PDA

View Full Version : Ab ovo... seks i nie tylko...


Strony : [1] 2

destiny
12-06-2007, 22:17
http://img108.imageshack.us/img108/2606/achzi8.jpg (http://imageshack.us)

inka-ni
12-06-2007, 22:38
Desti 2960 juzes przecytola i jest dubre hejjjjjjjj

bogda
12-06-2007, 22:48
Witam Kumy.... znowy w wesołym domeczku.... Deszti a cemuż to na kapelusu tego kowbocyka siedzi nas czorcik, ja to srozumiałam ze łun jest głównianym powodem tego wsyćkiego...szedzi se tam w tym piekle i tylkoj łapcęta zaciro... a niech se tam mo co i insego na myśli, a my siem pseca nie bedziem krygowacz, powimy co wimy... a co..

Lila
12-06-2007, 22:48
Piknie ześta zaceni ,łod jaja.
Takoście sztaroźytnio Zymianka widze ...Tako Poppeja racy,ta co w mliku ode osła siem kumpała...
A moze i Agryppina,co na kszcie ji dali takowe śmiszne imie,bo w Zymie grypa grasowała..Oooo....uuups,chiba una kszczona nie beła,bo jako mamunia Nerona,któren jom wzion i udusił,to nie lubieła ksześcijanów..
A tyn Neron,to mo imie jak mój pies..Tylko un,to jezd pies ,nie ryzy tylko corny..

Ta Poppea,to una beła tako krotofilno kuma..
Menzów lubieła smieniać,nie tsymoła sie jednego jak pijany Walek ,płotu psy sfojej chaupie.Tylko po kiela wziena sie za ryzego Nerona ? Moze myszlała,ze kołyszanki jej benzie śpiewoł ? Bo śpiewoć to un lubieł,łoj lubieł...
Bo wieta,un nie znoł nosego Sztura ,co to pedzioł...''śpiwać kazdy moze,jedyn lepi ,drugi gozy ''...
Tak i un śpiwoł,zamiaszt cezarować...

A w wolnych kwilach ,kumy moje rostomiłe,to un paszjami lubieł zabijać ksześcijan..
Bo un mioł widzenie...
Widzioł łojca derektora ,w rydwanie s napiszem ''Majbach ''..i tak siem wnerwił ,ze posztanowił wsyśkich ksześcijan pozabijoć..
A co ! ...łon -cezar zwykły rydwan,a łojciec derektor,oszoba śfynta,Majbach ?:D

Ale nie łudało siem jemu.I dobze,bo kumo Deszti teros w śfyntym mieście mieskomy,i troche ty śfyntości na nos szpływa.
Tak ze gzeszyć mozemy,szmiało..:D

destiny
12-06-2007, 22:51
Kurecka do kogutka:

- Kogut, a ty faczet jeszteś?
- A mos jakiejś wuntpliwoszci ?!
- No wis, w zaszadzie to joja to jo mom..

2961.

Na sam pocuntek, coby jakosz zacunć :D

Witejcie w nowyj chałupce !!!

Lila
12-06-2007, 23:23
Julek Cezar - jojka zoształy zucone...

Williiam Shakesperare - duzo hałaszu o jajo ..

Karolek -Walter,ale nie tyn ło tefałenu - Jo to sie jojom nie kłaniom...

Napoleun - uceni z jojami do szrodka.Bes joj ...won..

ammi1952
12-06-2007, 23:33
łoj aczy to nie było tak Kości zostały rzucone rzekł mąz rzucając chudą żonę

Karol X
12-06-2007, 23:40
Witojta mile kumy i kumotry.
Nie wim cy jak sie wlazi do tyj nowyj chalupy,to cy wpsod tsa sie lozebroc i pokozac z cym sie tam wlazi cy tyz wystorcy zglosic akcys,ze sie jest chentnym na takie polemiki.
Nie wim tyz cy siedzum jakowes kumy w jury i loceniajum co wolno kumu a co ni.Moze pozni tom cy tego zlusztruja i lochsaniom.
Nie wim w kuncu cy tseba cyrograf jakowys spisoc i psestsegac zasod jakowys,cy tez wolno,swobodno dyskuszyjo bez jakowes cynzury rozrusac tyn wuntek?.
Bo jak lo szeksie godomy to i na niktore bzydkie zecy tsa loko psymruzyc.
Pseklinac tu nie bydziem i lublizanio kumus nijakiego byc ni moze.
To tela.
Cekom na lodwazna lub lodwaznego kiej zacnie te erotycne lopowiesci.....Jo bych zacol tak:
My sum jesce w potsebie i cosik lod zycio nom sie jesce nolezy.Wsycko co ludzkie nie jest nom lobce:D

tar-ninka
12-06-2007, 23:52
http://img518.imageshack.us/img518/3325/l15az1.jpg (http://imageshack.us)
Kumie Karolu wszyćko możecie ale pamintojcie ze potem bedziecie musieli pojć po pokute do łojcaszka.

Lila
12-06-2007, 23:55
Jo na momęt ...w kfeszti formalnej...

Kumo Ammi ,cuś Wom sie pomylyło..
To chuda kuma łyszego Cezara pedziała...joja zoształy zucone,bo beły ubrudzone....jednom takom Kleopatrom..

ammi1952
12-06-2007, 23:57
Kumie Karolu my tyz jesce "sprzyntu"syxualno-łoptycnego jesce na strych nie wyciepli

BUNIA
13-06-2007, 00:07
Naryzecku - po jakimus to losprowiocie ?
Nady zech cytola to trzi razy i .. i dalyj zek jezd tak kiej zek byla na pocatku - cyli ... gowno wiem .
Kiejsik jak bydzicie lu mnie to m usem wom lobejzec jenzory bo une u wos musem byc inkse- moze winkse albo mnijse.No lobacym,
No to hej w tyj nowyj chalupie[
2969 tsa to jakosik luccyc nie flaskm ba lod razu beckom

Wilhelmina
13-06-2007, 01:38
Boss Czorcisko http://img257.imageshack.us/img257/8550/50566265co6.png (http://imageshack.us) piękna kumę Destiny http://img214.imageshack.us/img214/7769/goldi222diably0002rt2.gif (http://imageshack.us) i resztę towarzystwa diabelskiego http://img214.imageshack.us/img214/1918/11460677zn9.gif (http://imageshack.us) http://img440.imageshack.us/img440/9384/goldi222diably0017vq5.gif (http://imageshack.us) na manowce sprowadził. Jakąś seks szopę wybudowali, orgie odstawiać chcą, a Bunia zamiast świecić przykładem to piwskiem zberezeństwo podlewa.

Wilhelmina
13-06-2007, 01:43
Ja też chcę do nich należeć, ale gadać po ichniemu nie umię, na seksie ani erotyce sie nie znam, bo mi mamusia zabraniała, no to może mogę się wkupić do prawa bytowania malutkim gościńcem. Przyjmiecie bidulkę?
http://img443.imageshack.us/img443/3043/z4yg9.jpg (http://imageshack.us)

destiny
13-06-2007, 10:41
Witejcie Kumy !

W kazdem łopowiadaniu jes trosku prowdy.
Coby ni psować, wklejem Wom cysto napisone:

"Jabłuszko"

Siedział robaczek na drzewie i zobaczył jabłuszko.
Myśli sobie: zjem jabłuszko.
Ale po chwili myśli: Poczekam, dojrzeje, będzie lepsze.

Przyleciał ptaszek i zobaczył robaczka.
Myśli: zjem robaczka.
Ale od razu stwierdził: Poczekam, robaczek zje jabłuszko, będzie lepszy.

Na drzewko, po cichutku wszedł kot i zobaczył ptaszka.
Myśli chytrze: zjem ptaszka.
Ale za chwilę myśli: Poczekam, ptaszek zje robaczka, będzie lepszy.

W końcu cierpliwość wszystkich została nagrodzona. Jabłko wreszcie dojrzało i tak, jak każdy z nich pomyślał, tak zrobił. Robaczek zjadł jabłuszko, ptaszek zjadł robaczka, a kotek zjadł ptaszka. Ale po tym ptaszku, taki się zrobił ciężki, że spadł z gałęzi, wprost w wielką kałużę...

Jaki z tego morał?
Im dłuższa gra wstępna, tym bardziej wilgotne futerko ;)

2976

Lila
13-06-2007, 12:15
Aleśta zbereźna łod rana,kumo Deszti.I jesce wplonutujeta do tych zberezieńsf ptoska.
Mom na myszli ptoska z dzewa..

Kumo Wilhelmino,witojta w nasy chaaupie.Godoć bendziewa nie tylko ło szeksie,bo tsa nam takze politycnie rosprawioć.
Nie martfa sie kumo ,ze gwarom nie godota,bo una,ta gwara ...szama siem ulengnie w casie piszanio..
Ale my ludzkom mowe tys rozumimy...

Pacta kumy jakiego jewenementa momy na forumie.Sztaro chaupa sztoi kwardo,jak chaupa kumy Bigoszowej ,co jom komuniszty kcieli rozbiroć....
Tak se myszle kumy,co Jadmin tys ciekawy ty erekcyi.Moze myszli,ze siem naucy co tsa zrobieć s tym fantem i na sztare lata jak znolosł ?

Jo sie cuje w obowionsku zajzeć w sztare kunty,pajencyny poobmiatoć,siędnąć na psyzbie..

bogda
13-06-2007, 12:20
witom Wos kumy... my tu godomy jak którymy pasuje kozdy se jakomsik gware wymyślił i tak se to leci, ale cy w tej dziwnej gwaze, cy tyz cysto po polskiemu...ni ma rózniczy, wsyscy mogum gadać skolko chcum i po jakimu chcum... szeksz to szeks i wsyćko jasne... no i a propo tego tam... to jednym z nojwozniejsych szekretów łudonego szekszu...jeszt porożuminie siem kochanecków, i to szłowne, i to poża szłowami. Dlatego tyz moili mili warto tworzyć i wzbogacać swój intymny język. I ni mo to znacenia cy tyn jenzór jest winksy cy mniejsy, byleby go łobie struny srozumiały... to narazie na tela...

Pani Slowikowa
13-06-2007, 14:22
O jeja jeja kumcie kochone a zobacta jak ty swoby sie zachowujum w kosciele Lo reta reta

http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34239,4218295.html

BUNIA
13-06-2007, 19:19
Ady jus sie ciesymy ze bydzies snami- inacyj by ni moglo byc.Tys elegantno psyslas zes z ki eluskami i flaseckom a u nos to z becuski coby sie w gowie zafurcylo. Jak bydzies duzej to sie naucys i bydzies colki naso - gorolka.
No to hej
3003

BUNIA
13-06-2007, 19:25
MAm 3004
Jestem w posiadaniu slownika wyrazow i zwrotow gwarowych , Mam na mysli gware gorali z Beskidu Zywieckiego.
Najlepiej sie uczy przy ognisku i grzancu - wiem bo wielokrotnie sprawdzalam .... .
Pozdrawiam

czort
13-06-2007, 21:54
Stuk ! Puk ! Stuk ! Puk ! Kto tam ? Diobeł ! Czego potrzebuje ? Farby ! jakigo koloru ? Zieungo ! Roz, dwa, trzy wchodzisz ty !
Takum to pieknom wyliczankom zabaw dzieciencyk do Wos stu
kom. Ha ! Ha ! Ha ! Myślicie ze sie skryjecie psede mnom ? Ło !
Ni ! No bo kany sie podziejem ? Jak zem jes Wos Czort !
Kurna ! Snowu bydymy swintusyć ! Jak ze sie ciese !
A to spraweił moj konterfek na kapelusiu tego gizda. Ha ! Ha !
Ha ! Wiecie s cego sie śmieje? Ze nie długo tys bydzie mu lepi
wisioł niźli stoł ! Kumo Destiny ! Dziękuje Ci ! To tyle s powodu
nie śmiałości w nowych łokolicznościach . Dobrej nocki Czort !

