PDA

View Full Version : Audiobook – nowy sposób na poznawanie literatury - komentarze


amelia
12-09-2009, 13:53
Komentarz do artykułu: Audiobook – nowy sposób na poznawanie literatury (http://www.senior.pl/121,0,Audiobook-8211-nowy-sposob-na-poznawanie-literatury,7044.html)
--------------------
Polecam. Fantastyczna sprawa, zwlaszcza jak oczy juz nie te.
Aktualnie slucham "Zbrodnie i Kare"

bronczyk
12-09-2009, 21:57
A ja tradycyjnie. Ma być na papierze. Wtedy można smakować poszczególne zdania. Cieszyć się słowem. Wracać do pewnych fragmentów. Jestem tylko ja i świat powieściowy.

amelia
13-09-2009, 14:24
A ja tradycyjnie. Ma być na papierze. Wtedy można smakować poszczególne zdania. Cieszyć się słowem. Wracać do pewnych fragmentów. Jestem tylko ja i świat powieściowy.

Ja tez ciagle czytam, ale sa sytuacje gdy czytanie jest niemozliwe, a sluchac mozna.
Moje corki pokochaly czytanie wlasnie poprzez sluchanie.
"Mikolajka" fantastycznie czytala Irena Kwiatkowska, "Trzech panow w lodce..." Wojciech Pokora, "Buszujacego w zbozu" - nie pamietam kto, ale to bylo fantastyczne, nie wiem czy w Trojce jeszcze ktos czyta, ale wtedy to byly uczty, sluchala tego cala rodzina i dzieci do dzisiaj wspominaja to jak cos dobregho ze swojego dziecinstwa.
Warto sprobowac.

bronczyk
13-09-2009, 21:03
Lektury lubimy te same. Ja jednak jak czytam to "widzę", a jak słucham to przyjmuję informacje. To ta różnica.
A my sobie kiedyś też czytaliśmy. Tzn. ja czytałam. Tym sposobem znienawidzona przez mojego męża szkolna lektura zyskała należny splendor w jego oczach. Kiedyś nawet zaproponował mi umycie nóg, tylko żebym szybciej rozpoczęła dalsze czytanie Potopu. Tak się biedak martwił o Kmicica.

Anilah
13-09-2009, 21:38
Bez książki nie wyobrażam sobie życia. Alu tu jestem "konserwą" tylko czytać, słuchać to lubię i to bardzo ale muzyki.Z książką mogę iść do parku, zabrać na wszystkie wyjazdy, poleżeć z nią w łóżku i to jest to.A po za tym lubię na nią patrzeć, a mam ich pełne półki...często po latach do nich wracać...traktuje je jak przyjaciela..

jakempa
13-09-2009, 21:52
Ja też lubię czytać, jestem wzrokowcem i czytajac widzę wszystkie opisywane sytuacje, słuchając nie bardzo umiem uruchomić w taki sposób swojej wyobraźni , jak przy czytaniu, poza tym interpretacja słowna czytającego nie zawsze jest zgodna z moją wizją czytanego i słuchanego np,tego samego fragmentu powiesci

bronczyk
14-09-2009, 21:28
Jednak jesteśmy tradycjonalistki. Ja nawet nie próbuję czytać książek w komputerze. Szelestu kartek mi brak.

Mag
14-09-2009, 21:32
A ja sądzę, że jeśli coś przybliża nam literaturę, to cokolwiek by to było, niech będzie :)

Anilah
14-09-2009, 21:44
Jednak jesteśmy tradycjonalistki. Ja nawet nie próbuję czytać książek w komputerze. Szelestu kartek mi brak.Halinko!!! Ja tak samo myślę jak Ty. Muszę ją dotknąć, zabrać ze sobą, poczytać nawet w autobusie..

Zdzisia
15-09-2009, 07:56
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić słuchania książki przy prasowaniu czy obieraniu ziemniaków.Uwielbiam czytać już wieczorkiem w łóżku lub po południu polegując na kanapie.Lubię przewracać kartki i czytając wyobrażać sobie postaci i sytuacje.Dopóty oczy pozwalają będę czytała tradycyjnie.Ale póżniej? Kto wie? Myślę,że dobrze,że istnieje i taka możliwość.

