PDA

View Full Version : Kochać "inaczej".. co przez to rozumiesz..?


Konto usunięte
30-09-2009, 10:06
Kochający inaczej budzą w nas różne emocje... najczęściej negatywne... Takie już mamy społeczeństwo, że wszystko co inne, jest głupie, złe, grzeszne i godne pogardy. Co się dzieje, gdy dowiadujemy się, że członek naszej rodziny nie jest taki, jak sobie życzymy? Czy nagle zmieniamy poglądy czy też wali nam się świat..?

Basia.
30-09-2009, 10:24
Kochający inaczej budzą w nas różne emocje... najczęściej negatywne... Takie już mamy społeczeństwo, że wszystko co inne, jest głupie, złe, grzeszne i godne pogardy. Co się dzieje, gdy dowiadujemy się, że członek naszej rodziny nie jest taki, jak sobie życzymy? Czy nagle zmieniamy poglądy czy też wali nam się świat..? gdyby ktoś z mojej rodziny "kochał inaczej" małe dzieci czyli był pedofilem mój świat by się zawalił, nie mogłabym tolerować takiej inności, gdyby ktoś z mojej rodziny był zdolny tylko do kochania osoby tej samej płci nie robiłabym z tego dramatu i nie zmieniłabym swoich poglądów. Nie potępiam gejów i lesbijek bo niby dlaczego, pedofilom mówię NIE.

Bianka
30-09-2009, 10:41
Myślę, że Bogda ma na myśli miłość do osoby tej samej płci. Ja tego nie rozumiem, więc nie oceniam. Znam człowieka, który zmienił płeć i poczuł się szczęśliwy.

Rażą mnie demonstracje gejów i lesbijek na ulicach miasta, uważam je za niesmaczne. Sądzę też, że gdyby nie te demonstracje, ludzie wcale nie interesowaliby się "kochającymi inaczej". Naprawdę, każdy ma tyle własnych spraw i tyle jest ciekawych rzeczy wokół, że nie ma potrzeby włazić z butami do czyjegoś intymnego życia.

Basia.
30-09-2009, 10:47
Myślę, że Bogda ma na myśli miłość do osoby tej samej płci. Ja tego nie rozumiem, więc nie oceniam. Znam człowieka, który zmienił płeć i poczuł się szczęśliwy.

Rażą mnie demonstracje gejów i lesbijek na ulicach miasta, uważam je za niesmaczne. Sądzę też, że gdyby nie te demonstracje, ludzie wcale nie interesowaliby się "kochającymi inaczej". Naprawdę, każdy ma tyle własnych spraw i tyle jest ciekawych rzeczy wokół, że nie ma potrzeby włazić z butami do czyjegoś intymnego życia.
Demonstracje też mnie wkurzają, znam parę gejów żyjących w związku od wielu lat, mieszkają razem, rodzice zaakceptowali ten układ, odwiedzają swoich synów.

Nika
30-09-2009, 10:53
Trudno powiedzieć,jak człowiek zachowałby się w danej sytuacji,dopóki się w niej nie znajdzie.Gdyby moje dziecko poczuło ,że kocha osobę tej samej płci, na pewno byłoby mi przykro,ale zaakceptowałabym ten fakt z ciężkim westchnieniem.Nie ma we mnie wrogości do gejów i lesbijek,ale podobnie jak pozostałe koleżanki nie lubię manifestacji pewnych zachowań.

Mavronka Freydis
30-09-2009, 10:55
Nie potępiam gejów i lesbijek bo niby dlaczego, pedofilom mówię NIE. Homoseksualizm jest pomylka natury, ktora w swoim zamysle zaprogramowala zycie w kierunku prokreacji. Inaczej jest z seksualnymi wynaturzeniami, ktore sa powaznym zagrozeniem dla spoleczenstwa. Wszystkie dewiacje maja podloze psychiczne i jak dotad nie wymyslono na nie lekarstwa. Jedyna dostepna metoda obrony przed zboczencami to jest izolacja takich osob.

Bianka
30-09-2009, 11:01
Trudno powiedzieć,jak człowiek zachowałby się w danej sytuacji,dopóki się w niej nie znajdzie.Gdyby moje dziecko poczuło ,że kocha osobę tej samej płci, na pewno byłoby mi przykro,ale zaakceptowałabym ten fakt z ciężkim westchnieniem.
Ja też. Bo z tego powodu moje dziecko nie przestałoby być w dalszym ciągu moim dzieckiem.

Mar-Basia
30-09-2009, 11:07
Wszystkie dewiacje maja podloze psychiczne i jak dotad nie wymyslono na nie lekarstwa. Jedyna dostepna metoda obrony przed zboczencami to jest izolacja takich osob.

Integracja, i jeszcze raz integracja, zadna izolacja.:confused:

Nika
30-09-2009, 11:09
Bianko, to własnie miałam na myśli...chwała Bogu,że zarówno córcia jak i syn nie sprawili mi takiej niespodzianki.W cichości ducha liczę na wnuki!

Bianka
30-09-2009, 11:22
Niko, wnuki na pewno będą w swoim czasie i będą wspaniałe, a Ty będziesz z nich dumna :)

tadeusz50
30-09-2009, 11:25
Integracja, i jeszcze raz integracja, zadna izolacja.:confused:
Choć w wielu poglądach różnimy się bardzo, w tym wypadku myślę tak samo. Integrujmy się a gejami i lisbijkami.
Pedofilom precz.

Alunia
30-09-2009, 11:41
Choć w wielu poglądach różnimy się bardzo, w tym wypadku myślę tak samo. Integrujmy się a gejami i lesbijkami.
Pedofilom precz.

Zgoda Tadeuszu. Niby wszystko jest ok, toleruję....
Integruję...tzn. dołączam? No nie....
A potem i tak mam mieszane uczucia gdy wyobraźnia
się uaktywnia.... w kwestii intymnej.
Cóż. Tak mam.

Konto usunięte
30-09-2009, 12:07
Zakładając ten wątek byłam nieprecyzyjna. Nie chodzi mi o zboczenia typu pedofilia, zoofilia, nekrofilia czy inne wynaturzenia, lecz o orientacje seksualne, do których trudno się przyznać (nawet przed samym sobą), a które tak chętnie utożsamiamy ze zboczeniem.
Może odrzucamy bo nie rozumiemy...?
Dlaczego heteroseksualizm jest postrzegany jako jedyny właściwy, a pozostałe 4 to "odchyły"...?

Mavronka Freydis
30-09-2009, 12:18
...A potem i tak mam mieszane uczucia gdy wyobraźnia
się uaktywnia.... w kwestii intymnej. Cóż. Tak mam.
W intymnosci wyobraznia odgrywa duza role. Tym wlasnie roznimy sie od zwierzat, ktore prokreuja bez degustacji.

Mavronka Freydis
30-09-2009, 12:24
Integracja, i jeszcze raz integracja, zadna izolacja.:confused: Mialam na mysli dewiantow seksualnych, z ktorymi nie mozna sie integrowac ze zrozumialych przyczyn. A nie homoseksualistow.

Mar-Basia
30-09-2009, 12:27
Mialam na mysli dewiantow seksualnych, z ktorymi nie mozna sie integrowac ze zrozumialych przyczyn. A nie homoseksualistow.

Sorki, pewnie zle zrozumialam. Ale wsrod tych "dewiantow" jest grupa uleczalna i wlasnie tych nalezy integrowac.

basialwica
30-09-2009, 12:38
Nie wiem jakbym zareagowała na widok mojej córki z dziewczyną... Dalej byłaby moja córką to na pewno, ale czy bym ją zrozumiała ? Całe szczęście, że tak nie jest i mam wnuczki.
Widziałam chłopców całujacych sie na ulicy, dziewczyny przytulone i chociaż jestem tolerancyjna, ale ten widok nie był apetyczny.
W naszej kulturze takie widoki się nie przyjmują a geje i lisbijki są szykanowane.
Holandia - przyjmuje wszystkich , którzy kochaja inaczej i tam wszyscy sa szczęśliwi.