tar-ninka
13-06-2007, 23:25
http://img504.imageshack.us/img504/4813/noseknz9.jpg (http://imageshack.us)
Jak nie bedzie stoł to zawse moze stanunć na głowie

małolata
15-06-2007, 07:50
Mąż i żona. Ostatnio nie układało się między nimi najlepiej, wprawdzie nie było awantur ani nieprzyjemnych sytuacji, ale kochali się tylko raz w tygodniu... Dla kobiety było to stanowczo za mało i nie wiedziała co z tym zrobić, jak sprawić aby jej mąż nabrał ogromnej ochoty na seks z nią... żeby kochał się tak namiętnie i z radością jak na początku ich znajomości... próbowała rozmawiać z nim na ten temat, ale mąż zbywał ją tłumacząc, że jest bardzo zapracowany, zmęczony i jak skończy ważny projekt w pracy, to na pewno sytuacja między nimi się poprawi... I kiedy tak kobieta zastanawia się nad tym, zamyślona wchodzi do domu... a tu ... ogromne zaskoczenie... jej mąż wita ją w drzwiach, na przywitanie całuje namiętnie w usta... pomaga zdjąć płaszcz... i z tajemniczym uśmiechem, powoli ... rozbiera dalej... rozpina guziki bluzki... zaczyna ją całować... rozpina stanik... i pieści... tak jak ona lubi... coraz namiętniej... dokładnie tak jak trzeba... po chwili kobieta uświadamia sobie, że zaczyna narastać w niej niepohamowane pożądanie... te wszystkie doznania w ciele, które mówią że jest bardzo podniecona... że teraz ma ochotę na seks... więc spontanicznie oddaje się temu uczuciu... przenoszą się na kanapę i oddają rozpalonej namiętności... i kochają tak, jak ona zawsze marzyła... kobieta czuje, że całe jej ciało płonie... i domaga spełnienia... coraz bardziej... i bardziej... i nagle czuje falę nieprawdopodobnej rozkoszy... przeżywa ogromny, fantastyczny orgazm...
Mocno zaskoczona tą niespodzianką patrzy na męża, a ten po chwili szybko wstaje idzie do łazienki...
ALe za moment wraca i znowu zaczyna pieścić swoją żonę... całuje ją... coraz namiętniej... pieści tak jak trzeba... tam gdzie trzeba... jak ona lubi najbardziej... kobieta znowu uświadamia sobie, że znowu narasta w niej ogromne pożądanie... więc oddaje się temu uczuciu i... znowu kocha się z ogromną pasją... i namiętnością... zachwycona tak wspaniałymi doznaniami... ponownie czuje że jej ciało płonie... i zbliża się następny, jeszcze bardziej intensywny... cudowny orgazm... tak wielki... że aż zaczyna krzyczeć z rozkoszy...
Kiedy już trochę ochłonęła to patrzy na swojego męża a ten szybko wstaje i leci do łazienki... Ale za chwilę wraca i kolejny raz dobiera się do niej... znowu zaczyna ją pieścić... coraz bardziej... i bardziej... ona nie wie co się stało z mężem, ale ponownie czuje te wszystkie doznania w jej ciele, które jej mówią że jest bardzo podniecona... że kolejny raz ma ogromną ochotę na seks... więc natychmiast zaczyna się kochać z mężem jeszcze namiętniej... jeszcze piękniej... i kolejny raz przeżywa nieprawdopodobnie intensywny orgazm...
Kiedy tak wyczerpana i zaspokojona leży i patrzy na swojego męża, ten bez słowa wstaje i szybko leci do łazienki... Mocno już zaciekawiona kobieta skrada się na palcach... zagląda przez szparę od drzwi do łazienki... patrzy...
A mąż stoi przed lustrem i powtarza do siebie z wysiłkiem: to nie moja żona... to nie moja żona... to nie moja żona...

:D:D:D

Lila
15-06-2007, 10:05
Kumo Małolato...o wciórności !! To som jesce takie kumy ?

Ześta mi cuś psypomnieli.Ale to beło s 40 roków w tył.Ino jo nie musiołach se godoć...to nie moj kłop.....to nie mój kłop...

Wieta,skoda mi troske tych lot i zim,co pseszły.Tak jakosik to prendko pseleciało.Dopiro co zem wesła w świot,otwozyłach se dzwi do niego....a teros juz widze te,co bende musioła zawzeć za sobom..

Ale cicho ,licho niepocćiwe ,co tak podseptuje.Wuntek jezd weszoły i tak mo zosztać,no ni ?

destiny
15-06-2007, 11:21
No, ale ześta Lyluś napisali !!!
Ale faktycnie cus w tem jest. Moze zamykowć ocka..i bydzie lepij ? :D
Co nom ostało ?
Wsyćko siem zmienio, tak jak s temi gaciami.
Im wijncyj roków tym mniejse.

3036

Szutnawo siem zrobieło...to moze jaki wic Wom łopowim ?

Starse małużynstwo.
Zonka godo do menza:
-Cymu psekrawosz tom viagrem na śtryry cyńści ?
-Bo kciołech ciem...ino poczałować !
Łoj, szmutne to jes, tys szmutne...:mad:

I tym szmutnym łakcentym cekumy na jakoweś rozwiunzania...
Abo na pociesynie ???

Karol X
16-06-2007, 00:51
"Slodkie slowa kobiety,lecz mysl pelna zdrady,
gdyz majac miod na ustach,chowa w sercu jady.
Tu sie kryje przyczyna dziwnego zjawiska,
iz czlek z ust jej ssac miody,dlonmi piers jej sciska".

Leonard Hanin

Kobieta kiedy powstala
byla boska,doskonala,
lecz jej diabel zranil skorke,
robiac rogiem w srodku dziurke.

Kto spi nie grzeszy,wiec mila osobo
Nie bedzie grzechu,gdy sie przespie z toba.

Kiedy inna kobiete we wlasne loze zloze.
wtedy na pewno wiem,ze nie cudzoloze.

Najwieksza krzywda jaka znaja dzieje
gdy skrzywdzonej - krzywda sie nie dzieje.

Kazdy mezczyzna w Europie czy Azji
wierny jest zonie do pierwszej okazji.

Nie pozadam cudzej zony,
aby nie byc potepiony,
ale wierze,ze ta zona,
bedzie kiedys rozwiedziona.

Zawsze kobieta wiecej czuje wstretow
do opieszalych,niz do natretow.

ammi1952
16-06-2007, 01:44
hahahah dobre odgryzłeś się z wdziękiem Karolu za te nasze dokuczania a raczej dogryzania płci męskiej

BUNIA
16-06-2007, 08:57
Karolu
Scyro prowda te dwie lostatnie strofy ... hihihi

destiny
16-06-2007, 13:57
Kumie Karolu, to ni było moze takie łodkrywce, ale trosku zjadliwe...
Na innem forumie znalozłach takie trosku psydługawe...
Tsa to psełanizowć i wyciungnunć wnioszki:

Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...
A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.

C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:

a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
e) oraz, ale to już naprawdę taki mały szczególik, zapisać się na kurs i opanować paranormalne metody czytania w myślach kobiety, żeby móc przyjąć odpowiednią postawę do zaistniałej okoliczności i nie powiedzieć jakiegoś głupstwa czy niedorzeczności.

D. Ważne jest aby nie zapominać jej:

1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu.
Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez
niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzn potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia

Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona.
Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę.

ammi1952
16-06-2007, 15:02
Ło matuchno moja Desti a ty chcesz chłopa przychołubić cy moze wystraszyć nieboroka bo ni moge wyznać sie już;) hihihiPozdrawiam i miłego dnia hihihi

Pani Slowikowa
16-06-2007, 15:11
ze chop musi tyz byc tancezem.. a jusci:)

destiny
16-06-2007, 15:39
Ło matuchno moja Desti a ty chcesz chłopa przychołubić cy moze wystraszyć nieboroka bo ni moge wyznać sie już;) hihihiPozdrawiam i miłego dnia hihihi

Jo sem myszlem, co jak kłop bydzie jeno romantycny, no i mioł te cuś, to ja jus se s nim poradzem :D
Wsyćtko inne go nałucem...i tańczować kuniecnie !.
I nie tylko na parkiecie...kole mnie tys.
Bo jakze moze być innacyj ?

Tys Wom zycem miłego łikenda :)

Karol X
17-06-2007, 02:35
Witojta kumy.
Jo sech mysle,ze jo bych takowych warunkow nie spelnil.
Kumo Desti,nom klopom to potsyba niewiele,tak lodrobiny serduska,trosku ciepelka(tego w zyciu i pod kolderkum)i najwozniejse,zeby byla ta milosc przez duze M.:)
Jo sech myslem tyz,ze i Wom kumom tseba tego samiutkiego i jesce casem zeby tego kwiotecka kajsik zdobadz i sceze lod serca,z buziackiem wrecyc.
A wtedy to i ta harmonija w malzenstwie gro.
Zdazo sie casem,ze "zagro falsywie",ale mozno zawse ustawic dzwieki.
Pozdrawiom kumy i kumotrow.

małolata
17-06-2007, 16:25
Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
Szef na to:
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
- Hmm… OK spróbuję.
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
Szef podchodzi i zagaduje:
- I co, jak działa mój sposób ?
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.
:D

destiny
17-06-2007, 16:43
Małolato, to co w tyj chaupie jesce lepse ! I skutecnie pomogło :D
Jak poradzieł sef...tak i łun zrobieł. Kropka.
Cytom to Wase piszanie i słuchom...łot a łonderful łord.

3085

Pacta, jako ta para jes romantycno !
Psypumniałach se downe lotka....kiej to beło ?
Terozki jes wijncyj rełumatyzma...nizli romantyzma...:mad:

Lila
17-06-2007, 20:07
Deszti,miła kumo..teroz byśta kcieli z sfojem kłopem do ksinżyca wzdychoć.Psece penkłybyśta ze śmichu

Co jenszego wziońć unego do karcmy na jakie śuszi,albo na picce .Winka se popić,powspominoć jaki s niego beł łogier.Jak siem kłopina rosczuli,to moze s niego co tam sie wyciśnie..3087

misiek62
17-06-2007, 20:10
hehehe z tego wora to pewnikiem całkiem sporo, tyko trzeba dużo gnieść, uciskać, albo długo ssać...

bogda
17-06-2007, 20:12
Nie... no co Wy.... w tym wieku... toć pseca zadyski mozno dostoć albo i psepukliny....:)

Lila
17-06-2007, 20:15
Eeee tam,zaro zadyski...
My som wyszportowane kumy,poniekond....:)

misiek62
17-06-2007, 20:18
Nie... no co Wy.... w tym wieku... toć pseca zadyski mozno dostoć albo i psepukliny....:)

hehehe worek wyraźnie przepuklinowy...

destiny
17-06-2007, 20:35
Lyluś...jak sem popatsem na tygo s tym wielijkim...jeny, a so to jes ?
Załuwazyłam , co dobył do nasej chaupy misiek62 :)
Witomy ...ale upsedzom Ciem, misiek...co mozes dosztać łod swoji kobity..
po gowie jak zacnies wsystko to wyprobywowywać na nij...
No, iba co mos wsyćko jus pserubione ? :D
Misiek, a ty kumie jestyś lekoz jakij, co piszes...ze to psepuklinowy ?
Lyla...co jaki cos ja idem z moim do ty karcmy...ino Ci powim, co zasztanowiom siem...
cy tyn rachunek jes tygo warty ?:D

misiek62
17-06-2007, 20:45
hehehe, doktór ze mnie jak z każdego polaka, doktór, ksiondz, politykier, itd. itp.

wypróbowywać.. a niby co, bo nic odkrywczego nie zauważyłech.

destiny
17-06-2007, 20:57
hehehe, doktór ze mnie jak z każdego polaka, doktór, ksiondz, politykier, itd. itp.

wypróbowywać.. a niby co, bo nic odkrywczego nie zauważyłech.

Misiek, widac, coś jes trosku modsy...to i nico ni jes Ci łobce.
Wsysko znakiem tygo wis...
A my tu kcemy dobrych rad, jak podtsymać te łucucie i szprawność w nosych lotach.
Terozki mi nasa Szeniorowa kulezanka podesłała na gadulcu swinte szłowa:
Wszystko, od otwierania drzwi do kochania się, wymaga dotyku.
Możesz otworzyć drzwi tak nieuważnie, że ręka nie będzie wiedziała, co robi ciało, i nabijesz sobie guza na głowie.
Wyobraż sobie, jakim wyzwaniem może być dotykanie innego człowieka nie mechanicznie ani po to, by coś zyskać, a jedynie z pełną uwagą i troską.
Cytejcie...ze tsy razy, co by dobze rozumowć...

Lila
17-06-2007, 21:05
ło matko,kumie Miśku..
A cośta kcieli Hameryke odkrywoć teroz ,jakześta kłop w leciech i z niejednego garcka kase jedli?
Jo tak se myszle,co w tych szprawach jus od tysiency lot jezd podobnie.Zawse młode som łogiery,zawse w kuńcu tracom tom erekcyje,zawse kochajom siem tak szamo.No moze co poniektóre troche inacy,majom pociung do szwoji płeci...

Ale casy som takie,ze wśyskie my ksycymy o tolerancyi,scególnie na tym forumie.Ale szeks nam sie podobo tradycyjny...

małolata
17-06-2007, 23:17
Sułtan wydał swojemu staremu słudze polecenie:
- Natychmiast sprowadź do mnie moją pierwszą żonę!
Stary sługa dostojnym truchtem podążył do haremu, gdzie przekazał polecenie władcy. Minęła godzina i sułtan znów wydaje polecenie:
- Sprowadź do mnie moją drugą żonę!
Sługa jęknął, lecz posłusznie udał się w długą podróż po korytarzach pałacu, aż dotarł do haremu gdzie przekazał strażnikom polecenie. Po następnej godzinie, sułtan znów ogłasza
swoją wolę:
- Sprowadź do mnie moją trzecią żonę!
Sługa ledwo powłócząc nogami, znów udał się do haremu. Na wielkich schodach, między trzecim a czwartym piętrem pałacu, dopadł go zawał i sługa zmarł.

- Jaki z tego morał?
- To nie miłość zabija, lecz bieganie za kobietami.

:)

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? -
Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodźmy do mnie ! U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała: - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moją żoną i dziećmi.
Wszyscy śpiewali "Sto lat" ... ... a ja siedziałem na kanapie... ... w samych skarpetkach...

