PDA

View Full Version : Mądra żona to skarb!


Alunia
24-10-2009, 09:20
Rozszerzyłabym to stwierdzenie:
Mądra żona-partnerka, to skarb!


Wykształcona żona to długie życie męża.
Partnerzy dobrze wyedukowanych kobiet mają większe szanse na długie życie niż mężczyźni pozostający w związkach z paniami gorzej wykształconymi – przekonują naukowcy z Uniwersytetu w Sztokholmie. Przeanalizowali oni dane statystyczne 1,5 mln Szwedów w wieku od 30 do 59 lat zwracając uwagę na przyczyny zgonów w badanej grupie, włączając w to nowotwory złośliwe i choroby układu krążenia, w tym zawał i udar mózgu.

Badacze wyliczyli, że mężczyzna, którego żona zakończyła naukę na poziomie szkoły podstawowej ma o 25 proc. wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu niż jego rówieśnik, którego żona skończyła uniwersytet. Zdaniem prowadzacego badania Dr Robert Erikson kobiety biorą na siebie większą odpowiedzialność za rodzinę niż mężczyźni i w związku z tym edukacja kobiety może mieć silniejszy niż wykształcenie mężczyzny wpływ na styl życia całej rodziny, np. na nawyki żywieniowe.

http://charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/1956/Madra-zona-to-skarb/
Za: http://www.reuters.com/article/healthNews/idUSTRE59555420091006.

Alunia
24-10-2009, 10:36
Dużo się mówi o wychowaniu synów na dobrych mężów i ojców.
Synek mamusi, maminsynek, pantoflarz itd. itd - są be!

A córki i wnuczki?
Czy tworzenie ogniska domowego - w opinii społecznej przypisane kobiecie - nie jest wielką sztuką?
A mądrości ludowe typu: "Żona - mężowi korona"? Co znaczą? Ile są warte?

Gdybym mogła cofnąć czas, postępowałabym wiele razy zupełnie inaczej.
Dziś już wiem, co w życiu się liczy, a co w kąt trzeba wyrzucić.
No i po co mi taka wiedza dzisiaj??
Umrę mądrzejsza i nic nie zostanie :D:D
A może wiedza przeszkadza?

amelia
24-10-2009, 17:20
ten zwrot jakos dziwnie mi sie kojarzy.
Uzywany byl czesto w poradnikach (we wczesnej mlodosci) dla zdradzanych zon.
Madra zona zawsze powinna sie starac przeczekac to durne zauroczenie meza inna kobieta i zrobic wszystko by zechcial do domu wrocic. Byc zadbana, usmiechnieta, stwarzac w domu mila atmosfere, dobrze gotowac i niedajboze robic zadnych awantur i wymowek.

Mysle, ze dzisiaj w pojeciu mezczyzn a nawet kobiet niewiele sie zmienilo.

http://www.dziennik.pl/kobieta/seks-bez-tabu/article22763/Zdrada_to_nie_koniec_swiata.html


Co powinna wiedzieć zdradzana żona:

- romans męża często jest wyrazem kryzysu w relacjach małżeńskich, niekoniecznie początkiem końca,
- większość romansów trwa do dwóch lat i wtedy pojawia się potrzeba rozwiązania problemu,
- mężczyźni z reguły mają trudności w podejmowaniu decyzji, kręcą, podświadomie oczekują, aż ktoś za nich zadecyduje (żona wyrzuci go z domu, kochanka odejdzie),
- dla wielu mężczyzn ważne są ich ambicje i dlatego nie potrafią dostatecznie "pokajać się", traktują to jako upokorzenie, podobnie jak kontrolowanie ich korespondencji, czasu, wydatków,
- największe błędy popełnia się pod wpływem emocji, nie należy wtedy podejmować decyzji,
- nie powinno się przyjmować wobec niewiernego męża jednocześnie roli prokuratora, sędziego, moralisty i kata, a także karać go "dożywociem" za to, co zrobił,
- agresja wobec kochanki może prowokować mężczyznę do przyjęcia roli jej obrońcy,
- choć to trudne, w związku warto podtrzymywać wszystko, co łączy, a nie dzieli,
- lepiej mówić, co się czuje i przeżywa, niż tylko ujawniać emocje,
- warto korzystać z pomocy profesjonalistów a nie z rad znajomych czy koleżanek. Wiele związków rozpadło się tylko dlatego, że powiernice udzielały bezsensownych rad, kierując się własnymi emocjami, stereotypami o mężczyznach, uprzedzeniami

Zwlaszcza to ostatnie cytowane i pogrubione zdanie pana doktora Starowicza mnie zasmuca, zdradzajacy mezczyzna jest tutaj niewinny - to te doradczynie...ech

jip
24-10-2009, 18:28
Co tak się rozpisujecie, każda żona jest skarbem, swoja też....

