PDA

View Full Version : Telefon w 92 proc. polskich domów - komentarze


Basia.
08-05-2007, 19:22
Komentarz do artykułu: Telefon w 92 proc. polskich domów (http://www.senior.pl/147,0,Telefon-w-92-proc-polskich-domow,2268.html)
--------------------
Bardzo dobrze, że tak jest. Pamiętam 20-letnie oczekiwanie na założenie telefonu stacjonarnego.

jolita
08-05-2007, 20:16
Wydaje mi się, że telefon w każdym domu powinien być dostępny jak woda i światło, a jeśli ich nie ma należy tą wiadomość wstydliwie pominąć milczeniem...1804

emka46
08-05-2007, 22:04
10 lat czekałam na telefon stacjonarny,20 lat używałam.Dwa lata temu zlikwidowałam.Teraz mam w domu 2 komórki i skype. 1812

Nika
09-05-2007, 08:11
Pamiętam dobrze zamawianie rozmów międzymiastowych na poczcie-czekanie,czekanie a potem wydzieranie się, bo słyszalność tragiczna..Albo bieganie po osiedlu w poszukiwaniu budki telefonicznej..a teraz i stacjonarny,i komórka ,i gg i poczta mailowa..ach,ta technika!!!

Anielka
09-05-2007, 09:24
W dzisiejszych czasach to chyba telefonu nie mają Ci co nie chcą mieć.Bo nawet jak nie można podłączyć stacjonarnego to przecierz telefon komórkowy można mieć.

ammi1952
09-05-2007, 11:49
A ja pamiętam to jako zmore ,gdzie w najbardziej nieoczekiwanych momentach dla nas przychodzili ludzie i czy moge zadzwonić..., ględzili po kilkanaście minut o duperelach, zglądali po mieszkaniu wtykajac nosy tam gdzie nie potrzeba. I tu prosze o mnie nie mysleć jako o sobku czy nieużytku.Nigdy nie miałam zalu gdy telefon był po to by wezwać lekarza ,czy pogotowie lub rzeczywiście naglących sprawach ,ale do szewskiej pasji doprowadzało mnie dyktowanie listy zakupów ,wynurzenia miłosne ,kłótnie i inne brednie ,albo dzwonienie do mnie jako do skrzynki kontaktowej i pani pójdzie przekarze mojej cioci ,czy komus tam jeszcze to i to i nie ważne że człowiek dopiero z pracy wrócił ,jeszcze pod prysznic nie zdążył wejśc o zrobieniu objado kolacji dopiero zaczoł mysleć a tu leć bo komuś się chce . O matko jak dobrze ,że te przaśne czasy są już za nami

Wilhelmina
09-05-2007, 12:40
Ammi - przeżywłam podobne sceny i jeszcze gorsze. Nieraz sąsiedzi przyprowadzali znajomke z innej całkiem części osiedla, czy pozwolę zadzwonić. No i odmów tu, jak idzie fama, że babsko paskudne i nieużyte, a ona mamusi tylko dwa słowa chciała powiedzieć. Wzięłam się na sposób.Informowałam,że muszę zrezygnować z tel. bo nie stać mnie na opłaty. Uprzejmość a jakże, ale dopłacałam sporo do interesu, nie mówiąc o ingerencji w moją prywatność. Jak zaczęłam sąsiadów podliczać z notesem w ręce, skończyło się nagminne korzystanie z telefonu. Dziś jestem szczęśliwa, że każdy korzysta ze swego.

Kundzia
09-05-2007, 14:19
Ja też czekałam długo na telefon ponad 7 lat .Ale gdy go dostałam to wcale nie byłam zbyt szczęśliwa.Co prawda przychodziła tylko jedna sąsiadka ale wystarczała za batalion wojska,jej rozmowy były często wielogodzinne a nigdy nawet nie pofatygowała się by coś zapłacić,twierdząc "ty kiedyś do mnie przychodziłaś".I owszem chodziłam jak trzeba było wezwać pogotowie czy lekarza ,prywatne rozmowy załatwiałam z automatu.A rodzina-ciągle dzwonili i zawsze była krytyka -a to gdzie chodzę ze nie odbieram,a to wezwania z byle powodu.W końcu zrezygnowałam,kupiłam komórkę,i mam spokój,bo na komórkę nie dzwonią"bo szkoda pieniędzy".Teraz wszyscy mamy komórki i taniej nas to wychodzi jak przedtem,dzieci jak chcą więcej "gadać"muszą sobie na karte zarobić,nauczyły się kontroli.

