PDA

View Full Version : Granice tolerancji cz IV


Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

nutaDo
08-04-2010, 17:04
Zapraszam do wypowiadania się na tematy, które ograniczają naszą tolerancję z różnych względów.
Proszę jednakże, aby dyskusja dotyczyła konkretnych tematów z szacunkiem dla odmiennych stanowisk.

...potęga słowa...
.
można stracić wszystko jednym głupim słowem
szacunek, pozycję zdobytą z mozołem
przekreślić na zawsze to co najcenniejsze
nieświadomie zburzyć most stawiany w męce

emocje potokiem ze zdwojoną siłą
bezlitosną falą z nurtem uczuć płyną
piętrzą się w korycie po brzegi wezbranym
warto je powstrzymać używając tamy

nieraz jedno słowo znaczyć może wiele
bo nie pomyślimy jakie mamy cele
dopiero po czasie po rozum do głowy
lecz słów nie cofniemy zanadto surowych

sumienie płonące pragnie odbudować
odpowiednim słowem filary od nowa
chce wznosić pod niebo wysoko ku słońcu
na solidnym gruncie głowę oprzeć w końcu


Napisany 2010.01.31
Autor: DarMa

Bogda501
08-04-2010, 18:37
Zapraszam do wypowiadania się na tematy, które ograniczają naszą tolerancję z różnych względów.
Proszę jednakże, aby dyskusja dotyczyła konkretnych tematów z szacunkiem dla odmiennych stanowisk.

...potęga słowa...
.
można stracić wszystko jednym głupim słowem
szacunek, pozycję zdobytą z mozołem
przekreślić na zawsze to co najcenniejsze
nieświadomie zburzyć most stawiany w męce

emocje potokiem ze zdwojoną siłą
bezlitosną falą z nurtem uczuć płyną
piętrzą się w korycie po brzegi wezbranym
warto je powstrzymać używając tamy

nieraz jedno słowo znaczyć może wiele
bo nie pomyślimy jakie mamy cele
dopiero po czasie po rozum do głowy
lecz słów nie cofniemy zanadto surowych

sumienie płonące pragnie odbudować
odpowiednim słowem filary od nowa
chce wznosić pod niebo wysoko ku słońcu
na solidnym gruncie głowę oprzeć w końcu


Napisany 2010.01.31
Autor: DarMa
Czy Dariusz Masłowski wyraził zgodę na publikację jego utworu? (post 1)
na dole strony [ http://www.kobieta.pl/wiersze/pokazautora.php?autorid=1726487111 ]
jest wyraźnie napisane:
Kopiowanie wierszy bez zgody ich autorów jest zabronione.

Jeśli ja znajdę tu kiedyś mój utwór, to zrobię tu niezły kipisz...!

nutaDo
08-04-2010, 19:36
Bodziu333 - dziękuję Ci za zwrócenie mi uwagi.
Niepotrzebnie się denerwujesz, ...świat nie jest taki zły...
Gdybym była obdarzona talentami, cieszyłabym się, że idą w świat ludziom na pociechę.
No masz rację, prawa autorskie trzeba przestrzegać.
Pozdrawiam i życzę sukcesów.

Lila
08-04-2010, 20:33
Czy Dariusz Masłowski wyraził zgodę na publikację jego utworu? (post 1)
na dole strony [ http://www.kobieta.pl/wiersze/pokazautora.php?autorid=1726487111 ]
jest wyraźnie napisane:
Kopiowanie wierszy bez zgody ich autorów jest zabronione.

Jeśli ja znajdę tu kiedyś mój utwór, to zrobię tu niezły

kipisz...!

A ja proszę o radę.
Jak zrobić taki kipisz? Bo ja znalazłam w pewnym miejscu mój blog.:D :D
Uznałam, że niech pospólstwo w tym miejscu trochę się podszkoli w mitologii:D ,
ale kipisz z chęcią zrobię.
Tym bardziej iż płonne moje nadzieje. Wyjątkowe tępaki.:D

Bogda501
08-04-2010, 21:20
Lila, jeżeli miałaś zastrzeżone prawa autorskie swojego bloga , lub witryna (portal) gdzie go umieściłaś zapewniała Ci taką ochronę, to wszystko przed Tobą .
N.p. Portal Nasza Klasa, Interia i kilka podobnych miejsc w internecie , tego nie gwarantuje. Natomiast większość witryn poetyckich, umieszcza w stopce adnotacje o zakazie kopiowania bez zgody autora.

Lila
08-04-2010, 21:38
Jest skopiowany z KSC.:)
Oczywiście jak to byłby blog osobisty,
to insza inszość.
Ale to o jakiś tam Megierach i heterach jest.
Skoro się z nimi utożsamiają, to jakże mam zabronić?:)
Skoro na dodatek taki zachwyt wzbudza?

nutaDo
08-04-2010, 21:55
Kabaret Elita

Do serca przytul psa

Zanim zdechnie w oceanie struty ropą śledź ostatni
I ostatniej trawy źdźbło pokryje pył,
Zanim w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie,
Zanim ciszę leśna zmąci jazgot pił,
Zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta,
A w piwnicy odda ducha szara mysz,
Zanim wszystko co zielone, co w pachnącej trawie mieszka
Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz.

Refren.:
Do serca przytul psa,
Weź na kolana kota,
Weź lupę popatrz - pchła,
Daj spokój, pchła to też istota.
Za oknem zasadź bluszcz,
Niech się gadzina wije,
A kiedy ciemno już i wszyscy śpią,
Matka śpi, ciotka śpi, wujek śpi
Zapylaj georginie.

Nim zatruje aerozol do cna życie morskim świnkom
I przesłoni góry ciąg dymiących hałd,
Nim słowiki i skowronki stracą głosy i umilkną
W metalicznym ryku rozwydrzonych aut.
Nim karmiona sztucznie krowa da zielone, chude mleko,
Zanim wzruszysz się wąchając sztuczny kwiat.
Zanim erzac naturalny w krew ci wejdzie tak daleko,
Że polubisz plastykowy, śmieszny świat.



Może nie jest jeszcze za późno!!!

Lila
08-04-2010, 22:16
Lila, jeżeli miałaś zastrzeżone prawa autorskie swojego bloga , lub witryna (portal) gdzie go umieściłaś zapewniała Ci taką ochronę, to wszystko przed Tobą .
N.p. Portal Nasza Klasa, Interia i kilka podobnych miejsc w internecie , tego nie gwarantuje. Natomiast większość witryn poetyckich, umieszcza w stopce adnotacje o zakazie kopiowania bez zgody autora.


A i przypomniało mi się...:D

Było zastrzeżenie..
http://www.klub.senior.pl/ksiazka-literatura-poezja/t-prawo-autorskie-zastrzezenie-3262.html

destiny
08-04-2010, 22:55
A i przypomniało mi się...:D

Było zastrzeżenie..
http://www.klub.senior.pl/ksiazka-literatura-poezja/t-prawo-autorskie-zastrzezenie-3262.html

:D Lila...to zastrzeżenie to chyba o doopę roztrzaś !!!:confused: Sorry...

Lila
09-04-2010, 10:03
:D Lila...to zastrzeżenie to chyba o doopę roztrzaś !!!:confused: Sorry...

Ależ droga Desti, oczywiście.:D Jak i moje ówczesne dobre mniemanie o....mniejsza o to.

Bo jak myślisz, kto pisze aktywnie na '' Sraj Seniorze''?:D

tadeusz50
09-04-2010, 10:28
Ależ droga Desti, oczywiście.:D Jak i moje ówczesne dobre mniemanie o....mniejsza o to.

Bo jak myślisz, kto pisze aktywnie na '' Sraj Seniorze''?:D
Właśnie kto tam pisze? raczej kopiuje!! pozostawię w swojej glowie ale na 100% pewne.

destiny
09-04-2010, 10:36
...Bo jak myślisz, kto pisze aktywnie na '' Sraj Seniorze''?:D
Hmm...chyba nie znam :D tego Forum !
Ale jeśli ktoś coś tam pisze, to zapewne nasze drogie seniorki i seniorzy z KSC,
którzy dają sobie upust, jakby znajdowali się w pewnym przybytku
(tu mogłabym wymienić całą gamę nazewnictwa, ale nie zrobię tego).
Człowiek jest tolerancyjny do czasu...Pierwsze procesy o zniesławienie już ruszyły.
A swoją drogą, czy nie szkoda czasu na kopiowanie ? Wystarczy odesłać na odpowiednią stronę.

Lila
09-04-2010, 10:41
Wystarczy odesłać na odpowiednią stronę.


Nie wystarczy.:):)
Mojego bloga nie ma już dawno na KSC.
I tak się składa, że wiem która megiera go skopiowała.:)

ps.cóż, taki Leonardo da Vinci też bywał kopiowany.:)

destiny
09-04-2010, 10:48
Grunt to znać swoją wartość i ...mieć dobre poczucie humoru :D :D
ps. masz podstawy do procesu...i możliwości, też.
ps.2 może bodzia333 coś podpowie w kwestii kipiszu ?

Lila
09-04-2010, 11:39
Coś Wam powiem...:D

Jeśli forum KSC- jak ktoś powiedział - to peryferie internetu,
to
' sRaj seniorze' jest jego ślepym zaułkiem.

Dajcie spokoj.:D :D

tadeusz50
09-04-2010, 13:36
Coś Wam powiem...:D

Jeśli forum KSC- jak ktoś powiedział - to peryferie internetu,
to
' sRaj seniorze' jest jego ślepym zaułkiem.

Dajcie spokoj.:D :D
Racja Lilu i trzeba prosić o ich zdrowie bo z tym pod włosami dość ciężka sprawa ale taki ich wybór.
Pies powiedział mi na ucho co mam o sRaj sądzić.

tadeusz50
09-04-2010, 13:53
Zresztą dość pseudo reklamy tamtego sRaj-u. Niech się kiszą w odchodach.

nutaDo
09-04-2010, 14:29
Co to jest kipisz?

tadeusz50
09-04-2010, 14:34
Co to jest kipisz?
Przewrócenie wszystkiego do góry nogami. np podczas rewizji mieszkania, w wojsku porozrzucanie wszystkiego tak by trudno było odszukać swoich rzeczy.:confused: :confused:

Lila
09-04-2010, 14:42
Zresztą dość pseudo reklamy tamtego sRaj-u. Niech się kiszą w odchodach.

I tak trzymaj, pamiętając ...o kim nie ma NIC ???.
I już znasz autorki...:D :D .


FINITO, naprawdę.:D

Stalin
09-04-2010, 15:47
czy o mnie tez tam piszą??? Bo mi sie zaglądać nie chce...:D:D:D:D

Stalin
09-04-2010, 15:50
I nawet adresu nie znam...:D:D

nutaDo
28-04-2010, 14:04
Dwudziestu nepalskich Szerpów przez cały tydzień zbiera w "strefie śmierci" na Mount Evereście w Himalajach odpadki pozostawiane przez turystów nawet dziesiątki lat temu. .
Wspinacze wyposażeni w plecaki i specjalne torby na śmieci, ryzykując niedotlenieniem i odmrożeniami, zbierają teraz puste butle gazowe, kartusze, podarte namioty, liny i naczynia kuchenne pozostawione między Przełęczą Południową i szczytem na wysokośc ponad 8ooo m.

Zastanawiam się, czy nie ma sposobu na pozostawianie tych terenów bez śmieci.
U nas w górach sytuacja jest przerażająca. Pseudoturyści zostawiają sterty odpadków, przystanki autobusowe to śmietnik, niektórzy wywoża do lasu meble, garnki itp.
Za czasów, gdy chodiłam do szkoły, na lekcjach czy na zbiórkach harcerskich tłuczono nam, że wszędzie należy zostawiać teren nie zaśmiecony. Czy teraz tego nie uczą?!!!

wibi
29-04-2010, 13:33
.....Czy teraz tego nie uczą?!!!......
A czy teraz w ogóle czegokolwiek uczą? Kiedyś mówiło sie , że szkoła UCZY i WYCHOWUJE bo były inne czasy i nie było "idiotycznych" praw uczniów.Jak mozna wychowywać uczącą się młodzież kiedy nauczyciel nie może zadać uczniowi "za dużo pracy domowej" bo "dziecię-rozbójnik" musi kształcić się w "zabijaniu" na komputerze, miast uczyc się czegos pożytecznego, gdy nie można, nawet wobec agresywnego "bandziora", używać argumentu siły nie tylko fizycznej i gdy państwo Polskie,rząd myślą co by tu jeszcze zrobić aby,niby to ucząc wypuszczać tumanów.Jak można było na wiele lat wycofać z matur "podstawę wszystkich nauk" jaką jest matematyka?Jak można było dopuscić i nawet szczycić się wprowadzeniem "prywatnych uczelni" które służą jedynie nabijaniu kabsy cfaniakom a młodzieży nic w zamian nie dają a już napewno żadnej wiedzy nie mówiąc o wychowaniu.Być może ta wypowiedź powinna znaleźć się w nowym temacie?ale jako "granica tolerancji" też moze byc akceptowana.

eledand
29-04-2010, 16:20
Witam i najgłupszy szkolny przepis czytałam dzisiaj w necie.
Otóż Pani Higienistka,jeżeli takowa w Szkole jeszcze rezyduje,nie ma prawa Uczniowi spojrzeć na jego wszawą ŁEPETYNĘ.
Pani Higienistka musi mieć pisemne zezwolenie od Rodziców żeby takową operację zrobić.

POLICZYĆ WSZY.



To jest Kraj na 2120 rok.:mad:

jasinek123
29-04-2010, 16:46
U mnie spółdzielnia mieszkaniowa postanowiła
utrudnić zbieraczom dostęp do śmietnika zamontowano
skobel i wszystkim lokatorom rozdano po jednym
kluczu a było tych kluczy około 200
jakie zdziwienie było wystarczyła jedna noc
i kłódka znikneła-to się nazywa naiwność!!!

tadeusz50
29-04-2010, 17:00
U mnie spółdzielnia mieszkaniowa postanowiła
utrudnić zbieraczom dostęp do śmietnika zamontowano
skobel i wszystkim lokatorom rozdano po jednym
kluczu a było tych kluczy około 200
jakie zdziwienie było wystarczyła jedna noc
i kłódka znikneła-to się nazywa naiwność!!!
Jasiu toż to scena jak z filmu "Miś" Barei. Łyżka w barze na łańcuchu.

wibi
29-04-2010, 20:41
Jasiu toż to scena jak z filmu "Miś" Barei. Łyżka w barze na łańcuchu.
Czyli to nie PRL stworzył te "łyżki na łańcuchu" ale widać tacy sa Polacy tylko, że to już nie śmieszy, bo w ogóle nic obecnie nie smieszy jak perspektywa czasowa nie daje powodu do optymizmu i to w każdej dziedzinie.

tadeusz50
30-04-2010, 15:11
Sąd drugiej instancji pewnie zastosował złagodzenie kary w granicach tolerancji dla pijanych kierowców. Zamiast podnieść karę obniżył. Czyto szczyt tolerancji?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7833357,Rozjechal_po_pijanemu_dwie_16_latk i__Wyrok_zmniejszony.html?skad=rss

Morderca zabił dwie młodziutkie dziewczyny.

Anielka
30-04-2010, 22:31
napisał w odpowiedzi do kobiety.
Granicę mojej tolerancji przekroczył.
Ciekawam czy u innych kobiet też :rolleyes:
Oczywiscie ,ze przekroczył i to nie po raz pierwszy,ale ja juz nie zwracam uwagi.Bo jak się człowiekowi w miarę kuturalnemu /hihihi/zwróci uwagę raz i nie zroumie,to sobie mysle,moze niezbyt jasno sie wyrażam,a do tego TWA za nim staje.Ale jak się to zdarza po raz którys z rzędu ,to sobie odpuszczam.No bo cóZ mozesz mowic,a taki Ci mowi,ze nic się nie dzieje,jeszcze Tobie dowali,a paniusie z TWA Cię oplują.Więc po co Ci to.Należy człowieka omijać i juz .Ja go nie widze,dokad ,ktos nie zacuytuje jedo wypowiedzi,dla mnie nie istnieje.I niech tak zostanie.

Arti
30-04-2010, 23:46
Cytat:
Napisał artfilka
napisał w odpowiedzi do kobiety. Widać łeb myty w pisuarze.
Granicę mojej tolerancji przekroczył.
Ciekawam czy u innych kobiet też
Oczywiscie ,ze przekroczył i to nie po raz pierwszy,ale ja juz nie zwracam uwagi.Bo jak się człowiekowi w miarę kuturalnemu /hihihi/zwróci uwagę raz i nie zroumie,to sobie mysle,moze niezbyt jasno sie wyrażam,a do tego TWA za nim staje.Ale jak się to zdarza po raz którys z rzędu ,to sobie odpuszczam.No bo cóZ mozesz mowic,a taki Ci mowi,ze nic się nie dzieje,jeszcze Tobie dowali,a paniusie z TWA Cię oplują.Więc po co Ci to.Należy człowieka omijać i juz .Ja go nie widze,dokad ,ktos nie zacuytuje jedo wypowiedzi,dla mnie nie istnieje.I niech tak zostanie.

jeśli nie po raz pierwszy i nikt go jeszcze mietą nie zdzielił? siwa głowa i pojąć nie może? może wtedy dotrze do niego :rolleyes:
Dziwi mnie jednak, że jeszcze po tych incydentach inne kobiety popierają go w jego poczynaniach :rolleyes:
ale jeśli tak się dzieje to dla nich dopuszczalne jest aby zwracać się do nich w takim tonie.

Post Tadeusza został skasowany ale moim zdaniem to jest metoda zamiecenia pod dywan sprawy i jest czysto. Czego to Tadeusza uczy? że ktoś sprzątnie za niego to g?
ukryje chamstwo?

gagunia
01-05-2010, 00:36
Cytat:



jeśli nie po raz pierwszy i nikt go jeszcze mietą nie zdzielił? siwa głowa i pojąć nie może? może wtedy dotrze do niego :rolleyes:
Dziwi mnie jednak, że jeszcze po tych incydentach inne kobiety popierają go w jego poczynaniach :rolleyes:
ale jeśli tak się dzieje to dla nich dopuszczalne jest aby zwracać się do nich w takim tonie.

Szkoda artfilko że nie przytoczyłaś całości,a tylko fragment wyrwany z kontekstu.Odpowiedzią na jaki tekst była odpowiedz Tadeusza50???.....akurat to czytałam zanim usunął admin.Nie oczekujmy szacunku jeśli same nie szanujemy rozmówców(niezależnie od płci),To nie jest obrona Tadeusza 50,ani przyzwolenie na obrażanie kobiet.Ale starajmy się nie obrażać a może nie będziemy obrażane?Nie zachowujmy się jak udzielne księżne,które same nie przebierając w słowach.... czują się urażone mało kwiecistą ripostą:)

Arti
01-05-2010, 01:11
Szkoda artfilko że nie przytoczyłaś całości,a tylko fragment wyrwany z kontekstu.Odpowiedzią na jaki tekst była odpowiedz Tadeusza50???.....akurat to czytałam zanim usunął admin.Nie oczekujmy szacunku jeśli same nie szanujemy rozmówców(niezależnie od płci),To nie jest obrona Tadeusza 50,ani przyzwolenie na obrażanie kobiet.Ale starajmy się nie obrażać a może nie będziemy obrażane?Nie zachowujmy się jak udzielne księżne,które same nie przebierając w słowach.... czują się urażone mało kwiecistą ripostą:)

czytałam i szkoda, że jest skasowane tak uważam.
Tadeusz miał do wyboru dwa sposoby zareagowania albo zgłosić do usunięcia albo odpowiedzieć.
To co wybrał za to jest odpowiedzialny a więc za słowa Napisał tadeusz50
Widać łeb myty w pisuarze.do kobiety których użył w odpowiedzi i chcesz mi powiedzieć, że można przejść obok

widać jestem księżną :D

gagunia
01-05-2010, 09:18
artfilko, nie było by riposty Tadeusza50,gdyby nie było personalnej zaczepki mało eleganckim językiem pisanej przez zaczepną kobietę.Nie można skakać facetowi do oczu,kąsać podgryzać......a później łola boga on mnie "bije"
http://gify.city24h.pl/data/thumbnails/79/0006usmieszki%28gify.city24h%29.gif

tadeusz50
01-05-2010, 09:42
Nie wstydzę się swojej wypowiedzi. Była to odpowiedź w tym samym stylu jaki został napisany wcześniej przez "podobno " kobietę.

gagunia
01-05-2010, 10:10
Nie wstydzę się swojej wypowiedzi. Była to odpowiedź w tym samym stylu jaki został napisany wcześniej przez "podobno " kobietę.

i chyba wszystko jasne

http://stronanietylkodlanauczycieli.republika.pl/img/ludwika.gif

Arti
02-05-2010, 15:03
artfilko, nie było by riposty Tadeusza50,gdyby nie było personalnej zaczepki mało eleganckim językiem pisanej przez zaczepną kobietę.Nie można skakać facetowi do oczu,kąsać podgryzać......a później łola boga on mnie "bije"


oj gaguniu zaczepka była i to ze strony Tadeusza. Ty nie zauważyłaś ja tak. Ale pominąwszy i to
dla mnie to nie była riposta tylko chamska odzywka.
W ripoście (odpowiedzi)jest zachowana kultura.
Riposta - cięta, trafna i szybka odpowiedź.
Uważam, że odpowiedź Tadeusza nijak nie mieści się w znaczeniu riposty.

