PDA

View Full Version : Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens - komentarze


czort
03-04-2007, 19:50
Komentarz do artykułu: Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens (http://www.senior.pl/147,0,Zatrzymaj-sie-to-przemijanie-ma-sens,2152.html)
--------------------
Jestem pełen szacunku dla ludzi, którzy inaczej niż ja pojmują świat.
Nie mniej pieniądze wydawane na ten cel /bo nic za darmo/ są publiczne.
Uważam, że można było je lepiej spożytkować. Co jest zgodne z nauką Jana
Pawła II.

bogda
03-04-2007, 20:59
Nie no... o jakie pieniądze tu chodzi???
Czy chodzi Ci o koszt zapalonego znicza??? czy o reklamę... a cóż to mogą być za koszty....

bogda
03-04-2007, 21:04
Nie.. no... ja nie wiem o jakie pieniądze Ci chodzi.... czy te wydane na reklamę??? czy na znicz???
Nieważne jak pojmujesz ten świat, ale Jan Paweł II był wielkim Polakiem i to mu się od nas należy. To wszystko jest i tak mało co my dajemy w porównaniu do tego cośmy dzięki Niemu uzyskali i otrzymali.
A jakież to mogą być kwoty???

Lila
03-04-2007, 22:12
Czort,prosimy jaśniej...o co Ci chodzi ?
Wszak najciemniej jest pod zniczem...tfu...pod latarnią..
Musisz jeszcze nas oświecić,bo może opatrznie pojmujemy Twoje intencje ?

Pozdrawiam - po raz pierwszy w życiu -czorta.I to w Wielkim Tygodniu..

Wilhelmina
03-04-2007, 22:24
Zbyt mało wiem na temat reklamy,aby dyskutować o kosztach.Jeśli warto reklamować " walentynki", czy przecenę w hipermarkecie, tymbardziej warto wyłożyć pieniądze na tą kampanię. Gdyby tylko co setny człowiek zechciał skorzystać z nauk Jana Pawła II ,ale tak naprawdę, wprowadzając je w swoje życie,mielibyśmy jako naród i jako ludzie duże zyski.A ze niekoniecznie materialne? A czy naprawdę najważniejsza jest forsa? Drugi etap kampanii też jest ważny. Należy się zastanowić, przemyśleć i chyba wiele zmienić. Niestety, tempo życia i ta nieszczęsna forsa, odbiera nam godność i człowieczeństwo.

czort
04-04-2007, 17:59
Ło ! Włożyłem kij w mrowisko ! Może to i dobrze ! Postaram sie
po krótce. Każda akcja bilbordowo-plakatowa a i zniczowa to są
pieniądze. Otóż podkreślamy wielkość nauczań Jana Pawła II. Ale, ani za życia, ani po śmierci nie przejmujemy się jego nauką
mi. Natomiast bardzo lubimy pośmiertne autorytety. Jest się do
czego odwołać i na co powołać. Ważniejszą rzeczą jest by każ
dy z nas zapytał się siebie jak nauki Jana Pawła wpłynęły na moje życie. Ale bez hipoktyzji. Stop dość, dalej już nie będę !

Wilhelmina
04-04-2007, 19:23
Stop dość, dalej już nie będę !
Kija w mrowisko nie będzie.Temat nie bardzo chwycił, ale że jestem uparta i głupia jak byk, to chciałabym jednak dociec o co to chodzi.Po pierwsze; czy za czasów wspaniałego socjalizmu, gdy rozklejano plakaty o odbudowie Warszawy, biciu rekordów budowlanych, kobietach siadających za kierownicą traktorów itd.itp.dociekano ile to kosztuje?Była to forma informacji i równocześnie reklamy.Kosztowało to? Napewno, ale i dawało zyski.Niejeden dom w Warszawie powstał ze zbiórek pieniędzy poprzedzanych "plakatówką". Moje pytanie więc brzmi:czy tylko tej akcji nie popierasz miły czorcie, czy każdej poprzedzanej tego typu reklamami. Jeśli każdej, to czy znasz może sposób w jaki możnaby narzucić ogółowi sabotaż bilbordów, a najlepiej wszystkich reklam? Natomiast, o dziwo, nawet się z tym zgadzam, że bardzo lubimy pośmiertne autorytety. Niestety, wśród żyjących i znanych, tych autorytetów jakoś nie widać, a w dodatku nie wiadomo czy jutro w telewizji czy prasie nie ogłosza, że pan taki to a taki, był szpiegiem, szpiclem, brał łapówki, był na usługach mafii, albo zrobił dziecię zakonnicy Wolę już ten papieski autorytet. Chyba, że masz pod ręką jakiś żywy "ideał".No i jeszcze ta hipokryzja. Na to każdy musi odpowiedzieć sam. Ja mogę za siebie.No cóż, zakonnicą nie jestem, grzechy popełniam,ale....staram się...staram.

