PDA

View Full Version : . . Samotność . . . cz. 3 . . .


Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16

tar-ninka
05-04-2010, 12:10
. . . . . . . . . . . . . .http://www.imagebanana.com/img/lbdd9a2m/03.04.0102.jpg (http://www.imagebanana.com/)

tar-ninka
06-04-2010, 20:21
Niektórzy ludzie przyszli na świat, by samotnie borykać się z losem,
ani to dobre, ani złe, takie jest życie.
Autor: Paulo Coelho,

Jolina
06-04-2010, 20:56
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/461ef443120aecae703e7a71443930dc_th2.gif

Za otwarcie III części Samotność. Jak ten czas leci. Do następnego spotkania jutro.

Fiona
07-04-2010, 08:36
Witam wszystkich ,za oknem świeci słońce ,życzę pięknego dnia .pozdrawiam.:)

senioritka
07-04-2010, 08:57
Witam w nowej odsłonie Same i Samotne. Słoneczko świeci
trzeba się zerwać do działania i coś, choćby byle co, robić.
Pozdrawiam Klan Samotnych i Samych pozostawionych
samym sobie.

helena62
07-04-2010, 08:59
POZDRAWIAM WSZYSTKICHhttp://www.imagebanana.com/img/szhw84ss/9fceed0c6698pi281kner380owekwiaty.jpg (http://www.imagebanana.com/)

cha_ga
07-04-2010, 09:03
Witajcie S i S, u nas wprawdzie słoneczka nie uwidzisz, ale i tak zapowiada sie dobry dzień, wszystko jest lepsze od światecznej bezczynnosci w samotności.

Jolina
07-04-2010, 09:07
Witaj Okruszku.,spędzę chwilkę z Tobą, popijając herbatkę.
Tar-ninka otworzyła nam nową część,więc bez obawy możemy spotykać się nadal. Tobie Okruszku dziś święci słoneczko, u mnie wczoraj, a dziś mglisto.
Na razie
pa.:)

Kasandra1
07-04-2010, 09:11
http://zdjecia.nurka.pl/images/img20.imageshack.us-img20-7271-2154231314.gif

Jolina
07-04-2010, 09:16
Helenko , śliczne sasanki nam pokazałaś. Mam sentyment do sasanek,przypomijają moje dzieciństwo. Wracając ze szkoły na skróty, przechodziłam przez skraj lasku.
Tam rosły sasanki, a potem konwalie, i jeszcze później poziomek ?

Znacie zapach poziomek ?. Cudowny. :)

Jolina
07-04-2010, 09:26
Dzień dobry senioritko, fajnie nas nazwałaś...k l a n.

Może , faktycznie ochrzcimy się. Będziemy.... Klanem S i S . :D
Co Wy na to ?
Pozdrawiam , Halina.

Nadinn...ładnym obrazkiem nas przywitałaś. Zaraz radosniej zrobiło się.

senioritka
07-04-2010, 09:31
Głosowanie? Jestem za!!!!!! Witajcie w Klanie S&S! Czy tak
będzie dobrze? Boję się "wcinać"! Jestem wystraszona!

eledand
07-04-2010, 09:47
Witam "S.S".
Senioritko, co masz zamiar sie głodzić dzisiaj-nie radzę!.:D

Jolina
07-04-2010, 11:03
Senioritko Miła, a dlaczego Ty jesteś wystraszona, czego się boisz, nas, ? przecież jesteś jedną z nas. Nie wcinasz się, jak i my si e nie wcinamy.:D Ty...i każdy kto przekroczy te progi z dobrym słowem. A Twój dodatek do pomysłu - trafiony w piątkę.
Ale to tylko ja. Koleżanki...Tarninko, co Wy na to ?:)

cha_ga
07-04-2010, 18:48
Klan S&S lub S i S ...moze byc, byle nie S.S bo jakos żle mi sie kojarzy.Miłego wieczoru!

Fiona
07-04-2010, 19:50
Jolinko dziękuję za miłe przywitanie,pomysł senioritki super..... Nie uważacie ,że jest miło i jakoś tak raźniej? piszcie dziewczynki co was miłego spotkało w danym dniu.Będzie wszystkim miło na sercu.Pozdrawiam serdecznie wszystkie fantastyczne koleżanki..Spokojnej nocy....:) :)

helena62
07-04-2010, 20:00
Witam wieczorem, miałam dzis bojowy dzień, mam problemy z firmą ubezpieczającą, składki płacę ale od nich ....to paranoja,pozdrawiam

rossa
07-04-2010, 20:39
Dobry wieczór miłe S&S - też chcę należeć do tego "klanu". ;) Zresztą już się tutaj produkowałam swoimi wypowiedziami. :confused: Ale wtedy było w tonacji smutnej. Dzisiaj okruszek zaproponowała, aby pisać również o dobrych rzeczach. A więc ja wczoraj i dzisiaj walczyłam po raz pierwszy w tym roku na działce - moja chora mama czuje się lepiej - ale ja chyba przeholowałam trochę z siłami - poszłam za ostro - poprosiłam pielęgniarkę, która nas odwiedza o zastrzyk p.ból. No i teraz jest OK, a jaka satysfakcja z wykonanej pracy :D.
Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. :)

koziorożec
07-04-2010, 21:03
witam wszystkich
Zapisuję się do tego klubo-klanu. Ja także należę do tych samotnych pomimo, że tak mało o tym mówię. Zawsze mi się wydaje, że to co niewypowiedziane - nie istnieje.
Pozdrawiam:)

Jolina
07-04-2010, 21:36
Jakże miło , że zawitałaś do nas. A to że nazywamy się Same i Samotne, wcale nie znaczy ,że nie cieszymy się życiem, wiosną i tym ,że mamy siebie nawzajem.Cieszy też i to , że jest nas coraz więcej. A smutki, troski ...kto ich nie ma. I ci najbogatsi, najszczęśliwsi też.
Bądźmy z sobą na dobre i na złe chwile. Świadomość ,że mamy w sobie oparcie i pocieszenie w złych chwilach, to wielka ulga.
I dobrze mówi Okruszek, że powinniśmy dzielić się nie tylko smutkami , ale i radościami. Bo takie mamy potrzeby.
A więc cieszmy się gdy mamy z czego, ale i wyciągajmy rękę, gdy jej ktoś potrzebuje.
Rosso, mam nadzieję ,że nie zawiedziemy Twych oczekiwań, i będziesz czuła się z nami dobrze a my z Tobą.
Mam nadzieję że nasza założycielka wątku, myśli tak samo.
Prawda Tarninko? :)

eledand
07-04-2010, 21:47
Witam i poczytałam i dalej siedzę "sama".:D

kama5
07-04-2010, 21:50
po długiej przerwie - przymus realu.
Jolinko - pięknie napisałaś o naszej wspólnocie, jesteśmy na dobre i zle , ale razem.A jak nam słoneczko zaświeci to też tą radoscia dzielmy się nawzajem, bo w samotności ( obojetnie jakiej) zdarzaja sie tez jaśniejsze promyczki.
A co do nazwy " Klan " to może być , jeżeli zaakceptuje to Tar - ninka.S i S

Jolina
07-04-2010, 21:51
Nie oszukujmy same siebie. To wcale nie jest tak. Wiem z autopsji.
Noszenie w sobie jakiegoś ciężaru, staje się coraz trudniejsze. Ten ciężar coraz bardziej nas przygniata. Podzielenie się nim z przyjaznymi osobami,
przynosi wielką ulgę. Nie możemy w realu, ale mamy posty, priva, E-maile,
dla mnie to wystarcza. Już nie czuję się osamotniona , odkąd jestem w naszym Klubiku, a teraz jeszcze z naszą klanową paczkę.:D:D

Jolina
07-04-2010, 22:09
...fizycznie tak. Ale czy świadomość ,ze masz nas, nie daje Ci satysfakcji.
Na pewno jest raźniej, że gdzies rozrzuceni po kraju są przyjazne osoby
które myślami są z Tobą..:)

koziorożec
07-04-2010, 22:14
Jolinko
dziękuję Ci za miłe słowa. Ważne jest dla mnie, że mogę być z Wami, słuchać co mówicie i mieć tą świadomość, że w każdej chwili i ja mogę mówić - a ktoś tego wysłucha.
Pozdrawiam:)

eledand
07-04-2010, 22:24
Witam wszystkie samotniczki i aby nam rażniej było to podsyłam Wam coś ładnego.
http://i39.tinypic.com/z2054.jpg

kama5
07-04-2010, 22:31
Jak wspomniałam długo mnie nie było , aby się odnaleźć w temacie trzeba by było przeczytać wszystkie posty, a ja je tylko ogarnęlam wzrokiem ( z braku czasu )

Ustosunkuję się do niektórych poruszanych tu tematów.

Nie każdy ma potrzebę dzielenia się swoimi problemami , u niektórych potrzebny jest czas , by dojrzeć do tego , nabrać ufności, może wybrać jeden swój odpowiednik psychiczny, bo tu jak w realu do jednych od razu wyczuwa się sympatię intuicyjnie i pokrewną duszę.Ważna jest tolerancja i akceptacja człowieka takim jaki jest.

Jeżeli chodzi o mnie to ja staram się pozwalać - bez pretensji - swoim dzieciom i wnukom na ich własne życie bez poczucia obowiązku opiekowania się mną.Mimo , że są kochane i gotowe na wszelką pomoc postanowiłam sobie nie obarczać ich niczym .A jak bedę niesprawną to jest jeszcze inny sposób..Już dziś okna myje u mnie najęta dziewczyna mimo deklaracji córki , która i tak ma mnóstwo zajęć i jest kruchą osobą.Cieszę się jak Im jest dobrze i to dodaje mi sił.

rozpisałam się więc już nic dalej.

eledand
07-04-2010, 22:40
Witam,Kamo5.Jesteś osobą o twardej głowie jak mowią co niektórzy.Ja to widzę że dobrze robisz,radząc sobie w inny sposób i cenię Ciebie za to.Gdy ja będę musiała stanąć na ....
brakuje mi słów,będę musieć życie całkowicie na inny kierunek przestawić.Jestem zawziętym koziołkiem i w każdej chwili znajde sposób na załatwienie pozytywnie spraw.
Pisz,każdy znajdzie słowo dodające ochoty do dalszego działania i pozytywnego myślenia.Miło Ciebie pozdrawiam.
:D

Jolina
07-04-2010, 23:19
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/e68aab1a1b304cfab88223fb9e500735_th2.gif

Arti
07-04-2010, 23:29
Ważne jest dla mnie, że mogę być z Wami, słuchać co mówicie i mieć tą świadomość, że w każdej chwili i ja mogę mówić - a ktoś tego wysłucha.
Pozdrawiam:)

a cóż ja widzę:) z jednego miastaśmy koziorożcu ;) he he czy dobrze widzę :confused:

no co wam powiem to wam powiem : wróciłam ze szpitala bo cieśnię drugiej ręki zrobili mi tam.
Kurde ręka boli. Mam okazję znów funkcjonować z jedną ręką..sama bo jedną rękę już cztery m-c temu miałam robioną. Pomoc mam jak trzeba mi.
Koleżanka była chleb mi pokroiła.
Przecież są ludzie jednoręczni i dają sobie radę to ja przez jakiś czas odkryję sposoby jak coś można robić jednoręcznie.
Tym razem atrakcja mi doszła. Mam robić sobie zastrzyki w brzuch. Poszukam chętnych bo sama sobie ? jakoś tego no ...boję się.

iksigrek
08-04-2010, 01:16
.... Mam robić sobie zastrzyki w brzuch. Poszukam chętnych bo sama sobie ? jakoś tego no ...boję się.

To nie boli. Są aparaty jak nie chcesz strzykawką.

tadeusz50
08-04-2010, 03:31
Idę ponownie spać w pojedynkę.

helena62
08-04-2010, 05:58
Witam i pozdrawiam kolezanki pst.....chyba mnie przyjmiecie?

eledand
08-04-2010, 06:15
Witam rannych ptaszków i serdecznie ich n cały dzień pozdrawiam.Za oknem mgła i ledwo widać.Do południa siedzę w domu a potem zobaczę kiedy w miasto wyruszę.

basia1247
08-04-2010, 07:05
Witam. Ponieważ czytam nie pisząc własnych postów to wypada się ujawnić. Czy mogę liczyć na przyjęcie mnie do Waszego klanu????? Posty Wasze tak jakby moje były Pozdrawiam

eledand
08-04-2010, 07:07
Witaj Basieńko i czuj się w Klubie jak u siebie.:D

Jolina
08-04-2010, 07:41
Witaj Helenko.
Czy przyjmiemy ?, ależ jesteśmy razem od początku.
Pozdrowienia z zamglonego Koronowa. Ale słoneczko przedziera się przez
mgłę. Pewnie będziemy mieli ...a nie miały, bo pojawił nam się tez i Pan, którego serdecznie witamy
i pozdrawiamy, prawda.?


http://img121.imageshack.us/img121/2071/buziak.gif

Fiona
08-04-2010, 08:49
witajcie klubowiczki w czwartkowy pochmurny poranek.Już kawa wypita niestety w swoim towarzystwie,na jutro rano zapraszam chętnych do wspólnego stoliczka.Ciepło mi się zrobiło na sercu ,jak zobaczyłam dziś rano ile nas jest....Tadeuszu zapraszamy do naszego grona ,jeśli dopuścimy cię do głosu ,bo jest nas więcej ,ale niewykluczone ,że inni panowie zagoszczą u nas.Muszę się wam pochwalić ,że zorganizowałam spotkanie z wdowami wiek 55-65 lat poznanych właśnie w hospicjum i o dziwo wszystkie panie z zadowoleniem zaproszenie przyjęły i spotykamy się w sobotę w jednej z kawiarni we Wrocławiu.Jak będzie zobaczymy ,ale zakładam ,że będzie miło ,poza tym dla niektórych pań będzie to pierwsze wyjście ; do ludzi ;Zyczę miłego dnia i słońca za oknem i w sercu .pozdrawiam serdecznie.:) :) :)

Jolina
08-04-2010, 08:54
http://lh3.ggpht.com/_zlVQiLQ5Pe0/Sc5ZqcF8GFE/AAAAAAAASBU/woiajY7lKok/s144-c/FruhlingsblumenWiosenneKwiaty.jpgBasiu, nie tylko przyjmiemy,, ale i cieszymy się .
To ,że jak piszesz.".ujawniłaś " się , to dla nas duży plus, bo oznacza ,że nasz
wątek spodobał się Tobie . Bądź z nami na dobre i na złe chwile.
I pisz, pisz...po to ten wątek założyła nam Tar-ninka, której za to dziękujemy

Ps. Basiu piszesz...ze nasze posty to jak by Twoje były. Ato oznacza ,że naprawdę jesteś jedną z nas.
i pozdrawiamy.

senioritka
08-04-2010, 09:04
Dobry duch siedzi w Okruszku. Ten duch potrafił nawet mnie
zmobilizować do działania. Wygląd DUCHA oblecznego
w ziemskie powłoki jest bardzo miły i zachęcający.
Dziękuję Ci Okruszku.

cha_ga
08-04-2010, 09:44
Witajcie, ale z was ranne ptaszki, no, no. I tak wielu nas dzisiaj, ciesze się. Okruszku , podziwiam cie szczerze, zawsze tak jest ze ktoś musi pierwszy coś zorganizowac, zaproponowac i wtedy okazuje sie,ze inni chetnie sie dołączą.Zycze wam udanego spotkania.Dla mnie najbliższy czas tez zapowiada sie ciekawie, dużo osób wyraziło chęć spotkania się ze mna /to przy okazji składania swiątecznych zyczen/. Pozdrawiam.

cha_ga
08-04-2010, 09:46
Eledand, pierwszy raz widzę smiejącego się kota! Super.

Jolina
08-04-2010, 11:45
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/bcf813f6a1ac2eae33fc767abf921e40_th2.gif

liduszka
08-04-2010, 12:18
"Dziś Serce moje radość wypełniła
i kolorem tęczy dusza się rozlśniła,
bo widzę jak wielu jest cudownych ludzi i jak dobroć, Miłość się do życia budzi...

Tak wiele jest ciepła w każdym
Waszym słowie i nikt nie zaprzeczy, jak tak się wypowiem,iż mnóstwo przyjaznych tu dusz napotkałam
i dużo wspaniałej energii dostałam...

Dziś dla Was w podzięce piszę tych słów parę,abyście wiedzieli, że i ja mam wiarę i w każdym człowieku szukam pięknej strony,bo człowiek jest z Miłości do Miłości stworzony..."

