PDA

View Full Version : patriarchat czy matriarchat


Nika
21-05-2007, 10:57
2279Czytam własnie książkę pt.Kobiety wokół angielskiej korony i przyszła mi chęć spytać Was,miłe panie -jak to jest w Waszych domach?Kto sprawuje władzę?Jaka opcja jest bliższa Waszym oczekiwaniom-patriarchat czy matriarchat?

Nika
21-05-2007, 12:36
Chociaż w obecnym małżeństwie to ja jestem głową domu,ale w cichości ducha przyznaję,że jest to nieco męczące.chciałabym być raczej słabą kobietką z prawem do delikatnej manipulacji silnym facetem.I kto zrozumie kobietę...

czort
21-05-2007, 13:13
Szanowna Pani ! Podejmuję dyskusję, bo intersuje to nas wszy
stkich. Moje zdanie; Ani jedno ! Ani drugie ! Kobieta energiczna
szuka kogoś kogo może zdominować. Czuje się nie zagrożona, ale do czasu. Potem tak jak Pani wolałaby mieć od wielkich pro
blemów spokój. Kobieta mniej energiczna poszukuje kogoś wła
śnie energicznego. Wie, że łodzią małżeńską będzie często chybotać, ale z kursu nie zboczy i bezpiecznie dopłynie do celu. Dowcip polega na tym by się dobrać ! Ale nie podobień
stwem charakterów. Moje stwierdzenie / żart ! / Najlepsze mał
żeństwo to nie ten mąż i nie ta żona. Czyli różnica charakter
ów uzupełniających się wzajemnie. Szacuneczek Czort !

czort
21-05-2007, 13:13
Szanowna Pani ! Podejmuję dyskusję, bo intersuje to nas wszy
stkich. Moje zdanie; Ani jedno ! Ani drugie ! Kobieta energiczna
szuka kogoś kogo może zdominować. Czuje się nie zagrożona, ale do czasu. Potem tak jak Pani wolałaby mieć od wielkich pro
blemów spokój. Kobieta mniej energiczna poszukuje kogoś wła
śnie energicznego. Wie, że łodzią małżeńską będzie często chybotać, ale z kursu nie zboczy i bezpiecznie dopłynie do celu. Dowcip polega na tym by się dobrać ! Ale nie podobień
stwem charakterów. Moje stwierdzenie / żart ! / Najlepsze mał
żeństwo to nie ten mąż i nie ta żona. Czyli różnica charakter
ów uzupełniających się wzajemnie. Szacuneczek Czort !

Nika
21-05-2007, 14:13
HMM...no nie wiem,Panie Czorcie...zbyt duża różnica charakterów,upodobań etc.może być przyczyną konfliktów-wiem z autopsji.Pozdrawiam.

czort
21-05-2007, 18:06
Pani Nika ! Tak mi się widzi, gdy jeden nie będzie próbował
zniewalać drugiego. Gdy swoich spraw nie będzie stawiał wyżej
od potrzeb w spółmałżonaka. Gdy będzie zdolny do wyrzeczeń .
Gdy będą w stanie ustalać wspólne priorytety, no i uczucie. To
się powinno udać ! Ukłony ! Czort !

Nika
21-05-2007, 19:26
A nasze kobitki milczą...czyżby temacik im nie podszedł !

akusia
21-05-2007, 20:36
Czorcie takich osób z takim myśleniem jest nie wiele,pewnie należysz do wyjątków.Na ogół panowie chcą dominować w związkach. Znam kilka małżeństw,gdzie mąż to pan i władca,a kobiety czasem nie mając innego wyjścia godzą się na to.
W obecnych czasach trochę się zmieniło.Młodzi ludzie teraz
myślą inaczej,wszystko się zmienia.My byliśmy wychowani inaczej,były inne wzorce nie wiem czy to dobrze czy żle.
Wedłóg mnie dobrze że młodzi /pomijac miłoś/zmieniają
układ małżeński do partnerstwa.Z autopsji wiem, że nie wolno
dać się zdominować, bo po tym trudno jest się czasem pozbierać.Kobieta powinna mieć swoje zdaniei umieć też do niego przekonać,ale do tego jest potrzeba wiele
dyplomacji



-----------------
http://images21.fotosik.pl/317/c92a51bb5deaade1.jpg (www.fotosik.pl)

.

czort
21-05-2007, 21:01
Tak mi się nasunęła na myśl bajka chyba braci Grim. Ślicznotka
i Zwierzę ! Co było powodem, ze umieli z sobą być, żyć ! Wyda
wałoby się związek nie do pogodzenia, a jednak ? Ona czuła się
bezpiecznie w jego ramionach, a on nie potrafił bez niej żyć. Jak
taką relację wprowadzić między ludzi? Czego należy oczekiwać
od mężczyzny a czego od kobiety ? Proponuję gimnastykę myślową ! Pozdrowienia Czort !

bogda
21-05-2007, 21:17
Przede wszystkim tolerancja i zrozumienie. Przed ślubem chodzą ze sobą przeważnie dość długo, każde ma jakieś wady, bo nie ma ludzi idealnych, ale wszystko im pasuje, a po ślubie zaczyna to przeszkadzać, ciekawe dlaczego. Mnie się wydaje że skoro pokochaliśmy kogoś z tymi wadami, to po ślubie nie możemy gwałtowanie nikogo zmieniać. Zenią się ludzie dorośli i jak ktoś ma jakieś nawyki to trudno je potem zmienić, zmienić można małe dziecko i to też nie zawsze, a co dopiero człowieka dorosłego. I jak ktoś przed ślubem jest chamem, arogantem, pije i bije ...to po ślubie nic mu się nie zmieni. na to nie można liczyć. Ale jeżeli to są jakieś drobne przywary i nie przeszkadzały wcześniej, to też trzeba je pokochać wzajemnie, wtedy może być dobrze, co nie oznacza że obejdzie się bez spięć czy sprzeczek.

