PDA

View Full Version : Ewa drzyzga i jej słynny program


Nika
01-05-2007, 08:54
1523Kto z was oglada systematycznie lub z doskoku program Ewy drzyzgi? Co o nim sadzicie.które tematy są Wam bliskie,które uwazacie za zbyt kontrowersyjne?

emka46
01-05-2007, 10:21
Oglądam rzadko i nie ciekawi mnie.Nie lubię publicznej spowiedzi.A Ewa Drzyzga to nie Oprah Winfrey.Ale parę moich sąsiadek wręcz fascynuje sie tym programem.

malgos651
01-05-2007, 10:27
mi sie podobaja te jej programy .porusza ciekawe tematy z zycia wziete.

Ala-ma-50
01-05-2007, 10:38
Ewę Drzyzgę lubię...to bardzo miła i profesjonalna w swoim zawodzie osoba...lubię jej sposób prowadzenia programu...nigdy nie jest chamska...czy choćby niekulturalna...to osoba z klasą ..a takich w środowisku TV...coraz mniej.
Natomiast sam program lubię mniej jakby..też nie przepadam za publicznym obnażaniem się ...to mnie żenuje...czuję się jakbym przez dziurkę od klucza podglądała sąsiadkę z naprzeciwka z kochankiem..( jak ten miś polarny)..ale właśnie z powohttp://img145.imageshack.us/img145/6523/mimx7.png (http://imageshack.us)du pani Ewy zdarza się , że usiądę przed telewizorem.

Nika
01-05-2007, 11:17
Ogladam programy o tematyce mnie interesującej/sprawy szkoły,wychowywania młodzieży,leczenie metodami naturalnymi itp./kilkakrotnie wykorzystałam zwierzenia innych jako wskazówki,czego unikać.Bardzo podobal mi się program o dzilnych seniorkach walczących z chuliganami.

qrystyna216
01-05-2007, 11:21
Lubię ten program, chociaż nie oglądam wszystkich "odcinków', podoba mi się sposób prowadzenia przez Ewę Drzyzgę. Nie zawsze odpowiada mi temat, wtedy przełączam na inny kanał.

bogda
01-05-2007, 12:55
Ja też często oglądam ten program, bardzo lubię prowadzącą Ewę Drzyzgę, ma klasę ta kobitka. Niektóre tematy są interesujące, chociaż sama nie odważyłabym się tak publicznie spowiadać, a jak mi temat nie odpowiada to przechodzę na inny program :)

Wilhelmina
01-05-2007, 13:19
Parę razy, raczej zmuszona sytuacją ( ktoś oglądał ),widziałam ten program. Do pani Drzyzgi nic nie mam. Wygląda i zachowuje się mile i kulturalnie. To w końcu jej praca. Natomiast sam program nie podoba mi się. To publiczne wywlekanie brudów rodzinnych, seksualnych, zdrowotnych wydaje mi się niesmaczne. Jest rodzajem dawnego magla, gdzie to pańcie i służące nicowały wszystkich wkoło. Poprostu chyba genetycznie mam zakodowany wstręt dp prostactwa. Może i czasem zdarzy się jakiś ciekawy temat, ale mnie on omijał. A tak a propos, czy wiecie miłe panie, że osoby obecne w studio mają za to płacone? Inna cena jest dla tych co robią "tłum", inna dla tych co cokolwiek mówią, no i oczywiście najwyższa dla tzw.głównych aktorów.Jest to sprawa w Krakowie znana, wielu młodych dorabia sobie w ten sposób.
Dla mnie to wszystko suma sumarum jest niesmaczne, wyreżyserowane i sztuczne.
A moze poprostu jestem dziwak.

Lila
01-05-2007, 14:08
No właśnie...

Tłumowi się nie dziwię.Sama mogłabym robić za tłum,z ciekawości - za darmo..
Interesuą mnie ci ludzie.Co im każe publicznie się rozbierać ? Czy myślą ,że w perukach i okularach są nierozpoznawalni ?

