PDA

View Full Version : Co myślimy i jak się czujemy po pewnym czasie bycia na forum


Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

hania.m
08-05-2010, 01:43
Myślę że możemy porozmawiać jak się zaklimatyzowaliśmy na naszym forum... po jakimś czasie
Było już wiele wypowiedzi indywidualnych w innych wątkach więc zapraszam tutaj.
Może wspólnie dojdziemy do jakiegoś wniosku... co można zmienić
a czego nie zmieniać...
abyśmy wszyscy dobrze się czuli będąc tu razem.

helena62
08-05-2010, 07:58
Witam ja moge tylko napisać co czuje ja, otóż powoli przyzwyczajam sie do bycia tu z Wami, miło mi jak ktos sie odezwie. Jestem tu prawie 2 lata i zaglądam teraz juz czesciej ale...i ostroznie bo nie lubie drak, sporów po co życie jest i tak trudne...pozdrawiam

tadeusz50
08-05-2010, 08:04
Swoje zdanie napisałem w #5
http://www.klub.senior.pl/ogolny/t-forum-umiera-bo-jest-inne-niz-dwa-lata-temu-7183.html#post634143

hania.m
08-05-2010, 10:49
Tak,Tadeusz napisałeś w innym wątku, czy forum umiera?
Może zbiegły się te wątki i koleżanka saguela pomyślała o założeniu takiego właśnie tematu.
Moim zamiarem jest porozmawiać, jak ja ,jak My-czujemy się będąc tu,co nam ''doskwiera'' a co może zmienić...

hania.m
08-05-2010, 10:55
Jeszcze jedno-być może tematy są podobne i trochę się powtarzają,ale uważam że mimo wszystko jest to cały czas aktualny temat-
ponieważ przybywają
nowi forumowicze i mogą mieć zupełnie inne odczucie niż Ci którzy są dłużej.

Dziękuję Helenko i Tadeusz za wpis.:)

Jolina
08-05-2010, 11:27
Tylko od nas zależy , czy wąatek sprawdzi się, spełni oczekiwania.
Atak będzie, kiedu przestaniemy wymądrzać się, a wiecej rozmawiać.
Rozmawiać , a nie wcinać się tylko po to aby rzucić kilka słówek, często bez sensu, nie trzymając się tematu.
Haniu, tak myślę ja, tak myślisz Ty, i wierz mi , że jest więcej tak właśnie myślących., tylko często obawiających się powiedzieć swoje zdanie, by nie zostać skarconym albo zlekceważonym
Życzę długiegoooooo ciągnięcia tego wózka z różami...mająć na uwadze ,że różę oprócz swego piękna mają też kolce. Dla tego trzeba z nimi ostrożnie obchodzić się. Uważać jak je chwycić. Jak będziemy postępować tak jak z tymi różami , to watek będzie trwać i trwać.
Życzę Ci Haniu, więcej szczęścia niż miałam ja.:)

hania.m
08-05-2010, 11:33
Dziękuję Jolino, tylko nie kończ na tym, bo ty mądrze piszesz i rozmawiaj tu z nami....

p.s. oj tak te ''moje'' róże mają czasami kolce bardzo kłujące.......:)

Jolina
08-05-2010, 11:43
Haniu, wydaje mi się, że właśnie powinno nam zależeć więcej na wypowiedziach userów z wiekszym stażem. Jak Oni , odnajdują się teraz, jakie zmiany zauważają. Bo takie było oczekiwanie przy zakładaniu tego wątku, prawda? Jak się czują " nowi " w KSC,,to mamy już od dość dawna taki wątek. Uważam ,że ciekawe jest jakie doświadczenia,, odczucia mają Ci
z najdłuższym stażem.
A czy nie ciekawe było by dowiedzieć się trochę o historii klubu. Jak powstawał, kto dotrwał do dziś. Myślę ,że przydało by się trochę takich wspominków.

Jolina
08-05-2010, 11:51
Dużo będzie zależało od gospodyni, od umiejętności chwytania tych róż.
A od przyszłych tu piszących umiaru i taktu.
Haniu, nie ma róży bez kolców. Myślę ,że małe spięcia też są potrzebne i nie nieuniknione, bez tego było by zbyt mamlanie.
Jak gdzieś mądrze ktoś powiedział....spierać się należy z tematem , a nie z dyskutantem . A zadaniem prowadzącego jest też rozdmuchiwanie gasnącego ognia, a kiedy trzeba w porę, wygaszanie.

Kazimierz
08-05-2010, 12:35
Haniu, wydaje mi się, że właśnie powinno nam zależeć więcej na wypowiedziach userów z wiekszym stażem. Jak Oni , odnajdują się teraz, jakie zmiany zauważają. Bo takie było oczekiwanie przy zakładaniu tego wątku, prawda? Jak się czują " nowi " w KSC,,to mamy już od dość dawna taki wątek. Uważam ,że ciekawe jest jakie doświadczenia,, odczucia mają Ci
z najdłuższym stażem.
A czy nie ciekawe było by dowiedzieć się trochę o historii klubu. Jak powstawał, kto dotrwał do dziś. Myślę ,że przydało by się trochę takich wspominków.
Nie jestem może "z większym stażem", ale uważam, że ponad 2-letni staż wystarczy. Jedno wiem, zmiany są i raczej w dobrym kierunku. Coraz mniej złoślwych epitetów (komuch,leming itp) pod moim adresem, zamiast rzeczowych argumentów. Jednym słowem, gdybym się tu bardzo źle czuł, to dawno już bym się przeniósł na inne forum np. o2. Czasami stosuję terapię odwykową, ale później wracam.

gagunia
08-05-2010, 12:35
Bardzo krótko jestem forumowiczką seniorka.I to co osobiście mnie do niego mało pociąga to ilość wątków....totalne rozdrobnienie(każdy "guzik" w innej szufladce).Ileś wątków do plotkowania ,ileś wątków politycznych,to samo z poradnictwem,w zasadzie każdy temat,ma swój wątek....połapać się w tym,no ale to tylko moje odczucia.To tak jak by zaprosić gości na imprezę i wszystkich pousadzać po różnych pokojach.I nie ma integracji i nie ma wspólnej zabawy i szansy na wspólną zabawę ,bo możliwości poznawcze uczestników takiej zabawy są ograniczone.Mam pewien pomysł jak by to mogło wyglądać ale posłucham innych forumowiczów co o tym sądzą(są tu w końcu dłużej i mają swoje prawa i przyzwyczajenia).

http://www.advantec.pl/images/item_integra.jpg

Jolina
08-05-2010, 12:44
mam identyczne odczucia, o tym samym często pisałam i pisze nawet dziś na innych watkach. A jeśli Ci jakaś myśl świta , to pisz śmiało i nie oglądaj się na innych. Bo duzo z tych innych też chętnie Cię posłucha.
Pozdrawiam.

gagunia
08-05-2010, 13:09
Jolinko, moim zdaniem trzeba by było zrobić prosty zabieg czyli czyli zebrać towarzystwo do kupy.Ileś wątków podobnych tematycznie ,jako jeden wątek.Ci co chcą o polityce mieli by jeden wątek polityczny.Np "Wątek polityczny i kontrowersyjny", i tam by sobie każdy mógł wypisywać wszystko co z polityką ma cokolwiek wspólnego.Wszystkie wątki powitalne ,plotkarskie takie czysto pogaduchowe ,kawiarniane,poranne i wieczorne zebrała bym do jednego wątku który bym nazwała "Magielek"...abo "Kawiarenka",i wtedy wszyscy by sie i witali w jednym miejscu i pili kawę w jednym miejscu i plotkowali....liczebność forumowiczów zebranych w jednym miejscu sprawiłaby że wątek był by gorący cały czas,nowi ze starszymi stażem łatwiej by się integrowli,bo każdy by miał szansę i poznać nowych i dać się poznać uczestnikom starszym stażem.Przecież w takim wątku można się przywitać i złożyć życzenia i napić się kawy czy ziółek, poplotkować wymienić spostrzeżeniami ,niezależnie od tego czy jesteśmy kobietami mężczyznami ,z tego czy innego województwa,z kraju czy zagranicy.To tylko taki początek mi się w głowie rysuje,ale chętnie włączę się w dyskusje na ten temat.

http://gify.joe.pl/gifs/natura/slonce/usmiechniete-ladne-slonce.gif

Jolina
08-05-2010, 13:34
Gaguniu, dobrze powiedziane. I ja była bym za tym. Gorzej z wdrożeniem tego do życia. Rób coś w tym kierunku bo pomysł jest super.
Będę Cię wspierała, na miarę moich możliwości. Bo faktycznie, wątki się mnożą jak grzyby po deszczu. Przekonałam się na własnej skórze.
Założyłamnp. wątek o pielęgnowaniu kwiatów bo takowego nie było, był natomiast o modzie dot. kwiatów jako wiązanki z różnych okazji. itp.
nagle ta sama koleżanka, przeszła też na pielęgnację, szybko się wycofałam bo i tak zdążyły się zbić te same kwiatki w dwóch watkach. Oczywiście swój skasowałam, Ale i odechciało mi się prowadzenia wątków.

Jolina
08-05-2010, 13:39
...gdzies sie zapodziała . Goście przychodzą, a gospodyni nie ma.:D

gagunia
08-05-2010, 13:51
Jolinko,

mam wrażenie że nie koniecznie mój pomysł przypada do gustu innym forumowiczom,otwierany był ponad sto razy a opinii jak na lekarstwo,to by się mogło udać gdyby większość była tego samego zdania,to po pierwsze,myślę że potrzebna by była pomoc admina (techniczne i organizacyjne sprawy).Ja traktuje sprawę jako dyskusję,ale głosów sprzeciwu i kontrargumentów też nie widzę ,a były by cenne i to bardzo.To nie jest pomysł z serii "ja mam rację",czekamy na opinie innych userów,a że są na forum to widać po wpisach na innych wątkach.Nie bójmy się wypowiadać:)

Jolina
08-05-2010, 14:30
Zaznazczam ,że wypowiadam się jako jedna z forumowiczek, i tylko w swoim imieniu. Gospodyni wątku nie wątpliwie wypowie się w tej kwestii.
Widzisz sama Gaguniu, że ludzie nie kwapią się do zabierania głosu jak zachodzi taka potrzeba. Jedni czekają co inni powiedzą, a ci z kolei nie chcą
narazić się innym. I tak się to koło kręci.

tadeusz50
08-05-2010, 14:31
Miłe panie gaguniu i Jolino

Bez urazy ale powiem krótko, pomysł do bani. Po to są pszczółki kawiarenki, karczmy by można było pogadać w ściślejszym gronie. Nie wszyscy się tu lubią i kochają. Ta propozycja wygląda na taka jak powiedzmy na weselu wszyscy by mówili jednocześnie jeden o balu drugi o cieście itd. Wielki jeden chaos. W polityce jeszcze gorzej.Wątki regionalne jako co Polska! O zdrowiu jeden o raku inny o kręgosłupie itd itp. Odszukać to czego się chce niemożliwe. Do tego nowi piszą często gdzie tylko chcą. Przypomnijcie sobie pierwsze kroki tu na KSC. Kto to miałby szeregować. Ja napisałem w wątku "A"a moderator przeniósł do wątku "X" Szukanie gdzie moja zguba Litości bez takich pomysłów.

Alsko
08-05-2010, 14:39
To tak jak by zaprosić gości na imprezę i wszystkich pousadzać po różnych pokojach. Gaguniu, forum jako proszone przyjęcie? Tak, wtedy dziwi rozdzielanie gości.
Ale to jest klub, nie przyjęcie. Klub, do którego ludzie przychodzą z różnych powodów. prosty zabieg(...) Ileś wątków podobnych tematycznie ,jako jeden wątek. Taki zabieg nie jest prosty wbrew pozorom. Wymaga zmiany regulaminu i będzie ograniczeniem praw użytkowników. Bo co zrobisz z tymi, którzy mają ochotę założyć nowy wątek, lub z tymi, którzy źle się czują w dużym towarzystwie?

Poza tym - wydaje mi się, że na takich liczebnie zmniejszonych wątkach, ale obejmujących wiele tematów, będzie dochodziło do niesnasek. Ktoś poczuje się urażony, bo ponad jego głową inny rozmawia z jeszcze innym na zupełnie inny temat. Inny z kolei się obrazi, bo jego post nie został zauważony.
To forum kiedyś było mniej rozbudowane. Rozbudowali je użytkownicy. Nikt im niczego nie narzucał. Samo ewoluowało - myślę - nie bez powodu.

Być może się mylę, nie wiem. Jestem przekonana, że nie da się zintegrować kilkuset osób w sposób mechaniczny.

Każdy z nas kiedyś był tu nowy. Żeby nie czuć się obco - trzeba po prostu się odzywać. Wypowiadasz swoje zdanie i poznajesz zdanie innych. Nie każdy pogląd i nie każda reakcja może Ci odpowiadać.
Ale jest dużo wątków, jest z czego wybierać :)



Widzisz sama Gaguniu, że ludzie nie kwapią się do zabierania głosu jak zachodzi taka potrzeba. Jedni czekają co inni powiedzą, a ci z kolei nie chcą
narazić się innym. I tak się to koło kręci. I dlaczego tak podsumowujesz innych, Halinko? A może poszli na spacer? A może nie mają ochoty?
Dlaczego z góry zakładasz złe intencje innych?
A potem będziesz się dziwiła, że nikt nie zabiera głosu.

destiny
08-05-2010, 14:53
Też czytam Gaguniu i powiem krótko.
Nie, to nie jest możliwe na tak dużym forum !
I tyle w tym temacie.
Przy okazji...ponieważ mało się udzielam na forum w ostatnim czasie,
pozdrawiam wszystkich nowych użytkowników :D

http://s10.rimg.info/37c353320a604c391f87be3449efe8de.gif (http://smajliki.ru/smilie-741858279.html)

sellenhel
08-05-2010, 14:57
Alka Ale jest dużo wątków, jest z czego wybierać

Wiele z nas ma swoje ulubione wątki na których dobrze się czuje.Od tego mamy demokrację żeby każdy mógł wypowiedzieć się gdzie lubi i ma na to ochotę.Ala i Tadeusz mają rację że powstanie jeden wielki galimatias :rolleyes: i nawzajem będziemy się przekrzykiwać w tematach.Na seniorku jestem krótko jeszcze ale to właśnie tutaj mi się podobało że zabierałam głos tam gdzie chciałam bez uczucia że jestem postawiona pod ścianą.Mam nadzieję że mądry Admin nie zgodzi się na takie zmiany. :rolleyes:

gagunia
08-05-2010, 15:01
Miłe panie gaguniu i Jolino

Bez urazy ale powiem krótko, pomysł do bani. Po to są pszczółki kawiarenki, karczmy by można było pogadać w ściślejszym gronie. Nie wszyscy się tu lubią i kochają. Ta propozycja wygląda na taka jak powiedzmy na weselu wszyscy by mówili jednocześnie jeden o balu drugi o cieście itd. Wielki jeden chaos. W polityce jeszcze gorzej.Wątki regionalne jako co Polska! O zdrowiu jeden o raku inny o kręgosłupie itd itp. Odszukać to czego się chce niemożliwe. Do tego nowi piszą często gdzie tylko chcą. Przypomnijcie sobie pierwsze kroki tu na KSC. Kto to miałby szeregować. Ja napisałem w wątku "A"a moderator przeniósł do wątku "X" Szukanie gdzie moja zguba Litości bez takich pomysłów.
oczywiście że bez urazy Tadeuszu,i fakt że Ty jesteś innego zdania wcale nie uważam że jest do bani.Mam wrażenie że niektórzy autorzy wątków są mocno przywiązani do wątków przez siebie założonych,i pomysł że można by to było utracić,wydaje się nie do przyjęcia.Wchodzi się na forum,i mimo że jest na nim 50 czy 100 osób,wieje pustką,bo wszyscy rozpierzchnięci po różnych wątkach różnych tematach,i słychać narzekania....jest tu ktoś?? Oczywiście że nie wszyscy się lubią i nie wszyscy kochają,to jest normalne w każdej większej grupie(czy parlament, czy owo wesele),ale wcale nie znaczy że nie są w stanie się ze sobą porozumiewać ...rozmawiać.Wszystkie pomysły które są inne od tego co znamy i do czego jesteśmy nawet przyzwyczajeni....lepiej storpedować,niż pomyśleć nad jakąś inowacją, zmianą.Lepiej narzekać na złą pracę na złego męża,niż pomyśleć nad zmianami.Ale ja prochu nie wymyślę,podsunęłam tylko pomysł.Szanuję inne zdanie,i na pewno nie stanę na barykadach przeciwko Wam,którzy myślą inaczej niż ja czy Jolinka. Każda zmiana była by skazana na porażkę gdyby wszyscy doszukiwali się przeszkód które nastąpią po zmianach.To że żyjemy w wolnym kraju,też wymagało wielkiej zmiany....tylko potrzebna była wiara,że inaczej to nie koniecznie gorzej.

tadeusz50
08-05-2010, 15:07
gaguniu, jak widac nie tylko ja mam takie zdanie.

gagunia
08-05-2010, 15:23
gaguniu, jak widac nie tylko ja mam takie zdanie.
Tadeuszu, już powiedziałam że szanuję Twoje zdanie,i nie zamierzam robić rewolucji wbrew Tobie i Tym którzy popierają Twoje zdanie.Na tym polega dyskusja aby wymieniać się poglądami i spostrzeżeniami.To że nie wszyscy są jednomyślni,również widać po wątkach,takich że np."Forum umiera".W zasadzie z tego wzięła się moja inspiracja.Ja swój pomysł opierałam na doświadczeniach z innego forum,gdzie oczywiście ścierają się poglądy,gdzie też bywa ktoś obrażony czy nie zadowolony,(tu mimo bardzo małych grupek też się to zdarza).I forum o którym wspomniałam jest zdecydowanie większe od seniorka,dlatego stwiedzenie że na TAK DUŻYM FORUM,jest to nie możliwe nie trafia mi do przekonania.I nawet to o czym tera dyskutujemy ,ma równoległy wątek "Forum umiera, bo jest inne niż dwa lata temu"

maluna
08-05-2010, 15:36
Tutaj popieram Tadeusza, jest mnóstwo wątków i każdy ma szanse znaleźć coś dla siebie. Jeżeli dany temat jest mało odwiedzany to samoistnie zanika. Musi być dużo tematów, bo ile jest ludzi, tyle zainteresowań. Co do nowych osób, to nie wolno pomijać ich milczeniem, a jak czasami błądzą z braku rozeznania to życzliwie skierować na odpowiednie tory.
Każdy ma inne potrzeby, jednym wystarczy powiedzenie dzień dobry, a inny ma dużo do powiedzenia i chce się tą wiedzą podzielić z innymi. Uważam, że do tego jest forum i im większa różnorodność tym jest ciekawiej :cool:

gagunia
08-05-2010, 15:43
Tutaj popieram Tadeusza, jest mnóstwo wątków i każdy ma szanse znaleźć coś dla siebie. Jeżeli dany temat jest mało odwiedzany to samoistnie zanika. Musi być dużo tematów, bo ile jest ludzi, tyle zainteresowań. Co do nowych osób, to nie wolno pomijać ich milczeniem, a jak czasami błądzą z braku rozeznania to życzliwie skierować na odpowiednie tory.
Każdy ma inne potrzeby, jednym wystarczy powiedzenie dzień dobry, a inny ma dużo do powiedzenia i chce się tą wiedzą podzielić z innymi. Uważam, że do tego jest forum i im większa różnorodność tym jest ciekawiej :cool:

Jedni szukają wątków a inni ludzi do rozmowy,myślę że mamy dostatecznie duże doświadczenie życiowe,że czasami nie temat rozmowy jest ważny,a człowiek który się wypowiada.A myślę że nawet bez dogłębnego znawstwa jakiegoś tematu możemy mieć coś do powiedzenia,aby tylko był ktoś kto chce rozmawiać

inka-ni
08-05-2010, 15:44
Witam i czytam,wiele wątków, czytam o róznej tematyce,te polityczne tez,bo są osoby widzące rózne punkty widzenia ze znajomoscią tematu.
Tu też dostrzegam,że starsi forumowicze,raczej nie powielali wątków w tematach,tymczasem nowi przychochdzący robią to nie raz, jak teraz po raz trzeci.Najlepiej zobaczyc kto przoduje w zakladaniu nowych tematów,z których pózniej znika.Pozdrawiam.

maluna
08-05-2010, 15:46
I jeszcze co do tego umierania forum, to chyba pomysł osób, które są już tu bardzo długo, nie mają nic nowego do powiedzenia i starają się na siłę udowodnić, że bez nich nic nas dobrego nie czeka. Jestem wręcz przeciwnego zdania, bo coraz więcej osób interesuje się komputerami, a co za tym idzie szuka przyjaciól na forum, jeżeli nie ma ich w realu i przybywa ciągle dużo nowych, ciekawych osób. Często zniechęcają się, jeżeli ich nieśmiałe wypowiedzi pomijane są milczeniem. Co do pustki na wątkach, to zawsze można sprawdzić o której godzinie ktoś się pojawił i pisać właśnie tam o ile temat nas interesuje;)

maluna
08-05-2010, 15:50
Zawsze chętnie rozmawiam z osobami, które chcą nawiązać taką rozmowę, moje wypowiedzi dot. wprowadzania zmian, których większość może nie akceptować. Pozdrawiam serdecznie:)

destiny
08-05-2010, 15:50
Jakość forum zależy od ich użytkowników :)
Na FSC jest zarejestrowanych prawie 9000 użytkowników.
Każdy z nich ma prawo do pisania...tylko nie każdy z tego korzysta.
Twoja propozycja Gaguniu nie jest technicznie możliwa i może tylko wprowadzić jeszcze większy chaos.
Musi być jakiś porządek w tematach i możliwość wyboru.
Owszem, jakieś 3 lata temu chciało mi się chcieć pisać...tyle tylko że forum liczyło ok.300 zarejestrowanych osób.
Przez ten czas doświadczyliśmy tutaj różnych sytuacji, forum się rozrosło, doszły nowe osoby z różnym bagażem doświadczeń.
Jak najbardziej jestem za innowacjami, ale w tym przypadku można tylko korygować już zorganizowane i uporządkowane w pewnym sensie forum.

inka-ni
08-05-2010, 16:02
I jeszcze co do tego umierania forum, to chyba pomysł osób, które są już tu bardzo długo, nie mają nic nowego do powiedzenia i starają się na siłę udowodnić, że bez nich nic nas dobrego nie czeka. Jestem wręcz przeciwnego zdania, bo coraz więcej osób interesuje się komputerami, a co za tym idzie szuka przyjaciól na forum, jeżeli nie ma ich w realu i przybywa ciągle dużo nowych, ciekawych osób. Często zniechęcają się, jeżeli ich nieśmiałe wypowiedzi pomijane są milczeniem. Co do pustki na wątkach, to zawsze można sprawdzić o której godzinie ktoś się pojawił i pisać właśnie tam o ile temat nas interesuje;)

Nie mam nic do zkladania nowych wątkow z nowym tematem,ale nie narzekania,wcąz na ten sam temat.Ja na 3 lata pobytu nie przoduję w postach bo nie o to chodzi.Jednak jest wiele nawet banalnych wątkach gdzie piszą pewne osoby i ktos z nimi rozmawia może wlasnie te banalne dają innym mozliwosc rozmowy-zabawy wirtualnej.Równiez wiele mozna się nauczyc z porad w róznej dziedzinie.A tematy graficzne to nie migające obrazki, jak powiedziano, ale wiele wloznonej pracy kogos co nie ma pojęcia o grafice.Zapoznawanie się poruszania w sieci.Proszę to tez dostrzegac i doceniac nie pisząc ,ze tylko nudy,nudy.

