PDA

View Full Version : Czy początek końca systemu...?


Kazimierz
08-06-2011, 17:49
Czy początek końca systemu...?
Aby nie było wątpliwości o jaki system mi chodzi, to powiem na początku.
Pod koniec ubiegłego wieku , mieliśmy do czynienia z końcem jednych i początkiem innych systemów.
Ale, ten system, o który mi chodzi ma znaczenie światowe, bo świat na nim stoi, i jest stary jak świat.
No dobrze, nie będę już was trzymał w niepewności.

Chodzi mi początek końca systemu ekonomicznego świata, znanego jako system piniężny, lub monetarny.

Piszę dlatego początek, ponieważ pojawił się się stosunkowo niedawno, ale, ma już dzięki internetowi zasięg światowy, i nie jest to ruch poiltyczny, ani sterowany przez jakieś światowe centrum ekonomiczne, czy ONZ.
Jest to ruch o charakterze społecznym, moim zdaniem, co oznacza tylko tyle, że zarobić się na tym nie da, chociaż "dotacje monetarne " na jego rozwój są mile widziane przez organizatorów.
Nie podaję, o jaki ruch mi chodzi, bo wydaje mi się, że wszyscy już o nim słyszeli.
Mnie fascynuje dlatego, że mogę go poznać i zgadzam się z jego filozofią, choć przyznam się szczerze, że "nie wyobrażam sobie świata bez pieniądza".
A jest to jedyna droga, a raczej perspektywa świata, jeśli chce przetrwać. Chodzi , oczywiście , o ludzkość.
Zapytam jednak, jaki Ruch mam na myśli ?, i co już o nim wiecie ?

pluto37
08-06-2011, 19:00
Jeśli dobrze odczytuję co masz na myśli to wygląda na to, że masz racje wieszcząc koniec dotychczasowych praktyk społecznych i ekonomicznych opartych na dotychczasowym doswiadczeniu o europejskim rodowodzie.
Świat w ciągu ostatniego 20-lecia niesamowicie przyspieszył i to co jeszcze niedawno nie było nawet fantazjami futurystów dzis funkcjonuje całkiem sprawnie w prawie każdej dziedzinie.
W końcu 30 lat temu nie przewidywalismy, że pogardzani wtedy Hindusi i Azjaci staną się centrami ekonomicznymi i technologicznymi napędzającymi światowa gospodarkę. I ze jakies spekulacyjne operacje bankowe w Korei, czy Malezji będa w stanie załamać potężny segment globalnego układu ekonomicznego. W końcu Soros jednym pociagnieciem wykończył Rosję i załamał brytyjskiego funta.
WTO wymusza zmiany w "jakości" walut nawet w Chinach. US$ juz przestaje pełnic rolę waluty swiatowej, euro zaczęło miec problemy. Czytałem kiedys w Polityce o pomyśle wprowadzania waluty globalnej.
Nie da sie ukryć, że dotychczasowe formy ustrojowe i ekonomiczne przestaja wystarczać. Wydaję się, że powoli zaczyna byc widoczny upadek dotychczasowych państw narodowych. Co widać na przykładach państw europejskich z RP włącznie.
Tak na dobrą sprawę nikt nie potrafi przewidzieć z jakimś większym prawdopodobieństwem tego co będzie za kolejne 30 lat. Ale w końcu kto 30 lat temu przewidywał serio, że dwa bloki sie rozwalą. Ruscy będą razem z NATO "uwalniać" na Polska samolot od terrorystów, czy amerykański wojskowy batyskaf będzie dokował do ruskiej łodzi podwodnej na Morzu śródziemnym na głębokości 110 m z dziennikarzami na pokładzie.
Jest szansa, że zanim opuścimy ten padół, to jeszcze nie raz będziemy mieli okazje się serdecznie zdziwić zmianami, które dotad były zupelnie niewyobrażalne.

Stalin
08-06-2011, 20:40
Nixon! Wiedziałem, ze to on jak w 1973 bodajże zawiesił wymienialność dolca na złoto i zwalił w ten sposób układ z Bretton Woods z 1944 bodajże. Niemniej jjako patriota oszczędzam w peelenach... Dobra, w zloto też inwestuję...:D:D:D:D

Kazimierz
08-06-2011, 21:37
Jeśli dobrze odczytuję co masz na myśli to wygląda na to, że masz racje wieszcząc koniec dotychczasowych praktyk społecznych i ekonomicznych opartych na dotychczasowym doswiadczeniu o europejskim rodowodzie.
To nie ja wieszczę, a Ruch Zeitgeist, w którym znajduje się wspaniałe, moim zdaniem, wyjaśnienie obecnego światowego kryzysu walutowego. Zapoznałem się z tym przewodnikiem i w pełni podzielam przedstawioną tam hipotezę, tylko nie rozumiem, jak będzie funkcjował zasobowy system ekonomiczny w odniesieniu do każego z nas.
W jaki sposób będziemy zaspokajać nasze indywidualne potrzeby bez pieniędzy ?
Rozumiem, źe rozwój technologi już teraz jest w stanie zapewnić obfitość dóbr wszelkiego rodzaju, ale zmienić tak mentalność człowieka, aby "brał tylko tyle ile mu potrzeba, i dawał z siebie tyle ile tylko może" ?- tak ma być po dojściu do "horyzontu" ?

http://www.scribd.com/doc/56491801/The-Zeitgeist-Movement-Obserwacje-i-Reakcje-Przewodnik-Orientacyjny-Aktywisty#fullscreen:on

Stalińciu ! Zanim dojdziemy do "horyzontu", złoto, lub złote, się przyda. Czeka nas jeszcze, moim zdaniem, długa droga. ale...
Koniec złotego zbliża sie ?

Mar-Basia
08-06-2011, 22:28
Czy początek końca systemu...?
Aby nie było wątpliwości o jaki system mi chodzi, to powiem na początku.
Pod koniec ubiegłego wieku , mieliśmy do czynienia z końcem jednych i początkiem innych systemów.
Ale, ten system, o który mi chodzi ma znaczenie światowe, bo świat na nim stoi, i jest stary jak świat.
No dobrze, nie będę już was trzymał w niepewności.

Chodzi mi początek końca systemu ekonomicznego świata, znanego jako system piniężny, lub monetarny.

Piszę dlatego początek, ponieważ pojawił się się stosunkowo niedawno, ale, ma już dzięki internetowi zasięg światowy, i nie jest to ruch poiltyczny, ani sterowany przez jakieś światowe centrum ekonomiczne, czy ONZ.
Jest to ruch o charakterze społecznym, moim zdaniem, co oznacza tylko tyle, że zarobić się na tym nie da, chociaż "dotacje monetarne " na jego rozwój są mile widziane przez organizatorów.
Nie podaję, o jaki ruch mi chodzi, bo wydaje mi się, że wszyscy już o nim słyszeli.
Mnie fascynuje dlatego, że mogę go poznać i zgadzam się z jego filozofią, choć przyznam się szczerze, że "nie wyobrażam sobie świata bez pieniądza".
A jest to jedyna droga, a raczej perspektywa świata, jeśli chce przetrwać. Chodzi , oczywiście , o ludzkość.
Zapytam jednak, jaki Ruch mam na myśli ?, i co już o nim wiecie ?

Przeszlismy przez wiekowe ewolucje. Wiele utopijnych systemow zdazylismy przerobic: komunizm - rownosc i jednolitosc dla kazdego nie zdal egzaminu. Socjalizm - widzimy jakie stworzyl problemy. Roznego rodzaju "wspolnoty" - szybko zakonczyly swoj zywot. Kapitalizm: czujuemy go w kosciach na codzien.

Obawiam sie, ze cokolwiek nie wymyslimy - homo sapiens nie zostanie zaspokojony.

Osobiscie nie wierze w idealny system, ktorzym bedzie mozna sterowac swiatem. Zawsze znajdzie sie jakas "luka", ktora wykorzystaja sprytni manipulatorzy dla wlasnych korzysci.

A tak naprawde - ile mamy lat? Nowy system - problem ten zostawiam z cala swiadomoscia nastepnemu pokoleniu. Egoizm? Z pewnoscia pewna forma ale rowniez zdrowy rozsadek, ze jeszcze sie taki nie narodzil aby kazdemu dogodzil.

Kazimierz
09-06-2011, 01:04
Przeszlismy przez wiekowe ewolucje. Wiele utopijnych systemow zdazylismy przerobic: komunizm - rownosc i jednolitosc dla kazdego nie zdal egzaminu. Socjalizm - widzimy jakie stworzyl problemy. Roznego rodzaju "wspolnoty" - szybko zakonczyly swoj zywot. Kapitalizm: czujuemy go w kosciach na codzien.
Obawiam sie, ze cokolwiek nie wymyslimy - homo sapiens nie zostanie zaspokojony.

Osobiscie nie wierze w idealny system, ktorzym bedzie mozna sterowac swiatem. Zawsze znajdzie sie jakas "luka", ktora wykorzystaja sprytni manipulatorzy dla wlasnych korzysci.

A tak naprawde - ile mamy lat? Nowy system - problem ten zostawiam z cala swiadomoscia nastepnemu pokoleniu. Egoizm? Z pewnoscia pewna forma ale rowniez zdrowy rozsadek, ze jeszcze sie taki nie narodzil aby kazdemu dogodzil.

Moim zdaniem, obecnie liczy się tylko jeden system polityczny i ekonomiczny na świecie-kapitalizm-oparty na monetaryżmie. Nawet taki system, jaki obecnie panuje w ChRL, trudno nazwać komunizmem, raczej komunizmem kapitalistycznym:władza w rękach jednej partii i kapitał w rękach państwa-partii.
Ciekawe, że ta idea, o konieczności przejścia z monetarnego systemu ekonomicznego na zasobowy system ekonomiczny powstała w kraju, gdzie , co jak co , ale kapitalizm ma najmocniejsze podstawy i jest najmocniej zakorzeniony.
Idea powstała jednak nie jako idea w umyśle jednego człowieka, lecz jako idea wielu ludzi, w oparciu o naukowe podstawy i jest "Aplikacją Naukowych Metod dla rozwiązywania problemów społecznych".
Masz rację, że homo sapiens nigdy nie zostanie zaspokojony. I oto moim zdaniem chodzi.
Ludzkość ma już dosyć idealnych systemów i raczej skłonny jestem uwierzyć, że obecny system monetarny będzie na tyle skorygowany, że nadal będzie służył ludzkości w XXI wieku, a może i dłużej.
Nie można zamykać oczu na obecne problemy społeczne takie jak: bezrobocie, marnotrawstwo zasobów naturalnych (powietrza, wody , lasów,surowców naturalnych, surowców energetycznych), zanieczyszczenie środowiska itd.
Masz rację, że zawsze znajdą się żli ludzie, którzy dla zysku będą skłonni niszczyć te surowce i środowisko, obdarowując nas niepotrzebnymi gadgetami.
Moim zdaniem, realizacja idei to sprawa następnych pokleń, ale nie wiem czy już nie pora zaczynać naukowe badania na skalę globalną.
Chiny widzę jako teren do takich experymentów na: masa ludzi, ogromny obszar, masa kultur i religii, biedni ludzie itd.
ChRL to, moim zdaniem, narazie pierwszy udany experyment skrzyżowania komunizmu z kapitalizmem.

pluto37
09-06-2011, 01:38
Chiny widzę jako teren do takich experymentów na: masa ludzi, ogromny obszar, masa kultur i religii, biedni ludzie itd.
ChRL to, moim zdaniem, narazie pierwszy udany experyment skrzyżowania komunizmu z kapitalizmem.

