PDA

View Full Version : Kalendarz ogrodnika amatora


Strony : [1] 2

elizka
26-03-2011, 12:38
Zwracam się z serdeczną prośbą o pomoc we właściwych działaniach na rzecz naszych niedużych przydomowych ogródków i działek. Zastanawiam się kiedy i co należy robić.
Jest koniec marca i co?
Czyścić trawnik z zeszłorocznej trawy?
Pryskać czymś iglaki?
Polewać drzewa owocowe jakimiś chemikaliami?
Sypać nawozy?


Na pewno jest sporo w necie w różnych miejscach,ale tu u nas tylu świetnych hodowców.

Na wątku OGRÓD MOJA PASJA są już wyhodowane cudeńka.
No, może mi ktoś podpowiedzieć?

Spróbujemy zrobić wspólnie taki kalendarz?

okruszek999
26-03-2011, 14:07
w marcu można wysiewać bób,cebulę,marchew,pietruszkę ,sałatę ,szpinak i rzodkiewkę.Sadzimy także byliny jeśli pogoda nam sprzyja.Różom zdejmujemy osłony i przycinamy pędy,Krzewy ozdobne także należy już sadzić tam gdzie nie jest zbyt mokro.Trawnik należy zgrabić żelaznymi grabiami,żeby zniszczyć tworzący się mech.W marcu należałoby również rozrzucić nawóz próchniczy (obornik ,torf nawozowy,lub nawóz do trawników.)

Motto na marzec;Kiedy trawnik grabię ,trawy nie osłabię.

cha_ga
26-03-2011, 16:29
Elizko, podpowiem ci co ja juz zrobiłam: wygrabiłam trawniki, przyciełam krzewy i drzewa, posiałam pietruszke, sałate, skorzonere i groszek, posadziłam troche cebuli i czosnku, przycięłam róze no i cieszę się,ze jestem "na bieżąco".Powodzenia.

elizka
26-03-2011, 17:05
No, to jestem w domu.Bóg zapłać kochane dziewczynki.

U nas jest wciąż zimno.Dziś pada śnieg!!
Mech faktycznie króluje na trawniku. Mam w szopie maszynę do wertykulacji trawnika.Mąż to kupił,a teraz ja będę z tym walczyć.Podobne jest do kosiarki,ale pod spodem ma kolce.

Jednak na trawniku moje tulipaniki wypuściły uszka i nie będę im przecież przeszkadzać.Tak sobie umyśliłam,że ładnie bedą w trawie wyglądać.Zatem muszę grabiami popracować.

Mam jeszcze zamarzniętą ziemię!!No,tak!
Niby nasze góry niskopienne ,ale zimno trzymają.
Trzeba zatem poprzycinać co się da.
Nie wiem jak sobie radzić z drzewkami owocowymi.Są młode.

Krzewom dam radę. Mam krzewuszki, tawuły i tawułki,bukszpany ,cisy i berberysy.
Wiem,że forsycje i bzy dopiero po przekwitnięciu.
Co z hortensjami? Mają pełno suchych badyli.

Nic nie piszecie o opryskach? Czy na choroby grzybowe teraz lać wszystko? Nie śmiejcie się tylko ze mnie-ok?

Co z truskawkami teraz w marcu?

elizka
26-03-2011, 17:10
Twoje motto ,okruszku ,wielkimi literami drukuję.

Motto na marzec;
Kiedy trawnik grabię ,trawy nie osłabię.

Oliwka
26-03-2011, 17:34
Witam miłe ogrodniczki!! Ja już też zrobiłam porządek z moim trawnikiem.A dzisiaj byłam w Lidlu i kupiłam Clematisiy ,i Pasiflore, pnącza,róże rabatowe i miniaturki ,i azalię , a teraz czekam na ciepło żeby to wszystko posadzić.A co do Motta to Elizko ,Okruszek ma rację że nic mu nie będzie .Trawnik lubi być czesany, nawożony i podlewany.:)

Jolina
26-03-2011, 17:59
Kochane ogrodniczki-miłośniczki, to macie już dużo zrobione.
Widać ,że wiosna w pełni. U mnie jeszcze trawniki nawet nie
wygrabione. Też mamy weltykulator, ale dla mnie to już niestety za ciężka praca. A zięć zajął się budową altany-drewutni. Miałam z tego powodu dużo też ciężkiej pracy.
Trzeba było opróżnić z krzewów, iglaków sporą część
w narożniku ogrodu. Trochę przesadziłam, część niestety
do wyrzucenia w tym moje dwie ukochane brzózki.
Ale jako rekompensatę :D zakładam różaną rabatę.
Od poniedziałku zabiorę się za kupno i nasadzania właśnie róż, ale już kwitnących jednorocznych, by cieszyły oczy. Bo na razie kwitną tylko przebiśniegi.

Zobaczcie, tak wyglądał ten narożnik ogrodu i to są te moje brzuski. Już tego nie ma.

http://images49.fotosik.pl/720/99b4f838d03c4c36gen.jpg

A teraz wygląda jak na razie, tak...

http://images47.fotosik.pl/745/c4bca72fd489361bgen.jpg

cha_ga
26-03-2011, 18:42
Ojej, Jolino, było pięknie... ale moze potem bedzie jeszcze ładniej , no i połączycie przyjemne z pozytecznym.Pewno sie tam jeszcze napracujesz.

elizka
26-03-2011, 19:00
Nie wiedziałam Jolino,że są róże jednoroczne.
Posadzone teraz,zakwitną w tym roku-tak?

Kupiłam korzenie floksów i jeden maku ozdobnego.Widzę przez folijkę,ze żyją.
Pani powiedziała,że na początku kwietnia można je wsadzić do ziemi.

Podobno nagietki dobrze znoszą wiosenny siew .
W zeszłym roku posiałam je nawet w warzywniku Można wprost do gruntu, a potem dosiewać co 3-4 tygodnie, a wtedy będą nieprzerwanie kwitły aż do jesieni.Wyczytałam,że posadzone między grządkami warzyw nagietki, chronią inne rośliny przed nicieniami korzeniowymi.

Marzec to ważny miesiąc w ogródku.

Znalazłam coś,co może się przydać....chyba ....nie wiem czy ktoś zwraca uwagę na Księżyc.


Kalendarz księżycowy na miesiąc marzec 2011 :
Siewy roślin ozdobnych i warzyw na rozsadniku - najlepszy termin gdy księżyca przybywa czyli w terminie od 5 do 18 marca. Unikać siewu w okresie od 1 do 4 marca i w terminie od 26 do 31 marca. Najbardziej niekorzystny dla siewów jest dzień nowiu przypadający na 4 marca, niedobry jest też dzień pełni - 19 marca.
Sadzenie, przesadzanie i pikowanie roślin wysianych w lutym - terminy najlepsze podobne jak przy siewach.
Cięcie drzew, krzewów i żywopłotów oraz zabiegi pielęgnacyjne w ogrodzie - przeprowadzać w terminie od 1-do 3 marca a następnie od 20 do 31 marca, najlepszy czas to 1-3 marzec i 26-31 marzec.

Poniedziałek pasuje mi jak ulał.

Sadzonkowanie roślin - najlepsza pora do 20 do 25 marca, dobry czas to także kwarda liścia od 5 do 11 marca, mniej korzystna jest kwadra owocu od 13 do 18 marca.
Walka z chwastami i szkodnikami - najlepiej wykonać te prace w terminie do 3 marca a następny dobry termin przypada od 27 do 31 marca. W tym terminie nawozimy też glebę i zasilamy rośliny.

cha_ga
26-03-2011, 19:05
Ejże, róże jednoroczne? Nie ma czegos takiego, chyba Jolina niezbyt precyzyjnie sie wyraziła. Jolino, o co chodzi z tymi różami?

rossa
26-03-2011, 19:05
Witam serdecznie na nowym wątku o ogródkach :)
Sama zmagam się z działeczką, jednak z mizernym skutkiem :confused:
Na moim trawniczku rozgościł się mech i nie wiem jak sobie z nim poradzę. Nie mam sprzętu do wertykulacji, na jesień powapnowałam. Zauważyłam też tu i ówdzie drobne brązowe grzybki.
Elizko, ja zrobiłam opryski na drzewka owocowe miedzianem. Na hortensjach na razie nie wyłamuję suchych badyli, nawet nie wygrabiam pod krzewem zeszłorocznych liści bo stanowią kołderkę w razie przymrozków. Dopiero kiedy pojawią się młode pąki będę dokładnie widziała co jest do wyrzucenia.
Elizko, kiedyś spotkałam Twoje wskazówki dotyczące prac w ogródku zgodnie z fazami księżyca. Proszę przypominaj nam na tym wątku kiedy ciąć, kiedy grzebać w ziemi, a kiedy po prostu leżeć na działce na dowolnie wybranym boku ;)
Jolino, okruszku, Oliwko, cha_go, pozdrawiam serdecznie, często podglądam Wasze porady i podziwiam na zdjęciach efekty Waszej pracy :)

okruszek999
26-03-2011, 19:26
No, to jestem w domu.Bóg zapłać kochane dziewczynki.

U nas jest wciąż zimno.Dziś pada śnieg!!
Mech faktycznie króluje na trawniku. Mam w szopie maszynę do wertykulacji trawnika.Mąż to kupił,a teraz ja będę z tym walczyć.Podobne jest do kosiarki,ale pod spodem ma kolce.

Jednak na trawniku moje tulipaniki wypuściły uszka i nie będę im przecież przeszkadzać.Tak sobie umyśliłam,że ładnie bedą w trawie wyglądać.Zatem muszę grabiami popracować.

Mam jeszcze zamarzniętą ziemię!!No,tak!
Niby nasze góry niskopienne ,ale zimno trzymają.
Trzeba zatem poprzycinać co się da.
Nie wiem jak sobie radzić z drzewkami owocowymi.Są młode.

Krzewom dam radę. Mam krzewuszki, tawuły i tawułki,bukszpany ,cisy i berberysy.
Wiem,że forsycje i bzy dopiero po przekwitnięciu.
Co z hortensjami? Mają pełno suchych badyli.

Nic nie piszecie o opryskach? Czy na choroby grzybowe teraz lać wszystko? Nie śmiejcie się tylko ze mnie-ok?

Co z truskawkami teraz w marcu?

w truskawkach i poziomkach już można usuwać suche liście emożna podsypać troszkę nawozu do truskawek ja sypię tylko pod krzaczek ,co do oprysków to nie robię tego ,bo chemię mogę kupić na straganie,zatem zdaje się na naturę ,latem to posiłkuję się pokrzywą i skrzypem .Co do mchu na trawnikach też niestety trzeba użyć preparatu na mech .Co by nie patrzał to wszędzie by trzeba było pryskać...a to już znaczny wydatek.. Nagietki raz posiane później rozsiewają się same ,bardzo wdzięczne są aksamitki niskie sadzę je jako obwódki.Pozdrawiam wszystkie ogrodniczki amatorki,wspólnie damy rady.

Jolina
26-03-2011, 19:42
http://fotogalerie.pl/fotki/29/33/76/s/1237232366s2.jpgElizko, cha-go oczywiście ,
że to nieporozumienie. Powinno być.......ale i już kwitnących kwiatków jednorocznych.
Widzicie moje drogie, jak to w porozumiewaniu się słowem pisanym trzeba uważać. Zabrakło tylko jednej samogłoski i już
wyszło jak wyszło. Przepraszam za nieprecyzyjne wyrażenie
myśli.
Cha-go, na pewno będzie i potem ładnie, już ja się o to postaram :D , a i fotkę zrobię i Wam mili pokażę.

elizka
26-03-2011, 19:43
Cieszę się,ze się skrzykniemy i będziemy sobie pomagać.Przed wyjściem do ogródka trzeba postudiować wątek,zanotować i do dzieła.

Faktycznie,że Księżyc mnie przyciągał i studiowałam jego fazy i odmiany.Jednak bardziej zajmował mnie jego wpływ na psychikę człowieka,a mniej,jakby ubocznie ,w ogrodzie.
Teraz będę szukać dokładniej na ten właśnie temat.
Kopalnia netowa jest wspaniała.
Zobaczymy co z tego wyniknie.
Dziękuję za wskazówki.Niech słuzą nam wszystkim.

Miedzian mam z zeszłego roku. Nie za bardzo mi idzie z rozrabianiem w odpowiednich proporcjach środków chemicznych.
Dotąd mąż zakładał na plecy banię opryskiwacza i opryski było z głowy.
Teraz będzie cieniutko,bo jest chory.Nie wiem co wymyślę.


A to nowa odmiana róż jednorocznych spaliła na panewce....nic to! Moze ktos wyhoduje jeszcze i takie.

cha_ga
26-03-2011, 19:44
Mam fragment trawnika położony od strony północnej, w miejscu dość zimnym i cienistym, gdzie zwykle panoszy sie mech.Przez lata z nim walczyłam kupujac coraz to nowe srodki zwalczajace, a mech i tak powracał. W koncu sie poddałam i zostawiłam tak jak jest.Co mi szkodzi mech? Jest pieknie zielony przez całe lato , trawa rosnie tam słabo, wiec i koszenia mniej i jest OK. Czasem trzeba wyluzowac.

elizka
26-03-2011, 19:53
U mnie w takim zamszonym miejscu posadziłam barwinek.Rozrasta się i kwitnie niebiesko.Deptanie mu specjalnie nie szkodzi.
Walkę z mchem przegrałam.To pewnie dlatego,ze chciałam pozbyć się chwastów przy pomocy chemii.Zakwasiłam glebę,no to mam mech.Inna sprawa,że cień tam jest także.

Najlepsze w barwinku jest to,ze cała ta roślina ma silne właściwości toksyczne,
/można tu sprawdzić,ze nie kłamię http://www.brzostek.yoyo.pl/rezerwat/barwinek_pospolity.html

a przecież bierzemy go do koszyczków.Jak to jest?Nie wiem.

Trujących jest zresztą od groma http://www.kazior5.com/dzialka5.htm

Nie wiem dlaczego tyle akurat w moim ogródku,jak się okazuje. To już zresztą nie na temat.

rossa
26-03-2011, 19:56
cha_go, z tym mchem jeszcze trochę powalczę, oprócz tej soczystej zieleni ma jeszcze tę zaletę, że miękko się po nim chodzi ;)

Jolina
26-03-2011, 19:57
Cha-go , ja też miałam identyczny problem. Pod oknem północnym najpierw miałam skalniak. Po trzech latach zlikwidowałam i posadziłam okrywowy iglak. Ma już cztery lata. Rozrósł się bardzo ładnie, a resztę trawy zostawiłam właśnie
z mchem. Oczywiście też ją kosimy a mech zostaje i jest
fajnie. Przy iglaku wyrastają dzikie fiołeczki i tak mam mini lasek.:D nawet z grzybkami podobnymi do pieczarek, ale i czasem pojawiają się takie beżowe. A niech sobie rosną, to nie jest od ulicy, a mnie nie przeszkadza.:D

Czuję ,że to będzie bardzo fajny wąteczek. Dzięki Ci Elizko, żeś go założyła. Pozdrawiam wszystkich .

Jolina
26-03-2011, 20:06
Elizko, u mnie w ogrodzie, a szczególnie w tym rogu, gdzie teraz będzie stawiana drewutnia, rośnie bardzo dużo barwinka.
Co roku dużo wyrywam ale częściowo zostawiam, bo podobają mi się te niebieściutkie kwiatki ciągle kwitnące , ale i błyszczące listeczki. No i ... że jest zimozielony. Nawet ostatnio posadziłam pod orzechem pomiędzy cebulowymi.
A o ich toksyczności jakoś nigdzie dotąd nie wyczytałam.

elizka
26-03-2011, 20:07
Dla mnie ten wątek to deska ratunku Jolino.
Jak marzec to co,a jak kwiecień to? Może się potoczy.....będę pilnie studiować.
Nie ma to jak rady praktyków.


Naprawdę są toksyczne, zobacz sobie pod wcześniej podany link.
Jednak nie słyszałam o zatruciu barwinkiem-co nie?

Cytat: "
Już od starożytności używano barwinku (albo barwinka, bo obie formy dopełniacza są prawidłowe wg "Słownika Języka Polskiego" PWN) przy różnych rodzajach schorzeń, działa on bowiem rozkurczająco na naczynia krwionośne, hamuje krwawienie, poprawia przemianę materii, uśmierza bóle głowy i zębów. Z barwinka sporządzano również płyn do płukania jamy ustnej przy zapaleniu błon śluzowych. Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że cała ta roślina ma silne właściwości toksyczne"

Jolina
26-03-2011, 20:09
Elizko a dla mnie i napewno nie tylko, fajne miejsce do wymiany spostrzeżeń,
porad, bo nigdy za dużo wiadomości ale i do miłych pogaduszek przy okazji.

A jeśli pozwolisz....to zaapeluję do koleżanek,
by wstawiały w miarę możliwości, fotki swoich ogródków,
ale i pojedynczych kwiatków i wszystkiego co się
w naszych ogrodach pojawi. Kwiatków i kolorów
nigdy nie jest za dużo.

rossa
26-03-2011, 20:29
Kiedyś zwracałam uwagę na to, które rośliny mogą być trujące i w ten sposób pozbyłam się np. pięknych różnokolorowych naparstnic. Wielu roślin unikałam, aż kiedyś doświadczony ogrodnik powiedział, że przeważająca ilość roślin ozdobnych łącznie z tymi doniczkowymi to rośliny szkodliwe (co potwierdza lista z linku Elizki). I jeśli byśmy się tym kierowali to nasze ogródki byłyby bardzo ponure. Przecież nie zjadamy tych roślin, pracujemy zazwyczaj w rękawiczkach i dokładnie myjemy ręce.
I właśnie w tym roku posadzę sobie cis, którego się tak wystrzegałam, a tak bardzo mi się podoba.

elizka
26-03-2011, 20:58
Jak najbardziej Jolinko.
Zdjęcia są bardzo potrzebne.
Jednak pamiętajmy o kalendarzowym sposobie działania.
Niechby się tylko nie obrazili ,broń Boże ,
bywalcy innych wątków ogrodowych.