gagunia
08-05-2010, 16:07
Jakość forum zależy od ich użytkowników :)
Na FSC jest zarejestrowanych prawie 9000 użytkowników.
Każdy z nich ma prawo do pisania...tylko nie każdy z tego korzysta.
Twoja propozycja Gaguniu nie jest technicznie możliwa i może tylko wprowadzić jeszcze większy chaos.
Musi być jakiś porządek w tematach i możliwość wyboru.
Owszem, jakieś 3 lata temu chciało mi się chcieć pisać...tyle tylko że forum liczyło ok.300 zarejestrowanych osób.
Przez ten czas doświadczyliśmy tutaj różnych sytuacji, forum się rozrosło, doszły nowe osoby z różnym bagażem doświadczeń.
Jak najbardziej jestem za innowacjami, ale w tym przypadku można tylko korygować już zorganizowane i uporządkowane w pewnym sensie forum.
Destiny,
To jest myślenie tu i teraz,sama piszesz że ....3 lata temu,użytkowników był tylko mały ułamek z liczby, która jest obecnie zarejestrowana.Użytkowników i wątków będzie tylko przybywać.Moim zdaniem mimo wolności i demokracji,źle jest że każdy kto się zarejestruje może natychmiast zakładać nowe wątki(stąd robi się taki śmietnik w tematach).Może potrzebny byłby jakiś staż dla nowych(niech się rozeznają niech się dadzą poznać) ,zanim zaczną tworzyć bałagan.Przecież za kolejne 3 lata,już się nikt w tym nie połapie.A niektóre fora mają bardzo długą żywotność

maluna
08-05-2010, 16:10
Masz rację, najwięcej nauczyłam się na forum jeśli chodzi o grafikę i inne sprawy komputerowe. Jest tu mnóstwo do czytania, do przeglądania i nie ma sensu zmieniania czegoś, co wystarczy tylko dostatecznie poznać:) A zakładanie coraz to nowych wątków jest wynikiem nieznajomości funkcjonowania forum.

gagunia
08-05-2010, 16:13
Zawsze chętnie rozmawiam z osobami, które chcą nawiązać taką rozmowę, moje wypowiedzi dot. wprowadzania zmian, których większość może nie akceptować. Pozdrawiam serdecznie:)

Maluna21
Ja nie mam problemów z komunikacją,jestem dosyć elastyczna:)I forum to nie jest moja jedyna odskocznia.Póki co znikam na rower,pozdrawiam:)

tadeusz50
08-05-2010, 16:14
Co do uporządkowania wątków.Podam przykład. Admika scaliła ankiety studentów w jeden wątek a ci szukający pomocy dalej zakładają nowe i nowe i to często jeden kilkanaście tak by (przepraszam) zdziadziali seniorzy zauważyli bo to i wzrok nie ten i umysł niesprawny. Tylko po kiego licha chcą pomocy. Teraz gdzie się nie ruszyć ankieta, ankieta, ankietka. Nie wspomnę już o ilości wątków pomocowych gdzie prosimy o pomoc w sprawach forum, komputera, internetu, jest ich mnóstwo.

gagunia
08-05-2010, 16:19
Co do uporządkowania wątków.Podam przykład. Admika scaliła ankiety studentów w jeden wątek a ci szukający pomocy dalej zakładają nowe i nowe i to często jeden kilkanaście tak by (przepraszam) zdziadziali seniorzy zauważyli bo to i wzrok nie ten i umysł niesprawny. Tylko po kiego licha chcą pomocy. Teraz gdzie się nie ruszyć ankieta, ankieta, ankietka. Nie wspomnę już o ilości wątków pomocowych gdzie prosimy o pomoc w sprawach forum, komputera, internetu, jest ich mnóstwo.
zgadzam się z Tobą,Tadeusz.Dlatego ja bym uzależniła zakładanie nowych wątków od stażu.Może seniorek,wtedy byłby troszkę elitarny(dla seniorków)a nie że każdy robi co chce i zakłada co chce i kiedy chce:)

inka-ni
08-05-2010, 16:21
No i o to chodzi kazdy jak chce narzekac zawsze temat znajdzie.Nikt tu nikogo na rękach nosic nie będzie,choc mnie by czasem bylo dobrze,Ale jest jajk jest i wypadam z tego wątku co mialam powiedzialam tematu dalej ciągnąc nie będę.Pozdrawiam wszystkich powodzenia.

destiny
08-05-2010, 16:23
...Może potrzebny byłby jakiś staż dla nowych(niech się rozeznają niech się dadzą poznać) ,zanim zaczną tworzyć bałagan.Przecież za kolejne 3 lata,już się nikt w tym nie połapie.A niektóre fora mają bardzo długą żywotność
Staż ? No... jestem przeciw !!!
Nowy użytkownik ma mieć te same prawa co inni.
I nie chodzi mi o ludzi obeznanych z forami, bo oni adoptują się szybko i bez pomocy do każdej sytuacji,
tylko o takich którzy tutaj stawiają pierwsze kroki.
Należy im się pomoc i możliwość współistnienia w tej internetowej społeczności :)
Może raczej poprawić pewne mechanizmy. Np. wyszukiwarki na forum...

tadeusz50
08-05-2010, 16:37
Co do zakładania nowych wątków i ich ilości. Sprawdziłem siebie. Mam 124 założone nowe wątki. Z czego około 60 "bar, kawiarnia u tadeusza" 20 " klikamy" Reszta potrzeba chwili, dobrego lub złego samopoczucia. Przyjęły się lub tez padły po kilku postach Uważam to za normalne.

wuere'le
08-05-2010, 17:52
Nawiązując do tytułu postu, to jak mamy się czuć?
Zaglądam tu bardzo często, kilka razy dziennie, jak do siebie. Widzę znajome nicki, niektóre posty czytam inne nie, czasem coś napisze, jak mam co i już. Czuję się jak wśród dobrych znajomych, z których jednych lubi się bardziej, innych jakby mniej i tyle.

Jadzia_G
08-05-2010, 18:28
Tutaj popieram Tadeusza, jest mnóstwo wątków i każdy ma szanse znaleźć coś dla siebie. Jeżeli dany temat jest mało odwiedzany to samoistnie zanika. Musi być dużo tematów, bo ile jest ludzi, tyle zainteresowań. Co do nowych osób, to nie wolno pomijać ich milczeniem, a jak czasami błądzą z braku rozeznania to życzliwie skierować na odpowiednie tory.
Każdy ma inne potrzeby, jednym wystarczy powiedzenie dzień dobry, a inny ma dużo do powiedzenia i chce się tą wiedzą podzielić z innymi. Uważam, że do tego jest forum i im większa różnorodność tym jest ciekawiej :cool:
Mam takie samo zdanie .

baburka
08-05-2010, 19:17
Moje posty nie przetrzymały cenzury???

Alsko
08-05-2010, 19:23
Moje posty nie przetrzymały cenzury??? Baburko, Twoje posty są tam, gdzie je pisałaś :) Tu:
http://www.klub.senior.pl/roznosci/t-forum-umiera-bo-jest-inne-niz-dwa-lata-temu-page2-7183.html#post634614

gagunia
08-05-2010, 19:27
Staż ? No... jestem przeciw !!!
Nowy użytkownik ma mieć te same prawa co inni.
I nie chodzi mi o ludzi obeznanych z forami, bo oni adoptują się szybko i bez pomocy do każdej sytuacji,
tylko o takich którzy tutaj stawiają pierwsze kroki.
Należy im się pomoc i możliwość współistnienia w tej internetowej społeczności :)
Może raczej poprawić pewne mechanizmy. Np. wyszukiwarki na forum...
I jest ok,wszyscy wszystko mogą zgodnie z literą regulaminu....w demokratycznej dyskusji można się było dowiedzieć, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej,nikt nikogo nie obraził,wszyscy wyszli z dyskusji bez obrażeń,niczego nie można chcieć więcej...czyli jak śpiewa Muniek Staszczyk
"Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi ???"

baburka
08-05-2010, 20:44
Baburko, Twoje posty są tam, gdzie je pisałaś :)
Byłam...Sprawdziłam... Wszelki duch Pana Boga chwali! :confused:

krystynas53
08-05-2010, 21:14
I jest ok,wszyscy wszystko mogą zgodnie z literą regulaminu....w demokratycznej dyskusji można się było dowiedzieć, że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej,nikt nikogo nie obraził,wszyscy wyszli z dyskusji bez obrażeń,niczego nie można chcieć więcej...czyli jak śpiewa Muniek Staszczyk
"Jest super
Jest super
Więc o co Ci chodzi ???"

========================================

Odpowiadam, na głowne pytanie tematu. Po 2,5 roku bycia na forum (mało piszę ,bo nie lubię- jestem czytacz), nauczyłam się wielu rzeczy.Mam piekną stronę startową, umiem robić PPS-y, skopiowałam wiele pięknych tapetek, dużo frajdy nam na działkowych tematach. Miałam nawet spięcie z Basią-Marbelą. Mogłam też wygadać się jak miałam doła.
To wszystko. Wg mnie, żadne zmiany tutaj nie są potrzebne.Jest fajnie.
Idę czytac na e-senior.
Pozdrawiam.

gagunia
08-05-2010, 21:26
Krystynko,mam wrażenie że przeczytałaś tylko mój ostatni post ...i pytasz o co mi chodzi?

A ja przecież pisze że o nic nie chodzi,że wymieniliśmy poglądy ,spostrzeżenia,i że większości jest ok,no i jest ok.I że udało się pogadać bez pokrzykiwania, bez obrażania.To chyba dosyć jasne.Jaśniej już nie potrafię:)

hania.m
08-05-2010, 22:38
http://supergify.pl/images/stories/Kwiatki/stworek22qe5pz.gif
Kochani- bardzo się cieszę że tyle forumowiczów wymieniało poglądy, dyskutowało,niektórzy tak jak gagunia mają swoje przemyślenia i pomysły.
Wszystkie wypowiedzi są bardzo cenne dla nas Wszystkich.
Bardzo dziękuję za aktywny udział i proszę o dalsze wypowiedzi.

Arti
08-05-2010, 22:57
Co myślimy i jak się czujemy po pewnym czasie bycia na forum Odpowiedz na ten wątek

ano ogólnie kiepskie.

hania.m
08-05-2010, 23:23
Mnie osobiście od dawna ''nurtował'' ten temat który podjęłam i dlatego chciałam znać zdanie innych forumowiczów.
Dużo osób pisze m. innymi o stronie organizacyjnej wątków,że jest ich za dużo,że podobne i nieciekawe.
Pozostaje nam wybierać te które nas interesują i chyba wszyscy tak robią.
Ja np. nie lubię wątków ''beztreściowych''-takich gdzie oprócz ''dzień dobry'' powiadamia się o pogodzie i tyle. Ale nie przeszkadza mi jeżeli ktoś to lubi.
Bardzo ważna jest atmosfera na forum,sposób w jaki forumowicze ze sobą ''rozmawiają'', a jest to trudna sztuka dobrze zrozumieć tą drugą osobę przez słowo pisane. To złe niejednokrotnie zrozumienie powoduje pewne konflikty tu, a co za tym idzie niechęć do pisania na seniorku i wycofywanie się.
Jest to psychologiczna strona samopoczucia na forum. Wiem że wiele osób doznało czegoś podobnego, i ja też-więc myślę że jest to b. ważne dla wszystkich bez względu na staż, co myślimy i jak się czujemy będąc tu i czy nam to ''bycie'' na forum ' pomaga w codziennym życiu, czy poprawia nam samopoczucie, daje zadowolenie.
Wypowiadajmy się na ten temat, bo to jest najważniejsze jak my się tu ze sobą czujemy, może ''wypracujemy'' jakiś kompromis aby było lepiej.
Tylko nie negujmy zaraz swoich wzajemnych wypowiedzi bo to nie ma sensu-rozmawiajmy na ''luzie'':)

Arti
08-05-2010, 23:45
Moim zdaniem:
Beztreściowe wypowiedzi nadające się na chat to jest praktykowane tu nagminnie.
Poza tym dyskusja nad tematem przechodzi w rozmowę gdzie temat urywa się i znika.
Krótkie przywitanie i np. wspomnienie o pogodzie może być ale bez treści dodatkowej żadnej to mało.
Tak właściwie to mało jest ludzi którzy mają coś do powiedzenia;)

hania.m
08-05-2010, 23:53
Tak właśnie jest, zgadzam się z tą wypowiedzią.

BarbaraK
09-05-2010, 01:32
Tak właściwie to mało jest ludzi którzy mają coś do powiedzenia;)
I tu bym się z Tobą nie zgodzila.
Uważam ,że AAlka wyłuszczyla prawie wszystko w tym temacie.
Artfilko,tych ludzi jest wielu i każdy we wlasnym zakresie.
Jeżeli nie interesuję się grafiką to nie mogę powiedzieć ,że Nikt nie ma nic do powiedzenia.
Czasami wejdę na jakiś wątek na którym nie bywam i widzę nicki zupelnie mi nie znane,to znaczy ,że wiele osób interesuje się sprawami,które mnie są obojętne.Nie mogę stwierdzić ,że nie mają nic do powiedzenia.Poruszalam się też jak ślepiec w ciemności,ale jeżeli poprosilam o radę natychmiast ją otrzymywalam,za co serdecznie wszystkim forumowiczom dziękuję.

Idalka
09-05-2010, 05:12
Tak właściwie to mało jest ludzi którzy mają coś do powiedzenia
__________________
Artfilka



.....podsumowalas dyskutantow......
Sadze,ze jestes osoba ,ktora ma duuuuuzo do powiedzenia,trybuna wlona mow!!!!!



Jestem tu krotko,coz moje 300 wejsc w porownaniu z tysiacami,mnie sie podoba i nie pamietam,z obserwacji otacajacego mnie swiata, aby cos pozytywnego wyniklo z naprawiania czegos ,co jest dobre,sprawdzone,latwe w uzyciu,w jakim celu?

Poprawki, nawet w szkolach ,sie nie sprawdzaly,wiem co mowie,Mama pedagog.

Alsko
09-05-2010, 09:37
Moim zdaniem:
Beztreściowe wypowiedzi nadające się na chat to jest praktykowane tu nagminnie.
Poza tym dyskusja nad tematem przechodzi w rozmowę gdzie temat urywa się i znika.
Krótkie przywitanie i np. wspomnienie o pogodzie może być ale bez treści dodatkowej żadnej to mało.
Tak właściwie to mało jest ludzi którzy mają coś do powiedzenia;) Nie zadałaś sobie trudu, żeby sprawdzić, czy ci "czatujący" naprawdę nie mieli nic do powiedzenia. Czy siedzą w beztreściwych wątkach i radośnie sobie gruchają od 3 czy 4 lat.
A może - zamiast odejść z forum po nieprzyjemnych zawieruchach - siedzą w kątku, gdzie mają dobrych znajomych, przyjaciół i Przyjaciół. Może im to do czegoś potrzebne?
Hania pisze, że jej takie rozmowy nie odpowiadają, ale nie przeszkadzają.
Ty wydajesz sąd o ludziach, o których nic nie wiesz.
Czy ci użytkownicy kogoś krzywdzą rozmawiając o niczym? Zmuszona jesteś do czytania ich postów?
A tacy, którzy odzywają się tylko po to, by skrytykować dyskutanta, a nie wnoszą nic do dyskusji (i tacy są na forum) - nie denerwują Ciebie?
To tyle, teraz idę się przywitać w "beztreściwym" wątku.
Może nawet powiem coś o pogodzie ;):D ale na pewno nie przypnę nikomu łatki ;)

krystynka
09-05-2010, 10:13
A ja lubię codziennie choćby zajrzeć na KSC. Nawet kiedy nie mam potrzeby odzywać się.
Mam kilka ulubionych wątków.
Nie na wszystkich z nich zabieram głos, bo nie uważam, że akurat muszę.
A że wątków za dużo, że powielają się ?. Nie jest tak źle.
Jeśli ktoś zakłada wątek, znaczy że ma taką potrzebę.
Być może nie trafił na już podobny.
Najważniejsze, nie szukać dziury w całym :)

tadeusz50
09-05-2010, 10:18
Jestem tu ponad dwa lata. Jest mi dobrze. Czasem dyskusje aż wióry lecą i bywa że posty lecą w kosmos lub do kosza. Pisze w wątkach o pogodzie i kawie i o kontakcie z innymi userami/kami. Gdyby nie było bleblania na tych wątkach, zaginęły by juz dawno w czeluściach archiwum. To ze są uważam że są potrzebne. Udzielam się tez w wątkach (dla mnie) wartościowych a które to? Niech ci wątpiący szukają. Najlepiej i najłatwiej jest kogoś krytykować i czepiać się jak rzep psiego ogona.

Jestem za likwidacją licznika ilości postów

Ilość postów napisanych przez bardzo czynnego użytkownika, niektórych bardzo boli aż do zawiści.

gagunia
09-05-2010, 10:29
Myślę że cała dyskusja jest właśnie o tym "Co myślimy i jak się czujemy...",i każdy ma prawo się w tej materii wypowiedzieć.To taki kolejny rodzaj ankiety....tylko może w bardziej rozbudowanej formie.I nie chodzi o to aby,kogoś zmuszać do zmian,aby zamykać wątki potrzebne i lubiane,aby zrażać kogoś do bycia na forum,jeśli jest innego zdania.Podoba mi się dyskusja i możliwość powiedzenia swojego zdania....i nie chodzi o to że ktoś szuka dziury w całym,chodzi o to że myśli inaczej i ma do tego prawo.I co do tego chyba wszyscy się zgadzamy:)

sarna2
09-05-2010, 10:31
Masz rację, najwięcej nauczyłam się na forum jeśli chodzi o grafikę i inne sprawy komputerowe. Jest tu mnóstwo do czytania, do przeglądania i nie ma sensu zmieniania czegoś, co wystarczy tylko dostatecznie poznać:) A zakładanie coraz to nowych wątków jest wynikiem nieznajomości funkcjonowania forum.

A może chęć zaistnienia, pokazania ,że ja tez coś umiem , znaczę . potrafię?

krystynka
09-05-2010, 10:39
A może chęć zaistnienia, pokazania ,że ja tez coś umiem , znaczę . potrafię?

Lucynko, to też jest jakaś motywacja. Jeżeli ktoś ma taką potrzebę, znaczy, jest niedowartościowany w jakiś sposób.
Być może w pracy, w domu...
I dlaczego ma to być naganne?
A może właśnie tu uwierzy w siebie... :)

bogda
09-05-2010, 10:39
Ale zgodnie z tytułem wątku, każdy miał powiedzieć jak się czuje osobiście, a nie krytykować i oceniać innych.
Ja się czuję dobrze, mam ulubione wątki, mam wirtualnych i nie tylko Przyjaciół.
Wchodzę kiedy mam ochotę i czas, odzywam się też tam gdzie mi się podoba i jeżeli odczuwam taką potrzebę.
Otrzymuję wsparcie, zrozumienie, albo dostaję po łapkach i już jestem ustawiona do pionu :D
To na razie tyle.

sarna2
09-05-2010, 10:40
Nie zadałaś sobie trudu, żeby sprawdzić, czy ci "czatujący" naprawdę nie mieli nic do powiedzenia. Czy siedzą w beztreściwych wątkach i radośnie sobie gruchają od 3 czy 4 lat.
A może - zamiast odejść z forum po nieprzyjemnych zawieruchach - siedzą w kątku, gdzie mają dobrych znajomych, przyjaciół i Przyjaciół. Może im to do czegoś potrzebne?
Hania pisze, że jej takie rozmowy nie odpowiadają, ale nie przeszkadzają.
Ty wydajesz sąd o ludziach, o których nic nie wiesz.
Czy ci użytkownicy kogoś krzywdzą rozmawiając o niczym? Zmuszona jesteś do czytania ich postów?
A tacy, którzy odzywają się tylko po to, by skrytykować dyskutanta, a nie wnoszą nic do dyskusji (i tacy są na forum) - nie denerwują Ciebie?
To tyle, teraz idę się przywitać w "beztreściwym" wątku.
Może nawet powiem coś o pogodzie ;):D ale na pewno nie przypnę nikomu łatki ;)
Pięknie to napisałaś! Są osoby, którym wydaje się ,że wszystko powinno być pod ich " sznureczek" Że tylko one wiedzą wszystko o wszystkich i wszystkim. Mnie wystarcza poczytać niektóre wypowiedzi, jesli mnie bulwersują przechodzę do innych , które mi odpowiadaja, które mnie uczą, śmieszą , ciekawią. Nie zawsze wyrażam swoje opinie, z różnych przyczyn. Czasami najzwyczajniej mi się nie chce.
Klub jest OK!

sarna2
09-05-2010, 10:46
Lucynko, to też jest jakaś motywacja. Jeżeli ktoś ma taką potrzebę, znaczy, jest niedowartościowany w jakiś sposób.
Być może w pracy, w domu...
I dlaczego ma to być naganne?
A może właśnie tu uwierzy w siebie... :)
Podzielam Twoją opinię i uważam , że każdy bez względu na staż, wiek, ilośc postów, rodzaj tematu ma prawo załozyc wątek.
Przecież wystarczy skomentować artykuł na "wejściu" do Klubu i już jest nowy wątek. Nie znajdzie zainteresowanych- umrze śmiercią naturalną - zainteresuje - będzie kwitł , ot!

hania.m
09-05-2010, 10:50
Aalka masz dużo racji, bo to jest jakby główny problem tego forum-skrytykować dyskutanta,kolegę, koleżankę nie wnosząc nic do dyskusji oprócz następnej porcji złośliwości. Po co ma być miło i wesoło, kiedy można ''zamieszać''.
Od niedawna wiem że ludzie wirtualnie wyładowywują swoje frustracje z racji tego że są znani tylko z nicka-a właściwie nieznani. Niejedną przykrość spowodowali forumowiczom mniej ''przebojowym''
Zastanawiam się do czego służy ta rywalizacja, że ktoś chce być ważniejszy, lepszy, mądrzejszy?
My jako emeryci skończyliśmy pracę zawodową i chyba dosyć mieliśmy tej rywalizacji o stanowisko,wynagrodzenie większą premię itd. Tu nikt nie musi ''walczyć'' o premię,czy stanowisko..
Forum seniorów to przecież nasza rozrywka.

sarna2
09-05-2010, 10:54
Haniu! Niektórzy tak mają, jak komuś nie dowalą , nie dokopią to mają stracony dzień.
Nie reaguję na takie opinie, ale jak tak ktoś musi , to dajmy im żyć.

Arti
09-05-2010, 10:56
Nie zadałaś sobie trudu, żeby sprawdzić, czy ci "czatujący" naprawdę nie mieli nic do powiedzenia. Czy siedzą w beztreściwych wątkach i radośnie sobie gruchają od 3 czy 4 lat.
A może - zamiast odejść z forum po nieprzyjemnych zawieruchach - siedzą w kątku, gdzie mają dobrych znajomych, przyjaciół i Przyjaciół. Może im to do czegoś potrzebne?
Hania pisze, że jej takie rozmowy nie odpowiadają, ale nie przeszkadzają.
Ty wydajesz sąd o ludziach, o których nic nie wiesz.
Czy ci użytkownicy kogoś krzywdzą rozmawiając o niczym? Zmuszona jesteś do czytania ich postów?
A tacy, którzy odzywają się tylko po to, by skrytykować dyskutanta, a nie wnoszą nic do dyskusji (i tacy są na forum) - nie denerwują Ciebie?


napisałam co myślę na temat.
"Poznaj pana po cholewach" tak i ja poznaję ludzi tu bywających po tym jak i co piszą.
Każdy przecież reprezentuje siebie tym co pisze i jak pisze.

sarna2
09-05-2010, 10:59
napisałam co myślę na temat.
"Poznaj pana po cholewach" tak i ja poznaję ludzi tu bywających po tym jak i co piszą.
Każdy przecież reprezentuje siebie tym co pisze i jak pisze.

