PDA

View Full Version : Dzień tylko dla wnuka może być pożyteczny - komentarze


Basia.
03-04-2007, 20:52
Komentarz do artykułu: Dzień tylko dla wnuka może być pożyteczny (http://www.senior.pl/88,0,Dzien-tylko-dla-wnuka-moze-byc-pozyteczny,447.html)
--------------------
Po przeczytaniu tego artykułu odniosłam wrażenie, że autorce dziadkowie jawią się jako osoby delikatnie rzecz ujmując nieprzystosowane do kontaktów z wnukami.

emka46
03-04-2007, 21:34
Wg mnie,mówiąc mniej delikatnie autorka uważa dziadków za sprawnych inaczej.

Wilhelmina
03-04-2007, 22:02
A mnie się wydaje, że autorka poprostu nigdy nie miała dziadków.Jeśli ich nie miała, to skąd biedna może wiedzieć, że to właśnie dziadkowie są najczęściej przekazicielami tego co dobre i mądre.No i mają często więcej czasu i cierpliwości niż rodzice.

Nika
04-04-2007, 09:17
Szczerze mówiąc już sam tytuł artykułu wydaje mi się chybiony.Od stuleci babcie i dziadkowie byli osobami, które najwięcej czasu,serdeczności oraz zrozumienia dawali wnukom w każdym wieku, przekazywali tradycje, uczyli pacierza,czytali książki,opowiadali historie swej młodości budując most międzypokoleniami.

qrystyna216
04-04-2007, 16:00
Dziwny ten artykul. Instrukcja jak byc dobrym dziadkiem i babacia. Tak go odebralam. To my dziadkowie mamy uczyc wnuki co maja jesc, jak sie zachowywac, jak sie cieszyc i bawic? Tego to uczylismy swoje dzieci a one przekazuja swoim. Dziadkowie sa do rozpieszczania :)

Nika
05-04-2007, 09:56
630na pewno, ale trzeba bardzo madrze rozpieszczac i uwazać, aby nie ingerować zbytnio w metody wychowawcze rodziców, bo może to mieć czasem negatywny wpływ na rodzinne więzi i na psychikę wnucząt.Wiem to z autopsji.Teściowa pozwalała synkowi na wszystko, usorawiedliwiając jego psoty za każdym razem stwierdzeniem:"ale on jest taki kochany",podczas gdy my usiłowaliśmy wyznaczyć mu granice między tym, co dziecku wolno a czego nie, żeby nie czuł sie bezkarny jak przy babci...

qrystyna216
05-04-2007, 14:41
Celowo tak napisałam bo wkurzył mnie ten "dekalog" dla dziadków. Oczywiście, że nie chodziło mi o rozpuszczenie ale bardzo wielkie kochanie :)

baburka
28-08-2007, 09:04
...ale w robota od podawania dziecku zielska nie dam się przerobić. Raczej zjemy wspólnie coś tuczącego. Podoba mi się natomiast koncepcja wzajemnej stymulacji rozwoju intelektualnego. Nic nowego pod słońcem, dawno zauważyłam, że sporo od mojego trzylatka mogę się jeszcze nauczyć.:)

Alsko
28-08-2007, 09:24
a im starszy - tym fajniej! Czasem się głupieje, czasem ręce i szczęka opadywują, ale ogólnie - stymulacja :)

Ewita
28-08-2007, 12:15
że ten artykuł nie jest kierowany do normalnych dziadków, tylko takich, jak - nie przymierzając - moja teściowa. Ona pozwoliłaby dziecku na wszystko "bo on chciał". Kiedyś ją zapytałam, czy gdyby chciał zapałki, żeby jej dom podpalić, też by mu dała, bo chciał? Natomiast jeśli idzie o rozwój intelektualny - hmmm... W jej pojęciu dziecko jest wychowane, kiedy jest czyste, kiedy umie powiedzieć "dzień dobry", "poproszę", "dziękuję". Reszta sama przyjdzie. Gry i zabawy z dziećmi są jej obce. Co najwyżej opowiada wyssane z palca historie o dzieciństwie rodziców dziecka, albo śpiewa stare pioseneczki z poziomu półtora rocznego dzidziusia...
Takim może jakieś instrukcje by się i przydały! Tylko, że oni właśnie ich nie czytają, bo przecież wiedzą najlepiej...

Pani Slowikowa
28-08-2007, 12:52
A co zrobic z takimi babciami ktore : nie modla sie, jedza frytki, siedza caly dzien przed komputerem i nic nie cwicza???
Jak JA??
Jedyne co, to to ze spiewam im modne piosenki i tancze " motylkiem chcialabym byc""
Ech!! kiepska babcia ze mnie!!
Ale juz maja mnie z glowy co najmniej na miesiac..
Wrocilam ..:D

Nika
28-08-2007, 13:27
Jedz frytki z wnukami,siedż z nimi przed kompusiem i gadaj o tym,co ich interesuje.Będzie dobrze.

