PDA

View Full Version : Elton John ma syna - komentarze


matti
28-12-2010, 16:58
Komentarz do artykułu: Elton John ma syna (http://www.senior.pl/88,0,Elton-John-ma-syna,10494.html)
--------------------
No i co o tym myślicie? Ja mam mieszane uczucia, głównie ze względu na wiek, ale i na orientację... pewne jest że dzieciak będzie miał mocno "nietypową" rodzinę?

A śpiewanie Eltona lubię, nawet bardzo...

..........
28-12-2010, 21:00
Komentarz do artykułu: Elton John ma syna (http://www.senior.pl/88,0,Elton-John-ma-syna,10494.html)
--------------------
No i co o tym myślicie? Ja mam mieszane uczucia, głównie ze względu na wiek, ale i na orientację... pewne jest że dzieciak będzie miał mocno "nietypową" rodzinę?

A śpiewanie Eltona lubię, nawet bardzo...

egoizm, egoizm i po stokroć egoizm.

bronczyk
28-12-2010, 21:12
Wydaje mi się, że dziecko będzie szczęśliwe. A to najważniejsze. Wolałabym, aby rzeczywiście to było jakieś niemowle bez rodziców, ale jeśli chcieli tak, to trudno. Nie widzę tu żadnego egoizmu.

Scarlett
28-12-2010, 21:13
Dziecko będzie szczęśliwsze, niż nasze w niektórych Domach Dziecka, gdzie karmi się dzieciaki tabletkami psychotropowymi.:mad:

slava
28-12-2010, 21:17
Przyznaję rację Luizce i bronczykowi.

wuere'le
28-12-2010, 21:30
Zawsze podkreślam, że nie mam nic przeciwko temu kogo, kto i jak kocha, nie mogę się jednak zgodzić na to, aby osoby będące w homoseksualnym związku wychowywały dziecko.
Chodzi o to, że taka rodzina jednorodna nie może, w sposób przyjęty kulturowo w naszej szerokości geograficznej, wychować odpowiednio dziecko przygotowane do roli męża/żony, ojca/matki.
Tu potrzebne są jednak obie płcie.
Dziecko musi znać rolę matki, ojca, musi wiedzieć, że jest kobieta i mężczyzna i, że oni się różnią i budową ciała i zachowaniem itd.
Podczas rozwoju osobniczego następuje kształtowanie ról społecznych. Gdzie w związku homoseksualnym jest miejsce na takie wychowanie? Jeśli dziecko w trakcie rozwoju dojdzie w okresie dojrzałem do wniosku, że lubi te sama płeć, to już jest zupełnie inna sprawa, ale wychować należy zgodnie z oczekiwaniami społecznymi.

Scarlett
28-12-2010, 21:33
Świat się niestety zmienia i zapatrywania są inne, odważniejsze
i my seniorzy powinniśmy zacząć się przystosowywać do tych zmian. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać zmieniającej się rzeczywistości. Gdyby adoptowali dziecko z krajów trzeciego świata, nie byłoby tyle gadania.

slava
28-12-2010, 21:36
Zawsze podkreślam, że nie mam nic przeciwko temu kogo, kto i jak kocha, nie mogę się jednak zgodzić na to, aby osoby będące w homoseksualnym związku wychowywały dziecko.
Chodzi o to, że taka rodzina jednorodna nie może, w sposób przyjęty kulturowo w naszej szerokości geograficznej, wychować odpowiednio dziecko przygotowane do roli męża/żony, ojca/matki.
Tu potrzebne są jednak obie płcie.
Dziecko musi znać rolę matki, ojca, musi wiedzieć, że jest kobieta i mężczyzna i, że oni się różnią i budową ciała i zachowaniem itd.
Podczas rozwoju osobniczego następuje kształtowanie ról społecznych. Gdzie w związku homoseksualnym jest miejsce na takie wychowanie? Jeśli dziecko w trakcie rozwoju dojdzie w okresie dojrzałem do wniosku, że lubi te sama płeć, to już jest zupełnie inna sprawa, ale wychować należy zgodnie z oczekiwaniami społecznymi. A co powiesz jak matka sama wychowuje w biedzie swoje dziecko , bo tatuś poszedł w siną dal i nie płaci alimentów.

Scarlett
28-12-2010, 21:38
Albo tatuś zabija swoje dwoje dzieci?
Zabija bez powodu wyraźnego, a mógł oddać do Domu Dziecka jak mu przeszkadzały.

eledand
28-12-2010, 22:00
Wuerrelle,czy Ty uważasz że Syn Eltona,juz w pieluchach będzie Gejem lub Pedałem.
Należą mu się jusz,od dwu dni życia "Nałuki"--Nałuki,aby temu małemu-Bachorowi to wywlekli klechy z głófki.
Swoimi metodami na przykład stosowanymi w Irlandii.

slava
28-12-2010, 22:06
Racja, sposoby wychowywania dziewczyn w Irlandii przez siostry zakonne to horror.