Kazimierzu!
Z tymi Chinami to bylbym ostrozny. Że eksperyment to zgoda, ale czy udany, to sie zobaczy za jakis czas. To jest jednak zbyt swieże i zbyt trudne do ogarnięcia. Takze przez nich samych. Nie ma masy kultur. Jest generalnie jedna Hanów 95% te pozostałe 5% sie nie liczy. Dla nich komunizm to była tylko przejściowa forma hierachicznej formy ustrojowej praktykowanej przez tysiąclecia. | dlatego jedynym gwarantem eksperymentu jest nie tyle KPCh, co armia. Bez niej miałbyś juz totalny chaos.
Tak że ten eksperyment jeszcze nie dobiegł końca, podobnie ma sie rzecz z Indiami, Pakistanem. I tam te wpływy kultur i religii sa jeszcze bardziej wyrazistym problemem. A to jest razem z 2.5-3 mld ludzi. I kto wie czy nie znacznie wiekszy globalny problem niz Chiny.

Jarosław II
09-06-2011, 08:26
Kazimierzu!
Z tymi Chinami to bylbym ostrozny. Że eksperyment to zgoda, ale czy udany, to sie zobaczy za jakis czas. To jest jednak zbyt swieże i zbyt trudne do ogarnięcia. Takze przez nich samych.
A mnie się wydaje, że im się uda. To wbrew pozorom mądry i mocny kraj. Poza tym maja doświadczenie na innych krajach demoludów i widza jakie rozpasanie jest w Polsce po zmianie ustroju więcej hydr niż mieczy. Przy tak mocnej władzy łatwiej jest przeprowadzić reformę z komunizmu na kapitalizm w ich wydaniu. Na pewno by powstał wielki bardach gdyby oddali władze jak w Polsce i zamiast pierwszej potęgi zaraz by wylądowali poza dziesiątką. Teraz postawili na naukę i wysłali do najlepszych szkół na świecie miliony młodych ludzi aby nie wspierać się obcymi.

Stalin
09-06-2011, 10:06
Chiny mają inne pojęcie czasu i komunizm w wydaniu Mao był dla nich tylko etapem. A co do reszty - gospodarka jest na tyle rozwinięta, że zawsze będzie potrzebny jakiś miernik umożliwiający porównanie wartości różnych rzeczy. I coraz bardziej wychodzi na to, że będzie on bardziej wirtualny niz realny.

pluto37
09-06-2011, 10:30
Chiny mają inne pojęcie czasu i komunizm w wydaniu Mao był dla nich tylko etapem. A co do reszty - gospodarka jest na tyle rozwinięta, że zawsze będzie potrzebny jakiś miernik umożliwiający porównanie wartości różnych rzeczy. I coraz bardziej wychodzi na to, że będzie on bardziej wirtualny niz realny.

Ale też inne poczucie dyscypliny i poświęcenia dla narodu i państwa. A Mao to jeszcze spotęgował.
Jeden z Chińczyków którego poznałem stwierdził krótko: Nie pracujesz na rzecz społeczeństwa i społeczeństwo nie ma z ciebie pożytku toś ....śmieciem.
Gospodarka jeszcze długo będzie musiała pracować na zaspokojenie własnego popytu. podobnie jak Indie i będzie oba te olbrzymy napędzało gospodarczo.
A co do waluty, to ona juz dzis jest w znacznej mierze wirtualna.

Jarosław II
09-06-2011, 12:48
A co do waluty, to ona juz dzis jest w znacznej mierze wirtualna.
I nikt nie wie ile jej jest......zakopanej w słoikach :D :D

Kazimierz
09-06-2011, 13:06
Kazimierzu!
Z tymi Chinami to bylbym ostrozny. Że eksperyment to zgoda, ale czy udany, to sie zobaczy za jakis czas. To jest jednak zbyt swieże i zbyt trudne do ogarnięcia. Takze przez nich samych. Nie ma masy kultur. Jest generalnie jedna Hanów 95% te pozostałe 5% sie nie liczy. Dla nich komunizm to była tylko przejściowa forma hierachicznej formy ustrojowej praktykowanej przez tysiąclecia. | dlatego jedynym gwarantem eksperymentu jest nie tyle KPCh, co armia. Bez niej miałbyś juz totalny chaos.
Tak że ten eksperyment jeszcze nie dobiegł końca, podobnie ma sie rzecz z Indiami, Pakistanem. I tam te wpływy kultur i religii sa jeszcze bardziej wyrazistym problemem. A to jest razem z 2.5-3 mld ludzi. I kto wie czy nie znacznie wiekszy globalny problem niz Chiny.
Pluto !

Próba zaradzenia światowej sytuacji trwa już od dawna.
Ciągle trwa pompowanie pieniędzy w system, i to na razie pomaga, ale jak
mówi ZMovement kryzys , choć zaleczony, trwa nadal. O ponownym jego wybuchu
na razie cicho, ale on ciągle nam grozi.
Mówi się o nim, jak o końcu świata i podaje kolejne daty jego wybuchu. Koniec świata 2012, druga fala kryzysu monetarnego 2012-15. To tak jak z trzęsieniem Ziemi, wiemy , żse nastąpi, tylko nie wiemy kiedy. Trzęsienia mają miejsca na styku płyt tekonicznych, kryzysy ekonomiczne w miejscach nagromadzenia największego kapitału , czyli z grubsza wiadomo gdzie i tylko dzięki nauce wiemy, że jest to nieuniknione, chyba, że świat w porę się do tego przygotuje, i zmieni coś w dotychczasowym systemie ekonomicznym.
Zasobowy system ekonomiczny ( Resoures Based Economy, RBE) jest, wg ZMovement jest jedynym lekarstwem na to, ale czy tylko jedynym ?
Nie traktuj też Chin jako królika doświadczalnego. Przykład, tak sobie podałem, bo podobieństwo RBE i KOMUNIZMU jest uderzające, przynajmniej dla mnie.
Moim zdaniem, Chiny obrały inną drogę dalszego rozwoju, a eksperymenty kulturowe, demograficzne, polityczne,, ekonomiczne przeprowadzają już od dawna. Masz rację, że społeczeństwo chińskie jest zbudowane na kształt ARMII : jest przede wszystkim zdyscyplinowane i ma jedną przewodnią siłę. Na pewno, takie kraje jak Indie, Pakistan sprawią światu jeszcze sporo niespodzianek .

Kazimierz
09-06-2011, 13:28
I nikt nie wie ile jej jest......zakopanej w słoikach :D :D
Ja już jestem gotowy nie posługiwać się pieniądzem papierowym, a tym bardziej, monetą. Większość grubszych dóbr kupuję w wirtualu (allegro), lub za "plastic money" , ale drobiazgi żona kupuje po staroświecku, systemem monetarnym.
Swoje skromne zasoby trzymam w wirtualnym banku, ale czasy, kiedy będę brał "tyle mi potrzeba i dawał tyle ile mogę" są już bliskie. Jestem taki urodzony "komuch", ale nic na to nie poradzę.

Kazimierz
09-06-2011, 14:19
Chiny mają inne pojęcie czasu i komunizm w wydaniu Mao był dla nich tylko etapem. A co do reszty - gospodarka jest na tyle rozwinięta, że zawsze będzie potrzebny jakiś miernik umożliwiający porównanie wartości różnych rzeczy. I coraz bardziej wychodzi na to, że będzie on bardziej wirtualny niz realny.
Masz rację. Komunizm w wydaniu Mao to tylko etap w rozwoju Chin i obecny etap , to tylko etap.
Niesamowite jest dla mnie to,że w ciągu kilkudziesięciu lat , za życia mojego pokolenia, z państwa niesamowicie zacofanego pod każdym względem, stało się państwem, potęgą gospodarczą i militarną, omalże równorzędną USA.
Bardzo mi się podoba to powiedzenie pewnego Chińczyka, zacytowane przez Pluto:"Nie pracujesz na rzecz społeczeństwa i społeczeństwo nie ma z ciebie pożytku toś ....śmieciem."
U nas preferuje się indywidualizm, tam kolektywizm .
Ale, czy to jest takie ogólne nastawienie ? Mam wątpliwości. Czas pokaże, czy uda się Chińczykom zaszczepić amerykańskie zasady demokracji, czy też Amerykanie przejmą azjatycką moralność . Buddyzm, cieszy się wśród Aqmerykanów dużą estymą.

Jarosław II
09-06-2011, 16:00
Czas pokaże, czy uda się Chińczykom zaszczepić amerykańskie zasady demokracji, czy też Amerykanie przejmą azjatycką moralność . Buddyzm, cieszy się wśród Amerykanów dużą estymą.
To nie będzie ani jedno ani drugie. To będzie zmutowany ustrój z którego zaczerpną co pasuje trzymając jednocześnie cały czas łapę na władzy. A Buddyzm w Chinach to tylko kwiatek do kożucha, taki folklor i wentyl aby był większy spokój i trochę dawnych tradycji :rolleyes:

pluto37
09-06-2011, 19:20
Ale, czy to jest takie ogólne nastawienie ? Mam wątpliwości. Czas pokaże, czy uda się Chińczykom zaszczepić amerykańskie zasady demokracji, czy też Amerykanie przejmą azjatycką moralność . Buddyzm, cieszy się wśród Aqmerykanów dużą estymą.

Zasady oni już sobie szczepią. Chińska diaspora w Ameryce Pn ma się dobrze i coraz lepiej. Dołożyć trzeba H-kong i Tajwan. Technologicznie i ekonomicznie ciągną już z Zachodu co najlepsze i przerabiają je przy pomocy konfucjonizmu na własne doraźne potrzeby. Dla tych którym się marzy indywidualizm prawa jednostki, czy pełna demokracja mają obozy pracy i stryczek.
Gdyby przyjęli zasady zawarte w amerykańskiej konstytucji, to z tego molochu nie zostałoby nic. Jak w czasie wymiany poglądów za Mao i kolegi z Tajwanu.
Tym niemniej powoli bo powoli staja się częścia ogólnoświatowej społeczności coraz bardziej. Będzie to trwało bo przecie gdyby sami zlikwidowali wewnętrzne strefy to mieliby całą biedną Północ w H-kongu.
W każdym razie w każdym przyszłym rozdaniu w globalnej grze będą znaczącym graczem.