:)

małolata
17-06-2007, 23:49
Na rynku zebrano mieszkańców, żeby przeprowadzić ankietę na temat seksu. Pada pierwsze pytanie:
- Kto współżyje codziennie proszę podnieść rękę.
Część ludzi podniosła rękę. Ankieter policzył i mówi:
- Kto współżyje raz w tygodniu proszę podnieść rękę.
Następnie podnieśli ręce współżyjący raz na 2 tygodnie, raz na miesiąc, itd.
W końcu ankieter mówi:
- Kto współżyje raz na rok, niech podniesie rękę.
- To ja ,to ja - woła radośnie jakiś facet.
To z czego się Pan tak cieszy?
- Bo to już jutro!!!

misiek62
18-06-2007, 11:54
Na rynku zebrano mieszkańców, żeby przeprowadzić ankietę na temat seksu. Pada pierwsze pytanie:
- Kto współżyje codziennie proszę podnieść rękę.
Część ludzi podniosła rękę. Ankieter policzył i mówi:
- Kto współżyje raz w tygodniu proszę podnieść rękę.
Następnie podnieśli ręce współżyjący raz na 2 tygodnie, raz na miesiąc, itd.
W końcu ankieter mówi:
- Kto współżyje raz na rok, niech podniesie rękę.
- To ja ,to ja - woła radośnie jakiś facet.
To z czego się Pan tak cieszy?
- Bo to już jutro!!!


bo nie ważne ile, ale jak ;-)

małolata
18-06-2007, 19:32
Wersja dla kobiet:
on leży, jemu leży, a ona rechocze.

Wersja dla mężczyzn:
on leży, ona leży, jemu stoi, a ona nie kuma.


...smutne, ale czasem prawdziwe :)

misiek62
18-06-2007, 20:51
zamiast rechotać ona powinna pobudzić, o ile czegoś oczekuje oczywiście ;)

destiny
18-06-2007, 22:04
3124

Zabka nie rechoce...łuna jes po prosztu zło na swojigo partnyra.
Jesce siem nie łodezwała...a łun jus siem tłumacy !!!

Psypomniało mniem siem, co parem dobrych lot nazad,
co jescem gryfno dziołcha była...
jak to mój somsiod siem tłumacył, bo szpotkałam jiego
w centrumie Katowicz s jednoł laszkom (a zunka w dumku).
Ło ..jeny...jak łun mniem siem tłumacył :D
I wsyćtko bełoby Ło.Kej...gdeby siem som nie wkopoł.
Jo tsymałach gembem na kłódkem...
ale somsiod siem bojoł, co powim jego zunce,
a moji szerdecny psyjaciółce ..
I wita co?...
Łun jeji szom pedzioł !!!...com jo go szpotkała z kulezankom s pracy.
No powim Wom...ale wtedy..to dopiro siem narobieło ! :D
Beło dochudzenie jako w Wydziole Szledcym !
A i jo tys...ło małe czo...nie staciłach psyjaciołki...:(

Lila
18-06-2007, 22:34
Kumo Deszti,bośta sie straśnie zachowali,straśnie..

Tsa beło łod razu z mordom lecieć na somsiada, i jesce łep mu razem s psyjaciółkom łobić.Nojlepi kijankom,co piereta gacie w rzyce swoimu kłopu..

Bo wieta,wredny tyn gatunek ,tych kłopów..
Ja taki jesce moze ,to godo co i kot psy jedny dziuze z głodu zdechnie.I loto po tych dziurach ,sdzierajonc zelówki w szlubnych ładidaszach.

A jak sztary,to zaroz chory na wsyśko.Kaśel mo łod sygaretów,lumbago unego łamie..A my momy dzioda w chaupie.Po kiego ,jo siem zapytowywuje ????

bogda
18-06-2007, 22:38
Kumo Lluluś... a po tego go mosz, co by Ci siem nie nudziło i nie myszlałabyś ło innych kłopach... a chory łop w domu... toz to gorse niz tsynsienie ziemi....łuni to specyjalnie robium, godom Wom...:)

Lila
18-06-2007, 23:05
Kumo Bogdo ...jo i tak myszle,ło tych inszych kłopach.Zawse zem myszlała..
A co ,konsztytucyja zabranio myszlenia ???
Prawa łobywatelskie som gwałcune,cy co ?? ..do samosztanowienia jednosztki??
Myszle ...wienc jezdem..jak pedzioł jedyn łucony kłop śtaroźytny ..

destiny
18-06-2007, 23:32
Kumo Lyla...
Musem Tobie pedzieć, co sumsiadka beła sztraśnie zazdrosno o śwojego chopa.
S łopowiadań sumsiadki, to łun beł duzo potsebujoncy.
Szympatycny moze i beł...ale ni barzo w mojem typie :)
W kozdym rozie, u mnie ni miol sians.
Kciałam łuniknunć tyj awantury, to siedziałach s gembom zawartom.
Psecam go nie szpotkała na łamorach, jeno jak sed pod rynkem s tum kulezankom...
I tak dodom, co jeno z jedynasztego piyntra jego smaty furgały.:D
Nawyt ni wim do dziesiej, cy i kto je zbiroł...?
A jo siem tak zdynyrwuwała, bo ni wiedziałach co mom robieć ?
Kogo beło ratować ???
Zło beła na sie...ze go szpotkała. Zol mi sumsiadki.
A sumsiad, widac mioł nicyste szumienie, co siem tak aszekurowoł.
Ło mało czo mnie po sundach nie goniali :D
Szamo zycie, szamo zycie ! :D

hannabarbara
18-06-2007, 23:41
Ah! Wy moje kumy i kumotry miłe! To wase gadanie to jak muzyka dla mojego ucha. Co mi tam te zaby rechowate, co mi tam ptaski spiewate, co mi tam te kumary co mnie codzień gryźli , co mi tam ten klesc co mi zrobiał dziura w bzuchu, co mi tam te atrakcyje leśno-jeziorowate, kiej bełam bez kumputera i bez wasego o seksie godania.

Lila
18-06-2007, 23:42
łoj kumo Deszti..tośta mieli somsiadke psewidujoncom.Insza baba to wziena by takiego zdradliwego za kołtuny i wyciepła z tego jedynastego pintra..
To nazendzie zdrady chiba by unemu odpadło,jak by lecioł lotem koszoncym,jak messzerszmit..:)

Un moze by psezyl,ale nazendzie psy by zezarły.I dobze unemu,bom cienta na fausywych kłopów...łoj dana..dana...

Lila
18-06-2007, 23:43
Witojcie kumo Hanno..

ano pogodejcie ło tym klescu..no..no..Pacta,łowad a jaki szeksowny...:)

Lila
18-06-2007, 23:46
Ale jo słysała o takim szeksownym ,młodym kłopie.Na kszcie mu dano Jantoni,a po łojcach beło unemuKlesc..
Cy to nie un,zrobieł dziure sanownej kumie ???

tar-ninka
19-06-2007, 00:41
http://img527.imageshack.us/img527/1097/111ve3.jpg (http://imageshack.us)

hannabarbara
19-06-2007, 01:19
Pocytałom sobie takiego smutnego wuntka, co biegom przeniosłom sie tutej. I co widze? Kuma Tarninka takego horrora wklejeła, ze skoduje sobie tego meksykańskiego chopa. Ja by za to dzewko sie schowała i konewkom z zimna woda mu to pzyrodzenie polewło, co by ten rewulwer nigda nie wystrzelił.A mojemu klescu nie Jantoni, ino psi.Alem go w pore ukatrupiła, moze nie zrobi mi jekiej boreliozy, lub insej choroby.

misiek62
19-06-2007, 10:08
Pocytałom sobie takiego smutnego wuntka, co biegom przeniosłom sie tutej. I co widze? Kuma Tarninka takego horrora wklejeła, ze skoduje sobie tego meksykańskiego chopa. Ja by za to dzewko sie schowała i konewkom z zimna woda mu to pzyrodzenie polewło, co by ten rewulwer nigda nie wystrzelił.A mojemu klescu nie Jantoni, ino psi.Alem go w pore ukatrupiła, moze nie zrobi mi jekiej boreliozy, lub insej choroby.

hehehe kleszczyk zaczon od penpuszka ;) ??

Z tym dzieleniem sie chlebusiem ciekawa teoria, przypomino to godonie co to te szkarby nie mydło nie wymydlom sie od uzywanio :) nawet bez obce osóbki... a w kóńcu przed ślubem wsystkie ludzie sum sobie obce.

Kundzia
19-06-2007, 12:04
A ja to słsała co to kot przy jedny dziurze z głodu by zdech,moze to i racja,ale cy koza na jednym kołu sie do syta napasie?????

misiek62
19-06-2007, 12:10
A ja to słsała co to kot przy jedny dziurze z głodu by zdech,moze to i racja,ale cy koza na jednym kołu sie do syta napasie?????

kołek musi być kuuuuuniecnie przepalowywany

Kundzia
19-06-2007, 12:15
No i co z tego ze go sie go przestawi, ani lepi to koze na innym paliku uwionzać?przeca kot łazi od dziury do dziury, to i koza kołek może zmienić.A ty chcoł by na jednym, choćby i przepalikowanym kołku koze czymać

ammi1952
19-06-2007, 12:17
Temat: MODLITWA OBU PŁCI

MODLITWA KOBIETY:

Panie,
Zanim położę się spać,
Modlę się o faceta, każdego dnia,
Przystojnego, mądrego i silnego,
Którego ptaszek jes długi i twardy.

Takiego, który pomyśli zanim coś powie,
I dzwoni kiedy obieca.

Modlę się żeby dużo zarabiał,
A gdy będę wydawać jego forsę, nie będzie się wściekał.
Będzie przysuwał mi krzesło i przepuszczał w drzwiach,
Masował mi plecy i błagał o więcej.

Och Panie! Ześlij mi faceta, który mnie zrozumie,
I będzie wiedział co odpowiedzieć gdy spytam się czy nie jestem gruba


Takiego, który bedzie się ze mną kochał cały czas,
W kuchni i w lesie, w windzie i na łące!


Modlę się by kochał mnie do końca życia,
I nigdy nie zdradził z najlepszą z przyjaciółek ani prortytetem telewizyjnym pilotem (obydwie zdrady są równie obrzydliwe)


I gdy tak klęczę i modlę się,
Patrząc na tego idiotę, którego mi zesłałeś.


To coraz mniej ufam w Twe dobre intencje....
Amen.

MODLITWA FACETA

Panie,
Ześlij mi niezrzędzącą laskę z dużymi cyckami
Amen.

misiek62
19-06-2007, 12:41
cycki jak cycki, ale humory niech ją omijają...

misiek62
19-06-2007, 13:05
No i co z tego ze go sie go przestawi, ani lepi to koze na innym paliku uwionzać?przeca kot łazi od dziury do dziury, to i koza kołek może zmienić.A ty chcoł by na jednym, choćby i przepalikowanym kołku koze czymać


a może takie przepalikowanie ;) http://img399.imageshack.us/img399/8392/ginerx1.jpg (http://imageshack.us) by interesowało Panie ??

małolata
19-06-2007, 22:38
hmmm... ja jednak wolę jeden, ale porządny

hannabarbara
19-06-2007, 23:33
Poniższy tekst został ułożony przez naukowców z Oksfordu. Jego wynik jest zaskakująco prawdziwy a opiera się na prostym pytaniu:Jaki jest kolor Twego ulubionego teletubisia?

A żołty B fioletowy C zielony D czerwony Zdecyduj się zanim zaczniesz czytać dalej.

Odpowiedzi dla kobiet Żółty teletubiś. Jesteś łagodna i pogodna. Ludzie często przychodzą do Ciebie, aTy poprawiasz im humor. Fioletowy teletubiś. Jesteś aktywna i pełna energii. Masz mnóstwo pomysłów, które pozwalają lepiej żyć Tobie i Twoim znajomym. Zielony teletubiś. Jesteś spokojna i opanowana. Rodzina odgrywa najważniejszą rolę w Twoim życiu. Często poświęcasz się dla innych ludzi. Czerwony teletubiś. Jesteś wulkanem emocji i namiętności. Potrafisz bronić swoich opinii oraz walczyć o to w co wierzysz. Odpowiedzi dla mężczyzn A. Jeśli wybrałeś żółtego teletubisia -to jesteś gejem B. Jeśli wybrałeś fioletowego - to jesteś gejem C Jeśli wybrałeś zielonego - to jesteś gejem D Jeśli wybrałeś czerwonego - to jesteś gejem

misiek62
20-06-2007, 09:35
hmmm... ja jednak wolę jeden, ale porządny


co znaczy porządny ?? ;)
gruby, długi, czy wystarczy odpowiednio figlarny ??

ammi1952
20-06-2007, 15:21
A 3 w 1 to nie mogłoby być ??????????? ;)

misiek62
20-06-2007, 15:46
To by było za słodko

Lila
20-06-2007, 16:06
A cus Wy takie rozwazanio cysto tełoretycne tu snujeta ?
Cy un dugi,cy gruby cy wesoły ?

A taki mota,jak ześta w kuntrakcie szlubnym se zaklepali.
Kazdo potfora najdzie se jamatora.Tak i nawet jakisić maluśki,trafi se na swojum,co unego psytuli...

destiny
20-06-2007, 17:11
Cytom i łocy mi z łorbitów kcom wylezować.
Dobze, co mum wijncyj nis łosiemnoście lot :D
Niemozliwie ście siem rozkryncili.
Jo Wom powim na łuszko, co mnie jedyn ino starcy, bele dawoł rade.

Wracom do Sirotki Maryśki.