slava
28-12-2010, 22:08
Poza tym , myślę że w szczęśliwym zwiazku dziecko ma dobrze i ma odpowiednie wzorce, niezależnie czy to jest para lesbijska, czy homoseksualna

Scarlett
28-12-2010, 22:09
przynajmniej nie bedzie miało tak:
http://www.tvn24.pl/0,1687595,0,1,bila--kopala--przypalala-papierosami-swoje-dziecko,wiadomosc.html

slava
28-12-2010, 22:12
Dziewczęta są tu po to, by pokutować za grzechy w sposób określony przez zakonnice. Będą przez 7 dni w tygodniu, po 9 godzin dziennie pracowały w pralni (pralnie prowadzone przez Magdalenki są przedsiębiorstwem dochodowym, na którym siostry zarabiają krocie). Nie za pieniądze. Za możliwość osiągnięcia życia wiecznego. Będą jadły owsiankę (posiłki zakonnic są królewskie), spały w obskurnej zbiorowej sali zamykanej na klucz. Będą bite, poniżane i uczone wstrętu do własnego ciała. Będą świadczyć usługi seksualne księżom. Będą tresowane, żeby nigdy nie uwolnić się od poczucia winy. Ich emocjami rozporządzać będą zakonnice. Nie będą ze sobą rozmawiać, nie będą się przyjaźnić. Najczęściej będą słyszały „Wracaj do pracy”. Będą niewolnicami do końca życia. Magdalenek nie opuszcza się na własne życzenie. Można stamtąd wyjść, kiedy ktoś z zewnątrz się o to upomni. Ale o grzesznice w katolickiej Irlandii się nie upomina. Można uciec. Ale obite ciała i zakrwawione, ogolone głowy złapanych uciekinierek skutecznie odstraszają

wuere'le
28-12-2010, 22:27
A co powiesz jak matka sama wychowuje w biedzie swoje dziecko , bo tatuś poszedł w siną dal i nie płaci alimentów.

Wiesiu, ale dziecko wie, że jest matka i ojciec.
Luizko:
Świat się niestety zmienia i zapatrywania są inne, odważniejsze i my seniorzy powinniśmy zacząć się przystosowywać do tych zmian. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać zmieniającej się rzeczywistości. Gdyby adoptowali dziecko z krajów trzeciego świata, nie byłoby tyle gadania.[/I][/I]
Też się z tym nie zgadzam.

Eledand, wybacz ale tego :
Wuerrelle,czy Ty uważasz że Syn Eltona,juz w pieluchach będzie Gejem lub Pedałem.
Należą mu się jusz,od dwu dni życia "Nałuki"--Nałuki,aby temu małemu-Bachorowi to wywlekli klechy z głófki.
Swoimi metodami na przykład stosowanymi w Irlandii.


nie rozumiem

bronczyk
28-12-2010, 22:30
Dziecko musi znać rolę matki i ojca. A jak tatuś i mamusia sami nie znają swojej roli to co? Świetnie, że dziecko ma tatusia narkomana lub pijaka. Wzór ojcostwa, albo mamusię z siódmym niemowlęciem w drodze. A to dziecko będzie miało tak wiele możliwości, aby dowiedzieć się o różnicy płci, że o to nie musimy się martwić.

eledand
28-12-2010, 22:31
Witajcie i te Orgie,to już kiedyś opisać Boccagio.
Były to ciekawe Księgiii.????????
Nie powiem;Wuerrellle.!!!!
A Inkwizycja - Hiszpańska,czy wiele się u nas zmieniło,nie sądzę.

slava
28-12-2010, 22:34
Dziecko musi znać rolę matki i ojca. A jak tatuś i mamusia sami nie znają swojej roli to co? Świetnie, że dziecko ma tatusia narkomana lub pijaka. Wzór ojcostwa, albo mamusię z siódmym niemowlęciem w drodze. A to dziecko będzie miało tak wiele możliwości, aby dowiedzieć się o różnicy płci, że o to nie musimy się martwić.bronczyk pięknie napisane, jesteś wielki

Scarlett
28-12-2010, 22:36
trochę teraz mam wątpliwości jejku, bo Elton też ćpał, ale mam nadzieję, że skończył z nałogiem i będzie przykładnym ojcem/matką:D

eledand
28-12-2010, 22:39
Słuchaj Wueeee';
Czy ten wielki Elton John;spłodził to dziecko z Mężczyzną:!!!!!


Czy z Kobietą,chyba dobrze słyszałam ,że Kobieta to dziecko urodziła z własnej Macicy.
Zabronione są dzieci z tzw.Prubówki lub z innego żrodła poczęcia,ale zdrowego,które będzie miało ochote na życie a nie na niedolę.

Dość biedy oglądam na Necie i mogę Tobie jutro na wątku parę drsstycznych ujęć posłać \.\
Łeb Tobie stanie do góry nogami. Ze zgrozy--ZapamiętajNie każdy świat powinien ten plód oglądać.:mad:

slava
28-12-2010, 22:39
Ćpał , ale przestał , jak sie ożenił. Nie siej złej propagandy:D

wuere'le
28-12-2010, 22:39
Witajcie i te Orgie,to już kiedyś opisać Boccagio.
Były to ciekawe Księgiii.????????
Nie powiem;Wuerrellle.!!!!
A Inkwizycja - Hiszpańska,czy wiele się u nas zmieniło,nie sądzę.


