PDA

View Full Version : ulubiona biżuteria


Nika
24-04-2007, 08:54
1287chciałam trochę poplotkować z Wami na temat ulubionej bizuterii.Czy wolicie klasyczne złoto czy bardziej młodziezowe srebro? a moze chętnie nakładacie /w zalezności od stroju, np.latem -mało szlachetne ozdóbki jak ostatnio modne plastykowe bransoletki,kolczyki../Jesteście w tej materii tradycjonalistkami czy chetnie ulegacie modzie?Korale,wisiorki,łańcuszki,klipsy czy kolczyki,bransoletki,pierścionki...jak,kiedy,ile?

Basia.
24-04-2007, 09:33
1287chciałam trochę poplotkować z Wami na temat ulubionej bizuterii.Czy wolicie klasyczne złoto czy bardziej młodziezowe srebro? a moze chętnie nakładacie /w zalezności od stroju, np.latem -mało szlachetne ozdóbki jak ostatnio modne plastykowe bransoletki,kolczyki../Jesteście w tej materii tradycjonalistkami czy chetnie ulegacie modzie?Korale,wisiorki,łańcuszki,klipsy czy kolczyki,bransoletki,pierścionki...jak,kiedy,ile?
Noszę wszystko "co się da" w zależności od okoliczności. Lubię złoto i kocham srebro, bardzo lubię biżuterię etniczną, galeryjną, noszę kolczyki, bransoletki, naszyjniki, wisiory. Nie lubię obwieszać się złotem, srebra zakładam trochę więcej ale nigdy nie robię z siebie "choinki". Biżuteria musi grać ze strojem. Lubię duże pierścionki.

destiny
24-04-2007, 11:07
Lubię złoto, ale zakładam je z umiarem.
Na co dzień nie rozstaję sie z delikatnym łańcuszkiem z przywieszką i cienką bransoletką. Noszę jeszcze delikatne kolczyki, obraczkę i 2 pierścionki, ale bez oczek, bo nie lubię kamyczków, a brylantów czy diamentów nie mam :mad:
1293
Mam troszkę biżuterii srebrnej, ale ostatnio jak bym zapomniała o niej.
Staram sie też każdego sezonu kupić coś trendy...ze sztucznej biżuterii.

Nika
24-04-2007, 11:36
1294złoty zestaw trzymam na wieksze okazje,gdyż specjalnie za nim nie przepadam, na co dzię noszę srebro-bardziej mi odpowiada.Latem nie stronię od sztucznej biżuterii,zwłaszcza w modnym ostatnio turkusowym kolorze.Lubię ogromnie kolczyki różnego rodzaju /klipsy mnie gniota w uszy/,wisiorki orientalne,nie lubie duzych korali.Darzę sentymentem sztuczne perełki.Ponieważ dłonie juz nie tak gładkie-unikam duzych pierścionków,wolę 1 ciekawy i jakieś obrączki.

Kundzia
24-04-2007, 14:41
Ja noszę głównie srebro,złota po prostu nie mam bo o dziwo jestem na nie uczulona-co jest niezwykle rzadkie.Pierścionki mam robione ,jakoś nie lubię sklepowych,oklepanych.Lubię długie kolczyki,mogą być z gatunku sztucznych.Uwielbiam wszelkiego rodzaju korale,wisiorki,bransoletki-mam w sobie coś z cyganki.Wiele rzeczy robię sobie sama,wystarczy trochę sznurka,koralików i gotowe.

qrystyna216
24-04-2007, 15:13
Ja w chwili obecnej nic nie noszę, ze względu na chorą rękę /mam trochę spuchnięte palce. Nidy nie lubiłam łańcuszków, ale za to lubiłam bransolety i pierścionki w kształcie obrączek. Był czas, że nosiłam tylko złoto, wtedy od męża dostawałam z okazji różnych świąt złote drobiazgi. Potem przyszedł czas na srebro, i tego też się rochę nazbierało. Do tego kolczyki, które zawszę musiały pasować do bransoletki. Nie wiem czy wróce w ogóle do biżuterii, ale lubię zaglądać do swego "skarbca' i wspominać kiedy co i od kogo dostałam.

akusia
24-04-2007, 16:32
Ja też lubie biżuterię,uzbierało się tego trochę przez lata.Noszę ją zależnie od sytuacji i okoliczności.Są dwie rzeczy które kocham,duże pierścionki ponieważ mam pulchne ręce,a druga rzecz to klipsy.Klipsy.....jest to moje uzależnienie od nich.Noszę je codziennie nie zależnie od pory dnia i roku.:)

