PDA

View Full Version : Damą być


Nika
27-03-2007, 11:27
Miałam okazję ostatnio oglądać w telewizji wywiady z dwoma znakomitymi aktorkami- Niną Andrycz oraz Beatą Tyszkiewicz, które od lat uchodzą za symbole kobiety z klasą, czyli damy, za co je ogromnie podziwiam.Zastanawiam się ,czy we współczesnym, skomercjalizowanym społeczeństwie są jeszcze kobiety, które zasługują na to miano.Czy nie zagubiłyśmy gdzieś w drodze do emancypacji umiejętności bycia prawdziwą damą? Czy jest to umiejętność, czy wrodzona cecha? Co na ten temat sądzicie miłe senioritki?

jolita
27-03-2007, 13:48
Moim zdaniem damą trzeba się urodzić, a w obecnej rzeczywistości ciężko z tym żyć więc może niektóre "ukrywają się"?460

qrystyna216
27-03-2007, 18:10
A ja mogę stwierdzić, że taką damą jest moja mama. Mimo wieku /83 lata/ zawsze zadbana, uczesana, podmalowana. Dużo czytająca i zawsze można z nią podyskutować na różne tematy.Dlatego i nasze dzieci tzn.moje i moich dwóch sióstr lubią do niej chodzić , posiedzieć u niej i porozmawiać z nią.

arczia
27-03-2007, 18:20
a co rozumiecie pod pojęciem -" Damą być" ?

status społeczny? wychowanie? O ile wiem obie Panie wymienione powyżej to arystokratki. Czy arystokratka - to automatycznie "dama"? Czy można nią być mając 500zł renty?
Moim zdaniem -tak. Bo składa się na to sposób bycia, wykształcenie, charakter a niekoniecznie drogie stroje i bogaty dom.
Taką współczesną DAMĄ jest dla mnie Pani J.Kwaśniewska - w programie "Styl" widać to w sposób oczywisty i godny naśladowania. stwierdziłam to ze zdumieniem po obejrzeniu paru programów TV

Basia.
27-03-2007, 18:23
Moim zdaniem damą trzeba się urodzić, a w obecnej rzeczywistości ciężko z tym żyć więc może niektóre "ukrywają się"?460
Masz rację, damą trzeba się urodzić nie da się zrobić z kogoś na siłę damy. Autentyczna dama /bez podróbek/ w waciaku i walonkach będzie damą bo damą się jest a nie bywa.

wuere'le
27-03-2007, 19:53
A'propos dam, jest taki toast, mam nadzieję, że żadna dama się nie obrazi (przecież każda prawdziwa dama ma podobno doskonałe poczucie chumoru),
a więc toast:
Pijmy zdrowie dam, koni i tych co i ch dosiadają!

chlup....i tu następuje spełnienie toastu, szkoda,że w malusieńkim gronie ale za to z serca.

Basia.
27-03-2007, 20:05
A ja mogę stwierdzić, że taką damą jest moja mama. Mimo wieku /83 lata/ zawsze zadbana, uczesana, podmalowana. Dużo czytająca i zawsze można z nią podyskutować na różne tematy.Dlatego i nasze dzieci tzn.moje i moich dwóch sióstr lubią do niej chodzić , posiedzieć u niej i porozmawiać z nią.
Gratuluję damy Mamy.