######## !


lIDIA

Arti
08-04-2010, 18:42
cześć single ..nudziiii mi się ;)
wypiszę plusy bycia samej:
* mniejsza ilość obowiązków.
*czas dla siebie.
*robię co chcę i kiedy chcę no i to co trzeba zrobić. :D

aaa dowiedziałam się dziś, że apteki (unijne?) oznaczone niebieskim krzyżykiem moją leki tańsze niż w innych aptekach.
Zastrzyk ten w brzuch dziś dała mi pielęgniarka a syn zadeklarował się jutro.
Tak rach ciach z robotą na jedną rękę nie jest prosto i właściwie to nie chce mi się nic robić.;)

Fiona
08-04-2010, 18:49
"Dziś Serce moje radość wypełniła
i kolorem tęczy dusza się rozlśniła,
bo widzę jak wielu jest cudownych ludzi i jak dobroć, Miłość się do życia budzi...

Tak wiele jest ciepła w każdym
Waszym słowie i nikt nie zaprzeczy, jak tak się wypowiem,iż mnóstwo przyjaznych tu dusz napotkałam
i dużo wspaniałej energii dostałam...

Dziś dla Was w podzięce piszę tych słów parę,abyście wiedzieli, że i ja mam wiarę i w każdym człowieku szukam pięknej strony,bo człowiek jest z Miłości do Miłości stworzony..."

######## !


lIDIA
Liduszko pięknie rymujesz i pięknie dziękujesz .pozdrawiam.

Fiona
08-04-2010, 18:54
Dobry duch siedzi w Okruszku. Ten duch potrafił nawet mnie
zmobilizować do działania. Wygląd DUCHA oblecznego
w ziemskie powłoki jest bardzo miły i zachęcający.
Dziękuję Ci Okruszku.


cała przyjemność po mojej stronie przecież dobra rada nic nie kosztuje a że mogę komuś pomóc? bardzo proszę jestem do dyspozycji.:) :)

helena62
08-04-2010, 19:07
Witajcie wieczorem, ciesze sie ze mnie przyjęłyscie do swego grona ale dziś jestem padnięta..."walczę" u stamotologa...no i bolą mnie nogi ...bo sie nachodziłam ale jutro bedzie lepiej, pozdrawiam

tar-ninka
08-04-2010, 19:52
Witam wieczorkiem .
Jolino dziękuję ..odzywam sie :D

basia1247
09-04-2010, 07:26
Witam. Miłego dnia życzę

Fiona
09-04-2010, 09:02
Pozdrawiam wszystkich w piątkowy poranek,widzę ,że nikt nie dołączył do mojego stoliczka na kawę no trudno wypiję sama ze sobą.Miłego dnia życzę.

cha_ga
09-04-2010, 09:25
Witam, wczoraj było tu pełno ludzi a dzis pusto, czyzbyscie zaspali tak jak ja? Bo u nas dzis mglisty, deszczowy poranek, w sam raz do spania, obudziłam sie b.pózno, ubierałam i myłam w zawrotnym tempie aby zdążyc na czas /o ósmej byłam umówiona/ a teraz juz spokojnie moge pobuszowac w internecie.Pozdrawiam wszystkich.

cha_ga
09-04-2010, 09:26
Okruszku, czy skonczyłas juz swoja kawę? Jesli nie to ja chetnie sie przyłaczę.

senioritka
09-04-2010, 09:32
Jestem! Kawkę wypiłam. Biorę się (mam zamiar) za mycie okien. Przed świętami (o zgrozo) nie chciało się. Dzisiaj dobry
dzień na taką pracę. Nie pada, słońca nie ma.
6 okien do wymycia! Załączam uśmiechniętą minkę-odrobinkę
do kawki zamiast ciasteczka.

35147

cha_ga
09-04-2010, 09:56
Miłej pracy, chcesz umyc jednoczesnie wszystkie sześć okien?
Ja zawsze rozkładam mycie na raty.Też nie umyłam wszystkich na świeta, a te które umyłam juz znów sa brudne, no bo pogoda jest jaka jest. Ale przynajmniej wewnątrz jest czysto.

tar-ninka
09-04-2010, 10:56
Witam .Basiu , cha_ga..
Senioritko ale sie pracowita zrobiłas po swietach;)
Ja sie własnie zastanawialam czy okno w kuchni zapomniałam umyc czy od nowa się zabrudziło;)
Okruszek do kawy zaprasza , a nie masz moze dobrej cherbaty..:D

eledand
09-04-2010, 11:29
Witam i ja jestem po Kawie i chlebie i tabletkach.Po południu zbieram się do lekarza i z pewnością będę do wieczorka tam czekać.No cóż ale ta P.Doktor to młoda lekarka i w główce ma coś.Nasz stary Lykosz to tylko recepty przepisać,ale doradzić to tak nie za bardzo.Człowiek starej daty.:D

tar-ninka
09-04-2010, 11:36
Ewka jak ty tak o kawie i chlebie pojdziesz do "dochtórki "to ani chybi uzna cie za niedożywioną i chorą ..;)

eledand
09-04-2010, 11:55
Witam ale z burczącym brzuchem to też nie jest ładnie po doktorch wędrować.:D

senioritka
09-04-2010, 12:31
Skoro mówicie, że sześć to dużo, umyję co drugie. Umyłam
już dwa. Jasno się zrobiło i nawet słońce wyjrzało. Czyżby
doceniło moje dobre chęci? Duży pokój mam "zalany" słońcem.
Ja się zaraz też zaleję..... co proponujecie? Chwila odpoczynku
należy się.

senioritka
09-04-2010, 12:49
Tar-ninko, zapraszam Cię na wspaniałą, oryginalną, angielską
herbatkę p.t. PG
Piję ją od 40 lat. Kiedyś dostawałam z Anglii, teraz można
dostać nawet na Allegro. Jest mocna, smaczna, pachnąca.

35151 35152

eledand
09-04-2010, 12:57
Senioritko witam i Harbatnie "PG" mam także w domu.
Jest ona mnie osobiście za mocna.
W Niemczech kosztuje kartonik 15o szt.7,6o Euro.

Ta Herbata to tzw.małe namiociki.Posdrawim.:D

senioritka
09-04-2010, 13:05
Pyramidki się zwą. Lubię właśnie taką mocną. Kiedyś nie można było dostać jej w Niemczech, szukałam. Dostałam na
Krecie. Sprzedawcy byli ogromnie zdziwieni, wykupiłyśmy
cały zapas. Żałowali, że nie mieli więcej. Oj, lubię tę herbatkę.
Teraz Syn z Kanady przysyła.

eledand
09-04-2010, 13:11
W Niemczech można ją kupić do woli w sklepach Tajskich i w sklepach gdzie sprzedaj Przyprawy i egzotyczne owoce.

Jolina
09-04-2010, 13:14
...ale mi narobiłaś apetytu na dobrą herbatkę. Długo bym mogla gadac na ten temat. Jestem smakoszka herbaty. Co do kawy , nie jestem tak wybredna. Piję przeważnie JACOBS -Kronat Gold. a i nie każdy dzień .
Ale bez herbaty, dobrej herbaty , nie wytrzymuję nawet pół dnia.
O rany, spojrzenie na zegar !!! - biegnę do realu, kuchnia czeka.
Pa.:D

senioritka
09-04-2010, 13:53
Jolino, bardzo lubię dobrą herbatkę, kawy nie! Piję ją (kawę)
tylko na zapęd do roboty. Dzisiaj rano wypiłam kawę (piję
najtańszą, bo i tak smaków nie rozróżniam) i zapędu wystarczyło na trzy okna. Jutro powtórzę. Zostało trzy okna.
Herbatka na zapęd nie działa i muszę czasem kawę, brrrrr..,
jak ja jej nie lubię.

senioritka
09-04-2010, 13:55
Te wszystkie Liptony, Irvingi, Eternale i inne to z gatunku
"siki ciotki Weroniki". Czasem piję, w gościach!

senioritka
09-04-2010, 14:02
Helenko62. Czy błyśniesz nam takimi ząbkami po tych
pierepałkach ze stomatologiem?

35153

senioritka
09-04-2010, 14:07
U stomatologa: pani ma ząbki jak perełki!
? tylko na nitkę nanizać!

Kasandra1
09-04-2010, 14:12
W Niemczech można ją kupić do woli w sklepach Tajskich i w sklepach gdzie sprzedaj Przyprawy i egzotyczne owoce.

Prawda, można ja kupić, ale nie tylko w sklepach Tajskich, dostanie się ja w wiekszych sklepach np. w metro.
Ja osobiście pijam herbatki, ale nie te w torebkach, tylko zaparzane luzem są znakomite.

senioritka
09-04-2010, 14:48
Zaparzane, tak, na pewno inaczej smakują. Moją domeną
jest lenistwo, niestety, ale tylko w stosunku do siebie.
Może herbatka z samowara? Do tego cukier w kostkach:
na prylizku, na prygliadku, na prykusku, jak kto woli.
Smacznej herbatki życzę w towarzystwie Klubowiczek S&S.

35154 35155

Jolina
09-04-2010, 15:10
http://ewa777.blox.pl/resource/samowar.jpgKochane dziewczynki, a czy piłyście herbatę z samowara, ale takiego prawdziwego , mosiężnego z Tuły.
Ja tak, do tego konfitura z borówek. Do dziś widzę jak babcia kładzie do niego rozżarzone węgielki z drewna, dmucha w nie aż się rozpalą.
Samowar, to chyba jedyna rzecz którą udało im się zabrać z sobą w czasie wywózki na Sybir.

Malwina
09-04-2010, 15:32
Ach Dziewczynki mówicie o oknach..a jakbyscie miałay tak 17 sztuk w tym dwa balkonowe..a? pokonałam je w tym roku, bo mam nowe, to się (nazwijmy) przyjemnie myje...ale mycie tych starych 30 letnich ..to był koszmar..
A odnośnie herbatki..jestem smakoszem herbatki...macie rację te liptony, asamy i inne do kitu...ja sobie sama robię miesznkę z liściastych róznych i dodaje ociupinkę earl greya...jest mocna , aromatyczna, podobna do herbaty...Jolinko moje kubki smakowe mogą sobie tylko wyobrazić herbatkę z samowara..hihi..ojciec Grande mówi, ze aby poczuc prawdziwy smak herbaty trzeba ją chwilunie zagotować...

Fiona
09-04-2010, 15:53
witam moje koleżanki,ale mnie dziś dużo ominęło,i wspólna kawa i herbatka z koleżankami.Rozćwierkałyście się dziewczynki jak wróbelki,aż serce się raduje.Niestety dziś miałam dyżur i dopiero wróciłam bardzo ciężki dzień .,ale jutro sobota i spotkanie z moimi paniami.To może uda nam się jutro rano wspólnie napić ,a Jolinkę poprosimy o fantastyczne ciasto.Pozdrawiam was serdecznie może wieczorkiem kogoś zastanę .:) :)

senioritka
09-04-2010, 17:25
Okruszki dla OKRUSZKA na pewno zostawimy. Herbatki
z samowara nalejemy! Jakie konfiturki podać? W czarkach
kryształowych czy plastikowych (profanacja!)?

35158

jako dodatek ptifurki proponuję. Smacznego!

Fiona
09-04-2010, 17:38
aż ślinka leci...ale jak pomyślę o kaloriach...ech....a co to są te ptifurki?

cha_ga
09-04-2010, 17:58
Konfiturka do herbatki z samowara obowiązkowo "na kryształach", żadne plastiki! Najlepiej pasowałby kryształowy spodeczek, nie czarka. Ojej, tez lubię dobrą herbatę, ale i kawę również, taką prawdziwą, sypaną,zadne tam rozpuszczalne, choc ponoć są zdrowsze. Ktos z was wspomniał ojca Grande, on nie tylko herbatę, ale i kawę zaleca gotować.Nie próbowałam więc nie powiem jaka jest różnica.

senioritka
09-04-2010, 18:08
Ptifurki to maleńkie ciasteczka z różnych rodzajów ciasta.
Mogą być miniaturkami znanych ciastek jak eklerów, babeczek,
ptysiów. Mogą to też być glazurowane owoce, ciasteczka
marcepanowe, biszkopciki, makaroniki. Najlepsze jednak te
ze zdjęcia. Nie namawiam do ich wykonania, bardzo
pracochłonne. Smacznego. Okruszku, namawiam, jeden na ząb.

tar-ninka
09-04-2010, 20:21
Senioritko dziękuje .. nie znam tej cherbaty ale napewno jest pyszna ..
Ja nie lubie cherbat expresowych zawsze mi "pachna" papierem
Lubię tak parzoną ..
Pusty czajniczek do zaparzania stawiam na czajnku w ktorym gotuje sie woda..
gdy juz czajniczek jest nagrzany wsypuję cherbatę przykrywam na minutke ..
potem zalewam wrzatkiem zamykam gaz.. po ok 10 min. cherbata gotowa
Troche zachodu, ale wierzcie mi tak parzona nawet nalichsza smakuje wybornie ...

eledand
09-04-2010, 20:25
Miło witam Herbaciane Panie.Ja też napiję się i liściastej i woreczkowej.Można oczywiście odróżnić dobry smak i zapach.:D

sarunia
09-04-2010, 20:32
Witam
Lubię tu zaglądać, poczytać i z Wami w milczeniu pobyć.
Jako, że jestem herbacirą to się przy okazji dyskusji o herbacie odezwę :) i pozdrowię wszystkich serdecznie

tar-ninka
09-04-2010, 21:09
Witaj ewciu jak humorek juz ci przeszło?
Saruniu , jak w miłym towarzystwie to i pomilczec czasem jest dobrze..
A jak ty parzysz cherbate ?

sarunia
09-04-2010, 21:18
Tar-ninko, ja w tym temacie tzn parzenia herbaty, jestem mało subtelna i się z nią nie cackam :)
Lubię herbaty wszelkiego rodzaju.

Jolina
09-04-2010, 21:21
Za nim Sarunia odpowie jak parzy herbatkę, ja powiem ,że cieszę się z tego żeś się pojawiła.. , by pełnić swoją rolę.
W każdym stadzie musi być przewodnik., bo inaczej , grozi rozsypaniem się stada.:D

tar-ninka
09-04-2010, 21:45
Jolino nic sie nie rozsypie ..:D
Z Wami tak fantastycznymi babkami moge być spokojna .

eledand
09-04-2010, 21:53
A to do pary i nie będzie nam smutno.
http://i40.tinypic.com/mk9cph.gif

Jolina
10-04-2010, 02:40
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/bc3ee3de5f45716d11c7ffa0c65faf90_th2.gif

basia1247
10-04-2010, 07:34
Witam. herbatkę wypiłam pomilczałam sobie. Wszystkim dobrego dnia życzę

Fiona
10-04-2010, 08:30
No wstawać śpiochy....kawa zaparzona ,a tu ani towarzyszek do tej kawy ani ciasta .No cóż sama wypiję i też będzie dobrze miłego cieplutkiego dnia życzę.pa pa :) :)

cha_ga
10-04-2010, 08:35
Witam, juz wstałam , kawke wypije, a potem do roboty, sobota to mój dzien na sprzątanie.A mam tego trochę... Nic to, damy radę.Okruszku, życzę ci udanego spotkania, może sie zaprzyjaznicie?

Fiona
10-04-2010, 08:52
witam cha-go dziękuję za przywitanie ,za oknem ciężkie deszczowe chmury ,ale liczę ,że po południu troszkę się przejaśni.A czy zaprzyjaźnimy to się okaże ,relację zdam wieczorkiem pozdrawiam serdecznie....:)

eledand
10-04-2010, 11:09
Od rana po pierwszej wiadomości czatuje przy telewizji i słyszy się o strasznej Katastrofie samolotowej.
W rzeczywistości wszyscy zginęli 132 osoby.



Cała polityczna śmietanka.

Podzielili miejsce następni w Smoleńsku-Katyniu.

Cześć iiich pamięci.

basia1247
11-04-2010, 07:02
Tragedia która się rozegrala w Smoleńsku zatrząsla naszym sumieniem. W momencie ucichly spory polityczne, brzydkie zachowania a zastąpilo je zdumienie. Jak to!!!!! Jak to się stalo???? . A tak to. Uswiadomilam sobie jak kruche jest nasze życie ,jak niewiele od nas zależy. Jak podstępnie i szybko wkrada sie samotność.Ile planów,ile emocji ich i nas ominęlo. Zastąpil je ból. Uswiadomienie straty . Ze szczerym bolem mysle o naszym Prezydencie i jego rodzinie. Pamietamy jak Pierwsza Dama nie zawahala się wejsc kiedys na poklad z kanapkami dla swojego męża pomimo sztabu ludzi którzy dbali o jego kulinarne potrzeby. Ile postej uciechy mieli inni, mniej ważni,szydercy. Dzis obydwu zabraklo. Mieli to szczescie odejsc razem. Pozostal szczery bol ich matki która nie cieszy się zdrowiem no i bolesc brata. A kolo brata pustka , pomimo tylu ludzi którzy go otaczają. No może najszczerszy w tym wszystkim jest kot któremu może bezgranicznie ufać. Razem z naszym Prezydentostwem odeszlo wiele ludzi którzy po sobie zostawiają żal, rozpacz ich rodzin. Tych ludzi którzy przy rzekomo ważnych, mniej ważnych, tych co koło ważnych Jakos /przynajmniej ja tak czuję/ na dalszy plan zeszly sprawy kraju, Jakoś tak bardzo boli .Tak sobie cichutko pytam co w naszym życiu najważniejsze???? Te moje filozofowanie poswiecam tym którzy odeszli . Czesc ich pamięci.

