PDA

View Full Version : Karta kredytowa – pułapka czy źródło korzyści dla posiadacza? - komentarze


prawie_senior
08-09-2009, 09:48
Komentarz do artykułu: Karta kredytowa – pułapka czy źródło korzyści dla posiadacza? (http://www.senior.pl/98,0,Karta-kredytowa-8211-pulapka-czy-zrodlo-korzysci-dla-posiadacza,6992.html)
--------------------
Tak, szczególnie polecam uwadze opłaty i prowizje i przestrzegam przed wypłatami kartą kredytową gotówki z bankomatu.
Proponuję, jeśli już ktoś ma kartę kredytową, traktować ja jako "ostatnia deskę" ratunku lub korzystać z niej jeśli wiemy że będziemy w przyszłym miesiącu w stanie spłacać zadłużenie.
Pieniądze z karty kredytowej są jednym z najdroższych oprócz pożyczki gotówkowej, źródeł finansowania.

Lila
08-09-2009, 10:25
Niemniej miło je posiadać.:)
Z bankomatu nie korzystam ,od czasu gdy pożarł mi kartę.

Mar-Basia
08-09-2009, 10:31
Komentarz do artykułu: Karta kredytowa – pułapka czy źródło korzyści dla posiadacza? (http://www.senior.pl/98,0,Karta-kredytowa-8211-pulapka-czy-zrodlo-korzysci-dla-posiadacza,6992.html)
--------------------
Tak, szczególnie polecam uwadze opłaty i prowizje i przestrzegam przed wypłatami kartą kredytową gotówki z bankomatu.
Proponuję, jeśli już ktoś ma kartę kredytową, traktować ja jako "ostatnia deskę" ratunku lub korzystać z niej jeśli wiemy że będziemy w przyszłym miesiącu w stanie spłacać zadłużenie.
Pieniądze z karty kredytowej są jednym z najdroższych oprócz pożyczki gotówkowej, źródeł finansowania.

Najlepszy sposob na "swieza" gotowke w czasie podrozy jest karta kredytowa. Kto w dzisiejszych czasach podrozuje z gotowka? Warunek - konto bankowe powinno miec wystarczajaca prowizje - inaczej klapa!!!!

Lila
08-09-2009, 10:35
No właśnie.
Od dawna nie zdarza mi się gotówka za cokolwiek.
Tylko ....mam problem z PIN-ami.
Niby zapisuję w telefonie, ale jak siadła mi bateria, to był problem.
Jak sobie z tym radzicie?

Mar-Basia
08-09-2009, 10:44
No właśnie.
Od dawna nie zdarza mi się gotówka za cokolwiek.
Tylko ....mam problem z PIN-ami.
Niby zapisuję w telefonie, ale jak siadła mi bateria, to był problem.
Jak sobie z tym radzicie?

Proste, poprostu ten sam kod wszedzie, na moich i meza kartach. Zapisuje go w etui slonecznych okularow, ktore mam zawsze w torbie.;)

Lila
08-09-2009, 11:05
No nie da się..
PIN mi bank przysyła.
Poza tym korzystam z karty 'benzynowej' wydanej przez Shell.
Wszystko mam w telefonie.

Mar-Basia
08-09-2009, 11:52
No nie da się..
PIN mi bank przysyła.
Poza tym korzystam z karty 'benzynowej' wydanej przez Shell.
Wszystko mam w telefonie.

Kazdy PIN mozna zmienic na inny. Tak zrobilismy i mamy swiety spokoj z "zapominaniem".;)

tadeusz50
08-09-2009, 16:10
Proste, poprostu ten sam kod wszedzie, na moich i meza kartach. Zapisuje go w etui slonecznych okularow, ktore mam zawsze w torbie.;)
Basiu, Marbello,czy zdajesz sobie sprawę co podałaś. Ten sam PIN do wszystkich Waszych kart i gdzie jest zapisany. Nie daj Boże aby ktoś ukradł etui i karty. W podróży używasz kart kredytowych czy płatniczych? Jest różnica pomiędzy nimi przynajmniej w Polsce.

Lila
08-09-2009, 16:37
Basiu, Marbello,czy zdajesz sobie sprawę co podałaś. Ten sam PIN do wszystkich Waszych kart i gdzie jest zapisany. Nie daj Boże aby ktoś ukradł etui i karty. W podróży używasz kart kredytowych czy płatniczych? Jest różnica pomiędzy nimi przynajmniej w Polsce.

