PDA

View Full Version : Gdyby nie było telewizora i prądu?


Scarlett
26-11-2010, 15:40
Co byśmy robili?
Taka myśl mi przyszła do głowy.
Może byśmy częściej bywali na świeżym powietrzu?
Może byśmy mniej siedzieli przy komputerach?
Może byśmy mieli własne hobby. Kobiety by więcej haftowały,gotowały, piekły?
Mężczyźni rąbali by drzewo, uprawiali ziemię, siedzieli w karczmach i pili piwko?
Może byśmy wszyscy mieli więcej dzieci - no i co jeszcze?

maluna
26-11-2010, 15:42
Wynaleźlibyśmy komputery na pedały...hihi:D

Scarlett
26-11-2010, 15:45
Byłabym szczęśliwa, gdybym miała
wodą elektrownię, więc komp by miał doładowanie:D :D

wuere'le
26-11-2010, 16:02
Byłoby więcej dzieci.

Jolina
26-11-2010, 16:46
Może i było by więcej dzieci, ale pod warunkiem ,że kobiety by nie pracowały. Ja mam trójkę i brak prądu nic by nie zmienił.
Brak telewizora, wyszedł by na dobre. Ale wyobrażacie sobie na przykład pranie bez automatu, sprzątanie bez odkurzacza a już nie mówiąc...prasować żelazkiem na węgiel lub na duszę.:D :

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/62/B%C3%BCgeleisen_alt.jpg/187px-B%C3%BCgeleisen_alt.jpg[/IMG .[IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/49/Tarai-sentakuita.JPG/220px-Tarai-sentakuita.JPG

slava
26-11-2010, 16:47
Co byśmy robili?
Taka myśl mi przyszła do głowy.
Może byśmy częściej bywali na świeżym powietrzu?
Może byśmy mniej siedzieli przy komputerach?
Może byśmy mieli własne hobby. Kobiety by więcej haftowały,gotowały, piekły?
Mężczyźni rąbali by drzewo, uprawiali ziemię, siedzieli w karczmach i pili piwko?
Może byśmy wszyscy mieli więcej dzieci - no i co jeszcze?

To bylibyśmy w średniowieczu i pewnie większość z nas nie było na tym świecie.:)

wawik
26-11-2010, 17:16
To bylibyśmy w średniowieczu i pewnie większość z nas nie było na tym świecie.:)
O rzesz.
Pierwszy telewizor widziałem w 1959-tym roku mając już kilkanaście lat i wcale mi nie przeszkadzało, że do tego czasu nie było telewizji. :)

maluna
26-11-2010, 17:18
I tak gotuję, piekę, piorę, prasuję, sprzątam, a mąż zarabia na dom, na opał i nie musi go sam rąbać. Uprawiamy swój ogródek, jeździmy do lasu, chodzimy na spacery i prąd nam w tym nie przeszkadza...
Wieczorkiem dla relaksu jest komputer, a jak kiedyś nie było to żyło się też przyjemnie..hihi..:D

slava
26-11-2010, 17:35
I tak gotuję, piekę, piorę, prasuję, sprzątam, a mąż zarabia na dom, na opał i nie musi go sam rąbać. Uprawiamy swój ogródek, jeździmy do lasu, chodzimy na spacery i prąd nam w tym nie przeszkadza...
Wieczorkiem dla relaksu jest komputer, a jak kiedyś nie było to żyło się też przyjemnie..hihi..:D

Maluna, a jakby nie było prądu to te czynności o których piszesz powyżej robiłabyś do wieczora, a wieczorem kozy trzeba byłoby wydoić, bo kto skosiłby ogródek., A póżniej eh.... szkoda gadać już ze zmęczenia nie zauwazyłabyś czy jest prąd czy nie:D

Scarlett
26-11-2010, 20:40
http://www.iv.pl/images/35431413841392806838.jpg (http://www.iv.pl/)http://www.iv.pl/images/25733664177713808002.jpg (http://www.iv.pl/)

slava
26-11-2010, 20:55
http://www.iv.pl/images/35431413841392806838.jpg (http://www.iv.pl/)http://www.iv.pl/images/25733664177713808002.jpg (http://www.iv.pl/) Gratujacje. Bardzo dobre. Pozdrawiam

bronczyk
26-11-2010, 20:55
Telewizora może nie być, ale bez internetu źle. Chociaż zawsze są książki, które przy świecach można czytać.

