PDA

View Full Version : Wdowy żyją krócej - komentarze


Lila
06-12-2009, 19:14
Komentarz do artykułu: Wdowy żyją krócej (http://www.senior.pl/92,0,Wdowy-zyja-krocej,7648.html)
--------------------
No nie wiem, nie wiem.
Znam kilka wesołych wdówek, które po pochowaniu drogich szczątek,
jak najgłębiej,
rączo rzuciły się z pazurami - na życie.
Pewnie akurat miały za mężów osobniki ponure i zrzędne, choć za życia ich,
nic na to nie wskazywało.
W każdym razie częściej mrą wdowcy, o ile nie trafi im się stosunkowo szybko towarzyszka,
tym razem dozgonna.

jasinek123
06-12-2009, 19:29
Pewnie akurat miały za mężów osobniki ponure i zrzędne, choć za życia ich,
nic na to nie wskazywało
współczuje ci
strasznie ponure masz mniemanie o męszczyznach
nie wszystkim na szczęście na imię Burek
pozdrowienia

bogda
06-12-2009, 19:33
Lila, wdowy to dopiero mają klawe życie :D
Dłuższe czy krótsze, ale życie.
Robią co chcą, albo nic nie robią i dopiero teraz mogą podrywać lub porywać :D się na różniste różności.

jasinek123
06-12-2009, 19:41
bogda
i właśnie na tym polega nasze życie
tak trzymaj !
a inni niech idą na drzewo a co
[wesołe jest życie staruszka no nie!!!]

tadeusz50
06-12-2009, 19:47
Jakoś nie widzę zależności w długości życia pomiędzy wdowami a wdowcami po owdowieniu. Temat wydumany przez socjologów. Pewnie z nudów coś wymyślają.

Lila
06-12-2009, 19:49
Pewnie akurat miały za mężów osobniki ponure i zrzędne, choć za życia ich,
nic na to nie wskazywało
współczuje ci
strasznie ponure masz mniemanie o męszczyznach
nie wszystkim na szczęście na imię Burek
pozdrowienia

Ależ Jasiu.:D
Mam mniemanie doskonałe!
Z jednym przedstawicielem tego gatunku, jestem już lat 40.:D
Czy sądzisz, żebym nie dała dyla, gdyby to był taki osobnik o jakim pisałam?

jip
06-12-2009, 19:57
Ależ Jasiu.:D
Mam mniemanie doskonałe!
Z jednym przedstawicielem tego gatunku, jestem już lat 40.:D
Czy sądzisz, żebym nie dała dyla, gdyby to był taki osobnik o jakim pisałam?
No i dlatego sama mnie zrzędzisz........:D :D tez to mam..., ale zrzędzę normalnie....

Lila
06-12-2009, 19:58
No i dlatego sama mnie zrzędzisz........:D :D .

Tobie zrzędzę?:D
Oż, Brutusie!

Mag
06-12-2009, 20:00
[QUOTE=Lila]Z jednym przedstawicielem tego gatunku, jestem już lat 40.:D
[QUOTE]
Z jednym przedstawicielem tego nad wyraz dziwnego gatunku...no no...to heroizm, Lilu droga :)

Lila
06-12-2009, 20:11
[QUOTE=Lila]Z jednym przedstawicielem tego gatunku, jestem już lat 40.:D
[QUOTE]
Z jednym przedstawicielem tego nad wyraz dziwnego gatunku...no no...to heroizm, Lilu droga :)

Eeee tam.:D Zaraz heroizm.
Wzięłam co mi pierwsze wpadło w ręce, zaraz po maturze, nie zastanawiając się specjalnie.
I tak trwa.:D

BUNIA
06-12-2009, 22:00
Co straszycie na noc ??
że niby wdowy maja kare i zyja krócej ????
Teraz mam klina . i noc z glowy .
A jak wg statystk okaże sie że mam nadzyte ????
http://i50.tinypic.com/2prsent.jpg

jasinek123
06-12-2009, 22:35
Tadeusz
ty nie jesteś statystyka
a nie słyszałeś o wyjątkach [borowikach okazałych]
właśnie tak[ją kochałeś] przepraszam twoje uczucia
lepiej niech tak zostanie
chyba nie popełniłem gafy - przepraszam !!