Ewita
28-08-2007, 13:29
...należy po prostu... kochać!:D

weroni
06-09-2007, 23:15
1.Zawsze robię obiady domowe a naleśniki uwieeelbia,bo mama nie robi.
2.Czas wypoczynku skraca się z wiekiem.Czytanie bajek na dobranoc.
3.Uczę jeżdzić na rowerze z kijkiem,rodzice nie mają czasu,albo im się nie chce.
4.Gry planszowe:chińczyk,warcaby itp.
5.Optymizm ogromny chociażby dlatego że ONA jest.
6.Rozmowy można by rzec filozoficzne o świecie.
Czy jestem dobrą babcią ?uważam że jeszcze nie.

enia60
08-09-2007, 18:13
że ten artykuł nie jest kierowany do normalnych dziadków, tylko takich, jak - nie przymierzając - moja teściowa. Ona pozwoliłaby dziecku na wszystko "bo on chciał". Kiedyś ją zapytałam, czy gdyby chciał zapałki, żeby jej dom podpalić, też by mu dała, bo chciał? Natomiast jeśli idzie o rozwój intelektualny - hmmm... W jej pojęciu dziecko jest wychowane, kiedy jest czyste, kiedy umie powiedzieć "dzień dobry", "poproszę", "dziękuję". Reszta sama przyjdzie. Gry i zabawy z dziećmi są jej obce. Co najwyżej opowiada wyssane z palca historie o dzieciństwie rodziców dziecka, albo śpiewa stare pioseneczki z poziomu półtora rocznego dzidziusia...
Takim może jakieś instrukcje by się i przydały! Tylko, że oni właśnie ich nie czytają, bo przecież wiedzą najlepiej...
Mam wrażenie ? jestem przekonana ,że to właśnie rodzice wychowują swoje dzieci ,dziadkowie wspieraja,pomagają,kochają poprostu są,instrukcje może by się przydały tylko,że wnuki to nie jakieś urządzenia,których nie da się uruchomić bez wskazówek,pytam więc jeszcze czy
rodzice napewno wiedzą więcej ,wspólna linia dziadkowie,dzieci,wnuki daje gwarancje harmonijnej rodzinie
w myśl powiedzeniu: " gdyby starość mogła,a młodość wiedziała" błagam nie pomniejszajcje ról ani dziadków, ani rodziców

Alsko
08-09-2007, 18:50
ale wydał mi się taki mniej więcej na poziomie dawnych "Przyjaciółek" czy innych tego typu pisemek.
Dziecko to człowiek, instrukcji obsługi do niego nie ma. I każde inne.
U mnie tak jakoś się porobiło, że z trudniejszymi pytaniami wnuki były wysyłane do mnie. I wygląda na to, że nadal lubią ze mną gadać. Może umiem słuchać?
A rozpuszczanie i rozpieszczanie? Już sam fakt, że mam więcej czasu od rodziców sprzyja temu. Ja też byłam rozpieszczana przez dziadków. I bardzo miło to wspominam. I jakoś mnie to nie skrzywiło.

bogda
08-09-2007, 19:34
Weroni...bardzo trudno jest stwierdzić czy jest się dobrą babcią czy też nie, ale właśnie tak jak piszesz, babcie i dziadkowie mają więcej czasu i mogą robić takie rzeczy z wnukami, na jakie rodzice nie mają czasu....ja jeszcze nie mam wnuków, ciekawa jestem jak to będzie. Ale jeszcze bardzo ważny jest stosunek dzieci do rodziców a tym samym wnuków do babci czy dziadka...

hannabarbara
08-09-2007, 20:57
Też nie wiem czy jestem dobą babcią.Choć moje wnuki to wiekowo jeszcze jednocyfrowe berbecie, to wydaje mi się, że mam z nimi dobry kontakt. Po prostu jesteśmy przyjaciółmi, ze wskazaniem na mnie jako szefa grupy.Dzisiaj też spędzę z nimi wieczór i noc, dając dzieciom szansę na udział w imprezce.W tej chwili ogłosiłam konkurs na ciekawy rysunek z podróży statkiem. Sama zaś zasiadłam do komputera. Co prawda napisanie tego postu zajmuje mi już prawie pół godziny, bo klawiatura obca i jakaś rozluzowana, a na pytania młodzików też trzeba mądrze odpowiedzieć. A nie są to pytania łatwe, bo wnuka 9-ciolatka zaczęły interesować różnice płciowe. Dobrze, że mam za sobą wiele lat treningu ze szkoły, gdzie większość życia przepracowałam jako biologica.

weroni
08-09-2007, 22:02
Ujmując jednym zdaniem,artykuł nieżyciowy lub napisany przez laika.WOW

starszypanjeden
14-09-2007, 17:37
hannabarbara jesli jestescie przyjaciolmi to znaczy ze jestes dobra babcia

Hela1056
14-02-2013, 11:01
Moje dzieciństwo upłynęło bez dziadków.Nie było ich juz z nami.Od 7 lat jestem babcią.Moje córki mówią,że
u mnie niejadkom nawet suchy chleb smakuje wybornie.Oczywiście staram się aby nie zabrakło im niczego -
oczywiście w granicach rozsądku.Myślę,że to wypływa z mądrej miłości do wnuków.A czasu oczywiście mam
najwięcej to mądrze uczę je wykorzysytywać każdą chwilę,preferując ruch na świeżym powietrzu.Rower,sanki,
spacery po lesie to babcia.Czytanie bajek najmłodszym to babcia.Gry planszowe to już dziadek.Ważne jest po
prostu aby uczestniczyć w ich wychowaniu , nie stać z boku bo ciągle nas coś boli.W naszym wieku to standard.
Pozdrawiam wszystkie aktywne babcie i dziadków.