PDA

View Full Version : z wyboru, czy też nie


kersa
04-07-2010, 13:47
Jakakolwiek samotność jest zła !! Czy z wyboru czy z konieczności.Można mieć pasje,... radość w oczach. Ale jak nie ma komu rankiem powiedzieć dzień dobry i dla kogo żyć, to wszystko jest pozbawione barw.

Regina_108
04-07-2010, 13:58
Masz rację,Kersa. Dom jest puściutki bez ukochanej osoby.Pozdrawiam.

senioritka
04-07-2010, 14:01
Ja też nie mam, ale uśmiecham się do życia. Wszak tylko jedno mamy, trzeba mu się podlizywać!

senioritka
04-07-2010, 14:05
Witaj KERSO. Pomożemy odzyskać Ci radość życia. Na forum
jest przyjażnie i ciepło. Wszyscy pomogą! Zaglądaj na różne
wątki, na pewno znajdziesz coś dla siebie. Pozdrawiam.

kersa
04-07-2010, 14:20
Dziękuję SENIORITKO za ciepłe słowa.

krystynka
04-07-2010, 14:23
Jakakolwiek samotność jest zła !! Czy z wyboru czy z konieczności.Można mieć pasje,... radość w oczach. Ale jak nie ma komu rankiem powiedzieć dzień dobry i dla kogo żyć, to wszystko jest pozbawione barw.

Dokładnie.
I dlatego wzięłam pod opiekę kotka, potem drugiego i trzeciego itd... :D
I mam z kim pogadać, kogo pogłaskać i dla kogo żyć...
Super jest...
A jakby jeszcze nadarzył się jakiś miłośnik kotków
i mnie oczywiście, to czemu by nie...
Jak najbardziej... :D

kersa
04-07-2010, 14:24
Reginko 108 dziekuję że odpowiedziałaś. No ale jak to zmienic? Czy nam tak...pozostanie już do końca

kersa
04-07-2010, 14:30
Tak zwierzaczki są wspaniałe, takie oddane. Czasami wypełniają pustkę i nadają sens. Niestety nie zawsze można je mieć.

Jolina
04-07-2010, 14:38
....wiesz , to nie zawsze jest tak, że nie ma dla kogo żyć. To niemożliwe, trzeba by chyba żyć na pustej planecie, a i to warto...choćby dla siebie.
Dla siebie, choćby z ciekawości. Przecież tyle dzieję się w świecie ciekawych rzeczy. Co i już uczeni odkrywają coś nowego. Podbijają kosmos. Architekci na swoich deskach tworzą cud budowle, piękno przedziwnie uformowanych skał, czy jakże zadziwiające i piękne życie w głębiach oceanów.Mogła bym jeszcze trochę wymienić tylko z tych rzeczy które mnie interesują. A przecież każdego co innego interesuje, pasjonuje. Zobaczyć to, chociażby w necie, czyż dla samego tego nie warto żyć.? Pomyśl , jakie mamy szczęście że żyjemy w XX /XXI wieku. Nasi poprzednicy odeszli z tego świata nie wiedząc o tym wszystkim o czym my teraz wiemy, widzimy.
Kerso....chyba nie myślisz tak naprawdę. Rozejrzyj się wokół. przemyśl, i czy potwierdzisz...że nie warto żyć, bo nie masz komu w domu powiedzieć dzień dobry. No a ostatecznie masz jeszcze nas na seniorku.:D:D
Pozdrawiam.

Anielka
04-07-2010, 15:43
Jakakolwiek samotność jest zła !! Czy z wyboru czy z konieczności.Można mieć pasje,... radość w oczach. Ale jak nie ma komu rankiem powiedzieć dzień dobry i dla kogo żyć, to wszystko jest pozbawione barw.
Dawno tak mam i zyję,usmiecham się codziennie do lustra i do siebie w tym lustrze.Mówię sobie dzień dobry,zyczę miłego dnia
.Potem kawka i komputer,czyli Wy moi znajomi,przyjaciele i czasmi rodzina.
No i oczywiscie real,spotkania z żywymi ludźmi.
Zwierzątka nie mam i na razie nie chcę mieć/miałam kilka psów,raz kotke/bo często wyjeżdżam i nie mam gdzie zwierzątka zostawic.
Codziennie wieczorem cieszę się ,ze żyję,ze znowu wielu nowych rzeczy się dowiedziałam,wielu nowych ludzi spotkałam,wiele nowych rzeczy i pieknych widokow zobaczyłam itd.
A jutro rano znowu wstanę/mam nadzieję/i postaram się przeżyc ten dzień jak gdyby to był ostatni dzień mojego życia.Pozdrawiam cieplutko i wszystkim zyczę oby kazdy dzień byl dla niego ważny i wart przeżycia.