3145

Sirotka Maryśka posła do łazinki wykompać siem.
Krasznoludki kcom jum podglundać, ale sum za małe, coby dosingnunć dziurki łod kluca. Uradzieły wiync, co sztanom jedyn na drugiem, a tyn na góze byndzie jom podgludoł i byndzie godoł pozoształym co widzi. Kaj jus dosingnuł dziurki łod kluca, prawi:
- Zdjyła sztanik!
- Zdjyła sztanik, zdjyła sztanik, zdjyła sztanik - powtazajom septem jedyn drugijemu, as wieszć dosła do stojuncego na szamiutkim dole.
- I czo, i czo, i czo? - pytanie wraco do tygo na góze.
- Zdjyła majtecki!
- Zdjyła majtecki, zdjyła majtecki, zdjyła majtecki...
- I czo, i czo, i czo?
- Nic, sztoi.
- Mnie tys, mnie tys, mnie tys...

I tem śmisznawym wicem zycem miłego wiecorka :)

malgos651
20-06-2007, 17:17
swietne ha ha ale sie usmialam brawo

małolata
20-06-2007, 18:57
fantastyczne :D

wuere'le
20-06-2007, 20:46
Oj, oj, oj, nie podoba mi się to!
To już tylko krasnoludkami pozostało się Wam podniecać?
A kogo zdjęte majtki i stanik mogą podniecać? Chyba tylko małolatów.
W świetle ostatnich rewelacji naszego menistra od "rzekomo oświaty", to bajkowa Sierotka, to zbokol, bo aż z siedmioma na raz ten sex zamierzała uprawiać. Ja nie rozumiem, że nic na ten temat menister nie mówi, może cholera bajki nie zna?Czy co?

destiny
20-06-2007, 21:06
Kum wuere'le siem łodezwoł ;)
Myszlem, co Kum jes doświadcuny...ale łumie ino śkrytykowywać.
Szam nic nie podpowi...tako chitra bestyja s Łunego !
Wicie Kumie, to beł jeno wic, coby siem porechotać :D
Osztatnio, to wsyćkie bajecki sum zagrozone, ale to juśmy pserabiali na wuntkach...
Myszlem, co Kum moze tu wiela napiszować...jak to scynście małuzyńskie podtsymywać ?

Lila
20-06-2007, 23:11
I jo siem ciese,co kum wuere'le sie łodezwoł..
Cuje ,co duszkusyja ło szeksie wartko sie potocy,scególnie jak kum ,skąfrątuje tom wiedze z foruma ze swojum kumom-zonom.:D

misiek62
21-06-2007, 09:17
I jo siem ciese,co kum wuere'le sie łodezwoł..
Cuje ,co duszkusyja ło szeksie wartko sie potocy,scególnie jak kum ,skąfrątuje tom wiedze z foruma ze swojum kumom-zonom.:D
a a aaaaa potem bydzie siem tutej rozpiswyol co to ze szlubnom wyprawiał ??

destiny
21-06-2007, 11:20
Wiersyk ło palusku , ni tylko do doroszłych:)

Miałem lat już naście gdy mnie tak zebrało
aby bliżej poznać pewną dziurkę małą.
Lecz jakby tu zacząć to badanie tworzyć ?
Pewnie by się zdało najpierw język włożyć.
Tak jak nakazuje etykieta stara
we wszystkim co czynisz musi też być miara.
Począłem więc najpierw z zewnątrz obwąchiwać,
dobrze się przyglądać, i kształty podziwiać.
Potem coraz śmielej, przyszedł pomysł taki
by oprócz budowy poznać także smaki.
Użyłem języka i rozczarowanie,
język był za krótki - końca nie dostanie.
Wyznam też tu szczerze co się we mnie działo,
wciąż napięcie rosło i sztywniało ciało.
By mąk nie przedłużać uznałem, że pora
wreszcie palec włożyć tak jak u doktora.
Kiedym palec lizał z podnieceniem żywo
wreszcie smak poznałem. W środku było piwo.
Przyznam, że do trunku szacunek mam wielki,
odtąd już ze szklanki piję, nie z butelki.

3162

misiek62
21-06-2007, 12:07
smakowity wierszyk

ammi1952
21-06-2007, 12:42
Desti to było niezłe podesłałam wiersz młodej żebyś ty słyszała ten wybuch smiechu

Lila
21-06-2007, 12:53
Kumo,aleśta mie dzisia rosbawili tym Wasym wiersykiem...a niechta...:)

Widzem co z Wy kumo połetka .Taki nos forumowy Alekszander Fredro,a nawetki lepsy..

Pista ,kumo,pista...bedziewa sie śmiali,bo śmich to zdrófko..

destiny
21-06-2007, 13:41
Skoda, com ni jes tako łuzdolniuno :P
No beło to trosku zabawne...
Jak wis kumo Lyla, co my jus momy doświadcynie...ale na innem forumie .
Pamintos, jak my twozyli posty czynstuchowskimi rymami ?
Jak se to wspomnem, to siem usmiechom łod łucha do łucha :D Take zdolne z nos bestyje beły!

Terozki, to mi siem kce ino plokac jak widzem take łobrozki:

3168

Cujem, co zblizo siem tyn cas...ło, jo nieboga !!! :mad:
Wkeijcie moze cuś na pociesynie....bom jes szmutno.

tar-ninka
21-06-2007, 14:44
http://img257.imageshack.us/img257/531/microsoftgl1.jpg (http://imageshack.us)
Macie racje kumo Desti ciężkie czasy idą dla co niektórych

Lila
21-06-2007, 18:03
Kumy moje...ale psece płakoć nie bendziewa ,co ?
Na te casy...

Kuma Deszti psypomniała te wirse censtochowskie,co beły napiszane bez nos i zamiescone na forumie..Wieta,jedyn troll ,to siem tak wścik,ze une takie niepodobne beły do wirsy nasych połetów...
Ale wsyścy pisali i śmichu beło duzo.I o to chodzi,bo godzina bes usmichu,to cas sztracony..

Mi sie psypmniał jedyn taki pikny sonet..

''Sła kuma bez lasek
pogryzły jom żmije
żmije wyzdychoły
naso kuma zyje....''

Pacta,jaki to pikny wirsyk.I jakie mo psesłanie głenbokie...Wsyśko w niem jezd...i łochrona szrodowiska,i lekrama ściepionki pseciwko żmijom...i łodwaga nasej kumy...

destiny
21-06-2007, 18:26
Dzisiej mnie cosik pseśladywuwuje...ta jedno lyterka.
Na jennym wunku napiszałam jus wic s tom lyterkom.
A tu jus sie mi pcho w rynce nowe...

Jaki jes ideoł menscyzny ?- to snofu pinć razy "Ł":
1. Łodny
2. Łagudny
3. Łokropnie bugaty
4. Łucciwy
5. No i łocywiszta... łogoniaszty

:D :D :D

Karol X
21-06-2007, 18:28
Nie wim na co wlezc?.....

Anielka
22-06-2007, 00:19
Proponuję na wysoką góre,żebyś się zmęczył,apotem tylko prysznic i tyż nic.Pozdrawiam.:)

destiny
22-06-2007, 01:39
Nie wim na co wlezc?.....

A cós to za zapytanije ?
Zarozki wlazywać chceta...
Iba coście siem nacytali na innem forumie ?

3196

Dlacego menscyźni som jako szlimaki?

- Bo majom rogi, szliniom siem, som powolne.. a na dodatek myszlom, co dom nalezy do nich...

małolata
22-06-2007, 19:49
W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem.
Kobieta, lekko zażenowana, rzecze:
- Sklep się panu otworzył.
- A widziała pani kierownika?
- Nie, tylko magazynier leżał na workach.

***

Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!

***

Żona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę. Powiedziałbyś chociaż ze 2 słówka...
- Wyżej dupę!

***

Pewna młoda kobieta spotyka w barze fantastycznego faceta. Zaczepia go, rozmawiają cały wieczór, na koniec opuszczają razem bar. Wieczorny spacer kończy się pod drzwiami mieszkania faceta. Facet zaprasza kobietę dośrodka... W mieszkaniu znajduje się mnóstwo pluszowych misiów, cale półki, posegregowane według wielkości. Małe na najniższych półkach, średnie naśrodkowych półkach i te duże, na samej górze... Kobieta jest zdziwiona,że trafiła na zbieracza pluszowych misiów, ale nic nie mówi, jest zaskoczona, ale z drugiej strony cieszy się,że trafiła na takiego uczuciowego i wrażliwego faceta. Odwraca się do niego... całuje go... zdejmuje suknię... Stało się to, o czym cały wieczór marzyła... Po fantastycznej nocy pełnej namiętności, leży obok swojego wyśnionego faceta i pyta:
- I jak było?
- Możesz sobie wybrać nagrodę z najniższej półki...

***

:D

misiek62
22-06-2007, 20:46
Ładne rzeczy, misiu w nagrodę.... tylko ciekawe czy to dobrze, czy raczej źle że chodzi o pluszowe...

akusia
22-06-2007, 22:07
Ładne rzeczy, misiu w nagrodę.... tylko ciekawe czy to dobrze, czy raczej źle że chodzi o pluszowe...
nie Misiaczku pewnie chodzi o malutkiego misia z najniższej półki,a reszte domyśl się jak to z tym seksem było.

małolata
22-06-2007, 22:16
no właśnie.... sens tkwi w wielkości maskotek... oj ci mężczyźni... :mad:

bogda
24-06-2007, 01:15
Nooo.... cośik wycytałam, to siem i z Wami tym podzielę...
Zakochany móżg to mała fabryczka narkotyków, od których nasze ciało się uzależnia - wchodzimy wtedy w etap namiętnej miłości. Niestety po około dwóch latach ilość tych substancji zmniejsza się, a po pięciu latach osiąga zwykły poziom, tak jesteśmy biologicznie zaprogramowani.... i tutaj chyba mamy wytłumaczenie dlaczego nam się wydaje że miłość słabnie, ona nie słabnie tylko zmienia swoje oblicze....

małolata
24-06-2007, 02:15
Gada dwóch znajomych chłopów:
- Ku*wa, stary, dostałeś tyn kredyt na nowy traktór czy nie?!
- No, ku*wa, dostałem, co miałem nie dostać?!
- No, przecież godołeś, że ten stary bankowy ch*j ci go nie do!
- No godołem. Alem poszedł do niego w zeszły piuntek, padłym na kolana i mu godum:
- Chłopie, jo zrobie wszystko, ino dej mi tyn kredyt! No to ón roztwiero rozporek, wyciungo interes i godo:
- Jestem impotentem, jak pan sprawisz, że on wstanie - dostaniesz pan kredyt.
No to pokozołym mu zdjyncie moi żóny.
- I co: wstoł?
- No a jak: wstoł i uciekł.

***

Jeden młody żonkoś z niewielkiego miasteczka koło Białegostoku dostał zaproszenie do USA. Załatwił sobie wizę i nadszedł czas wyjazdu. Ponieważ był bardzo lubiany w miasteczku więc prawie wszyscy mieszkańcy zebrali się na stacji PKP, żeby go pożegnać. Chłopaki z Ochotniczej Orkiestry Straży Pożarnej przygrywali skoczne kawałki aby umilić mu oczekiwanie na osobowy do Warszawy ( z przesiadką w Białymstoku oczywiście ). Atmosfera była bardzo miła. W pewnym momencie do naszego bohatera podszedł jego ojciec odciągnął go na bok i z poważną miną powiedział z "dźwięcznym akcentem":
- Synu, prowadź się tam dobrze, nie chlaj wódy wiadrami, w draki żadne nie leź i pamiętaj ostrożnie z dziewczynami. Tam w Ameryce szaleje AIDS, zarazisz się, zarazisz swoją żonę, twoja żona zarazi mnie, ja twoją matkę. A znasz swoją matkę ona zarazi połowę miasta.

;)

inka-ni
24-06-2007, 02:20
Odnośnie misiów-pewna pani miala kochanka księdza,podczas nieobecnosci męża przychodzil po cywilnemu,a synek który chodzil do szkoly po poludniu byl niewygodny.Więc mama posylala synka na zakupy,a pan dawal mu pieniażki i kazal mu sobie kupić misia.I następnego dnia powtarza się sytuacja,lecz pan nie daje na misia.Synek stawia warunek że jak pan kupi od niego misia to pójdzie po zakupy i nie powie tatusowi że mamę odwiedza .Chlopiec sprzedal misia a po powrocie kazal oddac misia bo powie tatusiowi i tak sprzsedawal a ten pan kupowal.Pewnego dnia mama spostrszegla, że chlopieć kupil sobie rowerek mama pyta za co,więc opowiedzial jak hadlowal misiem z panem który ją odwiedza.Mama kazala synkowi iść do spowiedzi,że grzeszyl bo naciągal nieuczciwie.Synek poszedl stal w kolejce i gdy podszedl do kofesjonalu wyglądnąl z niego ksiądz poznal chlopca i w nerwach powiedzial, żeby się wynosil bo szósty raz nie kupi misia.

misiek62
24-06-2007, 15:10
mi_sie widzi, że lubicie misie ;) a cio do tego pluszowego... to chiba pani nie spełniła oczekiwań gospodarza dlatego kazał jej wybrać malutkiego, z najniższej półki.

destiny
24-06-2007, 15:31
Jak to siem klopy ciesom, co jidna kuma beła ni duświadcuno ;)
a jo myszlem, co tyn kłop to nie łumioł szprawom pokierowywać.
Telko, cymu to łupokozenie ???
A moze łun beł jaky dewiant ?
Któs to tsymo tyla miśków w domku ?
No...moze siem psywitom, bom dawno tu nie zaglundała.
Witejcie Kumy i Kumotrowie :)
Widać, sezun łogórkowy siem zacyno. Ludziska powyjezdzali łapać tygo słunecka i trosku połoddychać lepsym powietsem...
Jedne w Polskem, jedne na Majorkem, Kretem...abo Bora-Bora ?
Uwazejta kłopy, coby nie pomylić jak wołajom na wasom zdobycną kume na tych wypocynkach !

