PDA

View Full Version : Czemu tak smutno?


Strony : [1] 2

destiny
09-02-2007, 19:02
Witajcie Kochani :)
Bardzo podoba mi się w Klubie Seniora Cafe.
Tylko zastanawiam się, czemu tu tak smutno ???
Jestem sporo po 50-ce, ale uważam że "dojrzali jak wino"
nie powinni tak poważnie podchodzić do życia.
Życzę Wam uśmiechu na co dzień i troszkę dystansu do
własnej osoby :cool:

baburka
09-02-2007, 19:11
Nie pojmuję, z czego wnosisz, że to smutne forum.

Lila
09-02-2007, 19:12
:D Moja Desti..ja też takie wrażenie odnoszę.Ale jestem skłonna pomóc Ci w rozruszaniu tego forum:D ...

Tak jak Ty nie znoszę śmiertelnej powagi w traktowaniu spraw zwykłych i prozaicznych.

Myślę,że człowiek w czasie swojej wędrówki na ziemi ma do pokonania najdłuższy dystans....Dystans do własnej osoby..
Niektórym to się nigdy nie udaje...

Wydaje mi się,że ja i Ty już dawno przekroczyłyśmy metę.:D

Pozdrówka...

Lila
09-02-2007, 19:13
Ja do wniosku o smutasach doszłam po przeczytaniu wątku pt.Starcy ponad prawem...

destiny
09-02-2007, 19:25
Nie pojmuję, z czego wnosisz, że to smutne forum.

baburka - takie odnoszę wrażenie :(
Mało widzę tu tekstów pisanych z poczuciem humoru.
Wiem, że są tematy, gdzie trzeba zachować powagę
i tam tez taka będę.
Być może nie natrafiłam na wątki, które spowodowałyby
uśmiech na mojej twarzy. A przecież tak niewiele potrzeba.
Uśmiech dodaje nam urody... a szczery śmiech wydłuża nam
nasz żywot o kilka minut :D
Pozdrawiam Cię cieplutko, uśmiechając się szczerze :)

Lila
09-02-2007, 19:35
:D :D :D To mnie się szykuje dłuuuuuugieeee...

Całuski...

Lila
09-02-2007, 19:38
życie....oczywiście ..:)

baburka
09-02-2007, 20:43
Opisane przeze mnie zdarzenie nie było smutne, lecz wk...e.

Lila
09-02-2007, 22:03
No właśnie .To wk...nie było baaardzo smutne,niestety.

emka46
09-02-2007, 23:04
Tutaj nie jest smutno,tutaj jest spokojnie:)

jolita
09-02-2007, 23:09
emko - racja!

Lila
10-02-2007, 00:14
Jolitko,a nie za bardzo spokojnie ?:)

Trochę życia nie zawadzi.
Choćby opowieści o rozróbach naszych milusińskich.Takich np. czwonożnych i wąsatych ? W paseczki i w łatki ?

A cobyś powiedziała budząc się ze smacznego snu ,a na poduszce ,obok twarzy szara myszka ,przyniesiona w darze przez kochaną Mrusię ?

Jak na tej fotgrafii Gudzowatego - Lekcja zabijania..

Tylko ,że w tym wypadku ,ofiara pogalopowała /można tak to ująć :) / do swoich...

Pozdrawiam...Lila

urszula-kol
10-02-2007, 09:25
Jeszcze niedawno to forum bardzo mi się podobało-przede wszystkim spokój z lekką nutką humoru,pomoc,zrozumienie,
przyjemny pogodny nastrój.Nie dało się odczuć złości i sztucznej wesołości.Teraz już wiele mniej mi się podoba.

jolita
10-02-2007, 10:34
Urszulko - uśmiechnij się - jutro będzie lepiej...
Niedługo wiosna, a potem pielenie....31

Nika
10-02-2007, 10:43
Myślę, że są tu wątki smutne i wesołe- ot takie jak życie człowieka, w którym radość przeplata się z łezką co chwilę. Nie mozna robić nic na siłę, jeśli ktoś z nas ma potrzebę poskarżenia się na to , co go boli i potrzebuje wsparcia, albo tylko możliwości podzielenia się swoimi problemami, to po to stanowimy grupę internetowych przyjaciół, aby mu to umożliwić.Proponuję dla pragnących chichotania otworzyć wąteknp. Smieszne sytuacje i zdarzenia z naszego życia. Na pewno doda uśmiechu na niejednej smutnej twarzyczce. Może być też kącik humoru-dowcipy,anegdotki. Co o tym sądzicie?

tar-ninka
10-02-2007, 14:07
Urszulko - uśmiechnij się - jutro będzie lepiej...
Niedługo wiosna, a potem pielenie....31
http://img110.imageshack.us/img110/4180/nnnsg5.jpg (http://imageshack.us)

Lila
10-02-2007, 15:47
Osobiście nie mam potrzeby ''chichotu ''.Ale tak jak Destiny,mam potrzebę obcowania z ludźmi pogodnymi i uśmiechniętymi.

Uśmiech i chichot ,różnią się od siebie jak różyczka w pięknym wazonie od różyczki z wysypką i gorączką.

Oczywiście,jak nie znajdę tu takich ludzi,którzy tak jak i ja będą odczuwali potrzebę uśmiechu,to pójdę sobie w inne miejsce.Chociaż zobaczyłam tu kilka bardzo miłych ,uśmiechniętych buziek .

Pozdrawiam - Lila.:)

urszula-kol
10-02-2007, 16:40
Jolu dziękuję, Ty to potrafisz poprawić nastrój.
Tar-ninko wspaniałe zdjęcie, skąd te kotki na drzewie,czy to już marzec dla nich.
Chociaż powiem Wam,że takie zdjęcie kojarzy mi się z niezbyt radosnym wydarzeniem.W 1997r we Wrocławiu była powódż. Nasz ogród działkowy został zalany, woda napłynęła
błyskawicznie i sięgała po dachy altanek czyli na prawie 2 m.
Przychodziliśmy patrzeć z daleka ,z ulicy,która jest wyżej
położona i nie była zalana. Na działkach żyło bardzo dużo kotków dokarmianych przez działkowców i one biedne przed
wodą pouciekały na drzewa i to tak wyglądało jak na tym zdjęciu.Zorganizowaliśmy łódkę i dwaj działkowcy zbierali te kotki z drzew do torby i przenosiliśmy na suchy teren. Ja cały czas opiekuję się kotkami działkowymi.

jolita
10-02-2007, 17:00
Urszulko, a Ty już powinnaś ciasta zaczyniać, a nie znów na smutno biedne kotki wspominać...Policz nas, żeby tortu dla każdego był bodaj kawałek (trochę na kwaśno, trochę na słodko - który będzie lepszy?)

urszula-kol
10-02-2007, 18:00
Masz rację Jolu muszę się wziąść w garść i do roboty bo już czas nagli. Będzie dla Was tort orzechowy, coś na kwaśno i na procentowo.

jolita
10-02-2007, 19:01
Masz rację Jolu muszę się wziąść w garść i do roboty bo już czas nagli. Będzie dla Was tort orzechowy, coś na kwaśno i na procentowo.http://img249.imageshack.us/img249/6105/uhehe1qt3.gif (http://imageshack.us)

Lila
10-02-2007, 19:29
Jolitko:):):)

Ale piękne emotki ''czynisz '' !! Qrczę,jak Ty to robisz ?????

Pozdrawiam - Lila.

jolita
10-02-2007, 19:36
Lileczko - masz zameldować się w wątku POWITANIAPodobno jest niespodzianka na poprawę humoru

destiny
19-02-2007, 15:59
To może ten wątek poświęcimy rzeczom śmiesznym ?
Tak, żeby się uśmiechnąć, czytając ?
To ja może coś przytoczę:

Żona - Kochanie, czy przed ślubem byli w twoim życiu jacyś mężczyźni?
Mąż - Nie, no skądże !!!
Żona - No popatrz, a w moim byli...

Jeśli nikt się nie roześmiał, to znaczy, że ja nie mam poczucia humoru :(

Papatki;)

Lila
19-02-2007, 16:24
Masz poczucie humoru miła destiny,ale pozwól iż ja się nie roześmieję...:(
A dlaczego,to Ci wyjaśnię w rozmowie osobistej.

Psssss....zazdroszczę żonie.Mądra kobitka.

jolita
19-02-2007, 18:25
No to w tym samym "stylu" - przed zgaszeniem lampki nocnej mąż pyta żony: kochanie, z iloma mężczyznami miłaś przede mną "kontakt? Cisza...Po 15 min. skruszony mąż mówi: żoneczko przepraszam jeśli cię obraziłem...A żona na to: nie przeszkadzaj - liczę!
A ja przepraszam wszystkie żony...

qrystyna216
19-02-2007, 18:28
oba sa dobre :)

lorison
20-02-2007, 10:30
Dla rozweselenia (dość specyficzne poczucie humoru)
proponuję obejrzenia filmik, który znalazłem dziś na stronie Biser.pl
Do czego zdolni są starsi faceci.
http://www.biser.pl/index.php?page=videoAlbumPreview&albID=13&VideoID=14
Pozdrawiam.
lorison

jolita
20-02-2007, 13:51
jak na mój gust to mało smaczne....

destiny
20-02-2007, 14:02
Kobiety, żeby się nie znudzić mężczyznom, zmieniają ubrania. Mężczyźni, żeby się nie znudzić kobietom, zmieniają kobiety.

Qrcze...A nie można to jakoś odwrócić ? :D :D :D

Nika
20-02-2007, 14:09
Dla rozweselenia nastroju przypominam,że dzis śledziówka.Smacznego śledzika wszystkim cafejkowiczom

ammi1952
20-02-2007, 15:16
Chłopak zaprosił na randkę swoją przyjaciółkę. Spacerują po mieście i w pewnym momencie mijają elegancką restaurację.
- Ach, jaki niesamowity zapach... - wzdycha dziewczyna.
- Podoba ci się? Bo jeśli tak, to możemy przejść się tędy jeszcze raz.

bogda
20-02-2007, 15:41
Ammi - dziękuję :)

A teraz coś na poprawę humoru....

Polski chłop złowił złotą rybkę. Kiedy obiecał jej wolność, rybka zapytała: - cóż mogę dla ciebie zrobić? Mów1 Wieśniak poszkrobał się po głowie i mówi: - popatrz, mój pierwszy sąsiad ma 10 krów i 20 świń, mój drugi sąsiad ma 20 krów i 30 świń, a ja nie mam nic! No dobrze, a czego ty chcesz?
A na to wieśniak:
- Zeby oni też nie mieli nic !!!

tar-ninka
20-02-2007, 16:19
Trochę z innej"beczki" Trwa rozprawa zeznaje kobieta - Bo prosze sprawiedliwości to było tak , sędzia ją upomina -do sądu zwracamy się, Wysoki Sądzie .kobieta - bo proszę Wysokiej Sprawiedliwości to było tak- sędzia znowu ją upomina, a baba znowu swoje -proszę Wysokiej Sprawiedliwości to był... sędzia nie wytrzymał i huknął,, ile razy mam światkowi tłumaczyć--- Tu niema sprawiedliwości ! tu jest Sąd !

urszula-kol
20-02-2007, 18:19
Ale znacie świetne kawały.Muszę sobie zapamiętać te z tej strony. Skompstwo, zawiść-zazdrość i niesprawiedliwość.

aleksa5
20-02-2007, 18:35
A może tak........Jadą samochodem: mechanik, elektryk i informatyk.
Samochód się zepsuł.
Mechanik: Trzeba sprawdzić silnik.
Elektryk: Nie, trzeba sprawdzić układ elektryczny.
Informatyk: Nie! Trzeba wysiąść i wsiąść z powrotem!
a tu inny.....Córka pani Pollack zaręczyła się. Ponieważ oficjalna uroczystość ma się odbyć za trzy dni, matka narzeczonej wysyła telegram do syna, studenta politechniki w Brnie:-"Przyjeżdżaj natychmiast na zaręczyny Malwinci."
Syn odpowiada:-"Nie mogę przyjechać. Leżę w łóżku z anginą."
Pani Róża wysyła drugą depeszę:-"Daj jej dwadzieścia koron, wyrzuć ją za drzwi i przyjeżdżaj natychmiast".... trochę frywolnie-Dwóch facetów pomogło młodej dziewczynie naprawić samochód. Po robocie ona uśmiecha się wdzięcznie i pyta się:
- A jak będzie z zapłatą? Wolą panowie pieniądze, czy majteczki?
- Daj pani pieniądze.
Ona odjechała, a oni idą dalej drogą.
- Głupia ona, czy co? Na co nam jej majteczki? Ani na mnie, ani na ciebie...

urszula-kol
20-02-2007, 20:31
Nie znam kawałów, ale mam śmieszny obrazek.

http://img98.imageshack.us/img98/3353/haharp4.gif (http://imageshack.us)

wuere'le
20-02-2007, 20:43
Śledzia dziś nie jadłem, za to dobrą kolację, no musi starczyć na cały post ;).
Powyższy rysunek fajny i przypomina mi się, że taka reakcja jest wskazana w przypadku napotknia exchibicjonisty.
Pozwolę sobie również na dowcip:
Na przystanku stoją inżynier i psychoterapeuta, czekają na autobus nr 28. Nagle pojawia się autobus nr 34. Zauważa go inżynier i mówi: o, 34 jedzie. Na to psychoterapeuta pyta: chcesz o tym porozmawiać?

jolita
20-02-2007, 21:30
Pyta Jasio taty: co to jest "memłon"?
Tato: Jasiu, a gdzie słyszałeś takie słowo?
Jasio: nasza gosposia mówiła do listonosza: połóż głowę na memłonie...
Kawał stary jak ja, ale dziś krąży mi po głowie od chwili jak trzeci bliźniak wrócił na memłon...78

POLA
20-02-2007, 22:41
Koleżanka do drugiej:
-Skąd wracasz?
-Z gabinetu kosmetycznego.
-Ooo, to był zamknięty?