Tadeusz, spokojnie..:D
Nawet nie wiesz, jak wygląda Marbella i ile ma par okularów.:D
Ja mam wszystko w telefonie i konia z rzędem temu, kto znalazłby PIN-y w spisie kontaktów. Dawno zdążyłabym zablokować wszystko.

tadeusz50
08-09-2009, 16:45
Tadeusz, spokojnie..:D
Nawet nie wiesz, jak wygląda Marbella i ile ma par okularów.:D
Ja mam wszystko w telefonie i konia z rzędem temu, kto znalazłby PIN-y w spisie kontaktów. Dawno zdążyłabym zablokować wszystko.
Lilu, może Marbella ma i pewnie tak jest dużo różnych okularów, wątpliwości wzbudził u mnie ten sam PIN, zapisanie w książce telefonicznej oczywiście jest dość często praktykowane pod jakimś powiedzmy nieznanym zupełnie osobnikiem. i można go wpisać dowolnie z przodu z tyłu.

Alsko
08-09-2009, 16:50
W kontaktach telefonicznych nikt nie znajdzie. Ale po kie licho komplikować sobie życie kilkoma PINami?
Natychmiast po otrzymaniu zmieniam. Jeden do wszystkiego, nie tylko związanego z płatnościami :)

Lila
08-09-2009, 16:57
W kontaktach telefonicznych nikt nie znajdzie. Ale po kie licho komplikować sobie życie kilkoma PINami?
Natychmiast po otrzymaniu zmieniam. Jeden do wszystkiego, nie tylko związanego z płatnościami :)

Jak zmieniasz?
Na kilku kartach z różnych banków.

Alsko
08-09-2009, 17:04
Jak zmieniam? To było dawno, nie wiem, czy zapamiętałam dokładnie. Przysyłają kartę i PIN. Trzeba aktywować kartę podanym PINem, zaraz potem można zmienić.
Największy jest ambaras z trafieniem na nie zajęty przez kogoś. Miałam szczęście :)
A ponieważ PINów żadają, gdzie się da, np. w rozmowach z operatorem Internetu, w zdalnym sprawdzaniu r-ków itp. - opłaca się ten trud.
PS Teraz mam do czynienia z jednym bankiem. Ale udawało mi się to w przeszłości z dwoma bankami, kart w sumie były cztery sztuki.
Z kilkoma bankami nie miałam do czynienia ;)

Lila
08-09-2009, 17:12
Jak zmieniam? To było dawno, nie wiem, czy zapamiętałam dokładnie. Przysyłają kartę i PIN. Trzeba aktywować kartę podanym PINem, zaraz potem można zmienić.
Największy jest ambaras z trafieniem na nie zajęty przez kogoś. Miałam szczęście :)
A ponieważ PINów żadają, gdzie się da, np. w rozmowach z operatorem Internetu, w zdalnym sprawdzaniu r-ków itp. - opłaca się ten trud.

Ha, spryciulo !!:D
Wcale na to nie wpadłam.

tadeusz50
08-09-2009, 17:17
Alsko
Największy jest ambaras z trafieniem na nie zajęty przez kogoś. Miałam szczęście
Przecież PIN jest czterocyrfowy i musi się powtarzać wielokrotnie to tylko 10 000 kart. Współgra z daną kartą. Nie mam problemu mam dwie jedną płatniczą z konta drugą kredytową do konta internetowego też inny kod. Na pamięć jeszcze nie narzekam.

Alunia
08-09-2009, 17:19
Tylko raz uaktywniłam kartę kredytową w jednym z banków. Jeden raz i ostatni. Oprocentowanie złodziejskie. Banki oczekują minimalnych spłat, co wielu cieszy. Radość jest złudna, bo niespłacona reszta nabija kolosalne odsetki. Niby każdy wie ile to kosztuje, ale rzeczywistość wydłuża oblicza :rolleyes: .
Najzłośliwsze haczyki tkwiły w
- rzekomo darmowej karcie, którą przy rezygnacji i tak należało opłacić,
- a termin rezygnacji możliwy - z terminem wypowiedzenia kilkunastotygodniowym.
Pozbyć się tej małpy nie mogłam, bo ciągle jakieś groszowe odsetki zostawały.

Alunia
08-09-2009, 17:20
Najlepszy sposob na "swieza" gotowke w czasie podrozy jest karta kredytowa. Kto w dzisiejszych czasach podrozuje z gotowka?

Na to są najlepsze karty bankomatowe, nie kredytowe.
Nie wiem czy mówimy o tym samym Marbellko?

