PDA

View Full Version : Masoneria i Opus Dei


wankabor
10-02-2010, 20:15
Podobno ukazała się nowa sensacyjna powieść Dana Browna "Zaginiony symbol", której temat jest masoneria w USA. Z ciekawości ją przeczytam. Nie sama powieść mnie aż tak intryguje, ale działalność masonerii, o której tak bardzo mało wiem. O innej tajemniczej organizacji jaką jest Opus Dei również prawie nic nie wiem. Oczywiście można zajrzeć do Google i poczytać. Z pewnością obie organizacje działają w Polsce. Nie ma jednak polskiego Dana Browna, który wyciągnąłby na światło dzienne tajemniczą ich działalność . Ciekawa jestem czy ktoś z seniorów posiada szerszą wiedzę na ten temat. Czy Opus Dei to kościelna masoneria? A w ogóle czy działalność tych organizacji jest szkodliwa czy pożyteczna dla naszego państwa?

wankabor
10-02-2010, 20:24
Tadeuszu, podpowiedz jak zlikwidować jeden wątek " Masoneria i Opus Dei" bo mi się 2 razy wysłało. już kiedyś mnie pouczałeś ale zapomniałam.

tadeusz50
10-02-2010, 20:27
Tadeuszu, podpowiedz jak zlikwidować jeden wątek " Masoneria i Opus Dei" bo mi się 2 razy wysłało. już kiedyś mnie pouczałeś ale zapomniałam.
Już jestem.
Napisz do adminki w wątku do admina lub na priv. Moderator raczej nie ma takich uprawnień (nie jestem pewien)

Bianka
10-02-2010, 20:36
Dan Brown to pisarz, zarabiający na powieściach sensacyjnych, a nie historyk. Szukanie jakiejkolwiek prawdy historycznej w jego książkach nie ma najmniejszego sensu.

Kazimierz
10-02-2010, 20:45
Podobno ukazała się nowa sensacyjna powieść Dana Browna "Zaginiony symbol", której temat jest masoneria w USA. Z ciekawości ją przeczytam. Nie sama powieść mnie aż tak intryguje, ale działalność masonerii, o której tak bardzo mało wiem. O innej tajemniczej organizacji jaką jest Opus Dei również prawie nic nie wiem. Oczywiście można zajrzeć do Google i poczytać. Z pewnością obie organizacje działają w Polsce. Nie ma jednak polskiego Dana Browna, który wyciągnąłby na światło dzienne tajemniczą ich działalność . Ciekawa jestem czy ktoś z seniorów posiada szerszą wiedzę na ten temat. Czy Opus Dei to kościelna masoneria? A w ogóle czy działalność tych organizacji jest szkodliwa czy pożyteczna dla naszego państwa?
Mam nadzieję, że nasza Ostatek zapozna nas wkrótce z problemem masonerii, szczególnie w USA, w stylu Dana Browna, a może nawet lepiej. Obiecała mi to w wątku "relig. i eku."

wankabor
10-02-2010, 20:48
Mam nadzieję, że nasza Ostatek zapozna nas wkrótce z problemem masonerii, szczególnie w USA, w stylu Dana Browna, a może nawet lepiej. Obiecała mi to w wątku "relig. i eku."
To dobra wiadomość, dziękuję; bardzo lubię czytać Ostatka posty.

zen
11-02-2010, 11:22
Masoneria w Polsce odrodziła się. Jest kilka lóz, w tym są także loże żeńskie. Pierwsze polskie masonki należały do paryskiej loży Róża wiatrów.Obecnie jest jedna loża a druga się tworzy. Będzie nosić imię Gaja.
Do masonów nie można sie zapisać. Przyjmują za różnymi poręczeniami. Muszą to być ludzie o wysokim morale.
Znawcami problematyki masońskiej jest prof. Hass i Cegielski.
Ostatnio w programie drugim TV była audycja przybliżająca ta tematykę, wystepowało dwoje warszawskich masonów, a prof. Cegielski i Pani Szczuka dyskutowali na temat książki Dana Browna.

wankabor
11-02-2010, 20:13
Ostatnio w programie drugim TV była audycja przybliżająca ta tematykę, wystepowało dwoje warszawskich masonów, a prof. Cegielski i Pani Szczuka dyskutowali na temat książki Dana Browna.
Wiele straciłam nie oglądając tego programu. Nie spodziewałam się, że zaproszą tak zacnych gości i będzie dyskusja na temat masonerii. Z zasady nie oglądam żadnych programów na TVP, być może to błąd.

alja9
11-02-2010, 22:05
hehe :) pamiętam moje pierwsze zetkniecie sie z tym tematem nie tyle z historii, ale z książki Z. Nienackiego "Pan Samochodzik i Templariusze". Po latach odkryłam ten temat na nowo przy okazji czytania arcyciekawego "Wahadła Foucaulta" Umberto Ecco.. No i temat mnie wciągnął i ciągnie cały czas tak ze tez, jak wy ... poczekam na posty Ogryzek :)
Dana Browna czyta mi sie leko latwo i przyjemnie a jutro ide odebrac "Klucz Salomona".
W każdej bajce jakieś ziarenko prawdy tkwi.

senior A.P.
12-02-2010, 11:38
Mason ? To stary zawod !
Dobry murarz dzisiaj to na wage zlota.

wankabor
12-02-2010, 15:48
Mason ? To stary zawod !
Dobry murarz dzisiaj to na wage zlota.
Masonii (wyczytałam), że to światowe elity polityczne, finansowe, intelektualne i opiniotwórcze. "Szaraków" tam chyba nie ma.

bronczyk
12-02-2010, 16:47
Alja9 jak miło, że ktoś przypomniał świetne powieści Nienackiego. Ileż ciekawych rzeczy się człowiek z nich dowiadywał. Wahadło też świetna rzecz.

basia1247
12-02-2010, 17:09
Dosyć dawno temu na wątku nasza grafika wstawiłam obrazek w którym zamieściłam symbol masonów / jest ich zresztą więcej w zależności od loży/ http://www.iv.pl/images/mpov4eax23y28r5j24dy.jpg (http://www.iv.pl/viewer.php?file=mpov4eax23y28r5j24dy.jpg) Faktem jest że nikt tego wtedy nie skojarzył. Ta róża też.jest jednym z nich. Niezbyt wiele o lożach się mówi . Może ktoś coś wie więcej niż to co ogólnie jest dostępnie w internecie. To jednak jest hermetyczne środowisko/ Z uwagą będę śledzić ten wątek

ostatek
17-02-2010, 16:46
Mam nadzieję, że nasza Ostatek zapozna nas wkrótce z problemem masonerii, szczególnie w USA, w stylu Dana Browna, a może nawet lepiej. Obiecała mi to w wątku "relig. i eku."
To dobra wiadomość, dziękuję; bardzo lubię czytać Ostatka posty.
Dziękuję za miłe słowa i zaproszenie do dyskusji. Odcięta byłam od netu przez czas... jak dla mnie, za długi. Ale już jestem.
Książkę Browna przeczytałam. Zgłaszam gotowość do rozmowy. :)

Faktycznie, obiecywałam napisać o masonach więcej, bo jednak trochę o nich w moich postach było. Konkurować z Danem Brownem nie mogę - nie ta półka, nie ten talent, nie ta wiedza. Pozostaję bez szans. Choć przyznaję rację Biance, że informacje zawarte w książkach D.B. należy sprawdzać. Autor goniąc za wątkiem "zabili go i on uciekł" dość swobodnie żongluje historią i faktami. Co nie znaczy, że wszystko między bajki można wkładać.

Ale dlaczego mam pisać o masonach w USA? Mamy własne tradycje masońskie. Pamiętacie "Popioły"?
W USA zdecydowanie ciekawsze jest Stowarzyszenie Czaszka & Piszczele. Czasami odnoszę wrażenie, że Senior A.P. tym właśnie bractwem nas straszy...

A tak naprawdę myślę, że największą tajemnicą masonów... jest brak tajemnic... :confused:

PS - Alju, o mnie piszesz "ogryzek"? Tyz piknie... podoba mi się... pomyślę, może się przenickuję? Ostatnio to jest modne w KSC. Co o tym myślicie? ;)

alja9
17-02-2010, 20:10
PS - Alju, o mnie piszesz "ogryzek"? Tyz piknie... podoba mi się... pomyślę, może się przenickuję? Ostatnio to jest modne w KSC. Co o tym myślicie?


Jezusie, Maryjo, Mahomecie i Wisznu - przepraszam Cie strasznie!!!!!!!!
Wybacz bom durna (od czasu do czasu):D :)

wankabor
17-02-2010, 22:52
[QUOTE=ostatek]. Ale już jestem.

Mamy własne tradycje masońskie.

A tak naprawdę myślę, że największą tajemnicą masonów... jest brak tajemnic...
/QUOTE]
Nareszcie jesteś, więc witam. Ostatku, nie będę dyskutowała na temat książki, ponieważ jeszcze nie czytałam. Wspomniałam o miej , bo zainteresowała mnie tematyka masonerii. Oczywiście nie ma sensu zajmować się masonerią w Stanach. Przyznam, że od pewnego czasu "chodzi " za mną chęć poznania nie tylko funkcjonowania w Polsce organizacji masonerii ale również Opus Dei. Być może mam błędne wyobrażenie o nich , gdyż uważam je za tajne międzynarodowe organizacje mafijne. Wszystko co tajne jest dla mnie przestępcze. Mam takie przekonanie, że człowiek prawy jest "przezroczysty" , działa jawnie, bo nie nic złego na sumieniu. Tak samo myślę o organizacjach masonerii i Opus Dei. Jako synonimy zła słyszę słowa: mason , komuch, Opus Dei. Ciekawy jest też problem, czy organizacje te mają znacząco niewłaściwy wpływ na politykę naszego państwa. Ile w tym prawdy, a ile złej propagandy.

senior A.P.
18-02-2010, 12:40
O ....... "kosciach" mozna wiele , o komisjach "trojstronnych" tez ,nawet o tych sejmowych w Polsce ale po co - aby byc zaliczonym do tych co to "teorie spiskowe" wymyslaja ?

Juz lepiej poszperac na stronach i w radiu u Alexa Jones-a (bardzo ciekawy Amerykanin,taki co to sie "kosciom" nie klania),dowiedziec sie co glosil Aaron Russo,zapoznac sie z zalozeniami NWO ,ktory nam zalecal jeszcze stary Bush (junior sie do tego nie nadawal,nie umial samodzielnie myslec).

Masoneria to stara historia nawet i w Polsce ,jest wiele fundacji ,siedza w nich czolowi politycy ,nawet Prezydent Kaczynski "upodobal" sobie jedna "polska" fundacje" ale to tematy trudne.

O masonerii warto wiedziec ale dzielic sie wiadomosciami o niej przez internet "nie wypada" ,tak samo jak uczestniczyc w ich zjazdach ,zreszta to wcale nie latwe byc w ich szeregach .
Juz latwiej jest popic z autentycznymi murarzami .

zen
18-02-2010, 15:22
[QUOTE=ostatek]. Ale już jestem.

Mamy własne tradycje masońskie.

A tak naprawdę myślę, że największą tajemnicą masonów... jest brak tajemnic...
/QUOTE]
Nareszcie jesteś, więc witam. Ostatku, nie będę dyskutowała na temat książki, ponieważ jeszcze nie czytałam. Wspomniałam o miej , bo zainteresowała mnie tematyka masonerii. Oczywiście nie ma sensu zajmować się masonerią w Stanach. Przyznam, że od pewnego czasu "chodzi " za mną chęć poznania nie tylko funkcjonowania w Polsce organizacji masonerii ale również Opus Dei. Być może mam błędne wyobrażenie o nich , gdyż uważam je za tajne międzynarodowe organizacje mafijne. Wszystko co tajne jest dla mnie przestępcze. Mam takie przekonanie, że człowiek prawy jest "przezroczysty" , działa jawnie, bo nie nic złego na sumieniu. Tak samo myślę o organizacjach masonerii i Opus Dei. Jako synonimy zła słyszę słowa: mason , komuch, Opus Dei. Ciekawy jest też problem, czy organizacje te mają znacząco niewłaściwy wpływ na politykę naszego państwa. Ile w tym prawdy, a ile złej propagandy.
Organizacje masońskie nie są tajne, skoro są zarejestrowane. A swoja drogą mają swoje własne tajemnice, ale bądź spokojna nie zagrażają one naszemu państwu.
W lożach znajduje sie elita intelektualna.

ostatek
18-02-2010, 17:58
/.../ Przyznam, że od pewnego czasu "chodzi " za mną chęć poznania nie tylko funkcjonowania w Polsce organizacji masonerii ale również Opus Dei. Być może mam błędne wyobrażenie o nich , gdyż uważam je za tajne międzynarodowe organizacje mafijne. Wszystko co tajne jest dla mnie przestępcze. Mam takie przekonanie, że człowiek prawy jest "przezroczysty" , działa jawnie, bo nie nic złego na sumieniu. Tak samo myślę o organizacjach masonerii i Opus Dei. Jako synonimy zła słyszę słowa: mason , komuch, Opus Dei. Ciekawy jest też problem, czy organizacje te mają znacząco niewłaściwy wpływ na politykę naszego państwa. Ile w tym prawdy, a ile złej propagandy.

Nie potrafię pisać jednocześnie o masonerii i Opus Dei. Dla mnie (przypominam, nie jestem religioznawcą, mogę się mylić) są to dwie różne organizacje.

Opus Dei jest prałaturą personalną Kościoła Katolickiego (1928 r. św. Josemaria Escrivá). Jej zadanie polega na przekazywaniu innym, że praca i zwykłe życie są okazją do spotkania z Bogiem, do służenia innym i do poprawy społeczeństwa. Od 1982 r. jej status prawny został unormowany oraz udostępniony wszystkim chętnym.

Początki masonerii giną w mrokach dziejów. Niektórzy sięgają do czasów Salomona (Hiram - budowniczy Świątyni), albo jeszcze głębiej - do starożytnego Egiptu, inni szukają korzeni wśród średniowiecznych budowniczych katedr, jeszcze inni uważają, że początek stanowi powołanie Wielkiej Loży Londynu - 1717 r.

Różnicą najważniejszą jest jednak to, że Opus Dei jest organizacją kościelną, religijną, natomiast masoneria - świecką. Dla masonów nie ma znaczenia wyznawana religia. Niektóre loże nie mają w swych szeregach ateistów; mason powinien jakąś religię wyznawać. Ale - jak pisałam - nie dotyczy to wszystkich lóż.
Czyli - masoneria jest ruchem świeckim, ponad podziałami religijnymi.

Ogłoszony przez papieża Benedykta XV (1917 r.) kanon 2335 prawa kanonicznego brzmiał:
"Ci, którzy należą do sekty masońskiej lub innych tego rodzaju stowarzyszeń, które spiskują przeciwko Kościołowi lub prawowitym władzom cywilnym, wpadają tym samym w ekskomunikę zastrzeżoną Stolicy Apostolskiej."
Po Drugim Soborze Watykańskim kanon ten już nie zobowiązuje. Czy gdyby masoneria powstawała współcześnie jej historia byłaby inna? Ekumenizm i otwarcie Kościoła na ludzi innych wyznań?
O konflikcie (i jego przyczynach) z KK w następnych postach; jeśli zechcecie.

Całkiem prywatnie powiem, że nie wierzę w spiski masońskie. Ani przeciw Kościołowi, ani przeciw władzom cywilnym. A międzynarodowy spisek jest dla mnie czczym wymysłem. Nie można mówić o czymś takim jak stosunek europejskiej masonerii do jakiegoś kraju. Wolnomularstwo nigdy nie wytworzyło centralnego ośrodka kierowniczego, składało się zawsze z mnóstwa obrządków i samodzielnych obediencji (struktur złożonych z kilku samodzielnych lóż). Struktury masońskie na terenie jakiegoś kraju były zawsze niezależne od innych krajów. Polscy wolnomularze również strzegli swojej niezależności, co zaowocowało utworzeniem w 1784 roku Wielkiego Wschodu Narodowego.

Wolnomularstwo było ruchem kosmopolitycznym, głoszącym braterstwo wszystkich ludzi niezależnie od ich narodowości i wyznania. Jednak do obowiązków masona należy lojalność wobec własnego państwa i narodu oraz obowiązek służenia Ojczyźnie.
"Kochać Ojczyznę swoją jest raczej przyrodzenia uczuciem aniżeli powinnością. Stać się Ojczyźnie swojej pożytecznym, poświęcać się dobru powszechnemu, ten jest istotny wolnego mularza przymiot" - fragment jednego z polskich regulaminów masońskich.

Ciąg dalszy w poście następnym... na razie real wyje a raczej szczeka i się awanturuje. Muszę się nim zająć... nakarmić i dopieścić...