Natomiast parę odcinków oglądałam i niektóre podobały mi się.W końcu to nie ja paradowałam goło i niewesoło.Takie igrzyska ,poniekąd...
Choć Kubusia Wojewódzkiego nic nie jest w stanie przebić ...:)

Ala-ma-50
01-05-2007, 15:00
Jaki z Ciebie dziwak złotko?...że nie lubisz publicznego prania brudów..?
Tylko pogratulować.

Basia.
01-05-2007, 15:26
Kiedyś obejrzałam kilka programów, nie rozumiem ludzi którzy "obnażają" się w tych programach. Czemu to służy? "Przygłupy" jakieś czy co?

hannabarbara
01-05-2007, 16:03
Podzielam pogląd Wilhelminy, że wiele osób udaje problemy tylko dla kasy. Widziałam taką parę, gdzie ona,młoda, ładna osoba twierdziła, że kocha swego lubego, ale brzydzi ją seks i nigdy do zbliżenia nie dopuści. On jej dzielnie wtórował, powiadając, że godzi się na to wszystko by być tylko blisko niej i móc potrzymać ją za rączkę. Myślałam sobie wtedy:"pogadajcie sobie, za ten program wyremontujecie łazienkę w waszej chacie".Natomiast, gdy mówiły wdowy o swych przeczuciach i doznaniach związanych ze śmiercią mężów, wierzyłam im. Była tam oprócz Agnieszki Perepeczko, żona tragicznie zmarłego koszkarza - Gołasia(imienia nie pamiętam) oraz żona pewnego muzyka, którego tryb życia skończył się jego przedwczesną śmiercią. Ich wypowiedzi były bardzo wyważone. W niczym nie przypominały magla.Ale zgadzam się, że taka powściągliwość jest raczej rzadkością, niż regułą.

Malgorzata 50
01-05-2007, 16:14
Wilhelmino z ust mi wyjelas-zastanawialam sie ,ogladajac te programy kilka razy -co powoduje ludzmi,ze sa gotowi publicznie opowiadac o swoich prywatnych sprawach -kasa ,jak sie okazuje ,jest dobra na wszystko.Ale to i tak nic ,szczyt kultury,taktu i umiaru w porownaniu z dziesiatkami tego typu programow w telewizjach rozmaitych tu-to DOPIERO jest prostactwo i publiczne pranie NAJGORSZYCH brudow -a czasami najbardziej intymnych i naprawde powaznych problemow (np nie moglam wyjsc ze zdumienia kiedy zobaczylam przypadkiem program ,w ktorym, milo wygladajaca i robiaca wrazenie dosc kulturalnej,rodzina rozbierala na czesci pierwsze problem agorofobii mamy-lzy,proba zalatwienia spraw ktore w tej rodzinie od lat sie klebia ,obwinianie sie wzajemne itd ) Z tym ,ze jest tzw roznica kulturowa -amerykanie sa znacznie bardziej "wprost" niz my i dlatego przenoszenie na nasz grunt programow z innej strefy kulturowej zywcem uwazam za absolutnie nietrafione-chociaz mysle ,ze te same osoby ,ktore namietnie czytuja czasopisemka typu "Chwila dla Ciebie" nie moga sie oderwac od telewizora.Sama znam osoby,ktore ten program namietnie ogladaja.Coz de gustibus....

Lila
01-05-2007, 16:48
Zaciekawiłyście mnie,moje dziewczzyny...

Zaczynam oglądać.Obym tylko znalazła czas .:)
Program który wzbudza tyle uczuć skrajnych,musi być niezły...
A gusta ludzkie ?
Są tak przeróżne,że trudno orzec ,że to co nam się nie podoba,jest niedobre dla innych.
A także czytanie ''Chwili dla Ciebie ''.Ja wprawdzie tego nie czytam,bo mi się nie chce,ale za to oglądam w TVN-style- ''magiel towarzyski''...

Lila
01-05-2007, 16:52
..tego,że jestem od dzisiaj stałym bywalcem i właśnie to odkryłam...