Nika
06-12-2009, 23:03
Zrządzeniem tragicznym losu zostałam wdową mając 28 lat...pochowałam najdroższego mężczyznę mego życia i ból czuję do dnia dzisiejszego,aczkolwiek po 7 latach żałoby ponownie wyszłam za mąż.Na ten temat powinny wypowiadać sie jedynie kobiety,które z autopsji znają i wiedzą,co to znaczy być wdową.

ula49
06-12-2009, 23:57
Ja też owdowiałam jak byłam młoda(27lat)Masz rację Nika że jest ciężko samej wychowywać dzieci .Ponownie wyszłam za mąż jak dzieci się usamodzielniły (50 lat) i nie żałuję bo bycie wdową wcale nie było miłe ,choć nie wiem czy z tego powodu będę żyła krócej czy dłużej.....pozdrawiam serdecznie.....

tadeusz50
07-12-2009, 05:41
Z pewnością nie chodzi tu o to kto wcześniej owdowiał. Tak się tragicznie złożyło, że córka owdowiała mając 18 lat i 4 miesiące. Cóż tu więcej pisać.

Zdzisia
07-12-2009, 08:28
Zgadzam się z Tadeuszem .Temat wydumany przez socjologów.Od siebie dodam,że przyjemnie być w parze jeżeli się para przyjażni i darzy szacunkiem.Zresztą jest to ogólnie znana prawda.
Lilu - "jak tak trwa już 40lat" to niech trwa dalej.Ludzie zmieniają partnerów i wcale nie są przez to szczęśliwsi- miotają się po prostu.

babciela
07-12-2009, 18:50
A jednak- statystyki medyczne podaja- ze najwięcej tzw zawałów stresowych dotyka ludzi którzy- 1) stracili meza- żonę
2)stracili pracę 3)przeszli przez pieklo rozwodu.
Wiem, wiem rzucicie się na mnie z pazurami, że wiekszosc z Was jest po tego typu przeżyciach- ale tak podaja nasze statystyki.Voila'

tadeusz50
07-12-2009, 19:30
A jednak- statystyki medyczne podaja- ze najwięcej tzw zawałów stresowych dotyka ludzi którzy- 1) stracili meza- żonę
2)stracili pracę 3)przeszli przez pieklo rozwodu.
Wiem, wiem rzucicie się na mnie z pazurami, że wiekszosc z Was jest po tego typu przeżyciach- ale tak podaja nasze statystyki.Voila'
Elu nie rzucam się z pazurami dodam jeszcze choroby i wypadki bliskich. Tam pisze o krótszym życiu a obecnie po zawale można prawie normalnie żyć. Kilkanaście lat temu inaczej to wyglądało. No chyba że się mylę.

bogda
07-12-2009, 20:55
Babcielu masz rację.
Tak jest bardzo często, co nie znaczy że zawsze.
Ja przeszłam totalne załamanie w półtora roku po śmierci męża.
Nie będę opisywać tego dokładnie.
Ale to dopiero mną potrząsnęło i sprowadziło na ziemię.
W tej chwili to już mogę z tego żartować, ale wesoło nie było.

Bunia, Ty się nie martw, do setki nam jeszcze brakuje :D

sarna2
07-12-2009, 21:08
temat: WDOWY ŻYJĄ KRÓCEJ"
od kogo?

gratka
07-12-2009, 21:12
Coś mi się wydaje, że trzeba kochać życie, to życie się odwzajemnia.
Przykład: przeżyłam jeden rozwód, jeden huragan, trzęsienie ziemi, dwóch mężów i jeszcze nie myślę, że to koniec.....
Bunia ten artykuł nie dotyczył mieszkanek gór!

hania.m
07-12-2009, 23:23
Każdy z Nas ma inny pogląd na ten temat z własnego życia lub innych osób bliższych lub dalszych.Moja mama owdowiała b. młodo i poświęciła się nam 4 córkom. A żyła za krótko bo 79 lat.

bronczyk
08-12-2009, 20:46
Babko Gratko jesteś fantastyczna. Podziwiam szczerze. Artykuł został napisany pewnie z braku innych tematów.

