PDA

View Full Version : szkatulka szczescia


malgos651
02-05-2007, 08:15
co dzis sprawilo ze czujesz sie szczesliwym czlowiekiem. podziel sie szczesciem z innymi

malgos651
02-05-2007, 08:19
a skoro sama zaczelam ten watek powiem wam ze wlasnie dzisiaj ide sobie kupic wieksze mieszkanko obecnie mieszkam w blokach o zgrozo zazdroszcze tym ktorzy maja wlasne domki jednorodzinne a ja z m3 na m4 ale tez fajnie chociaz ktos kiedys powiedzial ze marzenia sie spelniaja jesli bardzo sie tego pragnie.

akusia
02-05-2007, 09:29
To i ja śpiesze podzielić swoim szczęciem.Mój starszy syn kupił właśnie sobie dom dziś dopełnają reszte formalności.Moje i ich marzenie wreszcie się spełnia.Z48metrów przechodzą na 188metrów.Żeby nie ból nogi skakała bym z radości.Natomiast młodszy syn zaczyna budowę domu.Ich radość jest i moją radością:) :) :) :)

ammi1952
02-05-2007, 11:17
Akusiu i Tobie i wszystkim nam życzę coby nam tak słonko pięknie dogrzało i żeby nas te weszystkie paskudne bule opuściły i jak najdłużej dużym łukiem omijały. Pozdrawiam Grażyna

Nika
02-05-2007, 12:10
1578gratuluję ,dziewczynki i życzę wielu radosnych dni w nowych domkach.
Ja też czuję się dzisiaj szczęśliwa od samego rana.Primo-wstałam a tu dwie nogi i dwie ręce zdrowe,nic nie boli...spałam nieźle-też wspaniale.Dostałam miły liścik od sympatycznej koleżanki z daleka-od razu pyszczek mi się uśmiechnął.Byłam na zakupach i trochę poszalałam, a to każdą babę cieszy...kupiłam też nową elektroniczną wagę, co by odchudzanie szło sprawniej i odkryłam nowy rodzaj niskotłuszczowego sera żółtego-bardzo smaczny!a teraz pije kawusię,palę papieroska i klikam z zadowoleniem w mojej ulubionej kafejce.Carpe diem!!!

hannabarbara
02-05-2007, 14:27
Moje szczęście to suma drobnych przyjemności dnia codziennego. Mąż bezinteresownie mnie przytulił, sześcioletnia wnuczka, która jeszcze nie pisze pogadała ze mną na GG, składając nieporadnie teksty podparte emotikonkami. Dowartościowałam się tekstem z 100lat.pl/Popraw Nastrój/. Przesłałam link przyjaciołom. Na dworze ziąb, ale kaloryfer grzeje, a przez okno wpada słoneczko.Gotuję obiad z młodą kapustą i w drobnych przerwach wpadam do klubu, aby sprawdzić co się tu dzieje.

Malgorzata 50
02-05-2007, 14:58
A ja wczoraj mialam mily ,dlugo wyczekiwany telefon,dzis zaraz ide na pozegnalna kawke z tutejsza kolezaneczka ,zostalo mi tylko pare dni do powrotu .Dzieci radza sobie spiewajaco o czym mi co i raz donosza.Dostalam dwa mile listy od kolezanek i wesolo patrze w przyszlosc - mimo,ze problem co go mam sam sie nie rozwiaze -jakos optymizm we mnie wstapil he he he

malgos651
02-05-2007, 15:03
trzymam kciuki ty wiesz malgosiu

Basia.
02-05-2007, 15:57
A ja wczoraj mialam mily ,dlugo wyczekiwany telefon,dzis zaraz ide na pozegnalna kawke z tutejsza kolezaneczka ,zostalo mi tylko pare dni do powrotu .Dzieci radza sobie spiewajaco o czym mi co i raz donosza.Dostalam dwa mile listy od kolezanek i wesolo patrze w przyszlosc - mimo,ze problem co go mam sam sie nie rozwiaze -jakos optymizm we mnie wstapil he he he
I dobrze, że wstąpił ani waż się jego pozbyć Małgorzatko!!!!!!!

Nika
02-05-2007, 17:03
A ja wąchałam dzisiaj pierwszy bez!!!Muszę kupić duzy bukiet,bo uwielbiam ten zapach!