Nika
20-02-2007, 22:56
hahaha,ale pośmiałam się dzisiaj-prawdziwie wesoły koniec karnawału- a tak a propos-kto z Was kochani seniorzy i senioritki naprawdę dzisiaj kończy wg tradycji karnavale?Bo ja tak- zaprosiłam równie leciwa jak ja sasiadkę na śledzika i ploteczki-kolega małżonek jak zwykle oglądał w kuchni sport.Zjadłyśmy , wypiły po 2 lampki czerwonego winka, pogadały o naszych niesfornych pociechach/ które już pełnoletnie/ i po imprezie...ale tradycji stało sie zadość. I fajnie.

ammi1952
20-02-2007, 23:50
Pola super kawał -pozostałe tez dobre hahahaa dobry koniec karnawału . Poszalałyśmy z kolezanką ja upiekłam pampuszki było po drinku a w rytmie starych senioralnych melodji ja tańczyłam ze swoim bohuniastym jamniorkiem Maniusia ze swoja kamą jamnicą kanarek nam podśpiewywał było fajnie. a za 10 minut post . pozdrawiam Grażyna

Nika
21-02-2007, 15:15
I po baletach! Czas na wielkopostne rozmyślania i postanowienia.Zdecydowałam, że w celu umartwienia zrezygnuję do świąt ze słodyczy wszelakich....o matko, już mi ślinka cieknie...precz pokuso nikczemna.A kysz, a kysz!

POLA
21-02-2007, 15:58
I po baletach! Czas na wielkopostne rozmyślania i postanowienia.Zdecydowałam, że w celu umartwienia zrezygnuję do świąt ze słodyczy wszelakich....o matko, już mi ślinka cieknie...precz pokuso nikczemna.A kysz, a kysz!
Czy w ramach wielkopostnych rozmyślań i umartwień obowiązuje też zakaz rozpowszechniania dowcipów?
Ze słodyczy mogę zrezygnować bez problemu (prawie w ogóle ich nie jadam), ale żeby z dowcipów, kawałów i satyry? Nie dam rady.
Umartwiam się codziennie i permanentnie, kiedy słucham serwisów informacyjnych, czynię wysiłki intelektualne, aby dotrzeć do sensu tego, co słyszę, kawały opowiadają nasi politycy, kabaret ma swoje "występki" mniej więcej co drugi tydzień, no to jak tu skutecznie pokutować?
Niko, odpuść nieco

Ala-ma-50
21-02-2007, 16:25
A ja miałam iść dzisiaj do kościoła...bo wiecie Środa Popielcowa i przydałoby się posypac głowe popiołem , ale jak pomyslałam sobie ,że nasłucham sie znowu,że prochem jestem i obrócę się w takowy..to mi się odechciało...bo tak po prawdzie dobry Pan Bóg nigdy mi o tym nie dał zapomnieć...no i do kościoła nie poszłam.
Ale postanowienia powzięłam...mam zamiar nie jeść słodkości(..kocham je..)i mięska...(kocham też , ale mniej)
Pozdrawiam

tar-ninka
21-02-2007, 16:26
No właśnie Niko odpuść trochę. Będziemy się śmiali krótko i zwiężle - Ha..... -
http://img68.imageshack.us/img68/8249/malykotdf8.jpg (http://imageshack.us)
to jest wirus niszczacy twarde dyski
to nie jest śmieszne -Ha-

ammi1952
21-02-2007, 17:53
- Mamo, mamo wychodzę za mąż. Znalazłam takiego faceta jak tata.
- I czego ty chcesz dziecko ode mnie? Współczucia?!
jak post to i chudy kawał .Pozdrawiam wszystkich poszczacych - tych nie równiez .Grażyna

jolita
21-02-2007, 19:07
1. Pani Salcie, pani jest jak lelija...
Z powodu niewinność?
Nie, z powodu żółto w ucho
2. Pani Salcie, pani ma nogi jak sarenka...
Z powodu zgrabne?
Nie, z powodu owłosienie.
3. Pani Salcie, pani ma ząbki jak perełki....
Z powodu kolor?
Nie, z powodu dziury....
83

ammi1952
21-02-2007, 19:48
hahahahaha dobre Jolito pozdrawiam Cie

destiny
21-02-2007, 21:30
Bazując na policyjnych raportach, znany kanadyjski serwis edmunds. com zebrał najbardziej oryginalne wymówki kierowców przyłapanych na przekroczeniu prędkości.

Oto niektóre:
- jechałem szybko, bo chciałem się oświadczyć, nim się rozmyślę;
- właśnie umyłem auto i jeżdżę, by jak najprędzej wyschło;
- wydawało mi się, że jestem Kanadzie a nie w USA [w Stanach ograniczenia są w milach, w Kanadzie - w kilometrach - przyp. red. ];
- śniło mi się, że moje auto się zepsuło i musiałem udowodnić, że to tylko sen;
- bo chciałem dojechać do domu, nim skończy mi się benzyna; - musiałem na chwilę przysnąć;
- szybkościomierz pomylił mi się z zegarkiem;
- myślami byłem już na autostradzie, - musiałem wlać zbyt dobrą benzynę,
- podejrzewam, że ktoś mnie zahipnotyzował;
- sąsiad zadzwonił, że z mojego mieszkania dochodzą miłosne krzyki;
- to nie moje auto; ono jeździ tak, jak się przyzwyczaiło

:D

aleksa5
21-02-2007, 21:37
Awner i Sara wracają z "Wesołej wdówki". Gadatliwa małzonka zachwyca się muzyką, uwodzicielskim wąsem amanta.....Mąż,mając juz dość peanów,pyta: - Słuchaj no Sara,czy zapamiętałaś pierwsze słowa walca?- nie,jakie słowa?
- Usta milczą, dusza śpiewa .
Królowi Salomonowi poczytują za najwiekszą mądrość ustalenie matki spornego dziecka.Tez mi sztuka! Gdyby ustalił w spornych wypadkach osobę ojca- to byłaby dopiero mądrość.
Dowcipy pochodzą z książki Moracego Safrina" Przy szabasowych świecach.

POLA
21-02-2007, 23:47
Pewnego razu rybak złowił złotą rybkę.
- Rybaku wypuść mnie na wolność, spełnię jedno twoje życzenie.
Rybak myśli, myśli...
- Dobrze, spraw, żeby przez k. La Manche przebiegała taka piękna szeroka autostrada.
- Nie da rady, rybaku, tego życzenia nie da się spełnić, niewykonalne.
- Jak to, ty wszystko potrafisz.
- Ale tego nie mogę, wymyśl co innego.
Rybak myśli, drapie się po głowie, w końcu wyciąga zza pazuchy zdjęcie, pokazuje rybce i mówi:
- Dobrze, spraw wobec tego, aby moja żona stała sie piękną kobietą.
Rybka patrzy na zdjęcie, patrzy ...
- Rybaku, to ile pasm ma mieć ta autostrada?

Ala-ma-50
22-02-2007, 09:30
O złotej rybce...
Siedzi sobie pan nad rzeczką i łowi rybki...na szyi pana błyszczy złoty łańcuch, na ręku złoty Rollex -ostatni krzyk mody...nad rzeką czeka na pana mercedes E-class z szoferem.
Złowił pan złotą rybkę...odczepia z haczyka i chce wrzucić do wody
Na to ryba ludzkim głosem-...Czekaj ! ..A trzy życzenia..?
A pan na to-....no dobra niech ci będzie ...tylko streszczaj się bo muszę wracać do firmy.

jolita
22-02-2007, 09:44
.
Królowi Salomonowi poczytują za najwiekszą mądrość ustalenie matki spornego dziecka.Tez mi sztuka! Gdyby ustalił w spornych wypadkach osobę ojca- to byłaby dopiero mądrość.
85
Na początek niechby rozwiązał zagadkę pani K. Następne to pestka....

iwo1111
22-02-2007, 12:43
Przyszedł Szkot w odwiedziny do kumpla. Po skromnym poczęstunku, jako deser podaje mu na malutkim talerzyku odrobinę miodu.
- Widzę John, że kupiłeś sobie pszczołę.

Syn do Szkota: - Tato, czy musimy co roku spędzać wakacje w Stanach Zjednoczonych?
- Nie gadaj tyle, tylko wiosłuj!

Jak wynaleziono drut miedziany?
- Dwaj Szkoci wyrywali sobie jednego pensa.

Szkot zakładając antenę na dachu potyka się i spada w dół. Przelatując koło swojego okna krzyczy do żony, która właśnie obiera ziemniaki:
- Obierz tylko dla siebie, ja zjem w szpitalu.

Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał?
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni...

- Dlaczego Szkoci chodzą wielkimi krokami?
- Oszczędzają buty.

- Co robi szkocki ojciec w wieczór gwiazdkowy?
- Wchodzi na dach, oddaje strzał z rewolweru i opowiada dzieciom, że Święty Mikołaj popełnił samobójstwo. (moj ulubiony<hahaha>)

Pewien Szkot wyświadczył koledze przysługę i w dowód wdzięczności otrzymał od niego butelkę whisky, którą włożył do kieszeni. Gdy w pełni usatysfakcjonowany spieszył się do domu, został lekko potrącony przez samochód. Czując, że ma mokrą koszulę, westchnął:
- Dobry Boże, spraw, żeby to była krew...

Dwóch Szkotów pracujących z dala od domu dzieliło razem wynajęty pokój. Pewnego dnia przynieśli ze sobą do kwatery butelkę whisky, którą pili równo po szklaneczce. Część postanowili zostawić na następny dzień i schowali butelkę do szafy.
W pewnej chwili w środku nocy jednego z nich obudził hałas.
- Czego szukasz? - zapytał współlokatora, który grzebał w szafie.
- Niczego.
- Cóż, jeśli szukasz niczego, to znajdziesz to w butelce.
http://img89.imageshack.us/img89/3466/aplauz9bpzh5tt6.gif (http://imageshack.us)

iwo1111
22-02-2007, 12:53
Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.
- Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szliśmy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?

co wyjdzie ze skrzyzowania przewodniczacego pis-u i samoobrony? kaczka w buraczkach :)
http://img490.imageshack.us/img490/4922/donalue8.gif (http://imageshack.us)

Ala-ma-50
22-02-2007, 13:02
Brawo za kaczkę w burakach....bo buraczki to mi przez klawiaturę nie chcą przejść.

Pozdrawiam

iwo1111
22-02-2007, 13:04
To już ostatni o Szkotach:)
Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
"Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
"Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP".
http://img506.imageshack.us/img506/9576/dozk8.gif (http://imageshack.us)

POLA
22-02-2007, 14:33
Egzaminator do studenta:
- No, proszę pana, to na początek: co to jest kolokwium?
- To rozmowa dwóch uczonych ludzi - odpowiada student.
- No dobrze, a co, jeśli jeden z nich okaże się niedouczony?
- To ten drugi bierze indeks i wychodzi.
........
Profesor strasznie oblewa na egzaminie, studenci padają jak muchy. Wychodzi kolejny, reszta go pyta, jak było.
- Jak w kościele.
- Co to znaczy?
- Jak profesor pytał, to ja się żegnałem, a jak ja odpowiadałem, to on się żegnał.
.................

Ala-ma-50
22-02-2007, 15:06
Dawno sie tak nie uśmiałam....dzięki dziewczyny za chwilę radości...to o krewetkach i kościelnym egzaminie bylo super ..
Pozdrawiam.

urszula-kol
22-02-2007, 15:57
Ale zrobił się wątek ze smutnego w bardzo wesoły, tyle fajnych kawałów znacie.Między innymi bardzo podobają mi się o szkotach,a najbardziej o samobójstwie Mikołaja.

ammi1952
22-02-2007, 21:49
http://bolero.gda.pl/blog/index.php/a/2007/01/08/nioch dość długo się otwiera ale warto o rety ale się usmiałam czego i wszystkim życze , Grazyna

iwo1111
23-02-2007, 16:03
Policjant zatrzymuje samochód i mówi do kierowcy:
Siódmy raz pana zatrzymuje i siódmy raz gubi pan ładunek!
A ja siódmy raz panu powtarzam, że jest zima, a ten samochód to piaskarka.
http://img339.imageshack.us/img339/8164/kontrola8jvxx6.jpg (http://imageshack.us)

destiny
23-02-2007, 17:23
Wpadłam się przywitać ;)
I już wklejam linka, który rozbawił mnie dzisiaj :D

http://allegro.pl/item168255921_cycki_antystresowe_cycki_nareszcie_w _sprzedazy.html

Pozdrawiam Was i obiecuje niedługo "narozrabiać" na tym forum, tylko troszkę się obrobię ;P
Papatki :)

ammi1952
23-02-2007, 21:28
Siostra Małgorzata przez pomyłke trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do św.Piotra i mówi:Tu siostra Małgorzata ,popełniono straszny błąd! wyjaśniła całą sytuacje i uzyskała obietnicę,że pomyłka zostanie szybko naprawiona.Niestety św Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej zapomniał, Następnego dnia siostra Małgorzata znowu dzwoni Prosze zabierzcie mnie stąd natychmiast ,na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia,obecność obowiązkowa! Św. Piotr przejął się losem biednej siostry i objecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety zapomniał i tym razem.Przypomniał sobie dopiero nazajutrz ,gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy : Część Piotrek tu Gocha .Nie zawracaj sobie głowy ....
pozdrawiam wszystkich

jolita
23-02-2007, 22:30
No to ciągnę temat za ammi...
Było 2 przyjaciól. Jeden b. pobożny i na wskroś przyzwoity, drugi - wręcz przeciwnie. Zgodnie z przewidywaniami najpierw zmarł hulaka, ale wkrótce zmarł i ten bez skazy i szybciutko powędrował do nieba. Tam dano mu wszystkie stosowne akcesoria, posadzili w ustronnym miejscu i zalecili modlitwę...Czas mijał mu monotonnie więc zapytał o przyjaciela. Kiedy zdmuchnąwszy chmurkę pokazano mu czeluście piekielne oniemiał...Kolega trzymał na kolanach 2 piękne dziewczyny, kelner nalewał im szampana, orkiestra przygrywała. Na skargę na niesprawiedliwość otrzymał informację, że ów kolega poddawany jest właśnie wielkim mękom jako, że wszystkie kieliszki są dziurawe, a wszystkie dziewczyny nie...