Lila
04-04-2007, 21:24
Noo,jasne.Papieski autorytet nie zawiedzie..
Masz to Czorcie jak w banku szwajcarskim.A koszty ? Coś Ty..
Pomyśl sobie jak kosztowny był inny autorytet,który całkiem niedawno spadł z piedestału...:)

Leżał sobie i leżał.A jaki był piękny !! Czas pracował na jego korzyść,bo młodniał z każdym rokiem..
Inna sprawa,że ilości kosmetyków na ślicznej buźce,mogła mu pozazdrościć paryska kokota w XIX w..A musisz wiedzieć drogi Czorcie,że one używały pudru ryżowego w ilości hurtowej.Bardzo drogiego,niestety.

Mam na myśli nieodżałowanego Włodzimierza Ilicza Ulianowa,o ksywie Lenin. I nikt nie liczył kosztów utrzymania jego cudnej urody mumii.I tak sobie myślę...nie wiem na pewno,tylko tak sobie głośno myślę...że i Ty drogi Czorcie,też się dołożyłeś do tego ,razem z nami wszystkimi..

Więc bądź wielkoduszny i nie żałuj temu Polakowi,który naszą Ojczyznę opromienił jak mało kto..

Basia.
07-04-2007, 22:58
Dlaczego u nas nie może być normalnie? Ja już nie wyrabiam, kiedyś kazano nam zachwycać się życiem w socjaliźmie a teraz modlimy się i święcimy co się da: samochody, sklepy, szkoły itd. itp. Jeżeli ktos ma odwagę i wyrazi odmienne zdanie od "zdania słusznego" to jest BE. Jan Paweł II był człowiekiem wielkiego formatu, dla mnie nigdy nie był i nie będzie święty i drażnił mnie zawsze ten kult jednostki. Kiedy umierał płakałam i było mi bardzo smutno. Wiem, że będę atakowana z powodu mojego postu ale ja najbardziej cenię sobie szczerość i odwagę w wyrażaniu swoich poglądów. Kiedyś obserwowałam na wsi procesję, ludzie leżeli krzyżem na ziemi, śpiewali, modlili się, sklepy były zamknięte, właściciele sklepów narzekali bo tracili w tym czasie zarobek, gdyby pojawił się jakiś "odmieniec" zostałby ukamienowany w imię Boga. Potem ci modlący się po procesji poszli do knajpy "zalać robaka", po powrocie do domu sprali swoje żony za to, że są i że zupa była za słona. Tak mniej więcej wygląda prawda, tak wygląda mniej więcej nasze katolickie w 99% społeczeństwo. Uważam, że wiara jest prywatną sprawą każdego z nas i nie powinno się "robić na siłę" państwa wyznaniowego. Drażnią mnie symbole religijne w miejscach publicznych, religia w szkołach i ludzie, którzy często w duchu myślą inaczej a na pokaz /żeby nie podpaść np. przełożonemu/ robią za "świętszych" od Papieża/.
Zapomniałam dodać, że jestem katoliczką. Nie chodzę do kościoła, modlę się /w duchu/ wtedy kiedy odczuwam taka potrzebę bez względu na miejce, w którym aktualnie przebywam.

