PDA

View Full Version : Emilia Krakowska – "Zawsze byłam artystką, a dopiero potem żoną" - komentarze


amelia
13-02-2010, 16:26
Komentarz do artykułu: Emilia Krakowska – "Zawsze byłam artystką, a dopiero potem żoną" (http://www.senior.pl/137,0,Emilia-Krakowska-8211-Zawsze-bylam-artystka-a-dopiero-potem-zona,8126.html)
--------------------
I kiedy któryś z mężów próbował mi w tym przeszkadzać, czułam, że ingeruje w moją wolność. A wtedy nie pozostawało nic innego jak się rozstać," On potrzebował kobiety, która była w stanie podporządkować się jego planom. Ja taką być nie mogłam .

Francis Bacon
Żona jest dla młodego mężczyzny kochanką, dla dojrzałego - towarzyszką, dla starego - pielęgniarką, i w każdym wieku jest pretekst, aby się ożenić.

Wyglada na to, ze dzisiaj malzenstwo to nic dobrego - dla kobiety

Malwina
13-02-2010, 17:02
Każdej duszy artystycznej trudniej jest być żoną...ingerowanie w wolność osobistą jest drażniącą sprawą dla kogoś kto gra, pisze, śpiewa, tańczy,sugerowanie robienia obiadu, sprzatnięcia w tym a nie innym momencie kiedy "jest się w swoim świecie"jest trudne do przyjęcia i z tego wynikają konsekwencje...rozumiem doskonale co mówi Krakowska..

koziorożec
13-02-2010, 17:13
Bardzo cenię kobiety niezależne, mierzą wysoko i wszystko im dobrze wychodzi. Czy można być perfekcjonistką w każdej dziedzinie życia? P. Emilia Krakowska postawiła na aktorstwo - wielkie aktorstwo!! W roli Jagny nie można jej zapomnieć i nie wiem czy kiedykolwiek w tej roli ktoś ją przebije.

da-ja
13-02-2010, 17:54
Bardzo cenię kobiety niezależne, mierzą wysoko i wszystko im dobrze wychodzi. Czy można być perfekcjonistką w każdej dziedzinie życia? P. Emilia Krakowska postawiła na aktorstwo - wielkie aktorstwo!! W roli Jagny nie można jej zapomnieć i nie wiem czy kiedykolwiek w tej roli ktoś ją przebije.

bronczyk
13-02-2010, 22:01
To świetna aktorka i mądra kobieta. Rzeczywiście Jagną była świetną.

ansty
13-02-2010, 23:10
W "Na dobre i na złe" też się wspaniale ją oglądało - ale zniknęła!!!Już nie pokazują życia domowego dr.dr.Burskich, a szkoda!!!

wibi
13-02-2010, 23:19
Bardzo cenię kobiety niezależne, mierzą wysoko i wszystko im dobrze wychodzi. Czy można być perfekcjonistką w każdej dziedzinie życia? P. Emilia Krakowska postawiła na aktorstwo - wielkie aktorstwo!!
Wobec tego czemu wychodziła za mąż?Przecież gdyby potrzebny był jej mężczyzna na jedna noc,na chwilę to jako ładna i znana osoba nie miała by z tym pewnie zadnych problemów? Jestem może "staroświecki" ale mnie się wydaje, ze małżeństwo aby istnieć nie powinno opierać się na tzw.równouprawnieniu, zawsze musi być osoba (mężczyzna) który jest dominujacy w związku.Chyba, że to mężczyzna podda się swojej żonie ale wtedy,przynajmniej jak dla mnie to juz nie jest mężczyzna

W roli Jagny nie można jej zapomnieć i nie wiem czy kiedykolwiek w tej roli ktoś ją przebije.

Pewnie nikt jej nie przebije bo jak ma przebić gdy "Chłopów" nikt już,sądzę nie bedzie filmował.Młodym ludziom teraz brakuje wyobraźni by móc odtworzyć i zrozumieć realia XVIII w.wsi a to co by sfilmowali było by na pograniczu "sains fiction"

ewikomega
13-02-2010, 23:44
Wobec tego czemu wychodziła za mąż?
Bo za PRL wracała z Bułgarii pociągiem została zgwałcona X razy
w pociągu przez konduktora wagonu sypialnego- PRL-owskiego(kłania się twoje opowiadanie Wibi z wątku PRL gawędziarsko) powiła dziecko
i musiała znaleźć ojca;) :D

amelia
13-02-2010, 23:55
Jestem może "staroświecki" ale mnie się wydaje, ze małżeństwo aby istnieć nie powinno opierać się na tzw.równouprawnieniu, zawsze musi być osoba (mężczyzna) który jest dominujacy w związku.Chyba, że to mężczyzna podda się swojej żonie ale wtedy,przynajmniej jak dla mnie to juz nie jest mężczyzna



jasne, dominacja jest bardzo fajna, nie dziwie sie, ze trzymasz sie tego;)

wibi
14-02-2010, 02:31
Bo za PRL wracała z Bułgarii pociągiem została zgwałcona X razy
w pociągu przez konduktora wagonu sypialnego- PRL-owskiego(kłania się twoje opowiadanie Wibi z wątku PRL gawędziarsko) powiła dziecko
i musiała znaleźć ojca;) :D