Na koniec maluteńka próba wytłumaczenia spiskowych teorii.
A.K. Chesterton:
"Krótko mówiąc, jeżeli nie ma spisku, to dlaczego nie ma spisku? Dlaczego natura nie znosi żadnej próżni, poza tą? Jeżeli istnieją środki kontrolowania życia i losu ludzkości, a istnieją one z całą pewnością, dlaczego są niewykorzystywane? Na pewno nie z powodu braku manipulatorów bez skrupułów. /.../ Istnieje spisek o swiatowym zasięgu i... jeżeli nie pokonamy spiskowców, bez względu na przeciwności, nie będziemy mieli nic do przekazania następnym pokoleniom poza perspektywą niewolnictwa."

Innymi słowy, jest to logiczne, że ci wszyscy niebezpieczni ludzie, zaangażowani w podłe tajne stowarzyszenia, spiskują, by osiągnąć wspólny cel.

Hm.... brzmi znajomo?? a może.... nie wypada o tym pisać? :confused: ale jak już zaczęłam... trudno przestać... ;) w dodatku posługuję się powszechnie dostępną literaturą... bez wosku - wielbiciele Browna wiedzą o czym mówię...

alja9
18-02-2010, 21:00
Faktycznie - uważam ze nie da się zgłębić sekretu Masonów ani Opus Dei, bez przynależenia do Nich, wiec bez wyjątkowego majątku i wyjątkowego pojęcia o świecie (w przypadku Masonów) albo głębokich, poddańczych powiązań z kościołem katolickim w połączeniu z potężnymi możliwościami intelektualnymi (w przypadku Opus Dei), które tak jedna jak i druga organizacja wykorzystuje. Jedna dla prestiżu a druga dla władzy i kasy (moim zdaniem).
Szarzy ludzie (w tym ja) na temat niedostępnych dla siebie organizacji mogą tylko gdybać, krytykować, zachłystywać się, obrażać ale NIC ponadto. (no chyba, ze niektórym przyjdzie do głowy zarabiać na nich pieniądze tak jak niektórym pisarzom czy scenarzystom)
Osobiście, lubię wierzyć w rożne rzeczy, więc wierzę, ze jednak masońskie sekrety istnieją. Jakkolwiek wcale mi nie przeszkadza, ze te sekrety są często tak proste jak budowa cepa i sprowadzają się do mądrości typu: "w jedności siła" " nie jesteśmy sami we wszechświecie", "wszystko płynie" albo "gdzie dwóch się modli w Imię moje tam Ja jestem" itp..

"Zagubiony Symbol" przeczytałam szybko, ale bez wypieków na twarzy takich, jakie miałam przy czytaniu "Kodu Leonarda", gdzie zaraz po przeczytaniu książki poleciałam w te pędy na ulice Paryża szukając linii róży albo śladów krwi na posadzce kościoła Saint Sulpice... ;) Następnie pojechałam tez do Londynu i wirtualnie do Szkocji oglądać kaplicę Rosslyn.
W Rzymie tez byłam, Zamek Świętego Anioła mnie oczarował, wiec można powiedzieć, ze fanka ubarwianych teorii spiskowych ze mnie na schwał.
Jednak szkoda, ze Dan Brown trochę za późno napisał tę ostatnia książkę i trochę za wcześnie zdradzono masom jej fabułę, bo zanim dostaliśmy ją do rąk, inni zdążyli już nas nasycić i nawet odrobinę przesycić tajemnicami Masonów i ich amerykańskimi tropami (Benjamin Gates dwie części chociażby, ze już o mnogich [niektórych dobrych] książkach nawiązujących do tematu nie wspomnę)
Reasumując: choćbym nawet chciała, to i tak nikt mnie do Loży Masonów nie przyjmie! Amen.

Matrix
18-02-2010, 23:47
Dziś na Onecie:
http://www.onet.tv/masoni-a-sprawa-polska,5443098,5,klip.html#

Warto poświęcić chwilę.

wankabor
19-02-2010, 10:46
Dziś na Onecie:
http://www.onet.tv/masoni-a-sprawa-polska,5443098,5,klip.html#
Warto poświęcić chwilę. Obejrzałam ten film, jest bardzo interesujący, dużo dowiedziałam się o masonerii. Dziękuję.

senior A.P.
19-02-2010, 16:03
W zaleznosci od stopni wtajemniczenia (jest ich duzo) mozna wiedziec dokad "oswieceni" zmierzaja.

W Polsce mamy takich "polakow" z wysokimi masonskimi stopniami duzo,obowiazuje ich scisla tajemnica az do grobu.

Dopiero panu Bogu beda zdawac "relacje" z dzialalnosci w spiskach masonskich i za wszelkie "uciechy ciala i diabelskiego ducha" Pan Bog ich rozliczy !

Mysle,ze nasza "ostatek" jest "bez stopnia",ale oswiecona/oczytana napewno .
Warto ja czytac i wyciagac wnioski (wlasne).

Matrix
19-02-2010, 18:05
http://wyborcza.pl/1,75248,7579008,Masoni_chca_walczyc_o_swieckosc_Un ii_Europejskiej.html

A tu jest coś, co misie lubią najbardziej.Bardzo wskazana przeciwwaga. Pozdrawiam.:)

ostatek
27-02-2010, 19:52
Samo słowo masoneria wywodzi się z języka angielskiego (Free masons), franc.- "franc-macon", niem. "Freimaurer", pol. "wolnomularz"; określano w ten sposób murarzy, kamieniarzy i budowniczych, którzy organizowali się w międzynarodowe cechy i pod przysięgą strzegli tajemnicy murarskiej. Powszechnie uważa się, że korzenie wolnomularstwa sięgają średniowiecza - XIV w., kiedy podupadająca loża budowniczych katedr katolickich (mularzy), zaczęła przyjmować do swego grona także nie-mularzy. Właśnie wtedy weszli w jej skład spadkobiercy dawnych templariuszy i alchemików (różokrzyżowcy), którzy zajmowali się propagowaniem gnozy (zbawienie przez wiedzę, a nie przez wiarę).

Różokrzyżowcy dodali do symboliki cechu mularzy symbole alchemiczne i gnostyckie.

Początkowo masoneria zorganizowana była w trzech stopniach wtajemniczenia: uczeń, czeladnik, mistrz. Z czasem, jednak zaczęły powstawać loże masońskie zorganizowane w wielostopniowe systemy wyższych wtajemniczeń np. Ryt* Szkocki Dawny i Uznany, Ryt Francuski Nowoczesny, Ryt York, Ryt Szwedzki, Ryt Memphis-Misraim etc.
(Ryt* - z łac. ritus "święty obyczaj" - system rytuałów. Ryty masońskie = odmiany w obrzędowości masonerii. Rytuały masońskie mają umacniać braterską więź, poczucie wspólnoty i tożsamości, a także wprowadzać odpowiednią podniosłą atmosferę sprzyjającą refleksji.)

I tak:

Ryt Szkocki składa się z 33 stopni. Dzielą się one na cztery części:

I. "Masoneria Niebieska"- symboliczna - od 1° do 3°.
1° Uczeń
2° Czeladnik
3° Mistrz

II. "Masoneria Czerwona"- kapitularna - od 4° do 18°.
4° Mistrz Tajny
5° Mistrz Doskonały
6° Sekretarz Tajny
7° Przełożony i Sędzia
8° Nadzorca Budowli
9° Wybrany z Dziewięciu
10° Wybrany z Piętnastu
11° Wzniosły Wybrany
12° Mistrz Budowniczy
13° Mason Królewskiego Sklepienia
14° Wybrany Doskonały
15° Rycerz Wschodu
16° Książę Jerozolimy
17° Rycerz Wschodu i Zachodu
18° Rycerz Różokrzyżowiec

III. "Masoneria Czarna"- filozoficzna - od 19° do 30°.
19° Wielki Kapłan
20° Wielki Mistrz Lóż Symbolicznych
21° Rycerz Pruski
22° Rycerz Królewskiego Topora
23° Urzędnik Przybytku
24° Książę Przybytku
25° Rycerz Miedzianego Węża
26° Książę Łaski
27° Rycerz Świątyni
28° Rycerz Słońca
29° Rycerz św. Andrzeja
30° Rycerz Kadosz

IV. "Masoneria Biała"- administracyjna - od 31° do 33°.
31° Wielki Inspektor Inkwizytor Komandor
32° Wzniosły Książę Królewskiej Tajemnicy
33° Suwerenny Wielki Inspektor Generalny

Pozostałe ryty wolnomularskie mają od 3 do 21 stopni wtajemniczenia.

Systemy wielostopniowe nie różnią się między sobą tak, że im więcej stopni, tym większe oświecenie i głębsze wejście w istotę masonerii. Ktoś, kto posiada 33 stopień w systemie RSDU nie musi być bardziej wtajemniczony niż ktoś, kto posiada stopień 7 w systemie francusko-nowoczesnym.

Tajemnica masońska obowiązuje w płaszczyźnie poziomej i pionowej: wobec profanów (tj. nie masonów) i pomiędzy kolejnymi stopniami wtajemniczenia wewnątrz masonerii.

Same zaś ryty wolnomularskie dzielą się na trzy podgrupy:

1. Ryty studiów filozoficznych; charakteryzują się niewielką ilością stopni,

2. Ryty tradycyjne; loże związane z "Rytem szkockim dawnym i uznanym",

3. Ryty kabalistyczne i mistyczne; związane z gnozą i różokrzyżowcami. Z tym rytem wiąże się Ryt Swedenborga i Ryt Iluminatów Chrześcijańskich.

Masoneria nie sprzeciwia się religii. Zaleca by każdy praktykował swoją własną religię Zapewnia też, że nie ma żadnej sprzeczności między nią a np. Kościołem. Głosi szacunek do przekonań religijnych i politycznych ludzi, uznaje autonomię osoby ludzkiej, wszystkich ludzi uważa za wolnych i równych niezależnie od rasy, narodowości lub religii. Regulaminy wewnętrzne, prawa i konstytucje masońskie zabraniają rozmawiania ze współbraćmi na tematy polityczne i religijne.

Prawa wolnomularskie i obrzędy wymagają, żeby każdy mason był człowiekiem cnotliwym, mogącym być wzorem dla innych, nie może ulegać błędom i zabobonom, winien być patriotą, osobą rzetelną i słowną. Wolnomularz winien być osobą szlachetną, pobożną, opanowaną, obrońcą uciśnionych i pokrzywdzonych.

Istnieje kilka podstawowych warunków które musi spełnić kandydat na wolnomularza:
1. posiadanie nieposzlakowanej opinii,
2. dostatecznych środków utrzymania,
3. wykształcenia pozwalającego zgłębiać nauki masońskie,
4. ukończenie 21 r. życia,
5. zamieszkiwanie od co najmniej pół roku w obszarze oddalonym 100 km od najbliższej loży.

Ostatni punkt nie jest chyba już wymagany. Przyjęcie do loży uzależnione jest od głosowania wszystkich obecnych i byłych masonów regularnych.

Mysle,ze nasza "ostatek" jest "bez stopnia",ale oswiecona/oczytana napewno .
Warto ja czytac i wyciagac wnioski (wlasne).
Zawsze należy sprawdzać informacje, jeśli chce się je potraktować poważnie. Zwłaszcza te wyczytane na forach i w Wikipedii. Wnioski własne - to oczywiste.
Czy warto czytać moje posty? Decyzja do Forumowiczów należy. Faktem jest, że ja również odnoszę korzyści - porządkuję własną wiedzę (niekoniecznie bibliotekę - katalogu jak nie było tak nie ma), przypominam sobie mnóstwo szczegółów i informacji ongiś pominiętych; najważniejsze - tresuję szare komórki i nie pozwalam im na lenistwo. Pogimnastykuję się też czasami szukając na górnej półce tomiku w zielonej okładce, podczas kiedy książka ma okładki czarne i stoi na dolnej półce... :D:D

A to czy mam jakiś stopień (w rozumieniu: stopień masoński) czy też nie - niech pozostanie moją tajemnicą. :confused::confused:

wankabor
27-02-2010, 20:52
Ostatku, zawsze podziwiam Cię za pracowitość i chęć wyjaśnienia (takim jak ja ) pewnych zagadnień. Z przyjemnością czytam Twoje posty i poszerzam swoje horyzonty, ale dyskutować jest mi trudniej., bo do dyskusji potrzebnych jest dwóch znawców. W ogóle biorę niewielki udział w dyskusjach KSC, ale każdego dnia zaglądam tu, więc pisz. Buszuje na blogach polityków, publicystów i innych. Tam się wyżywam. Serdecznie pozdrawiam.

Stalin
28-02-2010, 00:53
Ostatek - jestem zachwycony Twoją erudycją, uwielbiam ludzi którzy wiedzą, co mówią... Chapeaux bas!
Podpowiedz Adminowi, że jednak pisze się OPUS DEI a nie OPU DEI
Takie drobne niechlujstwo a o czymś świadczy....:D:D:D:D

wankabor
28-02-2010, 10:26
Podpowiedz Adminowi, że jednak pisze się OPUS DEI a nie OPU DEI
Takie drobne niechlujstwo a o czymś świadczy....:D:D:D:D
Przyjacielu (tak wolę Cię tytułować) to nie było niechlujstwo, tylko nieuwaga, gdy zauważyłam błąd, natychmiast poprawiłam i wysłałam drugi post, jednocześnie poprosiłam admina aby usunął post z brakującą literką "s". Ubolewam , że admin usunął post prawidłowy, a zostawił z błędem. Pozdrawiam

iksigrek
01-03-2010, 01:08
Przyjacielu (tak wolę Cię tytułować) to nie było niechlujstwo, tylko nieuwaga, gdy zauważyłam błąd, natychmiast poprawiłam i wysłałam drugi post, jednocześnie poprosiłam admina aby usunął post z brakującą literką "s". Ubolewam , że admin usunął post prawidłowy, a zostawił z błędem. Pozdrawiam

Proszę o zlikwidowanie wątku "Masoneria i Opus Dei " post 436 g. 19,15, a pozostawić wątek z g, 19,17 ponieważ 2 razy puściłam ten sam wątek ,

Admin zrobił dokładnie to, o co prosiłaś i niczego nie przegapił.

ostatek
01-03-2010, 02:18
Jedni twierdzą, że filozofia masońska nie istnieje. Uzasadnienie:
- istotą masonerii nie jest zbiór poglądów, ale określona postawa przejawiająca się w praktycznym działaniu; chodzi o doskonalenie osobowości i świata, o humanizację stosunków między ludźmi;
- nie było i nie ma takiego systemu filozoficznego, którego wyznawanie byłoby dla masona obowiązujące;
- do masonerii należało wielu filozofów głoszących różne poglądy filozoficzne; akceptując ten stan rzeczy loże stawały się szkołami zgodnego współżycia osób różniących się od siebie narodowością, wyznaniem, przynależnością partyjną, pozycją społeczną i poglądami filozoficznymi.

Inni twierdzą, że filozofia masońska istnieje, argumentując:
- wielu filozofów należących do masonerii drukowało prace zawierające wykład celów; pracom takim często nadawano tytuł: filozofia masonerii;
- istnieje wspólne podłoże filozoficzne, które łączy osoby skupiające się w lożach - humanistyczne respektowanie praw człowieka i wyrastające z niego idee wolności, równości, braterstwa, demokracji, tolerancji, pokoju, zgodnego współżycia narodów;
- wiadomo, że oprócz istnienia w drukowanych książkach, filozofia istnieje także w praktyce; można podjąć próbę wydobycia jej z praktyki i przełożenia na słowa.

Poniżej najważniejsze zasady masońskie (wg Andrzeja Nowickiego - "Filozofia masonerii").

1. - Masoni dla samookreślenia się wybrali nazwę eksponującą budowanie jako czynność najlepiej charakteryzującą ich postawę wobec świata. Skupienie uwagi na działalności praktycznej, czyli na życiu, pracach, czynach i dziełach.

2. - Na pytanie, czy świat, w którym żyjemy jest światem skończonym czy nieskończonym, mason daje trzecią odpowiedź: świat, który nas otacza, jest światem niedokończonym; światem, który nie jest jeszcze taki, jakim być powinien, ale czeka na tych, co potrafią podjąć zadanie współtworzenia go i doskonalenia. Mason to człowiek, który ujmuje świat w aspekcie jego możliwości bycia innym niż jest w tej chwili, a więc w aspekcie konieczności własnego wkładu w doskonalenie świata.

3. - Nazwa "wolny mularz" (free mason) zwiera dwa istotne elementy. Jeden eksponuje szacunek dla pracy, która wytwarza coś trwałego, pięknego i pożytecznego, nadając życiu ludzkiemu godność i sens. Drugi element, eksponujący wolność, oznacza walkę o prawa człowieka, o demokrację, przeciwko systemom totalitarnym.

4. - Równocześnie z terminem "free mason" wszedł w pierwszych latach XVIII wieku do społecznego obiegu termin "free thinker" czyli wolnomyśliciel. Wolność myśli, wolność sumienia, wolność słowa, wolność druku zawsze zajmowały jedno z naczelnych miejsc wśród tego, o co wolnomularze walczyli. Bliski związek obu terminów sprawił, że w odbiorze społecznym mason oznacza przede wszystkim człowieka wolnego od przesądów, oświeconego, wroga obskurantyzmu, ciemnoty, wstecznictwa.
Idea "świata niedokończonego" odnosi się także do filozofii, w której i wokół której jest przestrzeń dla twórczej aktywności kolejnych pokoleń.