Wilhelmina
08-04-2007, 00:13
Wiesz, Basiu,własciwie to sie w dużej mierze z Tobą zgadzam.To co naród wyczynia, jak się zachowuje, to też niestety często jest prawda.Tylko ja temat pojmowałam w innym sensie.Mnie chodziło o to, że akcja promująca chwilę zadumy, przemyśleń, może zmiany w sobie nie jest czymś złym.To co opisujesz jest złe, głupie i wbrew wszelkim normom.
Ja podjęłam ten wątek najbardziej dlatego, że wszedł "Czort" na tą forsę za reklamy. A te reklamy o wszystkim; o podpaskach, promocjach, orzeszkach, wyścigach psów i szczurów, okropnie mnie draznią.Jak tamte mogą być, to czemu ta nie? Przynajmniej można chcieć wierzyć, że cel jej jest "dobry".Ja osobiście cenię, że masz swoje zdanie i że je śmiało wypowiadasz.Ja wogóle nie bardzo wierzę w świętych.Wierzę w dobro i zło. W mądrość i głupotę. No więc uważam, że był Jan Paweł mądrym człowiekiem,bezwzględu na wyznanie i tą całą otoczkę.Mądrość warto promować.

Basia.
08-04-2007, 00:32
Wiesz, Basiu,własciwie to sie w dużej mierze z Tobą zgadzam.To co naród wyczynia, jak się zachowuje, to też niestety często jest prawda.Tylko ja temat pojmowałam w innym sensie.Mnie chodziło o to, że akcja promująca chwilę zadumy, przemyśleń, może zmiany w sobie nie jest czymś złym.To co opisujesz jest złe, głupie i wbrew wszelkim normom.
Ja podjęłam ten wątek najbardziej dlatego, że wszedł "Czort" na tą forsę za reklamy. A te reklamy o wszystkim; o podpaskach, promocjach, orzeszkach, wyścigach psów i szczurów, okropnie mnie draznią.Jak tamte mogą być, to czemu ta nie? Przynajmniej można chcieć wierzyć, że cel jej jest "dobry".Ja osobiście cenię, że masz swoje zdanie i że je śmiało wypowiadasz.Ja wogóle nie bardzo wierzę w świętych.Wierzę w dobro i zło. W mądrość i głupotę. No więc uważam, że był Jan Paweł mądrym człowiekiem,bezwzględu na wyznanie i tą całą otoczkę.Mądrość warto promować.
Wilchelminko zgadzam się z Tobą całkowicie, ja też uważam że akcja promująca chwilę zadumy jest dobra i forsa za reklamy nie jest istotna. Wkurza mnie tylko to, że "na plecach" Jana Pawła II "wożą" się miernoty chcące za wszelką cenę poprawić swoje notowania w sondażach. Drażnią mnie politycy pielgrzymujący do Częstochowy i robiący z tego spektakl na skalę krajową. Drażnią mnie ludzie biorący ślub kościelny po dwudziestu kliku latach małżeństwa /Kwaśniewski, Tusk, nie pamiętam którzy generałowie/ nie wierzę w szczerość ich intencji i to jest dla mnie odrażające. Ten cały cyrk związany z beatyfikacją Papieża jest dla mnie nie do przyjęcia, informacje w mediach o cudach jakich dokonał, czasami myślę że uważa nas się za kompletnych idiotów. Przerażające jest to, że ludzie obawiają sie powiedzieć szczerze co naprawdę myślą o tym wszystkim. Szanuję "prawdziwych" katolików, gardzę "farbowanymi" dla kariery katolikami.

Lila
08-04-2007, 02:38
No cóż.Jestem z miasta najbardziej antyklerykalnego ,bo z Częstochowy..
Tak,tak,kochani.Wszyscy się dziwią -czemu ? Odpowiem krótko .Podział na miasto i jasną firmę.
Ale co tam będę pisać.W cuda nie wierzę,także te jasnogórskie.Natomiast wierzę w cud modlitwy - sam na sam z KIMś,kto puszcza w ruch machinę kosmosu...kto jest na pewno,bo wszystkie religie świata nie mogą się mylić..

Ojciec święty - czy robił cuda ? Nie wiem,czy takie o jakich słyszymy.Ale zrobił jeden cud,dla mnie niesamowity.Pamiętacie ?Tę radośc ,gdy przyjeżdżał ? I jak inaczej patrzeliśmy na siebie nawzajem.Nie byliśmy sobie - wilkami,aczkolwiek tak było ciężko.
A czy on chciałby te pomniki ?
Nie mam pojęcia.Nikt nie ma,ale skoro oszczędzał na butach,to sądzę że nie.