Pani Slowikowa
08-09-2009, 17:25
Komentarz do artykułu: Karta kredytowa – pułapka czy źródło korzyści dla posiadacza? (http://www.senior.pl/98,0,Karta-kredytowa-8211-pulapka-czy-zrodlo-korzysci-dla-posiadacza,6992.html)
--------------------
Tak, szczególnie polecam uwadze opłaty i prowizje i przestrzegam przed wypłatami kartą kredytową gotówki z bankomatu.
Proponuję, jeśli już ktoś ma kartę kredytową, traktować ja jako "ostatnia deskę" ratunku lub korzystać z niej jeśli wiemy że będziemy w przyszłym miesiącu w stanie spłacać zadłużenie.
Pieniądze z karty kredytowej są jednym z najdroższych oprócz pożyczki gotówkowej, źródeł finansowania.



Eeee tam!! co za przesada!! Ja place wszystko karta. U nas nie jest wymagany zaden PIN.. jedynie do telefonowania z publicznych telefonow ktorych i tak malo sie uzywa.

Jezeli cos sie chce kupic przez telefon to podaje sie numerek asekurujacy i juz.. Nawet karta nieraz jest niepodpisana i tez moze byc zaakceptowana.

Poza tym w Stanach duzo tez operuje sie czekami ewentualnie..
Gotowka jest w zaniku... Potrafie przezyc 2 tygodnie z 5$ w kieszeni w gotowce.

Lila
08-09-2009, 17:25
Alsko

Przecież PIN jest czterocyrfowy i musi się powtarzać wielokrotnie to tylko 10 000 kart. Współgra z daną kartą. Nie mam problemu mam dwie jedną płatniczą z konta drugą kredytową do konta internetowego też inny kod. Na pamięć jeszcze nie narzekam.

Tadziu,ja Ci wyrecytuję jednym tchem większość dat z historii Polski, ale PIN-y dla mnie to przekleństwo.
Mam 3 karty z różnych banków + karta z Shella + PIN-y do dwóch mieszkań mojej córki, w Krakowie i Warszawie.
Nie pamiętam ANI JEDNEGO.

PIN-y do telefonów, to też inna bajka.:D

Alsko
08-09-2009, 17:28
Na pamięć jeszcze nie narzekam. A czy ja narzekam? Nie lubię sobie utrudniać życia. Ono samo to robi z upodobaniem.
Nie masz problemu? I bardzo dobrze! :)

PS PIN telefoniczny też ten sam, o!

Pani Slowikowa
08-09-2009, 17:38
PIN-y do dwóch mieszkań mojej córki, w Krakowie i Warszawie.



PINy do mieszkan?? To znaczy numery do otwarcia drzwi chyba??

Lila
08-09-2009, 17:40
PINy do mieszkan?? To znaczy numery do otwarcia drzwi chyba??
Tak, do drzwi.:mad: psiakość..nie wiem po co, skoro siedzi ochrona.:mad:

Pani Slowikowa
08-09-2009, 17:45
Tak, do drzwi.:mad: psiakość..nie wiem po co, skoro siedzi ochrona.:mad:


Moze ochrona taka hmmm starszawa jest raczej??

Nie ktorym ochroniarzom to nawet ja dalabym rade..:rolleyes:

Lila
08-09-2009, 17:47
Moze ochrona taka hmmm starszawa jest raczej??

Nie ktorym ochroniarzom to nawet ja dalabym rade..:rolleyes:

Eee to nie o to chodzi.:)

amelia
08-09-2009, 19:45
Oczywiscie jestem posiadaczka takowej, ale korzystam z niej wylacznie do tranzakcji internetowych.
Korzystam z kart platniczych a platnosci dokonuje przez internet.
I oczywiscie zawsze dbam o terminowe splaty.
Karta kredytowa z przedluzonym terminem platnosc np 52 dni jest duzym udogodniem, pod warunkiem ze pilnuje sie terminow platnosci i..... posiada sie zdrowy rozsadek.

PIN ustalam sama na zasadzie jakichs skojarzen.

A ostatnio troche dorabiam i zaczelam znowu chodzic z zywa gotowka

Mar-Basia
08-09-2009, 22:04
Na to są najlepsze karty bankomatowe, nie kredytowe.
Nie wiem czy mówimy o tym samym Marbellko?

Aluniu, mysle, ze termin wlasciwy jest karta kredytowa, to tak sie u nas nazywa. Np VISA, Amexo card, mozna nimi wszystko placic (hotele, wydatki w sklepie, bilety lotnicze......), pobierac pieniadze w bankomacie. Poniewaz duzo podrozujemy i "cashu" nie wozimy za duzo ze soba, w kazdym kraju (nawet w Afryce) bierzemy pieniadze karta VISA czy Amexo - obojetnie jak ja nazwiemy. Sa rozne "rangi" tych kart Golden (Zlote) , Siver (Srebrne).....Premium i plafony kazdej karty sa odpowiednie. Ale jak wyjezdzamy gdzies na dluzej informujemy bank i podwyzszamy "plafon" wydatkowy.