Kazimierz
09-06-2011, 20:28
"System Monetarny świata jest jedynie grą. Ma niewielkie podstawy w rzeczywistości. Pojawił
się tysiące lat temu, kiedy niedobór surowców był codziennym problemem. Ludzie w tamtych
czasach musieli znaleźć jakiś sposób, żeby dystrybuować dobra i usługi, jednocześnie
wynagradzając tych, którzy pracowali by je wyprodukować. Ten monetarny system pracy
był podstawą systemu przez tak długi czas, że większość nie wyobraża sobie bez niego życia.
Niezależnie od tego jednak, mechanizmy tego systemu, zarówno strukturalne
jak i psychologiczne, stworzyły dramatyczne problemy w obrębie całego społeczeństwa,
poczynając od monetarnie warunkowanego przestępstwa i emocjonalnych wypaczeń
po nadużycia i wyzysk planety i siebie na wzajem na różnych szczeblach. Świat składa
się obecnie z serii plemiennych Mafii. Granica między tradycyjnym biznesem
a przestępczością zorganizowaną właściwie nie istnieje. Z innej strony, świat stoi
w konflikcie z samym sobą, gdyż jednostki, firmy i kraje ciągle walczą by ochronić to,
co mają i zyskać więcej, zwykle siłą i korupcją. Z jeszcze innej strony, cały świat
ma u samego siebie dług, będąc winnym komiczne sumy pieniędzy, gdy tymczasem sama
integralność struktur finansowych stoi na krawędzi rozpadu z uwagi na swoje własne słabości.
Tym niemniej, to wszystko nic w porównaniu ze znacznie silniejszą, niezauważaną siłą, która
gwarantuje ostateczny koniec systemu ekonomicznego, jakim go znamy, a zwie się
"Technologicznym Bezrobociem". Ludzie są zastępowani coraz szybciej przez
zautomatyzowane systemy, co prowadzi do katastrofy w niespotykanym wymiarze, ponieważ
jeśli ludzie nie mają pracy, to nie mogą podtrzymywać ekonomii poprzez kupowanie.
Ta rzeczywistość jest ostatecznym dowodem, że obecny system jest przestarzały i jeśli
chcemy uniknąć zamieszek na ulicach i biedy na bezprecedensową skalę, to musimy
ponownie przemyśleć nasze tradycyjne koncepcje funkcjonowania społeczeństwa
na najbardziej fundamentalnym poziomie."

W/w cytat pochodzi z tego podręcznika dla aktywistów RUCHU. Załączam go, bo wydaje mi się, że odchodzimy od tematu i zamiast dyskutować nad tym, czy grozi nam załamanie się monetarnego systemu ekonomicznego , czy też to tylko "strachy na lachy".
Dajmy spokój Chińczykom, bo , moim zdaniem, bardziej on zaszkodzi światu zachodniemu, w tym nam, bo się do niego "zapisaliśmy".
Co ty myślisz ? "Bezrobocie technologiczne" ? A tak miało być fajnie.

Jarosław II
09-06-2011, 20:51
Co ty myślisz ? "Bezrobocie technologiczne" ? A tak miało być fajnie.
To nic innego jak z jednej strony szacunek do pracy a z drugiej wyeliminowanie niewydajnych ludzi,którzy podejmowali prace na chwilę aby zaraz uzyskać zasiłek. Sam też postawiłem na mechanizację i komputeryzację procesów wytwórczych, bo siła ludzka ma ograniczone możliwości i potem jest ściana. Jak niektórzy za późno na to postawili to są teraz z ręką w nocniku i nigdy już nie dogonią czołówki. Warunek podstawowy trzeba mieć kapitał, bo na kredycie można się przejechać, a banki tylko czekają aby wtedy weksle sprzedać i wykupić zakład za złotówkę. To pewnie nie będzie Ci się podobać, ale taka jest prawda, niedługo ludzie będą potrzebni jako fachowcy do zarządzania nowoczesną firmą a nie mięso robocze. No chyba, że do ręcznego układania "kocich łbów" w rezydencjach, bo tego maszyna nie potrafi :D

Stalin
09-06-2011, 21:43
Jarosław - jak raz trafiłes w sedno, maszyny nie wszystko potrafią jeszcze....:D:D:D:D

Mar-Basia
09-06-2011, 22:18
Masz rację. Komunizm w wydaniu Mao to tylko etap w rozwoju Chin i obecny etap , to tylko etap.
Niesamowite jest dla mnie to,że w ciągu kilkudziesięciu lat , za życia mojego pokolenia, z państwa niesamowicie zacofanego pod każdym względem, stało się państwem, potęgą gospodarczą i militarną, omalże równorzędną USA.
Bardzo mi się podoba to powiedzenie pewnego Chińczyka, zacytowane przez Pluto:"Nie pracujesz na rzecz społeczeństwa i społeczeństwo nie ma z ciebie pożytku toś ....śmieciem."
U nas preferuje się indywidualizm, tam kolektywizm .
Ale, czy to jest takie ogólne nastawienie ? Mam wątpliwości. Czas pokaże, czy uda się Chińczykom zaszczepić amerykańskie zasady demokracji, czy też Amerykanie przejmą azjatycką moralność . Buddyzm, cieszy się wśród Aqmerykanów dużą estymą.

Wtrace moje dwa grosze....o Chinach, Indiach, Pakistanie i potegach ekonomiczno-technologicznych arabskich.

Obawiam sie, ze aby cokolwiek powiedziec na tematy ich struktur, relacji czlowiek-panstwo-ekonomia-religia - nalezaloby tam troche pomieszkac. A jezeli nie jest to mozliwe, porozmawiac "bez swiadkow" z lokalna ludnoscia.

Bylam w Chinach - nie dlugo, marne trzy tygodnie, zaraz po "oficjalnym" zakonczeniu ptaskiej grypy - ale nie u nich, tam ciagle trwala. Przejechalismy samochodem pare prowincji, pare tysiecy kilometrow nabilismy w kolka. Rozmawialismy z przedstawicielami roznych grup spolecznych. Wnioski byly przerazajace ale rowniez ciekawe. W Chinach ludzie zyja w dyscyplinie, obojetne co mysla i jak mysla. Wszystkie sznureczki od gory do dolu sa w rekach Armii. Rozkaz jest rozkazem, pewnego rodzaju relikwia, choc wielu Chinczykom otwiera sie scyzoryk w kieszeniu. Na tym wlasnie polega ich sila - niepodwazalna dyscyplina i sluchanie rozkazu idacego z gory. Religia jest czescia folkloru.

Wyobrazam sobie, ze dzisiaj te zasady dzialaja jeszcze silniej - dowod sa swiatowa ekonomia Nr 1. USA siedzi w ich kieszeni i kwiczy. Potrafili "rozkazem" i "posluszenstwem" u ponad miliarda obywateli uregulowac przyrost naturalny - 1 dziecko na rodzine. To jest ich najwieksze osiagniecie, bowiem zdali sobie sprawe do czego to ich doprawdzi - jezeli nie zaatakuja tego problemu.

Prawa mniejszosci etnicznych, poszanowanie prawa czlowieka - znacie sytuacje. Wielcy tego swiata poparzyli sobie na tym palce.

Ekonomia, nowoczesne techniki - jestesmy dla nich "krolikami", niewolnikami technicznymi, pracujemy dla nich - calujemy w reke jezeli laskawie zechca kupic nasze skomplikowane technologie....aby pozniej zalac nimi rynek.
Ot rzeczywistosc. Co tu mowic i glowkowac o systemach.

Indie, wlasnie wrocilam. Byly lata, ze czesto bywalam w tym kraju i sledzilam rozwoj. Nie wiele sie zmienilo. Nedza jest taka sama, przybylo troche pieniedzy, ale to jest maly procent. Pracy nie ma, a jak jest to mizerna. Setki tysiecy ludzi jest bez dachu nad glowa...i w poludniowych Indiach ciagle widac na plotach afisze z sierpem i mlotem. Bylam akurat w okresie przed-elektoralnym - nawet zrobilam pare zdjec tych plakatow, ktore z pewnoscia trzymaja na "okazje" od lat. W tym sensie nie wiele sie zmienilo.

Nie sadze, nawet nie wyobrazam sobie abysmy mieli w przyszlosci brac z nich przyklad. Niestety ten ich model ekonomiczny, systemu - potrzeba pewnie nastepnych stuleci aby cos z tego wyszlo.

Kraje arabskie - bazujace na petrolu. O tym mozna pisac godzinami. Mimo wielu "przeciw", ten model jest bardziej do przyjecia niz model Chinski, czy Indyjski.

Dyskusja i watek ciekawy ale do niczego konkretnego nie prowadzi. Bawimy sie w utopie. Lepiej spojrzyjmy rozsadnie w rzeczywistosc i okaze sie, ze jestesmy szpileczkami w stogu siana.

Troche za dlugo ale temat obszerny.

Kazimierz
09-06-2011, 22:20
To nic innego jak z jednej strony szacunek do pracy a z drugiej wyeliminowanie niewydajnych ludzi,którzy podejmowali prace na chwilę aby zaraz uzyskać zasiłek. Sam też postawiłem na mechanizację i komputeryzację procesów wytwórczych, bo siła ludzka ma ograniczone możliwości i potem jest ściana. Jak niektórzy za późno na to postawili to są teraz z ręką w nocniku i nigdy już nie dogonią czołówki. Warunek podstawowy trzeba mieć kapitał, bo na kredycie można się przejechać, a banki tylko czekają aby wtedy weksle sprzedać i wykupić zakład za złotówkę. To pewnie nie będzie Ci się podobać, ale taka jest prawda, niedługo ludzie będą potrzebni jako fachowcy do zarządzania nowoczesną firmą a nie mięso robocze. No chyba, że do ręcznego układania "kocich łbów" w rezydencjach, bo tego
maszyna nie potrafi :D

Nie wiem, w jakim stopniu zapoznałeś się już z tym poradnikiem RUCHU ZEITGEIST, ale jedną z konsekwencji obecnego gwałtownego rozwoju technologicznego na świecie , szczególnie w krajach zachodnich, jest właśnie bezrobocie, stąd to określenie "bezrobocie technologiczne".
To, że małe firmy , takie jak przypuszczam Twoja, komputeryzują się i starają się zmniejszyć do minimum koszty robocizny, to jest normalne i zdrowe działanie , aby sprostać konkurencji, ale fatalne dla zatrudnienia, miejsc pracy zarobkowej w skali całego kraju.
W wielu krajach, automatyzacja procesów wytwórczych posunęła się tak daleko, że liczba miejsc pracy tak zmalała, że nie ma kto kupować produktów wytworzonych przez te firmy, bo gwałtownie spada siła nabywcza tych społeczeństw.
Jesteś Jarosławie chyba za bardzo zadufany, jeśli nazywasz siłę wytwórczą, roboczą, "mięsem roboczym".
Jesteś chyba stosunkowo młodym kapitalistą, i na razie idzie Ci świetnie interes, i nie obserwujesz ujemnych efektów zmniejszenia siły nabywczej rodaków, ale , tu chodzi o spadek siły nabywczej społeczeństw w skali globalnej, a nie w maleńkiej skali pojedynczej firmy.
Jednym z fundamentalnych motorów kapitalizmu jest, jak wiesz, jest stały wzrost konsumpcji, ale problem w tym, że konsumpcja maleje, a to poważne zagrożenie systemu.