A propos trujących roślin ,to mam cisy i piękne i nie będę ich jeść..słowo harcerza.

tar-ninka
26-03-2011, 21:13
Witam ogrodnikow.:D
Mysle ze wszystkim sie przydadza te porady profesjonalistow
http://poradnikogrodniczy.pl/marzec.php
bardzo ciekawe ..przesunac do gory...

Malwina
26-03-2011, 21:34
a tak na marginesie.....
wyizolowany z kory cisu tzn taksol ma działanie wybitnie antynowotworowe, ale.....taksol jest tez w igłach cisu i zjedzenie około 150 igieł powoduje zatrucie smiertelne...no i tak to jest z tymi roślinami.....

iwko1234
27-03-2011, 04:44
kupiłam nasiona chińskiego drzewka cesarskiego czy coś z tego będzie? Jak to sadzić jak pielęgnować? Czy ktoś wie? Nie wiem jak wyglądają nasiona bo kupiłam przez allegro i jeszcze nie dostałam. Czy w doniczce ma szansę się utrzymać? Pozdrawiam

wawik
27-03-2011, 06:16
Roślin ozdobnych z zasady nie jjemy. Jeśli już musimy coś zjeść - to bądźmy pewni co skubiemy.
Natura z trującymi sobie radzi, zwierzęta, owady, ptaki też. Ludzie są bardziej uczone, szkolone.
Jeśli przyjmiecie mnie do ogródkowego grona? to przynajmniej będę podczytywał. :)

tar-ninka
27-03-2011, 07:14
kupiłam nasiona chińskiego drzewka cesarskiego czy coś z tego będzie? Jak to sadzić jak pielęgnować? Czy ktoś wie? Nie wiem jak wyglądają nasiona bo kupiłam przez allegro i jeszcze nie dostałam. Czy w doniczce ma szansę się utrzymać? Pozdrawiam
Iwko tu masz duzo wiadomosci o twoim drzewku.:D
http://www.google.interia.pl/szukaj/?q=chi%C5%84skie+drzewko+cesarskie

okruszek999
27-03-2011, 09:49
dziś chciałabym coś napisać o nawożeniu;

Nawozy azotowe-Azot jako składnik pokarmowy roślin odpowiada za wzrost liści i ciemnozielone zabarwienie.
Nawozy fosforowe-Fosfor odpowiada za bujność kwitnienia i zwięzłośc owoców,dlatego jest tak ważny dla kwiatów i jak i warzyw,takich jak pomidory,ogórki,a także ważne dla truskawek.
Nawozy potasowe ;Potas zapobiega wiotkości rośliny i nadaje jej odporność,jest bardzo ważny dla drzew owocowych.
Wapno jest elementem nawożenia i poprawiania stanu gleby.Prawie wszystkie rośliny ogrodowe z wyjątkiem ziemniaków i pomidorów potrzebują wapna.NIe należy łaczyć obornika z wapnem bo wchodzą w reakcję chemiczną.


Także nawóz zielony
daje bujne zagony

Kiedy but grzęźnie w miękkim błocie
za wcześnie myśleć o robocie.

Zawsze w pryzmę gnój układaj
wtedy lepiej ci się nada!

iwko1234
27-03-2011, 14:54
Iwko tu masz duzo wiadomosci o twoim drzewku.:D
http://www.google.interia.pl/szukaj/?q=chi%C5%84skie+drzewko+cesarskie
Bardzo Ci dziękuje kochanie:)))

elizka
27-03-2011, 16:18
W moim marcowym ogródku

http://img40.imageshack.us/img40/7410/27marca2011koskiefotoel.jpg (http://img40.imageshack.us/i/27marca2011koskiefotoel.jpg/)

cisy mają się nieżle,ale za bardzo się rozrosły

http://img823.imageshack.us/img823/8002/krokusyruszaj27marca201.jpg (http://img823.imageshack.us/i/krokusyruszaj27marca201.jpg/)

krokusy ruszają

http://img192.imageshack.us/img192/6861/marcowyogrdekelizki27ma.jpg (http://img192.imageshack.us/i/marcowyogrdekelizki27ma.jpg/)

tulipany się klują.
Trawnik-stan beznadziejny...ale będzie zielony,nie ma wyjścia!

elizka
27-03-2011, 16:20
http://img535.imageshack.us/img535/5959/kotwogrdku27marca2011ko.jpg (http://img535.imageshack.us/i/kotwogrdku27marca2011ko.jpg/)
Kot rozrabia!!!

A psik, kocie jeden!!!

elizka
27-03-2011, 16:24
Przeczytałam w poradniku od Tarninki,że opryski wtedy,gdy temperatura będzie co najmniej +6stopni.

Znalazłam też środek grzybobójczy
Proplant 722 SL Fytoftoroza 50ml SUBSTRAL na iglaki.

Zastosowanie:
- podlewanie wokół iglaka (dawka 20ml/10l wody)

To mi pasuje! Cena nie taka straszna. Z butelki wyjdzie 25 litrów środka gotowego do polania.


- sadzenie iglaków - zabezpieczanie przed infekcją (profilaktycznie)
- zabezpieczanie przed chorobami
- zwalczanie i zabezpieczanie roślin przez żółknięciem igieł (fytoftoroza)


może się przyda.

Na drzewka owocowe miedzian-tak? Jest na przykład taki
Miedzian Extra 350 SC kędzierzawość 30ml SUBSTRAL.

Jest też żel chroniacy róże przed grzybami i innymi podłościami
Biochikol 020 PC 50ml Róża Grzybobójczy Substral

Ciekawe czy one są coś warte? Kupując w sklepie internetowym trzeba zwracać baczną uwagę na koszty przesyłki,bo niekiedy bywają zatrważająco wysokie .


Substrale też mają nieniskie ceny!

Mam też drzewka śliwek,a one potrzebują ratunku przed kędzierzawością.Coś się znajdzie.
Wapnowanie dla mnie to sprawa nieznana i chyba wiosną się tego nie robi.
Nie wiem.
Słyszałam jak sąsiadka narzekała,że po jakimś wapnowaniu nic nie rosło.Pewnie złe proporcje tego wapna dali na glebę.

rossa
27-03-2011, 16:59
Elizko, ja miedzianem pryskałam teraz w okresie bezlistnym wszystkie drzewka i krzewy owocowe. Oprysk powtórzę jeszcze raz, ale już innym środkiem - Discus na parcha (a fe) jabłoni i gruszy, a także Score na mączniaka jabłoni, agrestu i czarną porzeczkę. Opryski wykonam w terminach zgodnie z instrukcją. Gdy miałam nektarynę konieczny był oprysk na kędzierzawość i to robiłam Sylitem. Przeraża Cię wapnowanie. Ja w tym celu używam dolomitu. Jest to węglan wapnia i całkowicie bezpieczny - na jesień odkwaszałam nim trawnik.
Okruszku, ja do nawożenie używam gotowej mieszanki Azofoska. Jednak nigdy nie jestem pewna ile można posypać i czy stosować jeśli np. rabatki nawiozę kompostem?

dziewiątka
27-03-2011, 16:59
witaj Elizko :)
wprawdzie wątek ogrodniczy już mamy ( Kundzi)
ale w Twoim będziemy na bieżąco dzielić się poradami
i własnymi doświadczeniami;
Ja podobnie jak moje przedmówczynie odkryłam i obcięłam róże,
podcięłam też krzewy a z drzew tamaryszka, wierzbę i "octowca"( nie pamiętam jego właściwej nazwy)
Co do mchu-to gehenna wszystkich trawników-podpatrzyłam sąsiada i tak jak on
jeszcze pod koniec zimy, na śnieg posypałam wapno( zwykłe, w proszku)...zobaczymy;
Oprócz tego w miejscach, gdzie mech nasadziłam rozchodnika i macierzankę...pięknie się rozrasta i tworzy kolorowy kobierzec pomiędzy trawą...
* Grabienie trawnika planuję na jutro - też grabiami, bo mam w trawie krokusy...
* Na skalniak posypałam już Polifoskę....zawsze tak robię wczesną wiosną;
* Do końca kwietnia mamy czas na nawóz wiosenny pod iglaki;

Jolino,
bardzo szkoda tych Twoich brzózek...ja bym ich nie wycinała
wystarczyło je podciąć żeby rosły wysoko
a dołem i tak miała byś duży dostęp światła na inne rosliny;
Będę śledzić ten wątek , pozdrawiam :)

dziewiątka
27-03-2011, 18:37
to jeszcze raz ja :)
Jutro też zamierzam posiać nasiona kwiatków do skrzynek - pod folią ( prymitywna szklarenka na skrzynce lub doniczce)
w taki sposób szybko wzejdą...( aksamitki, bratki, nasturcje i nagietki),
póżniej pikuję do skrzynek balkonowych lub na rabatki....
a także bazylię i oregano,
które wysadzam w maju na warzywniak...
..a fotki zamieszczę póżniej ;)

krystynka
27-03-2011, 19:06
Witaj Elizko, witajcie ogrodniczki :)
Też korzystm w miarę możliwości z Kalendarza biodynamicznego, ale tego tu oto:
http://www.ogrody-krzekowo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=48&Itemid=53
Ale link do poradnika ogrodniczego, który podała Tar-ninka - też warty uwagi.

Jolina
27-03-2011, 19:09
Wawiku drogi, no pewno ,że chcemy widzieć Ciebie na wątku
Elizki. Przecież jesteś skarbnica wiedzy ogródkowej.
A Elizka przez ten wysyp postów na pewno przeoczyła Twoje pytanie. Ale gwarantuje ,ze my wszystkie będziemy cieszyły się z Twojej obecności.
Prawda Koleżanki?
Elizko, przepraszam ,że ja tu tak szarogęszę.

Jolina
27-03-2011, 19:21
Dziewiateczko miła, nie stety nie ma takiej możliwości.
Była alternatywa, świerk albo brzozy.Wzdłuż płotu, było wystarczająco miejsca. Natomiast od brzózek do świerku za wąsko. I To nie korona przeszkadzała, tylko pnie drzewek.
Ale zobacz, mam jeszcze dwie, w przeciwnym narożniku.
Tyle, że nie takie młodziutkie i trochę przysłonięte śliwą japońską.Ta biel , to szron.

http://images49.fotosik.pl/580/32f08b0c8529c6aegen.jpg

dziewiątka
27-03-2011, 19:26
to super Jolinko,
bo brzoza tak uspokaja - przytulasz się czasem do niej ?
Ja mam dwie a w sąsiedztwie tuje i świerk w jednym narożniku
a w drugim sosna sąsiada...:D
Bardzo kocham brzozy - pięknie się bielą wśród drzew i krzewów iglastych...

wawik
27-03-2011, 19:31
Ok.
Już mam troszkę posiane w skrzynkach i posadzone w donicach, ale
teraz walczę z oczkiem, a dokładnie z wymianą folii. Błachostka 20 m2
dwa dni to rozbrajałem z różnych naleciałości i jutro czeka mnie odkrywka starej folli i rzeźbienie gabarytów. 12 lat oczko i troszeczkę trzeba co nie co poprawić.
Rybki pływają w beczce, a roślinność wokół robi frontowe wrażenie.
W środę planowane napuszczanie świeżej wody. Czwartek zakończenie akcji. :)

Jolina
27-03-2011, 19:36
Dziewiąteczko, z tym przytulaniem to teraz będzie gorzej. Tak tam się wszystko porozrastało, że słaby dostęp do nich, szczególnie jak bez zazieleni się.
A sosnę mam i to dużą , planuję postawić przy niej w tym roku,
postawić drewnianą ławeczkę. U którejś z koleżanek zauważyłam właśnie pod sosną taką oryginalną ławkę .Nawet już
skopiowałam za jej zgodą. :D

elizka
27-03-2011, 19:37
Kochani!
Ja tu tylko tak z prośbą wyjechałam i bardzo proszę, aby każdy
czuł się najważniejszym,bo wszystkie uwagi są bezcenne.
Najlepiej to jak będziemy razem pielęgnować ten ogródkowy kalendarz
Niech nikt się nie waha działać i pomagać,bo to
dla dobra publicznego ma być.
Ja ,jak i każdy- czasem jestem,czasem mnie nie ma,ale nic to,
nie o to biega.
Tak czy nie?


O wątku Kundzi ,mojej kochanej koleżanki,
teraz trochę na zakręcie zdrowotnym,

pamiętamy,bo inaczej się nie da.
On jest i będzie jeszcze długo wzorem i pomysłem najlepszym.
To tam zdjęcia najładniejsze,a tu tylko pospolita krecia codzienna robota.

Zaglądamy do wątku OGRÓD MOJA PASJA

http://www.klub.senior.pl/dom-wnetrza-ogrod/t-ogrod-moja-pasja-iv-czesc.-7196.html


Jest także wątek OGRODNICY DZIAŁKOWCY :

http://www.klub.senior.pl/dom-wnetrza-ogrod/t-ogrodnicy-dzialkowcy-4651.html

wszystko ma nam służyć dla sprawy i zabawy.

elizka
27-03-2011, 19:40
... ja miedzianem pryskałam teraz w okresie bezlistnym wszystkie drzewka i krzewy owocowe. Oprysk powtórzę jeszcze raz, ale już innym środkiem - Discus na parcha (a fe) jabłoni i gruszy, a także Score na mączniaka jabłoni, agrestu i czarną porzeczkę. Opryski wykonam w terminach zgodnie z instrukcją. Gdy miałam nektarynę konieczny był oprysk na kędzierzawość i to robiłam Sylitem. Przeraża Cię wapnowanie. Ja w tym celu używam dolomitu. Jest to węglan wapnia i całkowicie bezpieczny - na jesień odkwaszałam nim trawnik.
Okruszku, ja do nawożenie używam gotowej mieszanki Azofoska. Jednak nigdy nie jestem pewna ile można posypać i czy stosować jeśli np. rabatki nawiozę kompostem?

wydrukuję sobie i naprawdę dziękuję baaaaaaardzo.

Robisz opryski opryskiwaczem-tak? On ma długą lancę i sięga wszędzie. Jak się ubierasz do tych opryskiwań?

Podziwiam wawika za pracę w oczku wodnym.Ja mam tylko akwarium w domu i wiem ile zabiegów potrzeba aby rybki i rośliny czuły się dobrze,a przede wszystkim zdrowo.

Dzięki dziewiątko za przypomnienie o wątkach ogrodniczych.Powinnam była dać linki przypominajace w nagłówku wątku.Jakoś nadrobię.

http://www.postsmile.net/img/19/1999.gif (http://www.postsmile.com/)

Arti
27-03-2011, 20:08
ktoś pytał o hortensje ;) :)

Termin przycinania hortensji

W moim ogrodzie, w strefie klimatycznej 6, zwykle przycinam hortensje na początku marca, chociaż w ubiegłym roku zrobiłam to w lutym. Nie można odnosić terminów ogrodniczych do kalendarza używanego przez nas na co dzień. Rok temu o tej porze roku, temperatura była dużo wyższa i kwitło więcej roślin, niż dzisiaj. Rośliny i zwierzęta nie znają naszego kalendarza i żyją według wskazań przyrody. Obserwuj co się dzieje w ogrodzie i staraj się odnieść terminy wykonywania pewnych czynności do innych wydarzeń w ogrodzie np. zdejmuj okrycie z wrażliwych roślin, które zabezpieczyłaś na zimę, wtedy gdy zaczynają kwitnąć forsycje. Według moich obserwacji, hortensje – jak i wiele pozostałych krzewów i krzewinek – przycinamy do czasu gdy zaczynają kwitnąć krokusy.

źródło: http://www.nastrojowyogrod.pl/2009/03/hortensja-przycinanie/;)

elizka
27-03-2011, 20:25
Przyznam się,ze szukam w necie środków,o których napisała rossa ,między innymi tego o nazwie discus
i natknęłam się na forum fachowców sadowników.
Podrzucam linkę

http://www.sadownictwo.com.pl/index.php/forum/index.php/m/26637/ to starsze rady

a tu najnowsze: http://www.sadownictwo.com.pl/index.php/forum/index.php/i/1/

PS.discus znalazłam i score też....małe dawki nie są drogie.
W zeszłym roku porzeczkę napadł biały nalot i ....a niech go!!!Teraz nie dopuścimy!

Do kwitnienia krokusów - obetij krzewy i suche badyle hortensji
Gdy zaczyna kwitnac forsycja- zdejmij okrycia z roslin.


To dopiero super rady-prawda?

Artfilko! Świetnie!

Na tym forum fachowców bardzo chwalą taki nawóz YARA MILA COMPLEX ,ale to worki po 25 kg!!

Arti
27-03-2011, 20:28
;) Ciekawe:
Wpływ Księżyca

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101024/MAGAZYN/858447491

finezja
28-03-2011, 08:01
ja korzystam z zakupów w sklepie internetowym www.zielonydom.pl ... mam tam już sprawdzone produkty ... no i przy zakupie w kwocie 50 zł przesyłka jest darmowa :)

cha_ga
28-03-2011, 13:34
Odnosnie szarej plesni na agrescie i porzeczkach. U mnie pojawiała sie co roku /szczególnie na krzakach agrestu/ i niewiele pomagały opryski, owoce pokryte szarym nalotem nie nadawały sie do jedzenia. Poniewaz mam bardzo stare krzewy myslelismy, ze nia da sie ich uratowac, tymczasem problem zupełnie zniknal po gruntownym przerzedzeniu krzewów, teraz dbam o to aby co roku je przeswietlac /musi byc "przewiewnie"/ i mam dorodne , okazałe owoce, w ilosciach wręcz hurtowych bez sladu szarego nalotu i co najwazniejsze zupełnie bez stosowania oprysków. Spróbujcie.

elizka
28-03-2011, 21:03
Ledwie żyję.
Tak się przejęłam tymi waszymi radami,że harowałam jak wół jaki.Przycięłam,przerzedziłam i zagrabiłam....uffff!!!
Mój staruszek ,sercowiec ,dzielnie mi towarzyszył i tez był na rozruchu.
Nie ma jeszcze wyrażnych pąków na drzewkach i moze poczekają do piątku,gdy przyjadą moje dzieciska i dostana zadanie z miedzianem do rozwiazania.Nareszcie coś pomogą.Wiecznie się dopytują:
A może coś pomóc?
Poczuja ziemię mieszczuchy jedne.