Mavronka Freydis
30-09-2009, 12:42
... jest grupa uleczalna i wlasnie tych nalezy ich integrowac.
O tak, ja naprzyklad widze fetyszystow w salonach z damska bielizna. Ktoz bowiem lepiej od nich potrafi ja tak wyeksponowac. :)

Mar-Basia
30-09-2009, 13:06
O tak, ja naprzyklad widze fetyszystow w salonach z damska bielizna. Ktoz bowiem lepiej od nich potrafi ja tak wyeksponowac. :)

Hihihih, a wedlug mnie najlepszymi fryzjerami sa panowie, ktorzy lubia panow. ;)

Malgorzata 50
30-09-2009, 13:42
Dla mnie tak ,jak dla większości, "inna miłość" krzywdząca innych- to nie miłość a zboczenie , i nie ma "dobrych pedofilów" .Natomiast miłość homo to po prostu zwykła miłość i nie oceniam ,nie mam wątpliwości co by było gdyby...wnuki nie sa marzeniem mojego życia np. Po prostu przyjmuje do wiadomości ,ze ludzie kochają innych ludzi bez względu na ich płeć.A milośc może być dobra lub zła ,dobrze lub źle ulokowana ,przynosić szczęście albo cierpienie w wersji i homo i hetero.
Jesli chodzi o własne dzieci -jestem szczęsliwa kiedy słyszę "życie jest piękne" i jest mi dokładnie obojętne jakiego powodu

Uka
30-09-2009, 14:22
Przyjąć do wiadomości to nie problem, znacznie gorzej z akceptacją...

Malgorzata 50
30-09-2009, 15:25
Opuściłam jedno słowo -przyjmuję do akceptujacej wiadomości.Czyli uznaję i nie mam do tego stosunku en block -lubię lub nie lubię indywidualnych ludzi nie wnikając w ich orientację a raczej przyjmując takową do wiadomości po prostu-jeśli wyniknie ten temat.

aktre
30-09-2009, 16:25
Raczej nie jestem homofobem ale nie czuję potrzeby integracji.
Piszę raczej bo słuchając cyklicznych audycji w TOK FM wyszło, że jestem jednak homofobem - ponieważ nie ma we mnie zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne.
Jakie jest Wasze zdanie na temat związku partnerskich i adopcji.

inka-ni
30-09-2009, 16:49
Jestem za,bo w domach dziecka pozają rózne strony życia.A odmiennosc plci to psychika,a nie nabyta wada.

Malgorzata 50
30-09-2009, 17:32
Ja tez inko .Podzielam w pełni twój pogląd .Orientacja nie jest zaraźliwa .A mówimy o związkach pełnych miłości i co to za różnica czy dziecko jest kochane przez pana i panią dwie panie czy dwóch panów.Najważniejsze ,że jest kochane

stanley47
30-09-2009, 17:49
Jakoś nie mogę wyobrazić sobie sytuacji gdzie kilkuletnie dziecko zastaje dwóch jegomościów baraszkujących pod jedną kołdrą.

Bianka
30-09-2009, 18:01
co to za różnica czy dziecko jest kochane przez pana i panią dwie panie czy dwóch panów.Najważniejsze ,że jest kochane
A jednak jest różnica. Nie mieszkamy na pustyni. Dziecko wcześniej czy później pójdzie np. do szkoły. Czy możecie sobie wyobrazić jego życie, gdy cała szkoła dowie się, że ma dwie mamusie albo dwóch tatusiów?
Poza tym czyta się, że orientacja jednak jest "zaraźliwa". Podobno wiele zależy od pierwszych kontaktów. Ta inna orientacja nie musi być wrodzona (takiej podobno jest niewielki procent), w większości przypadków jest nabyta.
Zainteresowanych odsyłam do książek z zakresu psychologii.
Sorry, Małgosiu, że znowu się z Tobą nie zgadzam. Po prostu tak jakoś wychodzi :)

tadeusz50
30-09-2009, 18:09
A jednak jest różnica. Nie mieszkamy na pustyni. Dziecko wcześniej czy później pójdzie np. do szkoły. Czy możecie sobie wyobrazić jego życie, gdy cała szkoła dowie się, że ma dwie mamusie albo dwóch tatusiów?
Poza tym czyta się, że orientacja jednak jest "zaraźliwa". Podobno wiele zależy od pierwszych kontaktów. Ta inna orientacja nie musi być wrodzona (takiej podobno jest niewielki procent), w większości przypadków jest nabyta.
Zainteresowanych odsyłam do książek z zakresu psychologii.
Sorry, Małgosiu, że znowu się z Tobą nie zgadzam. Po prostu tak jakoś wychodzi :)
Pewnie, masz rację. Łatka też się przyklei jak tatuś będzie mordercą a mamusia prostytutką. Nie wiem co lepsze? Dwoje rodziców jednej płci czy powyższy układ. A wtedy tatusiów pełna stodoła i jeszcze wrota się nie zamykają.

Bianka
30-09-2009, 18:23
Pewnie, masz rację. Łatka też się przyklei jak tatuś będzie mordercą a mamusia prostytutką. Nie wiem co lepsze? Dwoje rodziców jednej płci czy powyższy układ. A wtedy tatusiów pełna stodoła i jeszcze wrota się nie zamykają.
Może masz rację, Tadziu. Napisałam tylko to, co mi się wydaje. Dodam jeszcze, że z pewnością nie jest tak, że układy męsko-męskie czy damsko-damskie są idealne. "Oni" też nie zawsze są ze sobą do grobowej deski.
Poza tym myślę, że tatuś morderca i mamusia prostytutka, to nieszczęście dziecka, na które nikt nie ma wpływu. Można ewentualnie pozbawić rodziców praw rodzicielskich (też niezbyt prosta sprawa u nas). Natomiast oddanie dziecka parze gejów czy lesbijek - to już trochę inna sprawa. Dziecko nie ma tu nic do powiedzenia. O jego losie zadecydowali obcy ludzie.

tadeusz50
30-09-2009, 18:39
Bianko, załóżmy taką sytuację.
Gej czy lisbijka pobierają się pod wpływem środowiska nie tolerującego takich odstępstw. Mają dziecko. Po jakimś czasie dochodzą do wniosku, ze tak się nie da żyć, rozchodzą się i dziecko zostaje z tym o innych skłonnościach. Przecież nie można mu, jej odebrać praw rodzicielskich. Dalej wchodzi w związek z osobą tej samej płci i co odebrać dziecko? Z jakiego powodu. Inna sprawa kobieta zapładnia się in vitro i jak wyżej odebrać dziecko, poświęca się podstawia się facetowi i normalnie rodzi. Raczej brak podstaw by dziecko odebrać o ile tylko pozostałe sprawy tego nie spowodują. Znęcanie uzależnienie itd.