Arti
02-05-2010, 15:12
Nie wstydzę się swojej wypowiedzi. Była to odpowiedź w tym samym stylu jaki został napisany wcześniej przez "podobno " kobietę.

Styl masz rzeczywiście wypracowany a czy odpowiadasz kobiecie sprawdzać można w profilu.

Barakuda
03-05-2010, 17:25
Gdzie się znajduje ten "sRaj Seniora" ? Śmieszy mnie tytuł, może jako nowa osoba na forum, coś poczytam, choćby dla orientacji.

nutaDo
17-05-2010, 21:02
Jak to jest z tym prawem?!!!
Uchwałą Sądu Najwyższego z 7 maja 2010 r.(sygn. III CZP 18/10) bank może ściągnąć długi od jego spadkobierców bez wszczynania przeciw nim sprawy sądowej.

eledand
17-05-2010, 21:08
Wydaje mi się:że Spadkodawca powinien wyjaśnić,spadkobiercom że ma jakieś Kredyty.
W chwili otwarcia Testamentu,wszystkie konta są zablokowane i wtedy Notariusz kontroluje co i ile trzeba zapłacić.Wtedy dopiero wydaje Akt o niezaleganiu w płatnościach i wydaje dane mienie osobie obdarowanej.

nutaDo
17-05-2010, 21:16
W dzisiejszych czasach, kiedy uzyskiwanie kredytów bankowych jest rozpowszechnionego i nie wymaga nawet często poręczycieli - przeraża mnie możliwość banków w egzekwowaniu spłaty kredytów od spadkobierców.

tadeusz50
17-05-2010, 21:30
Spadkobierca ma prawo w czasie 6-miesięcy od śmierci spadkodawcy przyjąć bądź odrzucić spadek. Nie każdy pisze testament. Trudno przyjąć spadek wartości np tysiąca zł a spłacać dług 10 tysięcy (sumy wzięte jako przykład).

Prefekt
18-05-2010, 13:34
Sześciomiesięczny termin zawity dotyczy tylko ODRZUCENIA spadku.

tadeusz50
18-05-2010, 13:43
Nie jestem prawnikiem i przyjmuję to sprostowanie. Tak z pewnością jest.

nutaDo
20-05-2010, 11:24
Przeciw organizowaniu przez uczelnię propagandowych pogadanek, reklamujących rosyjski koncern, protestowali w środę studenci Uniwersytetu Warszawskiego. Na uczelnię przyjechał szef Gazpromu, który ma fundować stypendia za prace na temat stosunków polsko-rosyjskich. / Fronda

Co to ma znaczyć?

Lila
20-05-2010, 12:01
W związku z powyższym....tutaj. Matrix o tym pisała,
tylko nie wiem gdzie...

Gazprom bada możliwości zakupu spółki zajmującej się eksploatacją gazu łupkowego w USA - poinformował wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew. Dodał, że jeśli okaże się, iż może to przynieść zyski, to firma w to zainwestuje.

Zaznaczył też, że Gazprom zdaje sobie sprawę z rosnącej popularności gazów łupkowych na świecie oraz z tego, że szereg firm amerykańskich prowadzi badania geologiczne w Polce. Przyznał, że nie zamierza oceniać perspektyw wydobycia tego gazu w waszym kraju. Ale mamy analogiczne technologie wydobycia gazu ze złóż węglowych. To jest identyczna technologia, więc doskonale wiemy, jakie są jej zalety i wady - powiedział. "

Z onet pl.


Czy na pewno Amerykanie skorzystają?

nutaDo
21-05-2010, 16:22
Po powodzi stulecia w 1997 r, która zniszczyła Wrocław, powstały plany zabezpieczenia rzek przed wylewem i budowy setek kilometrów wałów przeciwpowodziowych. Udało się zrealizować niewielką część tych inwestycji.
A eksperci krytykują brak planów zagospodarowania przestrzennego.
Zaś straty powodziowe przekraczają sumy kilku miliardów złotych./onet/

araad
21-05-2010, 18:23
Podaje ten link na granicach tolerancji zastanawiając się czy istnieją.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7917782,O_Rydzyk__To_rzad_jest_winien_kata strofie_smolenskiej.html

nutaDo
21-05-2010, 19:06
Przy okazji zobaczyłam tez na stronę, którą podaje gazeta.pl - zastanawiam się kto redaguje te poniżające i ośmieszające wiadomości dotyczące Radia Maryja.
Że pozwolę sobie przypomnieć poniżanie i ośmieszanie naszego Prezydenta.
Wygląda na tą samą rękę.
Dziękuję Ci Araad - nie wiedziałam, że istnieje taka strona...lecz raczej daruję sobie czytanie i nie zachęcam.

araad
21-05-2010, 20:04
Tak z ciekawości może powiesz co było nieprawdziwe w tym co pisano o Prezydencje.Jest mi obojętne w sumie ale jestem ciekaw czy były tam kłamstwa?
A ta informacja nie świadczy zle o RM w końcu biznes się kręci.

nutaDo
21-05-2010, 20:38
Kto odcina gałąź od pnia, ten ją pozbawia życia. Człowiek sam się oddziela od ludzkości przez swe złe czyny i nienawiść ludzi. (Marek Aureliusz)

Pozdrawiam Cię Araad

araad
21-05-2010, 20:40
hmm ........
Też Pozdrawiam

Matrix
21-05-2010, 21:32
Przy okazji zobaczyłam tez na stronę, którą podaje gazeta.pl - zastanawiam się kto redaguje te poniżające i ośmieszające wiadomości dotyczące Radia Maryja.



Ależ sam papcio Rydzyk nikt inny. Gdybyś zdjęła ten moherek z głowy i wpuściła pod niego trochę świeżego powietrza - pewnie byś to zauważyła. Istna osobliwość - postrzeganie świata przez środowisko RM. Powinniście awansem dostać nagrodę Darwina za eliminację ( naturalną )waszych genów z puli genów ludzkości.

nutaDo
22-05-2010, 18:44
Kto Ty jesteś Matrix?
Zastanów się nad tym, co Ty wypisujesz.
Mimo wszystko życzę Ci miłego majowego wieczoru.

Dla wyciszenia - dla Ciebie - posłuchaj dobrej muzyki.
Domenico Scarlatti /1685-1757/ - Sonata g moll
gra Ivo Pogorelich

http://www.youtube.com/watch?v=wpu8V1WaYEM&feature=PlayList&p=94E827145344CD74&playnext_from=PL&playnext=1&index=2

Prawda, że piękna ta sonata. Świat muzyki to piękno i ....

babciela
23-05-2010, 16:48
Racja,dobra muzyka w sposób zdecydowany łagodzi obyczaje. A muzyka warta posłuchania.

nutaDo
26-05-2010, 15:02
A nowe osiedla na terenach zalewowych ciągle powstają. Zgodnie z prawem.
W Warszawie po prawej stronie Wisły grunty zaznaczone jako niebezpieczne zajmują ponad połowę tej części miasta, po lewej stronie zagrożone są Łuk Siekierkowski, część Wilanowa, Kępa Zawadowska, fragment Stegien.
Zagrożenie istnieje wtedy, gdy zostają przerwane wały przeciwpowodziowe – uspokaja dyrektor miejskiego Biura Architektury . I dodaje, że nigdzie nie jest powiedziane, iż na tych terenach budować nie można.

Zdumiewa mnie dobre samopoczucie.
Znam opowieść, że za uzyskanie zezwolenia na budowę na terenie zagrożonym, ofiarowano "dobry" upominek, pomimo zalania w roku 1997.

Czy ludzie tracą już zdrowy rozsadek?

nutaDo
01-06-2010, 21:08
Rzeczpospolita dołączyła do swego wydania film "Solidarni 2010", który bardzo zdenerwował niektórych.
Zastanawiam się, co jest niewłaściwe w tym przekazie? - czy może to, że Polacy mówili o tym, co ich boli, bolało w okresie przed tragedią. Wreszcie mogli się wypowiedzieć w prawdzie!
Czy już nie można mieć innego zdania niż pewna gazeta?

Lila
01-06-2010, 22:13
Rzeczpospolita dołączyła do swego wydania film "Solidarni 2010", który bardzo zdenerwował niektórych.
Zastanawiam się, co jest niewłaściwe w tym przekazie? - czy może to, że Polacy mówili o tym, co ich boli, bolało w okresie przed tragedią. Wreszcie mogli się wypowiedzieć w prawdzie!
Czy już nie można mieć innego zdania niż pewna gazeta?

Nutko, można.
Swoje zdanie można było mieć zawsze.

babciela
02-06-2010, 10:41
Ja myslę . Lilu, ze trzeba miec zawsze-tylko, aby glosno je wypowiada , potzrebna jest TOLERANCJA-osób sluchających Twoich wywodow...

nutaDo
02-06-2010, 11:33
Tak Lilu, zdanie swoje można mieć i tyle.
Babcielu - jeszcze dodam, że oprócz tolerancji ze strony słuchających, potrzebne jest umożliwienie wypowiadania się w środkach ogólnie dostępnych.
Taka możliwość - jedyna zresztą - była, gdy reporterzy wyszli na ulicę do tych, których manipulowano kłamliwymi wiadomościami, ośmieszającymi naszego Prezydenta, a tym samym i także Polskę i Polaków.

Polecam wszystkim!!! ten film, chociażby dla zastanowienia się nad swoimi przekonaniami.

babciela
03-06-2010, 11:20
Nuko, znasz moje poglady- jednakowoż Pospieszalski też prowadził wyjątkowo tendencyjne wywiady w tych dniach strasznych dla nas-Polakow- ja mysle , ze naród tak predko nie pozbiera się z tego, jeszcze te czarne skrzynki- Boze nigdy nie dojdziemy do ladu z prawdą. Absolutnym swinstwem jest obrazanie i bezczeszczenie pamieci Bogu dycha winnych pilotów.To już nie na temat, ale rozmawilam z prawnikiem , siedzącym w tych sprawach- niedopuszczalnym bledem było odsuniecie od sprawy polskich prokuratorów- to byl obowiazek premiera, zapewnic obecnosc Polakow przy odczytytywaniu tych skrzynek. Ale.... mialo byc o tolerancji...

Prefekt
03-06-2010, 12:45
Choć z powodu wybiórczej NIETOLERANCJI ADMINA postanowiłem rozstać się z KSC. Ćwierć wieku przepracowałem w "aparacie propagandy" i sporo się nauczyłem - co można i czego nie wolno napisać do dorosłych ludzi. Chyba, że płodzi się książeczki dla dzieci w wieku przedszkolnym - wówczas zrozumiała jest cenzura, restrykcje regulaminowe. Jeśli istotnie regulamin KSC nakazywał wykasowanie moich postów
(a nawet wątku), to ja taki regulamin p...(azdrawlaju).

Teraz do BABCIELI w związku z postem #62:
Szkoda, że (jak napisałaś niedawno) nie czytujesz GW.
We wczorajszo-dzisiejszym numerze znalazłabyś na 3
stronach zapis z czarnej skrzynki. W nim ostatnie słowa
Bogu ducha winnych pilotów rzucających "*****mi".
Zupełnie nie rozumiem po co tu wtrącasz Boga?!
Zaś Twój znajomy adwokat powinien się podszkolić w
zapisach prawa międzynarodowego, które WYRAŹNIE
określa procedury stosowane w przypadku katastrof
lotniczych. Poznałby je czytając choćby Wyborczą...

P.S. Akceptowałem wiele Twoich wypowiedzi. Tym razem pozostają mi jedynie wyrazy ubolewania z powodu doznanego zawodu. :mad:

wankabor
03-06-2010, 13:10
z powodu wybiórczej NIETOLERANCJI ADMINA postanowiłem rozstać się z KSC. Ćwierć wieku przepracowałem w "aparacie propagandy" i sporo się nauczyłem - co można i czego nie wolno napisać do dorosłych ludzi. . Jeśli istotnie regulamin KSC nakazywał wykasowanie moich postów
(a nawet wątku), to ja taki regulamin p...(azdrawlaju).

Teraz do BABCIELI w związku z postem #62:
Szkoda, że (jak napisałaś niedawno) nie czytujesz GW.
We wczorajszo-dzisiejszym numerze znalazłabyś na 3
stronach zapis z czarnej skrzynki....

P.S. Akceptowałem wiele Twoich wypowiedzi. Tym razem pozostają mi jedynie wyrazy ubolewania z powodu doznanego zawodu. :mad:

Szanowny seniorze, mnie też admin.skasował kilka postów. Było mi przykro, ale machnęłam na to ręką.

Ja też nie czytam G.Wybiórczej, ponieważ jestem buntownikiem i z pewnych względów, bojkotuję tę gazetę.

Nie obrażaj się na wszystkich, doznawanie zawodu to zjawisko powszechne, ktoś nas zawodzi, innym razem my kogoś zawiedziemy, a życie idzie dalej. Pozdrawiam.

Prefekt
03-06-2010, 13:48
"...karawana jedzie dalej" - mógłbym beztrosko powiedzieć. Mimo Twojej życzliwości, jest to qui pro quo.
Ja nie obraziłem się na P.T. Admina. Nigdy nie obrażałem
się na swoje adiustatorki, korektorki ani sprzątaczki...
W skasowanym wątku napisałem dlaczego rezygnuję. Nie
mam ochoty powtarzać - proszę mi wybaczyć. Nie lękam
się nawet zbanowania dożywotniego. Mierzi mnie kasowanie NIE TYLKO moich tekstów! Bo to jaskrawy przykład NIETOLERANCJI.

A za życzliwe słowa - Bóg zapłać. :)

araad
03-06-2010, 15:29
Czytanie a czytanie ze zrozumieniem to jednak różnica. Wątek jest o granicach tolerancji więc może tym co nie potrafią ani czytać ani słuchać warto przypomnieć ze nasi prokuratorzy od początku są w Rosji i biorą udział w tym śledztwie jak również nasi eksperci . A zresztą nawet pisać dalej nie warto bo przecież wracamy do początku czyli czytanie i zrozumienie.

babciela
03-06-2010, 17:58
Panowie , panowie , wątek jest o tolerancji, i nikogo nie prosiłam o 3 grosze- opinie oparłam na wypowiedzi mądrego prawnika. KONIEC

cha_ga
03-06-2010, 18:55
Wyciagnęłam z tej dyskusji jeden wniosek- mężczyzni sa o wiele bardziej tolerancyjni i obiektywni niz kobiety. Brawo dla panów!

nutaDo
08-06-2010, 18:53
Też nie czytuję GW- a obserwatorzy międzynarodowi w tych komisjach? może dobrze by całej sprawie zrobiło.

Właśnie dlatego ograniczam tolerancję dla tego typu prasy, która także brała czynny udział w poniżaniu naszego Prezydenta. Można z tego wyciągnąć wniosek, że podawane wiadomości nie są wiarygodne.

nutaDo
10-06-2010, 22:37
Senat przyjął nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.
Wprowadzono prawo zakazujące stosowania kar cielesnych, zadawania cierpień psychicznych i innych form poniżania dziecka. W gminach powstaną zespoły interdyscyplinarne majace szerokie uprawnienia do ingerowania w życie rodziny, nawet prawo do odebrania dziecka.

Wyjaśnione jest pojęcie "przemocy psychicznej": tzn krytykowanie dziecka, ograniczanie mu kontaktów.

No - w Szwecji takie prawo bardzo źle się zapisało w praktyce. Rodzice nie chcą wychowywać dzieci.
Miła perspektywa, już teraz strach zwrócić uwagę łobuzom, a co bedzie potem?!!!

nutaDo
10-06-2010, 23:10
Gdyby takie prawo istniało za czasów małego Mozarta, nie było by wielkiego kompozytora.
Ojciec bezwzględnie prowadził syna do sławy i nie było żadnej dyskusji czy ma ćwiczyć .
Ja także wiele zawdzięczam memu ojcu, jego uporowi wobec nas przez przymuszanie do nauki, ćwiczenia w muzyce.Co wcale nie było miłe.
Ciekawa jestem jakie to będą te przyszłe społeczności.

Zdzisia
12-06-2010, 08:34
Mozart wielkim muzykiem był,miał talent nieprzeciętny,ale skończył marnie.Bał się swojego ojca nawet w dorosłym życiu.Jego ojciec nigdy nie był jego przyjacielem.
A co do ustawy to mam nadzieję,że nie będą karać rodziców za dyscyplinowanie dziecka poprzez klapsa (nie bicie) i inne nie poniżające kary.Ważne,aby dziecko czuło,że jest kochane,a kara czasami mu się należy.Też mam trochę obaw - przykład szwedzki, gdzie dzieci i młodzież zaczęły wykorzystywać ustawę niesłusznie donosząc na swoich rodziców.Ale,niestety nie ma idealnego sposobu obrony dzieci przed biciem,maltretowaniem i poniżaniem dzieci.

tadeusz50
12-06-2010, 08:48
Mozart wielkim muzykiem był,miał talent nieprzeciętny,ale skończył marnie.Bał się swojego ojca nawet w dorosłym życiu.Jego ojciec nigdy nie był jego przyjacielem.
A co do ustawy to mam nadzieję,że nie będą karać rodziców za dyscyplinowanie dziecka poprzez klapsa (nie bicie) i inne nie poniżające kary.Ważne,aby dziecko czuło,że jest kochane,a kara czasami mu się należy.Też mam trochę obaw - przykład szwedzki, gdzie dzieci i młodzież zaczęły wykorzystywać ustawę niesłusznie donosząc na swoich rodziców.Ale,niestety nie ma idealnego sposobu obrony dzieci przed biciem,maltretowaniem i poniżaniem dzieci.
Również mam trochę obaw o wykorzystywanie dzieci do dążenia do swoich praw,ale nie ma róży bez kolców. Agresja rodzi agresję dzieci bite-bija innych i później swoje dzieci. Powstaje zaklęty krąg. Dawniej czyli kilkanaście lat temu młodzi byli bardzo podobni do obecnych. Teraz działa szybkość przekazu. i internet. Czasem jeszcze nie ucichnie krzyk bitego a już o zdarzeniu wiedzą media i wszyscy interesujący się tematem. Poprzednio zanim przedarło się na łamy prasy lub mediów, było ogromne sito eleminujące pojedyńcze wydarzenia i wybryki młodzieży. Oczywiście było zamiatanie spraw pod dywan w większym stopniu niż obecnie.

nutaDo
14-06-2010, 17:07
Oczywiście Tadeuszu tak było.
Lecz kto oceni i podejmie decyzję czy dziecko było np ukarane poniżająco, te gminne komisje mające za zadanie przyglądanie sie rodzinom?
Mam obawy, a doświadczenia z zachodu nie nastrajają optymistycznie.
Ruby Harrold-Claesson-prezes Skandynawskiego Komitetu Praw Człowieka - przypadek Dominika:Mama chłopca pochodzi z Indii, a tata Szwed jest zaangażowany w przedsięwzięcia pomocowe dla ubogich krajów. Dominik miał chodzić do szkoły w Indiach, gdzie jego ojciec miał podjąć pracę. Rodzice Nie chcieli aby syn w oczekiwaniu na wyjazd chodził do szwedzkiej szkoły. Miał się uczyć w domu. Urząd Szkolny kazał im zapłacić grzywnę, a władze nie pozwoliły opuścić kraju. I tu złamały europejskie prawo. Chłopiec został wyciągnięty z samolotu, gdy z rodzicami opuszczał Szwecję, jest teraz w rodzinie zastępczej. /rzeczpospolita/
Jak łatwo można odebrać dzieci rodzicom.
Takie decyzje są właśnie konsekwencją prawa ochrony dzieci.

tadeusz50
14-06-2010, 17:51
nutaDo
Niestety ale nie ma idealnego prawa i zawsze znajdzie się jakąś lukę. Ktoś gdzieś popełnia błędy, inaczej przeczyta dany paragraf. Ot po prostu życie.

koziorożec
14-06-2010, 20:31
nutaDo
Niestety ale nie ma idealnego prawa i zawsze znajdzie się jakąś lukę. Ktoś gdzieś popełnia błędy, inaczej przeczyta dany paragraf. Ot po prostu życie.