5. - "Wielki Budowniczy Wszechświata" - terminu tego nie należy utożsamiać z Bogiem wielkich religii monoteistycznych, który działa przez swoich ziemskich przedstawicieli i w którego imieniu toczone były wojny religijne, prześladowano heretyków, palono książki, skazywano na śmierć. Współczesny klerykalizm i fundamentalizm również stanowią zagrożenie dla wolności, demokracji, kultury.
Masoneria nie zamyka lóż przed osobami wierzącymi, którzy mogą interpretować symbol Wielkiego Architekta w sposób zgodny z zasadami własnej religii.

6. - Naczelną wartością dla masonów jest tworzony przez ludzi i dla ludzi świat cudownych dzieł, które usprawiedliwiają prawo do życia i świadczą o tym, że istnienie Ludzkości ma sens i warto walczyć o to, żeby mogła ona istnieć nadal.

7. - Istnienie ludzkości nie jest darem otrzymanym raz na zawsze. Jest to rzecz niezmiernie krucha, którą łatwo utracić przez własną bezmyślność i zachłanność. Największym zagrożeniem dla dalszego istnienia Ludzkości są obecnie działania samych ludzi, którzy wyprodukowali broń masowej zagłady. Zagrożeniem jest też rozwój produkcji przemysłowej zatruwający powietrze, wodę, glebę i niszczący środowisko.

8. - Walka o Pokój związana jest z hasłami Równości i Braterstwa Narodów. Hasło Równości oznacza w języku masońskim protest przeciwko podziałom ludzi - przesądy stanowe, rasowe, narodowe i religijne. Masoneria ma wielkie zasługi w zakresie obalania barier feudalnych, zniesienia niewolnictwa, w walce z dyskryminacją rasową, nacjonalizmem i fanatyzmem religijnym.
Ważna jest także integracja gospodarcza i kulturalna w oparciu o takie zasady jak: eliminowanie wojen między państwami; respektowanie suwerenności małych państw, zobowiązanie wszystkich państw do przestrzegania praw człowieka, pomoc dla krajów rozwijających się, prawo do zachowania własnego języka i kultury, swobodny przepływ informacji, rozwój współpracy gospodarczej i kulturalnej.

9. - Ustanowienie trwałego Pokoju, ocalenie środowiska przed zniszczeniem i zapewnienie ciągłości istnienia gatunku, nie wystarczają do zapewnienia dalszego trwania kulturze. Należy podejmować próby wzbogacania świata o wiedzę naukową, badania i odkrycia. Nabiera znaczenia sprawa wychowania młodego pokolenia na ludzi kulturalnych, którzy z wewnętrznej potrzeby czytają dobre książki, oglądają obrazy i rzeźby, słuchają muzyki poważnej, chcą powiększać własną wiedzę i mają zarówno ambicję jak i przygotowanie do aktywnego uczestnictwa w życiu kulturalnym.

10. - Najważniejszym zadaniem masona jest budowanie w sensie wzbogacania środowiska o cenne, trwałe wytwory, dzięki którym w świecie jest piękniej, a ludziom żyje się lepiej. Na tym fundamencie wznosi się nowy dział etyki dotyczący stosunków między osobą a rzeczami.
Stylem życia jest: "działać", "współtworzyć", "budować", "wytwarzać"...

11. - Mason podejmujący czynność tworzenia, budowania, wytwarzania rzeczy, powinien wkładać w wytwarzane przez siebie przedmioty najlepsze cząstki własnej osobowości. Możliwość eksterioryzacji własnych pomysłów, uczuć, kompetencji, cech charakteru i innych elementów osobowości w wytwarzane przedmioty sprawia, że człowiek jest w tych przedmiotach obecny - także po śmierci.
Jeżeli przyjąć, że istnieje coś takiego jak "utopia masońska", to w etyce masońskiej należy podkreślić łączenie dwóch elementów: szacunku dla wolności, indywidualności i różnorodności ludzi, którzy coś wytwarzają oraz kształcenia umiejętności zgodnego współdziałania ludzi dla realizacji wspólnych celów.

12. - Szczególną rolę odgrywa w języku masońskim - przejęte z muzykologii - pojęcie harmonii. Masoneria podejmuje zadanie harmonijnego łączenia różnych wartości, zwłaszcza:
- jedności z różnorodnością,
- indywidualizmu z umiejętnością współdziałania,
- wolności z praworządnością,
- kultu Nauki z kultem Sztuki, .
- przywiązania do tradycji z życzliwą postawą wobec nowatorstwa,
- rozwoju techniki i przemysłu z obroną środowiska,
- wolności ekonomicznej ze sprawiedliwością społeczną,
- racjonalizmu z tolerancją dla różnych wierzeń,
- miłości Ojczyzny z dążeniem do zjednoczenia Ludzkości.


Być prawdziwym masonem to żyć w taki sposób, żeby świat stawał się, dzięki twórczej pracy mózgów i rąk, coraz lepszy i piękniejszy. :D:D


PS - Stalinie, dziękuję :D:D i melduję wykonanie zadania - # 27: http://www.klub.senior.pl/p-do-admin.-post587560/postcount18.html . Jak widać - jest już dobrze.

Kazimierz
01-03-2010, 12:29
Z Twojego ostatniego postu widzę,że jestem, powiem nieskromnie, masonem. Całkowicie akceptuję całą filozofię masońską, tak po mistrzowsku zwiezle wyłożoną przez Ciebie. Nie znalazłem tam nic, żadnej myśli, której bym nie podzielał, nie akceptował.
"Jeżeli przyjąć, że istnieje coś takiego jak "utopia masońska", to ja w tą utopię wierzę, bo jest mi ona bliska, bo wierzę też w inną "utopię" głoszoną współcześnie przez ZG Movement, i tę "utopię", którą ten Ruch glosi,o mozliwosci zastpienia odwiecznej ekonomii monetarnej, przez ekonomie zasobow.

Stalin
01-03-2010, 12:55
Bardzo dziękuję, temat jest poważny i ciekawy i szkoda żeby drobna nieuwaga psuła obraz...http://img33.imageshack.us/img33/9660/dygg.gif

Ze swojej strony chciałbym dodać o lokalnych i współczesnych odmianach masonerii - ryt podlasko - mazowiecko - cygański,
główne elementy to działanie - oni czasem cholernie wolno murują, harmonia - łączenie betonu z drewnem czyli okna zabite dechami w wyniku przerw w procesie inwestycyjnym oraz świat cudownych dzieł - patrz wszystkie Gargamele plus współczesny zamek w Łapalicach...:D:D
http://images.google.pl/images?q=zamek+%C5%81apalice&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&ei=7ZyLS5X-Kcfx4ga0ov2cDw&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4&ved=0CBsQsAQwAw

Stalin
01-03-2010, 13:03
Jeszcze dorzucę, ze dla Podlasia charakterystycznym elementem są mauretańskie krużganki oraz tłuczone lusterka i takaż ceramika montowana w fakturę tynku co w słoneczne dni powoduje efekt migotania i dało początek stylowi zwanemu, z przeproszeniem, oczoj**nym...:D:D:D:D

Kazimierz
01-03-2010, 13:38
Stalińciu !
Wiem, wiem. Jako prawdziwego masona, wkurzyła Cie masoneria tego masona z Łapalic.
Polska masoneria ma takich masonów jakich ma, i nie ma na to rady.
Myślę, że, aby można dalej kontynuować to zamczysko:
1. musi ono popaść w ruine,
2. muszą pojawić się na zamku duchy.
Widać, w gminie Łopalice nie ma prawdziwych masonów, jest za to dużo antymasonów,i to na urzędniczych stanowiskach.
Ten post, lepiej, moim zdaniem, pasował do "mojego" wątku "Blaski...III RP" .

Stalin
01-03-2010, 13:41
kazimierz - mnie wkurzają cokolwiek koszmarki architektoniczne ale za jakieś 100 lat może będą wzruszać - jak dostoją...:D

wankabor
01-03-2010, 15:30
Admin zrobił dokładnie to, o co prosiłaś i niczego nie przegapił.
Muszę się poprawić, chyba jestem "roztrzepana" i popełniam wiele błędów. Brak literki "s" w słowie Opus też mnie denerwował. Wyrażam skruchę z powodu mojej ułomności i przepraszam.

Kazimierz
01-03-2010, 15:51
Muszę się poprawić, chyba jestem "roztrzepana" i popełniam wiele błędów. Brak literki "s" w słowie Opus też mnie denerwował. Wyrażam skruchę z powodu mojej ułomności i przepraszam.
Nie przejmuj takim będem . Pomyśl, co by mówiono na forum ,gdybyś przejęzyczyła się i napisała : masoneria- opium dei. Masoni, tacy jak ja, mogli by sie śmiertelnie obrazić na Ciebie ?

ostatek
01-03-2010, 16:13
Muszę się poprawić, chyba jestem "roztrzepana" i popełniam wiele błędów. Brak literki "s" w słowie Opus też mnie denerwował. Wyrażam skruchę z powodu mojej ułomności i przepraszam.
Wankabor, przestań się kruszyć, proszę. Moja, rozdeptana kocimi łapeczkami, klawiatura też bywa humorzasta. Poprosiłam Admina i po krzyku. Reakcja była natychmiastowa. Dziękuję za korektę. :)

A wątek "zagadujemy" cudnie... ;););)

Przed nosem mam książkę: "Zrodzeni z krwi" - John J. Robinson. Pozycja zaliczana bardziej do ciekawostek niż kanonu lektur. Autor wywodzi masonów od templariuszy, co przez znawców tematu nie jest akceptowane w pełni.
Przeczytałam, bom amator i wstydzić się nie muszę. N. Wójtowicz też traktowany jest różnie. A. Nowicki z lekka go sponiewierał, twierdząc, że nie ma pojęcia o masonach i że informacji nie sprawdza.

Książki, które warto przeczytać:
- Hass L."Wolnomularstwo w Europie Środkowo- Wschodniej w XVIII i XIX wieku" 1982
- Siewierski J."Dzieci wdowy czyli opowieści masońskie" 1992
- Caro Rodriguez J.M."Wolnomularstwo i jego tajemnice" 1992
- Wójtowicz N." Masoneria- mały słownik" 2006
- Masoneria, Zwoliński A. "Encyklopedia Białych Plam" t. XI, 2003
- Korczyński J.S. [Pelczar J.S.] "Masoneria. Jej początki, organizacja,ceremoniał, zasady i działanie" 2003
- Cahill E."Wolnomularstwo (masoneria)" 2003
- Stępień M. "Poszukiwacze prawdy. Wolnomularstwo i jego tradycja" 2000
- Nowicki A. "Filozofia masonerii" 1997

wankabor
01-03-2010, 16:44
"Filozofia masonerii"

- Naczelną wartością dla masonów jest tworzony przez ludzi i dla ludzi świat cudownych dzieł, które usprawiedliwiają prawo do życia i świadczą o tym, że istnienie Ludzkości ma sens i warto walczyć o to, żeby mogła ona istnieć nadal.

Być prawdziwym masonem to żyć w taki sposób, żeby świat stawał się, dzięki twórczej pracy mózgów i rąk, coraz lepszy i piękniejszy.

Ostatku, z wielką uwagą czytałam Twoje teksty o masonerii, ponieważ pragnę poznać prawdę na ten temat. Podałaś nam " na tacy" najważniejsze zasady i wartości moralno-etyczne cechujące tę organizację. Skojarzyłam je z hasłem "wolność, równość i braterstwo" Poprzeczkę dla kandydatów na wolnomularzy, ustawiono dość wysoko. Dzięki temu, masoneria stanowi elitę intelektualną. Moja sympatia dla tej organizacji jest coraz większa. Dziwię się dlaczego spotykamy się z pogardą i złośliwą propagandą na temat masonerii.Jako przykład, przytoczę mały fragment dzisiejszego felietonu dla WP.pl, autorstwa prof. M.Środy "Grzechy cenionego Polaka" na temat zmasowanej medialnej nagonki na R.Kapuścińskiego. m.in. Pani prof. podaje, że R.Kapuścińskiemu przypisuje się,że był stalinowcem, tajnym agentem , zapewne też okaże się,że był cyklistą, masonem, Żydem i ateistą, Należałoby więc rozumieć, że są to cechy kompromitujące człowieka. Okropność.

alja9
02-03-2010, 09:59
warto zajrzeć na te stronę: http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=15&Itemid=30
http://wolnomularstwo.pl/

ostatek
02-03-2010, 15:27
Wandeczko, piszę o założeniach masonerii, jej konstytucji i wymogach wobec członków. Praktyka może nieco odbiegać od teorii, bo ludzie są różni. Masoni też. W gromadzie mogą się znaleźć czarne owce, nie przynoszące chluby a wręcz odwrotnie - kompromitujące stowarzyszenie. Jeśli nie zostaną w porę zdyscyplinowani...

Od początku istnienia masoni otoczeni byli złą sławą. Jedną z przyczyn była, niewątpliwie, tajność i tajemniczość. A przecież masoni są najdokładniej prześwietlonym środowiskiem. Na ich temat napisano tysiące książek, mniej lub bardziej prawdziwych. I właściwie wiadomo o nich, jeśli nie wszystko, to bardzo wiele.
Nie należy zapominać o roli KK. Dla katolików wykładnia Kościoła, w kwestii przynależności wiernych do masonerii pozostaje niezmienna od ponad 280 lat.
Poniżej przedstawiam stanowisko Kościoła Katolickiego.

"Kościół Katolicki i masoneria to dwie organizacje, dwa światopoglądy i dwie wiary, które się wzajemnie wyłączają i potępiają."

Chociaż masoneria nigdy oficjalnie nie prezentowała swego systemu religijnego, zasłaniając się racjonalnym systemem etycznym to jednak jej program pomijał objawienie Boże, wywołując ze strony Kościoła stanowczy sprzeciw. Przełożyło się to na ponad 400 dokumentów w tym 14 encyklik papieskich. Pierwszą z nich była bulla "In enimenti apostolatus speculo"- Klemensa XII ogłoszona 28.04.1738 r. Potępiała organizację masońską w słowach "mających moc wieczystą".
Dokument ten motywował swoje stanowisko:
1 - tajemniczością zakonu Masońskiego,
2 - okolicznością sprzeciwiania się cywilnym i kościelnym ustawom.

Następny z papieży Benedykt XIV w bulli "Providas Romanorum Pontificum", wyszczególnia następujące powody zajętego stanowiska:
1 - powszechność w dostępie do zakonu ludzi wszelkich religii i sekt,
2 - ścisły sekret masoński,
3 - konieczność składania przez adeptów lóż przysięgi zachowania sekretu nawet przed władzami cywilnymi i kościelnymi,
4 - sprzeciwianie się prawu cywilnemu i unikanie jej kontroli nad swą działalnością.

Papież Klemens XII wydał kilka dokumentów przeciwko działalności lóż.(1758, 1759,1766)

Pius VI ogłosił dn. 25. 12.1775 r. bullę "Inscrutable", w której powtórzył za Klemensem XII potępienie tej organizacji.

Pius VII w bulli z 13.08.1813 r. oraz w liście apostolskim z 13.09.1821 r. dokonał kolejnego potępienia masonerii. Ten sam papież pod sankcją ekskomuniki zakazał czytania i przechowywania pism wolnomularskich.

Następne bulle to w kolejności:

- Leona XII; "Quo Graviora" z 13.03.1825 r.

- Piusa VIII; "Traditi" z 21.05.1829 r.

- Grzegorza XVI; "Mirari vos" dn. 15.08.1832 r.

- Piusa IX; ponad 20 razy potępił tę organizację i zakazał jej działalności, w jego bulli padają bardzo istotne stwierdzenia: "Niegodziwa i zgubna ta sekta jest fatalną zarówno dla zbawienia dusz, jak i dla spokoju społecznego... pała żarząca nienawiścią do religii Chrystusowej, i do prawowitej władzy a rządzą do jednej tylko myśli jako do celu, by zniszczyć wszelkie prawa Boskie i ludzkie"

- Leona XIII; encyklika "Humanus Genus", z dn. 20.04.1884 r., oraz w pozostałych dokumentach do biskupów wielu krajów świata w latach 1887-1902.

- Instrukcja "Św. Ofiicjum" z dn.10.05.1884 r. "jest rzeczą oczywistą, że encyklika <Latae sententie> spada na sekty masońskie i im podobne które spiskują przeciw Kościołowi i prawowitym władzom cywilnym , bez względu na to czy czynią to potajemnie czy jawnie, czy zobowiązują lub nie swych adeptów do składania przysięgi zachowania tajemnicy".

- Benedykt XIV potwierdził i potrzymał w mocy wszystkie wydane przed nim dokumenty w tej tematyce. Kanon 2335 Prawa Kanonicznego ogłoszony dn. 27.05.1917 r. mówił: "Katolicy wstępują do sekty masońskiej, względnie do jej podobnych stowarzyszeń, walczących z Kościołem i legalnymi władzami cywilnymi, popadają tym samym w ekskomunikę, zarezerwowaną Stolicy Apostolskiej, simpliciter".