POLA
24-04-2007, 16:40
mogłabym mieć tego całą skrzynię, ale mam tylko szkatułkę. Sztucznej biżuterii nie noszę w ogóle, nie lubię też dużych precjozów , muszą być delikatne, oryginalne a jednocześnie urokliwe w swej prostocie. Zwykle złoto, czasem "złamane" srebrem, zwłaszcza w zapinkach (broszkach?) do marynarek. Zmieniam dodatki w zależności od pogody, pory dnia, okazji; wieczorem - wieczorowe dodatki i tu się sprawdzają brylanty w pierścionku (po mojej babce), to cacko wyklucza inne dodatki i najlepiej komponuje się z małą lub większą czarną. Brylanty kochają ciemne kolory w tle, tak sądzę.
Na co dzień - "podręczna" i poręczna biżuteria, sygnecik z monogramaem (po dziadku), obrączka i jeszcze taki jeden niewielki drobiażdżek, milusi. W uszach coś, czego prawie nie widać, nie wisi, nie zwisa, czasem błyśnie dyskretnym refleksem, jeśli oprze się na nim promyk słonka lub sztucznego światła. Żadnych kółek na rękach, korali, wisiorków, a łańcuszek z wizerunkiem patronki nie jest biżuterią, jest talizmanem wędrującym ze mną przez życie od momentu chrztu, schowanym przed ludzkim okiem. Kocham biżuterię, lubię na nią patrzeć i marzyła mi się kiedyś praca w takim salonie typu Bieriozka(?).

hannabarbara
24-04-2007, 18:55
A ja nie noszę! Nie komponuje mi się ze spodniami, sportowymi koszulkami, bluzami i innymi elementami sportowego stroju, który preferuję od przejscia na emeryturę. Palce bez pierścionków, nawet obrączki nie noszę. Długie, pomalowane paznokcie to jedyna ozdoba dłoni. Na codzień lakierem bezbarwnym( nie widać jak oblezie) wieczorem galowym może być nawet ciemna wiśnia.Jedynym odstępstwem od dewizy "nie noszę" to obróżki, czasem przy dekolcie większy wisior. Na codzień badziewie dreniane, korkowe lub skórzane, wieczorowo może być złoto lub srebro.

bogda
24-04-2007, 21:09
Ja najbardziej lubię srebro z jakimś kamykiem lub też srebrną przywieszką. Na wieczór czy różne okazje... korale, ale dyskretne, obroże też, bransoletek nie lubię bo mi przeszkadzają, kolczyków nie noszę bo bałam się przebić uszy, czasem klipsy (ale uszy bolą). Raczej skromne nie rzucające się w oczy, ale wiem że je mam i jest ok.

A teraz się pochwalę.... 300 post :) :) :)

destiny
24-04-2007, 21:32
...

A teraz się pochwalę.... 300 post :) :) :)

Moje gratulacje :)

1317

Różyczki dla Ciebie - b.

bogda
24-04-2007, 22:05
Desti... duże dzięki - b.

BUNIA
24-04-2007, 23:22
Na codzie,n od lat nosze delikatne wykonane ze srebra pierscionko-obraczki, nieraz dodaje 3 cieniutkie bransoletki rowniez ze srebra,Korale i klipsy obecnie zakladam bardzo radko.Dawniej gustowalam w wyrobach ze zlota i precjozjami z tego kruszcu bylam rozpieszczana przez meza,.Obecnie <zlotosci> czekaja na lepsze czasy tzn,jak dorosnie wnusia Olenka .

BUNIA
24-04-2007, 23:34
alez ten czas umyka - dopiero co gratulowealam ci na forum dwoch setek a tu juz dzisiaj trzecia, Gratuluje.1325serdecznie pozdrawiam.

krise1
24-04-2007, 23:48
Jak byłam młoda, to uwielbiałam złota biżuterię, obwieszałam się jak choinka (zresztą była inna moda.) W tej chwili, to nie mam dużo złota, bo wszystko oddałam dla córek. Zostawiłam sobie obraczkę, kolczyki, łańcuszek z medalikiem i pierscionek, który dostałam od męża na 30 rocznicę ślubu. Srebra wogóle nie noszę.