Zajrzę finezjo do zielonego domu.Dzięki.
Ja dotąd bywałam w FLOKS.

Cha_go,te wiadomości o plesni podrzucę sąsiadce.Ma dużo agrestu i wciaż plesń je przesladuje.Jednak faktycznie gęste takie,że zrywać trudno.


Teraz muszę cos zrobić z moją wisienką. Ma z 6 lat i wciaż marnie owocuje. Może dlatego,ze rośnie blisko orzecha?
Ma wiosną zatrzęsienie kwiatów,które potem opadają i owoców niewiele.

Jeszcze nie wiem czy borówki wysokie też trzeba przycinać?

Pozdrawiam wiosennie, chociaż wieczorowo.
Ranki u nas jeszcze chłodne.

elizka
28-03-2011, 21:08
Artfilko,
"Możecie sami przeprowadzić eksperyment, aby przekonać się, jak wielką siłę ma Księżyc" ?

Ja to świetnie wiem.W noce z pełnią /liczy się 3 takie noce-przed,w i po/ jestem prawie chora,wydaje mi się,że coś mnie nosi,nie jestem sobą....zaglądam do kalendarza i zawsze, qrczę na grilu!,to wina Księżyca.
Ja,taka baba,a co mówić o roślinkach...


Tu siedzi ten łobuz Księżyc http://www.kalendarz-365.pl/ksiezyca/kalendarz-ksiezycowy.html maleje,jak widać...http://www.kalendarz-365.pl/ksiezyca/aktualna-faza-ksiezyca.html

Brawa dla wujka google!!

dziewiątka
28-03-2011, 22:33
Wczoraj pisałam o posianiu wapna na trawnik....zobaczcie
to wapno - nie śnieg ;)
jak krokusom nie zaszkodziło to może trawie też nie ...
tylko czy mech przepędzi ??
zobaczymy....
http://img6.imagebanana.com/img/bo1cwhrl/P1010131.JPG (http://www.imagebanana.com/)
Elizko,
podziwiam, że tyle robiłaś w taki wiatr ...chyba, ze u Ciebie nie wiało ?
U MNIE TAK I TO BARDZO...ZREZYGNOWAŁAM;
z planów nici....leniłam się cały dzień

Malwina
28-03-2011, 23:53
Elizko księżyc w pełni jest dla mnie zabójczy ..prawie nie śpię..latam po oknach z kocami...ale nic to..świadomosci nie oszukasz...rozumiem Cię..(czarownice tak mają..hihi)
Elizko orzech (ziemia w obrebie nie pamiętam ilu metrow)jest bardzo agresywną rosliną, zabiera wszystko co się da wokół siebie.....trzeba miec tego świadomosc siejąc , sadząc......

cha_ga
29-03-2011, 08:45
Witam w zimny poranek. Odnosnie wisni, tez miałam problem bo moja owocowała marnie i nie każdego roku.W koncu wyciełam. Ale, czytałam niedawno, ze wisnie jak i niektóre sliwy są obcopylne! Czyli krótko mówiac , aby owocowały musza byc dwie...myslę,ze to prawda.

cha_ga
29-03-2011, 17:50
Zaszalałam i kupiłam dzisiaj sadzonki róż, i co dalej? Czy mozna juz je posadzic czy czekac az bedzie cieplej? Jak sądzicie?

dziewiątka
29-03-2011, 18:14
Zaszalałam i kupiłam dzisiaj sadzonki róż, i co dalej? Czy mozna juz je posadzic czy czekac az bedzie cieplej? Jak sądzicie?

też z tym czekam i nie wiem co zrobić ..:confused:
mąż mnie straszy, że jeszcze zapowiadają przymrozki nocą,
a róże mają już ładne odrosty i boję się dłużej z nimi czekać...
ale jutro posadzę i otulę flizeliną...
na weekend już ma być bardzo ciepło;
Cha_ga...pozdrawiam :)

elizka
29-03-2011, 22:04
Wiatru wczoraj nie było.
Dziś mnie wywiało do miasta i nici z roboty w ogródku.
Jutro trzeba wymazać funabenem rany po obcięciach na gałęziach.Tylko że on z zeszłego roku i stwardniał.
Polałam go wodą i moze jutro rozmieszam.

Pozdrawiam.
http://i51.tinypic.com/2mze2qh.jpg

Wiem,ze orzech to rozbójnik w ogrodzie,ale bardzo lubię jego szerokie liściary.Dają wspaniały cień i koty maja na czym ćwiczyć skoki.

Wiśnię prześwietliłam sekatorem i dam jej ostatnią szansę.Zobaczymy.

Niestety do róż nie mam ręki.Za to floksy rosną dobrze i dlatego dokupiłam dziś nowe kolory.
O podwójnej ilości drzew owocowych słyszałam.
Na szczęście sasiad ma wisienkę.Moze się wykorzystają nawzajem...hi,hi..
Przeczytałam też,ze śliwa Ulena jest samopłodna, nie wymaga obecności zapylaczy,a inne drzewa korzystają z jej zalet.To jednocześnie jeden z najlepszych zapylaczy dla śliw.Owoce dobre na przetwory,chociaż trudniej odchodzą od pestki.

Kupiłam sobie jesienią na allegro śliwę Ulenę karłową,do tego karłową gruszę i cos tam jeszcze.
Mały ogródek-małe drzewka.Ciekawe co z nich będzie.

Odmiana francuska Uleny ładnie się prezentuje http://www.e-ogrody.com/a-962-sliwa-ulena.html

cha_ga
30-03-2011, 09:37
Ulena to renkloda? Ja mam inna odmiane renklody, owoce sa wysmienite, ale mozna je policzyc na palcach, widocznie tez potrzebuje zapylacza bo kwitnie obficie i co z tego? Zamierzam ja wyciąć, posadziłam juz węgierkę /podobno jest samopylna/ a renkloda niestety do wycięcia, bo dwie sie nie zmieszcza.

Jolina
30-03-2011, 10:40
Witam słonecznie wszystkich bywalców tego wątku.
Pozdrawiam gospodynię.
Wawiku, ja też przystąpię do zmiany oczka wodnego.
Muszę go powiększyć, co za tym idzie kupić większą pompkę , pojemnik, no i roślinki. Tylko nie bardzo wiem jakie.
Bo odn. oczka , to jestem zielona. zeszłym roku miałam po raz pierwszy. Możesz mi coś poradzić.
Jeśli chodzi o róże, to mam z nimi problem. Kiedyś gdy miałam działkę, róże rosły pięknie. Tutaj ogród jest z tych zimnych,
tylko front jest od południa, ale prawdziwy ogród jest na zapleczu domu, gdzie jest przewiewnie. A róże tego nie lubią.
Jednak kocham je, i co roku podmieniam na nowe, bo część po zimie jest do wyrzucenia. Teraz zrobiłam nową rabatę, muszę kupić co najmniej 10 sztuk.
Szukam w internecie takich bardziej odpornych.
Jak na razie z zerowym skutkiem.
Pozdrawiam słonecznie.

wawik
30-03-2011, 20:32
Witam słonecznie wszystkich bywalców tego wątku.
Pozdrawiam gospodynię.
Wawiku, ja też przystąpię do zmiany oczka wodnego.
Muszę go powiększyć, co za tym idzie kupić większą pompkę , pojemnik, no i roślinki. Tylko nie bardzo wiem jakie.
Bo odn. oczka , to jestem zielona. zeszłym roku miałam po raz pierwszy. Możesz mi coś poradzić.
Pozdrawiam słonecznie.
Dzisiaj napuściłem wodę i włożyłem, raczej w trzech włożyliśmy kępe starej roślinności, same pospolitości - pałka, trzcina i kilka innych.
lilie. Rybki, grązele i kaczeńce zostały na jutro i jeszcze obłożyć brzegi płytami i zamaskować.
Folię kupiłem w Praktikerze, do tanich też nie należy, ale nie miałem dużego wyboru ze względu na rozmiary.
Pompę mam już chyba z 4 lata i daje sobie radę.

elizka
30-03-2011, 20:59
Witam marcowo

nareszcie i u mnie zakwitło i w dodatku pszczółki przyleciały.Pierwszy raz je słyszałam w tym roku.Nad tymi krokusikami jest karmnik dla ptaszków i pełno tam nasionek ,które spadły na ziemię.



http://i51.tinypic.com/mhc6js.jpg

Posmarowałam miejsca po uciętych gałęziach pastą ogrodniczą.
Życzę sukcesów w ogródkach i oczku wodnym.

Cha_go Moja węgierka rośnie samotnie,a owoce miewa całkiem,całkiem.

Dziewiątko,melduj jak tam skutki wapnowania,może nie będę się bała...

elizka
31-03-2011, 21:47
Widzę,ze ogrodniczki cały dzień harują,a wieczorem odpoczywają.

Ostatni dzień marca zakończyłam czesaniem trawnika.
Polałam świerka białego conica płynem od frytozy i podsypałam mu i sąsiadującym z nim cisom nawozu pod nóżki przeciwko żółknięciu igieł.
Kiedy ruszylam gałązkami cisa,dojrzałam latające na nimi białe owady. No,no!!

wawik
01-04-2011, 04:45
Ja podlewać nie muszę, bo pada, ale i ciepło.
10.2* Wegetacja ruszy na całego. :)

cha_ga
01-04-2011, 09:00
Witajcie, u nas tez dzisiaj ciepło i deszczowo, więc sie cieszę, ze wszystko porosnie. Elizko, przycięłam mocno moje drzewa, ale nie smarowałam niczym miejsc po obcietych konarach, czy to konieczne? Nigdy przedtem tego nie robiłam i moze to był błąd?

enia60
01-04-2011, 09:04
mrówki zrobiły sobie kopczyki w ubiegłym roku pod krzaczkami poziomek i prawie je zjadły
posadziłam nowe już kwitnące? pewnie za wczesnie i powstaje pytanie co z owocowaniem ?ale na ten moment cieszą oko :)


http://wgrywacz.pl/images/229wiosna_na_dzia_ce_007.jpg (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=229wiosna_na_dzia_ce_007.jpg)

maluna
01-04-2011, 09:51
Trzeba je dobrze podlać i może przykryć kawałkiem włókniny?
Powinno się udać:)

Arti
01-04-2011, 10:29
mrówki zrobiły sobie kopczyki w ubiegłym roku pod krzaczkami poziomek i prawie je zjadły
posadziłam nowe już kwitnące? pewnie za wczesnie i powstaje pytanie co z owocowaniem ?ale na ten moment cieszą oko :)

Koleżanka powiedziała mi, że na mrówki zakopać trzeba skórki od banana. U niej po zabiegu tym mrówki zniknęły.

enia60
01-04-2011, 15:16
Maluno,Artfilko dziękuję za porady,wykorzystam:)


http://wgrywacz.pl/images/869wiosna_na_dzia_ce_003.jpg (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=869wiosna_na_dzia_ce_003.jpg)

dla Was moje malutkie żonkile a może to są narcyzy? już zakwitły :D

okruszek999
01-04-2011, 16:34
Niemal wszystkie warzywa można już wysiewać do gruntu za wyjątkiem fasoli,ogórków ,dyni i melonów.Pod koniec miesiąca wysiewamy warzywa późne jak kapustę białą,czerwoną ,włoską ,późną kalarepę,brukselkę i sałatę rzymską.W kwietniu można sadzić wszystkie byliny,iglaki,krzewy ozdobne.

motto: Każdy ciepły deszcz wiosenny,jakże jest dla roślin cenny.

Pozdrawiam wszystkich ogrodników i ogrodniczki amatorki.

fredzia44
01-04-2011, 20:59
Kiedy sadzi się pomidory do nieogrzewanej szklarni?

elizka
01-04-2011, 22:33
K W I E C IE Ń



Trochę sie spóżniłam z ogłoszeniem kwietnia,ale to wynik ciągłych zajeć w domu i ogródku.

Cha-go,
Odkąd na mój spory,piękny swierk ,przez miejsce ucięte ,niezabezpieczone mascia ogrodniczą,wlazło choróbsko-jakieś powodujące usychanie pedów i głównego wierzchołka,
odtad zawsze zabezpieczam.

Dzis polałam swierki środkiem z olejem parafinowym.
Mało kwiatków jeszcze kwitnie w moim ogródku.Kompost zamarznięty.No, to czekam.

Pozdrawiam wszystkie ogrodniczki i ogrodników.

Dziękuję za rady i czekam na kolejne.

Skórki od bananów! No proszę,kto by wiedział.

elizka
02-04-2011, 19:56
Rozsypaliśmy po ogródku nowy nawóz
YARA MILA COMPLEX .To granulat.Fajnie się go sypie.Kiedyś nazywał się hydrokomplekx
Zobaczymy jak zadziała. Nigdy go nie stosowałam,a wyczytałam o nim na forum
http://www.grupy.senior.pl/do-KryLuTy,t,348639,2.html

Zobaczymy.

elizka
02-04-2011, 20:00
Kalendarz księżycowy na miesiąc kwiecień 2011 :


Siewy roślin ozdobnych i warzyw - najlepszy termin wysiewu kwiatów, ziół, zbóż od 4 do 10 kwietnia i od 18 do 22 kwietnia. Tradycyjnie, szczególnie korzystny jest Wielki Tydzień (od 18 do 22 kwietnia).
Sadzenie, przesadzanie i pikowanie roślin wysianych do pojemników i inspektów - terminy najlepsze podobne jak przy siewach.
Sadzenie i przesadzanie drzewek, krzewów i roślin jagodowych - terminy najlepsze podobne jak przy siewach.
Unikać siewów, sadzenia, pikowania, przesadzania w terminie od 1 do 3 kwietnia oraz po 24 kwietnia .
Ukorzenianie sadzonek - np. krzewów porzeczek, krzewów ozdobnych: najlepszy czas w kwadrze po pełni od 18 do 23 kwietnia (kwadra korzenia). Dość korzystny jest też czas od 4 do 10 kwietnia. Jest to też dobry termin na wiosenne szczepienia.
Prace pielęgnacyjne :Ciecie roślin, niszczenie chwastów i szkodników i chorób roślin. Dobry termin to 1-2 kwietnia (szczególnie prace pielęgnacyjne przy uprawie winorośli, truskawek i poziomek). Następny dobry termin przypada na okres po 24 kwietnia.
Czynności pielęgnacyjne związane z glebą - zasilanie, podlewanie, okopywanie roślin - najlepszy termin to 4-16 kwietnia, gdy księżyca przybywa.
Prace w pasiekach - najlepiej wykonać w terminie do 1-2 kwietnia i po 17 kwietnia, szczególnie korzystny termin od 1-2 kwietnia i po 24 kwietnia.


W Kwietniu 2011
03-04 16:32 Nów
11-04 14:05 I Kwadra
18-04 04:44 Pełnia
25-04 04:47 III Kwadra

rossa
02-04-2011, 21:30
Wymiotło dzisiaj ogrodniczki, albo są padnięte jak ja ;) Elizko, dzięki za kalendarz na kwiecień. Wychodzi na to, że trafiłam dzisiaj z odchwaszczaniem. Trochę kłopotu sprawia mi trawnik, bo mam dość duże ubytki + mech. Aby doprowadzić całość do porządku potrzeba mi dużo czasu, więcej sił i trochę kasy.
Dzisiaj jeszcze podsypałam rododendron, azalie i hortensje substralem, tj. kwaśną ziemią z nawozem długodziałającym.
Kiedy wieczorem zjeżdżam z działki na pożegnanie wyśpiewuje mi jakiś ptak - chyba kos i zapominam o zmęczeniu.
Pozdrawiam i życzę miłej, wiosennej niedzieli :)

elizka
03-04-2011, 15:28
W niedziele ogrodnicy amatorzy słuchają ptaszków i myślą
jak tam trawka rośnie

http://img708.imageshack.us/img708/2975/kosh.jpg (http://img708.imageshack.us/i/kosh.jpg/)

http://www.youtube.com/watch?v=QmfqefBcBws

Od jajka do kosa http://www.youtube.com/watch?v=DnowjMYoPNM&feature=related


A my robimy grilla!!!!!!!!!!!Fajnie będzie! Pierwszy raz w tym roku.Oczywiscie,ze przy ogródku!

http://img138.imageshack.us/img138/9661/grillwogrodzie.png (http://img138.imageshack.us/i/grillwogrodzie.png/)

okruszek999
03-04-2011, 18:12
właśnie wróciłam ze swojej działki ,pogoda cudna 25 stopni i śpiew ptaków cuda...nawet pszczółki zaczęły pracę wiosna na całego.. .pozdrawiam...posłuchajmy jeszcze śpiewu ptaków.


http://www.youtube.com/watch?v=cWvZApzq42Y&feature=related

wawik
03-04-2011, 19:21
Dzisiaj widzałem trzmiela jak robił obloty i komara - widać, że fruwających w ogrodzie przybywa. :)

dziewiątka
03-04-2011, 20:29
A my robimy grilla!!!!!!!!!!!Fajnie będzie! Pierwszy raz w tym roku.Oczywiscie,ze przy ogródku!

...a my tzw. "pieczonki" - ziemniaki z kiełbaską, boczkiem i cebulką
na kapuście w żeleżniaku ( sagan: odlew ) ...na ognisku,
na polanie w lasku na przeciwko :D:D

elizka
03-04-2011, 20:35
Ja już po akcji grill.Udały sie kiełbaski i kaszaneczki.


Przepis na pieczonki by się przydał....co ty na to dziewiątko?