- Pius X wydał dwa dokumenty; 11.02.1906 r., oraz 06.01.1907 r.

- Pius XI mówił na temat masonerii w dwu encyklikach "Une fois encore" z 03.05.1932 r., oraz w encyklice o Bezbożnym komunizmie "Divini Redemptoris" z 19.02.1937 r.

W roku 1932 Cerkiew prawosławna również zajęła stanowcze stanowisko przeciw masonerii.

Dokument ten potępił organizacje będące pod wpływem wolnomularstwa YMCA, teozofię, oraz antropozofię.

W latach powojennych (1946, 20.04.1949r.) W 1958 r. Pius XII nazwał masonerię "wylęgarnią wszelkiej herezji".

Pierwsze symptomy próby zmiany stanowiska Watykanu w stosunku do masonerii datują się dopiero od pontyfikatu Jana XXIII. W obliczu walki o prawa człowieka, tak przez masonerię jak i przez Kościół, kwestia przynależności katolika do wolnomularstwa stała się znowu otwarta. Potęgowało to zamieszanie w sumieniach wiernych, co do kwestii przynależności katolików do tej organizacji.

Po soborze Watykańskim II rozpoczął się trwający prawie 20 lat dialog przedstawicieli kościoła ze stroną masońską.
Ze strony Kościoła przewodniczył kard. F. Konig, dialog ten zaowocował dokumentem zatytułowanym "Wyjaśnienia dotyczące dialogu Kościoła z masonerią" - z dn.05.07.1970 r. w Lichtenau (Austria). Dokument ten postulował zmianę dotychczasowego podejścia Kościoła do masonerii.

W latach 1974-1980 odbywały się spotkania między przedstawicielami episkopatu Niemiec, a delegacją lóż niemieckich. Dn. 12.05. 1980 r. wydano oświadczenie w sprawie przynależności katolików do masonerii". Dokument ten podtrzymał wcześniejsze zakazy dotyczące przynależności do masonerii katolików.

1. Masoneria podkreśla humanistyczne i etyczne źródła swego światopoglądu (neguje objawienie Boże).
2. Podejście do obiektywnej prawdy znamionuje relatywizm, co przekłada się na odrzucenie dogmatów Kościoła.
3. Masoneria przyjmuje wyznawanie każdej religii co potwierdza jej stanowisko wobec katolicyzmu.
4. "Wielki Architekt Wszechświata" posiada charakter deistyczno - manichejski.
5. Obraz Boga i Jezusa Chrystusa nie jest tożsamy z ujęciem - nie tylko katolickim, ale nawet chrześcijańskim.
6. Pojęcie tolerancji jest różne aniżeli u katolików.
7. Rytuały masońskie mające miejsce podczas czynności inicjacji w lożach mają znamiona konkurencyjności względem liturgii katolickiej.
8. Etyczne doskonalenie człowieka realizuje się w masonerii na płaszczyźnie racjonalistyczno- naturalistyczne. W religii katolickiej przez udział łaski bożej.
9. Masoneria współczesna mieści w sobie różne kierunki od ateistycznych wielkich Wschodów po tzw. masonerię chrześcijańską (ta ostatnia bliższa jest pozostałym rytom aniżeli chrześcijaństwu).

17.02.1983 r. Kongregacja Doktryny Wiary wydała Oświadczenie w Sprawie Masonerii:
"W dn. 19.07.1974 r. przesłała niniejsza Kongregacja niektórym Konferencjom episkopalnym list zastrzeżony na temat interpretacji kanonu 2335 Prawa Kanonicznego, który to kanon zabrania katolikom pod sankcją ekskomuniki zapisywania się do organizacji masońskich i do im podobnych stowarzyszeń. Ponieważ wspomniany list, przeniknąwszy do opinii publicznej dał powód do błędnych i tendencyjnych interpretacji, przeto KDW nie przesadzając dyspozycji nowego kodeks, potwierdza i precyzuje następujące dane:
1. Dotychczasowa praktyka dyscyplinarna Prawa Kanonicznego nie została w niczym zmieniona.
2. Nie została więc skasowana ekskomunika, ani inne przewidziane kary.
3. Co do wspomnianego listu zaś, i co do zagadnienia, jak należy interpretować wymieniony w nim kanon, było zamiarem KDW przypomnienie ogólnych zasad interpretacyjnych prawa karnego, według których poszczególne wypadki osobiste mogą być pozostawione osądowi odnośnych Ordynariuszy. Nie było zaś zamiarem KDW upoważnienie Konferencji Episkopatów do publicznego wygłaszania orzeczeń o charakterze powszechnie obowiązującym na temat organizacji masońskich, które by mogły spowodować utrącenie powyższych norm."

W tym samym roku doszło do zmiany kanonu z 2335 na 1374. Brzmi on następująco: "Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciwko kościołowi, powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenia lub nimi kieruje powinien być ukarany interdyktem".

26.11.1983 r. Kongregacja Doktryny Wiary wydała "deklarację o stowarzyszeniach masońskich". Stwierdza się w niej, iż pomimo, że nowy Kodeks Prawa Kanonicznego nie wymienia z nazwy masonerii, to należy stosować wobec niej zasady dotyczące stowarzyszeń. Pozostaje zatem niezmieniona negatywna sentencja Kościoła wobec stowarzyszeń masońskich, ponieważ ich zasady nie są zgodne z nauką Kościoła. Stąd aktualny pozostaje zakaz wstępowania katolików do masonerii. Chrześcijanie którzy wstąpiliby do niej są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej.

Kościół Anglikański zajął (podobne do katolickiego) stanowisko wydając swe oświadczenie w 1987 r.

Kościół Ewangelicki w wyniku przeprowadzonych rozmów ze stroną masońska, pozostawił wybór drogi postępowania sumieniom swych wiernych.


<Tak. Pogaństwo ma wiele twarzy. Masoneria to pogaństwo. "Społeczeństwo otwarte" to pogaństwo. Teozofia i aotropozofia, jak również każde odwoływanie się do tych "nauk" czy poważne ich traktowanie to pogaństwo. Globalizm to pogaństwo. Feminizm to pogaństwo. "Niech Moc będzie z tobą" – to pogaństwo.

I cóż z tego? To tylko "świat", ten świat. "Nie miłujcie świata – mówi św. Jan – ani tego, co jest na świecie! Wszystko bowiem, co jest na świecie (...) nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.">

Stalin
02-03-2010, 16:28
Wersja cokolwiek skrócona, pełny artykuł tutaj:
http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=207&Itemid=28

Od siebie dodam, ze ze strony Watykanu mocno zamieszany był biskup Paul Marcinkus a konsekwencja wydarzeń bylo samobójstwo albo morderstwo Roberto Calviego i upadek Banco Ambrosiano w 1982. Wnowil działanie pod inną nazwą, uratowany przez finanse Watykanu...

http://niniwa2.cba.pl/ambrosiano_bank_pana_boga.html


Wirtualny Wschód Wolnomularski

Publikujemy kontrowersyjny materiał dotyczący jednej z najbardziej drażliwych dla masonerii spraw: o włoskiej loży P2. Tajemnej organizacji, która zaczęła swą historię jako loża masońska, by później podryfować w kierunku patologii, afer i kryminału. Po odejściu od ideologii i zasad wolnomularskich "loża" P2 straciła swój masoński status (stała się "nieregularna" i "dzika", "antylożą"), Wielki Wschód Włoch cofnął swoje uznanie, lecz faktem jest, że pomimo tego, organizacja ta wiele złego uczyniła wolnomularstwu, gdyż do dziś casus tej quasimafijnej organizacji jest eksponowany przez wrogów masonerii, jako "prawdziwy", "ujawniony" wizerunek wolnomularstwa. Jest to naturalnie skrajna patologia, zjawisko nic niemające wspólnego z masonerią. Nie mamy powodów, aby nie pisać o "czarnych kartach" masonerii, bo i takie z pewnością odnaleźć można. Tym łatwiej nam to przychodzi, że jest ich zdecydowanie niewiele i stanowią one faktyczny margines życia lożowego. Dyskusja o tego rodzaju zjawiskach powinna także szczególnie uwrażliwić wszystkich wolnomularzy na to, aby zwracać szczególną uwagę nawet na zalążki potencjalnie złych zjawisk czy tendencji sprzecznych z ideałami wolnomularskimi w relacjach między wolnomularzami czy wewnątrz lóż.


Loża Propaganda 2 Czcigodnego Mistrza Licio Gelli była lożą „krytą” (tzn. super tajną) o charakterze anykomunistycznym. W jej skład wchodzili masoni z elity, którzy przeniknęli do najważniejszych włoskich urzędów, sprawujących sekretną władzę polityczno-biznesową. Silna trwałymi związkami atlantyckimi, rozrosła się i utrwaliła we Włoszech w drugiej połowie lat siedemdziesiątych, jako prawdziwe „państwo w państwie”, podczas gdy Opus Dei kształtowało się jako „kościół w kościele”.

Dzięki braterstwu, od wielu lat bankierzy katolicko-masońscy Michele Sindona i Roberto Calvi – obaj należący do P2 – prowadzili interesy z finansami watykańskimi zarządzanymi przez „masonerię kurialną”. Finansista katolicko-masoński Umberto Ortolani, prawdziwy strateg związku P2–Watykan, oraz sam Licio Gelli w murach watykańskich czuli się jak u siebie w domu. Szef P2 wspomina o swoich „dobrych relacjach z ważnymi prałatami, między innymi z kardynałem Alfredo Ottavianim i Giovanni Benellim: „Miałem dostęp do prywatnych apartamentów papieża (Pawła VI), w Castel Gandolfo i na Watykanie”, przypominając, że bywał przyjmowany przez papieża Montiniego „podczas audiencji publicznych i prywatnych”. Sam Ortolani został obdarzony przez Pawła VI tytułem Dżentelmena Jego Świątobliwości.

wankabor
02-03-2010, 17:05
piszę o założeniach masonerii, jej konstytucji i wymogach wobec członków. Praktyka może nieco odbiegać od teorii, bo ludzie są różni. Masoni też. W gromadzie mogą się znaleźć czarne owce, nie przynoszące chluby a wręcz odwrotnie - kompromitujące stowarzyszenie. Jeśli nie zostaną w porę zdyscyplinowani...
.
. Pogaństwo ma wiele twarzy. Masoneria to pogaństwo. "Społeczeństwo otwarte" to pogaństwo. Feminizm to pogaństwo. "Niech Moc będzie z tobą" – to pogaństwo.
Ostatku , Twoja wiedza na temat masonerii jest naprawdę ogromna. Zadałaś sobie wiele trudu aby przybliżyć nam podstawowe założenia tej organizacji.To prawda, że założenia statutowe i hasła prawie każdej organizacji są bardzo atrakcyjne dla społeczności, lecz praktyka bywa zupełnie inna. Stąd rozczarowania. Mamy tego wiele dowodów w byłych i współczesnych partiach politycznych, związkach wyznaniowych, a nawet w organizacjach charytatywnych. Dochodzę do wniosku, że hasła miłości, wolności, sprawiedliwości są jak lep na muchy, przyciągnąć, a potem ubezwłasnowolnić albo zniszczyć osobnika. Założenia masonerii są dla mnie akceptowalne, nie wiem jednak jak są realizowane w praktyce. Gdyby oni uaktywnili się i dali dowody pozytywnej działalności, z pewnością pozyskaliby wielu zwolenników. Jak obserwuję na przestrzeni wielu lat, ludzie nie przywiązują wagi do gróźb kościelnych, bowiem każdy może mieć własną drogę do Boga, jeżeli tylko przyjmuje do wiadomości, że Bóg istnieje. Ja to pewnie sama wykluczyłam się z KK , chociażby dlatego, że jestem najzagorzalszą feministką. Napisałaś Ostatku, że feminizm to pogaństwo. OK, moja imienniczka Wanda (córka Kraka), była wielka patriotką i na pewno nie wyznawała obcej religii, a jeżeli już, to słowiańską. Uważam,że być poganinem to wielki honor.

Stalin
02-03-2010, 17:34
Spoko, Wanda była w ciąży ze Smokiem Wawelskim i lada moment ówczesna prasa miała to ujawnić... a smoki już wtedy były pod ochroną, przed Niemcem fason trzeba było trzymać...:D:D:D:D

wankabor
02-03-2010, 17:42
Nie ufam: Hitlerowi , Stalinowi, Pol-Potowi, Pinochetowi i im podobnym.

Stalin
02-03-2010, 17:49
Słusznie, aczkolwiek poza mną to żaden z nich nie żyjehttp://img638.imageshack.us/img638/7728/devil3.gif

ostatek
02-03-2010, 18:20
Dziękuję Stalinie. Twój #42 jest piękną odpowiedzią na # 41. Jejku, po cichutku liczyłam na podobną wypowiedź. Nie zawiodłam się. Warto wierzyć w Człowieka. :D:D:D:D
Odcięta byłam od sieci. Jednodniowy urlop zaowocował napisaniem postów "do szuflady". W zapasie - powojenna historia polskiej masonerii (z wykazem lóż). Ale ostrzegam - długie są i chyba nudne. I co najgorsze - brak źródeł. Część informacji wzięta z notatek na dysku...

Wando, porządnym człowiekiem można być przynależąc do partii, dowolnie wybranego kościoła, w mniejszej lub większej społeczności, bo to od nas samych zależy.
O Smoku Wawelskim napiszę kiedyś. Bo intryguje mnie ta bestia... nie tylko w kontekście romansowym.


W Ameryce Północnej jest ok. 7 mln masonów (samych lóż około 1,5 tys.). W Wielkiej Brytanii ponad milion (i około 2 tys. lóż), we Francji, Niemczech, Włoszech i Norwegii po kilkanaście tysięcy. W Polsce - (tak się mówi) zaledwie pięciuset. A jednak właśnie u nas najmocniej poruszają masową wyobraźnię i są najbardziej utajnieni.
Na pytanie, czy przynależność do masonerii daje wymierne korzyści i ułatwia karierę, prof. Ludwik Hass, badacz dziejów wolnomularstwa, odpowiada: - W kraju nie, ale otwiera pewne drogi za granicą.

W Polsce działają loże największych światowych nurtów masońskich. Regularny, zwany anglosaskim, oraz liberalny, nazywany też adogmatycznym i agnostycznym.

Masoneria regularna wymaga od swoich członków wiary w Istotę Wyższą, zwaną Wielkim Budowniczym albo Wielkim Architektem. Jest w niej sporo młodych ludzi, także katolików. Wprawdzie Kościół zabrania przynależności do masonerii, ale masoneria nie zabrania przynależności do Kościoła.

Masoneria liberalna - u nas Wielki Wschód Polski - nie uznaje żadnych dogmatów. Opowiada się za świeckim państwem, powszechną edukacją i demokracją. Nikogo nie pyta o wyznanie, przekonania polityczne ani sympatie partyjne.

Teoretycznie masonem może zostać każdy, kto ceni idee wolności, równości i braterstwa, a w przypadku Wielkiej Loży Narodowej Polski dodatkowo wierzy w Wielkiego Budowniczego. Jednak do masonerii nie można tak po prostu wstąpić - trzeba zostać zaproszonym. Selekcja członków jest bardzo staranna.

Proces przystępowania do masonerii -
1. Przesłanie na adres którejś z organizacji masońskich:
listu motywacyjnego z uzasadnieniem wyboru danej obediencji
curriculum vitae - w którym szczególną uwagę zwraca się na dokonania na rzecz wartości uznawanych przez masonerię za fundamentalne.

2. Ankiety. Jeśli uzna się za prawdopodobne, iż kandydat podjął właściwą decyzję, zwracając się ku Bractwu, zostaje on zaproszony na kilka indywidualnych spotkań z członkami Zakonu. W rozmowie starają się oni stwierdzić, czy istotnie organizacja wolnomularska jest odpowiednim dla kandydata miejscem. Wybiera się też konkretną lożę, której profil najbardziej odpowiada rodzajowi uzdolnień, zainteresowań i dążeń zgłaszającego się.

3. Po kilku takich rozmowach, jeśli ich wynik jest pozytywny, prosi się kandydata o przesłanie na adres loży, do której zamierza przystąpić, świadectwa niekaralności (wydanego przez odpowiedni organ), kopii dowodu tożsamości oraz dwóch zdjęć.

4. Następnie kandydat zaproszony zostaje do loży na tzw. przesłuchanie pod opaską, podczas którego członkowie Warsztatu zadają mu pewną liczbę pytań dotyczących spraw ogólnych, światopoglądowych.

Po rozmowach kwalifikacyjnych profan, osoba "światowa" czyli kandydat, musi poddać się ocenie aktywnych masonów, którzy według określonej procedury wyrażają swoją opinię na temat danej osoby - czy spełnia formalne, a także intelektualne kryteria i czy będą mieć do niej zaufanie. Dopiero potem odbywa się ceremonia inicjacji. Nowy członek składa przysięgę i zostaje uczniem. Czeka go długi okres awansowania w hierarchii. Uczniem jest się przeciętnie rok; nie ma się wtedy prawa głosu na zebraniach ceremonialnych. Każdy uczeń ma swojego opiekuna w stopniu mistrza.