Ps.Pozdrawiam - Lila.A na Jasną Gorę nie chodzę,odkąd na wieży wisiała reklama WARTY - firmy Kulczyka.A teraz on,rozwodnik / dla mnie nic złego,ale nie dla Kościoła / został konfratrem zakonu paulinów.Boże ,Ty widzisz i nie grzmisz..
Czyli światem rządzi pieniądz ? OK...ale przybytek wiary powinien być wolny od tych rządów.

Dzidka
08-04-2007, 07:55
Masz po części rację. Mieszkałam w Częstochowie do 20-go roku życia, a na Jasną Górę chodziłam sporadycznie.
Teraz jest inaczej. Korzystam z każdej nadarzającej się okazji żeby odwiedzić to miejsce i pomodlić się przed obrazem Najświętszej.Wracam zupełnie odmieniona i nie wiem na czym to polega, ale myślę,że to są właśnie te "małe cuda".
Pozdrawiam świątecznie.

Kundzia
08-04-2007, 11:16
nie mam jeszcze wlasnego koma wiec kozystam :goscinnie : kiedy moge.dzis siedze w pracy bo taka mam prace-jak wypadnie .nie wiem czy to co napisze bedzie akurat na temat-idac dzis do pracy wstapilam na chwile do jednego z mijanych kosciolow,i o dziwo w srodku bylo prawie pusto natomiast na zewnatrz tlumy-czy oni naprawde przyszli do kosciola czy w ten sposob tylko;podpisali liste; obecnosci i tak jest z wieloma rzeczami w naszym zyciu.uwazamy sie za wielkich katolikow a czy to ze mielismy polaka papieza czyni nas lepszymi? swietszymi?pracuje od wielu lat w ochronie siedzalam na monitoringach wielu sklepow i widzialam tych z pierwszych lawek kosciola zatrzymywanych na kradziezy,widzialamszacownych mezow rodzin -sponsorow maloletnich utrzymanek,widzialam tych ze samych panow paradujacych z zonani przed sam oltarz.i co to da ze w rocznice smierci papieza zapalimy pare zniczy,polozymy kwiatka ,odprawimy pielgrzymke jak w srodku nadal pusto.jakze prawdziwe sa slowa refrenu zespolu Wilki-swiatynie pelne.....zycze wszystkim ktorzy choc troche poprawili swe zycie lub przynajmniej proboja wesolych swiat i coraz lepszego zycia ale nie na pokaz tylko dla siebi.zycie mamy tylko jedno drugiej szansy nie ma.spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza!

Kundzia
08-04-2007, 11:29
piszesz Lidko o malych cudach z tym sie zgadzam zycie jest pelne ,ja zadko chodze do kosciola na ;wielkie spedy ;jak nazywam te chuczne liturgie na pokaz ale lubie wstepowac tak po drodze do pracy ,idac na zakupy ,czy tak wogole bez okazji, i to pomaga w codziennym zyciu, a to ktos nieznajomy niby bez powodu podpowie ci jak co zalatwic, a to przez przypadek dostaniesz sie do specjalisty do ktorego trzeba czrkac miesiacami to mozna by bez konca znajdywac przyklady.zeby tylko ludzie dostrzegali te male cuda to by sie okazalo ze moga byc znacznie szczesliwsi,bo lch jest znacznie wiecej od tych wielkich spektakularnych.zycze wszystkim tych nmalych cudow ale musicie sami je zauwazyc.

Malgorzata 50
12-04-2007, 04:03
Wilhelmino dolacze swoj glos do Basi i czesciowo czorta -reklamy komercyjne (jakby nie byly drazniace) sa oplacane z pieniedzy klienta -czyli osoby reklamujacej -to jest czysto handlowa impreza bez ideologii.Natomiast reklama spoleczna bo taka jest ta oplacana jest prawdopodobnie z funduszow miejskich czyli naszych .I w gruncie rzeczy nie ma nic zlego w tej kampanii poza tym ze JPII -stal sie ikona popkultury niemalze.Powiedz mi kto,z uczestnikow histerycznych obchodow i procesji tak naprawde zna nauki papieza -a powiedz mi tez czy te nauki sa w 100% do zaakceptowania przez osoby o mniej katolicko-radykalnych pogladach? Ostatnio przeprowadzono w "Przekroju" test na znajomosc tychze nauk przez politykow naukowcow itd i powiem ci ze ci najbardziej ultrakatoliccy popelnili najwiecej bledow (poza madrym ks Bonieckim) -ja jestem dumna bo tylko 2!!! Polska lubi idoli i obawiam sie ze w tym kierunku idzie kult JPII a to byl swiatly i madry czlowiek i mysle ze nie podobaloby mu sie to za bardzo.O calej sprawie beatydikacji sie nie wypowiadam bo nie chce urazac niczyich uczuc