"Kredytu" nie bierzemy, bo co miesiac wszystkie wydatki miesieczne z karty sa autumatycznie placone z naszego konta bankowego, poprostu taka opcje wybralismy, bo nie lubimy jakichkolwiek kredytow.

Na kazdej karcie mozna dowolnie zmienic PIN, robi sie to w bankomacie w kraju w ktorym jest bank, ktory wydal karte.

Telefon mam bez PINu, bo to dla za duzo do pamietania. Jedyny klopot to kody do bram wejsciowych domu jak sie ma gdzies mieszkanie. I tu sie zgodze, ze to jest urwanie glowy.

destiny
08-09-2009, 22:15
Wszystkie karty bankowe są z założenia debetowe. Obojętne, czy to będzie Visa czy jakiś Master...Istotnym jest, czy to karta tylko płatnicza, czy kredytowa. Należy to uwzględniać podczas korzystania z takich kart, gdyż konsekwencje finansowe są poważne.

jakempa
08-09-2009, 22:57
A ja korzystam tylko z karty kredytowej, płatniczej wogole nie mam, wszędzie płacę tą kartą i korzystalam z niej nawet na arabskich sukach, płacącza granicą stwierdziłam, ze zawsze przelicznik był korzystniejszy niż waluta kupiona w kantorze, bo brany jest kurs międzybankowy, raz w miesiącu po otrzymaniu wyciągu spłacam w całości z konta, więc bank na mnie nie zarobi, a zdarza się że z ich pieniędzy korzystam 54 dni bezprocentowo,a moje na koncie procentują, taką kartę mam od chwili kiedy mój bank ją wprowadził i jestem zadowolona

Mar-Basia
08-09-2009, 23:41
A ja korzystam tylko z karty kredytowej, płatniczej wogole nie mam, wszędzie płacę tą kartą i korzystalam z niej nawet na arabskich sukach, płacącza granicą stwierdziłam, ze zawsze przelicznik był korzystniejszy niż waluta kupiona w kantorze, bo brany jest kurs międzybankowy, raz w miesiącu po otrzymaniu wyciągu spłacam w całości z konta, więc bank na mnie nie zarobi, a zdarza się że z ich pieniędzy korzystam 54 dni bezprocentowo,a moje na koncie procentują, taką kartę mam od chwili kiedy mój bank ją wprowadził i jestem zadowolona

No wlasnie!!!!! Na mnie tez bank nie zarabia, bo wszystkie wydatki sa automatycznie pokryte pod koniec miesiaca z konta i mam prawo 15 dni do reklamacji.

Janczar
08-09-2009, 23:51
Na karty kredytowe nie dałem się naciągnąć. :D
Zresztą tu w małych miejscowościach sklepiki najczęściej nie honorują kart. Tak więc płacę prawie wszędzie gotówką.
Posiadam dwie karty płatnicze i ich PIN pamiętam. :) chociaż bardzo rzadko z nich korzystam.

Mamy z żoną jednakowe PIN do komórek.
Najwięcej kłopotów miałem z zapamiętaniem haseł i loginów do internetowych kont bankowych, stron internetowych i zabezpieczenia służbowego komputera. Drzwi zamykane na kluczyk więc nie ma problemów. ;)
Te wszystkie numery są zakodowane w główce. Niektóre zapisane dodatkowo w zamykanym miejscu.

tadeusz50
09-09-2009, 06:59
Kilka miesięcy temu miałem małą przygodę z karta kredytową. Spłaciłem zaciągnięty kredyt w ostatnim dniu przed terminem płatności przelewem z konta internetowego. Niestety operacje między bankowe trochę potrwały i zostałem obciążony odsetkami, co prawda niewielkimi bo kwota była niewielka. Od tej pory spłacam zadłużenie z wyprzedzeniem co najmniej dwóch dni.

KKangaroo
21-09-2009, 22:02
Cześć. Do komórek jest aplikacja - sejf. Do sejfu też jest PIN:rolleyes: Mam 2 karty do dwóch kont bankowych w zasadzie pamiętam ale w chwilach silnego wzburzenia emocjonalnego zdarzyło się poblokować konta. Nigdzie nie mam zapisanych, tak apropos pamiętania to pamiętam setki setki haseł w necie a nie pamiętam co mówiłem godzinę temu;)