Jadzia_G
26-11-2010, 21:40
Telewizora może nie być, ale bez internetu źle. Chociaż zawsze są książki, które przy świecach można czytać.
Tak właśnie robiłam w młodości.... przy latarce, bo rodzice się denerwowali że za długo siedze więc wpadłam na pomysł że z latarką pod kołdrą.:confused:

Jolina
26-11-2010, 21:43
Czyż bym napisała coś aż tak głupiego, że zostałam nie zauważona? Jakoś nic mądrzejszego nie przyszło mi do głowy.:rolleyes: :

Jolina
26-11-2010, 21:47
Jadziu no popatrz, co za zbieg okoliczności.Ja też w ten sposób omijałam zakaz czytania po nocy. Pisałam już o tym jakiś rok temu przy okazji wspominek o domu rodzinnym.:D Pozdrawiam.

tadeusz50
26-11-2010, 21:52
Tak właśnie robiłam w młodości.... przy latarce, bo rodzice się denerwowali że za długo siedze więc wpadłam na pomysł że z latarką pod kołdrą.:confused:
Czy jesteś pewna, że RODZICE tego nie widzieli. Mnie się wydaje, że widzieli ale chcieli postawić na swoim.Latarka = elektryczność. Czytanie pod kołdrą przy świeczce= pożar.
Obecnie brak jednego trybiku np telewizora zahamowało by postęp

eledand
26-11-2010, 22:28
Witajcie i moja refleksja jest taka.
Koszenie trawy to jest lepsze kosą a nie tzw.churtanie maszynką po łebkach.Czyli strata prądu i nasze pieniądze.
Spędzenie czasu,kiedyś było przyjemniejsze,spokojniejsze i bardziej rodzinno-towarzyskie.
Siedzenie na ławkach i wtedy było juz grilowanie na kijach i pieczenie kartofli,śpiewanie,granie na gitarach,mówienie o strachach o ktorych my dzieci się tylko baliśmy.
Było to piękne.
Dzisiaj idżcie nocą,to nie obejrzyjcie się za siebie i dostaniecie nożem w bok.

DAWAJ PINIODZE słyszy się u b. młodych ludzi.

Nawet u bezdomnych których okradną to znajdą 4 złocisze i suchą bułkę.


Te sposób życia wykończy tą cywilizację.Kiedyśśśś....:D :D

tadeusz50
27-11-2010, 05:51
Gdyby nie było telewizora i prądu???
Nie byłoby postępu, pranie w strudze rzecznej kijankami, dzieci w rodzinie co najmniej dziesięcioro tak jak u naszych przodków, wyliczyć można wiele. Jest OK, postęp do przodu

wawik
27-11-2010, 07:23
postęp do przodu
Znam też przypadki, że wnuk, czy wnuczka mieszkają w tym samym domu, ale do dziadków miesiącami nie przyjdą - bo nie mają czasu. :)

helena62
27-11-2010, 07:40
Witam i ja się dolaczę, pamietam te czasy jak mam wyłaczała mi prad bym po nocach nie czytała a ja czytałam przy blasku księżyca...ale pamietam i takie czasy jak mieszkanie oswietlalo sie lampa naftową.Dzis sobie tego nie wyobrazam , bylaby katastrofa no bo jak? wszysko by przeciez nie dzialało...

Scarlett
27-11-2010, 13:55
http://www.iv.pl/images/71003494663869184950.jpg (http://www.iv.pl/)http://www.iv.pl/images/28144915416700610776.jpg (http://www.iv.pl/)

Scarlett
27-11-2010, 14:04
http://www.iv.pl/images/85401646807188485743.jpg (http://www.iv.pl/)

tadeusz50
27-11-2010, 15:13
20 st.zasilania. Pamiętacie??

slava
27-11-2010, 17:34
20 st.zasilania. Pamiętacie??


