PDA

View Full Version : Kampania adnego Pisania - kaligrafia do szk? - komentarze


rwolica
17-01-2010, 14:41
Komentarz do artykułu: Kampania Ładnego Pisania - kaligrafia do szkół? (http://www.senior.pl/130,0,Kampania-Ladnego-Pisania-kaligrafia-do-szkol,7856.html)
--------------------
Mogę powiedzieć ,że nie spotkałem osoby ktura ładnie pisała aby nie cechował wysoki poziom inteligencji.Dziś ładne pisanie to raczej hobbi. W dobie komputerów nie ma gdzie tych umiejętności
wykazać.Do ładnego pisania dorzyciłbym ładne mówienie po polsku.Sejm podjął uchwałe o ochronie
języka polskiego. No i co ustawa jest a wychodzę na ulice i słyszę i widzę że ustawa jest w śmietniku.
Telewizją też nie lepsza.

Malwina
17-01-2010, 15:31
Tak , masz rację ,poszargana pamieć postaci historycznych(śmichy, chichy w kabaretach), język, pismo...to wszystko odkręcić teraz? kiedy już dzieci kilkuletnie kaleczą język kolokwializmami, wulgaryzmami, skrótami....myślę, ze nie do odbudowania.jestem osobą, która całe życien pzrywiązywała wagę do starannego wypowiadania się, ładnego pisania(napewno zasługa domu) i bardzo cierpię słysząc....Nie wiem co musiałoby nastąpić , aby wrócił szacunek do języka mówionego, pisanego.....smutno....

tadeusz50
17-01-2010, 15:37
Komentarz do artykułu: Kampania Ładnego Pisania - kaligrafia do szkół? (http://www.senior.pl/130,0,Kampania-Ladnego-Pisania-kaligrafia-do-szkol,7856.html)
--------------------
Mogę powiedzieć ,że nie spotkałem osoby ktura ładnie pisała aby nie cechował wysoki poziom inteligencji.Dziś ładne pisanie to raczej hobbi. W dobie komputerów nie ma gdzie tych umiejętności
wykazać.Do ładnego pisania dorzyciłbym ładne mówienie po polsku.Sejm podjął uchwałe o ochronie
języka polskiego. No i co ustawa jest a wychodzę na ulice i słyszę i widzę że ustawa jest w śmietniku.
Telewizją też nie lepsza.
Widocznie wśród np lekarzy nie ma ludzi inteligentnych, bo ja nie spotkałem takiego co by czytelnie pisał, nie wspominając już ładnym pisaniu. Osoba nawołująca do ładnego pisania i poprawnej polszczyźnie może by tak wzięła słownik ortograficzny do łapek o przepraszam do rączek. Byków nie będę podkreślał. Innemu forumowiczowi pewnie bym tego nie wypomniał, ale sam się o to prosi.

eledand
17-01-2010, 21:21
Witam was serdecznie i ja dorzucę pare słówek na temat ładnego pisania.Otóż nas uczono ołówkiem,OBSADKA juz trochę póżniej pisać i była godzina Kaligrafii.
Zamiast niektórych przedmiotów powinno się takie coś wprowadzić i KAZDY uczeń chętnie by w tym uczestniczył.
Telewizja i nasi Polytycy toć to do szkółki bym ich wysłała z tornistrami,aby nauczyli sie mówić i do kamery wysławiać.

Jak ja słysze kogoś,kto przy co drugim słowie mówi:yyyyyyyy- to mnie się flaki wywracają.Szkoda gadać.....:D

iksigrek
21-01-2010, 15:09
Jako pamiatki rodzinne, przechowuję pewne urzędowe dokumenty, z czasów zaborów. Dokumenty, pisane w dwóch językach, gdzie adnotacje dokonywano pismem ręcznym.
Kiedyś ogladaliśmy je ze znajomymi, którzy coś takiego, widzieli po raz pierwszy. Najbardziej, zachwycił ich styl pisma. Kaligraficzne ręczne pismo, napisane w taki sposób, że mozna by pomyśleć, iż jest wykonane techniką drukarską. Ale czcionki drukarskie, powodują delikatne rozlania na papierze, natomiast kaligraficzne pismo, już nie. Kaligrafia, to sztuka, której ludzie kiedyś się uczyli. Czy wrócimy do tego kiedyś? Myślę, że nie, bo wymagało by to sporo, naprawdę sporo czasu i nie kazdy chyba by miał takie predyspozycje. Bo kaligrafia, to też w jakimś sensie dziedzina sztuki.
Sztuki pięknego pisania.

Malwina
21-01-2010, 20:11
Masz rację ..ja tez mam takie staaare dokumenty odręcznie pisane...to małe dzieła sztuki i takie trwałe.....
a komu dzis zalezy na kaligrafii, na pięknym mówieniu...byle szybko, więc skrótowo nara, pochwa, pozdro....

iksigrek
21-01-2010, 21:06
a komu dzis zalezy na kaligrafii, na pięknym mówieniu...byle szybko, więc skrótowo nara, pochwa, pozdro....