Bianka
30-09-2009, 18:46
Bianko, załóżmy taką sytuację.
Gej czy lisbijka pobierają się pod wpływem środowiska nie tolerującego takich odstępstw. Mają dziecko. Po jakimś czasie dochodzą do wniosku, ze tak się nie da żyć, rozchodzą się i dziecko zostaje z tym o innych skłonnościach. Przecież nie można mu, jej odebrać praw rodzicielskich. Dalej wchodzi w związek z osobą tej samej płci i co odebrać dziecko? Z jakiego powodu. Inna sprawa kobieta zapładnia się in vitro i jak wyżej odebrać dziecko, poświęca się podstawia się facetowi i normalnie rodzi. Raczej brak podstaw by dziecko odebrać o ile tylko pozostałe sprawy tego nie spowodują. Znęcanie uzależnienie itd.
Nie to miałam na myśli. Nie mówiłam o odbieraniu dziecka matce/ojcu, którzy, jak się później okazało, mają inną orientację seksualną. Przecież w dalszym ciągu jest to matka/ojciec i może naprawdę gorąco kochać swoje dziecko i być dla niego idealnym rodzicem. Choć przyznam, że jeżeli taki dorosły wchodzi w układ gejowski czy lesbijski, to sytuacja dziecka się komplikuje.
Dopóki małe, to nie rozumie, potem może być trudniej. Tym bardziej, że środowisko swoje zrobi. U nas to jednak nie jest normą.
Natomiast oddawaniu dziecka parze homoseksualnej (dziecka z domu dziecka) jestem przeciwna.

tadeusz50
30-09-2009, 18:58
Bianko
Natomiast oddawaniu dziecka parze homoseksualnej (dziecka z domu dziecka) jestem przeciwna.
Domy dziecka raczej wiemy jakie są, to są przechowalnie dzieci. Tak ja uważam byłem kiedyś zobaczyć, jako nastolatek chodziłem z dziewczyną z domu dziecka. Rozstaliśmy się ale nie chodziło wtedy o to, że jest z takiego domu. W przypadku pełnej adopcji też nie mam specjalnie wyrobionej opinii. Pewnie trzeba by sprawdzić sto razy jak to będzie wyglądać.

Bianka
30-09-2009, 19:11
Bianko

Domy dziecka raczej wiemy jakie są, to są przechowalnie dzieci. Tak ja uważam byłem kiedyś zobaczyć, jako nastolatek chodziłem z dziewczyną z domu dziecka. Rozstaliśmy się ale nie chodziło wtedy o to, że jest z takiego domu. W przypadku pełnej adopcji też nie mam specjalnie wyrobionej opinii. Pewnie trzeba by sprawdzić sto razy jak to będzie wyglądać.
A może w ogóle nie ma jedynej właściwej odpowiedzi? Może każda sytuacja jest inna?
Wiem przecież, że dom dziecka to też nie jest najlepszy wariant.
Nie potrafię uczciwie rozwiązać takiego problemu, tym bardziej, że osobiście nie stykałam się z takimi sprawami.

Pani Slowikowa
30-09-2009, 19:27
Kochający inaczej budzą w nas różne emocje... najczęściej negatywne... Takie już mamy społeczeństwo, że wszystko co inne, jest głupie, złe, grzeszne i godne pogardy. Co się dzieje, gdy dowiadujemy się, że członek naszej rodziny nie jest taki, jak sobie życzymy? Czy nagle zmieniamy poglądy czy też wali nam się świat..?


Gdyby, moje dziecko okazalo sie pedofilem bylabym w rozpaczy.. Na szczescie tak nie jest:rolleyes:

Konto usunięte
30-09-2009, 19:42
Gdyby, moje dziecko okazalo sie pedofilem bylabym w rozpaczy.. Na szczescie tak nie jest:rolleyes:
Wątek o pedofilach jest tutaj: http://www.klub.senior.pl/spoleczenstwo/t-pedofil-kolejarz-listonosz-krawiec-tapicer-i-inne-spolecznosci...-5443.html
Pedofil na miano kochającego inaczej nie zasługuje.

Pani Slowikowa
30-09-2009, 20:20
Niedawno w Californi wziely slub dwie strasze panie, dawno juz bedace ze soba. Dopiero teraz mogly zalegalizowac swoj zwiazek. Obydwie sa dobrze po 80 tce.

http://img96.imageshack.us/img96/4136/starelesbijki.jpg (http://img96.imageshack.us/i/starelesbijki.jpg/)

Lila
30-09-2009, 20:27
Ale po co im ślub, konkretnie?
Konkubunat nie wystarcza?

ps. sorki, nie czytałam wątku. Ale jestem przeciwko 'Paradzie Równości'.

Pani Slowikowa
30-09-2009, 20:51
Ale po co im ślub, konkretnie?
Konkubunat nie wystarcza?

ps. sorki, nie czytałam wątku. Ale jestem przeciwko 'Paradzie Równości'.


Dla mnie to tez farsa:confused:

Pewnie chodzi im o kase:rolleyes:

Malgorzata 50
30-09-2009, 20:56
Jakoś nie mogę wyobrazić sobie sytuacji gdzie kilkuletnie dziecko zastaje dwóch jegomościów baraszkujących pod jedną kołdrą. A możesz sobie wyobrazic kilkuletnie dziecko zastajace pana z panią baraszkujacych pod jedną kołdrą? Normalnie ludzie nie baraszkuja pod koldra w obecnosci dziecka a jesli to robia to wszystko jedno jakiej sa płci.Szok u dziecka identyczny

tadeusz50
30-09-2009, 21:01
A możesz sobie wyobrazic kilkuletnie dziecko zastajace pana z panią baraszkujacych pod jedną kołdrą? Normalnie ludzie nie baraszkuja pod koldra w obecnosci dziecka a jesli to robia to wszystko jedno jakiej sa płci.Szok u dziecka identyczny
Małgosiu przy dziecku to nie ale, dziecko mogło się obudzić i przydreptać z innego pokoju.:confused:

Malgorzata 50
30-09-2009, 21:04
Nie mam zamiaru dyskutować bo cię nie przekonam reprezentujecie tu jak jeden mąż strasznie jednostronne i dość stereotypowe podejście do sprawy ale mówimy o związkach pełnych miłości i dla mnie to jest obojętne jakie one są mówimy o dzieciach chcianych i kochanych i uważam,że nie ma znaczenia konfiguracja .Ale jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie nim w kraju nad Wisła nawet inteligentne osoby wyzbędą się stereotypów .

Malgorzata 50
30-09-2009, 21:07
Małgosiu przy dziecku to nie ale, dziecko mogło się obudzić i przydreptać z innego pokoju.:confused:
I co uważasz ,że dla kilkuletniego dziecka jest jakakolwiek różnica w zamieszaniu pod kołdrą jesli tam jest pan z panią czy pan z panem czy pani z panią ??? Bo ja nie sadze.Jesli to sa kochajacy się i owo dziecko rodzice -beda tlumaczyc zastana sytuacje w ten sam sposób-żeby jak najmniej przyniesc szkody dziecku.Proponuje wyjść poza ograniczenia stereotypami i pomysleć o tym o czym zaczelismy mówić czyli o miłości

Uka
30-09-2009, 21:09
Zgadzam się z Tobą Małgosiu !!!

tadeusz50
30-09-2009, 21:11
Małgosiu, żle mnie zrozumiałaś, oczywiście, że dla kilkuletniego dziecka to jest to samo, czy to pan z panią czyli mama z tatą czy dwie mamy lub dwóch tatusiów.

Pani Slowikowa
30-09-2009, 21:11
Nie mam zamiaru dyskutować bo cię nie przekonam reprezentujecie tu jak jeden mąż strasznie jednostronne i dość stereotypowe podejście do sprawy ale mówimy o związkach pełnych miłości i dla mnie to jest obojętne jakie one są mówimy o dzieciach chcianych i kochanych i uważam,że nie ma znaczenia konfiguracja .Ale jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie nim w kraju nad Wisła nawet inteligentne osoby wyzbędą się stereotypów .


