PDA

View Full Version : a ja mam koszatniczki :)


alja9
20-02-2011, 22:57
Mam trzy koszatniczki, samczyki: Ninja Shogun i Ronin...


http://img28.imageshack.us/img28/5245/dscn0338i.jpg


ciekawa jestem bardzo czy znajdę na tym forum koszomaniaka takiego jak ja albo chociaż kogoś, kto zna te przesympatyczne zwierzątka

krystynka
20-02-2011, 23:05
I gdzie takie stworzonka mieszkają? W klatkach, czy wolno, jak kot czy pies?

alja9
21-02-2011, 07:48
hej Krystynko :)
mieszkają w klatkach - raczej duzych, bo są bardzo ruchliwe i skoczne ale przynajmniej godzine dziennie trzeba je wypuszczac na troszkę większy wybieg po mieszkaniu. Są ciekawymi swiata gryzoniami, więc trzeba zabezpieczyć teren wybiegu przed nimi a także je same przed niebezpieczeństwami dobrania się do kabli elektrycznych, upadku z dużej wysokości, zjedzeniem czegoś trującego itp..
Są roślinożerne. Jedzą sianko, warzywka, korę drzew, kwiatki i niektóre owoce z czym trzeba uważać bo maja skłonności do cukrzycy.
Są bardzo wrażliwe, dlatego wymagają dobrej opieki. Są stadne, dlatego nie powinno sie ich trzymac pojedynczo a towarzystwa dla nich szukać wśród osobników tej samej płci, żeby nie dopuścić do niepotrzebnego rozmnażania.

koziorożec
21-02-2011, 16:31
witaj alija9

Znam koszatniczkę - moja wnuczka ma jedną a w zasadzie jednego - o imieniu Bogdan.
Kiedy wyjeżdżają na wakacje - ja się nim zajmuję.
Początkowo podchodziłam do tego stworzonka jak "pies do jeża", ale już po kilku godzinach odkryłam, że jest to przemiłe, kontaktowe stworzonko.
A oto Bogdan:

http://i53.tinypic.com/21ctlsh.jpg

i jeszcze jedno - tu ze swoją Panią:

http://i56.tinypic.com/htti5d.jpg

alja9
21-02-2011, 16:41
Dziekuje bardzo za zdjecia:)
piękna jest Twoja wnuczka a Bogdan to fajny zwierzak.
Bardzo mi milo poznać osobę, która tak podchodzi do kosi ja Ty bo nie każdy pomaga nam się nimi zająć jak przychodzi co do czego.

krystynka
21-02-2011, 19:44
Alja9 napisała:
[/ Są stadne, dlatego nie powinno sie ich trzymac pojedynczo a towarzystwa dla nich szukać wśród osobników tej samej płci, żeby nie dopuścić do niepotrzebnego rozmnażania

Koziorozcu, może podpowiedz wnuczce żeby sprawiła towarzysza Bogdanowi, skoro to zwierzaki stadne.
To tak samo, jak ludzie trzymaja psa rasy huski. One też są stadne i cierpią w pojedynkę.

Alja9, myślałam, popatrzywszy na zdjęcie twoich zwierzaczków, że są conajmniej tak duże jak bobry, stąd ten kot czy pies :D
Oczywiście słyszałam, o koszatnikach, ale nie interesowalo mnie to...

koziorożec
21-02-2011, 20:40
Krystynko
alija

moja wnuczka wie dużo o koszatniczkach ale jakoś się nie pali do zapewnienia mu towarzystwa.
To piekne stworzonko nocą jest bardzo hałaśliwe - szaleje po swojej karuzeli, gryzie głośno patyki tylko wszystko strzela - Daria wynosi z nim klatkę do innego pomieszczenia na noc.
Ja początkowo myślałam, że ona przesadza w tych opowieściach, ale jak się nim zajmowałam - to dopiero uwierzyłam - przenosiłam się do innego pokoju na noc.
Koszatniczce poświęciłam jeden wpis na swoim blogu.

Dziękuję za miłe słowa o mojej wnuczce Darii.Powiem jej o tym - na pewno się ucieszy.

alja9
21-02-2011, 22:50
Powiedz, powiedz i pozdrów ją ode mnie (od koleżanki koszomaniaka)

Kiedy mój Ninja został sam po śmierci towarzysza to płakał nieustannie przez cały tydzień. Baliśmy się bardzo, ze nam zwierzątko nie przeżyje rozstania: szukał go wszędzie, nie mógł spać ani jeść..
Tutaj, we Francji bardzo trudno jest dostać koszatniczki gdyż w sklepach ich nie ma (nie są uznane za zwierzęta domowe, wiec czas nas gonił. Na szczęście, po siedmiu dniach intensywnych starań, znaleźliśmy dwa małe samczyki, które ktoś hodował na żywy pokarm dla węży. Oddał je nam.
Tak wyglądają jak śpią przytulone razem w hamaczku: http://img522.imageshack.us/img522/6571/dscn0417n.jpg

a takie są ciekawskie:

http://img683.imageshack.us/img683/4819/dscn0619md.jpg

krystynka
22-02-2011, 00:01
Przesympatycznie wygladają w tym hamaczku.

babciairenka
19-01-2018, 08:52
Czy koszatniczki są dużymi szkodnikami? Zdarzyło im się uciec z klatki? Wyglądają jak szczurki :)

Kasia_Brodkowska
24-03-2018, 18:50
Prześliczne zwierzaki. Ja miałam okazję mieć szczury, a podczas pracy w zoologicznym opiekowałam się koszatkami. Bardzo żywiołowe i ciekawskie istotki :)



_______
https://wetgliwice.pl/vetsservices/kardiologia/ <3

Jolina
24-03-2018, 21:37
Alio9, bardzo sympatyczne stworzonko.
Patrząc na pierwszą fotkę Koziorożca , pomyślałam, że podobne do króliczka.
Jednak na drugiej wyraźnie widać, że to jakaś odmiana szczurków.
Widać w tych figlarnych oczkach, że są zabawnymi stworzonkami.
Aż się dziwię, że mając w folderach wielki zbiór wszelakich zwierząt dużych i małych -
dotychczas nie znałam tych miłych rozrabiaków.
Miałam kiedyś - dawno, dawno temu białego szczurka Michałka. Pozdrawiam.:)