Wybacz, ale nie wiem o czym piszesz?

Scarlett
28-12-2010, 22:40
Każdy popełnia błędy, ale jaka sztuka z gówna wyjść:D :D

wuere'le
28-12-2010, 22:51
Słuchaj Wueeee';
Czy ten wielki Elton John;spłodził to dziecko z Mężczyzną:!!!!!


Czy z Kobietą,chyba dobrze słyszałam ,że Kobieta to dziecko urodziła z własnej Macicy.
Zabronione są dzieci z tzw.Prubówki lub z innego żrodła poczęcia,ale zdrowego,które będzie miało ochote na życie a nie na niedolę.

Dość biedy oglądam na Necie i mogę Tobie jutro na wątku parę drsstycznych ujęć posłać \.\
Łeb Tobie stanie do góry nogami. Ze zgrozy--ZapamiętajNie każdy świat powinien ten plód oglądać.:mad:

Nie wiem tylko kto spłodził to dziecko, Elton, czy jego/jej mąż/żona?
Czy uważasz, że to jest normalny tok rzeczy w rozwoju dziecka?
Ja rozumiem poruszane tu przypadki zwyrodniałych rodziców, ojców i matki, ale uważam, że nie należy takich przypadków powielać przez zakładanie rodzin homoseksualnych.
Powtórzę, że zgadzam się z tym aby homoseksualiści mogli wchodzić w związki prawne, nie mam nic przeciwko ich miłości, jestem jednak zdecydowanie przeciwny wychowywaniu dzieci.
Czy dziecko dwóch gejów, lub dwóch lesbijek będzie wiedziało , ze istnieje ojciec i matka? Czy takie dziecko bedzie mogło normalnie funkcjonować w szkole? Zadajcie sobie jeszcze wiele podobnych pytań.

slava
28-12-2010, 22:53
A jak ma zapijaczonego ojca i matkę to co wtedy wie?

wuere'le
28-12-2010, 23:02
Wyłączając patologię,o której piszesz, dziecko wie, że jest ojciec i matka, rodzaj męski i żeński, a nie tylko męski lub tylko żeński.

eledand
28-12-2010, 23:04
Wuer.;stawiasz mnie do muru,to odpowiem Tobie jedno,że bywały sytuację i to nie jedne w naszym kochanym zapyziałym kraju,gdzie wszyscy wiedzieli i widzieli że własny ojculek gwałcił swoją córkę.I spładzła z nią dzieci: wedłeg wiary KKK jakie one były.
Święcone;ojcowską spermą.:D

..........
28-12-2010, 23:12
Dziecko musi znać rolę matki i ojca. A jak tatuś i mamusia sami nie znają swojej roli to co? Świetnie, że dziecko ma tatusia narkomana lub pijaka. Wzór ojcostwa, albo mamusię z siódmym niemowlęciem w drodze. A to dziecko będzie miało tak wiele możliwości, aby dowiedzieć się o różnicy płci, że o to nie musimy się martwić.

sorry, ale to mnie przeraża. Bo można wywnioskować, że rodzice on i ona, to coś gorszego niż on i on lub ona i ona. Dlatego że rodzice to narkomani, pijacy, a rodziny wielodzietne to patologia.
Czy twoi rodzice byli pijakami, ćpunami. Wolałabyś, aby twoja matka była lezbijką, a ojciec homoseksualistą?

Czy mogłabyś mi objaśnić w jaki sposób,to dziecko będzie miało możliwość poznania różnicę płci?

slava
28-12-2010, 23:21
Policja zatrzymała rodziców 12-letniego chłopca, który pijany leżał na jednej z ulic w Zamościu (woj. lubelskie). Dziecko trafiło do szpitala. Matka i ojciec 12-latka również byli nietrzeźwi - poinformowała policja.

eledand
28-12-2010, 23:26
O w dzisiejszych wiadomościach wieczornych,urodzone bliżniaki,z dwóch ojców biologicznych;czyli;
Ojciec w małżeństwie i kochanek.
Dwoje dzieci i co Sąd orzekł o przeprowadzeniu badań DNA i co sie okazało że każdy z mężczyzn ma cos na sumieniu.
Ten kochanek to drugie dziecko adoptował i gdzie jest faktyczne zachowanie biologicznych Rodziców.

Ten drugi "Cymbał" z cycem--bedzie uwolnione od odpowiedzialności rodzicielskiej,opiekuńczej wycowawczej,kościelnej,wierzącej a może będzie sie ta rodzina pałać z Kocimi wiarami i co potem będzie,gdzie ta psia dusza pojdzie.HEEEEEEE.:D :D

Arti
29-12-2010, 00:03
No idzie nowe. Być może ludzie się przyzwyczają bo to dziecko nazwisko ma ale kiedy przyjdzie mu podać imiona matki i ojca gdy dorośnie? hm no nie wiem czy zdawali sobie sprawę Elton z partnerem tak do końca w co "ubierają" dziecko.
No ale są dorośli nawet pewności nie ma czy zdążą odchować dzieciaka ze względu na swój wiek, ale papiery na ten moment to ma dzieciak :rolleyes: kiepskie.