Fiona
11-04-2010, 08:56
Słowa ,słowa..... mnóstwo słów .......a życie toczy się dalej.......ile nowych wdów i wdowców ile łez ......a teraz cisza......czy politycy i my wszyscy wyciągniemy z tej tragedii wnioski ? .....


Niech odpoczywają w pokoju...........

gagunia
11-04-2010, 10:19
Tragedia która się rozegrala w Smoleńsku zatrząsla naszym sumieniem. W momencie ucichly spory polityczne, brzydkie zachowania a zastąpilo je zdumienie. Jak to!!!!! Jak to się stalo???? . A tak to. Uswiadomilam sobie jak kruche jest nasze życie ,jak niewiele od nas zależy. Jak podstępnie i szybko wkrada sie samotność.Ile planów,ile emocji ich i nas ominęlo. Zastąpil je ból. Uswiadomienie straty . Ze szczerym bolem mysle o naszym Prezydencie i jego rodzinie. Pamietamy jak Pierwsza Dama nie zawahala się wejsc kiedys na poklad z kanapkami dla swojego męża pomimo sztabu ludzi którzy dbali o jego kulinarne potrzeby. Ile postej uciechy mieli inni, mniej ważni,szydercy. Dzis obydwu zabraklo. Mieli to szczescie odejsc razem. Pozostal szczery bol ich matki która nie cieszy się zdrowiem no i bolesc brata. A kolo brata pustka , pomimo tylu ludzi którzy go otaczają. No może najszczerszy w tym wszystkim jest kot któremu może bezgranicznie ufać. Razem z naszym Prezydentostwem odeszlo wiele ludzi którzy po sobie zostawiają żal, rozpacz ich rodzin. Tych ludzi którzy przy rzekomo ważnych, mniej ważnych, tych co koło ważnych Jakos /przynajmniej ja tak czuję/ na dalszy plan zeszly sprawy kraju, Jakoś tak bardzo boli .Tak sobie cichutko pytam co w naszym życiu najważniejsze???? Te moje filozofowanie poswiecam tym którzy odeszli . Czesc ich pamięci.


taaak to prawda co napisałaś,szczera do bólu refleksja,ale tak to zawsze jest że w takiej chwili wszyscy się okazują przyjaciółmi i zapominają to co byłe złe.


http://candleinthedarkness.com/sitebuildercontent/sitebuilderpictures/candle.gif

cha_ga
11-04-2010, 10:26
Może tak miało być? Może trzeba było az takiej tragedii, aby potrzasnąć tym naszym sejmem, rządem, mediami? Może ta smierć nie jest bezsensowna i niepotrzebna? Może potrzebna nam była lekcja pokory? Może... mozna tak mnozyc bez końca.

eledand
11-04-2010, 10:59
Witam i dopowiadam za dwa miesiące wybory i zacznie się cyrk,obrzucanie się błotem.
Ci co w tej chwili pokazują wielką żałość,liczą na lepsze wyniki w wyborach.

Malwina
11-04-2010, 10:59
Taak....ta śmierć musi miec własnie taki sens...

gagunia
11-04-2010, 11:10
Witam i dopowiadam za dwa miesiące wybory i zacznie się cyrk,obrzucanie się błotem.
Ci co w tej chwili pokazują wielką żałość,liczą na lepsze wyniki w wyborach.

może dajmy im i sobie szanse,zamiast czarno krakać i snuć scenariusze na jakie chyba nie czekamy.

http://www.vismaya-maitreya.pl/nadzieja.gif

hania.m
13-04-2010, 00:39
http://i43.tinypic.com/fa4wfp.gifTak właśnie przestańmy z tym czarnowidztwem przedwczesnym.
Uszanujmy tydzień Żałoby Narodowej godnie i bez tych zbędnych przypuszczeń i ocen.
To jest czas na przemyślenie i zastanowienie się właśnie nad kruchością życia i nad jego wartościami..

Dla mnie osobiście jest to podwójnie trudny czas-
jutro pogrzeb ojca mojej wnuczki(14l) i zięcia-
który zmarł nagle w święta(40l)
http://i43.tinypic.com/fa4wfp.gif
''Śpieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą''

hania.m
13-04-2010, 00:42
Nie jutro tylko dziś...
a ja nie mogę znależć sobie miejsca.

helena62
13-04-2010, 07:11
Witajcie, nie mogę sie po tym co sie stalo otrzasnac, nie moge spac...ale pozdrowić Was tu wszystkich moge, miłego dnia

basia1247
13-04-2010, 07:13
Witam serdecznie Wspołczuję ci bardzo . Każda smierć boli bardzo Tylko taka kameralna bardziej jak by na nią nie patrzeć

Jolina
13-04-2010, 07:19
Też przyszłam przywitać się tylko. Jak narazie , do pisania nie mogę się zmusić.
Pozdrawiam.

Fiona
13-04-2010, 08:53
Jestem myślami z tamtymi co zginęli i z tymi co stracili bliskie osoby tu z seniorka..Strasznie jest mi smutno i źle ,że to się tak dzieje......Kochani wspierajmy się nawzajem ,każdy tego potrzebuje ,choć o tym nie mówi.W tym czasie nie bądźmy same i samotne jesteśmy sobie nawzajem potrzebne.Podajmy sobie ręce choćby wirtualnie ,ale żebyśmy czuły że mamy siebie.Wyciągam dłoń do Hani-48,JOLINY,Nektarynki,Senioritki,Cha-ga i wiele innych ,gdzie nie sięgam.Pozdrawiam was serdecznie.

hania.m
13-04-2010, 17:05
Jestem myślami z tamtymi co zginęli i z tymi co stracili bliskie osoby tu z seniorka..Strasznie jest mi smutno i źle ,że to się tak dzieje......Kochani wspierajmy się nawzajem ,każdy tego potrzebuje ,choć o tym nie mówi.W tym czasie nie bądźmy same i samotne jesteśmy sobie nawzajem potrzebne.Podajmy sobie ręce choćby wirtualnie ,ale żebyśmy czuły że mamy siebie.Wyciągam dłoń do Hani-48,JOLINY,Nektarynki,Senioritki,Cha-ga i wiele innych ,gdzie nie sięgam.Pozdrawiam was serdecznie.
Dziękuję Ci Grażynko za te słowa i za Twoją wrażliwość, jesteś jedną z nielicznych tu z tego wątku i nie tylko, którzy w ogóle zwrócili uwagę na to co napisałam...
Wczoraj się tu '' błąkałam''- dziś jest mi też smutno, właśnie wszyscy się rozeszli....po ceremonii.
A ja musiałam tu zajrzeć...
Właśnie wspierajmy się i wyciągajmy do siebie ręce,bo dziś mnie jest smutno i ciężko, a jutro może komuś innemu.
Łatwiej jest pisać o sprawach wesołych niż smutnych.

eledand
13-04-2010, 17:30
Jestem i czytałam.

cha_ga
13-04-2010, 18:02
Haniu48, bardzo ci wspólczuje, wszyscy dzis zyjemy naszą tragedią narodową, ale myslę,ze nasze pojedyncze tragedie sa o wiele gorsze, my nie uzyskamy takiego wsparcia, ani zainteresowania tylu ludzi ,ani tylu wyrazów wspólczucia , ani takiej pomocy finansowej, a przeciez musimy sobie poradzic.

Fiona
13-04-2010, 20:10
Jestem i zawsze byłam wrażliwa na czyjeś nieszczęście i Haniu jestem przy tobie i płacz jeśli ci to pomoże ,wiem co to znaczy.Ja w przeciągu 7 lat straciłam syna ,dwóch braci i męża i wiem co to ból.Już był czas ,że cieszyłam się ,że zaczynałam odkrywać na nowo życie ,a tu ta tragedia obudziła na nowo ból do granic możliwości.wszystko wróciło na nowo.Pozostawiam was w zadumie i nie wstydźcie się łez bo one pomagają.Teraz też płaczę ,bo tak bardzo mi żal tych ludzi.pozdrawiam serdecznie.

hania.m
13-04-2010, 20:42
Właśnie u mnie okruszku zdublowały się te nieszczęścia i to ''nasze''narodowe i to moje. Trzymałam to trochę w tajemnicy, ale póżniej napisałam w innych wątkach też,ale w niektórych nie zauważono wcale. Różna jest wrażliwość na cudzy ból.
Nie chcę Cię obarczać tym bo sporo przeżyłaś
swoich osobistych tragedii i to Ciebie trzeba wspierać a Ty próbujesz dodawać otuchy innym.

Anielka
13-04-2010, 21:02
Bo to Haniu tak jest,ze Ci co przeżyli wiele tragedi zrozumieją innych.Nie umiem sobie nawet wyobrazic co przeżywasz.Mogę Cię wesprzeć dobrym słowem i swoim sercem.Czasami sobie myslę,że człowiek to nawet nie wie jak wiele jest w stanie znieść.I za jakis czas kiedy najwiekszy ból minie ,kiedy troszke czas wszystko zatrze,obejrzymy sie za siebie i nie uwierzymy jak nam się udało to przetrwać.Przytulam Cię najmocniej jak potrafę.

http://www.imagebanana.com/img/ctfweud3/2dujfv9.gif (http://www.imagebanana.com/)

koziorożec
13-04-2010, 21:07
haniu tak bardzo Ci współczuję. Mam wnuczkę w tym samym wieku i wyobrażam sobie jaka to jest tragedia dla niej
i dla Was wszystkich.

hania.m
13-04-2010, 21:25
http://supergify.pl/images/stories/Kwiatki/stworek22qe5pz.gif
Anielko, okruszku Koziorożcu, -Dziękuję Wam bardzo za natychmiastowy odzew, za pocieszenie w tym trudnym czasie dla mnie
i wszystkich nas.
Jak dobrze że jesteście.

hania.m
13-04-2010, 21:47
Bo to Haniu tak jest,ze Ci co przeżyli wiele tragedi zrozumieją innych.Nie umiem sobie nawet wyobrazic co przeżywasz.Mogę Cię wesprzeć dobrym słowem i swoim sercem.Czasami sobie myslę,że człowiek to nawet nie wie jak wiele jest w stanie znieść.I za jakis czas kiedy najwiekszy ból minie ,kiedy troszke czas wszystko zatrze,obejrzymy sie za siebie i nie uwierzymy jak nam się udało to przetrwać.Przytulam Cię najmocniej jak potrafę.

http://www.imagebanana.com/img/ctfweud3/2dujfv9.gif (http://www.imagebanana.com/)
Tak to racja że ten najszybciej zrozumie kto coś sam przeżył.Wiele już tragedii przeszłam w życiu ale z wiekiem coraz trudniej się to znosi. Ten rok zaczął się dla mnie pogrzebami.
Wiem że po jakimś czasie będziemy się dziwić jak to przeżyliśmy.
Ale zanim to nastąpi ważne jest tu i teraz.
Oby jak najwięcej nas tu na forum seniorów było ludzi czułych i wrażliwych jak Wy.
A jak najmniej takich którzy chcą być ponad wszystkimi.

kama5
13-04-2010, 22:22
Nie jest prawdą , że ten kto się nie odezwie nie umie współczuć.Może nie potrafi nic innego jak pomilczeć , ale przy Tobie.
Ja jestem cały czas myślami i sercem , ale też przygnieciona swoimi choć może innymi , ale równie bolesnymi sprawami.
Do tego ta tragedia lotnicza, którą oblewam łzami właśnie z powodu wrażliwości na ludzkie tragedie.
Zawsze mogę z Tobą porozmawiać na priv jak tylko masz potrzebę ' ulania ' czegoś z serca.Zrozumiem wszystko.

eledand
13-04-2010, 22:53
Kamo 5 ja także zaglądam na ten wątek i niekiedy nie jstem w stane cokolwiek dopisać a mam także swoje troski.
Dobrze to ujęłaś,każdy ma zmartwienia i przeszedła jakieś odejścia,ale czas leczy rany i trzeba sie dżwignąć jeżeli się chce.
Pozostaje tylko jeden wybór -----Grób.

hania.m
13-04-2010, 22:55
Tak kamo jest w realu, jak ktoś jest przy tobie i nie wiem milczeniem wspiera.-
ale wirtualnie jak ktoś się nie odezwie to skąd wiem że mnie wspiera.

eledand
13-04-2010, 23:01
Ja już wolę tą wirtualną pomoc,bo sie ktos odezwie,można pisać na priv.
A rodzinka chce odbyć obrządek i mieć święty spokój.
I zapomnieć że trzeba będzie jeszcze pomoć.

kama5
13-04-2010, 23:02
To prawda , ale pomyśl , że to co piszesz - ktoś czyta i być może sam jest niezdolny coś od siebie dopisać , bo też cierpi z jakiegos powodu.Ale kiedyś się odezwał , a może też to zrobi tylko później.Uwierz w ludzi.Sama nasza tu obecnosc na tym watku świadczy o bliskości.Nie miej żalu, choć rozumiem twój zawód.Ale dobrze , że o tym piszesz, wszyscy uczymy się tej bliskości.
Śpij dobrze - dobranoc.

Arti
13-04-2010, 23:15
jak ktoś jest przy tobie i nie wiem milczeniem wspiera.-
ale wirtualnie jak ktoś się nie odezwie to skąd wiem że mnie wspiera.

przyszło Ci to przeżyć.
w czym Cię wesprzeć?
z czym sobie nie radzisz?

Jolina
13-04-2010, 23:24
Kamo.... tak właśnie jest ze mną. Ja nie jestem w stanie napisać coś stosownego, bo ta tragedia odnowiła moje zabliźnione rany.
Wiem jaki jet to ból stracić w krótkim czasie najbliższe osoby.
Miłlam taki okres w życiu. Wigilja, pogrzeb młodszego brata,( 28) zostawił trzy letniego synka, w tym czasie tatko leżał w szpitalu po zawale.
Śmierć brata udało się mamie utrzymać w tajemnicy dwa tygodnie, tata coś się domyślał, stan zdrowia zaczoł się pogarszać, w końcu nie wytrzymała,
powiedziała,. Następny zawał, i po tygodniu już nie miałam taty. Po
niedługim czasie, pochowaliśmy drugiego brata, (34) zginął w tragicznych okolicznościach, leży koło brata i taty.Zostawił cztero- letniego synka.W przeciągu trzech miesięcy straciłam trzy najbliższe mi osoby. Jeszcze obok
pochowany mąż siostry , zostawił 12 i 14 letnie córki., też młody człowiek.
No i obok piąty grób.. mamy.Ona nie chciała
żyć, nie mogła pogodzić się z tym ,że pochowała dwóch w kwiecie wieku synów i zięcia no i męża.
Teraz na bydgoskim cmentarzu mam pięć grobów obok siebie.
Przepraszam, nie mogę pisać dalej.
Dobranoc.

Arti
13-04-2010, 23:54
Ludzie odchodzą w różnych okolicznościach i z różnych powodów.
Nam żyjącym pozostaje przejść przez żałobę.
Zięć mojej koleżanki dzwonił po każdym wylądowaniu do jej córki.
Idąc na odprawę nie wiedział czy poleci czy nie.
Tego dnia nie zadzwonił.
Córka mojej koleżanki ma dwie córeczki które już nie mają ojca.

Jolina
14-04-2010, 00:17
Współczuje Ci z całego serca, bo jak widzisz dotkliwie mnie życie ubodło.
Znam ten skurcz serca i własną bezsilność i pytanie zadawane bez końca...
dlaczego, dlaczego.
To nie z braku współczucia dla Ciebie, nie byłam od razu z Tobą i z Twoim bólem. Dopiero dziś wieczorem doczytałam się o Twoim smutku, bo tylko przez chwilkę otworzyłam laptopek.
Droga Haniu, każdy człowiek w danej sytuacji zachowuje się inaczej.
Ja nie byłam w stanie oglądać telewizji.Patrzeć na ta nieludzką tragedię.
Za bardzo poprzypominało mi to śmierć brata, który zginął bardzo tragicznie.
Ja odcięłam się od tego wszystkiego. Żeby nie myśleć i nie rozpamiętywać
, nie dopuszczać do siebie dawniejszego bólu - pracowałam jak szalona w ogrodzie, porządkować spiżarnie i garderobę, wprost wyszukiwałam sobie
zajęć, aby tylko nie myśleć.
Nawet na naszym ti. kuj.pom. wątku nic nie pisałam. żeby nie oglądać tyle
kondolencji, świec, zniczy.
Nie mogę patrzeć i słuchać ludzkich nieszczęść, bo zbyt mocno odczuwam swoje straty. No tak dziwnie reaguje i jeszcze raz proszę nie miej żalu do mnie.
Nie potrafię dobierać ładnych słów, jestem chyba wypalona w środku.
Dobranoć Haniu, niech sen przyniesie Ci ukojenie.

