PDA

View Full Version : Jak skutecznie odejść z tego świata


Scarlett
20-04-2010, 11:05
Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.

wankabor
20-04-2010, 11:14
Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.
Sagualo! warto żyć, chociaż tylko dla jednej miłości warto żyć.

tadeusz50
20-04-2010, 11:34
Elu nie myśl tak. Jesteś potrzebna tutaj w seniorku. jesteś potrzebna córkom. Nie załamuj się.

Scarlett
20-04-2010, 11:38
Nie kochana, źle rozumiana, przytłoczona, zupełnie sama z problemem.
Może tu na seniorku ten cholerny nastrój mi minie.
Samobójcy to tchórze, a ja nie chcę być za taką postrzegana, ale jak zmniejszyć ból, który rozrywa mi serce.

wankabor
20-04-2010, 13:24
Nie kochana, źle rozumiana, przytłoczona, zupełnie sama z problemem.
Może tu na seniorku ten cholerny nastrój mi minie.
Samobójcy to tchórze, a ja nie chcę być za taką postrzegana, ale jak zmniejszyć ból, który rozrywa mi serce.

Saguelo, to tylko chwilowy zły nastrój. Wyrzuć z siebie to co Cię przygnębia, jeśli nie na otwartych stronach KSC to może do kogoś na priv, do kogo masz zaufanie. Tu naprawdę jest wiele osób bardzo życzliwych. Każdy z nas ma trudniejsze dni. Wtedy też szukamy zrozumienia i pocieszenie. Takie jest życie. Bądź dzielna, wszystko przemija. Serdecznie pozdrawiam. Wanda

jolita
20-04-2010, 13:35
Eluniu - Tak nie można! Jeśli już nikogo nie lubisz...- chcesz zrobić Im krzywdę - polub samą siebie. NAPRAWDĘ WARTO!

Fiona
20-04-2010, 14:35
Hej hej Saguelo nawet o tym nie myśl ,choć może w tej chwili przechodzisz trudny czas ,ale obejrzyj się ile osób już do ciebie napisało.....nie jesteś sama ,masz wokół siebie ludzi ,którzy nie są obojętni na twój ból.w życiu już tak jest raz z górki ,raz pod górkę .....zobacz jak milo za oknem,ptaki,slonce i tylko z zyciem trzeba wziasc sie za bary,i ty to potrafisz.jesli chcesz pogadac to priva jest dla kazdego.pozdrawiam serdecznie.Glowa do gory.....Problem z klawiatura przestawila sie.:)

marion
20-04-2010, 15:34
Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.


Tak po prostu nie wolno!
Kochana Saguelo, JESTEŚ ,a więc COŚ masz do zrobienia.
Jeszcze nie wiesz co?Rozejrzyj się.Wytrzymałość i siły drzemią w nas takie,że czasami człowiek sam siebie zadziwia.
Ból minie ,gdy odnajdziesz sens.
To wszystko (może niezbyt mądre,bo pod wpływem chwili),pozwalam sobie napisać,po ponad rocznej już chorobie córki.Po przebywaniu wśród ludzi walczących o życie.

Karol X
20-04-2010, 17:25
Saguelo - Elu
Zajmij sie koniecznie czyms,co lubisz.Kazdy z nas ma tam jakies pasje.
Chyba jestes w glebokiej depresji.
Jest tu w klubie psycholog.To super dziewczyna.Mysle,ze Ci pomoze.
My Cie potrzebujemy,tu w klubie Seniora.
Otwierasz fajne watki,piszesz ciekawie,wiec zyj dla nas,udzielaj sie dla nas,a umierac mozesz po nas.
Zyjemy w naturze i niech ona decyduje o naszym losie.
Trzymaj sie dziewczyno dzielnie.

mimoza
20-04-2010, 17:35
Saguelo - Eluniu kochana, pomyślałaś, że jest ci źle,
napisałaś, że już nie masz po co żyć i to wystarczy.:confused:
Ani sobie, ani bliskim i nam Twoim przyjaciołom forumowym
nie możesz tego zrobić.
Ja zwyczajnie - może egoistycznie -protestuję. :rolleyes:
Kto mi pomoże prowadzić "Kącik poezji ...", kto jak nie Ty,
każdego ranka przyniesie nam na dobry dzień wspaniałe wiersze
naszych poetów?
Musisz się wziąć w karby, nikt nam nie obiecywał, że życie będzie łatwe,
usłane różami, a my piękni i młodzi do końca dni.
Pamiętaj też, że jestem. Chętnie służę na priv swoim czasem
i osobą. Buziaczki :) - Czesia

Jadzia_G
20-04-2010, 18:58
Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.
Nie waż się tego robić.......co to za pomysł a kto nam będzie dostarczał nowości i ploteczki.
My Cię tu potrzebujemy i to na codzień - nie od święta.
Sagulko miła jesteś potrzebna nam - przyjaciołom z Klubu- pamiętaj o tym - buziaczki przesyłam .

Bess
20-04-2010, 20:46
Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.