jolita
23-02-2007, 22:40
A teraz żarcik wyczytany w blogu 13-letniego dziewczątka.
Złota rybka pełniąca dyżur w zaczarowanym jeziorze stanęła przed koniecznością opuszczenia na chwil parę swojego stanowiska pracy więc zastępstwa podjął się krokodyl.
Po powrocie pyta krokodyla - czy miał jakiś "klientów". Był jeden - opowiada krokodyl i zażyczył sobie posiadanie "przyrodzenia" długiego, najlepiej do samej ziemi.
I co? Pyta rybka. Poradziłeś sobie? Oczywiście - mówi krokodyl.
Odgryzłem mu nogi...

jolita
23-02-2007, 23:05
Za czasów - przypuśćmy - mojej młodości Amerykanie przysłali do Europy zwiadowców rynków zbytu, żeby ustalić korzystny eksport. Kiedy wrócili po sondażu w ostatnim państwie t.zn. w ZSRR byli oczarowani możliwościami, bo wszędzie widzieli kolejki po upragniony towar. Jeden mówi: mięso! Drugi:buty! Przekrzykują się wymieniając wszystkie towary, ale najgłośniej woła John: widziałem te wasze kolejki, ale moja była naj, naj i niepowtarzalna! Najlepiej tam będzie szedł mysi olej. Co mówisz - jaki olej? Mysi. Skąd ci to przyszło do głowy? Widziałem codziennie wielgachną kolejkę a na drzwiach pisało: m a u s o l e u m.91

jolita
24-02-2007, 15:34
Ponieważ "u sąsiadów" rozgorzał dialog n.t. puszystych - przypomnę taki żarcik:
Pacjentka skarży się u lekarza na nadwagę. Lekarz uznając rację skargi zaordynował w I fazie ostrą dietę t.j. 3 razy dziennie 1 sucharek i szklankę przegotowanej wody. Szczęsliwa, że uzyskała poradę pacjentka opuszcza gabinet...Wraca po paru minutach z pytaniem: panie doktorze, a te sucharki to przed jedzeniem, czy po jedzeniu?
Wiem, że żart stary, ale to ku przypomnieniu,, bo II, a najbardziej III pokolenie chętnie ich słucha, bo nie zdążyło wcześniej...96

ammi1952
24-02-2007, 19:44
:D przychodzi mąż do domu i zaraz na wejściu dostaje od żony w ucho - Za co kochanie?Pyta mąż - Pranie robiłam i z twoich spodni wyciągnełam karteczkę , a tam jakaś Klara i cyferki. - Ależ kochanie byłem na wyścigach a Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw.-tłumaczy mąż . za tydzień przychodzi mąż do domu i od razu na wejściu obrywa od żony wałkiem. A za co to kochanie ?? Teój koń do ciebie dzwonił

Do ciężko rannego w wypadku przychodzi ksiądz: - Czy wierzysz w Boga?? - Chłopie ja tu umieram,a tobie się na zagadki zbiera?!!!!
pozdrawiam wszystkich Grażyna

Ala-ma-50
25-02-2007, 09:35
Jeeezu !....mysi olej!!!....a to dobre! Smiałam się chyba pół godziny...
Dzięki

bogda
25-02-2007, 10:22
Witam wszystkich :)

Ksiądz i rabin siedzą obok siebie na przyjęciu.
Ksiądz podsuwa rabinowi półmisek z szynką wieprzową.
-Proszę się częstować - mówi.
-Nie mogę, moja religia mi tego zabrania.
-A szkoda - uśmiecha się ksiądz - bo to dobra rzecz, oj dobra....
Kończy się przy6jęcie, żegnając księdza rabin mów:
-Proszę pozdrowić małżonkę.
-Nie mam żony, moja religia mi tego zabrania.
-A szkoda - uśmiecha się rabin - bo to dobra rzecz, oj dobra...

bogda
25-02-2007, 10:29
Jeszcze jeden...

W restauracji dwóch mężczyznspogląda na siedzącą przy sąsiednim stoliku kobietę. - Ciekaw jestem - ile też ona może mieć lat. Podejdż i zapytaj - proponuje drugi. Zwariowałeś?! Nie ma sensu pytać kobietę o wiek. To tak jak na giełdzie pytać o przebieg używanego samochodu.Dlaczego? - Wiesz, że licznik jest cofnięty, ale nigdy nie dowiesz się o ile...

Pozdrawiam :)

Ala-ma-50
25-02-2007, 10:45
Bogusiu... kawał z licznikiem super.

Bates
25-02-2007, 17:23
Anestezjolog do pacjenta: Pan do nas prywatnie, czy z ubezpieczalni?
- Z ubezpieczalni
- OK, na to zaczynamy usypianie: aaa, kotki dwa....


Pozdrawiam

ammi1952
25-02-2007, 20:03
Facet wraca w nocy do domu. Z kieszeni wystaje mu wejsciówka do agencji
towarzyskiej.
Żona w płacz i pyta:
Czemu ty mi to robisz. Dbam o dom, gotuje sprzątam,dzieciakami się zajmuję.
Czemu Ty chodzisz na te dziwki ?
On na to:
Kochanie wiesz... jak ja z nimi uprawiam sex, to one tak fajnie jęczą,
a Ty nie.
No, a gdybym ja jęczała, to nie chodziłbyś do tego burdelu?
On na to:
No, wtedy nie!
Wieczorem zaczyna się gra wstępna - mąż żone całuje, a ta odrywa usta od
jego ust i pyta: Mam już jęczeć ?
Nie, poczekaj.
Facet schodzi do parteru - napalony już jak nie wiem co.
A ta znów: Mam już jęczeć?
Poczekaj!
Kochają się, wreszcie dochodzi i szepcze: No teraz... jęcz... jęcz!
Ona:
Na życie mi brakuje, znów za gaz podnieśli, Marek ma dwóje z fizyki,
Jola nie ma butów, nie wiem co mam jutro kupić na obiad...
Pozdrawiam Wszystkich Grażyna

ammi1952
25-02-2007, 20:24
>Przychodzi lekarz do lekarza
>- Słucham, co dolega?
>- Rano mnie mdli, kręci mi się w głowie, zbiera na wymioty...
>- To kac. Trzeba wziąć coś na kaca.
>- Poważnie? Uff... to jednak dobrze powiedziałem tej pacjentce.

bogda
25-02-2007, 21:57
Grażynko... świetne.. dawno się tak nie uśmiałam, a ten pierwszy ..hahaha

Ala-ma-50
25-02-2007, 22:17
Ammi...dzięki Tobie wesolutko na duszy...dzięki.

POLA
25-02-2007, 23:47
Przychodzi Jaś ze szkoły do domu i mówi:
- Mamo umiem liczyć do 10.
- Policzysz?
- Tak. 2,3,4,5,6,7,8,9,10.
- A gdzie jedynka??
- W dzienniczku.
………………………
Idą dwie blondynki przez pustynię i jedna mówi do drugiej: - Kurczę ale musiało być ślisko, że wysypali tyle piasku ...
:)





:)

krise1
26-02-2007, 08:37
Żeby wam się nie nudziło, to ubierzcie babeczkę i zodaczcie jak wygląda. W prawym rogu jest strzałka.
http://disney.go.com/disneyvideos/liveaction/102dalmatians/html/cb/fshowgam.html
Możecie sobie tak że modelować twarz mężczyzny lub kobiety, w lewym rogu jest ustawianie
http://www.magixl.com/heads/comho.htm
http://www.magixl.com/heads/composi.htm
Tu horoskop, dla tych , którzy lubią horoskopy
http://www.czary.pl/

Ala-ma-50
26-02-2007, 09:18
Dobre z tym piaseczkiem...może by dali troszkę naszym drogowcom

ammi1952
26-02-2007, 12:02
Kawał z gatunku ochyda wrażliwi niech nie czytają
Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedza dwa straszliwe
Yeti i
obgryzaja kosteczki . Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwile i pyta
wiekszego:
- Tato, a powiedz mi, po co my sie tak ukrywamy przed czlowiekami,
co?
Sa takie male! Przeciez i tak je w koncu zjadamy, tak?
Dlaczego napadamy na nich od tylu?
- Bo widzisz, synku - odpowiada wiekszy straszliwy Yeti dokladnie
oblizujac palce
- lepiej smakuja nie obesrane.
Pozdrawiam wszystkich Grażyna

emka46
26-02-2007, 13:00
- Panie kelner, co macie do jedzenia?
- Proponuję pieczeń huzarską...
- A co to ja, huzar, żebym jadł huzarską?
- To może pieczeń wieprzową?
- O tak, bardzo proszę.

iwo1111
26-02-2007, 13:29
Młody ojciec wraca ze spaceru z dzieckiem.
Żona patrzy na niemowlę i krzyczy:
- Boże, przecież to nie nasze maleństwo!
Na to mąż:
- Daj spokój! Zobacz jaki fajny wózek!

Co maja wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice?
- Oba gatunki wymarły...

Na gałęzi siedzi pan wróbelek z panią wróbelkową. Ta cały czas płacze, a pan wróbelek próbuje ją uspokoić:
- Uwierz mi, kochanie, że nie jestem żonaty. Te obrączkę założył mi ornitolog...

http://img361.imageshack.us/img361/9520/ptoy8.gif (http://imageshack.us)

iwo1111
26-02-2007, 13:44
Bardzo bym chciała, żebyś kupił samochód - mówi żona do męża. - Zrobiłabym prawo jazdy, poznalibyśmy świat.
- ten czy tamten?
http://img99.imageshack.us/img99/1382/pojazdy0xl7.gif (http://imageshack.us)
Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie:
- Panie profesorze, ja naprawdę nie zasłużyłam na pałę.
- Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin.
http://img120.imageshack.us/img120/7924/postacie0yr0.gif (http://imageshack.us)

emka46
26-02-2007, 13:54
Przychodzi baba do lekarza i pyta za ile wyzdrowieje. A lekarz na to:
- Za 50 tysięcy.
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz w Irlandii.

destiny
26-02-2007, 16:14
Szklanka wódki (250 g) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym mózgu.
Komórki nerwowe się nie regenerują.
Ludzki mózg składa się z około 3 miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich. Zatem około 2,7 miliarda komórek jest niepotrzebnych. Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych.
Człowiek może bez obawy o swoje zdrowie wypić 2 700 000 szklanek wódki.
Przeliczamy:
1 butelka (750 g) = 3 szklanki, zatem 2 700 000/3 = 900 000 butelek.
Zakładając, ze maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat, a zaczyna on pić, powiedzmy majac 15 lat, to mamy 40 lat stażu.
Przeliczamy lata na dni:
40 * 365 = 14600 dni picia.
Jeżeli możemy wypić 900 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe to:
900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie!
Wniosek:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po 20 butelek wódki na śniadanie, 20 - na obiad i 30 - na kolację...
KAMIEŃ Z SERCA ! GORZAŁKA DLA WSZYSTKICH !
:D :D :D

jolita
26-02-2007, 16:35
..
KAMIEŃ Z SERCA ! GORZAŁKA DLA WSZYSTKICH !
:D :D :D
W tej sytuacji komentarz przy Twoim avatarze "czasem zagląda.." jest jasny.
Za pocieszający wywód - ten toast za Twoje zdrowie!108

destiny
26-02-2007, 16:58
:D :D :D
Uwielbiam Campari :)

hanka93
26-02-2007, 19:07
Spokojnie to nie znaczy smutno, a smutek jak ktoś ma w sobie to żadne forum go nie zagłuszy lub nie poprawi nastroju.

jolita
26-02-2007, 19:38
Spokojnie to nie znaczy smutno, a smutek jak ktoś ma w sobie to żadne forum go nie zagłuszy lub nie poprawi nastroju.
Haniu - tu już ani spokojnie ani smutno. Odwróć stronki do tyłu, poczytaj a może też uśmiechniesz się...111

ammi1952
26-02-2007, 22:27
;) Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
- Psiakrew, zżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi na to:
- To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo. Te jego medale tak brzęczą, że ryby płoszę...
A trzeci rekin mówi:
- To jest wszystko nic, koledzy! Ja zżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że do tej pory nie mogę się zanurzyć.....;) Pozdrawiam Grażyna

POLA
27-02-2007, 00:08
Lokomotywa dziejów



Oto jest dziejów lokomotywa
Ten trudny proces tak się odbywa
Najpierw powoli jak gdyby niechcący
Funduje kobietom wybuchy gorąca
Uf - jak gorąco
Puf - jak gorąco
Buch - jak gorąco
Już ledwo sapię, już ledwo żyję
Pot mi się leje z głowy na szyję
I poty te nocne podstępnie funduje
Płaczliwość, kłótliwość i rozpacz króluje.
I usnąć nie możesz, bezsenność i łzy
Nie możesz uwierzyć - ta w lustrze to ty?
Nie patrzeć na zmarszczki, odrosty i plamy
Już pieszczot nie chcemy, choć jeszcze kochamy.
Uf - jak gorąco
Puf - jak gorąco
Buch - jak gorąco
Potem podstępnie, jak grom, z zaskoczenia
Katuje nas ciało i wszystko się zmienia
I siku, i siku, i siku wciąż pędzisz
I myślisz, ze zdążysz, naturę zwyciężysz.
Cellulit, zadyszka i wszystko ci szkodzi,
A ostrość widzenia i pamięć zawodzi.
A ty jak na złość wciąż młoda się czujesz
Pazury przylepiasz, felery tuszujesz.
Uf - jak gorąco
Puf - jak gorąco
Buch - jak gorąco
Buch - jak gorąco, gorąco, buch, buch
By fałdy zniknely potrzebny jest ruch.
I piekło ćwiczenia, wymachy raz, dwa!
I noga najwyżej jak tylko się da.
I walczysz z nadwagą, i zmarszczki prostujesz
I stawy cię bolą, odrosty farbujesz.
Odrosty, odrosty, odrosty, tak, tak
I plamy na rękach usiane jak mak
Uf - jak gorąco
Puf - jak gorąco
Buch - jak gorąco
A życie przyspiesza i gna coraz prędzej
I trzeba w urodę pchać dużo pieniędzy
I botox, kolagen, masaże, klap, klap,
Nie możesz, nie możesz doliczyć się strat
W salonach piękności iluzje kupujesz
Naciągasz, ujędrniasz, podnosisz, tuszujesz
Uf - jak gorąco
Puf - jak gorąco
Buch - jak gorąco
A na co? A po co to, cały ten kram?
Co sprawia, że lecę, że pędzę, ze gnam?
I ciągniesz to życie jak lokomotywa
Już myślisz, że koniec, a zmian wciąż przybywa
A dokąd, a dokąd, a dokąd tak gnasz?
Bo chcemy, musimy zatrzymać swój czas.
A po co to, po co to po co to tak?
Już młodość odchodzi i trafia cię szlag.
Czy kiedyś myślałaś, że skończy się tak to to?
Jak to to? Tak to to ...tak to to...tak to to

emka46
27-02-2007, 00:21
:) Bardzo trafne

POLA
27-02-2007, 00:28
Polecam, świetne:
http://www.kabarety.net/content/view/505/97/

emka46
27-02-2007, 09:33
Bylem dzis w ZUS-ie
O, Jezusie!
Pol dnia tam bylem.
Cud, z przezylem.