No własnie komu dziś zależy. A szkoda!
Wśród pamiątek rodzinnych, mam pisane listy, bo listy, to też jakaś pamiatka, znak i ślad rodzinnych powiązań.(szkoda, że dziś uzywamy tylko email-i i telefonów)
Pamiętam, jak pisali listy moi dziadkowie. Pisali je długo i starannie. Moi rodzice, pisali już dość szybko, bo zazwyczaj brakowało im czasu. Ja, pisanie listów "zarzuciłem" moze jakieś 10 lat wstecz.
Ale w swoich rodzinnych "szufladach", mam korespondencję nie tylko moich dziadków i rodziców, ale i mojego pradziadka i jeden list mojego pra-pradziadka.
I co jest charakterystyczne, to to, że co pokolenie, to mniej przywiązywało uwagę nie tylko do piękna pisanego listu, ale i do stylistyki. Do stylistyki również, bo właśnie te stare listy, które były przekazem nie tylko nowinek, radości, tesknot i smutków, to były przekazem uczuć. Tego, my: - jako zwykli ludzie, już nie potrafimy. A szkoda. Bo jak mawiała moja św. pamieci Babcia:), pismo świadczy o człowieku, a człowiek kształtując to co pisze, kształtuje własna postawę i własny charakter.

Malwina
21-01-2010, 22:44
Ojej ja tez mam baaardzo stare listy i stare...mam korespondencję mamy, taty jak się rozchodzili, mam moją z obojgiem rodziców, mam z dzieciństwa swoich dzieci ze mną..i miała rację Babcia pismo świadczy o człowieku(moi tez tak mawiali), dzis ludzie nie umieją mówić o uczuciach , więc zapewne nieumieliby i o nich pisać....Ja tez przestałam pisać ok 10 lat temu jak Ty, kiedy to komputer zacząl wchodzic w nasze życie i komórki...teraz w skrzynkach tylko rachunki...a kiedyś czekało się na listy...jedyny wyjątek kiedy piszę odręcznie to kartki świąteczne i to tylko do tych których darzę największym szacunkiem i wiem, że do takiej korespondencji przywiązują wagę...piszę każdemu co innego wypracowując treśc pod kątem adresata..nie znoszę zunifikowanych życzeń....ale zdaję sobie sprawę, ze jestem jednym z niewielu "niedobitków",którzy kochali pisać i otrzymywac listy...

iksigrek
21-01-2010, 22:59
W moim przypadku, jest identycznie. Też pozostały mi kartki świateczne i tak samo, do kazdego adresata wysyłam inną treść.
Kiedyś dbałem o to, by kartki wysyłane były w kopertach. Teraz już nie. Tzn. są osoby, które nadal przysyłaja życzenia w kopercie, lecz w większosci z tych co pozostali, przysyłamy sobie same kartki. Wolę w kopertach, lecz muszę do niektórych osób się dostosować.

Malwina
21-01-2010, 23:13
No tak tutaj nie ma reguły , tylko indywidualne przypadki do których trzeba sie ustawić.Powiem Ci, że te wszystkie listy które trzymam traktuję jak relikwie...raz że kawał historii, dwa ze zbiór emocji, trzy zapach, cztery wspomnienia....i jeszcze cos takiego ulotnego,czego nie można ubrać w słowa....

Arti
21-01-2010, 23:40
a y...moim zdaniem to do szkół wprowadzić trzeba...myślenie.
To chociaż ma przyszłość i jest przydatne.
hmm na skrybę ;) (moda nowa?) dzieciaki przerabiać to ani postęp ani w życiu przydatne.

iksigrek
21-01-2010, 23:50
Ja też przechowuję korespondencję z tych samych powodów. I gdy czytam czasem listy osób, których już nie ma, mam wrazenie, jak by nie dawno wysłali ten list.:)

Malwina
22-01-2010, 10:21
Artfilko , nie da się "pstryknięciem"wprowadzić myślenia....i myślę, ze bezmyślność zaczęła na długo królowanie (a zresztą myślenie to bardzo niebezpieczna rzecz, więc czy warto je wprowadzać"Cesarz R Kapuścińskiego)..hihi

zosinek
23-01-2010, 00:52
Listy z dawnych lat mają duszę.Charakter pisma mówi wiele o nadawcy ,nie to co słowo drukowane pisane na szybko często skrótowo.Obawiam się że nasze wnuki nie będą wiedziały co to list napisany ręcznie i przyniesiony przez listonosza.

Arti
23-01-2010, 01:31
Listy z dawnych lat mają duszę.Charakter pisma mówi wiele o nadawcy ,nie to co słowo drukowane pisane na szybko często skrótowo.Obawiam się że nasze wnuki nie będą wiedziały co to list napisany ręcznie i przyniesiony przez listonosza.

co to list napisany ręcznie wiem ale jak konno dostarczony przez umyślnego nie wiem i przez gołębia też nie.
Po co komu kaligrafia? kiedy wszystkie rodzaje czcionek są w kompie..a i szybkość dotarcia przez komp z wiadomościami do kogoś na drugim końcu świata jest "błyskawiczna".

Nie widzę sensu wprowadzaniu kaligrafii.


aaa do kaligrafii nie nasaje się długopis ani pióro kulkowe..to pewne.

czyżby w magazynach zalegały pióra na atrament? i atrament?..być może.

wystrzelił z tym pomysłem ktoś jak gumka z majtek.

Malwina
23-01-2010, 10:33
Artfilko, ale my mówimy o kaligrafii w kategorii sztuki raczej...przynajmniej ja tak myślę...poza tym pamiętam jak mnie jako dziecku mówiono, ze tzreba pisać ładnie, powoli, bo to świadczy o szacunku (bądz nie) do osoby do której piszemy...i to mi we łbie zostało..

Arti
23-01-2010, 10:44
Artfilko, ale my mówimy o kaligrafii w kategorii sztuki raczej...przynajmniej ja tak myślę...poza tym pamiętam jak mnie jako dziecku mówiono, ze tzreba pisać ładnie, powoli, bo to świadczy o szacunku (bądz nie) do osoby do której piszemy...i to mi we łbie zostało..

aaaa :D jakby to autor miał na myśli to tak...oczywiście ale to może być i już chyba jest na wych.plastycznym :)