Pamiętamy te ciemności egipskie.

tomeh
09-12-2010, 10:21
Ja tam nie oglądam tv, ale za to dużo siedzę na komputerze a to tez niestety na prąd. Była by tragedia jednym słowem.

Doc
09-12-2010, 10:43
Ja tam nie oglądam tv, ale za to dużo siedzę na komputerze a to tez niestety na prąd. Była by tragedia jednym słowem.
Wszystko da się załatwić! ;)
http://www.klub.senior.pl/galeria/images/10716/large/1_Komputer.jpg

Stasienko
03-01-2011, 21:28
Co byśmy robili?
Taka myśl mi przyszła do głowy.
Może byśmy częściej bywali na świeżym powietrzu?
Może byśmy mniej siedzieli przy komputerach?
Może byśmy mieli własne hobby. Kobiety by więcej haftowały,gotowały, piekły?
Mężczyźni rąbali by drzewo, uprawiali ziemię, siedzieli w karczmach i pili piwko?
Może byśmy wszyscy mieli więcej dzieci - no i co jeszcze?
Wiecej dzieci? Ja miałbym ze dwa tuziny:)

Ha_na
03-01-2011, 22:16
Widocznie jestem z tu obecnych najstarsza, bo doskonale pamiętam lampy naftowe w domu. Prądu nie było tam gdzie mieszkałam zaraz po wojnie.Wszystko było wykonywane ręcznie. Balię jak na zdjęciu tez pamiętam. Pranie trwało 2 dni, potem schło, niektóre rzeczy prasowało się żelazkiem - były pamiętam dwa rodzaje, na duszę, albo na węgiel wkładany do środka i potem należało tym żelazkiem wachlować, żeby węgle rozżarzyły się i nagrzało.Wieczory spędzało się najczęściej w towarzystwie zaprzyjaźnionych sąsiadów, pamiętam szczególnie jednego, który powrócił z wojny i opowiadał wspomnienia, inni też snuli opowieści, nam dzieciom najbardziej odpowiadały z cyklu "niesamowite" o duchach i innych strasznych rzeczach.Telewizor "wawel" pamiętam doskonale, jak kupili go rodzice i wszyscy sąsiedzi przychodzili oglądać film, niektórzy z własnym krzesłem.
No, cała epoka, aż dziwię się sama że tak było. Kontakt z innymi ludźmi był niewątpliwie lepszy.
Jeśli ktoś chce pooglądać "zabytki" minionej epoki, to na wątku "Okiem obiektywu" - Krynia niedawno przedstawiła urządzenia domowe minionego czasu z muzeum.

Malwina
03-01-2011, 22:38
Halinko lamp naftowych nie pamiętam, ale o dwa lata ode mnie starszy mąż już tak, ale te prania w balii, gotowania, zapach wigoci z kotła , mydła szarego....te wieczory przegadane, kontakty rodzinne, wycieczki, zabawy w ogrodzie zamiast oglądania...cudne to było... a teraz każdy sobie, zamyka sie w swojej klatce z plazmą i udaje że reszty świata... nie ma

Scarlett
03-01-2011, 22:40
Mieliśmy namiastkę w stanie wojennym, to się wówczas człowiek bardziej rzetelnie musiał zająć dziećmi
bo się strasznie nudziły:D

Ha_na
05-01-2011, 23:18
Stan wojenny - to kojarzy mi się z"czarną dziurą" w życiorysie. Na początku strach było wyjść z psem, żeby się wysikał przed spaniem./godzina policyjna, czy jak to nazywało się/

Pamira
06-01-2011, 09:48
Chociaż w naszym domu elektryczność założono jeszcze przed wojną,to istniało jeszcze oświetlenie gazowe. W latach 50 tych na ulicach czynne były latarnie gazowe. U sąsiadów oświetlenie było z lamp naftowych. Pamiętam. To były czasy. Miały swój urok. Potem poszło piorunująco. W 60 r. siostra kupiła telewizor " szmaragd " I pół ulicy się schodziło jak do świetlicy.


















,