Wilhelmina
27-03-2007, 21:55
Być damą.
Arysokratka to status społeczny.Napewno dziewczę wychowywane w środowisku "lepiej urodzonych",przesiąka pewnymi cechami od kołyski, ale miłe moje, nie łudzcie się.To jest trudna,codzienna nauka przez całe dzieciństwo.Nauka siadania, jedzenia, witania, zwracania się do bliskich, do tych równych sobie i tych równiejszych.W siermiężnej rzeczywistości lat powojennych, rozwiązaniem,aby dziewczę nauczyć rozróżniania i umiejętności posługiwania się dziesiątkami noży, nożyków i widelczyków, a takoż odsunięcia od wpływów tej "gorszej"części rówieśników, była szkoła prywatna, prowadzona przez siostry zakonne.Tam też uczono rzeczy tak potrzebnych młodej kandydatce na damę jak język francuski, rysunek,gra na pianinie czy fortepianie.Damę uczono nawet jak należy elegancko wycierać nos, tudzież czasem zapłakane oczęta.A dama na wakacjach?To dopiero bajka!Oczywiście kurort.Oczywiście piękne lakierki czy nubuki,wyprasowana sukienka na halce,nóżka w prawo, buzia w lewo, a dzieci biegają w rybaczkach, łowią ryby, palą ognisko, śpiewają ...bawią się, żyją.Dama to wychowanie.Może to i ładne i miłe i dobre.Dama nie unosi się, dama nie klnie, dama trzy razy pomyśli nim jeden raz powie.
Pięknie jest być damą, tymbardziej,że wróciła moda i na arystokrację i na portrety i rdowody.Pięknie jest być damą mając sześcdziesiąt i więcej lat, gorzej gdy kilkanaście.
A czy przypadkiem nie wystarczy być dobrym, uczciwym, honorowym człowiekiem?A jeśli jeszcze ten człowiek, potrafi normalnie zachowywać się, to czy naprawdę przestaniemy go lubić i szanować jeśli odstawi mały palec pijąc poranną kawę?
Dama nie robi tego będąc nawet sama w domu.Jakżesz pięknie jest być prawdziwą damą.

Nika
27-03-2007, 21:56
465myślę,ze to nie tylko kwestia pochodzenia arystokratycznego/ aczkolwiek ma to znaczenie , bo w tych kręgach kinder sztuba to wychowanie od dziecka w szacunku do pewnych wartości/, ale wrodzone predyspozycje psychiczne.W literaturze promuje się portret damy,czyli kobiety, kórą cechuje: dyskrecja, powściągliwość w wyrazaniu opinii,rozsądek, elegancja,umiejętność skrywania swych emocji, elegancja w ubiorze i stylu bycia, wszechstronne zainteresowania,rozsądek, a przede wszystkim znajomość zasad- co wypada , a czego nie wypada robić w danym miejcu, czasie, towarzystwie.Konkluzja-JA DAMĄ NIE JESTEM..a chciałabym być.....

Nika
27-03-2007, 21:56
Dama i szklanka piwa? O, nie, to nie to!

POLA
27-03-2007, 22:29
Dama i szklanka piwa? O, nie, to nie to!
wszystko przed Tobą, jeśli zechcesz, to będziesz.
A J.Kwaśniewska gra damę, ale nią nie jest. Parę lat temu (może dwa?) czytałam książeczkę - zbiór wywiadów z w.w. i zasłona opadła. Bardzo mnie ta pani rozczarowała, choć nigdy nie postrzegałam jej jako damy. To jest mój punkt widzenia i nie twierdzę, że mam rację, po prostu tak to odbieram, czyli subiektywnie.
Znamy też takich, którzy "doprawiają" sobie tzw. lepsze pochodzenie poprzez przeróżne akcesoria, ale tego się nie da podrobić, to się dziedziczy, z pokolenia na pokolenie, a nam Polakom, tę ciągłość pokoleniową przerwano. Najpierw zrobili to Niemcy, potem "sprawiedliwy" ustrój socjalistyczny i mamy, co mamy, czyli nowobogackich i elitę z awansu społecznego.

bogda
27-03-2007, 22:33
A dlaczego nie...? Jak się jest damą, to trzeba się umieć znależć w każdym towarzystwie, a nie tylko9 wśród sobie podobnych, wtedy widać prawdziwą klasę. A piwo..??? piwo też jest dla dam... :)

arczia
27-03-2007, 22:35
ja nie wiem, czy faktycznie "wrodzone predyspozycje" jak mówi Nika. Raczej jednak wychowanie - i to nie polega na doborze prawidlowej łyzeczki do lodów. Dama - to określenie może być rozumiane jako powierzchowność - ale wg. mnie to sposób budowania swojego wnętrza. To nie obcas i kapelusz, czyni Damę - przecież służące kiedyś pod nieobecność dam przebierały się, by wygladać jak Pani, a jednak zawsze wychodziło szydło z worka

arczia
27-03-2007, 22:38
wszystko przed Tobą, jeśli zechcesz, to będziesz.
A J.Kwaśniewska gra damę, ale nią nie jest. Parę lat temu (może dwa?) czytałam książeczkę - zbiór wywiadów z w.w. i zasłona opadła. Bardzo mnie ta pani rozczarowała, choć nigdy nie postrzegałam jej jako damy. To jest mój punkt widzenia i nie twierdzę, że mam rację, po prostu tak to odbieram, czyli subiektywnie.
.