Życzę Ci sukcesów i Twojej firmie. Szczerze.

Stalin
09-06-2011, 22:24
Lepiej być mięsem roboczym niz armatnim, ja, ja naturlich...:D:D

Jarosław II
09-06-2011, 22:59
W wielu krajach, automatyzacja procesów wytwórczych posunęła się tak daleko, że liczba miejsc pracy tak zmalała, że nie ma kto kupować produktów wytworzonych przez te firmy, bo gwałtownie spada siła nabywcza tych społeczeństw.
Doradź im co maja zrobić, może wysłać naszych związkowców z oponami. :D To jest normalna kolej rzeczy aby ciąć koszty wtedy wyrób będzie tańszy i jak nie kupią tutaj to gdzie indziej. Wszystko reguluje rynek, ja wysyłam za granice i dostaje tyle w Eur ile u nas w złotówkach i co mam zrezygnować a może założyć Caritas i pracować na przetrwanie?. Nie nie skorzystam z tych rad.

Jesteś chyba stosunkowo młodym kapitalistą, i na razie idzie Ci świetnie interes, i nie obserwujesz ujemnych efektów zmniejszenia siły nabywczej rodaków, ale , tu chodzi o spadek siły nabywczej społeczeństw w skali globalnej, a nie w maleńkiej skali pojedynczej firmy.
Ja zatrudniam 150 osób, mógłbym 200 ale będzie 100 bo "zatrudniam" nowe technologie bardziej wydajne od ludzi. Tu jest czysta ekonomia. Albo robić na Zus-y i podatki albo rozwijać firmę. Może kiedyś Ci ją pokarzę w internecie:)


Życzę Ci sukcesów i Twojej firmie. Szczerze.
Dziękuję. Od polityków nic nie chcę niezależnie od opcji byle nie przeszkadzali i powiem w tajemnicy za Kaczyńskiego było dobrze bo na niczym się nie znal tylko szukał wrogów i spisków a nie przeszkadzał w gospodarce:D Bo gospodarka jak przyroda sama się zregeneruje byle za dużo nawozu nie dawać:D

Kazimierz
09-06-2011, 23:25
Wtrace moje dwa grosze....o Chinach, Indiach, Pakistanie i potegach ekonomiczno-technologicznych arabskich.

Obawiam sie, ze aby cokolwiek powiedziec na tematy ich struktur, relacji czlowiek-panstwo-ekonomia-religia - nalezaloby tam troche pomieszkac. A jezeli nie jest to mozliwe, prozmawiac "bez swiadkow" z lokalna ludnoscia.
Jestem pewien, że pod względem zagranicznych wojaży nikt się tutaj na forum , nie może się z Tobą równać.
Ale, moim zdaniem, nie o to tu chodzi.
Inicjując ten wątek, chodziło mi o zdanie forumowiczów nt Ruchu Zeitgeist w sprawie końca systemu monetarnego, czyli Monetary Based Economy.
Jak zapewniają twórcy tego Ruchu, nie jest to utopia, ale realna możliwość najbliższej przyszłości .
Mnie też, jak wielu z was, wydawało się to niemożliwe, aby system, którym ludzkość posługuje się od wielu tysiącleci, można było zastąpić innym , lepszym.
Filozofia tego Ruchu została logicznie umotywowana w ich poradniku aktywisty i mnie przekonała, choć aktywistą nie zamierzam być. Gdybym miał 50 to może.
Dyskusja i watek ciekawy ale do niczego konkretnego nie prowadzi. Bawimy sie w utopie. Lepiej spojrzyjmy rozsadnie w rzeczywistosc i okaze sie, ze jestesmy szpileczkami w stogu siana.
Masz rację. "Lepiej spojrzyjmy rozsadnie w rzeczywistosc". Twoim zdaniem, Poradnik ZMovement to utopia. W części, zasobowego systemu ekonomicznego moze, ale w części dot. monetarnego systemu, moim zdaniem, zawiera tyle dowodów, że wystarczyło by chociaż jeden podważyć.
Dziwi mnie cisza medialna jaka panuje w okół tego problemu. Gdyby to była utopia, media , moim zdaniem, chętnie by ją wykorzystały. Jeśli to prawda, choćby nawet w części, to tylko patrzeć, jak media ten temat zaczną eksploatować.
Nam pozostaje dyskusja ntt i nic więcej.

Kazimierz
10-06-2011, 01:59
Jarosławie !Ja zatrudniam 150 osób, mógłbym 200 ale będzie 100 bo "zatrudniam" nowe technologie bardziej wydajne od ludzi. Tu jest czysta ekonomia. Albo robić na Zus-y i podatki albo rozwijać firmę. Może kiedyś Ci ją pokarzę w internecie

Właśnie. Nowe technologie eliminują ludzi, przynoszą większy zysk właścicielom firm dopóty, dopóki wyroby firmy znajdują nabywców, a tych coraz bardziej ubywa. Maszyny, a raczej automaty, linie automatyczne, produkują, nie strajkują, nie strajkują, ale też nie kupują swoich wyrobów.
Tu nie chodzi o to, że takie działanie jest niemoralne, tylko o dalsze konsekwencje . Dobrze jest jak takie wyroby mogą być sprzedane na zewnątrz, tak jak w Twoim przypadku. Mało tego wielkie firmy, korporacje idąc dalej w oszczędzaniu, przenoszą swoje fabryki gdzie te automatyczne linie produkcyjne obsługują ludzie jeszcze mniej zużywają pieniędzy, a produkty są sprzedawane w kraju, skąd te fabryki przyjechały. Fakt, obniża to ceny, ale rynek zbytu zapycha się masą "pięknych", tanich rzeczy (np.chińszyzną ), chociaż gorszej jakości niż wyprodukowanych w rodzimych fabrykach.
Czy Ty, Jarosławie, nie produkujesz okien, bo cieszą się zdaje uznaniem za granicą ?
Wszyscy na pewno bylibyśmy ciekawi obejrzeć Twoją stronkę w internecie.

Mar-Basia
10-06-2011, 02:56
Ale, moim zdaniem, nie o to tu chodzi.
Inicjując ten wątek, chodziło mi o zdanie forumowiczów nt Ruchu Zeitgeist w sprawie końca systemu monetarnego, czyli Monetary Based Economy.
Jak zapewniają twórcy tego Ruchu, nie jest to utopia, ale realna możliwość najbliższej przyszłości .
Mnie też, jak wielu z was, wydawało się to niemożliwe, aby system, którym ludzkość posługuje się od wielu tysiącleci, można było zastąpić innym , lepszym.
Filozofia tego Ruchu została logicznie umotywowana w ich poradniku aktywisty i mnie przekonała, choć aktywistą nie zamierzam być. Gdybym miał 50 to może.

Masz rację. "Lepiej spojrzyjmy rozsadnie w rzeczywistosc". Twoim zdaniem, Poradnik ZMovement to utopia. W części, zasobowego systemu ekonomicznego moze, ale w części dot. monetarnego systemu, moim zdaniem, zawiera tyle dowodów, że wystarczyło by chociaż jeden podważyć.
Dziwi mnie cisza medialna jaka panuje w okół tego problemu. Gdyby to była utopia, media , moim zdaniem, chętnie by ją wykorzystały. Jeśli to prawda, choćby nawet w części, to tylko patrzeć, jak media ten temat zaczną eksploatować.
Nam pozostaje dyskusja ntt i nic więcej.

Podejrzewam, ze nie chciales zrozumiec co napisalam. Sam piszesz "Filozofia ruchu (ZMovement)". Jak do tej pory swiat nigdy nie "krecil sie" metodami filozoficznymi, ktore poprostu sa utopiami. Dziwi Cie cisza medialna wokol tego problemu - wydaje mi sie, ze odpowiedz jest prosta. Dyrygenci dzisiejszego swiata ekonomiczno-politycznego chodza po ziemi, bowiem musza rozwiazywac z dnia na dzien dzienne problemy. Nie maja czasu na filozofie i domysly. Nie da sie kierowac swiatem doktrynami.

Odpowiedzialam tylko na ewentualne "propozycje" zastosowania/efektu modelu kierowania/sterowania swiatem, zaczerpnietego z przykladu Chin, Indii lub Pakistanu. Bazowalam sie na tym co "wiem" z terenu. Jednym slowem konfrontacja czegos namacalnego z tym co tylko jest na papierze. Filozofia utopijna nie jest moim dzieckiem. Zawsze bylalm za konkretami. Zdecydowanie jeszcze nie koniec systemu monetarnego.

Piszesz o konsumpcji, ktora musi wzrastac aby ekonomia rosla. Nie jestem taka pewna. A moze lepiej ograniczyc konsumpcje? I tu znowu dodam, ze w domenie konsumpcji doszlismy duzo za daleko i slowo "konsumpcja" w dniu dzisiejszym brzmi sztucznie.

To jest moja prywatna opinia. Nie naleze do "wielkich" tego swiata. Niestety, tak jak kazdy z nas jestem zmuszona ponosic konsekwencje za to co sie dzieje w domenie ekonomii i polityki, ktore nie zawsze przypadaja mi do gustu. W tym samym czasie, zdecydowanie ruch Zeitgest jest dla mnie nie do przyjecia z prostego powodu - brakuje tu konkretow.

Kazimierz
10-06-2011, 15:03
Podejrzewam, ze nie chciales zrozumiec co napisalam. Sam piszesz "Filozofia ruchu (ZMovement)". Jak do tej pory swiat nigdy nie "krecil sie" metodami filozoficznymi, ktore poprostu sa utopiami. Dziwi Cie cisza medialna wokol tego problemu - wydaje mi sie, ze odpowiedz jest prosta. Dyrygenci dzisiejszego swiata ekonomiczno-politycznego chodza po ziemi, bowiem musza rozwiazywac z dnia na dzien dzienne problemy. Nie maja czasu na filozofie i domysly. Nie da sie kierowac swiatem doktrynami.

