PDA

View Full Version : Przeszczep nerki w reality show - komentarze


Basia.
30-05-2007, 17:01
Komentarz do artykułu: Przeszczep nerki w reality show (http://www.senior.pl/147,0,Przeszczep-nerki-w-reality-show,2332.html)
--------------------
To jest chore!!!!!!!!!!!!!

Sunshine
30-05-2007, 17:11
Świat zwariował!!!

malgos651
30-05-2007, 18:09
ja na oddala bym swoja nerke osobie dla mnie waznej ale taki kabaret nie popieram

jolita
30-05-2007, 18:36
Taki system (wypowiadam się nie czytając art. a opierając się tylko na doniesieniach tv) prowadzi do komercji...

Wilhelmina
30-05-2007, 21:35
Robienie widowiska z ludzkiej nadziei i rozpaczy, jest tragiczne, niehumanitarne i bardzo, bardzo smutne.
Nie trafia do mnie tłumaczenie, że jest ten show robiony dla zwrócenia uwagi na problem braku dawców.

inka-ni
30-05-2007, 21:44
to jest przerażające,bo robi się z tego komercyjny biznes placąc za widowisko i nabijane kasy z ludzkiej traedii.

ammi1952
30-05-2007, 23:28
Zaraz zaraz ale jeśli ta osoba umiera na raka to żadnego ale to żadnego z jej narzadów nie można uzyć do przeszczepu

Basia.
31-05-2007, 00:10
Po przeczytaniu artykułu w internecie o 9-letniej dziewczynce stałam się przeciwniczką przeszczepów. Dziewczynka kilka lat temu została potrącona przez samochód, lekarze dawali jej kilka godzin życia i poprosili rodziców o zgodę na pobranie organów do transplantacji. Rodzice nie wyrazili zgody i nie pozwolili dziecka odłączyć od aparatury, po dwóch tygodniach dziewczynka wybudziła się ze śpiączki i odzyskała zdrowie /teraz jest uczennicą gimnazjum/. Nie wierzę w nieomylność lekarzy, komisja też mnie nie przekonuje. Zaczęłam się zastanawiać ilu dawców mogłoby żyć gdyby nie odłączono ich zbyt pochopnie od aparatury? Kiedy się czyta o korupcji panującej w Polsce takie refleksje same się człowiekowi nasuwają.

Wilhelmina
31-05-2007, 00:45
Ja jednak popieram dawstwo przeszczepów. Jest mozliwe, że sytuacja opisana przez Basię miała miejsce. Jest możliwe, że pomyłek było więcej, ale zawsze decyzję o odłączeniu pozostawia się najbliższym. Jednakże uważam, że przychodzi taki moment, że najbardziej kochający bliscy, muszą jakieś ostateczne kroki podjąć.
Jestem za przeszczepami. Już jestem za stara, ale gdybym była młodsza, to podpisałabym zgodę na pobranie narządów.
Moja śmierć mogłaby dać życie, czy choćby zdrowie, komuś kto jeszcze mógłby kochać, śmiać się, żyć. Ja wyraziłam życzenie na spalenie. Nikomu nic nie przyjdzie z tego, gdy w urnie będzie deko prochu więcej. Radością byłaby myśl, że może inna kobieta byłaby dzięki mnie szczęśliwa.

Wilhelmina
31-05-2007, 00:49
I jeszcze chciałam dodać stare porzekadło; punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
Jestem pewna, że każda z nas, gdyby miała bardzo chore dziecko, wnuka, męża, modliłaby si,ę kazdego dnia, aby znalazł się dawca. W sytuacji śmierci przestajemy mieć skrupuły.Chcemy ratować za wszelką cenę.