Kundzia
15-09-2009, 12:59
Kiedyś i mnie się wydawało,że nie jest to możliwe bym mogła rzyć bez czytania książek,była to moja pasja.Z czasem okazało się,że niestety ,nie mogę czytać tak często jak bym chciała..Początkowo słuchałam książek z kaset,trudno mi się było przyzwyczaić,bo i sprzet duży,niewygodny,nawet małe odtwarzacze.Dziś słucham książek na mp3,małe poręczne,można zabrać wszędzie.Jest coraz więcej wspaniale czytanych przez czołowych aktorów książek,które z przyjemnością się słucha.Słuchając nawet ju z wcześniej kiedyś czytaną książkę,można "dostrzec"sytuacje,które jakimś cudem umknęły podczas czytania.Sama zgromadziłam już ponad 2000 książek w formie audioboków i słucham w zależności od nastroju czy humoru.

Anilah
15-09-2009, 21:20
Jaką metodę wybieramy to nasz wybór ale najważniejsze że lubimy i kochamy książki i to się tylko liczy.Życzę wszystkim samych wspaniałych powieści...

wuere'le
15-09-2009, 21:40
Nie potrafię uważnie słuchać, nie potrafię skupić uwagi na tekście płynącym z czegokolwiek.
Lubie czytać tekst, wiedzieć literki i sam odbierać ewentualne wrażenia słuchowe, wynikające z tekstu, sugerujące odpowiednie brzmienie. Tak więc powieści dźwiękowe są bardzo dobrym i pożądanym produktem, dla ludzi, którzy z różnych powodów czytać nie mogą.

betruta
30-01-2013, 12:20
Heej wszystkim Czytaczom!
Sorki że tak włażę nieproszona ale jestem początkująca i temat mnie interesuje.
Również nie wyobrażam sobie ksiązki bez ksiązki, bez moderowania postaci w własnej wyobrażni a przede wszystkim (wiem że jest wiele wskazań na nie) bez pojadania czegoś dobrego w trakcie czytania.
Pozdrowionka

Astra
30-01-2013, 13:26
Witam!
Od dziecka czytam zawzięcie książki.
Mój zawód był z nimi związany.
Dzisiaj jestem w 100% zwolenniczką audiobooków.
Ze względu na wzrok i wygodę, oraz dostęp do książek, których nie ma w bibliotece.
Audiobook, wgrywam sobie na mp3. Słucham w łóżku przed spaniem, rano i nieraz w nocy, gdy sen nie nadchodzi.
Często w kuchni, przy garach lub na spacerze...
Mam ulubionych lektorów, którzy nie tylko przekazują treść, ale świetnie ją interpretują i wtedy czuję się jak w teatrze.
Obraz tworzy się w mojej wyobraźni.
Podwójne przeżycie.
Często audiobook, przeplatany jest piosenkami...zazwyczaj przy biografiach piosenkarzy, muzyków...
Świetna sprawa :) :)

OLEŃKA
30-01-2013, 15:07
Ja też uwielbiam czytać, ale w prezencie dostałam 3 części audioksiążki pt.KWIATY NA PODDASZU, PŁATKI NA WIETRZE I A JEŚLI CIERNIE,polecam!Od czasu do czasu warto też czegoś posłuchać,rewelacja.Lubię malować więc dwie czynności wykonywałm na raz
Pozdrawiam i polecam audioksiążkę.

betruta
01-02-2013, 16:36
Hej Astro!
Muszę sprobować, chociaż wydaje mi się że to nie to.
Piszesz, że byłaś zawodowo związana z księgarstwem? CCIekawe, bo ja przez wiele lat byłam księgarzem i bardzo lubiałam swoją pracę a klienci (a było to w czasach kiedy księzka była towarem poszukiwanym i poniekąd reglamentowanym (sic!) twierdzili że jestem własciwym człowiekiem na włąsciwym miejscu, co 'niechwalący' uwazam za najwyższą pochwałe.
Pozdrawiam cieplutko

betruta
01-02-2013, 16:39
Tyż prowda! :))
Pozdrawiam