Odpowiedzialam tylko na ewentualne "propozycje" zastosowania/efektu modelu kierowania/sterowania swiatem, zaczerpnietego z przykladu Chin, Indii lub Pakistanu. Bazowalam sie na tym co "wiem" z terenu. Jednym slowem konfrontacja czegos namacalnego z tym co tylko jest na papierze. Filozofia utopijna nie jest moim dzieckiem. Zawsze bylalm za konkretami. Zdecydowanie jeszcze nie koniec systemu monetarnego.

Piszesz o konsumpcji, ktora musi wzrastac aby ekonomia rosla. Nie jestem taka pewna. A moze lepiej ograniczyc konsumpcje? I tu znowu dodam, ze w domenie konsumpcji doszlismy duzo za daleko i slowo "konsumpcja" w dniu dzisiejszym brzmi sztucznie.

To jest moja prywatna opinia. Nie naleze do "wielkich" tego swiata. Niestety, tak jak kazdy z nas jestem zmuszona ponosic konsekwencje za to co sie dzieje w domenie ekonomii i polityki, ktore nie zawsze przypadaja mi do gustu. W tym samym czasie, zdecydowanie ruch Zeitgest jest dla mnie nie do przyjecia z prostego powodu - brakuje tu konkretow.
Moim zdaniem, to, że użyłem dla określenia poradnika działacza Zeitgeist Movement określenia "filozofia" nie oznacza, że jest utopijne,że zawarte tam informacje namawiają do obalania siłą kapitalizmu i jego fundamentu- monetarnego systemu ekonomicznego (MBE).
Kapitalizm i MBE bedą jeszcze długo trwać i ZM-Zeitgeist Movement tylko mówi o tym, dlaczego musi się radykalnie zmienić, aby świat mógł przetrwać i nie zniszczyć sam siebie, aby nie nastąpiła samozagłada ludzkości.
Wydaje mi się, że poradnik ZM jasno to przedstawia. Dalszy rozwój ludzkości oparty na zysku i wyzysku innych, którzy swój zysk otrzymują za pracę traci powoli swą siłę napędową, z tej racji , że ilość ludzi otrzymujących swój zysk za swą pracę maleje w geometrycznym postępie.
Każdy z nas występuje przecież w roli pracodawcy, pracownika i konsumenta, w roli "wyzyskiwacza" i "wyzyskiwanego. W roli konsumenta występujemy wszyscy. Ale, ten cykl pacodawca-pracownik-konsument uległ , czy ulega, rozregulowaniu. Coraz mniej ludzi ma szansę zdobywać zysk za swą pracę, sprzedawać swój wolny czas, dla zdobycia pieniędzy na opłacenie swych podstawowych potrzeb bytowych: dachu nad głową, żywności, odzieży.
Powiesz , Marbello, że sami są sobie winni, że zadbali wcześniej o posiadanie jakichś oszczędności i życia na starość z tych oszczędności. Przecież :"pieniądz rodzi pieniądz", czyli nie praca jest potrzebna do życia, ale pieniądz.
Wystarczyło byt przecież, jak się pracowało i zarabiało , oszczędzić , powiedzmy 1 milion zł, złożyć to w dobrym banku na 6% i mieć 60000 zł /rok, lub 5000zł/mc, czyli dosyć dobrą, jak na polskie warunki emeryturę.
To, żeby mieć takie oszczędności na starość, trzeba za młodu mieć dobrą , dobrze płatną pracę, i drobiazg być oszczędnym i myśleć wtedy o "czarnej godzinie".
Niektórym to się udało, ale chyba tylko jakieś 10% populacji tak zrobiło. Reszta "motłochu", jak tu się ktoś wyraził nie myślał o tym,
Niektórym udało się "zarobić" na giełdzie miliony w czasach upadsku "komuny" i przełomu ustrojowego. Znam takie osoby, nawet tu na forum.
Masz rację, że "Dyrygenci dzisiejszego swiata ekonomiczno-politycznego chodza po ziemi, ....", ale od czego są "filozofowie" z ZM. Myślę, że Oni wiedzą o tym, co chodzi po głowie takim "filozofom", czytają te im "filozofie" i zastanawiają się , jak znależć wyjście z tej sytuacji.
Moim zdaniem, niepotrzebnie dyskutujemy tak szczególowo o sytuacji w tak nietypowych krajach jak Chiny, Indie itp kraje azjatyckie, czy arabskie. W każdym z nich będą stosowane inne sposoby wyjścia z tego kryzysu.
Żadne z tych społeczeństw, krajów, nie stawiane za wzór do naśladowania. To raczej te kraje zarażają się zachodnimi wzorami konsumpcji dla konsumpcji, pozbywania się rzeczy całkowicie jeszcze sprawnych, tylko dlatego, że nowsze modele sa "ładniejsze" i mają więcej "bajerów".
Nie będę dawał przykładów, bo jest zbyt dużo. Każdy ma w domu takie gadgety, które są w pełniu jeszcze sprawne, a już trzeba by się ich pozbyć, bo są inne wykonujące te same funkcje, ale lepiej i taniej.
ZM proponuje nawet jeszcze zwiększenia trwałości takich gadgetów w imię zmniejszenia marnotrawstwa surowców naturalnych, energii i zanieczyszczenia środowiska, bo tempo narastania odpadów , nie podlegających recyrkulacji śmieci, jest zastraszające.
Niestety, mylisz się , moim zdaniem, bez ciagle rosnącej konsumpcji tylko przyśpieszymy upadek ekonomii monetarnej.
Konsumpcja musi rosnąć w tempie dorównującym tempu produkcji , bo inaczej grozi zapaść systemu. Na ten temat w poradniku jest żelazne uzasadnienie. Tzw. zerowe tempo wzostu gospodarczego na świecie grozi zapaścią (śmiercią) systemu, a tego przecież , Marbello, systemowi nie życzysz.
Twojego stwierdzenia, że "slowo "konsumpcja" w dniu dzisiejszym brzmi sztucznie." nie rozumiem, bo jednak wierzę , że "konsumpcja" jest obecnie motorem kapitalizmu. "Zero" wzrostu, albo bliskie zeru jest możliw tylko na powiedzmy wyższym etapie rozwoju ludzkości, czyli w zasobowym systemie ekonomicznym (RBE).
Masz rację, tam brak konkretów, jeśli za konkrety uważasz, uchwalenie przez światowych decydentów natchmiastowego resetowania (wyzerowania) "światowego zadłużenia gospodarczego", albo "dodrukowania " takiej ilości pieniądza, w systemie, aby ożywić światową gospodarkę, czyli produkować jeszcze więcej , i jeszcze więcej...
Ameryka dodrukowała już sporo, ale zdaniem ZM tylko przedłuży to agonię systemu, ale go nie uratuje, nawet tam.
Czyżby najwyższa forma rozwoju kapitalizmu się przeżywała ?.
Moim zdaniem, to będzie, mimo wszystko, powolny upadek, jakieś 50 lat, a może mniej.
Najważniejsze, że będzie już po nas, Marbello. My sobie
jeszcze użyjemy po staremu.
Konsumuj ile się da , bo napędzasz swój ukochany system ?

Stalin
11-06-2011, 01:59
Kazimierz - spoko, pomimo wielu negatywnych przepowiedni świat kręci sie dalej i wychodzi na to, że jeszcze sie pokręci. Co do kasy - to zawsze była i jest ważna i póki co - nic sie nie zmienia. Natomiast zmienia sie punkt ciężkości swiata - teraz to Chiny, Indie i Brazylia robią cos nowego. O Arabach mozna zapomnieć, dalej ropa, gaz i Koran, to, że ktos zmienia system polityczny to jeszcze do niczego nie prowadzi...

only
11-06-2011, 08:20
Kazimierzu !
Dziękuję za ten wątek .
W pierwszej chwili , pomyślałem
-jeszcze jeden futurystyczny program
-coś na kształt utopii

Myślałem o gatunku ludzkim .
Myślałem , że "bestia ludzka " jest niereformowalna .
Przychylałem się do opinii , że tylko zmiany genetyczne mogą uczłowieczyć ludzkość .

Trochę poczytałem i posłuchałem założycieli ruchu .
Ich opinie są niezwykle interesujące .
Myślę , że nie jest to mój ostatni post na tym wątku .

Pozdrawiam

Kazimierz
11-06-2011, 12:49
Kazimierzu !
Dziękuję za ten wątek .
W pierwszej chwili , pomyślałem
-jeszcze jeden futurystyczny program
-coś na kształt utopii

Myślałem o gatunku ludzkim .
Myślałem , że "bestia ludzka " jest niereformowalna .
Przychylałem się do opinii , że tylko zmiany genetyczne mogą uczłowieczyć ludzkość .

Trochę poczytałem i posłuchałem założycieli ruchu .
Ich opinie są niezwykle interesujące .
Myślę , że nie jest to mój ostatni post na tym wątku .

Pozdrawiam

Witam Cię na tym wątku, i o od razu odsyłam Cię do film u Zeitgeist Movement:moving forward. Podaję Cilinki do dwu opcji: "official realase " i wersji z polskimi napisami. Polskie napisy są też na pierwszej wersji, ale dopiero po ich zainstalowaniu , a w tej drugiej są od razu , a poza tym film jest podzielony na kilkanaście części. Wersja oryginalna ma przeszło 2:40 .
Film, wg.mnie, daje szereg odpowiedzi na pytania natury człowieka i stworzonej przez niego cywilizacji (kultury).
Moim zdaniem, już to, że większość chorób człowieka, takich jak rak, przestępczość, uzależnienia,itp nie są genetycznie uwarunkowane, a tylko cywilizacja człowieka jest za nią odpowiedzialna, dlategob uważam, że czas, aby zrewidować nasze poglądy na dalsze losy człowieka. Pozdrawiam.
Ten link do polskiej wersji, znajdziesz chyba sam, w razie czego chętnie Ci pomogę.

http://www.zeitgeistmovingforward.com/


Zeitgeist 3 Moving Forward Napisy PL Czesc 1

Jarosław II
11-06-2011, 14:55
Jarosławie !