Ela,jeszcze jakiś czas temu ja tak mówiłam.
Przybyło cierpień, teraz zawisło nade mną nowe,
a ja chcę żyć wbrew wszystkiemu i uparcie szukam pomocy
odbijana jak piłka.
ŻYCZĘ CI wytrzymałości,przetrwaj te trudne momenty.
Pozdrawiam serdecznie.

Scarlett
21-04-2010, 07:18
Z taka myślą budzę się nad ranem,
że pozbierać te klocki rozsypane
- jest trudno.

Świrszczyńska Anna, Samobójstwo

Za mało jest we mnie powietrza.
Otwieram
wszystkie swoje okna
i drzwi.

Trzeba będzie także
zburzyć dach, fundament
i ściany.

Mam przecież prawo do powietrza.

helena62
21-04-2010, 07:31
Elu, trzymaj się każdy z nas ma chwile zwątpienia.....ale Ty jestes nam tu bardzo potrzebna , słowa tego nie wyraza jak bardzo, pozdrawiam Cię

tadeusz50
21-04-2010, 07:37
Witaj Elu o poranku.Miło widzieć, że jesteś z nami. Będzie dobrze.

Kazimierz
21-04-2010, 13:07
Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.
Ty się raczej zastanów, co tu zrobić, aby zdrowo i skutecznie utrzymać się na tym świecie jak najdłużej. I tak , i tak nikt nie zna swojego końca świata. A jak z tego widać, co ja widzę, to Twoja wytrzymałość jest w porządku. A na bóle serca polecam Acard, Polocard lub inne takie ibupromy.No i spaceryt !!!Ja to biorę,i jako widać skutecznie, bo o niekrwieniu serca kraczą mi już od 40 lat. Trzym sie, Głowa go góry i aby do wyborów. Memento 2012, a może 2222.

szunaj
21-04-2010, 13:08
Elu nawet tak nie myśl.Zobacz przyroda obudziła się do życia, kwitną kwiaty,ptaki śpiewają,jest zielono,a zieleń to kolor nadziei.Wyjdź z domu,idź nawet bez celu i obserwuj przyrodę. Pamiętaj tu na Seniorku masz wielu przyjaciół,nie jesteś sama. Bardzo proszę uśmiechnij się i uwierz będzie dobrze

hania.m
21-04-2010, 16:13
Większość nas nie ma czasami siły dalej żyć,ale nie chcemy odejść z tego świata!
Upadamy i podnosimy się...tak jest w życiu.
Ale żeby nie chcieć żyć....kobieto coś Ty
Ludzie ciężko chorzy, beznadziejnie chorzy, walczą o życie, bo chcą żyć!
Czy jest aż tak poważny powód żeby nie chcieć żyć? chyba nie....

Alunia- bardzo mądre i prawdziwe to przesłanie.

Prefekt
21-04-2010, 16:20
Myślisz, zatem jesteś! Twój problem tkwi w tym, że przestałaś siebie lubić. Nie w tym rzecz, że jesteś potrzebna NAM. Niezbędna jesteś SOBIE. Jeśli polubisz,
zaakceptujesz siebie samą - wtedy świat cały zmieni się,
wypięknieje - będziesz miała dla kogo żyć!!! :)

Karol X
21-04-2010, 16:28
Potrzebna i nam...a jakze!

Malwina
21-04-2010, 16:55
Elu , wysłałam Ci wiadomosć.

alja9
21-04-2010, 21:56
To straszne, ze człowiek nie ma prawa powiedzieć prawdy o tym co czuje i czego chciałby jeśli naprawdę życie stało się dla niego tylko niewyobrażalnym ciężarem. Od razu jest nawracany i na sile zmuszony do zamknięcia się, wyprostowania, wzięcia się w garść i wciągnięcia uśmiechu na twarz. Doradcy są szczęśliwi, ze "uratowali" czyjeś życie a zaszczuty straceniec wraca do niego i cierpi jeszcze bardziej, bo niezrozumiany - musi trzymać fason. Nikt z doradców za niego żył przecież nie będzie ale już wiadomo, ze będą sprawdzać, żebyś człowieku przypadkiem znowu się nie wygadał..
Rzygam tym!
Marze, żeby wynaleziono takie maszyny, jak budki telefoniczne, które mierzą natężenie naszego bólu życia i stopień błagania o wycofanie się z niego i chwili "pozytywnej weryfikacji", pozwalają nacisnąć guzik, który usypia nas na zawsze.
Ja o tym marze!

Arti
21-04-2010, 22:10
Jak skutecznie odejść z tego świata

Nie mam siły dalej żyć. Chce odejść z tego świata. Nikomu nie jetem potrzebna. Ból rozrywa mi serce. Moja wytrzymałość już się skończyła.