Nooooo..... przecież Temida ma opaskę na oczach....

tadeusz50
14-06-2010, 20:42
Nooooo..... przecież Temida ma opaskę na oczach....
Temida-temidą z opaską czy bez pewne sytuacje są nieprzewidywalne.
ps. nie na temat ale kto mógł przewidzieć sytuacje polityczną jaka mamy obecnie w Polsce. Zgon prezydenta, powódż i brak rozsądnego wyjścia.

nutaDo
14-06-2010, 20:45
Ale tutaj chodzi o dzieci, o rodziców!!!

koziorożec
14-06-2010, 21:13
Z tego co mi wiadomo w państwach zachodnich preferowane jest wychowywanie dzieci bezstresowe. Do nas przychodzi też ta moda ale czy to na pewno i w każdej rodzinie się sprawdzi?
Znam jeden taki przypadek wychowania bezstresowego. Rodzice wykształceni, mieli dwóch synów. Przez wszystkie lata było wiele dyskusji na ten temat, jakie to daje korzyści takie wychowanie.
Nic z tego nie wyszło. Obydwaj są już dorośli ale tylko fizycznie.
Robili i nadal robią co chcą, a właściwie nic nie robią. Pozostają na utrzymaniu rodziców pomimo, że założyli już własne rodziny, a ojciec ciągle szuka możliwości i robi wszystko aby zdobyli jakikolwiek zawód. Pozostały nie zaspokojone ambicje rodziców
i dalsze próby wychowywania na które jest już za pózno.

nutaDo
14-06-2010, 21:38
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie - Andrzej Frycz Modrzewski.

tadeusz50
14-06-2010, 21:44
koziorożec
Nie ma ideałów. Bywa, że z jednego dziecka jest osoba wykształcona i zaradna a drugi złodziej, obibok itd. Dzieci tak samo chowane.

tadeusz50
14-06-2010, 21:49
Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie - Andrzej Frycz Modrzewski.
Byłem młody i słyszałem "jaka ta dzisiejsza młodzież co z nich wyrośnie" lata mijają i młodzież jest i lepsza i gorsza tak jak zawsze.
ps.podziwiam tych młodych w czasie WOŚP (nie wiem czy mnie by się chciało jak miałem te lata)

koziorożec
14-06-2010, 22:07
koziorożec
Nie ma ideałów. Bywa, że z jednego dziecka jest osoba wykształcona i zaradna a drugi złodziej, obibok itd. Dzieci tak samo chowane.

Masz w zupełności rację, tylko, że ja powiedziałam na temat wychowywania bezstresowego, a nie tego tradycyjnego do którego my byliśmy nawykli.

tadeusz50
14-06-2010, 22:25
Masz w zupełności rację, tylko, że ja powiedziałam na temat wychowywania bezstresowego, a nie tego tradycyjnego do którego my byliśmy nawykli.
Przypuszczam, ze i w wychowaniu bezstresowym może być podobnie.

koziorożec
14-06-2010, 22:42
Tadeuszu

W wychowaniu bezstresowym dzieci robią zawsze to na co mają ochotę. Rodzice nie stosują absolutnie żadnych kar, upomnień, a wszystko to dlatego aby dzieci nie przechodziły najmniejszego stresu.Żadnych zakazów i nakazów.
Jak się chłopakom w szkole nie chciało czytać lektur, to ojciec im robił streszczenia.
Co dobrego może wyjść z takiego wychowania?

nutaDo
14-06-2010, 22:45
Filmy dla dzieci, młodzieży pełne przemocy strzelaniny itd - jak to się ma do ustawy na temat rodziny, czy bezstresowego wychowywania?
Moje wnuki po obejrzeniu podobnych filmów płaczą w nocy.
Co na to ustawodawca?

tadeusz50
15-06-2010, 05:15
Podobny temat o wychowani dzieci
http://www.klub.senior.pl/spoleczenstwo/t-katuja-dzieci-ale-nikt-nie-wie-jak-je-chronic-page23-2528.html#post653420
Tam wielokrotnie wyrażałem swoją opinię. Nie jestem pedagogiem ani niczym podobnym. Uważam, że wszędzie potrzebny jest umiar. Skarcić dziecko tez należy ale nie zakatować. Filmy pełne przemocy były zawsze i to przeróżnego rodzaju.

Anielka
15-06-2010, 11:35
Filmy dla dzieci, młodzieży pełne przemocy strzelaniny itd - jak to się ma do ustawy na temat rodziny, czy bezstresowego wychowywania?
Moje wnuki po obejrzeniu podobnych filmów płaczą w nocy.
Co na to ustawodawca?
A co na to Rodzice dzieci?Powinni decydować co dziecko moze oglądac,albo zakodowac pewne programy,zeby dzieci nie oglądały.Wiem,ze i niektóre bajki są
z obrazami przemocy,to wowczas trzeba dziecku jakos to wytłumaczyc,zeby sie nie bało.Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia zyczę.

jasinek123
15-06-2010, 13:30
ARTFILKO
To co napisałas w poście 33
wypisz wymaluj nie trzeba było długo czekac tylko m-c
Niskazitelny obrońca dzieci
na moim wątku nazwać kobietę
Burą suką twoje miejsce jest w budzie
i jeszcze itd.....to tylko kawałek.

tadeusz50
15-06-2010, 15:03
ARTFILKO
To co napisałas w poście 33
wypisz wymaluj nie trzeba było długo czekac tylko m-c
Niskazitelny obrońca dzieci
na moim wątku nazwać kobietę
Burą suką twoje miejsce jest w budzie
i jeszcze itd.....to tylko kawałek.
Ten grzeczny nie pozwoli sobie na to by ktoś go upokarzał bez względu na płeć i wiek. Nie ja atakowałem. Tamta osóbkę ignoruje i niech sobie swój jad wylewa ile dusza zapragnie. Poznajcie jej oblicze. Pa.:D

Stalin
15-06-2010, 15:33
Nareszcie! Wreszcie jest, po ośmiu latach orzeczenie Trybunalu w Strasburgu
http://wiadomosci.onet.pl/2184665,12,trybunal_wydal_wyrok_ws_religii_w_polsk ich_szkolach,item.html

araad
15-06-2010, 17:48
Co na to ustawodawca?

Nie pojmuję za nic ludzi którzy chcą mieć wszystko skodyfikowane. Pluc w parku nie wolno , dzieciom filmów oglądać nie wolno.Przecież to bzdura takie sprawy załatwia wychowanie ale na kazdym szczeblu.Kodyfikacja jest potrzebna tylko leniom nierobom i tym ludziom którym się samodzielnie nie chce myśleć. Do diabła z regulacją wszystkiego to jest niewolnictwo a nie poważne traktowanie człowieka. Tego typu działania widać potem na ulicy i wszędzie nawet na tym forum.Ja nie muszę za mnie wszystko zrobi ustawodawca.
A do diabła z takim krajem i ludzmi.

Alunia
17-06-2010, 12:23
Abp. Paetz znów wyświęca i bierzmuje

"Watykan cofnął zakazy, jakie Jan Paweł II nałożył na arcybiskupa Juliusza Paetza po głośnej aferze, w której hierarcha był oskarżany o molestowanie kleryków. Znów może bierzmować, wyświęcać kapłanów, czy konsekrować kościoły. Jednak w środowisku poznańskich duchownych zawrzało..."
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article405307/Papiez_do_Paetza_Czcigodny_bracie.html

Alunia
17-06-2010, 12:48
http://img338.imageshack.us/img338/3148/4bf28d6d530f5o.jpg (http://img338.imageshack.us/i/4bf28d6d530f5o.jpg/)

kawusia
17-06-2010, 13:05
Myślę,że we wszystkim potrzebny jest umiar i takt.
Mam takie pobożne życzenie ,żeby Ci,którzy tyle mówią o pokorze-sami ją czynili.
Wina jest winą i powinna być kara.
Nie można kłamać,że nic się nie stało.
Prawda Was wyzwoli. My tego słuchamy ichcemy w to wierzyć.

nutaDo
17-06-2010, 16:44
Do 2012 r. wojsko zwolni 4,5 tys. cywilnych pracowników.

Zarząd Telewizji Polskiej podjął uchwałę w sprawie zwolnień grupowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracę straci 800-900 osób - podaje Presserwis

Jakoś nie słychać, aby były zwolnienia urzędników w Urzędach Miejskich,Wojewódzkich,Biurach Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie aby cokolwiek załatwić można stracić zdrowie. Tłum urzędników krąży korytarzami, a petenci godzinami wyczekują na łaskawe załatwienie.

Nie rozumiem w jakim celu powstało tyle przeróżnych biur, tyle procedur w najprostszych sprawach, a zatrudnieni urzędnicy opryskliwie, niekompetentnie załatwiają nasze problemy.

nutaDo
18-06-2010, 18:29
Widzę, że jest ogólne zadowolenie z przerostu biurokracji.
Widocznie tylko ja doświadczyłam męki korzystania z usług urzedników.
Ale mimo wszystko proponuję przyglądnąć się np budynkom Nar.Funduszu Zdrowia Katowice. Nie pojęta ilość urzędników, dyrektorów, inspektorów itp. To wszystko finansowane z naszych pieniędzy, zamiast na lecznictwo.

araad
18-06-2010, 18:52
A jednak jesteśmy tolerancyjni
http://wiadomosci.onet.pl/2186539,11,lawendowa_mafia_stoi_za_arcybiskupem_ju liuszem_paetzem,item.html

inka-ni
18-06-2010, 18:56
Widzę, że jest ogólne zadowolenie z przerostu biurokracji.
Widocznie tylko ja doświadczyłam męki korzystania z usług urzedników.
Ale mimo wszystko proponuję przyglądnąć się np budynkom Nar.Funduszu Zdrowia Katowice. Nie pojęta ilość urzędników, dyrektorów, inspektorów itp. To wszystko finansowane z naszych pieniędzy, zamiast na lecznictwo.

Danusiu to co Ci co przy żlobie mają rodziny znajomków i dla nich miejsca są,lekarze tez boją się czesciowej prywatyzacji,bo w szpitalach zalatwiają swoich prywatnych pacjentów,no i mamją dodatkowe dochody po róznych prywatnych placówkach,a gdzie indziej tylo kika godzin by zdążyc do prywatnych uslug.

Alunia
18-06-2010, 21:03
http://tygodnik.onet.pl/32,0,48102,watykan_cofa_kary_dla_abp_paetza,artyku l.html

Ksiądz Boniecki o sprawie biskupa Paetza.
Warto posłuchać.

A sam biskup Paetz ma się świetnie w swoim apartamencie w Rzymie mieszka jak prawdziwy król:

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article20023/Apb_Paetz_mieszka_jak_prawdziwy_krol.html

nutaDo
25-06-2010, 13:12
Aby móc sprzedawać dopalacze nie trzeba żadnych zezwoleń - by otworzyć sklep, wystarczy zarejestrować działalność gospodarczą, która dotyczy handlu środkami spożywczymi czy artykułami kolekcjonerskimi. Sklepy te lokuje się w pobliżu szkół!!!
W Nowym Targu, walka z dopalaczami polega na wypowiadaniu umowy najmu sklepom, które taki handel prowadzą.
Punktów sprzedaży przybyło w ostatnim roku i mamy ich w kraju już aż 500 - twierdzi rzecznik rządu Paweł Graś.

Myślę, że konieczna jest także zmiana ustawy, aby karać i całkowicie zabronić handlu wszelkimi środkami odurzającymi.

araad
25-06-2010, 13:19
Myślę, że konieczna jest także zmiana ustawy, aby karać i całkowicie zabronić handlu wszelkimi środkami odurzającymi.
Tak tak zakazać zabronić najlepiej zabronić wszystkiego wprowadzić koncesje na wszystko.
Czy już naprawdę wszystko musi być kontrolowane do tej pory wszyscy byli ciekawi co robimy pod kołdrą zresztą do dzisiaj KK interesuje się tylko tą sprawą , ale coraz częściej słyszę o chęci kontrolowania i zakazywania wszystkiego.Jak ktoś się chce "dopalić" to niech to zrobi nawet na śmierć jego wybór.Gość ktory sięga po takie środki robi to świadomie i jego strata jest w tej sytuacji żadna dla społeczeństwa jeden dureń mniej do przekazywania genów.

nutaDo
25-06-2010, 13:40
Araad - jest takie powiedzenie:"okazja jest matką grzechu".
Wiem, że nie lubisz określeń religijnych - można to inaczej określić, ale oddaje sens tego co chcę wyjaśnić.
Gdyby nie było zakazów, no nie wiem czy by istniała normalna ludzkość. Trzeba czuwać nad słabościami naszymi, każdego z nas ...!!!

araad
25-06-2010, 13:42
O matko.Miłego dnia

nutaDo
25-06-2010, 13:50
Lubię z Tobą rozmawiać - dużo dobrego dla Ciebie.
Nie jestem kaznodzieją, ale mimo wszystko trzeba patrzeć na życie trzeźwo, bez ulegania różnym modom.Bo teraz wszystko wolno, a do rozumu dochodzi się po różnych tragediach. Czasami jest za późno.

and1951
26-06-2010, 23:31
Granice tolerancji... Jest wiele osób, które mają za złe każdą krytyczną wypowiedź na temat KK czy kleru.
Jestem b. ciekawy, jak ustosunkują się do poniższej wypowiedzi.

http://www.youtube.com/watch?v=5D9SgAVjRq0


Nie spodziewam się komentarza, ot tradycyjnie dla tej instytucji sprawę zmiecie się pod dywan.
Tylko czemu mam dziwne skojarzenia z faszyzmem?

wankabor
27-06-2010, 08:57
Jest wiele osób, które mają za złe każdą krytyczną wypowiedź na temat KK czy kleru.
Jestem b. ciekawy, jak ustosunkują się do poniższej wypowiedzi.

http://www.youtube.com/watch?v=5D9SgAVjRq0


Nie spodziewam się komentarza, ot tradycyjnie dla tej instytucji sprawę zmiecie się pod dywan.
Tylko czemu mam dziwne skojarzenia z faszyzmem?

Ten link podał arrad na wątku "Czarny rozbiór Polski", post # 96 i tam są komentarze, niektóre powiedziałabym horrorystyczno-humorystyczne.

Lila
27-06-2010, 10:00
Granice tolerancji... Jest wiele osób, które mają za złe każdą krytyczną wypowiedź na temat KK czy kleru.
?

A wymień chociaż jedną.:D

Trafiłeś jak pestką czereśni , babci w oko.

Wszystkim to zwisa i powiewa. Osoby głęboko wierzące poszły sobie, więc nic się nie dzieje.:D

Bida, jednym słowem.

and1951
27-06-2010, 20:36
A wymień

Trafiłeś



Lilu, piszesz o mnie a mogła byś byś napisać, co sądzisz o wypowiedzi tego przezacnego kapłana z filmiku.
Jestem naprawdę ciekawy Twojego komentarza (ale przyznaję się: wątpię, czy coś o nim napiszesz):)

Lila
27-06-2010, 21:45
Lilu, piszesz o mnie a mogła byś byś napisać, co sądzisz o wypowiedzi tego przezacnego kapłana z filmiku.
Jestem naprawdę ciekawy Twojego komentarza (ale przyznaję się: wątpię, czy coś o nim napiszesz):)

Zgadzam się z Tobą.:D
Nie napiszę, bo filmiku nie oglądałam.
Ostatni mój obejrzany film o kapłanie, był 'Ptaki ciernistych krzewów'. :D
Na głowę upadłam? Księży mam na filmach oglądać?:D

bronczyk
27-06-2010, 22:01
Lilu to ty gorąca zwolenniczka romansów. Oj, jak on ją kochał w tym serialu.

Lila
27-06-2010, 22:49
Lilu to ty gorąca zwolenniczka romansów. Oj, jak on ją kochał w tym serialu.

Troszkę się rozczarowałam, że w 'cywilu' był gejem.:D
Znaczy Richard Chamberlain.

and1951
27-06-2010, 22:50
Na głowę upadłam? Księży mam na filmach oglądać?:D

Nawet tak przystojnych jak Chamberlain czy inny DiCaprio?
:D :D

nutaDo
10-07-2010, 14:54
Paweł Kukiz - "W dorosłym życiu dziecko będzie miało wybór: również w kwestii swojej seksualności.Ale w dzieciństwie musi mieć wzorce obu płci."

Andrzej Zoll - "Sprzeciwiam się roszczeniom homoseksualistów, którzy chcieliby być traktowani jak rodzina. Rodzina to mężczyzna i kobieta."

nutaDo
10-07-2010, 17:53
Więc jak z tymi marszami? Słuszne czy nie?
A może obrażają odczucia, chociażby estetyczne, innych?!!!

Anielka
10-07-2010, 18:45
Więc jak z tymi marszami? Słuszne czy nie?
A może obrażają odczucia, chociażby estetyczne, innych?!!!

Powiem tak Danusiu.Mnie osobiscie to nie razi,ale nie oglądam i nie uczesniczę w takich marszach,bo jak na razie w moim miescie nie trafiłam na taki marsz.Wiem,ze Ci ludzie są i chcą życ jak inni.Czasami spotykam na ulicy pary gejowskie/mieszkam w miejscowosci turystycznej/i jakos mnie nie razi ich zachowanie.Traktuję ich jak normalne pary.Pozdrawiam cieplutko:)

and1951
12-07-2010, 16:01
Andrzej Zoll - "Sprzeciwiam się roszczeniom homoseksualistów, którzy chcieliby być traktowani jak rodzina. Rodzina to mężczyzna i kobieta."

Już pierwszy lepszy Arab nie zgodzi się z tą opinią. W różnych kulturach mogą być różne modele rodziny i jak uznać który jest najlepszy?
Jeżeli chodzi o tradycje chrześcijańskie, to zdaje się niektórzy biblijni prorocy mieli na temat modelu rodziny zdanie cokolwiek odmienne.

Jeszcze jedno.
NutaDo napisała, cytuję:
Więc jak z tymi marszami? Słuszne czy nie?
A może obrażają odczucia, chociażby estetyczne, innych?!!!

Nie wiem, jakie odczucia estetyczne może obrażać w/w marsz, ale czytając (od początku mojego pobytu na KSC) Twoje wypowiedzi na temat muzyki, jestem przekonany, że o wiele bardziej przeciętnego słuchacza, a tym bardziej Ciebie, muszą razić pienia uczestniczek pierwszej lepszej procesji.

Uczestnicy wspomnianych marszów nie mają zamiaru krzywdzić nikogo, a już nie dlatego, że ktoś jest inny.
Tymczasem przeciwnicy, niepomni zasad wyznawanej wiary, która każe miłować bliźniego, ustami kapłana, który powinien być tej miłości wzorem i przewodnikiem, nawołuje do palenia na stosie?! W XXI wieku?! W podobno nowoczesnym, europejskim kraju?
Jestem b. ciekawy Twojej opinii (jeśli będzie)na temat wypowiedzi tego księdza.
Na wszelki wypadek przypominam ten film:


http://www.youtube.com/watch?v=5D9SgAVjRq0

nutaDo
12-07-2010, 18:17
And1951 - proszę nie oceniaj bez sprawdzenia.
Na wątku "dobre wieści" wypowiedziałam się na temat tego filmiku - # 428.
Jeszcze raz podkreślam to nie jest ksiądz Kościoła rzymsko-katolickiego.Jego nawoływania nie są godne powtarzania.
Śpiewy w procesjach i nie tylko, to rzeczywiście rażące ucho wykonania.Wiele zależy od organisty - a z tym też nie jest najlepiej.Powstają szkoły organistowskie więc będą wykształceni młodzi organiści.
No ktoś powiedział, że ludzie modlą się tym sposobem /śpiewem/ jak potrafią.

nutaDo
12-07-2010, 18:29
Ąnielko - mnie tylko męczy pytanie, dlaczego chcą to manifestować? Ja rozumiem i nie potępiam, przecież to nie powinien być temat dyskusji. Są inni, więc cóż nam do tego.
Lekarze uważają, że chętny może się leczyć.
Serdecznie Cię pozdrawiam.

and1951
12-07-2010, 23:49
Dziękuję za odpowiedź, na którą, przyznam - nie bardzo liczyłem

[QUOTE=nutaDo]And1951 - proszę nie oceniaj bez sprawdzenia.
Na wątku "dobre wieści" wypowiedziałam się na temat tego filmiku - # 428.]

Nie oceniam, tylko pytam.
Sprawdziłem, cytuję:
Ktoś na You Tube zidentyfikował tego "księdza", okreslił go jako sedewakantystę.
"Sedewakantyści oskarżają Kościół posoborowy,że głosi on herezję modernizmu, potępioną przez św. Piusa X."