Andreas
24-10-2009, 18:42
W pełni zgadzam się z stwierdzeniem że każda żona jest skarbem , swoja czy też ob.. .

Pani Slowikowa
24-10-2009, 18:53
Madra zona to skarb.. faktycznie.
Madry maz tez:)

destiny
24-10-2009, 18:54
Strasznie, strasznie kochacie swoje żonki !!! :D

http://www.voila.pl/472/ive53/?1

wuere'le
24-10-2009, 19:12
Brak tu tylko drobnej dygresji, ze gdyby nie ten mąż, to co wart by był ten skarb?

Alunia
24-10-2009, 19:53
Albo odwrotnie??:) :)

koziorożec
24-10-2009, 21:13
kiedyś znalazłam takie zdanie: mądra żona ma same prawa
a tylko jeden obowiązek - m i l c z e ć.:mad: :mad:

Arti
24-10-2009, 21:55
kiedy żona ma przywileje i obowiązki i mąż też jest ok.:D

np.przywilejem jest bycie żoną/mężem (dla siebie).

Kazimierz
24-10-2009, 22:40
Mądra żona to skarb dla jej męża, ale mądry mąż jest nie mniejszym skarbem dla jego żony. Tak samo, jak wg.tych badań, wzrasta 25% długość życia męża, gdy ma mądrą żonę, tak samo wzrasta o 25% długość życia żony, gdy ma mądrego męża.
Tylko, że w tych badaniach bierze się pod uwagę nie mądrość, tylko wykształcenie. A to chyba nie to samo.
Ciekawe, potencjalni mężowie rzadko biorą pod uwagę kryterium "mądrości" (wykształcenia) przy wyborze swej partnerki na całe życie, a raczej młodość i urodę, podczas gdy potencjalne żony kładą nacisk na wykształcenie, a młodość i urodę partnera stawiają przeważnie na drugim planie.
Widać z tego, że już na początku ich kryteria są "mądrzejsze".
Nic więc dziwnego, że żyją przeciętnie o 25% dłużej od swych mężów. Ot co !

basialwica
24-10-2009, 23:30
Wybaczcie, powiecie, że głodnemu chleb na myśli....ale przypomniał mi się kawał....na temat żony

Przychodzi kolega z wizytą do kolegi dyrektora i zaskoczony pyta : Gdzie się podziała twoja sekretarka....ten z obojetną miną odpowiedział, że ją zwolnił, bo jak stwierdził moja żona jest o niebo lepsza....
Kolega wykonał szybki telefon do sekterarki i zatrudnił ją w swoim biurze.
Po paru miesiacach jest rewizyta i ten z kolei z miną zaskoczoną pyta: a gdzie jest moja sekretarka..... a zwolniłem ją= odpowiada..... miałes racje Twoja żona jest o niebo lepsza.

Przepraszam za ten dowcip......

Dobra żona to taka, która nie mówi, nie słyszy i nie widzi....
bywają wyjątki i się zgadzam, że mężowie szanują i kochają swoje żony.... ale w większości zdradzają. Ile zdrad mozna wybaczyć?
Mądra żona to skarb - dla kogo ?

Malgorzata 50
24-10-2009, 23:39
Mądra zona to być może skarb ale mądra kochanka to dopiero jest skarb prawdziwy!!!!!!

monia
24-10-2009, 23:54
Jakie kryteria powinna spelniac mądra kochanka

Arti
25-10-2009, 00:03
Jakie kryteria powinna spelniac mądra kochanka

aaa to jest inny temat niż w wątku ale temat może zaistnieć jako nowy.

basialwica
25-10-2009, 00:13
Mądra zona to być może skarb ale mądra kochanka to dopiero jest skarb prawdziwy!!!!!!

Pewnie masz rację Małgorzato50. Ale zanim mąż uzna, że żona to prawdziwy skarb, sprawdza to poza domem.

Arti
25-10-2009, 00:17
Pewnie masz rację Małgorzato50. Ale zanim mąż uzna, że żona to prawdziwy skarb, sprawdza to poza domem.

no no niedosmakował się :D

Pani Slowikowa
25-10-2009, 02:44
[B]

Mądra żona to skarb - dla kogo ?