No to nieźle dałam się omamić...

Basia.
27-03-2007, 22:39
Dama i szklanka piwa? O, nie, to nie to!
Dama też człowiek, z pewnością pije piwo jak "dama".

Basia.
27-03-2007, 22:40
wszystko przed Tobą, jeśli zechcesz, to będziesz.
A J.Kwaśniewska gra damę, ale nią nie jest. Parę lat temu (może dwa?) czytałam książeczkę - zbiór wywiadów z w.w. i zasłona opadła. Bardzo mnie ta pani rozczarowała, choć nigdy nie postrzegałam jej jako damy. To jest mój punkt widzenia i nie twierdzę, że mam rację, po prostu tak to odbieram, czyli subiektywnie.
Znamy też takich, którzy "doprawiają" sobie tzw. lepsze pochodzenie poprzez przeróżne akcesoria, ale tego się nie da podrobić, to się dziedziczy, z pokolenia na pokolenie, a nam Polakom, tę ciągłość pokoleniową przerwano. Najpierw zrobili to Niemcy, potem "sprawiedliwy" ustrój socjalistyczny i mamy, co mamy, czyli nowobogackich i elitę z awansu społecznego.
Zgadzam się z Tobą Polu całkowicie.

POLA
27-03-2007, 22:45
No to nieźle dałam się omamić...

A czym, jeśli wolno spytać?

POLA
27-03-2007, 22:47
Zgadzam się z Tobą Polu całkowicie.

jeśli błądzimy w definicjach, to we dwie, a to zawsze raźniej.

Nika
27-03-2007, 22:48
Polu,miła,jestem szlachcianką od pokoleń, nie muszę na siłę nic udawadniać,bo niestety damy we mnie mało.Udawanie to maska a ja miałam na myśli PRAWDZIWE damy ,czyli kobiety z klasą.to tak jak z perfumami-są podróby i te prawdziwe...ja nie jestem babaą z klasą, choć się staram.Raczej odezwały się we mnie geny szlachty zdeklasowanej..nie rozpaczam lecz zazdroszczę

POLA
27-03-2007, 22:49
Ważne jak, ważne gdzie i ważne z kim.

POLA
27-03-2007, 23:02
Polu,miła,jestem szlachcianką od pokoleń, nie muszę na siłę nic udawadniać,bo niestety damy we mnie mało.Udawanie to maska a ja miałam na myśli PRAWDZIWE damy ,czyli kobiety z klasą.to tak jak z perfumami-są podróby i te prawdziwe...ja nie jestem babaą z klasą, choć się staram.Raczej odezwały się we mnie geny szlachty zdeklasowanej..nie rozpaczam lecz zazdroszczę
poczyniona przez mnie uwaga o "farbowanych" nie była przecież aluzją ani do Ciebie, ani nikogo z FORUMOWICZÓW, tak jakoś mi się to nasunęło, ale błędu w moich spostrzeżeniach nie ma i Ty powinnaś to wiedzieć najlepiej, jeśli masz szlachecki rodowód.
Przed II w. św. nie trzeba było ukrywać swego pochodzenia społecznego, po 45 r. - wprost przeciwnie, włącznie z zakazem zbliżania się do swoich byłych posiadłości.
Zazdrościsz? czego i komu?

ammi1952
27-03-2007, 23:21
a ja jak zwykle przewrotnie
ZAGADKA :
… a było to tam:
inteligenta grał cham…
a potem przyszła zmiana
- inteligent grał chama..
a potem były trzy takie zmiany.
... Kto – inteligent ?... Kim są chamy
Za to pozdrawiam wszystkich w sposób cieplutki bez żadnego przymruzenia oka Grażyna

POLA
27-03-2007, 23:24
ładne toto

urszula-kol
28-03-2007, 07:52
Ale macie problem! Śmieszna ta cała dyskusja. Brawo Grażynko.