Wiekszosc ludzi ma zakodowane pewne stereotypy..

np wszyscy kochamy zwierzeta ale tylko kotki i pieski a nikt nie lubi wezy czy myszy..
Ja np bardzo lubie myszki i mysle ze sa sliczne i madre i na dodatek bardzo muzykalne..
Co do wezy to jakos moja milosc nie jest taka wielka ale ucze sie jej.:) Wierzcie mi ze jezeli wezmie sie to zwierze do reki to nie jest takie jakie nam sie wydawalo.. Jest nawet bardzo mile.

To samo z naszymi stereotypami co do "innej milosci"

Po prostu wiekszosc ludzi jest heteroseksualna i takie zachowanie budzi w nich obrzydzenie.

BarbaraK
01-10-2009, 00:31
Bardzo często "kochający inaczej "szanują się bardziej niż typowe małżeństwa.
Równie często gdy małżeństwo się rozpada,dzieci wychowują mama z babcią,a jeżeli to by była ciocia to zdecydowanie nieduża różnica.

Mavronka Freydis
01-10-2009, 01:04
Ale po co im ślub, konkretnie?
Konkubunat nie wystarcza?
Moze to sa wierne katoliczki i chca wzajemna milosc wyznac przed oltarzem? Konkubinat zostawmy ksiezom, bo oni biedacy nie maja wyboru i musza zyc "na kocia lape". Oczywiscie jak chca sie nadal utrzymac w zawodzie.

Mavronka Freydis
01-10-2009, 02:04
... dla mnie to jest obojętne jakie one są mówimy o dzieciach chcianych i kochanych... Dyskusja o wychowywaniu dzieci przez homoseksualne pary zostala splycona i sprowadzona do poziomu lozka, gdzie dwa rozgrzane namietnoscia ciala zapominaja, ze patrzy na to wszystko pozostawony sobie samemu dzieciaczek.
Jestem przeciwna wychowywaniu dzieci przez homoseksualistow tylko dla tego, ze dziecko powinno dojrzewac w rodzinie gdzie sa zachowane prawidlowe wzorce zachowan obu partnerow. Wiele kobiet zastanawia sie po co poza chwila prokreacji potrzebny jest facet w domu? Najkrocej mozna powiedziec po to zeby byl. Dlatego, ze obecnosc tego osobnika wplywa korzystnie na rozwoj emocjonalny dziecka. Ktos zapyta, no a co z rodzinami patologicznymi? Homoseksualisci przeciez lepsi jak pijacy i bijacy. Ale to nie jest zaden argument, bo na tej zasadzie gwalciciel bedzie sie uszlachetnial tym, ze nie zabil swojej ofiary. Dziecko wychowane przez homoseksualistow bedzie mialo trudnosci w prawidlowej ocenie ludzkich zachowan. Oczywiscie dziecko wychowane przez dwie "mamy" znajdzie sie w lepszej sytuacji niz to wychowywane przez dwoch facetow, z ktorych jeden nasladuje w ruchach i mowie kobiete. Homoseksualisci stale przekonuja, ze sa normalna i odpowiedzialna spolecznoscia. Ale patrzac na ciotowatego faceta parodiujacego kobiete i krecacego sie w okolicy miejskiej toalety zaczynam miec watpliwosci. Nie rozumiem tez idei robienia parad rownosci. Wypiete posladki, obcisle spodenki i wyzywajace makijarze kojarza mi sie z parada seksu, a nie z rownoscia. Nie wyznaje purytanskich zasad i promuje seksualna wolnosc, ale nie w formie wyuzdanej. Dlaczego homoseksualisci nie promuja swojego wizerunku w innej niz parada formie?

emka46
01-10-2009, 08:36
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7097445,Awantura_o_dwoch_tatusiow.html?utm _source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1077743

Malgorzata 50
01-10-2009, 08:51
Dyskusja o wychowywaniu dzieci przez homoseksualne pary zostala splycona i sprowadzona do poziomu lozka, gdzie dwa rozgrzane namietnoscia ciala zapominaja, ze patrzy na to wszystko pozostawony sobie samemu dzieciaczek.
Jestem przeciwna wychowywaniu dzieci przez homoseksualistow tylko dla tego, ze dziecko powinno dojrzewac w rodzinie gdzie sa zachowane prawidlowe wzorce zachowan obu partnerow. Wiele kobiet zastanawia sie po co poza chwila prokreacji potrzebny jest facet w domu? Najkrocej mozna powiedziec po to zeby byl. Dlatego, ze obecnosc tego osobnika wplywa korzystnie na rozwoj emocjonalny dziecka. Ktos zapyta, no a co z rodzinami patologicznymi? Homoseksualisci przeciez lepsi jak pijacy i bijacy. Ale to nie jest zaden argument, bo na tej zasadzie gwalciciel bedzie sie uszlachetnial tym, ze nie zabil swojej ofiary. Dziecko wychowane przez homoseksualistow bedzie mialo trudnosci w prawidlowej ocenie ludzkich zachowan. Oczywiscie dziecko wychowane przez dwie "mamy" znajdzie sie w lepszej sytuacji niz to wychowywane przez dwoch facetow, z ktorych jeden nasladuje w ruchach i mowie kobiete. Homoseksualisci stale przekonuja, ze sa normalna i odpowiedzialna spolecznoscia. Ale patrzac na ciotowatego faceta parodiujacego kobiete i krecacego sie w okolicy miejskiej toalety zaczynam miec watpliwosci. Nie rozumiem tez idei robienia parad rownosci. Wypiete posladki, obcisle spodenki i wyzywajace makijarze kojarza mi sie z parada seksu, a nie z rownoscia. Nie wyznaje purytanskich zasad i promuje seksualna wolnosc, ale nie w formie wyuzdanej. Dlaczego homoseksualisci nie promuja swojego wizerunku w innej niz parada formie?
Absolutnie się nie zgadzam .Mało wiesz o parach homoseksualnych i również operujesz stereotypem .Z tym jednym facetem udającym kobietę -bzdura .Problemem może być odbiór społeczny co dobitnie pokazuje ta dyskusja .Ale jeśli rodzice sa mądrzy wszystko się da przeprowadzić .A dzieci z cała pewnością sa mądrzejsze i bardziej tolerancyjne niż my .Problem rodzi się w naszych .pełnych uprzedzeń głowach niestety.
A parady to jest zupełnie inna inszość.To jest zabawa ,przerysowanie ,dlaczego nie razi cię równie pełen erotyzmu i golizny Karnawał w Rio?