Pamiętam ten wasz lasek,pamiętam.

dziewiątka
03-04-2011, 22:32
Elizko,
miło, że pamiętasz....jeszcze nie raz pobalujemy :D
wypytałam synka -więc to się robi tak;
Składniki układa się warstwami:
na spód i po bokach gara liście kapusty,
ziemniaki obrane i pokrojone w plastry ( grubość jak w warzywach na patelnię)
kiełbasa też w plastry, boczek na cienkie i krótkie paseczki;
układanie: ziemniaki ( każdą warstwę posypuje delikatnie pieprzem i solą)
na ziemniaki wędliny....ziemniaki-wędlinki ...itd;
na wierzch liście kapusty ( kapusta chroni przed przypaleniem); szczelnie zamykamy;
Ognisko ma mieć dużo żaru ( tylko drzewem palimy)
Garczek stawiamy na węglach...w trakcie można dokładać drzewo...
ale nie dopuszczamy do silnych płomieni;
Czas duszenia: ok 30-40 min...w tym czasie kilka razy obracamy by równo "dochodziło"
Bardzo syte i smaczne - polecam z piwem lub czerwonym wytrawnym winem :D

p.s....lasek wkrótce pójdzie pod młotek...szkoda :(
w gminie już jest wyrys pod zabudowę jednorodzinną
...mamy nadzieję, że w tym roku jeszcze nie...

elizka
04-04-2011, 15:54
....więc to się robi tak:
Składniki układa się warstwami:
na spód i po bokach gara liście kapusty,
ziemniaki obrane i pokrojone w plastry ( grubość jak w warzywach na patelnię)
kiełbasa też w plastry, boczek na cienkie i krótkie paseczki;
układanie: ziemniaki ( każdą warstwę posypuje delikatnie pieprzem i solą)
na ziemniaki wędliny....ziemniaki-wędlinki ...itd;
na wierzch liście kapusty ( kapusta chroni przed przypaleniem); szczelnie zamykamy;
Ognisko ma mieć dużo żaru ( tylko drzewem palimy)
Garczek stawiamy na węglach...w trakcie można dokładać drzewo...
ale nie dopuszczamy do silnych płomieni;
Czas duszenia: ok 30-40 min...w tym czasie kilka razy obracamy by równo "dochodziło"
Bardzo syte i smaczne - polecam z piwem lub czerwonym wytrawnym winem :D


Skopiowane,przeniesione w notes w moim kompie. Dziękuję jak nie wiem co.

U nas dziś wiatr.
Za oknem mam strasznie duzo dymu.Słyszę jak pojezdza straż.Jakis czub podpalił trawę na okolicznych łąkach.To blisko domów z naszej ulicy.O zgrozo!!!
Wiatr posyca ogień.Na tych łąkach jest tyle kuropatw,bażanty,młode zajączki także pewnie już są....
Szkoda gadać....

wawik
04-04-2011, 19:22
Rozpadało się w południe i nici z ogniska. :)

dziewiątka
04-04-2011, 19:56
witajcie :)
i u mnie deszcz ( zaczęło padać dopiero po 18-ej)
i bardzo mnie to cieszy, bo w sobotę posiana świeża trawka przed domem
a na działce w ub.tygodniu posiałam pietruszkę, groszek zielony i posadziłam czosnek
...deszcz bardzo się przyda :)

krystynas53
04-04-2011, 20:13
Pieczonkę Dziewiątki jadłam pierwszy raz lat temu ok 20 -u Galicyjoków( tak sami siebie nazywają).
Nabyłam specjalnie do tej potrawy garnek żeliwny.
Ziemniaki, boczek, marchewka, buraczki. Wierzch przykryty liśćmi kapusty i kawałkiem murawy (trawą do dołu). Nakłada się na talerze łychą, nabierając pionowo od góry do dołu.
Siedzi się dookoła ogniska, przepijając do siebie (obowiązkowo białą wytrawną) wódeczką. Kieliszek z butelką krąży z rąk do rąk.
Bomba, jak dla mnie.

Arti
07-04-2011, 09:34
"Ogrody z Księżycem - 2011 - Kalendarz Księżycowy Ogrodnika" - Iwona Bigońska

------>-> http://www.sklep.hortulus.com.pl/ogrody-ksiezycem-2011-kalendarz-ksiezycowy-ogrodnika-iwona-bigonska-p-288.html

elizka
07-04-2011, 21:25
U nas dzis znowu deszczowo i wietrznie.
Nasz kompost wreszcie odmarzł i mozna go podrzucić pod drzewka i krzewy. Między deszczami trochę popracowałam.
Zaczynają kwitnać niebieskie rózne kwiateńki.

Nie wiedziałam jak rozmnożyć porzeczki i podobno udaje się to poprzez odkładanie.
Czy można to zrobić teraz wiosną?
Ktos wie?

slava
07-04-2011, 21:32
U nas dzis znowu deszczowo i wietrznie.
Nasz kompost wreszcie odmarzł i mozna go podrzucić pod drzewka i krzewy. Między deszczami trochę popracowałam.
Zaczynają kwitnać niebieskie rózne kwiateńki.

Nie wiedziałam jak rozmnożyć porzeczki i podobno udaje się to poprzez odkładanie.
Czy można to zrobić teraz wiosną?
Ktos wie?

Można odłożyć , ale ukorzeni się chyba dopiero wiosną nastepnego roku.

elizka
07-04-2011, 21:34
Wiesiu,
jak przycisnąć gałązkę?Zasypać całą?

slava
07-04-2011, 21:45
Wiesiu,
jak przycisnąć gałązkę?Zasypać całą?

Elizko, najlepiej zrób dołek, w nim piasek i ziemia /pomieszane/.
Środek łodygi przysyp a końcówka musi być na wierzchu.
Takim sposobem , albo innym możesz wiele roślin rozmnażać np. winogrona

elizka
07-04-2011, 21:50
http://www.postsmile.net/img/20/2082.gif (http://www.postsmile.com/)

Dziękuję bardzo.Jak się uda,to poślę Ci porzeczek .
Jak ty daleko mieszkasz....o jej!

Dobrej nocy...pa!

slava
07-04-2011, 22:00
http://www.postsmile.net/img/20/2082.gif (http://www.postsmile.com/)

Dziękuję bardzo.Jak się uda,to poślę Ci porzeczek .
Jak ty daleko mieszkasz....o jej!

Dobrej nocy...pa!

Elizko, żebyś mieszkała bliżej. to ja Tobie dałabym odnóżek ukorzenionych winogron.
Super.
Mąż 30 lat temu dostał w prezencie od dyrektora Ogrodu botanicznego w Poznaniu.

Elizko, jak będziesz miła jakieś pytania, to pisz na priw, bo ja rzadko tutaj wchodzę.
Ogród mam 30 lat, więc coś nie coś wiem. A jak nie wiem to się dowiem.
Krzyżówka bułgarskim z innymi, które nie chorują i nie są podatne na mrozy.

elizka
08-04-2011, 14:56
Jak to dobrze,że się ujawniłaś ze swoimi zdolnościami Wiesiu.
Teraz wchodż tu,bo będziemy Cię wykorzystywać.

Winorośl mam na tarasie domu.Jest to ciemny,zwyczajny,kwaśny owoc.W mojej ziemi tylko taki daje sobie radę.
Soki z niego są bardzo dobre.Ten szlachetny próbowałam hodować,lecz nic z tego nie wyszło.

http://i54.tinypic.com/2wdvds2.jpg

elizka
12-04-2011, 20:18
Pojawiły się wreszcie listki na drzewach owocowych.
U nas wszystko z opóżnieniem.
Pewnie zaraz będa i mszyce....ja jestem chora od tej walki w ogrodzie.Drzewka są młode i nie dadzą rady same -tak mi się zdaje.
Iglaki maja już kilkanaście lat,więc się o nie nie martwię.
Podsypałam im nawozu i niech sobie radzą.
Mam ładnego świerka conica.Ktoregos roku z jednej strony złapała go jakaś wredna choroba czy inne zło i jest krzywy.Za póżno zareagowałam.

krystynka
12-04-2011, 20:33
Elizka napisała:
Pojawiły się wreszcie listki na drzewach owocowych.
U nas wszystko z opóżnieniem.

U nas na Pomorzu drzewa owocowe jeszcze prawie śpią.
Żadnych listków, no, pąki nabrzmiewają, to fakt.
Wczoraj jeszcze pryskaliśmy miedzianem p/parchowi, drugi raz po kwitnieniu.
Tulipany w nieśmiałych pąkach ukrytych gdzieś głeboko między liśćmi.
A znów ma być zimno i przymrozek :rolleyes:

elizka
12-04-2011, 21:04
Miedzian poleciał i u mnie w ogrodzie.
Pomieszaliśmy go z sylitem. Nie wiem czy to nie zaszkodzi drzewkom.
Są różne opinie.W każdym razie nie było jeszcze liści na drzewkach.

Najlepsze jest to,ze opryskalismy rano,a wieczorem był deszcz. Teraz znowu nie wiem czy i kiedy powtarzać zabieg.
O ludu mój ludu!!

Dobrze Krystynko,ze napisałaś,iż można po kwitnieniu znowu miedzianem.

Znalazłam terminarz ochrony roslin na działkach http://www.rgabrysz.konin.lm.pl/ochrona.html

krystynka
12-04-2011, 23:12
Hej, Elizko, widzę, że w tym terminarzu który znalazłaś nie ma możliwości pryskania jabłoni miedzianem po kwitnieniu.
Sąsiad mi powiedział, że można, ale w tej sytuacji nie bedę pryskać. Będę robic odwar ze skrzypu.
Dzięki za bardzo przydatny link :)

wawik
14-04-2011, 09:19
Za 2 tygodnie będę pryskał gnojówką z pokrzywy, bo od wczoraj już pracuje.:)

Jolina
14-04-2011, 10:28
Witam miłośniczki i miłośników ogrodów.
Dość długo nie zaglądałam,
bo u mnie mało się dzieję i nie mam co pokazywać.
Wiosna wchodzi malutkimi kroczkami, po za
cebulicami i krokusami nic jeszcze nie kwitnie.
Bzy tylko puszczają pączki, reszta jeszcze w prawie w uśpieniu.
Jedynie praca przy drewutni dobiega końca.
Teraz wygląda tak.

http://images40.fotosik.pl/783/984e976d70bb8bb0med.jpg

A jak było można zobaczyć w # 7.
Po niedzieli , jak słyszałam w prognozach ociepli się, to mam nadzieję, że wreszcie pobudzi się wszystko do życia...

Pozdrawiam i miłego kontaktu z ogródkową przyrodą życzę.

basialwica
14-04-2011, 11:14
http://img6.imagebanana.com/img/lxwq8ufj/prymulki.jpg (http://www.imagebanana.com/)

Witam cieplutko i choc chlodem jeszcze wieje ale wiosna wszedzie rozkwita. Mam pytanie, jakie kwiaty mozna jeszcze wisiac lub posadzic aby kwitly jeszcze w tym roku. Prymulki zostawiam aby ocieplily troszeczke watek. Pozdrawiam i buziaczki zostwiam.

krystynka
14-04-2011, 13:13
Basiulwico, słoneczne prymulki zrobiły swoje; radośniej jest :)
Co do kwiatków, to jest cała masa, tylko boja się przymrozków
i żeby wczesniej zakwitły trzeba teraz wysiać w inspekcie lub na oknie w domu,
a wysadzić do ogrodu po 20 maja. Np Cynie, astry, aksamitki.

Jolino, też czekam na to ocieplenie. Drewutnia elagancka :)

cha_ga
15-04-2011, 18:06
Co mozna jeszcze wysadzić? Chyba wszystko, ja mam przygotowane do posiania astry, aksamitki i lwie paszcze, a posiałam tylko groszek pachnący bo bardzo go lubię. Jeszcze zdażymy, na rozsady jeszcze za wczesnie, przymrozki pewnie się jeszcze pojawią.

elizka
17-04-2011, 22:30
Cha-go,
nie uwierzysz może,ale kiedyś,ze 4 lata temu posiałam taki groszek pachnący,który co roku wyłazi z ziemi na płot.
Ładnie pokazał się już rabarbar,lubczyk,zazieleniły sie wreszcie drzewka i trawa nawet wyrażna swoja soczystą zielenią.Bardzo mnie to raduje.
Też myślę nad jednorocznymi kwiateczkami.

wawik
18-04-2011, 06:16
Jakoś nie smiało wiosna do nas przychodzi, ale to już chyba ostatnianoc z temp. 0.0 stopni. :)

cha_ga
18-04-2011, 08:22
Elizko, drzewka sie u was zazieleniły? Zazdroszczę , bo u mnie zieleni się jedynie agrest i porzeczka, reszta jeszcze nie. Co do groszku, to kiedys miałam odmianę wieloletnią, kwitł długo, ale nie był zbyt dekoracyjny ze względu na nieciekawie zasychajace liscie. Po kilku latach zginął, teraz wsiałam jednoroczny, ale jeszcze nie wschodzi, moze za zimno?

elizka
18-04-2011, 21:40
To zazielenienie takie rzeczywiście bardzo nieśmiałe.
Najbardziej cieszy mnie morela,ale ona taka delikatniutka.
Na razie dom pierwszy do obrządzania.
Niech czekają roslinki.

maluna
18-04-2011, 21:51
U mnie kwitną czereśnie bardzo pieknie i tulipany mają duże
pąki. Kwitnie też magnolia, jak jutro będzie ładnie
to zrobię zdjęcia:D

wawik
19-04-2011, 03:56
U mnie rozkwitają brzoskwinie, zapach cudowny.

elizka
19-04-2011, 08:40
Czy magnolię można teraz wsadzić,aby za rok zakwitła?

krystynka
21-04-2011, 01:19
Pytanie: czy ktoś stosuje do nawożenia ptasi pomiot, chodzi mi o gołębi.
Przywieziono nam kilka worków. Ze dwa zalaliśmy wodą; zrobiła się gnojówka.
I tu naraz czytam w necie, że gołębie często roznoszą chorobę grzybiczą tzw drożdżaka, i najchetniej bym to wszystko wywaliła.
Chciałbym w tym miejscu poruszyć jeszcze jedną sprawę dotyczącą odchodów gołębich, niestety często bagatelizowaną. Dotyczy ona chorób, które mogą przenosić gołębie.

Właśnie gołębie są często nosicielami grzyba (drożdżaka) o nazwie Cryptococcus neoformans. Gatunek ten szczególnie namnaża się w odchodach gołębi. Ptaki ze względu na wysoką temperaturę ciała nie chorują, są jedynie nosicielami. Na zakażenie (głównie wziewne lub przyranne) wrażliwe są ssaki , w tym także człowiek.
Cryptococcus neoformans jest przyczyną poważnych infekcji grzybiczych. Grzyb ten wywołuje kryptokokozę narządów wewnętrznych i skóry. Przyczynia się on między innymi do enzymatycznego rozpuszczania komórek gospodarza. Szczególnie ciężki przebieg mają zakażenia płuc i ośrodkowego układu nerwowego. U osób z obniżoną odpornością grzyb ten wywołuje nawet zapalenie opon mózgowych i mózgu. Niestety bywają nawet przypadki śmiertelne – głównie wśród osób o osłabionej odporności (np. dzieci, osoby w podeszłym wieku).

I co z tym robić?

cha_ga
21-04-2011, 09:14
Nie przejmowac sie.

cha_ga
29-04-2011, 09:02
Dzis u mnie pierwsze w tym roku koszenie trawy! Pozdrawiam ogrodników.

basialwica
29-04-2011, 15:34
Ja swoja juz skosilam. Natrudzilam sie przy tym, bo pozwolilam jej troche urosnc i teraz mam.

Ciekawa jestem czy potraficie rozsadzac roze. Mam piekna juz prawie 20 lenia róze, nie wiem jak zrobic rozsadze aby zrobic kilka krzaczkow.

elizka
29-04-2011, 16:29
Witam
Niestety nie pomogę w sprawie róży.
Wyczytałam tylko,że gdy kwitną forsycje wtedy trzeba przycinać róże.Rabatowe i wielkokwiatowe nad 3,4 oczkiem.
Miniaturowe do wysokości 10-15 cm nad widocznym oczkiem.
Krzewiaste,powtarzające kwitnienie-tylko lekko przeswietlamy.Skracamy pędy nadmiernie zagęszczające krzew o 1/3.Raz na 5 lat wycinamy najstarsze pędy.
Przycinanie róż pnących zaczynamy w 3 roku po posadzeniu.Przycinamy pędy cienkie i słabe,ewentualnie dokonujemy korekty wysokości.
Wszystkim różom wycinamy chore,przemarznięte pędy aż do miejsc zdrowych.W stanie bezlistnym pryskamy Miedzianem.

To skrót wiadomości z artykułu "Tydzień na działce",czasop.Angora.



Kupiłam dziś środek na szkodniki CALYPSO 480 SC


* skuteczny w zwalczaniu szkodników w sadach oraz stonki ziemniaczanej,
* nieszkodliwy dla owadów zapylających i innych organizmów pożytecznych,
* elastyczny termin stosowania,
* długi do 4 tygodni okres działania

szczególnie przydatny do ochrony upraw amatorskich. Przede wszystkim Calypso jest nieszkodliwy dla owadów zapylających i innych organizmów pożytecznych, co powoduje, że termin stosowania jest elastyczny. Zabiegi można wykonywać nie tylko przed kwitnieniem i po kwitnieniu, ale również w jego trakcie. Z tego względu preparat ten jest bardzo przydatny w uprawach amatorskich (gdzie najczęściej na niewielkiej powierzchni uprawia się wiele gatunków oraz odmian roślin). Można bowiem opryskiwać nim rośliny nawet wówczas, gdy obok znajdują się inne rośliny kwitnące. Insektycyd w roślinie działa układowo, ma długi okres skutecznego zwalczania mszyc, owocówki, zwójkówek, innych ważnych szkodników w sadach oraz stonki.

Tu więcej inform.http://www.bazarek.pl/produkt/47490/558710/calypso-480-sc-200ml.html

Pani w sklepie mi zachwalała,a i w terminarzu ochrony roślin tez jest zalecany.