1543

Dzięki Wam za to,że jesteście....Lila

Nika
01-05-2007, 17:01
1544Wilhelminko miła,wiem o płacach dla wystepujących i dla widowni.To wybór tych ludzi-co chcą publicznie opowiedzieć a czego nie.jednakze śmiem twierdzić,ze sporo tematów ma dla widza charakter informacyjno-dydaktyczny,a nie tylko plotkarski.Zapewne masz prawo dziwić sie takiemu ekshibicjonizmowi psychicznemu,gdyz w Polsce tego typu programy są nowością-za granicą nie.Nie wszystkie spotkania noszą cechy prostactwa-w jednym, o ginących zawodach wystapił mój 70 letni wuj,znany fryzjer z "Renesansu" -i niezwykle ciekawie opowiadał o dawnych klientach gentelmenach, o zawodzie golibrody i jego tajnikach.

destiny
01-05-2007, 17:04
chciałam Ci wczoraj pogratulować...tego 200 postu.
Ale bałam się...bo i tak już mnie zjechałaś za ta fotkę, która była żartem z mojej strony :D
Wszak wiadomo..że to nie Ty !!!
Lepiej !...pewien cudzoziemiec powiedział mi, że to jest przebrany facet !!! :D
W ramach przeprosin...wklejam moją wredną osobę...chyba jestem po drinku ;)

1545

No, to gratuluje !!!

W domku jest już mój Skarbuś..więc pewnie będę tu zaglądać wieczorkami, jak wszystkich ululam do snu !!!
pa:)patki !

bogda
01-05-2007, 23:25
Gratulacje... a mówiłaś, że ja się rozpisałam...a Ty pomalutku, pomalutku...myk, myk....i już przekroczyłaś 200....:)1565

Kundzia
02-05-2007, 10:38
Ewa Drzyzga i jej program-i owszem oglądam i to dosyć często ,czasami mnie śmieszy,czasami jestem zdegustowana a czasami wręcz wściekła.Niektóre sprawy są żenujące,jak już pisałyście najgorsze jest gdy na widok publiczny wyciągane są brudy rodzinne i nie do końca pokazywana jest prawda.Kiedyś w urzędzie pracy proponowano bezrobotnym udział w tych programach ,dostawało się kartkę co trzeba powiedzieć ,jakie pytanie zadać,kiedy klaskać itd.Za udział w tych programach nawet jako widż wcale niezłe były pieniądze.Wiele tych programów faktycznie robionych jest "pod publikę"Ale i wiele jest ciekawych.Uważam że to po prostu "samo życie",pełne brudu,zła a jednocześnie pełne ciepła,nauki i miłych niespodzianek.Przecież możemy nie oglądać gdy nam się coś nie podoba a zachować dobre zdanie o tym co nas zaciekawi czy zainteresuje.

Nika
02-05-2007, 13:20
1580Toż samo miałam ,Kundziu na myśli.Jak mi temat lub jego realizacja nie "podchodzi" ,to klik i juz mogę obejrzeć coś innego.

urszula-kol
02-05-2007, 19:09
W zeszłym roku na TV4 był emitowany program pt.Cała prawda prowadzony przez Katarzynę Adamczyk, styl podobny do programu Ewy Drzyzgi. Styl ten sam : problem - jedna strona - druga strona - widownia.
Tak się złożyło, że poprzez problem, który zgłosił ktoś inny,ja zostałam zaproszona do tego programu jako ta druga strona. Mogłam się nie zgodzić, ale co mi tam.....chodziło o całą
prawdę, w której miałam dużo do powiedzenia.
W studio telewizyjnym byłam ok 3 godzin, trochę trzeba było czekać, bo był jeszcze inny program nagrywany.
Nikt nikomu nie narzucał co ma mówić. Była tylko rozmowa na dany temat z asystentką , potem makijaż telewizyjny - obowiązkowe pudrowanie, błyszczyk do ust /miałam swój/ i samo nagranie. Wszystko wychodziło w trakcie nagrania : pytania, moje odpowiedzi i dłuższe opowiadanie.Nic wcześniej nie było ustalane co mam mówić Po nagraniu od razu do ręki każdy uczestnik programu dostał po 400 zł , uczestnicy widowni po 40 zł. I na tym koniec.