3293

Cego Wom zyce s serdca !!!

Basia.
24-06-2007, 15:46
Młode dziewczę wydało się za mąż za staruszka. Po przyjęciu weselnym nadeszla noc poślubna, świeżo poślubiona oblubienica odziała sie w przepiekną koszulkę odsłaniająca i zasłaniającą "to co trzeba" i czeka.................. Upłynęła godzina i nic .................... zniecierpliwiona i rozpalona do czerwoności młoda żona przytula się do leciwego małżonka i on jej mówi: to weź w rękę. Po godzinie ona mówi do niego, że już ją boli ręka na co on jej każe wziąć w drugą rękę. Po 2 godzinach ona mówi, że druga ręka też ją boli, wściekły małżonek odpowiada: moja droga jak się ma chore ręce to nie powinno się wychodzić za mąż.

destiny
24-06-2007, 19:37
Witej kumo Basiu :)
Widzem, co nic dobrego nie wrózy tymu małuzeńsztwu.
Nadobno zunka pewnikiem łostawi tego szwojego sztarygo kłopa.
A s tym szeksem to róznie bywo.
Casym latami jes...jak jes.
As psydzie tako pora, co siem jedyn zmiarkuje, co tyn ych szeks jes do nicego.

Posłuchej Kumo:

Małuzeńsztwo s duuugim stazem siedzum psy sztole .
Nogle zunka wsztaje i podchudzi do menza i woli jego w twaz.
-A to za czo ???? - łobuzo siem munz
-Za 40 lot byle jakego szeksu !!!
Po chwilce munz wsztaje i podchudzi do zunki.
I teros łon dlo łodmiany łudezo zunke.
-A to za czo?
-Jo jes ciekaw skund ty wies jak wyglundo pozundny, a jak byle jaki szeks?

I tak se myślem Kumo, co łuni ...nie cytajom nasego foruma.

3296

tar-ninka
24-06-2007, 20:03
http://img161.imageshack.us/img161/853/normalhowtosexhh4.jpg (http://imageshack.us)
a może samouczek pomoże ?

misiek62
24-06-2007, 20:30
a i pewnikiem drzunce łózko by siem im psydało - tym na obrazecku powyzy.

Lila
24-06-2007, 22:17
Kumie Miśku..to nie starcy...drzunce łózko.
Lepse bełoby tsensienie ziemi,z łepicentrum pod łózkiem....

misiek62
24-06-2007, 22:30
Kumie Miśku..to nie starcy...drzunce łózko.
Lepse bełoby tsensienie ziemi,z łepicentrum pod łózkiem....


mnie siem zdaje co w pewnych okolicnosciach, powiezchofny kontakt tyz moze dac radosc... chiba nie mowiemy o prokreacyji ino o psyjemnosciach z tego seksa. Zaś nie zapsecam co trzynsienie mogloby dawac ciekawe efekty.

Lila
24-06-2007, 22:42
I jo łuwazam ,ze powieschowny kątakt moze dać duzo psyjemnoszci,ale łoptuje za tsensieniem,stanowco.
I tak se myszle,ze łuni jak i pocekajom,to moze siem i docekajom.
Ksiundz na msy gadali,co w nasy serokoszci gieograficnej majom siem zdazyć ruchy tektonicne...jakiesik kuniec szwiata,cy cuś ? To moze i jem siem zdazy ta psyjemnoszć ,jak bedom cierpliwe ?

inka-ni
25-06-2007, 00:04
Dwoje staruszków biorąc przyklad z TV,dziadek mówi wis stara
moze bysmy po nowemu sprbowali tego siksu,ona mówi no dobze tylko loni sie rozbirajo,co i jo zrobie,a nojpirw zjimy rośolu lod poludio bo zostol,bedzies ksepsijsy,babcia nago i dzide też usiedli przy talerzach z rosolem i babcia pyta,no i co ci się robi, dziadek mówi no nic,a babcia mówi wis stary a mnie coroz gorącyj sie robi,dziadek mówi ty glupio babo wyjmij cycka z rosolu bo ci wpodl

misiek62
25-06-2007, 10:40
Wiecie kim jest idealny mąż a kim idealny kochanek?
Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem
powie:
- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.
Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć.

misiek62
25-06-2007, 10:42
Noc poślubna. Pan młody chodzi po sypialni, co chwila odsłania zasłony i spogląda przez okno. Panna młoda w łóżku w bardzo zachęcającej pozie.
W końcu pyta zniecierpliwiona:
- Czego ty tam szukasz? Nooo..... choooodź tu do mnie.
- Mówią ... - odpowiada Młody - ... że noc poślubna taka piękna, a tu leje i leje ...

misiek62
25-06-2007, 10:48
Małe rozwinięcie:

Mężczyźni są jak...
- ślimaki - bo mają rogi, ślinią się, wloką a na dodatek myślą, że dom należy do nich.
- alarm samochodowy - bo robią dużo hałasu, a nikt tego nie słucha.
- delfiny - mówi się, że są inteligentni, ale nikt tego nigdy nie udowodnił.
- jabłka - bo są soczyści, ale niedojrzali.
- autobusy - jeden odjeżdża, drugi przyjeżdża.
- grzyby - bo jest wiele okazów, ale ani jednego prawdziwka.
- tusz do rzęs - bo spływają zaraz po okazaniu uczuć.
- reklamy w telewizji - bo ani jedno słowo z tego co mówią, nie jest prawdziwe.
- gazeta - bo są otwarci i bez zahamowań.
- wino - bo im starsi tym lepsi.
- zwierzęta - bo bałaganią, brak im wrażliwości i bywają agresywni, ale fajnie się ich "mizia".
- cukierki - trzeba ich spróbować.

bogda
25-06-2007, 23:45
Miśku.... szczyro prowda..... nic ująć, no może by tak się jesce co dodało, ale już dziś nie mam siły myśleć, słońce mi mózg rozpuściło....moze jutro cosik wymyśle, albo inna kuma...

Lila
26-06-2007, 01:04
Insze kumy tys nie w szosie,kumo Bogdo.Choć my z kumom Deszti i jeszcze jednom miłom kumom,pośmioły sie troche w remizie nasy ,co i kuma tys bywa z nosymi censtochowskimi forumiokami.
Łobscekiwały my nasych kłopów,i to nasz tak śtraśnie zmencyło,ze siły nama łodebrało..

Ale jak słonko wstanie i łobrzundek zrobiemy,to napisemy cośwa ługwarzyły.

Anielka
26-06-2007, 01:07
No to my grzecznie poczekamy.Miłych i kolorowych snów,ale może nie o waszych chłopach?:)

misiek62
26-06-2007, 09:24
No to my grzecznie poczekamy.Miłych i kolorowych snów,ale może nie o waszych chłopach?:)


jeno ło łobcych, miełych, kulturolnych, dzentelemenskich ??

Lila
26-06-2007, 10:08
Kumie Misiu,pses kuma psemawia mynska szolidarnoszć.
A o kiem mo siem nam śnić ? Ło tych nasych,znanych wzdusz i wsesz ,jak wsyćko wimy,co któren powi,co un lubi..na tyn psykłod,moj mo we łbie psewrócone i kciołby na szniadanie jojka po wiedeńszku ?

A niedocekanie,wciorności.Zebym ja mu na sztare lata psy jojkach robieła,i do śklanki je wzucała,solonc i piepsonc.
I taki kłop ma mnie siem śnić ?

małolata
28-06-2007, 19:26
Poelecam: http://macdac.blox.pl/2007/05/Sekslustracja-dobranocek.html

destiny
29-06-2007, 11:10
Witejcie Kochane Ludziska...
No..i widzita, jako kara mnie szpotkała za to łobscekiwanie mojiego kłopa ?
No...prawie, co mnie głos łodebrało...cobym nie scekała !
A s nosa...mom wielkom fontanne...:(
I do tygo...komuterek mnie swankuje...cosik siem psegzewo.
As siem bojem logowywać...
Myszlem, co bydzie lepij...łod jutra. Kłop wraco.
Widać, co to była kara, cobym gzecnie siedziała w swojim dumku, a nie lotała ...
no i cheba nie pisała s jakiemi modymi abo innemi kłopami ?

3408

Miłego dnia !!!

misiek62
29-06-2007, 11:28
i skrzydełka opadły :(

miłego...

Anielka
29-06-2007, 11:30
A ja sobie myślę,że to nie zadna kara,tylko gdzięś w przeciągu/tzn .przewiało Cie/siadlas i po prostu zwykłe przeziebienie,jak to latem czesto bywa.Zdrówka zyczę.:)

misiek62
29-06-2007, 11:35
rozgrzana była, na studzenie siem wystawiło... i tak, a o rozgrzaniu świadczom kłopociki komputerka... trza mu klimem, albo przynajmniej dobrze odkurzyć.

destiny
29-06-2007, 11:44
po 1...był upał...a My takie zgrzane jadłyśmy lody i piły mrożoną kawkę...a może to jakiś wirus ?
po 2...prawdopodobnie przegrzewa mi się procesor...stąd trzeba zwiększyć (ustawić) chłodzenie...i dlatego następuje to zawieszanie komputera.
Jutro wszystko będzie zrobione....i ....odkurzone też :D
Cieplutko pozdrawiam - b.

misiek62
29-06-2007, 12:12
to super, jeśli problemy zdiagnozowane, ;) procedura ustalona, tylko wdrożyć :D

Lila
29-06-2007, 12:15
Kumo Deszti i kumo Janielko.Po prawdzie to my łobscekiwały bardzo tych kłopów,a naso sanowno kuma Deszti najwincyj,kozystajonc ,ze unego w chaupie nie beło..

I jo mom wyzuty ...tygo tam szumienia.W zwionsku z tem ,lece do fryżjera,coby sie jeich pozbyć...

Tsymajta siem kumy i kumotrowie...

misiek62
29-06-2007, 14:12
hohoho to łone sumienie lokalizuje siem we włosach ?? i fizyjerka potrafi je... ocyscić??

Lila
29-06-2007, 19:14
Kumie Misiu,łoneż jezd w szercu tys,ale kazdo kuma to powi,ze łatfo dokonać ekszpiacyi z nowom fryzurom,bo i humora siem dosztaje łod razu.
I nawet kłop rodzuny,nas nie wnerwia jak codziń...I łobiod unemu siem lepśy do.Jo swoimu zrobieła pirogi z jagodami,łod których un dosztaje łorgazma prawie..:)

misiek62
29-06-2007, 21:09
Kumie Misiu,łoneż jezd w szercu tys,ale kazdo kuma to powi,ze łatfo dokonać ekszpiacyi z nowom fryzurom,bo i humora siem dosztaje łod razu.
I nawet kłop rodzuny,nas nie wnerwia jak codziń...I łobiod unemu siem lepśy do.Jo swoimu zrobieła pirogi z jagodami,łod których un dosztaje łorgazma prawie..:)

Słyszołech, ze homorek to podstawa, a niektóre niewieści godajom co zakupy scególnie fatałasków cyniom cuda z tem humorem. Co zaś lepsygo traktowania chłopa gdy ma sie tak poprawion humorek to sprawa jest jasna jako słońce, znaczy syscy sum zadowolnione... a z tem orgazmem to i pewnikiem taki chłopina sie postaro odwzajemnić coby i Kuma go doznała.

Sanna
29-06-2007, 22:31
Kumie Misiu,łoneż jezd w szercu tys,ale kazdo kuma to powi,ze łatfo dokonać ekszpiacyi z nowom fryzurom,bo i humora siem dosztaje łod razu.
I nawet kłop rodzuny,nas nie wnerwia jak codziń...I łobiod unemu siem lepśy do.Jo swoimu zrobieła pirogi z jagodami,łod których un dosztaje łorgazma prawie..:)
Ja dzisiaj nalepiłam ponad osiemdziesiąt i nie wiedziałam że łone na orgazm połowa była z jagodami a połowa z płuckami cielęcymi.Smakowały mojemu przeokropnie ,nie mogłam go wygonić z kuchni ,nie odważyłam się też policzyć ile zjadł a teraz będe czekała co z tego będzie,może się doczekom???????

bogda
30-06-2007, 21:25
Sanno.... mówili że z jagodami na łorgazm... a te z płuckami na co???... nikt nic nie mówi.... wiesz, ja bym sie już bała...DDD

Karol X
30-06-2007, 21:43
Witom kumy i kumotrow
Uwielbiom wsycko z maki.Wsycko,co sie tom klei,lepi,gniecie i wcisko....

bogda
30-06-2007, 22:10
Witom kumie Karolu.... cyśta jus wrócili w rodzinne pielesze...?
Ale wita co.... cosik mi tu pachnie jakumś perwersyjum... z mąki .... i siem wcisko ...???