W/g wikipedii:
"Sedewakantyzm jest jednym z ruchów, który powstał na skutek niezgody części duchowieństwa katolickiego na postanowienia Soboru Watykańskiego II. "
- czyli są to duchowni, którzy nie zgadzają się z niewielkimi zresztą próbami reform w KK i nie wiem, czy KK oficjalnie ich ze swego grona wykluczył.
Piszesz też, że "ktoś" go zidentyfikował. Bez sprawdzenia.
Niezależnie od tego, kim jest facet w sutannie i koloratce, skutecznie udający księdza (czy to nie jest karalne, udawać kogoś, kim się nie jest?), nie poznałem Twojej opinii o jego wypowiedzi.


Napisałaś:No ktoś powiedział, że ludzie modlą się tym sposobem /śpiewem/ jak potrafią.

-"kto śpiewa, podwójnie się modli"- (chyba św. Augustyn). Rzeczywiście, natura (lub Bóg), jak kto woli, obdarzyła niektórych umiejętnością śpiewu a innych - odbioru tegoż, ale osobiście bym wolał, żeby niektórzy modlili się po cichu.

Jeszcze jeden cytat:
nutaDo Ąnielko - mnie tylko męczy pytanie, dlaczego chcą to manifestować? ...
Lekarze uważają, że chętny może się leczyć.

w/g wikipedii:

. W 1987 odrzucono tę kategorię jako samodzielną jednostkę chorobową i obecnie znajduje się w zbiorczej kategorii innych zaburzeń seksualnych[45][46][47].


W oświadczeniu[2] Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego czytamy, że decyzja o usunięciu homoseksualności z listy chorób nie była wynikiem działalności tzw. lobby homoseksualnego[48], lecz bazowała na wielu obiektywnych i dobrze zaplanowanych badaniach naukowych, a przekonanie o patologicznym charakterze homoseksualności jest przejawem antyspołecznych uprzedzeń.

Psychologowie, psychiatrzy i inni specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym, zgadzają się co do faktu, że homoseksualność nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym. Ponad 35 lat obiektywnych, dobrze zaprojektowanych badań naukowych wykazało, że homoseksualność, sama w sobie, nie wiąże się z zaburzeniami psychicznymi lub emocjonalnymi czy społecznymi problemami. Homoseksualność niegdyś była uważana za chorobę, ponieważ specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym i społeczeństwo dysponowali nierzetelnymi, opartymi na uprzedzeniach, informacjami.

W 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uwzględniając nowe, lepiej zaprojektowane badania, usunęło homoseksualność z listy zaburzeń psychicznych i emocjonalnych. Dwa lata później, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne podjęło uchwałę popierającą to usunięcie.
Od ponad 25 lat oba stowarzyszenia apelują do wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego o pomoc w usunięciu piętna choroby psychicznej, którą niektórzy ludzie nadal łączą z orientacją homoseksualną.

— Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne[2]

Widać tylko niektórzy lekarze(?) uważają, że można to leczyć.

ostatni cytat z wikipedii:
przekonanie o patologicznym charakterze homoseksualności jest przejawem antyspołecznych uprzedzeń.
- oto odpowiedź, dlaczego manifestują.

nutaDo
13-07-2010, 11:39
And1951 - oczywiście wypowiedź tego człowieka w koloratce jest nie do przyjęcia.
Są lekarze, którzy mają efekty pozytywne leczenia tzw nerwic płciowych w tym homoseksualizm.
Jednak jestem przekonana, że w obecnym trendy na seks za wszelką cenę, takie opinie Amer.Tow.Psychologicznego to po prostu ta sama linia.
Nie posądzaj mnie o wymądrzanie się, lecz ileż w ciągu naszego życia było różnych modnych haseł, kierunków leczenia itp., które zresztą okazały się tragiczne.Podchodzę do tego bardzo sceptycznie i nie popieram manifestowania seksu.
Przecież istnieje jeszcze takie pojęcie, jak uczucie, które nie lubi obnoszenia się wobec świata.
Chciałabym, abyś mnie dobrze zrozumiał.

and1951
13-07-2010, 21:17
i nie popieram manifestowania seksu.
Przecież istnieje jeszcze takie pojęcie, jak uczucie, które nie lubi obnoszenia się wobec świata.


Zgadzamy się w sprawie najważniejszej, ale nie do końca w szczegółach.
Dopóki nie będę miał pewności, że ksiądz wypowiadający się w tym filmie jest rzeczywiście sedewakantystą i za swoją wypowiedź został co najmniej pozbawiony kapłaństwa, to będę miał pretensję do KK jako całości.

Leczenie homoseksualizmu - pozostaję przy swoim zdaniu, ale w sumie nie znam się na tym, wiem, co przeczytam.

Też nie popieram manifestowania seksu, ani też nie lubię przesadnego manifestowania swoich uczuć.
Nie widzę jednak nic złego w tym, kiedy dziewczyna i chłopak trzymając się za ręce patrzą sobie w oczy, nie widząc świata wokół.
Nawet mi się to podoba i Ty też, przypuszczam tego nie ganisz.
Tylko, moim zdaniem, może to być też dwóch chłopców.

Arti
15-07-2010, 06:43
Jak takie zachowanie nazwać bo brak mi słów.:(

Nagrobek Ireny Sendlerowej został (14 lipca) zniszczony i umieszczono na nim napisy antysemickie.
__________________

Nika
15-07-2010, 09:27
Ręce opadają.Słyszałam wczoraj w telewizorni komentarz na ten temat..nie ogarniam, nie pojmuję..

nutaDo
15-07-2010, 16:30
Nie mam słów, to straszne, bezczeszczenie grobów samo w sobie jest okropne.
Boję się tylko, że podciągną pod to, że..." w Polsce Katolickiej" itp.
Irena Sendler - postać heroiczna, 2500 żydowskich dzieci uratowanych od pewnej śmierci.
Dlaczego na tym grobie taki napis?

Bess
15-07-2010, 19:50
Nie mam słów, to straszne, bezczeszczenie grobów samo w sobie jest okropne.
Boję się tylko, że podciągną pod to, że..." w Polsce Katolickiej" itp.
Irena Sendler - postać heroiczna, 2500 żydowskich dzieci uratowanych od pewnej śmierci.
Dlaczego na tym grobie taki napis?

- Uzasadniony lęk, bo ciągle Polakom się zarzuca czasem nieprawdopodobne ,
wymyślone historie w stylu Grossa,
a to co stało się teraz, to myslę ż to chuligański wybryk.
Przecież ciągle coś złego się dzieje,znudzona,rozwydrzona młodzież niszczy co popadnie.

tadeusz50
15-07-2010, 20:05
- Uzasadniony lęk, bo ciągle Polakom się zarzuca czasem nieprawdopodobne ,
wymyślone historie w stylu Grossa,
a to co stało się teraz, to myslę ż to chuligański wybryk.
Przecież ciągle coś złego się dzieje,znudzona,rozwydrzona młodzież niszczy co popadnie.
Czemu co złe to młodzież? Przecież MY też byliśmy młodzi, co nie pamiętacie jak seniorzy na nas narzekali?W każdym pokoleniu są lepsi i gorsi. Czyn zdecydowanie haniebny ale ja nie będę przypisywał go młodym. To samo mógł zrobić senior bo ma takie pokręcone poglądy. Patrz to co napisał wedrowiec

Doc
15-07-2010, 20:38
Czemu co złe to młodzież? Przecież MY też byliśmy młodzi, co nie pamiętacie jak seniorzy na nas narzekali?W każdym pokoleniu są lepsi i gorsi. Czyn zdecydowanie haniebny ale ja nie będę przypisywał go młodym. To samo mógł zrobić senior bo ma takie pokręcone poglądy. Patrz to co napisał wedrowiec
Odnoszę się tylko do Twoich ostatnich słów ws.wędrowiec,myślę że niezbyt dokładnie go przeczytałeś,on tam przytacza cytaty nie jest to jego zdanie w całości.Piszę to na innym wątku ale Tu powołałeś się na niego.

ostatek
15-07-2010, 21:58
/.../ ciągle Polakom się zarzuca czasem nieprawdopodobne ,wymyślone historie w stylu Grossa /.../
Uważasz, że Gross jest pisarzem s/f? Nie było pogromu w Kielcach ani Jedwabnego?
Tak tylko pytam, bo dyskusja n.t. już była. Sorry. :mad:

Bess
15-07-2010, 23:32
Uważasz, że Gross jest pisarzem s/f? Nie było pogromu w Kielcach ani Jedwabnego?
Tak tylko pytam, bo dyskusja n.t. już była. Sorry. :mad:
To nie pytaj,tylko przeczytaj jakie niestworzone rzeczy ten niby pisarz wypisuje, a chetni takim rewelacjom przyjmują to za prawdę.
O pogromie kieleckim i słyszałam od starszych ludzi ,naocznych świadków i również czytałam. Nie mówi się prawdy.Niektórzy najchętniej wystrzelali by Polaków za obozy i nie zawsze bohaterskie zachowania z II wojny św.
Naszą winą jest ,że przetrwalismy tę wojnę mimo tylu "przyjaciół".
Im się teraz pomniki stawia,a nas odsądza od czci i wiary.
Czemu co złe to młodzież? Przecież MY też byliśmy młodzi, co nie pamiętacie jak seniorzy na nas narzekali?W każdym pokoleniu są lepsi i gorsi. Czyn zdecydowanie haniebny ale ja nie będę przypisywał go młodym. To samo mógł zrobić senior bo ma takie pokręcone poglądy. Tadeusz, najpierw to jeszcze pamietam młode lata, na mnie ,moich braci nikt nie narzekał. Młodzież jak sobie długie włosy zapuściła w stylu de Beatles, to było już ho,ho!
Zdarzały się bójki, ale żeby tak niszczyć wszystko palić, rozbijać się jak teraz, to jakieś szaleństwo.Wiem co mówię,właśnie wróciliśmy ze spaceru z psem,bo chłodniej teraz,,,,co ci młodzi wyprawiają to ludzkie pojęcie przechodzi. A człowiek jest bezradny wobec tego.
Mógł zrobić to pokręcony senior jak piszesz,ale wandalizm na cmentarzach jest nie od dziś i niejeden piękny grób znieważono.

ostatek
16-07-2010, 00:00
To nie pytaj,tylko przeczytaj jakie niestworzone rzeczy ten niby pisarz wypisuje, a chetni takim rewelacjom przyjmują to za prawdę.
O pogromie kieleckim i słyszałam od starszych ludzi ,naocznych świadków i również czytałam. Nie mówi się prawdy.Niektórzy najchętniej wystrzelali by Polaków za obozy i nie zawsze bohaterskie zachowania z II wojny św.
Naszą winą jest ,że przetrwalismy tę wojnę mimo tylu "przyjaciół".
Im się teraz pomniki stawia,a nas odsądza od czci i wiary./.../

37181 Zapytać nie wolno? A dyskusji nie podejmę, bo tu nie miejsce na takową. Choć byłabym wdzięczna gdybyś zechciała tę "najprawdziwszą prawdę" przedstawić. Może w jakimś innym wątku?
Grossa czytałam...

eledand
16-07-2010, 00:04
Na temat chuligaństwa to dzisiaj ukazał się Artykuł w Gazecie.
Nie chce mi się szukać bo i nie za bardzo umiem podać link.
Otóż:Na opolszczyżnie są nagminnie niszczone tablice z nazwami niemieckimi.
I, kto to niszczy:::::::::::;
Przyjechali z Krakowa do Olesna troje dryblasów jeden 32 lata a dwóch gnojków po 2o zniszczyli popisali i mieli na obronę noże pałki i jeszcze coś.
W jakim kurna kraju my żyjemy,Bachory 20-letnie pełne tyłki dobroci i skąd ta nienawiść.
Tego w telewizorni nie pokazują.
Na Religii też nienawiści nie uczą,co się stało z Ludziskami.:mad:

tadeusz50
16-07-2010, 09:47
Tadeusz, najpierw to jeszcze pamietam młode lata, na mnie ,moich braci nikt nie narzekał. Młodzież jak sobie długie włosy zapuściła w stylu de Beatles, to było już ho,ho!
Zdarzały się bójki, ale żeby tak niszczyć wszystko palić, rozbijać się jak teraz, to jakieś szaleństwo.Wiem co mówię,właśnie wróciliśmy ze spaceru z psem,bo chłodniej teraz,,,,co ci młodzi wyprawiają to ludzkie pojęcie przechodzi. A człowiek jest bezradny wobec tego.
Mógł zrobić to pokręcony senior jak piszesz,ale wandalizm na cmentarzach jest nie od dziś i niejeden piękny grób znieważono.

Vika, gdzie ja napisałem o Tobie i bliskich. Pokaż to bo czegoś takiego ja nie widzę.
Jak było w latach mej młodości. Poderwałem dziewczynę z innej dzielnicy lub nie daj boże z innego miasta, strach było tam się pokazać. W najlepszy przypadku parę razy po "uśmiechu" kopniak w doope i ostrzeżenie "więcej tu cię nie widzimy". Naprawdę różnie to bywało. Nie wspomnę o meczach piłki kopanej. Wokół stadionu oj działo się działo. Po "ryju" można było dostać za wszystko, wygląd, krzywe spojrzenie itd.. Dalej o dewastowaniu wszystkiego. strach było iść lub pokazać się koło hotelu robotniczego w dniu wypłaty i kilka dni po. Towarzycho chlało, bawiło się wyrzucało wszystko nawet przez okna łóżka, materace, sprzęt i butelki co było pod ręką. Bez urazy ale większość była z pewnego województwa. Bliskie katowickiemu,mam na myśli czas 17 województw.
Teraz media o tym piszą lub gadają na bieżąco w wówczas -cenzura nie przepuszczała i wielu z nas nie wiedziało co sie dzieje w innej dzielnicy, mieście.
Nasi przodkowie narzekali na młodych, my narzekamy i obecna młódź też będzie kiedyś narzekać

Matrix
16-07-2010, 17:59
To nie pytaj,tylko przeczytaj jakie niestworzone rzeczy ten niby pisarz wypisuje, a chetni takim rewelacjom przyjmują to za prawdę.


Jasne.Jak fakty nie pasują ,tym gorzej dla faktów, co?

wuere'le
16-07-2010, 18:51
Myślę, że w dobrym wątku piszę.
chodzi mi mianowicie o" Paradę równości" hałas wokół niej.
Wg. mnie każdy ma prawo kochać kogo chce i jak chce.
Tak więc nie mam nic przeciwko homoseksualistom, lesbijkom. Jestem nawet za zalegalizowaniem ich związków.
Stanowczo jednak sprzeciwiam się możliwości adopcji przez takie pary dzieci. Powód jest jeden: dziecko musi wychować się w rodzinie tradycyjnej, heteroseksualnej, bo taka jest kultura europejska i tego się trzeba trzymać.
Jeśli dziecko pozna podstawowe kanony życia w rodzinie, a potem zmieni swoje zapatrywanie seksualne, to oczywiście ma do tego prawo.

wankabor
16-07-2010, 19:38
Uważasz, że Gross jest pisarzem s/f? Nie było pogromu w Kielcach ani Jedwabnego?
Tak tylko pytam, bo dyskusja n.t. już była. Sorry. :mad:

Droga Ostatku, jako Kielczanka muszę wypowiedzieć się w powyższej sprawie. Vika ma rację.
W odpowiedzi na książkę Grossa , współczesny przedstawiciel literatury faktu Krzysztof Kąkolewski w swej książce " Umarły cmentarz" przedstawił inne spojrzenie na Pogrom Kielecki, o który niesłusznie obwinia się Polaków.

Matrix
16-07-2010, 19:52
Zapewne wzięli i sami się zabili.:rolleyes:
Inicjatora, który rzucił nośne dla tłuszczy wezwanie nie zidentyfikowano. Ale zabijali Polacy.

wankabor
16-07-2010, 19:54
Zapewne wzięli i sami się zabili.:rolleyes:
Inicjatora, który rzucił nośne dla tłuszczy wezwanie nie zidentyfikowano. Ale zabijali Polacy.
Byłeś tu w tym czasie? że tak doskonale wiesz.

Matrix
16-07-2010, 20:10
Skądże, jeszcze mnie na świecie nie było. A co jeśli autorytet Kąkolewski już dostatecznie obśmiany - konfabuluje z powodów , których zapewne Ci nie zdradził? Zam sprawę z wielu stron i powoływanie się akurat wyłącznie na niego jest zabiegiem skazanym na śmieszność.

tadeusz50
16-07-2010, 20:15
Jestem nawet za zalegalizowaniem ich związków.
Stanowczo jednak sprzeciwiam się możliwości adopcji przez takie pary dzieci. Powód jest jeden: dziecko musi wychować się w rodzinie tradycyjnej, heteroseksualnej, bo taka jest kultura europejska i tego się trzeba trzymać.
Jeśli dziecko pozna podstawowe kanony życia w rodzinie, a potem zmieni swoje zapatrywanie seksualne, to oczywiście ma do tego prawo.
Tylko jest zawsze możliwość, że wkurzone lesbijki jedna lub obie urodzą dziecko/dzieci/ z przypadkowymi panami i co odebrać prawowitej matce dziecko? Gdzie takie prawo? Trudniej mają panowie ale i tu ktoś receptę znajdzie.

wankabor
16-07-2010, 20:37
[QUOTE=Matrix]Skądże, jeszcze mnie na świecie nie było../QUOTE]
A ja już byłam i to spora. Kilka ulic od miejsca wydarzeń.

wuere'le
16-07-2010, 20:46
To jest faktycznie problem.

Matrix
16-07-2010, 20:55
A ja już byłam i to spora. Kilka ulic od miejsca wydarzeń.

No i ? Coś to zmienia?

nutaDo
17-07-2010, 19:04
Kwestia Jedwabnego opisana przez Grossa, omawiana była przez historyków w programie II Polskiego Radia, kilka lat wstecz. Szczegółów nie pamiętam, lecz przeprowadzone badania historyczne, nie obciążają Polaków, jako że w owym czasie Polska była w niemieckiej niewoli i konsekwencje działań Niemców są nam dobrze znane.
Wyśmianie Krzysztofa Kąkolewskiego, nie przemawia do nikogo,jest żałosne. Ostatnimi czasy ten sposób argumentowania przez upodlanie, poniżanie ludzi innych opcji , czy osób sprawujących władzę -świadczy o braku wiedzy, a przede wszystkim kultury.

Matrix
17-07-2010, 20:18
O,ooo może zejdź z tych koturnów i przeczytaj jeszcze raz.Powinnaś zauważyć,że powyższe uwagi były o pogromie w Kielcach.
Kąkolewski , droga forumowiczko był dobrym reportażystą. Sama lubiłam go czytać. Ale odkąd do faktów zaczął dopisywać własne hipotezy unurzane w politycznym sosie - przestał nim być.
I wolno mi tak sądzić bo znam jego literackie dokonania. Masz stanowczo za dużo belferskich nawyków. Hej!

ostatek
17-07-2010, 21:58
/.../ odkąd do faktów zaczął dopisywać własne hipotezy unurzane w politycznym sosie - przestał nim być (dobrym reportażystą).
I wolno mi tak sądzić bo znam jego literackie dokonania./.../
Też znam. W części, ale przynajmniej dużej... Dopisywanie hipotez potwierdzam.
To on powiedział w TV, że w 1981 r. generał Jaruzelski wobec prawdopodobnej interwencji radzieckiej powinien był wydać broń wszystkim Polakom zdolnym do jej noszenia i zorganizować obronę Polski przed agresorem? Nie mylę się?? :confused:

Młodzież (na forum książkowym) mówiła, że na prawo od niego już tylko ściana... nie przemawiają do nich spiski ubecko-żydowsko-sowieckiej mafii? o książce "Generałowie giną w czasie pokoju" napisali: Na stronach meldunku Kąkolewskiego spiskują wszyscy. Generał Żukow z Jaroszewiczem, Kwaśniewski z komuną, Miller z łódzką "ośmiornicą". Brat "Dziada" z "Pershingiem", Andrzej Wajda z rabinem Weissem. Właśnie - Żydzi. Co to za spisek bez Żyda? Z Żydami - ubolewa Kąkolewski - sprawa ciężka. "Obecnie Żydzi są u szczytu potęgi i obrona przed nimi jest bardzo trudna. Ale przypomnijmy - uspokaja strapionych - wojna z Niemcami zaczęła się od nas w momencie, gdy Niemcy wydawały się niezwyciężone. A jednak ocaleliśmy".
Ja tam już stara i głupia jestem... ale może młodzież miała rację? :confused:

Matrix
17-07-2010, 23:53
Strach się bać wszystkich samozwańczych autorytetów i rzeszy ich bezkrytycznych wielbicieli. A co jeśli Autorytet się myli?
Wtedy brednie zatruwają umysły przez pokolenia.Brrrrr......
Tak jak w przypadku pogromów - wystarczyło dać pożywkę motłochowi - rytualny mord. Ten, który to wykorzystał, dobrze wiedział co robi. I najprawdopodobniej umknął sprawiedliwości.
Nie zmienia to faktu,że zginęli ludzie . Z powodu bredni sprzed wieków starannie hołubionej i wykorzystywanej przez
wszelkiej maści manipulatorów .:rolleyes:

Ech, popaprany świat....