Mavronka Freydis
01-10-2009, 13:37
...Z tym jednym facetem udającym kobietę -bzdura .Problemem może być odbiór społeczny co dobitnie pokazuje ta dyskusja .Ale jeśli rodzice sa mądrzy wszystko się da przeprowadzić .A dzieci z cała pewnością sa mądrzejsze i bardziej tolerancyjne niż my .Problem rodzi się w naszych .pełnych uprzedzeń głowach niestety.
A parady to jest zupełnie inna inszość.To jest zabawa ,przerysowanie ,dlaczego nie razi cię równie pełen erotyzmu i golizny Karnawał w Rio? Prawda jest ze nie znam osobiscie srodowiska homoseksualistow i zadne z moich znajomych nie jest homoseksualista. Swoja opinie wyrobilam sobie na podstawie obserwacji zachowania sie par homoseksualnych w klubach i restauracjach w San Francisco. W miescie tym konczylam srednia szkole i tam mozna powiedziec dojrzewalam emocjonalnie. NIe twierdze, ze homoseksualisci to lobuzy i zboczency, bo to jest nieprawda, ale widzialam setki par homoseksualnych, ktorzy zachowywali sie co najmniej dziwnie. Gdybym mogla dac przyklad w porownaniu to jest tak jak z pierwszymi rosyjskimi telewizorami kolorowymi - niby jest kolor, ale bardzo przesterowany i generalnie idzie w kierunku landryny, czy tez "rozu majtkowego".
A teraz, o dzieciach. Dziecko jako maly czlowiek zaakceptuje wszystko, bo nie ma skali porownawczej i jest calkowicie uzaleznione od osoby, ktora sie nim opiekuje. Tarzan wychowany przez malpy (przepraszam za porownanie) tez zaakceptowal swoja nowa mame i w srodowisku dzungli czul sie jak w domu. Powiedzmy, ze homoseksualizm jest inna droga w programie ewolucyjnym czlowieka. Homoseksualizmu nie mozna krytykowac jako takiego, bo on przychodzi z natura jak kolor oczu, nie mozna negowac prawa homoseksualistow do rownego traktowania, ale homoseksualizm nie jest wzorcem, nie jest kierunkiem, w ktorym maja isc nastepne pokolenia. Ktos zapyta, a czemu niby nie? Dlaczego swiatem maja kierowac heteroseksualni? Ano dlatego, ze tylko oni moga sie biologicznie odnawiac i genetycznie rozwijac. Dlatego, ze tylko oni moga zaszczepic swoim dzieciom takie wartosci jak naprzyklad obrona ojczyzny. Historia pokazala, ze homoseksualizm nie jest droga do przetrwania. Spoleczenstwo nie moze zatracic czujnosci, bo w pewnym momencie przestanie istniec. Homoseksualisci nie moga sie narzucac spoleczenstwu. Wymuszac specjalnego traktowania czy przywilejow. Nikt nie odbierze dzieciaka homoseksualnej mamie, ale tez nikt go nie odda pod opieke homoseksualnemu tacie. Bo niby dlaczego skoro to nie lezy w interesie spolecznym.

Mar-Basia
01-10-2009, 13:57
ale homoseksualizm nie jest wzorcem, nie jest kierunkiem, w ktorym maja isc nastepne pokolenia. Ktos zapyta, a czemu niby nie? Dlaczego swiatem maja kierowac heteroseksualni? Ano dlatego, ze tylko oni moga sie biologicznie odnawiac i genetycznie rozwijac. Dlatego, ze tylko oni moga zaszczepic swoim dzieciom takie wartosci jak naprzyklad obrona ojczyzny. Historia pokazala, ze homoseksualizm nie jest droga do przetrwania. Spoleczenstwo nie moze zatracic czujnosci, bo w pewnym momencie przestanie istniec. Homoseksualisci nie moga sie narzucac spoleczenstwu. .

Wlasnie o to chodzi? Zwykla proporcje matematyczna. Mniejszosc chcialaby dominowac wiekszoscia i na dodatek nic nie oferowac wiekszosci - a tego nie da sie zrobic z wielu wzgledow...niektore poruszyla Mavronka.

Powaga i emocje na bok. A moze homo mamuski zaczna rodzic dzieci - wtedy sie zgodze, ze maja prawa!!!!! Hihi - w koncu linia vitro moze sie przyjac w miesistym podbrzuszu....nagroda Nobla czeka od lat.;)

Kazimierz
01-10-2009, 14:20
A czy wizja "Sexmission" nie nasuwa wam, Szanowne Panie, myśli, jak to będzie w przyszłosi. Nie chodzi mi o "bombę genetyczną", tylko problem rozmnażanie się ludzi w, tak gdzieś pod koniec tego wieku i w dobie wielkich migracji międzyplanetarnych, kiedy człowiek pokusi się prokreację bez udziału obojga płci i posłuży się retortą. Materiał genetyczny już się magazynuje.

Mar-Basia
01-10-2009, 14:25
A czy wizja "Sexmission" nie nasuwa wam, Szanowne Panie, myśli, jak to będzie w przyszłosi. Nie chodzi mi o "bombę genetyczną", tylko problem rozmnażanie się ludzi w, tak gdzieś pod koniec tego wieku i w dobie wielkich migracji międzyplanetarnych, kiedy człowiek pokusi się prokreację bez udziału obojga płci i posłuży się retortą. Materiał genetyczny już się magazynuje.

Co zrobia wtedy biedni posiadacze penisa - zawiesza na kolek? A moze beda beda produkowani bez - i nie potrzeba bedzie tolatet w trojkatem i koleczkiem?

Mavronka Freydis
01-10-2009, 14:37
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7097445,Awantura_o_dwoch_tatusiow.html?utm _source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=1077743 Ksiazka w zalozeniu ma sluzyc tym, ktorzy moga ja sobie przeczytac. Prowadzenie wykladow w przedszkolu na podstawie tej ksiazki jest zuchwala ingerencja w mloda umyslowosc. Ksztaltowanie osobowosci mlodego czlowieka na uzytek jednej grupy spolecznej jest niepedagogiczne i jako takie powinno byc zabronione.

Kazimierz
01-10-2009, 14:47
Co zrobia wtedy biedni posiadacze penisa - zawiesza na kolek? A moze beda beda produkowani bez - i nie potrzeba bedzie tolatet w trojkatem i koleczkiem?
Technlogie, odnośnie zaspokajania wszelkich potrzeb naturalnych kosmonautek i kosmonautów już są, moim zdaniem, wystarczająco dopracowane. Chodzi mi raczej o to, czy cosmo-homo będzie produktem z retorty naturalnej, czy już sztucznej ?

Alunia
01-10-2009, 14:53
A czy wizja "Sexmission" nie nasuwa wam, Szanowne Panie, myśli, jak to będzie w przyszłosi.
Nasuwa. I ja stanowczo protestuję :D ,(choć film jest zabawny.)
Świat bez panów nic nie byłby wart, a prokreacja sposobem tradycyjnym,
zdecydowanie....przyjemniejsza :) :D

Mar-Basia
01-10-2009, 14:58
Nasuwa. I ja stanowczo protestuję ,(choć film jest zabawny.)
Świat bez panów nic nie byłby wart, a prokreacja sposobem tradycyjnym,
zdecydowanie....przyjemniejsza

Aluniu, trafilas w dziesiatke ze sposobem tradycyjnym. Podpisuje sie!!!!! :D

Kazimierz
01-10-2009, 15:10
Nasuwa. I ja stanowczo protestuję :D ,(choć film jest zabawny.)
Świat bez panów nic nie byłby wart, a prokreacja sposobem tradycyjnym,
zdecydowanie....przyjemniejsza :) :D
Aluniu ! Tu nie chodzi o nas, a nawet 2 czy 3 pokolenia do przodu, ale co będzie dalej. Myślę, że w tym czasie będą trwać ciągłe spory, za tradycją i przyszłością prokreacji. Ten spór już trwa i będzie coraz bardziej polaryzował. Żeby tylko nie doszło przez to do IIIWW.
Teraz ujawniane są różne patologie sexualne człowieka, a człowiek przyszłości musi być pozbawiony "genów", które te patologie powodują, moim zdaniem. Te różne homosexualizmy,pedofilie itp. same nie znikną. Na trzeba skalpela.
Czy człowiek ma prawo wziąć sprawę prokreacji we własne ręce, czy zostawić ją w rękach Wilkiego Przypadku ?

senior A.P.
01-10-2009, 15:23
Jakie Wy tu widzicie problemy ?
Chlop babie sie znudzi ,baba chlopu .
Chlop o chlopa bedzie zazdrosny ,a baba o babe jeszcze bardziej .
Przeciez to wszystko po.....ne jak swiat swiatem,z tym tylko,ze ostatnio narzuca sie ludziom wzorce do nasladowania ,tylko po co ?
Dusze sa ponoc bezplciowe i kochaja sie bez granic !
Ciala zas ,wczesniej czy pozniej w rozny sposob sie rozkladaja i ............ zostaja prochem marnym.
Wazna jest sprawa dzieci ,jak ich wychowamy/wyedukujemy takie tez mamy - prosze nie narzekac,ze to nie nasza wina.
One naprawde potrafia nas nasladowac pod kazdym wzgledem !
Jezeli juz o kochaniu dyskusja i to taka "faktycznie inaczej" ,to doradze : KOCHAJ ALBO RZUC !