green
15-04-2007, 18:49
Zapominacie że kościół to my, wierni którzy chcą praktykować, nie mury, budowle, czy instytucje (jak radio ma ryja), lub ugrupowania różańcowe (wielu uczestników tych ruchów tworzą prawdziwy kościół, ale oni są świadomi tego, i chwała im za to). Mimo że w reklamie przepracowałem ponad 30 lat, i chyba znam wiele zasad i założeń, technik wpływy na odbiorcę. To i tak wiem, że każdy z nas ma możliwość wyboru działania, po komunikacie który odbiera. Mimo tego że nawet niektóre z nich działają na naszą podświadomość. Istotą istnienia reklamy jest zwrócenie uwagi odbiorcy, i to właśnie jest całe sedno mechanizmu który wywołuje lawinowe narastanie emocji. Wykorzystywanie naszych słabości do potrzeby zaistnienia w określonych grupach. Kilkoma zdaniami nie jestem w stanie przedstawić swego stanowiska, jednak mogę podzielić się z wami techniką unikania wpływu reklamy. Otóż do momentu kiedy nie będę przynajmniej przypuszczał że świadomie wiem czemu ona służy (reklama), nie zabieram głosu w dyskusji. Omijam "chwytacze" i nie daje się wciągnąć w szum medialny, bo sami wiecie, że o to właśnie zabiegają twórcy reklam. Ja omijam świętości w odbiorze reklam, negatywnie oceniam tylko tego kto posługuje się obrazem , wizerunkiem zjawisk które są poza wszelką medialną wrzawą.Moje Świętości są u mnie w duszy, i nie daje się prowokować żeby nie nakręcać biznesu mediów, to tylko moje zdanie.Pozdrawiam H.T.

Malgorzata 50
18-04-2007, 00:02
Otoz to,"... moje swietosci sa w mojej duszy ..."- i nie potrzebuje spektakularnych akcji i obchodow zeby je pielegnowac.Do tych ktorzy maja potrzebe refleksji i zadumy takie akcje nie sa ani kierowane ,ani ich nie dotycza, a motloch juz nie raz byl podrywany do roznych "refleksji" w imie przeroznych ideologii i z najczesciej nie najszlachetniejszych pobudek.To tez wole prawde mowiac prosta w przekazie i celu reklame komercyjna niz pseudo wzniosle apelacje do uczuc wyzszych -tylko czyich???

Basia.
18-04-2007, 00:18
Cieszę się, że są ludzie "normalnie" myślący, myślący nie "pod publiczkę".

Nika
18-04-2007, 09:31
1002wiara jest dla mnie sprawą intymną,osobistą i lubię rozmawiac z Bogiem na osobności, a nie w tłumie-najlepiej raniutko,gdy wychodzę z psem na spacer,siedle jeszcze ciche i pustawe, a wokół mnie tylko tzw.łono przyrody-myśli mam precyzyjne i mogę się w skupieniu oddac modlitwie...Najbradziej denerwują mnie pobliczne spędy religijne i rozhisteryzowane fanatyczki...a miłości do bliźniego tyle w nich,co brudu za paznokciem..

Nika
18-04-2007, 09:32
ale błędów narobiłam..to z emocji-przepraszam

Lila
18-04-2007, 11:34
Senior pl. i ani jednego mohera ?:D

I jak my mamy dyskutować ?

Moi drodzy,a tak w rodzinie nikt nie ma ? Aby go wpuścić na arenę tego forum.Najlepiej aby była to kobieta,gruuuuuubo po pięćdziesiątce,zaopatrzona w berecik z antenką i broszurkę dotyczącą naturalnych metod zapobiegania ciąży.
Ja osobiście ma rzadki ubaw wtedy..