Trawnik już kosiliśmy drugi raz,trawa rośnie jak w Anglii.
Mlecze też...łobuzeria jedna!!

krystynas53
29-04-2011, 16:32
Kochani, chciałabym Wam polecic kapitalną stronkę. Być może komuś się to przyda. Pozdrawiam.

http://www.zielonyogrodek.pl/ogrody/zielen/artykuly/335-kiedy-sadzimy-rosliny-cebulowe.html

elizka
29-04-2011, 17:22
Dzięki Krysiu.
Kupiłam mieczyki i mam je wsadzić.Nie wiem czy znowu nie będą się przewracać,gdy urosną.

krystynas53
29-04-2011, 18:38
Elizko, ja wsadzam mieczyki grupkami po 5-6 szt i wtedy same nawzajem się podpierają.
Obsadzam je też niższymi kwiatkami dookoła i jakoś stoją.
Są tak piękne, ze mogę je nawet podwiązywać jak pomidory, byle by były i kwitły.

okruszek999
29-04-2011, 18:45
Dzięki Krysiu.
Kupiłam mieczyki i mam je wsadzić.Nie wiem czy znowu nie będą się przewracać,gdy urosną.

Pojawiły się w sprzedaży mieczyki karłowe ,w tym roku skusiłam się na nie ze względu właśnie na przewracanie się .Rozpiętość kolorów jest imponująca ,zobaczymy jak będą wyglądały w czasie kwitnienia.Dziś posiałam fasolkę szparagową i ogórki na razie pod włókninę ,metodą prób i błędów ,albo będą wcześniej ,albo będą siedzieć w ziemi.Co roku wysiewam po jednej ścieżce właśnie te warzywa na razie się udaje .

Jolina
29-04-2011, 19:39
Witam Was serdecznie. Dość długo nie było mnie w seniorku
i jeszcze nie zdążyłam wszystkiego co pisałyście poczytać
W związku z tym wyjazdem mam troszkę zaległości w ogrodzie.
Iglaki podsypane granulatem. Trawnik wykoszony. Teraz to już zajmuje się się tym zięć. Drewutnia wykończone i drzewo ułożone.

http://images39.fotosik.pl/824/d1233e2700292697med.jpg

Przyjemnie jest rano posiedzieć przy tym drzewie.
Lubię ten zapach.

Krystynko... dziękuję za adres stronki zielony ogródek.
A z gladiolami postępuję podobnie. Ważna też jest głębokość sadzenia.
Najczęstszą przyczyną przewracania się jest właśnie za płytkie sadzenie.
Pozdrawiam.

elizka
29-04-2011, 20:03
Ho,ho,Jolinko!Chyba będzie sroga zima-co?

Dobrze,jak widać,mieć zięcia.

Okruszku,nie wiedziałam o karłowych mieczykach.Zajrzałam w okienko google,a tam informacja- mieczyki karłowe wyprzedane. Sa tylko drobnokwiatowe,ale one maja wysokosc 120 cm. Sasiadka mi mówi,że jeśli posadzi się głębiej cebulki,to się nie poprzewracają.
Sprawdzam w necie no i coś w tym chyba jest:

"Duże cebule sadzimy na głębokość około 10 - 12 cm (dzięki temu kwiaty nie bedą się pokładać), a mniejsze troszkę płycej." http://poradnikogrodniczy.pl/mieczyki-gladiole.php

Jednak rady Krysi trzeba zastosować.

Znalazłam tez taki sposób:

http://img703.imageshack.us/img703/254/mieczyki.jpg (http://img703.imageshack.us/i/mieczyki.jpg/)

wawik
30-04-2011, 06:28
Jest też piekne opracowanie fascynata uprawy mieczyków.
http://www.gladiole.pl/
Mam też kilkadziesiąt rarytasów o Staszka i już pokazały dziubki - zobaczymy co z tego wyrośnie? :)

okruszek999
30-04-2011, 08:05
W tym roku chyba pierwszy raz pojawiły się te mieczyki ,ja kupiłam je w Praktikerze,jak również w tym roku pierwszy raz trafiłam na cukinię karłową czyli ma nie przekroczyć długości 30 cm czy tak będzie to się okaże.Pozdrawiam wszystkie ogrodniczki.

elizka
01-05-2011, 22:17
U Ciebie wawik "pokazały sie dzióbki" ,a ja dopiero swoje mieczykiwsadziłam do ziemi.
Ciekawa ta stronka o mieczykach,dzięki.

Okruszku,widzę,że polujesz na niewielkie rosliny.Tez takich szukam,bo warzywniak mam mini. Na razie od jesieni rośnie nieopodal karłowa grusza i jabłoneczka,a także porzeczka i agrest zaszczepione na tyczce,czy jak tam się to nazywa,pienny?

Zdaje się,ze tu jeszcze mozna kupić mieczyki karłowe https://www.mojsklepogrodniczy.pl/index.php?option=com_virtuemart&Itemid=27&category_id=547388&lang=en&page=shop.browse&vmcchk=1 Dzięki Tobie w ogóle zwróciłam na nie uwagę. http://www.postsmile.net/img/19/1986.gif (http://www.postsmile.com/)

elizka
03-05-2011, 16:17
No nam dowaliło! Ma być mróz w nocy!

http://www.postsmile.net/img/20/2034.gif (http://www.postsmile.com/)

Może mój ogródek ominie?

elizka
03-05-2011, 16:53
Właśnie śnieg wali...no tak-wcale nie sypie,ale wali jak...

o moje biedne roslinki...
http://www.postsmile.net/img/20/2027.gif (http://www.postsmile.com/)

cha_ga
03-05-2011, 16:56
No cóż Elizko, toć mamy przed soba jeszcze trzech ogrodników i zimną Zośkę to i przymrozków mozna sie spodziewac. U nas wprawdzie sniegu nie ma , ale tez zimno, brr i do tego bardzo, bardzo sucho, przydałby się deszcz.

elizka
03-05-2011, 17:27
Proszę-co się dzieje

http://www.klub.senior.pl/galeria/images/737/large/1_3_maja__2011_Ko_skie__foto_elizka_002.jpg

do warzywniaka w ogóle nie chcę zaglądać...

ewiko
03-05-2011, 17:29
Mam nadzieję że właśnie wczesna zimna Zośka przygoniła nam i śnieg i przymrozki. I to będzie definitywny koniec "psiej" pogody. Ja szybciutko pozabierałam pelargonie z balkonu....... Po zimie są takie słabiutkie.

ewiko
03-05-2011, 17:30
Elizko u mnie śniegu na szczęście nie widać za to leje.........

elizka
03-05-2011, 17:47
Brrrrrrrrrr!

ewiko
03-05-2011, 18:41
Koniec szczęścia, śnieg wali , biedne boćki...
Brrr....

wawik
03-05-2011, 20:48
Jeszcze tylko 2 noce i będzie po strachu. :)

jakempa
03-05-2011, 22:54
Ja już wszystko posiałam na swojej działce, niedawno tak pięknie wyglądała, zakwitly nawet niezapominajki

http://i54.tinypic.com/5xip0j.jpg




http://i54.tinypic.com/fka3ia.jpg

jakempa
03-05-2011, 22:57
A dzisiaj zdjęcie zrobione z mojego okna, pod ktorym jeszcze rano pięknie kwitł bez -teraz pochylony pod ciężarem śniegu


http://i53.tinypic.com/33ccfv4.jpg

jakempa
03-05-2011, 23:01
A to w mojej małej szklarence- już zakwitły pomidory

/ciekawe jak przetrwają dzisiejszą noc, bo tam nie ma ogrzewania, tylko szkło/



http://i53.tinypic.com/29osnt2.jpg

krystynas53
04-05-2011, 00:10
Na dziace muszę wydzielić sobie prywatny kącik(taki co to mnie niemuszący nie widzi) . Nabyliśmy już krawędziaki,listwy,szpikulce do ziemi.
A TERAZ WIEELKA PROŚBA- co posadzic pod pergolami, coby mnie jeszcze zasłomiło .
U nas na działeczce nie mamy nijakiej prywatnośći. Ja Niekiedy czuję się jak na scenie jakiej czy coś w tym stylu.

Jakie roślinki polecilibyście mi tam powsadzać. Takie ktore o was maja sie dobrze i fajnie by było jakby było zimolubne(ale mi sie marzy.....
Pozdrawiam

cha_ga
04-05-2011, 09:12
Moim zdaniem najlepiej odgradzaja nas od niechcianych spojrzen wszelkiego rodzaju iglaki, bo zielone przez cały rok. Na pergole jest obecnie wielki wybór pnączy, ja bardzo lubię powojniki i to formy botaniczne o mniejszych kwiatach, mozna posadzic róże pnące, wiciokrzewy albo nawet zwykły bluszcz. a jesli chcesz szybkiej zasłony to najlepsza jest fasola ozdobna, z tym że jednoroczna.

tar-ninka
04-05-2011, 09:51
http://www.futuregardens.pl/wiciokrzew-wieczniezielony-blanche-sandman-lonicera.html
Krysiu polecam własnie ten wiciokrzew .
dosc szybko rosnie obficie i długo kwitnie jest zielony gesty caly rok . zimą listki sie trochę zwijaja .
mieszkam w bloku posadzilam go pod mim oknem pieknie rósł ,dlatego go polecam, sprawdzilam :D
Zimolubne nie pachna .
Te pachnace zima traca liscie /ale jak cudnie pachną.../
Jak masz u siebie sklep OBI to jezeli maja to napewno taniej .'
pytaj u ogrodnikow napewno taniej kupisz.

jakempa
04-05-2011, 10:32
Krysiu, a ja swoją pergolę mam obsadzoną winobluszczem, juz jest zielony i ma nowe listki, całe lato jest zielony, jesienią czerwony, bardzo szybko rośnie i łatwo zagęszcza

tar-ninka
04-05-2011, 11:18
Jadziu racja winobluszcz pieknie wygląda , i jest tani wystarczy wsadzic pare patyczkow i szybko urosnie,ale..
nie zasloni wczesną wiosną i pożna jesienią ..
a lonicera robi zaslonę przez caly rok .
bardzo wczesna wiosna czy pozna jesienia zdarzaja sie piekne ciepłe dni i mozna sie tam "schowac " przed ciekawskimi i wiatrem.:D

jakempa
04-05-2011, 11:55
Tak Władziu, ale jak się ma działkę, to wczesną wiosną i późną jesienią nie przesiaduje się w takich miejscach na działce bo jest zimno, a tu chyba chodzi o relaks w ciepłe dni, ja na mojej pergoli już wszystko przetestowałam , zimozielone nie zdały egzaminu, bo nie obcina się na zimę i gnijace później liście szybko zniszczyły mi drewno na pergoli pomimo zaimpregnowania. a niestety taka pergola z drewna nie jest tania.Zresztą inaczej jest jak to jest przy domu, a ja mam działkę wprawdzie niedaleko, ale w ROD. gdzie jest wiele działek

Jolina
04-05-2011, 14:24
Witajcie miłe Koleżanki po " fachu "
U mnie co prawda śniegu nie było, ale mróz zniszczył niskie georginie w donicach.
Ale najgorsza dla mnie i nieodżałowana strata to uschnięcie
Śliwy japońskiej. To była taka czerwona plama na tle zieleni.
Co dziwne, przycięte wczesną wiosną gałązki , rozkwitły w wazonie. Dziwi mnie uschnięcie w takim szybkim tempie dość dużego drzewka.

okruszek999
04-05-2011, 16:48
Po wczorajszym ataku zimy i opadach śniegu,dziś mamy słońce .Chłodno ale przyjemnie ,tylko teraz przyjdzie liczyć straty,wczorajszy mokry ciężki śnieg , uszkodził niestety młode siewki astrów,cynii które już bardzo ładnie powschodziły.Ale straszą w telewizji ,że ogrodnicy i zimna Zośka pokażą jeszcze swoje oblicze ,jak będzie zobaczymy.Póki co ;

Jeśli w maju śnieg się zdarzy,
to lato dobrze wyparzy....

krystynas53
04-05-2011, 17:21
Moja pergola (właściwie to dwie w kupie) obsadzę winobluszczem jednak. Wiciokrzew mam u siebie przy schodach do domku, jest fajny ale kocha go ta cholerna mszyca. Moja działka też jest w ROD, w pieknym miejscu, koło lasu, 8 km od domu. Tak więc chyba winobluszcz bardziej mi się nada. Jeszcze jedno, jak myslicie, czy gdybym miedzy ten winobluszcz wsadziłabym winogrona, to byłoby to jakoś w zgodzie ze sobą? Mam okropną ochotę na ten eksperyment.

Wiesławka
04-05-2011, 18:43
Pierwsze słyszę o różach jednorocznych proszę mnie uświadomić

slava
04-05-2011, 19:46
Moja pergola (właściwie to dwie w kupie) obsadzę winobluszczem jednak. Wiciokrzew mam u siebie przy schodach do domku, jest fajny ale kocha go ta cholerna mszyca. Moja działka też jest w ROD, w pieknym miejscu, koło lasu, 8 km od domu. Tak więc chyba winobluszcz bardziej mi się nada. Jeszcze jedno, jak myslicie, czy gdybym miedzy ten winobluszcz wsadziłabym winogrona, to byłoby to jakoś w zgodzie ze sobą? Mam okropną ochotę na ten eksperyment.

Krystyna pamiętaj o jednym winnobluszcz,
działa silnie alergicznie.
Jest bardzo ekspansywny
i z winogronami sie nia nadaje.

elizka
05-05-2011, 07:44
Witam.
Wiesławko
Nie ma róż jednorocznych,to było nieporozumienie związane z przecinkiem nie w tym miejscu. http://www.postsmile.net/img/20/2008.gif (http://www.postsmile.com/)

Krysiu!
Także nie polecam na pergolę winobluszcza.
Ja mam na pergoli milin amerykański i bardzo go lubię.Popatrz w necie na zdjęcia.
http://www.google.pl/search?hl=pl&rlz=1G1GGLQ_PLPL247&=&q=milin+ameryka%C5%84ski&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&biw=1280&bih=834

Trochę trzeba poczekać na kwiaty,ale efekt świetny.Mój zakwitł w drugim roku.
Potrzebuje duzej pergoli.

elizka
07-05-2011, 11:36
Witam.
Orzech włoski chyba już nie odżyje.

http://img832.imageshack.us/img832/2743/orzechwoski7maja2011kos.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/832/orzechwoski7maja2011kos.jpg/)

elizka
07-05-2011, 11:45
Z wiadomości prasowych :
Po przekwitnięciu przycinamy forsycje,tamaryszki,migdałki,wczesne tawuły.Pędy skracamy o 1/3 nad zewnętrznym pąkiem.
Wycinamy przy okazji pędy słabe,chore i zagęszczające krzew. Forsycje tniemy o 2/3 pęda..Nieprzycinana zakwitnie tylko na wierzchołkach.Po przycięciu zasilamy nawozem np.Azofoska,Fructus....
Trawniki kosimy w pochmurne dni,nie za nisko. Na sucha murawę rozsypujemy nawóz wieloskładnikowy i podlewamy.

No i dobrze...

A sałata rośnie...hi,hi

http://img706.imageshack.us/img706/9005/saata7maja2011koskiefot.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/706/saata7maja2011koskiefot.jpg/)

Tulipany podniosły się spod śniegu:

http://img705.imageshack.us/img705/5158/tulipany7maja2011koskie.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/705/tulipany7maja2011koskie.jpg/)

dziewiątka
07-05-2011, 17:46
Elizko,
wszystko za póżno...no może z forsycją w sam raz ;)
Tamaryszek przycięłam wczesną wiosną i widzę, że "zdycha"
Mój orzech włoski tak samo, jak Twój: czarny...zmarznięty...koniec z owocowaniem...chyba:(
Przemarzły też młode odrosty na jodełkach i zmarzł mi młody winogron;
Śnieg połamał mi kwitnące carskie korony...
Tylko płakać...ehhh...
pozdrawiam

wawik
07-05-2011, 19:06
zmarzł mi młody winogron;
Śnieg połamał mi kwitnące carskie korony...
Tylko płakać...ehhh...
pozdrawiam
Winogron, a raczej winorośl sobie poradzi, a korona cesarska u mnie dopiero szykuje się do zawiązywania kwiatostanu, tak, że jestem dobrej myśli.

elizka
07-05-2011, 20:48
Mój tamaryszek w ogóle jeszcze nie dał znaku zycia.Nie rozumiem go.Moze przemarzł zimą.

Nie jest łatwo,słowo ogrodnika amatora.

Dziewiątko, jakoś to się ułoży-co nie? Ja mam starszą winorośl, przy domu i dlatego przeżyła. Część jest pod zadaszeniem.
Cesarskich bardzo szkoda.

http://img69.imageshack.us/img69/5837/winorol7maja2011koskief.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/69/winorol7maja2011koskief.jpg/)



Dobrze,że wawik nas pociesza. Na szczęście nie jest to nasz sposób na zarabianie na chleb.Współczuję plantatorom.

Poczekamy.Que sera,sera.

krystynas53
07-05-2011, 23:54
Soku z winogron to w tym roku miec nie będę. Sliwek nie bedzie, gruszek nie będzie, wiśni nie będzie. Tuje zjadły pędraki a mróz dokończył, młody milin zmarzł, bukszpanom zmarzły odrosty.
Szlag mnie( przepraszam Was) trafił. Mrozy w maju to paranoja jakaś. Bardzo mróz u nas bardzo narozrabiał, bo niestety nie było tej pierzynki ze śniegu.
Jedną pergolke już sobie my dzisiaj zmontowali ( ja i moja połowa), obmalowali impregnatem.
Dzieki za rady odnośnie obsadzenia jej.
Pozdrawiam.

elizka
08-05-2011, 15:20
Bardzo smutne to co piszesz Krysiu.
Nam ogrodnikom trzeba się otrząsnąć i działać,bo jakżesz inaczej...
My z roli i z tego co boli...czym się radować nam przyjdzie?
Ziemia wciąż jest. Słoneczko wychodzi.

Te mrozy to....wiadomo....ech!