Z chwilą złożenia przysięgi i pierwszej inicjacji pojawiają się nie tylko przywileje ale i obowiązki. Należy do nich m.in. zachowanie dyskrecji i wzajemne wspieranie w potrzebie. Nie ma to jednak nic wspólnego z powiązaniami mafijnymi i bezprawnymi. Nie ma też szans przetrwania w wolnomularstwie ktoś, kto z tej racji liczy na stanowiska, zaszczyty czy pieniądze.

Aby awansować na czeladnika, należy wykonać odpowiednią liczbę prac, które m. inn. polegają na przygotowaniu "desek", czyli referatów. Praca czeladnika również wiąże się z poznawaniem tajemnic masońskich, znaków, symboli, historii ruchu. Po kilku latach, gdy czeladnik wykaże się dużą wiedzą, może awansować na mistrza. Przechodzi rytualną inicjację i dostaje miecz mistrzowski. Mistrz może (ale nie musi) przejść wyższe stopnie wtajemniczenia.


Polska masoneria nie jest siłą polityczną ani organizacją filantropijną jak na Zachodzie. Choć ma w swoim gronie kompozytorów, pisarzy i naukowców w życiu codziennym w ogóle jej nie widać. W Europie Zachodniej mieszczaństwo było silne, wpływowe, postępowe i łączyło się z wolnomularstwem. Tymczasem w Europie Środkowo-Wschodniej nie było wpływowego mieszczaństwa, a co za tym idzie, nie było silnego, masowego wolnomularstwa - tłumaczy prof. Ludwik Hass. Polska masoneria jest w podobnej kondycji co polska inteligencja. Osłabiły ją dwie poważne zapaści - dwa razy była w wieloletnim uśpieniu, czyli zawieszona. Pierwszy raz od 1821 r. do 1910 r., następnie od 1938 r. do 1961 r. W czasie uśpienia loży jej członkowie się rozproszyli, niektórzy związali się z lożami na emigracji.

Dzisiejsi polscy masoni to głównie inteligenci, w wieku od dwudziestu kilku lat do osiemdziesiątki - pracownicy naukowi, wykładowcy uniwersyteccy, dziennikarze, trochę artystów. W książce "Wolnomularze polscy XIX i XX w. w kraju i na świecie" prof. Hassa znajdują się takie nazwiska jak: prof. nauk filozoficznych i religioznawca, Andrzej Nowicki, emerytowany wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego (WWP), prof. budownictwa, Zbigniew Grabowski z Politechniki Warszawskiej (WWP), prof. Tadeusz Cegielski z Instytutu Historycznego UW (WLNP), prof. historii starożytnej na UW, Włodzimierz Lengauer (WLNP), prof. Janusz Maciejewski, historyk literatury, pracownik Instytutu Badań Literackich PAN (WLNP), dr Ryszard Radwiłowicz, dydaktyk, pracownik naukowy WSP w Krakowie, Aleksander Kalinowski, konserwator zabytków (WLNP), dziennikarze Adam Wysocki (WWP), Cezary Leżeński (JPMZM) i Jerzy Julian Kaczmarek (WLNP). Prof. Ludwik Stomma, historyk, należał do paryskiej loży Kopernik, ale kilka lat temu uśpił się. Wśród współczesnych masonów polskich nie ma polityków z pierwszych stron gazet. Jan Olszewski należał do loży Kopernik, ale po roku 1991 uśpił się; podobno w jego ślady poszedł niedawno Bronisław Wildstein z WLNP. Czynny jest natomiast Zbigniew Gertych.

Od kilku lat w Polsce istnieje loża żeńska - Prometea, która pracuje w rycie szkockim dawnym i uznanym. Działa w Warszawie. Skupia kobiety w wieku od dwudziestu kilku do sześćdziesięciu kilku lat. Wszystkie to inteligentki po wyższych studiach, o różnych poglądach politycznych (poza skrajną prawicą) i światopoglądowych (należą tu zarówno kobiety religijne, jak i ateistki).

Masoni są w różnych partiach, jednak mając na uwadze zasady wolnomularskie, można przypuszczać, że nie ma ich wśród członków LPR, Młodzieży Wszechpolskiej, Ligi Republikańskiej ani w środowiskach wrogich masonerii, np. w redakcji "Naszego Dziennika" czy "Radia Maryja".

Masoni spotykają się w prywatnych mieszkaniach lub w wynajętych na ten cel domach, opłacanych ze składek członkowskich. Zebrania są dwojakiego rodzaju: rytualne i nierytualne. Zebrania rytualne - inaczej zwane obrzędowymi, ceremonialnymi lub formalnymi - mają ściśle określony porządek. Członkowie loży występują w strojach oficjalnych. Wszyscy mają białe rękawice oznaczające czyste ręce oraz fartuszki nawiązujące do skórzanych fartuchów budowniczych katedr.
Fartuszki uczniów, czeladników i mistrzów różnią się od siebie - uczniowie noszą białe, z klapką wywiniętą do wewnątrz, niewidoczną. Czeladnicy także mają białe fartuszki, lecz klapka jest wyłożona na zewnątrz. Fartuszki mistrzów są ozdobione symbolami i znakami masońskimi, ponadto mistrzowie noszą miecze, zwane też szpadami.
Porządek zebrania wyznacza młoteczek prowadzącego, czyli czcigodnego mistrza. Atmosfera jest uroczysta, ważną rolę odgrywa muzyka. Ulubionymi kompozytorami są oczywiście masoni, zwłaszcza Mozart, Haydn i Sibelius.

Na spotkaniach rytualnych omawia się sprawy organizacyjne, odczytuje się korespondencję, głosuje się w sprawie przyjmowania nowych członków.
Ważną częścią są "deski". Jedna osoba wygłasza referat, reszta słucha. Polemizować nie wolno na tym samym zebraniu, dopiero na następnym, gdy opadną emocje.

Przeciętnie zgromadzenia obrzędowe mają miejsce dwa razy w miesiącu, po nich następują spotkania nieformalne, "agapy", które mają charakter towarzyski, odbywają się w swobodnej atmosferze, w zwyczajnych ubraniach; rozmawia się tam o wszystkim. Są też organizowane "białe spotkania", otwarte, przypominające nieco wykład uniwersytecki. Każde "białe spotkanie" ma określony temat. Zaprasza się na nie referenta, niekoniecznie masona. Ponadto wszystkie loże mają obowiązek dwa razy w roku uczestniczyć w uroczystym bankiecie w dniach św. Jana - 24.06. i 21.12. Bankiety są często połączone z koncertem.

Nazwiska masonów ujawnia się po ich śmierci. Każdy, kto chce, może mówić, że sam jest masonem, nie może jednak wyjawić innego brata bez jego zgody - byłaby to zdrada, złamanie przysięgi zachowania dyskrecji. Tajemnice masonerii, obejmujące nazwiska, rytuały, symbole, znaki itd. mają źródło w tradycji. Dzisiaj nie wszędzie są równie pilnie strzeżone.
Zachodni bracia jawnie noszą masońskie znaczki. Mają swoje programy w telewizji i w radiu, a o ich ważnych spotkaniach informuje prasa. W Anglii odbywają się uroczyste pochody wielkich mistrzów w ceremonialnych strojach - w dzień, w środku miasta.

Lila
02-03-2010, 18:26
Spoko, Wanda była w ciąży ze Smokiem Wawelskim i lada moment ówczesna prasa miała to ujawnić... a smoki już wtedy były pod ochroną, przed Niemcem fason trzeba było trzymać...:D:D:D:D

Też tak uważam.
Zresztą tylko się podtopiła zdziebko.
Ponoć urodziła Half-Dragona, niezwykłej urody.

alja9
02-03-2010, 18:29
podane wyżej źródło (http://wolnomularstwo.pl) ma arcyciekawa podstronę dotyczącą Opus Dei: http://wolnomularstwo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=121&Itemid=1

ostatek
11-03-2010, 00:35
22 listopada 1938 roku wszedł w życie Dekret Prezydenta RP o zakazie działalności struktur wolnomularskich w Polsce. Jest to moment przełomowy, po którym wolnomularstwo tworzyć się będzie niejako od nowa.
Rok później wybuchła II Wojna Światowa. Polska po raz kolejny zniknęła z mapy Europy. Wolnomularze znaleźli się na obszarze panowania władz hitlerowskich, które jak pisze Ludwik Hass "zinstytucjonalizowały walkę ze »sztuką królewską« w skali nie tylko krajowej, lecz i międzynarodowej".

Po wojnie wielu wolnomularzy znalazło się w nowych strukturach władzy aktywnie włączając się w budowę nowego systemu. Łukasz Kamiński wskazywał w swoich wyliczeniach, że spośród pozostałych w kraju "braci" aż 40,5% zajęło wysokie stanowiska w administracji państwowej (dyrektorzy departamentów, posłowie, a nawet ministrowie), 32,1% zostało wykładowcami wyższych uczelni, 9,5% objęło wysokie stanowiska w spółdzielczości.

W pierwszych latach powojennych, mimo zmierzającej do odbudowy loży masońskiej sugestii ze strony Bolesława Bieruta lub jego najbliższego otoczenia, w Polsce nie doszło zrealizowania tego zamierzenia.

Władze żyjące wciąż w przekonaniu zagrożenia postrzegały je również ze strony wolnomularstwa.

Przełom październikowy z 1956 roku nie przyczynił się do odrodzenia ruchu wolnomularskiego w Polsce. Próby restytucji loży przyszły z zewnątrz. W 1957 roku do ambasadora PRL w Paryżu zgłosił się Wielki Sekretarz dla Stosunków z Zagranicą Wielkiego Wschodu Francji, który zaproponował wznowienie działalności masonerii w Polsce. Akcentował postępowość ruchu wolnomularskiego, prosił o możliwość wygłoszenia odczytu dla braci w Polsce. Inicjatywa przeszła bez echa. Kolejną próbę podjął w 1962 roku wielki mistrz Wielkiego Wschodu Francji, podczas swojej wizyty w Warszawie. Ponoć miał się nawet w tej sprawie spotkać z samym Władysławem Gomułką. Również bez efektów.

Konspiracyjna loża wolnomularska istniała od 1961 roku, kiedy to ośmiu adeptów dokonało rytualnego "obudzenia" przedwojennego "Kopernika".
W początkowym okresie działalność loży ograniczała się głównie do wygłaszania referatów na tematy wolnomularskie lub historyczne i dyskusji o bieżącej tematyce politycznej. Sporadycznie tylko udzielano nieoficjalnego poparcia środowiskom opozycyjnym.
Począwszy jednak od roku 1976 placówka warszawska w swych działaniach nie stroniła od nieoficjalnego udziału w życiu politycznym kraju. Redaktor A. Arciuch uważa, że "Nikt nie może z całą pewnością powiedzieć, że KOR powstał z inspiracji masonów. /.../ Dowodów nie ma, oprócz słynnego zdania Pascala »zegar każe domyślać się, że istnieje zegarmistrz.«"

Personalne związki "braci" z działalnością osób z związanych Komitetem Obrony Robotników sprawiły, że już począwszy od połowy lat siedemdziesiątych nasiliły się ataki oficjalnej propagandy na masonerię, o związek z którą oskarżano kręgi opozycyjne. Z czasem oskarżenia te przeniknęły także do skrajnych pism drugiego obiegu, chociaż wiele wskazuje na to, że przynajmniej część z tych publikacji inspirowana była przez MSW. Jednakże nieprecyzyjność tych ataków wskazuje na fakt, że był to jedynie jeden z wielu chwytów propagandy, nie wypływający z realnej oceny sytuacji.

To samo stwierdzenie odnieść można do działalności specjalnej komórki MSW do spraw masonerii, powstałej w 1984 roku, która miała ustalić powiązania szeregu osób z lożą "Kopernik" w Paryżu. Jednakże fakt, że nigdy nie zaatakowano personalnie żadnego z działaczy podziemia powiązanych z masonerią, wydaje się świadczyć, że rzeczywiste osiągnięcia tej komórki były znikome. Drugą możliwością jest to, że władze z jakiś przyczyn zdecydowały się tolerować tą strukturę.

Warszawski "Kopernik" był warsztatem konspiracyjnym. Do roku 1989 inicjowano zaledwie dwudziestu kilku adeptów, zaś o wznowieniu prac nie poinformowano braci zajmujących wysokie stanowiska państwowe.

Przełom roku 1989 roku przyniósł renesans wolnomularstwa w Polsce. Jeden z ówczesnych wolnomularzy wspominał: "W 1989 roku, już po likwidacji elementów poprzedniego systemu, wysłaliśmy do loży <Kopernik> w Paryżu pismo polecające jej zawiadomienie wszystkich obediencji masońskich regularnych o naszym istnieniu i działaniu. Zaznaczyliśmy jednak, że kontakt z nami może odbywać się jedynie przez lożę paryską."

Zakończenie eksperymentu komunistycznego przyczyniło się do znacznie większej otwartości na wszelkie wpływy idące do nas z zachodu. Obok związanych z wolnomularstwem tradycyjnym "Kopernika" i później Wielkiej Loży Narodowej zaczęło pojawiać się wolnomularstwo liberalne. Wielki Wschód Francji już w pierwszej połowie 1990 roku podjął kroki w tym kierunku.

Do Polski przybył członek Rady Zakonu Wielkiego Wschodu Francji z kilkoma "braćmi". Na łamach "Gazety Wyborczej" zamieścili oni ogłoszenie w którym pisali: "Francuscy wolnomularze zapraszają wszystkich interesujących się ruchem wolnomularskim na świecie na spotkanie informacyjne /.../". Jak zauważa Ludwik Hass, były jakieś zgłoszenia, bo 1 grudnia 1990 roku odbyło się pierwsze poufne przyjęcie osób. Pierwszy pracujący w tym nurcie warsztat "Wolność Przywrócona" rozpoczął działalność w kwietniu 1991 roku.

W tym okresie również "bracia" skupieni wokół "Kopernika" zaczęli powoływać do istnienia nowe warsztaty. Do stworzenia obediencji niezbędne było posiadanie w kraju trzech pracujących lóż. Zgodnie z konstytucją polskiej obediencji z 1931 roku nowe loże mogły powstać jedynie za zgodą Wielkiej Loży Narodowej, ta zaś mogła zaistnieć tylko z inicjatywy trzech istniejących już warsztatów. Jedyną furtką umożliwiającą w tej sytuacji wydostanie się z tego błędnego koła było budzenie lóż uśpionych jeszcze przed drugą wojną światową.

Dokonując podziału "Kopernika" na trzy warsztaty, w grudniu 1991 roku obudzono lożę "Walerian Łukasiński" w Warszawie, a następnie "Przesąd Zwyciężony" w Krakowie. Dopiero wtedy można było podjąć decyzję o przebudzeniu Wielkiej Loży Narodowej Polski. Dokument w tej sprawie został podpisany przez przewodniczących trzech warsztatów podczas wspólnego posiedzenia w grudniu 1991 roku.

Polscy "bracia" dnia 27 grudnia 1991 roku dokonali rytualnego obudzenia Wielkiej Loży Narodowej Polski. Równocześnie zawiadomiono o tym fakcie 70 regularnych obediencji wolnomularskich na całym świecie.

Działalność samodzielnej obediencji wolnomularskiej w Polsce stała się faktem. Rejestracja sądowa miała miejsce 22 lutego 1993 roku podczas posiedzenia jawnego Wydziału VII Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Jak podkreślał po jej powstaniu Tadeusz Cegielski – "wśród członków Wielkiej Loży Narodowej Polski przeważają historycy, socjologowie, jest kilku prawników, ekonomistów, paru zajmuje się sztuką stosowaną; w przeciwieństwie do masonerii przedwojennej brakuje lekarzy i społeczników, w porównaniu z zachodnią, mało jest przedstawicieli biznesu". 18 października 1993 roku powołano do istnienia Polską Radę Najwyższą 33 i Ostatniego Stopnia Rytu Szkockiego Dawnego i Uznanego.

Stalin
14-03-2010, 04:28
ostatek - szapo ba, właśnie bardzo mi brakowało informacji odnośnie wolnomularstwa powojennego. Zasada jest taka, że jak działa wolnomularstwo to kraj się robi normalny, aczkolwiek podobno nadal dziki... :D:D:D:D

wankabor
14-03-2010, 15:03
Wiele dowiedziałam się na temat masonerii ogólnie, w tym również działającej w Polsce. Hasła mają bardzo piękne, mniej podobają mi się ich rytuały. Zastanawiam się dlaczego są tak niewidoczni i tak mało aktywni. Dlaczego nie walczą o realizację swoich ideałów dla dobra społeczeństwa, przecież stanowią elitę intelektualną. Istnienie dla istnienia, nie ma sensu.

ostatek
14-03-2010, 21:45
/.../ mniej podobają mi się ich rytuały. Zastanawiam się dlaczego są tak niewidoczni i tak mało aktywni. Dlaczego nie walczą o realizację swoich ideałów dla dobra społeczeństwa, przecież stanowią elitę intelektualną. Istnienie dla istnienia, nie ma sensu.
Pytania raczej retoryczne. Nie spróbuję odpowiedzieć; spróbuję pogadać.

