PDA

View Full Version : Grad i burza


BUNIA
08-05-2007, 20:36
1805 byla potforna burz ai grad wielkosci dorodnej fasoli..Wszystkie kwiatki porzadnie oberwaly.Samochod pedem chowalam do garazu.Byly tak potezne wyladowania ze wylaczyli zasilanie energetyczne .
Dwukrotnie straz sygnalizowala ze gdzies jest pozar.
W poblizu mojego domu gdzies strzelil piorun i /mam wysokie modrzewie i swierki/ .Nie tylko ja mialam problemy z pradem ,sasiedzi rowniez. U mnie bylo przebicie na glownym domowym bezpieczniku .Musialam jechac po elektryka do bb zeby moc Wam to wszystko opowiedziec.
p,s, Bardzo boje sie burzy - w dziecinstwie bylam dwa razy porazona piorunem - raz wyladowalam w szpitalu.
Walcze z tym strachem juz tyle lat ....ale ja chyba naprawde gdzies tam srodku jestem mala dziewczyn ka ktora boi sie ...burzy.1805

bogda
08-05-2007, 22:22
Buniu ja też bardzo boję się burzy, najchętniej schowałabym się w szafie i zatkała uszy, tylko nie wiem jak bym się tam zmieściła. U mnie tylko trochę pogrzmiało i gdzieś sobie poszła, ale jak jest burza to pioruny też walą niemiłosiernie, bo w pobliżu jest zbiornik wodny i stacja transformatorowa. Kiedyś jak w nią walnęło, to dość że nie było prądu, straż wyła, a z tej stacji to wydobywał się taki odgłos jak by nadchodził koniec świata, okropieństwo....

emka46
08-05-2007, 22:42
Też boję się burzy.Przeżyłam jedną na jachcie na Zalewie Wiślanym,nie wiedziałam,czy to fale,czy pioruny tak blisko waliły.Po wantach szły iskry.Horror.W wieżowcu spokojnie znoszę,ale z działki staram sie ucieć.

tar-ninka
08-05-2007, 22:53
http://img409.imageshack.us/img409/23/burzazz9.jpg (http://imageshack.us) A ja bardzo lubię burze ,chociaż też się boję .Przeżyłam też prawdziwą tropikalną burzę .To dopiero było przeżycie !! Przez długą chwilę słychać było jeden potęzny grzmot ,trzask piorunów jak kanonada i wokoło błyski.Było i strasznie i pięknie.

Kundzia
09-05-2007, 07:43
Ja bardzo lubię burzę cho w dzieciństwie przeżyłam "bezpośrednie" spotkanie.Miałam 15 lat ,zbierałam pomidory na polu oddalonym około 500 metrów od najbliższych zabubowań,położonym na niewielkim wzniesieniu.Niespodziewanie przyszła burza.pioruny biły wokół mnie ,bałam się okropnie ale położyłam się na ziemi i czekałam aż przejdzie.Nie pamiętam jak znalazłam się w domu,na drugi dzień wylądowałam w szpitalu z zapaleniem opon mózgowych i porażeniem.Po dwuch tygodniach zdrowie wróciło do normy.Lekarze stwierdzili że mam bardzo silny organizm bo kto inny mógł tego nie przeżyc.Ale mimo wszystko burza nadal mnie fascynuje.

Nika
09-05-2007, 07:48
Bardzo się boję,w domu spędzam ten czas z sem w łazience,bo tam nie ma okna.Przeżyłam uderzenie pioruna w dom na Mazurach ładne parę lat temu...traumatyczne doznanie!!!

jolita
09-05-2007, 10:11
Poza miastem, na terenach nieobwarowanych odgromnikami nabiera się respektu do burzy....

an_inna
09-05-2007, 15:05
To dziwne może, ale ja lubię burzę! Zwłaszcza jak jestem w domu - na zewnątrz wszystko szaleje, a tu taki spokój. Chociaż pamiętam taką wycieczkę w Bieszczady, kiedy szliśmy granią którejś połoniny, pioruny biły dookoła, błyskawice szalały (niektóre były zupełnie poziome - pierwszy raz coś takiego widziałam) i nic nas nie trafiło, poza oczywiście (domyśliłyście się już?) pierwszą miłością .1841
18441844 1844184418441844
Kiedy to było, trudno mi policzyć. Jakieś czterdzieści lat temu??? Oj, chyba więcej :mad:

iwo1111
09-05-2007, 15:21
A u nas już drugi dzień zapowiadają burze i nie ma. Za to cały dzień pada i wieje. Susza na szczęście odchodzi w niepamięć.Ja się burzy nie boję, choć za nią nie przepadam, natomiast mój pies bardzo, bardzo.http://img396.imageshack.us/img396/1552/burzaey1.gif (http://imageshack.us)

ammi1952
09-05-2007, 15:28
Pamiętam burze na bezdrożach dzisiejszej Ukrainy jechaliśmy z męzem i mała córką z Iwano -Frankowska do Marmatei droą niezupełnie skończoną hihihi" autostrada radziecka" i w Karpatach złapała nas straszna burza pioruny biły wkoło naszych samochodów błyskawicznie zrobiło się zupełnie ciemnoi tylko te pioruny ,to było straszne jeden grzmot nie milknący. My poszarzali ze strachu a nasza córunia cudem jakims przespała z tyłu samochodu pod śpiworami nic a nic nie słysząc , a my starzy grzesznicy:) śmierć mieliśmy przez te 2 godziny w oczętach

iwo1111
09-05-2007, 15:38
O Matko, Grażynko, a kto Ciebie tam posłał?
Toż tam i bez burzy straszno było:D
Moja mama w czasach "głębokiej" komuny jeździła tam po złoto i nie ma bynajmniej dobrych wspomnień z tych pobytów.Pozdrawiam serdecznie. Iwonahttp://img470.imageshack.us/img470/2199/apiorfwp6.gif (http://imageshack.us)

qrystyna216
09-05-2007, 16:09
Zapowiadali i jest.Burza i grad.
Ja burzy się nie boję, zawsze mnie fascynowała. Dawno, dawno temu, gry byłam na kolonii nad morzem, razem z koleżanką uciekłam z budynku nad morze aby zobaczyć burzę na morzu. Było pieknie. Do dziś pamiętam, chociaż konsekwencją tej wyprawy była kara, nie pamiętam jaka.
Swoje dzieci uczyłam, że burzy nie trzeba się bać, pokazywałam im przez okno. Teraz gdy są duże mówią, że się boją.
1846