To straszne, ze człowiek nie ma prawa powiedzieć prawdy o tym co czuje i czego chciałby jeśli naprawdę życie stało się dla niego tylko niewyobrażalnym ciężarem. Od razu jest nawracany i na sile zmuszony do zamknięcia się, wyprostowania, wzięcia się w garść i wciągnięcia uśmiechu na twarz. Doradcy są szczęśliwi, ze "uratowali" czyjeś życie a zaszczuty straceniec wraca do niego i cierpi jeszcze bardziej, bo niezrozumiany - musi trzymać fason. Nikt z doradców za niego żył przecież nie będzie ale już wiadomo, ze będą sprawdzać, żebyś człowieku przypadkiem znowu się nie wygadał..
Rzygam tym!
Marze, żeby wynaleziono takie maszyny, jak budki telefoniczne, które mierzą natężenie naszego bólu życia i stopień błagania o wycofanie się z niego i chwili "pozytywnej weryfikacji", pozwalają nacisnąć guzik, który usypia nas na zawsze.
Ja o tym marze!

proponuję wolontariat w hospicjum..całkiem serio.

Anielka
21-04-2010, 22:22
Napisała Artfilka :
proponuję wolontariat w hospicjum..całkiem serio.
Ja też.Pozdrawiam.

Scarlett
22-04-2010, 07:56
A ja myślę, że wątek jest potrzebny.Mnie jest potrzebny, póki co, albo komuś, kto przeżywa huśtawkę nastroju, jest w depresji.
Nie wierzę, że wszyscy na naszym forum czują się ekstra fajnie.
Nie wierzę, że nie mają potrzeby wygadania się komuś, choćby wirtualnie.
Mnie już wiele osób napisało mądre rzeczy i może dlatego zaglądam na ten wątek.

Ja wstałam dzisiaj i za oknem tak strasznie ponuro jest. Muszę zebrać się w sobie, żeby załatwić parę spraw dla siebie, a to wszystko przychodzi mi tak ciężko. Może to depresja wiosenna, albo spadek formy, tylko dlaczego tak nagle, z dnia na dzień.
Muszę znaleźć siły, dużo siły.

Jadzia P.
22-04-2010, 08:13
Sagulko, trzymaj się ....życzę Ci dużo siły ...:)

Bacha13
22-04-2010, 08:51
Jestem nowa na tym forum, nie bardzo łapię jak tu zaistnieć, ale to co przypadkiem przeczytałam nie pozwoliło mi przejść obojętnie. Kochana Elu, przepraszam za poufałość, ale ze swoim bólem jesteś mi bardzo bliska.Nic nie jest warte tego, by zapomnieć że jesteśmy ludźmi, że nasze życie ma sens, że pomimo różnych zawirowań warto podnosić się z każdej słabości i na złość przeciwnościom nie poddawać się. Minie kryzys, poczujesz się inaczej i popatrzywszy wstecz, sama się roześmiejesz z przyczyny dzisiejszego załamania. Szczerze Ci tego życzę. Trzymaj się i nie poddawaj złym myślom.

tadeusz50
22-04-2010, 10:48
Witaj Bacha13
Chcesz zaistnieć to pisz tam gdzie Cię coś interesuje. Nam trudno a właściwie jest niemożliwe odszukać tych tylko zaglądających
Pozdrawiam i ujawnij się więcej

baburka
22-04-2010, 11:02
Muszę zebrać się w sobie, żeby załatwić parę spraw dla siebie, a to wszystko przychodzi mi tak ciężko.
[...]
Muszę znaleźć siły, dużo siły.
Koniecznie załatw, co masz do załatwienia i to najlepiej, jak potrafisz. Potem się zobaczy...

krystynacz46
22-04-2010, 12:05
A ja myślę, że wątek jest potrzebny.Mnie jest potrzebny, póki co, albo komuś, kto przeżywa huśtawkę nastroju, jest w depresji.
Nie wierzę, że wszyscy na naszym forum czują się ekstra fajnie.
Nie wierzę, że nie mają potrzeby wygadania się komuś, choćby wirtualnie.
Mnie już wiele osób napisało mądre rzeczy i może dlatego zaglądam na ten wątek.

Ja wstałam dzisiaj i za oknem tak strasznie ponuro jest. Muszę zebrać się w sobie, żeby załatwić parę spraw dla siebie, a to wszystko przychodzi mi tak ciężko. Może to depresja wiosenna, albo spadek formy, tylko dlaczego tak nagle, z dnia na dzień.
Muszę znaleźć siły, dużo siły.