Gabi K.
29-12-2010, 01:56
To jest bardzo trudny temat.
Zgadzam się z ludźmi, którzy twierdzą,
że homoseksualni rodzice mogliby być całkiem dobrymi opiekunami,
myślę nawet , że w większości przypadków,
lepszymi niż niejedna rodzina heteryków.
Wuere'le
Wydaje mi się, że w dużej mierze opieramy się na stereotypach dotyczących ról społecznych
że dziecko powinno mieć przekazywane wzorce zarówno od mężczyzny,
jak i od kobiety w procesie wychowania.
Stąd tyle emocji i różnych opinii.
W tej chwili te role-wzorce w rodzinie nieco się zmieniły,
jest to związane z emancypacją kobiet, ale również i pokazaniem prawdziwej natury mężczyzn
Nie dziwię się parom homoseksualnym, że chcą mieć dzieci – jeśli tworzą wieloletni kochający się związek..
Najważniejsza jest bowiem miłość i i odpowiedzialność
Jeśli para homoseksualna może wychować dziecko w atmosferze miłości,
to takie dziecko powinno dać sobie radę z krytyką w życiu
a taka zaistnieje z pewnością ,bo w obecnych czasach
dzieci są wyśmiewane nawet z takich powodów,
jak nietypowe imię , inny kolor skóry, zez.
Jakie więc piekło miałoby w szkole„dziecko dwóch pedałów”?!
Czy dziecko będzie na tyle silne psychicznie, że to piekło zniesie?).
Dlatego para homoseksualna powinna mieć na względzie dobro dziecka.
Dobro i prawa homoseksualistów nie mogą być nadrzędne do dobra dziecka
Gdybym była lesbijką chcącą mieć dziecko
kierowałabym się troską o nie dostarczanie dziecku złych doświadczeń
i zrezygnowałabym z adopcji,
chyba...

Ale mieszkam w Polsce
Ludzie tu nie są na to gotowi.
Ba,wciąż sądzą , że homoseksualizm to dewiacja
A to tylko inny sposób kochania.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Zawsze będzie wiele znaków zapytania...

bronczyk
29-12-2010, 15:03
On i ona jako rodzice to nic gorszego od jednopłciowych rodziców. I nigdzie tak nie napisałam. Ale ty traktujesz rolę matki i ojca tradycyjnie. Ona karmi, gotuje, ceruje, on zdobywa pieniądze na życie i jest guru rodziny. Coraz więcej młodych żyje po swojemu, nie bierze ślubu, mąż sprząta, a żona robi karierę. Czy dziecko wychowywane w takiej rodzinie będzie miało zaburzone widzenie świata. Nie, jeśli w rodzinie się rozmawia, jeśli dziecko znajduje odpowiedzi na pytania. Nie żyjemy na bezludnej wyspie i widzimy różne zachowania. Powiem ci, ze heteroseksualna babcia, mama, tata zezwalający na bicie chorego ptaka są gorsi od owych homoseksualistów. Tylko ja z całego tabunu siedzących na ławeczkach osób zareagowałam protestem. Dowiedziałam się , że to tylko zabawa. Zgadzam się, ze dziecko jest ważne, ale moje życie i marzenia również. Nie chcę być matką, która zatraca się w trosce o potomstwo. A potem gdy już nie ma wokół niej przyjaciół, gdy zostaje sama, zmusza dzieci prośbą i groźbą choroby do towarzyszenia jej na starość. Najpierw jesteśmy ludźmi, dopiero później kobietą, mężczyzną, lesbijką lub gejem.
A płeć malec odróżni z dobrze opracowanej książeczki o seksualnej stronie człowieka. Bez bzdur kościelnych, ale zgodnie z wiedzą i dostosowaną do wieku.

..........
29-12-2010, 20:52
Miła Bronczyk:)

- a guzik prawda, że traktuję role ojca i matki w jakis tradycyjny sposób. Nic z tych rzeczy. Problemy rodzin patologicznych, rodzin gdzie panuje chłód i ziab, podliczyłaś jako coś, co jest ogólne. A jest całą rzesza rodzin gdzie panuje dobro, uczucie, poświecenie i to powinno być przykładem dla ludzi zakładajacych rodziny.
Ponadto muszę jednak zaprotestować, jeśli chodzi o bzdury koscielne. Mój poglad jest taki, że jesli chodzi o zasady doczesne, to religie są całkiem ok, tylko z tą wieczną krainą im coś nie wypaliło:)Ale lepiej nie mieszajmy do tego ani religii, ani polityki, bo wyjdzie galimatias lepszy, niż związki homoseksualne:)

bronczyk
29-12-2010, 21:39
A bo życie jest galimatiasem i dlatego tematy rozwijamy z odrobiną bałaganu. Pojęcie rodziny też jest niejednoznaczne. A co np. z dwiema siostrami panienkami, które będą wychowywać dzieci po innej siostrze. Niech ten syn Eltona żyje sobie zdrowo, a my mile dyskutujmy. Nie da się przecież ukryć, że religia ( nie, wiara) miesza się do wszystkiego. Nawet zapewnia nam wieczną rozrywkę. Ja coś też nie bardzo wierzę w to machanie skrzydełkami i pienia wśród chmur, ale wątpliwość to jeszcze nie pewność.