Nic dodać - nic ująć.
Niektórych przepełnia chęć dokopania i szuka" cholewek".

gagunia
09-05-2010, 11:09
Nic dodać - nic ująć.
Niektórych przepełnia chęć dokopania i szuka" cholewek".

jednak zaakceptowanie kogoś kto ma inne zdanie wydaje się trudne...ZA TRUDNE??:)

hania.m
09-05-2010, 11:10
No tak, masz rację Lucynko twoje wypowiedzi są b.prawdziwe.

Arti
09-05-2010, 11:11
Nic dodać - nic ująć.
Niektórych przepełnia chęć dokopania i szuka" cholewek".

:D jeśli ktoś głupoty plecie to warto uświadomić piszącemu aby zastanowił się co chce przekazać pisząc.

Cimkanie, łaszenie, potakiwanie i klaka aby było miło? Uciekanie od rzeczywistości?
eee a nie lepiej żeby było prawdziwie?:rolleyes:

tadeusz50
09-05-2010, 11:12
Nie oceniam ludzi wg. wykształcenia, koloru skóry, religii jaką wyznaje,czy też tym co napisał w którymś #. Staram się oceniać dopiero po jakimś czasie, czy myśli podobnie czy też inaczej. Przecież dyskusja służy temu inaczej będzie nudno. A ocenianie bywa bardzo krytyczne jest poniżej pasa.

Arti
09-05-2010, 11:23
a oto przyład jeszcze ciepły
No tak, masz rację Lucynko twoje wypowiedzi są b.prawdziwe.

:rolleyes:

rację to każdy ma jak własną de :) więc po co upewniać piszącego.
Jeśli jest wypowiedź to prawdziwa czy nieprawdziwa może być dla czytającego.(a nie, że jest)
Jeśli coś jest prawdziwe to może być bardziej prawdziwe? :rolleyes:

hania.m
09-05-2010, 11:23
A ja lubię codziennie choćby zajrzeć na KSC. Nawet kiedy nie mam potrzeby odzywać się.
Mam kilka ulubionych wątków.
Nie na wszystkich z nich zabieram głos, bo nie uważam, że akurat muszę.
A że wątków za dużo, że powielają się ?. Nie jest tak źle.
Jeśli ktoś zakłada wątek, znaczy że ma taką potrzebę.
Być może nie trafił na już podobny.
Najważniejsze, nie szukać dziury w całym :)
Właśnie najważniejsze ''nie szukać dziury w całym''-stare mądre powiedzenie Krystynko!
Ja właśnie miałam potrzebę założenia takiego wątku i widzę że wiele z nas nosi w sobie pewne spostrzeżenia i przemyślenia co do tego tematu.
Dobrze że je wypowiemy,bo może bardziej się poznajemy, przybliżamy do siebie, lub nie.
Ten temat będzie zawsze aktualny bo zmieniają się nasze myśli, wnioski i My też się zmieniamy.

sarna2
09-05-2010, 11:25
a oto przyład jeszcze ciepły


:rolleyes:

rację to każdy ma jak własną de :) więc po co upewniać piszącego.
Jeśli jest wypowiedź to prawdziwa czy nieprawdziwa może być dla czytającego.
Jeśli coś jest prawdziwe to może być bardziej prawdziwe? :rolleyes:
Nie jeden filozof nie przeprowadziłby takiej analizy! Brawo!

Arti
09-05-2010, 11:30
Nie oceniam ludzi wg. wykształcenia, koloru skóry, religii jaką wyznaje,czy też tym co napisał w którymś #. Staram się oceniać dopiero po jakimś czasie, czy myśli podobnie czy też inaczej. Przecież dyskusja służy temu inaczej będzie nudno. A ocenianie bywa bardzo krytyczne jest poniżej pasa.
Dyskusja moim zdaniem służy do porozumienia.

Arti
09-05-2010, 11:33
Nie jeden filozof nie przeprowadziłby takiej analizy! Brawo!

Logiczność wypowiedzi to jasne wyrażanie moim zdaniem.

sarna2
09-05-2010, 11:35
Logiczność wypowiedzi to jasne wyrażanie moim zdaniem.

Dziękuję za lekcję. Widocznie byłam na wagarach jak to wykładali.

tadeusz50
09-05-2010, 11:38
Dyskusja moim zdaniem służy do porozumienia.
???????
To będzie koniec dyskusji. Porozumienie = zaakceptowanie poglądów drugiej strony -dyskutanta. Tu można wpisać każdy temat dyskusji. Ja pozostaję przy swoich poglądach - On, Ona przy swoich co nie równa się porozumieniu. Mogę przyjąć poglądy drugiego dyskutanta do wiadomości ale nie zgadzać się z nimi.

hania.m
09-05-2010, 11:41
Jeżeli przyznajemy komuś rację, to znaczy że tak samo myślimy, podzielamy jego pogląd.

"Nie szukajmy dziury w całym''
bardzo proszę!

tadeusz50
09-05-2010, 11:45
:D jeśli ktoś głupoty plecie to warto uświadomić piszącemu aby zastanowił się co chce przekazać pisząc.

Cimkanie, łaszenie, potakiwanie i klaka aby było miło? Uciekanie od rzeczywistości?
eee a nie lepiej żeby było prawdziwie?:rolleyes:
To pewnie dla sondażu był ten wątek.!!!
http://www.klub.senior.pl/humor-zabawa-watki-archiwalne/t-kawiarenka-pod-jemiola-6275.html

maluna
09-05-2010, 11:45
Na seniorku jestem 15 miesięcy i jestem bardzo zadowolona.
Nie piszę wszędzie, bo mam określone zainteresowania i tam staram się pokazać, gdzie mam cos do powiedzenia. Jednak biegam po wszystkich wątkach i lubię czytać, a także uczyć się nowych rzeczy. Lubię większość uczestników forum, a wiele osób bardzo cenię za ich kulturę, mądre, wyważone wpisy i za życzliwość okazywaną innym. Lubię też wiele osób bez specjalnych powodów, generalnie czuje się tu dobrze i codziennie zaglądam, nawet jak mam mało czasu;) :D :cool:

Arti
09-05-2010, 11:46
Dziękuję za lekcję. Widocznie byłam na wagarach jak to wykładali.

no jeśli odebrałaś jako lekcję moje zdanie o logice a będzie przydatne Ci to najpierw sprawdź czy to w porozumieniu jest ważne.
pozdrawiam i pa
czas mi szykować się do wyjazdu w plener :D

Arti
09-05-2010, 11:54
???????
To będzie koniec dyskusji. Porozumienie = zaakceptowanie poglądów drugiej strony -dyskutanta. Tu można wpisać każdy temat dyskusji. Ja pozostaję przy swoich poglądach - On, Ona przy swoich co nie równa się porozumieniu. Mogę przyjąć poglądy drugiego dyskutanta do wiadomości ale nie zgadzać się z nimi.

postaram się odpowiedzieć w celu porozumienia ...ale później bo czas mi szykować się do wyjazdu i ten co przyjedzie po mnie może być baaardzo niezadowolony i poczuć się zlekceważony mym byciem w proszku :D
Lubię punktualność no to pa.

tadeusz50
09-05-2010, 12:02
postaram się odpowiedzieć w celu porozumienia ...ale później bo czas mi szykować się do wyjazdu i ten co przyjedzie po mnie może być baaardzo niezadowolony i poczuć się zlekceważony mym byciem w proszku :D
Lubię punktualność no to pa.
Cenię punktualność, udanej randki.

hania.m
09-05-2010, 12:33
No tak-trzeba najpierw komuś''dokopać'', zwrócić uwagę, żeby dobrze się poczuć i działać dalej!!
Dokładnie tego tu nie chcę.:mad:
Najbardziej brakuje mi takich normalnych, zwykłych rozmów z rówieśnikami na forum,bez karcących komentarzy i poprawek do tego co chcę powiedzieć i co myślę.
Brakuje mi tolerancji wzajemnej....bo KAŻDY powinien mieć możliwość wypowiedzenia się tak jak chce i czuje.
Wiele osób nie odnajduje się tu bo nie każdy umie ''przebijać'' się ponad wszystkich, prawić nieprawdziwe komplementy itd.
Tu powinniśmy WSZYSCY się dowartościowywać, poprawiać sobie humor i z przyjemnością zabierać głos.
Ci co są b. przedsiębiorczymi osobami, zachęcać do rozmowy innych a nie negować ich.
Ktoś napisał że poprawki ''się nie udają czy nic nie dają''- a ja myślę odwrotnie że po to są poprawki żeby były zmiany na lepsze.

Jolina
09-05-2010, 12:41
Tadeusz, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak mnie ucieszyły wypowiedziane przez Ciebie słowa z # 57.. A piszę do piero teraz, bo czytałam hurtem dwie strony. Piszę do piero teraz , bo mam siostrę u siebie, i mało otwieram laptopka.
To co napisałeś i to tak dobitnie, o czym świadczy styl czcionki...to jest to, o czym ja chciałam napisać . A nosiłam się z tą myślą od długiego czasu.
Czemu nie pisałam ?
Najzwyczajniej w świecie - ba łam się. Tak bałam się tego.... łu bu du :D na mnie.
A jeszcze nie dalej jak wczoraj , rozmawiałam z siostrą na ten temat.
Byłam już zdecydowana napisać do...nie ważne do kogo, aby poradzić się. czy nie wygłupię się za bardzo.
Tak Tadeusz. Moim zdaniem ten licznik sztucznie ładuje ilość postów. Wiem z obserwacji i z wypowiedzi jednej osoby że, ktoś tam skacze po wątkach właśnie dla ilości postów. I ja się z tym jak najbardziej zgadzam.
Nie chcę zgadywać, ale spory procent osób pisze właśnie aby podkręcić licznik.
Tadeusz zauważ , że nikt z piszących, nie podjął tematu, który w tak widoczny sposób wyraziłeś. Nie możliwe, aby ktoś nie zauważył. Zadziwiło mnie to pominięcie milczeniem tej części w Twej wypowiedzi. Tym bardziej , że po Twoim poście, pisali Ci, co faktycznie piszą , bo mają coś do powiedzenia, a nie ..aby zaistnieć.
Jestem na sto procent pewna, że gdyby nie było tego licznika, znacząco spadła by ilość postów. Ale tylko tych pisanych faktycznie dla ilości a nie jakości.
Oj dostanę pewno po łapach za tą wypowiedź. Trudno. napisałam , bo miałam takie odczucia, na pewno nie ja jedna.
Nawet gdybym intencję Twojej wypowiedzi źle zrozumiała, ale zdopingowała mnie do wyrażenia swej opini na ten temat.

Scarlett
09-05-2010, 12:51
Ja nie rozumiem dlaczego sądzicie, iż ludzie sobie ładują licznik?
Przecież od tego nie przybędzie ani w portfelu, ani zupy nie można ugotować, więc po co? To tylko jakieś cyfry o niczym nie mówiące. Żeby kogoś poznać, jego poglądy, zainteresowania, można prześledzić jego posty i wówczas możemy stwierdzić kto kryje się pod nickiem, a nie po ilości napisanych postów.:rolleyes:

Jolina
09-05-2010, 13:05
To Ty i duża , duża większość tak myśli, ale wierz mi są i inni.
A po co?. Żeby zaistnieć.

Kazimierz
09-05-2010, 13:08
Sprawa licznika,liczby postów wykonywanych dziennie , jest dla mnie nieistotna. ALe, sprawdziłem na profilu Jolinkę i Tadeusza i stwierdziłem imponjące ilości postów:24 i 9/dzień. Gratuluję osiągów obydwojgu.

hania.m
09-05-2010, 13:10
Miałam właśnie też o tym napisać co Jolina napisała i saguela też.
Słuchajcie -co ma nasz licznik określający ilość napisanych postów przez nas
wspólnego z naszą osobowością,taktem, kulturą osobistą ????
Nic po prostu nic.
A gratulowanie sobie
jakiejś tam ilości postów- to wg. mnie nakręcanie się, na jeszcze więcej.... nie ważna jakość, tylko ilość czy tak??? i już ''wyścig gotowy. Tylko po co?
Nikt nikogo nie wynagradza za to.
Czy to w naszym wieku taka..adrenalina.?
Wiele osób nie zwraca na to uwagi.

Numerowanie postów może jedynie być jakąś statystyką potrzebną administracji.
To mój pogląd, a chętnie posłucham inne osoby.

Scarlett
09-05-2010, 13:13
To Ty i duża , duża większość tak myśli, ale wierz mi są i inni.
A po co?. Żeby zaistnieć.

Jeśli tak, to jest jakaś dziecinada i trudne do pojęcia, że dorosłego człowieka takie rzeczy zajmują jak liczba napisanych postów, choćby nie na temat.:rolleyes:
Zaistnieć trzeba poprzez rozumne i przemyślane wpisy i tylko taką drogę do zaistnienia pojmuję.

hania.m
09-05-2010, 13:17
Aha! przypomniałam sobie że,zdziwiło mnie jak jedna z forumowiczek po niecałych dwóch miesiącach bycia tu miała aż 1000 postów. To jedynie wtedy jakoś spojrzałam na tą liczbę z niedowierzaniem...że tak da radę..

krystynka
09-05-2010, 13:20
Jolinko, jeżeli to prawda z tym licznikiem, to tylko wyjątki zwracają na to uwagę.
Jak chcą tak zaistnieć :confused: :confused: :confused: :confused: , to kij im w ucho.
Mnie to ani ziębi, ani grzeje.

Jolina
09-05-2010, 13:32
mnie tez nie.
Ale przyznacie,
że zmniejszyło by się zaśmiecanie wątków. Mam coś do powiedzenia..., piszę, ale żeby tylko po to aby rzucać
nic nie znaczące słówka?, no to po co pytam, jak nie po to by podbić licznik, pokonać kogoś tam.

gagunia
09-05-2010, 13:43
Ale przyznacie, ze zmniejszyło by się zaśmiecanie wątków. Mam coś do powiedzenia..., piszę, ale żeby tylko po to aby rzucać nic nie znaczące słówka?, no to po co pytam, jak nie po to by podbić licznik, pokonać kogoś tam.
Jolinko, myślę że na tych którzy tylko podkręcają licznik a nie mają nic do powiedzenia...jedynym sposobem jest banowanie. Na forach internetowych, zależnie od sposobu ich funkcjonowania, może istnieć kilka różnych rodzajów banowania – często możliwe są bany czasowe (np. godzinne) oraz stałe, a w pewnych sytuacjach ograniczone może być tylko pisanie lub edytowanie postów (z zachowaniem możliwości odczytu), można również otrzymać tzw. ostrzeżenie. Administrator lub moderator forum ma prawo dać ostrzeżenie za niewłaściwe zachowanie na forum, może również zabronić użytkownikowi pisania na forum. Na większości forów, kiedy użytkownik otrzymuje trzy ostrzeżenia, zostaje zbanowany.Nooo,ale to albo użytkownicy mogą lekceważyć takiego ścigacza,albo Administracja może nad tym zapanować.W regulaminie chyba nic nie ma że,..... nie wolno podkręcać licznika.

sarna2
09-05-2010, 13:53
Kochane, wchodzimy na forum bo:
jest na źle i szukamy pomocy
chcemy się podzielić radościa
chcemy rozwiązać jakiś problem
chcemy nawiązać znajomosci
chcemy dać upust naszym emocjom
chcemy się pochwalić
chcemy się wypłakać itd, itp

Nie wiem o kogo chodzi z tą wielką ilością postów , ale widocznie miała taką potrzebę, może nie mogła wychodzić z domu, może uciekła od realnego świata w komputer i dała temu upust w Naszym Klubie, może..... można by gdybać w nieskończoność.
Czy tym wyrządziła komuś krzywdę?
Mnie nie przeszkadza licznik postów.Myślę ,że nawet dobrze jak wiem , jak ktoś się udziela.
Jeśli komuś to przeszkadza to znajdzie inny problem , który go będzie gnębił, jeśli zniknie licznik. Niektórzy tak mają i trzeba ich tolerować, nic innego nie zostało.
Nie zawsze ma się ochotę i odwagę napisać to siedzi w sercu i duszy. Czasami pisze się coś, dla pokazania ,że tu byłam, czytałam- czy to jest zaśmiecanie?
Oceny wpisów nie podjęłabym się nigdy. Mamy różne nastroje, mamy różne potrzeby i chwała Bogu. Gdybyśmy myśleli jednakowo Świat byłby nudny i przestał nas zadziwiać.
Przecież znajomość komputera też ma tutaj znaczenie , mnie to przychodzi bardzo trudno. Miłego popołudnia.

Kazimierz
09-05-2010, 14:03
Aha! przypomniałam sobie że,zdziwiło mnie jak jedna z forumowiczek po niecałych dwóch miesiącach bycia tu miała aż 1000 postów. To jedynie wtedy jakoś spojrzałam na tą liczbę z niedowierzaniem...że tak da radę..
Widzę, że będę się musiał zabrać do manipulacji z licznikiem , bo "ostatnich gryzą psy". Ty np. nakręcasz ponad 3 posty/dzień a ja tylo 2,34. Wstyd mi.

destiny
09-05-2010, 14:07
Chciałam się włączyć do dyskusji po dłuższej nieobecności na forum...no, ale jak widzę, co wypisujecie, to strach się bać ! :D
Nie będę sobie podkręcać licznika, a nuż mnie "zbanują" ?!
http://miranimashek.ucoz.ru/_ph/101/2/286851233.gif (http://miranimashek.ucoz.ru/)
Paa... Miłej niedzieli :)

Stefan
09-05-2010, 14:09
Numerowanie postów może jedynie być jakąś statystyką potrzebną administracji. Potrzebną - myślę, że mniej administracji, a bardziej nam. Ja na przykład po tym poznaję początkującego Forumowicza.
Najczęściej trafnie. Wtedy wiem jak mu pomóc.
A bleblania nie lubię.
Jest sprawdzone, że ilość wcale nie przeradza się w jakość.
Zaś stwierdzenie: "Ilość postów napisanych przez bardzo czynnego użytkownika, niektórych bardzo boli aż do zawiści." ??
Przecież to nonsens.
Dlatego dziwię Ci się Halinko (z całą sympatią:) ), że tak zachwyciłaś się postem 57.
Pozdrawiam wszystkich.
S.

Basiu, dzięki za Paa... Miłej niedzieli. Pozdrawiam.

BarbaraK
09-05-2010, 14:29
To pewnie dla sondażu był ten wątek.!!!
http://www.klub.senior.pl/humor-zabawa-watki-archiwalne/t-kawiarenka-pod-jemiola-6275.html
Tak,tak Tadeuszu to prawie nie "cimkanie".

:D jeśli ktoś głupoty plecie to warto uświadomić piszącemu aby zastanowił się co chce przekazać pisząc.

Cimkanie, łaszenie, potakiwanie i klaka aby było miło? Uciekanie od rzeczywistości?
eee a nie lepiej żeby było prawdziwie?:rolleyes:

BarbaraK
09-05-2010, 14:35
Lucynko
nic dodać,nic ująć.:)

tadeusz50
09-05-2010, 15:21
Poruszyłem temat licznika postów. Cóż mam ich najwięcej!! Nie da się ukryć (A chciałbym) to samo z ilością dzienną. Temat juz kiedyś był poruszany też przez aktywnych uczestników. Nie piszę dla podbicia licznika.
Jolino[/B
Tak Tadeusz. Moim zdaniem ten licznik sztucznie ładuje ilość postów. Wiem z obserwacji i z wypowiedzi jednej osoby że, ktoś tam skacze po wątkach właśnie dla ilości postów. I ja się z tym jak najbardziej zgadzam.

To do mnie się tyczy? skaczę po wątkach bo szukam interesującej dyskusji. Nie w celu zaśmiecania wątka czy nabicia licznika

[B]Kazimierz
Moja statystyka wyglada inaczej -gorzej dla mnie bo więcej dziennie

Krystynko

Jolinko, jeżeli to prawda z tym licznikiem, to tylko wyjątki zwracają na to uwagę.
Jak chcą tak zaistnieć , to kij im w ucho.
Mnie to ani ziębi, ani grzeje.

Dostałem wielokrotnie po łapach za ilość postów. Szczerze! Wkurza mnie to, niech jeden z drugim wsadzi nos do swojego wątka i tam dziamdzia

gagunia

myślę że na tych którzy tylko podkręcają licznik a nie mają nic do powiedzenia...jedynym sposobem jest banowanie. Na forach internetowych, zależnie od sposobu ich funkcjonowania, może istnieć kilka różnych rodzajów banowania – często możliwe są bany czasowe (np. godzinne) oraz stałe, a w pewnych sytuacjach ograniczone może być tylko pisanie lub edytowanie postów (z zachowaniem możliwości odczytu), można również otrzymać tzw. ostrzeżenie.


Tu też jest możliwość banowania i podobnie jak to piszesz. Są zwolennicy banowania i przeciwnicy. Tak jak we wszystkim (CENZURA)
Znam forum gdzie jest nawet specjalny watek do nabijania postów. Po co?? nie wiem.!!
Za ilość # wdaje się w dyskusje i admin daje mi bana za ilość, czyli nie moge odpowiedzieć. Ktoś o coś pyta piszę jeden wątek, drugi i nagle ban. Zagapiłem sie i w wątku o klikaniu nie mogę już napisać bo idiotyczne ograniczenie zbanuje mnie.

Stefanie

Dla rozróżnienia nowych i stałych bywalców niech pozostaną takie oznaczenia jak są. początkujący ......itd ..stały bywalec.

Pozdrawiam wszystkich. Mam tu już w tym wątku duuużo postów, więc zamilczę.

gagunia
09-05-2010, 16:02
Tu też jest możliwość banowania i podobnie jak to piszesz. Są zwolennicy banowania i przeciwnicy. Tak jak we wszystkim (CENZURA)
Znam forum gdzie jest nawet specjalny watek do nabijania postów. Po co?? nie wiem.!!
Za ilość # wdaje się w dyskusje i admin daje mi bana za ilość, czyli nie moge odpowiedzieć. Ktoś o coś pyta piszę jeden wątek, drugi i nagle ban. Zagapiłem sie i w wątku o klikaniu nie mogę już napisać bo idiotyczne ograniczenie zbanuje mnie.
l
Pozdrawiam wszystkich. Mam tu już w tym wątku duuużo postów, więc zamilczę.
Chyba mnie nie dokładnie zrozumiałeś,banowanie nie za ilość postów w czasie dyskusji,ale za nabijanie licznika,a to jest wyraźna różnica.Chyba każdy potrafi odróżnić posty jako głos w dyskusji a kolejny wpis z przeklejonym linkiem, często nawet bez słowa komentarza,albo po raz dziesiąty na kolejnym wątku z przywitaniem.