Elu nie tylko Ty to masz (wprawdzie to nie pocieszenie ),pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkiego powrotu do dobrego samopoczucia.

szunaj
22-04-2010, 14:55
To straszne, ze człowiek nie ma prawa powiedzieć prawdy o tym co czuje i czego chciałby jeśli naprawdę życie stało się dla niego tylko niewyobrażalnym ciężarem. Od razu jest nawracany i na sile zmuszony do zamknięcia się, wyprostowania, wzięcia się w garść i wciągnięcia uśmiechu na twarz. Doradcy są szczęśliwi, ze "uratowali" czyjeś życie a zaszczuty straceniec wraca do niego i cierpi jeszcze bardziej, bo niezrozumiany - musi trzymać fason. Nikt z doradców za niego żył przecież nie będzie ale już wiadomo, ze będą sprawdzać, żebyś człowieku przypadkiem znowu się nie wygadał..
Rzygam tym!
Marze, żeby wynaleziono takie maszyny, jak budki telefoniczne, które mierzą natężenie naszego bólu życia i stopień błagania o wycofanie się z niego i chwili "pozytywnej weryfikacji", pozwalają nacisnąć guzik, który usypia nas na zawsze.
Ja o tym marze!
Każdy ma prawo do napisania tego co myśli i czuje,bo to pomaga.Nie uważam się za wszystko wiedzącego najlepiej,ani za "doradcę".Jednak rozumiem Elę i szczerze Jej współczuję i wiem że słowa otuchy dużo dają.Sam nieraz na różnych forach pisałem co mi leży na sercu i czytając komentarze innych zawsze coś do siebie brałem i często znajdowałem rozwiązanie swojego problemu.Tu nie chodzi o "doradców" a dobre słowo, które zawsze pomaga

Scarlett
22-04-2010, 15:12
Szunaj ma rację. Chodzi o dobre słowo właśnie, bo porady często są nie trafione, Osoba je udzielająca nie zna problemu, a i problem trudno jest opisać.
Dziś wyszłam na ulicę i taka obserwacja mała.
W moim mieście często można spotkać kobiety, samotnie spacerujące ulicami miasta. Przeważnie są to wdowy, jeszcze młode po 50-tce. Z widzenia znam te kobiety. W małym mieście nic się nie ukryje. Zastanawia mnie jak one radzą sobie z tą samotnością, bo wyglądają na samotne.
Ja mam taki charakter, że nie potrafię spacerować samotnie, kilka razy w ciągu dnia. Załatwiam, co mam do załatwienia i wracam do domu, bo tu mi jest najlepiej. Podziwiam te kobiety, które czerpią jakąś przyjemność z tych spacerów, ale ja tak nie umiem.
Z kim można porozmawiać, kiedy wypadło się obiegu? Można zagadać i uśmiechnąć się do sprzedawczyni,a na dzień dobry wymienić miły uśmiech i jeśli nie ma się znajomych, pozostajemy sami z sobą, od rana do wieczora.
Czasami jakiś telefon od dzieci, ale One mają swoje życie, są zabiegane, więc nie absorbujemy je swoją osobą. Wymienimy korespondencję w internecie, komuś coś opowiemy, kogoś wysłuchamy i co dalej???

hania.m
22-04-2010, 18:30
Szunaj ma rację- bo każdy ma przecież prawo do napisania tutaj tego co myśli, jak czuje i co mu leży na sercu.
Tylko nie każdy ma to szczęście być dobrze zrozumianym. Właśnie nie chodzi o''doradców'' i krytykę jak się ma chandrę a pokrzepiające słowa, dodające siły aby iść dalej przez życie.
Każdy z nas ma z racji wieku bagaż przeżyć i doświadczeń, ale większość w trudnej chwili potrzebuje serdeczności.

Można nauczyć się spacerować samotnie jak nie ma innego wyjścia...wiele osób nawet to lubi.
Do samotności od rana do wieczora też można się przyzwyczaić.

Saguela- polecam świetną książkę -''Wewnętrzne Przebudzenie''-Colin P. Sisson.
(więcej na wątku o ciekawych książkach)

Arti
22-04-2010, 23:42
:) a czy ktoś mówił, że żyć jest łatwo?
Każdy dzień to kolejny krok do "mety" ;) i skutecznie każdy odejdzie z tego świata kiedyś.
To, że nie ma się pomysłu na swoje życie, działanie i umilanie sobie czasu prowadzi do nudy, deprechy no i marudzenia w stylu
"jest mi jakośtam".
Jak jest jakośtam i nie pasuje to na chwilę być może komuś pomoże dobre słowo (jakie?) a problem pozostaje.

A ja myślę, że wątek jest potrzebny.Mnie jest potrzebny, póki co, albo komuś, kto przeżywa huśtawkę nastroju, jest w depresji.
Nie wierzę, że wszyscy na naszym forum czują się ekstra fajnie.
Nie wierzę, że nie mają potrzeby wygadania się komuś, choćby wirtualnie.


Nastroje są różne i przemijają ale jak nastrój przygnębienia trwa ponad 3- m-c a do tego jeszcze dołączą się inne objawy to warto przyjrzeć się czy to nie depresja która jest chorobą
i wymaga przeleczenia.