POLA
28-03-2007, 16:37
Ale macie problem! Śmieszna ta cała dyskusja. Brawo Grażynko.

problemy to my mamy, ale inne, a jeśli dyskusja w tym wątku Cię śmieszy - świetnie, przynajmniej poprawiła Ci humor.
Pozdrawiam

bogda
28-03-2007, 19:05
Grażynko... to jest super. Nigdy tego nie słyszałam....
Pozdrawiam :)

jolita
28-03-2007, 20:10
Urszulko - strofkę "gdzie dziewczęta z tamtych lat..." dedykuję Tobie...
487

arczia
29-03-2007, 11:28
kazdy temat jest dobry, jesli sie rozwija:) W koncu nie musimy byc Rejtanami - dla niektórych - Rejtanki byłyby ciekawsze z racji biustu:)
Wolę jednak w kontakcie farbowana damę - niż chamkę - ta pierwsza przynajmniej wkłada jekis wysiłek:)

emka46
29-03-2007, 12:04
Ale chamka na ogół mówi prawdę,czasami w przykry sposób,a farbowana dama - damie nie wypada,nawet farbowanej.:)

Nika
29-03-2007, 12:52
-po co te nerwy, dziewczynki.chciałam tylko niewinnie zasugerować, że bardzo imponują mi kobiety z klasą-stonowane,pełne wewnętrznej godności, znające wszystkie zasady bon tonu i stosujące je na codzień, elegancko/ nie znaczy drogo/ ubrane i odpowiednio na każdą okazję...tego im zazdroszczę!Po prostu-bo jestem trochę inna.Lubię się tarzać w dresie z mioim psem na podłodze, a udko pieczonego kurczaka smakuje mi najbardziej ,gdy trzymam je w łapie.Szykowne kostiumiki uwierają mnie na dłuższą metę itp.itd.Taka ze mnie dama...Pozdrawiam wszystkich, co mają poczucie humoru ...i pozostałych również, bardzo serdecznie.

BUNIA
29-03-2007, 13:23
Mysle ze dama jest na pewno moja Mama - 81 lat,Jest dystyngowana.ladnie formuluje zdania.wazy slowa.Jest bardzo zadbana od rana gustownie ubrana i bardzo pachnaca i swiezutka .Szalenia duzo czyta ,rozwiazuje krzyzowki/ twierdzi ze to bardzo cwiczy umysl/ oglada programy publicystyczne i z wielka rozwaga podchodzi do wszelakich problemow.Z polityka i wszelkimi tematami biezacymi jest za pan brat.Swoim zachowaniem na codzien io od swieta imponuje wszystkim.

Wilhelmina
29-03-2007, 13:39
Chcę tylko w tym miejscu właśnie,napomknąć,że gdy przychodzi ciężka choroba, ból, niemoc, niepamięć,niewiele zostaje z damy.Jest tylko Bóg, cierpienie i...chęć odejścia.Okrutna rzeczywistość.

urszula-kol
29-03-2007, 14:23
Urszulko - strofkę "gdzie dziewczęta z tamtych lat..." dedykuję Tobie...
Dziekuję Jolu za trafną dedykację, właśnie o tym cały czas myślę. 497

Basia.
29-03-2007, 17:36
Ale chamka na ogół mówi prawdę,czasami w przykry sposób,a farbowana dama - damie nie wypada,nawet farbowanej.:)
Do tej pierwszej kategorii ja się zaliczam, walę prawdę czasami w przykry sposób. Lubię prawdę, wolę najgorszą prawdę od najpiękniejszego kłamstwa.

Basia.
13-04-2007, 22:01
Gdzie wcięło damy? Odezwijcie się dziewczyny!

bogda
13-04-2007, 22:30
Poszły spać... albo na spacer... przecież wiosna :)

Basia.
13-04-2007, 22:53
Właśnie dlatego, że wiosna powinny się bardziej udzielać. Damy, odezwijcie się!!!!!!!!!!!!!!! Przecież jest Was dużo na tym forum.