Tu trochę rad dla załamanych: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=34&p=2216643

chociaż przygnębienie podobne jak i u nas.

cha_ga
08-05-2011, 17:18
Witam, martwię się, że moja mahonia nie przetrzymała zimy. Juz w ubiegłym roku wygladała b. marnie, ale po przycięciu jakos odrosła.Teraz wygląda jeszcze gorzej, na całym krzaku sa moze dwa kwiatki, reszta wygląda na suche badyle.Nie wiem czy ma sens przycinanie na maksa i czekanie że wypusci świeże pędy, czy tez trzeba ja po prostu wyrzucic? Co myslicie?

krystynas53
08-05-2011, 17:32
potrafisz człowieka podnieść na duchu. Link jest super, są tam odpowiedzi na moje wątpliwości i pytania odnośnie właśnie winogron. Teraz już wiem co robić. Dzięki Ci serdeczne.
Pozdrawiam.

elizka
08-05-2011, 20:02
Witam, martwię się, że moja mahonia nie przetrzymała zimy. Juz w ubiegłym roku wygladała b. marnie, ale po przycięciu jakos odrosła.Teraz wygląda jeszcze gorzej, na całym krzaku sa moze dwa kwiatki, reszta wygląda na suche badyle.Nie wiem czy ma sens przycinanie na maksa i czekanie że wypusci świeże pędy, czy tez trzeba ja po prostu wyrzucic? Co myslicie?


Znalazłam Ci odpowiedż cha-go :

http://drzewa.net/pytania//131

Moja mahonia tez cała w zeschniętych liściach.Sama skorzystam z tej rady.

Krysiu!
Buziaczek dla Ciebie!

elizka
08-05-2011, 20:11
Rabarbar ! Ten chociaż daje mi satysfakcję i kompocik!
A co mi tam szczawiany!

http://img805.imageshack.us/img805/8438/rabarbar7maja2011koskie.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/805/rabarbar7maja2011koskie.jpg/)
Rok w rok,jak zapisał,wyłazi spod krzaka i rozwala się na ścieżkę.

dziewiątka
08-05-2011, 21:51
Elizko,
a jak Ci się rozrośnie to przyjadę po sadzonkę...:)
Bardzo poszukuję rabarbaru...z ogródka...
nie chcę już zamawiać wysyłkowo ( dwa razy nie przyjął się ):(

Ha_na
09-05-2011, 22:42
Dziewiątko - jak już rabarbar nie przyjął się, to brak mi słów, to co w końcu przyjmuje się bez problemu?:mad:

Odnośnie strat, to przebolałam brzoskwinię , ok. 10 krzewów różanych, ale nie mogę przeboleć azalii japońskiej, której zmarzły pąki teraz w maju, już szykowała się do kwitnienia cała w pakach a dzisiaj patrzę - wszystkie pąki sczerniały i sypią się pod dotykiem.Miałam nie biadolić, ale szlag mnie trafia jak o tym pomyślę.

dziewiątka
10-05-2011, 07:38
Halinko,
mam dwie azalie obok siebie :
jedna poradziła sobie i kwitnie ( różowa) ;
obok niej biała - zwykle póżniejsza - ale "porażona" od śniegu ...i chyba padnie...
Cha_ga,
z mahonią u mnie jest podobnie - delikatny to krzew i wrażliwy na mrozy - zbierz tylko uszkodzone liście a zostaw pędy;
ja tak robię i wypuszcza nowe....po tym jak odżyje...te porażone i suche wytniesz :)
...a w ogóle to już nigdy nie posadzę krzewów szczepionych na tzw. słupku:
w ub. roku zmarzła mi wierzba i migdałowiec....w tym roku trzmielina i różyczka ( pomimo, że były otulone)

dziewiątka
10-05-2011, 07:43
.od wczoraj sadzę kwiaty balkonowe;
...wczesną wiosną były bratki...
teraz bratki przenoszę na rabatki a w skrzynki sadzę pelargonie (mam własne....rabatowe, czerwone)

cha_ga
10-05-2011, 09:10
Dzieki za rady odnośnie mahoni, nie bedę jej jeszcze wyrzucac! Co do rabarbaru, szczawiany sa tez i w innych roslinach np. w szpinaku. Wystarczy,ze zjemy go z jajkiem a szkodliwe działanie zostaje zniwelowane,gdy byłam dzieckiem rabarbar moja mama podawała zawsze z kaszką manną, a poza tym przeciez nie jemy go codziennie. U mnie zawsze rósł pieknie.
Moje bratki tez powedrowały wczoraj na rabatki a ich miejsce w skrzynkach zajeły fuksje i kurdybanek.

Ha_na
10-05-2011, 22:55
Gratuluję zdrowia dziewczyny. Dwa razy sadzić bratki. Ja jak posadzę na przedwiośniu na balkonie, to czekam, aż będą brzydkie do wyrzucenia, co dzieje się mniej więcej pod koniec maja.Potem na ich miejsce do tych samych donic (zmieniam ziemię) kupuję inne rośliny, takie które będą do mrozów , w zeszłym roku miałam niecierpki, dobrze rosły i kwitły,kupię również teraz.

elizka
11-05-2011, 20:42
Dziewiątko,
nie wiem kiedy ten rabarbar sie rozmnaża? Mogę Ci wyciac nawet połowę.

U mnie od wczoraj pachnie bez.Kwitnie jak w nagrodę za inne straty i pachnie,paaaachnie!!

Powyłaziły tez z ziemi zeszłoroczne liliowce. Ciągle jeszcze je dosadzam.Na targu jeszcze wczoraj kupiłam cebulki.

elizka
12-05-2011, 18:57
Wiem juz o rozmnazaniu rabarbaru


Rozmnażanie
W produkcji warzywniczej rabarbar rozmnażany jest wegetatywnie, przez podział karp, gdyż z wysiewu nasion otrzymuje się zbyt zróżnicowane potomstwo. Sadzonki uzyskuje się z roślin 4-6-letnich. Zdrowe, grube karpy, z licznymi pąkami liściowymi i korzeniami przybyszowymi, po wykopaniu dzieli się ostrym nożem tak, aby powierzchnia cięcia była gładka i jak najmniejsza. Sadzonki powinny mieć masę 250-500 g, przynajmniej jeden pąk liściowy, 1-3 korzeni oraz jasny, jędrny miąższ. Karpy sadzi się po 2-3 dniach, gdy miejsce cięcia zaschnie i zmniejszy się niebezpieczeństwo infekcji.
Zakładanie plantacji
Można to robić wiosną lub jesienią.Najkorzystniejszym terminem jest koniec września - początek października. Rabarbar wysadzony jesienią lepiej ukorzenia się i w pierwszym roku otrzymujemy znacznie silniejsze rośliny niż z nasadzeń wiosennych.

okruszek999
12-05-2011, 19:18
U nas właśnie przeszła gwałtowna burza,cały dzień wisiała w powietrzu,nareszcie ładnie podlało i zacznie wszystko rosnąć .Jutro już będzie można pikować astry ,cynie sadzić pomidory.Pozdrawiam serdecznie.

wawik
14-05-2011, 09:38
Teraz mamy kilka dni chłodniejszych, a później to już tylko lato. :)

elizka
14-05-2011, 20:21
Zimna Zośka jutro-tak?

http://www.farmer.pl/fakty/polska/aktualnosci/zimna-zoska-odchodzi,27465.html

....jak widać nie będzie żle.

"Od 12 do 15 maja to przedziwne wiosenne dni. Trzy pierwsze to "zimnych ogrodników" zwanych "świętymi złodziajmi". 15 maja to zimnej Zośki i Izydora Oracza.

ZIMNI OGRODNICY
Pankracy, Serwacy i Bonifacy to wielcy dziwacy ,a każdy zimnem raczy.

Choć zabarwienie emocjonalnego tego przysłowia raczej negatywne, to właśnie ku tym świętym wznoszono modły, gdy w środku maja pojawiły się przymrozki. Ponieważ święci nie zawsze zdążyli wybłagać łaski, to drzewa traciły kwiaty, stąd: "święci złodzieje" i przysłowie:

Pankracy, Serwacy i Bonifacy: na ogrody źli chłopacy.

Starym zwyczaj w te majowe zimowe noce rozpalano w sadach ogniska, aby ochronić kwitnące drzewa przed mrozem. Stawiano balie z zimną wodą, aby mróz kierował ku nim swoje zamiary, omijając kwiecie. 14 maja - w ostatniego wielkiego dziwaka Bonifacego - gospodarze obchodzili swe pola, aby sprawdzić jak wzeszły zasiewy i czy "zimni ogrodnicy" nie wyrządzili szkód.
Kim tak naprawdę byli owi święci "zimni ogrodnicy"?
Poczytaj tu: http://grzesiukal.blog.onet.pl/zimna-Zoska-i-jej-towarzysze,2,ID427176753,n

chaliniak
15-05-2011, 10:40
A ja mam żonę Zosię i raz w roku wysłuchuję: zimna Zośka, zimna Zośka.
A gdzie tam zimna. ;) Teraz za oknem +17 stopni.

Ale zgodnie z tematem wątku: jeżeli kto ma grusze - czas najwyższy wykonać pierwszy oprysk przeciw rdzy gruszy. Ja stosuję z powodzeniem od lat Score Chyba, że u Was jej (rdzy) nie ma. Tu, u nas bez 2 oprysków jest katastrofa.

elizka
15-05-2011, 17:45
Od razu widać,że mąż chaliniak,jako dobry ogrodnik i gospodarz dba o Zosię,aby zimna nie była.
A u nas dzis Zośka płaczliwa jakaś od rana.Jednak to dobrze,bo ziemia była sucha.

Wiesławie,
dzięki za pomoc gruszom. Score włączamy do żelaznego zapasu oręża ogrodnika amatora.


Dziś niestety zobaczyłam,że na mojej moreli listki są jakieś rozwarstwione. Coś w nie wlazło
Pryskaliśmy przeciw kędzierzawości,a tu i tak licho się wprowadziło.

Nie wiem czy można mieszać score z przeciwowadowymi? Nie mam doświadczenia w tej mierze.

elizka
17-05-2011, 18:51
No to juz jasne.
Mam kedzierzawosć liści brzoskwini.
Mimo oprysków wczesną wiosną miedzianem ,grzyb zaatakował.
Mogę sobie teraz oberwać chore liście i drzewo zostawić w spokoju do jesieni.Jesienią wznowić walkę z grzybem.
Oj, dolo moja, dolo.Mróz mnie oszczędził to grzyb zrobił swoje.

http://img12.imageshack.us/img12/2023/kdzierzawoslici.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/12/kdzierzawoslici.jpg/)
http://www.postsmile.net/img/20/2011.gif (http://www.postsmile.com/)

rossa
17-05-2011, 20:54
Elizko miła, nie złość się tak bardzo i nie wal pięściami bo u mnie drży monitor;) Kędzierzawości brzoskwiń raczej trudno uniknąć. Teraz uszczykuj te listki i pędy, które poradzisz. Przy jesiennym opadaniu liści zastosuj miedzian, a wiosną syllit, bardzo wysokie stężenie. Warunek jest taki, aby pryskać gdy pąki nabrzmiewają - tylko wtedy oprysk ma sens; na rozwinięte liście już jest bezcelowy.

elizka
17-05-2011, 21:23
Dzięki ROSSO za rady.
http://www.postsmile.net/img/19/1973.gif (http://www.postsmile.com/)


Może ten syllit wiosenny był mało stęzony.Do tego deszcz go zmył i oto efekty.

krystynas53
17-05-2011, 21:37
Kędzierzowatość liści to jest choroba grzybowa, która rozwija się na drzewku i później atakuje liście. Sylit stosuję trzy-cztery razy do momentu pojawienia się zaczątków pąków. Zlewam drzewko bardzo obficie, aż cieknie z niego. W grudniu 1x, w styczniu 1x, w lutym 1x i w marcu ( jeżeli nie ma już pąków).Dobrze jest spryskać też ziemię pod nim. W lutym i marcu daję silniejsze stężenie tzn 1 saszetka na 1 litr wody, bo normalnie to na 2 litry. Przynosi to dosyć dobry efekt, choć zdarzają się listki. Te listki palę przy okazji grillowania. Nie pozwolono mi ich wyrzucać na kompost bo to infekcja grzybowa jednak.
Te nauki pobierałam od fajnego ogrodnika, który ma sad brzoskwiniowy.
Miedzian do kędzierzowatości jest za słaby.
Nie lubię chemii, ale w tym przypadku nie ma wyjścia.
Sorry za ten elaborat ale krócej nie potrafiłam tego wytłumaczyć. Pozdrawiam.

Ha_na
17-05-2011, 22:32
Ja stosuję zawsze jesienią Miedzian, po opadnięciu liści i jeśli temperatura nie jest niższa od +6 stopniC. Na wiosnę, przy nabrzmiewaniu pąków - Syllit. Jeśli chodzi o kędzierzawość - pomaga, ważne jest stężenie roztworu, musi być jak w przepisie.
Na mróz niestety nie pomogło, mam dwa drzewka i jedno przemarzło, teraz wygląda jak wierzba z obciętymi konarami, może odbiją.

elizka
18-05-2011, 22:58
To sa Krystynko złote rady.
Niestety ogrodnik amator uczy się na błędach.
Dzis oskubalismy drzewko z pofałdowanych lisci.Spaliłam je.
Moze to nic nie da,ale grzyb nie bedzie się rozprzestrzeniał.Taką mam nadzieję. Nieopodal mam młodziutką gruszę i jabłoń.Czy na nie nie padnie ta plaga?

Dzięki za porady dziewczyny.

elizka
25-05-2011, 22:02
Wycięłam dziś tamaryszek.
Niestety nie dał znaku zycia po zimie.
Szkoda mi ,ale i tak bywa.
Na szczęście milin wypuszcza listeczki.Czekał tak długo.
Sprawdziły się nasionka z firmy Wilmorin. Sałata,rzodkiewka,fasolka,ogórki.
Ładnie wykiełkowały,a sałatę i rzodkiewki już zajadamy.

krystynas53
26-05-2011, 22:52
Pomalutku winogron się budzi po tych przymrozkach. Tak jak pisałyście, uśpione pączki wychodzą. Na brzoskwini uchowały się DWA owoce. Milin mi odbija od korzenia.
Cieszy za to pigwa. Kwitnie ślicznie.
http://i51.tinypic.com/262wg8i.jpg

elizka
26-05-2011, 23:28
Mam tez pigwowca.
Kwitnie czerwono,bardzo obficie.
Orzech zrzucił obmarznięte liście i wypuścił nowe.Ciekawe jak będzie z jego owocami .
Trzeba już likwidować liście po tulipanach.Póżno u mnie zakwitły,ale liście już zżółkły. Nie wykopuję cebulek,ale wciąż dosadzam nowe. Nie jestem hodowcą,więc nie walczę o podtrzymanie jakichś wyjątkowych okazów.
Nadchodzi czas rododendronów,lilii,irysów, hortensji.O nie teraz dbam najbardziej.

Pięknie tez kwitną truskawki.
W porę pogoniłam jakiegoś niebieskawego stworka.
W zeszłym roku to on wygrał walkę o jedzonko.

okruszek999
27-05-2011, 08:14
A ja muszę się pochwalić ,że wczoraj urwałam piękne 4 dorodne truskawki,u nas temperatury są bardzo wysokie więc wszystko rośnie jak na drożdżach,kwitną liliowce ,irysy,piwonie i wiele jeszcze ,ale nazw już nie pamiętam .Szkoda ,że nie nauczyłam się jeszcze wstawiać zdjęć to bym to pokazała ,a tak to tylko opis musi wystarczyć.Dziś w nocy przeszły burze to troszkę popadało .Pozdrawiam wszystkich pasjonatów i życzę dobrego dnia.

chaliniak
27-05-2011, 15:14
A ja wracam jeszcze do nieszczęsnej kędzierzawości liści brzoskwiń.

Gdy miałem brzoskwinie, opryskiwałem, tak, jak pisze Halina: raz jesienią po opadnięciu liści a drugi raz wczesną wiosną w fazie tuż przed nabrzmiewaniem pąków (lub w fazie początku ich nabrzmiewania). Ważne by nie później. Stosowałem Syllit w stężeniu zalecanym. Jesienią można oczywiście stosować i Miedzian. No i trzeba pamiętać o temperaturze powietrza > 6 stopni.

Nie bardzo rozumiem wyjaśnienia Krystyny dotyczące pączków:
".... Sylit stosuję trzy-cztery razy do momentu pojawienia się zaczątków pąków." "...W grudniu 1x, w styczniu 1x, w lutym 1x i w marcu ( jeżeli nie ma już pąków)."

Pączki pojawiają się na drzewach już latem i istnieją do momentu ich rozwijania się w w pędy z listkami czy kwiaty co właśnie wiosną nastąpiło.
Sadownicy używają ścisłych określeń w ochronie drzew: np.
okres bezlistny, faza nabrzmiewania pąków, faza pękania pąków, faza zielonego pąka...

Pozdrawiam - Wiesław.

elizka
27-05-2011, 19:29
Szkoda,że nie widziałeś chaliniaku jak z mężem obrywaliśmy te chore listki.Nasza brzoskwinia jest mała i mozna się z nia bawić.Nie wiem czy to ma sens,ale lepiej wygląda.Co prawda liści zostało niewiele.Jednak na gałęziach siedzą maleńkie owoce.
Pewnie odpadną...o zgrozo.

Krystynko,
oświeć nas dodatkowo.


Okruszku oswój się z tym hostingiem do przesyłania zdjęć."Umie" zmniejszać fotki.Nie trzeba się rejestrować.Browse to znaczy szukaj /po kliknięciu otworzy się wejście do Twojego kompa/.

http://imageshack.us/

Jeśli masz problemy,pisz na priva.

krystynas53
27-05-2011, 20:47
Chaliniaku kochany, nie znam się na ścisłych określeniach sadowniczych, ale po moich zabiegach moje brzoskwinki mają sie bardzo dobrze (chodzi o chorobę grzybową), ale to że mrozik sparzył kwiatki i nie mam owoców to już dla mnie klapa.
Kiedyś brzoskwinie tak nie chorowały niestety. Nie wiem dlaczego. Z kędzierzowatością liści walczymy u nas dopiero jakieś 6-7 lat.
Aronia i pigwa będzie, agrest, trochę porzeczek i to wszystko.
Elizko, nie walcz już z brzoskwinią.
Pytałam się mojego Felka i ten mądry człowiek powiedział coby
zacząć walczyć z grzybem już po opadnięciu liści. Teraz daj jej spokój.
Serdecznie pozdrawiam.

chaliniak
27-05-2011, 22:44
Krystyno, w sumie chciałem powiedzieć, że wystarczą 2 opryski: jesienią (nawet w grudniu, gdy jest > niż +6 stopni) i wiosną, przed rozwojem pąków. A że dokładność oprysku jest ważna to już napisałaś. Natomiast dodatkowe opryski w styczniu, lutym - to strata środka. Wykonałaś więcej - Twoja wola :). A że była skuteczność to zrozumiałe, przy tylu zabiegach.