Anielka
09-05-2010, 16:05
Od dłuższego czsu przyglądam się tej dyskusji i muszę Wam, powiedzieć,ze chyba jakaś niekumata jestem,bo za jasnego pioruna nie mam pojęcia o czym mówicie.W grudniu minęło 3 lata jak jestem na forum i pozostanę na nim do końca świata i jeszcze jeden dzień dłuzej.Piszę gdzie chcę i co chcę.Wchodzę na wątki,ktore mi odpowiadja tematycznie,albo mam taki dzień,ze lubię sobie po prostu pocimkać.Jak kazdy człowiek mam też i gorsze dni i czasami sie zadrzy ,ze komus dowale/mam nadzieję,ze niezbyt często/.Jestem tylko człowiekiem i zachowuję się tak samo na forum jak i w realu.Jak mi się cos nie podoba,nie wchodzę,nie pouczam .Przeciez jest tyle form porozumiewania się ,ze niekonioecznie muszę na forum o tym pisac.A jak chce sobie pogadac to mam priv,gg,skype i nawet tu na forum mozna sobie n w nieduzym gronie porozmawiac o wszystkim zakladając na swoim profilu nowy blok otworzyć pt."Dyskusje" do którego zapraszasz swoich ulubionych dyskutantow,można kazdy temat poruszać,prawie jak swoje forum.Mozna tez podac znajomym hasło i tylko tacy,których lubicie mogą brac udział w dyskusjach. A poza tem czasami musi troszkę się "zagotować",zeby bylo o czym pisać i zmusic innych forowiczow do dyskusji.I to chyba wszystko co chciałam powiedzieć.Wszystkim,absolutnie wszystkim ,zyczę miłego dalszego pobytu na forum,miłego popołudnia niedzielnego i mam nadzieję do zobaczenia na niektórych wątkach.Pozdrawiam cieplutko.35719

Alsko
09-05-2010, 16:11
O matko!
Wy naprawdę nie macie większych zmartwień niż cudzy licznik? I nic do roboty poza sprawdzeniem, kto i co wnosi we wpisach na forum? Oraz upatrywaniem jakiejś dziwnej rywalizacji?
No to wcale się nie dziwię, że niektórzy źle się czują w KSC. Też bym się źle czuła, gdyby to było dla mnie problemem. :confused:
Na szczęście nie jest.

Anielka
09-05-2010, 16:16
O matko!
Wy naprawdę nie macie większych zmartwień niż cudzy licznik? I nic do roboty poza sprawdzeniem, kto i co wnosi we wpisach na forum? Oraz upatrywaniem jakiejś dziwnej rywalizacji?
No to wcale się nie dziwię, że niektórzy źle się czują w KSC. Też bym się źle czuła, gdyby to było dla mnie problemem. :confused:
Na szczęście nie jest.
Alusiu,pozdrawiam serdecznie i cieszę się,ze jestes. :)A licznik?kogo to obchodzi?

tadeusz50
09-05-2010, 16:17
Chyba mnie nie dokładnie zrozumiałeś,banowanie nie za ilość postów w czasie dyskusji,ale za nabijanie licznika,a to jest wyraźna różnica.Chyba każdy potrafi odróżnić posty jako głos w dyskusji a kolejny wpis z przeklejonym linkiem, często nawet bez słowa komentarza,albo po raz dziesiąty na kolejnym wątku z przywitaniem.
To już współczuje admice lub moderatorkom za czytanie wszystkich postów. Czasem wystarczy podać tylko link. Czasem ktoś o niego pyta.
Po raz dziesiąty z powitaniem? Jeśli 10 jest nowych userów i ich zauważyłem to ilu mogę przywitać? dwóch, trzech? Czwarty i kolejny moze poczuć sie urażony, ze go się nie zauważyło. Tak niestety bywa, bo trudno wszystkich zauważyć.
Zresztą miałem zamilknąć. Idę liczyć ziarenka piasku.

hania.m
09-05-2010, 16:20
Kazimierz, ja nie w złej wierze napisałam że ktoś tam ma w ciągu 2-mcy az tak dużo postów,tylko że po raz pierwszy jakoś zwróciłam uwagę na to, bez żadnych podtekstów, bo to nie ja zaczęłam dyskusję o ilości postów.
Więc niepotrzebnie natychmiast przeliczyłeś mi moje posty, ile piszę na dzień.
No i to jest przykład takiego ''czepiania'' się.
Czytajcie ze zrozumieniem czyjeś posty.

I jeszcze raz proszę, nie doszukujmy się czegoś aby tylko zwrócić uwagę.
Tu chcemy rozmawiać a nie kłócić się.

hania.m
09-05-2010, 16:28
Mnie nie interesuje ile np.Tadeusz ma postów, tylko co pisze i co chce przekazać nam.
Tu w tym wątku dopiero zwróciłam uwagę
na to jak zaczęła się dyskusja o tym.
Nie karćmy się za ilość postów,bo to jakaś paranoja.

hania.m
09-05-2010, 16:31
O matko!
Wy naprawdę nie macie większych zmartwień niż cudzy licznik? I nic do roboty poza sprawdzeniem, kto i co wnosi we wpisach na forum? Oraz upatrywaniem jakiejś dziwnej rywalizacji?
No to wcale się nie dziwię, że niektórzy źle się czują w KSC. Też bym się źle czuła, gdyby to było dla mnie problemem. :confused:
Na szczęście nie jest.
Nic dodać nic ująć. Świetnie to ujęłaś.

gagunia
09-05-2010, 16:55
To już współczuje admice lub moderatorkom za czytanie wszystkich postów. Czasem wystarczy podać tylko link. Czasem ktoś o niego pyta.
Po raz dziesiąty z powitaniem? Jeśli 10 jest nowych userów i ich zauważyłem to ilu mogę przywitać? dwóch, trzech? Czwarty i kolejny moze poczuć sie urażony, ze go się nie zauważyło. Tak niestety bywa, bo trudno wszystkich zauważyć.
Zresztą miałem zamilknąć. Idę liczyć ziarenka piasku.

Mówisz Tadeusz jak byś był głosem admina...to za trudne ,tego się nie da. Jak się chce to się da.Czytając tę dyskusję i biorąc w niej udział mam nieodparte wrażenie że to Ty nadajesz ton,a inne userki (zainteresowane wiedzą o kim mowa)przyklaskują Ci wdzięcznie....jako wierna trzódka.Ale może ja jestem kiepsko wychowana,i mnie jedno przywitanie na dzień wystarcza ,albo jak wypiję kawę to nie biegnę do następnego wątku prosić o kolejna kawkę.I gdyby to jeszcze było tak,że na jednym wątku spotykają się jedni i piją tę kawkę czy ziółka, a na innym jakaś kolejna grupa,to bym zrozumiała....ale nie,przemieszczanie jest z lotem błyskawicy,tu kawka tam kawka i jeszcze w 5 innych wąteczkach kawka ,tu pogoda kiepska...tam kiepska.Albo jak był 10 kwietnia...nie było chyba wątku gdzie nie klejono zniczy i nie pisano po raz kolejny tego samego.Wcześniej mi zarzucałeś że jakie kolwiek zmiany wprowadziły by bałagan,a nie zauważasz czy nie chcesz dostrzec że bałagan istnieje.Ale ja go nie zamierzam zmieniać.Ku Waszej uciesze,pozostanie tak jak jest.Jestem pewnie nawet za nowa....aby głos zabierać.Metodycznie tępicie odmienne zdanie,i jednym głosem mówicie o tolerancji i zrozumieniu innych.

tadeusz50
09-05-2010, 17:13
gaguniu
Prostuje, ani nie jestem głosem admina- ani nie nadaje tonu forum.Ty chcesz zmian ja nie i tu jest pies pogrzebany. Miłego popołudnia.

Jolina
09-05-2010, 17:14
Tadeusz, nie bądź śmieszny. Gdyby to dotyczyło Ciebie.....to czy pisałabym
do Ciebie?
Do bananowania nie będę się odnosić bo za mało na ten temat wiem. Nie byłam babanowana, i myślę ,że nie będę.
A licznik postów mnie porostu śmieszy, ale nie przeszkadza. Bo i w czym.
Ja nie gonie za postami, bo gdyby tak było, to z jednego mojego # , mogła bym zrobić 5, O,!! Mogę jedynie dostać uwagę za długość , to fakt, przyznaję się , są nie raz przydługie. Ale jeżeli mam taką potrzebę wypowiedzenia się, to nie będę cięła na kawałki. A napewno w nich nikogo nie obrażam , nie dołuję i nie krytykuję i nie pouczam. Ot, nie dość zwięźle wypowiadam się i to tylko i wyłącznie na kilku wątkach, gdzie zawsze bywam, czyli tych co lubię bywać
i gdy faktycznie mam coś do powiedzenia.

sarna2
09-05-2010, 18:13
CO MYŚLIMY I JAK SIĘ CZUJEMY PO PEWNYM CZASIE BYCIA NA FORUM

taki jest temat wątku a my zeszliśmy na liczenie postów i wytykanie błędów.
Dla mnie Klub seniora jest miejscem gdzie mogę się pośmiać, ponarzekać, poczytać dobrych rad w każdej dziedzinie/ gotowanie, ogród, dom, moda, fotografia/ poprosić o radę i jest mi tu dobrze. Nie mam zamiaru uciekać stąd, nawet jeśli komuś nie podoba się ,że codziennie piję kawę.
Miłego pobytu na forum - wszystkim tu goszczącym i nie tylko.

Idalka
09-05-2010, 18:18
Nabiliscie sobie liczniki biciem piany z wody.
Szczesciarze z was,takie problemy was trapia,zazdroszcze szczerze.
Pozdrawiam



Zeby bylo na temat,mnie tu jest dobrze

Fiona
09-05-2010, 18:41
dużo mówi się na tym wątku o treści zawartych postów ,że są słabej treści ,czy zarzuca się ,że ktoś tylko się przywita.Zapytam czy nikt z was nie miał potrzeby wygadania się bez dobierania słów i zastanawianiu się czy piszę poprawnie i z sensem? czasem właśnie te słowa przywitania dają znak,że chce być tu i teraz z wami ,ale nie koniecznie rozmawiać.Nie wszyscy tu są polonistami ,każdy pisze jak czuje i co mu w tym momencie w duszy gra,i nie można nikomu zarzucać ,że pisze bez sensu.inaczej wygląda rozmowa w realu,na skypie,a inaczej tu.Prawdą jest ,że mamy tu bardzo dobrych mówców ,którzy zachowują i ton i mądrość w swoich wypowiedziach,ale czy inni którzy mają z tym trudności mają nie zabierać głosu?tu jest miejsce dla wszystkich którzy chcą z nami spędzić czas.Wielokrotnie w swoich postach pisałam o tolerancji,zachęcałam do dzielenia się smutkami i radościami ,ale jakoś zawsze zostałam gdzieś niezauważona ( pewnie moje posty nie były poprawnie pisane ,lub nie do końca merytoryczne ?) no cóż jakoś to przeżyłam ,myślę ,że trzeba przyjąć zasadę ,że nie ma idealnych ludzi,i nie należy oceniać nikogo po tym jak się wysławia.

jolka5652
09-05-2010, 19:12
Na seniorku jestem od lutego i wchodząc tu pierwszy raz
nie wiedziałam "co z czym się je", ale dzięki pomocy
dobrych duszków tego forum, wciągnęłam się tak bardzo,
że jak tylko mam wolną chwilkę to zaglądam,nie piszę
wszędzie, bo mam określone zainteresowania i staram się
"wtrącić swoje trzy grosze", tam gdzie mam coś do
powiedzenia. Przeglądam wątki, czytam i uczyć się nowych
rzeczy. Większość uczestników forum ma mądre wpisy,
a także okazuje dużo życzliwości innym, generalnie
czuje się tu dobrze i jak wspomniałam codziennie zaglądam,
nawet jak mam mało czasu

emka46
09-05-2010, 20:09
Odszukałam w wątkach archiwalnych /Forum dla wybranych/

http://www.klub.senior.pl/archive/index.php/t-888.html

swój post sprzed paru lat,myśle,ze jest dalej aktualny:

"emka46
19-06-2007, 09:08
Nie było mnie jakis czas na forum i pogubiłam się w tych "miłych" tematach,pretensjach.Ale to chyba lepiej.Na forum bywamy dla przyjemności,każdy z jakiejś tam przyczyny,ale na pewno nie z musu. Każdy ma swój styl,niekoniecznie podobający sie innym,poglądy też są różne,czytać można wybiorczo.odpisywać też nie musi się,full luz i co więcej potrzeba? Cieszmy się,że mamy gdzie spędzić samotny wieczór,wyżalić sie,kiedy już nikt w domu nie chce nas słuchać,podzielic się odczuciami na tematy o których czasami nie rozmawiamy nawet z najbliższymi,nawet nasze kawały,których czasami nie potrafimy opowiadać w realu,tutaj są zauważone.Każdy powinien zachować swoją indywidualność."

sarunia
09-05-2010, 21:05
Aż strach się bać!

bogda
09-05-2010, 21:28
Sarunia, spokojnie.
To tylko tak groźnie wygląda, ale nie jest źle :D

wuere'le
09-05-2010, 21:36
Nabiliscie sobie liczniki biciem piany z wody.
Szczesciarze z was,takie problemy was trapia,zazdroszcze szczerze.
Pozdrawiam



Zeby bylo na temat,mnie tu jest dobrze

Idalko, wracamy do źródeł.
Moim zdaniem niegrzeczne jest wytykanie liczników i tp.
Nie atakuj dyskutantów, zajmij się problemami.
Piszesz, że szczęściarze z nas, bo takie problemy nas trapią i zazdrościsz ich nam. Nie wiem o jakie problemy ci chodzi i właśnie tu jest pole do dyskusji, wyjaśnij, jaki to problem wydał ci się na tyle interesujący, że go nam zazdrościsz.
Chętnie o nim podyskutujemy, nie zaś o liczbie postów, bo to akurat nie mam znaczenia.

Jadzia P.
09-05-2010, 21:43
Miałam nie zabierać głosu na tym wątku....ale jednak....
W klubie seniorka jestem już ponad dwa lata....mam kilka swoich ulubionych wątków i kiedy tylko mam czas to piszę na nich ...a jeśli tego czasu mam mało to muszę choć wstąpić na moment by powidzieć moim znajomym " dzień dobry ", wypić w ich towarzystwie kawe i często zapytać o pogode....
Taki mam zwyczaj i tak robię...nigdy nie zwracałam uwagi na to ile kto ma na liczniku ....ani nie nabijałam swojego :rolleyes:
Dla mnie to nie ma znaczenia ...
Są wątki które mnie nie interesują i na nie nie wchodzę ...
Po dwuletnim pobycie mogę powiedzieć, że KSC jest super...czuję się tutaj dobrze, poznałam wiele wspaniałych osób ( kilka w realu ).
Według mnie nasze forum nie wymaga zmian....wątki mało popularne same upadają ...

hania.m
09-05-2010, 22:08
Okruszku-wszyscy mają prawo pisać tu tak jak potrafią i to co im ''w duszy gra'' jak piszesz. Nie wszyscy są pisarzami, jak i mówcami i to chyba każdy senior powinien wiedzieć.
O tym że nie zawsze jest ''widziany'' nasz post, to nie znam przyczyny, chociaż też się spotykam z tym.
Z tego co słyszę wiele osób to bardzo zraża do pisania.

Arti
09-05-2010, 22:09
Dyskusja moim zdaniem służy do porozumienia.
???????
To będzie koniec dyskusji. Porozumienie = zaakceptowanie poglądów drugiej strony -dyskutanta. Tu można wpisać każdy temat dyskusji. Ja pozostaję przy swoich poglądach - On, Ona przy swoich co nie równa się porozumieniu. Mogę przyjąć poglądy drugiego dyskutanta do wiadomości ale nie zgadzać się z nimi.

Aby porozumienie mogło nastąpić to moim zdaniem
chęć porozumienia się jest nieodzowna.

Zdania mogą być każdej z osób różne na jakiś temat a więc potrzebna jest dyskusja której celem jest osiągnięcie porozumienia w dyskutowanym temacie.
Każdy może wnieść do tematu swoje przemyślenia, wątpliwości i co uważa za cenne czy odkrywcze lub ważne.
Czy nastąpi porozumienie to już zależne jest od dyskutujących.

Idalka
09-05-2010, 22:58
Idalko, wracamy do źródeł.
Moim zdaniem niegrzeczne jest wytykanie liczników i tp.
Nie atakuj dyskutantów, zajmij się problemami.
Piszesz, że szczęściarze z nas, bo takie problemy nas trapią i zazdrościsz ich nam. Nie wiem o jakie problemy ci chodzi i właśnie tu jest pole do dyskusji, wyjaśnij, jaki to problem wydał ci się na tyle interesujący, że go nam zazdrościsz.
Chętnie o nim podyskutujemy, nie zaś o liczbie postów, bo to akurat nie mam znaczenia.



...ze tylko takie problemy



i nie chce mi sie gadac tzn.klikac,powtarzam bicie piany z wody i nie obchodzi mnie to grzecznie czy niegrzrcznie,nie stawiaj mnie do kata,to smieszne,

wuere'le
09-05-2010, 22:59
Wg mnie nie musi w żadnej dyskusji wystąpić porozumienie, bo o czym wówczas byśmy dyskutowali?

Dyskusja polega na wymianie poglądów, z którymi jedni się zgadzają, a inni nie koniecznie.
Tak, czy inaczej chodzi o wymianę poglądów, choćby ostrą, nie o obrażanie, czy sekowanie dyskutanta.

Anielka
10-05-2010, 09:17
Odszukałam w wątkach archiwalnych /Forum dla wybranych/

http://www.klub.senior.pl/archive/index.php/t-888.html

swój post sprzed paru lat,myśle,ze jest dalej aktualny:

"emka46
19-06-2007, 09:08
Nie było mnie jakis czas na forum i pogubiłam się w tych "miłych" tematach,pretensjach.Ale to chyba lepiej.Na forum bywamy dla przyjemności,każdy z jakiejś tam przyczyny,ale na pewno nie z musu. Każdy ma swój styl,niekoniecznie podobający sie innym,poglądy też są różne,czytać można wybiorczo.odpisywać też nie musi się,full luz i co więcej potrzeba? Cieszmy się,że mamy gdzie spędzić samotny wieczór,wyżalić sie,kiedy już nikt w domu nie chce nas słuchać,podzielic się odczuciami na tematy o których czasami nie rozmawiamy nawet z najbliższymi,nawet nasze kawały,których czasami nie potrafimy opowiadać w realu,tutaj są zauważone.Każdy powinien zachować swoją indywidualność."

Oczywiście ,ze jest aktualny.A jak ktos koniecznie chce błyszczeć to jego problem.Mnie tu jest dobrze.Pozdrawiam cieplutko i miłego dnia życzę.Ja zaraz lecę na spotkanie z wieloma forowiczkami/Pomorzankami/ na spotkanie w realu.Do zobaczenia na niektórych wątkach.:))

kama5
10-05-2010, 14:45
Też nie zamierzałam zabierać głosu , bo mój " staż " na forum jest zbyt krótki , a na dodatek niewiele umiem.Cieszyłam się z każdej nowej znajomości , chciałam być rozumiejaca , tolerancyjna , pomocna.Mam duzo życzliwości dla ludzi i w realu te wszystkie cechy zdały egzamin, ale na forum nie.Zdaję sobie sprawę , że słowo pisane niesie z sobą niebezpieczeństwo błędnej interpretacji, a co za tym idzie niedobry rezonans.Zrobiłam komuś przykrość, a bardzo tego nie lubię , bo ktoś moje doradztwo uznał za pouczanie, a im wiecej starałam się wyjaśnić sprawę tym wieksze ściagałam na siebie gromy.Teraz boję się cokolwiek powiedzieć bo bo nie chcę przeżywać zranień.
Podsumowując swoją wypowiedź - nie czuję się komfortowo choć mam kilka przyjaznych osób na priv i nie mogę pozbyć się obawy , że znów dostanę po łapie działając w najlepszej intencji.:confused:

Jolina
10-05-2010, 15:27
Kamo, przeczytałam Twój post dwa razy, i naprawdę nie zauważyłam nic za co miała byś dostać po łapach. No , ale faktycznie tak się jakoś dzieje, że im bardziej się staramy itd. Tak jest też w realu. Samo życie.
Jednak, skoro zdecydowaliśmy się zabierać publicznie głos, no nie stety, automatycznie musimy liczyć się z tym , ze komuś narazimy się....mimo woli. Bo nie możliwą jest rzeczą rozmawiać z tyloma różnymi ludźmi, i nie narazić się komuś. Choćby nawet przez złą interpretację . Często ten ktoś nawet nie zdawał sobie sprawy, ze jego odzew zabolał piszącego. Najczęściej tak bywa, gdy zbyt szybko jesteśmy " przeczytani ".A o pochopny osąd jest bardzo łatwo.Teraz, w tej chwili nawet, piszę o nikim, nie mam żadnej, ale to żadnej konkretnej osoby na myśli, mimo to czuję przez skórę,że i tak może ktoś coś wziąć do siebie. Ale jak mówię, pisząc trzeba brać to pod uwagę i pogodzić się z faktem, że ktoś może nas odebrać nie tak jak byśmy chcieli.
Ja nauczyłam się brać na przeczekanie. Pre dni temu pod wpływem impulsu, miałam chęć"odpisać" komuś , nawet post napisałam, dość długi bo temat tego wymagał, nie stety niechcący będąc trochę rozdrażniona, skasowałam go. Od razu nie chciało mi się drugi raz pisać, to znowu czasu nie było, a potem temat się rozmył. No i dobrze, teraz wiem ,że nic bym nie osiągnęła, tylko przedłożyła by się nie potrzebna dyskusja.
Bardzo proszę nie traktować tego ani jako pouczenia, ani krytyki ani niczego innego pisanego w złej woli. Są to porostu moje rozważania.
A odwiedzających zachęcam do rozmowy, bo wątek jest naprawdę dobry do pogadania.Pozdrawiam.

hania.m
10-05-2010, 21:29
Trochę niedomagam zdrowotnie i musiałam zaliczyć wizyty lekarskie i dopiero teraz czytam wszystkie wypowiedzi.
Tak wątek jest b. dobry do pogadania, bo można tu poruszyć różne przemyślenia dotyczące forum, osób które tu poznaliśmy i inne nasze spostrzeżenia.
Nikt tu po''łapkach'' jak piszecie nie będzie dawał, podany jest temat i niech każdy wypowiada się jak chce.
Cieszę się z każdej wypowiedzi, nawet jeśli mam inne zdanie.
Piszą osoby które zastanawiały się czy napisać,ale napisały i b. dobrze. Wszystkie zdania są cenne bo ile nas tyle poglądów.
Niektóre osoby piszą że dzięki forum znalazły przyjaciół, koleżanki.
I to jest też główny sens bycia tu,gdyż ludzie którzy zupełnie się nie znają,
nie wiedzą nawet niejednokrotnie jak wyglądają, zawiązują kontakty przyjacielskie poprzez słowo pisane.
Dużo tu było wypowiedzi że nie rozumiemy poprawnie tego co piszemy do siebie.
A jednak można zrozumieć dobrze i odebrać pozytywnie to co ''ktoś'' do nas pisze.
Mnie to ciekawi jak to się dzieje i od czego to zależy że jednych się lubi lub nawet b. lubi,(dużo nie wiedząc o tej osobie) a innych się nie lubi i są jakby z góry na przegranej pozycji.
Kto wie niech mi wytłumaczy.