Basia.
02-06-2007, 15:52
I jeszcze chciałam dodać stare porzekadło; punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
Jestem pewna, że każda z nas, gdyby miała bardzo chore dziecko, wnuka, męża, modliłaby si,ę kazdego dnia, aby znalazł się dawca. W sytuacji śmierci przestajemy mieć skrupuły.Chcemy ratować za wszelką cenę.
Masz rację Urszulko, że punkt widzenia zależy od siedzenia ja też do niedawna podpisywałam się "całą sobą" za przeszczepami. Teraz coś się we mnie zmieniło i jestem przeciw, jak wiesz jestem chora i niedawno doszłam do wniosku że ludzi śmiertelnie chorych nie powinno się ratować za wszelką cenę /mam na myśli siebie/. Może to depresja?

iwo1111
02-06-2007, 16:19
Basiu, pozdrawiam serdeczniehttp://img230.imageshack.us/img230/8998/calusbr3.gif (http://imageshack.us)Myśli o depresji odrzuć precz:) Co do przeszczepów, to jestem jak najbardziej za. Szkoda, że moje stare narządy już nikomu się nie przydadzą.

jolita
02-06-2007, 16:51
Cieszę się że intencja twórców reality okazała się inna niż wynikało z domysłów, ale boję się czy samo podjęcie tematu w ten właśnie sposób nie przywoła niecnych zachowań...

Honorka1949
02-06-2007, 16:51
Popieram Wilhelmine.Ja rowniez jestem za przeszczepami.Ostatnio u mnie w rodzinie zmarl chlopiec w wieku 9 lat /tetniak mozgu nieoperacyjny/.Rodzice z wielkim bolem zgodzili sie na pobranie narzadow.Teraz gdy pierwszy szok minal, oni stojac nad grobem swojego synka sa pogodzeni z jego odejsciem.Wiedza , ze jego organy uratowaly zycie nie jednego dziecka a kilku /serce,watroba, nerki,rogowki/.Gdzies bije jego serduszko i to pozwala im pozbierac sie po tragedi jak ich spotkala.

jolita
02-06-2007, 16:57
A tak w ogóle - ciekawa jestem czym kieruje się komisja kwalifikująca organ do przeszczepu tej a nie innej osobie...Sama jestem pełna wdzięczności za akceptację dla bliskiej mi osoby, ale ciekawość pozostała...

Basia.
02-06-2007, 17:03
Cieszę się że intencja twórców reality okazała się inna niż wynikało z domysłów, ale boję się czy samo podjęcie tematu w ten właśnie sposób nie przywoła niecnych zachowań...
Jolitko, niestety niecne zachowania były i są. Nie wiem czy oglądałaś kiedyś film dokumentalny o "łowcach organów", pokazywali drastyczne przypadki między innymi z Wenezueli, Albani, tam porywano dzieci w celu uzyskania narządów do transplantacji a potem te dzieci "cudownie się odnajdywały. W Albanii 6-letnia dziewczynka bez nerki a w Wenezueli 4-letni chłopiec bez oczu. Odbiorcą organów jest między innymi znany transplantolog z Paryża, wypowiadał się w programie że zapotrzebowanie na organy jest bardzo duże a on nie wnika w jaki sposób zostały pozyskane. Ponieważ do nas dotarło "nowe" a z uczciwością i moralnością bywa różnie kiedy w grę wchodzi niemała kasa /np.handel skórami/ dlatego stałam się nieufna.

Gabi K.
02-06-2007, 17:14
"CZłOWIEK to brzmi dumnie", a tak naprawdę to tylko kupa podrobów w środku i jeśli któreś z nich może uratować życie innemu, to mówiąc trywialnie-niech po śmierci prują mnie jak królika, jeśli jakiś z nich jeszcze , biorąc pod uwagę 50+,nada się...

Wilhelmina
02-06-2007, 18:07
Basiu rozumię Twoją rezerwę.
Niestety, pole do popisu dla "łowców organów" daje właśnie brak tych organów. Gdyby więcej ludzi, pomimo bólu, po śmierci bliskich decydowało się na oddanie ich organów, istnieje prawdopodobieństwo zmniejszenia tego niecnego procederu.
Dla bogaczy, żaden zakaz, żadne bariery nie istnieją. Nie da się legalną drogą, zapłacą, zabiją, ale będą mieli to co zaplanowali.