Bess
18-07-2010, 07:42
>>Tak jak w przypadku pogromów - wystarczyło dać pożywkę motłochowi - rytualny mord. Ten, który to wykorzystał, dobrze wiedział co robi. I najprawdopodobniej umknął sprawiedliwości.<<
Ech, popaprany świat....
I tu masz absolutną rację. O tych manipulacjach pisze Jan Śledzianowski
"Pytania nad pogromem kieleckim",warto przeczytać.
Fragment wstępu;

"Pytania stawiane w związku z pogromem, jak i odpowiedzi na nie należy podejmować w kategorii podstawowej wartości dla ludzkiego umysłu, jaką jest prawda. Szczególne jej znaczenie podkreślił Jan Paweł II w Encyklice Veritatis splendor. W blasku więc prawdy, która prześwietliłaby mroczny dzień dziejów w życiu Żydów i Polaków, jakim był 4 lipca 1946 r., podejmuję ten bolesny temat w hołdzie męczennikom, a ku przestrodze zbrodniarzy. Historia bowiem pamięta i sądzi! "

Tyle w kwestii pogromu,

a teraz ciekawe acz przykre zjawisko;
upały,ludzie wieczorami wychodzą na spacery,tyle że starsi spacerują a młodzi szaleją. Powiedzmy że to przywilej młodości. Tyle że wygląda to dość niepokojąco,bo piją na placach zabaw, tłuką butelki,palą ogniska, podpalają altanki na działkach. Powszechne zjawisko i zupełny brak reakcji ludzi. Wczoraj już naprawdę nie dało sie zasnąć,godzina 24-ta w nocy/trwało to do 3-ej/,
młodzi na placu zabaw wrzeszczą nieopisanie,brzęk butelek,naokoło 4 bloki po 30 rodzin w każdym - i nic, strach zareagować,strach dzwonić na policję bo pożniej ciągają na przesłuchania,bywa że łobuzy wiedzą kto zgłosił.
W ubiegłym roku wychyliłam się z okna i ostrzegłam że jeśli się nie uspokoją,zadzwonię po policję. Faktycznie zadzwoniłam do dzielnicowego i opowiedziałam o tym. Porządny człowiek, bo powiedział mi;" niech pani nigdy tak nie robi bo się zemszczą".
No i popatrzcie,przecie mamy wolność i demokrację.Kto na tym korzysta?
Spokojny obywatel?

nutaDo
19-07-2010, 10:14
Polecam książkę Anny Sobór-Świderskiej „Jakub Berman. Biografia komunisty” wydaną przez Instytut Pamięci Narodowej (Warszawa 2009) - praca naukowa (doktorat)

Belfrem byłam owszem/niestety za krótko/ i to w bardzo pięknej dziedzinie sztuki: muzyka. Z niektórymi uczniami mam do dzisiaj kontakt.
Myślę,że ...
Matrix, Ostatku - Wasza wiedza, ciągle pogłebiana jest duża, ja nie mogę się równać.
Jestem także stara i wiem na pewno, że zawsze nienawiść zaciemnia obraz prawdy, a wydarzeniami można manipulować wg potrzeb ideologicznych czy dla swej prywaty. I każdy, kto przeżył ileś tam dziesiąt lat, doskonale o tym wie,
Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań prawdy.

nutaDo
19-07-2010, 10:37
Vika - mimo wszystko trzeba reagować.
Ja także się bałam, ale zgłosiłam.Długo trwało zanim policja przyjechała, jednak zrobili porządek. Były tam narkotyki i bardzo młodzi ludzie.
Sąsiedzi robili wywiad, któż to zgłosił.
Mieszkanie na osiedlu, to wyzwanie - jednakże żal, że młodzi nie mają dobrych, silnych przewodników.
Tyle jest możliwości, dawanie jednak praw dzieciom, młodzieży , którzy są w okresie kształtowania swego "ja" to skutki tego czego doświadczamy.
Nauczyciele boją się uczni - jakże można pracować w takim układzie.

nutaDo
19-07-2010, 18:21
W Rzeczpospolitej jest artykuł "Żydów mordowali Niemcy, a nie naziści".

http://www.rp.pl/artykul/510687_Aptowicz__Zydow_mordowali_Niemcy.html

Bess
19-07-2010, 20:55
W Rzeczpospolitej jest artykuł "Żydów mordowali Niemcy, a nie naziści".

http://www.rp.pl/artykul/510687_Aptowicz__Zydow_mordowali_Niemcy.html

No właśnie,tak wygląda manipulacja słowem. Ktoś może zasugerować się tytułem i poczuć urażonym, a wystarczyło dodać; niemieccy naziści.
Przecież treść artykułu takie ma właśnie odniesienie.

Takie niedomówienia są skutkiem poważnych nieporozumień,
posądzania Polski o zbrodnie ,które popełnili hitlerowscy najeżdżcy jak chociażby obozy koncentracyjne. Jeszcze w wielu krajach funkcjonuje określenie;polskie obozy koncentracyjne.Jakże to bolesne.

Bess
19-07-2010, 21:11
Vika - mimo wszystko trzeba reagować.
Ja także się bałam, ale zgłosiłam.Długo trwało zanim policja przyjechała, jednak zrobili porządek. Były tam narkotyki i bardzo młodzi ludzie.
Sąsiedzi robili wywiad, któż to zgłosił.
Mieszkanie na osiedlu, to wyzwanie - jednakże żal, że młodzi nie mają dobrych, silnych przewodników.
Tyle jest możliwości, dawanie jednak praw dzieciom, młodzieży , którzy są w okresie kształtowania swego "ja" to skutki tego czego doświadczamy.
Nauczyciele boją się uczni - jakże można pracować w takim układzie.

Tak, tu był złego początek.Karta praw ucznia, ograniczenie praw nauczyciela.
Często chodziłam do szkoły gdy dzieci były małe, juz wtedy obserwowałam niepokojące zjawisko przemocy szkolnych łobuziaków i bezradność nauczycieli. To było zaledwie 20 lat temu. No i dziś są skutki.

Zgłosiłam i ja 2 lata temu awanturujących sie przed blokiem młodzieńców,
więcej tego sama nie zrobię. Jeśli ludzie nie będą się jednoczyć, to z jednej strony łobuzy, a z drugiej policjanci także potrafią nerwy zszarpać.
Wszystko to na głowie postawione i naprawdę trzeba zdrowia.

Ja nie wiem,do czego zmierza taki sposób wychowania dzieci i młodzieży,
zwalczanie chuligaństwa i przestrzeganie porządku publicznego.

nutaDo
04-08-2010, 20:03
Taka sobie dygresyjka pouczająca.
Krzaczek i Robaczek
Śliwiński Ronald

Rośnie koło domu malusieńki krzaczek,
A pod krzaczkiem siedzi maleńki robaczek.
"Posuń no się trochę, mój ty panie Krzaczku"
"Nie mogę się ruszyć mały mój Robaczku.

Chcesz mieć więcej miejsca, to wyłaź spode mnie.
Albo siedź cichutko, odczep się ode mnie.
Ja muszę tu zostać. W ziemi mam korzenie.
Ty jak widzę ciągle trenujesz chodzenie.

Łazisz sobie po mnie, pod nosem bełkoczesz,
I strasznie kolego ciągle mnie gilgoczesz.
Ja to muszę znosić" - śmieje się nasz Krzaczek,
A na to zaczyna od nowa Robaczek:

"Widzę że się wiercisz, i ciągle się kłaniasz.
Przestań już się kiwać bo słońce zasłaniasz."
Tak mówi Robaczek w pretensjach do Krzaczka,
A Krzaczek odpowie znowu dla Robaczka:

"Co Ty chcesz ode mnie? Co za nonsens słyszę.
To nie ja się ruszam. To wiatr mnie kołysze.
Do niego pretensje zanoś drogi panie,
Jeśli Ci przeszkadza moje kołysanie.

Kiedy jest gorąco, wachlarzem Ci służę.
Kiedy deszczyk pada, przeczekasz i burzę.
Listki moje również są Ci za kołderkę.
Nie musisz się tułać, iść na poniewierkę."

Tu Robaczek wrzaśnie: "Co Ty wygadujesz?
I mi cały humor znowu dzisiaj psujesz.
Ja wcale nie łażę. Odkurzam i sprzątam,
Kiedy się po Tobie dzionek cały plątam.

Gdybym Cię nie czyścił mój drogi dryblasie,
Byłbyś najbrudniejszy na łąki tarasie.
To ja dbam o Ciebie. Ciągle Cię szoruję,
I za swoją pracę ciągle wysłuchuję:

Że po Tobie łażę, że Cię wciąż łaskoczę.
Kiedy sobie śpiewam, że coś tam bełkoczę.
Nie miej więc pretensji, bo jesteś już nudny,
Jak się zdenerwuję będziesz bratku brudny."

Tak to sobie co dzień dziwnie rozmawiają.
Ciągle oskarżają, coś tam wyjaśniają.
Gdy nocka się zbliża i słońce zachodzi,
Zawsze między nimi do zgody dochodzi.

"Dziękuję Robaczku, ale ja postoję.
Jest mi w tej pozycji jakoś tak wygodnie,
Bo w naszej rodzinie Krzaczków stać jest modnie."

Tak więc nasz Robaczek tuli się do Krzaczka,
A listkami Krzaczek kołysze Robaczka.
Mrużą obaj oczy, obaj też ziewają,
I jak na komendę razem zasypiają.

Na gadanie będzie jutro czasu wiele.
Teraz już zasnęli dzielni przyjaciele.
Śni się dla Robaczka: Krzaczek i Robaczek.
Śni się też dla Krzaczka: Robaczek i Krzaczek.

nutaDo
06-08-2010, 16:02
Bardzo bolesne jest ogólne pisanie, mówienie źle o Polsce, Polakach. Większość widzi tylko zło w narodzie, kolejnych frakcjach sprawujących władzę itp.I nie tylko media, ale np w autobusach czy tam, gdzie się rodacy spotykają.
A nasze forum? - nie przypominam sobie, aby ktoś napisał coś dobrego o nas samych, czy wydarzeniach ogólnokrajowych.
Wyszukuje się sensacyjne wiadomości i ...komentarze, jaki to kraj, jakie bagno, wiadomo: Polska...
Nie chcę cytować o tym ptaku, który kala własne gniazdo.

Na Litwie, byłam niedawno, cieszą się z tego co osiągają, chociaż także różne są tam nieprawidłowości . Starają się pokazać z dobrej strony.
Dlaczego sami się dołujemy?!!!

wankabor
06-08-2010, 19:07
Bardzo bolesne jest ogólne pisanie, mówienie źle o Polsce, Polakach. .
..Nie chcę cytować o tym ptaku, który kala własne gniazdo.


No to ja zacytuję w wersji jaką znam. -Nie ten ptak zły co swe gniazdo kala , ale ten co mówić nie pozwala"

nutaDo
06-08-2010, 19:16
Czyli plujmy bezkrytycznie na siebie samych.
Czy pozwala, czy nie, nikt nie pyta.
A może mówić o naszych /polskich/ sukcesach.

wankabor
06-08-2010, 20:56
Czyli plujmy bezkrytycznie na siebie samych.
Czy pozwala, czy nie, nikt nie pyta.
A może mówić o naszych /polskich/ sukcesach.

Ani bezkrytycznie ani krytycznie nie należy opluwać się wzajemnie. Ala zawsze należy mówić prawdę. Nie można zło i złoczyńców ukrywać. Dlaczego np. sądowy wyrok skazujący podaje się do publicznej wiadomości. Sądzę,że to tez jest pewnego rodzaju kara, a ponadto aby inni (potencjalni) złoczyńcy wiedzieli, że przewinienie będzie ukarane.

Dobrze o kimś lub o czymś też należy mówić, jeśli faktycznie jest powód do chwały, bowiem dobroć wzajemna przysparza łask.

Zapytam, czy o wydarzeniach przy pałacu prezydenckim należy mówić dobrze czy źle?

nutaDo
07-08-2010, 19:38
Wszystko jasne, tylko dlaczego nie pisze się o dobrych naszych działaniach. Właściwie czytając wątki można popaść w przygnębienie - samo zło.
Sami znawcy - opiniujący wydarzenia polityczne i nie tylko, oczywiście po wytyczonej przez media linii.
"Dobrze o kimś lub o czymś też należy mówić, jeśli faktycznie jest powód do chwały, bowiem dobroć wzajemna przysparza łask."- to może poszukajmy tych powodów do chwały, a może nie trzeba szukać tylko po prostu inaczej spojrzeć na to co się wokół nas dzieje.
Wydarzenia przy pałacu prezydenckim, przypuszczam, że już wystarczająco na naszym forum znawcy omówili. Nie lubię polityki, bo po prostu to co podają media jest już ukierunkowane, potrzebne do pełnienia władzy.
Czy wolno mi mieć takie zdanie?

wankabor
07-08-2010, 20:33
poszukajmy tych powodów do chwały, a może nie trzeba szukać tylko po prostu inaczej spojrzeć na to co się wokół nas dzieje.
. Nie lubię polityki,
Czy wolno mi mieć takie zdanie?

Wolność to poszanowanie indywidualizmu. Każdy z nas pragnie swobody w myśleniu i działaniu. A więc wolno Ci nie lubić polityki i wolno Ci mieć inne zdanie niż nawet większość społeczeństwa.
Rozglądam się dokoła. ale chyba mam słaby wzrok i słuch , bo nie mogę dostrzec czynów naprawdę chwalebny w dziedzinach, które maja wpływ na warunki życia ogółu społeczeństwa w Polsce. Natomiast spotykam mnóstwo czynów nagannych, które mi doskwierają . Być może i innym doskwierają, dlatego o nich piszemy. Zła nie nie można ukrywać i godzić się na jego istnienie, bo będzie trwało w nieskończoność.

nutaDo
07-08-2010, 21:22
Antoine de Saint-Exupéry

Czy nie lepiej byłoby, zamiast tępić zło, szerzyć dobro?

wankabor
08-08-2010, 09:18
Antoine de Saint-Exupéry

Czy nie lepiej byłoby, zamiast tępić zło, szerzyć dobro? Inny cytat, bliższy nam Polakom to " zło dobrem zwyciężaj".
No tak, ale to tylko hasło nie mające potwierdzenia w praktyce. Ci, którzy zowią, a nawet szczycą się , że są katolikami ( duchowni i politycy prawicowi) najwięcej czynią zła. To jakim "dobrem" ich pokonać aby zwyciężyć.

tadeusz50
09-08-2010, 08:00
"Takie osoby w ogóle nie powinny jeździć pociągiem"
http://www.tvn24.pl/-1,1668088,0,1,takie-osoby-w-ogole-nie-powinny-jezdzic-pociagiem,wiadomosc.html

Tego pracownika powinni wyrzucić z pracy w ten sam sposób jak on wyrzucił wózek inwalidzki. Koniecznie to on powinien pokryć koszty nowego wózka.

nutaDo
09-08-2010, 11:08
Tadeuszu, jak to możliwe aby takie osoby pracowały wśród ludzi, w każdym zawodzie. Zgadza się, to on powinien odkupić wózek tej niepełnosprawnej dziewczynie - no i przeprosić!

nutaDo
09-08-2010, 11:17
Wankabor - jest jednak inny sens cytatu de Saint-Exupery : nie tępić zła, lecz szerzyć!!! dobro. To przecież zupełnie coś innego.
A może poszukaj co dobrego robią katolicy, a nie powtarzaj za jakąś gazetą bezkrytycznie.
Widzę, że lubisz rozmawiać ze mną. Cieszę się.

nutaDo
09-08-2010, 11:23
Ponieważ nieustannie wszelkim złem obciąża się Katolików i tych szarych jak i tych wielkich - na wątku "Dobre wieści" będę opisywała dobre działania ludzi-chrześcijan różnych wyznań.
Proponuję współpracę w tym temacie.

ostatek
09-08-2010, 15:08
Wydarzenia przy pałacu prezydenckim, przypuszczam, że już wystarczająco na naszym forum znawcy omówili.

NutkoDo, masz zdanie o zdaniu sporowiczów, bez wyrażania własnego. Jest to pozycja nader wygodna - stać z boku i krytykować innych nie mówiąc o własnych przekonaniach. Wrzuciłaś wszystkich w jedną przegródkę pt "znawcy", pozostając... hm... :confused: nie mam prawa Cię oceniać.
Czy temat jest wystarczająco omówiony? Nie wiem... bo ciąg dalszy wydarzeń nastąpi. I mamy prawo je komentować.

Ponieważ nieustannie wszelkim złem obciąża się Katolików i tych szarych jak i tych wielkich - na wątku "Dobre wieści" będę opisywała dobre działania ludzi-chrześcijan różnych wyznań.
Proponuję współpracę w tym temacie.
Gdybyś zechciała przedstawić jakiś dowód na poparcie twierdzenia, byłabym wdzięczna. Wskaż mi post, w którym jest napisane: wszyscy katolicy są winni wszelkiemu złu (Wankabor wyraźnie wskazała grupę, do której ma pretensje).
Zdarzają się posty, powiedzmy... emocjonalne, nieprzemyślane czy mniej tolerancyjne... ale... kto jest bez winy...

Sorry, na moją współpracę nie licz. Nie mam pewności, że dobry chrześcijanin byłby złym człowiekiem będąc ateistą, agnostykiem czy innowiercą. Może nie? Może byłby taki sam, tylko bez różańca w kieszeni i szkaplerza na szyi.

nutaDo
09-08-2010, 17:11
Ostatku - cenię Twoje wypowiedzi, te krytyczne bardziej.Zmuszają mnie do zastanowienia, oczywiście różnimy się w wielu poglądach.
Nie rozumiem tego zdania: "Nie mam pewności, że dobry chrześcijanin byłby złym człowiekiem będąc ateistą, agnostykiem czy innowiercą". Jeżeli jest chrześcijaninem to chyba wierzący w Boga; ochrzczony odstąpił - wtedy ateista, nie wiem jak to rozumieć.
Wankabor wskazała grupę jednoznacznie, ale w tych grupach są w wiekszości przecież pozytywni ludzie.
Niestety odniosłam wrażenie, po lekturze na wątkach, że lepiej nie pokazywać kim się jest.
Będę się starała przedstawiać historie ludzi wierzących, którzy są dobrymi, a nawet heroicznymi, by uzupełnić tą przepaść jaka została wytworzona w myśl cytatu Saint de Exupery.

Ostatku - nie cierpię polityki, nie mam ambicji bycia znawcą i nie wypowiadam się, bo w moim wieku przeżyłam i napatrzyłam się dosyć na różne manipulacje polityczne. I tak nikt na naszym poziomie nie zna prawdy, a przedstawiane "fakty" służą różnym celom.
Dziękuję Ci, że piszesz i jednak troszeczkę liczę na Ciebie.

wankabor
09-08-2010, 21:46
Wankabor - jest jednak inny sens cytatu de Saint-Exupery : nie tępić zła, lecz szerzyć!!! dobro. To przecież zupełnie coś innego.
A może poszukaj co dobrego robią katolicy, a nie powtarzaj za jakąś gazetą bezkrytycznie.
Widzę, że lubisz rozmawiać ze mną. Cieszę się.

Szanowna nutaDo, mamy odmienne zdanie na pewne kwestie i niech tak pozostanie. Bez względu na to, jak kto rozumie cytat Saint-Exupery, ja w dalszym ciągu uważam ,że zło trzeba tępić, a dobro szerzyć. Tak powinni postępować ludzie nazwijmy ich uczciwi . Nie ważne czy są to ateiści, agnostycy, wierzący w Boga czy bóstwa. Ja krytykuję i potępiam wszystkich tych, którzy krzywdzą innych. Będąc pasożytami społecznymi, żyją wygodnie cudzym kosztem.

Darzę dużym szacunkiem niewielką grypę ludzi z kręgu KK. np. Mikołaja Kopernika, Hugo Kołłątaja, Stanisława Staszica, ze współczesnych Józefa Tischnera. To są w mojej ocenie ludzie "perełki". Trudno mi kogoś więcej wymienić.

To co piszę, wynika wyłącznie z moich osobistych przekonań. Nie godziłoby mi się, powtarzać za pismakami gazetowymi.