Kundzia
10-05-2010, 22:53
Przeczytałam od początku do końca.I w trakcie tego czytania,wiele nasuwało mi sie myśli bardzo różnych.Basia -Emka nawet przytoczyła lin do wątku przezemnie kiedyś założonego,który niemal taki sam mał mieć odźwięk a zakończył sie wielką awanturą.
I teraz mogę powiedzieć,że jestem tu już ponad trzy lata,i mam zamiar nadal być jak napisała Anielka do końca i jeden dzień dłużej.A że teraz mało piszę?po prostu to co miałam do powiedzenia już kiedyś powiedziałam,a jak jest teraz okazja ,to też się odzywam.Czytam regularnie niemal wszystko,choć najmniej politykę,bo to mnie najmniej zajmuję .
Absolutnie nie patrzę na czyjeś liczniki bo to najmniej mnie obchodzi.Sztucznie postów nie nabijam,bo mi na tym nie zależy.
A o ilość nowopowstałych wątków to naprawdę nie macie się co obawiać.Bardzo wiele takich wątków założonych przez nowych uczestników jest włączanych w istniejące już wątki i osoby te są o tym informowane i pouczane jak się mają poruszać po forum.I wcale to nie musi być robione publicznie.Wiele osób które tu zabierały głos z tym sie spotkało i sądzę,że wcale urażone ani zignorowane się nie czuły.Wiele osób uzyskało pomoc czy na forum czy przez priva.

A co do zawierania znajomości na forum.Nie wiem jak to jest,ale jakoś tak samo się wyczuwa kogo można lubieć a kogo tylko znosić.Ja sama zawarłam tu kilka znajomości które przerodziły się naprawdę w przyjażń,a również mam klku "śmiertelnych wrogów"którzy gdzie tylko mogą tam pode mną kopią.
Ale i tak więcej dobrego ,wręcz bardzo dobrego doświadczyłam na tym forum,jak nie wierzycie ,szczególnie nowi bywalcy to poczytajcie.
http://www.klub.senior.pl/roznosci-watki-archiwalne/t-dramat-rodziny-naszej-kundzi-1473.html
Na forum jak i w życiu realnym są ludzie i "traktory".
Nie ma i nie będzie idealnej sytuacji.To forum mimo swoich mniejszych czy większych wad jest dobre,i nie ma co go poprawiać.
"Lepsze jest zawsze wrogiem dobrego"
Po co więc cokolwiek poprawiać?

Alsko
11-05-2010, 10:41
(...) Niektóre osoby piszą że dzięki forum znalazły przyjaciół, koleżanki. (...)
Mnie to ciekawi jak to się dzieje i od czego to zależy że jednych się lubi lub nawet b. lubi,(dużo nie wiedząc o tej osobie) a innych się nie lubi i są jakby z góry na przegranej pozycji.
Kto wie niech mi wytłumaczy. Przypuszczam, Haniu, że to - jak w życiu - wychodzi przeważnie w trakcie rozmowy. Czasami wystarczy poczytać wypowiedzi.
I nie dzieje się to błyskawicznie.
Każdy człowiek - podświadomie nawet - chce przedstawić siebie w dobrym świetle, ale prędzej lub później zaczynają "wyłazić" (nawet między wierszami) dominujące cechy.
Ktoś wydaje Ci się ciekawy, niegłupi. Podoba Ci się. I nagle widzisz, że nie da się z nim rozmawiać, bo uważa, że on ma monopol na prawdę; albo ma zupełnie inną hierarchię wartości niż Ty; albo jest np. mściwy; albo nie usiłuje nawet zrozumieć, co piszesz, bo lubi się czepiać, złośliwością coś sobie rekompensuje; albo patrzy na innych z góry; albo plecie jak Piekarski na mękach itp., itd.
Jednym słowem, reprezentuje to, czego nie akceptujesz.
Są tacy, którym w to graj, bo szukają pierwszego słowa do draki.
Innych odrzuca od osób o cechach, które trudno zaakceptować. Więc tracą zainteresowanie nimi.
A przyjaźń? Z nią jest jak z miłością. Nie zdarza się często. Przychodzi sama i wtedy się nie zastanawiasz, skąd się wzięła :)
A kogo się nie lubi? Różnie to bywa.
Jak to w życiu.
Tam za monitorem siedzi człowiek, a nie robot.
Dla mnie wirtual jest częścią realu :D

Arti
11-05-2010, 12:39
Niektóre osoby piszą że dzięki forum znalazły przyjaciół, koleżanki.
Mnie to ciekawi jak to się dzieje i od czego to zależy że jednych się lubi lub nawet b. lubi,(dużo nie wiedząc o tej osobie) a innych się nie lubi i są jakby z góry na przegranej pozycji.
Kto wie niech mi wytłumaczy.

Dzieje się że lubisz lub nie osoby bo coś ci się podoba lub nie co piszą i jak piszą. To coś Ci się nie podoba lub nie i przez to rysujesz jej obraz co wcale nie znaczy, że taka jest jaką ją widzisz :D

Lubisz u ludzi to co lubisz u siebie.
Nie lubisz tego u ludzi czego nie lubisz u siebie.

Kontakt osobisty natomiast moim zdaniem albo potwierdzi lub zaprzeczy wirtualnemu widzeniu.

leluri
11-05-2010, 12:47
pierwszy raz mnie tak wciągnąl portal o charakterze towarzyskim.... jest ciekawy, mozna sobie pooglądac piekne fotografie z podróży - i nie tylko- ładnie, zrozumiałym językiem opisywanych,
lubię ciekawe wpisy, opisy religioznawcze, wątki muzyczne...
ciekawe są wypowiedzi różnych osób, nie mówiąc o blogach. ....

co do charakterów i charakterków, no cóż jak to w życiu bywa jedni są lubiani, inni mniej
interesuje mnie wiele rzeczy o tematyce zarówno intelektualnej jak i praktycznej.

z reguły na moja prośbe udzielano mi pomocy, dziękuję :)
poznałam miłych ludzi z mojego miasta...

mam wadę rzadko sie odzywam, po prostu "przerastacie" mnie poziomem i mnogoscią czasu :)

a kłótliwców i wszystko wiedzących nigdy nie zabraknie, jest takie prawo "popyt rodzi podaż" i tu jest coś na rzeczy

pozdrawiam serdecznie

admin
11-05-2010, 15:47
Użytkownik MarekNik jest proszony o zapoznanie się z punktem regulaminu, który zaakceptował rejestrując się tu:

7. Uwagi i pytania dotyczące usunięcia konkretnego postu przez moderatora należy kierować do tegoż moderatora lub na adres cafe@senior.pl. Pytania i uwagi dotyczące decyzji o zabanowaniu lub przeniesieniu do grupy użytkowników z ograniczonymi prawami należy kierować do administracji serwisu, pod w/w adres. Nie przewiduje się publicznej dyskusji na temat przyczyn usuwania poszczególnych wątków i postów lub sankcji wobec użytkowników, zaś wpisy o takiej treści będą usuwane jako niezgodne z regulaminem.

hania.m
11-05-2010, 20:29
Kundziu! Przeczytałam Twój post i wątek archiwalny do którego się odwołałaś wczoraj póżnym wieczorem, powiem że popłakałam się ze wzruszenia....reakcja forumowiczów w obliczu tego nieszczęścia które Ciebie dotknęło była bardzo spontaniczna i serdeczna.
Czyli sprawdziło się powiedzenie że ''przyjaciół poznajemy w biedzie''.
Mam nadzieję że wszyscy możemy liczyć na pomoc, gdy zajdzie taka potrzeba.
Pozdrawiam Cię Kundziu.

tadeusz50
11-05-2010, 20:50
Kundziu! Przeczytałam Twój post i wątek archiwalny do którego się odwołałaś wczoraj póżnym wieczorem, powiem że popłakałam się ze wzruszenia....reakcja forumowiczów w obliczu tego nieszczęścia które Ciebie dotknęło była bardzo spontaniczna i serdeczna.
Czyli sprawdziło się powiedzenie że ''przyjaciół poznajemy w biedzie''.
Mam nadzieję że wszyscy możemy liczyć na pomoc, gdy zajdzie taka potrzeba.
Pozdrawiam Cię Kundziu.
Haniu
Naprawdę jak zajdzie potrzeba można tu liczyć na pomoc wsparcie. Kundzia jest jednym z tych przykładów. Znam i inne ale pamięć o nich powstrzymuje mnie od przytaczania przykładów. Jedna z pewnością już się nie odezwie, bo jest po tamtej stronie tęczy. Starsi stażem wiedzą o kim myślę.

hania.m
11-05-2010, 21:02
Kochani! Dziękuję że piszecie, to wszystko jest poparte Waszym doświadczeniem bycia tutaj dłużej,Waszą mądrością życiową.
Są osoby które poprzez pisane posty zyskują sympatię wielu z nas, ale może być również tak że ktoś świetnie umie fantazjować, czy imponować innym z chęci przypodobania się. Wymyśla wtedy różne nieprawdziwe rzeczy.
Najgorzej gdy obdarzymy tą osobę zaufaniem, a ona nas zawiedzie.
Osobiście zawsze się tego obawiam od osób których nie znam.
Dlatego uważam że spotkania w realu mają sens.
Oczywiście w realu nie ze wszystkimi można się spotkać(odległość)
Każdy z nas (tak myślę) wstępując tu do K.S.C.
liczy na kontakty koleżeńskie i przyjacielskie.

tadeusz50
11-05-2010, 21:07
haniu48
Takie jak opisujesz osoby też bywają. Ale oliwa jest sprawiedliwa i prawda wychodzi na wierzch. Już milczę bo może za bardzo się rozgadałem.

jolka5652
11-05-2010, 23:31
Hania napisała
Każdy z nas (tak myślę) wstępując tu do K.S.C.
liczy na kontakty koleżeńskie i przyjacielskie.

i ja się z nią zgadzam w 100%, fajnie jest mieć
znajomych z którymi można pogawędzić o wszystkim
i właściwie o niczym, a przy okazji czegoś się nauczyć

hania.m
12-05-2010, 06:22
Myślę sobie też że, nie tylko te przyjażnie i kontakty koleżeńskie zacieśniają się z powodu poprawnie napisanych postów i zbliżonych,bądż tych samych poglądów,
ale i z innych powodów....
z jakich?
z takich że dana koleżanka(kolega) ma coś więcej do powiedzenia prawie na każdy temat...
posiada jakieś zdolności; artystyczne, graficzne,pisarskie, kucharskie itd.
że podróżuje często i zwiedza miejsca nam zupełnie nieznane, przekazując nam wiadomości i zdjęcia.
że nie pisze o kłopotach, swoich załamaniach a ciągle tryska humorem.
może i status materialny ma też wpływ, nie wiem, ale może...
Natomiast tzw.''szare myszki'' które wiodą takie zwykłe życie emeryta i nie mają czym zaimponować, raczej nieprędko znajdują i tu przyjaciół....
Może się mylę....a Wy co myślicie?

tadeusz50
12-05-2010, 07:10
Haniu48
Nie mam żadnych uzdolnień artystycznych, pisarskich i tych co je wymieniłaś. Raczej na pewno wiodę życie zwykłego emeryta, ze swoimi codziennymi troskami, czasem załamaniami.Piszę o tym i na brak dużego grona przyjaciół nie narzekam. Oczywiście jest i druga strona medalu, czyli grupa której moja bytność i gadulstwo nie podoba się. Patrzą tylko jak mi dokopać. To samo jest z większością bywalców tego forum. Miłego dnia.

Alsko
12-05-2010, 08:03
Myślę że kontakty koleżeńskie zacieśniają się (...) i z innych powodów.... (...) że dana koleżanka(kolega) ma coś więcej do powiedzenia prawie na każdy temat... posiada jakieś zdolności; (...)że podróżuje (...) że nie pisze o kłopotach, swoich załamaniach a ciągle tryska humorem. (...) status materialny ma też wpływ, nie wiem, ale może...
Natomiast tzw.''szare myszki'' które wiodą takie zwykłe życie emeryta i nie mają czym zaimponować, raczej nieprędko znajdują i tu przyjaciół.... Hmm... Gdybym wg takich kryteriów dobierała sobie przyjaciól lub dobrych znajomych - to miałabym bardzo złe mniemanie o sobie, Haniu.
Myślę, że te cechy, które wymieniłaś, mogą imponować, ale snobowi.
Gdyby inni też tak patrzyli na bliźnich - to ja nie miałabym żadnych szans.
Nie mam żadnych uzdolnień; finansowo jestem poniżej minimalnych potrzeb szarego człowieka; swoje smutki, rozterki i psychiczne dołki umiem powierzyć tylko komuś w jakiś sposób bliskiemu...
Miałam szczęście, że nie wszyscy tak myślą :D

Albo się szuka kogoś przyjaznego, sympatycznego, albo kogoś, kto imponuje. Dla mnie to dwie różne rzeczy.

mimoza
12-05-2010, 08:21
Hmm... Gdybym wg takich kryteriów dobierała sobie przyjaciól lub dobrych znajomych - to miałabym bardzo złe mniemanie o sobie, Haniu.
Myślę, że te cechy, które wymieniłaś, mogą imponować, ale snobowi.
Gdyby inni też tak patrzyli na bliźnich - to ja nie miałabym żadnych szans.
Nie mam żadnych uzdolnień; finansowo jestem poniżej minimalnych potrzeb szarego człowieka; swoje smutki, rozterki i psychiczne dołki umiem powierzyć tylko komuś w jakiś sposób bliskiemu...
Miałam szczęście, że nie wszyscy tak myślą :D

Albo się szuka kogoś przyjaznego, sympatycznego, albo kogoś, kto imponuje. Dla mnie to dwie różne rzeczy.

Moje miłe Alko i Haniu nie zabierałam do tej pory głosu na tym wątku.
Jednak cytowany przeze mnie post Alki wyraża wszystko to co ja myślę
o sensie bycia lub nie bycia wśród Was.
Podsumowując- dla mnie liczy się człowiek. Albo mi pasuje i chcę przebywać w jego towarzystwie, albo nie jest mi z nim po drodze.
Najważniejsze jest porozumienie dusz, tak jak w realnym życiu.
I jeszcze jedno, jest mi poprostu z Wami dobrze, a że nie zawsze
i nie z wszystkimi się zgadzam, to zupełnie inna bajka ... Pozdrawiam :D - Cz

sarunia
12-05-2010, 08:25
Aalkanapisala:

Albo się szuka kogoś przyjaznego, sympatycznego, albo kogoś, kto imponuje. Dla mnie to dwie różne rzeczy.

Zgadzam się z tym zdaniem.
Miłego dnia życzę wszystkim

aannaa235
12-05-2010, 08:32
Tam gdzie jest mi dobrze zagladam często, czasem zabieram głos.
A gdzie mnie nie chcą zaglądam od czasu do czasu i głosu nie
zabieram...bo nie lubie pyskówek.
I tak trwa to już od trzech lat. Miłego dnia

hania.m
12-05-2010, 09:23
Witam Was- Alko, Mimozo,Anno235,saruniu
Jasne że każda z nas ma własne kryteria, którymi się kieruje dobierając znajomych.
Dla mnie też najważniejsze jest porozumienie dusz.(może to staroświeckie podejście?)
Ale same wiecie że gro ludzi w realu jak i może tu, patrzy jednak na jakieś ''korzyści'',które może przynieść ta znajomość.
Ja w realu doświadczałam tego(jak jeszcze pracowałam i''coś'' tam mogłam...)
Tutaj wirtualnie jestem niezadługo, więc tak do końca nie wiem jeszcze.
Wiem natomiast że są osoby,które deklarują koleżeńskość,poprzez pisanie na priv, czy gg- a po pewnym czasie-mając już jakieś tam informacje - ''milkną''...
Znam tą opinię od osób z forum.
Może trzeba mieć szczęście, aby trafić na osobę co ''na tych samych falach nadaje '' jak mówią...

Wszystkim piszącym tu życzę pogody ducha a słoneczko niech świeci cały dzień jak obecnie. :) :)

Anielka
12-05-2010, 09:33
Haniu większość z nas nie poświęca całego dnia na siedzenie przy kompie.Do swoich bliskich i znajomych odzywamy sie najczęściej przesyłając usmiech lub buziaka.Czasmi piszemy więcej jak jest na to czas.Bo jednak real ,spacery,spotkania z najbliższymi/bynajmiej dla mnie /są najważniejsze.Pozdrawiam serdecznie i lecę na spotkanie z przyjaciółka forumowa,poznaną trzy lata temu na spotkaniu pomorzanek.Miłego i radosnego dnia Ci zyczę.http://www.imagebanana.com/img/jfw8hqgv/2036214zztdpuew40.gif (http://www.imagebanana.com/)

hania.m
12-05-2010, 09:53
Tak jest Anielko! A kto by cały czas siedział przy kompie, a gdzie real?
Przecież my wszystkie chociaż emerytki to mamy czas zajęty.
Dziś od rana czekam na''fachowca''dlatego siedzę w domu no i piszę.

Alsko
12-05-2010, 10:01
są osoby,które deklarują koleżeńskość,poprzez pisanie na priv, czy gg- a po pewnym czasie-mając już jakieś tam informacje - ''milkną''...
Znam tą opinię od osób z forum. Tak też się zdarza i prawdopodobnie wynika to ze zbyt szybko złożonej deklaracji.
Albo niezrozumienia intencji drugiej osoby.
Dlatego gdzieś tam wyżej pisałam, że nic nie dzieje się błyskawicznie. Trzeba czasu.
Poza tym nie każda znajomość musi się kończyć przyjaźnią lub serdecznym koleżeństwem. Tyle jest odcieni...

A ja doczekałam się wreszcie "obwąchiwacza" gazu :), więc lecę do realu.

hania.m
12-05-2010, 23:59
No tak, są osoby które szybciej zawierają znajomości od tych którzy muszą się przekonać, nabrać zaufania aby zawiązać przyjażń.
Dla mnie jest to trochę niewyobrażalna wirtualna przyjażń czy bliskie koleżeństwo z osobą której nie znam twarzy,charakteru i wiele innych rzeczy potrzebnych do takiej znajomości.
Wiem że tu są osoby które po miesiącu czy dwóch zachowują się jakby były 2 lata, pozawierały znajomości i czują się jak ryba w wodzie.
Ogólnie lubię to forum, ale mam zawsze swoje zdanie, no i oczywiście to forum uzależnia- chyba się zgodzicie?

kama5
13-05-2010, 22:07
chcę zabrać głos , bo czytam te wszystkie posty i najbliżej mi do stanowiska Joliny.Mimo wszystkich tych tekstów nie pozbyłam się rozzalenia , bo jak mam udowodnić , że nie jestem złośliwa, nie czekam , by komuś dokopać , wolno mi jednak bronić swoich racji , ale skoro druga strona nie robi żadnego gestu pojednania i nie widzi mojej wyciągnietej reki do zgody , choć zapewniam , że mój przyjazny stosunek do niej nie uległ zmianie to co mi wypada ? usunąć się i już.Łatwo jest snuć mądre wywody w stosunku do innych, ale gorzej dostrzec u siebie to , czym obarcza się drugiego.
A tak na marginesie pytam , czy słowo ' uważaj " w swojej treści nie zawiera ostrzeżenia ?albo drugie zdanie " nie znam cię i nigdy nie znałam '- nie brzmi jak wyklęcie? i jak ma nie boleć , że całym sercem było się przy kimś tylko trzeba bylo przytakiwać by się przypodobać , ale broń Boże nie wolno było być obiektywnym bo to bylo źle odbierane.A ja nie potrafię i nie chcę się podlizywać , ja chcę , by ktoś dostrzegł uczciwośc w moich odpowiedziach.Stanęłam w obronie bogu ducha winnej osoby, której dobre chęci też byly źle zinterpretowane.
Nie będę więcej zabierać głosu , straciłam tylko coś bardzo cennego - mojej ufności , która okazała się naiwnością.

B.Sz
13-05-2010, 23:23
Dokładnie to co myślę, napisały AAlka i mimoza
Dobrej nocki życzę

hania.m
14-05-2010, 00:05
''Najważniejsze jest porozumienie dusz''
jak było tu napisane i ja się zgadzam z tym.
Nikt z nas nie wie jak czuje się osoba, która ma akurat jakieś przeżycie.
Uważam że, jeżeli ktoś upublicznia swoje smutne wydarzenie na forum, to głównie po to aby usłyszeć jak inna osoba by sobie poradziła w takiej sytuacji.
Nigdy nie należy negować w tym momencie wypowiedzi tej osoby, dodawać swoich poprawek że '' nie tak powinna tylko tak'' - bo wiadomo jest że wywołuje to odwrotny skutek u zdołowanej, rozżalonej osoby. To nie ten czas i nie ten moment na to.
A potem są efekty jakie są.....

kamo! nie ma co '' dzielić włosa na czworo''- jak mówią i nie rozżalaj się.
Niech będzie wszystko okey! :)

only
14-05-2010, 08:53
Ostatni raz zabrałem głos na wątku "czy umiesz przestać się
martwić ? Umieściłem post, który następnego dnia usunąłem.
Jako powód napisałem "wpis bez sensu". I nie chodziło o brak sensu w moim poście , tylko o brak sensu w zmienianiu innych.
Powiedziałem sobie : po co ci to ? Nikogo nie zmienisz , a na pewno z irytujesz .
ALE .
Skoro wstąpiłem do "seniorka" to nie chce być tylko czytelnikiem postów .Też chce je pisać . Wcale nie zależy mi na liczniku. Bardzo odpowiada mi "Czasem zagląda" , bo to jest prawda.
Jak dla mnie , to mogło by tak zostać na stałe .

Może zbyt szybko wyrywam się z odpowiedzą , ale taki jestem .
Ja chce akceptować wszystkich na seniorku. Akceptować to nie znaczy lubic i ze wszystkimi się przyjaznić .
Bo jak dla mnie, to przyjaciel jest od mówienia prawdy , a nie miłych słówek . Wiem oczywiście, że jestem niedoskonały
i popełniam błędy . Dlatego , że to wiem , staram się patrzeć na innych przez moją niedoskonałość. Wiem również , że to nie świat przystosuję się do mnie , tylko to ja muszę przystosować
się do rzeczywistości . To co daję , otrzymuję .
Daję :)
Otrzymuję :) :) Nie zawsze jest dwa . HIhihi

Czytałem "Forum umiera" . Forum nie umrze , ani nie skostnieje,
gdy będzie dopływ "świeżej krwi " .

jolka5652
14-05-2010, 10:56
only zgadzam się z Tobą
bardzo mądry komentarz, ja uważam,że każdy człowiek jest
inny i trzeba to zaakceptować, bo świat byłby nudny,
jakby wszyscy byli doskonali, a tak każdy ma inne zdanie
i można się z nim zgodzić lub nie.
Pozdrawiam miłych forumowiczów

przesyłając słodki uśmiech
http://i42.tinypic.com/2w7g4rc.jpg

basiaa_42
14-05-2010, 12:10
Witam ja tu jestem całkiem nowa:) .nie wiem jeszcze wszystkiego ale mam nadzieję,że jakoś sobie poradzę.Może się po krótce przedstawię mam na imię Basia ale to chyba widać od 6 lat jestem na wózku po amputacji nogi.Żyję sobie po maleńku chociaż jest ciężko.:mad: Jestem skazana na pomoc innych a zawsze byłam osobą ruchliwą,teraz jest to niemożliwe.Niestety.