Dla kochanka??;)

tadeusz50
25-10-2009, 07:13
Zastanawiam się czy powstała trzecia płeć (kochanek, kochanka). Mąż zdradza przecież często z czyjąś żoną i odwrotnie, żona zdradza z czyimś mężem. Często jedno i drugie (mąż, żona) powraca z podkulonym ogonem, lub też hasa dalej.

Alunia
25-10-2009, 09:35
Ciekawe, potencjalni mężowie rzadko biorą pod uwagę kryterium "mądrości" (wykształcenia) przy wyborze swej partnerki na całe życie, a raczej młodość i urodę, podczas gdy potencjalne żony kładą nacisk na wykształcenie, a młodość i urodę partnera stawiają przeważnie na drugim planie.
Widać z tego, że już na początku ich kryteria są "mądrzejsze".
Masz rację! Ale dlaczego tak się dzieje?
Mam takie przemyślenia, że może lepiej dla ukształtowania szczęśliwego człowieka byłoby, aby w programach szkolnych mniej było wiedzy ulatującej po latach z głów, a więcej kształcenia w umiejętności dokonywania wyborów życiowych i rozumienia drugiej płci.
Byłoby mniej pogoni za kolejnym ciuszkiem, rekompensaty w używkach i grach komputerowych uczucia wyobcowania i samotności. Poszukiwania poczucia własnej wartości poprzez akceptację innych, a nie w sobie.
Szczęśliwy związek może stworzyć tylko człowiek już szczęśliwy i zadowolony z siebie. Ma co ofiarować, a rozstanie czy strata pozwoli mu żyć dalej.
A jeżeli myśli, że dostanie szczęście przez sam związek z upragnionym obiektem, prędzej czy później się rozczaruje!

basialwica
25-10-2009, 10:33
Zastanawiam się czy powstała trzecia płeć (kochanek, kochanka). Mąż zdradza przecież często z czyjąś żoną i odwrotnie, żona zdradza z czyimś mężem. Często jedno i drugie (mąż, żona) powraca z podkulonym ogonem, lub też hasa dalej.

Święte słowa Tadeusz. Bywa tak, że zakazany owoc kusi, a i okazje czynią złodzieja.... więc dlaczego by nie kosztować?
Co oczy nie widzą sercu nie żal... a więc kochajmy swoje żony, obradowywujmy je prezentami bez okazji i chwalmy się. Moja żona to skarb - wszyscy uwierzą. A znajdzie sie taki jeden, który zrobi wszystko aby ten skarb posiąść.

basialwica
25-10-2009, 10:36
A jeżeli myśli, że dostanie szczęście przez sam związek z upragnionym obiektem, prędzej czy później się rozczaruje![/QUOTE]

Witaj Aluni.
I mam pytanie, czy istnieje złoty środek na szczęście? Kiedyś za jedno małżeństwo dawałam swoja głowę.....dzisiaj ta głowę bym straciła...nie ma ludzi bez "grzechu".

Malgorzata 50
25-10-2009, 10:47
Jakie kryteria powinna spelniac mądra kochanka
Po pierwsze mądra kochanka nie ma zamiaru rozbijac malżeństwa i na tym polega jej mądrość .Maz mądrej zony ,jak jest nieco znuzony jej mądrością idzie sobie do kochanki odetchnac .To jest jak deser po dobrym,aczkolwiek nieco monotonnym obiedzie,po czym wraca do mądrej zony Tak,jak sie wraca z ulgą do domu.
Mądra zona jeśli jest mądra również funduje sobie taki "deser" .Zaryzykuje twierdzenie iz niejednemu lekko przykurzonemu małżenstwu taki układ przynosi same korzyści i świetnie wpływa na związek.Ona się znów czuje męski ,ona atrakcyjna.Oboje się starają ten stan podtrzymac jak najkdłuzej co w rezultacie odswieża ich własny zwiazek.
Madrosc polega na dyskrecji i nie popadanie w uczuciowy obłed .Ale wszak mówimy o ludziach dojrzałych.

Alunia
25-10-2009, 10:54
Zaryzykuje twierdzenie iz niejednemu lekko przykurzonemu małżenstwu taki układ przynosi same korzyści i świetnie wpływa na związek.
Może tak być, ale jakieś smutne to.......
Ja bym nie przełknęła wyobrażenia lubego w objęciach innej...fe!!