BarbaraK
14-04-2010, 00:43
Haniu
nie czytam wszystkich wątków,ale dzisiaj weszlam i przeczytalam ,że również Ciebie i Twoją rodzinę dotknęla osobiście żaloba.
Szczerze Wam współczuję.
http://i41.tinypic.com/11vry1u.jpg

eledand
14-04-2010, 08:56
Wszystkim odwiedzającym ten wątek się kojarzy z czyjąś stratą.
Czas leczy rany a niektóre są długo otwarte.

hania.m
14-04-2010, 17:15
Jolino nie mam żalu do Ciebie, bo każdy reaguje jak chce.
U mnie jest akurat odwrotnie im bardziej doznaję własnych nieszczęść, tym bardziej rozumiem i chcę wysłuchać innych by pomóc.
W życiu nie zawsze bywa wesoło. Pisać tu tylko o wesołych rzeczach i tylko żartować tu bez końca byłoby obłudą.
Mnie też dotknęło wiele tragedii, ale o tym staram się zapominać i żyję tym co jest teraz. Ja jestem silna psychicznie i dam sobie radę, ale dobrze wiedzieć że ma się przyjaciół wirtualnych.

eledand
14-04-2010, 17:34
Witaj i łzy ronisz sama do poduszki,słuchając ulubionych utworów muzycznych.
Ja bym mogła i to jest ze 4o lat słuchać na okrągło;
Marsza żałobnego - Chopina.

hania.m
14-04-2010, 17:36
Jeżeli to do mnie, to nie rozumiem co ty piszesz.

eledand
14-04-2010, 17:41
Jeżeli piszesz że jesteś psychicznie twarda i masz tyle sił w co ja nie za bardzo wierzę.W każdym jest gdzieś coś co pęk czasami i to był mój post.
Było to przed 2-ma laty i nie mogłam słuchać żadnej muzyki.
Wszystko wyniosłam na piętro i u góry nie sięgałam,aby nie ryczeć.Tak samo na telewizje mało patrze,bo wspomnienia powracają i tyle.

mimoza
14-04-2010, 17:56
http://i43.tinypic.com/fa4wfp.gifTak właśnie przestańmy z tym czarnowidztwem przedwczesnym.
Uszanujmy tydzień Żałoby Narodowej godnie i bez tych zbędnych przypuszczeń i ocen.
To jest czas na przemyślenie i zastanowienie się właśnie nad kruchością życia i nad jego wartościami..

Dla mnie osobiście jest to podwójnie trudny czas-
jutro pogrzeb ojca mojej wnuczki(14l) i zięcia-
który zmarł nagle w święta(40l)
http://i43.tinypic.com/fa4wfp.gif
''Śpieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą''

Haniu - nie wchodzę na wszystkie wątki, bo nie sposób. Jednak dzisiaj zajrzałam tutaj i trafiłam na Twój post - jakże smutny. Taka strata. Widzę ile żalu w Tobie, że to co przeżywasz aktualnie i o czym napisałaś - prawie wcale nie zostało zauważone. Ale to nie dlatego, że jesteśmy mało wrażliwi, ale dlatego, że równolegle zdarzyła się inna tragedia.
Przytulam do serca, współczuję i współodczuwam - Czesia

hania.m
14-04-2010, 17:58
Tak jestem silna psychicznie co nie znaczy że jestem twarda- bo też mam '' doły''-ale powstaję i idę dalej.
Wtedy kiedy mam handrę potrzebuję przyjaznego słowa od dobrych ludzi.
I tego szukałam , ale już nie ważne.

Nadal nie rozumiem co mi chciałaś przekazać, no ale już nie wnikajmy w to.

eledand
14-04-2010, 18:04
Haniu pisałam chyba w jednym z pierwszych postów do Ciebie że Twoje ramie powinno służyć Twojej Córce i Twojej Wnuczce jako podpora.
Dzisiaj już tyle dni jest żałośnie i ta paskudna pogoda że naprawdę niektórym jest żle.
Cóż mogę Tobie tylko współczuć.
Ja sama dwa lata temu przeszłam 2 pogrzeby i czas leczy powoli rany,ale nie jest lekko jak nie masz wokół nikogo.
Dosłownie nikogo.
Pozostaje walka czasami samym z sobą.
Pozdrawiam.

hania.m
14-04-2010, 18:19
Mimozo nie mam żalu, mam uzasadniony ból związany ze sprawami rodzinnymi.
Nie mówiłam o tym od razu ale nie wytrzymałam gdy zdarzyła się ta katastrofa.
Jeżeli ktoś pisze pod moim postem zupełnie coś innego to nie widzi co jest powyżej napisane?

Nie chcę już pisać na ten temat, bo nie chcę się czuć tak jakbym miała się tłumaczyć z tego że w ogóle zawracam głowę swoimi problemami, jak każdy je ma.
Wyciągnęłam wnioski na przyszłość i tyle.

Tobie mimozo dziękuję za dobre słowo.

hania.m
14-04-2010, 18:25
W porządku eledand już wiem o co chodzi.
Trzymaj się.
Ja nie jestem samotna, tylko czasami sama.
Rok zaczął mi się niestety... pogrzebami a to nie nastraja optymistycznie.

Fiona
14-04-2010, 19:49
Witaj Haniu ,po raz kolejny masz rację i proszę nie przejmuj się tym co inni piszą .jest ci źle to proszę pisz na priva,zawsze jestem do usług.To prawda ja też pod wpływem silnych emocji opowiedziałam swoją tragedię .Nikogo nie oceniam ,ale znaleźć w tej ilości osobę która znajdzie czas i ze szczerego serca zrozumie czy pocieszy to chyba mieć naprawdę niezłego farta.Rozumiem mamy czas szczególny ,ale przecież wchodzą tu na forum i tak trudno wykrzesać choć jedno słowo JESTEM Z TOBA..?......Pozdrawiam.

mimoza
14-04-2010, 21:18
Nie obiecuję, że będę tutaj codziennie, ale będę zaglądać.
Wszystkie mamy za sobą traumatyczne przeżycia, w większości
zostałyśmy z nimi same i jakoś musimy sobie radzić w nowej,
jakże do niedawna nierealnej rzeczywistości. Cieszę się, że trafiłam
do KSC (zupełny przypadek), tutaj znalazłam wirtualnych przyjaciół,
tutaj też, poprzez pisanie wyrzucam swoje emocje. Ktoś to czyta,
czasami ktoś skomentuje. Traktuję to jak rozmowy. Nie szkodzi, że
wirtualne, ale rozmowy, których brakuje mi na codzień. :) - Cz

Jadzia P.
14-04-2010, 22:15
Mało ostatnio piszę na forum...bo jak nie mam co , to wolę milczeć...
Na ten wątek weszłam dziś zupełnie przypadkowo i bardzo współczuję Ci Haniu...
Mnie w lipcu ub. roku zmarła mama i też bardzo to przeżywałam....nie pisałam o tym na forum....już taka jestem , ze jakoś nie lubię pisać o smutnych sprawach...
Jak mam nieszczęście to usuwam się w cień i sama to przezywam...
Kiedy zachorowała moja mama ...miała udar...napisałam o tym na pogaduszkach ....był to dla mnie straszny cios...
Znalazłam wówczas współczucie ze strony osób piszących na tym forum....
Kiedy mama zmarła wiedziała o tym tylko dziewiątka, która często na priv pytała jak czuje się moja mama...i to włąśnie ona napisała na forum o moim nieszczęściu...
Ja nie mogłam czytać tego co pisały moje koleżanki i koledzy z forum , bo czytając ryczałam jak małe dziecko....
Haniu , nie miej żalu do nikogo....każdy z nas jest inny...
Jeden jak go boli ...płacze i krzyczy..
Drugi zaciska pięści i milczy...
Musisz to zrozumieć by dalej funkcjonować na tym forum...
Często brak odpowiedzi na nasz post nie oznacza , że nikt go nie przeczytał....

hania.m
14-04-2010, 23:08
Mało ostatnio piszę na forum...bo jak nie mam co , to wolę milczeć...
Na ten wątek weszłam dziś zupełnie przypadkowo i bardzo współczuję Ci Haniu...
Mnie w lipcu ub. roku zmarła mama i też bardzo to przeżywałam....nie pisałam o tym na forum....już taka jestem , ze jakoś nie lubię pisać o smutnych sprawach...
Jak mam nieszczęście to usuwam się w cień i sama to przezywam...
Kiedy zachorowała moja mama ...miała udar...napisałam o tym na pogaduszkach ....był to dla mnie straszny cios...
Znalazłam wówczas współczucie ze strony osób piszących na tym forum....
Kiedy mama zmarła wiedziała o tym tylko dziewiątka, która często na priv pytała jak czuje się moja mama...i to włąśnie ona napisała na forum o moim nieszczęściu...
Ja nie mogłam czytać tego co pisały moje koleżanki i koledzy z forum , bo czytając ryczałam jak małe dziecko....
Haniu , nie miej żalu do nikogo....każdy z nas jest inny...
Jeden jak go boli ...płacze i krzyczy..
Drugi zaciska pięści i milczy...
Musisz to zrozumieć by dalej funkcjonować na tym forum...
Często brak odpowiedzi na nasz post nie oznacza , że nikt go nie przeczytał....
Ja nie mam żalu do nikogo! tylko mam swoje wnioski i swoje zdanie.
Czy jak Ty się usunęłaś w cień,bo tak chciałaś to ja też powinnam? -Przestań. Sama piszesz że każdy z nas jest inny.jedni cierpią w milczeniu inni nie.
Każdy najbardziej rozumie siebie jak widzę.
Nie zamierzam tłumaczyć się nikomu z tego, dlaczego to Wam napisałam,bo pisałam już to.
Nie mam zamiaru niczego ważnego tu już więcej pisać.
Ja też nie lubię pisać o smutnych sprawach, ale one są w naszym życiu i będą.
Oczywiście że można pisać o niczym, o pogodzie i przyrodzie też.
Co muszę zrozumieć żeby istnieć na tym forum? Co to znaczy istnieć tu- przestań się wygłupiać i pouczać mnie. Może trzeba się wkupić żeby pisać na swoim komputerze tu na publicznym forum. Ja mam swoje lata, swoje przeszłam, życie znam i błagam nie pouczaj mnie co i jak.
A brak odpowiedzi na post o szczególnej treści oznacza że kogoś to nie interesuje i tyle.
Cieszę się że znalazłaś współczucie tu na tym forum, widocznie na to zasłużyłaś.
Ja nie szukam współczucia, a czego to już nie ważne.

kama5
14-04-2010, 23:37
Pisałam do Ciebie na priv i teraz weszłam na watek.Przeczytałam ostatni Twój wpis- z boku widzi sie wszystko inaczej.Rozumiem Twój żal , rozdrażnienie , ale muszę wziąć w obronę post Jp 50 .Ona miała dobre chęci mówiac o różnorodności odczuć ludzkich , niczego ci nie narzucała.W swpim rozżaleniu źle zinterpretowałaś Jej wypowiedź.Pisała o sobie jak Ona przez to przeszła.Myślę , że jutro spojrzysz na to inaczej.Tak to jest zawsze przy słowach pisanych. odbiorca odczytuje czasem ,odwrotnie od intencji piszącego i dlatego wszelkie niejasności powinno się " wyprostować " , by nie rodziły się niepotrzebne żale.
Ja też kiedyś reagowałam podobnie i rozumiem Cię jak nikt.I to co napisałam wypływa ze zwykłej życzliwości i dbałości o miłą atmosferę na tym smutnym jednak wątku.

Arti
14-04-2010, 23:39
Ja nie szukam współczucia, a czego to już nie ważne.
__________________

no jak nie ważne to rzeczywiście to o co chodzi?

eledand
14-04-2010, 23:55
Jeżeli ja tutaj napiszę,witam i pozdrawiam to będzie wszystko.'

Dzięk


Widać coś jest, że na okrągło plącze się wokół fotela a computera.
Samotnosc jest ładna,szczegolnie jak się ma nawet przy sobie Kota.

Ja nie mam.

Bezdomne na placu

hania.m
15-04-2010, 02:30
Dajcie mi święty spokój i zajmijcie się sobą nawzajem. Mogę tylko podziękować za godne
podejście w trudnej chwili....
W naszym wieku trzeba już umieć uszanować i zrozumieć cudzy ból.
Wasze pouczanie i łapanie za słowa zostawcie dla bliższych a nie dla osób których nie znacie.
Faktycznie zapomniałam że zwierza się przyjaciołom.

Fiona
15-04-2010, 08:34
Witam wszystkie zainteresowane osoby.....otóż jak sama nazwa tego wątku mówi samotność to ona do czegoś zobowiązuje..tak uważam,ale na litość boską kobiety więcej szacunku do siebie nawzajem .Jesteśmy osobami dojrzałymi i życiowo i wiekowo to może więcej taktu w wypowiedziach .Jeżeli ktoś tu pisze to ma powód szuka tu zrozumienia i być może nawet rady,a jeśli chodziłoby mu o wczasy napisze na innym wątku.Dlaczego nie możecie dać osobie potrzebującej odrobiny czułości - przecież to nic nie kosztuje.....Jeśli nie tu nie znajdą pomocy to gdzie?.....To ten wątek nie będzie miał sensu bo już nikt przed wami się nie otworzy....Wiem ,że będę piętnowana przez innych ,że nie mówię jak wszyscy ,ale szanujmy się nawzajem ,bo nie wiemy czy zdążymy jeszcze coś od siebie przekazać.Pozdrawiam wszystkich na tym wątku i życzę wszystkiego dobrego.

Fiona
15-04-2010, 09:10
Nie ten,mocny,kto po burzy
lecz,ten co je podpiera
Nie ten,co łzy wyciska
lecz ten ,co je wyciera
Człowiekiem najszlachetniejszym
w całym ludzkim tłumie
jest ten, kto oprócz łez własnych
łzy cudze zrozumie.........

Nawet mądremu,potrzebny jest Przyjaciel
A nawet silnemu -oparcie......:)

Jadzia P.
15-04-2010, 09:27
[QUOTE=hania48]Ja nie mam żalu do nikogo! tylko mam swoje wnioski i swoje zdanie.
Czy jak Ty się usunęłaś w cień,bo tak chciałaś to ja też powinnam? -Przestań. Sama piszesz że każdy z nas jest inny.jedni cierpią w milczeniu inni nie.
Każdy najbardziej rozumie siebie jak widzę.
Nie zamierzam tłumaczyć się nikomu z tego, dlaczego to Wam napisałam,bo pisałam już to.
Nie mam zamiaru niczego ważnego tu już więcej pisać.
Ja też nie lubię pisać o smutnych sprawach, ale one są w naszym życiu i będą.
Oczywiście że można pisać o niczym, o pogodzie i przyrodzie też.
Co muszę zrozumieć żeby istnieć na tym forum? Co to znaczy istnieć tu- przestań się wygłupiać i pouczać mnie. Może trzeba się wkupić żeby pisać na swoim komputerze tu na publicznym forum. Ja mam swoje lata, swoje przeszłam, życie znam i błagam nie pouczaj mnie co i jak.
A brak odpowiedzi na post o szczególnej treści oznacza że kogoś to nie interesuje i tyle.
Cieszę się że znalazłaś współczucie tu na tym forum, widocznie na to zasłużyłaś.
Ja nie szukam współczucia, a czego to już nie ważne.[/QUOTE

Haniu

Przykro, ze tak to odebrałaś....ale odebrałaś jak chciałaś...
A ja chciałam tylko dobrze...
Twój post utwierdza mnie w przekonaniu, że nie na wszystkie posty należy odpowiadać...lepiej przeczytać i milczeć...
Przepraszam, jeśli wyrządziłam Ci jakąś przykrość....nie o to mi chodziło...

hania.m
15-04-2010, 10:27
Mało ostatnio piszę na forum...bo jak nie mam co , to wolę milczeć...
Na ten wątek weszłam dziś zupełnie przypadkowo i bardzo współczuję Ci Haniu...
Mnie w lipcu ub. roku zmarła mama i też bardzo to przeżywałam....nie pisałam o tym na forum....już taka jestem , ze jakoś nie lubię pisać o smutnych sprawach...
Jak mam nieszczęście to usuwam się w cień i sama to przezywam...
Kiedy zachorowała moja mama ...miała udar...napisałam o tym na pogaduszkach ....był to dla mnie straszny cios...
Znalazłam wówczas współczucie ze strony osób piszących na tym forum....
Kiedy mama zmarła wiedziała o tym tylko dziewiątka, która często na priv pytała jak czuje się moja mama...i to włąśnie ona napisała na forum o moim nieszczęściu...
Ja nie mogłam czytać tego co pisały moje koleżanki i koledzy z forum , bo czytając ryczałam jak małe dziecko....
Haniu , nie miej żalu do nikogo....każdy z nas jest inny...
Jeden jak go boli ...płacze i krzyczy..
Drugi zaciska pięści i milczy...
Musisz to zrozumieć by dalej funkcjonować na tym forum...
Często brak odpowiedzi na nasz post nie oznacza , że nikt go nie przeczytał....
Mnie nie potrzebny cały ten komentarz (a jeśli już to na priv) i to pogrożenie palcem,
że''musisz to zrozumieć by dalej funkcjonować na tym forum"". Nie powiesz mi że to było na miejscu w tym momencie.
Ja reaguję po ludzku emocjonalnie w takich przykrych momentach, jak wszyscy dzisiaj w Polsce.
Wystarczyło powiedzieć tak jak okruszek pisała JESTEM Z TOBĄ i tylko tyle i aż tyle.

eledand
15-04-2010, 10:30
Witam i czytam.

tar-ninka
15-04-2010, 11:49
Witam
I ja tez czytam ... dopiero dzisiaj
Nie wchodzilam nie czytalam bo w kazdym watku było jedno i to samo .
Te same słowa, słowa ...
Wielka tragedia ..a ja podobnie jak Jadzia nie lubie krzyczeć ...