Owszem, lubię rozmawiać z każdym, który bez zacietrzewienia i pogardy dla przeciwnika, przedstawia swój punkt widzenia na dany temat. Pozdrawiam .Wanda

nutaDo
10-08-2010, 11:27
Wando - przepraszam za określenie ..."nie powtarzaj za jakąś gazetą bezkrytycznie".
Jestem przekonana, że szerzenie dobra jest metodą na zło. Gdyby ludzie chcieli to zrozumieć i stosować, pomyśl jakie wspaniałe byłoby życie.
Reagowanie na zło złem powoduje potęgowanie, szerzenie zła.Ten kto tępi zło, szuka różnych sposobów czasami bardzo tragicznych w skutkach. Nie zgadzam się z tym i przyznać muszę, że nie jest mi łatwo.
Danuta

ostatek
11-08-2010, 15:41
/.../ Nie rozumiem tego zdania: "Nie mam pewności, że dobry chrześcijanin byłby złym człowiekiem będąc ateistą, agnostykiem czy innowiercą". Jeżeli jest chrześcijaninem to chyba wierzący w Boga; ochrzczony odstąpił - wtedy ateista, nie wiem jak to rozumieć./.../
Nutko, sorki. Zabrakło mi precyzji? Chciałam powiedzieć, że -
- człowiek może być dobrym nie będąc chrześcijaninem. Myślę, że wyznanie nie ma tu wiele do rzeczy. Znam różnych ludzi w różnych grupach. Z tych mi znanych - nikt się nie zmienił gwałtownie na gorsze, bo przestał wierzyć i chodzić do kościoła ale także nikt nie stał się aniołem, bo zaczął...
Dla KK również ci, którzy odeszli od wiary pozostają katolikami. Wystarczy chrzest, którego cofnąć się nie da...
I co z resztą świata, która nie jest chrześcijańska? :confused:
/.../ nie cierpię polityki, nie mam ambicji bycia znawcą i nie wypowiadam się, bo w moim wieku przeżyłam i napatrzyłam się dosyć na różne manipulacje polityczne. I tak nikt na naszym poziomie nie zna prawdy, a przedstawiane "fakty" służą różnym celom./.../
Hm... nie jestem nastolatką. Chyba też trochę widziałam i przeżyłam. Rzadko piszę w polityce, prawie wcale, ale czytam. Zwłaszcza posty Poli. Właśnie po to, by nie pozwolić sobą manipulować. Na pewno wiem zbyt mało... jak w każdym temacie zresztą. Ale staram się wiedzieć więcej.

Napisałaś tutaj: http://www.klub.senior.pl/p-dobre-wiesci-post698460/postcount456.html o "dwupoziomowym łóżku o.Pio". Bez dodatkowych informacji. Jeśli zasada działania oparta jest na technice i jej dostosowaniu do anatomii - cudu nie widzę. Łóżko by działało tak samo pod nazwą "stokrotka" czy "123".
A konstruktor podzielił się wiedzą, bo był chorym katolikiem? Jako ateista by tego nie zrobił? Masz pewność i dowody?
Pozostaję nieprzekonana. Człowieka będę nadal mierzyć zawartością człowieczeństwa w nim. Nie zastosuję, mam nadzieję, miary religijnej.
Zakładając, że w Polsce jest 95% katolików (ochrzczonych) będzie więcej ludzi dobrych (ale również złych) w grupie chrześcijan. Proste prawo statystyki, z którego nic nie wynika.

Lepiej o prawdziwej tolerancji porozmawiajmy... :)

wankabor
11-08-2010, 17:23
.

Lepiej o prawdziwej tolerancji porozmawiajmy... :)

Chętnie. Mam jednak problem, jak zdefiniować " prawdziwą tolerancję"
O sobie mogę powiedzieć, że w pewnych dziedzinach jestem tolerancyjna, a w innych nie jestem tolerancyjna. Jeśli tolerancyjność jest zaletą , to oczywiście mam i wady. Skutek jest taki, że jedni mnie lubią , a inni nie. Czy warto w moim wieku zmieniać poglądy?

ostatek
12-08-2010, 09:41
Wankaborko, myślę, że nie o encyklopedyczną denificję tolerancji Ci chodzi... bo tę znajdziesz w try miga...

Czy jesteśmy lubiani za tolerancję? Nie wiem. Może czasami bardziej za jej brak, bo tolerancja często mylona jest z brakiem poglądów i własnego zdania/stanowiska. No i to my powinniśmy być tolerancyjni, szanować cudze przekonania, wierzyć w nie i je głosić... w drugą stronę - już niekoniecznie.

Popatrz na nasze forum. Ile jest sprzeczek i walk o poszanowanie własnych poglądów przy całkowitym braku poszanowania cudzych. Dlatego większość dyskusji kończy się awanturami, agresją i i "łamaniem regulaminu". A przecież tolerancja nie jest równoznaczna z akceptacją. Mogę szanować cudze przekonania mając zupełnie inne. I mogę spróbować przekonać kogoś, powalczyć argumentami... choć wiem, że brak argumentów strony przeciwnej może poskutkować agresją czy oceną. W agresji słownej (trudno o inną w sieci) często kryje się złość, słabość i brak wiedzy. Krzyk czy niewybredny epitet powoduje wycofanie się dyskutanta i daje złudzenie zwycięstwa. Zwycięstwo pozorne; chwila triumfu bezcenna. :rolleyes:

Kiedyś napisałam, że tolerancja też ma granice. Dla mnie granicą jest brak tolerancji dla tolerancji.

Jeśli zaś chodzi o poglądy... lubię je zmieniać. Może nie radykalnie, ale choć w części. Otwarta jestem na logiczne argumenty. "Nie bo nie" doprowadza mnie do pasji. Podobnie jak hasło: "bo ja tak mówię" lub "moja prawda jest lepsza bo mojsza".

Mar-Basia
12-08-2010, 11:55
Czy jesteśmy lubiani za tolerancję? Nie wiem. Może czasami bardziej za jej brak, bo tolerancja często mylona jest z brakiem poglądów i własnego zdania/stanowiska. No i to my powinniśmy być tolerancyjni, szanować cudze przekonania, wierzyć w nie i je głosić... w drugą stronę - już niekoniecznie.

Mysle, ze raczej nie jestesmy lubiani za tolerancje...choc zdarzaja sie wyjatki. Dzialanie w druga strone - mam sporo zastrzezen.

Popatrz na nasze forum. Ile jest sprzeczek i walk o poszanowanie własnych poglądów przy całkowitym braku poszanowania cudzych. Dlatego większość dyskusji kończy się awanturami, agresją i i "łamaniem regulaminu". A przecież tolerancja nie jest równoznaczna z akceptacją. Mogę szanować cudze przekonania mając zupełnie inne. I mogę spróbować przekonać kogoś, powalczyć argumentami... choć wiem, że brak argumentów strony przeciwnej może poskutkować agresją czy oceną. W agresji słownej (trudno o inną w sieci) często kryje się złość, słabość i brak wiedzy. Krzyk czy niewybredny epitet powoduje wycofanie się dyskutanta i daje złudzenie zwycięstwa. Zwycięstwo pozorne; chwila triumfu bezcenna. :rolleyes: (

I tu jest pies pogrzebany....argumenty i jeszcze raz argumenty. Bez tego kompletny KLOPS. Kiedy przeciwnik mnie obraza, robi sie PROSTACKI - zwijam kram, wlaczam ignora i stosuje metode - "niech sobie pyskuje do lustra". Zapewniam, ze metoda jest doskonala, a jak naiwniak czy naiwniaczka mysli, ze odniosl/la zwyciestwo - gruba pomylka.

Co do "lamania regulaminu forumowego"...moznaby ksiazke napisac. Ale nie mowmy o tym na tym watku. Kazdy logiczny forumowicz doskonale wie co sie za tym kryje.

Kiedyś napisałam, że tolerancja też ma granice. Dla mnie granicą jest brak tolerancji dla tolerancji.

Wlasnie chodzi o te granice. Jak sie przekroczy czerwona linie - konczy sie tolerancja prawie u kazdego zdrowo myslacego czlowieka. A jak nie - to jest maso!

Jeśli zaś chodzi o poglądy... lubię je zmieniać. Może nie radykalnie, ale choć w części. Otwarta jestem na logiczne argumenty. "Nie bo nie" doprowadza mnie do pasji. Podobnie jak hasło: "bo ja tak mówię" lub "moja prawda jest lepsza bo mojsza".

Wlasnie chodzi o "logiczne argumenty", nawet jezeli osoby dyskutujace maja inne poglady. Niestety nie wszyscy dyskutanci tego forum dorosli do "argumentow" - inwektywy, wulgarne epitety, krzyk - to ich metody.

nutaDo
12-08-2010, 17:30
Ostatku - to łóżko, bardzo chory człowiek, bezradnie znoszący wielki ból, chcąc w jakikolwiek sposób ulżyć sobie w cierpieniu, metodą różnych prób wymyślił to łóżko. Jako wierzący tak go nazwał. A ponieważ zadziałało, chce dzielić się swoim pomysłem z tymi, którzy cierpią i nie znajdują ulgi po zastosowaniu środków farmaceutycznych. Oferuje pomoc przy ewentualnym wykonaniu.
Nie podałam szczegółów, bo zainteresowani na pewno się odezwą.
Oczywiście nie zakładam, że chętne służenie innym jest domeną wierzących. Każdy z nas z pewnością może wymienić wiele przykładów doświadczenia dobra od np ateistów czy innych nie katolików.
Ponieważ już od kilku lat czytam tylko ile zła robią przeważnie katolicy, więc chcę pokazać chrześcijan z ich dobrej strony.

Mar-Basia
12-08-2010, 18:30
.
Ponieważ już od kilku lat czytam tylko ile zła robią przeważnie katolicy, więc chcę pokazać chrześcijan z ich dobrej strony.

Danusiu, mysle a nawet jestem pewna, ze nie koniecznie musi sie byc chrzescjaninem lub wyznawca jakiejkolwiek religii aby zdobyc miano dobrego czlowieka. ;)

nutaDo
15-09-2010, 19:39
Zofia Kossak - Szczucka - Szatkowska
Prawdziwego patriotyzmu trzeba się dopiero uczyć tam, gdzie ludzie z narażeniem bytu i nieraz życia, pracują na swoją niekorzyść materialną, a na dobro przyszłych pokoleń.

Cyceron
Drodzy są rodzice, dzieci, krewni, domownicy, ale miłość wszystkiego zawarła w sobie ojczyzna.

Bertrand Russell
Patrioci zawsze mówią o umieraniu za kraj, a nigdy o zabijaniu za kraj.

Patriotyzm zanika - jedynym miejscem, gdzie pojęcia o godności każdego człowieka mogą być wpojone jest rodzina i dom. Myślę, że także szkoły powinny uczyć patriotyzmu, aby młodzi ludzie wyrastali w poczuciu godnej postawy, przywiązania do swojej ojczyzny.
Dlatego oburza mnie potępianie wartości patriotycznych ich ośmieszanie w mediach.

nutaDo
17-09-2010, 19:02
Pojęcie patriotyzmu, tak jak i wiele innych pozytywnych postaw społecznych, to idea, którą świadomie skreśla się z programów szkolnych, którą wyśmiewa się w mediach, a ludzi chcący swoim życiem, postawą dawać świadectwo wartościowego Polaka, po prostu się odsuwa.
Nie chodzi o wielkich bohaterów.
Ojczyzna, to miejsce, gdzie powinniśmy się czuć bezpiecznie, gdzie nie ma dyskryminacji pomimo różnych poglądów, czy pochodzenia.
Ktoś, kto próbował żyć za granicą, ten wie o czym ja piszę.

..........
18-09-2010, 18:30
...............................
Ojczyzna, to miejsce, gdzie powinniśmy się czuć bezpiecznie, gdzie nie ma dyskryminacji pomimo różnych poglądów, czy pochodzenia.
...................
"........pogoda jest dla bogaczy, dla nie-bogaczy prognozy są złe......."
-kapitalizm nawet w patriotyzmie, -kasa, kasa, kasa.

waclaw46
19-09-2010, 13:25
nutaDo-Pojęcie patriotyzmu, tak jak i wiele innych pozytywnych postaw społecznych, to idea, którą świadomie skreśla się z programów szkolnych,A co ty rozumiesz przez słowo patriotyzm napisz nam bo nie wiem czy o tym samym myślimy.

..........
19-09-2010, 13:52
A co ty rozumiesz przez słowo patriotyzm napisz nam bo nie wiem czy o tym samym myślimy.

nam? - kogoś reprezentujesz?
A jak wy rozumiecie słowo patriotyzm, bo też chciałbym wiedzieć o czym myślicie.:rolleyes:

waclaw46
19-09-2010, 14:03
Grabski-nam? - kogoś reprezentujesz?Prawdziwych Polaków. wam?

olena
19-09-2010, 16:29
Słowa, słówka..a patriotyzm bardzo trudno opisać słowami w dzisiejszych czasach. Z jednej strony świat stanął dla nas otworem, a z drugiej strony Polska z jej zaletami i wadami to nadal NASZA Polska. I nam seniorom serce mówi, że to nasza Ojczyzna.
Młodzi już czują nieco inaczej. Bardziej związani są ze swoimi 'małymi ojczyznami' skąd pochodzą, z domem rodzinnym. A czy mieszkają w Polsce, czy w innym państwie to dla nich sprawa bardziej materialna niż ideologiczna.

tadeusz50
21-09-2010, 19:09
Kłamca oświęcimski nie może oprowadzać po Auschwitz
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8407429,Klamca_oswiecimski_nie_moze_oprowa dzac_po_Auschwitz.html

Brytyjski historyk, skazany w Austrii za kłamstwo oświęcimskie, chce w przyszłym tygodniu odwiedzić obóz zagłady Żydów w Treblince i teren warszawskiego getta. Jego wizycie będą się przyglądać ABW i prokuratorzy IPN



Do Polski Irving przyjechał wczoraj, ale nie chciał powiedzieć, gdzie jest. - Mam ze sobą grupę poważnych ludzi, będziemy zwiedzać różnie miejsca związane z nazistowskim ludobójstwem. Oni zapłacili za wycieczkę, więc nie chcę, by im przeszkadzano

tadeusz50
22-09-2010, 17:17
Irving: Polacy nie wpuszczą mnie do Treblinki? To nazistowska taktyka

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8410838,Irving__Polacy_nie_wpuszcza_mnie_d o_Treblinki__To.html

Ten facet postradał zmysły, powinien być usunięty poza granice naszego kraju.

nutaDo
27-09-2010, 20:32
W odpowiedzi na różne zachowania i dyskusje dotyczące Krzyża przed Pałacem Prezydenckim abp. Kazimierz Nycz przesłał list do wiernych, w którym przeprasza za wszystkie akty profanacji dokonane wobec krzyża. "Chcemy przeprosić za egoizm i niechęć, a nawet nienawiść do innych" – napisał metropolita warszawski.
Abp Nycz zarządził na niedzielę nabożeństwa ekspiacyjne za wszelkie zniewagi i wszystkie akty nieuszanowania znaku krzyża, jakich dopuszczono się w Polsce.
Podkreśla, że potrzebne jest dziś odczytanie na nowo symbolu krzyża jako "znaku łączenia Boga z człowiekiem, człowieka z drugim człowiekiem, nieba z ziemią",potrzebujemy dziś ludzi żyjących mądrością krzyża, którzy będą umieli postawić dobro wspólne ponad swoimi egoistycznymi racjami.

Stalin
27-09-2010, 21:38
Tak zwane rychło w czas ale lepiej późno niż wcale, zobaczyli, że krzyżem juz nic nie ugrają to odpuścili.

nutaDo
27-09-2010, 21:45
Przecież nikt nie grał.Zastanów się.

ostatek
27-09-2010, 22:06
NutkoDo, cały wątek był poświęcony tematowi. Nie licząc mnogości postów rozsianych po forum. Link do listu abpa Nycza wkleiłam wczoraj.
http://www.klub.senior.pl/polityka/t-walka-krzyzem-7664.html
Przecież nikt nie grał.Zastanów się.
Zastanowiłam się. Tytuł wątku był prawidłowy i adekwatny do sytuacji - "Walka krzyżem".

nutaDo
27-09-2010, 22:38
Ostatku - unikam tematów politycznych, więc nie prześledziłam tych postów.
Myślę, że wiele ludzi czekało na godziwe rozwiązanie problemu, więc list abp K.Nycza w jakiś sposób pozwala przemyśleć i ocenić wszelakie działania, jakie miały miejsce pod Pałacem Prezydenckim.
A jeśli chodzi o obrońców pałacowego krzyża, to do tej maleńkiej grupki sprzed pałacu trzeba by doliczyć jednak resztę Polaków, którzy ze zgrozą śledzili czy nawet popierali przebieg tamtych wydarzeń, a nie mieli możliwości wypowiedzieć się na większym forum medialnym.
Nie lubię uczestniczyć w takich rozmowach, gdyż jestem przekonana, że docierające do nas wiadomości są ze zrozumiałych względów preparowane na miarę sprawujących władzę i ich celów politycznych.
Dlatego, wybacz mi - może zabrzmi to trochę głupawo - ale muzyka jest dobra na wszystko.
Serdecznie Cię pozdrawiam - szkoda, że jesteśmy po różnych stronach.Danuta

Siri
27-09-2010, 22:50
TOLERANCJA NIE MOŻE BYĆ AKCEPTACJĄ ZŁĄ.
Jan Paweł II
Tylko ,że co dla jednego jest złem drugi to nazywa dobrem...

Stalin
27-09-2010, 22:55
Problem został godziwie rozwiązany, krzyż wylądował w kaplicy a później będzie przeniesiony do Kościoła Świętej Anny. Tak powinno być od samego początku tylko banda oszołomów traktowała to jak substytut pomnika, że jarko zacytuję.

nutaDo
27-09-2010, 23:13
Stalin - nie używaj w swoich wypowiedziach ubliżających wyzwisk, bo nie wiele masz argumentów.Ograniczasz się tylko do prymitywnych określeń.

Stalin
27-09-2010, 23:17
nie używam wyzwisk tylko mówię jak było, wyzwisk używali obrońcy krzyża jak księża chcieli go w procesji przenieść do kościoła. A już intronizacja Jezusa na Króla Polski to kompletny odpał.

ostatek
27-09-2010, 23:30
NutkoDo, odpowiem Ci porównaniem strażackim: lepiej zopobiegać pożarom niż je gasić. A najgorzej jest - nie zrobić nic a później żałować.
W tym konkretnym przypadku - można było uniknąć profanacji krzyża lub ją zminimalizować. KK wybrał milczące przyzwolenie, grzech zaniechania a później - pokutę.

Proszę, sama sobie odpowiedz: o ile był spóźniony list pasterski? Co zrobił KK oprócz trzech (chyba się nie mylę co do ilości) pisknięć? Dlaczego przez cały czas protestów nie bronił symbolu swojej wiary? I wreszcie pytanie od którego powinnam zacząć: walka była religijna czy polityczna?
Stwierdzenie: "krzyż jest substytutem pomnika"... powinno oburzyć każdego chrześcijanina.
Wszystko to było poruszane w wątku. Nie widzę powodów do rozwijania dyskusji już przerobionej.

Jesteśmy po różnych stronach? Może nie... zawsze staję w obronie symboli i wartości religijnych. Nie tylko chrześcijańskich. Wszystkich. Dlatego twierdzę, że miejsce symbolu jest w świątyni. Tam można modlić się w skupieniu, oddawać cześć i składać należne hołdy.

PS - Dla mnie "na wszystko" najlepsza jest książka. A jeśli jest połączona z kotem - szczęście się ze mnie wylewa. Też pozdrawiam. Zmykam, ulać trochę szczęścia... :)

and1951
27-09-2010, 23:41
A jeśli chodzi o obrońców pałacowego krzyża, to do tej maleńkiej grupki sprzed pałacu trzeba by doliczyć jednak resztę Polaków, którzy ze zgrozą śledzili czy nawet popierali przebieg tamtych wydarzeń, a nie mieli możliwości wypowiedzieć się na większym forum medialnym.