..........
29-12-2010, 22:01
Pojęcie rodziny, jest jednoznaczne, tylko że czasy nam sie pokręciły. Faceci bez pracy, kobiety wyzwolone zasuwają aż huczy, bo chcą dorównać facetom, albo nie mają innego wyjscia. Ambicje przerastaja mozliwosci i zaniedbują dzieci, następuja flustracje, awantury o kase, o wazność i tak mozna by wyliczać.
A pojecie rodziny jest jednoznaczne. Jest matka, ojciec, dzieci, babcia i dziadek. Wszyscy przynajmniej powinni siebie nawzajem szanować. Ale trzeba przeciez stawiać na swoim, być ważnym i wazniejszym i znowu mozna by wyliczać.
A życie jest tak naprawde proste jak drut, wystarczy tylko go nie komplikować.

bronczyk
29-12-2010, 22:16
Czyli w rodzinach też może istnieć frustracja, awantury. Ja tylko nie wierzę, że takie historie to wina czasów. Jeśli szukać winnych to w nas samych, że brak odporności na wiele medialnych głupot. Ty rozumujesz tradycyjnie. Ja dopuszczam w życiu bałagan, ponieważ uważam, że nic tak nie obrzydza życia jak ciągłe powtarzanie. Tak robił mój ojciec, matka tak będę robić ja. A ja mam prawo układać sobie dni po swojemu, na moją modłę. Dlatego dopuszczam wychowywanie dzieci przez pary jednej płci.

..........
29-12-2010, 22:47
Ale w tym przypadku myślisz tylko o sobie( to jest bez urazy:) )
Jeśli chcesz żyć po swojemu, prosze bardzo. Ale to Ty masz swoje zycie i mozesz robic z nim co chcesz. Dzieci maja prawo do normalności. Dorosli ludzie, jeśli chca żyć po swojemu, powinni dać takie samo prawo innym.
Powiem tak:
- czułem sie kochany przez ojca i matkę, kochany przez dziadków, z rodzeństwem różnie to bywało:) - więc dlaczego mam uważać te wartości za złe. A moje zycie, w niczym, absolutnie w niczym nie jest podobne do życia moich rodziców, czy moich teściów.
A więc? - miałem prawo wyboru.

eledand
29-12-2010, 22:56
Ja także mam bardzo wspaniałe wspomnienia omoim rodzinnym Domu.Mama była całym Chersztem i Ona prowadziła nas do życia,ale Ojciec nigdy się niczemu nie sprzeciwiał i bici przez Ojca nie byliśmy a Matka miała nie jeden raz lekką rękę i miała jeszcze więcej nas karcić a wyszłoby to nam podwójnie na nasze życie.Mogę stwierdzić,że o Domu Rodzicielskim nie dam powiedzieć złego słowa.
A,życie nie jeden raz układa się różnie.Pozdrawiam

bronczyk
30-12-2010, 12:53
A pozwolę sobie tylko dodać, że prawo do normalności mają wszyscy. Ludzie, zwierzęta również. A życie po swojemu wcale nie powoduje krzywdy innych. I tak pozostańmy z szacunkiem do siebie, ale ze zdaniami na ten temat odmiennymi.

ja-ninka
30-12-2010, 17:56
Ad grabski,

witam,
nie, pojęcie rodziny nie jest jednoznaczne - oczywiście możemy tworzyć prawo, które nam ją zdefiniuje, ale to sprawy nie rozstrzyga, bo i prawo jest tworzone przez ludzi i ulega modyfikacji. Jeśli zaś ktoś wierzy w prawo boskie, nie ma tu pola do dyskusji, bo wystarczy, ze interlokutor powie "a ja nie wierzę"...
Co do normalności - czym ona jest? Zacznijmy tworzyć definicję - w tym przypadku to proces prowadzacy ad infinitum.
Co do prawa wyboru - dzieci go nie mają, kiedy rodzą się w rodzinach biednych, patologicznych, bądź po prostu nieszczęśliwych, dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej?

..........
30-12-2010, 18:36
Ja-ninko.