Karol X
30-06-2007, 22:45
Witom Cie kumo Bogdo.
W tom make mozno wcisnac co sie mo.
Gzyby,jojka.syr,jagody,i co tam fantazyjo nom podpowi.
Jak ktos kce to moze wciskoc i co insego.Tylko tsa wyjac psed gotowaniem,pieceniem.
Lodwrotnie jak z pieceniem chlyba,pirogow,cy koloca.

Lila
30-06-2007, 22:59
Niekuniecnie kumie Karolu..

Na tyn psykłod,hot doga sie wcisko i piece.Na gorunco jezd w szam raz.
Ciekawe,a propoz ,kany to nasa sanowna kuma Deszti siem podziewo.
Wśak to matka kszesna tego wuntka....:)

destiny
30-06-2007, 23:27
...alem jesce nie dosła do szwojego zdrówecka :(
Cytom Wos, co piszeta i chichrom siem cichacem :D
Ale tys mom szame zmartwinia...
Najwazniejse, co moja kocicka Sara nie wrócieła lod wceraj do chaupy...:mad:
A drugie...to nie wim, cy to zmartwinie, cy nie ?...bo klop jus wrócieł :D
Kłop wyposcony, pirogow nie dostawoł....
Cinski tydzień miałach....a te parem dni...czo mnie zoształo psed mojem wyjazdem, to nie wim....kaj rynce włozyc ?
I tsa fryzurkem robic...i jake smaty..pokupowywać...coby jakoś wyglundac na cłowieka...w tyj Jewropie.

bogda
30-06-2007, 23:32
Deszti.... Ty siem tak na samty nie zucaj, bo jak chop siem dowi to Ciem jescek nie pusci, a jesce jak bydum szekszowne....to jo nie wim... dobze ze łun tego wuntku nie cyto...:)

destiny
30-06-2007, 23:44
pseca wis..co smaty zawse musom być szeksowne:)
A moj klop...nie cyto. Wim, co nie cyto.
I jesce Ci powim...co jo jes gzecno.....
I łun moze polygac na mnie jak na Zawisy Cornym. O le !!!

Lila
30-06-2007, 23:47
Kumo Deszti...jeźli siem roschodzi o śmaty,to na mie mozes licyć.
Jo z chenciom wielkom połaze po galeryi ,cobyś se nabyła jakiesić szeksowne ciuski.
A kłop niechta nie widzi.Co łocy nie widzom,to i szercu nie zol...:)

Malgorzata 50
30-06-2007, 23:49
Nawiązując do tytułu wątku -najsmutniej jest, gdy tylko , nie tylko....

bogda
30-06-2007, 23:54
Deszti... jo wim coś jest gzecno... ale licho nie spi....a jak se tam spotkosz takiego jurnego czipendejsa.....być łodporną na te wsyćkie pokuszy, to jeszt cinżka szprawa....

destiny
01-07-2007, 00:53
Deszti... jo wim coś jest gzecno... ale licho nie spi....a jak se tam spotkosz takiego jurnego czipendejsa.....być łodporną na te wsyćkie pokuszy, to jeszt cinżka szprawa....

Psypomnioł mniem siem taky cytat łod nasy Manułeli :

"Kobieta idealna powinna być inteligentna, żeby potrafiła wybrać.
Z poczuciem humoru, żeby umiała się z siebie samej śmiać, gdyby wybrała źle.
I dobra w łóżku, by mimo wszystko czerpała z tego satysfakcję"

(Manuela Gretkowska "Polka")

Myślem, co to wiele znacy...
Mniem ino oształo...to pocucie jumoru ...:D :D :D

Idem jus szprawdzić, cy casym nie wybrałach źle ?
(dzwi w szypialni siem tsaskajum ;) )

Lila
01-07-2007, 01:36
A co une siem majom nie tsaskac,jak kłopina w deszperacyji musiol se miendzy dzwiami psyjemnoszć szprawić..
Nie beło unego w domu tylachna casu,psyjechoł,a sanowna kuma na jenternecie siedzi,jakby jom kto wmurował.

A powiedcta nom kumo,cy une tsaskały jedyn razik,cy moze wiency??

Nika
01-07-2007, 04:34
O matko!! Lilio,nie było mnie miesiąc cały,a Liluś jak zwykle gaworzy gwarą...niezmordowana...pozdrawiam Cię z całego serca

destiny
01-07-2007, 10:03
no wis ?
Kłop szpracowany wrócieł...
Moze jak nakarmiem łunego tymi pirogami !???
...
Gorse, co zmojum Sarom...Ciungle ji ni ma...:mad:
Tak siem cłowiek psyzwycajo do zwiezyny...
Co jo Wom byde godać....
Szmutnom jes i tela...

3448

bogda
01-07-2007, 10:26
Kumo Lilu...mnie siem widzi co łune powinny tsaskać wincy razy, ale to cheba zalezy łod tego jak bardzon łun beł napalony no i łod metody.....(kuma Deszti mnie zabije...)

Deszti.... jo wimo co to jest zal po zwiezuntku, ale ni mortw siem na zapas, moze jescek wróci, może jum kto złapał...

Lila
01-07-2007, 10:39
Cośta mie zmarfili kumo Deszti,tom kotkom...
Kurna,kot lo mie to szprawa najwazniejsza.Ale jo se myszle,ze jus tak mieliśta.I tys w piuntek.Moze ktuś jom zamknoł w garazu i wyjechał na łikend..

Wiecorem,idźta i wołajta po imieniu.Moze usłysyta miałcenie ?

destiny
01-07-2007, 10:44
No myślem...co pogodomy kaj siem zobocymy ;)
Dzwi tsaskały...bo klop sykowoł sie ku śpaniu !!!
A co łun ni mo swoji kobity ?...co by musioł licyć jeno na dzwi... :confused:
Lyluś....:mad: :mad:
Łostajem s nadziejom....

małolata
01-07-2007, 19:39
Znalazłam to kiedyś w necie. Tekst jest dość stary, całkiem możliwe, że go znacie. Mnie bawi za każdym razem http://img.mojeforum.net/images/smiles/icon_smile.gif



Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta...
...nazwijmy ją Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym.
Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa:

- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?

W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna.

Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić
jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy".

A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy".

Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym
mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem.
Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... doczego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności?
Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu
ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?"

A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten
samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"

A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności,
większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie
mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia."

A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy.
Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek."

A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No - to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to,
co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."

A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą.... Chamy."

A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na
którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie.
Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."

A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz"

- Stefan - odzywa się Jolka.

- Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.

- Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak...
(załamuje się i zaczyna szlochać)

- Ale co? - dopytuje się Stefan

- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia....

- Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan

- Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka.

- Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba) odpowiedź na jej pytanie.

- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...

(następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną,
która wydaje mu się niezła)

- Tak. - mówi.

Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.

- Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta.

- Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.

- No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka.

- Nnnoo... Tak.

(Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan zaczyna się czuć bardzo nieswojo I obawiać, co też ona może teraz
powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia)

- Dziękuje ci, Stefan.

- To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy
Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których
nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie).

Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość...
Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc. W tym samym czasie, Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi sie i zapyta:

- Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia?


:):):)

Malgorzata 50
01-07-2007, 20:19
Było już ,ale fajne

małolata
03-07-2007, 23:27
Wynaleziono maszynę przenosząca podczas porodu cześć bólu z matki na ojca.
Jedna para postanowiła ja wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha. No dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła, a ojciec ... dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegł gładko.
Po porodzie małżeństwo wraca do domu szczęśliwe patrzą, a pod klatka... martwy listonosz. :)

destiny
03-07-2007, 23:59
Nie daj Boże...takiej maszyny na świecie :D
Dopiero by się narobiło bigosu :D
A o listonoszach, to nie wspomnę:D ...

Lila
04-07-2007, 00:22
A co tam kumo Deszti ?
Słyszołach ,ze tyn was listonos ponoć psyjsztojny barzo ?

Ale wyśta na sceńscie łurodzili jus cas jakis temu,to i was kłop,niechta sie uszpokoi.

destiny
04-07-2007, 01:19
No widzita ludziska...ćłowiek ni moze nico pedzieć...
Moj poglund w tyj śprawie jes globalny....
Takie masyny nie słuzom zodnemu...ani babie, ani kłopu.
A czo do listonosa...to wis ?...ze łun jes jeśce śmarkaty !!!
Ale lubiem łunego...casym mu dajem cekoladem, bo dbo ło moje psesyłki poctowe :)
Lyla, pseca mnie znos....jo mogem jeno...zartować...bo...

3501

Dobranoc :)

Lila
04-07-2007, 09:53
Wim ,moja kochano kumo Deszti,coś gzecna jezd...
I źartować tylko mozes jak i jo...

Ale wis ? Moze tsa było w swojem casie nie źartować ? Bełoby co wspominać chocias...

bogda
04-07-2007, 23:23
Kumo Lila... mota racyje, bełoby co wspominać, a tak to tylko mozna załować....albo siem ciesyć co siem nie zbłundziło na jakoweś manowce alboli manewry....

Lila
05-07-2007, 00:23
Wis Bogda,miła kumo.Jednak śkoda mi.Beło mi zbłundzić na te manewry .
A tak to mie śfinty Pieter do nieba nie wpuści,tylko wyszle mie nabyć jaki praktyki na zimi.Moze w jaki jagencji,alibo kall geł,cy cuś...

destiny
05-07-2007, 10:28
Lyla...a moze jesce ni wsyćko stracune ?
Moze tsa spojzeć innem łokiem na zycie ?
Wsyndzie w Necie kusom Ciem szeksowymi lobrazkami...

3547

Jutro jadem, ale nie ałutkiem.... bendem miała calutki ałutobusz :D :D :D

Mom nadzieja co wrócem cało i ścienśliwo :)

Tsymejta siem i ciesta życiem !!!

Nika
05-07-2007, 11:24
Bezpiecznej podrózy,miłych wrażeń-wracaj zdrowa i zadowolona.

misiek62
05-07-2007, 13:02
Scenśliwej podróży i wrocej, jako to żekła Nika zadowolniona ;)

bogda
05-07-2007, 18:43
Wita co Kumy, jo sem myśle co Desti godoła prawde, moze jesce nie wsyćko stracune, zamiast siem smucić ciesmy siem zyciem i uzywajmy ile siem da....

Lila
05-07-2007, 19:22
Wsyśko to nie,kumo Bogdo,ale jeźli idzie ło te szprawy,to mało casu jus momy.
Tsa siem pospiesyć.
A moj kłop mie pilnuje jak rodwajler.Na sztare lata tak gańba na me psysła....

bogda
05-07-2007, 19:26
A widzis kumo Lila, mnie tam nikto nie pilnuje i mogem se pohasać...musem to psemyśleć..... a Twój kłop wi co pilnuje i co by mół stracić, łun wi co robi...

Lila
05-07-2007, 19:35
Un ta moze i wi ...
Ale un jezd taki mundry jak i pies łogrodnika...
Szam nie weźnie a drugimu nie do....taka potfora.....

bogda
05-07-2007, 19:44
No... ale Ty jesteś przyjażnie nastawiuna do zwiezunteki, to i tego psa łogrodnika casem psytulis, pogłasces...i łun siem jus ciesy....

Pani Slowikowa
05-07-2007, 20:26
A co wy kumy powicie jok toki mlody gownioz psyglunda siem starej kobicie i psyglunda. Co lon sie tok potsy jo siem pytom?

bogda
05-07-2007, 20:29
Kumo Slowikowa.....moze mu psypomina mamuśke, a moze tys lubi takie doświadcune....

małolata
07-07-2007, 17:47
http://www.niepolomice.com/pl/images/photoalbum/a63_photo_950.jpg


:D

Lila
07-07-2007, 22:34
Kumo Małolato..jeźli sie roschodzi ło skojazenia.....

Jo mom z kłopem Walkowej,co z remizy wychudzoncy,łodlewa siem pod ksokiem.Bo tyla pifska napiół sie ,jak meserszmit...

Karol X
07-07-2007, 23:26
A jo sech mysle,ze lun w ta lufa pchol a tyroz to wyciungnol fyrnioka i mo lorgazm.:D

bogda
07-07-2007, 23:56
taaa.... ma łorgazm chyba z lufą łod łarmatki :)

Karol X
08-07-2007, 00:01
Toc zech z lufa armatniom,bo zadnej dziolchy tam nimo

bogda
08-07-2007, 00:04
A moze łun ma tak bogatum wyłobrażnie, że wsyćko co dziurawe słuzy tylko w jednym celu... moze łun kocho inacyj...

małolata
13-07-2007, 20:53
Kobieta ma w życiu trzy okresy:
- w pierwszym działa na nerwy ojcu,
- w drugim mężowi,
- w trzecim zięciowi.