Kundzia
02-05-2007, 19:16
U Drzyzgi znacznie lepiej płacili uczestnik 2000 widownia 100,przynajmniej w tych programach w których byłam.

Lila
02-05-2007, 19:29
To już rozumem,dlaczego tak chętnie startują małżeństwa i rodziny.:) Na święta ,przypuśćmy,jak znalazł !

Basia.
02-05-2007, 20:21
To już rozumem,dlaczego tak chętnie startują małżeństwa i rodziny.:) Na święta ,przypuśćmy,jak znalazł !
Kto szuka ten znajdzie.

Malgorzata 50
02-05-2007, 20:25
A poza tym kto powiedzial ,ze trzeba prawde gadac!!!!!!

akusia
02-05-2007, 21:19
A ja i tak bym nie poszła za żadne pieniądze!!!

Dzidka
03-05-2007, 08:34
Czasem zdarza mi się oglądać, ale kiedy dochodzi na ekranie do zwykłych "pyskówek" rodzinnych - wyłączam.Dla mnie to takie obrzydliwe, tym bardziej,że mam za ścianą sąsiadów,którzy bez przerwy urządzają burdy i awantury.

Kundzia
03-05-2007, 14:41
Jak się ma pilot to się jest panem ,faktycznie można wyłączyć i już.A jako widz można wziąść udział tylko 3 razy,przynajmniej tak było parę lat temu.

bogda
04-05-2007, 20:40
Dziś oglądałam ten program.... był o facetach (młodych), którzy nie mogą znależść sobie dziewczyny na stałe. Dziwię się tym chłopakom, bo po tym programie to bardzo wątpię, że jakąś znajdą, chyba że już mają dziewczyny, a robili to tylko dla kasy. Najgorsze jednak wynikło to, że dziewczyny tylko lecą na kasę, nie cierpią romantyków itp. .....

Malgorzata 50
04-05-2007, 20:46
Jak sie jest krepym brunetem bez pary to sie mowi ,ze dziewczyny leca tylko na wysokich blondynow itd....Cos ci faceci widac felerni pod jakims wzgledem ,albo skapi -i jak przyszlo postawic dziewczynie kawe ,czy pojsc na kolacje i za nia zaplacic to uznali ,ze panienki leca wylacznie na kase....nie widzialam tak tylko sobie dywaguje

akusia
04-05-2007, 20:49
Ponieważ dziś liczy tylko skóra,fura i komura.Niestety takie są dziś dziewczyny!!!:mad:

bogda
04-05-2007, 20:51
Małgosiu... oni mówili, że dziewczynyy wprost pytały ile zarabiają, a po uzyskaniu informacji rezygnowały.... ale wiesz to tylko program....tam można mówić różne rzeczy pod publikę... a może dzisiejsze pokolenie takie jest...

Ala-ma-50
04-05-2007, 21:15
Mam trzech synów..i z tych trzech rzeczy ..czyli ..skóry,fury i komóry...do niedawna mieli tylko komórę...ale dzisiaj rzadko kto jej nie ma..a tak poza tym, to nie mieli nic, bo byli dziennymi studentami..(tylko jeden nie studiuje) .i jakoś są z dziewczynami...jeden- cztery...drugi - trzy...trzeci - dwa lata...i pierwsze słyszę, żeby ich dziewczyny leciały na pieniądze...bo częściej niż synowie je miały...
Dziewczynie i to ładnej zawsze łatwiej zatrudnić się dorywczo przy promocjach...czy jakiejś innej pracy.
Nie powiem, że synowie byli zupełnie bez kasy...ale naprawdę mieli jej niewiele...i uwierzcie mi ...nie byłoby na co lecieć.
Patrząc na tych chłopaków z programu pani Ewy...pomyślałam sobie , że tu słuchamy tylko jednej strony...a dobrze byłoby posłuchać....co na temat walorów tych panów powiedziałyby..te dziewczyny...może oni naprawdę nie mieli...nic do zaoferowania swoim wybrankom......
Bo przecież sami wiecie, że są takie osoby...niby nic im nie brakuje...to za żadne skarby...żadna z nas, nie chciała by mieć do czynienia z takim człowiekiem...
I w życiu nie uwierzę, że dziewczyny lecą tylko na kasę...(choć pewno są niechlubne wyjątki..jak zresztą wszędzie )..bo dziewczyny moich chłopców, są piękne..mądre...wrażliwe ..miłe..i napewno nie są materialistkami.
Pozdrawiam