Gorzej z mrozikiem; w ub. roku nie miałem ani jednej gruszki a w tym na 2 śliwach przemarzły nie tylko pąki kwiatowe ale i całe gałązki.
Pozdrawiam - Wiesław.

Ha_na
28-05-2011, 18:07
Chaliniak - Wiesław napisał;Gdy miałem brzoskwinie, opryskiwałem, tak, jak pisze Halina

Dziękuję Ci , za potwierdzenie. Twoja fachowość na tym forum jest niepodważalna.
Ja , niestety, często mam wrażenie, że niektórzy odbierają mnie że próbuję wymądrzać się,chociaż zawsze zabieram głos w sprawach o których jestem pewna.

Pozdrawiam wszystkich.

elizka
28-05-2011, 20:17
Halinko,
tacy co to ,jak napisałaś, wymądrzają się są tu baaaardzo potrzebni.ZApraszam,zapraszam!!!
Piszę to z przymrużeniem oka,bo wiadomo o co chodzi.
Ważne są rady fachowe, korzystne linki z poszukiwań po necie,doświadczenia własne,wszystkie porady,po prostu cel jest najistotniejszy- jak uzyskać w ogródku to, czego się oczekuje i czym się marzy

Gromadżmy doświadczenia dla dobra wszystkich,a zwłaszcza naszych ogródków.


Krystynko,
dzięki za uwolnienie od obrywania listków....tylko się ze mnie nie śmiejcie..... Nowe liscie wyrastają ,nawet zdrowe.W każdym razie mam to moje chore drzeweczko pod baczną obserwacją.

chaliniak
29-05-2011, 22:04
Niech rozkwita 1000 kwiatów. :)

jakempa
29-05-2011, 23:27
Muszę sie z Wami podzielic swoim przypadkowym całkiem doswiadczeniem, może to sposób na kędzierzawośc liści brzoskwin??? Nie wiem,.. ale miałam z tym też coroczny problem, wprawdzie nie opryskiwałam, bo nie stosuję zadnej chemii na mojej działce,... najwyżej nie mam plonów,... ale jestem z dala od chemicznych środków,.
Otóż w tym roku , a własciwie jesienią pod brzoskwinią posadziłam cebulę siedmiolatkę, trochę szczypioru czosnkowego, teraz dosadziłam sadzonki tymianku , rosnie tam też mieta cytrynowa i naciowa pietruszka,...o, taki ziołowy kącik, bo ta brzoskwinia jest za altaną,.. i wyobraźcie sobie, dzisiaj patrzę, . a moja brzoskwinia ma piękne, zdrowe liscie jakich nigdy nie miała,,,,, owoców niewiele, bo mróz sciął kwiaty w fazie kwitnienia, Ale poraz pierwszy takie piękne liscie ma,... czyżby naturalne oddziaływanie ziół?// A może cebula i czosnek/? Ale faktem jest, ze znikła kędzierzawośc,- a u sąsiadki, liscie poskręcane, zaczynają schnąc,... chyba cos w tym jest,

wawik
30-05-2011, 05:49
. a moja brzoskwinia ma piękne, zdrowe liscie jakich nigdy nie miała,,,,, owoców niewiele, bo mróz sciął kwiaty w fazie kwitnienia, Ale poraz pierwszy takie piękne liscie ma,... czyżby naturalne oddziaływanie ziół?// A może cebula i czosnek/? Ale faktem jest, ze znikła kędzierzawośc,- a u sąsiadki, liscie poskręcane, zaczynają schnąc,... chyba cos w tym jest,
To jest właśnie ta droga, którą powinniśmy dalej iść. :)

elizka
30-05-2011, 18:11
Takie biedactwa

http://img853.imageshack.us/img853/8634/brzoskwinki29maja2011ko.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/853/brzoskwinki29maja2011ko.jpg/)

elizka
30-05-2011, 18:12
Wyrównam porzeczkami.Zasadzone jesienią

http://img593.imageshack.us/img593/2528/porzeczkaelizki7maja201.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/593/porzeczkaelizki7maja201.jpg/)

Ha_na
30-05-2011, 22:36
Doszłam w końcu, dlaczego jedna z brzoskwiń po zimie "padła". To nie mróz jak myślałam, ale mam posadzone pod nią rózne ozdobne trawy i pod tymi trawami znalazłam dziury i korytarze. Chyba nornice. Dawno ich nie było, ale najpewniej drzewo ma podgryzione korzenie i nie wiem czy odżyje.
Tutaj widać dwie brzoskwinie. Pierwsza z obciętymi konarami.

http://i54.tinypic.com/6ejk88.jpg

Na drugiej wszystko o.k.

http://i52.tinypic.com/2nr1rig.jpg

Na tej biednej, wyrastają na konarach takie odrosty. Wątpię czy coś z tego będzie.Powoli to idzie.

http://i52.tinypic.com/bf3pzt.jpg

elizka
31-05-2011, 09:19
Ładne te włochaczki Halinko.

Powiedzcie mi,kto tam wie,czy teraz można obcinać przyrosty na drzewach?
Powyrastały np. na rajskiej jabłonce długachne gałęzie,na pigwowcu też narosło od groma,na jabłonkach ....słoneczko nie dotrze do ewentualnych owoców.

Jak to jest?
Nie chciałabym zaszkodzić drzewkom.Wiem,że trzeba obciać krzewy,które kwitły wiosną - rożaneczniki , forsycje itd.

Podobno dobry ogrodnik zawsze nosi w kieszeni sekator-tak?

Ups.Pomyliłam różanecznik z migdałkiem....no,jak można!!!

Ha_na
31-05-2011, 21:45
Na temat drzew owocowych, nie wypowiadam się, bo to jest wyższa szkoła jazdy. Wiem tylko, że należy przerzedzać zawiązki, ale to już mróz za nas uczynił .
Różaneczników i pigwowca nie powinno się ciąć, można jedynie usunąć całe gałązki uszkodzone, lub konieczne do usunięcia bo np. przeszkadzają. Pigwowiec kwitnie na starych gałązkach a różanecznik wytwarza pąki na tegorocznych - usuwać trzeba gniazda nasienne po tego rocznych kwiatach.
Forsycję swoją tnę mocno - brak miejsca i kwitnie ładnie, ale już trzeba, ostatni dzwonek.

elizka
31-05-2011, 22:43
Dzięki Halinko.
Odszczekuję różaneczniki!!Pigwowca zostawię.

Naszukałam się dodatkowo o drzewach i mam takie wiadomości:

"Przycinanie drzew i krzewów owocowych

Służy prześwietlaniu roślin i pobudza je do lepszego owocowania. Po usunięciu części gałęzi i pędów do wnętrza korony dociera więcej światła, co wpływa na wielkość i jakość owoców – te, które dojrzewają na słońcu, są smaczniejsze i lepiej wybarwione. Większość drzew i krzewów owocowych przycina się na przełomie lutego i marca. Brzoskwinie i nektaryny lepiej ciąć później, w fazie różowego pąka lub podczas kwitnienia, a wiśnie, czereśnie, morele i wczesne śliwy latem po zbiorze owoców. Wtedy jest mniejsze ryzyko zakażenia ran chorobami drewna, na które te gatunki są bardzo wrażliwe. Latem należy wycinać wilki, czyli silne jednoroczne pędy rosnące pionowo na konarach. "

http://www.wymarzonyogrod.pl/pielegnacja-roslin/ciecie/pielegnacja-drzew-i-krzewow-owocowych,1241_4658.htm


Jest tam tez o pędach przewodnikach itp.
http://www.wymarzonyogrod.pl/pielegnacja-roslin/ciecie/przycinanie-drzew,1241_68.htm

elizka
16-06-2011, 17:37
Kochani! Powiem Wam o czymś,co postawia włosy na głowie.
Mój kuzyn zrobił zdjęcia pomidorom,które zaczęły rosnać same w sobie.
Tego się nie da wytłumaczyć.Trzeba zobaczyć!!

http://trebor-pl.flog.pl/wpis/2911709/pomidory-potwory-cd/

ewiko
16-06-2011, 17:39
Faktycznie szok......... Ciekawe co na to znawcy tematu.

elizka
16-06-2011, 17:52
Przypuszczamy,że to efekt działania przyspieszaczy dojrzewania.Jednak zdjęcia i zdarzenie przerażające.

elizka
16-06-2011, 19:30
Dziś mam jeszcze miłe zdjęcie
moja brzoskwinka ma owoce,a liście sa zdrowe.Moze obrywanie chorych pomogło? Owocow jest mało,bo młoda ona,młodziutka

http://i52.tinypic.com/33c6uc0.jpg

http://i54.tinypic.com/2mqjnug.jpg

krystynas53
16-06-2011, 21:51
Moja młoda śliweczka, którą mrozy majowe strasznie sponiewierały, zwariowała. Nadrabia czas i kwitnie po raz drugi.
Elizko, śliczne te brzoskwinki. Brawo.

http://i54.tinypic.com/nn8sj8.jpg

elizka
16-06-2011, 21:56
Podobnie Krystynko jak i mój orzech.Potrafił odrzucić przemarznięte liście i wypuścił nowe.Szumi teraz pięknie dużymi zielonymi łapami.
Jednak owoców pewnie nie będzie.
A niech tam.Lubię go za chłodny doskonały cień.
Dopiero teraz kwitna u nas róże, a lilie stoja wyniosłe w pąkach.
Rododendronom usuwam przekwitłe kwiatostany i obcinam uschnięte już bzy.

maluna
16-06-2011, 22:06
Na mojej dawniejszej działce miałam brzoskwinię posadzoną
na dole z kompostem, nie chorowała na nic, bo była dobrze
odżywiona i odporna.
Trzeba pamiętać, że kędzierzawość to choroba wirusowa, nie grzybowa i nie tak łatwo ją zwalczyć, jak już się pojawi.
Obrywanie chorych liści ma sens, bo na nich chętnie pojawiają
się mszyce, które także roznoszą tę chorobę i dodatkowo
osłabiają drzewo.
Twoje młode drzewko ma ładne owoce i wygląda, że dojrzeją.
Moja jedna brzoskwinia jest wprost obsypana owocami, druga ma mniej, a śliwki wszystkie zmarzły...:mad:

elizka
16-06-2011, 22:25
Pocieszyłaś mnie Maluno.

Może i ja doczekam licznych owoców.Teraz juz wiem,ze trzeba jesienia i wiosną pryskac korę,a wydawało mi się to dziwne.

Cieszę sie takze z mojej szalejacej w tym roku róży

http://img829.imageshack.us/img829/7495/ranapowitanie16czerwca2.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/829/ranapowitanie16czerwca2.jpg/)

maluna
17-06-2011, 12:58
Róża cudna, moja dopiero rośnie, bo jej poprzedniczka
zmarzła. Cieszę się z powojnika, którego już spisałam na straty
z powodu "uwiądu", a on odbił i kwitnie...

............http://www.iv.pl/images/55354207743113198463.jpg (http://www.iv.pl/)

Mój perukowiec został poddany ostremu cięciu w lutym i
teraz bardzo ładnie się zagęścił.

...............................http://www.iv.pl/images/74809202947079991639.jpg (http://www.iv.pl/)

elizka
17-06-2011, 23:43
Uwiąd w zeszłym roku przydarzył się i mojej Nelly.
W tym znowu próbuje zabłysnac kwiatami.
Twoje powojniki ,Malwinko,z kwiatami jak namalowane.

Perukowca nie mam,chociaż chrapka mnie bierze.

elizka
19-06-2011, 15:53
Moje truskawki pięknie kwitły,a nie mają owoców.
Ja to mam pecha!!

maluna
19-06-2011, 16:41
Na perukowca musisz mieć, dość dużo miejsca,
bo silnie rośnie. Mój ma trzy lata, a sięga prawie
do pierwszego piętra.
Truskawki przemarzają najbardziej w fazie kwitnienia:mad:
Nie ma co się martwić, trzeba zaczekać do następnego roku;)

elizka
19-06-2011, 19:37
Pewnie masz rację Malunko....te mrozy ich załatwiły.

Zatem na perukowca popatrzę sobie na obrazkach...mój ogródek nie dla niego.

elizka
29-06-2011, 21:55
Kolejna fotka brzoskwini,co to kędzierzawosć ją wiosną dopadła

http://i51.tinypic.com/2lafolg.jpg
http://www.postsmile.net/img/20/2060.gif (http://www.postsmile.com/)
mało owoców,ale są

Ha_na
07-07-2011, 21:33
Brzoskwinia Elizki widzę ma się dobrze.
Dzisiaj przecinałam dwa krzewy ozdobne, mianowicie wajgela i żylistek szorstki.
W ubiegłym roku miały cięcie odmładzające, to teraz tylko przycięłam pędy przekwitłe w tym roku, skróciłam do wysokości nowych przyrostów.

rena 880
08-07-2011, 08:47
Witam
u mnie przyroda oszalała w nadrabianiu skutków zimy szczególnie róże po dwu krotnym cieciu ,pierwsze cięcie tuż przy ziemi zupełnie odmłodniały a już patrzyłam na nie że są stare i trzeba będzie wymienić.

http://img7.imagebanana.com/img/gjj1dbwd/DSCN4250.JPG (http://www.imagebanana.com/)

rena 880
08-07-2011, 08:51
http://img7.imagebanana.com/img/q4v2bf0w/DSCN4273.JPG (http://www.imagebanana.com/)Ta sięga do połowy starej jabłoni.

elizka
08-07-2011, 22:56
Piękna ta Twoja słoneczna róża RENO.
Mam nieco podobną.Jeśli jutro uda się uniknąć deszczu,uwiecznię i moją.

Żylistek i wajgela nie są mi znane Halinko. Muszę sie douczyć.

Dobrej nocy życzę ,miłe ogrodniczki.

elizka
25-07-2011, 21:44
Pokażę teraz dlaczego tak kocham mój mały ogródek.

Zdjęcia zrobił mój syn,o dziwo moim aparatem.

http://i56.tinypic.com/359epoi.jpg



http://i51.tinypic.com/9i61vk.jpg

http://i51.tinypic.com/xnaerm.jpg

Teraz ogrodnik amator siedzi pod drzewkami i podziwia...nie je,bo mu szkoda zerwac te cuda.

chaliniak
28-07-2011, 23:51
Trzeba pamiętać, że kędzierzawość to choroba wirusowa, nie grzybowa i nie tak łatwo ją zwalczyć, jak już się pojawi.
Obrywanie chorych liści ma sens, bo na nich chętnie pojawiają
się mszyce, które także roznoszą tę chorobę i dodatkowo
osłabiają drzewo.

Oj, chyba pomyliłaś tę chorobę z inną.

Kędzierzawość to jednak choroba grzybowa, wywołana przez grzyb Taphrina deformans z klasy workowców. Zwalczyć ją, gdy już wystąpi, się nie da ale nie tak trudno zapobiegać przez 1 czy 2 opryski o czym była wcześniej mowa. Mszyce chociaż ich nie kochamy - nie przenoszą kędzierzawości ale choroby wirusowe, tak.

Elizko, czy te brzoskwinie jeszcze są na drzewie? Ja potrafię nie tylko podziwiać.

Pozdrawiam miłe Panie.

elizka
29-07-2011, 22:29
Moje brzoskwinie już na stole.Pieknie pachną i swietnie smakują.
To nie to co z targu,w żadnym wypadku.Jabłuszka też są aromatyczne.Przynoszę te,które spadną na trawę.

Śmieszne,ze gdy je rano zbieram,przypominam sobie moją śp.babcię ,gdy przynosiła do domu jajka z kurnika od swoich kur.

Twoje poczucie humoru,Chaliniak, wybitnie podnosi mi nastrój.

Pozdrawiam, zadowolonych ze swoich plonów, ogrodników amatorów.


http://img703.imageshack.us/img703/7364/marchewkaogrodnik.gif (http://imageshack.us/photo/my-images/703/marchewkaogrodnik.gif/)




PS. Zobaczcie co widać w grafice google po wpisaniu w okienko przegladarki hasła OGRODNIK AMATOR

http://www.google.pl/search?tbm=isch&hl=pl&source=hp&biw=1280&bih=834&q=ogrodnik+amator&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=2&oq=ogrodnik+amator&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=0l0l0l1826l0l0l0l0l0l0l0l0ll0l0

Ha_na
30-07-2011, 19:20
To wszystkie zdjęcia (bo to są jabłka i brzoskwinie Elizki, nawet z komentarzem), mogą być w grafice w Googlach?
Jeśli tak to nie wiedziałam o tym, myślałam, że to co jest na forum, to jest na forum.
Przez jaki hosting wklejałaś?

maluna
30-07-2011, 20:08
Oj, chyba pomyliłaś tę chorobę z inną.

Kędzierzawość to jednak choroba grzybowa, wywołana przez grzyb Taphrina deformans z klasy workowców. Zwalczyć ją, gdy już wystąpi, się nie da ale nie tak trudno zapobiegać przez 1 czy 2 opryski o czym była wcześniej mowa. Mszyce chociaż ich nie kochamy - nie przenoszą kędzierzawości ale choroby wirusowe, tak.

Elizko, czy te brzoskwinie jeszcze są na drzewie? Ja potrafię nie tylko podziwiać.