TO ONA TEŻ??Nie wiedziałem,jednak żałuję, że za PRLu,pracując po 12 godzin na dobę i co najmniej 6 dni w tygodniu nie jeździłem pociagami na takich trasach.Kurde,to było zycie,jedna 40 razy,a druga 10 czyli statystycznie wychodzi, ze każda jak wsiadała do pociągu to szczęście miała.
Teraz chyba wypada mi zaśpiewać "Gdzie się podziały,tamte pociagi.....",ale pewnie ta praca o której wyżej też mi oczy i uszy zasłoniła bo już w 1974 Danuta Rinn śpiewała "Gdzie ci mężczyźni....", moze to też było o tych pociągach tylko nieco zakamuflowane (cenzura?)

ewiko
14-02-2010, 11:24
Jestem fanką Pani Emilii........jest to osoba ciepła,niezależna i bardzo mi bliska pod każdym względem.

wibi
14-02-2010, 14:20
Jestem fanką Pani Emilii........jest to osoba ciepła,niezależna i bardzo mi bliska pod każdym względem.

Nie podważam Twoich sądów ale....to, że jako ludzie jesteśmy podzieleni na dwie płci ma chyba jakieś znaczenie?
Dlatego osoba która, jak mi się wydaje, ten "podział" w jakis sposob neguje (bo ja tak to odbieram-"któryś z mężów próbował mi przeszkadzać..."), odbiera pewnie uczucie jako chęć "przeszkadzania"....trudno komentować.

ja-ninka
14-02-2010, 15:11
A jakie znaczenie ma podział na płeć??? No i co zrobić z hermafrodytami? Poza posiadaniem macicy lub jej brakiem brakiem jest jakiś inny sens tego podziału? Odpowiadam - jest, tylko i wyłacznie kulturowy, niesprawiedliwy i godny napiętnowania.

koziorożec
14-02-2010, 17:08
Wobec tego czemu wychodziła za mąż?Przecież gdyby potrzebny był jej mężczyzna na jedna noc,na chwilę to jako ładna i znana osoba nie miała by z tym pewnie zadnych problemów? Jestem może "staroświecki" ale mnie się wydaje, ze małżeństwo aby istnieć nie powinno opierać się na tzw.równouprawnieniu, zawsze musi być osoba (mężczyzna) który jest dominujacy w związku.Chyba, że to mężczyzna podda się swojej żonie ale wtedy,przynajmniej jak dla mnie to juz nie jest mężczyzna






Dziwne pytanie.każda kobieta chce wyjść za mąż!! - myśli, że jej małżeństwo będzie wzorowe i udane, a mąż będzie faktyczniegłową rodziny. Tak się składa, że większość żon pracuje zawodowo i są dobre w tym co robią, a mężowie niechętnie z tym się godzą - i tu zaczyna się "przeszkadzanie". cierpi ich ambicja, no bo jak żona może być lepsza zawodowo? - on ją widzi tylko przy garach, sprzątaniu i przy dzieciach.
Dobrze jeśli to mężczyzna jest dominujący w związku, ale taki mężczyzna, który wie czego chce, potrafi zapewnić swojej rodzinie odpowiedni poziom życia - a jeśli to jest mięczak i nieudacznik?, których jest coraz więcej?


Pewnie nikt jej nie przebije bo jak ma przebić gdy "Chłopów" nikt już,sądzę nie bedzie filmował.Młodym ludziom teraz brakuje wyobraźni by móc odtworzyć i zrozumieć realia XVIII w.wsi a to co by sfilmowali było by na pograniczu "sains fiction"
Teraz nikt nie zamierza filmować Chłopów ale nie wiadomo co może być za kilka lat. To jest tak piękna i barwna powieść, że doczeka się jeszcze nie jednej ekranizacji.

wibi
14-02-2010, 17:49
Dziwne pytanie.każda kobieta chce wyjść za mąż!! - myśli, że jej małżeństwo będzie wzorowe i udane, a mąż będzie faktyczniegłową rodziny. Tak się składa, że większość żon pracuje zawodowo i są dobre w tym co robią, a mężowie niechętnie z tym się godzą - i tu zaczyna się "przeszkadzanie". cierpi ich ambicja, no bo jak żona może być lepsza zawodowo? - on ją widzi tylko przy garach, sprzątaniu i przy dzieciach.
Dobrze jeśli to mężczyzna jest dominujący w związku, ale taki mężczyzna, który wie czego chce, potrafi zapewnić swojej rodzinie odpowiedni poziom życia - a jeśli to jest mięczak i nieudacznik?, których jest coraz więcej?