Mavronka Freydis
01-10-2009, 15:37
Jezeli juz o kochaniu dyskusja i to taka "faktycznie inaczej",to doradze : KOCHAJ ALBO RZUC ! Jedni kochaja (sie), a drudzy tylko filmy ogladaja.

tadeusz50
01-10-2009, 15:51
Nikt nie odbierze dzieciaka homoseksualnej mamie, ale tez nikt go nie odda pod opieke homoseksualnemu tacie. Bo niby dlaczego skoro to nie lezy w interesie spolecznym.
Dyskryminacja płci??
Załóżmy związek heteroseksualny rozpada się, kobieta wyjeżdza z kraju bez dziecka (opuszcza je), umiera, inne powody gdy ma odebrane prawa rodzicielskie. Tatuś który na siłę został tatą bo tak wymusiło otoczenie ma tego dość i wchodzi w związek homoseksualny. Tera ma zostać pozbawiony ojcostwa? Z jakiego powodu? Część ojców lepiej się sprawdza niż mamusie. Orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy.

Malgorzata 50
01-10-2009, 16:31
Marvanko a myśli o różnorodności nie dopuszczasz? Kładę caly czas nacisk na milośc ,a nie podejście pseudo,wybacz ,naukowe do zagadnienia.

Malgorzata 50
01-10-2009, 16:35
Wlasnie o to chodzi? Zwykla proporcje matematyczna. Mniejszosc chcialaby dominowac wiekszoscia i na dodatek nic nie oferowac wiekszosci - a tego nie da sie zrobic z wielu wzgledow...niektore poruszyla Mavronka.

Powaga i emocje na bok. A moze homo mamuski zaczna rodzic dzieci - wtedy sie zgodze, ze maja prawa!!!!! Hihi - w koncu linia vitro moze sie przyjac w miesistym podbrzuszu....nagroda Nobla czeka od lat.;) Oj Pani Mecenas podejrzewałam jednak panią o szersze horyzonty chociażby z powodu tak częstego powoływania się na własny kosmopolityzm i szeroki oglad świata .Ale widzę ,że to wyłącznie na poziomie pocztówek się odbywa - pozostaje mi tylko hihihihi

Mar-Basia
01-10-2009, 16:41
Bum-bumku, lepsze pocztowki niz nic! Ot, nieszczescie. Biedne dzieciaki w szkole.

Mavronka Freydis
01-10-2009, 17:23
Tatuś który na siłę został tatą bo tak wymusiło otoczenie ma tego dość i wchodzi w związek homoseksualny.
_Hipoteza zerowa (H0) - Jest to hipoteza poddana procedurze weryfikacyjnej, w której zakładamy, że różnica między analizowanymi parametrami lub rozkładami wynosi zero. Przykładowo wnioskując o parametrach hipotezę zerową zapiszemy jako H0 θ1 = θ2 .

tadeusz50
01-10-2009, 17:33
_Hipoteza zerowa (H0) - Jest to hipoteza poddana procedurze weryfikacyjnej, w której zakładamy, że różnica między analizowanymi parametrami lub rozkładami wynosi zero. Przykładowo wnioskując o parametrach hipotezę zerową zapiszemy jako H0 θ1 = θ2 .
Dziękuję za piękny i super mądry wykład o hipotezach. Zapamiętam sobie i na wszelki wypadek zapiszę go sobie.:D :D :D

Mavronka Freydis
01-10-2009, 17:41
Dziękuję za piękny i super mądry wykład o hipotezach. E co tam, na zdrowie. W zyciu spotkales sie napewno z wiekszymi zawilosciami.

Malgorzata 50
01-10-2009, 17:42
Bum-bumku, lepsze pocztowki niz nic! Ot, nieszczescie. Biedne dzieciaki w szkole.
Dlaczego biedne ????? One są różne .Jedne biedne drugie bogate:)

Mar-Basia
01-10-2009, 18:10
Dlaczego biedne ????? One są różne .Jedne biedne drugie bogate:)

Bum-Bumku myslalam, ze jestes bystrzejsza. ;) Wyglad nie wszystko....haha , zewnetrzna mylna powloka.;)

Malgorzata 50
01-10-2009, 18:13
Ha ha ha a jaki wygląd????? Ktoś wygląda???? Przez co? Lub jak?

Lila
01-10-2009, 18:23
Ha ha ha a jaki wygląd????? Ktoś wygląda???? Przez co? Lub jak?

Skoro jesteś bum bumkiem,to wypijcie koleżaneczki na zgodę...soczku..:D


http://img2.vpx.pl/up/20091001/butelka_ze_smoczkiem.jpg (http://www.vpx.pl/foto,butelka_ze_smoczkiem.html)

Dla spokojności.:):)

Mavronka Freydis
01-10-2009, 18:33
Marvanko a myśli o różnorodności nie dopuszczasz? Kładę caly czas nacisk na milośc ,a nie podejście pseudo,wybacz ,naukowe do zagadnienia.Dopuszczam, oczywiscie ze dopuszczam. "Milosc ci wszystko wybaczy"... spiewala Hanka Ordonowna. Piekne prawda?

Malgorzata 50
01-10-2009, 22:48
Otóż to tylko ,że szczęście polega na tym ,ze nie musi niczego wybaczać w dowolnej konfiguracji

Arti
01-10-2009, 23:29
godocie kumy i kumotrzy jak po grzybkach halucynogennych
Tadeusz snuje wydumane historyjki...
a zapominacie o jednym to kochanie inaczej jest starannie ukrywane.
Do tej pory niewiele takich par ujawniło się.
Są piętnowani przez społeczeństwo, wyśmiewani i nagabywani "jak to robicie"
Dla mnie nie mieści się homoseksualizm i lesbijstwo i inne "odchyły" w ramach normalności jest to pewnego rodzaju odchylanie od normy niezawinione przez takich osobników to wiem.

Mavronka Freydis
02-10-2009, 04:43
...Dla mnie nie mieści się homoseksualizm i lesbijstwo i inne "odchyły" w ramach normalności ...
Nie ma wyboru, trzeba nauczyc sie wiekszej tolerancji wobec innych obywateli, ktorzy tez maja prawo do swojego szczescia. Nie nalezy przez to rozumiec, ze trzeba ustepowac wszystkim postulatom podnoszonym przez homoseksualistow.

Kazimierz
02-10-2009, 11:00
A propos` tytułu wątku. Myślałem,że "anale" dotyczą tylko "kochających" inaczej, ale z lektury zeznań Samanty G. widzę,że nie są obce przedwcześnie dojrzałym dzieciom.
W ogóle, wszelkie "annale", "l`orale", "lody" o smaku mana, "laski" itp, które ostatnio są powszechnie (?) stosowane, są wg. mnie wypaczeniami dla tradycyjnie kochających. Dziwny jest sex-świat.

Bianka
02-10-2009, 11:45
Dziwny jest sex-świat.
Mało tego. Jeszcze niedawno nawet prowadzenie rozmowy na tematy dotyczące sfery intymnej człowieka było nie do pomyślenia w przyzwoitym towarzystwie. Teraz każda, pożal się Boże, pretendentka do miana "gwiazdki" bez żadnej żenady opowiada wszem i wobec o swoich sprawach łóżkowych.
Paskudne to.