Wilhelmina
14-04-2007, 08:16
Czy Ty Basiu nie rozumiesz, że milczenie też jest odpowiedzią? Ja Ci to wytłumaczę. Wszystkie jesteśmy damy i niczego nie trzeba tu udawadniać.

Nika
14-04-2007, 08:41
873czasem dama musi złapac za miotłę i dystyngowanym ruchem pozamiatać chałupę ,ubrana w małoelegancki,nieco poturbowany ciągłym uzywaniem dresik...albo umyć gary w gumowych rękawiczkach, ale w sobotę po południu wdzięcznie rozłoży swe pulchne ciałko na kanapie i poczyta wieści z całego świata sącząc delikatnie różowe wino z kryształowego kieliszka...ale mi się głupio gada..

jolita
14-04-2007, 09:32
Zdaję sobie sprawę z tego, że zawzięłam się i to może niesłusznie, ale od pewnego czasu ta nazwa mnię "mierzi"
878

krise1
14-04-2007, 10:19
Co do pani J. Kwaśniewskiej, to jestem przeciwna waszej wypowiedzi, uważam ją za damę (każdy ma prawo mieć swoje zdanie). Ja damą nigdy nie byłam i nie będę.

Kundzia
14-04-2007, 10:28
Z tymi damami to sama nie wiem jak to jest.Kiedys gdy skonczylam 40 bylam bez pracy,za "stara"dopracy,z malym jeszcze dzieckiem,lapalam kazda dorywcza prace.Jakze bylam "szczesliwa "gdy pewna w moim mniemaniu dama zaproponowala mi prace jako gospodyni w jej domu.Byla symbolem elegancji.zawsze pieknie ubrana,uczesana,zachowujaca sie jak nalezy,pochodzaca ze znanej,starej z tradycjami rodziny.Jak wielkie bylo moje rozczarowanie gdy zaczelam poznawac ja na co dzien,to p.Dulska wobec niej tosymbolelegancji i dobrych manier.Okazala sie w domu prawdziwa chamka,zlosliwa i obludna.Ile ja sie nasluchalam komenyarzy o wszystkica przyjmowanych gosciach,ile ochydnych klotni w domu,wzajemnego obrazania wszystkich czlonkow rodziny.Od tego czasu nigdy nie patrze na "zewnetrzna dame"bo wiele z nich maske damy nosi tylko na zewnatrz.
Damami sa wszystkie kobiety ktore ucza dzieci szacunku dla wszystkich,zeby zachwywac sie jak sami bysmy chcieli by w stosunku do nas sie zachowywano.
Wszystkie mozemy byc damai,i ze szklanka piwa i z kurczakiem w garsci!Wiec trzymajcie sie damy-my sie chamstwu nie damy!

Nika
14-04-2007, 10:41
Prezencik dla ciebie,moja miła, na dobry poczatek dnia!880

jolita
14-04-2007, 11:01
Co do pani J. Kwasniewskiej, to jestem przeciwna waszej wypowiedzi, uwazam ja za dame (kazdy ma prawo miec swoje zdanie). Ja dama nigdy nie bylam i nie bede.
Krysiu - mam nadzieję, że nie w moim tekście doczytałaś się niechęci do pani Jolanty (przepraszam - to nie pufałość, ale nie lubię posługiwania się nazwiskami). Panią J. bardzo lubię - nawet jestem w posiadaniu kilku jej miłych podziękowań za wysyłane życzenia, pierwsze -widać, że pisane i podpisywane osobiście, następne w miarę rosnącej popularności i zajęć - kierowane przez sekretariat. Trudno mi jednak wydawać osąd
tak daleko idący, bo moim zdaniem określenie kogoś mianem "dama" wymaga większej znajomości tematu.

p.s. Niki - dzięki za śliczną Mikusię!