Właśnie. Nowe technologie eliminują ludzi, przynoszą większy zysk właścicielom firm dopóty, dopóki wyroby firmy znajdują nabywców, a tych coraz bardziej ubywa. Maszyny, a raczej automaty, linie automatyczne, produkują, nie strajkują, nie strajkują, ale też nie kupują swoich wyrobów.
Tu nie chodzi o to, że takie działanie jest niemoralne, tylko o dalsze konsekwencje . Dobrze jest jak takie wyroby mogą być sprzedane na zewnątrz, tak jak w Twoim przypadku. Mało tego wielkie firmy, korporacje idąc dalej w oszczędzaniu, przenoszą swoje fabryki gdzie te automatyczne linie produkcyjne obsługują ludzie jeszcze mniej zużywają pieniędzy, a produkty są sprzedawane w kraju, skąd te fabryki przyjechały. Fakt, obniża to ceny, ale rynek zbytu zapycha się masą "pięknych", tanich rzeczy (np.chińszyzną ), chociaż gorszej jakości niż wyprodukowanych w rodzimych fabrykach.
To co proponujesz to teoria na obraz i podobieństwo szklanych domów, albo obraz socjalizmu w pełnej karasie z całym socjalem. Niestety, podkreślam niestety rzeczywistość jest o wiele trudniejsza w realizacji i myśleniu. Gdyby stworzyć taki świat o którym marzysz to najpierw zbiorowe samobójstwo wszystkich rozwiniętych społeczeństw a potem od nowa do ręki socha i łuczywo, bo nikt przy zdrowych zmysłach dobrowolnie nie zrzeknie się tego co w życiu osiągnął sam i pokolenia chyba, że Ty. Chociaż w zasadzie ci co nic nie mają są podobno bardziej szczęśliwi od tych co maja i muszą to zostawić ale to znowu nie socjalizm tylko nauczanie Chrystusa :D
Czy Ty, Jarosławie, nie produkujesz okien, bo cieszą się zdaje uznaniem za granicą ?
Nie okna.:)
Wszyscy na pewno bylibyśmy ciekawi obejrzeć Twoją stronkę w internecie.
Jak będzie odpowiedni czas. Nie wszystko jest dla wszystkich :D

zen
11-06-2011, 16:06
Ja już jestem gotowy nie posługiwać się pieniądzem papierowym, a tym bardziej, monetą. Większość grubszych dóbr kupuję w wirtualu (allegro), lub za "plastic money" , ale drobiazgi żona kupuje po staroświecku, systemem monetarnym.
Swoje skromne zasoby trzymam w wirtualnym banku, ale czasy, kiedy będę brał "tyle mi potrzeba i dawał tyle ile mogę" są już bliskie. Jestem taki urodzony "komuch", ale nic na to nie poradzę.

Kazimierzu! takich "komuchów" jak Ty jest wiele, nawet na naszym seniorze. Nie każdy ma odwagę przyznać się, ja się przyznaję.
Miło czytać "każdemu wg. jego potrzeb". Chciałoby się,ale niestety to tylko mżonki.
Chinami interesuje się od dawna,pamiętam gdy wyznaczałam na mapie drogę wyzwoleńczą Chińskiej armii. Wtedy było 480 mil. Chińczyków, dzisiaj trzy razy więcej. Zawsze podziwiałam i podziwiam ten niezwykły naród, jego wynalazki, kulturę, osiągnięcia a przede wszystkim dyscyplinę społeczną. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo,że ta niezwykła reforma gospodarcza powiedzie się.

Jarosław II
11-06-2011, 16:20
Kazimierzu! takich "komuchów" jak Ty jest wiele, nawet na naszym seniorze. Nie każdy ma odwagę przyznać się, ja się przyznaję.
Tak jak Chińczycy są komuchami tak i nasze pokolenie też jest kamusze. Ja w komunie się urodziłem, w komunie żyłem, w komunie chodziłem 18 lat do szkół, w komunie dostałem pierwszą pracę i w komunie zarabiałem pieniądze. Nikt nie miał innego wyboru, chyba, że wybrał wolność, ale ci co wybrali wolność nie mają moralnego prawa NAS pouczać :rolleyes: Trzeba tu było być, walczyć i ewentualnie w tej rzeczywistości przebywać. Takim samym zdrajcą jest ten co sprzedawał Polskę Rosji jak i Ameryce jak chodzi o kryteria.

Jarosław II
11-06-2011, 16:21
Kazimierzu! takich "komuchów" jak Ty jest wiele, nawet na naszym seniorze. Nie każdy ma odwagę przyznać się, ja się przyznaję.
Tak jak Chińczycy są komuchami tak i nasze pokolenie też jest kamusze. Ja w komunie się urodziłem, w komunie żyłem, w komunie chodziłem 18 lat do szkół, w komunie dostałem pierwszą pracę i w komunie zarabiałem pieniądze. Nikt nie miał innego wyboru, chyba, że wybrał wolność, ale ci co wybrali wolność nie mają moralnego prawa NAS pouczać :rolleyes: Trzeba tu było być, walczyć i ewentualnie w tej rzeczywistości przebywać. Takim samym zdrajcą jest ten co sprzedawał Polskę Rosji jak i Ameryce jak chodzi o kryteria, a także sprzedawał swoim, swoich współziomków.

only
11-06-2011, 17:32
"Wielka masa ludzka łatwiej padnie ofiarą wielkiego oszustwa
niż drobnego fałszu"
Napisał to Adolf Hitler w "Mein Kampf"

Jak ja rozumiem , ideą powstania tego wątku było zwrócenie uwagi na obecny system zarządzania dobrami naszej planety . Przynajmniej ja tak zrozumiałem
System który uporządkował globalne życie , zaczyna zjadać swój własny ogon . Posługuję się kłamstwem .
Mnie osobiście bardzo interesuje natura człowieka . Czy
dwa tysiące lat naszej cywilizacji odzwierzęciły człowieka ?
Bo jeśli przyjdzie budować nowy Ład , to w oparciu o co ?
Musi powstać pokolenie ludzi zdecydowanie różniących się od obecnego homo /powiedzmy/ sapiens

Kazimierz
11-06-2011, 17:55
To co proponujesz to teoria na obraz i podobieństwo szklanych domów, albo obraz socjalizmu w pełnej karasie z całym socjalem.
Ja nic nie proponuję, tylko zachęcam do szczerej dyskusji na temat przyszłości planety Ziemia i zamieszkującej ją ludzi.
Wszystkie dotychczasowe marzenia ludzkości, nawet te do niedawna uważane za nierealne, zbyt fantastyczne, już się ziściły. Nie będę ich nawet wyliczał, bo szkoda mi czasu.
Jak Ty nie widzisz marzenia Żeromskiego, które już dawno się spełniło to się Ci dziwię.
Dyskusja nie toczy o tym, jak się będzie nazywał nowy system ekonomiczny, ale o tym, czy obecny system monetarny już się zestarzał, wypalił , tak bardzo , że warto pomyśleć o następcy.
Moim zdaniem, w tym co sugeruje Ruch Zeitgeist jest dużo, a nawet bardzo dużo prawdy, ale przecież po to jest dyskusja, aby te błedy w rozumowaniu twórcy projektu Zeigeist zdemaskować.
Są ludzie, którzy podejmują takie dyskusje na całym świecie.
Mapka publikowana przez ruch ZM pokazuje, że szczególnie dyskutuje, na otwartych konferencjach, w obu Amerykach:Północnej i Południowej. Najmniej w Azji. W Polsce chyba takiej konferencji nie było. Widać, że aktywistów Ruchu jest jeszcze niewielu.
W internecie dyskusja trwa na całego.




Tak jak Chińczycy są komuchami tak i nasze pokolenie też jest kamusze.
Moim zdaniem, około 1/3, a ilość sympatyków pokazują z grubsza wybory parlamentarne.

Takim samym zdrajcą jest ten co sprzedawał Polskę Rosji jak i Ameryce jak chodzi o kryteria, a także sprzedawał swoim, swoich współziomków.

Moim zdaniem, Polacy mieszkający za granicą, nie są gorszymi patriotami niż Polacy mieszkający w Polsce. I tam, i tu,są ludzie gotowi zdradzić swoich współziomków za pieniądze. Moim zdaniem, główna wszystkich zbrodni, niezależnie od ustroju.

Zeitgeist o tym pisze wyrażnie, tylko trzeba czytać dokładnie i ze zrozumieniem.

pluto37
11-06-2011, 18:07
"[QUOTE]Mnie osobiście bardzo interesuje natura człowieka . Czy
dwa tysiące lat naszej cywilizacji odzwierzęciły człowieka ?

Naszej? Masz na myśli judeochrześcijańską? W jakims sensie tak, choć niekoniecznie do końca i bez nawrotów. O czym świadczą choćby XX-to wieczne hekatomby.

Bo jeśli przyjdzie budować nowy Ład , to w oparciu o co ?
Musi powstać pokolenie ludzi zdecydowanie różniących się od obecnego homo /powiedzmy/ sapiens
Tylko dalej pozostaje pytanie KTO ma ten ład budować i na jakiej podstawie społecznej? Jest dzis kilka miliardów homo różnie sapiens i na różnym poziomie cywilizacyjnym. Od stanów okołozwierzęcych po stany z cywilizacyjnych szczytów filozoficzno-technologicznych.
Nie sztuka krzyknąć : K....! Idziemy!!!!
Problem jest określenie gdzie, z kim i po co?
Narazie realizujemy dość mozolnie projekt UE plus globalizacja. Jakie będą skutki tych obu jeszcze trudno przewidzieć. Futuryści zawsze byli szybsi w wymyślaniu nowych bytów i niezbyt zawracali sobie głowę realizacją tego co ich poprzednicy wróżyli wcześniej.
Muszę przyznać, ze tego typu rozważania jakoś dziwnie kojarzą mi sie z końcowymi scenami z 'Powiększenia" Antonioniego".....

Kazimierz
11-06-2011, 18:13
System który uporządkował globalne życie , zaczyna zjadać swój własny ogon . Posługuję się kłamstwem .
Chyba miałeś na myśli " Posługują się kłamstwem ". Porównaj.
Każde kłamstwo można tak przedstawić, że wygląda jak prawda. Prawnicy i politycy uczą się tego na studiach, a potem sami dokształcają.To sie nazywa teraz manipulacja.
Goebels był w tym mistrzem.

only
11-06-2011, 18:45
Chyba miałeś na myśli " Posługują się kłamstwem ". Porównaj.
Dziękuję za zwrócenie uwagi . Oczywiście to miałem na myśli :)

quasimodo81
11-06-2011, 19:03
Ja już jestem gotowy nie posługiwać się pieniądzem papierowym, a tym bardziej, monetą. Większość grubszych dóbr kupuję w wirtualu (allegro), lub za "plastic money" , ale drobiazgi żona kupuje po staroświecku, systemem monetarnym.
Swoje skromne zasoby trzymam w wirtualnym banku, ale czasy, kiedy będę brał "tyle mi potrzeba i dawał tyle ile mogę" są już bliskie. Jestem taki urodzony "komuch", ale nic na to nie poradzę.
Ja podobnie, kupuje w komisach lumpeksach, antykwariatach.
Co do jedzonka to jak ktoś ma działkę, poletko to może tez mieć wlane warzywa owoce, czy nawet kurki, króliki etc. i Babilon w końcu upadnie.