Wilhelmina
25-04-2007, 07:22
Kiedyś kochałam się w srebrze. Robiłam na zamówienie wzory często podpatrzone w zagranicznych czasopismach. Och, były piękne, ale odmienił mi się gust za sprawą obecnego męża. Podarowany pierścionek z brylantem nie wpasowywał się do reszty, a ja koniecznie chciałam go nosić. Zmieniłam styl.Najchętniej na codzień noszę łańcuszek z pięknym krzyżykiem, choć ponoć jest przesąd, że jest to "noszenie krzyża".Nie wierzę w przesądy. Nigdy nie noszę, ani nie nosiłam kolczyków czy klipsów. Bransoletki w pracy są nie wygodne, ubieram tylko na jakieś wyjście. Kocham pierścionki."Dyżurne" od wielu lat to kamea i zrobiony na zamówienie 12 lat temu pierścień atlantów.Zrobiony, bo wówczas w sprzedaży były tylko srebrne. Noszę też pierścionek z brylancikiem, choć nie tamten od którego to się zaczęło. Od roku nie noszę obrączki. Spuchł mi dawno temu złamany palec i trzeba było kółeczko przeciąć, a ja zapominam zanieść toto do przerobienia. I jeszcze noszę stary, może nawet niezbyt piękny sygnecik z czerwonym, chyba syntetycznym rubinem. Jest pamiątką po mojej pierwszej teściowej z którą bardzo byłyśmy zaprzyjażnione. Cała reszta którą mam leży i czeka, aż zechcę coś ubrać. Dla wnuczki nie trzymam nic. Zauważyłam, że zmieniają się i gust i moda w młodych pokoleniach. Jak będę żyła to jej kupię, to co będzie jej pasować. A jak zostanie po mnie? Zrobią co zechcą. Ja noszę i niczego "na póżniej" nie odkładam.
Sztucznej biżuterii mam dwie sztuki ze szkła weneckiego. Było modne w tamtym roku i tak mi się jakoś kupiło do letnich sukienek.

Nika
25-04-2007, 07:44
1330w czasie zeszlorocznej wycieczki do Wenecji,byłam na wyspie Murano w małej fabryce słynnych wyrobów szklanych i tam kupiłam kolczyki z weneckiego szkła.podobnie jak Ty,Wilhelminko,noszę je do letnich sukienek,bo uważam,ze ich błękitno-turkusowa barwa ożywia nieco moją twarz i pasuje do jasnej czupryny,

Ala-ma-50
25-04-2007, 08:39
Ja noszę tylko perełki w uszach..bo rozjaśniają mi twarz, a biżuterię jakoś przestałam lubić..nie mam pojęcia dlaczego ..mam tego cały kufereczek...czeka na synowe..jest trochę złota, więcej srebra, ale wydaje mi się, że ładne, skoro dziewczyny moich synów pożyczają na imprezki..
Obrączki nie noszę ..mąż sprezentował mi dwie ale wyrzuciłam ..jedną do kibelka..a drugą do Wisły...bo uważam, że jak jestem nieszczęśliwa, to nie ma co tego nosić ...wzięłam , żeby nie było mu przykro ...i powiedziałam , że zgubiłam.
Świnia ze mnie prawda?..ale inaczej nie mogłam...mogłam co prawda sprzedać...nie zrobiłam tego, bo bałam się, żeby mój pech kogoś innego nie dopadł.

Nika
25-04-2007, 09:28
gratuluję 300-nego postu,Alusiu...Ty to masz pomysły...

Ala-ma-50
25-04-2007, 20:31
Dziękuję za gratulacje...ale się rozpisałam...no....no ...już 300... szybciutko ten czas leci...nawet nie zauważyłam
A pomysły mam super...prawda? tak prawdę mówiąc obie obrączki wylądowały w Wiśle ...bo ta pierwsza kanałami już chyba dopłynęła.
Pozdrawiam gorąco

Anielka
25-04-2007, 20:39
Od lat noszę srebrną bizuterię.Najczęściej są to komplety;pierścionek,kolczyki i wisiorek,ale ostatnio coraz mniej,ponieważ bardzo puchną mi paluchy.Lubie tez latem koraliki,takie zwykłe ,kolorowe.Złota nie lubie i nigdy nie lubilam.Smieszą mnie kobiety obwieszone złotem jak choinki,ale każdy ma swój gust.

urszula-kol
26-04-2007, 15:25
Bardzo lubię kombinację srebra z bursztunem i taką noszę biżuterię.Najwięcej mam pierścionków, ale zawsze noszę jakieś dwa:jeden na jednej ręce, drugi na drugiej i często je zmieniam.