Malgorzata 50
03-06-2007, 00:18
Cieszę się że intencja twórców reality okazała się inna niż wynikało z domysłów, ale boję się czy samo podjęcie tematu w ten właśnie sposób nie przywoła niecnych zachowań...
Intencja buyć moze tak ,ale sam pomysl...wybaczcie koszmarny .Big Brother z orgnami w tle ,do tego mistyfikacja .Dla mnie to koszmarne.Wyobrazacie sobie gawiedż przed telewizorami ,która między kolacją ,piwkiem i praniem emocjonowała sie tym ,który z tych nieszczesników przeżyje.I A jeśli chodzi o przeszczepy - chyba jednak tak ...tyle ,że w dzisiejszym świecie ,gdzie wszystko jest towarem - to wszystko staje się potwornie skomplikowane.

xenia
01-01-2008, 15:36
Ja też jestem za przeszczepami .Dzięki nim uratowano tysiące istnień ludzkich.Dzięki nim.. szczęśliwcy,którym się udalo doczekać na przeszczep są wśród nas i dalej cieszą się życiem.
Znam takiego,, ktosia,,Nowa nerka przedłużyla mu życie (jak na razie)o15 lat...a tak już dawno by wąchał kwiatki od spodu .:)

tadeusz50
02-05-2009, 20:02
Zaciekawił mnie artykuł przeszczepach szpiku dla ratowania życia.
Transplantacja szpiku dla wielu pacjentów, chorych na białaczki, czy chłoniaki, jest jedynym zabiegiem ratującym życie. Niestety dawcę rodzinnego, zgodnego genetycznie, może mieć zaledwie 25-30 proc. chorych. Zwykle spośród rodzeństwa
http://polskatimes.pl/dziennikzachodni/fakty24/112012,nie-bojmy-sie-ratowac-zycia,id,t.html
Może my już wyszliśmy z tej możliwości podarowania komuś życia, ale rozmawiajmy z naszymi dziećmi o tym.

babciela
03-05-2009, 08:55
U nas nie jest "modna" metoda pobierania i zamrażania krwi pepowinowej noworodka(jest to metoda droga), ale w przypadku niektorych postaci biaaczek ratujaca zycie maluchowi.

tadeusz50
21-05-2009, 13:58
Transplantologia ratuje życie.
Jestem zwolennikiem możliwości przeszczepów od osób u których stwierdzono śmierć pnia mózgu.
http://www.zdrowie.senior.pl/75,0,Transplantologia-ratuje-zycie,6269.html

tadeusz50
22-08-2010, 12:10
Sondaż: Polacy za przeszczepami dla bliskich i nie tylko

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8279560,Sondaz__Polacy_za_przeszczepami_dl a_bliskich_i_nie.html


Może coś się ruszy w tej dziedzinie po zastoju spowodowanym niefortunną wypowiedzią Z. Ziobry

Prymulka
22-08-2010, 12:29
Transplantologia ratuje życie....ja jestem takim przykładem.28 XI 2005 r.dostałam drugie życie.Tego dnia bowiem w PAM Szczecin przeszczepiono mi nerkę od zmarłego dawcy.Wiem tylko,że to był mężczyzna i miał 36 lat....zawsze o Nim pamiętam....
Niektórym ludziom wydaje się,że takie nieszczęście i tragedia ich nigdy nie spotka.Nic bardziej mylnego.Ja miałam zdrowe nerki i nagle robiąc okresowe badania dowiedziałam się,że mam białko w moczu i podwyższone wartości ciśnienia tętniczego,dostałam skierowanie do szpitala i tam okazało się,że mam już przewlekłe zapalenie kłębuszków nerkowych,czyli choroba nie do wyleczenia.Nie będę opisywac dalszych problemów zdrowotnych,bo wierzcie mi,że przez 20 lat było tego sporo,ale nie poddawałam się ,pracowałam zawodowo i prowadziłam normalne życie.Uważam,że i tak miałam sporo szczęścia,że remisja choroby trwała u mnie 20 lat,no,ale po tym czasie poszło wszystko błyskawicznie.Najpierw dializa otrzewnowa,którą sama wykonywałam w domu co 4 godziny a później upragniony przeszczep.
Przeszczep organów ratuje życie i daje szansę na normalne funkcjonowanie i cieszenie się życiem.