Dzisiaj przeczytalam dokładnie wszystkie posty
Starałam sie zrozumiec Hanię .
.zrozumialam jedynie ze jest nie bardzo sprawiedliwa w osądzaniu kolezanek
W kazdym poscie było słowo zyczliwe do Hani
Nie pisało wprawdzie "jestem z tobą " ale czy tu chodzi o słowa ....
Jestem w KSC juz długo , rózne tragedie spotykaly naszych forunowczów
, były tez słowa "jestem z tobą "
była nawet konkretna pomoc ... a potem ...ech.
Rozumiem ze przez Hanie przemawia jedynie ból i troska o córkę i osierocone wnuki .

jakempa
15-04-2010, 11:58
Przeczytalam tutaj Wasze wypowiedzi, jak zrozumiałam wszystkie z Was przeżyły tragedie w życiu, mniejsze, czy większe, Jednak uwierzcie, Hania przeżyła śmierć nagłą, niespodziewaną, inne są przeżycia takiej śmierci, a innej kiedy ktos choruje, czy przeżył jak to sie mówi swoje lata, Ja przeżyłam taką nagłą /męza/ i wprawdzie po 2 mies,chorobie mamy /a mama umierajac miala45 lat/ i ta nagła, niespodziewana jest dla tych co zostają niesamowitą traumą, Człowiek ma żal i pretensje do całego swiata i do Boga, jakże potrzebne jest wtedy dobre słowo, wsparcie, -wielu rzeczy nie można zrozumieć, Uczulonym się jest na każdy gest innego człowieka, Więc nie pouczajmy nikogo, nie róbmy mu przykrości, jeżeli jest potrzeba wypowiedzenia swego żalu na forum, od serca mu współczujmy, niech się wyżali i to w takiej formie, jaka mu leży na sercu, Ja wiem, że w takiej chwili, ludziom, którzy byli przy mnie, a w moim mniemaniu zachowali się wobec mnie nie tak ja tego oczekiwałam , wiele niepotrzebnych rzeczy powiedziałam, z których sobie nie zdawałam wtedy sprawy, Ale ja tak to czułam, więc nie dziwmy się, że jest żal i potrzeba podzielenia się z kimś na forum, Bo uważam, że wiele z nas szuka tutaj przyjaźni, A, że nie zawsze to się znajdzie- jest jak w życiu, Ale bądźmy przynajmniej taktowni i serdeczni wobec siebie i wzajemnych, czy to dobrych, czy złych przeżyć,

tar-ninka
15-04-2010, 12:30
Wiem co znaczy nagła smierć ... nie zięcia... ale własnego 19 -letniego syna .
Tego mi tłumaczyc nie potrzeba , wiem tez ze kazda smierc jest straszna dla pozostałych ..
Wiem tez że każdy smierc bliskiej osoby przeżywa inaczej
Ja sie wtedy "chowałam" i to samo i tez robie w kazdą rocznice Jego odejscia / wiedza o tym starsi stazem forumowicze../
Sa tez osoby ,ktore potrzebuja słow...
I jezeli mogą wejsc do ludzi jezeli im potrzeba słow ,ktore przeciez niejednokrotnie niewiele znacza , to dobrze
Ale nie mozna wymagac od wszystkich jednakowej reakcji..
I miec zal do wszystkich ,nie wiedzac nawet czy ta wiadomosc do nich dotarła..

Nie widzę nic złego w wypowiedzi Jadzi jp50 ona tylko starała sie wytłumaczyc pocieszyc , wlasnie w ten sposób
a nawet przeprosiła za ...niezrozumienie jej wypowiedzi ..

Bardzo natomiast nie podoba mi sie wypowiedz Okruszka w poscie nr.523
cyt.
"ale na litość boską kobiety więcej szacunku do siebie nawzajem .
Jesteśmy osobami dojrzałymi i życiowo i wiekowo to może więcej taktu w wypowiedziach "

Ja naprawde nie widzę aby ktos z nas nie okazał komukolwiek szacunku ..:mad:

eledand
15-04-2010, 16:33
Pieściło mnie życie super.
Mając 22 lata ,dziecko 10-mięsięcy i z drugim w ciąży -zginął mi mąż w wypadku.:mad:

Arti
15-04-2010, 18:02
Haniu , nie miej żalu do nikogo....każdy z nas jest inny...
Jeden jak go boli ...płacze i krzyczy..
Drugi zaciska pięści i milczy...
Musisz to zrozumieć by dalej funkcjonować na tym forum...
Często brak odpowiedzi na nasz post nie oznacza , że nikt go nie przeczytał....
Mnie nie potrzebny cały ten komentarz (a jeśli już to na priv) i to pogrożenie palcem,
że''musisz to zrozumieć by dalej funkcjonować na tym forum"". Nie powiesz mi że to było na miejscu w tym momencie.
Ja reaguję po ludzku emocjonalnie w takich przykrych momentach, jak wszyscy dzisiaj w Polsce.
Wystarczyło powiedzieć tak jak okruszek pisała JESTEM Z TOBĄ i tylko tyle i aż tyle.

reagowanie na post już jest zainteresowaniem (bycie przy osobie w tym przypadku) ale wymaganie jeszcze żeby mówił tak jak ktoś chce lub by chciał jak i co ma być mówione to sorry ...wymagania nierealne.
To, że ktoś nie potrafi sprostać czyimś wymaganiom to upoważnia do dawania reprymend ?

ważne ....Co się olewa to więdnie...sympatia, chęć, gotowość, współczucie i cokolwiek..więdnie.

pozostaje samotność....i święty spokój :)

senioritka
15-04-2010, 18:39
"ważne ....Co się olewa to więdnie...sympatia, chęć, gotowość, współczucie i cokolwiek..więdnie.

pozostaje samotność....i święty spokój"
Artifiko, trafiłaś w sedno. Zwiędłam, pozostaje mi samotność
i święty spokój. Pozdrawiam!

senioritka
15-04-2010, 18:46
Przepraszam Artfilko! Czasem, pod wpływem emocji żle napiszę pseudonim. Tak też stało się. Przepraszam.
Emocje są wielkie. Przeżywam aktualne wydarzenia bardzo
emocjonalnie, w samotności.

Arti
15-04-2010, 19:27
Przepraszam Artfilko! Czasem, pod wpływem emocji żle napiszę pseudonim. Tak też stało się. Przepraszam.
Emocje są wielkie. Przeżywam aktualne wydarzenia bardzo
emocjonalnie, w samotności.

nooo coś tyyyy? zapewniam, że nie masz za co przepraszać :)

Każdy wybiera jak chce przeżywać.

Fiona
16-04-2010, 08:27
Oprożnij skrzynkę pocztową.
Eledand- czy możesz mi wyjaśnić jaśniej o co chodzi ?

senioritka
16-04-2010, 09:48
A ja w ogóle nie wiem o co chodzi. W mojej wyobrażni, na
dzień dzisiejszy, przesuwają się jak w kalejdoskopie trumny,
osłonięte biało czerwonym całunem.

eledand
16-04-2010, 10:16
Witaj "Okruszku" napisałam Tobie post na priv i miałam odpowiedż że skrzynka nie odbiera.
Pozdrawiam na cały dzień i myk do realu.

Jolina
16-04-2010, 11:22
Przed chwilą skasował mi się post , taki ogólny, może raczej przemyślenie.
Nie ustosunkowałam się do żadnej wypowiedzi, nie mnie rozsądzać gdzie pies pogrzebany. Bo sama już nie wiem. Pogubiłam sie w tym wszystkim.
Jp50 pisze.." Utwierdzam się w przekonaniu , że nie na wszystkie posty należy odpowiadać....przeczytać i milczeć" ja bym dodała ..przemyśleć.Tak właśnie ja zrobiłam.
Co i rusz zabierałam się do napisania ale następny post , czy jeszcze następny skutecznie zniechęcał, i tak trwałam w milczeniu.
Jak wspomniałam , skasował mi się uprzedni post. Ale może to i lepiej.
Bo od chwili gdy zaczęłam go pisać do teraz , pojawiło się niespodziewanie dużo postów. Nie które jak by wyjęte z mojego skasowanego postu.
No cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Mój punkt widzenia ten z przed tygodnia, odnośnie naszego wątku, był zupełnie inny, niż jest teraz.
Jeżeli coś jeszcze rozumiałam, to teraz jestem całkowicie zagubiona i nie wiem co jest co.

kama5
16-04-2010, 14:48
" Mowa jest srebrem , a milczenie złotem " - i na tym wątku to się sprawdziło.

Fiona
16-04-2010, 16:17
Witaj "Okruszku" napisałam Tobie post na priv i miałam odpowiedż że skrzynka nie odbiera.
Pozdrawiam na cały dzień i myk do realu.
Moja skrzynka działa ,nie wiem dlaczego twój post nie dotarł.

Fiona
16-04-2010, 16:34
Powiem krótko tak; jutro ceremonie pogrzebowe a w niedzielę pogrzeb,więc bardzo proszę o wyciszenie ( zupełnie nie potrzebnych ). emocji Przed nami trudny czas ,a dla niektórych ponowne przeżycie utraty swoich bliskich.Lączmy się w modlitwie z tymi co dotknęła ich ta trauma.


Wielkie jest szczęście
gdy wśród szarego błota
znajdziesz kamyczek
ze szczerego złota
lecz o wiele większe
gdy w tak licznym tłumie
znajdziesz człowieka
który cię zrozumie.


Pozdrawiam wszystkich.

senioritka
16-04-2010, 16:36
Ja też napisałam do Okruszka. Nie wiem czy otrzymałaś?

tar-ninka
16-04-2010, 16:40
. . . . . . . . . . . . . . .http://www.imagebanana.com/img/exovv6f4/04.04.010.jpg (http://www.imagebanana.com/)

Fiona
16-04-2010, 17:12
dziękuję Eledant,Haniu,Senioritko,wy wiecie za co.Spokojnego wieczoru i proszę o uśmiech.:)

hania.m
16-04-2010, 17:14
Dziwnie poznikały posty które były pisane dziś przed południem. ???? post166- jasinka123 i167aannaa oraz inne.

Okruszku-Grażynko nie martw się , jesteś wspaniałym człowiekiem, skromnym i spontanicznie wrażliwym.
Przykro mi że z powodu mojej sytuacji spotkała Cię przykrość, bo nawoływałaś do spokoju i szacunku wzajemnego.
Wiem że Tobie też nie jest lekko teraz.

tar-ninka
16-04-2010, 17:19
CICHA SAMOTNOŚĆ

Otoczeni i przytłoczeni ogromem ludzkości,
Ciężarem obcych i obojętnych twarzy,
Zagłuszani dudnieniem życia miliardów istnień,
Snujemy się samotni, mali, niezauważani
Wciąż popychani i nie rozumiani
Krzyczymy w samotności, płaczemy w samotności i
Umieramy w samotności

01.07.2001 (Jastrowie)

Umieramy w samotnosci ...Ilez prawdy jest w tym wierszu
Tak mysle ze wszystko przeżywamy w samotnosci chocby było koło nas wiele osób..
przez nasz ból musimy przejsc sami ...

hania.m
16-04-2010, 18:08
Powiem krótko tak; jutro ceremonie pogrzebowe a w niedzielę pogrzeb,więc bardzo proszę o wyciszenie ( zupełnie nie potrzebnych ). emocji Przed nami trudny czas ,a dla niektórych ponowne przeżycie utraty swoich bliskich.Lączmy się w modlitwie z tymi co dotknęła ich ta trauma.


Wielkie jest szczęście
gdy wśród szarego błota
znajdziesz kamyczek
ze szczerego złota
lecz o wiele większe
gdy w tak licznym tłumie
znajdziesz człowieka
który cię zrozumie.


Pozdrawiam wszystkich.
Tak okruszku masz rację, jesteś mądra i taktowna, lubię jak piszesz, bo to tafia do mojego serca.
Wiersz jest b. prawdziwy i życiowy.

hania.m
16-04-2010, 18:41
Samotność tak boli...
''Tak trudno czasem zrozumieć los
tą ilość cierpień,
bezsilności krąg...
Kiedy się starasz, lecz się nie udaje
gdy krzyczysz ''dość'' i pragniesz spokoju
a musisz ciągle stawać do boju
z nowymi trudnościami
nieprzewidzianymi zdarzeniami
które wciąż męczą cię
lecz nie możesz poddać się.
Wszystko naraz cię przytłacza
nie pozwala cieszyć się
modlisz by skończyło się
pasmo niepowodzeń twych...
by Bóg dał ci więcej sił...
Potem czekasz, nadzieją żyjesz
że nadejdą piękne chwile...
A gdy los kolejny raz
na kolana cię powali....
Walcz dalej!
bo wygrać mogą najwytrwalsi!''

aannaa235
17-04-2010, 07:37
"Samotność...to najgorszy rodzaj umierania!!....
bez bólu fizycznego...długotrwały...perfekcyjnie wyniszczający".

gagunia
17-04-2010, 08:41
pozdrawiam samotnych i mały promyczek radości przesyłam



http://gawcio134.blox.pl/resource/5592863321df79c2ef9f24c8d3f78189_th2.gif.jpg

Fiona
17-04-2010, 08:42
Pozdrawiam wszystkie same i samotne.U nas słońce świeci za oknem ,i mam nadzieję ,że pomimo smutnych uroczystości w kraju,znajdziecie też czas na długi relaksacyjny spacer,który pomoże nam wszystkim przetrwać ten smutny i długi weekend.Pozdrawiam serdecznie.

helena62
17-04-2010, 10:13
Okruszku Jestem Za I Melduje Ze Zaraz Wyruszam Pogoda Z Okna Przepiękna, Pozdrawiam Wszystkich I Zycze Dobrego Dnia/mimo Wszystko

helena62
17-04-2010, 19:59
Ojejku pisze sama do siebie? oglądałam transmisje ale tez bylam na swojej "wycieczce' załaczam dowód i pozdrowieniahttp://www.imagebanana.com/img/0tb9x10s/100_3661strumyk.jpg (http://www.imagebanana.com/)

eledand
17-04-2010, 20:04
Jestem,i zabrałam się za czytanie książki,ale po 2 kartkach już odłożyłam na bok.
Co to się dzieje na tym naszym świecie;Trzęsienie ziemi w Chinach 1339 ofiar.

tar-ninka
17-04-2010, 20:22
To nie tak calkiem w Chinach to jest w Tybecie
Najsmutniejsze ze są całkiem sami ..
Jeden z internautow napisal w komentarzu ...

"Ale za tych ludzi świat się nie modli, nie
odstawia telewizyjnych szopek, nie lamentuje na
pokaz."...

http://www.klub.senior.pl/spoleczenstwo/t-tybet..trzesienie-ziemi...juz-1144-ofiar..-7054.html#post620501

Fiona
18-04-2010, 09:42
w tym pięknym ciepłym i słonecznym dniu,witam wszystkie samotne ,dziś szczególnie powinnyśmy być razem choćby myślami .Ale polecam również spacer jeśli ktoś ma blisko las czy park,albo działkę jak ja.,nacieszyć się słoneczkiem,a po południu jeśli ktoś będzie miał ochotę i taka potrzebę obejrzeć transmisję z uroczystości.Pozdrawiam serdecznie.

helena62
19-04-2010, 06:05
Witam, pozdrawiam i życzę miłego tygodniahttp://www.imagebanana.com/img/4zvys4q/190117_31ROZAKROPLE.jpg (http://www.imagebanana.com/)

basia1247
19-04-2010, 06:49
Witam . Normalnego pogodnego dnia Wam życzę. A samotnośc a kysz, pogońcie

tar-ninka
19-04-2010, 07:15
Witaj Basiu ,
Och żeby to takie proste było ,pogonic samotnosć ..:D

Leśmian Bolesław

Samotnosć

Wiatr wie, jak trzeba naciskać...
Za oknem - mrok się kołysze.
Nie widać świata, nie słychać,
Lecz ja coś widzę i słyszę...