Basia.
26-04-2007, 15:42
Ja uzbierałam kilka kg srebrnej biżuterii, mam srebro z koralem, granatem, bursztynem w różnych odcieniach, turkusem, onyksem, kwarcem, kryształem górskim, ametystem, karneolem, rubinem, perłami, malachitem, szafirem, szmzaragd, czyste srebro. Złotych pierścionków mam 32 i są to pierścionki wybrane przeze mnie "do noszenia", nie traktuję ich jako lokaty kapitału chociaż wszystkie są ciężkie. Lubię pierścionki w kształcie obrączki i lubię duże pierścionki z kamieniami takimi jak np bursztyn, onyks, szafir, koral, rubin, perła, agat, granat, szmaragd. Nigdy nie zakładam więcej niż po jednym pierścionku na rękę, kolczyki noszę przeróżnej wielkości od małych do bardzo dużych, z kamieniami lub bez to zależy, lubię biżuterię ekstrawagancką.

ammi1952
26-04-2007, 18:27
Od lat ta sama :złote kolczyki z szafirkami które dostałam od swojego taty na osiemnastke łańcuszek z medalikiem zrobione ze złota które otrzymałam od rodziców z okazji ślubu ,pierścionek za za znalezione przez córke pieniądze leżały luzem na ulicy pierścionek został tak przez moje małe jeszcze dziecko dobrany- miała 6 lat że z kolczykami stanowić może komplet i pierścionek znaleziony przeze mnie przy śmietniku jakieś 4 lata temu jak ja ślepota go ujżałam w tym błocisku do dziś nie rozumiem pozostałą biżuterją tak srebrną jak i złota bez żalu podzieliłam się z córką

Sunshine
26-04-2007, 20:46
Mam trochę ładnej biżuterii ale prawie wcale jej nie noszę.Mam nadzieję że moja wnusia będzie bardziej kobieca niż babcia i będzie chciała coś z tych rzeczy używać-a zapowiada się na niezłą strojnisię mimo zaledwie 2 latek.
http://img255.imageshack.us/img255/5674/mariage14yo5.gif (http://imageshack.us)

elkarak
26-04-2007, 23:12
Cześć wam ja lubję złoto ,ale żadko noszę przeważnie na na duże okoliczności ( piesionki i wisiorek), na codzień wychodząc z domu jakiś mały wisiorek złotopodobny ,lub większy rodzaj metaliki, nieraz korale ,ale wszystko w zależności gdzie i po co idę. Za srebrem nie przepadam.

katarzyna
05-06-2007, 20:12
Mam pytanie-może do Basi (bo z W-wy jak ja).
Mam po Mamusi pierścionek platynowy, który wymaga renowacji.Nie mogę trafić do punktu, który obrabia platynę.
Z góry dziękuję za poświęcenie mnie uwagi. Trzeba go trochę powiększyć i oczyścić.

Honorka1949
05-06-2007, 20:56
Dla wielu z nas bizuteria jest niezbednym elementem naszego stroju.Bizuteria jaka nosimy, tez swiadczy o nas; o upodobaniach i stylu bycia.Zapewne inna ubieramy do pracy a inna na wielkie wyjscie. Ja osobiscie lubie zloto, ale w zaleznosci od sytuacji sa tez perly , bursztyn oraz plastykowe korale czy kolczyki.Chetnie ulegam modzie i dobrze sie z tym czuje.Ale oczywiscie wszystko z umiarem !

Pani Slowikowa
05-06-2007, 21:18
Zobaczcie jakie piekne
http://www.chanel.com/

Basia.
05-06-2007, 21:23
Mam pytanie-może do Basi (bo z W-wy jak ja).
Mam po Mamusi pierścionek platynowy, który wymaga renowacji.Nie mogę trafić do punktu, który obrabia platynę.
Z góry dziękuję za poświęcenie mnie uwagi. Trzeba go trochę powiększyć i oczyścić.
Kasiu, nie jestem pewna na 100% ale wydaje mi się że na Saskiej Kepie jest jubiler który obrabia platyne. Sprawdzę to w piątek i dam ci znać.

katarzyna
08-06-2007, 16:22
Do Basi
Bardzo dziękuję.Oby to była prawda. Ja się wywodzę z Saskiej Kępy i jestem tam co tydzień u rodziny. Możesz też napisać do mnie pod adres kasiadanusia@neostrada.pl

Asia
01-07-2007, 22:31
Ciekawa jestem czy mozna przerobic stara, zepsuta, srebrna bizuterie i zrobic z niej cos naprawde pieknego? Pewnie wiele z nas ma w domu przerwane lancuszki, pierscionki bez oczka, zlamane kolczyki,bransoletki czy zostal nam sie z kompletu jeden tylko klips bo drugi przepadl gdzies bezpowrotnie? Ja uzbieralam juz pokazna sume mojej srebrnej,popsutej bizuterii i niestety nie potrafie jej wyrzucic ot tak sobie. Chcialabym ja przerobic na cos wyjatkowego. Niestety nie wiem czy sa jubilerzy ktorzy mogli by sie tego podjac. Wielu z nich tylko naprawia stara bizuterie czy produkuje nowa. Ale czy jest mozliwosc jej stopu i przerobienia? Czy jedynym tylko wyjsciem z tej sytuacji jest po prostu - skupic srebro?

Pozdrowienia