- przedstawiłaś to bardziej od strony filozoficznej, niż praktycznej. Ponadto moje zdanie, nie jest wynikiem poglądów religijno-politycznych.

ja-ninka
31-12-2010, 12:23
Grabski,
nie stwierdziłam niczego na temat przesłanek Twojej opinii. Wskazałam tylko na ewentualne przeszkody w obronie takiego stanowiska i argumenty, do których zwykle odwołują się konserwatyści.
Co do praktycznej czy teoretycznej strony kwestii - optuję za tym, że jedna z drugą musi być koherentna - jeśli nie, albo teorię należy zmienić, albo - jak sądzą niektórzy -"tym gorzej dla faktów". W każdym razie mając na uwadze praktykę sądzę, że rodzinę tworzą osoby, które czują się wzajemnie odpowiedzialne i między którymi zachodzą związku zależności -także np. ze względu na wiek.

..........
01-01-2011, 01:47
Ja-ninko.
No dobra. Masz racje z ta rodzina. Tylko że podstawową zasadą by stworzyc rodzinę, powinna być(moim zdaniem musi być) najpierw para, matka i ojciec. Bez udawania ani matki, ani ojca.
W zwiazkach homoseksualnych gdzie adoptowane maja być dzieci, ktoś musi pełnic rolę matki i ojca. Ale jak ma pełnic role matki facet, lub role ojca kobieta w zwiazkach homoseksualnych?
Czy jest czymś normalnym gdy rodzina to dwóch tatusiów, lub dwie mamusie i dziecko?
Sorry, lecz ja tego nie obejmuję. Dla mnie jest to wynaturzenie.

Z Życzeniami Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2011 Roku:)

krystynas53
01-01-2011, 16:45
No dobrze, ale gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka? Lubimy dużo dużo mówić innym jak powinni życ. Dziecko ma być szczęśliwe, spokojne, ma mieć zaspokojone potrzeby, ma być przede wszystkim KOCHANE.
Czy dziecko wychowywane przez samotną matkę (bo tatuś nie chciał kłopotu i się wycofał) lub rzadziej przez samotnego ojca znajdzie naprawdę te wszystkie wartosci o których piszecie?
Nie krytykujecie np Jacksona? Uważam że ten właśnie człowiek miał lekutko wynaturzoną potrzebę posiadania dzieci.
Elton ma wielki majątek, zaślubionego partnera życiowego (ciągle tego samego) i tylko dlatego że jest gejem źle wychowa dziecko? Skąd wiemy że nasienie nie pochodzi od niego? Jezeli tak, to może robić za samotnego tatusia, prawda?
Przepraszam, ale tak mysle i nie podoba mi się podejście "ciemnogrodowe" do tego tematu

..........
01-01-2011, 17:32
No dobrze, ale gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka? Lubimy dużo dużo mówić innym jak powinni życ. Dziecko ma być szczęśliwe, spokojne, ma mieć zaspokojone potrzeby, ma być przede wszystkim KOCHANE.
Czy dziecko wychowywane przez samotną matkę (bo tatuś nie chciał kłopotu i się wycofał) lub rzadziej przez samotnego ojca znajdzie naprawdę te wszystkie wartosci o których piszecie?
Nie krytykujecie np Jacksona? Uważam że ten właśnie człowiek miał lekutko wynaturzoną potrzebę posiadania dzieci.
Elton ma wielki majątek, zaślubionego partnera życiowego (ciągle tego samego) i tylko dlatego że jest gejem źle wychowa dziecko? Skąd wiemy że nasienie nie pochodzi od niego? Jezeli tak, to może robić za samotnego tatusia, prawda?
Przepraszam, ale tak mysle i nie podoba mi się podejście "ciemnogrodowe" do tego tematu

pogląd inny, wcale nie oznacza iż jest "ciemnogrodowy"

ja-ninka
03-01-2011, 11:18
Grabski,

zgodziliśmy się, że para jest potrzebna do powołania na świat nowego człowieka, ale nie ma to przełożenia na bycie rodziną. Co do pełnienia ról - nie rozumiem, jaką przydać temu treść? Jakie to mają być role? Czy jako rodzic matka ma zachowywać się inaczej niż ojciec? Np. ma gotować, ale już nie grywać z dzieckiem w gry komputerowe? Trywializuję, bo pojęcie kobiecości i męskości to konstrukt, którego nie spełnia żaden żywy człowiek; niektórzy co prawda próbują zrobić listę tego, co żeńskie i męskie (np. prof. M. Giertych), ale wypada to zabawnie, po jej przeczytaniu można dojść do wniosku, że jest się innej płci... :)
Co do wynaturzenia, znów trzeba się odwołać do możliwości poczęcia dziecka i związanych z tym konsekwencji. Jakie są? Pozostając na poziomie natury - niemal żadne (dla kobiety ma to swoiste biologiczne konsekwencje). Reszta to sfera prawa, emocji, moralności. Natura więc nie miałaby tu zbyt wiele do powiedzenia...

Pozdrawiam również życząc wszystkiego, co najlepsze w 2011 roku :)

..........
04-01-2011, 00:08
Ja-ninko.