Basia.
14-04-2007, 11:29
Wiedziałam, że jesteście.

bogda
14-04-2007, 15:11
Jasne że jesteśmy... a gdzież mogłyśmy się podziać. Mnie się wydaje,że o tym czy się jest damą, nie świadczy tylko ubiór. Glówną cechą to jest zachowanie, umiejętność znalezienia się w różnych okolicznościach i różnych środowiskach, a przede wszystkim uszanowanie drugiego człowieka, bez względu na jego status społeczny. :)

Kundzia
14-04-2007, 15:26
Popieram zdanie Bogdy w calej rozciaglosci.My damy jestesmy ,bedziemy.To widac!

Malgorzata 50
14-04-2007, 15:39
Dama ,jak mowi jeden moj znajomy ma zawsze w torebce majteczki ,szczoteczke do zebow i Chanel No 5.

Malgorzata 50
14-04-2007, 15:45
873czasem dama musi złapac za miotłę i dystyngowanym ruchem pozamiatać chałupę ,ubrana w małoelegancki,nieco poturbowany ciągłym uzywaniem dresik...albo umyć gary w gumowych rękawiczkach, ale w sobotę po południu wdzięcznie rozłoży swe pulchne ciałko na kanapie i poczyta wieści z całego świata sącząc delikatnie różowe wino z kryształowego kieliszka...ale mi się głupio gada..

Wcale nieglupio to jest kwint z esencja.Poczytaj wspomnienia Tyszkiewicz czy Wolskiej-Branickiej -dam niewatpliwych i autentycznych - na tym polega klasa ,ze dama sie jest i w gumiakach i w sukni balowej i czlowiek potrafi z taktem usmiechem i kultura przystosowac sie do kazdej okolicznosci.Szanuje innych i siebie i ma wdziek oraz gracje. Wiec damy -nie dajmy sie chamstwu wszechogarniajacemu.

Kundzia
14-04-2007, 16:11
Zaintrygowal mnie ten watek i co chwie sprawdzam co nowego.Niekwestionowana polska dama p. Beata Tyszkiewicz tez potrafi sie zdenerwowac i zaklac/nieprawda ze damy nie klna/ale potrafi zrobic to z takim wdziekiem,ze jeszcze bardziej widac ze to dama.Moja ciocia byla garderobiana w jednym z polskich teatrow i tam parenascie lat temu widzialam taka scenke i po tym jeszcze bardziej ja podziwialam.Damy to tez ludzie i swoja wytrzymalosc maja.Damy gora!

Sunshine
14-04-2007, 16:59
Polecam ksiązkę "Listy nie wysłane"Anny Branickiej-Wolskiej/To w związku z wątkiem o damach/

Basia.
14-04-2007, 18:20
Fajne z Was damy dziewczynki!!!! Tak trzymać!!!!!!!

senior A.P.
09-04-2008, 15:52
Prawdziwa DAMA krytyk sie nie ........... (oczywiscie) nie obawia,co najwyzej obrazi.
Jak dzisiaj z Dama Pania Beata Tyszkiewicz ?

Pani Slowikowa
09-04-2008, 16:15
Moja mama zawsze mi tak mowila...Jej babcia byla "dama" jej mama byla "pania" a ona jest tylko normalna kobieta...
Zjezdzajac w dol w tym tempie... co to robi ze mnie???
Ja wiem!!! Ja jestem "robot"!!!

senior A.P.
09-04-2008, 16:28
Nie wolno sprowadzac sie do pozycji robota - czlowiek to nie maszyna !

jolita
09-04-2008, 16:31
w dobie postępu technicznego robot - to brzmi dumnie!

senior A.P.
09-04-2008, 16:36
To bylo za czasow "klasy robotniczej", dzisiaj pracy nie ma,spoleczenstwo jest bezklasowe,wiec "roboty" maja przyszlosc przed soba.
Jak czytam to i damy zanikaja.
Na czolo wysuwa sie klasa posiadajaca !
Reszta to....

jolita
09-04-2008, 16:48
ot - pesymista!

senior A.P.
09-04-2008, 16:54
Jak to dobrze,ze pamietasz jezyk rosyjski,moze go nawet uczysz.Ja tez go pamietam od podstawowki i napisze :
Praszczaj lubimyj gorod..... !
Ale juz chowam pesymizm i dodaje:
Matjuszka rodina maja .