Wygadanie się :rolleyes: tylko..w jakim celu?
Dla mnie ważne jest rozwiązanie problemu a wygadanie się tylko to moim zdaniem stanie w miejscu.
Mam problem i nie mogę sobie z nim poradzić pytam ludzi. Każdy problem ma rozwiązanie.
Nikt za nikogo nie przeżyje życia.:)

Scarlett
23-04-2010, 06:58
A ja nie lubię takich dyskutantów od a do z, koniec, kropka.
Bo jest coś pomiędzy tego a i z. Tam są ludzkie uczucia, często zranione, co powoduje takie a nie inne samopoczucie. Niekoniecznie musi być zaraz nuda, albo deprecha, tylko jest te właśnie zraniona, zdeptana wiara w kogoś, komu się poświęciło całe życie i nagle się okazuje to wielkim błędem.

nutaDo
23-04-2010, 07:17
Saguela - jestes bardzo zraniona, przeżyłam to także.
Spojrzałam do lustra - no nie jest źle, mój fortepian też pomaga mi bardzo, a muzyka naprawdę leczy.
Do piersi przytul psa

http://www.youtube.com/watch?v=9MaV1jaN6P8

http://img155.imageshack.us/img155/9603/pieski134dx.jpg

Scarlett
23-04-2010, 08:28
Żyj!
i wcale nie po cichu
i wcale nie na palcach

Żyj głośnym krzykiem serca,
radosnym szumem palców
i wyczerpanymi biegiem mięśniami

pomaluj swój świat na czerwono
(pożyczę ci mojej szminki)
na wałki do włosów zakręć szczęście
i rozpuść je na wiatr,
na wrzosowiska, na pamięć

Żyj!
całym sobą i całą mną
i umieraj
wypełniony światem po brzegi
Autor: Helmi

sarunia
23-04-2010, 08:53
Saguela, czytam ten watek od początku. Przeczytałam również Twoje inne posty i doszłam do wniosku, że jesteś sympatyczną i wrażliwą kobietą.
Wg mnie Twój błąd polega na tym, że nie pozwalasz sobie pomóc. Nie pomagasz sobie sama!
Najpierw pytasz i szukasz rady, jednak jeżeli ktoś coś napisze nie po Twojej myśli jesteś rozżalona i zła (takie mam wrażenie).

Chyba wszyscy tutaj mamy swoje lata i bardzo różne doświadczenia z partnerami, dziećmi i otoczeniem. Posłuchaj co mówią inni i pewnego dnia dojdziesz do wniosku, że Twoje problemy to pikuś (nie myśl, że nie wiem co to odrzucenie, zawiedzione uczucia itp).
Wejdż np na forum o chorobie i stracie dziecka http://forum.gazeta.pl/forum/f,16556,Strata_dziecka_Chore_dziecko.html

Saguelo, ciesz się z tego, że masz zdrowe dzieci, że Ty jesteś w dobrej formie a że mąż Cię zawiódł, no trudno tak bywa w życiu -nie Ty pierwsza i nie ostatnia.
Naprawdę nie trzeba być uwieszoną męskiego ramienia żeby być szczęśliwą.

Pewnie się oburzysz na mnie, ale nie szkodzi musiałam Ci to powiedzieć

Jesteś fajną babeczką, tylko uwierz w to!

hania.m
23-04-2010, 23:33
A ja muszę Ci powiedzieć saruniu że masz dużo racji w tym co napisałaś.
Bywają gorsze nieszczęścia, a jeśli by mnie w ten sposób zawiódł mąż(zdradził) to dla mnie
jednoznacznie nie wart byłby ani mojego uczucia, ani mnie,ani moich łez.
I nie miałby satysfakcji że się z tego powodu załamałam i nie chce żyć....
Też to musiałam napisać, bo ja tak to rozumiem.

Arti
24-04-2010, 00:01
tylko jest te właśnie zraniona, zdeptana wiara w kogoś, komu się poświęciło całe życie i nagle się okazuje to wielkim błędem.

pewnie, że to cholernie przykre i bolesne...a, że błąd to był..no był przyznaję.

Kundzia
24-04-2010, 06:03
Wiem jak trudno jest uwierzyć
Kiedy wszystko traci sens
To dlatego szukam siebie
By nie stracić tego co już wiem

Ref. Niewiele mamy w sobie
Niewiele dał nam świat
Gdzieś odnajdziemy kogoś
Kto odkryje (http://www.klub.senior.pl/) całą prawdę w nas

Ile jeszcze dróg przed nami
Gdzie początek a gdzie kres
Tak spokojnie przemijamy
By choć w myślach znowu spotkać (http://www.klub.senior.pl/) się

Wiem jak trudno iść przed siebie
Wiem jak jest gdy nie ma słów
Nie muszę bać się gdy jest obok
Ktoś kto wierzy we mnie tak jak nikt

Ref. Niewiele mamy w sobie
Niewiele dał nam świat
Gdzieś odnajdziemy kogoś
Kto odkryje całą prawdę w nas
Niewiele mamy w sobie
Niewiele dał nam świat
Gdzieś odnajdziemy kogoś
Kto odkryje całą prawdę w nas

Wiem jak trudno jest uwierzyć
Kiedy wszystko traci sens
To dlatego szukam siebie
By nie stracić tego co już wiem


Ref. Niewiele mamy w sobie
Niewiele dał nam świat
Gdzieś odnajdziemy kogoś
Kto odkryje całą prawdę w nas
Niewiele mamy w sobie
Niewiele dał nam świat
Gdzieś odnajdziemy kogoś
Kto odkryje całą prawdę w nas

http://www.youtube.com/watch?v=CrQPYads2Zc

Sagelo,przeczytaj,posłuchaj,może ci to pomoże.
I wierz mi,nie ty jedna chciałabyś odejść,ale czy to jest wyjście?

