PDA

View Full Version : Jak bezboleśnie zakończyć internetową znajomość? - komentarze


destiny
16-04-2007, 09:37
Komentarz do artykułu: Jak bezboleśnie zakończyć internetową znajomość? (http://www.senior.pl/147,0,Jak-bezbolesnie-zakonczyc-internetowa-znajomosc,1878.html)
--------------------
Ciekawy temat.
Wydaje mi się, że coraz więcej starszych osób będzie miewało takie dylematy :(
Szczególnie osoby, które są samotne i liczą na jakieś bliższe kontakty.
Mam dużo znajomych w Necie, w różnym wieku i dla wszystkich staram się być miła i grzeczna.
Nie jestem samotna, więc nie szukam kontaktów na wspólne życie.
Na dzień dzisiejszy to tylko znajomi i przyjaciele.
Czasami, szczególnie panowie odbierają na innych falach.
Przyznam się, że mam nieraz trudności bycia asertywną we wzajemnej konwersacji.
Trudno mi dobrać słowa, tak żeby nie raniły, ale staram się...
Z drugiej strony wolałabym jasną i klarowna sytuację we wzajemnych kontaktach :)

Lila
16-04-2007, 17:06
Czemuż,ach czemuż nie potrafiłaś być asertywna do mnie..:D

Uchroniłoby to Cię od znajomości z babiszczem,które jak pewnie pamiętasz,nie potrafiło samodzielnie zainstalować sobie komunikatora.
A i teraz wykazuje wprost niewiarygodną tępotę w pojmowaniu zawiłości dotyczących wklejania,kopiowania,przegrywania i ściągania plików.
Ach,jaki miałabyś teraz święty spokój !
I za późno,moja droga.Ono,to babiszcze ,może się nie odczepić,skoro już żeruje na Tobie jak kleszcz na jagnięciu...

943

destiny
16-04-2007, 18:12
Czemuż,ach czemuż nie potrafiłaś być asertywna do mnie..:D

Uchroniłoby to Cię od znajomości z babiszczem,które jak pewnie pamiętasz,nie potrafiło samodzielnie zainstalować sobie komunikatora.
A i teraz wykazuje wprost niewiarygodną tępotę w pojmowaniu zawiłości dotyczących wklejania,kopiowania,przegrywania i ściągania plików.
Ach,jaki miałabyś teraz święty spokój !
I za późno,moja droga.Ono,to babiszcze ,może się nie odczepić,skoro już żeruje na Tobie jak kleszcz na jagnięciu...

943

Lila - Serduszko moje...to że Cię poznałam, to sama radość dla mej duszy .
Wszak, to mnie nic nie kosztuje :D
a zyskałam wspaniałą kumpelę, naprawdę !
Jestem dumna, że w chwilach smutku mogę liczyć na Twoje zabiegi i słowa które powalają mnie :) i doprowadzają do łez...
ale ze szczęścia !!!
Nasz wspólny nielubiany kolega powiedziałby, że nadajemy na tych samych falach !!!
To tyle. Przyjaciołom mówię - I like you :)
Lila..a pisząc o asertywności..miałam na uwadze raczej...płeć brzydką, co nie znaczy, że nie pożądaną w kontaktach .
Papatki i ...946

ammi1952
16-04-2007, 20:53
hahaha dziewczyny fajne te wasze pogaduszki hihihi miałam podobny problem jak odczepic sie od -a co mi tam nazwe sprawe po imieniu- zgreda mieszka niedaleko mnie nie miaam najmniejszej ochoty poznać na wirtualu człowieka ,jakis był taki dziwny sam za bardzo nie wiedział co juz kłamie czym był w swoim zyciu a czym może chciałby być pokręcone to było przerazliwie . Powiedziałam mu wprost ,że nie interesuje mnie jako człowiek ani tym bardziej jako mężczyzna.Nic do niego nie docierało aż wkońcu zmieniłam nr gg dobrze że nie znał niczego więcej. Czasami zostaje jedynie zmiana nr,adresu

destiny
16-04-2007, 21:54
hahaha dziewczyny fajne te wasze pogaduszki hihihi miałam podobny problem jak odczepic sie od -a co mi tam nazwe sprawe po imieniu- zgreda mieszka niedaleko mnie nie miaam najmniejszej ochoty poznać na wirtualu człowieka ,jakis był taki dziwny sam za bardzo nie wiedział co juz kłamie czym był w swoim zyciu a czym może chciałby być pokręcone to było przerazliwie . Powiedziałam mu wprost ,że nie interesuje mnie jako człowiek ani tym bardziej jako mężczyzna.Nic do niego nie docierało aż wkońcu zmieniłam nr gg dobrze że nie znał niczego więcej. Czasami zostaje jedynie zmiana nr,adresu