- Hm, prosze Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Skad ja mam wiedziec, gdzie wstawic kreske?
- Musi wypelnic Pan raz jeszcze.

Wiec wypisuje jeszcze raz.
Nic sie nie stalo. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w slowie "skladke"
Ogonek wyszedl poza kratke.
Mamy komputer (madra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Byl tu przedwczoraj taki klient,
Wstawil ogonek, a za chwile
Komputer wysiadl
I do dzisiaj
Znalezc nie mozna trzech milionow.
I komu to potrzebne, komu?

Wiec wypisuje jeszcze raz.
Nic sie nie stalo. Ja mam czas.

- O, tu jest blad! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj calkiem nowy.
Wzroslo o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienic, przykro mi.

- Lecz kiedy bylem tu poprzednio
Wisiala kartka, tam, przede mna,
z wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na scianie, z tak powiem,
jest dokumentem nieurzedowym.
A skladka wzrosla, to jest fakt.
Musi Pan zmienic, nie, czy tak?

Wiec wypisuje jeszcze raz.
Nic sie nie stalo. Ja mam czas.

Po wypelnieniu szesciokrotnym
postanowilem byc bezrobotnym.

Ala-ma-50
27-02-2007, 16:36
Wielkie brawa dla Ammi za poselski pusty łeb a Polu dla Ciebie za wspaniały pełen humoru wiersz....dawno sie tak nie śmieliśmy....podałam dalej ,razem z mysim olejem...ale ubaw...i trafione w dzisiątkę.

pozdrawiam

jolita
27-02-2007, 22:09
http://img337.imageshack.us/img337/3308/88155429sj4.jpg (http://imageshack.us)

ammi1952
27-02-2007, 23:10
Późny wieczór. Żona otwiera drzwi do domu. Znudzony mąż przed telewizorem pyta* -Gdzie byłaś ?** -Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał,
bo w domu nie ma kto. Pozdrawiam Grazyna

ammi1952
27-02-2007, 23:21
Dwie koleżanki w sklepie rozglądają się za ciuchami.* Podchodzi ekspedientka:- W czym mogę pomóc? ** - Szukam ciekawej sukienki na lato.** - Jakie ma pani wymiary? ** - 170 cm, 50 kg, 90/60/90...** Na to koleżanka:** No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu-Gadu!
Miałam puścić to na wsparciu dla..... ale nie będę mnożyć bałaganu

krise1
28-02-2007, 09:35
Proszę popatrzcie sobie na pracującą babcie, poczekajcie aż się załaduje.
http://www.flowgo.com/index.cfm?action=view&id=11688&scid=0

jolita
01-03-2007, 00:06
http://www.youtube.com/watch?v=L8JK4tvUbF0

ammi1952
01-03-2007, 10:40
Krecik w Dolinie Rospudy -jest boski .
a teraz wiersz o realiach nieco innych Wiersz znaleziony na stronie beja
SPOŁECZEŃSTWO STRACHU

Wie - ten najmniejszy...
i... wie - ten z góry...
- strach skuteczniejszy
jest od cenzury!

W samej istocie
- kto dziś podskoczy,
gdy bezrobocie
krajem się toczy...??

.. młodzi.. czy starzy...
.. zdrowi.. czy chorzy...
- kto się odważy
gębę otworzyć...??

Zgoda na mobbing
i niską płacę
- wszystko się zrobi
byle mieć pracę!!

.. a ten, kto czuje
się zagrożony
– wręcz podlizuje
się przełożonym !

.. po co... nóż ostrzyć ?
.. czy... stawiać mury ?
- strach znacznie prostszy
jest od cenzury !!
Pozdrawiam wszystkich Grażyna

ammi1952
02-03-2007, 14:02
Pierwszoklasista Jasio wraca ze szkoły do domu. Tato pyta:
- Czego uczyliście się dziś na lekcji matematyki?
- Uczyliśmy się liczyć od 1 do 10.
- A co będziecie robić jutro?
- Pani pokaże nam, jak wyłącza się komputer!

emka46
03-03-2007, 18:04
Na pastwisku przy lesie pasą się krowy.
Zza drzew wychodzi zając i się pyta:
- Czy jest wśród was jakiś cwaniaczek?
- Nie ma - odpowiadają zdziwione krowy.
- To w takim razie każda daje 5 zł.
Sytuacja powtarza się przez kilka następnych dni.
W końcu krowy nie wytrzymują i proszą o pomoc lisa.
Następnego dnia sytuacja się powtarza. Zając zadaje pytanie krowom.
Nagle spośród krów wychyla się lis i mówi:
- Ja jestem cwaniaczek, a bo co?
Wtem z lasu wychodzi niedzwiedź mówiąc:
- To zajączku jak zwykle, od krów weź po 5 złotych, a od cwaniaczka 15

destiny
03-03-2007, 22:28
Późny wieczór. Żona otwiera drzwi do domu. Znudzony mąż przed telewizorem pyta* -Gdzie byłaś ?** -Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał,
bo w domu nie ma kto. Pozdrawiam Grazyna

Hejeczka Grażynko !
Staram sie nie komentować, ale... tem stary kawał zawsze mnie rozbraja do łez :D
Piszes:z znudzony mąż... i zaraz jakbym mojego widziała :D
Dobrze, że nie chodze na cmentarze sama, bo sie boje :(
Ale, nie wykluczam w przyszłości :D
Pozdrawiam cieplutko :)

jolita
03-03-2007, 23:28
Narzeka koleś do kolesia, że jak wraca do domu "nagrzany" żona zamyka mu drzwi przed nosem i musi spać na schodach. Dam ci radę - rozbierz się zupełnie pod drzwiami, gdy żona otworzy drzwi wrzuć ciuchy do domu, a żonie będzie wstyd przed sąsiadami i wpuści cię.Po jakimś czasie "doradca" pyta o efekty. Skończyło się w komisariacie policji - opowiada "grzaniec". Wrzuciłem ciuchy jak radziłeś, drzwi zamknęły się i........odjechały - bo to był tramwaj!130

bogda
04-03-2007, 10:26
Nie ma to jak zajrzeć na tę stronkę z rana.... zaraz humor lepszy....hahaha

Wycieczka szkolna staje pod Giewontem.
- Spójrzcie dzieci - mówi nauczyciel
- Ten Giewont to śpiący rycerz. Legenda głosi, że jakby się kiedyś żle w Polsce działo, to on wstanie.
- To na co on, skurczybyk, jeszcze czeka?
- woła mały Jacuś.

bogda
04-03-2007, 10:30
- Czy jest jakieś podobieństwo między małżeństwem a chrzanem?
- I małżeństwo i chrzan niejeden chwali ze łzami w oczach.

ammi1952
04-03-2007, 11:49
Bogda kawał boski hahahaha
NASZA MOWA OJ(NIE)CZYSTA
Polacy nie gęsi, wżdy swój język mają
Słownik słów niecenzuralnych na wyrywki znają.
Po to byśmy byli mili, grzeczni, kulturalni
Warto oddać ten nasz język do chemicznej pralni
wiem że nie tu i nie na temat ale z pośpiechu tu wlepiwszy Pozdrawiam Grazyna

jolita
04-03-2007, 22:38
zedawcy:
- Jest cukier w kostkach???
- Nie ma! - Odpowiada sprzedawca
- A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?


--------------------------------------------------------------------------------

- Tato, tato, dzik zaatakował babcię!!
- Jak sam zaatakował, to niech się sam broni.


--------------------------------------------------------------------------------

Przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!


--------------------------------------------------------------------------------

Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. Spotyka przyjaciela:
- Co Ci się stało Masztalski?
- A, teściowa mnie pobiła.
- Jak by mnie tak teściowa pobiła to bym ją chyba poćwiartował!
- A ty myślisz, że co ja tu dźwigam w tych walizach?

ammi1952
04-03-2007, 23:54
hahahahaha dobre Jolito,dobre .Panu chwała że jeszczec ze mnie nie teściowa ,a moze będę tak fajna jak moja wspaniała mama dla mojego męża ,ech oboje juz po drugiej stronie tęczy -jeśli się wszyscy spotkali to pewnie sobie kawały opowiadaja

emka46
05-03-2007, 00:36
:)
-Mamo tata mnie zbił dwa razy.
-a czemu aż dwa?
-Bo raz jak mu pokazałem świadectwo, a drugi jak zobaczył że to jego...:) :)

emka46
05-03-2007, 00:40
Franek mówi do kolegi:
-W niedzielę wybieram się z teściowa na giełdę staroci.
-A ile chcesz za nią dostać..

emka46
05-03-2007, 00:44
:)
Kowalska chwali sie sasiadce:
-Mój mąż to pali tylko po dobrym obiedzie.
-To wspaniale.Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził.
:) :)

czort
05-03-2007, 20:45
Baby ! Cyście osalały ! Radości sie suko w sercu, w rodzinie u na
blizsych, a potem sie jom psenosi do komputra. Hej ! Czort.

ammi1952
05-03-2007, 21:10
Po ciężkim dniu w biurze, poszła do ulubionego pubu...
Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym drinkiem...
Tak...
Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go tak jak ona lubi...
Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego
mężczyznę w swoim życiu... wysoki... umięśniony...przystojny... hmmm..
gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy...
Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu...
Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym,seksownym uśmiechem podszedł do niej...
Zarumieniła się...
Chciała przeprosić, że się gapiła, ale jej nie pozwolił...
Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim
głosem do ucha:
"Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz... Cokolwiek, o czym do tej
pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 50 $... Jest jednak jeden
warunek..."
Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On
odpowiedział:
"Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach"
Kobieta, patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu, rozważyła
propozycję i sięgnęła do swojej torebki...
Wyjeła banknot 50 $... Na serwetce napisała swój adres i zwinijte
razem wcisnjła w oczekującą na to silną mjską dłoń, po czym nachyliła
się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:


"POSPRZĄTAJ... MOJE... MIESZKANIE..."
pozdrawiam Grażyna

jolita
05-03-2007, 21:15
Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!


--------------------------------------------------------------------------------

Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?


--------------------------------------------------------------------------------

Rozmawiają dwie teściowe:
- Co robi pani zięć?
- Zwykle robi co mu każę.


--------------------------------------------------------------------------------

Fąfara do kolegi:
- Moja rodzina przeżyła ostatnio katastrofę kolejową.
- Co się stało?
- Teściowa przyjechała do nas pociągiem.


--------------------------------------------------------------------------------

Spotyka się dwóch kolegów jeden jest wyraźnie smutny drugi pyta go:
- Czego jesteś smutny?
- No wiesz porwali mi teściową i żądają okupu.
- Zaraz, zaraz teściową? To co się martwisz
-Powiedzieli, że jak nie zapłacę to ją sklonują

bogda
05-03-2007, 21:29
No to proszę, dalszy ciąg....


- Czy w tym lesie są grzyby?
- Są,są! Co, chce pan zrobić żonie prezencik z prawdziwków?
- Nie żonie, tylko teściowej.
- Aaa...Sromotniki też się trafiają....



Na ulicy mężczyzna okłada kobietę deką.
Interweniuje przypadkowy przechodzień:
- Jak pan może tak bić kobietę?!
- Panie, to nie kobieta, to teściowa!
Na to przechodzień:
- Kantem ją, stary, kantem.!


Alojzik Masztalski dzwoni do swojej babci:
- Babciu, przyjedż do nas.
- A jest jakaś okazja?
- Jest. Kupiliśmy psa.
- A on nie gryzie?
- No właśnie, tata chce to sprawdzić.

bogda
05-03-2007, 21:32
Muszę Wam powiedzieć, że uśmiałam się niesamowicie z tych kawałów.... kawały o teściowych są super, prawie jak o blondynkach....

Marylka
06-03-2007, 10:57
Zięć do teściowej :gdzie mama jedzie?
- na cmentarz.
-a kto rower przyprowadzi?

jolita
06-03-2007, 11:16
- Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do tak małego pokoju?!
- Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą.


--------------------------------------------------------------------------------

Dwie blondynki chciały zdobyć nagrodę Nobla. Jedna wpadła na genialny pomysł:
- No to może polecimy na Słońce?
Druga odpowiada:
- No coś ty głupia, spalimy się.
- To polecimy w nocy.


--------------------------------------------------------------------------------

Jaka jest różnica między Bogiem a blondynką?
Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a blondynka niemiłosiernie ograniczona.


--------------------------------------------------------------------------------

Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
- Chyba epidiaskop?
- Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- Chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!


--------------------------------------------------------------------------------

Blondynka nabrała ochoty na obejrzenie jakiegoś dobrego pornograficznego filmu. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i nic. Zdenerwowana dzwoni do wypożyczalni.
- Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.
- Proszę mi opisać, co się dzieje.
- Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.
- Proszę podać tytuł filmu.
- "Czyszczenie głowic".