Fiona
14-05-2010, 12:14
Witaj Basiu jak miło cię widzieć w naszym gronie ,pomalutku rozejrzyj się ,jeśli będziesz miała z czymś kłopot to po prostu pisz ,a zawsze znajdzie się osoba która cię pokieruje co i jak.Pozdrawiam i wspaniałej zabawy i dużo pozytywnych doznań tobie życzę :) :) :)

hania.m
14-05-2010, 12:14
http://i44.tinypic.com/21dna5v.gif

Tak, to prawda Jolu to niemożliwe abyśmy wszyscy mieli takie samo zdanie, bo każdy jest inny (wiemy to) inaczej bylibyśmy tylko wielką ''matrycą i nie mielibyśmy sobie nic do powiedzenia a tak mamy możliwość porozmawiać ze sobą.
Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających, zawsze można jakieś swoje przemyślenia na tym wątku dopisać. :)

hania.m
14-05-2010, 12:20
basiaa42- witam Cię bardzo serdecznie w naszym gronie i miło mi niezmiernie że ''odwiedziłaś'' ten wątek jako nowa.
Tak jak koleżanka napisała zwracaj się do nas, gdy będzie jakiś problem- na pewno podpowiemy jak go rozwiązać.
Pozdrawiam Cię i życzę pogody ducha. :) :)

Jolina
14-05-2010, 13:10
Różnie z tym bywa, a na pewno trudno przychodzi.
A ,że nikt nie wie, jak się czuje osoba " która akurat coś przeżywa "
Myślę ,że wie. Bo każdy, jak nie takie to inne , ale doznał takiego przykrego przeżycia.
Tylko jest coś takiego jak poza.
Jak to u mnie jest o kej, nie narzekam , nie kwękam. Bo może uważają ,że do dobrego tonu należy iść przez życie z uśmiechem na ustach, choćby się waliło i paliło. To jest obłuda i udawanie.Nie wiem po co....ale tak jest.
To taki styl amerykański.
Osobiście bardzo tego nie lubię, bo zdaję sobie sprawę , że to jest taka sztuczna osłona rzeczywistości.
Nie mam zaufania do takich ....wiecznie zadowolonych.
Prawdziwe życie to radości i smutki, wzloty i upadki. I szczery , otwarty człowiek ma potrzebę podzielenia się nimi z kimś bliskim. Jak nie w realu to
chociaż za pomocą klawiaturki.
Ja np. od początku nie ukrywałam , że w KSC spodziewałam się ,że spotkam osoby z którymi będzie można porozmawiać o tym co było, jest czy będzie.
Ale nie przewidziałam, że życie jest takie samo w świecie wirtualnym jak w realnym. I nie jest wcale łatwo znaleźc bratnie dusze co podobnie myślą i czują tak jak ja. I wcale nie szukałam przyjaciółki, bo to jak znaleźć igłę w stogu siana. Ale całkiem przeciętnej osoby, a nie jakiegoś idesału czy autorytetu.A już na pewno nie takiej której jak wyżej wspominano, by się podchlebiać zachwycać czy głaskać. Jestem jaka jestem. Naturalna a nie udawana i wymyślona. Być może dla tego do dziś nie znalazłam tej " wirtualnej bratniej duszy". Może to moje prawdziwe ja , jest nie do zaakceptowania.
Na pewno te schlebiające, takie och i ach mają w życiu , a szczególnie wirtualnym - lepiej , łatwiej, są bardziej lubiane.
Samo życie, nic ująć nic dodać.

hania.m
14-05-2010, 14:12
Tak- to jest samo życie jak napisałaś Jolino.
Piszesz:'' nie mam zaufania do takich wiecznie zadowolonych''. - ja powiem że też, gdyż takie osoby uważam że nie są szczere, coś chcą zatuszować, aby uzyskać akceptację innych swoim ''sztucznym'' zadowoleniem. Stwierdzam to, bo miałam kontakt z takimi osobami w realu, w pracy.
Teraz stwierdzam że wirtualnie też się z takimi spotkałam.
I tak jak piszesz dalej:'' prawdziwe życie to radości i smutki, wzloty i upadki- a szczery, otwarty człowiek ma potrzebę podzielenia się tym z kimś bliskim.
Na pewno te schlebiające mają w życiu lepiej, łatwiej i w życiu wirtualnym też-- bo są bardziej lubiane.''

No właśnie! tylko dlaczego tak jest? czy tylko o to chodzi aby ktoś cały czas dobierał milutkie, słodziutkie słówka, teksty i już automatycznie zyskuje sympatię? i jest lubiany.
Przecież wszystkie umiemy pisać milutko i słodziutko, bo to nic trudnego
- tylko że to są ( dla mnie) puste słowa- może tylko przyjemne, akceptujące drugą osobę.
A życie to niestety wzloty i upadki, radości i smutki i czasami w czyjmś życiu jest może więcej tych upadków niż wzlotów- to co jak się poskarży na forum, podzieli złą wiadomością,
to trzeba zaraz analizować, komentować- powinien to zrobić czy nie, i jakich słów do tego użył, bo na pewno nie takich jak się podoba większości.

Tu potrzeba więcej tolerancji i taktu i bardzo brakuje takich zwykłych rozmów
o codziennym życiu.
No i najważniejsze aby wszyscy byli zauważani i równie miło traktowani jak w zaprzyjażnionych grupkach.
Wszyscy chcemy dobrze się czuć na forum.

wankabor
14-05-2010, 15:48
Jolino, Haniu, czyż nie zauważyłyście, że wśród niby zwykłych ludzi jest mnóstwo "aktorów", którzy grają role w/g własnych scenariuszy. Trzeba być dobrym psychologiem aby odróżnić grę od rzeczywistości, w przeciwnym przypadku, może spotkać nas rozczarowanie z powodu łatwowierności. Nie łatwo więc spotkać bratnią duszę. Pozdrawiam

jolka5652
14-05-2010, 22:11
Witam ja tu jestem całkiem nowa:) .nie wiem jeszcze wszystkiego ale mam nadzieję,że jakoś sobie poradzę.Może się po krótce przedstawię mam na imię Basia ale to chyba widać od 6 lat jestem na wózku po amputacji nogi.Żyję sobie po maleńku chociaż jest ciężko.:mad: Jestem skazana na pomoc innych a zawsze byłam osobą ruchliwą,teraz jest to niemożliwe.Niestety.

Witaj Basiu, każdy kiedyś na tych forach był po raz pierwszy i początkujący, ale wierz mi
atmosfera jest na seniorku super, ludzie bardzo pomocni, wiem coś o tym, bo sama niedawno
byłam początkującą, można pogadać, można dostać burę, hi hi hi, ale fajne jest to,
że nawet jak czegoś nie wiesz, pytasz i zawsze ktoś ci podpowie, pozdrawiam cieplutko
http://i39.tinypic.com/swz4ah.jpg

hania.m
14-05-2010, 22:34
wankabor- zauważyłam to o czym piszesz już dawno....komputer też przyjmie wszystko co ktoś napisze i tak można ''odgrywać '' własną rolę.
Trzeba tu trochę pobyć żeby zorientować się we wszystkim.
Zauważyłam że niektórzy weszli tu po to żeby znależć '' bratnią duszę''
a inni żeby anonimowo wyładować swoje porażki życiowe.

Jolina
14-05-2010, 22:56
Oj , Haniu....
wydaje mi się ,że prędzej rozgryzła byś orzech kokosowy, niż ludzi i to na dodatek w rozmowach wirtualnych. Znasz to przysłowie " Łatwiej worek soli zjeść, niż zrozumieć i poznać duszę człowieka.";)

zenio
14-05-2010, 23:53
Nie mam zaufania do takich ....wiecznie zadowolonych.
Prawdziwe życie to radości i smutki, wzloty i upadki. I szczery , otwarty człowiek ma potrzebę podzielenia się nimi z kimś bliskim. Jak nie w realu to
chociaż za pomocą klawiaturki.
Ja np. od początku nie ukrywałam , że w KSC spodziewałam się ,że spotkam osoby z którymi będzie można porozmawiać o tym co było, jest czy będzie.
Ale nie przewidziałam, że życie jest takie samo w świecie wirtualnym jak w realnym. I nie jest wcale łatwo znaleźc bratnie dusze co podobnie myślą i czują tak jak ja. I wcale nie szukałam przyjaciółki, bo to jak znaleźć igłę w stogu siana. Ale całkiem przeciętnej osoby, a nie jakiegoś idesału czy autorytetu.A już na pewno nie takiej której jak wyżej wspominano, by się podchlebiać zachwycać czy głaskać. Jestem jaka jestem. Naturalna a nie udawana i wymyślona. Być może dla tego do dziś nie znalazłam tej " wirtualnej bratniej duszy". Może to moje prawdziwe ja , jest nie do zaakceptowania.


Pozwolę sobie na pewną polemikę, gdyż nie zgadzam się z pewnymi poglądami.
Moim zdaniem należy absolutnie rozdzielić to co dzieje się w realnym życiu od tego co pisze się (lub mówi jeśli są kontakty telefoniczne) w życiu wirtualnym. Nasze życie realne jest jedyne i niepowtarzalne. Każdy człowiek choć fizycznie podobny do drugiego człowieka jest jednak inny psychologicznie. Dlatego to ta różnorodność cech psychologicznych ludzi utrudnia lub wręcz uniemożliwia znalezienie "bratniej duszy" wśród całkiem obcych sobie ludzi. Siedząc w sieci i prowadząc kontakty z drugim człowiekiem mamy de facto do czynienia z jego wersją wirtualną. Moim zdaniem nikt, podkreślam nikt, nie prowadzi tak dokładnej prezentacji swojej realnej postaci aby obraz wirtualny był z realnym pokrywający się. Siłą rzeczy obrazy wirtualne postaci w sieci są tylko namiastką rzeczywistości. Nasza wyobraźnia dorysowuje sobie resztę i myśli, że to ma pokrycie w rzeczywistości. I to dorysowanie nas gubi, bo rzeczywistość zwykle jest zaskakująco inna. Konkluzja; nie należy szukać osób o cechach podobnych tylko uzupełniających się.

jakempa
15-05-2010, 00:29
Przeczytałam caly wątek, ile wypowiadających się tyle opinii i odczuć, Na seniorku jestem 3 rok, muszę powiedzieć, ze trochę się uzależniłam od bycia na tym forum, Mam ukochane wątki, na które zawsze wchodzę, ilość postów, wcale nie świadczy o długosci stażu, Przyznam, ze nigdy na to nie zwracam uwagi, Na seniorku spotkałam bardzo wielu ciekawych ludzi, wiele się tutaj nauczyłam i uwielbiam tu przebywać, Nie oznacza to wcale tego, że nie było spięć z niektórymi osobami, Tak jak w realu i tutaj są różni ludzie,- jedno tylko mogę stwierdzić,,nie zawsze o wszystkich problemach można tutaj publicznie mówić, Są ludzie, którzy lubią sensacje, lubią złośliwości, są zazdrośni, /chociaż nieraz nie wiem za bardzo o co/ niedowartościowani w realu, a chcący za wszelką cenę tutaj zaistnieć w sposób bardzo wyrafinowany, Dlatego nie zawsze publicznie na forum mozna mówić o swoich bardzo osobistych problemach, Każdy ma coś w zyciu, co boli, nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, Ja uważam, ze wtedy mozna sobie pogadać na gg, na priva, czy podac swój telefon. Ja osobiscie po złych doswiadczeniach, wolę sobie pogadać w ten sposób, Znalazłam tutaj kilka przyjaznych serduszek, zaczynałam gadać na priva o takich zwyklych sprawach, ale juz wiem, ze mam takie osoby, z którymi mówię o bardzo osobistych sprawach, A najwiekszą przyjemnoscią jest poznanie danej osoby w realu, Niedawno poznałam Alunię znaną tylko z forum, okazała się cudowną, ciepłą osobą, ktora pozostanie mi bliska sercu, A wirtualne osoby też juz takie mam,

Jolina
15-05-2010, 00:46
...Pewnie masz racje ...zombie,
Takie same , nie, to byłyby przysłowiowe flaki z olejem.
O czym można by dyskutować jak mówili byśmy to samo, tak samo, o tym samym.
Ale bratnie dusze... to nadające na tych samych falach, czyli podchodzące do tematu mniej więcej z podobnym zasobem wiedzy zbliżonej do siebie,poczuciem humoru no i nie wszystko wiedzący pesymiści.
Z podobnym podejściem do życia i czerpania z życia.,a nawet charakterami. No bo sam zobacz, ja lubię swobodne , nie zbyt zawiłe ale życiowe tematy, z nutka niefrasobliwości. Pozostało we mnie jeszcze trochę z duszy towarzyskiej. Lubiącą ludzi i przebywania w śród ludzi. Lubię od czasu do czasu poczuć adrenalinę. I drugą osobę. Domatora, nie ufnego, stroniącego od ludzi. Czym miała by taka osoba mnie uzupełnić. a co przyjęła by ode mnie.Przeciez bylibysmy jak dwa skrajne bieguny.
Ja bynajmniej z taką osobą nie potrafiła bym prowadzić konwersacji.
Zdecydowanie wolę kogoś podobnego do mojego podejścia do życia , bez filozoficznych podtekstów. Swobodna, taktowna rozmowa zabarwiona
odcieniem różu, a nie czarnowidztwa.
Pozdrawiam.

Jolina
15-05-2010, 13:39
http://hestan.w.interia.pl/szablon_obrazki/Kwiaty/g6.jpg

z okazji dnia Niezapominajki.

zenio
15-05-2010, 15:13
...Pewnie masz racje ...zombie,
Takie same , nie, to byłyby przysłowiowe flaki z olejem.
O czym można by dyskutować jak mówili byśmy to samo, tak samo, o tym samym.
Ale bratnie dusze... to nadające na tych samych falach, czyli podchodzące do tematu mniej więcej z podobnym zasobem wiedzy zbliżonej do siebie,poczuciem humoru no i nie wszystko wiedzący pesymiści.
Z podobnym podejściem do życia i czerpania z życia.,a nawet charakterami. No bo sam zobacz, ja lubię swobodne , nie zbyt zawiłe ale życiowe tematy, z nutka niefrasobliwości. Pozostało we mnie jeszcze trochę z duszy towarzyskiej. Lubiącą ludzi i przebywania w śród ludzi. Lubię od czasu do czasu poczuć adrenalinę. I drugą osobę. Domatora, nie ufnego, stroniącego od ludzi. Czym miała by taka osoba mnie uzupełnić. a co przyjęła by ode mnie.Przeciez bylibysmy jak dwa skrajne bieguny.
Ja bynajmniej z taką osobą nie potrafiła bym prowadzić konwersacji.
Zdecydowanie wolę kogoś podobnego do mojego podejścia do życia , bez filozoficznych podtekstów. Swobodna, taktowna rozmowa zabarwiona
odcieniem różu, a nie czarnowidztwa.
Pozdrawiam.



Droga Jolino, moja poprzednia wypowiedź dotyczyła Twojego stwierdzenia: "nie przewidziałam, że życie jest takie samo w świecie wirtualnym jak w realnym". Starałem się wykazać, że są to dwa różne życia.
Ja pojęcie "bratnia dusza" rozumiem tak, że jest to ktoś kto znajduje się w takiej samej jak ja sytuacji, o podobnej przeszłości czyli tak jakby z "wspólną historią z rodzinnego gniazda". Pod względem temperamentu, inteligencji, wiedzy i cech osobowych ludzie ci mogą być zupełnie różni.
W rozmaowach z drugim człowiekiem poza zwierzeniami można omawiać bieżącą sytuację oraz plany, a najlepiej jest mówić o swoim hobby bo zwykle na tym znamy się najlepiej.
Poza tym mężczyźni chyba troszkę inaczej dobierają sobie przyjaciół. Przykładowo, podoba mi się Jolka 5652, więc dla prowadzenia interesujących kontaktów podejmuję starania ukazania swoich najlepszych stron. Początkowa czysta naturalność może być zgubna dla potencjalnej wirtualnej więzi myśli, dlatego trzeba być elastycznym. Inaczej mówiąc, aby zdobyć przyjaciela trzeba od początku używać odrobinki fantazji kawalerskiej... ;)

hania.m
16-05-2010, 20:44
A dla mnie zombie ''bratnia dusza'' to podobna osobowość,mentalność, postrzeganie świata i ludzi,podobna wrażliwość i inteligencja.
Wtedy dobrze się rozmawia i można dyskutować mając inne zdanie na pewne tematy-ale zawsze dobrze się wzajemnie rozumiejąc.

sarna2
16-05-2010, 20:56
Ja lubię ludzi optymistycznie nastawionych do życia. Radosnych, szukających radości chwili i dnia codziennego.
Stronię od ludzi widzących wszystko w czarnych kolorach, wiecznych pesymistów, widzących tylko szerzące się ZŁO.

Arti
16-05-2010, 21:15
hmm :D są ludzie co lubią fantazjować, grać role, przebierać się za kogoś kim nie są.
Dlaczego to robią? (pewnie dla korzyści :rolleyes: )
a mnie się nie chce :D wysilać i nie musi mnie ktoś lubić lub przyjaźnić się ze mną czy kolegować.
Słodkie cimkanie, proszę, przepraszam to dla mnie sygnał :confused: co chce ta osoba.
Wyczuwam sztuczność w pisaniu przebierańca i to tyle.

hania.m
16-05-2010, 21:19
Tak jest Lucynko, przeważnie każdy lubi optymistów wokół siebie.
Ale mamy gorsze dni też i smutne wydarzenia
no i wtedy nam nie do śmiechu.

jakempa
16-05-2010, 22:38
Haniu, co innego jest mieć optymistyczne podejście do życia, a co innego mieć jak każdy dni dobre i złe, Człowiek, który podchodzi do życia bez optymizmu, wszędzie znajdzie tzw, dziurę w całym, a z małej rzeczy zrobi tragedię, Mam takie koleżanki i powiem Ci, że wciąż z nimi się sprzeczam, bo w małych problemach dnia codziennego dopatrują sięsamego zła. Nie potrafią dostrzec, że jakiś drobiazg nie moze zaważyć na postrzeganiu dobrych cech życia, A przecież wiadomo, że każde doswiadczenie i przeżycie jest wpisane w nasz byt i zawsze ma sens, Każde doswiadczenie życiowe, znajomość, poyt w danym miejscu ma zawsze swój sens, Ja tak staram się postrzegać ten swiat,

Arti
16-05-2010, 22:57
OPTYMIZM a co to jest?
skoro rozmowa zeszła na optymizm to jak kto rozumie optymizm. :) jest ważne.

Idalka
16-05-2010, 23:00
OPTYMIZM a co to jest?
skoro rozmowa zeszła na optymizm to jak kto rozumie optymizm. :) jest ważne.



widziec szklanke do polowy pelna...

hania.m
16-05-2010, 23:09
Jadziu ja też znam takie osoby,które
szukają dziury w całym i z małego drobiazgu robią problem, ''zatruwając'' życie sobie i wszystkim wokół.
Jak to są koleżanki to jeszcze jakoś można przeżyć,
gorzej jak taka osoba znajduje się w bliskim otoczeniu.
To można się załamać samemu,a żadne argumenty typu: że wszystko jest po coś itd. nie docierają.

eledand
16-05-2010, 23:19
Unikam zarazy.

jakempa
16-05-2010, 23:30
Haniu, też mialam w swoim otoczeniu bliską mi osobę o takim charakterze, poprostu unikam jej jak ognia i staram się nie spotykać, chociaz cena jaką place za to osobiscie dla mnie jest wysoka, Ale jak ona ma mnie dołowac i denerwować, to powiem Ci prawdę, że wolę nawet za cenę nie spotykania się i nie kontaktowania nie wchodzić sobie w drogę. Ja wierzę w złe energie, które przechodzą na ludzi i unikam tego jak ognia,

jakempa
16-05-2010, 23:33
Artfilko, dla mnie optymizm, to z najgorszego nieszczęścia wyciągnąć sens i stworzyć z tego zysk, ktory w efekcie zaoowocuje szczęsciem,

Arti
17-05-2010, 00:06
Artfilko, dla mnie optymizm, to z najgorszego nieszczęścia wyciągnąć sens i stworzyć z tego zysk, ktory w efekcie zaoowocuje szczęsciem,

o super masz sposób.
a jak nie da się wyciągnąć sensu to wychodzi, że strata owocująca nieszczęściem?
a czy z najgorszego nieszczęścia da się wyciągnąć sens?

hania.m
17-05-2010, 00:12
Jadziu ja też wierzę w złą energię,
którą przekazują niektórzy ludzie tzw.
''wampiry energetyczne''- ja od razu to wyczuwam w kontaktach osobistych i unikam takich.

Arti
17-05-2010, 00:20
Jadziu ja też wierzę w złą energię,
którą przekazują niektórzy ludzie tzw.
''wampiry energetyczne''- ja od razu to wyczuwam w kontaktach osobistych i unikam takich.

wampiry zabierają energię ;)
a przekazać złą energię :rolleyes: to znaczy jaką?:rolleyes:

jakempa
17-05-2010, 00:38
Artfilko, nawet z najgorszego można wyciągnąć wnioski i na dobre wyjśc, ja swoje przeżyłam, /,,smierć mamy w młodym wieku, śmierć pierwszego dziecka, śmierć męża na weselu syna, poważne przeżycia z powodu synowej, zaawansowany rak u wnuczki, wyjazd corki z rodziną na stałe do Anglii, smierc mojej młodszej siostry w tym czasie kiedy wnuczka chorowała/ czy trzeba więcej przeżyc? A ilez z tym dodatkowych przezyc i klopotow zwiazanych, i jestem pelna optymizmu, nauczyłam się cieszyc kazdym dniem, kazdą roslinką, nowo poznana osobą, ktora jest mi bliska duchowo. Wyciagnełam wnioski i moge powiedziec, ze i tak warto zyć, cieszyć się i nie być uciązliwym dla innych, Wiem tylko tyle, nikt nie zrozumie drugiego , kto sam tego nie przeżył, bo na tym polega sztuka życia i jego wartosc, ze musimy sami wszystkiego doswiadczyć, Ale życie jest piekne i ciekawe,

Arti
17-05-2010, 00:52
zatem jakempa gratuluję umiejętności we wnioskowaniu.

jakempa
17-05-2010, 01:06
To nie jest umiejętnośc, a raczej wynik zgłębienia mądrych książek, które pozwoliły na inne dostrzeganie wszystkiego i naukę życia. Poznanie czegoś wiecej, niż czubka własnego nosa daje wiele wartości i rozumienia spraw, które pozwalają na przewartościowanie doznań życiowych, uczą dostrzegania rzeczy ważnych i nieważnych i zauważania obok innych ludzi.

sarna2
17-05-2010, 07:50
Jadziu! - jak widać wszystko można pokonać. Rozwój osobisty potrzebny w każdym wieku , o każdej porze i daje wyniki. Niektórzy są oporni- ponieważ "wiedzą wszystko' - trudno takim pomóc , ale mam nadzieję ,że przekonają się do innego spojrzenia na świat i jego problemy.
" przewartościowanie doznań życiowych" - to jest to!

zenio
17-05-2010, 14:35
A dla mnie zombie ''bratnia dusza'' to podobna osobowość,mentalność, postrzeganie świata i ludzi,podobna wrażliwość i inteligencja.
Wtedy dobrze się rozmawia i można dyskutować mając inne zdanie na pewne tematy-ale zawsze dobrze się wzajemnie rozumiejąc.


OK. Tak trzymaj Haniu... :)

liduszka
17-05-2010, 18:03
podzielam Twoja wypowiedz. Przezylam i dalej przezywam to co Ty . Sa na FORUM ludzie co sa chetni udzielic pomocy, ale sa i tacy ,co tylko ignoruja osobe , ktora nie ma polotu wypowiedzenia sie . Ja osobiscie doznalam jednego i drugiego. Teraz wiecej czytam, malo zabieram glosu i tak jest lepiej.
Jolino i Haniu48 , macie racje sa grupki , tylko siebie akceptujace. Pozdrawiam i zycze wszystkim milego pobytu w Klubiku!

hania.m
17-05-2010, 19:05
To nie jest umiejętnośc, a raczej wynik zgłębienia mądrych książek, które pozwoliły na inne dostrzeganie wszystkiego i naukę życia. Poznanie czegoś wiecej, niż czubka własnego nosa daje wiele wartości i rozumienia spraw, które pozwalają na przewartościowanie doznań życiowych, uczą dostrzegania rzeczy ważnych i nieważnych i zauważania obok innych ludzi.