:D :D :D

Wiesz..jak tak czytam, to widzę same wyemancypowane kobietki...ale tak nie jest :P
Na wszystko jest sposób...dobrze, że ja nie natrafiłam na takiego "zgreda"....bo u mnie gorzej z ta asertywnością :mad:
Zresztą....może mam szczęście ? do miłych kontaktów ?
Przywiązuję się do moich znajomych i byłoby mi smutno, gdybym musiała się rozstać...
O...wczoraj zaśmiałam sie do łez, ale dzielnie trwałam w pisaniu z pewnym.....hahaha (nie powiem), tyle śmiechu, że co najmniej na 2 dni mi starczy !!!
Uśmiech to zdrowie, a więc śmiejcie sie dziewczyny !!!
Przytulanka
966
Pozdrawiam cieplutko

bogda
16-04-2007, 22:16
Nie no, jak Ty sobie nie poradzisz .... to już nikt nie da rady.
Wiemy, że jesteś łagodna, ale pazurki to też masz. Ja na szczęście nimi nie dostałam i mam nadzieję, że mnie ta przyjemność ominie. 968

Malgorzata 50
30-04-2007, 05:59
Kiedys na gg zaczepil mnie jakis facio -pt mam 22 lata lubie dojrzale kobiety...bla bla bla .Napisalam ze nie jestem pedofilka ,a nastepnie wylaczylam profil publiczny -czy ja sie to nazywa i juz.

destiny
30-04-2007, 11:06
Kiedys na gg zaczepil mnie jakis facio -pt mam 22 lata lubie dojrzale kobiety...bla bla bla .Napisalam ze nie jestem pedofilka ,a nastepnie wylaczylam profil publiczny -czy ja sie to nazywa i juz.

Małgosiu, to są skrajności :D
Ja w takich sytuacjach piszę - dosłownie - "Blokuje Cię.Ze zboczeńcami nie rozmawiam !"

1504

Ale drzemie we mnie jakaś potrzeba "nawrócenia" takiej osoby i jeśli nie jest to aż tak rażący kontakt, to staram się spokojnie rozmawiać i wyperswadować jego "zboczone" zapędy. I co ?
Okazuje się, że często rozmowa przybiera zupełnie inny tok !
A temat tego wątku jest troszkę inny. Chodzi o zawarte już znajomości, które z różnych powodów chcielibyśmy zakończyć...

Malgorzata 50
30-04-2007, 11:51
Ale o zawarte tylko w internecie i tam pozostajace czy przeniesione do realu? Bo jesli chodzi o te wirtualne to jest jeden jedyny sprawdzony sposob -nie odpowiadac na posty po prostu .Albo napisac ze milo bylo ,ale dziekuje bardzo to by bylo na tyle i pozniej juz nie kontynuowac .Natomiast jesli sie sprawa przeniosla do realu no to ..jak w zyciu -zalezy od czlowieka ,zalezy od sytuacji.A jest to moze o tyle latwiejsze ,ze nie ma calej towarzysko-rodzinnej otoczki

Wilhelmina
01-05-2007, 04:24
Otrzymywałam codziennie kilka głupkowatych zaczepek typu "szukam pani z dużym biustem z Krakowa".Nie odpowiadałam, bo po co? Biust normalny, wzrost marny, zapotrzebowanie na seks mierne, sponsorować wolę zwierzęta.Nawracać nikogo nie będę bo samarytanką dawno przestałam być. Zaczepki jednak były nieustępliwe, często przeszkadzały w przyjemnym buszowaniu po necie. Włączyłam więc opcje "niewidoczny" i mam od roku święty spokój. Znajomi wiedzą w jakich godzinach siedzę w necie, a jak mnie potrzebują natychmiast to dzwonią. Szafa gra.
Desti - nie uwierzę w żadne "nawracanie". Jak można nawrócić kogoś, kto wysyła zaczepkę do kilkudziesięciu osób. O czym i po co gadać z obcym, często sprośnym facetem. Jego marzenia erotyczne mnie nie interesują, problemy psychiczne nie bawią, swoja forsę umię wydawać niekoniecznie na jakichś bubków. Potwierdza się, że jesteś ogromną marzycielką, ale jeśli to Cie bawi...

emka46
01-05-2007, 06:57
W tlenie wystarczy ujawnić,że ma się kamerę,od razu "propozycje",większość z nich to ekshibicjoniści,teraz nie biegaja po parkach,czy klatkach schodowych tylko siedza w domu przed kamera i szukają widzów.Gonię i blokuję.

destiny
24-02-2009, 16:45
...chyba z rozpaczy ;)
Poczytałam, co też wtedy nabazgrałam.
Żeby mi się tak chciało... jeszcze chcieć ?
A jak u Was z konwersacją ?
A raczej, jak zerwać te niechciane ?
Brutalnie, czy łagodnie...
Jakieś pomysły ? Coś się zmieniło ?

Lila
24-02-2009, 17:14
...chyba z rozpaczy ;)
Poczytałam, co też wtedy nabazgrałam.
Żeby mi się tak chciało... jeszcze chcieć ?
A jak u Was z konwersacją ?
A raczej, jak zerwać te niechciane ?
Brutalnie, czy łagodnie...
Jakieś pomysły ? Coś się zmieniło ?