--------------------------------------------------------------------------------
140

qrystyna216
06-03-2007, 15:18
http://images21.fotosik.pl/56/9b5ccf409ffcddf9m.gif (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9b5ccf409ffcddf9)
WSZYSTKIE SA DOBRE, ALE TEN OSTATNI MNIE NAJBARDZIEJ UBAWIL.

qrystyna216
06-03-2007, 15:25
http://img247.imageshack.us/img247/1505/szczescie13yx0.gif (http://imageshack.us)
Tak mialo byc

jolita
06-03-2007, 16:24
Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
- Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".143

Lidka
06-03-2007, 20:42
Najlepsze ciasto na świecie- ciasto owocowe. składniki: 1kostka masła, 2 szklanki cukru,1łyżeczka soli, 4 jajka,1 szklanka suszonych owoców,1szklanka orzechów,sok z cytryny ,proszek do pieczenia i [U][B]3-4 szklanki dobrej whisky !. sposób przygotowania: Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej jakości. Dobra...prawda? Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę itp. utensylia kuchenne.Sprawdź czy na pewno whisky jest taka jak trzeba.... by być tego pewnym nalej jedną szklanke i wypij tak szybko , jak to tylko możliwe.Powtórz operację.Przy użyciu miksera ubij kostke masła na puszystą masę, dodaj łyżeczke sukru i ubijaj dalej. W miedzyszasie zprawdź czy wisky jest na pewno taka jak czeba. Najlepiej sklaneczke.Otfórz druga butelkie jeźli czeba. Wszuś do mniski dwa jajki, obje szklanki z owosami i upijaj je mikserem. Sprawś jakoź wiski żeby pootem gośie nie mufili sze jest trojonoca.Wszuć do miszki szyśką sul jajka masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie ma snaszenia so fszuśisz i fypij skok sytrynnmowy. Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudź monki ile tam masz f domu, osmaruj piesyk masem i wyklej siasto na plache piesyka, saw ko na 350 stofni, saaaamknij źwiszki.Sprawś jakoś fiski sostanej ot pieszenia siasta i iś spaś.

Lidka
06-03-2007, 20:57
-Wyobraź sobie , upiekłam ciasto i postawiłam na stole, a nasz Burek wszedł do pokoju i zjadł je!
- Nie martw się kochanie.\, kupimy nowego psa.

Lidka
06-03-2007, 21:02
Kazio pyta nauczyciela, czy lubi rosół z gęsi.
-Tak, lubię - odpowiada nauczyciel, spodziewając się smakot\witej gąski. Po kilku dniach nauczyciel pyta się Kazia:
- No i co z tą gęsią?
- A nic wyzdrowiała,

qrystyna216
06-03-2007, 23:25
http://img407.imageshack.us/img407/2933/usmiechy02gt4.gif (http://imageshack.us)
Musze zapytac swojej corki, czemu ona tak czesto zmienia malej pampersa

luba
07-03-2007, 12:26
O blondynkach już bylo ,więc może dla odmiany o barmanach:
Przychodzi Murzynka do baru z piękną,dużą papugą na ramieniu.Staje przy kontuarze i zamawia drinka.Barman, przygotowując napój, spogląda z zainteresowaniem to na kobietę ,to na papugę i w końcu wskazując na ptaszysko pyta:
- Skąd ją masz ?
-Z Afryki- odpowiada papuga .
___________________________________
dobry żart - tynfa wart .

emka46
07-03-2007, 12:52
Elegancko ubraną panią zaczepia żebrak prosząc o pomoc finansową:

- Od kilku dni nic nie jadłem...
- Mój Boże - mówi pani z zazdrością - Chciałabym mieć tak silną wolę...

ammi1952
07-03-2007, 13:36
hahahahahahaha dobra ta silna wola o mamo ale sie uchahałam hahahahha silna wola pozdrawiam Grazyna

lorison
07-03-2007, 14:13
W marcu 1975 roku redakcja Przekroju proponowała, by "zamiast Kwiatka dla Ewy, który w Dniu Kobiet jest najbardziej
szablonowym prezentem", panowie wypełnili deklarację:

"Ja, niżej podpisany, z okazji Dnia Kobiet zobowiązuję się:
· Podać żonie w tym dniu śniadanie do łóżka
· Wytrzepać dywan
· Nie mieć w najbliższym roku trzydniówki
· Wychodzić z dzieckiem na spacer i pchać wózek
· Wynosić śmieci
· Nie czytać przy jedzeniu
· Samemu sobie słać łóżko
· Przynajmniej raz na tydzień wyfroterować podłogę


· Przyjąć całkowicie na siebie przywilej chodzenia do piwnicy
· Zająć się od czasu do czasu myciem okien
· Zamiatać mieszkanie
· Obierać ziemniaki"
Cóż, wiele z zobowiązań z tamtych lat .mogło by być powtórzonych, mimo, że minęło już tyle lat.
Pozdrawiam.
lorison

jolita
07-03-2007, 16:01
Uwaga - "kawał" lepiej wychodzi mówiony lwowskim akcentem.
No to zaczynamy.Dobrodziej przepił wątrobę i nie tylko więc podjął zobowiązanie: Silna wola jest - pić nie musi więc pić nie będzie.

Na abstynencji upłynął tydzień, w niedzielę jak zwykle poszedł do kościoła, a po zakończeniu mszy patrzył jak sąsiedzi pędzą do najbliższej gospody. Powiedział sobie: silna wola jest wejść nie musi, pić nie będzie.
Gdy niedobitki wchodziły do nast. karczmy - wmieszał się w grupkę, stanął jak wszyscy przy barze, wziął jak wszyscy flaszkę, wypił, a wychdząc powiedział do siebie: a jednakowoż silna wola u mnie jest - nie chciał - nie pił, a chciał - wypił...145

destiny
07-03-2007, 16:38
:)
Czerwony kapturek leży z wilkiem w łóżku wymiętolony, wynudzony i zapalając papierosa cedzi słowa:
-No cóż, zęby może i masz duże...
:cool:

ammi1952
07-03-2007, 17:35
ciekawa jestem czy potraficie rozróżniać tych panów mój najlepszy wynik to 75% córka była lepsz miała90% a jaki wynik Wy osiągniecie ? http://www.cda.pl/gry-online/3/kaczki.php niłej zabawy

Mariad
07-03-2007, 18:26
;) :) fajne, muszę się pochwalić też osiągnęłam 90%

Mariad
07-03-2007, 19:04
Przychodzi mężczyzna po 80-tce do kościoła ,i pyta księdza
-proszę księdza czy to prawda, że jeżeli się coś komuś wzięło to należy mu to oddać
-ależ oczywiście - odpowiada ksiądz.
Na następny dzień, widzi ksiądz, w kościele tego samego mężczyznę prowadzącego starszą panią. Para dochodzi do ołtarza i mężczyzna mówi:
-Panie Boże zabrałem ja z tego miejsca 60 lat temu i teraz ja oddaję

bogda
07-03-2007, 19:37
:)

Na wzburzonym morzu tonie statek. Wśród przerażonych pasażerów jest ksiądz. Podchodzi do niego kapitan i prosi:
- Może by ksiądz odprawił mszę dla tych nieszczęśników?
- Za mało czasu - odpowiada z rezygnacją w głosie ksiądz. - Przecież za chwilę pójdziemy wszyscy na dno.
- To przynajmniej niech ksiądz odprawi najważniejszą część mszy - nalega kapitan.
- Dobrze - zgodził się ksiądz.
Po chwili był już wśród ludzi z tacą....

emka46
07-03-2007, 19:38
ciekawa jestem czy potraficie rozróżniać tych panów mój najlepszy wynik to 75% córka była lepsz miała90% a jaki wynik Wy osiągniecie ? http://www.cda.pl/gry-online/3/kaczki.php niłej zabawy
Też tylko 75%

jolita
07-03-2007, 19:58
KaczoryWidać kto się w nich wpatruje...Gratuluję!

Basinek
07-03-2007, 20:34
Ha, ha, ha, ale bomba. źle się dziś czuję, ale nie wytrzymałam w łóżku i weszłam na naszą stronkę. I pierwsze, co otworzyłam to akurat Kaczory. Ja tylko 65 % osiągnęłam. Jestem pełna podziwu dla siebie. Myślałam, że będzie gorszy wynik!

BUNIA
07-03-2007, 21:50
a teraz cos po goralsku
Baca tyn z holi Bulcynej dostol zgode na sprzedaj wrzontku w swij bacowce,Pewnego razu idzie wycieczka i pytaja : baco ? a mocie wrzontek ?? baca odpowiada adyc mom ino zimny.

BUNIA
07-03-2007, 21:57
:) :) Idzie gorol na przemyt,dzwigo pelny worek wyladowany spirtem /spirytus/.Zapolil se fajecke i pyko,schowol sie pod smrecek /swierk/a tu nagle zza smrecka wychodzi straznik granicznik i pyto gazdy :a wy Jozefku to dokond ? eee teroz to juz do rzyci

BUNIA
07-03-2007, 22:09
:) Bylo bardzo cieplo polowa lipca - przez hole na Groniu do chalupy przysel lokropnie pijany Jantek ani ni mog na nozyskach ustoc,Baba sie go pyto : kas bel i tak sie doprawil??? Jantek odpowiada dyc na nartak /narty/
Costy gupi w lecie na nartak ??? ty ni mos rozumu ???dyc lato ,cieplo? Trudno takom zek przyjon wersje i basta.


Znam bardzo duzo dowcipow goralskich o bacy i nie tylko.Humor ten jest specyficzny - bardzo prosty, dosadny zarazem stad nie zawsze wszystkie slowa byc moze nie sa za bardzo "cenzuralne",
Ale poniewaz jestem w Cafe-Senior to mysle ze wielu ma skonczone juz 18 lat hee heee prawda ???::mad:

BUNIA
07-03-2007, 22:14
zapowiadam jutro ciag dalszy nastapi , Ale czy moge ??? no w koncu to sa dowcipy z zycia wziete A znana nam filozofia chlopska - goralska tez z zycia czerpana .

qrystyna216
07-03-2007, 22:52
Moj wynik tez tylko 75

destiny
09-03-2007, 14:47
Facet miał trzy przyjaciółki i w którymś momencie musiał się zdecydować którą z nich poślubić. Dlatego postanowił zrobić test. Każdej dał po 4 tysiące złotych i czekał co będzie.
Pierwsza przyjaciółka poszła do sklepu, kupiła sobie suknie, buty, piękny kapelusz. Poszła do fryzjera, solarium i kosmetyczki. Wraca i mówi:
- Chce być najpiękniejsza, ponieważ cię kocham!
Druga przyjaciółka poszła do sklepu. Kupiła strój piłkarski, telewizor, wideo i tysiąc puszek piwa. Wraca i mówi:
- To moje prezenty dla ciebie, ponieważ cię kocham!
Trzecia przyjaciółka wzięła pieniądze, zainwestowała. W krótkim czasie zarobiła 250 procent. Pieniądze znów zainwestowała i tak je pomnożyła, że dorobiła się wielkiego majątku. Wraca i mówi:
- Ja te pieniądze zainwestowałam i zarobiłam tyle, aby wystarczyło na naszą wspólną, szczęśliwą przyszłość, ponieważ cię kocham!
Facet był zachwycony wszystkimi przyjaciółkami. Przemyślał wszystkie za i przeciw i... ożenił się z tą, która miała największe cycki. :D :D :D
Morał: mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, nie lecą na kasę.

bogda
09-03-2007, 22:45
Przyjechał ze wsi dziadek góral i rodzina wysłała go do teatru.
- No i jak, podobało się dziadkowi w teatrze?
- Bardzo mi się podobało, a najbardziej na końcu, kiedy dawali płaszcze! Wziąłem trzy .....



Nauka jazdy, Instruktor mówi do nowego kursanta:
- Jak jest czerwone, to się zatrzymaj.
- Jak jest zielone, to jedż.
- Jak ja jestem biały, to zwolnij!
:)

akusia
09-03-2007, 23:17
Bunia jesteś super.:) Dawno się tak nie uśmiałam.Poprawiłaś mi chumor w te moje smutne dni.Chętnie poczytamy więcej.Wprowadzisz troche wesołości w te nasze szare rzycie.;)

bogda
10-03-2007, 16:38
Dzisiaj coś dla Panów :)

- Jak ci się wiedzie w małżeństwie?
- Zyjemy całkiem zgodnie. Ustaliliśmy, że jednego dnia żona robi, co chce, a drugiego dnia ja robię to, co ona chce....

Mam tłumaczy zasypiającemu synowi:
- Gdybyś w nocy czegoś potrzebował, to zawołaj głośno mamusię i tatyś zaraz do ciebie przyjdzie.

- Znalazłam sposób na krojenie cebuli bez wylewania łez!
- Powiedz jaki?!
- Daje się mężowio nóż i cebulę ....

:)

Ala-ma-50
10-03-2007, 17:41
Ach ! Jak to milusio pomarzyć...dobre!

BUNIA
10-03-2007, 18:24
dla A K U S I
Jak ci tylko smutno to napisz do mnie a ja w mig posle pare smiesznych i pikantnych kawalkow
no to zaczynam pt.w sklepie z jajamim."
W sklepie z jajami sprzedawal stary goralski figlorz Jozek od Machaly Przychodzom goralki i pytaja : Panie Jozefku a po kiela / po ile/ mocie jajaka ??? He HEEE rozesmiol sie sklepowy to powim wom r o z m a i c i e w lecie po kolana a w zimie u samej rzyci .
i jeszcze raz o nabiale " tyle ze to jest przyspiewka :
Leci chlop przez pole i w portkach ma dziury
Z portek mu wychodzi - to co nosom kury
Juhas stoi przed bacowka i loropnie glosno spiwo.Baca podchodzi do niego i godo : Jantek a cego sie drzes. Baco ady to nie drzes ino folklor . :

BUNIA
10-03-2007, 19:08
niby wzrok moj nietegi w wypatrzylam 85% / kaczorkow /

bogda
11-03-2007, 10:13
Witam Wszystkich w ten piękny wiosenny dzień :)

Przyszła baba do lekarza, a lekarz pyta ją od progu:
- Czy pomogło lekarstwo które zaordynowałem?
- Bardzo pomogło! Synowi minął kaszel, mnie przestały boleć plecy, a tym co zostało, wymyliśmy jeszcze okna i samochód...