Pozdrawiam miłe Panie.
Masz rację Wiesławie, coś mi się pomyliło z tymi chorobami,
ale zwalczam je skutecznie syllitem i u mnie rzadko się pojawia. Ciągle pada i jakoś nie zrobiłam zdjęcia mojej, wcześniejszej brzoskwini, a owoce prawie zjedzone:redface:
Za to, ta późniejsza ma ich mnóstwo, ale jeszcze zielone...

elizka
30-07-2011, 21:18
To wszystkie zdjęcia (bo to są jabłka i brzoskwinie Elizki, nawet z komentarzem), mogą być w grafice w Googlach?
Jeśli tak to nie wiedziałam o tym, myślałam, że to co jest na forum, to jest na forum.
Przez jaki hosting wklejałaś?

Myślę,ze do grafiki automatycznie wpadają nasze i wszystkie netowe zdjęcia,tak to jest.Właśnie od podpisu fotki zależy gdzie ona wskoczy-tak mi się wydaje.
Wklejam przez imageShack i TinyPic.

Ciekawe gdzie poleci ogórek ogrodnika amatora?:D
Prosto z mojego warzywniaka,który można mierzyć krokami,bo taki wielki.

http://i51.tinypic.com/dp7l9h.jpg

elizka
30-07-2011, 21:21
Ja tu sobie zarty stroję,a nowe przyrosty na śliwie Ulenie
mają podmarszczowe i jakieś takie fryzowane listeczki.

http://i56.tinypic.com/2cmnlg3.jpg mszyca czy inny wróg?
http://www.postsmile.net/img/20/2012.gif (http://www.postsmile.com/)

Ha_na
31-07-2011, 11:32
Napisała Elizka:Myślę,ze do grafiki automatycznie wpadają nasze i wszystkie netowe zdjęcia,tak to jest.Właśnie od podpisu fotki zależy gdzie ona wskoczy-tak mi się wydaje.
Wklejam przez imageShack i TinyPic.

Tak, masz rację,wiem o tym, ale jak zobaczyłam to i tak byłam mocno zdziwiona.
Na śliwie wygląda, jakby została zaatakowana przez mszyce. Sprawdź na spodniej stronie, czy nie ma drobnych owadów. Śliwy często są atakowane przez mszyce.
Ogórek super.Zdjęcie również.

elizka
31-07-2011, 19:35
Jak tu opryskać mszyce,gdy leje prawie bez przerwy...grrrrrrrrr!!

Renatas46
01-08-2011, 09:44
Na deszcz nic nie poradzimy Elizko.
Moje pelargonie zostały zalane i bardzo podupadły,
wszystkie doniczkowe z ogrodu musiałam powstawiać do piwnicy, żeby je ratować przed zgniciem, w ogródku błoto, a rośliny się przewracają- obraz nędzy i rozpaczy.

elizka
01-08-2011, 19:40
Powraca słoneczko,a my znowu zaczniemy ....wiara jest w nas,znowu będzie dobrze.

Czasem mam ochotę machnać ręką i dać sobie spokój,ale nie da rady,coś w człowieku siedzi i każe znowu plewić,opryskiwać,podcinać...

http://i53.tinypic.com/xu4pf.jpg


http://www.postsmile.net/img/20/2056.gif (http://www.postsmile.com/)
Jedno na drugim

elizka
01-08-2011, 19:42
Nie ma siły-
dzikie wino brązowieje....co my tu o lecie gadamy...wczoraj zobaczyłam!

http://i51.tinypic.com/dclrp.jpg

Ha_na
10-08-2011, 21:19
Po ostatnich deszczach i zimnie jakie tu zapanowało, wszystko pomarniało. Z warzyw tylko pory mają się dobrze, pomidory i ogórki trzeba będzie zlikwidować.
Śliwka węgierka wczesna, już całkiem dojrzała i szybko trzeba zagospodarować spadające owoce.
Róże, które powinny pięknie wyglądać w drugim kwitnieniu, zaatakowała szara pleśń i czarna plamistość, tak że musiałam opryskać i po deszczach ponowić....
Pozdrawiam wszystkich roślinolubnych...

elizka
10-08-2011, 22:15
Mnie niespodzianke zrobiła cukinia.Poza nią też cieniutko.

Niby same liście...

http://i55.tinypic.com/dqkxf4.jpg

a pod spodem????

http://i51.tinypic.com/14mjyw.jpg

elizka
10-08-2011, 22:18
Borówka amerykańska bardzo słodka...szkoda,ze w niewielkiej ilości,bo deszcze zrobiły swoje

http://i54.tinypic.com/25t9niw.jpg

Ha_na
11-08-2011, 21:35
Ja mam widocznie wcześniejszą odmianę borówki, bo już dość dawno została pochłonięta. Też owoców nie było zbyt wiele. Majowy śnieg zostawił ślady.

elizka
07-11-2011, 21:48
Krystyno, w sumie chciałem powiedzieć, że wystarczą 2 opryski: jesienią (nawet w grudniu, gdy jest > niż +6 stopni) i wiosną, przed rozwojem pąków. A że dokładność oprysku jest ważna to już napisałaś. Natomiast dodatkowe opryski w styczniu, lutym - to strata środka. Wykonałaś więcej - Twoja wola :). A że była skuteczność to zrozumiałe, przy tylu zabiegach.


Pozdrawiam - Wiesław.

Znalazłam to co najważniejsze dla brzoskwini i zacytowałam.
Jutro oprysk!!Przymnajmiej u mnie.

Na stronie 9 i 10 pozostałe rady brzoskwiniowe.
Pozdrawiam.

elizka
07-11-2011, 21:57
http://i40.tinypic.com/34odiit.jpg



http://i55.tinypic.com/vnkq54.jpg

pigwowe żniwa...a do tego nalewka dojrzewa w spiżarni

elizka
07-11-2011, 22:05
Kędzierzawości brzoskwiń raczej trudno uniknąć. Przy jesiennym opadaniu liści zastosuj miedzian, a wiosną syllit, bardzo wysokie stężenie. Warunek jest taki, aby pryskać gdy pąki nabrzmiewają - tylko wtedy oprysk ma sens; na rozwinięte liście już jest bezcelowy.


Dodam jeszcze ten jeden cytat.

cha_ga
09-11-2011, 18:13
Witajcie, a co ogrodnicy robią jesienią z opadajacymi liśćmi?
Jolina na innym watku pisała o odkurzaczu do zbierania i rozdrabniania liści i muszę przyznac,ze mnie to urządzenie zainteresowało. Używacie? Ja jak dotad grabie i skrzetnie zbieram, ale czasem mam tego dość, nie ma gdzie tego potem wyrzucać, palic też nie wolno, więc co? Niektórzy sąsiedzi pozbyli sie juz prawie wszystkiego co ma liscie, same iglaki.Ja bym jednak tak nie chciała...Szukam innego sposobu, aby ułatwic sobie zycie, moze więc kupic odkurzacz?...

elizka
09-11-2011, 20:42
Czy na kompostownik nie można?

Posiadam,a jakże. Jest nieduży,drewniany i pracuje od kilku lat z powodzeniem.Posypuję co pewien czas środkiem o nazwie kompostnik,który przyspiesza przetwarzanie.

Mam jeszcze mozliwosć wyrzucania do koszy na śmieci.W moim mieście płacimy za wywóz śmieci ryczałtem za cały rok i mozna wyrzucać ile tylko potrzeba.Najpierw w worek,ugniesć dobrze,a potem śmieciarka zabierze.Tak robią ci,którzy nie maja kompostowników.

Może są i inne pomysły?

stanley47
09-11-2011, 20:48
Napisałaś: Grabie ,skrzętnie zbieram ... . No i co dalej?Jak obserwuję naokoło sąsiadów wszyscy palą. Odkurzacz zastąpi przestarzały sprzęt jakim są grabki , ale problem pozostaje.

cha_ga
09-11-2011, 20:56
Kompostowniki mam dwa, ale ilośc lisci je przerasta, pozostaje palenie, czego nie lubię ze wzgledu na sasiadów. U nas płaci sie osobno za kazdy wywieziony pojemnik! Niektórzy wywożą do lasu, ale to tez nie jest dobre rozwiazanie... Odkurzacz moze zmniejszyłby chociaz objetość tych lisci?...

stanley47
09-11-2011, 21:02
elizka! Tu gdzie mam ogród na pojemnikach na śmieci są napisy "NIE WRZUCAĆ ODPADÓW ROŚLINNYCH Z OGRODÓW" Widać co kraj to obyczaj!Co do kompostowania, to znawcy tematu nie polecają. Twierdzą że tym sposobem przenosimy choroby grzybowe na następny sezon.

cha_ga
09-11-2011, 21:09
No to juz nie wiem...Na kompost nie, do smieci nie mozna, palic nie wolno, więc co? Pozostaje las???

stanley47
09-11-2011, 21:38
Genialne rozwiązanie jesiennego problemu . W lesie dla opadłych liści jest naturalne miejsce.- No tak, ale pozostaje problem transportu , trzeba wynająć samochód ciężarowy.

krystynka
10-11-2011, 00:46
Witam :)
Dziś wyczytałam w "Działkowcu", żeby opadłe liście polać porządnie mocznikiem. 0,5 kg mocznika rozpuścić w 10 l wody.
I do kompostownika wkładać naprzemian z innymi odpadami, choćby łęty kwiatów, żeby się nie zbiły.
Też mam sporo liści, bo i drzew owocowych kilka.
Ziemia liściowa bardzo cenna jest.

Dobranoc.

chaliniak
10-11-2011, 19:59
Ja bym chętnie od Was zabrał te wszystkie liście i...na kompost. No ale transport...

Wiem, że piszą czasem o tym, aby nie używać na kompost, bo choroby itd.
"Tieorietycznie", jak mawiał Dziewoński to prawda, że chore liście mogą być źródłem porażenia, ale w praktyce i tak zawsze cześć liści i łodyg zostaje. (np. pokruszone) I jest ewentualnym źródłem zakażenia. Wiele zarodników i tak przybywa nawet kilometry na nasze działki i ogrody. Poza tym wszyscy sąsiedzi musieliby też skrupulatnie zbierać i palić u siebie.

Popieram dodawanie preparatów przyspieszających rozkład lub (co ja robię) dodawanie trochę nawozów z przewagą azotu czy czysto azotowych np. wspomniany mocznik czy, jak w moim wypadku, saletrę.
W kompostach niezbyt korzystne jest dawanie do nich chwastów w stadium wydawania nasion, bo te mogą i kilka lat przetrwać i zachwaszczać pole.

U nas na działkach też jest zakaz wrzucania części organicznych, których i tak bym nie wrzucał bo szkoda, wolę na kompost.

Jak już tyle napisałem, to dodam, że są pewne choroby, gdy porażone części czy całe rośliny muszą być spalone np. uwiąd powojników; tu nigdy nie daję ich na kompost.

Ha_na
10-11-2011, 21:04
Liście z drzew i krzewów, które opadły na trawnik - grabimy i składamy na kompost na przemian z innymi badylami. Na rabatach pozostawiam do wiosny, niechaj przykrywają przez zimę.Problemem są liście opadłe z róż. Zawsze dokładnie wygrabiam i składam do worka, potem wywozimy i wyrzucamy do konteneru na śmieci.Tak również wywiozłam w tym roku łęty od pomidorów, co w końcu od deszczy dostały zarazy.

Brzoskwinię opryskałam Miedzianem, ponieważ liście już opadły i była wówczas piękna słoneczna pogoda. Kto jeszcze tego nie zrobił, to właśnie ostatni moment. Stężenie preparatu jest podane na opakowaniu. (wysokie).

elizka
10-11-2011, 21:08
Nie wrzucam do kompostownika tylko liści z orzecha.
Gdy poleżą trochę w worku na śmieci ,to robi się z nich dosłownie garstka i śmieciarka zabiera.
Nie mamy ograniczeń z wywożeniem. Można oczywiście segregować,taka opcja w naszym mieście także jest stosowana.Najpierw jeżdzi śmieciarka zabierajaca te segregowane.To są duuuże osobne pojemniki.
Póżniej za nią taka,która zabiera niesegregowane.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego porządku rzeczy.

Postudiowałam sprawę i oto w Norwegii

http://www.forumnorwegia.net/viewtopic.php?t=27847&sid=c20dd2bd7b73950c5f9b4f356a96de45

wystawia się zieloną masę w workach przed posesje,a stamtąd zabieraja ją w odpowiednie miejsce.

W Krakowie

http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/226519,nie-ma-gdzie-wyrzucac-trawy-lisci-i-galezi,id,t.html

".....problemu nie powinno być, gdyż rozwiązują go firmy zbierające odpady w mieście. - Wystarczy się z nimi skontaktować i załatwić odbiór zielonej masy - zauważa rzecznik.
W Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania takie zamówienie przyjmuje m.in. dział obsługi klienta (tel. 012 64-62-225). - Prowadzimy wywóz odpadów zielonych do kompostowania zarówno od osób prywatnych, jak i od przedsiębiorców - wyjaśnia Joanna Grudzień z MPO. - Po złożeniu zamówienia na teren posesji klienta podstawiany jest kontener - precyzuje.
Dzięki takiemu działaniu odpady zielone nie trafiają na wysypisko Barycz i nie zabierają cennego miejsca na składowisku. Po przetworzeniu w kompostowni, zielony odpad z ogrodów staje się nawozem organicznym, który MPO sprzedaje m.in. krakowianom posiadającym ogrody."

We Wrocławiu za spalanie liści mozna zapłacić mandat do 500 zł

http://m.onet.pl/wroclaw/4882498,detal.html

"Co zatem zrobić z liśćmi z ogródka lub działki? Najlepiej zgrabić je do plastikowych worków, opisać i położyć obok pojemników na domowe odpady."

Jednak i tak bywa,że
" Ludzie nie mają gdzie wyrzucać liści, a za specjalne worki nie chcą płacić. Dlatego odpady organiczne lądują w zwykłych kubłach na śmieci - mówi Jaworska. Dodaje, że ludzi do segregacji tych odpadów zniechęcają także kary grożące za wystawienie przed dom zwykłego worka z liśćmi (50 zł).

Jednym słowem trzeba chyba zapytać w swoim mieście jak to jest rozwiązane.Zadzwonić.A gdzie są wywożone liście z miejskich parków? Jest ich przecież tak wiele.

elizka
10-11-2011, 21:12
Niestety nie opryskałam jeszcze Miedzianem brzoskwini.
Rano jest zimno,a i w południe także marnie.Muszę czekać na słoneczko.

babciela
11-11-2011, 09:12
Proszę o wejscie na watek Apel i prosba i poczytanie O losach malego Dawidka-piszę o tym Marion- Dawidek umrze , jezeli nie zostanie leczony w Niemczech ale za kwote 80 000 euro- to duzo, ale moze NFOZ zlituje się i dołozy ressztę , jak zobaczy nasze zdeterminowanie.prosze o łaske dla malego chlopczyka.

Lulka
12-11-2011, 06:51
http://i40.tinypic.com/34odiit.jpg



http://i55.tinypic.com/vnkq54.jpg

pigwowe żniwa...a do tego nalewka dojrzewa w spiżarni

Witam wszystkich na tym forum :)
Ja także zbieram od kilku lat owoce pigwowca, kroję je w plasterki i zasypuję cukrem. Jest z nich doskonały sok do herbaty, lepszy jak cytryna. W tym roku jest wyjątkowo dużo owoców, trzeba pomyśleć o nalewce...

Lulka
12-11-2011, 07:14
Piszecie dużo o problemie nadmiaru spadających liści, tutaj jest artykuł na ten temat:

http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113645,10271858,Co_zrobic_ze_spadajacymi_liscmi_ .html

Przekonałam się sama, że warstwa liści ułożona na pustej grządce warzywnej i przesypana ziemią kompostową daje dobry start dla warzyw na przyszły rok. Jeszcze lepiej zgromadzić kilka worków z liści w kącie ogrodu, polać je trochę wodą, żeby były wilgotne i zrobić dziurki w workach, żeby dostawało się powietrze. Do wiosny powinny przegnić, zrobi się gęsta masa, którą układam na grzadkach, na to sypię ziemię kompostową. Grządka jest wyższa, a wysiane czy wysadzone warzywa o wiele lepiej rosną.
Idealnym rozwiązaniem byłoby obudować taką podwyższoną grządkę deskami, wtedy można wrzucać na nią bezpośrednio odpady kompostowe, a nawet ściętą trawę.
Dodatkowym atutem podwyzszonej grządki jest mniej schylania;)

Lulka
12-11-2011, 07:34
Tutaj jest dobry artykuł na temat kompostowania liści:

http://www.nastrojowyogrod.pl/2007/12/nie-wyrzucajmy-skarbow/

elizka
12-11-2011, 16:50
Dzięki Lulko za te adresy i rady.
Nie stosowałam,ale brzmią tak,że mozna spróbować.

Ja mam jeża w ogrodzie od tej jesieni.
Bardzo go lubię,ale nie wiem gdzie sie schował na zimowy sen.Sporo zakamarków ma do wykorzystania.Jednak moje koty jeżą się na jeża.Zwłaszcza gdy spotkają go przy misce z jedzeniem.

http://i44.tinypic.com/s42t5c.jpg Zdjęcie juz gdzieś wklejałam,ale tu, tak do tematu.


PS. Sok z pigwowca to wspaniały dodatek do herbaty. Owoce dają dużo soku.W tym słoju mam sok z kilograma pigw.Już go zlałam do butelek i kilka pojechało w kraj.

PS.2 Brzoskwinię opryskałam...uffff ! Dziękuję słoneczku.

Lulka
12-11-2011, 19:09
Fajny ten jeżyk :) jak się gdzieś zakopał, to niech siedzi w spokoju. Jakiś czas temu miałam też jeże w ogródku, trzeba im zostawiać jakąś kupkę chrustu, liści, nie wygrabiać dokładnie kątów w ogrodzie.
Potem się wyprowadziły, pewnie do sąsiadów, szkoda:(
Pozdrawiam serdecznie :)
A to jeż, który mieszkał z nami w Toskanii:)
http://img15.imageshack.us/img15/2451/dsc01736jr.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/15/dsc01736jr.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Takie koleżanki też przychodziły na taras ;)

http://img23.imageshack.us/img23/2949/dsc09187m.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/23/dsc09187m.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)