Nie wiem jakie rytuały tak bardzo Ci się nie podobają. Może doprecyzujesz nieco, proszę. Nie potrafię się odnieść do niewiadomego. Hm... przyznaję - nie wiem co bym dpowiedziała na jasno postawiony zarzut czy pytanie. Może nie znam odpowiedzi?

Część rytuałów masońskich staje się bardziej zrozumiała, jeśli ich pochodzenia będziemy szukać u templariuszy. Choć sami masoni twierdzą, że nie wywodzą się z zakonu mnichów/wojowników i nie mają z nimi nic wspólnego.

W Polsce jest maleńka grupa wolnomularzy. Niektórzy otwarcie mówią o swojej przynależności (kiedyś groziło wyrzuceniem z pracy), niektórzy milczą, nie chcąc być uznanymi za nawiedzonych oszołomów, sekciarzy, przeciwników KK, etc.
Również na naszym, tolerancyjnym ponoć, forum kilkakrotnie spotkałam się z negatywną oceną masonów. Bez podania przyczyn owej niechęci.

Czy są niewidoczni? Myślę, że nie ukrywają się specjalnie. Robią swoje, bez zbytniego rozgłosu i podkreślania przynależności. Nie są rewolucjonistami, więc nie wykrzykują gromko nośnych hasełek typu "bagnet na broń".

Na koniec, nie zapominajmy o wrogim stosunku KK do fartuszkowych braci. I o tym stosunku chciałam trochę napisać... poniżej jedno ze spojrzeń... spiskowa teoria w pigułce... zakończona odkryciem ks. M. Poradowskiego.
Nie wierzę w spiskowe teorie i masońską chęć rządzenia światem. Trochę mnie to śmieszy, aczkolwiek czytam, bo warto wiedzieć.


"Bóg przewidując, że religia, ten wytwór czysto ludzki, obudzi namiętności które staną się przyczyną zguby, wlał w serca każdego rozumnego człowieka religię naturalną, którą uwidacznia wolnomularstwo...Masoneria jest streszczeniem mądrości Boskiej i ludzkiej,... JEST ONA MORALNOŚCIĄ POWSZECHNĄ właściwą mieszkańcom wszelkich klimatów i wyznawcom wszelkich religii. NIE PODLEGA ONA PRAWOM, ALE JE NADAJE, gdyż moralność jest jedna i nienaruszona". Dalej podaje się że "Masoneria widzi we wszystkich ludzi braci, których wzywa do swej świątyni, dla pozbycia się w niej przesądów narodowych i wyrzeczenia się błędów religijnych swych ojców" - tak powiedział jeden ze znanych masonów.
Prawdziwy katolik nie podał nazwiska masona, ale rozprawił się z nim ostro. Streszczam i skracam, bo szkoda miejsca. Starałam się wiernie zachować myśl autora, dlatego niektóre fragmenty zapisane są dużymi literami.

Widać więc, że pod płaszczykiem pokojowego współistnienia Wiary i Wolnomularstwa, masoneria próbuje doprowadzić do powszechnego indyferentyzmu i ateizmu religijnego, by na gruzach religii, na bazie własnych praw stworzyć "nowego człowieka wolnego od religii nadprzyrodzonej" ("opium dla ludu"). Uważny badacz historii współczesnej usłyszy w tym echo dogorywającej obecnie Komuny.

Według masonerii człowiek który przemawiał w imieniu Boga Izraela BYŁ OSZUSTEM, gdyż masoneria może zgodzić się jedynie na bierną obecność Boga w dziejach. Dążeniem docelowym wolnomularstwa jest wyeliminowanie deizmu, wszelkiej religii nie tylko katolickiej.

Chodzi tutaj o magiczną libertas - wyzwolenie się od wszelkiej zwierzchności religijnej, cywilnej, jak również o absolutny anarchizm moralno-światopoglądowy. Symboliczne odbudowanie Świątyni Natury, nadanie człowiekowi absolutnej wolności taką jaką miał podczas stworzenia, odnośnie do innych ludzi, jak również względem wszystkiego co istnieje.

Według tych pojęć obowiązkiem człowieka jest nie poddawanie się żadnemu prawu, nie przyjmowanie żadnego zobowiązania, czyli jednym słowem niczego takiego co by czyniło go zależnym od kogokolwiek. Głosząc (nieoficjalnie takie poglądy) masoneria burzy zasady dekalogu, podstawy cywilizacji łacińskiej, a tym samym sama stawia się w roli adwersarza Kościoła rzymskokatolickiego.

Najwyższym stadium wiedzy masońskiej jest apoteoza OGNIA - JEDYNEGO BOGA ŚWIATA, cześć lingamu indyjskiego (POD POSTACIĄ RÓŻANEGO KRZYŻA) - SYMBOLU ROZRADZANIA SIĘ POWSZECHNEGO, czyli triumfu odniesionego przy pomocy naturalistycznej racjonalistycznej prawdy nad kłamstwem, wolności nad niewolą, światła nad ciemnością, życia nad śmiercią.

Masoneria światowa uzurpuje sobie absolutne prawo do wzbicia się ponad wszelka religię i jakiegokolwiek Boga.

Skrajny determinizm wypowiedzi słynnego wolnomularza i filozofa - Voltaire'a "wolność woli nie istnieje, są to tylko wyrazy bez znaczenia, nie różnimy się niczym od zwierząt, oraz że w końcu świat cały jest wielką maszyną podlegającą odwiecznym prawom ...", skłonił myślicieli masonerii do stwierdzeń uderzajacych w sferę obowiązów istoty ludzkiej względem Boga, bliźniego oraz względem samego siebie.

W jednym ze swych dokumentów stwierdza się że: "Masoneria uznaje tylko prawdy rozumowe, opierające się jedynie na dowodach naukowych. Zwalcza przesądy, zabobony, które sa źródłem autorytetu różnych Kościołów."

To co się obecnie dzieje w mediach szczególnie zachodnich, gdzie mówi się w samych superlatywach o prawie jednostki ludzkiej do samobójstwa, pochwalaniu i usprawiedliwianiu moralnym "dr Śmierć", to jest nic innego jak aplikowanie nieświadomej niczego opinii publicznej środka usypiającego, przed globalnym wprowadzeniem odpowiednich uregulowań ustawodawczych, sankcjonujących taki stan rzeczy.

Wysoka Wenta. Jej instrukcja mówi (1819): "Nasz ostateczny cel jest ten sam co Voltera i Rewolucji francuskiej; unicestwienie raz na zawsze katolicyzmu, a nawet samej idei chrześcijańskiej, która stanąwszy na ruinach Rzymu, stała by się później jego przedłużeniem"

Do rozkładu społeczeństw łacińskich wyznaczać miała dyrektywa Wielkich Wschodów zgromadzonych na kongresie w Genewie w 1922 r. Oto niektóre z nich:
1) popieranie ruchu sekciarskieego;
2) popieranie organizacji teozoficznych i wolnomyślicielskich;
3) zwalczanie szkoły religijnej;
4) popieranie rewolucji obyczajowej;
5) popieranie skrajnego feminizmu, oraz wysiłki w zniwelowaniu różnic w traktowaniu płci;
6) nieograniczoną wolność mediów ( prasa, radio, kina, teatr) w szkalowaniu i ośmieszaniu postaw religijnych.

Cele te nie uległy zapomnieniu ani też nie zostały zarzucone:

w 1971 r. znany mason H. Caillavet orędował za liberalnym tekstem ustawy proaborcyjnej, oraz za usunięciem przepisów dyskryminujacych homoseksualistów. Walka z "Tiarą i Koroną", trwa nieprzerwanie od Rewolucji Francuskiej 1789 r. Wolnomularstwo ma swój udział w wielu rewolucjach, buntach skierowanych przeciwko legalnej władzy, szczególnie w krajach katolickich: Portugalia (1910), Meksyk, Chile, Argentyna,Cuba (1960), dzieło loży "Evolucion", w Rosji carskiej (1917), wojnę domową w Hiszpanii (1936-1939).

W skali globalnej polityki już w latach międzywojennych podjęto pierwsze działania mające przygotować grunt pod przyszły "Rząd Świata". Na jego czele mają stanąć oczywiście ludzie "oświeceni"- klan filozofów, samozwańczych kreatorów ludzkich sumień.

Ideę takiego rządu głosił już słynny Albert Pike (1809-1891), generał w Armi Konfederatów podczas wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Deklaracja utworzenia "ogólnoświatowej republiki" została podjęta współcześnie w 1968 r. Przez Wielkiego Mistrza Wielkiego Wschodu Francji - Leray'a. "Przed dwustu laty kawaler de Ramsey zapowiadał ogólnoświatową republikę. Od tego czasu /.../ masoni całego Świata niezmordowanie trudzą się przy jej konstruowaniu."

W 1989 r. J. Plancard d'Assac napisał: "Konstruowanie przestrzeni europejskiej nie jest dla masonów niczym innym, jak przygotowaniem przestrzeni ogólnoświatowej, Ojczyzny - Ziemi!"

W 1958 r. w Wersalu miało miejsce posiedzenie Międzynarodowego Stowarzyszenia na rzecz Rządu Światowego, w którym uczestniczyli przedstawiciele 38 państw i rządów. Podpisali oni tzw. "Kartę Wersalską"- 08.09.1958 r.

Współcześnie w 1992 r.- inna grupa tzw. "Komisja Trójstronna" - która nazywana jest "planetarną radą nadzorczą" i "niewidzialnym rządem światowym". Jej inicjatorem jest prof. Z. Brzeziński.

Ciekawym tworem jest także "Rada Wzajemnego Oddziaływania"; jej członkami są b. szefowie państw i rządów.

Główną zasadą strategiczną masonerii jest - "dziel i łącz!" - formułowaną z reguły w związku z jej celem ostatecznym, którym jest utworzenie Republiki Globu.

Jest ona przez masonerię starannie (choć niedoskonale) maskowana, a przez literaturę masonoznawczą dziwnie często niedoceniana lub wręcz pomijana. Z pozoru treść tej zasady jest wewnętrznie sprzeczna: po co bowiem dzielić całość na części, skoro ma się z nich utworzyć z powrotem całość? Nie ma w niej logiki ani przejrzystości, którą odznacza się daleko starsze i bardziej znane hasło: dziel i rządź! Dzieli się po to, by rządzić, ale dzielić po to, by łączyć - wygląda na niedorzeczność. Tymczasem paradoksalność tego hasła polega na tym, że nowa całość, powstała z elementów rozłożonej całości, ma być zbudowana na zupełnie nowym fundamencie, na nowych, masońskich kanonach.

Tą drogą dojdę, za ks. prof. Michałem Poradowskim, do tego, że komunizm marksistowski, jak i komunizm marksistowsko-leninowski są częścią “dziedzictwa" rewolucji francuskiej" i jej masońskiej inspiracji.

A kysz.... :rolleyes:

Stalin
14-03-2010, 22:55
A propos dążeń masonów do globalnej republiki - jest coś na rzeczy w powstaniu chociażby Unii Europejskiej, znaczy nie masoni to zrobili ale to co się stało było w pewnym sensie wygenerowane myślą, nie tylko zresztą masońską bo nikt nie ma koncesji na wyłączność idei i poparte doświadczeniem dwóch wojen światowych...

wankabor
15-03-2010, 11:26
Nie wiem jakie rytuały tak bardzo Ci się nie podobają. Może doprecyzujesz nieco, proszę. Nie potrafię się odnieść do niewiadomego..

"Masoneria uznaje tylko prawdy rozumowe, opierające się jedynie na dowodach naukowych. Zwalcza przesądy, zabobony, które są źródłem autorytetu różnych Kościołów."
:
Oglądałam film "masoneria a sprawa polska" do którego link podany był przez któregoś z naszych seniorów.Specyficzne rytuały przyjęcia nowicjuszy w poczet masonerii wydają mi się archaiczne, mające związek z coś w rodzaju zaklęć i czarów. Moim zdaniem nie pasuje to (mimo tradycji) do zachowań elity intelektualnej, którą utożsamiam z nauką, postępem , nowoczesnością w myśleniu i działaniu. A nic z przesądami i z zabobonami. Ostatku, czytając najnowszy Twój post, nie dziwię się, że KK widzi w masonerii największego swojego konkurenta, przeciwnika czy nawet wroga. Pozdrawiam

ostatek
15-03-2010, 14:45
JWS... odpowiem trochę obok tematu, choć nie aż tak bardzo jak się wydaje na pierwszy rzut oka...

Pamiętasz Kanta? - "Gdyby ludzkość stale ewoluowała w stronę najgorszego, to dawno sama by się unicestwiła"...
Tak jednak nie jest. Następuje szybka przebudowa świadomości ludzi, zwłaszcza w społeczeństwach Zachodu. Człowiek nie jest jedynie istotą materialną, ale także emocjonalną, mentalną i duchową, a więc łączy w sobie kilka rzeczywistości. Potwierdzają to odkrycia naukowe.
W przemianie świadomości mają swój udział także religie, zwłaszcza wschodnie.
Oddolnie kształtuje się świadomość konieczności współpracy, solidarności i harmonii w stosunkach międzyludzkich, przestrzegania zasad etycznych oraz rozwoju wewnętrznego człowieka - przede wszystkim w zakresie samodzielnego całościowego myślenia i rozwoju duchowego.

Podsumowaniem niech będzie siedem mądrości proponowanych przez Frederico Majora (b. dyrektora generalnego UNESCO)

- Ufaj ludziom, chyba, że masz dowód, iż ktoś zdradził twoje zaufanie. Nie ma takiej przyszłości, którą można by zbudować na nieufności.

- Dbaj o planetę Ziemię nie dlatego, że jest twoim dobrem, ale dlatego, że powierzono ci ją w użytkowanie i że tak jak ją sam otrzymałeś, będziesz musiał przekazać ją również twoim dzieciom i dzieciom twoich dzieci.

- Co rozumne jest piękne, albowiem przyszłością gatunku ludzkiego jest niematerialny świat ducha. W XXI wieku rozwój oparty będzie na szarych komórkach, na rozwoju inteligencji i rozkwicie wartości duchowych i mądrości.

- Przygotowuj pokój, jeśli chcesz pokoju, albowiem szykując wojnę, będziesz miał wojnę.

- Dawaj bliźniemu, jeśli chcesz dostawać, gdyż wedle afrykańskiego przysłowia miłość jest jedyną rzeczą, którą dzielenie zwiększa.

- Dla całego świata, dla światowego rynku - światowa demokracja. Nie będzie "światowej wioski" tak długo, jak długo nie będzie obywatelstwa Ziemi - ojczyzny, solidarnej i szanujacej obywatelstwa narodowe i miejscowe kultury.

- Nasza przyszłość nigdzie nie jest zapisana - jest w rękach nas wszystkich.


Wankabor... w poprzednim poście przedstawiłam kościelne widzenie masonerii. Nigdzie nie napisałam, że jest to widzenie najprawdziwsze z prawdziwych. Kto chce uwierzy... kto nie chce...
I dlatego nie przywołam (gwoli porównania) żadnych rytuałów religijnych, żeby nie było...

Przypomnę inaugurację roku akademickiego w jakiej bądź uczelni... Senat odziany w togi i birety... łańcuchy... gronostaje... pierścień rektorski i berło... Gaudeaumus (z XIII w.!) i powtarzana przez pierwszoroczniaków rota przysięgi, wszędzie podobna choć nie identyczna...
Ślubuję uroczyście, że będę:
- wytrwale dążyć do zdobywania wiedzy i rozwoju własnej osobowości,
- szanować prawa i obyczaje akademickie oraz dbać o godność i honor studenta (xxxx xx),
- dociekać prawdy, głosić ją oraz dawać jej świadectwo swoim postępowaniem,
- przestrzegać zasad etyki i tolerancji,
- przyczyniać się do pomnażania dorobku społeczności akademickiej (xxxx xx).

Podobną scenerię mają inne uroczystości uczelniane np. wręczanie tytułu honoris causa, "akademie" rocznicowe, ślubowanie rektorskie....
"Dla dobra, szczęścia i pomyślności uniwersytetu przyjmij to berło władzy, łańcuch godności i pierścień zaślubin" - taką łacińska formułę wygłasza ustępujący rektor, przekazując insygnia swojemu następcy.

Archaiczny teatrzyk? hm... może tak... ale nie większy niż na sali sądowej... gdzie również zobaczymy togi, łańcuch, młotek...

Pozdrawiam :):):):) i spadam... real czeka i szczeka...