Przyszła baba do lekarza i narzeka:
- Panie doktorze mam migrenę.
- Czym się to objawia?
- Boli mnie głowa...
- Proszę pani, w pani przypadku to nie jest żadna migrena! Migrenę może mieć królowa angielska, a panią po prostu łeb boli.

Przychodzi baba do lekarza i skarży się na męża:
- Panie doktorze, niech pan sobie wyobrazi, że jak się kochamy, to on krzyczy!
- Czy to pani bardzo przeszkadza? - pyta lekarz.
- No, pewnie! Ciągle się budzę!

:) :) :)

BUNIA
11-03-2007, 13:54
jakies cuda sie czynia po moim relaksujacym spacerze do lasu ,Napisalam ze ptaszli spiewaja ze juz nie moze byc przedwiosnia ?smutno i co .... no nic nie uakazalo sie .Czzby to juz skutki w

akusia
11-03-2007, 17:59
Buniu dzięki.....nieomieszkam zkożystać.bogda też świetne kawałki,u mnie licho z dowcipami.Wprowadzacie troche luzu ;) ponieważ całe nasze życie jest tak poważne że potrzabujemy troche uśmiechu i odreagowania.:) Całuski

Rom
11-03-2007, 19:49
Brunetka mówi do blondynki:
fama mówi, że posługujesz się słownictwem, którego znaczenia nie znasz.
Na to blondynka:
tak, to powiedz famie, że jest głupia pinda i vice wersa.

Stary gorol umiera. Na łożu śmierci prosi lekarza:
- Panie doktorze, jak umrę na tego raka, to mocie mi w akcie zgonu napisać com omarł na AIDS.
-No dobrze, ale powiedzcie baco dlaczego na AIDS???
-Po pirse panie dochtorze, to bede pirsy we wsi. Po drugie, moi maryśki nikt jus nie rusy.Po trzecie, tyn co ją jus ruszoł pewnie się w tym tygodniu powiesi.

Rozmawiają dwie góralki:
-Wies Maryna, dupcyłam się z ynteligentem!
-No i jak było?
-Ty wies, on mioł penisa!
-Ooo, a co to takiego?
- To taki h.., ino gientki! :) :) :)

ammi1952
12-03-2007, 23:20
W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika. Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
- Chłopcze, mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie. Skąd pochodzisz, chłopcze?
- Z Nowego Targu, proszę pana
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaak? A na jakiej gra pozycji?

emka46
13-03-2007, 11:20
:) Rozmawiają Niemiec, Rosjanin i Polak o tym co kupią żonom na gwiazdkę:
Niemiec mówi:
- Ja kupię swojej żonie Mercedesa i BMW. Jak jej się nie spodoba Mercedes, to Będzie miała BMW.
Rosjanin mówi:
- Ja kupię mojej futro z norek i z szynszyli. Jak jej się nie spodobają norki, to będzie miała z szynszyli.
Polak:
- A ja mojej kupię kapelusz i huśtawkę. Jak jej się nie spodoba kapelusz, to niech się buja.

emka46
13-03-2007, 11:44
Plotkują dwie przyjaciółki:
- Nie wyobrażasz sobie, jakiego pecha ma Ziuta. Kupiła sobie drogi komplet seksownej bielizny osobistej i poszła do lekarza. Teraz rzeczywiście jest chora z wściekłości.
- Dlaczego?
- Bo lekarz kazał jej pokazać tylko język!

Najnowsze badania wykazują, że trzech na dziesięciu Polaków żyje w stresie... Pozostałych siedmiu - w Londynie.

ammi1952
13-03-2007, 14:37
emnka 46 masz super sttystyki chahahahahaha Pozdrawiam Grażyna

emka46
13-03-2007, 17:32
emnka 46 masz super sttystyki chahahahahaha Pozdrawiam Grażyna
Sklonowano mnie:D Jak pisałam to było dwa razy #122

BUNIA
13-03-2007, 21:09
Letnik i wsy
Letnik ktoren bel na wcasach u gazdy budzi sie rano i bardzosie dropie .Gazdzina sie go pyto :Panocku pewnikiem wos wsiura ugryzla cooo??? nie ino w plecy
W niedziele na sumie w kosciele Wojciechowa sie zdrzymnela i.. puscila bonkachciola zeby nie bylo na niom i godo do sonsiadki : aktoros to ??? z wos ?? a coz to dwie dupy mocie cy co ??

ammi1952
14-03-2007, 13:09
Babcia wypelnia papierki w urzedzie skarbowym.
> Wypelnia, wypelnia...
> Wreszcie wypelnila i oddaje urzednikowi, a urzednik:
> - Ale jeszcze musi sie pani podpisac.
> - A jak sie mam podpisac?
> - No, normalnie. Tak, jak sie pani podpisuje w liscie.
> Wiec babcia napisala:
> "Caluje Was mocno! Babcia Alina"
pozdrawiam wszystkich uzależnionych od "seniorka" Grazyna

bogda
14-03-2007, 19:29
Grażynko... świetne.. chachacha...
Dziś ten wątek dobrze mi zrobił, bo tak mi jakoś troche smutno było... niby wiosna na dworze, słonko świeci ...a w środku tak jakoś nie wiosennie.... :)

jolita
14-03-2007, 19:40
tak mi jakoś troche smutno było... niby wiosna na dworze, słonko świeci ...a w środku tak jakoś nie wiosennie.... :)Na frasunek dobry trunek, a jak miałam tak dałam...185

ammi1952
14-03-2007, 19:57
Bogda zgadzam się z Tobą coś mi ten tzw .dół jest od dłuższego czasu znany ale już po mału wygrzebuje się z niego Pozdrawiam Grażyna

jolita
14-03-2007, 20:07
Oj Grażynko - łakomczuchu...187

elipinska7
14-03-2007, 20:34
No właśnie, czy nie możemy uśmiechać się do siebie?:) W końcu kwitną krokusy. My "młodzi" musimy się trzymać razem! Wszyscy po "50+" jesteście

elipinska7
14-03-2007, 20:37
... jesteście cool ! (gdzieś mi zniknął emotikonek - przepraszam)

bogda
14-03-2007, 21:02
Jolitko... dzięki za trunek... lubię piwko, chociaż podobno nie jest zdrowe, ale co mi tam, w końcu nie można sobie wszystkiego odmawiać. Wypiłam caaałe... i jest mi już wesoło... tralalala :)

bogda
14-03-2007, 21:06
Grażynko... a Tobie piwko pomogło... tak apetycznie wygląda...
a jeszcze tak szczerze podane... a może nie lubisz piwka? :)

jolita
14-03-2007, 22:58
Oj coś mi się widzi, że za dużo dałam Grażynce...191

ammi1952
15-03-2007, 09:20
Dzięki dziweczyny piwo suuuuuuuuuuper było ale cos mnie uśpiło chihihihi Grazyna

FeliksG
15-03-2007, 15:43
W czasie swej aktywności zawodowej dużo podrużowałem, pocałym kraju. Spotykałem ludzi z rożnych środowisk, posługujących się gwarą, ktora odbiegając od ruguł, naszego języka, jest wspaniałym wypełnieniem ich sposobu bycia, myślenia i pojmowania codzienności.Gdybym był poetą to bym powiedział, że jest to melodia ich duszy.
Pamięć jest zawodna ale przypominam sobie jak, pewnego razu, znalazłem się w Poznaniu gdzie mnie spytano czy lubię "szneki z glancem". W kilka godzin później, podczas obiadu w restauracji, usłyszałem, pod adresem jednej z potraw "tego nie idzie jeść". Spontaniczność i naturalność wypowiedzi stanowi, ten smaczek odrębności kulturowej, tak miłej dla ucha.
Prawdziwą ucztę słuchania gwary, miałem gdy zawędrowałem do Rybnika i trafiłem do środowiska rdzennych ślązaków. Stosowane skróty, inne słowa /często przerbione z niemieckich ala o wyraźnie polskim brzmieniu/,inne akcentowanie i intonacja, stwarzają wrażenie egzotyki ale takiej swojskiej, wywołujacej uśmiech i rozbawienie.
Nie wspominam o pięknej gwarz podhala, bowiem mamy w naszym gronie Bunię, która pokazuje nam, jej uroki.
Są jeszcze inne rejony, naszego kraju, z równie piękną gwarą i napewno w naszym klubie są osoby, które potrafią jej używać. Może się odezwą

emka46
15-03-2007, 19:11
http://img262.imageshack.us/img262/3159/7261e9adaeba8fc28bc551ett2.jpg (http://imageshack.us)

emka46
15-03-2007, 19:26
Siedzi zajączek i cos pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!

emka46
15-03-2007, 19:41
Lepper wzywa wróżkę:- W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy?- To znaczy, że was na jesieni wykopią albo na wiosnę posadzą

BUNIA
15-03-2007, 20:11
FeliksieG milo ze doceniles i kojarzysz mnie jako osobe w pewnym sensie promujaca gware goralska a w szcegolnosci gware gorali Beskidu Zywieckiego .ktora to ja sie posluguje .Zupelnie jest inna gwara podhalanska a jescze inna gorali z Beskidu Slaskiego /cieszynskie/. Powinnismy pielegnowac i dbac aby gwary i obyczaje nigdy nie byly zapomniane wszak to nasze dziedzictwo.

BUNIA
15-03-2007, 20:21
zeby wam nie bylo smutno
Turysci przechodzom kolo chalupy starego gorola i pytajom go Dzien dobr a co robicie gazdo ??? Jak mom cas to siedzem i myslem A jak nimocie czasu ??? pytaja turysci - to ini siedzem .

BUNIA
15-03-2007, 20:26
Letniczka idzie przez wies i prowadzi pieska na smyczy ,Stary gazda zapytol piknom paniom : panicko a kany tyn wos piesek mo kwost ?? a dlaczego panie gazdo pytacie ?? no bo chcym go kopnac w du.. a nie kciolbyk sie pomylic ..

BUNIA
15-03-2007, 20:28
na dobranoc nie kolysanka ale przyspiewka goralska
Nie bygym sie zenil jak mi sto lat minie
Jak mi sie pyrtosek w lobwarzanek zwinie
bardzo skoczna prosta melodia do tych slow.

bogda
15-03-2007, 21:32
To ja BUniu też coś o góralach...

Stary baca siedzi na przyzbie i patrzy na przechodzącą Jagnę.
- Chodż no, Jagna, pochędożymy!
- A co wy też, baco, dyć jo do kościoła idę...
Po pięciu minutach Jagna wraca.
- Wiecie baco - mówi - tak sobie myślę.
Kościół stał i stać będzie, a z wami to różnie bywa...

emka46
16-03-2007, 20:07
Kot mówi do drugiego kota:
- Tak wytresowałem swego pana, że gdy tylko zamiauczę, daje mi Whiskas.
- A u mnie odwrotnie. Jak mój pan zamiauczy, to ja mu przynoszę whisky.

emka46
16-03-2007, 20:10
Mały kotek wraca ze szkoły. Mama pyta go czy był grzeczny.
- Miau, miau!- odpowiada kotek.
- A jak ci poszła lekcja języka obcego?
- Hau, hau!

bogda
16-03-2007, 21:55
Kowalscy postanowili spędzić kulturalny wieczór i pierwszy raz wybrali się do opery. Ubrali się odświętnie. Juź na miejscu ustawili się w kolejce po bilety. Jeden z kupujących mówi do kasjerki:
- Tristan i Izolda. Dwa poproszę.
Na to odzywa się Kowalski:
- Zygmunt i Regina. Dlanas też dwa...

destiny
16-03-2007, 22:33
WEWNETRZNY SPOKÓJ

Przesyłam Wam to, ponieważ to niesamowicie podziałało na mnie.
Wszyscy możemy skorzystać podążając za prostą radą, którą przeczytałam dziś w gazecie - przed przyjściem do biura znalazłam wewnętrzny spokój.
W artykule napisano:
"Sposób, aby osiagnać spokój wewnetrzny, to dokończyć wszystkie rzeczy,które zacząłeś."
Więc rozejrzałam się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zaczęłam i nie skończyłam... i zanim wyszłam z domu dzisiaj rano skończyłam butelkę czerwonego wina, butelke białego, Baileysa, Kahlua i Wild Turkey, opakowanie Prozacu, trochę walium, resztę tortu serowego i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak zaje*****e się czułam... "

Wyślij to tym, którzy Twoim zdaniem potrzebują spokoju wewnetrznego...:D

emka46
17-03-2007, 07:02
:D :D Od rana zaczynam się wewnętrznie uspokajać.Barek mam dobrze zaopatrzony.:D :D

ammi1952
17-03-2007, 10:37
EMKA to jest niezła myśl młodzież ma zamiar formatować mi dysk w laptusiu to jak mic trzeba się znieczulić bo jak tu przezyć dzień bez kompa - trzeba troche barek przewietrzyć sprawdzić czy w nim jakieś mole sie nie zalęgły lub eliksiry szkłem nie przeszły Miłego dzionka Grażyna

bogda
17-03-2007, 16:48
Desti.... toż to mieszanka wybuchowa.... ja bym już leżała pod stołem...Hahaha
Ale pogoda dzisiaj czysto barowa, więc też nie będę gorsza i zaraz coś się napiję, będzie to toast za wszystkie senioritki i seniorów...:)

Na plaży nudystów mężczyzna zwierza się kobiecie:
- Kocham panią!
- Niech pan nic więcej nie mówi! Widzę to od dłuzszego czasu... :)

Ala-ma-50
17-03-2007, 18:25
O mężczyznach
Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie. Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palę...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
- Napij się, synu...
- Tata, daj spokój, ja nie pije...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglądaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglądaj!!!
Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy???
- Prymusi, synu, prymusi...