Scarlett
08-12-2009, 21:03
Są małżeństwa, które całe swoje życie nie mogą bez siebie żyć. Całe życie przeszli razem, obok siebie w każdej życiowej sytuacji. Jedno umiera i za chwile z tęsknoty są znowu razem . To się nazywa miłość i oddanie.

tadeusz50
08-12-2009, 21:15
Są małżeństwa, które całe swoje życie nie mogą bez siebie żyć. Całe życie przeszli razem, obok siebie w każdej życiowej sytuacji. Jedno umiera i za chwile z tęsknoty są znowu razem . To się nazywa miłość i oddanie.
Elu jakieś dwa lata temu widziałem niedaleko mnie klepsydry. Dwie jedna pod drugą. Wpierw zmarło jeno z małżonków, drugie jeszcze przed pochówkiem tego pierwszego. Mieli około 90 lat. Widocznie nie mogli żyć bez siebie.

Karol X
08-12-2009, 21:48
Co straszycie na noc ??
że niby wdowy maja kare i zyja krócej ????
Teraz mam klina . i noc z glowy .
A jak wg statystk okaże sie że mam nadzyte ????
http://i50.tinypic.com/2prsent.jpg

Buniu
Tak wygladaja wdowy 20+,30+,ktore zaprzysiegly sobie dochowanie wiernosci malzenskiej,nienaruszajac pajeczyny i z koniecznosci zabicia popedu seksualnego "wedruja po scianach":D
Tylko prosze potraktowac to z humorem(moze byc czarnym).

Pozdrawiam wszystkie wesole i smutne wdowki.

Lila
08-12-2009, 22:03
Wdowy żyją na pewno dłużej.
Od swych mężów. To oczywiste jest.
A co powiecie na wdowy wielokrotne? Sama znam taką, która poszukuje swego piątego vota.
Ale ma trudności, bo mężczyźni to tchórze, szczególnie ci starsi. Boją się bieduli, ponoć przynosi pecha.
50% jej dotychczasowych mężów, zmarło w nader tragicznych okolicznościach.

gratka
08-12-2009, 22:10
Wdowy żyją na pewno dłużej.
Od swych mężów. To oczywiste jest.
A co powiecie na wdowy wielokrotne? .
Wielokrotne żyją wielokrotnie dłużej i chyba jednak intensywniej:D

Karol X
08-12-2009, 22:15
To taka damska Henryka VIII...albo Katarzyna - caryca.
Nie dziwie sie facetom.

Lila
09-12-2009, 09:30
To taka damska Henryka VIII...albo Katarzyna - caryca.
Nie dziwie sie facetom.

Żadna caryca. Zwyczajna kobietka, która z numerem 3 przeżyła 25 lat.:)

A jak się czuły wdowy, pomyślcie proszę, po podróżnikach zjedzonych przez ludożerców?
Przecież taka angielska lady ( w kuchni kanibalskiej byli preferowani Anglicy) w ogóle bała się garnka dotknąć, aby ów jej nie przypomniał tragicznego końca ukochanego mężczyzny.

No, ale jest satysfakcja.
Ostatnio potomkowie ludożerców z pewnej wyspy na Pacyfiku,
uroczyście przeprosili prawnuków pewnego misjonarza, za zjedzenie ich czcigodnego przodka.
Grupa 'dzikich' całowała ręce angielskich dżentelmenów, kajając się za rosół ugotowany 170 lat temu, na ich pradziadku.:rolleyes:
Szkoda że jego żona nie dożyła tego dnia!

stanley47
09-12-2009, 21:25
Skoro o historii mowa , to były czasy kiedy to wdowy w Indiach żyły jeden dzień dłużej od swoich mężów.

bronczyk
09-12-2009, 22:12
Kobiety żyją dłużej od mężczyzn. Czemu, więc te wdowy żyjące krócej nie obniżają tej średniej. Czyżby do długości życia pań brano tylko wiek mężatek i czystych panienek. A jak jest z konkubinami?Dłużej czy też krócej?

Lila
10-12-2009, 10:22
Skoro o historii mowa , to były czasy kiedy to wdowy w Indiach żyły jeden dzień dłużej od swoich mężów.

No i ponoć były to dla nich dobre czasy.
Bo teraz są wyrzucane z domu nawet przez kochajace córki, wdowy potencjalne.
Pędzą życie w aśramie, z ogolonymi głowami, w białych sati, wśród takich jak one nieszczęśnic.
Do końca życia nie widzą swoich bliskich.