Niechciane - brutalnie . Trudno.

Chciane - pięlęgnować jak trawnik na wiosnę .Co i my dwie czynimy.:)
Basiu...ileż to już latek ?

destiny
24-02-2009, 17:22
Niechciane - brutalnie . Trudno.

Chciane - pięlęgnować jak trawnik na wiosnę .Co i my dwie czynimy.:)
Basiu...ileż to już latek ?

Ha,ha,ha..niedługo chyba pójdziemy do "zerówki" :D :D

Zielona Gałązka
07-03-2009, 10:00
Destiny - każda historia jest indywidualna. Łagodnie czy chlast prast?
Bywa i tak i siak w zależności od osoby, jej charakteru, wytrzymałości na stres i odwagi.

destiny
07-03-2009, 10:11
Ja zawsze daję każdemu duży kredyt zaufania :)
Życie samo weryfikuje, czy warto było.
Choć nie jeden raz mi żal...

zynagra
07-03-2009, 12:57
Kiedys na gg zaczepil mnie jakis facio -pt mam 22 lata lubie dojrzale kobiety...bla bla bla .Napisalam ze nie jestem pedofilka ,a nastepnie wylaczylam profil publiczny -czy ja sie to nazywa i juz.
cześć jestem tu od niedawna ,miałam podobną historię tylko mój pseudo
amant powiedział ze ma 28 lat.powiedziałam młodzieżowym językiem ,żeby spadał i chyba spad ,bo więcej chwała mu ,nie napisał .podzielam wasze zdania co do natrętnych mężczyzn ,są tacy w każdym wieku .nie rozumieją że mnie np.zależy tylko żeby porozmawiać wysłuchać kogoś i żeby mnie też ktos wysłuchał ,to czasem bardzo pomaga .

zynagra
07-03-2009, 13:03
[quote=ammi1952]hahaha dziewczyny fajne te wasze pogaduszki hihihi miałam podobny problem jak odczepic sie od -a co mi tam nazwe sprawe po imieniu- zgreda mieszka niedaleko mnie nie miaam najmniejszej ochoty poznać na wirtualu człowieka ,jakis był taki dziwny sam za bardzo nie wiedział co juz kłamie czym był w swoim zyciu a czym może chciałby być pokręcone to było przerazliwie . Powiedziałam mu wprost ,że nie interesuje mnie jako człowiek ani tym bardziej jako mężczyzna.Nic do niego nie docierało aż wkońcu zmieniłam nr gg dobrze że nie znał niczego więcej. Czasami zostaje jedynie zmiana
nr,adresu
NIKT NIE MA DOSTATECZNIE DOBREJ PAMIĘCI ,
ABY KŁAMAĆ ZAWSZE Z POWODZENIEM.
Abraham Lincolm.
kiedy kłamiesz zawsze pogubisz się w swoich kłamstwach.

polwieczna
07-03-2009, 15:37
..a ja po prostu unikam kontaktow, poza oficjalnym forum. Rozmowa we dwoje ma jednak , bardziej intymny wymiar a sa ludzie, ktorzy natychmiast to wykorzystuja...po co mam sie stawiac w malo komfortowych sytuacjach, na wlasne zyczenie..?

Lila
07-03-2009, 19:35
Już pisałam ...i pewno macie też doświadczenie z tym muzułmaninem...mohamed roshdy ghoniem ..
Skype zatrzasnęłam mu przed nosem ,dzisiaj znalazł mnie na poczcie .
Ani chybi ,Al -Kaida chce mnie zwerbować .
Ameryka mi reklamę zrobiła .

kufa86
07-03-2009, 21:03
Ani chybi ,Al -Kaida chce mnie zwerbować .

To nie Mahomet,
tylko Husejn chce się wydobyć ze swojego baraka na wolność,
no i kasy szuka, bo go bida gniecie.

Razem50plus.pl
13-12-2010, 12:04
No właśnie - czy przebywanie z kimś w necie ogranicza szansę na prawdziwe spotkanie "w realu"?


Ciekawy temat.
Wydaje mi się, że coraz więcej starszych osób będzie miewało takie dylematy :(
Szczególnie osoby, które są samotne i liczą na jakieś bliższe kontakty.
Mam dużo znajomych w Necie, w różnym wieku i dla wszystkich staram się być miła i grzeczna.
Nie jestem samotna, więc nie szukam kontaktów na wspólne życie.
Na dzień dzisiejszy to tylko znajomi i przyjaciele.
Czasami, szczególnie panowie odbierają na innych falach.
Przyznam się, że mam nieraz trudności bycia asertywną we wzajemnej konwersacji.
Trudno mi dobrać słowa, tak żeby nie raniły, ale staram się...
Z drugiej strony wolałabym jasną i klarowna sytuację we wzajemnych kontaktach :)