Stalin
15-03-2010, 15:15
no a ogólnomęskie rytuały inicjacyjne? Pierwszy papieros, pierwsza flaszka, pierwsze gumofilce, waciak i beretka z antenką? :D:D:D:D

wankabor
15-03-2010, 15:41
Ostatku, nie używam słowa "wierzę" ale ufam Tobie. Przyjmuję, że pisząc o masonerii, pragniesz uczciwie przekazać najprawdziwszą wiedzę jaką posiadasz na ten temat. W przeciwnym razie, moje myśli dostałyby chyba "szaleja" A z teatrzykami rytualnymi spotykamy się często, najwięcej jest ich w obrządkach religijnych, ale one wystawiane są na widok publiczny i dlatego nie przerażają.

ostatek
18-03-2010, 17:13
Ostatku, nie używam słowa "wierzę" ale ufam Tobie. Przyjmuję, że pisząc o masonerii, pragniesz uczciwie przekazać najprawdziwszą wiedzę jaką posiadasz na ten temat. W przeciwnym razie, moje myśli dostałyby chyba "szaleja" /.../
Wankabor, jest mi niezmiernie miło, jednakże ostrzegam przed zbytnim zaufaniem. Nie mam patentu na nieomylność. Z przeczytanych lektur ktoś inny może wyciągnąć zgoła inne wnioski. Fakty się nie zmienią, ale ich interpretacja, być może, tak.
Staram się być obiektywna. Nie pisać laurki dla masonów, ale także nie potępiać ich, jasno przedstawić ich reguły jak i napisać o zarzutach im stawianych. Czy mi się udaje? nie wiem... bo temat jest bardzo szeroki... za szeroki na ramy forum...
I proszę, nie pytajcie mnie o ocenę; nie będzie jej. Jak zwykle, zresztą. Wnioski do Was należą.

"Szaleja" dostawałam dość długo. I jedyną metodą na uspokojenie tegoż było szukanie wiedzy; odpowiedzi na pytanie: dlaczego?
Dlaczego masoni są sprawcami zła wszelkiego? A nie np. "hodowcy kotów łaciatych", "dokarmiających ptaki latem" czy "czytających nocą"?
Dlaczego inteligentny, myślący człowiek wstępując do masonerii dostaje "małpiego rozumu" i zaczyna spiskować przeciwko ojczyźnie, bliźnim, światu?
Dlaczego KK tak zdecydowanie potępia masonów? Gdzie ekumenizm i tolerancja? Że nie wspomnę o miłości bliźniego...

Podobnymi pytaniami mogłabym zapełnić 3/4 strony. Od pytań ważniejsze są jednak odpowiedzi. A te... każdy, jeśli zechce, znajdzie sam.


Wyciąg z Reguł Wolnomularskich przyjętych w Wilhelmsbad. Konwent miał miejsce w 1782 r.

- Kochaj bliźniego swego jak siebie samego i nie czyń mu to, czego nie chciałbyś, by tobie czyniono.
- Posługuj się wzniosłym darem słowa, zewnętrznym znakiem twojej dominacji nad Naturą, by iść naprzeciw potrzebom innych i pobudzać we wszystkich sercach święty ogień cnoty.
- Bądź uprzejmy i usłużny, buduj swoim przykładem; dziel szczęście innych bez zazdrości.
- Nie pozwól nigdy, aby zazdrość obudziła się w twoim sercu, gdyż ona zmąciłaby czyste źródło twojego szczęścia, a twoja dusza stała by się ofiarą najbardziej żałosnego szaleństwa.
- Przebacz twojemu nieprzyjacielowi, mścij się tylko przez dobrodziejstwo.
- Przypominaj sobie ciągle, że to jest najpiękniejsze zwycięstwo rozumu nad instynktem i że Wolnomularz zapomina obelgi a nigdy dobrodziejstwa.
- Poświęcając się dla dobra innych, nie zapomnij nigdy o twojej pracy nad sobą. Zaglądaj często do twojego serca, by zagłębić twoje najbardziej ukryte zakamarki.
- Poznanie siebie jest podstawą reguł wolnomularskich.
- Wolnomularstwo zrodziło się z nienawiści do zła i przez miłość do Dobra.

Czy w powyższych regułach jest coś złego? Wszak założenia te piękne są. Jeśli nie mówimy, że wszyscy chrześcijanie/buddyści/mahometanie/ateisci (niepotrzebne skreślić) są źli dlaczego z gruntu źle oceniamy wszystkich masonów, jako całość? Skąd bierze się pogarda i niechęć? Z niewiedzy? Z chęci znalezienia winnych? Kury się nie niosą, wartość złotówki spada, szklanka się stłukła, brak zasięgu sieci komórkowej... Kto winien? Żyd, mason, cyklista... A "jeżeli nie ma spisku, to dlaczego nie ma spisku?" - # 19 http://www.klub.senior.pl/p-masoneria-i-opus-dei-post579604/postcount19.html


Pozdrawiam serdecznie. :D:D:D:D Zmykam stąd... eksploatować inne części twardego dysku...

Stalin
18-03-2010, 21:18
Ostatek, spoko nie przesadzaj z tym zmykaniem jednak..nikt tutaj nie ma tyle wiedzy. A co do przesądów w tym i nie tylko w tym temacie to cóż - były, są i będą...
Najważniejsze są fakty i kadry...:D:D

Stalin
09-04-2010, 11:20
wydawnictwa Wektory, dzieło niejakiego Guido Grandta - Czarna księga Masonerii - od rewolucji francuskiej po smierć uwe Barschela ( nie wiem kto to był) chyba sobie kupie ta książkę..:D

mirka_wys
28-04-2010, 09:54
Ciekawa dyskusja. Nie jesteśmy tacy straszni, ani w ogóle straszni:-) Masonów jest w Polsce nie więcej niż 500, a masonek jeszcze mniej, bo tylko ok. 50. Kto się boi masonów, niech nie śpiewa Hymnu Narodowego, bo ich twórcami byli polscy masoni. Maczali palce w Konstytucji 3 Maja z 1791 roku, książę Pepi, czyli pochowany na Wawelu książę Józef Poniatowski był masonem. Nasz wieszcz Adam Mickiewicz takoż. Protoplasta sylwetki dra Judyma był wolnomularzem. Korczak był wolnomularzem, a Maria Dąbrowska od Nocy i dni otoczona była masonami, kochała się bardzo i wswoim pierwszym mężu Marianie i w przyjacielu (po śmierci męża). Pozdrawiam Seniora, wolnomularka od lat 17. Sz:. L:. Prometea na Wsch:. Warszawy. Odyssea

wankabor
28-04-2010, 11:32
Ciekawa dyskusja. Nie jesteśmy tacy straszni, ani w ogóle straszni:-) Masonów jest w Polsce nie więcej niż 500, a masonek jeszcze mniej, bo tylko ok. 50. Kto się boi masonów, niech nie śpiewa Hymnu Narodowego, bo ich twórcami byli polscy masoni. Maczali palce w Konstytucji 3 Maja z 1791 roku, książę Pepi, czyli pochowany na Wawelu książę Józef Poniatowski był masonem. Nasz wieszcz Adam Mickiewicz takoż. Protoplasta sylwetki dra Judyma był wolnomularzem. Korczak był wolnomularzem, a Maria Dąbrowska od Nocy i dni otoczona była masonami, kochała się bardzo i wswoim pierwszym mężu Marianie i w przyjacielu (po śmierci męża). Pozdrawiam Seniora, wolnomularka od lat 17. Sz:. L:. Prometea na Wsch:. Warszawy. Odyssea

Serdecznie witam Panią. Nie przypadkowo, ale z ciekawości weszłam w Google i znalazłam Pani strony internetowe. Dowiedziałam się wiele ( ale nie aż tak dużo) o Pani działalności artystycznej . Kiedyś zainteresował mnie problem masonerii, dlatego wprowadziłam ten wątek na strony Klubu Seniora. Nasza seniorka "Ostatek" wiele napisała nam na ten temat ( sądzę, że na podstawie dostępniej literatury). Wiedza o działalności wolnomularzy w Polsce tak w przeszłości i jak i w czasach obecnych, moim zdaniem, winna być szerzej propagowana, chociażby dla odkłamania złośliwej propagandy. Pani doświadczenie, mogłoby wiele pożytecznego wnieść w tej sprawie. Przesyłam moc pozdrowień z Kielc.

Jarosław II
27-01-2011, 16:25
Polacy to bardzo specyficzny naród. Potrafią wszelkie nurty, rewolucje i stowarzyszenia przerobić na własne kopyto. Tak było z komunizmem, z masonerią a teraz z Rycerzami Kolumba. Jak to mówią sąd sądem a sprawiedliwość po naszej stronie tak samo i tu pierwowzór niech sobie będzie a my dorobimy sobie swoją polską ideologię.
Utarło się, że widocznymi znakami masonerii są: wrogi stosunek do katolicyzmu i ogólnie do kościoła, obowiązkowo kierownictwo żydowskie i działanie zbieżne z interesem Żydów, organizacja lożowa i tradycyjny rytuał inicjacji. Ile w tym prawdy, nie wiem, bo z samych książek często tendencyjnych trudno dociec, a zaproszenia nie dostałem. Zresztą jakbym dostał, to i tak bym był związany tajemnicą (wielką) bo to znam z autopsji w innej "firmie" (!)
Osobiście znam masonów "uczęszczających" do kościoła a jednocześnie ateistów nie będących masonami nawet z przekonania nie mówiąc o przynależności. Nie wiem czy ci piersi są z przekonania czy tylko "farbowani" a może afiliacja była potrzebna do prestiżu społecznego.

wankabor
27-01-2011, 17:33
.
Utarło się, że widocznymi znakami masonerii są: wrogi stosunek do katolicyzmu i ogólnie do kościoła, obowiązkowo kierownictwo żydowskie i działanie zbieżne z interesem Żydów, organizacja lożowa i tradycyjny rytuał inicjacji. Ile w tym prawdy, nie wiem, bo z samych książek często tendencyjnych trudno dociec, a zaproszenia nie dostałem. Zresztą jakbym dostał, to i tak bym był związany tajemnicą (wielką) bo to znam z autopsji w innej "firmie" (!)

Dzięki Jarosławie , że spowodowałeś zmartwychwstanie tego wątku. Temat jest bardzo interesujący i zawsze na czasie. O masonerii wiedziałam tyle co głosił kościół , a w skrócie to, że masoneria jest wrogiem nie tylko kościoła ale i ludzkości. Już po przeczytaniu wszystkich zamieszczonych tu postów, zmieniłam całkowicie zdanie. Mogę powiedzieć, że "nie taki diabeł straszny , jak go malują". Temat z pewnością nie wyczerpał się. Poznaliśmy w skrócie historię i założenia masonerii. Dla mnie bardzo interesująca jest bieżąca działalność tej organizacji w Polsce i czy mają jakikolwiek wpływ na prawidłową organizację naszego państwa oraz poprawę bytu narodu, bo obecny ład jest przerażający.

Jarosław II
27-01-2011, 18:53
O masonerii wiedziałam tyle co głosił kościół , a w skrócie to, że masoneria jest wrogiem nie tylko kościoła ale i ludzkości. Już po przeczytaniu wszystkich zamieszczonych tu postów, zmieniłam całkowicie zdanie. Mogę powiedzieć, że "nie taki diabeł straszny , jak go malują". Poznaliśmy w skrócie historię i założenia masonerii. Dla mnie bardzo interesująca jest bieżąca działalność tej organizacji w Polsce i czy mają jakikolwiek wpływ na prawidłową organizację naszego państwa oraz poprawę bytu narodu, bo obecny ład jest przerażający.
Zadajesz zbyt otwarte pytania na które nie znam odpowiedzi;) wyczerpujących. Przede wszystkim jest to organizacja konspiracyjna od początku powstania, bo takie były założenia i przede wszystkim potrzeby Ale konspiracja ma drugą, znacznie poważniejszą wadę i niebezpieczeństwo. Wytwarza mroki, w których mogą się lęgnąć nawet zbrodnie, bo z założenia konspiracja stwarza sposobność do korzystania z mroku, i człowiek nie byłby sobą, gdyby z takiej okazji nie skorzystał. Konspiracja staje się w tych warunkach pułapką na słabe charaktery, które są potrzebne dla utrzymania tych mocnych :D Nie wydaje mi się abyśmy tu na forum poznali wszystkie dobre i złe strony masonerii, nawet gdyby otworzyć "szafę Lesiaka":D Wiem i jestem o tym przekonany, to największa i najmocniejsza "organizacja" na świecie, trzymająca władzę. Albo....władza udająca organizację.

zen
27-01-2011, 22:52
Córka moja jest masonką a nawet czcigodną Loży Prometea.Tak jak kiedyś tutaj pisała :"Nie taki diabeł straszny"Warto wejść na strony Racjonalistów i Wielkiego Wschodu. Wiadomości z pierwszej ręki.

Jarosław II
28-01-2011, 10:01
Córka moja jest masonką a nawet czcigodną Loży Prometea.Tak jak kiedyś tutaj pisała :"Nie taki diabeł straszny"Warto wejść na strony Racjonalistów i Wielkiego Wschodu. Wiadomości z pierwszej ręki.
Nikt nie twierdzi, że masoneria jest "straszna", tylko poprzez tajemniczość nieznana. Masoneria proponuje ludziom podzielającym jej poglądy członkostwo w loży. Masonem może zostać tylko osoba dojrzała, inteligentna, majętna i nie obciążona obowiązkami (by miała czas, pieniądze i potencjał intelektualny niezbędny do pracy w loży). Wśród masonów panuje patologiczna solidarność wyrażająca się w mentalności korporacyjnej. Prawdę mówiąc bardzo mi się to podoba, bo solidarność i lojalność w każdej organizacji to podstawa jej bytu i rozwoju. Ja nie spełniam warunków.

Mar-Basia
28-01-2011, 12:13
Utarło się, że widocznymi znakami masonerii są: wrogi stosunek do katolicyzmu i ogólnie do kościoła, obowiązkowo kierownictwo żydowskie i działanie zbieżne z interesem Żydów, organizacja lożowa i tradycyjny rytuał inicjacji. Ile w tym prawdy, nie wiem, bo z samych książek często tendencyjnych trudno dociec, a zaproszenia nie dostałem. Zresztą jakbym dostał, to i tak bym był związany tajemnicą (wielką) bo to znam z autopsji w innej "firmie" (!)
Osobiście znam masonów "uczęszczających" do kościoła a jednocześnie ateistów nie będących masonami nawet z przekonania nie mówiąc o przynależności. Nie wiem czy ci piersi są z przekonania czy tylko "farbowani" a może afiliacja była potrzebna do prestiżu społecznego.

Proponuje przeczytac:


Kościół i masoni Autor tekstu: Norbert Wójtowicz

Przewijaj (http://www.klub.senior.pl/)

Jak wyglądają stosunki między Kościołem a wolnomularstwem. Większość zapytanych o to osób od razu odpowie, że są one negatywne. Niestety, przeważnie w tym miejscu zakończy się już ich znajomość tego problemu. Witold Gombrowicz powiedział kiedyś, że "istnieje gatunek zjawisk, których dżentelmen nie może znać z tej przyczyny, że gdyby je poznał, przestałby być dżentelmenem". Idąc niejako tym samym tropem staramy się ograniczać naszą znajomość tego wszystkiego co związane jest z wolnomularstwem. Problem jednak w tym, że niejednokrotnie ograniczamy ją do zera. Niestety może to prowadzić do takiej sytuacji, w której jedynymi osobami mówiącymi o wolnomularstwie będą sami masoni. To tylko z ich wypowiedzi będzie można usłyszeć o stosunku Kościoła do wolnomularstwa. Te zaś interpretacje potrafią być zwodnicze.

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,238

Eliza2
28-01-2011, 15:06
17.02.1981r wydała Kongregacja Doktryny Wiary "Deklarację" dotyczącą zagadnienia o przynależności katolików do stowarzyszeń masońskich. Stwierdza się w niej,że równoczesna przynależność do KK i masonerii jest koncepcją i zamierzeniem nie do pogodzenia, wspólnie się wykluczają. Pomiędzy założeniami Kościoła a masonerii zachodzą zasadnicze i nieprzezwyciężalne przeciwieństwa.
To tylko wycinek spraw dotyczących masonerii. Dotyczy jedynie katolików.