Resztę Polaków trzeba by podzielić na dwie grupy - tych którzy popierali tę akcję i przeważającą większość, patrzącą ze zgrozą jak garstka (...) próbuje narzucić swoje zdanie nie mając do tego żadnego prawa.
Ci ludzie usiłowali szantażem wymóc postawienie pomnika człowiekowi, który na to nie zasłużył. Nie doczekamy tego, jak za 30 lat nikt nie będzie pamiętał o Lechu Kaczyńskim, a dopiero z takiego dystansu powinno oceniać się, czy ktoś zasługuje na pomnik.
Nazwano ich, nie wiedzieć czemu, "obrońcami krzyża". Podpowiadam im: powinni bronić tego krzyża, bo moim zdaniem - to jest dopiero profanacja.

http://img706.imageshack.us/img706/8137/aaaaaadyyyss.jpg

ostatek
27-09-2010, 23:49
/.../ A już intronizacja Jezusa na Króla Polski to kompletny odpał.
O ile dobrze pamiętam... ludzi "walczących" o intronizację Chrystusa bp Pieronek nazwał sektą. A dziś w (sąsiedzkim) blogu przeczytałam zdanie: "Owi duchowni obudzą się , jak Putin w cerkwi prawosławnej zrobi to szybciej i Rosja będzie miała Chrystusa - Króla Rosji."

Hm....
Paweł z Tarsu w taki sposób wyjaśnia istotę Chrystusowego królowania: "On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne (...). Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie" (Kol 1, 15-17).

Stalin
27-09-2010, 23:51
Ale jest sacrum i profanum, są rzeczy boskie i cesarskie, zatem nie mieszajmy.

nutaDo
28-09-2010, 19:27
Paweł Milcarek w Rzeczpopolitej pisze o tolerancji.
Lektura ciekawa i bardzo obszerna.
http://www.rp.pl/artykul/9157,541625.html

"Tylko bardzo zacietrzewieni laicyzatorzy mogą nie dostrzegać faktu, że żaden przepis czy urząd ds. tolerancji nie wykona w polskim społeczeństwie takiej pracy jak katechizm i niedzielna Msza święta – pisze filozof "

waclaw46
28-09-2010, 19:46
"Tylko bardzo zacietrzewieni laicyzatorzy mogą nie dostrzegać faktu, że żaden przepis czy urząd ds. tolerancji nie wykona w polskim społeczeństwie takiej pracy jak katechizm i niedzielna Msza święta – pisze filozof "Ja bym bardziej polecał Biblię a msze można sobie darować.

nutaDo
28-09-2010, 20:43
Ostatku - taka mała dygresja odbiegająca od tematu krzyża spod pałacu..
Ludzie stawiali symbole wiary w różnych miejscach "publicznych".Nie było to takie złe. Wspominam pewną kapliczkę z dzieciństwa, majenie jej latem itd.

Stalin
28-09-2010, 22:21
Na wsiach to trochę co innego. Też pamiętam u babki. Natomiast miastem rządzą inne reguły, po prostu. I dlaczego ten krzyż nie może stać w kościele tylko zdaniem co poniektórych MUSIAŁ KONIECZNIE być pod Pałacem?

and1951
28-09-2010, 23:08
Ludzie stawiali symbole wiary w różnych miejscach "publicznych".Nie było to takie złe. Wspominam pewną kapliczkę z dzieciństwa, majenie jej latem itd.

Nie tylko nie przeszkadzają mi stare kapliczki czy krzyże przydrożne a nawet uważam, że stanowią nieodłączny element tradycyjnego polskiego krajobrazu. Często je fotografuję, wzrusza ich czasem naiwne piękno.
Ale cyrk przed pałacem, rozpętany z powodów wyłącznie politycznych przez sfrustrowanego prezesa to zupełnie inna bajka.
Czy naprawdę nie widać różnicy?

emka46
29-09-2010, 08:09
Różnicę widać,ale nie każdy chce ją zobaczyć.

Zdzisia
29-09-2010, 09:28
Nie tylko nie przeszkadzają mi stare kapliczki czy krzyże przydrożne a nawet uważam, że stanowią nieodłączny element tradycyjnego polskiego krajobrazu. Często je fotografuję, wzrusza ich czasem naiwne piękno.
Ale cyrk przed pałacem, rozpętany z powodów wyłącznie politycznych przez sfrustrowanego prezesa to zupełnie inna bajka.
Czy naprawdę nie widać różnicy?
:) Ja też nie wyobrażam sobie polskiego krajobrazu bez kapliczek i krzyży przydrożnych - często żegnam się mijając je jadąc samochodem i zdrowaśkę odmówię.
Ale to co się działo przed pałacem nie ma nic wspólnego z naszą wiarą.Żałosne jest,że teraz PIS próbuje cała odpowiedzialność zrzucić na PO.:confused: - Za PIS się wstydzę.

nutaDo
29-09-2010, 16:36
Jako, że kapliczki to piękno naszego kraju - popatrzmy :

http://img543.imageshack.us/img543/8090/wankabor.jpg

ostatek
29-09-2010, 17:15
Ludzie stawiali symbole wiary w różnych miejscach "publicznych".Nie było to takie złe. Wspominam pewną kapliczkę z dzieciństwa, majenie jej latem itd.
Nutko, świat zmienił się i zmalał. Nie stawia się nowych kapliczek i nie buduje gotyckich katedr sięgających nieba... przybywa krzyżyków przydrożnych, będących swoistym memento i ostrzeżeniem dla innych kierowców.
Choć i kiedyś krzyże fundowane były z różnych pobudek, np. krzyże chroniące i ostrzegające przed "morowym powietrzem", pokutne - będące warunkiem rozgrzeszenia, upamiętniające dramatyczne zdarzenia...

Trzy krzyże, z których środkowy lub wszystkie, miały kształt karawaki, były ustawiane na zbiorowych mogiłach (zlokalizowanych w bezpiecznej odległości od osad) ofiar cholery lub innej epidemii. Na krzyżach często wyryty był tekst modlitwy do św. Rocha. Krzyże również ostrzegały - podróżny mógł zawrócić i ominąć zakażone miejsce.

Krzyż choleryczny pochodzi z miasta Caravaca (stąd jego nazwa) w Hiszpanii. W czasie trwania zaraz rozprzestrzenił się na wschód. Bardzo popularny w Polsce pod koniec XVIII, w XIX i na początku XX wieku.
Krzyż tworzy pionowy pień i dwie poprzeczki z których górna jest trochę krótsza, choć znaczna część karawak w Polsce miała obydwe poprzeczki o równej długości. Jego nietypowy w łacińskiej Europie kształt wiąże się z pochodzeniem z chrześcijańskiego Wschodu. Do Caravaca przywieźli go templariusze.


Od wielu lat nie widziałam nowego krzyża przydrożnego ani kapliczki. Stare niszczeją, rozsypują się, zżera je czas i - często - niepamięć. Szkoda, bo jest w nich, w tych kapliczkach, coś nostalgicznego i magicznego.

nutaDo
29-09-2010, 17:22
Ostatku - jesteś kopalnią wiedzy.
Dziękuję Ci - tyle wiadomości, nie znałam historii krzyży w czasach zarazy.
Znalazłam zdjęcia kapliczek podwórkowych.
http://algorytmy.pl/img_d/00/21/22.jpg

Stalin
29-09-2010, 18:36
ostatek, to tego...:D:D
http://img841.imageshack.us/img841/1562/aveq.gif

Stalin
29-09-2010, 18:38
Żeby nie było - właśnie czyszczę Nagana, bo teologicznie gorszy jestem... :D:D
http://img203.imageshack.us/img203/6008/rotfelek.gif
nie ma człowieka - nie ma problemu...:D

ostatek
29-09-2010, 20:47
Żeby nie było - właśnie czyszczę Nagana /.../
nie ma człowieka - nie ma problemu...:D
38843 Nagan to też rodzaj tolerancji i sprawiedliwości... 38843 Ale -
- Jeśli ważysz mniej niż 100 kg nie masz szans w starciu z Calineczką. Zglebuje i w oczy (z góry) zajrzy... łapą przydepnie... położy się na zglebowanym... obślini... a może buzi da, bo całuśna jest mocno.
- Jeśli ważysz więcej - Calineczka ma do pomocy bliźniaczki; jeden mózg/rozum w dwóch głowach. :D
Chroniona jestem. Się dba o dostarczyciela żarełka i pieszczot.

A na poważnie - trzy krzyże znajdują się w bliskości, tak na oko z 12 km. Kiedyś były drewniane... środkowy - karawaka. Zastąpiono je po II WŚ metalowymi, o równych ramionach. O św. Rochu zbierałam materiały na konkurs parafialny, w którym startowało dziecko dalekorodzinne ale zaprzyjaźnione. Tak mi wtedy wyszedł ten patron od zarazy, z psem liżącym rany i imieniem, które znaczy "Skała".

Czy zasłużyłam na ułaskawienie? ;) Szczerze wyznałam... wszystko! no prawie wszystko...

and1951
29-09-2010, 21:01
Od wielu lat nie widziałam nowego krzyża przydrożnego ani kapliczki. Stare niszczeją, rozsypują się, zżera je czas i - często - niepamięć. Szkoda, bo jest w nich, w tych kapliczkach, coś nostalgicznego i magicznego.

"Mówisz i masz"

http://i49.tinypic.com/14bixx5.jpg

http://i47.tinypic.com/30b22bo.jpg

http://i49.tinypic.com/2n7f6hh.jpg

Są też nowe, murowane z cegieł, polerowanego granitu lub zgoła betonowe, ale tych nie fotografuję.

and1951
29-09-2010, 21:06
To jeszcze św. Roch jako bonus

http://i56.tinypic.com/353bes8.jpg

bronczyk
29-09-2010, 21:06
A jakby tak jedną betonową pokazać. Celem wykazania piękna tych starych a brzydoty nowych.

Stalin
29-09-2010, 21:11
Ostatek, tam nic nie mówię i szanuję przemoc, pod warunkiem że jest moja, inaczej jestem przeciw..:D:D
Dobrze, jak jadę do siebie na działkę to najpierw mam krzyż z kapliczką, upamiętniający dwoje policjantów co jakiegoś gościa do Siedlec odwozili a później zniknęli na dwa dni do momentu kiedy ich samochód dźwigiem z bajora wyciągali. Teraz jest tam przyzwoita barierka i nikt nie wypadnie. Później mijam krzyż na pamiątkę gościa co do rajdów ćwiczył, załatwił sobie zezwolenia że w nocy może grzać, to i przygrzał aż mu się Meganka dookoła drzewa owinęła. Jeszcze przed tą kapliczką policyjną mijam kapliczkę poświęconą obrońcom Kałuszyna w 1920 roku. A w odległości 300 metrów od mojej działki mam normalną wiejską kapliczkę postawiona nie wiadomo czego.
Czuję się usatysfakcjonowany w zasadzie ilością kapliczek na hektar. To, co mnie wkurza jeśli chodzi o tzw. POLSKICHKATOLIKÓW to protesty przeciwko pomnikowi nagrobnemu poległych bolszewików w Ossowie. Tam nie wszyscy byli komisarzami, cała masa ludzi nie miała innego wyboru. I zwrócę się z gorącym apelem do w/w : CIULU! WAL SIĘ! Jak się domagasz poszanowania dla grobów Polaków to uszanuj groby innych, PALANCIE!
I z mojej strony to by było na tyle.

and1951
29-09-2010, 21:16
A jakby tak jedną betonową pokazać. Celem wykazania piękna tych starych a brzydoty nowych.

To chyba w ramach ćwiczeń z tolerancji - ktoś przecież je stawia i komuś się podobają.

Stalin
29-09-2010, 21:25
Wolnomularze najpewniej...:D
Człowiek se myśli: stan surowy i okna zabite dechami a to harmonijne połączenie betonu z drewnem jest..:D:D

and1951
29-09-2010, 21:38
Jest w trójkącie Sochaczew, Żyrardów, Skierniewice kilka cmentarzy wojennych z I wojny, w większości niemieckich.
Przeważnie są to proste krzyże i centralnie jakaś większa forma. Jest tak prawie od 100 lat i nikomu to dotąd nie przeszkadzało, aż do czasu, kiedy coś podobnego powstało w Osowie.
Potrzeba było kilku "nawiedzonych" politykierów z PIS-u, którzy z rzeczy normalnej zrobili cyrk, bo ta partia umie tylko szukać wszędzie okazji, żeby coś zwalczać.
I to jest jeden z powodów żeby PIS-u nie tolerować.

ostatek
29-09-2010, 21:52
Ostatek, tam nic nie mówię i szanuję przemoc, pod warunkiem że jest moja, inaczej jestem przeciw..:D:D
Jasne, jasne. Nie jest ważne czyje co je, ważne to je co je moje. Mam tak samo.
/.../ Czuję się usatysfakcjonowany w zasadzie ilością kapliczek na hektar.
Takiego urodzaju u mnie nie ma. Dlatego napisałam j.w.
/.../ To, co mnie wkurza jeśli chodzi o tzw. POLSKICHKATOLIKÓW to protesty przeciwko pomnikowi nagrobnemu poległych bolszewików w Ossowie. /.../
Problem Ossowa był poruszany w którymś wątku. Nie pamiętam w jakim, ale pamiętam, że pierze się sypało...
Spróbuję odszukać, bo podawałam tam link do artykułu sprzed kilku lat. Mieszkańcy pamiętali o mogile. Kładli kwiaty i zapalali znicze.

And, dziękuję za św. Rocha. :D:D
Cmentarzy wojennych z I wojny jest sporo w województwie. Większość z nich - uporządkowana i zadbana.

Stalin
29-09-2010, 23:44
Heee, Ostatek, wiedziałem. :D:D
Widzisz, u mnie na wsi, w sensie działki - było tak, że jak jeden Osiński poszedł walczyć z bolszewikami w 1920 to nie wrócił, za to jego syn tą wieś wyzwalał w 1944. Wszyscy się nachlali a później weszło NKWD i poaresztowali wszystkich podejrzanych.
Dziadek podobno masę broni zakopał ale gdzie to powiedzieć nie chciał.
Niezależnie od tego była tam kolonia niemiecka, został po niej cmentarz w brzózkach. I był jeden uczciwy Niemiec, który był tutejszy, lali go po ryju nasi i Gestapo, w żadną stronę kapować nie chciał i obrywał podwójnie. Wojnę przeżył podobno, ale tego nie wiem. Wieś się nazywała Łączka i dalej tak funkcjonuje, gmina Kotuń, powiat Siedlce. A później byłe Niemce przyjeżdżali i zarąbiste piwo w puszkach przywozili, to były lata siedemdziesiąte. A cmentarz chyba odnowy wymaga teraz.

nutaDo
04-10-2010, 20:14
Taki żart, odskocznia - może się przyda...

Bóg stworzył osła i powiedział do niego:

Ty jesteś osłem. Będziesz nieprzerwanie od rana do wieczora pracował i na swoich plecach ciężkie przedmioty nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.

Na to osioł:

50 lat tak żyć jest za dużo, daj mi nie więcej jak 30 lat. I tak się stało .........


Następnie Bóg stworzył psa i tak powiedział do niego:

Ty jesteś psem. Będziesz pilnował ludzkiego dobytku i ludzkim przyjacielem będziesz. Będziesz jadł to, co ci człowiek zostawi, będziesz tak 25 lat żył.

Pies na to:

- Boże, tak żyć i to przez 25 lat jest za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat. I tak się stało..............


Następnie Bóg stworzył małpę i tak powiedział:

- Ty jesteś małpa. Będziesz z drzewa na drzewo skakała i się jak idiota zachowywała. Ty musisz być zabawna i tak przez 20 lat żyć.

Małpa na to odpowiedziała:

- Boże, przez 20 lat żyć jak światowy błazen to o wiele za dużo. Proszę daj mi nie więcej jak 10 lat. I tak się stało..............



Ostatecznie stworzył Bóg mężczyznę i przemówił do niego:

- Ty jesteś mężczyzna, jedyna racjonalna istota żywa, która opanuje ziemie. Będziesz swoja inteligencję używać do podporządkowania sobie innych stworzeń. Będziesz panował na ziemi i 20 lat żył.

Na to odpowiedział mężczyzna: Boże, mężczyzną być tylko przez 20 lat to za mało. Proszę daj mi 20 lat, które osioł odrzucił, te 15 lat psa i te 10 lat małpy.

I tak postarał się Bóg, żeby mężczyzna żył jako mężczyzna przez 20 lat, potem się ożenił i następne 20 lat żył jak osioł, który od rana do wieczora pracuje i ciężary dźwiga. Potem ma dzieci i przez 15 lat żyje jak pies, pilnuje domu i je to, co jemu rodzina pozostawi. A potem, na stare lata, żyje przez 10 lat jak małpa, zachowuje się jak idiota i zabawia wnuki.


I tak się stało.............

nutaDo
05-10-2010, 20:14
Zastanawiam się, czy wymądrzanie się na temat religii, wiary, dogmatów religijnych jest wyrazem .......... czy też kompleksem.
Przede wszystkim sposób rozmowy mający na celu poniżenie wierzących jest przykry.
Ciekawe dlaczego krytykujący zawsze atakują, czyżby brak argumentów?

..."Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem;
To ziemia!
Patrz, jak nad jej wody trupie
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;
Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
To się wzbija, to w głąb wali;
Nie lgnie do niego fala, ani on do fali;
A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu."

A.Mickiewicz Oda do młodości

Spokojnej nocy

maja59
05-10-2010, 22:13
Zastanawiam się, czy wymądrzanie się na temat religii, wiary, dogmatów religijnych jest wyrazem .......... czy też kompleksem.
Przede wszystkim sposób rozmowy mający na celu poniżenie wierzących jest przykry.
Ciekawe dlaczego krytykujący zawsze atakują, czyżby brak argumentów?.


Tak się akurat składa, że na tym forum wymądrzają się, ewangelizując mniej lub bardziej udanie ludzie, którzy krzewią swoje poglądy za pomocą nietolerancji. To bardzo przykre, każda dyskusja przeradza się w obrazę z sugestią, że religia została zaatakowana. Dla mnie to nietolerancja, obskurantyzm i narzucanie siłą swoich poglądów. Dyskutujemy o katechiźmie, żydowskim pochodzeniu Jezusa i co czytamy, że to atak na wierzących i poniżenie. Jak dotąd brak argumentów widzę wyłącznie ze strony tych, którzy uważają, że bronią religii. Nie bronią, religii nie trzeba bronić, trzeba z miłosierdziem pochylać się nad każdym. W przypadku obrazy nie ma już miejsca na zrozumienie innych poglądów, spokojnych, wyważonych ale innych, do których każdy z nas ma prawo, to się nazywa właśnie tolerancja, a granice tej tolerancji to krzywda drugiego człowieka, szkoda, że widzę tu poczucie krzywdy wyłącznie jednej strony.
Czy wyrazem tolerancji jest pierwsze zdanie postu:

Zastanawiam się, czy wymądrzanie się na temat religii, wiary, dogmatów religijnych jest wyrazem .......... czy też kompleksem.
Rozumiem, że wymądrzanie jest wyrazem.... (może głupoty?) lub kompleksem, zaiste miłosierne i pełne merytorycznych argumentów stwierdzenie osoby tolerancyjnej.

nutaDo
05-10-2010, 22:49
Jestem bardzo ciekawa, któż to tutaj ewangelizuje?
Przejrzyj sobie wątki, w których mówiąc oględnie krytykuje się religie tzn Kościół tylko katolicki.Ile ich jest?
Wymień wątek, w którym ktoś ewangelizuje, chętnie bym poczytała.
Co to za dyskusja, gdzie wiedzą dysponuje tylko jedna osoba, a reszta na różne sposoby potakuje lub obraża powtarzając treści z mediów.

ostatek
05-10-2010, 22:54
Maju, wrzuć na luz. Rozmowy o religiach bywają trudne. Łatwo oberwać, bo tolerancja działa w jedną stronę. Na zasadzie: masz szanować moje poglądy, bo twoje są do bani. Moja racja jest mojsza. :) Taki rodzaj tolerancji.

Nutka-Do napisała swój post tak enigmatycznie, że każdy kto napisał choć słowo w tamtym wątku, może poczuć się... winny.
Hm... jeśli o mnie chodzi - nie mam kompleksów. Interesuję się religiami, bo takie mam hobby. Nie muszę wiedzieć wszystkiego; mam czas, jeszcze się douczę.

Chciałam napisać, że w krzyżu mnie łupie... ale teraz to już nie wiem, czy kogoś nie obrażę... ;);) na wszelki wypadek - przepraszam. Przy kompie siedzieć nie mogę, bo jednak łupie! :mad:

maja59
05-10-2010, 23:21
Jestem bardzo ciekawa, któż to tutaj ewangelizuje?
Przejrzyj sobie wątki, w których mówiąc oględnie krytykuje się religie tzn Kościół tylko katolicki.Ile ich jest?
Wymień wątek, w którym ktoś ewangelizuje, chętnie bym poczytała.
Co to za dyskusja, gdzie wiedzą dysponuje tylko jedna osoba, a reszta na różne sposoby potakuje lub obraża powtarzając treści z mediów.
Chciałabym tylko wyrazić swój pogląd, że kościół katolicki nie jest religią.
I ostatnie słowo, parafrazując pewnego biskupa; prawdziwa cnota dyskusji się nie boi.

nutaDo
05-10-2010, 23:39
Ostatku - przecież wiesz, że brakuje tutaj tolerancji właśnie dla KK.
Nie śledzę tych wszelkich rozmów, czasami zajrzę i...zawsze widzę jak obrywają katolicy. Może mam pecha?
Jesteś dla mnie w tej dziedzinie autorytetem, /dawniej interesowałam się religiami, poznałam wiele prawd/i nigdy nie podjęłabym się dyskusji, gdyż moja wiedza jest znikoma. Zresztą, czy potrzebna jest w tym temacie dyskusja?
Staram się tylko bronić i pokazywać pozytywne strony Kościoła, ludzi.

nutaDo
05-10-2010, 23:44
I jeszcze, mnie też łupie tylko trochę wyżej i od przodu.
Może przejdzie...

