PDA

View Full Version : strach ma wielkie oczy


malgos651
02-05-2007, 15:31
a powiedzcie kochani jakiego zwierzatka sie boicie ja zzzzaby a fee

Kundzia
02-05-2007, 15:55
Kocham żaby czy to żywe czy maskotki.Boję się za to niesamowicie szczurów,nawet gdy to są hodowlane.Poza tym budzą moją niesamowitą odrazę.Innych zwierzaków oni gadów się nie boję.

Lila
02-05-2007, 15:59
:D więc nie mogę przejść koło niego całkiem obojętnie...

Czegóż ja się boję ? Odpowiem nieskromnie - niczego,co jest związane z fauną..

Oczywiście,będąc na safarii,pewnie obawiałabym się lwa,aby tylko ktoś mu nie zrobił krzywdy;bo ja samochodu nie opuściłabym..
Na pewno krokodyla,choć parafrazując Fredrę ...''jeśli nie chcesz mojej zguby,krokodyla daj mi luby ''...namiętnie uwielbiałam buty i torbę wykonane ze skóry tegoż biedaka..

Na 100% pająka tarantuli,spotkanego oko w oko.Nasze pajączki kocham,jako przynoszące szczęście.Zbłakanego wędrowca zawsze wynoszę jak mogę najdelikatniej,aby mu ktoś niechcący nie wyrządził krzywdy..

Ale żaby ?? Małgoś,serceż Ty moje ? Mam je w oczku wodnym,są sympatyczne i śliczne;żadna z nich nie ma zębów i pazurów.Poza tym ,wśród nich może być królewicz !!!
Małgoś,to już lepiej każdą pocałować, niż jakąś ominąć..:D

malgos651
02-05-2007, 16:00
tak naprawde to ja do nich nic nie mam tak sie boje ich po tym filmie w tv

Lila
02-05-2007, 16:22
A był o żabach ? Film ?:)

Basia.
02-05-2007, 16:37
Boję się dentysty, myszy, żab, robali, jaszczurek itp. Szczurów również panicznie się bałam przestałam jak przemogłam strach u swoich znajomych. Wpadłam kiedyś z wizytą do znajomych i z przerażeniem stwierdziłam, że stali się "posiadaczami" pary szczurów. Podobno zrobiłam się biała jak ściana, wyszłam z mieszkania ale po chwili weszłam i postanowiłam przemóc ten potworny strach. Szczury właziły mi za dekolt i wyłaziły nogawką od spodni, nieprzyjemne wrażenie robi ten ich "łysy" ogon i zimne "nogi". Są to zwierzęta bardzo czyste /na okrągło się myją/, szybkie /człowiek dostaje oczopląsu obserwując ich ruchy/ , inteligentne /przywiązują się do człowieka/. Do szczura się jakoś przekonałam /nie wiem po kiego ludzie trzymają je w domu/ ale gadów, robali, myszy i innych "takich" sie boję i nie przestanę. Jak idę do dentysty to każę sobie "wszystko" znieczulać.

Nika
02-05-2007, 16:43
1588trudno powiedzieć,że sie boję,gdyż na ogół kocham zwierzaczki,lubię oglądać filmy przyrodnicze o ciekawych gatunkach ,zwłaszcza fascynują mnie wilki i słonie,gdyż mają ciekawe obyczaje-ale zdecydowanie czuję odrazę do robali wszelakich i much,komarów,os....koszmar!!!!!

Kundzia
02-05-2007, 17:13
Ja boję się szczurów bo byłam kiedyś pogryziona przez szczury i skazana na serię bardzo bolesnych zastrzyków i nic już do nich mnie nie przekona.Ale jeszcze jednej potwory się boję,to duże czarne włochate gąsienice,cóż z tego że wiem jaki będzie z tego piękny motyl-paż królowej-gąsienica budzi mój lęk i odrazę.

Sanna
02-05-2007, 17:54
Tak naprawdę nie wiem jakich zwierząt się boję ale do niektórych czuję odrazę i obrzydzenie i są to napewno węże,wszystkie gąsienice i inne robale z pająkami włącznie.159015911592

Ala-ma-50
02-05-2007, 19:11
Tak po prawdzie to raczej niczego się nie boję ze zwierzątek.
Prusaki...karaluchy...wszy...kleszcze ...jakieś inne świństwa..pchły itp...itd...do wszystkich czuję odrazę..a najbardzej nienawidzę much...fuj...fuj...ohyda!!!

http://img389.imageshack.us/img389/4921/beztytuuplujkalv8.png (http://imageshack.us)

Lila
02-05-2007, 19:18
No tak,myśląc że nie boję się fauny,nie wzięłam pod uwagę wszy..


ps.ciekawy wątek...

hannabarbara
02-05-2007, 19:29
Masz rację Lucynko, że nie lubisz włochatych gąsiennic. Z żadnej nie wylęgnie się admirał czy paź królowej. Włochate gąsiennice są charakterystyczne dla owadów szkodników, gdzie dorosła postać jest motylem( barczatka sosnówka, strzygonia chojnówka i inne)

Malgorzata 50
02-05-2007, 19:29
ROBALI !!!!!!!!! A szczurow i myszy w stanie dzikim PANICZNIE!!!!!! Natomiast rowniez kiedys sie skumplowalam z jednym szczurkiem albinoskiem nalezacym do dziecka mojej kolezanki -fajny byl ,mozna z nim bylo pogadac -ale nie zafundowalabym sobie takiego kolesia do domu bo jednak ten ogon.......A poza tym wiadomo co takiemu moze odbic????

bogda
02-05-2007, 19:49
Tak naprawdę to boję się pająków i szczurów (chociaż szczura to właściwie nie widziałam), a pozostałym tałatajstwem to się brzydzę....o i jeszcze się boję, i to bardzo osy, pszczoły i szerszeni....