Ktoś z płaczem ku mnie z dna losu
Bezradną wyciąga rękę!
Nie znam obcego mi głosu,
Ale znam dobrze tę mękę!

Zaklina, błaga i woła,
Więc w mrok wybiegam na drogę
I nic nie widząc dokoła,
Zrozumieć siebie nie mogę!

W brzozie mgła sępi się wiotka.
Sen pusty!...Wracam do domu...
Nie! Nikt się z nikim nie spotka!
Nikt nie pomoże nikomu!

Przeważnie jest jak w wierszu nikt nie pomoże ..bo nie zawsze mozna pomóc .

kama5
19-04-2010, 23:32
Ale należy dostrzec gesty i chęć pomocy i to się liczy.I nie wymagać zbyt wiele , bo każdy inaczej widzi świat , przez pryzmat swego wnętrza , nie cudzego, bo to jest niemożliwe.

basia1247
20-04-2010, 06:49
I znowu mamy nowy dzień. Pogoda u mnie ładna. Wybywam z domu. Byle ta ch....a samotność za mną nie poszła. Wam tego samego życzę

tar-ninka
20-04-2010, 07:24
Witaj Basiu.
Ciesz sie że masz ładna pogode u mnie słonko sie schowało
Samotnosc zostaw tutaj ..
Idz na spacer a jak cos ciekawego zobaczysz, opowiedz .
Kamo masz rację , trzeba dostrzec to ze ktos jest kolo nas nawet jak nic nie mówi ..
Ze możemy sie pożalić porozmawiac o tym co boli , czy cieszy


"Kiedy sięgniesz pamięcią wstecz, widzisz, jak wiele z naszego życia
zmarnowaliśmy w samotności. Każdemu potrzebni są przyjaciele."
Van Gogh

Jolina
20-04-2010, 09:59
http://1.bp.blogspot.com/_lddFFu6s4yQ/SfooazWlU_I/AAAAAAAATVU/HDAYxY4Ofqs/s400/bratki2.gifOstatnio jak zaglądała na wątek nikogo nie było. Wątek spadł . Wczoraj nie zajrzałam - byłam zabiegana, A dziś....proszę jaka niespodzianka.
Są prawie wszystkie miłe osoby.
Teraz do ogrodu, a potem znowu się pojawię.
Doszłam do wniosku, ze jednak wiosna nie sprzyja osamotnieniu. Ogród pochłania wolny czas a towarzystwa dotrzymują krzewy ,drzewa no i oczywiście kwiatki.:D

tar-ninka
20-04-2010, 20:44
Jolino drzewa,krzewy, kwiatki ..w takim towarzystwie nie mozna sie czuc samotnie
a jeszcze jak ptak zaspiewa...:D
Chetnie zamienilabym moje towarzystwo na twoje :D
Kocham kwiatki ,bratki ale niestety ...:mad:

eledand
20-04-2010, 20:48
Witam i wybywam do soboty,myślę że szczęśliwie wróce do domu.

tar-ninka
20-04-2010, 21:17
Wrócisz Ewo ,wrócisz:D
A gdzie bedziesz sie plątać przez tyle dni?

Fiona
21-04-2010, 09:05
Witam w tym pochmurnym dniu...I zobaczcie jak zrobiło się smutno na wątku o samotności,a ona do nas krzyczy z każdej strony,jak choćby koleżanka,która potrzebuje natychmiastowej pomocy,a ile jeszcze jest osób w domowym zaciszu ,które same borykają się ze swoimi problemami,starajmy pomagać sobie nawzajem,nie bądźmy dla siebie przykrymi.To do niczego dobrego nie prowadzi. Pozwolę sobie przytoczyć taki oto wiersz;


Ciągle pędzimy przed siebie
świat nie nadąża za Nami
kłaniamy się bliskim,znajomym
a w życiu jesteśmy wciąż Sami
Nie pędź,przystań,poczekaj
zauważ bliskich swych wokół
i z uczuciami nie zwlekaj
to da ci wewnętrzny spokój.....

Pozdrawiam wszystkie same i samotne.....:) :) :)

tar-ninka
22-04-2010, 17:51
Witam
Dzisiaj usłyszałam skargę starszej kobiety:

Sieroctwo na starośc to ciężka Boza kara ...
Kazdy moze ja sponiewierac , nikt jej nie obroni, nikt sie nie wstawi..

Łzy stanęły mi w oczach .. co jej mialam powiedziec ..
że wiem jak to jest ?.. Wiem .

rossa
22-04-2010, 19:50
Pustawo tutaj w naszym klubie S&S. Od czasu do czasu ktoś tam cichutko się poskarży, z rzadka ktoś dostrzeże urok wiosny, ale też ona jakaś taka skulona z zimna jak na razie. Nawzajem też nawołujemy się do otwarcia na ludzi - i słusznie. Jednak z tym już jest trudniej. Długotrwała samotność lub uciekanie w nią zostawia swoje piętno. Bywa już coraz trudniej, a jeśli jeszcze doświadczymy zranienia - stajemy się mniej ufni, stajemy się cierpiętnikami i coraz bardziej zamykamy się w skorupce swojej samotności. Tar-ninko ja też wiem jak to jest. Ale tak pragnę uratować jeszcze to, co we mnie jest pogodne, radosne i dlatego tu jestem z Wami kochane dziewczyny i dzielę się swoimi odczuciami. Pozdrawiam Was wszystkie S&S i życzę wielu miłych chwil i wrażeń w życiu.

Fiona
22-04-2010, 20:04
Czujesz się osamotniony? Postaraj się odwiedzić kogoś,kto jest jeszcze bardziej samotny.


- Jan Paweł II -

Fiona
22-04-2010, 20:13
Pozdrawiam was Rosso ,Tar- ninko,i pozostałe .


Dobrze jest mieć kogoś,komu na tobie zależy
dobrze jest mieć kogoś ,komu można swe myśli powierzyć
Najlepiej jest jednak,żyć ze świadomością
że można być dla drugiego człowieka,tak wielką radością.
I tego wszystkim życzę ...dobranoc.:)

tar-ninka
22-04-2010, 20:13
Roso nie wiem czy tak bardzo wiesz ..
Znam od dawna tą kobiete .. jej nie dokucza samotnosc juz sie do niej przyzwyczaiła /nie wiem jak sie mozna przyzwyczaic /
ją boli jej sieroctwo, zapomnienie przez tych ,ktorych tak kocha ..
W tej chwili jest poniewierana przez kogos bez sumienia
tylko dlatego ze jest sama ze nie ma kto stanac w jej obronie a prymityw to wykorzystuje
Twierdzi ze go to podnieca ze to lubi ...
. Wierz mi nie chcialabys byc na jej miejscu ..
Ja też .

rossa
22-04-2010, 20:46
Tarninko teraz kiedy rozwinęłaś swoją myśl - zawstydziłam się. W tym kontekście inaczej rozumiem gorzki sens słowa sieroctwo - sieroctwo starszej, samotnej, krzywdzonej kobiety. I znowu pojawiła się ta dojmująca bezradność na znieczulicę bliskich i na prostackie chamstwo bliźnich. Tak mi smutno. :mad:

cha_ga
23-04-2010, 16:55
Takie smutne rzeczy piszecie. Nie dajmy się -tylko dlatego ze jestesmy same, nie stawiajmy sie w pozycji ofiary, brońmy się.
Kazdy kiedys bedzie stary, mniej sprawny, mniej przebojowy, ci którzy tego dzis nie rozumieja tez tego doswiadcza. Zyczę sobie i wam duzo pewności siebie, obysmy nie czuły sie bezbronne, duzo zalezy od nas samych i od naszego sposobu myslenia.

helena62
23-04-2010, 19:30
Masz rację, młodym wydaje się ze zawsze będą młodzi lub nie zdaja sobie sprawy że rania starszych, kochamy swoje dzieci, kochamy wnuki i prawnuki ....żle ich wychowujemy? oni nie maja czasu, czasy są inne a my? same

tar-ninka
23-04-2010, 19:38
Tarninko teraz kiedy rozwinęłaś swoją myśl - zawstydziłam się. W tym kontekście inaczej rozumiem gorzki sens słowa sieroctwo - sieroctwo starszej, samotnej, krzywdzonej kobiety. I znowu pojawiła się ta dojmująca bezradność na znieczulicę bliskich i na prostackie chamstwo bliźnich. Tak mi smutno. :mad:
Rosso nie masz sie czego wstydzic .. Nie napisalam jasno , to skad mogłas wiedzieć ..
Takie jest życie a prostctwo ,chamstwo, trudno zwyciezyc ..
Niech ci juz nie będzie smutno .:D Pozdrawiam .

tar-ninka
23-04-2010, 19:47
Witaj Ha - go smutnie piszemy bo smutne rzeczy sie dzieją ..
Nie chodzi o to aby stawiac sie w pozycji ofiary
Nie zawsze jednak osoba atakowana przez prostaka jest w stanie się sama obronic .. a ludzie ? to ludzie , nie widza nie slyszą
Gdy stanie sie tragedia , wtedy okaze że ze wszyscy widzieli , wiedzieli .. tak na ogół jest..

Helenko masz rację nie maja czasu ....
a co przykre , ich czas jest zależny o zasobnosci portfela dziadka , babci...

kama5
23-04-2010, 23:09
Nie wiem o kogo chodzi , ale :

Samotność nie jest wesoła, więc i wątek smutny.
Prawdą jest , że najgorszą samotnością jest ta wśród ludzi , często najbliższych.Życie co dzień dostarcza nam przykladów ,że ginie się w tłumie jak legendarny Ikar.Nikt nie pośpieszy z pomocą , dlatego my na tym wątku spróbujmy pomóc sobie nawzajem dobrym słowem , wsparciem choć może nie uda się sprostać czyjemuś oczekiwaniu .Czasem źle interpretujemy wzajemnie swoje gesty , ale przecież spokojnie wszystko można wyjaśnić i nie tworzyć niepotrzebnych konfliktów.

helena62
23-04-2010, 23:26
Witam jutro chcę sie wybrać i jeszcze sama nie wiem gdzie.Nie chce czekac, nie chcę chodzić tam gdzie są nie miłe wspomnienia....będę sama...zrobię zdjecia.
Szkoda ze nie ma z kim pogadać, szkoda ze wszyscy tylko chcą dawać rady i chcą by ich słuchano ale to nic najgorsze juz za mną, pozdrawiam

Arti
23-04-2010, 23:29
Samotność nie jest wesoła, więc i wątek smutny.

dodam smuuutny i ponuuury.
Prawdą jest , że najgorszą samotnością jest ta wśród ludzi , często najbliższych.Życie co dzień dostarcza nam przykladów ,że ginie się w tłumie jak legendarny Ikar.
Nikt nie pośpieszy z pomocą ,

O pomoc się zwraca. Skąd ktoś tam ma wiedzieć, że pomocy ktoś tam potrzebuje i w czym.

Czasem źle interpretujemy wzajemnie swoje gesty , ale przecież spokojnie wszystko można wyjaśnić i nie tworzyć niepotrzebnych konfliktów.

hm no ale jak ktoś wie, że dobrze odczytał to nie pyta czy dobrze odczytał.

Trochę jest tu piszących i pewnie lubią samotność bo zasilają ją wzajemnie, żywią ją..toż rośnie ona rośnie.
Jak nie będzie się czegoś żywić to sobie pójdzie.

helena62
23-04-2010, 23:37
Wielkie dzieki za wpis , miły i "bądz tu mądry"nie warto nic pisaćccccc

hania.m
23-04-2010, 23:53
[QUOTE=helena62]
Szkoda ze nie ma z kim pogadać, szkoda ze wszyscy tylko chcą dawać rady i chcą by ich słuchano ale to nic najgorsze juz za mną, pozdrawiam[/QUOTE

Święta racja! podzielam Twoją myśl.
Za mną też już najgorsze... mam nadzieję...
i.. więcej wniosków na przyszłośc.

Arti
24-04-2010, 00:15
Witam jutro chcę sie wybrać i jeszcze sama nie wiem gdzie.Nie chce czekac, nie chcę chodzić tam gdzie są nie miłe wspomnienia....będę sama...zrobię zdjecia.
Szkoda ze nie ma z kim pogadać, szkoda ze wszyscy tylko chcą dawać rady i chcą by ich słuchano ale to nic najgorsze juz za mną, pozdrawiam

życzę Ci obyś spotkała jutro kogoś życzliwego
a tu zaglądnij---> http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2737334&start=32850

Fiona
24-04-2010, 09:58
dodam smuuutny i ponuuury.


O pomoc się zwraca. Skąd ktoś tam ma wiedzieć, że pomocy ktoś tam potrzebuje i w czym.



hm no ale jak ktoś wie, że dobrze odczytał to nie pyta czy dobrze odczytał.

Trochę jest tu piszących i pewnie lubią samotność bo zasilają ją wzajemnie, żywią ją..toż rośnie ona rośnie.
Jak nie będzie się czegoś żywić to sobie pójdzie.


Oj Artfilko--nie lubisz ty ani ludzi ,ani siebie tyle w tobie sarkazmu, na każdym prawie wątku ,że aż cisną się słowa na usta ...więcej wiary w ludzi i szanuj ich takimi jakimi są i proszę cię nie pouczaj wszystkich wokół ...nie jest to ani miłe dla tych zabierających głos ani sympatyczne. .życzę ci dużo miłości i spokoju.Pozdrawiam...i proszę pokaż swoją prawdziwą twarz .

Arti
24-04-2010, 12:29
Oj Artfilko--nie lubisz ty ani ludzi ,ani siebie tyle w tobie sarkazmu, na każdym prawie wątku ,że aż cisną się słowa na usta ...więcej wiary w ludzi i szanuj ich takimi jakimi są i proszę cię nie pouczaj wszystkich wokół ...nie jest to ani miłe dla tych zabierających głos ani sympatyczne. .życzę ci dużo miłości i spokoju.Pozdrawiam...i proszę pokaż swoją prawdziwą twarz .

:rolleyes: cenna uwaga.
Zachowań pewnych nie lubię u ludzi nie ich konkretnie.
Wiary w ludzi nikomu nie proponuję natomiast staram się pomóc w rozwiązaniu problemu z dokuczliwą samotnością a kierunek do wyjścia z syndromu ofiary widzę w działaniu.
Każdy człowiek jest cenny i wartościowy i niepowtarzalny takiego drugiego nie ma.
Pouczanie nie jest moim zamiarem.
Każdy jest odpowiedzialny za swoje życie.
Taplanie się w samotności nie jest przyjemne a rozpamiętywanie przeszłości szczególnie tej przykrej dołuje.
Trzeba wyjść do ludzi być z ludźmi i posłuchać co mówią.
Bo czym jest samotność? moim zdaniem to brak kontaktu z ludźmi.
Mam sąsiadkę 85 lat która powiedziała mi, że popołudnia i wieczory są takie długie i jestem u niej prawie codziennie :)

Kasandra1
24-04-2010, 13:08
:

Bo czym jest samotność? moim zdaniem to brak kontaktu z ludźmi.


Tak, masz rację, można to i tak stwierdzić, ale wiesz mi, że samotność do łatwych nie należy, aby dobrze
móc zrozumieć drugą osobe, najpierw samemu trzeba doświadczyć.
Dziś w realu kontakt z ludźmi nawiazać nie jest takie proste, wiele osób się zamyka w swojej skorupie. Też należe, do osób samotnych, męża pochowałam 24 lata temu. Doświadczam samotność, spotykam sie ze znajomymi, sparodycznie, bo szczerze mówiąc, w dzisiejszym świecie mało kto ma czas. Przeważnie znajomi moi mają męża, czy partnera życiowego. Ale nam to nie przeszkadza, choć czasami też sie czuje źle;
Wieczory natomiast, czy poranki są " uciążliwe" ale po tylu latach idzie przywyknąć.