Ala-ma-50
17-03-2007, 18:31
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wypada wilk i ją gwałci. Kapturek pyta się:
- Masz zaświadczenie, że nie jesteś chory na AIDS?
- Pewnie!
- No to możesz je podrzeć!

wuere'le
17-03-2007, 21:12
Bóg mówi do Adama:
-Adam daj zebro!
-Nie dam!
No, Adam daj!
-Nie dam!
-No proszę Adam, daj.
-Nie dam, mam jakieś złe przeczucia!

No i nie mylił się , jak pokazała historia, ale oto jej ciąg dalszy:

Pan Bóg trudził się przez jakiś czas i stworzył mężczyznę. Popatrzył na swoje dzieło i z ukontentowaniem stwierdził, że dzieło mu się udało doszedł do wniosku, że przydałby się facetowi do towarzystwa ktoś jeszcze.Potrudził się znowu dobry Bóg , no i wyszło mu coś tam, popatrzył na to, podumał, pomyslał,że to bedzie kobieta, ale coś go niepokoiło w jej wyglądzie i stwierdził: no ty to się będziesz musiała malować!

wuere'le
17-03-2007, 21:17
No i z tego gatunku coś jeszcze.
Po wzburzonym jeziorze płynie łódź z apostołami i Panem Jezusem. Kiedy woda się trochę uspokoiła Pan Jezus wyszedł z łodzi i po wodzie poszedł do brzegu. Święty Piotr za nim, no i tonie. Krzyczy, Panie Jezu ratuj!. Na co Pan Jezus odwraca się i mówi" po słupkach idioto, po słupkach".

destiny
17-03-2007, 22:51
On:
1. Podjechać.
2. Włożyć kartę.
3. Wprowadzić PIN.
4. Wziąć pieniądze, kartę i kwitek.
5. Oryginalny kwitek schować, a do saszetki włożyć uprzednio przygotowany do pokazania żonie.
6. Odjechać.
7. Kupić kwiaty kochance.
8. Kupić kwiaty żonie.

Ona:
1. Podjechać.
2. Puścić sprzęgło.
3. Zakląć na szarpnięcie.
4. Wrzucić luz.
5. Ustawić lusterko wsteczne na swoją twarzyczkę.
6. Skrzywić się do lusterka.
7. Poprawić makijaż.
8. Uśmiechnąć się do lusterka.
9. Wysiąść otworem drzwiowym.
10. Zgasić silnik.
11. Włożyć kluczyki do torebki.
12. Wyjąć kluczyki z torebki i zamknąć drzwi.
13. Dogonić samochód i zaciągnąć ręczny.
14. Przejść dwie przecznice, bo koło bankomatu było miejsce tylko na dwie długości samochodu.
15. Znaleźć kartę w torebce.
16. Włożyć kartę do bankomatu.
17. Wyjąć z bankomatu kartę telefoniczną i włożyć właściwą.
18. Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PIN-em.
19. Wprowadzić PIN.
20. Postudiować instrukcję.
21. Wcisnąć Cancel.
22. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo.
23. Wcisnąć Cancel
24. Znaleźć w torebce kartkę z PIN-em do używanej właśnie karty.
25. Wprowadzić sumę do wypłacenia.
26. Zmniejszyć sumę do maksymalnego pułapu.
27. Zmniejszyć sumę do możliwości własnego konta.
28. Wziąć pieniądze.
29. Wrócić do samochodu.
30. Znaleźć kluczyki.
31. Poszarpać się z drzwiami.
32. Znaleźć kluczyki do samochodu.
33. Poprawić makijaż.
34. Uruchomić silnik.
35. Ruszyć.
36. Przeprosić w myślach właściciela pojazdu stojącego z tyłu za porysowany zderzak.
37. Przestawić wsteczne lusterko tak aby widać było samochód z tyłu.
38. Wrzucić bieg i puścić sprzęgło.
39. Uruchomić silnik i zmienić bieg z „3” na „1”.
40. Ruszyć.
41. Zatrzymać się.
42. Cofnąć.
43. Wyjść z samochodu.
44. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem.
45. Z powrotem do samochodu.
46. Włożyć kartę do portfela.
47. Włożyć kwitek do torebki.
48. Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało.
49. Zwolnić trochę miejsca w torebce, aby włożyć portfel do torebki.
50. Poprawić makijaż.
51. Wrzucić wsteczny bieg.
52. Wrzucić jedynkę.
53. Ruszyć.
54. Przejechać 3km.
55. Zwolnić ręczny.
56. Domknąć drzwi.
57. Podjechać pod perfumerię.
58. Wydać wszystko.
59. Żyć nie umierać.

Nie podzielam tej długiej listy przypisanej Paniom !!!
Z wyjatkiem punktu 58 i 59 !!!:D :D :D
Miłej niedzieli :)

jolita
18-03-2007, 00:25
Kowalscy mieszkają przy b.ruchliwej ulicy. Hałas jest uciązliwy do tego stopnia, że ilekroć przejeżdża tramwaj - otwiera się szafa w przedpokoju...Zwróciła się Kowalska do sąsiada "złotej rączki" z prośbą o usunięcie usterki. Facet przyszedł, ale nie bardzo mógł znależć przyczynę więc postanowił zbadać szfę od środka i ustalić przyczynę dolegliwości. Tymczasem Kowalski stwierdził w drodze do pracy, że pozostawił swoje dokumenty w innej niż ubrał marynarce. Wpada czymprędzej do domu, otwiera szafę a tam.... Co pan tu robi ? - pyta Kowalski sąsiada. A śasiad na to - może pan nie uwierzy, ale czekam na tramwaj!


p.s. Stary kawał, a ja znów popłakałam się..252

Ala-ma-50
18-03-2007, 06:17
Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 1.00 w nocy puka do drzwi, żona mu otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się babci sranie! Ja jestem w tym domu panem! Ja mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No?! Kto?
- Zakład pogrzebowy kochanie..

Ala-ma-50
18-03-2007, 06:21
Idzie czerwony kapturek do babci przez las, nagle widzi w krzakach wilka z wybałuszonymi oczami:
- Wilku wilku...dlaczego masz taakie wielkie oczy?
- Cholera !!!..nawet się załatwić nie dadzą!

ammi1952
18-03-2007, 09:57
Chahahahahahahaha suuuuuuper. Alu extra.

Sobota ,póżny wieczór .facet od ponad godziny okupuje łazienke ,zza zamkmiętych drzwi dobiega stękamie yyyymmm ,uuum mija kolejna godzina do drzwi po cichutku zakrada się żona i trach wyłącza światło . z za zamkniętych drzwi słychać rozpaczliwe wołanie ...- żono ratuj -oczy mi wyrwało!!!!!

bogda
18-03-2007, 10:51
Do autobusu pełnego ludzi wsiada staruszka i mówi do młodego chłopaka:
- Ustąpiłbyś mi miejsca, młody człowieku.
Już stara jestem i nogi mnie strasznie bolą.
- A pani, jak była młoda, to ustępowała miejsca starszym?
- Oczywiście, że tak!
- No widzi pani, dlatego teraz nóżki bolą.


Po co zainstalowała pani przy telelwizorze lusterko wsteczne? - Malinowska pyta sąsiadkę.
- To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń.

Pozdrawiam :)

Ala-ma-50
18-03-2007, 15:48
Skacowany sąsiad wraca do domu wieczorem, żona nie chce go wpuścić, a że chce mu się strasznie pić, puka do drzwi sąsiadów.
Otwiera mu ich mały synek, i mówi, że rodziców nie ma w domu. Skacowany sąsiad prosi o szklankę wody. Chłopczyk przynosi mu, a on wypija jednym duszkiem, i prosi o następną. Malec przyniósł, ale tylko pół.
- "Dlaczego pół? Prosiłem o całą szklankę, dziwi się sąsiad."
- "Mały jestem, do kranu nie dosięgnę, a z sedesu już wszystko wybrałem."

Ala-ma-50
18-03-2007, 15:49
Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu: ty pijaku, tylko wódka Ci w głowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- "OK, przyniosłem test, zara zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!"
Żona:
- "Zobaczymy, czytaj."
- "Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty."
- "Ha, no chociażby dolar i euro."
- "Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych."
- "Jejku, mogę Ci co najmniej 10 podać."
- "Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!"

Ala-ma-50
18-03-2007, 15:52
Bezchmurny wieczór. Na chodniku leży pijak i kontempluje:
- Mały Wóz... Wielki Wóz... O kurde! Radiowóz!

Ala-ma-50
18-03-2007, 15:58
Cztery krótkie lekcje życia

Lekcja 1:
Pewna wrona siedziała na drzewie i przez cały dzień nic nie robiła. Mały zajączek zobaczył wronę i spytał: Czy mogę rownież sobie tak usiąść i cały dzień nic nie robić? Wrona odpowiedziała: Ależ oczywiście, czemóż nie. Więc zajączek usiadł sobie na ziemi pod wroną i odpoczywał. Nagle nadbiegł lis, skoczył na małego zajączka i go pożarł.
Wniosek: Żeby sobie siedzieć i nic nie robić, musisz siedziec bardzo, bardzo wysoko.

Lekcja 2:
Indyk plotkował z bykiem mówiąc: Wleciałbym na czubek tego drzewa - mówił - ale nie mam do tego energii. Byk mu odpowiedział: Dlaczego nie zjesz trochę mojej karmy? W niej jest bardzo dużo środków odżywczych i jest bardziej energetyczna niż twoja. Indyk zjadł troche karmy byka po czym udało mu się wlecieć na pierwszą gałąź. Następnego dnia zjadł trochę więcej i wleciał na drugą gałąź. W końcu po 4 dniach udało się indykowi z dumš osiągnąć sam czubek drzewa. Ale wkrótce wypatrzył go tam gospodarz, który go zestrzelił jakąś starą przerdzewiałą flintą.
Wniosek: Oszustwo może Cię wynieść na szczyt, ale nie utrzyma Cię tam na dlugo!

Lekcja 3:
Kiedy Bóg tworzył ciało wszystkie narządy kłóciły się ze sobą, oto który powinien zostać szefem. Mózg mówił: Ja powinienem zostać szefem, ponieważ mam pod kontrolą wszystkie funkcje ciała. Na to odpowiedziały nogi: my powinniśmy być szefem bo nosimy mózg i całe ciało tam gdze potrzeba. Wtedy odezwały się ręce: to my powinniśmy być szefem ponieważ wykonujemy pracę i zarabiamy pieniądze. I tak po kolei odzywały się serce, nerki, płuca, oczy itd. Jako ostania odezwała się dupa, twierdząc, że chce zostać szefem co wywołało tylko śmiech innych narządów. Wtedy dupa zaczęła strajkować. W krótkim czasie oczy zaczęły się wywracac, ręce wykrzywiać, nogi krzyżować, serce i płuca wpadły w panikę, a mózg dostał gorączki. W koncu wszystkie narządy uzgodniły, że dupa zostaje szefem. Wszystko wróciło do normy, narządy zajęły się swoją pracą, a szef siedział tylko i od czasu do czasu wypuszczał byle co.
Wniosek: Nie potrzebujesz mózgu, żeby zostać szefem, moze nim zostać każdy dupek!

Lekcja 4:
Mały ptaszek leciał na południe uciekając przed zimą. Niestety było już tak zimno, że ptaszek przemarzł i spadł na pole. Polem przechodziła krowa i narobiła na ptaszka. Ponieważ łajno było ciepłe funkcje życiowe ptaszka zaczęły wracać do normy. Leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany i wkrótce zaczął śpiewać. Obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka, wyciągnął go z łajna i pożarł.
Wnioski: 1. Nie każdy kto na Ciebie narobi jest Twoim wrogiem! 2. Nie każdy kto Cię wyciągnie z łajna jest Twoim przyjacielem! 3. Jak siedzisz w gównie po uszy to sie nie odzywaj!

emka46
20-03-2007, 00:17
Moja żona odeszła z frajerem którego poznała przez internet. Ale ja
głupi byłem, mogłem już dwa lata temu załozyć stałe łącze w domu!

emka46
20-03-2007, 00:22
Klasyfikator pojemnosści butelek wódki w świecie informatyków

0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition

emka46
20-03-2007, 00:24
Wysprzątane mieszkanie to znak, że komputer jest zepsuty.:)

jolita
20-03-2007, 00:39
Wysprzątane mieszkanie to znak, że komputer jest zepsuty.:)
Basiu - to wcale nie żart - chyba Ci go przeniosę (hahaha). Jak raz mój Laptuś nie chciał ze mną "gadać" - moja Mamusia tylko zauważyła, że wszystko jest do ostatniego gara pozmywane! (awaria nie była groźna - luźny kabelek, ale ja byłam baaaardzo nieszczęśliwa....)
293

emka46
20-03-2007, 00:55
Bardziej pasowałby do nałogów inaczej zwąc uzależnień,ale niech tu zostanie.:)

jolita
20-03-2007, 10:40
Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:
- Jestem na cmentarzu.

Po powrocie zastaje dopisek:

- Niech ci ziemia lekką będzie
297

Ewunia
20-03-2007, 12:01
Zakładam nowy wątek, bo "Czemu tu tak smutno" już strasznie długi jest a poza tym tytuł ma mylący. I od razu wrzucam coś co właśnie przeczytałam na jednym z forów GW:

ilu forumowiczów potrzeba, żeby wymienić żarówkę?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i
napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu "oświetlenie "

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu "Elektryka"

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się "żarówka" czy "rzarówka" i 6 którzy powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się "lampa"

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się "żarówka"

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: "Ja też"/"Zgadzam się"

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że "BYŁO!"