Scarlett
24-04-2010, 08:07
Każdy dzień jest inny,
każdy coś przynosi.
Raz jest to łza
a raz uśmiech
przez łzy.

Kobieto nigdy nie wiesz,jak się zachowasz
w ten dzień niewiadomy,
co przyniesie nowinę nie chcianą.
Albo wyjdziesz do świata,
Albo w swych myślach się schowasz.

Bo każda z nas jest inną
nie przewidywalną istotą
i nie wie jak postąpi

i tu chodzi mi o to,
że ból, może z czasem mija
a kobieta staje się po prostu niczyja.

sarunia
24-04-2010, 08:38
Refleksja do cytatu z powyższego postu


i tu chodzi mi o to,
że ból, może z czasem mija
a kobieta staje się po prostu niczyja.
__________________

Wydaje mi się, że każdy człowiek jest odrębną jednostką i jest wartością samą w sobie.
Wg mnie nie można należeć do kogoś i nikt nie może rozporządzać drugim człowiekiem.
Można być z kimś, ale nie należeć!

zen
24-04-2010, 10:48
Kiedy byłam na krawędzi życia, pogodziłam się z tym stanem, czasami wydaje mi się, że szkoda, że to się nie stało.Mówię sobie "byłby spokój, święty spokój".
Ale skoro tak się nie stało, staram się żyć jak umiem najlepiej, dla siebie i dla innych.
Tylko dla siebie też warto.

eledand
24-04-2010, 16:55
Witaj "Zen" i życzę Tobie 100 lat i kupę dobrego humorku.
Trzymaj tak dalej i bierz co jest najlepsze z tego świata.:D

sarunia
24-04-2010, 17:11
Zen, mądra i dzielna z Ciebie kobieta.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze.
Też tak myślę, że dla siebie też warto żyć.
A może przede wszystkim dla siebie.

jolita
24-04-2010, 20:47
..........................http://img59.imageshack.us/img59/6752/m5pu1v91.jpg (http://img59.imageshack.us/i/m5pu1v91.jpg/)

Jolina
24-04-2010, 22:56
Saguelo, cały czas śledzę ten wątek , nie wypowiadałam się , bo nie miałam nic mądrzejszego do powiedzenia, czego już nie powiedziały by koleżanki.
Chce Ci jednak teraz powiedzieć Saguelo abyś dobrze wczytała się w to co napisała Hania. Weź to sobie do serca , przemyśl co napisała Sarunia, bo wierzę ,że nie będziesz oburzać się. Przeanalizuj te wszystkie wypowiedzi koleżanek. I pomyśl. Czy ...skoro tak postąpił, wart jest Twoich łez ?, i zdrowia.? Bądź ponad to, i nie dawaj mu satysfakcji.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Arti
24-04-2010, 23:27
Saguela zbieraj te swoje klocki. Wymaga to trochę czasu.
Buduj swe życie tak jak chcesz.
Dzień wczorajszy to przeszłość. Rozlicz przeszłość i ruszaj swoją drogą.
Ludzie są Ci potrzebni teraz a być może i pomoc medyczna.
Zadbaj o siebie..o stan zdrowia ogólnie.
Przytulam i jestem.
Staraj się być wśród ludzi.
Daj sobie czas na ochłonięcie z emocji i staraj się pracować fizycznie to pomaga organizmowi w uporaniu się ze stresem.

Prefekt
25-04-2010, 14:28
Popieram ZEN. Żyjąc DLA SIEBIE przy okazji żyjemy DLA
INNYCH. Więcej - pisałem o tym - należy SIEBIE POKOCHAĆ!!! Człowiek zadowolony z siebie radośnie traktuje innych i cały świat. I na dnie oceanu topi wszelkie myśli o samounicestwieniu!:)

Bea05
25-04-2010, 15:25
Saguela - jesteś potrzebna choćby sobie i jestem pewna, wielu ludziom. Możesz jeszcze wiele zdziałać w życiu i dać dużo radości innym i sobie. Ja kiedy mam wszystkiego dosyć myślę sobie "przecież jutro też jest dzień, który może przynieść zmiany na lepsze, a na pewno wydarzy się coś nowego, coś innego niż dotąd". Nie poddawaj się - życie płynie jak rzeka, ciągle się zmienia i zupełnie nagle może pojawić się na horyzoncie coś wspaniałego. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki.

Renatas46
05-06-2010, 15:40
"Nie sztuka umrzeć- sztuka żyć!
W słońcu i kwiatów woni.
Każdy potrafi w ziemi gnić.
Nie sztuka umrzeć- sztuka żyć!
Śmierć cię i tak dogoni!"