Pani Slowikowa
09-04-2008, 17:09
Jak to dobrze,ze pamietasz jezyk rosyjski,moze go nawet uczysz.Ja tez go pamietam od podstawowki i napisze :
Praszczaj lubimyj gorod..... !
Ale juz chowam pesymizm i dodaje:
Matjuszka rodina maja .


Gdzie ty tu jakis rosyjski widzisz w naszych wypowiedziach???

A piosenke o liubimym gorodzie tez lubie... pamietam rosyjski wlasciwie tylko ze slow piosenek..
"uchodim zawtra w mooooooorie
I rannej paroj
milkniotsia za karmoooooj
snakomyj platok galubooooooj"

Jakos to nie wydaje mie sie pesymistyczne bo to jest piesn zeglarzy.. oni w koncu wracaja zawsze...:)

tadeusz50
09-04-2008, 17:45
To bylo za czasow "klasy robotniczej", dzisiaj pracy nie ma,spoleczenstwo jest bezklasowe,wiec "roboty" maja przyszlosc przed soba.
Jak czytam to i damy zanikaja.
Na czolo wysuwa sie klasa posiadajaca !
Reszta to....
Seniorze praca jest dla tych co chcą pracować, wyłączając "niebieskie ptaki". Klasa posiadająca istniała zawsze nawet w komunizmie. W przyszłości też tak będzie. Pracowity, zaradny (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), powinni mieć więcej niż szukający "tego co robotę wynalazł"

Pani Slowikowa
09-04-2008, 18:04
Seniorze praca jest dla tych co chcą pracować, wyłączając "niebieskie ptaki". Klasa posiadająca istniała zawsze nawet w komunizmie. W przyszłości też tak będzie. Pracowity, zaradny (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), powinni mieć więcej niż szukający "tego co robotę wynalazł"


W komunizmie zabrali klasie posiadajacej i sami zaczeli posiadac.. Zmiana warty tylko..

tadeusz50
09-04-2008, 18:10
W komunizmie zabrali klasie posiadajacej i sami zaczeli posiadac.. Zmiana warty tylko..
W poprzednim poście nie uściśliłem tej zamiany i Pani Słowikowa zwróciła słuszną uwagę. Posiadli fabryki kopalnie i inne przedsiębiorstwa, mówiąc u mnie w zakładzie......

Lila
09-04-2008, 18:37
Ach,damą być...

Dama nie patrzy...dama spogląda..
Dama nie chodzi...dama stąpa..
Dama nie śmieje się od ucha do ucha - tylko się uśmiecha..
Damę nic nie wkurza ,bo jest opanowana jak tygrys w cyrku..:)
W związku z tym,dama potrafi przejść przez życie,nigdy nie pokłóciwszy się z nikim...Dama co najwyżej może zignorować..ewentualnie obrzucić swego przeciwnika spojrzeniem,jakby brała miarę na trumnę..i z godnością odejść..

Oczywiście damie nie zdarzy się zakląć.Oooo,co to ,to nie !!
No i dama nigdy,przenigdy nie ma kaca..:)

Reasumując.Ze smutkiem stwierdzam,że nie jestem damą...

senior A.P.
09-04-2008, 22:12
Aaaaaaaaah Dama byc !
Zdarza sie i u mezczyzn.

babciela
09-04-2008, 22:21
Niestety,ja tez nie jestem dama-wódeczności zawsze lubilam,i niestety z wrodzonym sobie wdziekiem potrafie zaklac.NIE JESTEM DAMĄ.

senior A.P.
10-04-2008, 11:56
"Dama - wodecznoswci " - bywaja,bywaja takie, a jak tancza,swiat caly wiruje im przed oczami, zas kazdy mezczyzna jest piekny i ten wymarzony .
Potem wracaja do rzeczywistosci.

Lila
10-04-2008, 11:59
"Dama - wodecznoswci " - bywaja,bywaja takie, a jak tancza,swiat caly wiruje im przed oczami, zas kazdy mezczyzna jest piekny i ten wymarzony .
Potem wracaja do rzeczywistosci.