Kundzia
02-05-2007, 17:44
A ja wąchałam dzisiaj pierwszy bez!!!Muszę kupić duzy bukiet,bo uwielbiam ten zapach!
Szkoda że wraz ze zdjęciem nie da się podesłać zapachu i świeżego bukietu/zdjęcie jednego z moich bzów w poście o działkach/.
Ja jestem szczęśliwa bo po drobnych kłopotach rodzinnych znów jest maj nie tylko w kalendarzu ale w życiu.A właśnie wystarczyła piękna pogoda,wspólny spacer i dużo rozmowy,by zrzucić szarość zimową i obudzić się razem z wiosną do życia.

Lila
02-05-2007, 17:57
Wy to umiecie cieszyć się życiem...

Ten bez i papierosik Nikusi...Aż chce się zapalić ! Ale ostatni raz paliłam 30 i kilka lat temu.Szkoda,pewnie zapomniałam...

Basia.
02-05-2007, 19:19
A ja przebieram się kilka razy dziennie /nakupowałam sobie za dużo ciuchów / i latam na spacery. Mohery z mojego osiedla łypia na mnie z niechęcią.

bogda
02-05-2007, 20:01
Basiu ...Ty lepiej uważaj.... bo jeszcze złapią za kropidło i będą złe odganiać...

Wilhelmina
02-05-2007, 22:17
A ja mam NAJPRAWDZIWSZĄ SZKATUŁKĘ SZCZĘŚCIA.
Tak nazwałam sobie, dawno temu, drewniany dość spory kuferek z moimi "dobrymi" pamiątkami.
Są tam : pierwsze zęby moje i dzieci w ślicznym pudełeczku.
pukle włosów, laurki od dzieci i wnuków, prezent od 6-letniej wnuczki ( w pudełku po zapałkach,oklejonym pracowicie sreberkiem - czekoladka ). Są tam listy miłosne, jakieś zasuszne listki i kwiatki. Ostatni list od mojej teściowej w którym tylko nagłówek jest odczytywalny. Pierwsze polskie wydanie ( pełne ) "Serca " Amicisa, odznaczenia wojenne mojego Ojca. Jakieś dla mnie cenne ryngrafy, piosenki układane przez kogoś bardzo bliskiego i jeszcze dużo różnych, dziwnych rzeczy z których każda przywołuje jakieś piękne, dobre wspomnienie.
Szkatułka szczęścia - zbiorowisko rzeczy innym nieprzydatnych i moze śmiesznych, dla mnie najcenniejszych na świecie.

http://img235.imageshack.us/img235/4610/61do1.th.jpg (http://img235.imageshack.us/my.php?image=61do1.jpg)

Dzidka
03-05-2007, 07:07
A ja przebieram się kilka razy dziennie /nakupowałam sobie za dużo ciuchów / i latam na spacery. Mohery z mojego osiedla łypia na mnie z niechęcią.
Basiu, czasem jestem na Saskiej Kępie i zdarza mi się widzieć kobietę niewymownie elegancką i na pewno to jesteś Ty.Pozdrawiam i gratuluję gustu.Zdradzę Ci,że ja też się lubię ubierać, ale ostatnio zaopatruję się w "ciucholandach". Sprawia mi to dużą radość. Po upraniu, wyprasowaniu ciucha, kiedy coś mi "nie leży"- nie żal wyrzucić.

Nika
03-05-2007, 07:36
1611myślę, ze większość kobiet-jako istoty sentymentalne-ma takie pudełeczko pełne bezcennych skarbów-zasuszony kwiatek z pierwszej randki,bilet kinowy,włoski dzieci,pożółkłe fotografie....ja mam nawet kartki na mięso jako ślad pewnej epoki,stare listy,wiersze od adoratorów-a wszystko tak drogie sercu...

urszula-kol
03-05-2007, 07:37
Basiu w tym jak napisałaś 'łypaniu na mnie z niechęcią"
jest zwykła zazdrość i bardzo dobrze tak trzymaj.
Wilhelmino ta szkatułka to fajny pomysł muszę też taką
wymyślić, bo różne pamiątki mam porozrzucane w różnych miejscach i jak coś chcę znależć to są trudności.