Możę trochę ostre słowa, ale prawdziwe.
Też czasem nie miałam siły dalej istnieć,ale dopiero w szpitalu, gdy było naprawdę żle, doceniłam wartość życia.

Życzę wszystkim, którym w danym momencie jest bardzo ciężko,aby uwierzyli, że zawsze " po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój"...:) Serdecznie pozdrawiam:)

http://www.obrazki.info/miniatury/220035005.jpg

Malwina
05-06-2010, 16:02
Widzisz Renatko, Ciebie wspierali , teraz Ty wspierasz..i tak się ten świat kręci..i dobrze..i tak ma być....i zawsze..."po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój"...

hania.m
10-06-2010, 01:48
Nigdy mi nie przyszło do głowy żeby odchodzić z tego świata....więc nie udzielę rady poza tą:
''Trzeba z żywymi naprzód iść''...

Arti
10-06-2010, 02:07
Jak skutecznie odejść z tego świata

z każdą sekundą odchodzimy ;)

nutaDo
10-06-2010, 20:21
Można stworzyć swój świat,
Świat poezji, pisać dziennik - na pewno odkryje się coś zapomniane. To wciaga.
Saguelo - życzę Ci wiele spokojnych dni

granny
11-06-2010, 12:11
Saguelo nie wolno tak myśleć.
Nie dopuszczaj do siebie myśli o odejściu.


Na tym forum na pewno nie jeden raz
czytałaś o pozytywnym myśleniu. Wierzę,że
wiesz jak to działa. To o czym myślimy intensy-
wnie ziszcza się, pogadaj z innymi na ten
temat, tak jak to robisz teraz.

Nie udzielę Ci rady, bo dobrymi radami jest
piekło wybrukowane jak mawia przysłowie.

Co warte jest życie? przekonałam się obserwując
swoich rodziców jak do ostatniej chwili, nawet
będąc już w bardzo złym stanie chcieli jeszcze
żyć? Czy mieli gładkie życie bez problemów, czy
nie spotkało Ich nic złego w życiu? Nie, Ich życie
było o wiele trudniejsze niż nasze. I wciąż znajdo
wali w sobie sens tego życia.

Masz wirtualnych przyjaciół to dużo, inni nawet
nie mają tego. Warto mimo wszystko.

Tyle z mojej strony.

Scarlett
11-06-2010, 12:20
Ja jestem Wam winna przeprosiny za ten wątek.
Człowiek ma w życiu wzloty i upadki.
Czasami te upadki zaczynają go przerastać
i nie jest w stanie sobie z nimi poradzić.
Teraz jestem w dość dobrej formie i sobie jakoś radzę z emocjami, ale ja zawsze mówię, że po upalnej pogodzie
jest burza z piorunami i trąby powietrzne, a nie odwrotnie.
W moim życiu mało było chwil spokojnych, bo zawsze się coś działo, a teraz łapię chwile dobre i czekam na trzęsienie ziemi, tak na wszelki wypadek - zawsze jestem nastawiona na pioruny.:mad:

Malwina
11-06-2010, 14:55
No i własnie dlatego w czas buzry nie nalezy podejmoiwac decyzji, one są zawsze złe....

aannaa235
11-06-2010, 16:27
saguelo - musisz myśleć pozytywnie, a wszystko będzie dobrze NIE NASTAWIAJ SIE NA PIORUNY

babciela
11-06-2010, 16:28
Saguelo, życia jest latwo się pozbawic- ale czy rzeczywiscie chcialabys tego- dostalismy w darze jedno życie. Budujemy go wg tego , co nam los da, co sami sobie wysmazymy.Najwazniejsze - przystosowac się to tego co daje nam swiat- bo swiat do nas się nie nagnie.I pokochac siebie- to wazne- nawet w Dekalogu jest KOCHAJ BLIZNIEGO SWEGO< JAK SIEBIE SAMEGO-czyli- pokochaj najpierw siebie, a potem blizniego.A jezeli uwazasz , że nie potrafisz zyc z jakimis garbami zyciowymi- popros o poradę psychologa. I pokochaj siebie, ze wszystkimi wadami, przywarami, cechami dobrymi. Dopiero w chwili olbrzymiego zagrozenia zycia, patrzymy na siebie z niejakim zdziwieniem- to ja? to ja tak kurczowo lapię się tego zycia , ktorego nie znosze, które dostarczylo mi tyle niedobrych chwil. Siadz przy stole i po prawej zapisz dobre chwile, a po lewej te zle - wg Ciebie- Spróbuj przeanalizowac te zlę. Dojdziesz do wniosku, że nie sa takie straszne, że czasami nie tylko winna jest jakas inna osoba, ale i Ty mogłas inaczej ,spokojniej zagrac w te karty.Jezeli i to Ci nie wyjdzie szukaj porady specjalisty.

hania.m
11-06-2010, 20:35
To co napisała babciaela czytałam kilka razy-dobra rada dla wszystkich.