Stalin
15-02-2011, 19:45
Nie tylko my mamy problem z masonami. :D:D
masoni podszeptują Mendelejewowi recepte wodki, zeby jak zniszczyć rosyjski naród...:D
http://img25.imageshack.us/img25/9518/masoni.jpg

Jarosław II
15-02-2011, 20:09
Nie tylko my mamy problem z masonami. :D
masoni podszeptują Mendelejewowi recepte wodki, zeby jak zniszczyć rosyjski naród...
Rosjanie przed Mendelejewem mieli więcej w organach wódki niż krwi. Byłem, widziałem nie wytrzymałem:D :D :D

Stalin
15-02-2011, 20:14
Hospody, pomyłuj... Byłeś przed Mendelejewem?
Niemozliwe, ludzie tak długo nie żyją...:D:D:D:D

Jarosław II
15-02-2011, 20:45
Hospody, pomyłuj... Byłeś przed Mendelejewem?
Niemozliwe, ludzie tak długo nie żyją...:D
I w poprzednim wcieleniu byłem i w tym. Tam wszyscy mają kod genetyczny C2H5OH:D :D Zdarzają się wyjątki CH3CH2OH :D

wankabor
15-02-2011, 20:46
(masoneria) jest to organizacja konspiracyjna . Wytwarza mroki, w których mogą się lęgnąć nawet zbrodnie, Wiem i jestem o tym przekonany, to największa i najmocniejsza "organizacja" na świecie, trzymająca władzę.
Wydaje mi się, że masoneria nie jest organizacją aż tak bardzo zakonspirowaną. Ma pewne tradycje i zwyczaje, które wydają się nam trochę archaiczne.Ale znani są przecież zacni, wybitni ludzie, którzy należeli i należą do masonerii. Coś dobrego też zrobili dla ludzkości. To kościół od dawna rozsiewa złe opinie o tej organizacji , widząc w niej swego rywala. Kaczyński też dla obrzydzenia swoich rywali, pogardliwie wyraża się o ludziach lewicy nazywając ich poskomuchami. Pluj, pluj, to zawsze coś się przylepi-

Spróbuj porównać Opus Dei (tajna organizacja watykańska) albo i sam Watykan . Jakie to są organizacji konspiracyjne, tajemnicze. Słyszałam takie powiedzenie " tylko przestępcy maja tajemnice, ludzie prawi są przezroczyści, bo nie mają nic do ukrycia".Dlaczego np archiwum watykańskie nie jest powszechnie dostępne, dlaczego Watykan ułatwiał ucieczki zbrodniarzom wojennym, a biorą pod uwagę ostatnie czasy, Watykan krył pedofilów i innych zboczeńców. Czy uważasz tego rodzaju czyny za pozytywne czy negatywne, niosące dobro czy zło dla ludzkości. Temat wart zastanowienia.

Jarosław II
15-02-2011, 20:56
Ale znani są przecież zacni, wybitni ludzie, którzy należeli i należą do masonerii. Coś dobrego też zrobili dla ludzkości.
Do masonerii mogą być przyjmowani tylko wybitni ludzie, tam przeciętniaków jak ja nie potrzebują:D :D

Spróbuj porównać Opus Dei (tajna organizacja watykańska) albo i sam Watykan . Jakie to są organizacji konspiracyjne, tajemnicze.
Nie odważę się porównywać, a ci co próbowali.....:rolleyes:
Temat wart do zastanowienia jest, dlaczego jedna i druga powstała i co legło u podstaw.:D

amelia
15-02-2011, 21:29
Do masonerii mogą być przyjmowani tylko wybitni ludzie, tam przeciętniaków jak ja nie potrzebują


Nie odważę się porównywać, a ci co próbowali.....
Temat wart do zastanowienia jest, dlaczego jedna i druga powstała i co legło u podstaw.


Zrobilam male rozeznanie w kregach ....w moim miescie,
uslyszalam co nieco, a reszta jest w sieci:D

Ośrodek Akademicki Rejs
Rejs jest najstarszym polskim ośrodkiem Opus Dei. Został założony w czerwcu 1990 z tymczasową siedzibą przy ul. Karłowicza (na Pogodnie) przez Pomorskie Stowarzyszenie Promocji Nauki. W obecnej siedzibie przy ul. Waryńskiego 14 ośrodek działa od maja 1991 r[1].
http://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Brodek_Akademicki_Rejs

Alberto Lozano Platonoff
Od 1986 należy do Opus Dei. Współdziała z Ośrodkiem Akademickim Rejs. W okresie 2005-2006 pełnił funkcję etatowego doradcy ministra finansów, a w 2007 doradcy sekretarza stanu w KPRM Teresy Lubińskiej. Zajmował się m.in. przygotowaniem do wdrożenia ogólnopolskiego programu rządowego Call for leaders – Wędka Technologiczna (późniejsza Inicjatywa Technologiczna), mającego na celu wspieranie przedsięwzięć innowacyjnych i zacieśnianie współpracy środowisk badaczy i biznesu przy realizacji konkretnych projektów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Alberto_Lozano_Platonoff
http://pl.wikipedia.org/wiki/Opus_Dei

Temu Alberto podobno najlepiej sie nie narazac:D

wankabor
16-02-2011, 11:18
Do masonerii mogą być przyjmowani tylko wybitni ludzie, tam przeciętniaków jak ja nie potrzebują:D :D


Nie odważę się porównywać, a ci co próbowali.....:rolleyes:
Temat wart do zastanowienia jest, dlaczego jedna i druga powstała i co legło u podstaw.:D

Czyżbyś był aż tak tchórzliwy.

Jarosław II
16-02-2011, 11:53
Czyżbyś był aż tak tchórzliwy.
Dlaczego zaraz uważasz, że tchórzliwy. I nigdy tak do mnie nie mów więcej:mad: Może mnie ta sprawa przerasta a jednocześnie nie jest dla mnie aż tak istotna abym musiał czy chciał drążyć. Traktuję temat rozrywkowo a zagadnienie hobbystycznie i nic więcej.

wankabor
16-02-2011, 12:09
Dlaczego zaraz uważasz, że tchórzliwy. I nigdy tak do mnie nie mów więcej:mad: Może mnie ta sprawa przerasta a jednocześnie nie jest dla mnie aż tak istotna abym musiał czy chciał drążyć. Traktuję temat rozrywkowo a zagadnienie hobbystycznie i nic więcej.

Sądziłam, że pisząc posty na tym wątku, jesteś (podobnie jak ja) zainteresowany tematem ze względów ideologicznych, a nie rozrywkowo. No cóż , młodzieńcy lubią rozrywki , a matrony zbyt poważnie rozmyślają. Dobrze, aby nie czynić Ci więcej przykrości, już nie napiszę , że jesteś tchórzliwy, ale myśleć będzie mi wolno. Życzę przyjemnej zabawy.:)

Jarosław II
16-02-2011, 13:03
Sądziłam, że pisząc posty na tym wątku, jesteś (podobnie jak ja) zainteresowany tematem ze względów ideologicznych, .... już nie napiszę , że jesteś tchórzliwy, ale myśleć będzie mi wolno.
Myśleć możesz o mnie co chcesz. Nie wiem ilu znałaś ludzi których pieściłaś słowami tchórz, ale ja nie lubię takich pieszczot, nawet od....ciekawie się nazwałaś :).
Owszem temat oprócz rozrywki jest też dla mnie ideologiczny i dlatego z niecierpliwością będę go obserwował.
Pozdrawiam serdecznie.

ostatek
16-02-2011, 13:52
W lwiej części zgadzam się z Wankabor'ką. Wątków rozrywkowych jest na forum wiele i w nich jest miejsce na rozrywkę/zabawę. Hobby nie musi być prześmiewcze. Przyjemność ma sprawiać... a z tym wiadomo jak jest - jeden woli pomarańcze inny... cytryny.
Śmiejemy się często z tego czego nie rozumiemy, co dla nas jest obce. Reakcja zastępcza. Łatwiej się pośmiać niż próbować zrozumieć. Z własnego doświadczenia to znam.

Przepraszam, nie piszę na razie... temat mnie pociąga, to prawda... ale rzeczywitość skrzeczy. Jak przestanie się drzeć i dokuczać, wrócę do teorii, od której masoni się odżegnują. Templariusze. Dla Hirama też znajdę miejsce.

Gdy Jan Paweł II mówił: "wolność, równość, braterstwo", a mówił tak wiele razy, rozlegały się entuzjastyczne brawa...
Gdy powie to mason - część z nas zastanawia się, co kryje się za tym hasłem i jaką też tajemnicę/spisek/zbrodnię mason w mroku loży wysiaduje...

Kiedyś, w tym wątku, napisałam - być prawdziwym masonem to żyć w taki sposób, żeby świat stawał się, dzięki twórczej pracy mózgów i rąk, coraz lepszy i piękniejszy.
Czy ktoś mnie przekona, że jest inaczej?? :confused:

Jarosław II
16-02-2011, 14:11
Wątków rozrywkowych jest na forum wiele i w nich jest miejsce na rozrywkę/zabawę. Hobby nie musi być prześmiewcze. Przyjemność ma sprawiać...
Cały mój pobyt na tym forum traktuje rozrywkowo, bo jak już na początku zauważyłem poważnie i uczciwie nie da się tu rozmawiać, bo ....zresztą nieważne. Ważne natomiast że w tym wątku na pewno nie byłem prześmiewcą.
Ad bo ...bo jak mało wiedziałem i chciałem wiedzieć więcej, to zostałem wyśmiany przez prześmiewców lub zmieszany z błotem. No.

Mar-Basia
16-02-2011, 15:08
Kiedyś, w tym wątku, napisałam - być prawdziwym masonem to żyć w taki sposób, żeby świat stawał się, dzięki twórczej pracy mózgów i rąk, coraz lepszy i piękniejszy.
Czy ktoś mnie przekona, że jest inaczej??

Ostatku, obawiam sie, ze ten "ktos" bedzie mial powazne problemy z przekonaniem nie tylko Ciebie ale rowniez mnie!

Stalin
17-02-2011, 00:29
Prouszi Państwa, ależ spoko, szanujemy poglądy innych i ścieramy się wyłącznie wtedy, kiedy trzeba. A poglądy można mieć własne, nawet uważam, że należy. Każdy przyzwoity wykładowca wie, że co 15 minut widownię należy odśmiać, co zresztą czynię. :D
W sumie wydaje mi się, że organizacja Łobuz Dei może mieć trochę racji. Bo przecież finis konkordat łobuz, jak mawiał niezapomniany Fryderyk Jarossy...:D:D

maja59
19-01-2013, 18:41
Pojawił sie wpis obraźliwy do masonerii, podnoszę więc wątek i proszę o ponowne przeczytanie jednego z postów, wiem, że przeczytanie wszystkich jest poza możliwością obrażającego. najważniejsze, że wie lepiej:confused: .

http://www.klub.senior.pl/showpost.php?timehash=1358613223&p=627188&postcount=62

ostatek
19-01-2013, 19:21
Bez odpowiedzi. Awariuję. Klawiatura w rozsypce. Telefon padł. Złamałam ukochane szydełko. Idę płakać. W kąt. Albo Krajskiego-masonożercę poczytam. I tak nie może być już gorzej. Do tematu czystych rąk pod białymi rękawiczkami – wrócę.
PZDR :)

Bogda501
19-01-2013, 20:30
Trafiłam tu przypadkiem, ale będę zaglądać częściej.
Masoni... wiem o nich niewiele, ale to co wiem- budzi mój szacunek.
Natomiast Dzieł Boże, to jakaś masakra.... :icon_eek:

ostatek
02-03-2013, 19:24
Kilka dni temu wpadła mi w ręce książka o sektach i grupach religijnych, której szukałam od dawna. Przysięgłabym, że miałam takową, w której masoneria jest zaliczona do sekt. I nie pomyliłam się.
Rzuciłam się jak hiena... na czytanie. Już na skrzydełku informacja ciekawa, mówiąca o tym, iż książka została napisana na zlecenie Konferencji Biskupów Ameryki Łacińskiej - CELAM. Zgadzam się, że choć opracowanie dostosowane jest do potrzeb Kościołów lokalnych, zawiera myśli, pouczenia i ostrzeżenia dot. całego Kościoła powszechnego. Smaczku dodaje zgoda (na druk, a więc i treści) Kurii Diecezjalnej Warszawsko-Praskiej nr 341/K/93.

Pierwsze zaskoczenie. Sekta. Autorzy poszukują źródeł w rabinistycznym judaizmie. Już wtedy termin używany był w znaczeniu in malam partem (w znaczeniu: 'złym', ale jakby przez łacinę złagodzonym); określano nim ruchy i odłamy przeciwne i sprzeczne z tradycją. W NT 'sekta' pojawia się w dwóch znaczeniach: w Dziejach Apostolskich określa różne grupy (podobnie jak u J. Flawiusza); u św. Pawła natomiast hairesis jest przeciwieństwem ecclesia ('zwołanie', religijne zgromadzenie ludu, kościół). Chciał nie chciał, muszę wrócić do herezji... pierwotne znaczenie słowa oznaczało 'wybór', 'skłonność', 'zamiar'. Dopiero później nabrało pejoratywnego znaczenia.

Druga ciekawostka: eklezjologia II Soboru Watykańskiego. Kościoły i wspólnoty chrześcijańskie nie pozostające w łączności z Kościołem rzymskokatolickim nie mogą być nazywane sektami. Hm... jednak nie wszystkie. Babtyści, Adwentyści Dnia Siódmego, Zieloświątkowcy, Mormoni, Świadkowie Jehowy - zajmują w książce pod hasłem: "Sekty" sporo miejsca.

Żeby nie przeciągać niepotrzebnie i nie narażać się na 'subtelne' uwago-oceny w innych wątkach...
Masoneria zaliczona jest do ruchów pseudoduchowych i występuje obok spirytyzmu, teozofii i Bractw Różanego Krzyża (w ostatnim przypadku używam liczby mnogiej, aczkolwiek w książce obydwa ruchy są doskonale z sobą wymieszane, dając w efekcie 'pasztet' trudny do strawienia).

Nigdy nie uważałam filozofii masońskiej za prostą i łatwą. Na zasadzie analogii myślę, że bycie dobrym masonem jest wysiłkiem niemałym. I kiedy czytam, że sekciarze, więc także masoni, mają skłonność do upraszczania, że nie są w stanie zrozumieć złożoności tajemnicy wiary, świata i samego człowieka... że usiłują rozwiązać prostymi sposobami, to co proste nie jest... coś się we mnie buntuje. Masoneria nie jest ruchem jednorodnym, a masoni nie wyszli spod sztancy. Są różni, podobnie jak pozostałe grupy i stowarzyszenia. Wierzący w Boga i ateiści. Pracowici i leniwi. Dobrzy i źli. Mądrzy i niemądrzy... Jak każde uogólnienie, tak i to - 'zły, bo mason' - nie spełnia zadania.

Boimy się nieznanego. Tajemnica, jaką otaczają się masoni, zmusza podejrzliwych do snucia rozmaitych teorii. A przecież nie każdy ma ochotę i potrzebę obnoszenia się z własnym wnętrzem i podtykania prywatnej duszy wszystkim chcącym patrzeć i nie... Może nie wpadajmy w przesadę i nie żądajmy pełnej transparentności od masonów, różokrzyżowców czy im podobnych... jak nie żądamy tego od wyznawców innych religii czy idei.
Zadziwiające jest, iż pomimo ścisłej tajemnicy, tak wiele jest opracowań różnej maści i wszyscy wszystko wiedzą.:rolleyes: Hm... wiedza czy atawistyczna potrzeba posiadania kozła ofiarnego?:confused:

Ciągu dalszego nie obiecuję. Może będzie, może nie... Pozdrowienia zostawiam dla tych, którzy tutaj zajrzą.:):)

Siri
28-06-2013, 14:21
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=600PyKHZsCs

wankabor
28-06-2013, 16:50
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=600PyKHZsCs
Ten film od kilku dni pokazywany jest we wszystkich mediach. Podobno jest to starodawny ludowy zwyczaj na Kaszubach. Czy mi się podoba? Nie

Siri
28-06-2013, 17:07
Ten film od kilku dni pokazywany jest we wszystkich mediach. Podobno jest to starodawny ludowy zwyczaj na Kaszubach. Czy mi się podoba? Nie
ciekawe,ciekawe.....:LOL: M.skromnym zdaniem nie ma taki pokaz nic wspólnego z wiarą ,a wręcz przeciwnie ...no ,ale ...
Pozdrawiam...Dzięki za informację w sprawie ....:D

Znalazłam :
Rowiński: "Tańczące feretrony" i festiwal prostactwa
Dodane przez: Redakcja Fronda.pl | 26.06.2013, 17:22 | komentarzy: 16 | odsłon: 4376

Tagi feretrony wejherowo barbarzyństwo prostactwo obyczaj tradycja polactwo



Chyba trzeba przypomnieć całej tej szalenie postępowej i rechoczącej gawiedzi, że szowinizm kulturowy jest na Zachodzie dawno "passe" i w bardzo złym guście.
Jakże gust wszystkich mistrzów elegancji został dziś podrażniony przez "tańczące feretrony". Do granic niemożliwości. Ale dzięki temu podrażnieniu każdy z tych samozwańczych elegantów poczuł się lepszy i mógł podleczyć swoje kompleksy.

ostatek
05-09-2013, 21:22
Od długiego czasu zastanawiam się co wspólnego mają 'tańczące feretrony' z masonerią.:icon_eek: Nie znajduję odpowiedzi. Czy ktoś mógłby mi pomóc? Może autorka wpisu?:) Nie chcę myśleć, iż wątek stał się 'śmieciowy' i że pisze się tutaj o wszystkim, co nie pasuje w innych tematach. Chyba jest w KSC jakiś wątek stricte katolicki.

Bogda501
07-06-2015, 21:43
Odświeżam wątek, gdyż zauważyłam, że przeciętny obywatel masonerię postrzega jako zjawisko negatywne... Nie rozumiem dlaczego...?
Mam nadzieję, że dyskusja rozwinie się w prawidłowym kierunku.