Wilhelmina
09-05-2007, 18:58
Traumatycznych przeżyć nie miałam, może dlatego burza jest dla mnie wspaniałym widowiskiem. Lubię stać na balkonie lub w oknie i patrzeć na wspaniałą grę świateł i cieni.
W Krakowie dziś zmiennie. Raz ciemno i burzowo, a za chwilę słońce rozświetla świat.

http://img405.imageshack.us/img405/7789/74je0.gif (http://imageshack.us)

Sanna
09-05-2007, 20:30
Bardzo bym chciała żeby jakaś ominęła okolice bojących się burzy dziewcząt a zawitała w nasze okolice,ale tylko taka z dużą ilością deszczu.Jak dotąd to tylko nas popryskało.Burzy się nie boję czuję się nieswojo ale patrzeć przez okno na nią lubię. http://img501.imageshack.us/img501/7547/2823vpt0.gif (http://imageshack.us)

ammi1952
09-05-2007, 23:01
Iwciu jechalismy do Rumunii a mnie zamarzyło się zobaczyć Chocim i zboczyliśmy nieco z drogi hihihi straszono nas białymi niedzwiedziami ,ale ruiny widziałam - mimo wszystko warto było

smakokoszka
23-02-2008, 00:53
Burza ,wyładowania sa piękne wyłacznie z bezpiecznego schronienia,bo sama jak kazdy zywioł bezpieczna nie jest.Ile ulgi i czystego powietrza doznajemy po burzy.Jeśli zwierzeta odczywaja zagrożenie to nasz lęk też jest uzasadniony.

jolita
23-02-2008, 01:47
W Sopoćkowie właśnie przed chwilą skończyła się burza, a teraz potwornie "duje"...12756

Pani Slowikowa
23-02-2008, 02:55
kojarzy i sie z majowa randka... i calowaniem sie wsrod grzmotow i blyskawic...w jakiejs bramie..cali mokrzy..
Ech !! nie ma to jak mlodosc..i burza!!

siekierka
23-02-2008, 07:21
Obudziła mnie psiawiara, po drugiej, hałasując gromami (czyżby wiosna?) i wiejąc przez szpary nowoczesnych , plastikowych, źle wyregulowanych okien.
Pamiętam dwie: (inne nie były tak pamiętne)
Pierwsza - niedaleko, na przystanku autobusowym piorun zabił przytulającą się parę;
Druga - dwa lata temu na wiosnę piorun spalił mi komputer.
C'est la vie.

Dzidka
23-02-2008, 07:31
Siekierko, mnie też obudziła dzisiaj burza. To nader rzadkie zjawisko jak na tę porę roku.
http://agunia654.blox.pl/resource/burza.jpg

A swoją drogą, czy to nie piękne zjawisko?

Alsko
23-02-2008, 07:34
Siekierko, piorun spalił Ci komptuter?
No! To ja wcale nie mam głupiej wyobraźni! Wyłączam komputer z sieci, a różne mądrale śmieją się ze mnie.
Tuż za oknem mam uziemienie nie istniejącego już piorunochronu. Latem palnął w nie piorun. Nocą. Byłam pewna, że wybuchł gaz i blok poszedł w powietrze. Brr!

siekierka
23-02-2008, 07:54
Rzeczywiście spalił, a był kupiony kilka dni wcześniej ...

Krajobraz od Dzidki rzeczywiście piękny. Zastanawiam się, skąd takie kontrasty świetlne. Czy to sierpniowy wieczór, przed zachodem słońca ? :)

hannabarbara
23-02-2008, 09:29
U moich znajomych, którzy mają cały dom nafaszerowany elektroniką, po uderzeniu pioruna wszystko wysiadło, nie mówiąc o plikach z bardzo ważnymi informacjami. Nawet nie pytałam, czy wrócili do dawnych urządzeń, czy posługują się teraz np. tradycyjnymi sposobami zapalania i gaszenia swiatła. Burza to piękny, ale dziki zywioł. Straszy, lecz fascynuje.

Basia.
23-02-2008, 13:33
tym razem dopisało mi szczęście, nic się nie spaliło. Burza była niczego sobie.:)

ammi1952
23-02-2008, 13:46
Ostra była ta burza nocna ,od dłuższego czasu mam telewizory i laptopy tudzież inny sprzęt grajacy tudzież agd z wyłaczeniem lodówki podłaczony na listwy i na noc i na czas nie korzystania z tego sprzętu w danym pokoju wyłączamy listwę ,nawet młoda opanowała ten proceder i hihihi nieraz upomina mnie

awasawa
05-04-2016, 20:50
Lubię taki komponent: grzmoty trzęsą domem, hurgot niesie się daleko, deszcz wali po dachu, trochę strachu który bierze się "sam z siebie" a potem, na dworze powietrze pachnące ozonem. Świat wydaje się jakby bardziej czysty po takiej burzy.

wesolysenior
28-04-2016, 08:34
ja nie cierpi burzy, boję się jej