sarna2
11-06-2010, 21:35
Ja jestem Wam winna przeprosiny za ten wątek.
Człowiek ma w życiu wzloty i upadki.
Czasami te upadki zaczynają go przerastać
i nie jest w stanie sobie z nimi poradzić.
Teraz jestem w dość dobrej formie i sobie jakoś radzę z emocjami, ale ja zawsze mówię, że po upalnej pogodzie
jest burza z piorunami i trąby powietrzne, a nie odwrotnie.
W moim życiu mało było chwil spokojnych, bo zawsze się coś działo, a teraz łapię chwile dobre i czekam na trzęsienie ziemi, tak na wszelki wypadek - zawsze jestem nastawiona na pioruny.:mad:
Elu- Sagelo! polecam książkę lub film pt. "The secret"
Prawo przyciągania istnieje.
Myśl o pogodzie, burze pójdą bokiem.

hania.m
11-06-2010, 21:55
Właśnie ją czytam i już polecałam też innym.
Bo do tej książki się ''wraca''- tylko trzeba być wyciszonym
żeby przeczytać ze zrozumieniem.
Jest b. dobra.

Arti
11-06-2010, 22:13
no no magia :D
tylko jedna uwaga ;)
hmmm bez "wewnętrznej zgody" nie działa ;)

a poczytać można, nawet trzeba :cool:

Bess
11-06-2010, 22:43
polecam książkę lub film pt. "The secret"

Lucynko,możesz podać autora? Też mam ostatnio problemy,
gdyby tak książka pomogła................
Ale jak pisze artfilka, poczytać można.
Myślę sobie,że trzeba mieć łut szczęścia i trafić na przyjazną duszę,
diabli tam z miłościami, przyjażń,szacunek, zrozumienie; to jest to
co pozwala przez życie przejść w miarę normalnie.

sarna2
12-06-2010, 17:48
http://chomikuj.pl/Indigo/The+Secret+po+polsku! to film
autorką książki jest Rhonda Byrne's
generalnie trzeba zmienić nastawienie do życia, świata, otoczenia. Szklanka jest do połowy pełna nie pusta. I tak ze wszystkim.
Oczywiście ,należy wypracować sobie takie postrzeganie.
Mnie się udało, a byłam ............
Życzę powodzenia.
Czytam też tutaj:http://www.pozytywnemysli.pl/to-tak-nie-dziala-czyli-o-prawie-przyciagania/

sarna2
12-06-2010, 17:56
no no magia :D
tylko jedna uwaga ;)
hmmm bez "wewnętrznej zgody" nie działa ;)

a poczytać można, nawet trzeba :cool:
to nie magia, to nauka postrzegania świata.

Siri
21-09-2010, 14:15
Saguelo, życia jest latwo się pozbawic- ale czy rzeczywiscie chcialabys tego- dostalismy w darze jedno życie. Budujemy go wg tego , co nam los da, co sami sobie wysmazymy.Najwazniejsze - przystosowac się to tego co daje nam swiat- bo swiat do nas się nie nagnie.I pokochac siebie- to wazne- nawet w Dekalogu jest KOCHAJ BLIZNIEGO SWEGO< JAK SIEBIE SAMEGO-czyli- pokochaj najpierw siebie, a potem blizniego.A jezeli uwazasz , że nie potrafisz zyc z jakimis garbami zyciowymi- popros o poradę psychologa. I pokochaj siebie, ze wszystkimi wadami, przywarami, cechami dobrymi. Dopiero w chwili olbrzymiego zagrozenia zycia, patrzymy na siebie z niejakim zdziwieniem- to ja? to ja tak kurczowo lapię się tego zycia , ktorego nie znosze, które dostarczylo mi tyle niedobrych chwil. Siadz przy stole i po prawej zapisz dobre chwile, a po lewej te zle - wg Ciebie- Spróbuj przeanalizowac te zlę. Dojdziesz do wniosku, że nie sa takie straszne, że czasami nie tylko winna jest jakas inna osoba, ale i Ty mogłas inaczej ,spokojniej zagrac w te karty.Jezeli i to Ci nie wyjdzie szukaj porady specjalisty.
Witam, ciekawe tematy ...myślę,że każdego nachodzą czasem czarne myśli zwłaszcza kiedy czuje sie osamotniony...nie ma do kogo się ,,wypłakać"...Samotność to choroba naszych czasów.Mogę polecić książeczkę Uwe Boschemeyera ,,Siła twoich myśli" Edycja Świętego Pawła
Psychologia dla każdego seria ,,Ziarenka" :
1.Jestem cenny taki ,jaki jestem
2.Język snów
3.Problem może być także szansą
4.Ból rozstania
...albo z serii ,,Perełki" np.,,Umieć żyć":
,,Czas przynosi radę.
Należy oczekiwać jej cierpliwie.
Bywa,że trzeba zawierzyć chwili." Fryderyk Schiller

,,Módl się ,aby twoja samotność
stała się bodżcem do poszukiwań,
dla których mógłbyś żyć." Dag Hammarskjold
Pozdrawiam serdecznie wszystkich na forum!