13 którzy napiszą żeby "szukać" zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

1 nowy który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.

iwo1111
20-03-2007, 13:33
Miłość to ból, powiedział zając, jeża ściskając:D
http://img122.imageshack.us/img122/5195/jezykwkubkuyb7.gif (http://imageshack.us)http://img120.imageshack.us/img120/1483/zajac80x80ij9.gif (http://imageshack.us)
i sobie poszedł......

jolita
20-03-2007, 13:47
Ewuniu - mnie szkoda tamtego wątku...Po pierwsze - to była taka nasza "słodka tajemnica", a po drugie - nie rozumiem co to znaczy "wątek był za długi"? Jeśli cieszył się popularnością to chyba jego zaleta? Ja pogody dla ducha będe szukać w starym wątku...298Tradycjonalistka.

admin
20-03-2007, 13:52
Racje sa tu podzielone.
Dlugosc i nazwa watku ma znaczenie dla sporej ilosci nowych osob, ktore nie moga w nim znalezc tego czego szukaja.

Tak czy inaczej, na razie podepne ten watek do czemu tak smutno (mam nadzieje ze sie Ewunia nie obrazi), z tym ze jesli jakikolwiek watek przekroczy 500 wpisow, bede zakladac "tom II", oczywiscie olinkowany do poprzedniej części. Powyżej tej liczby wątki stają się absolutnie nieczytelne dla kogokolwiek z zewnątrz.

tar-ninka
20-03-2007, 14:15
Ewuniu - mnie szkoda tamtego wątku...Po pierwsze - to była taka nasza "słodka tajemnica", a po drugie - nie rozumiem co to znaczy "wątek był za długi"? Jeśli cieszył się popularnością to chyba jego zaleta? Ja pogody dla ducha będe szukać w starym wątku...298Tradycjonalistka.
Jolu podzielam Twoje zdanie . Tytuł jest dowcipny i intrygujący ,kazdego bowiem ciekawią czyjeś smutki ,a tu tak miłe rozczarowanie .Fajnie by było aby tak zostało. Co o tym myślicie? pozdrawiam wszystkich ""smutasków""
http://img477.imageshack.us/img477/1374/110to7.gif (http://imageshack.us)

jolita
20-03-2007, 14:46
- Jaka jest różnica między automatem telefonicznym a wyborami?
- W automacie najpierw płacisz, a potem wybierasz, a przy wyborach najpierw wybierasz, a płacisz później!

iwo1111
20-03-2007, 14:47
Jak się nazywa łoś morski?
- Łośmiornica.

A łoś wodny śródlądowy?
- Łosioś.

Jak się nazywa środkowa część łosia?
- Łośrodek

8 łosi?
- Łosiem

Głupi łoś?
- Łosioł

Jasny łoś?
- Łoświecony

Zły łoś?
- złość

Ulubiona zakąska łosi?
- łośtrygi

Łoś wiszący na ścianie?
- Łościenny.

Samica łosia?
- Łośka.

Łoś wysmarowany klejem?
- Łoślepiający

Łoś kochanki?
- Łośnieżony

Łoś po sterydach?
- Łosiłek

I na deser:
Gdzie zamieszkują łosie?
- Na łosiedlach! http://img231.imageshack.us/img231/1391/los8wf3.gif (http://imageshack.us)

jolita
20-03-2007, 14:52
- Dlaczego Małysz tak długo szybuje w powietrzu?
- Bo jego sponsorzy zastrzegli sobie w kontraktach, że ma lecieć tak długo, aż każdy przeczyta na nim wszystkie napisy reklamowe.

destiny
20-03-2007, 15:00
Jolu podzielam Twoje zdanie . Tytuł jest dowcipny i intrygujący ,kazdego bowiem ciekawią czyjeś smutki ,a tu tak miłe rozczarowanie .Fajnie by było aby tak zostało. Co o tym myślicie? pozdrawiam wszystkich ""smutasków""
http://img477.imageshack.us/img477/1374/110to7.gif (http://imageshack.us)
Miło mi, że wątek zdobył Waszą przychylność :)
Podzielam zdanie tar-ninki.
Przyznam, że pisząc post nie miałam jeszcze wtedy pomysłu, jak ten wątek ma wyglądać. To dzięki Wam przybrał taką postać :)
Zgadzam sie, że należy zakładać kolejne części czy też tomy, kiedy osiągnie np. 500 postów.
Na innym Forum założyłam watek, który ma prawie 2300 postów i powiem szczerze, że czekam z niecierpliwością kiedy nastąpi koniec i wątek trafi do Archiwum (2500)
300

jolita
20-03-2007, 15:00
Przychodzi Małysz do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, boli mnie.
- Gdzie?
- Tu, pod skrzydłem

jolita
20-03-2007, 15:09
Basiu "D" - gratulacje za ciekawy załącznik!301

destiny
20-03-2007, 15:28
302

Nie ponoszę odpowiedzialności za słowa użyte w tym jpg :D

destiny
20-03-2007, 15:40
Mały przyrost naturalny martwi ojców naszych miast i wsi...:mad:

303

jolita
20-03-2007, 15:54
Widzę, że propozycja Ewuni pobudziła Cię do ostrego działania....Tak trzymaj!306

emka46
20-03-2007, 20:23
Przyzwyczaiłam się do tej nazwy.Jak ktoś tu zawita,zorientuje się o co chodzi.Ewentualnie nazwę można wziąć w cudzysłów.:)

Ala-ma-50
20-03-2007, 20:47
Super modlitwa..muszę się nauczyć bo od tygodnia już pracuję....dobre ...dawno się tak nie uśmiałam:)

jolita
20-03-2007, 21:03
Zeby nie żart - nie przyznałabyś się, że znalazłaś pracę, a my nadal martwimy się...
322

Gratulacje i trzymaj się !

destiny
20-03-2007, 21:11
tylko przypomnij sobie po co tam idziemy !!!


323

Dobranoc :cool:

bogda
20-03-2007, 22:52
Oj Desti... aleś poszła po bandzie, świetne... dawno się tak nie ubawiłam, tym bardziej, że moje lumbago chyba się na mnie obraziło i odchodzi.... nareszcie! A tytuł wątku jest dobry, już sama nazwa prowokuje żeby tu zajrzeć, a że przewrotny...? wiadomo kto go zakładał....

Pozdrawiam :)

ammi1952
20-03-2007, 23:37
Chahahaha dobre Desti uśmiałam sie hihihihi i sen mi djabli wzieli hihihi Pozdrawiam Grażyna

emka46
21-03-2007, 20:16
Informatyk zabrał swojego syna do ZOO. Stoją przed wybiegiem dla pingwinów.
- Popatrz synku, a to są żyjące na kole podbiegunowym linuksy.:D

wuere'le
21-03-2007, 20:59
Bogda, z "aleś poszła po bandzie"wnioskuję, że jesteś kibicem żużlowym. Jaka to drużyna?

A teraz dowcip:
Psycholog i inzynier stoją na przystanku autobusowym, czekając na autobus nr 69.
W oddali pojawił się autobus i inzynier zawołał "o 96 jedzie" co było prawdą. Na to zatroskany psycholog zapytał " chcesz o tym pogadać?"

bogda
21-03-2007, 21:58
Wuere`le..... czyś Ty jasnowidz jakiś czy co...? Tak, tak.. kiedyś byłam zagorzałym kibicem żużlowym, ale to już dawne czasy kiedy chodziłam na zawody, teraz najwyżej w TV lub prasa...

- Kiedy mąż wysiada z samochodu, by otworzyć drzwi swojej żonie?
- Kiedy ma nowy samochód albo nową żonę.

Do kiosku podchodzi mężczyzna cały zabandeażowany.
- "Motor", jak zwykle? - pyta kioskarka.
- Nie, dziękuję! Proszę "Tygodnik Działkowca"...

Kierowca zatrzymuje samochód przy drodze. Podbiega kobieta - czy nie zabrałby pan mnie? - pyta.
- Niech pani wsiada!~- odpowiada kierowca taksując autostopowiczkę wzrokiem.
- Ja nie z tych, co to zatrzymują się tylko dla młodych i urodziwych...

Ala-ma-50
22-03-2007, 07:13
Dziękuję Desti za gratulacje..

Pozdrawiam

ammi1952
22-03-2007, 10:57
WIOSNA- UŚMIECHNIJ SIĘ!

PORANNY DYLEMAT STARSZEGO PANA:
.. albo wiosna na budziku!
.. albo.. chce mi się siku..

PO CO ŻONY NAPALONYM ??
Żony drogie!
… a za rogiem
niesłychanie
tanie panie…
.
ŻYCZENIA DLA PRZECIWNIKA POLITYCZNEGO:
100 lat życia ( żebyś zdechł!)
Niech cię szczęście ( niech cię pech)
nie opuszcza ( wiecznie trzyma)
Dużo zdrowia (dna i ryma! )

NIEDOBRANE MAŁŻEŃSTWO:
W małżeńskim łożu leniwie
leży butelka po piwie
- strasznie nie lubię tej woni
burzy się perfum flakonik

NA CMENTARZU:
Spotkał się z Romkiem, Jaś na cmentarzu
- .. ile to roczków, na kalendarzu..??
- .. już 90 stuknęło.. Romuś..
- To nie masz po co wracać do domu!

NATARCZYWOŚĆ REKLAMY
.. już w ramiona wziął Banderas...
.. już sypialni drzwi otwiera...
- gdy reklamy dźwięki
wyrwały ją z drzemki !!

ODZIEŻOWA HALA:
- Jak tam Twój moliku
pierwszy lot po hali?
- Mamusiu, to pikuś!
Wszyscy mi klaskali!!

RADOŚĆ:
Od niedzieli po sobotę
Na zabawę mam ochotę
Piję jabol ten najtańszy
Ziemia pod nogami tańczy..


Autor: anna

wygrzebałam rano na beju i zrobiło mi się nieco weselej na serduchu pozdrawiam wszystkich stęsknionych słońca i cieplutkiej wiosny. Grazyna:rolleyes: :D

ammi1952
22-03-2007, 14:17
:rolleyes: Przychodzi turysta do bacy i pyta o drinka:
- Baco, co zaproponowalibyście do picia... Coś mocniejszego?
- No, momy drink "góra tsy".
- Jak to "góra tsy"?
- Ano, bierzemy śklanecke winka, no... góra tsy, wlewamy do garnuska, biezemy śklanecke piwka, no... góra tsy, dolewomy kielisecek wódki, no... góra tsy.
To wszyćtko mieszomy, podgrzewając na ogniu.
- No i co?
- No i pije pan śklanecke tego drinka, dwie, góra tsy.
- No i?
- Robi pan pan krocek, dwa, góra tsy.:D

destiny
22-03-2007, 16:02
Drogi Mężu,

Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre.
Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego.
Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu.
Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego.
Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.

P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!

Twoja Była Małżonka.

************************************************** *
Droga Była Małżonko,

W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list.
To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko.
Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda że to nie działało.
Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego.
Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu.
Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną.
Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę.
Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było.
Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu.
Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś.
Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.

P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to nie problem.

Podpisano - Bogaty Jak **** i Wolny!

emka46
22-03-2007, 20:35
Jeśli myślisz, że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek - to Ci powiem, że niżej jest droga ekspresowa !:)

emka46
22-03-2007, 20:37
:) Policja pozazdrościła twórcom popularnego programu "Taniec z gwiazdami" i rozpoczęła własną serię pod tytułem "Zapraszamy do poloneza".
--
Polityków winny łączyć wspólne cele - z wodą i chlebem, bez telewizora.

emka46
22-03-2007, 21:09
Nieudana to uczta co się kończy przytomnie,
Jeśli goście w otchłanną nie zapadną się głąb,
Kiedy jeden za drugim zdoła sobie przypomnieć
Komu nakładł po pysku, kto mu złamał nos, wybił ząb. U Gudzowatego uczta była udana.:)

BUNIA
22-03-2007, 21:12
Pyto stary gorol letnika :panie cymu wy wsyscy miastowi mocie pod syjom te wase krowatki ? chodzi o to zeby czlowiek elegancko i porzadnie wygladal odpowiedzial letnik.Teroz to jus wim kazde bydle musi byc uwiazane.

BUNIA
22-03-2007, 21:17
Baca wcas raniutko wychodzi przed szalas i wypusco ze swoij bacowki strasnie piknom lowiecke - chyba najpiknijsom jakom miol na holi .Baca sie przeciongo i godo :ej lowiecko lowiecko zebys ty jesce warzyc lumiola.

emka46
23-03-2007, 09:05
DZIESIĘĆ DOWODÓW, ŻE KOMPUTER JEST MĘŻCZYZNĄ

1. Czy widziałeś kiedyś, żeby komputer robił sobie sam coś do jedzenia?!
2. Pod efektowną, wielką obudową jest głównie pustka, gorące powietrze i nieco brudu.
3. Nie robi nic, póki nie pokażesz mu jak.
4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz jak ma cos zrobić, tym wolniej to robi.
5. Gdy tylko na chwilkę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności, lub zasypia.
6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz...
7. Gdy rzeczy idą źle, on jest równie z siebie zadowolony jak zawsze.
8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy.
9. Potrafi genialnie udawać idiotę.
10. Najważniejsza dla niego jest możliwie wysoka liczba przy procesorze i wielkość jego twardziela

jolita
23-03-2007, 09:29
359

http://www.smieszne.pl/img/cartoons/nos.html


359

jolita
23-03-2007, 09:53
Siedzi góral na kamieniu i myśli. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak myślicie?
- Waham się.
- Czemu się wahacie?
- Wczoraj z żoną byliśmy na weselu. Mnie pobili, a żonę zgwałcili.
- No i?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Żona idzie, a ja się waham

ammi1952
23-03-2007, 10:14
Joluś ten link to klepnij we wsparciu dla paczucha - efekt gwarantowany brrrrrrrrr

jolita
23-03-2007, 16:01
Joluś ten link to klepnij we wsparciu dla paczucha - efekt gwarantowany brrrrrrrrr
Ty chcesz zrobić z Pączusiów aneroktyczki, a nie w p e ł n i odpowiedzialne za swoje czyny Kobietki...Tu jest za wesoło to mogłam ochłodzić nastrój (tym co nie mają poczucia humoru), a One niech tam sobie w pocie czoła zwalają kilogramy...

emka46
23-03-2007, 16:08
Przychodzi Rusek do dentysty. Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał:
- Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić?
- Chciałbym alarm założyć.