Anielka
24-04-2010, 13:24
Napisała nadinn:"Wieczory natomiast, czy poranki są " uciążliwe" ale po tylu latach idzie przywyknąć."
Pewnie,ze idzie.Tylko po co.Zbieram sie rano ,ćwiczę joge a potem lecę dla moich kochanych starszych sąsiadów/pan 87 pani 82 lata,oboje schorowani okrutnie/ po pieczywko swieże,potem cos w domku zrobie,potem starszej pani pomagam wynieść "chodzik",zeby mogła sobie powolutku popsacerować,spotkać się ze swoimi kumoszkami/ktorym tez pomagaja tacy jak ja/na skwerku,posiedziec na swieżym powietrzu,porozmawiac o swoich dolegliwosciach,powspominac dobre czasy.A ja w tym czasie kijki w łapki i robię sobie długi spacer do Sopot i z powrotem.Spotykam takich ludzi jak ja,uśmiecham sie do wszystkich napotkanych,często przystajemy na mały odpoczynek porozmawiamy i wracam ,zeby moją panią odprowadzic do domku,pomóć wnieść chodzik.A potem zawsze jest w domu cos do zrobienia.Wpadam troszkę na forum,poczytam co w wielkim swiecie.A jak mi smutno to idę do starych państwa na herrbatkę.Zawsze mamy o czym porozmawiać,czasmi razem z panią robimy na drutach.Poza tem spotykam sie z siostrami,rodzicami,pracuję dodadtkowo w Hospicjum.Nie mam absolutnie czasu na smaotność.Jak w końcu mam troszke czasu dla siebie to jestem szczęśliwa,ze moge poleżeć i odpocząć,pooglądać TV.Lubie swoja samotność,bo w zasadzie rzadko jestem samotna i sama.Pozdrawiam wszystkie samotne i rozejrzyjcie sie wokół.:)

koziorożec
24-04-2010, 15:08
Witam wszystkie same i samotne:)
Pozwolę sobie powiedzieć jak ja pojmuję samotność. Można być otoczoną tłumem ludzi na co dzień, a jednak być samotną jak przysłowiowy palec!!! Rodziny bywają skłócone, sąsiedzi, koleżanki, znajomi - wszystko to dobre ale płytkie, jeżeli nie ma tej jednej, jedynej osoby /obojętnie kto to jest/ - z kim można byłoby porozmawiać o sprawach ważnych, takich od serca, swoich pragnieniach, marzeniach, przemyśleniach - wtedy jest się samotnym. Kiedy nikt się nie zainteresuje i nie zapyta "co słychać", "jak żyjesz?"
Kiedy z bezsilności można wyć do księżyca.

gagunia
24-04-2010, 15:23
Witam wszystkie same i samotne:)
Pozwolę sobie powiedzieć jak ja pojmuję samotność. Można być otoczoną tłumem ludzi na co dzień, a jednak być samotną jak przysłowiowy palec!!! Rodziny bywają skłócone, sąsiedzi, koleżanki, znajomi - wszystko to dobre ale płytkie, jeżeli nie ma tej jednej, jedynej osoby /obojętnie kto to jest/ - z kim można byłoby porozmawiać o sprawach ważnych, takich od serca, swoich pragnieniach, marzeniach, przemyśleniach - wtedy jest się samotnym. Kiedy nikt się nie zainteresuje i nie zapyta "co słychać", "jak żyjesz?"
Kiedy z bezsilności można wyć do księżyca. ale to w dużej mierze zależy od nas czy jesteśmy samotni.Samotni w związku,samotni w tłumie.Ja jestem sama ale nie czuje się samotna,myślę że i konstrukcja psychiczna ma tu ogromne znaczenie,że samotność każdy inaczej odczuwa.Niektórzy zamykają się w swojej samotnej skorupce i użalają się nad sobą,inni starają się swoją samotność wypełnić.I prawdą jest że to "wypełnienie" czasami nie przytuli,nie wysłucha,ale nie zgodzę się że obojętne kto to jest,gdyby było obojętne to samotnych by było o połowę mniej.

http://www.theholidayspot.com/friendship/images/pic8.gif

koziorożec
24-04-2010, 15:49
ale to w dużej mierze zależy od nas czy jesteśmy samotni.Samotni w związku,samotni w tłumie.Ja jestem sama ale nie czuje się samotna,myślę że i konstrukcja psychiczna ma tu ogromne znaczenie,że samotność każdy inaczej odczuwa.Niektórzy zamykają się w swojej samotnej skorupce i użalają się nad sobą,inni starają się swoją samotność wypełnić.I prawdą jest że to "wypełnienie" czasami nie przytuli,nie wysłucha,ale nie zgodzę się że obojętne kto to jest,gdyby było obojętne to samotnych by było o połowę mniej.

http://www.theholidayspot.com/friendship/images/pic8.gif

Szanuję Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam. Przede wszystkim niewiele zależy od nas samych, losy ludzkie układają się różnie, nie na wszystko mamy wpływ. Ja nie myślę o tych, którzy się nad sobą "użalają i zamykają". Relacje rodzinne bywają różne a na ich zmianę mogą mieć wpływ tylko 2 strony, nigdy jedna. Słusznie zauważyłaś, że samotnych byłoby o połowę mniej, gdyby każdy miał chociaż jedną osobę
z którą mógłby się podzielić swoimi myślami i odczuciami.
Nie koniecznie musi ktoś kogoś przytulać, aby się nie czuć samotnym.Każdy ma inny stopień wrażliwości i inaczej patrzy na ten sam problem.

Fiona
24-04-2010, 16:09
i zobaczcie moje Panie jak zrobiło się miło i ciepło tak trzymać .Można się spierać ,nie zgadzać z czyimś zdaniem ,ale czy nie lepiej w poszanowaniu drugiej osoby? Pozdrawiam was wszystkie kobietki i życzę miłego i spokojnego wieczoru.

gagunia
24-04-2010, 16:11
Szanuję Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam. Przede wszystkim niewiele zależy od nas samych, losy ludzkie układają się różnie, nie na wszystko mamy wpływ. Ja nie myślę o tych, którzy się nad sobą "użalają i zamykają". Relacje rodzinne bywają różne a na ich zmianę mogą mieć wpływ tylko 2 strony, nigdy jedna. Słusznie zauważyłaś, że samotnych byłoby o połowę mniej, gdyby każdy miał chociaż jedną osobę
z którą mógłby się podzielić swoimi myślami i odczuciami.
Nie koniecznie musi ktoś kogoś przytulać, aby się nie czuć samotnym.Każdy ma inny stopień wrażliwości i inaczej patrzy na ten sam problem.
Oczywiście że możesz się nie zgadzać Koziorożcu,ja jednak uważam że niezależnie od okoliczności każdy jest kowalem swojego losu,jeśli czuje się wolnym człowiekiem.Życiu trzeba wychodzić naprzeciw,ludziom też.Jeśli będziemy czekać aż druga strona zrobi pierwsza to co możemy zrobić sami,to możemy się nigdy nie doczekać.

Arti
24-04-2010, 16:12
Słusznie zauważyłaś, że samotnych byłoby o połowę mniej, gdyby każdy miał chociaż jedną osobę
z którą mógłby się podzielić swoimi myślami i odczuciami.

ale przecież ma :) choćby to forum..tylko oczekiwania niesprecyzowane moim zdaniem kryją się pod tym wyznaniem (samotna/y) być może nieuświadomione nawet...brak czegoś.

cha_ga
24-04-2010, 19:39
Forum internetowe nie zastąpi żywego człowieka, jest tylko jakąś namiastką, o ile wazniejszy jest chocby uśmiech sąsiadów, odrobina ich zainteresowania wśród wielu własnych spraw. Byc może my samotni sami jestesmy sobie winni, bo oczekujemy ze to do nas ktoś pierwszy wyciagnie rekę, ale może nie chcemy sie nikomu narzucać, boimy sie niezrozumienia, odrzucenia? Psychoterapeuta by się przydał.

helena62
24-04-2010, 20:11
Witam, jestem' samotna" najlepiej to nic o sobie nie pisac ale dam sobie rade zawsze dawałam, miłego wieczoru;)

rossa
24-04-2010, 20:33
Forum internetowe nie zastąpi żywego człowieka, jest tylko jakąś namiastką,[...]ale może nie chcemy sie nikomu narzucać, boimy sie niezrozumienia, odrzucenia?
Ja też tak myślę, chociaż w miarę swoich możliwości staram się być przydatna komuś kto potrzebuje pomocy, sama mam opory aby o pomoc prosić. Zresztą nigdy nie potrafiłam zadbać o własne sprawy. Borykam się sama z wieloma problemami, rozwiązuję je mniej lub bardziej pomyślnie. Co jest hamulcem? właśnie to co Ty cha-go powiedziałaś: nie zawracać komuś głowy swoją osobą i lęk przed niezrozumieniem, odmową, a nawet niesprawiedliwym osądem. Moja samotność jest najbardziej odczuwalna przeze mnie wtedy kiedy potrzebuję konkretnej rady, wskazówki przy podejmowaniu trudnej decyzji. Na pewno ważny jest uśmiech i życzliwość znajomych, ale to tylko na chwilę łagodzi rozterki. Wieczorem zostajemy z nimi sami.

gagunia
24-04-2010, 20:57
oczywiście że jak trzeba dawać sobie radę to się daje,ale skąd pomysł że jak wyciągamy rękę do ludzi aby pogadać,aby się bliżej poznać ,to zostaniemy odrzuceni,albo posądzeni o jakieś zamiary niegodziwe.Czy w propozycji wspólnego wypicia kawy,czy wspólnego spaceru kryje się coś co poza miłym spędzeniem czasu,może przynieść jakieś niemiłe skutki.Tak jak tu wypija się wirtualną kawkę ,tak samo można to robić w realu,tylko nie trzeba się tego bać.Czy wycieczka do lasu z Nordic Walking to nie miłe spędzenie czasu na pogawędce.Jeśli same nie będziemy wychodzić do ludzi ,to nie czekajmy na cud:)

Jolina
24-04-2010, 21:17
" Trochę" mnie nie było siła wyższa. Atu tyle nowości, że nie wiem do kogo się
najpierw odnieść.

Helenko, pewnie ,że dasz sobie radę. Ja też daje sobie radę ( bo muszę).
Prowadzę dom (duży), mam duży ogród. Mam książki , setki nagrań (lubię muzykę ). czyli nie nudzę się, a w okresie wiosenno letnim to nawet dzień za krótki. Ale czy to wystarczy do życia. Może dla takich osób jak mój mąż,
któremu wystarczy telewizor , radio i gazety. Ale, nie stety ja lubię ludzi.
I brak mi jest teraz rozmów , spotkań z nimi.
No mam jeszcze na szczęście laptopka...czyli WAS. Dobre i to./
Ale marzy się nie raz , by móc spotkać się z kimś np. w kawiarence, wypić kawkę , zjeść ciacho, poplotkować...takie sobie pogaduszki ale w realu, a nie zawsze sama..na co dzień. Bo pewnie od święta to zawsze jest ktoś.

Arti
24-04-2010, 21:24
Witam, jestem' samotna" najlepiej to nic o sobie nie pisac ale dam sobie rade zawsze dawałam, miłego wieczoru

powodzenia "zosiusamosiu" :)
Ja też tak miałam :D
Bo ja sama wszystko wiem
i śniadanie sama zjem,
I samochód sama zrobię
I z wszystkim poradzę sobie!
Kto by się tam uczył, pytał,
Dowiadywał sie i czytał,
Kto by sobie głowę łamał,
Kiedy mogę sama, sama!

więc nie łamię sobie głowy...mam internet i Was i ludzi wokół :D
Jestem sama ale nie samotna :D

Arti
24-04-2010, 21:33
Ale marzy się nie raz , by móc spotkać się z kimś np. w kawiarence, wypić kawkę , zjeść ciacho, poplotkować...takie sobie pogaduszki ale w realu, a nie zawsze sama..na co dzień. Bo pewnie od święta to zawsze jest ktoś.

propozycja super :) gdyby nie ta odległość w kilometrach to jutro już na kawie z Tobą mogła bym być...echhh
nawet parę dziewczyn mogła bym skrzyknąć :)

Anielka
24-04-2010, 21:49
propozycja super :) gdyby nie ta odległość w kilometrach to jutro już na kawie z Tobą mogła bym być...echhh
nawet parę dziewczyn mogła bym skrzyknąć :)
O tym samym pomyslałam.Pewnie mam troszkę blizej i moze w maju zrobie sobie wycieczkę do Koronowa , nigdy tam nie byłam..Pozdrawiam i spokojnej nocy wszystkim samotnym zyczę.

http://www.imagebanana.com/img/aq4me0o5/2026.gif (http://www.imagebanana.com/)

Arti
24-04-2010, 22:04
...sama mam opory aby o pomoc prosić. Zresztą nigdy nie potrafiłam zadbać o własne sprawy. Borykam się sama z wieloma problemami, rozwiązuję je mniej lub bardziej pomyślnie. Co jest hamulcem? właśnie to co Ty cha-go powiedziałaś: nie zawracać komuś głowy swoją osobą i lęk przed niezrozumieniem, odmową, a nawet niesprawiedliwym osądem. Moja samotność jest najbardziej odczuwalna przeze mnie wtedy kiedy potrzebuję konkretnej rady, wskazówki przy podejmowaniu trudnej decyzji. Na pewno ważny jest uśmiech i życzliwość znajomych, ale to tylko na chwilę łagodzi rozterki. Wieczorem zostajemy z nimi sami.

To, że ktoś odmawia pomocy to nie zawsze oznacza, że nie chce tego zrobić. On nie jest w stanie pomóc a gdy nie chce to z jakiś względów z których nie musi mi się tłumaczyć.
Ja daję ludziom prawo odmowy i ja również mam prawo odmówić.
Równie dobrze można pomóc komuś się przewrócić jak podnieść. :)
Jedno jest pewne to to... że o pomoc trzeba się zwrócić a nie czekać.

jasinek123
24-04-2010, 22:11
To, że ktoś odmawia pomocy to nie zawsze oznacza, że nie chce tego zrobić. On nie jest w stanie pomóc a gdy nie chce to z jakiś względów z których nie musi mi się tłumaczyć.
Ja daję ludziom prawo odmowy i ja również mam prawo odmówić.
Równie dobrze można pomóc komuś się przewrócić jak podnieść. :)
Jedno jest pewne to to... że o pomoc trzeba się zwrócić a nie czekać.
Albo jestem debil
nic z tego wywodu nie kumam

gagunia
24-04-2010, 22:18
Albo jestem debil
nic z tego wywodu nie kumam...co tu jest do kumania? Proste jak drut....przeczytaj jeszcze raz,a jak nie pomoże to jeszcze raz,i jeszcze raz.....no i albo zakumasz albo się bedziesz musiał zgodzić ze swoją diagnoza;)

Arti
24-04-2010, 22:19
Miałam kłopoty z proszeniem.

Proszenie jest komunikatem, informacją:
jestem chętna/y otrzymać
i do niczego osoby (lub osób )proszonej nie zobowiązuje.
Forma proszenia obciążona uznaniem się niższym (słabszym,zależnym) i czerpania z tego korzyści niesiona jest z czasów dzieciństwa (oparcie w realjach) a to dorosłych nie dotyczy już.

Arti
24-04-2010, 22:24
Albo jestem debil
nic z tego wywodu nie kumam

a konkretnie to w czym z czym masz problem jasinku?
czego nie kumasz?

helena62
25-04-2010, 07:15
Witajcie, dyskusja trwa no i dobrze pozdrawiam, jakos nie mam ochoty , nastroju do twórczosci , piszę myśle to co czuję, wszystko jest dobrze:) :) :) pozdrawiam

cha_ga
25-04-2010, 08:53
Helenko, będzie dobrze, damy sobie rade i niekoniecznie musimy sie zmieniac. Pozdrawiam cie serdecznie, dzisiaj /przynajmniej u nas/ zapowiada sie słoneczny dzień, więc moze na rower? Poopalac sie troche, wyjść na spacer, dotlenic sie, a ze samej? Trudno. Ja mam do towarzystwa psy.

Kasandra1
25-04-2010, 09:16
Witam Was wszystkich drodzy forumowicze!
Samotność----każdy z nas przechodzi ją inaczej.
Ja mogę Wam tylko pozazdrościć, tego, że mieszkacie w Polsce. Może w kraju jest lepiej, przedewszystkim zna się jezyk i mentalność polaków jest o wiele lepsza, przyjaźniejsza i życzliwsza.
Tu na zachodzie żyje się innymi mentalnościami,
przeważnie Niemcy są totalnymi egoistami, trudno jest nawiązać kontakt z kimś, kto sobie tego nie życzy, lub nie zna. Wolontariat w szpitalach, czy domach starców nie wchodzi w rachubę, tego sie tutaj nie zna.
Ja znam niemiecki, musze go umieć, ale wierzcie mi,czy nie, nie jest łatwo nawiązac kontakt z niemcami, zwłaszcza tymi starszymi, bo im sie wydaje,że są samowystarczalni i jeszcze jedno;
może zabrzmi to brutalnie; ale ci starsi nie przepadaja za polakami. Nie wiem, jak bym dobrze umiała niemiecki, akcent będzie zawsze mnie zdradzał, zresztą ja nigdy nie kryłam sie z tym, że pochodze z Polski.