Mag
02-10-2009, 13:10
Czy `kochać` to zawsze musi kojarzyć się z seksem? Ja kocham kobietę, a nie jestem lesbijką. Dla mnie nie ma takiego pojęcia `kochać inaczej`. Zawsze znaczy to samo i jest wyjatkowe. Natomiast `uprawiać seks inaczej`- to ma sens. Pozdrawiam :)

Kazimierz
02-10-2009, 13:52
Czy `kochać` to zawsze musi kojarzyć się z seksem? Ja kocham kobietę, a nie jestem lesbijką. Dla mnie nie ma takiego pojęcia `kochać inaczej`. Zawsze znaczy to samo i jest wyjatkowe. Natomiast `uprawiać seks inaczej`- to ma sens. Pozdrawiam :)
No, tak Mag. Ale, u nas nastąpiło rozdzielenie miłości, kochania platonicznego,duchowego, od seksu czyli, kochania cielesnego. Prostytutki uprawiają teraz seks, a nie miłość płatną. "Make love, not war" powinno raczej brzmieć "make sex, not war". Nastepuje, moim zdaniem, szybka zmiana obyczajów, która do nas przyszła z chwilą nadejścia obyczajowego tsunami z zachodu. Niektórzy starają się uciec przed tym "tsunami".

Alsko
02-10-2009, 13:57
Mag, miłość niejedno ma imię.
Miłość do rodziców jest inna od miłości macierzyńskiej lub rodzicielskiej itd., itp. Zaprzeczasz istnieniu miłości zmysłowej? Oddzielasz miłość od seksu? Dlaczego?
Może być seks bez miłości, ale czy istnieje miłość bez pożądania?

Mavronka Freydis
02-10-2009, 14:00
Mało tego. Jeszcze niedawno nawet prowadzenie rozmowy na tematy dotyczące sfery intymnej człowieka było nie do pomyślenia w przyzwoitym towarzystwie. O seksie mowiono zawsze i wszedzie. Rozwiazle sceny erotyczne przedstawiano w jaskiniach i piramidach. Erotyczne rzezby i obrazy przyozdabialy najwieksze palace. Kazdy taniec ma podloze erotyczne. O seksie sie spiewa i pisze ksiazki. Nawet Biblia odnosi sie do rozwiazlosci. O jakim przyzwoitym towarzystwie piszesz?

Kazimierz
02-10-2009, 15:17
Mag, miłość niejedno ma imię.
Miłość do rodziców jest inna od miłości macierzyńskiej lub rodzicielskiej itd., itp. Zaprzeczasz istnieniu miłości zmysłowej? Oddzielasz miłość od seksu? Dlaczego?
Może być seks bez miłości, ale czy istnieje miłość bez pożądania?
Alsko ! A miłość bliżniego, musi być pożądanie ? Fakt, bliźni musi być wart pożądania.

Alsko
02-10-2009, 15:41
Kazimierzu, napisałam, że miłości jest wiele. Akurat miłość bliźniego z seksem mi się nie kojarzy. Tak jak i miłość rodzicielska, siostrzana itp.
Ja myślałam o erotyce, miłości zmysłowej :D
Może mnie pamięć zawodzi? :confused::)

tadeusz50
02-10-2009, 15:41
A propos` tytułu wątku. Myślałem,że "anale" dotyczą tylko "kochających" inaczej, ale z lektury zeznań Samanty G. widzę,że nie są obce przedwcześnie dojrzałym dzieciom.
W ogóle, wszelkie "annale", "l`orale", "lody" o smaku mana, "laski" itp, które ostatnio są powszechnie (?) stosowane, są wg. mnie wypaczeniami dla tradycyjnie kochających. Dziwny jest sex-świat.
Pewnie, lepiej powrócić do seksu po bożemu. . W ciemnym pokoju, pod kołderką, szybciutko by wykonać "obowiązek małżeński" Na wszelki wypadek o nic nie pytać drugiej strony. :confused: Oj ludzie trochę inne czasy i dobrze.

Malgorzata 50
02-10-2009, 15:47
Nie ma wyboru, trzeba nauczyc sie wiekszej tolerancji wobec innych obywateli, ktorzy tez maja prawo do swojego szczescia. Nie nalezy przez to rozumiec, ze trzeba ustepowac wszystkim postulatom podnoszonym przez homoseksualistow.
1.postulat pierwszy i najważniejszy-normalne prawa obywatelskie -prawo do dziedziczenia,sprawowania opieki,mozliwość wspólnego opodatkowania się małżonków,prawo do wspólnego majątku i bycia przy chorobie i śmierci ukochanej osoby-to takie dziwactwo i powiedz mi dlaczego część obywateli jest tych elementarnych praw pozbawiona nie mając wyroku sądowego pozbawiającego praw obywatelskich na zawsze-a taki wyrok dostają tylko najpoważniejsi przestępcy

Malgorzata 50
02-10-2009, 15:50
Alsko ! A miłość bliżniego, musi być pożądanie ? Fakt, bliźni musi być wart pożądania.znaczy co Kazimierzu długa koszula franelkowa, piżamka w paski ,zgaszone światło pozycja trumienna bez ruchu -matko ale nuuudy.Współczuje jeśli to jest twój świat doznań erotycznych.Pożądanie jest najfajniejsze w miłości bliźniego ,zapomniałeś już?

Alsko
02-10-2009, 15:56
znaczy co Kazimierzu długa koszula franelkowa, piżamka w paski ,zgaszone światło pozycja trumienna bez ruchu -matko ale nuuudy.Współczuje jeśli to jest twój świat doznań erotycznych.Pożądanie jest najfajniejsze w miłości bliźniego ,zapomniałeś już? Małgosiu, zapomniałaś: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"? :D

Malgorzata 50
02-10-2009, 16:10
Małgosiu, zapomniałaś: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"? :D
uuuuupsssssssss.............zapomniałam:D:D

Kazimierz
02-10-2009, 19:35
Chodziło mi raczej o bardzo prostą rzecz: używanie właściwych otworów ciała do właściwych celów. Widocznie jestem strasznie zacofany i teraz renciści i emeryci rozszerzyli widocznie asortyment otworów. A rencistki i emerytki usług sexualnych dla swych mężów.
To ja już wolę klasykę Wisłockiej. Naśladownictwo stosunków bilateralnych w rodzaju tych Clinton-Lewinsky, czy analnych to dla mnie wstrętne. Od tamtej pory, dla mnie gabinet owalny, to gabinet oralny. Ciekawe też,że stosunek oralny w USA nie jest uważany ponoć za sex ? To chyba alimentacja.
Ciekawe tylko jedno, stosunek analny jest możliwy też z kobietami (vide zeznania Samanty G w prokuraturze). Ciekawe też, ze RP mówi w tej samej sprawie co innego i w jego wersję bardziej wierzę. Dwa razy, raz po raz, w jacuzzi. Taka wydajność z ha/godz. Fantastyczne. !

Arti
02-10-2009, 19:53
Pewnie, lepiej powrócić do seksu po bożemu. . W ciemnym pokoju, pod kołderką, szybciutko by wykonać "obowiązek małżeński" Na wszelki wypadek o nic nie pytać drugiej strony. :confused: Oj ludzie trochę inne czasy i dobrze.