Lila
21-05-2007, 21:25
Czorcie ,ja się pogimnastykuję.Myślowo -oczywiście...i po swojemu...

Małżeństwo dla mnie ,to dwa konie w zaprzęgu.Idą równo,ciągną w jednym kierunku ,nie oglądając się na boki.Jak w każdym zaprzęgu,zawsze jeden koń dominuje,ale i on musi uważać na swego słabszego towarzysza,aby nie przewrócić wozu do rowu.
A woźnica zmusza do szybkiego biegu.
Woźnica - życie..
Jak w każdym zaprzęgu,następuje czasami rożnica zdań.Niekiedy konie się pogryzą,szczególnie na postoju,ale i tak to nie zmienia niczego,bo muszą dobiec do miejsca przeznaczenia..

No,w kulturze rosyjskiej bywały ''trojki '',ale jeżeli już przyrównujemy zaprzęg do małżenstwa,to stanowczo trzeba wykluczyć tą zjawiskową jazdę..

Ja osobiście idę w takim zaprzęgu już lat 40.Kto rządzi ? Za Boga chińskiego nie wiem.Więcej spraw na głowie ma mój starszy pan,od zarania dziejów ,włącznie z zabezpieczeniem bytu rodziny..
Więcej do powiedzenia mam ja...
On nigdy nie upiekł ciasta..
Ja nigdy nie zmieniłam opony w moim samochodzie,ani nic poza wlaniem benzyny mnie nie interesuje...

I bądź tu mądry ,człowieku.Patriarchat to czy matriarchat.A może demokracja ?

Basia.
21-05-2007, 23:02
W moim domu rządy niepodzielne sprawuję ja /tak się umówiliśmy/ natomiast w firmie rządy sprawuje on. Wzajemnie się wspieramy, jeżeli ja poproszę o pomoc to ją otrzymuję i odwzajemniam się tym samym /pomagam w niektórych sprawach firmowych. Tak jak u Lili chyba demokracja?

Nika
22-05-2007, 08:29
Jak kto sobie pościeli, tak się wyśpi...czasy i obyczaje bardzo sie zmieniły,coraz częściej dominują związki partnerskie,bo kobiety poszły do pracy,są wykształcone i samodzielne,dawniej były na utrzymaniu męża, a ich świat ograniczał sie do spraw domu i potomstwa.

Kundzia
22-05-2007, 09:52
I cóż tu dodać ,mogłaby słowo w słowo przepisać to co naoisała Lila,z tą tylko różnicą ,że my swój wóz ciągniemy połowę krócej niż ona.A słowa o końiach w zaprzęgu to ulubione porównanie mojego męża.
Cóż nie było i nie jest idealnie-konie w zaprzęgu też potrafią się gryż i kopać ale w końcu zgodnie ciągną dalej jak chcą.
U mnie to raz jedno raz drugie ma przewodnią rolę,ale to zależy od sytuacji.Każde ma jakąś działkę na której lepiej się zna i wtedy ma szanse przekonać drugiego.

czort
22-05-2007, 18:47
Szanowne Panie ! I chyba jesteśmy blisko tego co łączyło Ślicz
notkę i Zwierzę ! Bardzo mi się podoba końska analogia / to chy
ba tak jest i tak powinno ! / Partnerstwa, demokracje/ , to jaki
eś socjologiczne określenia, które nie chciałbym by miały miejs
ce między mną a żoną. W tym końskim zaprzęgu nie dopatrzy
łem się ani partnerstwa ,ani demokracji.Istotą rzeczy jest, że
tą koronkową robotę bez żenady wykonuje kobieta, a tym spy
chaczem do zwałowania ziemi posługuje się bez ociągania męż
czyzna. / bez spychotechniki, jeden na drugiego !/
Spróbujmy jeszcze trochę. Może nam coś z tego ciekawszego wyjdzie. Pozdrowienia ! Czort !

Lila
22-05-2007, 23:59
Czyli czorcie nie jesteś jeszcze usatysfakcjonowany ?

No to może przyrównać małżeństwo do samochodu? Kierownica i skrzynia biegów ?
Tylko ja preferuję automaty od lat,więc ta ekwilibrystyka mi nie wyjdzie..
Pozdrówka..

Wilhelmina
23-05-2007, 01:52
Czy ktoś pamięta???
Mąż jest głową domu.Zawsze..Żona jest szyją, która tą głową kręci.

czort
23-05-2007, 07:44
Bardzo fajnie ! Dziękuję bardzo ! Ale, któraś z Pań dopominała
się o poetę ! Tu by mi pasowało ! Ona ; Ty mój słodki brutalu ! On
Ty moja rozkoszna żmijo ! No i to by było na tyle ! Pozdrowienia ! Czort !

Nika
23-05-2007, 07:48
Brutal,nawet slodki ,nie wchodzi w rachubę.Żmija też.Wolałabym niedźwiedzia i sarenkę...to tyle o teorii,w praktyce sprawdza się poczciwe konisko i jego szkapa+zaprzęg...