Po głębokim namyśle,u mnie w rodzinie znalazłby się jeden.Taki beret rodzaju żeńskiego.Ale niestety.Nie zna komputera,za to ma dobrze wyposażony ...hmmm..wokal.I walczy na rodzinnym forum ze zwolenniczkami tezy - mój brzuch,moja sprawa.
Ale,ale ..to na tym wątku nie o to chodzi.:D

Nika
18-04-2007, 12:53
Mohery nie serwują,wolą ploty na żywo z drugimi moherami

iwo1111
18-04-2007, 14:16
Myślę, że mohery nie wzięły się z powietrza.
Wielką zasługę w ich kształtowaniu ma radio Maryja i ojciec R. Moja mama przez czas jakiś, namówiona przez jedną ze stałych słuchaczek, również poczęła się tym zajmować. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po kilku miesiącach "zdewociała" kompletnie i zaczęła wygłaszać takie teksty, że trzeba było owe radio definitywnie odstawić. Mamie szybciutko przeszło i do dziś jest OK. Radio prowadzi taką indoktrynację, że prosty starszy człowiek nie jest w stanie się w tym rozeznać.

Nika
18-04-2007, 14:58
Co racja to racja.

Malgorzata 50
18-04-2007, 15:47
Mowisz satrsze kobity gruuubo po piecdziesiatce -znaczy ile???? Bo dla mnie to sa pancie gruuubo po 60-tce do tego dosc kiepsko wyksztalcone co to nie maja zadnych zainteresowan i jedyna rozrywka miedzy gotowaniem pomidorowej i praniem firanek jest Radio M.Poducha na parapecie i obszczekiwanie sasiadek .Brrrrr

ammi1952
18-04-2007, 16:46
Jeszcze czasami spotykaja się na wspólne obmawianie różańca-przejęzyczenie celowe-a najgorsza karą jet to że okna mieszkania nie wychodzą na stronę wejścia do bloku hihihi zostaje taboret i kupa poduszek coby śledzić przez wizjer wchodzacych sąsiadów no ale chociaż łokcie jej nie bolą hihihi

akusia
18-04-2007, 17:30
No no no...Małgorzato nie zaostro troszeczkie ja mam ciut po 60-tce a nie jestem moherowym beretem.Wiem troszke pożartowałam;) Umnie w klatce są dwie słuchaczki Radia Maryja rozmowa z nimi jest horrorem.Są tak zagorzałymi katoliczkami aż mąż jednej pobił drugą i tak wygląda ich religijnośc.:)

bogda
18-04-2007, 18:56
Akusiu... to już nie jest katolicyzm... to jest fanatyzm...

Basia.
18-04-2007, 19:16
Pięknie i bardzo mądrze napisałaś Niko.

czort
18-04-2007, 21:05
Tak się jakoś złożyło, że mam trochę więcej czasu. Przeglądnąłem kolejne
wypowiedzi, opinie i jestem kontent. W przeważającej części mamy wspólne
poglądy. O tym co Państwo piszecie chciałem się wypowiedzieć. Tylko nie
chcę nikogo zanudzać. A tak rzecz się sympatycznie rozwinęła. Nie wiem
jak się to stało, bo rzeczywiście to nie ten temat. Gdzieś się to popier
niczyło, być może że to ja nabroiłem. Przepraszam !
" Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens " Uffffff.....to gruba filozo
fia. Kto się czuje na siłach niech zaczyna, proszę bardzo !
Pozdrowienia Kruk

Malgorzata 50
18-04-2007, 22:33
czorcie czy ty jestes kruk czy czort -to przerazajace ,ze mamy wspolne poglady w przewazajacej czesci albowiem jak tu sie tworczo poklocic????
Chyba jakas skleroze posiadasz,albowiem sam rozpoczales ten watek i on sie potoczyl dalej zgodnie z Twoimi oczekiwaniami...