Karol X
13-07-2007, 21:31
Oj tak,swieta prawda!
A z tesciowa mozna wypic brudzia,stawiajac dwa kieliszki na blacie studni i powiadajac:
No to mamusku - do dna!!!

małolata
13-07-2007, 23:40
tez niezłe :D

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

Ala-ma-50
13-07-2007, 23:46
Kobieta ma w życiu trzy okresy:
- w pierwszym ..ojciec jej działa na nerwy
- w drugim mąż
- w trzecim zięć

małolata
13-07-2007, 23:53
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy
mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z
krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
;)

Ala-ma-50
13-07-2007, 23:57
To było extra...ktoś inny oddał strzał...ale się uśmiałam...

małolata
16-07-2007, 00:56
Jaś i Małgosia idą na spacer w kierunku lasu. Jaś jest milczący i nachmurzony a Małgosia cały czas szczebiocze jak wróbelek. Weszli między drzewa.
- Małgośka, d*py dasz? - pyta rzeczowo Jaś.
- Ot figlarz, prosił, prosił i wyprosił..

Nika
16-07-2007, 10:07
Brawo,rozśmieszyliście mnie z samego rana.Lubię rozpocząć dzień w dobrym nastroju.!!!

jolita
17-07-2007, 16:07
Nie śledziłam tego wątku, więc gdyby link okazał się dublem - przepraszam

http://voila.pl/qcmys/

Alsko
17-07-2007, 16:35
Nie śledziłam tego wątku, więc gdyby link okazał się dublem - przepraszam

http://voila.pl/qcmys/
Jolitko, postponujesz samego Przewodniczącego! Czy Ty chcesz, żebyśmy Ci paczki do "więznia" nosili?:D

urszula-kol
17-07-2007, 18:10
Jolu dobre to, posłałam dalej.

jolita
17-07-2007, 18:27
Ja pokazuję od jakich bezeceństw Przewodniczący nas chroni!

A paczuszkę na adres domowy też możesz przysłać!http://img523.imageshack.us/img523/4033/kotzaaluzjlf2.gif (http://imageshack.us)

Alsko
17-07-2007, 19:08
Twój dowcip czy Twoje załączniki? Bez wodki nie rozbieriosz!:D

jolita
17-07-2007, 19:22
Alusiu - podsyłam...(kwiatki na "zagrychę")3984

małolata
17-07-2007, 19:32
- Mama, a gdzie się wkłada tampony?
- No, tam, skąd się dzieci biorą.
- W bociana?!

***

Oj... trzeba uważać, jakie czasem bajeczki opowiada się dzieciom :)

akusia
17-07-2007, 19:45
Jolitko nauka w rodzinie baaardzo czytelna.Ale mimo wszystko uważaj na ministra R.G. A jak by co to stoje za tobą murem.
----------
http://images27.fotosik.pl/29/8e9c6d8ff2d664b9.gif (www.fotosik.pl)

inka-ni
17-07-2007, 23:55
Jolito jest nas sporo Romek nie da rady,bo teraz pilnuje LiS-a
http://img520.imageshack.us/img520/9625/7f9b661b3455331emjv0.jpg (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-17
a ten odpoczywa po polwaniu na myszy

małolata
20-07-2007, 00:43
Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety". Przed pierwszą bramą kłębi się tłum zmarłych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr i pyta:
- Jesteś prawdziwym mężczyzną? Moje gratulacje!
- Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć!

:)

en_vogue
20-07-2007, 20:47
http://voila.pl/qrkli/
Chyba żaden cenzor tu nie zagląda :))

bogda
20-07-2007, 20:52
Chyba jednak zagląda...mi się nie otworzył...

en_vogue
20-07-2007, 21:04
Chyba jednak zagląda...mi się nie otworzył...
Szkoda,że się nie otworzył.:mad: Ja sprawdzałam na corki komputerze i się otwiera.
Trzeba go pobrać i zapisać na swoim dysku i potem otworzyć.On zapisany jest jako pps.

destiny
20-07-2007, 21:26
http://voila.pl/qrkli/
Chyba żaden cenzor tu nie zagląda :))

U mnie się otwiera :D
I powiem...że uśmiałam się ...choć dzisiejszy dzień taki raczej smutnawy mam...

Karol X
20-07-2007, 21:27
Nie otworzyl sie.

destiny
20-07-2007, 21:30
Nie otworzyl sie.

Niestety..nie otworzysz, bo nie masz zainstalowanego odpowiedniego programu na komputerze :(

Rozmawialiśmy kiedyś o tym....(Skype)

Pozdrawiam Was cieplutko :)

en_vogue
20-07-2007, 23:07
U mnie się otwiera :D
I powiem...że uśmiałam się ...choć dzisiejszy dzień taki raczej smutnawy mam...
Super ,że się otworzył i przywołał usmiech
Mam nadzieję,że nie zgorszyłaś się:http://img461.imageshack.us/img461/1469/aniolemjestemya3.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-21

ammi1952
23-07-2007, 16:05
Ot problemik

Samo życie :P

By potrenować poszedł na basen
Zmęczony się oparł, przystanął na chwilę
Rozejrzał się wokół i zobaczył masę
dziewczyn pięknych niczym motyle

Tak się zapatrzył, tak się rozmarzył,
że nawet nie zauważył
jak wszystkie dziewczyny z niego się śmiały
gdy mu odstawał...mały :)



Morał płynie z tego taki
bardzo pilnować się muszą chłopaki
kontrolować myśli uważnie
jeśli w towarzystwie chcą wyglądać poważnie :)

znalazłam to na beju i przeniosłam tu

hebra
23-07-2007, 23:42
http://voila.pl/sr82d/
na wieczór

misiek62
24-07-2007, 19:31
http://voila.pl/sr82d/
na wieczór

Tylko wczorajszy ?? Szkoda ;(

hebra
25-07-2007, 21:16
http://voila.pl/47cls/
wzloty i upadki4286

en_vogue
27-07-2007, 18:28
Niestety folder już nieaktualny :mad:
Czyż jakieś "seksy" tam były ?

................http://img254.imageshack.us/img254/5496/anifun1hc9ra9.gif (http://imageshack.us)

destiny
27-07-2007, 20:58
Czyż jakieś "seksy" tam były ?

................http://img254.imageshack.us/img254/5496/anifun1hc9ra9.gif (http://imageshack.us)

en_vogue ciekawa ?
No Kumo, powim , ze beły tam pozycyje...ze hej ! :D
A innym ciekawym wklejom łobrazecek.
Ciekawom, ile jest tych ciekawych ?

4366


Witejcie Kumy i Komotrowie :)
Dawnom tutej nie zaglundała, bo i casy nie spsyjały ku temu...
A i kajś podziały się nase corciki i miśki...i inne tys.
Powim Wom , ze cytom...ale mom lenia do pisanio.
Cytom, co na łajbie siem kwalom ło tych swojich jesce samodzielnych klopach.
No...mój tys jes jesce szamodzielny...moze az za barzo...:D
Na psykład casym zrobi śniadanko,,a i kolacyjke tys...
Gozyj jes z łobiadym :(..bo nase gusta som rozne...no to ceko, co mu podom.
Casym nie jes scensliwy s tygo powoda...

Karol X
27-07-2007, 21:07
LOJ witom Cie kumo Deszti.
Siedziolech se na kaminiu i lezki lol,bo nikaj Cie nie mozno uwidziec belo.I myslol sech,ze scezniec mi psyjdzie na tym kaminiu....
Ale jak tukejs zawitola,to lobsun trosku tyn zamecek lu tyj bluzecki w dol,bo zech kciol trosku slepia potrynowac loglundajac te "pokemonki".A nie zaluj widocku piknego dlo wsyckich...:D

Lila
27-07-2007, 21:13
Tośta kumy harlejowca porwały i w chaupie tsymata ?

A wsyśkie pauliny list guńczy za Wami rozesłały.Cało Cynstochowa gado ło tych wyścigach cośta se uzundziły w Jalejach...na rikszach..

Kuma Bogda:D to za Ben Hura robieła na ty rikszy,a Wyśta pono na lasso go łowili,jak Winnetou musztanga.
Nie forda ino kunia...

destiny
27-07-2007, 21:38
LOJ witom Cie kumo Deszti.
Siedziolech se na kaminiu i lezki lol,bo nikaj Cie nie mozno uwidziec belo.I myslol sech,ze scezniec mi psyjdzie na tym kaminiu....
Ale jak tukejs zawitola,to lobsun trosku tyn zamecek lu tyj bluzecki w dol,bo zech kciol trosku slepia potrynowac loglundajac te "pokemonki".A nie zaluj widocku piknego dlo wsyckich...:D
Ło Karolu !!!
Uchylem, uchylem....jak siem bendom mocno dopominać....
teroz robiem listem chyntnych....a potem to jeno pełyn sztriptiz....:D :D
A jus nie płakej Karolu...bo mom włunconego szkajpa...i zawsze mozes mnie łoboczyć...choćby na tem ...harley-u :D

destiny
27-07-2007, 21:54
Tośta kumy harlejowca porwały i w chaupie tsymata ?

A wsyśkie pauliny list guńczy za Wami rozesłały.Cało Cynstochowa gado ło tych wyścigach cośta se uzundziły w Jalejach...na rikszach..

Kuma Bogda:D to za Ben Hura robieła na ty rikszy,a Wyśta pono na lasso go łowili,jak Winnetou musztanga.
Nie forda ino kunia...

No witej Kumo :)
Stynsknionom jak diabli za Tobom...pseca wis ?
Jo widziała jakieś Wanted...ale ani mi w głowie, co nos tam s Bogdom sukajom ?

4369

A na tych riksach, to takie mode kłopoki...as strach s takim zagodać, coby ło molestowanie nie psysło nom łodpowiadać...:(

A co do harley-owca...to beł jedyn, co mniem siem widzioł...alem nieśmiało dziołcha...

bogda
27-07-2007, 22:30
No i widzis Destii... tsa tum niesmiałość pokonać, bo łuna ciungle nam pseskadza, ale chyba ten typ tak ma...i to siem jus nie zmieni... a ten jedyn co się widział Tobie to i insym tyz, chociaż tamte pozostałe tez nicego, nicego....

małolata
28-07-2007, 18:32
Idzie Turysta nocą przez góry, patrzy a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do chaty i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona Bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światła pozapalane, w domu cisza grobowa. Facet się trochę wystraszył, ale zaraz pomyślał, że skoro Bacowie nie żyją można coś ukraść z domku. No wiec zwinął magnetowid i ruszył z nim na szlak. Po chwili przypomniał sobie, że widział też fajny telewizor i wrócił po tenże. Bacowie dalej leżeli bez reakcji. Uciekając z TV i VCR pomyślał, że ta Bacowa to całkiem spoko babka i można by ją jeszcze... Wrócił więc do domku, zrobił swoje i poszedł w drogę. Po chwili Bacowa odzywa się do Bacy:
- Te, Józiek, to ze łon ukrod wideło to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale ze mie wyłobrocoł, a ty nic to juz som scyty!
A Baca na to:
- Ha ha, pirso sie łodezwoła! Gasi swiatlo!

***

Facet spotkał kumpla z podstawówki i umówił się na wódkę na następny dzień. Melduje o tym żonie. Poczciwa kobitka prosi go, żeby nie wracał zbyt późno, bo rano trzeba do pracy. Facet zgodził się i obiecał powrót o 23:00. Żona dała mu jeszcze na flaszkę. Wrócił oczywiście o 3:00 – akurat na kukanie kukułki. Wykoncypował, że wetknie palucha do zegara, ptaszysko dokuka jeszcze 20 i będzie 23:00. Tak zrobił i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku poszedł spać. Następnego dnia po imprezie żona pyta go, o której wrócił.
- ??? O 23:00.
- to zanieś zegar do naprawy.
- ???
- Bo jak wróciłeś kukułka zakukała trzy razy, wychlała mleko z lodówki, obrzygała przedpokój, skopała psa i dokukała jeszcze 20 razy. O tym, że mnie starą lampucerą nazwała nawet nie wspomnę...

***

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę, a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?!
- Zakład pogrzebowy sku*wysynu!

***

Zdesperowana dziewczyna stoi na nabrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił i poił. Ja będę dawał radość tobie, a ty będziesz dawać radość mnie. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, wciąż pochlipując z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szansę i poszła z nim na statek. Marynarz zrobił, jak obiecywał: ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, owoc lub coś do picia, a całe noce spędzał z nią na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że pan kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, ze jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin.

:D:D:D

en_vogue
30-07-2007, 19:27
Kochany mój!-mówi pani Sara do męża bankiera.
Ten twój kasjer,którego miałes za uczciwego człowieka.....
Aj!-- chwyta się za serce małżonek.- Co się stało?
On mi dziś zrobił wyznanie miłosne.....
Oj, dzięki Bogu!... A ja myślałem,że uciekł z kasą.....

en_vogue
31-07-2007, 14:23
A propos tego wątku i sexu to mogłabym cos
podrzucic ku rozweseleniu.Lecz gdy spojrzłam w swe zasoby
to doszłam do wniosku,że nie wypada.Wyklną mnie za sianie zgorszenia.!

http://img105.imageshack.us/img105/1699/damer10cak1er0bbu8.gif (http://imageshack.us)

tar-ninka
31-07-2007, 15:58
http://img521.imageshack.us/img521/5452/normalobrazek10gs7.jpg (http://imageshack.us)
Nie wyklną , nie wyklną.posyłam partnera dla Twojej tancerki.