Regina_108
04-07-2010, 16:16
Witam!Właśnie nie zawsze można mieć zwierzaka w domu.Ja chętnie wzięłabym jakieś małe zwierzątko,ale pół dnia nie ma mnie w domu i biedne zwierzę męczyłoby się bardzo.Kerso,ja myślę,że jakoś nam się to życie dalej poukłada.Jestem nastawiona pozytywnie.Największy ból już minął.Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.

senioritka
04-07-2010, 17:08
Anielko, tak! Właśnie tak. Podobnie myślę i staram się robić
jak Ty, jak Jolina mająca szerokie horyzonty i przemyślenia.
Podziwiam różnorodność istniejącego świata, zachwycam się i
dochodzę do wniosku, że nie zdołam pojąć wszystkich cudów
jakie nam towarzyszą. Tych cudów jest mnóstwo, na każdym
kroku, tylko trzeba je zauważać. Trzeba wykorzystać każdą
chwilkę. Nie znamy dnia ani godziny i nie wiemy czy kiedyś
będzie nam jeszcze dane przeżywać podobne stany istnienia.
Wykorzystajmy daną nam okazję.

Jolina
04-07-2010, 17:21
Senioritko.....ślicznie to powiedziałaś.
Szkoda kazdej chwili, minuty. Jest tyle jeszcze do poznania. Dla mnie nawet na spanie szkoda czasu, śpię to minimum, potrzebne dla zdrowia, dla odpoczynku oczu, bo trzeba, by żyć.
Czytam , oglądam słucham i ciągle mi mało, mało i mało. A tu trzeba się śpieszyć, bo już dużo czasu nie zostało . A może wystarczająco..kto to wie.
Puki co,czerpmy z życia pełnymi garściami co się da.:D

Jolina
04-07-2010, 17:32
A wiecie moje Drogie czego mi teraz jeszcze brak....ludzi z którymi mogła bym o
tym wszystkim rozmawiać. Dyskutować. Wymieniać się zdobytymi wiadomościami. Gdy pomyślę jaki potencjał wspaniałych wiadomości tkwi w nas
nie wykorzystany. Bo dużo z nas seniorów nie ma z kim, w pobliżu...., w domu ...., rozmawiać na ulubione tematy, w zależności - jakie kto ma.
Oj, przydały by się kółka zainteresowań jakie mieliśmy w szkołach.:D

tadeusz50
04-07-2010, 18:31
Jestem singiel od czasu gdy druga połowa odeszła na druga stronę tęczy. Dobrze mi z tym bo uważam, ze nikt Jej nie zastąpi a po co mam komplikować sobie lub komu stan w jakim jesteśmy.Dzień dobry mówię czworonogowi, seniorkowi w kawiarence, czy skowronkach lub gdzie indziej. Dzień dobry mówię w kiosku, piekarni, to samo dzieciom o ile są obecne w domu, wnuczkom ze szczególnym uwzględnieniem małej Oli.Pewnie, że bywają okresy, że nie ma do kogo odezwać się ale tak z pewnością bywa wszędzie. Nie lubię nachalności, marudzenia. Staram się uśmiechać a że czasem to nie wychodzi, bo takie jest życie.

senioritka
04-07-2010, 21:17
Zgadzam się z Tobą Jolino, że nie ma z kim wymieniać zdobytych wiadomości. Myślę, że nie powinnyśmy mieć złudzeń, mało kogo interesują nasze "zdobycze". Możemy
podyskutować na forum, gdzie dają odzew zainteresowani danym tematem. Czasem usiłuję coś przekazać swoim wnukom, przy okazji sporadycznych spotkań. Mam obawy czy
oni nawet słuchają co do nich mówię, o rozumieniu, czy
zaangażowaniu nie ma mowy. Tak to odczuwam i myślę, że się nie mylę. Staram się być realistką. Obym się stała 100% i
to jak najprędzej. Tego samego Tobie życzę, tych 100%.
Niezależnie od życzeń ten stan nastąpi, nie miejmy złudzeń.

wankabor
04-07-2010, 21:46
Jestem singiel od czasu gdy druga połowa odeszła na druga stronę tęczy. Dobrze mi z tym bo uważam, ze nikt Jej nie zastąpi.
. Dzień dobry mówię w kiosku, piekarni, dzieciom , wnuczkom ze szczególnym uwzględnieniem małej Oli.

Pewnie, że bywają okresy, że nie ma do kogo odezwać się ale tak z pewnością bywa wszędzie. Staram się uśmiechać a że czasem to nie wychodzi, bo takie jest życie.

Tadeuszu, jesteś singlem, ale nie samotnym. Masz dzieci, wnuki i one dają Ci radość życia. Nie nudzisz się, masz wiele zajęć, częściowo opiekujesz się wnuczką, no i internet ta ulubiona zabawka ( maja też). Sądzę, że przywykłeś już do tej nowej sytuacji. Najważniejsza teraz jest silna więź rodzinna, bowiem w "stadzie" łatwiej żyć. Wszystkiego najlepszego.

Renatas46
06-07-2010, 18:59
Dokładnie.
I dlatego wzięłam pod opiekę kotka, potem drugiego i trzeciego itd... :D
I mam z kim pogadać, kogo pogłaskać i dla kogo żyć...
Super jest...
A jakby jeszcze nadarzył się jakiś miłośnik kotków
i mnie oczywiście, to czemu by nie...
Jak najbardziej... :D

Popieram:)
Moja mama, gdy została sama po śmierci mojego taty,to dzielnie przetrwała pierwsze najgorsze dni dzięki obecności kota i małych gąsek, którymi musiała się opiekować. Sama się dziwiła, że takie stworzenia mogą być tak sympatycznymi towarzyszami człowieka.Dlatego każdej samotnej osobie polecam jakieś zwierzątko.:)