Nie wiem skąd ten przytoczony cytat ale w pewnym sensie stanowi rozwiniecie tego co ja napisałem wyzej i też tak samo myślę.
Podobno kobiety mają bardziej rozwinietą intuicję?Nie wiem czy tak naprawde jest? ale jeśli tak, to za zły wybór partnera bardziej odpowiada kobieta niz mężczyzna i to pewnie on ponosi bardziej skutki rozstania niż spełniająca się w zawodzie kobieta.Ale to może tylko moja,osobista opinia i nie każdy musi się z nia zgodzić.

koziorożec
14-02-2010, 18:01
Wibi

Przepraszam, że swoją odpowiedz wstawiłam w niewłaściwe miejsce. Błąd techniczny - wybacz:)

koziorożec
14-02-2010, 19:42
wibi


nie odpuszczasz. Co ma intuicja do wyboru męża? Miłość jest ślepa, a mąż dopiero po ślubie pokazuje jaki jest naprawdę.
Większość mężów to pantoflarze, tylko się do tego nie przyznają.
Porzekadło mówi:
Najgłupsza kobieta może kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety, by pokierować głupcem.

iksigrek
14-02-2010, 20:11
[B]
Porzekadło mówi:
Najgłupsza kobieta może kierować mądrym mężczyzną, ale trzeba bardzo mądrej kobiety, by pokierować głupcem.

Jest jeszcze takie porzekadło, że gdy zejdą się głupi z mądrym, to głupek i tak nie zmądrzeje, za to mądry zgłupieje.:)

koziorożec
14-02-2010, 20:30
Jest jeszcze takie porzekadło, że gdy zejdą się głupi z mądrym, to głupek i tak nie zmądrzeje, za to mądry zgłupieje.:)


Bardzo mi się podoba to porzekadło - nie znałam takiego.
Jest prawdziwe aż do bólu!!

bronczyk
14-02-2010, 21:52
Wibi ja się nie zgadzam z takimi poglądami, ale do tych złotych myśli o małżeństwie załóż inny wątek. Czy Emilia Krakowska brała ślub, czy żyła na kocią łapę to jej prywatna sprawa. Oceniam ją jako wybitną polską aktorkę. Pamiętam ją z wielu ról.

sellenhel
14-02-2010, 22:20
Wibi ja się nie zgadzam z takimi poglądami, ale do tych złotych myśli o małżeństwie załóż inny wątek. Czy Emilia Krakowska brała ślub, czy żyła na kocią łapę to jej prywatna sprawa. Oceniam ją jako wybitną polską aktorkę. Pamiętam ją z wielu ról.
Popieram słowa bronczyk,to jest czysto i wyłącznie sprawa prywatna,człowieka trzeba oceniać za osiągnięcia i jakim jest człowiekiem a ile się miało mężów czy żon(bo to działa w dwie strony) to nie powinno nikogo obchodzić :rolleyes:

wibi
14-02-2010, 22:41
Ależ ja Emilię Krakowską jako aktorkę bardzo lubiłem natomiast sam temat brzmi :......"ZAWSZE BYŁAM ARTYSTKĄ,A DOPIERO POTEM ŻONĄ". Jak z tego wynika, z tematu nie zboczyłem,po prostu takie podejście do instytucji małżeństwa moze mi sie nie podobać.
Gdyby powiedziała "zawsze byłam kobietą a potem artystką" brzmiało by,przynajmniej dla mnie znacznie lepiej.I to tylko tyle.

bronczyk
14-02-2010, 23:30
Wibi masz prawo do takiego poglądu. Ale ja najpierw jestem sobą, a dopiero potem żoną. Nie chcę, aby ważniejszy był mój stan małżeński od postrzegania mnie jako człowieka. Emilia Krakowska właśnie to chciała powiedzieć. Jest się człowiekiem, artystką, a żoną się bywa.

wibi
15-02-2010, 01:40
bronczyk

Może masz rację, ale ja czytając o artystach z Hollywood i ich co "roczne" zmiany małżeńskie, nie mam o takim sposobie na życie dobrego zdania.Widzisz,ja wierzę w miłość i to tylko jedną,pewnie dlatego to mnie troche dziwi.

Zdzisia
15-02-2010, 11:04
Wibi masz prawo do takiego poglądu. Ale ja najpierw jestem sobą, a dopiero potem żoną. Nie chcę, aby ważniejszy był mój stan małżeński od postrzegania mnie jako człowieka. Emilia Krakowska właśnie to chciała powiedzieć. Jest się człowiekiem, artystką, a żoną się bywa.
To nie można być jednocześnie żoną i sobą ?:)

amelia
15-02-2010, 19:03
To nie można być jednocześnie żoną i sobą ?:)

Zona soba?
Absolutnie - powinna byc tym kim kaze jej byc osoba dominujaca:D :D

Zdzisia
15-02-2010, 21:02
Zona soba?
Absolutnie - powinna byc tym kim kaze jej byc osoba dominujaca:D :D
:D Z tego wniosek,że żona może być sobą jeżeli dominuje w małżeństwie?:D

ignesja
15-02-2010, 21:36
Widzisz,ja wierzę w miłość i to tylko jedną,pewnie dlatego to mnie troche dziwi.

Oj, nie prowokuj, nie prowokuj !
A co jeśli tej jednej jedynej się nie znajdzie?