PDA

View Full Version : Wyrodny syn: znęcał się nad rodzicami-staruszkami - komentarze


Zenek
18-07-2010, 15:05
Komentarz do artykułu: Wyrodny syn: znęcał się nad rodzicami-staruszkami (http://www.senior.pl/88,0,Wyrodny-syn-znecal-sie-nad-rodzicami-staruszkami,9323.html)
--------------------
Przykre kiedy rodzice są już starzy i mają tak wyrodnego syna i niemają poszanowania a wręcz udrękę powinny być większe kary za takie znęcanie się nad rodzicami.

Nika
18-07-2010, 15:19
Podejrzewam,że takie zachowanie synalka trwało od dłuższego czasu-może należało natychmiast reagować,a nie wybaczać i cierpieć w imię miłości do obrzydliwca.

tadeusz50
18-07-2010, 15:30
Hańba dla takiego wyroku. Co ci sędziowie myśleli? Ze synalek przestraszy się takiego wyroku. Kara bezwzględnego pozbawienia wolności i to na długie lata.

Ha_na
18-07-2010, 21:45
Kara bezwzględnego pozbawienia wolności, a po wyjściu, zakaz zbliżania się do domu rodziców. Bo na ile znam życie, to nie koniec tej gehenny.

dziewiątka
18-07-2010, 23:36
cyt. "46-letni Witold G. nie dość, że był na utrzymaniu rodziców, to groził, bił, niszczył przedmioty i okradał 83-letniego ojca i matkę."

.....46-letni syn na utrzymaniu ponad 80-letnich rodziców...
PARANOJA...czyja to wina, że takiego matka i ojciec utrzymywali ???...czy nie powinien być "na swoim "??
...wychowali sobie prześladowcę we własnym domu....ciekawe, czy to nie jedynak - znam takich z autopsji;
...dziecko się pojawia w póżnym wieku rodziców, pozwala mu się na wszystko
a póżniej taka zapłata;
...a policja ???...w sprawy rodzinne trudno ingerować...tak jak w małżeńskie;

eledand
18-07-2010, 23:46
Dziewiątko w pęłni się zgadzam z Twoim komentarzem.
Póżne dzieci i póżniejsza rozpacz a na co to było.
Kochane i potem znienawidzone.

tadeusz50
19-07-2010, 03:41
cyt. "46-letni Witold G. nie dość, że był na utrzymaniu rodziców, to groził, bił, niszczył przedmioty i okradał 83-letniego ojca i matkę."

.....46-letni syn na utrzymaniu ponad 80-letnich rodziców...
PARANOJA...czyja to wina, że takiego matka i ojciec utrzymywali ???...czy nie powinien być "na swoim "??
...wychowali sobie prześladowcę we własnym domu....ciekawe, czy to nie jedynak - znam takich z autopsji;
...dziecko się pojawia w póżnym wieku rodziców, pozwala mu się na wszystko
a póżniej taka zapłata;
...a policja ???...w sprawy rodzinne trudno ingerować...tak jak w małżeńskie;
Pewnie niech tych starych tłucze, jak nie chcą dawać kasy na wódę:mad: . Jeszcze nagroda za to co robi. Skąd wiecie, jak był wychowany? Może dzieci było więcej? Oj ludzie tak oceniać znęcanie się nad własnymi rodzicami jest poniżej krytyki.
Posiadanie dzieci w wieku około czterdziestki to późne macierzyństwo. Może tak chcieli, może tak wyszło? Ja urodziłem się gdy tata miał 38 lat, żona miała jeszcze starszych rodziców i była jedynaczką. Kochamy swe dzieci i wychowujemy jak najlepiej, a że czasem brak wdzięczności z ich strony to inna sprawa.
ps. tego "synalka" wsadzić do paki. To, że jest alkoholikiem-to choroba- nie zwalnia od etycznego postępowania.

bronczyk
19-07-2010, 19:24
Tadeuszu, ale gdzieś w trakcie wychowywania popełniono błąd. Może za dużo miłości, może za mało. Dziś jednak należałoby okrutnika ukarać i to z największą surowością.

tadeusz50
19-07-2010, 19:59
Tadeuszu, ale gdzieś w trakcie wychowywania popełniono błąd. Może za dużo miłości, może za mało. Dziś jednak należałoby okrutnika ukarać i to z największą surowością.
Czy popełniono błąd? Nie wiem! Uważam, że w moim wychowaniu nie popełniono błędu a zostałem alkoholikiem. Co prawda mogę z podniesioną głową powiedzieć NIGDY NIKOGO PO ALKOHOLU NIE UDERZYŁEM. Dziewięć lat temu udało mi się przestać pić, ale z chorobą pozostanę do końca swych dni. Wielu a raczej większość alkoholików, pijaków, nadużywających znęca się fizycznie na najbliższych, ale i jest dużo przypadków gdy robią to na trzeźwo i nie związani z alkoholem. To są moje przemyślenia i zwierzenia

bronczyk
19-07-2010, 22:13
Tadeuszu sam piszesz, że nikogo nie uderzyłeś, a w wypadku tego synalka mamy do czynienia nie tylko z alkoholem, ale i zaburzeniami osobowości. Jak ja chcę to muszę to mieć. Może zbyt późno albo wcale ten ktoś nie spotkał się z krytyką takiego " chciejstwa". Ja parę dni temu zwróciłam uwagę dzieciom, ponieważ kijami przetrąciły skrzydło gołębiowi. Ze strony siedzących matek i babć spotkałam się ze słowami potępienia. Dzieci się tylko bawiły. Co z tego, że ganiały biedne ptaszę, które nie mogło uciec. Czemu nikt wcześniej nie zareagował? Tak pytam.

eledand
19-07-2010, 22:30
Bronczyku jestem cała z Tobą.Musiało by to na mnie trafić.
Męczenie Zwierząt i bachory rozbrykane a matule zagadane z innymi matulami.

85.89.189.xxx
05-07-2011, 15:11
dla takiego barbazyncy,rodzico bojcy to tylko kara smierci,bo nic juz /synusia/nienauczy szacunku do rodzicow,a trzymac takiego w wiezieniu i karmic to bez najmniejszego sensu,tu nawet przymusowe leczenie niepomoze;a rodzice odpoczna psychicznie jak niebedzie synusia bandyty.