Malgorzata 50
18-04-2007, 22:49
No no no...Małgorzato nie zaostro troszeczkie ja mam ciut po 60-tce a nie jestem moherowym beretem.Wiem troszke pożartowałam;) Umnie w klatce są dwie słuchaczki Radia Maryja rozmowa z nimi jest horrorem.Są tak zagorzałymi katoliczkami aż mąż jednej pobił drugą i tak wygląda ich religijnośc.:)
akusiu, ja w strachu ze wszystkie po piedziesiatce sie podciagnie pod moher szybko przesunelam troche granice wieku -przecie nie o wszystkie chodzi tylko o wybrane przez Wielkiego Redaktora

Ala-ma-50
18-04-2007, 23:01
Właśnie!...ja znam 20-letniego moherka...jego poglądów niepowstydziłaby sie moja mamusia...niestety...tyż moher...(kochany...ale moherek)

an_inna
19-04-2007, 01:00
Osobiście znam jednego moherka - mężczyzna lat 38. Chyba by się nie zniżył do dyskutowania z nami. Przecież wiadomo kto za tym forum stoi! :D

1047 104710471047 1047 1047 1047 1047 1047 1047 1047 10471047 1047 1047 1047 1047 1047 10471047

Basia.
19-04-2007, 02:29
Mowisz satrsze kobity gruuubo po piecdziesiatce -znaczy ile???? Bo dla mnie to sa pancie gruuubo po 60-tce do tego dosc kiepsko wyksztalcone co to nie maja zadnych zainteresowan i jedyna rozrywka miedzy gotowaniem pomidorowej i praniem firanek jest Radio M.Poducha na parapecie i obszczekiwanie sasiadek .Brrrrr
Małgosiu, moja siostra ma 66 lat jest absolwentką Akademii Muzycznej, nie wiem co się z nią stało, nie poznaję własnej siostry. Radio Maryja zasuwa u niej na okrągło, na początku złościłam się na nią, przestałam kiedy powiedziała mi że gdyby nie wiara i Radio Maryja to ona skończyłaby dawno ze sobą. Jej mąż jest ateistą, kupił jej radyjko ze słuchawkami żeby słuchała swojego radia solo. Między nami jest taka niepisana umowa, że ja nie wypowiadam swoich opinii na temat ojca Rydzyka i Radia Maryja a ona nie usiłuje mnie nawracać. Lata prawie codziennie do kościoła, jest piekną elegancką kobietą, nie gotuje zupek pomidorowych i nie pierze firanek. To wiek, czy jakiś inny czort?

Malgorzata 50
19-04-2007, 03:38
Pewnie jakis inny czort- mowilam o sredniej przecietnej moherowej -Twoja siostra to wyjatek wybitny.A postawe przyjelyscie naprawde imponujaca.Kazdy ma jakiegos gada co go gryzie i kazdy znajduje sobie jakies antidotum.Ja podobnie postepuje z moja przyjaciolka -ktora jest moja przyjaciolka od 50 lat i tak juz zostanie bezwzgledu na dzielace nas roznice w pogladach na poglady.Ta moja z kolei jest jakos tak poplatana,ze trudno za nia trafic ,ale strasznie sie zaperza wiec po prostu o polityce nie rozmawiamy.Przez te lata nie zabraklo nam tematow.

Wilhelmina
19-04-2007, 08:05
Jakaż ja jestem szczęśliwa, że nie posiadam w swym otoczeniu moherków. Ogromnie to niegustowny wyrób.Chociaż....było by z kim powalczyć, a tak to biedna się nudzę.

Jadka.Z
19-04-2007, 11:04
Irytuje mnie to że poglądy moherowe wiążecie z wiekiem: po 50 lub 60 . Ja mam 67 i nie czuję się w związku z tym przypisana do tego typu poglądów. Jestem wierząca ale nie znoszę dewocji, mam awersję na radio Maryja i nie rozumiem jak można tego słuchać. Myślę że to radio jakimś dziwnym sposobem zaprogramowuje swoich słuchaczy. Nie lubię też spędów religijnych, dla mnie wiara jest czymś bardzo osobistym, Jan Paweł jest dla mnie wzorcem człowieczeństwa i to wg mnie jest świętość.

ammi1952
19-04-2007, 11:08
Witaj Jadka - jak zdrówko - mam nadzieje ze już lepiej Pozdrawiam Cię cieplutko Grażyna

Basia.
19-04-2007, 13:51
Jakaż ja jestem szczęśliwa, że nie posiadam w swym otoczeniu moherków. Ogromnie to niegustowny wyrób.Chociaż....było by z kim powalczyć, a tak to biedna się nudzę.
Ubiegłej zimy kiedy zawitał mróz postanowiłam kupić sobie coś na łepetynę /normalnie chodzę z gołą głową/. Poszłam na stadion X-lecia, było tam bardzo dużo przeróżnych czapek i wpadł mi w oko piękny kaszkiet /nie miał fasonu babskiego/, nie kupiłam go bo był z moheru. Był bardzo elegancki i jednocześnie "młodzieżowy", niechęć do moherków okazała się silniejsza.