hannabarbara
09-05-2007, 21:26
A ja przymierzam się do rezygnacji z telefonu stacjonarnego. Szkoda 50 złotych, które płacę. Korzystam raczej z komórki lub skype, z którego też można zadzwonić.Konieczność wybierania dodatkowo numeru kierunkowego przy każdej rozmowie lokalnej obrzydziło mi do reszty korzystanie z tego urządzenia.Albo tylko zawieszę korzystanie. Jak mi będzie brak to wrócę .

emka46
09-05-2007, 22:01
Mnie nie brakuje.Wszystko,co chcę załatwię przez komórki i skypa i nie zauważyłam,abym płaciła więcej.

an_inna
09-05-2007, 22:15
Moi Teściowie zrezygnowali ze stacjonarnego,mają komórkę na kartę i są bardzo zadowoleni. Wydają mniej (nigdy zbyt wiele nie telefonowali), a kiedy są w swoim letnim domku nie muszą biegać na pocztę i tak mają "wszystko pod kontrolą". Ja jednak na razie nie rezygnuję z TP 1862, może to tylko kwestia przyzwyczajenia?

jolita
09-05-2007, 23:13
Kiedyś centrala zmieniła na całym osiedlu nr.nr. telefonów i mimo, że sama rzadko telefonuję przekonałam się jaki to problem...Musiałam wypisać "dzieści" kart pocztowych z tą informacją. Okres to był świąteczny więc "upiekłam dwie pieczenie przy jednym ogniu", ale na poczcie wprowadziłam panienkę w okienku w zakłopotanie, bo to były czasy gdy w kolejności zabrakło i znaczków więc panienka musiała wystawiać na każdą taką przesyłkę pokwitowanie...Przeprosiłam, wyjaśniłam przyczynę tej obfitości serdeczności, ale na pokwitowania nie czekałam. Listy dotarły...
Potem w okolicach mojego numeru ulokowano popularną stację radiową i właśnie ten najbliższy mojego nr. był numerem kontaktowym ze słuchaczami. To było potworne. Przetelefonowałam to tegoż radia z prośbą o wskazywanie innego z pośród wielu posiadanych numerów do kontaktów, ale dość stanowczo odmówiono, a reklamacja w Telefonii o mało nie skończyła się ponowną zmianą mojego numeru. W tej sytuacji pozostało mi robienie drobnych "kawałów" w imieniu upartej rozgłośni i dopiero w ten sposób pozbyłam się kłopotliwego sąsiada. Teraz też mam w pobliżu agencję artyst.,ale z tego tytułu mój spokój bywa zakłócany tylko w czasie festiwalu.
Ojejku - ileż to można "smucić" - przepraszam!1874

krise1
11-05-2007, 16:57
W dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie domu bez telefonu. Dużo ludzi przerzuciło się tylko na komórki, lecz ja uważam, że stacjonarny powinien być w domu, komórka jest mi niezbędna tylko w terenie.

Sanna
11-05-2007, 17:34
W dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie domu bez telefonu. Dużo ludzi przerzuciło się tylko na komórki, lecz ja uważam, że stacjonarny powinien być w domu, komórka jest mi niezbędna tylko w terenie.Krystynko a mnie stacjonarny bardzo denerwuje bo nie wiem kto do mnie dzwoni .Muszę go mieć bo mam neostradę ale jak tylko będzie lepsza oferta to z TPSA się szybciutko rozstanę.1921

urszula-kol
11-05-2007, 17:47
Ja też chciałabym się pozbyć stacjonarnego, ale mam przy nim neostradę.To była promocja na dwa lata i jeszcze rok nie mogę nic zmienić.

Wilhelmina
11-05-2007, 17:51
Do Sanna - mając stacjonarny,też można wiedzieć kto dzwoni. Nowsze aparaty tel. mają taką opcję, którą należy uaktualnić u tzw. dostawcy.