Wilhelmina
02-05-2007, 22:38
Tak naprawdę z wszystkich wymienionych zwierząt boję się jedynie szerszenia. Szczur jest bardzo mądry, a jego ogon jak ogon, całkiem miły w dotyku. Myszy boją się nas. Pająki przynoszą szczęście. Żaby są pożyteczne, ślimaki pyszne na talerzu, muchy obrzydliwe, ale nie straszne. Bałabym się żmiji, na pewno dzikich drapieżników, ale na szczęście w Polsce ich jeszcze nie hodujemy. A wiecie czego najbardziej się boję? Złych, podłych ludzi. To jest napewno realne zagrożenie, a nie jakaś tam gąsienica.

Pani Slowikowa
02-05-2007, 23:19
Ja tez boje sie zlych i zdradliwych ludzi... Zwierzeta jakie by nie byly wzbudzaja we mnie najwyzej niechec ( na przyklad karaluchy, czy te skaczace u nas kosmiczne pajako-swierszcze.)
Nie jestem zachwycona jak olbrzymi gasior ma za ambicje zrobic mi dziure w gardle albo pedzacy byk w brzuchu.. Wtedy uciekam gdzie pieprz rosnie..

ammi1952
02-05-2007, 23:28
Boje się tłumu ludzi w jakim by nie byli wieku

an_inna
02-05-2007, 23:57
A ja jednak myszy, węży - do pająków jakoś przyzwyczaiłam się, kiedy trzeba było przed dzieciakami udawać, że to nic strasznego i na dodatek delikatnie usunąć "zwierzątko", tak żeby mu krzywdy nie zrobić, ale jednak żeby było za oknem:) Wiem, że to strachy nieracjonalne (anakondy jeszce nie spotkałam), ale są!

bogda
04-05-2007, 19:45
A ja jeszcze najbardziej ze wszystkiego boję się kleszczy...dziś odrabiałam zaległą prackę w ogrodzie i po przyjściu do domu... musiałam się rozebrać i sprawdzić całe ciało czy znowu czego nie przywlekłam. Już dwa razy miałam kleszcza brrr...

Malgorzata 50
04-05-2007, 19:56
PAJAKOW - kiedys w zamierzchlej przeszlosci bylam z malymi dziecmi w Broku ,mieszkalismy w domku campingowym.Malzonek pod pozorem pracy dla rodziny po 2 dniach pojechal do domu -ja zostalam z jednym niemowlakiem drugim niewiele starszym.Wszystko byloby ok gdyby nie to ,ze uspiwszy dzieciny ,nim wyszlam z kubaskiem herbatki i papieroskiem na przyzbe serce matki kazalo mi jeszcze omiesc wzrokiem troskliwym spiace moje malenstwa i okolice ich lozeczek.I nagle ....nad rozowa ,niewinna twarzyczka mojego syneczka zobaczylam straszliwego ,wlochatego PAJAKA.Panika ,ale przecie bohaterska matka nie mogla dopuscic zeby dziecie zostalo w nocy przez tego potwora pogryzione .Jesli ktoras z Was boi sie pajakow to wyobrazcie sobiue te histerie-reka -za zadne skarby,a jak spadnie do lozka!!!! Ratunku !!!! Wzielam wiec szklanke i kartke i na palcach,zeby nie sploszyc gada zakradlam sie sprytnie i BACH!!!! JEST.Trzesacymi sie rekami zakrylam kartka szklanke ,zeby na mnie nie wylecial brrrr i wyszlam wyrzucic go na dwor ,a wlasciwie zostawic te szklanke gdzies w krzakach.Ale pomyslalm sobie ,ze jak juz dokonalam tego wyczynu to go sobie obejrze....przygladam sie ,a to .....szypolka o truskawki !!!!!! Dostalam takiego ataku smiechu,ze okoliczne mamuski co tez wylegly na zewnatrz w celach relaksacyjnych patrzyly na mnie jak na nienormalna i nie bez racji....

bogda
04-05-2007, 21:17
I tu sprawdziło się porzekadło...strach ma wielkie oczy... a wyobrażnia zrobiła swoje....

hannabarbara
04-05-2007, 21:32
Oj! Małgosiu! Opowiedziałaś tak sugestywnie, że również ja, jak Ty kiedyś, poczułam, że mi się brzuch trzęsie w przyciasnych(zeszłorocznych) spodniach. Ponad to popieram wszystkie osoby bojące się kleszczy. Obserwowałam, co się dzieje, gdy przetrzyma się w skórze kleszcza nosiciela boreliozy, kleszczowego zapalenia opon mózgowych, czy innych grożnych chorób. Chociaż staram się zawsze zabezpieczać przed tymi pajęczakami, nie raz mi się wpijały. Ważne jest, by szybko i umiejętnie je wyjąć i mieć trochę szczęścia.