Rozpocznę od roli, jaka odgrywa w rodzinie matka i ojciec. Roli dla dziecka. Ogół dzieci ma swoje mamusie i tatusiów. Weź chociazby wiek przed i szkolny. Gdzie dzieci opowiadają o swoich mamach i ojcach. Ktos powie, że to nie ma znaczenia. Wróc wobec tego do wieku szkolnego i spróbuj oczami wyobraźni opowiedzieć swoim koleżankom o swoich dwóch mamusiach, lub dwóch tatusiach. Którzy oczywiscie sie kochają. Narysuj ich na kartce papieru. Narysuj, jak dwóch tatusiów, lub mamusie trzymaja sie za rece.Czy uważasz, że to bedzie bez znaczenia dla rozwijajacej się swiadomosci małego dziecka?
Jeśli chodzi o podział ról, rangę ważności, to jakos nie widzę w tej kwestii ani umów miedzy małżonkami, ani uregulowań prawnych, bo byłoby to smieszne. Bez urazy do Twoich poglądów, ale sa one w tym temacie bardzo feministyczne, a tego akurat nie jestem zwolennikiem. Bo feminizm, to chęć zrównania praw i obowiązków płci, z korzyścią dla kobiet. Sorry, ale dla mnie feminizm, jest czyms paradoksalnym i niedorzecznym. Równouprawnienie juz przerabialismy. Mielismy kobiety traktorzystki, kombajnistki, murarki i górniczki. Równouprawnienie w małżeństwie z punktu widzenia feministek, często polega na obarczaniu swoimi czynnosciami mężczyzn przez kobiety, a nie branie udziału w czynnosciach, które dla kobiet są zbyt ciężkie, zbyt męskie.
Znam sporo małżeństw, w których nie ma podziału na roboty i czynnosci kobiece, ale są podziały jeśli chodzi o prace, czy czynności które wykonuja panowie.
Feminizm nie rozwiazuje małżeńskich problemów, ani nie wprowadza równouprawnienia. Problemy małżeńskie i równouprawnienie, moze rozwiązać tylko społeczna świadomość, do której potrzebna jest edukacja, kultura społeczna i osobista. Feminizm to jedna z najbardziej błędnych dróg, które do tych wartosci mogą prowadzić. To moim zdaniem jest kluczem do lepszego jutra. Oczywiscie tematem jest dobro dziecka, bo ono w tym wątku jest najwazniejsze.
Ponadto, swoje poglady opierasz w swoich wypowiedziach na negatywnych przykładach związków heteroseksualnych, co jest chyba nieporozumieniem, bo większość małżeństw prowadzi raczej normalne życie i zgodne. A czy związki homoseksualne sa trwałe? - są zgodne?- nie ma w ich związkach zdrad?- pijaństwa?- draństwa?- obłudy?- kłamstw?
A więc który związek dla dziecka jest lepszy?

Z pozdrowieniami dla inaczej postrzegajacej świat Ja-ninki(feministki):):)
-leszek

bronczyk
04-01-2011, 18:38
Grabski śliczny wykład o rolach życiowych. Trochę jak ze starych, dobrych czasów, ale świat się zmienia. I podręczniki służące wychowywaniu w rodzinie lub dla rodziny takie jak ty proponujesz już niezbyt pasują. Ja sama nie widzę nic pasjonującego i twórczego w powieszeniu firanki. A był taki podręcznik, który ukazywał szczęście kobiety związane z faktem bieli firankowej i jak z drżeniem serca czekała na pochwalne pienia męża. Nie bardzo też rozumiem znaczenie użytego przez ciebie pojęcia - społeczna świadomość. Czy to może znaczy, że nie wypada być murarką, albo traktorzystką. A jak ona lubi traktory? Policjantki też niemile widziane?
Co do związków to hetero i homo bywają nietrwałe i się rozlatują. Ani ja, ani ja-ninka nie opieramy swych przekonań na tylko złych przykładach tych według ciebie prawidłowych związków. Ty je gloryfikujesz, my je sprowadzamy do realnej rzeczywistości. Stosunek ludzi do życia nie zależy od orientacji seksualnej. O ile wiem mózg mieści się w innych rejonach. I skończmy z tym myśleniem, że dla dobra dziecka poświęcamy wszystko i zawsze. Owszem mały człowiek ma prawa, ale wcale nie ważniejsze od praw dorosłych.
A historia dowodzi, że zmieniają się ustroje, nauka poprawia świat, a ludzkie emocje niezmienne. To świetlane jutro chyba tak szybko nie nadejdzie.

..........
04-01-2011, 19:23
Brończyk,
- ja niczego nie proponuję, tylko przedstawiam mój pogląd w danej sprawie.

bronczyk
04-01-2011, 20:34
Grabski ja też, ja też. Tylko pogląd przedstawiam. Pozostaję z całym szacunkiem do twoich przekonań. Sympatycznie się z tobą rozmawia. Dzięki.

slava
04-01-2011, 21:05
Słyszeliście teraz Elton chce adoptować córkę.