Malgorzata 50
25-10-2009, 11:00
Dlaczego smutne ??? Żadnego smuteczku tu nie widzę .Nie musialabyś przełykać ,bo mądrość polega na DYSKRECJI.No chyba ,żebyście się zaprzyjaźniły -a wtedy biada mężowi.

Pani Slowikowa
25-10-2009, 12:27
Po pierwsze mądra kochanka nie ma zamiaru rozbijac malżeństwa i na tym polega jej mądrość .Maz mądrej zony ,jak jest nieco znuzony jej mądrością idzie sobie do kochanki odetchnac .To jest jak deser po dobrym,aczkolwiek nieco monotonnym obiedzie,po czym wraca do mądrej zony Tak,jak sie wraca z ulgą do domu.
Mądra zona jeśli jest mądra również funduje sobie taki "deser" .Zaryzykuje twierdzenie iz niejednemu lekko przykurzonemu małżenstwu taki układ przynosi same korzyści i świetnie wpływa na związek.Ona się znów czuje męski ,ona atrakcyjna.Oboje się starają ten stan podtrzymac jak najkdłuzej co w rezultacie odswieża ich własny zwiazek.
Madrosc polega na dyskrecji i nie popadanie w uczuciowy obłed .Ale wszak mówimy o ludziach dojrzałych.

Malgosiu wszystko to co tu przytaczasz byloby b fajne gdyby nie zazdrosc. ( czyli posesywny sposob kochania)

Malgorzata 50
25-10-2009, 12:51
To trochę żarcik of course.Jestem skorpionem -wiec sama rozumiesz...

Alunia
25-10-2009, 20:42
Nie musialabyś przełykać ,bo mądrość polega na DYSKRECJI.No chyba ,żebyście się zaprzyjaźniły -a wtedy biada mężowi.
No jakże, Małgosiu! Mój ślubny-nieslubny łazi do innej i potem układa się koło mnie do snu?:rolleyes:
Albo i nie tylko do snu? Brrr....:mad:
Białe śluby i życie razem dla dobra potomków - to nie dla mnie.
Albo wszystko, albo nic!:D

Kontousuniete
26-10-2009, 13:36
No, no:) cóż za ciekawy temacik. Mam pytanie do Szanownych Pań! Czy któraś z Was, mogła by mi przywrócić wiarę w moje męskie ego, bym poczuł się jak prawdziwy maczo? :)
Dlaczego? ....no wiecie. moja żonka, jest fajna. Naprawdę. No i madra z niej kobietka, wiec czuję .....
to co? uda się?:)

wuere'le
26-10-2009, 19:46
Na szczęście Marcin nie do wszystkich kierował pytanie.
Mnie przypomniał się niedawno widziany dowcip. Żona twierdzi, że jest skarbem, a mąż, że skarb to najpewniejszy 2 metry pod ziemią.

jip
26-10-2009, 19:49
Na szczęście Marcin nie do wszystkich kierował pytanie.
Mnie przypomniał się niedawno widziany dowcip. Żona twierdzi, że jest skarbem, a mąż, że skarb to najpewniejszy 2 metry pod ziemią.
A ja słyszałem, że to teściowa się chwaliła, że jest skarbem i dlatego zięć ją zakopał.....

Kontousuniete
26-10-2009, 20:24
Na szczęście Marcin nie do wszystkich kierował pytanie.
Mnie przypomniał się niedawno widziany dowcip. Żona twierdzi, że jest skarbem, a mąż, że skarb to najpewniejszy 2 metry pod ziemią.

A wiesz dlaczego zadałem to pytanie? ...bo mądrość, która jest udziałem takim samym jak głupota, też jest sztuką :)

Arti
26-10-2009, 20:35
Mądra żona hm hm to znaczy jaka?
o tym to mąż wie ;)

Kazimierz
26-10-2009, 20:36
Mądra żona to skarb!
Mądra żona to wielki skarb!
Wielki Skard to wieki diament !
Wielki diament to wielki kamień !
Wielki kamień u szyi męża !
Stąd się biorą mężowie topielcy !

Mówicie, że za dużo sofistyki ! Może ?
Wybaczcie, dostałem napadu filozoficznego.