To co tu napisałaś Jadziu wyraża wielką mądrość życiową taki drogowskaz życia dla nas wszystkich.
Oby wszyscy to wzięli do serca.

P. s.- życie Cię nie oszczędzało, ale dobrze że dzięki sile charakteru i optymizmowi jesteś pozytywnie nastawiona do ludzi i świata.
Zawsze mnie przekonuje to co piszesz, bo też tak uważam.:)

jakempa
17-05-2010, 19:27
Haniu, Lucynko, Liduszko, miło, ze podzielacie moje zdanie, chociaż nie o to chodzi, Tak jak wcześniej się wypowiedziałam, trzeba samemu doswiadczyć życia, żeby móc zrozumieć tak prawdziwie inną osobę i nie ma tutaj złych intencji tylko niemożliwość odczucia i emocji w czasie przeżywania tragedii czy przeżyć osoby, która stała się udziałem złego losu, To są bardzo trudne sprawy, Wiem jak bardzo potrzebna w takich złych chwilach jest pomoc i obecność przyjaznej duszy, A jak ciężko jest kiedy pseudo przyjaciele Cię opuszczają, Kiedy oczekujesz przyjaznego telefonu, chcesz komuś się wygadać i,,,niestety spotykasz mur lub wręcz wrogie podejscie graniczące z ironią, Uważam, że dobrze jest mieć takich wirtualnych przyjaciół, -kiedys były telefony zaufania, -dzisiaj internet daje możliwosć przynajmniej wirtualnej bliskosci, Tylko taką bliska duszę trzeba znaleźć. A, ze nie zawsze tak jest to same widzicie, chociaż uwazam, że można to zmienić,

hania.m
17-05-2010, 19:29
podzielam Twoja wypowiedz. Przezylam i dalej przezywam to co Ty . Sa na FORUM ludzie co sa chetni udzielic pomocy, ale sa i tacy ,co tylko ignoruja osobe , ktora nie ma polotu wypowiedzenia sie . Ja osobiscie doznalam jednego i drugiego. Teraz wiecej czytam, malo zabieram glosu i tak jest lepiej.
Jolino i Haniu48 , macie racje sa grupki , tylko siebie akceptujace. Pozdrawiam i zycze wszystkim milego pobytu w Klubiku!
A ja podzielam Twoją wypowiedż.
Ty jesteś tu dość długo na forum, ja dużo krócej ale też mogę stwierdzić co Ty.
Są osoby b. przyjazne na forum, które jakby wyczuwają bez słów,
że mamy kłopot, chandrę i potrzebujemy ciepłego słowa otuchy i dają to.
Ale są i obojętne osoby, jeżeli nie przynależysz do ich grupy koleżeńskiej.
To nie jest ważne tu jak się ktoś wypowiada,
ale jakie ma podejście do drugiego człowieka.
Bo tu nie piszemy wypracowań na ocenę i każdy ma prawo pisać jak potrafi.
To jest klub seniorów- czyli ludzi z doświadczeniem życiowym i tolerancją.
liduszko bywaj z nami nadal i pisz, nie przejmuj się niczym.:) i też życzę miłego tu pobytu.

hania.m
17-05-2010, 19:44
Tak, jak w realu zawiodą nas znajomi w chwilach trudnych i telefon milczy...
to całe szczęście że jest internet i można wtedy''pogadać'' z wirtualnymi znajomymi.
Szczególnie jak teraz jesteśmy na emeryturze i często same w domu.
Nie wiem jak wcześniej radziłam sobie bez internetu, bo mnie niejednokrotnie taki kontakt przez internet pomógł w złych dniach.
Nawet jak nie piszę to czytam co inni piszą i udziela mi się dobry nastrój.

kama5
17-05-2010, 20:12
Nigdy nie byłam i nie jestem " przebierańcem " i nie zgodzę się z tym , że tak jest w sieci.Jeżeli ktoś jest dwulicowy czy z natury czy dla potrzeb chwili takim będzie i w realu i tutaj.Może ja nie mam umiejętności takiej metamorfozy, ale i nie widzę jej celowości .Jeżeli chcę znaleźć bratnią duszę , muszę być sobą by znaleźć swój odpowiednik psychiczny , czyli kogoś z kim potrafię się porozumieć mimo róznic w pewnych kwestiach.To nie musi być moje lustrzane odbicie tylko ktoś z kim dobrze mi się rozmawia - bez udawania.

eledand
17-05-2010, 22:36
Poczytałam wszystkie Posty i w pełni zgadzam się z wypowiedzią Jadzi.

Pozdrawiam inne miłe Panie;Kama5,Hania48,Liduszka i jeszcze kto o kim dzisiaj zapomniałam.

Moje MOTTO jest takie "Życie jest Piękne".

Jolina
17-05-2010, 23:09
Witam Was , jestem i czytam, ale chyba nie będę się wypowiadać tym razem , chcę tylko Was pozdrowić.

Jolina
17-05-2010, 23:16
Moje drogie, naprawdę nie wiem co mam napisać , by się nie powtórzyć,bo jednak zdecydowałam się wypowiedzieć.
W moich tasiemco - postach napisałam o tym wszystkim o czym teraz rozmawiacie. Czytam Wasze wypowiedzi...i stwierdzam , że nic nowego nie wymyślę.
Kamo, piszesz i słusznie, że nie możesz udawać kogoś kim nie jesteś, skoro chcesz znaleźć bratnią dusze. Tylko , że mało w śród tej całej rzeszy klubowiczów jest tych szukających takiej osoby z którą chciało by się chociaż wirtualnie zbliżyć, zakolegować , znaleźć tą druga połówkę ,by mieć z kim pogadać w dzień
czy w nocy. Cała większość to osoby mające w realu przyjaciół, koleżanki,
znajome , sąsiadki i kogo tak jeszcze. W śród nich jest , wcale nie dużo, takich które jako nie znane, niewidoczne chcą się pokazać inną niż w realu.
Bo w realu ich życie jest może nie ciekawe, nie takie o jaki marzyły, może zbyt monotonne. Tutaj mają szansę być kimś innym, tu mogą, bo w życiu realnym to nie możliwe.

hania.m
17-05-2010, 23:53
otóż to Jolino-poruszyłaś ważną rzecz:

''tylko że mało wśród całej rzeszy klubowiczów jest tych szukających takiej osoby z którą by się chciało chociaż wirtualnie zakolegować, by mieć z kim pogadać''

Dlaczego?nie wiem.

Jolina
18-05-2010, 00:38
Aja chyba wiem. Po głębszym zastanowieniu...jak po nitce do kłębka,
doszłam do wniosku oczywistego jak sama oczywistość.
Haniu, pomyśl..jeżeli nas tych szukających jest mało, to znaczy ,że mało jest ludzi którzy mają to czego my szukamy. Mają w realu, znaleźli tutaj,
albo szczęśliwcy którzy mają i w seniorku i w realu.
Tak myślę czy wina nie leży w nas samych, no bo w kim?.
Kogo obarczyć wina, że nie udzielamy się w takich czy innych watkach...
artystycznych - bo nie mamy w sobie weny, graficznych, bo nie mamy tych uzdolnień, albo jak w moim wypadku, wiek już nie ten., politycznych. bo nie lubimy polityki itd. Po prostu...nie umiemy czy nie możemy ze względów obiektywnych znaleźć dla siebie miejsca. To nie nas odrzucono, to my będąc trochę tu ,trochę tam - przestałyśmy bywać na danych watkach, bo porostu nie leżały nam z takich czy innych względów. Pomyśl, gdybyś miała np. zadatki graficzne, muzyczne, poetyckie - czy nie uczestniczyła byś w którymś z nich.?. Na pewno tak. Gdybym ja , dla przykładu nie była taka gapa, nie - może inaczej , nie była w tym wieku jakim jestem, a kocham przyrodę i fotografię, to czy nie udzielała bym się czynnie w odpowiednich wątkach?, tak i jeszcze raz tak. I nie był by nawet przeszkodą mój wiek. Bo nawet bez dalszych wędrówek czy wyjazdów, znalazła bym obiekty do fotografowania. I byłabym spełniona i zadowolona,a będąc w takim wątku w którym łączy pasja, łatwo o znalezienie tej bratniej duszy.

jolka5652
18-05-2010, 00:39
Napisał hania48
Jadziu ja też wierzę w złą energię,
którą przekazują niektórzy ludzie tzw.
''wampiry energetyczne''- ja od razu to wyczuwam
w kontaktach osobistych i unikam takich.

Jadziu ja także wierzę w wampiry energetyczne, a dlaczego
opowiem, otóż miałam koleżankę - przyjaciółkę, przychodziła
do mnie często, a ja po jej wizycie byłam jakaś poddenerwowana
ba nawet moje koty reagowały na nią, chowaniem się po kątach,
mąż mi mówił pogoń ją, bo jest w niej coś złego, ale ja tylko
się śmiałam, ale jak przyszła do mnie i zachwyciła się moim
storczykiem który dostałam od męża i po tygodniu ten
kwiat mi padł, zaczęłam się zastanawiać, czy to nie ona mi
go zauroczyła, zaczęłam się jej przyglądać i doszłam do wniosku
że po każdej jej wizycie jestem osłabiona, mam negatywny stosunek
do życia, moje kwiaty padają, a koty śpią całymi dniami,
od dwóch lat nie zapraszam jej do siebie i wierzcie mi lub nie
kwiaty pięknie rosną, koty przestały chować się po kątach
wykreśliłam ją z mojego życia,nie spotykamy się, ale nie żałuję
śpię spokojniej.

Jolina
18-05-2010, 01:14
Jolu, nie doświadczyłam czegoś takiego, chociaż słyszałam nie raz.
Ale doświadczyłam nie raz czego innego.
O tuż , spotykałam na swojej drodze życia ludzi do których już przy pierwszym kontakcie czułam nie chęć.Niby wszystko było okej, a jednak nie dążyłam
do następnych kontaktów, a wręcz unikałam. Pomimo, że nic przykrego, namacalnego nie doświadczałam od nich. To było coś duchowego. Własnie określałam ,że emanuuje z nich zła energia.
Taki aktualny przykład. Już , tak na marginesie jakiegoś postu , wspominałam o tym. Mieszkam na zamkniętym , raczej młodym z racji wieku jako osiedla, jak i wieku ludzi mieszkających tu. Nie ma tu osób w przybliżonym do mojego wieku. Po za jedną, jedyną. Śledziłam każda nowo budującą się rodzinę z nadzieją ,że wreście musi sie w koncu ktoś taki znaleźć.
No i wreszcie doczekałam się. jak ja się ucieszyłam. Poznałyśmy sie szybko, bo z widzenia znałyśmy się , gdy mieszkałam jeszcze w blokach.
Nie stety, przy bliższych kontaktach, spacerach z pieskami, coraz bardziej ta osoba, zniechęcała do siebie. Przychodziłam do domu zamiast zrelaksowana, to nerwowa, rozdrażniona. Doszło do tego , że zaczęłam jej unikać. Ja potrzebowałam relaksu, a nie dołowania przez jej sposób bycia,
natrętne opowiadania w kółko tego samego, brak jakich kolwiek zainteresowań, po za pracą jej męża i trudem prowadzenia warsztatu.
Ido tego jej nie estetyczny wygląd drażnił mnie , bo w końcu była nauczycielką . Może, ja mam zbyt wygórowane wymagania, i dla tego trudno mi otrzymać jakąś znajomość dłużej.
Ale i w kilku wypadka to wlasnie ta toksyczność odgrywała wielka rolę w utrzymywaniu niektórych znajomości. I w to wierzę, że są ludzie toksyczni.

jolka5652
18-05-2010, 09:31
Jolino masz zupełną rację, są ludzie przy których przebywanie kończy się bólem głowy
i ogólnym zmęczeniem, ja gdy doświadczam takich sensacji staram się jeżeli to
jest możliwe unikać tych ludzi, ale nie zawsze się udaje, np w pracy nie jest to możliwe
to wtedy wyobrażam sobie, że między mną a tą osobą jest szklana tafla, która
oddziela mnie od tej osoby, pozwalając mi ją widzieć, jednocześnie mam taką
psiapsiółkę, która ma w sobie tyle pozytywnej energii, że jak już mi się nic nie chce,
to spotykamy się i jak to ona mówi - ładuję akumulatory - przy niej, moja Elcia wie,
że jest dla mnie taką właśnieładowarką , ona zresztą też twierdzi,
że przy mnie wypoczywa i tak obie ładujemy dobrą energię w swoje ciała.
Chciałam powiedzieć także, nie wiem czy się nie powtarzam, że pobyt na forum seniorka
sprawia mi wiele przyjemności, lubię wpadać na forum i trochę pogawędzić,
moje koleżanki są jeszcze pracujące, -ja z resztą też pracuję i opiekuję się wnusiami,
-ale znajduję czas na pogaduchy, a one nie mają czasu na spotkania,
bo wnuki, gonitwa za forsą i jak to jedna określiła święty spokój jest najważniejszy

zenio
18-05-2010, 10:10
Nigdy nie byłam i nie jestem " przebierańcem " i nie zgodzę się z tym , że tak jest w sieci.Jeżeli ktoś jest dwulicowy czy z natury czy dla potrzeb chwili takim będzie i w realu i tutaj.Może ja nie mam umiejętności takiej metamorfozy, ale i nie widzę jej celowości .Jeżeli chcę znaleźć bratnią duszę , muszę być sobą by znaleźć swój odpowiednik psychiczny , czyli kogoś z kim potrafię się porozumieć mimo róznic w pewnych kwestiach.To nie musi być moje lustrzane odbicie tylko ktoś z kim dobrze mi się rozmawia - bez udawania.


Nie rozumiem co znaczy "przebierańcem"??

Człowiek ma jedno oblicze tylko w różnych postaciach. W pewnych sytuacjach odchodzi od swojego standardowego schematu postępowania. Najczęściej tak dzieje się gdy walczy o dostatek dla siebie i najbliższych lub o swój byt (życie). Taka natura siedzi w każdym człowieku, który ma psychikę. To nasza psychika powoduje, że np: żona inaczej zachowuje się do męża i dzieci, inaczej w pracy, a jeszcze inaczej w sanatorium. Człowiek jest istotą inteligentną przez co może być wielolicową. Wiadomo bowiem nie od dziś, że "tylko krowa nie zmienia poglądów". Będąc tu w KSC każda osoba buduje swój wizerunek na podstawie swojej fantazji, która podpowiada co ma napisać, jaki awatar wkleić, co napisać o sobie, na ile kurtuazyjnie wypowiadać się i jak prezentować swoje poglądy. Są takie osoby, które budując swój wizerunek stosują totalną ściemę, ale są też takie, które po prostu nad tym nie zastanawiają się i prowadzą korespondencję taką jaką umieją. Jeżeli ja nie mam wykształcenia i tym samym umiejętności napisania pięknego wypracowania o sobie to używam sformułowań krótkich, prostych i ogólnych przez co mogę w oczach czytelników uchodzić za ściemniacza i kłamczucha. Noim zdaniem szalenie trudno jest być dwulicowym wirtualnie ponieważ trzeba by było stosować dwa i więcej style wypowiadania się. Nawet zawodowi literaci rzadko kiedy taki talent ujawniają.
Każdy z seniorów ma swój bagaż doświadczeń i zasób wiedzy. Bratnia dusza (cokolwiek to znaczy) to nie jest gruszka na wierzbie i w sieci gotowca nie znajdziesz. Trzeba zacząć od porozmawiania z drugim człowiekiem. Trzeba postarać się aby ta rozmowa była interesująca dla drugiej osoby. Dlatego stosunkowo pewnym sposobem na interesującą rozmowę są pogaduszki o swoim hobby. Szukamy więc osób, które mają takie samo hobby np: spacery z psem, wycieczki rowerowe, zbieractwo biletów komunikacji publicznej, literatura piękna, poezja itd.

jakempa
18-05-2010, 10:40
Zgadzam się jak najbardziej z Waszymi wypowiedziami, lecz pamietajmy, ze nie ma magazynu z przyjaciólmi, do ktorego można sobie wejść i wybrać według upodobań, Znaleźć i mieć prawdziwego przyjaciela jest sprawą dwojga ludzi, którzy muszą nadawać na tych samych falach, co wcale nie znaczy, ze muszą tak samo myśleć i postępować, lecz ważne jest, aby własnie miec podobne zainteresowania, bo jeżeli ich nie ma to w końcu rozmowy na temat codzienności się znudzą i pozostanie niedosyt, Popatrzcie, jezeli są ludzie zainteresowani jakimś konkretnym hobby, to zawsze, będzie to żródłem planów, rozmów, dążeń. Jest na forum wątek ''magiczna strona życia'' naprawdę niewiele osób weszło na ten wątek, a przecież on jest bardzo ciekawy, nawet na temat wampirów energetycznych swego czasu dużo dyskutowaliśmy, Ta akurat strona to mój ''konik'', który pozwala mi na wspaniałe funkcjonowanie na tym świecie, Np. dlaczego tak się dzieje, że kogoś lubisz od pierwszego wejrzenia, innego nie znosisz nie znając go, ciekawy temat, ktory rozwiazuje kultura wschodu, to tzw, prawo karmy,- może ten temat rozwinę własnie na tamtym wątku, więc rozejrzyjmy się , a dlaczego nie pojedziecie z nami i nie wsiądziecie do ''pociągu byle jakiego?'' po to by zobaczyć miejsca gdzie nigdy nie bedziemy,,,,, zobaczcie ciekawe pokazy, filmiki, ciekawostki, wyrażajcie swoje zdanie, Wtedy każda z nas poczuje się że przynależy do danej grupy,

Jolina
18-05-2010, 13:12
...właśnie nieopatrznym ruchem skasowałam cały post jako odpowiedź na Twoją ostatnią wypowiedź. Szkoda. Dość wymownie i obszernie ( jak to ja;)) wypowiedziałam się na Twoj post. Ale nie chce mi się pisać wszystkiego od nowa. Powiem Ci tylko, że to nie jest tak łatwo, wejść sobie na taki czy inny wątek i pisać co ślina. przyniesie na język ( stare powiedzenie).
Ja wychodzę z założenia, ze jak pisać to trzeba pisać z sensem i na temat.
Bardzio nie lubię skakania z kwiatka na kwiatek. Traktuję piszących poważnie, i skoro przeczytam , to uważam , że powinnam odpisać. Oczywiście jeśli mam coś sensownego do powiedzenia. w przeciwnym razie, nie odzywam się.
Bo jak powiedzieć , byle powiedzieć, to lepiej wcale. Wyjątek...zawsze odniosę się , jeżeli post skierowany jest do mnie
Jadziu o znalezieniu przyjaciółki, to o ile pamiętam , żadna z nas nie pisała.
Od bratniej duszy, czy drugiej połówki do pogaduszek, do przyjaciółki , jest daleka droga. I ja już dawno , dawno przestała,m szukać. B o to faktycznie nie butik, gdzie można wejść i wybrać co mi się podoba. I o tym na tym wątku też chyba żadna z nas nie wypowiadała się.
Kończę swój przy nudnawy wywód, bo real wzywa.

jakempa
18-05-2010, 13:37
Jolinko, nie o to przecież chodzi, zeby pisać dla samego pisania, ale jezeli wchodzę na wątek, czytam nieraz tylko po to, y się dowiedzieć nowych rzeczy, nawet jezeli na tym sie nie znam, to moze nie zawsze, ale od czasu do czasu zostawiam swój slad, zeby ktoś kto tam pisze i załozył ten watek wiedział, ze zrobił to po to ,by kogoś zainteresowac, a nie pisać o tak sobie, uważam, ze wiedzy nigdy za wiele i chętnie wchodzę na prawie wszystkie interesujace wątki, chyba ze mnie temat nie interesuje, to poczytam o czym to jest i na tym koniec, co do przyjaciółki, ja uważam, ze wirtualnie też mozna taką mieć, bo jeżeli powierza się komuś swoje najitymniejsze sekrety to inaczej takiej osoby nie mozna nazwać, bo przecież gadać o tak sobie to mozna ze znajomymi, a serce otwiera się tej do której ciągnie niewidzialna nić, ja znalazłam tutaj na seniorku dwie takie bratnie dusze i często sobie gadamy na gadu-gadu lub na priva, a i telefonicznie nieraz parę słów zamienimy,

jakempa
18-05-2010, 13:49
Niedawno był program o mojej wnuczce, podam Wam link, pooglądajcie tam jest moja wnuczka, zięć, w migawce córka i jej tesciowa, która tuli moją i swoją wnuczkę, ona jest po udarze i ja też nią się teraz trochę opiekuję, bo jej syn a mój zięć mieszkają w Anglii, ona ma tylko jego, bo jej mąż od 15 lat nie żyje, moja wnuczka jedną nogą była na tamtym świecie, ale siła woli życia zwyciężyła, ale co myśmy przeżyły,,,teraz minęło 5 lat

jest link z TVN

http://dziendobrytvn.plejada.pl/24,33214,wideo,,175442,zielone_drzwi_wygrac_z_raki em,aktualnosci_detal.html

kama5
18-05-2010, 19:36
Zapomniałaś jeszcze o nierównym starcie czasowym.Ja np. mam go bardzo mało wiec i mało bywam na wątkach - a jest ich wiele i ciekawych.Aby zaspokoić swoje zainteresowania czy szukać ludzi z podobnymi do moich hobby trzeba czasu.
Są tu osoby , których można spotkać prawie wszędzie o różnych porach.Jeżeli ma się obowiazki rodzinne ( domowe ) i jeszcze chcac poczytać nie mówiac o TV - to jak się zmieścić w dobie ?

jakempa
18-05-2010, 19:48
Marylko, przeciez tutaj dyskutującym nie chodzi o to, żeby siedzieć przy kompie, chociaż sporo tutaj samotnych i lubiących spedzac czas na seniorku, tylko o odnalezienie się w tym różnym świecie wirtualnym, by mieć z kim pogadać, jak jest na to ochota, a tak jak powiedzialam, zeby pogadać to trzeba mieć o czym, więc cały sens w tym, zeby ludzie tutaj głębiej się poznali,

zenio
18-05-2010, 22:23
Zapomniałaś jeszcze o nierównym starcie czasowym.Ja np. mam go bardzo mało wiec i mało bywam na wątkach - a jest ich wiele i ciekawych.Aby zaspokoić swoje zainteresowania czy szukać ludzi z podobnymi do moich hobby trzeba czasu.
Są tu osoby , których można spotkać prawie wszędzie o różnych porach.Jeżeli ma się obowiazki rodzinne ( domowe ) i jeszcze chcac poczytać nie mówiac o TV - to jak się zmieścić w dobie ?