Malgorzata 50
04-05-2007, 23:50
Ponieważ dziś liczy tylko skóra,fura i komura.Niestety takie są dziś dziewczyny!!!:mad:
To jest oklepany slogan narzekajacych starszych pan,niestety.A jacy byli ci faceci -wloski na zelik? Jesli nawet nie, schemat jest taki -takie dupki nie szukaja normalnej fajnej dziewvczyny tylko "laski" a laski maja to do siebie ze potrzebuja kasy zeby sie utrzymac w formie ,solarium ,odrosty blond ,tipsy i ciuchy w Galeriach rozmaitych KOSZTUJA.Czyli dobrze im tak .....A dziewczyny sa rozne po prostu i nie mozna mowic "takie sa dzisiejsze dziewczyny" mojha corka taka nie jest,corki moich kolezanek tez nie ,kolezanki mojej corki i syne tez nie ,jego dziewczyna i jej przyjaciolki tez nie ,dziewczyny synow Ali tez nie ,to jakie wszystkie....

Lila
04-05-2007, 23:57
No właśnie Małgosiu...

Laski...

Bo dziewczyny współczesne tego nie potrzebują.To znaczy umieją zarobić.Moja córuś roztomiła i jedyna,na skórę ,furę i komórę zarabia sama..A także na utrzymanie osobistego konia. Ale też wymagania co do mężczyzn...no,no..
Ciekawe,jak to się skończy...

Ala-ma-50
05-05-2007, 00:00
Dobrze się skończy Liluś...bo ambitne dziewczyny..a taka jest napewno Twoja córka...wiedzą czego chcą i bardzo często to zdobywają..czego im serdecznie życzę...a Tojej ślicznej szczególnie.
Pozdrawiam.

Lila
05-05-2007, 00:18
Alusiu,oby Bóg wynagrodził Cię za dobre słowa..
Bo tak sobie myślę,że prędzej doczekam się źrebaka po naszym wałachu,niż ktoreś z moich dzieci ulęgnie mi jakiegoś wnuka..

To znaczy ,nie mi,bynajmniej.Ale miło byłoby..

ammi1952
05-05-2007, 01:44
hahahahahaha Lila ,a niech cie żrebaka po kastracie hahahaha

Malgorzata 50
05-05-2007, 03:56
Alusiu,oby Bóg wynagrodził Cię za dobre słowa..
Bo tak sobie myślę,że prędzej doczekam się źrebaka po naszym wałachu,niż ktoreś z moich dzieci ulęgnie mi jakiegoś wnuka..

To znaczy ,nie mi,bynajmniej.Ale miło byłoby..
Moje tez nie chca ulegnac za zadne skarby....

Pani Slowikowa
05-05-2007, 04:22
Ulegna ulegna!! Moje tez byly wybredne jak diabli a w rok szast prast byl slub i wnuczki... A juz tak sie martwilam :)

an_inna
05-05-2007, 10:05
My tu prawie jak u Drzyzgi sie spowiadamy - tyle, że nam nikt nie płaci :D
Moja córcia już "wdrożyła wnuki do masowej produkcji" i jest ich 4 sztuki. Baaardzo udane! A syn twierdzi, że z dziećmi to tylko kłopot (wie po sobie!) i nie będzie miał!