Malgorzata 50
26-10-2009, 21:13
No jakże, Małgosiu! Mój ślubny-nieslubny łazi do innej i potem układa się koło mnie do snu?:rolleyes:
Albo i nie tylko do snu? Brrr....:mad:
Białe śluby i życie razem dla dobra potomków - to nie dla mnie.
Albo wszystko, albo nic!:D
A musiałabyś o tym wiedzieć? Mowimy o madrych kobietach po obu stronach barykady:)

wuere'le
26-10-2009, 21:17
A wiesz dlaczego zadałem to pytanie? ...bo mądrość, która jest udziałem takim samym jak głupota, też jest sztuką :)
Marcinie, przede wszystkim przeczytaj uważnie co napisałem.
Ja nie pytałem dlaczego zadałeś pytanie, to Twoja sprawa jakimi powodami się kierujesz.
Ponad to nie rozumiem tego co piszesz, cyt.".. mądrość jest udziałem..." czego, udział jest czegoś częścią. Jeśli jednak chodzi o porównanie mądrości i głupoty, to myślę, że mądrość jest swego rodzaju sztuką, sztuką intelektu, zaś głupota jej kompletnym brakiem. Nie można więc tych stanów porównywać.
Jeśli uważasz inaczej, to wyjaśnij mi to.

wuere'le
26-10-2009, 21:19
Kazimierzu, celnie to przedstawiłeś.

Stach
26-10-2009, 21:28
A co robi się ze skarbem

bogda
26-10-2009, 21:32
Nosi przy sobie, żeby ktoś nie ukradł.

Kontousuniete
26-10-2009, 21:35
Marcinie, przede wszystkim przeczytaj uważnie co napisałem.
Ja nie pytałem dlaczego zadałeś pytanie, to Twoja sprawa jakimi powodami się kierujesz.
Ponad to nie rozumiem tego co piszesz, cyt.".. mądrość jest udziałem..." czego, udział jest czegoś częścią. Jeśli jednak chodzi o porównanie mądrości i głupoty, to myślę, że mądrość jest swego rodzaju sztuką, sztuką intelektu, zaś głupota jej kompletnym brakiem. Nie można więc tych stanów porównywać.
Jeśli uważasz inaczej, to wyjaśnij mi to.

Tylko nie odbierz tego postu, który zacytowałeś, jako jakiś tam przytyk. Nie wybaczyłbym sobie.
Co miałem na myśli? między tymi wartosciami, trudno czasem znaleźć granicę. Bo wcale nie chodzi mi rodzaj klinicznej głupoty(nie w tym rzecz), ale tę madrość. Tę "babską" intuicję.

Stach
26-10-2009, 21:36
A nie lepiej gdzieś zakopać

Pregunta
26-10-2009, 21:36
Złe języki plota, że niektórzy mężowie robią skok w bok od mądrego skarbu do mniej mądrego skarbeczka, aby wreszcie usłyszeć "jakiś ty mądry mój kochany". Może i tak czasami jest, ale ja nie znam na to konkretnych przykładów.

amelia
26-10-2009, 21:36
A co robi się ze skarbem

do sejfu, do sejfu
ja na szczescie jestem diamentem ze skaza;)

Stach
26-10-2009, 21:45
Czasem skaza droższa niż diament

Kontousuniete
26-10-2009, 21:48
Złe języki plota, że niektórzy mężowie robią skok w bok od mądrego skarbu do mniej mądrego skarbeczka, aby wreszcie usłyszeć "jakiś ty mądry mój kochany". Może i tak czasami jest, ale ja nie znam na to konkretnych przykładów.

Ano właśnie:) ....czasem własnie chodzi o to:
- "jakiś ty mądry mój kochany".

Alunia
26-10-2009, 21:49
Flirtujecie sobie....skarby? :D

Alunia
26-10-2009, 21:54
Ano właśnie:) ....czasem własnie chodzi o to:
- "jakiś ty mądry mój kochany".
I to Was Panowie bierze??
Nieważne, która mówi, byleby jakaś mówiła??:rolleyes:

Kontousuniete
26-10-2009, 22:02
I to Was Panowie bierze??
Nieważne, która mówi, byleby jakaś mówiła??:rolleyes:

Ależ wazne która:) Wazne, by była baaaaardzo przekonywujaca.
...jacy my faceci jesteśmy wrażliwi! nieprawdaż;) ?

amelia
26-10-2009, 22:06
... Czy któraś z Was, mogła by mi przywrócić wiarę w moje męskie ego, bym poczuł się jak prawdziwy maczo? :)...


to znaczy?...klamac w zywe oczy...zes wasc supermen?, alez to moze wyjsc alter ego;)


Wiare w SIEBIE (jezeli dales ja sobie odebrac) musisz przywrocic sobie sam. Nie ma innego wyjscia.

amelia
26-10-2009, 22:10
Czasem skaza droższa niż diament


no, bywaja koneserzy:D

Kontousuniete
26-10-2009, 22:11
to znaczy?...klamac w zywe oczy...zes wasc supermen?, alez to moze wyjsc alter ego;)


Wiare w SIEBIE (jezeli dales ja sobie odebrac) musisz przywrocic sobie sam. Nie ma innego wyjscia.