..........
06-10-2010, 00:52
.................................................. ............... /dawniej interesowałam się religiami, poznałam wiele prawd/i nigdy nie podjęłabym się dyskusji, gdyż moja wiedza jest znikoma. Zresztą, czy potrzebna jest w tym temacie dyskusja?
Staram się tylko bronić i pokazywać pozytywne strony Kościoła, ludzi.

Jestes pięknym świadectwem swojej religii, swojego Kościoła i wyznania do którego należysz. Nie obrażasz lecz cierpliwie znosisz obelgi, jakie adresuję się w stosunku do Twojego wyznania. Zawsze podziwiałem ludzi, którzy mając wiarę, bronią jej i strzegą z godnością. Ja też bym chciał ja mieć.
Brawo NutaDo. Takich osób jak Ty, jest bardzo dużo.
A jeśli chodzi o Twoją wiedzę, to jest ona napewno spora. Lecz masz jeszcze większą wartość w sobie. Tą wartością, jest skromność, której wiele osób powinno się od Ciebie uczyć.

z wyrazami Szacunku -grabski:)

ostatek
06-10-2010, 11:06
Nutko-Do, nie brakuje tolerancji dla religii. Nikt też nie krytykuje cudzej wiary, dogmatów, obrzędów, etc. Często krytykowany jest KK jako organizacja. Tak, z ręką na sercu, przyznać trzeba, że czasami słusznie. Spróbujmy oddzielić wiarę od urzędników religijnych i ... złagodniejemy wszyscy. Oddzielmy sacrum nod profanum. Nie twierdzę, że nauczanie KK jest złe, ale chcę żyć w świeckim państwie, bez wpływu kleru na politykę i prawodawstwo. Przykładem niech będzie in vitro - niezgodne z nauczaniem KK. W porządku. Żadna katoliczka nie podejmie takiej decyzji wiedząc, że popełnia grzech. Reszta postąpi wg własnego uznania lub zgodnie z wyznawaną religią. Ciekawe, Cerkiew Prawosławna nie ma jeszcze zdania w tej sprawie... a kościoły chrześcijańskie (w tym - katolickie) w innych państwach jakoś sobie poradziły z problemem.
Spróbujmy zatem spojrzeć na problem z innej strony: może ateiści, agnostycy, innowiercy próbują się buntować przeciwko hegemonii KK?

KK nie ma wyłącznie jasnych stron w swojej historii. Podobnie jak inne religie. Nie róbmy z tego tematu tabu.

Czy jest potrzebna dyskusja? Nie wiem, ale myślę, że tak... pod warunkiem, że obydwie strony zachowają spokój. Rozmawiajmy, ale bez zacietrzewienia i inwektyw.
Na razie każdy wpis zawierający hasło KK jest uważany za atak na religię i wiarę. Na forum istnieje podział (narzucony przez katolików właśnie) - katolicy i ateiści. Brakuje innych barw tęczy. A przecież każda religia jest wartością. Warto poznać, warto wiedzieć? Nie wiem. Myślę, że tak. Ale przecież jeśli ktoś nie chce - nie musi. Nikt nie musi "odfajkowywać" obecności na każdym wątku i czytać wszystkiego co zostało napisane.

Dawno już wyniosłam się do blogu. Nie zabieram miejsca na forum. Nie miejcie do mnie pretensji... gdy czasami popełnię jakiś post. Jak wyżej - nie ma obowiązku czytania, wierzenia, komentowania. Taki jest urok for dyskusyjnych. :D:D:D

Stalin
06-10-2010, 11:53
Bo jest za co krytykować Kościół, to fakt. Ale nie zauważyłem tutaj jakiś nieprzytomnych ataków.

bronczyk
06-10-2010, 12:04
Gdyby tak podejść spokojnie. Ja mam takie poglądy na świat, kościół i wiarę, a inny troszkę inaczej patrzy na te sprawy. Dopóki jednak nie wyjdziemy z tej polskiej rozmowy o kościele tylko na klęczkach to nigdy nie będzie tolerancji. Kiedyś przysłuchiwałam się w autobusie rozmowie krytykującej zachowania pewnego proboszcza. Według tej grupy osób ksiądz nie dość, że kobieciarz, luksus lubiący, to cham również. Na moją sugestię, że przecież mogą na tace nie dawać, mogą w pewien sposób zmusić duchownego do innego zachowania, zobaczyłam zdumione miny i zgrozę w oczach. E, tak nie można. Trzeba na kościół dać.

Stalin
06-10-2010, 12:17
No właśnie - dużo słów i zero działań, to typowe niestety.

ostatek
06-10-2010, 12:49
Było tak: przykazania kościelne napisane i przyjęte przez Episkopat Polski w 1948 r.
1. Ustanowione przez Kościół dni święte święcić;
2. W niedzielę i święta we Mszy św. nabożnie uczestniczyć;
3. Posty nakazane zachowywać;
4. Przynajmniej raz w roku spowiadać się i w czasie wielkanocnym Komunię świętą przyjmować;
5. W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać.

A teraz jest tak - przykazania przyjęte przez biskupów polskich, podczas obrad 313 Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Łowiczu w 2001 roku:
1. W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych;
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty;
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię świętą;
4. Zachować nakazane posty, a w okresach pokuty powstrzymać się od udziału w zabawach;
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.

Prawo kanoniczne również nakazuje wiernym dbać o zabezpieczenie kultu w ich wspólnocie parafialnej (Msza Święta, sakramenty, uroczystości odpustowe), prowadzenie działalności charytatywnej, wychowawczej, misyjnej oraz godziwe utrzymanie duszpasterzy.
Problem leży w interpretacji słowa "godziwe utrzymanie". To zależy od wspólnoty parafialnej, jej zasobności i chęci.

wankabor
06-10-2010, 14:33
Jestes pięknym świadectwem swojej religii, swojego Kościoła i wyznania do którego należysz. Nie obrażasz lecz cierpliwie znosisz obelgi, jakie adresuję się w stosunku do Twojego wyznania. Zawsze podziwiałem ludzi, którzy mając wiarę, bronią jej i strzegą z godnością. Ja też bym chciał ja mieć.
Brawo NutaDo. Takich osób jak Ty, jest bardzo dużo.
A jeśli chodzi o Twoją wiedzę, to jest ona napewno spora. Lecz masz jeszcze większą wartość w sobie. Tą wartością, jest skromność, której wiele osób powinno się od Ciebie uczyć.
z wyrazami Szacunku -grabski:)

Nie wątpię, że NutaDo jest pięknym świadectwem kościoła do którego należy, lecz ten kościół nie jest piękny ale pełen obłudy i przestępstw.
Grabski ,bądź sprawiedliwy wobec forumowiczów. Nie zauważyłam żeby ktokolwiek obrażał NotaDo, nikt też nie rzuca obelg na ukochany jej kościół , lecz pisze krytyczną udokumentowaną prawdę. Prawda to nie obelga, za którą można się obrażać.
Ja nie podziwiam ludzi, którzy bezmyślnie ale "z godnością" bronią wiary.
Dla przykładu, przytoczę tu scenę jak z rozkazu świętej inkwizycji , skazano Jana |Husa na śmierć przez spalenie żywcem. Kiedy płonął stos i Jam Hus, obok przechodziła świętobliwa babinka, dołożyła drwa aby na chwałę bożą lepiej się palił. Ostatkiem sił i przytomności Jan Hus wypowiedział znamienne słowa "o święta naiwności".

Czy o taką wiarę i jej obronę Ci chodzi, o święta naiwności.

Słyszałam kiedyś wypowiedź jednego z filozofów, że wiedza jest dla mądrych, a wiara dla naiwnych.

wankabor
06-10-2010, 17:40
[QUOTE=ostatek] Często krytykowany jest KK jako organizacja. Spróbujmy oddzielić wiarę od urzędników religijnych i ... złagodniejemy wszyscy. Oddzielmy sacrum od profanum. chcę żyć w świeckim państwie, bez wpływu kleru na politykę i prawodawstwo.

KK nie ma wyłącznie jasnych stron w swojej historii. Nie róbmy z tego tematu tabu.

Czy jest potrzebna dyskusja? myślę, że tak... pod warunkiem, że obydwie strony zachowają spokój.
/QUOTE]

Tolerancja jest tylko inna nazwą obojętności /William Maugham//
Czy zatem mamy być obojętni na zło, które panoszy się wokół nas?
Wybrałam kilka zdań z postu Ostatka dlatego ,że napisałabym identycznie.
Każda organizacja tworząca pewną formację ludzi, bez opozycji rozbestwia się. Właśnie KK w Polsce jest rozbestwiony do granic możliwości.
Duchowni KK powinni być sługami, a nie panami i władcami narodu. Sytuacja, w której brak opozycji , a są tylko klakierzy, doprowadziła do wynaturzenie kleru.

Rozsądek i rzeczowa krytyka jest narzędziem, broniącym człowieka przed uleganiem większości i samozniszczeniem.
Ten rozsądek nazywa się zmysł krytyczny. Bez niego niemożliwe byłoby prowadzenie jakiejkolwiek dyskusji.
Tak więc rozum krytyczny to jedyna odkryta dotąd przeciwwaga przemocy. Musimy nauczyć się żyć, posługując się rozsądkiem.

bronczyk
06-10-2010, 19:05
Tolerancja wiąże się również z uznaniem wartości głoszonych przez drugą stronę za równorzędne z moimi. Ktoś kto wierzy w Boga musi mieć w mojej ocenie takie same prawa jak ten uznający jedynie prawa natury. Jeden nicpoń katolik nie przekona mnie do uznania za niedobrych ogółu katolików. Mam prawo, więc domagać się takiego samego traktowania moich poglądów. A zło można dostrzec wszędzie i trzeba je krytykować. Inaczej się nie da. Przyzwoitość tak każe postępować.

wankabor
06-10-2010, 20:19
[QUOTE=bronczyk] Mam prawo, więc domagać się takiego samego traktowania moich poglądów. /QUOTE]

To zależy jakiej dziedziny dotyczą poglądy. Nie zawsze należy być tolerancyjnym, np. ja nie toleruję wszelkich nałogów, pasożytnictwa, oszustwa, zdrady, chamstwa i wiele innych postępowań. Czy ci, którzy swoje życie oparli o takie wartości, maja prawo domagać abym traktowa ich poglądy na równi z moimi? To niemożliwe.

bronczyk
06-10-2010, 20:25
Wankabor, ale to nie są wartości. To raczej ich brak, a wtedy cóż po co dyskutować.

wankabor
06-10-2010, 20:40
Wankabor, ale to nie są wartości. To raczej ich brak, a wtedy cóż po co dyskutować.

Co zatem dla Ciebie jest wartością? Być może różnie definiujemy wartości.

bronczyk
06-10-2010, 22:24
To nie tak łatwo odpowiedzieć. Widzisz są dla mnie i dla ciebie oczywistości. Człowiek powinien postępować tak, aby nie krzywdzić drugiego człowieka. A pasożytnictwo lub zdrada ranią innych, więc taki czyn od razu oceniam źle. Pewnie możemy jeszcze owe zdrady stopniować i tu mamy pole do popisu, ale np. istota zdrady opiera się na oszustwie i krzywdzie. Czyli najogólniej pojmując moje wartości to myślenie i postępowanie zgodne ze słowami Korzeckiego- "Człowiek to rzecz święta, której krzywdzić nie wolno nikomu." Nie zawsze mi się udaje, ale to już inny temat.

Siri
10-10-2010, 19:04
http://img714.imageshack.us/img714/2377/img0640800x600.jpg (http://img714.imageshack.us/i/img0640800x600.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Kapliczka na moim osiedlu...

nutaDo
14-10-2010, 13:37
Dla Seniorów, aby Ich mądrości wspierali Aniołowie.

ERNEST BRYLL

Czemu zamykasz
drzwi za sobą...
Czemu zamykasz drzwi za sobą
Tak szybko żeby nikt nie zdążył
Wejść do mieszkania razem z tobą
Za oknem przecież Anioł krąży

Słuchaj naprawdę to Twój Anioł
Więc po co ma na deszczu czekać
On z nieba na to jest posłany
By czuwał wiernie przy człowieku

Takie jest nad nim prawo boże
Że żyć bez ciebie nie może
W szyby puka skrzydłami
Puść go — niech żyje z nami

Czego za sobą drzwi zamykasz
Czy boisz się przeciągu?
Niech wiatr zahuczy jak muzyka
I w niebo nas pociągnie

wankabor
14-10-2010, 15:24
Dla Seniorów, aby Ich mądrości wspierali Aniołowie.
...
Słuchaj naprawdę to Twój Anioł
...
On z nieba na to jest posłany
By czuwał wiernie przy człowieku

Takie jest nad nim prawo boże
Że żyć bez ciebie nie może
...

To czemu tak często opuszcza Anioł człowieka.
Nie było go w Smoleńsku, nie było na drodze w Nowym Mieście, nie było w setkach i tysiącach miejsc tam gdzie giną ludzie. Mam ufać Aniołowi, skoro tak często zawodzi.:rolleyes:

nutaDo
14-10-2010, 16:38
Wankabor - nigdy nie opuszcza.
Ależ by to było , gdyby Aniołowie spełniali każde życzenia.
Nie zapominaj, że istnieje przeciwnik i to dość sprytny i znający ludzkie skłonności.

Nie zabieram się nigdy do oceniania moim rozumkiem tego, czego żaden człowiek nie jest w stanie ogarnąć.

ostatek
14-10-2010, 17:22
Wankaborko, 39136anioły nie zapewniają podopiecznym nieśmiertelności. Nie chronią przed całym złem. Nie ograniczają wolnej woli człowieka. Czasami tylko trącają skrzydłem i mówią: popatrz, posłuchaj, pomyśl, pokochaj, przebacz...

Jestem na etapie "Angel Fantasy" czyli lekturze M.L. Kossakowskiej. Po "Obrońcach Królestwa", "Żarnach Niebios", "Siewcy Wiatru" - ciąg dalszy ostatniej (dwutomówka) "Zbieracz burz".

Anioły Kossakowskiej są bardzo ludzkie, praktycznie rzecz biorąc ze świetlistości pozostały im zaledwie skrzydła. Upijają się, ćpają, korzystają z usług domów publicznych; ich cięty język nieraz powoduje ciarki na plecach... a nieraz wzbudza śmiech.
W "Siewcy Wiatru" autorka skupia się na opowieści stricte anielskiej - opisuje zastępy aniołów oraz tzw. Głębię z Lucyferem (zwanym potocznie - Lampką) na czele. Spokój i harmonia Królestwa Bożego kończy się wraz z tajemniczym zniknięciem Boga. Archaniołowie postanawiają fakt ten ukryć. Jednak wraz ze zniknięciem Pana, na Ziemi zaczynają pojawiać się znaki przybycia Antykreatora - władcy pustki, istoty znacznie niebezpieczniejszej od samego diabła.
I Daimon Frey - archanioł, który już z samego początku zostaje przemieniony w Anioła Zagłady, Tańczącego na Zgliszczach...
Wolno mi idzie ten "Zbieracz burz", nie wytrzymuję przy kompie, a mam (niestety) ebooka. :mad: Poniżej cytacik, dość charakterystyczny dla prozy M.L.K.
Skrzydlaci są potężni. I raczej przerażający, to fakt. Tak naprawdę opowieści o ślicznych, słodkich aniołkach w białych szatkach to bzdury dla grzecznych dzieci. Ilekroć któryś z synów Adama ujrzał na własne oczy anioła, zwykle padał na twarz, trzęsąc się ze strachu i wcale nie chcąc uwierzyć w to, co właśnie widział. A pierwsze słowa nadprzyrodzonego posłańca brzmiały zwykle jakoś uspokajająco, na przykład: "No co ty? Nie wygłupiaj się! To tylko ja, twój stary, dobry stróż" albo: "O rany, przestań dygotać! Przecież ja nawet nie jestem cholernym archaniołem! Nie ma się czego bać!".
Skrzydlaci wyższych kast są jeszcze dziwniejsi i groźniejsi, zwłaszcza że dysponują niezwykłymi, często zabójczymi mocami.
Ale najbardziej straszni, najlepiej wyszkoleni, przygotowani do walki i zabijania są żołnierze z regularnej armii Królestwa. Nawet zwykły szeregowy z Zastępów budzi powszechną grozę i respekt, także wśród dobrze urodzonych skrzydlatych. To Boży wojownik, dziki rycerz Pański, bicz w rękach Jasności i postrach niegodziwych.
Z tym że nawet on niewiele może zdziałać w obliczu Anioła Zagłady.
Zwłaszcza mocno wkurzonego Anioła Zagłady.
Na przekór Kossakowskiej "tworzę" aniołki-barbie. W cukierkowycvh giezłeczkach zdobionych koralikami, z koronkowymi skrzydłami, które nawet świetlistości anielskiej nie uniosą nie wspominając o reszcie... dziw, że skrzydłem nie oberwałam za nadawanie im imion wojowników niebieskich...

http://images40.fotosik.pl/336/027e77a76a710973.jpg (http://www.fotosik.pl)

wankabor
14-10-2010, 19:13
Wankabor - nigdy nie opuszcza.
Ależ by to było , gdyby Aniołowie spełniali każde życzenia.
Nie zapominaj, że istnieje przeciwnik i to dość sprytny i znający ludzkie skłonności.

Nie zabieram się nigdy do oceniania moim rozumkiem tego, czego żaden człowiek nie jest w stanie ogarnąć.

Szanowna nutaDo, jakie masz dowody na to, że Anioł -"nigdy nie opuszcza", przecież to jest nieprawda.
Nie stawiam Aniołom nadzwyczajnych życzeń. Ewentualnie proszę - Aniele boży stróżu mój,Ty zawsze przy mnie stój! Bądź mi zawsze ku pomocy! Strzeż duszy i ciała mego."
A Ernest Bryll upewnia mnie, że"On z nieba na to jest posłan, By czuwał wiernie przy człowieku."
Nie proszę aniołów o szóstkę w lotto, ani o wille w Wilanowie ani o mercedesa, to jest mi absolutnie niepotrzebne.
Dałam Ci przykłady, że nie ma Anioła tam gdzie powinien być,
i wcale nie ma nad nim prawa bożego, że żyć bez nas nie
może - jak pisze E.Bryll. To jest coś takiego "fata morgana"

A to co mój rozum nie jest w stanie ogarnąć, nie przyjmuje do wiadomości i stosowania.

nutaDo
14-10-2010, 19:17
A jakie masz dowody na to, że nie było Aniołów tam, gdzie być powinny?
To właśnie jest nie do ogarnięcia ludzkim rozumem.
Pozdrawiam Cię - i zaufaj Aniołom.

wankabor
14-10-2010, 19:26
, ..


Twój aniołek jest piękny. Ja mam w komputerze też pięknego śpiewającego aniołka. Pragnęłam wysłać Ci go, niestety wszystkie próby zakończyły się niepowodzeniem.:mad: Przyrzekam ,że wyślę, muszę jednak poczekać aż przyjdzie moja służba techniczna.

Bess
14-10-2010, 19:33
Przesłanie Kazimierza Dąbrowskiego.- Autora teorii
dezintegracji pozytywnej i wybitnego psychologa.
-------------------------
Dajmy sobie uśmiech na co dzień w domu, na ulicy w ogrodzie.
Dajmy sobie uśmiech wieczorem,o świcie niech uprzyjemnia nam życie.
Dajmy sobie uśmiech bezinteresownie, szczerze od serca, wymownie.
Uśmiech zbliża ludzi, przełamuje lody. Uśmiech leczy rany, pomaga w chorobie. Uśmiech rodzi sympatie, wzbudza zaufanie.
Uśmiech ulży w pracy, ułatwi przetrwanie.
To nic nie kosztuje , a tak wiele daje.
Uśmiechajmy się do siebie nawzajem.................
----------------------------------------------------------

A może jednak Aniołowie zostaną pośród nas i przy nas?

Czego wszystkim z serca życzę.