Chętnie pożyczę 2 godzinki na 2% miesięcznie... Dopuszczam możliwość negocjacji.

hania.m
18-05-2010, 22:28
Cieszę się że tak miło sobie rozmawiacie i wymieniacie poglądy tu na wątku- ''jak się czujemy na forum''
i to też jest też przykład że pomimo jakichś różnic poglądów oraz podejścia do życia i siebie nawzajem-
jednak potrzebujemy tu na seniorku ''bywać'' i rozmawiać ze sobą.
I to jest bardzo pozytywne.

jakempa
18-05-2010, 22:37
Haniu, przecież po to jest to forum, przyjemnie sobie pogadac, powspominać, wymienić swoje zdanie, Zauważyłam, ze bylaś na wycieczce po Wenecji i bardzo Ci się spodobało, Haniu, a tak w rzeczywistosci byłas w Wenecji?

hania.m
18-05-2010, 22:52
Będąc tu w KSC każda osoba buduje swój wizerunek na podstawie swojej fantazji, która podpowiada co ma napisać, jaki awatar wkleić, co napisać o sobie, na ile kurtuazyjnie wypowiadać się i jak prezentować swoje poglądy. Są takie osoby, które budując swój wizerunek stosują totalną ściemę, ale są też takie, które po prostu nad tym nie zastanawiają się i prowadzą korespondencję taką jaką umieją. Jeżeli ja nie mam wykształcenia i tym samym umiejętności napisania pięknego wypracowania o sobie to używam sformułowań krótkich, prostych i ogólnych przez co mogę w oczach czytelników uchodzić za ściemniacza i kłamczucha. Noim zdaniem szalenie trudno jest być dwulicowym wirtualnie ponieważ trzeba by było stosować dwa i więcej style wypowiadania się. Nawet zawodowi literaci rzadko kiedy taki talent ujawniają.

O matko! zombie, no to napisałeś teraz- to każda osoba buduje swój wizerunek na podstawie swojej fantazji ?
jaki avatar wkleić no to może tak trzeba trochę fantazji, chociaż ja się nie wysiliłam na żadną fantazję z tym avatarem widzę bo.. jest prawdziwy i jeszcze do tego bieżący.
No ale bez urazy jak spojrzę na Twój to nie wiem co mam powiedzieć, bo nie wiem co on wyraża...
Jest sporo takich co stosują totalna ściemę jak piszesz,
ale i są tacy którzy piszą szczerze i to co naprawdę myślą
ale nie zawsze jest to mile widziane.
Jak ktoś jest dwulicowy w realu to i wirtualnie też.

hania.m
18-05-2010, 23:03
Nie byłam w Wenecji, czego b. żałuję. Obejrzałam, jak widziałaś, zdjęcia się nareszcie otworzyły i jestem zauroczona tym co zobaczyłam.
Mnie interesują takie wątki, również piękne obrazy które tu oglądam i fotografie. Ja lubię po takich wątkach ''polatać'' i ewentualnie zaznaczyć swoją obecność.
Ale b. lubię też ''gadać''.- na takich
''lużnych'' wątkach jak np. ten.
To taka trochę psychologia.

Jadziu chcę wejść w ten link co podałaś- jak kliknęłam to nic, nie ma głosu- wiesz ja komputerowo nie jestem jeszcze biegła.

jakempa
18-05-2010, 23:13
Haniu, dzisiaj jak w to kliknęlam pokazało, że nie ma odbioru z powodu powodzi w Krakowie, bo to jest TVN i swoją siedzibę mają w Krakowie, widocznie coś tam wyłączyli dla bezpieczeństwa, A wiesz Haniu, takie wycieczki do Włoch nie są drogie, jak się wcześniej załatwia i autokarem to za 700 zł mozna zwiedzić, Ja tak myślę, żeby kiedyś się skrzyknąć i w kilka chętnych osób pojechać, Ja już drugi raz jadę z 2 z naszego wątku dolnoslaskiego , w ub , roku byłyśmy w Tunezji, a teraz Turcja- Grecja w czerwcu

kama5
18-05-2010, 23:14
A bez procentów nie da rady ? właśnie negocjuję z Tobą.Lichwiarstwo niezbyt chwalebna rzecz , na biednej kobicie chcesz się dorabiać? liczę na Twoje drgnienie serca w moim kierunku .A teraz życzę Ci dobrej nocki.:D

kama5
18-05-2010, 23:15
Zgadzam się na proponowane oky.

kama5
18-05-2010, 23:16
nic mi się nie otworzyło.Pocztę też miałam nieczynną.
w Wenecji byłam , innych miastach włoskich też.Ale bardzo chciałabym pojechać jeszcze raz do Paryża.On ma magiczną siłę przyciagania i swoisty urok.Nie umiem wstawiać zdjęć, chociaż można to wszystko znaleźć w innych źródłach.

hania.m
18-05-2010, 23:19
No to fajnie- ''bo w życiu bywa różnie''...
nie wiedziałam że dopiero przeczytałaś.
Dobrze że jest okey!:)

Jolina
19-05-2010, 00:34
Witam dopiero teraz. Przeczytacie na pewno jutro.
Poczytałam zaległe posty. Pięknie sobie rozmawiacie , Wenecja, Paryż....
A ja z biedą do odległej o 30 km. Bydgoszczy wybrać się nie mogę, np. do rodzinki. Obowiązki nie pozwalają na dłuższe wybycie z domu. To w niektórych okresach czasowych, staje się tak przygnębiające, że nawet do laptopka nie chce się usiąść , nie mówiąc już o napisaniu kilku sensownych zdań. A jak słyszę o planach Jadzi..Tunezja , Grecja, Turcja.
Kama, też zwiedziła sporo świata, to powiedzcie same, z czym ja mam się włączyć do Waszych pogaduszek. No chyba ,że zrobiła bym tak jak mówi
ZOMBIE ....podkolorować swój wizerunek . Tylko co bym z tego miała.
Pogardę do samej siebie. A na pewno takim postępowaniem, nie znalazła bym prawdziwej bratniej duszy. Bo ona musiała by mieć podobny bagaż życiowy, by mieć o czym rozmawiać i nawzajem się rozumieć a gdy trzeba - wspierać .
Bo to wcale nie prawda, że ludzie powinni dobierać się na zasadzie różności, by wzajemnie się uzupełniać ( tu ukłon do Kamy).Właśnie wspólne zainteresowania, upodobania, hobby dają temat do rozmów.
W przeciwnym razie, drogi się rozchodzą, czy to partnerskie czy koleżeńskie. Nawet przed chwilą miałyśmy drobny tego przykład, gdy rozmawiałyście o podróżach, ja w tym czasie nie odzywałam się, no bo co miałam na ten temat powiedzieć, musiałam wziąć na przeczekanie.
Ale to tylko forum, tu tematy zmieniają się dość szybko. A w realu , czy w pryw. rozmowach ?, tez brała bym na przeczekanie.
O JEJ !!!, Ale przynudzam. Już kończę . Śpijcie dobrze .:)

sarunia
19-05-2010, 08:16
Jolina, jesteś niesprawiedliwa dla siebie.
Jestem na forum krótko i raczej mało aktywnie, ale postrzegam Ciebie jako osobę życzliwą i chętną do pomocy.
W mojej ocenie a myślę, że również innych, nie ma tu znaczenia, że ktoś odwiedza Paryż a dla innego wyjazd do przysłowiowej Bydgoszczy jest problemem.
Tak nam się czasami życie układa i nic na to nie poradzimy - trzeba to zaakceptować.

Jolino, pozdrawiam Cię serdecznie i proszę nie smuć się!

zenio
19-05-2010, 09:37
A bez procentów nie da rady ? właśnie negocjuję z Tobą.Lichwiarstwo niezbyt chwalebna rzecz , na biednej kobicie chcesz się dorabiać? liczę na Twoje drgnienie serca w moim kierunku .A teraz życzę Ci dobrej nocki.:D

Gdyby chodziło o złotufki to uznając trudną sytuację Senioritek zrezygnowałbym z lichwy udzielając nieoprocentowanych pożyczek, a że ja również cierpię z powodu zbyt krótkich dób dlatego obniżyć mogę jedynie o 0,5%. Pocieszające jest, że słońce wschodzi coraz wcześniej więc siedzenie przy kompie można wydłużać... ;)

zenio
19-05-2010, 10:20
O matko! zombie, no to napisałeś teraz- to każda osoba buduje swój wizerunek na podstawie swojej fantazji ?
jaki avatar wkleić no to może tak trzeba trochę fantazji, chociaż ja się nie wysiliłam na żadną fantazję z tym avatarem widzę bo.. jest prawdziwy i jeszcze do tego bieżący.
No ale bez urazy jak spojrzę na Twój to nie wiem co mam powiedzieć, bo nie wiem co on wyraża...
Jest sporo takich co stosują totalna ściemę jak piszesz,
ale i są tacy którzy piszą szczerze i to co naprawdę myślą
ale nie zawsze jest to mile widziane.
Jak ktoś jest dwulicowy w realu to i wirtualnie też.

Haniu, jak zapewne wiesz fantazja i fikcja to są różne pojęcia. Jeśli mówi się, że coś tworzone jest z fantazją nie znaczy, iż mamy do czynienia z fikcją. Fantazję rozumiem jako pomysłowość, którą charakteryzuje się człowiek w swoim nawet codziennym postępowaniu.
Jeśli chodzi o mój awatar to uważam, że niczym nie różni się od awatara, który wstawiła Kama5 - oba przedstawiają obrazek nie zawierający podobizny ludzkiej twarzy.
Co znaczy dwulicowość człowieka w realu to wiemy bo możemy to sobie przeczytać w słowniku j. polskiego, a co wg. Ciebie znaczy dwulicowość wirtualna?
Jeżeli napiszesz swoją szczerą opinię na temat np: przeczytanej książki to czy interesuje Cię, że jest ona nie mile widziana przez innych opiniotwórców? Każdy tu w sieci ma równe prawa do wyrażania swoich opinii nawet jeśli są fikcją. Jeśli mnie nie podobają się obrazy malarza to nie idę na wystawę, a nie zmuszam go do malowania innych dzieł.

kama5
19-05-2010, 21:21
dzięki i za ten ułamek procentowy.Pomyślałam o złotówkach - i jest to dowód na to co wcześniej stwierdziłam : jak błędnie można zinterpretować czyjeś słowa czy intencje.Jednak masz serce !:D na odruch którego liczyłam.

zenio
19-05-2010, 21:41
dzięki i za ten ułamek procentowy.Pomyślałam o złotówkach - i jest to dowód na to co wcześniej stwierdziłam : jak błędnie można zinterpretować czyjeś słowa czy intencje.Jednak masz serce !:D na odruch którego liczyłam.

Czas to pieniądz... :rolleyes:
Rozumiem zatem, że weźmiesz nieoprocentowany kredyt gotówkowy spłacany w naturze poprzez nagminne bywanie tu na forum KSC, niezwykle sympatycznego i popularnego portalu, gdzie przebywają arcysympatyczne potwory jak np: zombie... ;)

kama5
19-05-2010, 21:50
Ja lubię potwory, oby sympatyczne, tak że masz u mnie szanse. Co do spłaty kredytu ( który chyba zaciągnę u Ciebie na proponowanych warunkach.) trochę się przeraziłam czytając słowo " w naturze " , ale dalszy tekst wyjaśnił wszystko.Odetchnęłam z ulgą.:D Wyrwane słowo z kontekstu , ale to z powodu , że jestem szybka .
Co do sympatycznych bywalców na tym wątku - popieram Twoją opinię .:)

Arti
19-05-2010, 22:04
hmm czytam i właściwie to nie wiem o co chodzi piszącym senioritom :)
Kredyty,lichwa, procenty hmm coś kombinujecie w swych wypowiedziach :rolleyes:

jakempa
19-05-2010, 22:16
Jolinko, podzielę tutaj zdanie Saruni, jesteś dla siebie niesprawiedliwa, nie doceniasz swoich walorów, jesteś wspaniałą,ciekawą życia kobitką, umiesz pięknie ukladać kwiaty, masz poczucie piekna, kochasz kwiaty, -prowadziłaś wspaniały wątek , gdzie ciekawie opowiadalas o tym co Ciebie interesuje i miałas wiele w tej materii do powiedzenia, interesujesz się komputerem, wstawiasz piekne obrazki, Popatrz dookoła siebie ile wokół nas jest naszych rówiesniczek, ktore interesują się tym co my na tym forum. Przecież my nie jesteśmy pokoleniem komputerow, a raczej liczydeł i kręciołków, nawet na maszynie niewiele wtedy umialo pisać, kto nie pracowal w biurze,A ile ma zapał do przemeblowania jak Ty w naszym wieku? Popatrz na siebie z tej i strony i powiedz - jestem wspaniła, A podróze? Jest wątek o pięknych podrożach i mozna wirtualnie też poznać kraje, To moj ulubiony wątek, gdzie wędruję z Kangurem po swiecie,Więc proszę usmiechnij się i pisz dalej,

Arti
19-05-2010, 22:47
Poczytałam zaległe posty. Pięknie sobie rozmawiacie , Wenecja, Paryż....
A ja z biedą do odległej o 30 km. Bydgoszczy wybrać się nie mogę, np. do rodzinki. Obowiązki nie pozwalają na dłuższe wybycie z domu.


oj Jolina ;) chęci trzeba.
Obowiązki? ok
ale wystarczy, że na czas wyjazdu zorganizujesz zastępstwo :)

Jolina
19-05-2010, 23:56
,,,pewnie jestem ciężko myśląca, ale o jakim wyjeździe mówisz.
Jeśli do Bydgoszczy, to i owszem, właśnie dziś byłam w Bydgoszczy, nawet śmiałam się do dziewczyn ,że jako ,że jest dzisiaj dzień dobrych uczynków, ja takowy spełniłam , bo dałam zarobić dentyście i to nie źle.
A do zastępstw to mam taką p.Jolę. Ale i tak mój Pan małżonek był naburmuszony. Ale co tam . Przywykłam już do tego.:D
A jeżeli masz na myśli jakieś dalsze podróże...o kochana , to już nie te latka.
Ja już czas na podróżowanie mam za sobą.
Pozdrawiam.

sarna2
20-05-2010, 00:29
Jolino! Jeśli nie można udać się w podróż realnie, można na zasadzie chciałabym : pojechać do Wenecji, popływać na gondoli, pochodzić po placu Św, Marka itd, itp.
Nawiasem mówiąc mieszkasz w pięknym miejscu. Wenecja kilka kilometrów od Ciebie (że nie włoska, to co, ale Wenecja).
Więcej akceptacji samej siebie, więcej uśmiechu i świat uśmiechnie się do Ciebie.
Tutaj znajdziesz wszystko i podróże, i muzykę i obrazy i obrazki i poezję i............
wszystkieg

sarna2
20-05-2010, 00:30
Jolino! Jeśli nie można udać się w podróż realnie, można na zasadzie chciałabym : pojechać do Wenecji, popływać na gondoli, pochodzić po placu Św, Marka itd, itp.
Nawiasem mówiąc mieszkasz w pięknym miejscu. Wenecja kilka kilometrów od Ciebie (że nie włoska, to co, ale Wenecja).
Więcej akceptacji samej siebie, więcej uśmiechu i świat uśmiechnie się do Ciebie.
Tutaj znajdziesz wszystko i podróże, i muzykę i obrazy i obrazki i poezję i............
wszystkiego dobrego

Jolina
20-05-2010, 00:36
Oj Jadziu, Jadziu, pięknie potrafisz prawić komplementy, ale to i tak miłe.
Tylko widzisz, ja teraz nie o podróżach marzę, bo ten okres mam już dawno za sobą. Na szczęście był czas, że podróżowałam dużo, a że w granicach kraju, no cóż...wtedy za granicę nie jeździło się. No chyba do naszych ościennych krajów, ale mnie nie kręciły takie wyjazdy. Zadowalałam się poznawaniem swego kraju. A nie zaprzeczysz ,że mamy co oglądać.
Marzen jako takich, to ja właściwie już żadnych nie mam. Bo te co miałam, to się spełniły. Może nie zupełnie w wymarzonej formie, ale nie narzekam.
A co trochę wyszło nie po mojej myśli , to już sie przyzwyczaiłam, a teraz to nawet coraz częściej myślę ,że dobrze się stało, przynajmniej mąż jest zadowolony. Domyślasz się Jadziu
, że mówię o wybudowaniu się na peryferiach miasteczka.
A to co mnie wkurza, to jak już pisałam, że za późno pomyślałam o komputerze, i że w tym wieku ciężko przychodzi nauka, a właściwie to taką pietą Achillesa są fotki.Nie myślałam, że umieszczanie fotek w folderze i pobieranie oraz umieszczanie ich w postach, sprawi mi taki problem.
Nawet kilka udało mi się wstawić, i żebym nie zmieniała hostingów a została przy pierwszym, i trochę poćwiczyła, było by wszystko o kej.. Tak jak i z obrazkami. J nie to ,że się smucę , bo nie mam powodu , ja się poprostu wkurzam sama na siebie i nie mogę pogodzić się z tym ,że właściwie to chyba po raz pierwszy z czymś sobie nie radzę.
Ale jeszcze nie postawiłam kropki nad i.
A teraz dobranoc, albo dzień dobry, bo zapewne jeżeli ktoś będzie chciał czytać tego tasiemca to i tak dopiero rano.:D:)

Jolina
20-05-2010, 01:06
Lucynno, ależ ja wcale nie marzę o żadnych podróżach.
Ja już mam te lata dawno za soba co to chciało się podróżować. Zresztą nie będę się powtarzać. Napisałam aż za obszernie w powyższym wątku.
Lucynko, ja na wól żartobliwie wtrąciłam się, że nie mogę na temat Wenecji czy innych " egzotyków " z nimi dyskutować, bo nie zdarzyłam tam być. Ale na obecny czas - to ani się z tego powodu nie martwię, ani nie smucę .
A sprowadza się do tego, że za wcześnie urodziłam się.:D
A,co do uśmiechu czy braku jego, to nie wiem skąd się takie przypuszczenia biorą. Mam jednego pesymistę w domu i to o jednego za dużo. Jak już nie jednokrotnie pisałam, ja patrzę na świat przez różowe okulary i daleko mi do smutków. Faktem jest, że nie biegam po wątkach z szeroko uśmiechniętą buzią , bo po siedemdziesiatce to już nie bardzo sie chce. Już w swoim życiu zasób chichotków wyczerpałam, a śmiać się dosłownie, to potrafię tylko w realu.
Pozdrawiam Cię Lucynno.

Arti
20-05-2010, 01:07
o kurrrcze alem się zaczytała :)

Jolino ---> w sprawie fotek pytaj, pytaj do skutku pozytywnego w jakimś wątku tematycznym ;) a potem ćwicz to tak jest tylko na początku nauki. Nabierzesz wprawy :)
pozdrawianki :D

zenio
20-05-2010, 09:49
Ja lubię potwory, oby sympatyczne, tak że masz u mnie szanse. Co do spłaty kredytu ( który chyba zaciągnę u Ciebie na proponowanych warunkach.) trochę się przeraziłam czytając słowo " w naturze " , ale dalszy tekst wyjaśnił wszystko.Odetchnęłam z ulgą.:D Wyrwane słowo z kontekstu , ale to z powodu , że jestem szybka .
Co do sympatycznych bywalców na tym wątku - popieram Twoją opinię .:)


No to masz u mnie kredyt na czas nieograniczony, pewny jak w banku. :D
Oczywiście w naturze możesz nie tylko spłacać, ale możesz też pobrać uf kredyt!! ;)

jakempa
20-05-2010, 10:18
Jolinko, zdjęcia własne wklejasz tak jak obrazki, tylko z foleru ja zawsze najpierw zapisuję w ''obrazach'' i z nich pobieram , najbardziej odpowiada mi hosting TinyPic, bo tam jest po polsku i zmniejsza lub zwiększa jak chcesz, prosty, łatwy, niezawodny, ja też bardzo długo nie umialam wstawiać zdjęć, ale ktoś bardzo uprzejmy na priva wytłumaczył mi łopatologicznie i teraz proste, dla Ciebie też bedzie, bo pięknie wklejasz obrazy, nawet ruchome, A co do komplementów, to wcale Ci ich nie prawię, bo nie lubię nieprawdziwego ''kadzenia'' mówię tak jak jest i to co myślę,

jakempa
20-05-2010, 10:21
Lucynno, własnie tak jak mówisz, tutaj na seniorku mozna być na pieknych koncertach, posłuchac kazdej muzyki, wędrowac po Polsce i świecie, i o to chodzi bo to siła internetu, ale Ty tak malutko piszesz, a moze ja nie bywam za często tam gdzie Ty?

jakempa
20-05-2010, 10:23
A dla wszystkich z tego wątku piękny pps zrobiony przez naszą Hebrę której przesłania uwielbiam

http://www.voila.pl/230/g9ous/

jakempa
20-05-2010, 11:16
http://i49.tinypic.com/mim4bt.jpg

hania.m
20-05-2010, 12:07
http://zdjecia.nurka.pl/images/id.joe.pl-sub-images-pictures-85a4b8cb61235ed309cca4a367ef2687-th2.gif
Takie przesłania są b.budujące i podnoszące na duchu tych którzy tego akurat potrzebują...

kama5
21-05-2010, 15:46
że nie umiem wstawiać obrazków i nikt nie jest w stanie mnie tego nauczyć werbalnie.Ponadto używacie słownictwa , którego ja nie rozumiem( hosting ).Obiecała mi koleżanka poznana przez internet ( już raz widziałysmy sie w realu) , że przyjedzie do mnie i może metodą łopatologii potrafi mi coś wytłumaczyć.
Jolinko - nie narzekaj , Ty jesteś przy mnie mistrz komputerowy.Dobrze , że umiem coś napisać.Sens wypowiedzi poddaję Waszej ocenie.Ale i tak mnie lubicie :D prawda ?
Żartem usiłuję zagłuszyć niepokój o moich przyjaciół, którym tej nocy grozi zalanie.Obrazy z powodzi i dramat ludzi jest trudny do przeżycia.

kama5
21-05-2010, 15:57
No to masz u mnie kredyt na czas nieograniczony, pewny jak w banku. :D
Oczywiście w naturze możesz nie tylko spłacać, ale możesz też pobrać uf kredyt!! ;)

Przystaję na Twoją propozycję , bo zaczyna mi się to nawet podobać . Może wynikną z tego obopólne korzyści choć ryzyko istnieje jak zawsze przy transakcjach bankowych .Mogę przeoczyć jakiś szczególik , a wiadomo , że ' diabeł tkwi w szczegółach " właśnie.A niech tam , kto nie ryzykuje .....itd.:D

zenio
22-05-2010, 18:57
Przystaję na Twoją propozycję , bo zaczyna mi się to nawet podobać . Może wynikną z tego obopólne korzyści choć ryzyko istnieje jak zawsze przy transakcjach bankowych .Mogę przeoczyć jakiś szczególik , a wiadomo , że ' diabeł tkwi w szczegółach " właśnie.A niech tam , kto nie ryzykuje .....itd.:D

No to wpadnij do mnie, ale jak ta nieszczęsna powódź spłynie do oceanu. Poszukamy tego diabła ;) :D



PS. Oczekujesz pomocy w sprawie wklejania obrazków. Napisz co już wiesz na ten temat to łatwiej koleżanki będą miały podpowiadać co i jak robić.
1 - czy umiesz przenosić obrazki z telefonu komórkowego lub aparatu fotograficznego do komputera
2 - czy umiesz kopiować obrazki z komputera np. do e-maila lub do swojego profilu tu w Klub Senior Cafe
3 - czy umiesz kopiować obrazki z internetu do swojego komputera

jolka5652
22-05-2010, 22:22
Miłego wieczoru i słonecznej niedzieli

http://img69.imageshack.us/img69/9357/nowesmieszypysio.jpg (http://img69.imageshack.us/i/nowesmieszypysio.jpg/)

hania.m
22-05-2010, 23:27
O tak Jolu bo jutro mam ważną uroczystość Komunijną mojej wnuczki.

Jolina
22-05-2010, 23:27
http://id.joe.pl/sub_images/pictures/be13ded2fbebad94a0031cab15374b2a_th2.gif

hania.m
22-05-2010, 23:30
http://zdjecia.nurka.pl/images/id.joe.pl-sub-images-pictures-cb9e000ec204440f84cb16ebf40f7c1f-th2.gif