Dlatego, napisałam że, kazdy z nas inaczej przechodzi swoją samotność.
Ale cieszę się, że moge przez internet bliżej być z Wami i moja Ojczyzną.
Pozdrawiam i życze słonecznej niedzieli.

gagunia
25-04-2010, 09:36
absolutnie się z Tobą zgadzam nadinn,ale to TY sama zdecydowałaś o swoim losie? sama opuściłaś kraj? miałaś wpływ na to czy będziesz żyła w Polsce czy w niemczech? Z pewnością tak więc jak powiedziałam wcześniej każdy jest kowalem losu i co dla siebie wybierze to tak ma.Pozdrawiam Cię serdecznie,i życzę pogody ducha na tej obczyźnie.

http://bozenapa.republika.pl/images/uscisk.gif

Arti
25-04-2010, 10:30
Dzień zapowiada słońce i niebo bezchmurne.
Umówiona jestem z koleżanką około14 na wyjazd do niej na działkę i chyba słońce nagrzeje porządnie bo teraz to ziiiimnica okropna na dworze.
Tak jak pamiętam to poznałam ją na targu :) parę lat temu.
Pogadałyśmy trochę i zgadało nam się na temat kompa i jak wyszło, że zainteresowana jest kursem komp. powiedziałam jej o UTW i że ja tam na takim kursie byłam.
Miałam wrażenie, że znam ją skądś ale pomimo dochodzenia skąd nie doszłyśmy skąd.
Nasze drogi krzyżowały się od czasu do czasu.
Mówiła mi o swych problemach, ja o swoich i razem je rozwiązywałyśmy. Zaczęła się wzajemna pomoc.
Zaprosiłam ją do mnie. Poznała dwie moje psiapsiółki które telefonicznie uprzedziły mnie, że idą nawiązać kontakt wzrokowy :D To tylko kwestia czasu, że pozna resztę mych koleżanek a jest ich sporo.
Na naszych konferencjach tematy różne i nad problemem każdej zwołujemy wspólne debaty z tym, że wybór rozwiązania należy do właściciela problemu :D no i ...łatwiej nam i przyjemniej żyć.
Nasza grupa jest otwarta a nowy ktoś jak mu pasuje klimat dołącza.
Każda ma doświadczenie w swoim zawodzie, każda ma jakąś inną umiejętność dodatkową, paru mężczyzn też jest pod ręką w razie co. Są wśród nas mężatki i single.
I co ważne jesteśmy naturalne.
Czasem są wśród nas spięcia ale dojaśniają sobie te u których konflikt zaistniał o co chodzi między sobą.
Kiedyś jedna powiedziała: Jest stół po to aby siąść przy nim i porozmawiać.

pozdrawiam i bierzcie się za tworzenie kontaktów.

Arti
25-04-2010, 10:39
Witam Was wszystkich drodzy forumowicze!
Samotność----każdy z nas przechodzi ją inaczej.
Ja mogę Wam tylko pozazdrościć, tego, że mieszkacie w Polsce. Może w kraju jest lepiej, przedewszystkim zna się jezyk i mentalność polaków jest o wiele lepsza, przyjaźniejsza i życzliwsza.
Tu na zachodzie żyje się innymi mentalnościami,
przeważnie Niemcy są totalnymi egoistami, trudno jest nawiązać kontakt z kimś, kto sobie tego nie życzy, lub nie zna. Wolontariat w szpitalach, czy domach starców nie wchodzi w rachubę, tego sie tutaj nie zna.
Ja znam niemiecki, musze go umieć, ale wierzcie mi,czy nie, nie jest łatwo nawiązac kontakt z niemcami, zwłaszcza tymi starszymi, bo im sie wydaje,że są samowystarczalni i jeszcze jedno;
może zabrzmi to brutalnie; ale ci starsi nie przepadaja za polakami. Nie wiem, jak bym dobrze umiała niemiecki, akcent będzie zawsze mnie zdradzał, zresztą ja nigdy nie kryłam sie z tym, że pochodze z Polski.

Dlatego, napisałam że, kazdy z nas inaczej przechodzi swoją samotność.
Ale cieszę się, że moge przez internet bliżej być z Wami i moja Ojczyzną.
Pozdrawiam i życze słonecznej niedzieli.

witaj:D słuchy mnie doszły, że tam przy kościele istnieją grupy polskie które się spotykają ;) Może tam znajdziesz naszych.
Mam bratanka który od kilku lat jest w takiej grupie i mówił, że tam przychodzą ludzie w różnym wieku.
Bratanek jest tam sam i tam pracuje.
Bratowa okresowo tam pracując też chodziła na te spotkania.
Bliżej nic się od niej nie dowiem bo zmarła w tym roku (echhh zaniedbane sprawy kobiece. Róbcie cytologię co roku)

gagunia
25-04-2010, 11:05
gratuluję artfilka,i tak trzymaj...same i sami musimy szukać ludzi,spotykać się rozmawiać...jak się chce to można...można:)

Jolina
25-04-2010, 12:50
Artfilko... Gagunio, nie gniewajcie, się, ale musze to powiedzieć w imieniu swoim i napewno jeszcze kilku takich jak ja , znalazło by się.
Ogólnie tak, KAŻDY JEST KOWALEM SWEGO LOSU. Ale nie zawsze. To nie jest
reguła. Np. czy to , że ja jestem osamotniona, nie mam tutaj koleżanek, czy choćby sąsiadki w przybliżonym wieku, z którą mogła bym nawiązać kontakt. to jest moja wina, Czy ja z własnej woli usnułam sobie taka drogę, sytuacje , byt.
Nie, nie tylko ode mnie zależała decyzja wybudowania domu na powstającym osiedlu. Agdyby nnawet, kto mógłby przewidzieć, ,że na osiedlu liczacym chyba już teraz przeszło 30 domów...nie będzie ani jednej osoby starszej.
Wybudowaliśmy się pierwsi , i co powstawał nowy dom, to zawsze mówiłam sobie, ..jak nie teraz to w następnym domu... I tak powstawał dom po domu, a ja ciągle byłam sama w śród sasiadów, ale młodych, pracujacych.
Co to zjawiają się w domach pod wieczór, na ktorych czeka w domu masa obowiązków i nie mają czasu na odwiedzanie sasiadki . A po za tym , co może łaczyć kobiety , których dzieli taka różnica wieku. A zresztą, one mają swoje zagonione życie, swoje koleżanki, rodziny, dla których i tak mają mało czasu. Pewnie, spotkamy się w sklepie , bo jedynym na osiedlu, to wymienimy po kilka grzecznościowych słów i na tym się kończy.
J co, jestem kowalem swego losu ?????.
Artfilko, ja gdy mieszkałam w mieście to też miałam kilka bliskich kolezanek i ileś tak dalszych, pracowałysmu społecznie, spotykałysmy się w klubie osiedlowym , który na dodatek prowadziłam, Okazji do przeróżnych spotkań było aż za dużo. Ale ... "nic nie może wiecznie trwać " i tak jest w życiu jak w tej piosence.
A teraz powiedz mi Artfilko, jak byś ukuła swoje życie, będąc kowalem swego losu. Czekamy na odpowiedź, na pewno nie tylko ja.

sarunia
25-04-2010, 15:15
Jolina, to jest również moje ulubione określenie pewnej sytuacji, tak mi się życie ułożyło.
Nie mam w zwyczaju złorzeczyć na przeciwności losu. Ja je po prostu muszę zaakceptować, bo czasami zupełnie nie mam na wpływu na to, że coś jest tak a nie inaczej.

Dawno temu czytałam piękną książkę "Serce to samotny myśliwy".

helena62
25-04-2010, 15:23
No tak jestem córka autentycznego kowala ale losu?...pewnie nie. Tu gdzie mieszkam a mieszkam tu od trzech lat nie znam , nie znalam nikogo i to nie czas że tak o zawiera sie szybko znajomości. Jestem emerytką ,dojeżdzam do pracy dużo czasu poświecaja na dojazdy.Jezdże rowerem, chodzę o kijkach ale to wszystko sama. Nie nudzę się ale czasami chciałoby sie z kimś pogadać tak zwyczajnie o wszysstkim i niczym no i co ? kot nie chce ze mną pogadać / zart , tu na forum zaraz chcą pouczac a ja nie potrzebuję krytyki, zresztą...czy tak naprawdę to ważne? pozdrawiamhttp://www.imagebanana.com/img/4mq2743c/100_3708NAWYCIECZCEROWER.jpg (http://www.imagebanana.com/)/ zdjecie z mojej wycieczki

cha_ga
25-04-2010, 15:33
Tez uważam ,że stwierdzenie iz kazdy jest kowalem swojego losu jest troche na wyrost. To ,ze np. dzisiaj jestem sama jak palec to nie do konca jest tylko i wyłącznie moją winą.Częściowo, napewno, ale nie tylko. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, okoliczności zewnetrzne sa czasem niezalezne od nas,różne zawirowania zyciowe ukształtowały nasze zachowania, cos tam odzidziczylismy w genach i nieraz niesposób to zmienic . Nie mamy juz po 20 lat, pewne nawyki sa, nie stanę się nagle duszą towarzystwa o ile przez całe zycie nią nie byłam, nie zacznę nagle swoimi problemami absorbowac sąsiadów, jesli przez lata radziłam sobie sama. Itd.itp.

Jolina
25-04-2010, 17:02
Nie woiem co robicie w tej chwili. Ale powiem co ja robię.
Najpierw co, robiłam. Jak to w domu. Do obiednia krzątaninka. Ot wszystkiego po trochu, aby tylko być w ruchu, (bardzo nie lubię siedzieć i mój kręgosłup też nie.) Trochę z Larcią -sunią, w ogrodzie, trochę z mężem w altance, z do skoku - laptopek. No i wreszcie przygotowywanie obiadku. Zjedliśmy na tarasie, potem herbatka, parę słów o tym i owym . Mój małżonek nie jest zbyt rozmowny, a teraz to już prawie milczek. No i teraz siedzę przy laptopku w ogrodzie, a małżonek w swoim pokoju - przed telewizorem.
Do czego zmierzam? Ano do tego, ze jaki mam wpływ na to by było jakoś inaczej, weselej, coś więcej niż czytanie , siedzenie w ogrodzie i stukanie w klawiaturkę. No mogła bym ostatecznie oglądać telewizję, ale nie lubię.
Nie usiedzę długo w miejscu. Nosi mnie. Więc spacer? , oczywiście nie sama...mam przecież pieska. Ile można chodzić po pustym , dosłownie, osiedlu i "zaglądać do ogródków. Wątpliwa przyjemność. A gdzieś dalej za osiedle do lasu , już nogi nie chcą nosić. Nawet co raz mniej moge sobie pozwolić na tak lubiane jeżdżenie rowerem. To była przez lata ,od czasu
wyprowadzenia się z miasta, moja jedyna rozrywka, nawet do miasta jeżdziłam. Odwiedzałam dawniejszych znajomych , sąsiadów, sama i z wnuczką. Ale dobre czasy się skończyły. Czas nie stoi w miejscu , licznik
odmierza latka. Do 70 ..to jeszcze , jeszcze, a potem to już bardzo pod górkę.Jeszcze trochę i rower pójdzie w odstawkę.
No , to tak pokrótce mogę kuć swoje życie .
No mogła bym jeszcze raz kiedyś wsiąść w autobus i pojechać gdzieś do krewnych (najbliżsi-50km) ale co męża i pieska zamknąć na klucz i niech sobie siedzą. ?.
A więc co mogę kuć? Jaką to ja jestem panią swego losu.?
A mimo wszystko, jeszcze nie jestem na etapie , by usiąść z różańcem w rekach przed telewizorem. :D
Wesołe jest życie staruszki..cha...cha. mogę nawet pośpiewać.
A teraz czas przygotować podwieczorek i aby do przodu.

eledand
25-04-2010, 17:32
Witam Was wszystkie.
Jolinko jesteś pełna humoru i dużo masz w sobie optymizmu i dużo słów dla wskazujących że warto żyć.:D

Fiona
25-04-2010, 18:07
Witajcie koleżanki ,a ja właśnie wróciłam z działki na którą wybrałam się rano rowerkiem,było trochę trudno bo to około 10 km w jedną stronę ,ale jakoś poszło .Trochę się opaliłam i niedziela zaliczona .Miłego wieczorku życzę ,:) :) w towarzystwie czy to książki ,telewizora czy też miłej sąsiadki.Pozdrawiam serdecznie.

cha_ga
25-04-2010, 19:19
O, 10 km w jedna stronę to juz wyprawa, ja przez lato robie zwykle po 10 km dziennie. Dzis mi sie nie chciało bo pogoda choc bardzo słoneczna to zimna, do tego zimny wiatr, brrr...
Dobrze,ze mam ogród przed domem, a nie działkę więc skorzystałam ze słońca, opaliłam sie, dotleniłam ,wynudziłam i ciesze się,ze jutro jest poniedziałek! Pa,pa

Arti
25-04-2010, 20:58
Do 70 ..to jeszcze , jeszcze, a potem to już bardzo pod górkę.Jeszcze trochę i rower pójdzie w odstawkę.
No , to tak pokrótce mogę kuć swoje życie .
No mogła bym jeszcze raz kiedyś wsiąść w autobus i pojechać gdzieś do krewnych (najbliżsi-50km) ale co męża i pieska zamknąć na klucz i niech sobie siedzą. ?.
A więc co mogę kuć? Jaką to ja jestem panią swego losu.?


super pomysł odwiedzenie krewnych bo pewnie chętnie i Ciebie odwiedzą a i w autobusie może być miła niespodzianka gdy spotkasz kogoś znajomego.
Ja nie liczę lat :) ale patrzę na możliwość i me możliwości ;)
Fajna jest jazda rowerem :rolleyes: pamiętam.
Dla mnie nie jest to możliwe ale jeżdżę samochodem :) teraz
po operacji cieśni ze 3 m-c muszę odczekać z jazdą ale są autobusy no i znajomi z samochodami.
Szerokie grono znajomych buduje się kilka lat ale moim zdaniem w rok przynajmniej dwie stałe znajomości zadzierzgnąć można.

hmm mąż lubi siedzieć w domu. Piesek domu popilnuje to w czym problem aby pojechać do rodziny.
Myślałaś już o sanatorium z tym swoim kręgosłupem?

Kasandra1
25-04-2010, 21:51
absolutnie się z Tobą zgadzam nadinn,ale to TY sama zdecydowałaś o swoim losie? sama opuściłaś kraj? miałaś wpływ na to czy będziesz żyła w Polsce czy w niemczech? Z pewnością tak więc jak powiedziałam wcześniej każdy jest kowalem losu i co dla siebie wybierze to tak ma.Pozdrawiam Cię serdecznie,i życzę pogody ucha na tej obczyźnie.
[IMG]/

To nie jest tak jak myślisz, tak się stało i wyjechałam, nie chcę wracać do przeszłości bo to już nic nie zmieni. Ale dziekuję Ci, za dobre słowa i pozdrawiam.

Orinoko
25-04-2010, 21:58
Witam Wszystkich, jestem tutaj pierwszy raz i chciałaby wśród Was odnależć się.:cool:

eledand
25-04-2010, 22:03
Witaj serdecznie Orinoko.
Każdy ma swoje przeżycia i czasami jest smutny.
Czuj się tak abyś wśród nas znalazła pocieszające osoby.:D

Orinoko
25-04-2010, 22:10
Ciężko jest mówić o sobie. Tak w telegraficznym skrócie:
fajna praca skrócona przez chorobę kolan, emerytura.
Mam rodzinę ale w domu częściej jestem sama niż z kimś.
Szukam antidotum na samotność. Starzy znajomi wykruszyli się!
Dziękuję za ciepłe słowa.

Fiona
25-04-2010, 22:12
Witam Wszystkich, jestem tutaj pierwszy raz i chciałaby wśród Was odnależć się.:cool:

Witaj w naszym gronie ,czuj się z nami jak wśród swoich Przejrzyj wypowiedzi innych to będziesz miała jakiś pogląd co i jak .Pozdrawiam serdecznie :) :)

Kasandra1
25-04-2010, 22:33
Witam Wszystkich, jestem tutaj pierwszy raz i chciałaby wśród Was odnależć się.:cool:

Witaj Orinoko, myślę, że znajdziesz "bratnie dusze"
na tym forum, pozdrawiam Cię gorąco i życze spokojnej nocy.

Arti
25-04-2010, 22:34
Ciężko jest mówić o sobie. Tak w telegraficznym skrócie:
fajna praca skrócona przez chorobę kolan, emerytura.
Mam rodzinę ale w domu częściej jestem sama niż z kimś.
Szukam antidotum na samotność. Starzy znajomi wykruszyli się!
Dziękuję za ciepłe słowa.

witaj w klubie :D
Jak się starzy wykruszyli i masz możliwość odnowienia kontaktów i chcesz to odnawiaj. Nowe znajomości czekają "za rogiem";) no i sanatorium (trza ratować kolanka) ;)
Rodzina pogospadaruje w domu a Ty zadbasz o zdrowie i towarzystwo.

Kraków mmmm piękne miasto. Mam tam trochę ludzi z rodziny no i koleżankę i znajomych. Rzadki kontakt ale jest.