Kazimierz
12-06-2011, 12:40
Nadal zachęcam do obejrzenia filmu: Zeitgeist:moving forward.
Warto też poczytać komentatrze na innych forach. Jak widać, nie odbiegają one od naszych.


http://www.zeitgeistmovingforward.com/

Zeitgeist 3 Moving Forward Napisy PL Czesc 1
http://youtu.be/WyLy0wVcOHo


kilka komentarzy:
@shogu666 nie mówiąc już o tym, że taki system po prostu musi marnować pieniądze, bo płacąc chociażby na szkołę w ustroju socjalistycznym muszą one przejść z moich podatków przez urzędnika który mi je przymusem zabierze, potem przez Warszawę, ministra oświaty i w końcu kolejnego urzędnika który powie szkole na co ma je wydać. A przecież mógłbym po prostu dać te pieniądze dyrektorowi do ręki, a on sam by już zdecydował czy wydać je na nowe ławki, papier toaletowy czy cokolwiek innego.?

med29041 miesiąc temu
Odpowiedz
@shogu666 dla mnie socjalizm jest ustrojem barbarzyńskim i totalitarnym, w którym byle urzędnik mówi mi co mi wolno robić na we własnym domu a czego nie. A to wszystko oczywiście "dla mojego dobra", bo chyba nikt nie zaprzeczy że nikomu nie szkodzę hodując trawkę na własny? użytek, podwożąc sąsiada do pracy przy czym on mi zwraca pieniądze za paliwo (dzisiaj to zorganizowana działalność przestępcza), czy wyrabiając sobie oscypki bez licencji... ale rząd po prostu musi kontrolować całe moje życie.

med29041 miesiąc temu
@shogu666 socjalizm generuje 90% problemów społecznych, bo politycy muszą mieć się o co kłócić. Czy przenieść pieniądze z OFE do ZUSu czy na odwrót, jak należy walczyć z bezrobociem, komu dawać zasiłki a komu nie? itd. itp. Nie wiem czy kapitalizm w przyszłości wciąż będzie dla nas korzystny, ale w obecnej sytuacji jest zdecydowanie lepszy od socjalizmu, który marnuje niewyobrażalne ilości pieniędzy na walkę z problemami które w kapitalizmie po prostu nie istnieją, bo każdy sam zajmuje się sobą.

med29041 miesiąc temu

@med2904 Zgadzam sie kapitalizm spelnil swoja role , dzieki niemu mamy taka technologie jaka mamy.

Jednakzne nie zmienia to faktu ze system ten jest juz przestarzaly i wypaczony . Pomysl o tym ze nowy system bedzie to kolejny krok w ewolucji.

Smieszne jest natomiast to ze zwalasz wine za zle? rzeczy na socjalizm.

shogu6661 miesiąc temu

@Laska1944 komunizm z definicji nie może działać sprawnie, bo aby ludzie pracowali muszą mieć zachętę w postaci wynagrodzenia. To właśnie konsumpcja i chęć zysku od tysięcy lat popychały naszą cywilizację do przodu, a prymitywne plemiona które odeszły od własności na rzecz dobra wspólnego właśnie z? tego powodu pozostały prymitywne... Natura sama zdecydowała, że kapitalizm to najefektywniejszy z ustrojów, a skutki odejścia od niego na rzecz socjalizmu widzimy dzisiaj na całym świecie.

med29041 miesiąc temu

@med2904 hmm troche to komunizm przypomina, zwłaszcza główne założenie, czyli brak pieniądza. Ale komunizm z założenia nie jest czymś złym. To ludzie mają problem by to zrozumieć. To tak jak z katolikami w polsce, tkwią w wierze ale biblie to mało który zna. To samo gospodarka, tkwimy w czymś od dziecka więc cieżko nam inny? punkt widzenia sobie wyobrazić. Ale to od komunizmu różni się zasadniczo. Mianowicie komunizm zakłądał że nic nie jest twoje, tu masz to co chcesz bo maszyny wszystko robią

Laska19441 miesiąc temu
Żyje w polsce już parę lat, ale dziś się na maksa zdziwiłem. Jest wielkanoc i w ten dzień na antenie tvn24 był program nt ludzkiej świadomośći wyjaśnianej na bazie fizyki kwantowej przez profesorów których w filmach tj zeitgeist, "The Quantum? Apocalypse" i jeszcze paru o tej tematyce których w necie pełno od dawna. Ale nie spodziewałem się w tym religijnym kraju takiego programu spotkać w największej tv. Jeszcze troche i puszczą zeitgeist.

Laska19441 miesiąc temu
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Pesymista widzi czarny tunel.
Optymista - światełko w tunelu.
Realista - nadjeżdżający pociąg.
Maszynista - 3 debili na torach.

-----------------------------------------------
"Pewna amerykańska socjolog, Margaret Mead, powiedziała kiedyś: - Nigdy nie miej wątpliwości, że mała grupa światłych i zaangażowanych obywateli może zmienić świat, tak naprawdę świat nigdy nie zmieniał się za sprawą czegoś innego."

only
12-06-2011, 14:17
Nadal zachęcam do obejrzenia filmu: Zeitgeist:moving forward.

Przeglądam i czytam .
Świeża refleksja - jak śmieszne i mało istotne /patrząc z perspektywy spraw poruszanych w filmach / są te wszystkie spory i podziały polskiego społeczeństwa wokół PO i PiS . Tak naprawdę nie ma znaczenia która partia wygra , skoro i tak ma ograniczone możliwości działania . Ograniczone przez światowy system . Nie ma znaczenia dla obywateli , bo dla partii , a szczególnie dla jej członków znaczenie ma ;)
Ma znaczenie dla ludzi powiązanych z władzą .
I jak zwykle , chodzi przede wszystkim o pieniądze .

- straciłem całkowitą ochotę na udział w wyborach .:D

Kazimierz
12-06-2011, 15:05
Przeglądam i czytam .
Świeża refleksja - jak śmieszne i mało istotne /patrząc z perspektywy spraw poruszanych w filmach / są te wszystkie spory i podziały polskiego społeczeństwa wokół PO i PiS . Tak naprawdę nie ma znaczenia która partia wygra , skoro i tak ma ograniczone możliwości działania . Ograniczone przez światowy system . Nie ma znaczenia dla obywateli , bo dla partii , a szczególnie dla jej członków znaczenie ma ;)
Ma znaczenie dla ludzi powiązanych z władzą .
I jak zwykle , chodzi przede wszystkim o pieniądze .

- straciłem całkowitą ochotę na udział w wyborach .:D
"
-- straciłem całkowitą ochotę na udział w wyborach
Nie trać ochoty i bierz udział w wyborach, z przekonaniem, że Twój jest ważny dla Polski. Nie lekceważ też pieniędzy, którymi świat będzie nie wiadomo jak długo. Nie jest takie pewne, że Zeitgeist ma rację absolutną. "Pożywiom, uwidim, skazał sliepoj" , Oby się mylił, jeszcze ze 100 lat. Głowa do góry, a o zagrożeniach grożących świat,uwarto wiedzieć.
A może , kyzys ekonomi monetarnej do tylko planetoida zmierzająca w kierunku Ziemi, ale minie ją w bezpiecznej odległości. Mamy środki,albo je musimy je znależć ,aby ją unieszkodliwić, wrazie czego.

only
12-06-2011, 22:04
Kazimierzu!
Nie bierz tak poważnie moich słów . :)
Zamieszczone przy nich emotikonki , miały właśnie o tym świadczyć .Niemniej dziękuje za ciepłe słowa

Kazimierz "Nie jest takie pewne, że Zeitgeist ma rację absolutną.
Też mam wątpliwości .
Końcowa wizja jest piękna i tak chciałoby się w nią uwierzyć .
Tylko...niektórzy już próbowali uszczęśliwić ludzkość .
Marks pisząc "kapitał " myślał o doli robotniczej braci .
Pragnął polepszyć ich egzystencję . Wierzył w w dobre cechy ludzi . Niestety ludzie nie chcieli pracować dla wspólnego dobra w tzw. własnych fabrykach . Ojcowie Ruchu wszelkie zło tłumaczą systemem monetarnym . Do mnie to trafia , tylko ich/ojców Ruchu/ argumenty mają przekonać wszystkich .Także tych którzy mają tych pieniędzy najwięcej .Naj-najbogatszych .Ten 1% całej populacji :D
Obawiam się , że najsłabszym punktem Ruchu Zeitgeist jest właśnie człowiek .
Być może ludzie będą tak zmotywowani , zdeterminowani i tym razem się uda .
Na dzień dzisiejszy ludzkość liczy ok. 6,8mld , na rok 2040 przewidywana liczba to 9mld.
Muszą się znaleźć rozwiązania .Inaczej , to nie będzie koniec systemu , tylko może być jeszcze gorzej .wychodzi na to , że cała nadzieja ludzkości na ocalenie tkwi w nowych technologiach :D

pluto37
12-06-2011, 22:14
"
-A może , kyzys ekonomi monetarnej do tylko planetoida zmierzająca w kierunku Ziemi, ale minie ją w bezpiecznej odległości. Mamy środki,albo je musimy je znależć ,aby ją unieszkodliwić, wrazie czego.