To ja miałam odwrotnie.Dawniej - jak mogłam wypić co nie co..
Wszystko widziałam w ostrym świetle .Na przykład ..włosy w nosie absztyfikanta..:cool:

senior A.P.
10-04-2008, 13:41
Tez nie mialas na czym wzroku zawiesic.
Ma sie rozumiec chodzi o nos,bo po nosie mozna miec wiele porownan.

Lila
10-04-2008, 17:57
Tez nie mialas na czym wzroku zawiesic.
Ma sie rozumiec chodzi o nos,bo po nosie mozna miec wiele porownan.

Ciekawa teoria ? Co można poznać po nosie ???

Pani Slowikowa
10-04-2008, 18:56
czy mam muchy w nosie czy nie..:D

Podobno mozna tez poznac po nosie jak sie prezentuje.. miecz..:D

babciela
10-04-2008, 19:32
Seniorze AP nawet po wodecznościach niewielu mężczyzn podobalo mi sie.A że swiat wirowal-to czasem dobrze robiło na takie tam rozne rzeczy.

Anielka
10-04-2008, 19:55
A tak dla porządku,to my wytrzeżwiejemy ,a Ty AP nadal pozostaniesz niemiłym człowiekiem.Pozdrawiam cieplutko.

senior A.P.
10-04-2008, 21:19
Nie wiem jakie masz na mysli "milowanie" mila Anielko,czyzby to na kacu ?
Nie radze sie wtedy milowac ,moze zaistniec niewydolnosc serca,skurcze i inne dolegliwosci do zgonu wlacznie !
Ja tam wole "milowac sie" na trzezwo i ze zdrowym rozsadkiem partnerki.

Basia.
10-04-2008, 23:48
"skręcić w korkociąg" niż być damą i nie popadam w depresję z tego powodu.:) :)

senior A.P.
11-04-2008, 10:17
A czy dama pije sama ?

grazyna
11-04-2008, 10:20
Znam kilka dam, ale to tylko pozy dla otoczenia, a damą prawdziwą być to chyba nie obnosić sie z tym, że ową chce sie być lub bywać czasami. Najlepiej interpretują bywanie damami małe dziewczynki. :) , oraz faceci z reklamy picia herbaty z odgietym palcem u dłoni :D
Oprawa, czyli strój, oraz wybąkiwanie lub wybekiwanie "mądrych tekstów" naszpikowane głoskami ą i ę, wcale nie jest oznaką bycia damą :)
Współczesne damy, chętnie szukają swoich szlacheckich korzeni, znajdując nie zawsze tego, czego szukały.:)


p/s. No to teraz mi sie dostanie.....?

senior A.P.
11-04-2008, 10:33
Wcale nie ! Bardzo sluszne uwagi. Damy "przedwojenne" co to i na salonach francuskich bywaly mialy to do siebie,ze "francuszczyzna " byla im nie obca.
Dziejsze damy,takze i osoby towarzyszace az po po pierwsze damy, musza miec cos z angielskiego usmiechu,w pewnych sytuacjch powage i dyplomatyczny wdziek.
Mile jest widziany angielski belkot oraz znajomosc idiomow.
Takie nastaly czasy.

Lila
11-04-2008, 10:44
do Grażyny..

A dlaczego to moja miła,ma Ci się dostać cokolwiek..?:)

senior A.P.
12-04-2008, 11:15
Milosc blizniego zaczyna sie od slow a konczy na czynach !

Lila
12-04-2008, 12:04
Milosc blizniego zaczyna sie od slow a konczy na czynach !

Ja bym poprawiła ,Senior...Na rękoczynach..:D

senior A.P.
12-04-2008, 14:25
Ja widzialem tez kopiacych tych co juz lezeli i niewiadomo czy oddychali.

kufa86
12-04-2008, 15:47
Podobno mozna tez poznac po nosie jak sie prezentuje.. miecz..:DŻydzi mają wielkie i mięsiste nochale.

senior A.P.
12-04-2008, 15:49
Co ma dama do Zyda ?