Lila
31-07-2007, 18:09
Jak tany to tany....łoj dana..dana...:D



4537

en_vogue
01-08-2007, 16:06
http://img521.imageshack.us/img521/5452/normalobrazek10gs7.jpg (http://imageshack.us)
Nie wyklną , nie wyklną.posyłam partnera dla Twojej tancerki.
Jeśli nie wyklną i nie wykluczą z klubu to proszę :)

http://img526.imageshack.us/img526/2493/kissmynokj4.jpg (http://imageshack.us)

destiny
01-08-2007, 16:35
Witejcie kumy :)
Widzem, co tak nieśmiało siem tu zaglondo ?
Dzisiej z szamiutkiego ranka jednyn nas seniorowy Kum..psesłoł mi na gadulca taki wic :

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z sexem...
- A brom brała pani?
- A jeszcze żem nie brombrała dzisiaj...

4579

en_vogue
01-08-2007, 18:06
Destiny http://img111.imageshack.us/img111/1962/smiechbn2.gif (http://imageshack.us)
to jest świetne!

Plaża nudystów.
- Strasznie mi się pani podoba!
-Tak, zauważyłam......

tar-ninka
01-08-2007, 19:14
http://img252.imageshack.us/img252/2605/marzenkajh7.jpg (http://imageshack.us)

małolata
01-08-2007, 22:53
Leży blondynka na łące, a w pobliżu pasie się krowa... Po pewnym czasie
krowa podchodzi i staje nad blondynką, a ona na to: Panowie... Nie wszyscy
naraz ...
:D

destiny
01-08-2007, 23:31
Drogie Panie !

Oby nam się to nie zdarzyło...

4592

:D :D :D

Nika
02-08-2007, 08:58
Ciekawe,co na to panowie?

en_vogue
02-08-2007, 20:00
Pozdrawiam.

http://img172.imageshack.us/img172/7272/jezykiobce4th6.jpg (http://imageshack.us)

destiny
03-08-2007, 10:44
Co powie....Mamusia ?

4664

en_vogue
03-08-2007, 21:03
Moja do tej pory nie wie :D

http://img513.imageshack.us/img513/1504/blo19ie3.gif (http://imageshack.us)

en_vogue
03-08-2007, 21:05
Cos ku rozweseleniu.

http://voila.pl/me0js/

Nika
03-08-2007, 23:36
O maaaaatko,chyba jestem w stanie zaakceptowac C jako najwiekszy!!!Dobra prezentacja.Pokażę znajomym,jak wpadną.

en_vogue
04-08-2007, 17:31
Widzisz pani, jaki problem może być :D z rozmiarem.

Może to też będzie interesujące.

http://img183.imageshack.us/img183/2717/dd1013224ai6.jpg (http://imageshack.us)
Shot at 2007-08-04

en_vogue
05-08-2007, 15:07
Pozdrawiam wszystkich czytujacych ten wątek.

http://img407.imageshack.us/img407/2980/pinokkiowj7.jpg (http://imageshack.us)

Ewita
14-08-2007, 16:00
obrazkowa! Przydałoby się rozpowszechnić wśród niedouczonej młodzieży:D
Ja myślę, że wkupiłeś się na pewno!

en_vogue
14-08-2007, 17:41
Wkupiłeś się!
Zaglądaj tu częściej :)
Kochani a teraz coś dla rozweselenia........

http://voila.pl/hoiu8/

kangur06
15-08-2007, 06:32
10 PRZYKAZAŃ CZŁOWIEKA SZCZĘŚLIWEGO
1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje, aby odpoczywać.
2. Kochaj swe łóżko jak siebie samego.
3. Odpoczywaj w dzień, abyś mógł spać w nocy.
4. Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
5. Praca jest męcząca więc należy jej unikać.
6. Co masz zrobić dziś zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego.
7. Jeśli zrobienie czegoś sprawia Ci trudność, pozwól zrobić to innym.
8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadzi(ł) do śmierci.
9. Kiedy ogarnia Cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.
10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.

Ewita
15-08-2007, 08:53
...te przykazania! Co z tego, skoro życie uniemożliwia stosowanie się do nich?:D
Zastanawiam się tylko po cichutku - co by to było, gdyby w zgodnym stadle małżeńskim obie strony działały według takich przykazań? No? Co by to było, o rrrany!;)

Alsko
15-08-2007, 09:05
Na troje babka wróżyła. Albo draka, jak stąd do Australii, albo dwoje szczęśliwych, albo... No właśnie! :D

Lila
15-08-2007, 11:13
...bo jako erotomanka -gawędziarka nie chciałam się naprzykrzać.Zaglądam ...i cóż ja widzę moja pani ???

Dwie kandydatki do raju,rozważające przed chwilą kolor szaty w której będą wstępować do nieba,razem z gorącym Australijczykiem ,dyskutują żarliwie na tematy zgoła ziemskie...

Oj,ten Piotr święty,poniekąd.
Długo on tam świętym przy Was nie będzie..
Ale swoją drogą ,on tę osobowość ma jak jajko po wiedeńsku.I Lenin....i jak kur zapiał,to takiego mojra załapał,że się Chrystusa wyparł..

tar-ninka
15-08-2007, 11:25
Wyparł pewno ze wyparł, ale potem to nieba się pchał i nawet Św Klucznika udalo mu sie zdeprawowac ,na chwile chociaż , ale mu się udało.Ale z nami to już niema szans ,Lenin ,nie W.Klucznik.

destiny
15-08-2007, 11:54
Nie pamiętam, czy to już było ?

5049

:D

en_vogue
15-08-2007, 14:36
Mnie się podoba :D
Ja wam też coś zaprezentuję " Zasady dla Chłopa "

http://voila.pl/q3z5l/

Miłego dnia życzę.

destiny
15-08-2007, 14:43
5067

To dopiero utrapienie !!!
Panowie, co się dzieje ???

:D

Lila
15-08-2007, 14:49
Eeeee tam....
Chwalą się chłopaki...:)
Te kapelusze to na gumkach są...

kangur06
15-08-2007, 15:00
Hrabia wraca wcześniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni:
Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
Szabli! - Krzyczy hrabia.
Porwał szablę ze ściany i wbiegł do sypialni. Słychać okrzyk i po chwili
hrabia się wychyla:
Janie, dla pana wacik a dla pani korkociąg.

Ten sam starszy hrabia mówi do Jana:
- Janie, będę się kochał z hrabiną. Ty będziesz trzymał świece i nam przyświecał.
Zatem hrabia zaczął się dobierać do hrabiny, ale nie te lata i już nie bardzo wychodzi. Mówi wiec do Jana.
- Janie, ty mnie chwilowo zastąpisz a ja teraz będę trzymał świece.
Zatem Jan kocha hrabinę, a ze jest rześki i młody, hrabina jest wniebowzięta.
Nagle hrabia wali Jana świecami przez łeb:
- Widzisz tępaku, tak się świece trzyma!!!

Hrabia pojechał w zimie na polowanie. Wraca, a tu przed dworem wielki napis wysikany w śniegu: WITAJ HRABIO.
Janie, dziękuję za powitanie. - Rzecze hrabia.
Proszę bardzo. - Mówi Jan.
Hm, Janie, przecież ty nie umiesz pisać!
Tak panie hrabio ale piórem operowała hrabina.

Hrabia ma jechać na wojnę.
Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
Dobrze hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan i zdyszanym głosem:
Hrabio, ... nie pasuje!

Ewita
15-08-2007, 15:05
To każda małpa potrafi! A gdzież finezja się schowała?

destiny
15-08-2007, 15:35
To każda małpa potrafi! A gdzież finezja się schowała?

Uchachałam się Ewito z tej "finezji"
Odkąd to się finezją nazywa ? :D

***

5068

:D

Ewita
15-08-2007, 15:48
...jakoś trzeba to nazwać, żeby niczyich uczuć nie ranić:D

kangur06
15-08-2007, 16:10
Do bacy przychodzi chłopak z dziewczyną i chcą wynająć jakiś pokój na noc. Baca na początku nie chce, mówi ze miejsce już nie ma i w ogóle ale w końcu zgadza się ulokować ich na strychu. Wieczorem przychodzi spytać czy aby nie są głodni, a oni mu ze strychu:
- Nie baco, my żywimy się owocami miłości.
Baca na to:
-No dobra, dobra, tylko nie rzucajcie tych skórek po tych owocach na podwórze, bo mi się gęsi dławią.


Posuwa lekarz pielęgniarkę na stole operacyjnym.
Po półgodzinie ona mówi do niego:
-Czy jest pan anestezjologiem?
-Nie, chirurgiem...
-To rżnij pan, a nie usypiaj!

Wieczorem przychodzi baca do I sekretarza gminnej partii i mówi, że koniecznie chce się do tej partii zapisać. Sekretarz mówi że trzeba pól roku próby.
Na to baca:
- Albo mnie tyrozki zopisecie, albo nie chce w ogóle.
- Ależ baco, powiedzcie, chociaż dlaczego.
- Jok mnie zopisecie to powim.
- Ale baco, nie mogę was zapisać, skoro nie znam nawet motywacji.
Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz skapitulował i zapisał bacę do partii.
- No to powiedzcie baco teraz, dlaczego tak nagle zachciało wam się do partii?
- No, tera powim. Psychodza jo do chołupy i wchodza do swojego pokoju a tam widza, moja żona w moim łóżku z kochankiem. No to posedl jo do kuchni, golnął se kielicha i posedł do drugiego pokoju, a tam widza córka w łóżku z gachem. No to wrócił jo do kuchni, golnął se drugiego kielicha i se powidzioł: NO TO JO WAM K***Y WSTYDU NAROBIE!

destiny
15-08-2007, 16:12
Tak se myslem, co My - kobitki jeno łopanowały tyn wuntek :mad:
A moze te nase forumowe kłopy som tak wystrasune, co ino cytają ?
Zadnyj polemiki...a skoda !
Kciałabych, coby Łuni nam pedzieli, cego ocekują od swoich kobitek ?
Cy w nasym wieku jes jesce miłość ?..cy ino przywiunzanie ?

***

Witam Cię Kangurku na tym wątku :)
Dołączyłeś do nielicznego grona rodzynków !!!
A My uwielbiamy rodzynki i to nie tylko w cieście :D

***

A teraz proszę nie przesadzać z ćwiczeniami !!!

5070

Alsko
15-08-2007, 16:51
Kangurze, za ten ostatni wic o wstydzie - za resztę też - masz u mnie dużą wódkę! Albo co tam wybierzesz.

Ewita
15-08-2007, 17:21
przynajmniej wieloznaczne... Dobrze, że Australia daleko, bo pewnikiem kobitka Kangura - czyli Edwarda - miałaby powód do fochów... :D Ale cóż poradzić na to, że on, nasz rodzynek jest taki sympatyczny?

destiny
15-08-2007, 18:30
Przyjaciel zwierza się przyjacielowi:
- Żona odstawiła mnie od łoża i od stołu...
- To ty jeść też nie umiesz?!?

***
Przeglądająca się w lustrze żona do męża:
- Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę?
- Za poczucie humoru - odparł mąż.

***
Małżeństwo obchodzi 25 rocznice ślubu. Żona myśli sobie:
- Ciekawe co mi kupił. Może futro albo jakąś kolię.
A mąż myśli do siebie:
- Kurcze, gdybym ja wtedy zarżnął, to bym jutro wychodził z więzienia.

***
Mąż do żony:
- Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przecież nie masz co w niego włożyć.
Na to żona:
- Przecież ty nosisz slipki, nieprawdaż?!

***
- Mąż mnie ostatnio zaniedbuje, co robić?!
- Powinna pani podzielać jego zainteresowania. Co męża najbardziej
interesuje?
- Szczupłe blondynki!

***
Noc poślubna. Pan młody chodzi po sypialni i co chwila odsłania zasłony i spogląda przez okno. Panna młoda
czeka w łóżku w bardzo zachęcającej pozie. W końcu pyta zniecierpliwiona:
- Czego ty tam szukasz...? No chodź tu do mnie!!!
- Mówią... - odpowiada zdegustowany, świeżo upieczony mąż - że noc poślubna taka piękna a tu leje i leje...

***
W środku nocy z małżeńskiego łoża wstaje mąż i trzymając się w okolicach krocza zaczyna nerwowo stąpać z
nogi na nogę i przechodząc się po pokoju...
- Co ci jest? - pyta rozbudzona żona.
- A tak cholernie mi się kobity chce... - odpowiada małżonek.
- No to wskakuj - żona zapraszająco odsuwa pierzynę.
- Eee.. Jakoś to rozchodzę...

:D :D :D

Alsko
15-08-2007, 18:37
no tak mi się dwuznacznie popisało! Ze zmęczenia to wszystko.
Partnerka Kangurka powinna mi wybaczyć, bom zgłupiała od przepracowania. Narobiłam się jak oracz na ugorze, wzięłam się za ćwiczenia na osobistych stronach i poległam. Przyleciałam tu, myślałam, że się odprężę, a tu taka plama! :confused:

Ewita
15-08-2007, 18:43
No coś ty? Mieć z takiego powodu wyrzuty sumienia? Bzdura! To dowód na to, że jeszcze się w nas życie kołacze!

kangur06
16-08-2007, 16:23
Kangurze, za ten ostatni wic o wstydzie - za resztę też - masz u mnie dużą wódkę! Albo co tam wybierzesz.
W przyszłym roku będę w Warszawie - przypomnę się - cieplutko pozdrawiam

Ewita
16-08-2007, 16:52
To mam nadzieję, że uprzedzisz wcześniej! Może byśmy jakieś spotkanko w stolicy z tej okazji sprokurowali?;)