..........
04-01-2011, 21:39
Grabski ja też, ja też. Tylko pogląd przedstawiam. Pozostaję z całym szacunkiem do twoich przekonań. Sympatycznie się z tobą rozmawia. Dzięki.

sympatycznie? - tak? Widocznie za Twoja przyczyną, bo nie obrażasz adwersarzy:)
A racja jest i tak po mojej stronie:)
http://www.youtube.com/watch?v=CBYDoSv8FFg :D

Pozdrawiam :)

bronczyk
04-01-2011, 21:49
Za uśmiech na mojej twarzy dziękuję. Mojsza racja też racja.

..........
04-01-2011, 21:56
Za uśmiech na mojej twarzy dziękuję. Mojsza racja też racja.

- drobiazg:) Miłego wieczoru:)

pluto37
06-01-2011, 08:59
Zawsze mnie bawiły i bawia te dysputy, które w praktyce nie prowadza do niczego. Po co bić piane świętego oburzenia skoro nic nie mażna na fakt posiadania przez jednopłciową parę potomstwa poradzić.
Zarówno para męska a tym bardziej para pań jeśli jest w wieku rozrodczym jest sobie w stanie zapewnić naturalnego potomka bez względu na to czy to sie komu podoba czy nie. Elton z kolegą załatwili sprawę w taki sposób, że nikt pod względem prawnym sie do nich przyczepić nie moze. Podobnie jak dwie chcące panie mają szanse urodzić sobie po potomku dowolnej płci i wychowywać je w/g własnego uznania.
A tak coś mi swita, że Elton J. ma już córkę poczetą w tradycyjny sposób kilkadziesiąt chyba już lat temu i jakos nie wzbudza ten fakt żadnych sensacji:D :D :D
A tzw dobro dziecka? To chętni będą mogli ocenić dopiero po czasie.

bronczyk
06-01-2011, 10:04
Pluto dysputy z reguły nie prowadzą do niczego. Są przyjemnością dzięki poznawaniu różnych punktów widzenia. To ich urok. Prowadzone bez opluwań "przeciwnika"mogą poszerzać widzenie świata, uczyć odmienności. Nikt z zabierających głos nie zamierzał rzucać się z szabelką na Eltona. Przedstawiał jedynie swoją indywidualną ocenę pewnego faktu.

pluto37
07-01-2011, 09:35
Pluto dysputy z reguły nie prowadzą do niczego. Są przyjemnością dzięki poznawaniu różnych punktów widzenia. To ich urok. Prowadzone bez opluwań "przeciwnika"mogą poszerzać widzenie świata, uczyć odmienności. Nikt z zabierających głos nie zamierzał rzucać się z szabelką na Eltona. Przedstawiał jedynie swoją indywidualną ocenę pewnego faktu.

Toteż przedstawiłem jedynie mój własny pogląd na zjawisko.
Zazwyczaj jeśli nie mam żadnych możliwości, żeby się czemuś co może mi się niespecjalnie podobać skutecznie przeciwstawić, to wrzucam takie cos do worka z napisem tolerancja. I tak jest w powyższym przypadku.
W końcu mimo prób podejmowanych przez cały aparat państwowy nie udało sie nam w żadnym ustroju wyeliminowac takich zjawisk jak korupcja, bandytyzm, pedofilia, kazirodztwo i inne podobne zjawiska. Mimo, ze je obejmują kodeksy wszelkiego typu i zakazy religijne.

Stasienko
19-01-2011, 17:09
Wykapany Elton:)

Scarlett
19-01-2011, 19:45
http://www.pudelek.pl/http://www.iv.pl/images/53510360285276845355.jpg (http://www.iv.pl/)

Kankan
20-01-2011, 09:37
czytam wasze wypowiedzi i każda kolejna ma sens i rację ,a jak wiadomo ile osób w dyskusji tyle zdań na dany temat.
To prawda nie mamy wpływu na pewne sprawy i albo podoba nam sie to albo nie i tak też jest ok .Zmieniają sie czasy myslę że musimy nauczyc się z tym żyć bo nikt nie bedzie pytał nas o zdanie.Mnie ta sprawa nie bardzo się podoba ,ale najgorsze w tym wszystkim jest to że obaj panowie to nie 30-40 latki ,a dzieci to nie zabawka i potrzebują rodziców jak naldłużej./z szacunkiem do wszystkich myslę że nikogo nie uraziłam./ale oni pewnie mają juz to załatwione.

Eliza2
26-01-2011, 22:27
Zdania będą podzielone, bo różne prezentujemy światopoglądy. Ja współczuję temu dziecku, zawsze będzie zastanawiało się kim jest mama...świat będzie podziwiał bogatych tatusiów. Nie raz jeszcze usłyszymy jacy są szczęśliwi. Wzorcem osobowościowym mamy będzie ten sympatyczniejszy pan?
Dziadka już ma, a może to babcia? Nie potrafię się w tym połapać.

eledand
26-01-2011, 22:37
Najlepiej byłoby to dziecko wychowane w ośrodkuKosciołka Katolickiego,na wszelkie możliwe modły,łącznie z ukrytymi skrytymi i tajemnymi czarami seksualnymi.
W tym Klanie,nie ma Gejów i Pedałow....