malgos651
05-05-2007, 13:18
wiecie co jeszcze mieszkam na starych smieciach a ze balkon mam duzy bo 4 m posadzilam sobie maciejke groszek pachnacy niezapominajki szczypiorek i koperek a coo teraz bede z nimi duzo rozmawiac ponoc to dziala zeby ladnie roslo

BUNIA
05-05-2007, 14:44
Tez mam swoja szkatulke szczescia co wspomnieniami pachnie.
Jest to bardzo duza stara waliza typu kufer a w niej pamietniki ktore pisalam jako 14 latka , ,pamietniki- z odpowiedziami kolezanek i kolegow na baaardzo rozne zapytania,listy od kolezanek otrzymywane w czasie wakacji a potem na studiach.lisciki przesaczone milosnymi wyznaniami .przyzeczeniami lacznie z miloscia dozgonna ,zdjecia z pierwszch randek..listy meza i rodziny pisane do mnie po urodzeniu syna .pierwsze rysunki i malowanki wnusi.>,gazeta wyborcza> w ktorej jest fotografia wnusi z warsztatow malarskich i wywiad z nia .i wreszcie moje <rymowanki samotnej wilkowianki> ..Lubie zagladac do kufra,- wdychac specyficzny zapach wspomnien - czuje sie wtedy jak beztroska nastolatka przed ktora szczesliwe lata ....

Pani Slowikowa
05-05-2007, 14:57
A ja jestem dzisiaj szczesliwa bo zaraz lunie deszcz i podleje mi wszystko..... gratis... Taka mala pomoc :D
Lece tylko pozcinac te juz rozwiniete piwonie bo pewnie sie pobrudza ziemia jak bedzie ulewa..

Ala-ma-50
05-05-2007, 20:52
Gdzie ulewa?...jaka ulewa?...a u mnie sucho jak pieprz ..właśnie wróciłam z działeczki ..najpiękniej to mi rosną chwasty...cholera..nie potrzeba im nic..żadnych nawozów,..podlewania.. okopywania ...i rosną jak na drożdżach na moje zmartwienie...nawyrywałam sie ich jak głupia...mało mi kręgosłup nie odmówił posłuszeństwa....i myślicie , że widać?
Nic a nic.

jolita
06-05-2007, 11:03
Dziewczynki - przepraszam, ale dalszy ciąg dyskusji n.t. kwiatków, a zwłaszcza chwastów pozwoliłam sobie przenieść "na działkę" bo.....mam nadzieję, że przyznacie mi rację.

Nika
06-05-2007, 15:32
Nie chciałabym byc upierdliwa,ale ostatnio zaczyna mnie denerwowac beztroska naszych miłych senioritek w zachwaszczaniu wątków refleksjami na kazdy temat,jaki przyjdzie im na myśl..przepraszam za szczerość,ale to prawda...Pozdrawiam.

jolita
06-05-2007, 15:55
Nikuś, nie nerw się...Za "moich czasów" mówiło się: jedni wolą pomarańcze a drudzy śmierdzące skarpetki. Brzydko, ale taka prawda. Ja wolę pomarańcze, a tematy, których nie udało się przekleić same "wypalają się"1720

malgos651
06-05-2007, 20:37
hejka.dzis juz myslalam ze oprocz padajacego deszczu ktory jest teraz potrzebny nic sie nie wydarzy a tu taka niespodzianka otwieram ....kto jest a tu tyle nowych ludzi suuuuper

Kundzia
06-05-2007, 20:54
Przeczytałm w poście Wilhelminy o jej szkatułce szczęśia i muszę przyznac że ja takową też mam,skarbów wielkich tam nie ma ale różne laurki,pierwsze prace wykonane przez dziecipukle włosów.Natomiast moje córy skrupulatnie zbierają pierwsze ząbki,obcięte włosy,opaski ze szpitala /te po urodzinach/i cała masa różnych "cennych" rzeczy,kamyków,piórek,muszelek.Są też teczki w których przechowują pamiątki z koloni/dyplomy chrztu morskiego/,różne inne karteluszki mające swoją historię.Wydaje mi się ze to zecz godna uwagi,i że prawie każdy to ma tylko inaczej nazywa.:)