:D he he no no inne czasy? to znaczy co z tym seksem jak inne czasy?
Myśl Tadeusza zaczęta i nie skończona jak dla mnie. ;)

tadeusz50
02-10-2009, 20:00
:D he he no no inne czasy? to znaczy co z tym seksem jak inne czasy?
Myśl Tadeusza zaczęta i nie skończona jak dla mnie. ;)
O nie nie dam się wciągnąć w dyskusję. Za moment przyfruną pewne seniorki by choć trochę podogryzać bo one to lubią. Zresztą dorosłą osobę mam uświadamiać?? Śmiechu warte.:D :D

Arti
02-10-2009, 20:15
O nie nie dam się wciągnąć w dyskusję. Za moment przyfruną pewne seniorki by choć trochę podogryzać bo one to lubią. Zresztą dorosłą osobę mam uświadamiać?? Śmiechu warte.:D :D

może nie tak uświadamiać ale może zechcesz podzielić się doświadczeniem w nowościach.

a co tam ci seniorki ...zgryźliwe są to i podgryzają :D ścierają sobie niedopasowane zęby.

Arti
02-10-2009, 20:35
Oddzielasz miłość od seksu? Dlaczego?
Może być seks bez miłości, ale czy istnieje miłość bez pożądania?

seks jest dopełnieniem miłości ale również istnieje seks jako sport.
Miłość istnieje też bez pożądania np. do przyrody.

Alsko
02-10-2009, 21:02
(...)
Miłość istnieje też bez pożądania np. do przyrody.
A co ja napisałam? Toż przecież, że istnieją różne rodzaje miłości. I że mam na myśli "erotyczną" (chyba, że pamięć płata mi figle;)), a nie Matkę Naturę :D

Arti
02-10-2009, 21:12
A co ja napisałam? Toż przecież, że istnieją różne rodzaje miłości. I że mam na myśli "erotyczną" (chyba, że pamięć płata mi figle;)), a nie Matkę Naturę :D

a o co ci chodzi dojaśnij tak konkretnie Alsko.

martunia
02-10-2009, 21:21
Myślę, że Alsko seksu, jako sportu nie brała, pod uwagę.
Cóż, mogę się mylić.

Alsko
02-10-2009, 21:27
a o co ci chodzi dojaśnij tak konkretnie Alsko. Wydawało mi się, że w poście #81 dość wyraźnie napisałam. Wyraźniej nie potrafię.
Istnieje seks bez miłości. Miłości (mam na myśli miłość do osobnika przeciwnej płci, nie do ojca, nie do matki, nie siostry, nie dziecka itp.), czyli erotyzmu - nie ma bez pożądania.

Uff, zmęczyłam się tym wyjaśnianiem. Diabli mnie podkusili, jak Dudka w Sęku :D to i mam za swoje :confused:

PS Dla jasności: napisałam o osobniku przeciwnej płci, bo ja tak mam i to znam.

Arti
02-10-2009, 22:00
Istnieje seks bez miłości. Miłości (mam na myśli miłość do osobnika przeciwnej płci, nie do ojca, nie do matki, nie siostry, nie dziecka itp.), czyli erotyzmu - nie ma bez pożądania.

Uff, zmęczyłam się tym wyjaśnianiem. Diabli mnie podkusili, jak Dudka w Sęku :D to i mam za swoje :confused:

PS Dla jasności: napisałam o osobniku przeciwnej płci, bo ja tak mam i to znam.

w tym sęk: istnieją różne rodzaje miłości i wyrażanie jej poprzez zachowania akceptowane lub uznane jako zachowania naganne.

ojciec tak kocha córkę, że ma z nią dzieci - miłość,erotyzm i pożądanie.

Malgorzata 50
02-10-2009, 22:06
Chodziło mi raczej o bardzo prostą rzecz: używanie właściwych otworów ciała do właściwych celów. Widocznie jestem strasznie zacofany i teraz renciści i emeryci rozszerzyli widocznie asortyment otworów. A rencistki i emerytki usług sexualnych dla swych mężów.
To ja już wolę klasykę Wisłockiej. Naśladownictwo stosunków bilateralnych w rodzaju tych Clinton-Lewinsky, czy analnych to dla mnie wstrętne. Od tamtej pory, dla mnie gabinet owalny, to gabinet oralny. Ciekawe też,że stosunek oralny w USA nie jest uważany ponoć za sex ? To chyba alimentacja.
Ciekawe tylko jedno, stosunek analny jest możliwy też z kobietami (vide zeznania Samanty G w prokuraturze). Ciekawe też, ze RP mówi w tej samej sprawie co innego i w jego wersję bardziej wierzę. Dwa razy, raz po raz, w jacuzzi. Taka wydajność z ha/godz. Fantastyczne. ! To ty Kaziu nie wiesz co dobre ,a poza tym ...eee bo mi się brzydkie słowo na usta ciśnie .Jeśli jesteś na etapie Wisłockiej to hmmm istotnie dawno przeminęło z wiatrem...Jakie rencistki ,jakie emerytki..... i dlaczego dla mężów .A poza tym usługi seksualne świadczą prostytutki a normalne kobiety kochaja się ze swoimi facetami a jak to robią to jest mój drogi tajemnica alkowy .Czytaj więc sobie tę Wisłocką do poduszki i nie wtykaj ludziom nosa do sypialni bo to nieładnie.Zresztą nawet Wisłocka twierdziła zawsze ,ze jeśli dwoje chce na raz to wszystko jest ok.

Pani Slowikowa
02-10-2009, 22:24
w tym sęk: istnieją różne rodzaje miłości i wyrażanie jej poprzez zachowania akceptowane lub uznane jako zachowania naganne.

ojciec tak kocha córkę, że ma z nią dzieci - miłość,erotyzm i pożądanie.

Pedofilia jest tez kochaniem inaczej :mad: :mad: :mad:

Malgorzata 50
02-10-2009, 22:34
artfilko oczywiście ,że tak -naganne czy wręcz przestępcze,haniebne i nie do zaakceptowania sa wszystkie zachowania erotyczne krzywdzące innego -nawet najbardziej "kochanego" człowieka -czyli cały katalog od pedofilii do molestowania.Ale jesli rzecz odbywa się miedzy dwojgiem dorosłych ludzi za obopólną zgoda checią i aprtobatą to uwazam że nie ma w tej dziedzinie zachowań "złych"

Arti
02-10-2009, 22:41
Malgorzata 50
Wiadomość została usunięta przez: Malgorzata 50 Powód: rąbnęam coś bez sensu.

:D fakt po tym co napisałaś.

...i nie wtykaj ludziom nosa do sypialni bo to nieładnie.

Malgorzata 50
02-10-2009, 22:43
Przepraszam cię bardzo -artfilko nie doczytałam do końca -mam nadzieję ,ze ni pozostaniesz obrażona na wieki bo w zasadzie mamy takie samo zdanie w tej kwestii:)

Arti
02-10-2009, 22:59
Przepraszam cię bardzo -artfilko nie doczytałam do końca -mam nadzieję ,ze ni pozostaniesz obrażona na wieki bo w zasadzie mamy takie samo zdanie w tej kwestii:)

no coś ty nawet mi przez myśl nie przeszło (obrażanie) :D

Arti
02-10-2009, 23:05
artfilko oczywiście ,że tak -naganne czy wręcz przestępcze,haniebne i nie do zaakceptowania sa wszystkie zachowania erotyczne krzywdzące innego -nawet najbardziej "kochanego" człowieka -czyli cały katalog od pedofilii do molestowania.Ale jesli rzecz odbywa się miedzy dwojgiem dorosłych ludzi za obopólną zgoda checią i aprtobatą to uwazam że nie ma w tej dziedzinie zachowań "złych"

nic mi do zachowań dwojga ludzi dorosłych i do ich upodobań miłosnych. Nie oceniam.

Malgorzata 50
02-10-2009, 23:16
Wiem ,to byl tylko mój dopisek do rozpoczętej przez ciebie myśli a nie polemika .Przepraszam za skasowaną noteczkę -była bez sensu co wyjaśniłam powyżej.Negatywnie ustosunkowałam się (i nie przepraszam) do wypowiedzi Kazimierza .