No i zbiła mnie z tropu:) A już miałem wizję, że nie tylko ze mnie super Men.
Jedna podniesie na duchu, a druga nawet pomarzyć nie pozwoli:confused:

Alunia
26-10-2009, 22:13
Ależ wazne która:) Wazne, by była baaaaardzo przekonywujaca.
...jacy my faceci jesteśmy wrażliwi! nieprawdaż;) ?
Hmmm.....skoro chcesz to nazwać wrażliwością......??:rolleyes:

Arti
26-10-2009, 22:22
No i zbiła mnie z tropu:) A już miałem wizję, że nie tylko ze mnie super Men.
Jedna podniesie na duchu, a druga nawet pomarzyć nie pozwoli:confused:

no no jedna podniesie na duchu a druga też coś podniesie na ciele ...no i to wystarczy :D

Kontousuniete
26-10-2009, 22:35
Hmmm.....skoro chcesz to nazwać wrażliwością......??:rolleyes:

Aluniu. No pewnie że masz rację. Ja, najzwyczajniej w świecie, lubie rozmawiając, wstawić cos dla żartu:)

Alunia
26-10-2009, 22:52
Ja też :D . I tak trzymajmy!:D

destiny
26-10-2009, 23:00
Już Konstanty Ildefons Gałczyński pisał, że żony dzielą się na głupie i mądre:D :D

"Żona mądra
Żona mądra postępuje tak jak żona głupia, z tą różnicą, że jej tolerancja dla słabości męża wypływa nie z braku rozumu, ale z nadmiaru rozumu, co w gruncie rzeczy na jedno wychodzi. "

Kontousuniete
26-10-2009, 23:14
Ja też :D . I tak trzymajmy!:D

Wiem. Zdążyłem zauważyć:)

Kontousuniete
26-10-2009, 23:16
ale muszę powiedzieć, że mądra żona, tak potrafi rządzić, że mąż myśli że rzadzi, a tak naprawdę, ma guzik do gadania.

destiny
26-10-2009, 23:21
...mąż myśli że rzadzi, a tak naprawdę, ma guzik do gadania.

Powiedzmy !!! :D :D

Kontousuniete
27-10-2009, 00:07
Powiedzmy !!! :D :D

....najlepszy dowcip zdarza się wtedy, gdy i jedno i drugie(mąż i zona) uważają się za madrych i myślą że tak rzadzą, że ta druga strona mysli, że nie wie, że jest sterowana:D

Lila
27-10-2009, 09:03
Każdy uważa się za mądrego. Nawet ostatni głupiec.

jip
27-10-2009, 09:36
Mąż pyta żony:
- kochanie gdzie znów podziałaś herbatę?
- ty nigdy beze mnie nie możesz niczego znaleźć,
jest w apteczce w pudełku po kakao na którym jest napisane sól
Bo żona mądra zawsze mądre miejsce znajdzie na mądrą herbatę....... bo chyba to był suplement diety i dlatego herbata mądra...

Zdzisia
27-10-2009, 09:41
Każdy uważa się za mądrego. Nawet ostatni głupiec.
Chyba każdy nie.Wątpliwości mają właśnie ludzie mądrzy.

Kontousuniete
27-10-2009, 10:03
Chyba każdy nie.Wątpliwości mają właśnie ludzie mądrzy.

O własnie!!!:) głupi się uczyć nie musi, bo madrym jest i poucza.
Mądry, ciągle dostrzega swój brak wiedzy i się uczy. Całe życie sie uczy.

...no i bądź tu mądry?!:D

amelia
27-10-2009, 21:04
super zona

http://www.youtube.com/watch?v=4A9et0n3jiI

wierna Eliza
27-10-2009, 22:11
Każdy uważa się za mądrego. Nawet ostatni głupiec.
Ja chcę mieć takiego mądrego, dam mu swoją przeterminowaną cnotę i będę wierna.

mama2
31-10-2009, 14:33
przeterminowana cnote. :) :)