Sanna
11-05-2007, 18:53
Do Sanna - mając stacjonarny,też można wiedzieć kto dzwoni. Nowsze aparaty tel. mają taką opcję, którą należy uaktualnić u tzw. dostawcy.
Wiem Wilhelminko o tym ale to nie jest za darmo .Jestem bardzo wściekła na TPSA i ani grosza im nie dam więcej niż muszę.Ponieważ mieszkam w domku to mam nie wielki wybór. 1923

hannabarbara
11-05-2007, 19:44
Ja właśnie nie odnowiłam neostrady z TPSA. Ponieważ czeka mnie parę miesiecy życia w domku letniskowym, na razie łączę się z internetem za pomocą telefonu. Dlatego pojawiam się i znikam. Gdy wrócę do Olsztyna już na dobre, to podpiszę nową umowę z Wektrą lub z Multimediami na 2 lub 3 w jednym:kablówka + internet + telefon. Cena około 100 zł miesięcznie za całość. To spora oszczędność w stosunku do tego co do tej pory płaciłam.Polecam Wszystkim!

ammi1952
11-05-2007, 20:51
Sanna ta usługa kosztuje 3 zł i zapewniam Cię że warta jest tego. Mam taki tel i wiem kto do mnie dzwoni .

Sanna
11-05-2007, 21:06
Sanna ta usługa kosztuje 3 zł i zapewniam Cię że warta jest tego. Mam taki tel i wiem kto do mnie dzwoni .
Grażynko ja to wszystko wiem mam dwie komórki i chętnie bym się pozbyła stacjonarnego ale przez to że chcę bywać w klubiku muszę znosić TPSA która mnie wkurza.Neostrada mnie trzyma i do tego promocja.Jak to się mówi cierp ciało coś chciało. 1934

akusia
11-05-2007, 21:50
Ja też muszę mieć telefon,bo niestety neostrada i promocja.Teraz było można odłaczyć telefon od neostrady, ale jak policzyłam to nie wiele więcej to kosztuje.Abonament za korzystanie z internetu jest 35zł.a abonament za telefon 50zł w tym 60mn.za darmo.Staram się zmieścić w tej kwocie i jakoś mi się to udaje.Tak w sumie nadpłacam 15zł.

Anielka
11-05-2007, 21:54
Ja chetnie też bym zrezygnowała,ale ze względu na Rodziców,którzy mimo posiadania telefonu komórkowego najczęściej dzwonią na stacjonarny/oczywiście też ze stacjonarnego/zostawiłam ten telefon.Myślałam,że jeżeli tylko bedę odbierała to może jakiś b.niski abonamet,ale najniższy to 28,o7 w tym 15 impulsów,których praktycznie nie wykorzystuję,bo ze wszystkimi komunikuje się przez tel.komórkowy,gg,skypa.

Sanna
11-05-2007, 22:16
Ja też muszę mieć telefon,bo niestety neostrada i promocja.Teraz było można odłaczyć telefon od neostrady, ale jak policzyłam to nie wiele więcej to kosztuje.Abonament za korzystanie z internetu jest 35zł.a abonament za telefon 50zł w tym 60mn.za darmo.Staram się zmieścić w tej kwocie i jakoś mi się to udaje.Tak w sumie nadpłacam 15zł.Ja abonament mam za 30 zł a neostradę za 33 zł.Jak widać mam przymus.

Basia.
04-06-2007, 15:20
Krystynko a mnie stacjonarny bardzo denerwuje bo nie wiem kto do mnie dzwoni .Muszę go mieć bo mam neostradę ale jak tylko będzie lepsza oferta to z TPSA się szybciutko rozstanę.1921
Sanno, przecież jest opcja identyfikacji numeru dzwoniącego tak jak w telefonach komórkowych.

Sanna
04-06-2007, 17:26
Sanno, przecież jest opcja identyfikacji numeru dzwoniącego tak jak w telefonach komórkowych.
Basiu wiem o tym ale nic za darmo ponieważ nie cierpię TPSA to nie dam im ani złotówki2723