Nika
19-04-2007, 13:56
kurczę blade,mam moherowy seterek...wyrzucić? hihi

ammi1952
19-04-2007, 14:16
a mnie dziecko kupiło śliczniutki kapelusik czarny z jakimis równiez zdziornie czarnymi piórkami naprawde odlotowy z angory i tylko raz go załozyłam bo ech co ja wam będe mówic... a na postach onetu w przewrotny sposób jako stara moherzyca pisze

Dzidka
19-04-2007, 14:22
Basiu, co zrobisz jak Ci wybudują nowoczesny stadion zamiast X-lecia?

Basia.
19-04-2007, 14:39
Basiu, co zrobisz jak Ci wybudują nowoczesny stadion zamiast X-lecia?
Szkoda trochę tego jarmarku na stadionie X-lecia, nowy stadion niech sobie będzie natomiast obawiam się "infrastruktury", co będzie zlikwidowane na jej rzecz? Ogrody działkowe, które widzę ze swojego okna, bulwar Stanisława Augusta, część parku Skaryszewskiego? Obawiam się też kibiców powracających do domu. Kiedyś na Saskiej Kępie było bardzo spokojnie, sytuacja się zmieniła po otwarciu jarmarku europa. Teraz może będzie spokojniej na co dzień, ale po "imprezach narodowych" różnie może być.

Sanna
19-04-2007, 18:50
Jakaż ja jestem szczęśliwa, że nie posiadam w swym otoczeniu moherków. Ogromnie to niegustowny wyrób.Chociaż....było by z kim powalczyć, a tak to biedna się nudzę.Moherki są bardzo kościelne alei bardzo zawzięte to nie wiem czy lepiej się nie nudzić.Ja mam teścia 90 lat ale oboje z mężem nie wygrywamy z nim walki.Zobacz
http://www.youtube.com/watch?v=Hq4o1F7hvRQ&mode=related&search=

ammi1952
19-04-2007, 19:25
Sanna super filmiki tem z mikserkiem-wibratorkiem wręcz do łez mnie doprowadził hihihihi

Wilhelmina
19-04-2007, 21:20
Sanna.Rany koguta!!!! To nie jest moherek. Ona nie ma moherka. To nowa odmiana ZĘBATKA.

Kundzia
20-04-2007, 19:40
Sanno to było wspaniałe.
A problem mocherków nie leży w wieku tylko dojrzałości i podatności na wpływy-/co wg.mnie wiąże się z tym pierwszym/
Człowiek dojrzały nie da się "zbajerować" jakiemuś ojcu redaktorowi.Pochylmy nad nimi głowy z politowaniem i módlmy się by nas przed nimi Bóg chronił.

Basia.
21-04-2007, 12:37
Robiłam wczoraj zakupy i spotkałam w sklepie "Zębatkę", przy stoisku z pieczywem mieszała w bułkach brudnymi łapami potem zażądała żeby upieczono jej 6 bułeczek, ponieważ jej odmówiono zachowała się w stosunku do sprzedawczyni identycznie jak zębatka-gwiazda filmowa. Nie trawię moherów i zębatek.

smakokoszka
08-10-2009, 11:40
Panie, Panie zostawcie moherki ,zębatki, temat był całkiem inny.Porozmawiajmy na temat a nie ple,ple,nudzą mnie już na tych forach--rozmowy o niczym .Bicie piany na dłuższą metę nie bawi.Pozostaję z szacunkiem.

tar-ninka
08-10-2009, 11:45
Smakokoszko miła odgrzebałas watek z przed ponad dwóch lat!
Jak widzisz ten temat dawno został pogrzebany :D

Eliza2
10-03-2011, 21:38
Mamy wątek o starzeniu się, ten o przemijaniu...czym się one różnią? Polityczną poprawnością, czyli brakiem zgody na moherowy brecik czy kapelusik?