Kazimierzu! Czemu to co się dzieje uważasz za kryzys.
przecież cały system finansowy ewoluuje od kiedy uznano, że wymiana towar za towar potrzebuje czegos pośredniego i bardziej uniwersalnego.
Warto też brać pod uwagę, że ekonomiści filozoficzno teoretyczni najczęściej zajmuja sie rozwiązywaniem teorii, które sami kreują.
Jeśli pamiętasz jeszcze coś takiego jak ekonomia polityczna socjalizmu, to podczas jednego z wykładów w tej materii wykładowca dał nam przykład "naukowców' robiacych kariery naukowe na rozwijaniu fantazji w temacie co Marks miał na mysli uzywając pojęcia wartość bo nie sprecyzował tego dokładnie.
To co nam zaserwowałeś jakos przypomina mi ten wykład z lat minionych.
Summa summarum.
Po tych wszystkich fantastach zawsze musi się znależć jakis chodzacy po ziemiBalcerowicz, który najpierw wyleje parę wiader wody na fantastów, a potem weźmie miotłę i posprząta. Tak jak
zrobił to oryginał przed 20-tu laty i w czym pomogli mu także dawni przywódcy i aktywisci Twojej byłej partii z Millerem, Kwaśniewskim, Belką, Borowskim, Rosatim itd....
Nawet Kaczyński jak juz do niego dotarło na czym polega dodawanie i odejmowanie na ksiegową skaptował "liberałkę" Gilowską:D :D

pluto37
12-06-2011, 22:27
Obawiam się , że najsłabszym punktem Ruchu Zeitgeist jest właśnie człowiek .
Być może ludzie będą tak zmotywowani , zdeterminowani i tym razem się uda .
Na dzień dzisiejszy ludzkość liczy ok. 6,8mld , na rok 2040 przewidywana liczba to 9mld.
Muszą się znaleźć rozwiązania .Inaczej , to nie będzie koniec systemu , tylko może być jeszcze gorzej .wychodzi na to , że cała nadzieja ludzkości na ocalenie tkwi w nowych technologiach :D

Jakos obu nam sie niechcacy udalo wdepnąć w tego Marksa.
A co do rozwiazań, to jeden eksperyment mamy w Euroameryce. Bo w końcu UE i USA wraz z Kanadą sa takim eksperymentem w dużym stopniu zaawansowania który z jednej strony rozwija technologie, a z drugiej podejmuje próby wtłoczenia ich w społeczności o niskim stopniu społecznego rozwoju. Mowa tu m.in. o ludności tubylczej, czy znacznej części latino i afroAmerykanów.
Inna drogę -kontrolowanego zamordyzmu- przyjęły Chiny. U nas ten sposób leczenia nie przyniósł rezulatów zakładanych przez twórców.
W każdym razie dzieki wyższemu poziomowi technologii informatycznych mamy możliwość obserwacji i komentowania tych zjawisk prawie na żywo.

Kazimierz
13-06-2011, 22:15
:) Kazimierzu! Czemu to co się dzieje uważasz za kryzys.
przecież cały system finansowy ewoluuje od kiedy uznano, że wymiana towar za towar potrzebuje czegos pośredniego i bardziej uniwersalnego.
Warto też brać pod uwagę, że ekonomiści filozoficzno teoretyczni najczęściej zajmuja sie rozwiązywaniem teorii, które sami kreują.
Jeśli pamiętasz jeszcze coś takiego jak ekonomia polityczna socjalizmu, to podczas jednego z wykładów w tej materii wykładowca dał nam przykład "naukowców' robiacych kariery naukowe na rozwijaniu fantazji w temacie co Marks miał na mysli uzywając pojęcia wartość bo nie sprecyzował tego dokładnie.
To co nam zaserwowałeś jakos przypomina mi ten wykład z lat minionych.
Summa summarum.
Po tych wszystkich fantastach zawsze musi się znależć jakis chodzacy po ziemiBalcerowicz, który najpierw wyleje parę wiader wody na fantastów, a potem weźmie miotłę i posprząta. Tak jak
zrobił to oryginał przed 20-tu laty i w czym pomogli mu także dawni przywódcy i aktywisci Twojej byłej partii z Millerem, Kwaśniewskim, Belką, Borowskim, Rosatim itd....
Nawet Kaczyński jak juz do niego dotarło na czym polega dodawanie i odejmowanie na ksiegową skaptował "liberałkę" Gilowską

System monetarny ma wbudowany w siebie tzw. cykl koniunkturalny, "sinusoida", czyli po okresie rozwoju , wzrostu ekonomicznego, nasętpuje punkt przegiecia (kryzys), po którym następuje spadek gospodarczy i znowu wzrost itd. Gospodarka światowa teraz znajduje się teraz w tym punkcie przegięcia.
Pieniądz, ten uniwersalny środek wymienny, a w zasadzie uniersalny "towar" , którym kiedyś było złoto, staje coraz mniej "złoty", szczególnie ten uniwrsalny pieniądz- dolar- o czym wiesz.
Bank centralny drukuje go coraz więcej dolarów dla ratowania gospdarki amerykańskiej (światowej), przez świat zadłuża się coraz bardziej w Banku Światowym.
Pieniądz to po prostu dług, bo banki pożyczają go na % w banku centralnym, a ludzie zadłużają się w mniejszych bankach itd. W efekcie wszyscy jesteśmy zadłużeni.
Ten cały cykl zadłużenia jest, moim zdaniem, świetnie opisany w poradniku Zeitgeist.
Ekonomia polityczna, uwzględnianie czynnika socjalnego w ekonomii jest, moim zdaniem, nadal brany pod uwagę.
Marks, moim zdaniem, sprecyzował dobrze pojęcie "wartości", ale to można też znaleźć w poradniku. Szczególnie dobrze opisano tam "wypaczenie wartości".
Chodzący po ziemi ludzie, tacy jak Bacerowicz i inni dobrze wykształceni ekonomicznie ludzie, jak piszesz mojej byłej Partii, są, moim zdaniem, prawdziwymi twórcami przemian ekonomicznych, jakie miały miejsce w Polsce.
Fakt, "klasa robotnicza"chciała bezrobocia i teraz je ma, tylko większość nie zdawała sobie sprawy, że to dotknie nie tylko bumelantów, ale wysokowykwalifikowanych budowniczych np. statków, a ich miejsca pracy okażą zbędne. Bardziej ceniła pieniądz, dolary, niż pracę, zdobycze socjalne itp "duperele".
Ciekawe, czy teraz przyjdzie taki , co posprząta. Może jakaś"niewidzialna ręka..."?
Widzę, że świetnie znasz Marksa, ale słabo się jeszcze zapoznałeś z "raportem" Zeitgeista ? Może się mylę, ale ten "raport" warto przeczytać , bo nawet nie wierząc mu i mając go za utopijny, szczególnie w części dotyczącej remediów, warto wiedzieć :Gdzie on pasuje do ralizacji: moim zdaniem, wg. Marksa i Zeitgeista USA pasowałyby świetnie , jak myślisz , Pluto ?:)

Kazimierz
13-06-2011, 22:15
:) Kazimierzu! Czemu to co się dzieje uważasz za kryzys.
przecież cały system finansowy ewoluuje od kiedy uznano, że wymiana towar za towar potrzebuje czegos pośredniego i bardziej uniwersalnego.
Warto też brać pod uwagę, że ekonomiści filozoficzno teoretyczni najczęściej zajmuja sie rozwiązywaniem teorii, które sami kreują.
Jeśli pamiętasz jeszcze coś takiego jak ekonomia polityczna socjalizmu, to podczas jednego z wykładów w tej materii wykładowca dał nam przykład "naukowców' robiacych kariery naukowe na rozwijaniu fantazji w temacie co Marks miał na mysli uzywając pojęcia wartość bo nie sprecyzował tego dokładnie.
To co nam zaserwowałeś jakos przypomina mi ten wykład z lat minionych.
Summa summarum.
Po tych wszystkich fantastach zawsze musi się znależć jakis chodzacy po ziemiBalcerowicz, który najpierw wyleje parę wiader wody na fantastów, a potem weźmie miotłę i posprząta. Tak jak
zrobił to oryginał przed 20-tu laty i w czym pomogli mu także dawni przywódcy i aktywisci Twojej byłej partii z Millerem, Kwaśniewskim, Belką, Borowskim, Rosatim itd....
Nawet Kaczyński jak juz do niego dotarło na czym polega dodawanie i odejmowanie na ksiegową skaptował "liberałkę" Gilowską

System monetarny ma wbudowany w siebie tzw. cykl koniunkturalny, "sinusoida", czyli po okresie rozwoju , wzrostu ekonomicznego, nasętpuje punkt przegiecia (kryzys), po którym następuje spadek gospodarczy i znowu wzrost itd. Gospodarka światowa teraz znajduje się teraz w tym punkcie przegięcia.
Pieniądz, ten uniwersalny środek wymienny, a w zasadzie uniersalny "towar" , którym kiedyś było złoto, staje coraz mniej "złoty", szczególnie ten uniwrsalny pieniądz- dolar- o czym wiesz.
Bank centralny drukuje go coraz więcej dolarów dla ratowania gospdarki amerykańskiej (światowej), przez świat zadłuża się coraz bardziej w Banku Światowym.
Pieniądz to po prostu dług, bo banki pożyczają go na % w banku centralnym, a ludzie zadłużają się w mniejszych bankach itd. W efekcie wszyscy jesteśmy zadłużeni.
Ten cały cykl zadłużenia jest, moim zdaniem, świetnie opisany w poradniku Zeitgeist.
Ekonomia polityczna, uwzględnianie czynnika socjalnego w ekonomii jest, moim zdaniem, nadal brany pod uwagę.
Marks, moim zdaniem, sprecyzował dobrze pojęcie "wartości", ale to można też znaleźć w poradniku. Szczególnie dobrze opisano tam "wypaczenie wartości".
Chodzący po ziemi ludzie, tacy jak Bacerowicz i inni dobrze wykształceni ekonomicznie ludzie, jak piszesz mojej byłej Partii, są, moim zdaniem, prawdziwymi twórcami przemian ekonomicznych, jakie miały miejsce w Polsce.
Fakt, "klasa robotnicza"chciała bezrobocia i teraz je ma, tylko większość nie zdawała sobie sprawy, że to dotknie nie tylko bumelantów, ale wysokowykwalifikowanych budowniczych np. statków, a ich miejsca pracy okażą zbędne. Bardziej ceniła pieniądz, dolary, niż pracę, zdobycze socjalne itp "duperele".
Ciekawe, czy teraz przyjdzie taki , co posprząta. Może jakaś"niewidzialna ręka..."?
Widzę, że świetnie znasz Marksa, ale słabo się jeszcze zapoznałeś z "raportem" Zeitgeista ? Może się mylę, ale ten "raport" warto przeczytać , bo nawet nie wierząc mu i mając go za utopijny, szczególnie w części dotyczącej remediów, warto wiedzieć :Gdzie on pasuje do ralizacji: moim zdaniem, wg. Marksa i Zeitgeista USA pasowałyby świetnie , jak myślisz , Pluto ?:)

pluto37
14-06-2011, 00:59
Kazimierzu!
Nie jestem znawca Marksa i nigdy nie miałem chęci, ale był czas, ze wyboru nie było o czym doskonale wiesz:D :D
tzw.ekonomię socjalizmu trza było zaliczyć, a przy okazji cos zostało w pamięci..niechcący ponieważ jeszcze skleroza nie w takim stopniu, żebym codziennie poznawał nowych ludzi...
Co do pojęcia wartości w wywodach Marksa opieram się wyłącznie na przekazie jednego docenta z epoki, który nie doznał zaszczytu profesury...być może dlatego, że zbyt obrazowo tłumaczył słuchaczom na czym polega ....inflacja. I to jeszcze w latach 70-ych.
Co do Balcerowicza i koleżenstwa, to pamiętam jak spora część tych co to za Gierka ćwiczyli postawe opozycyjną typu wicie-rozumicie kiedy dostawali propozycję od Mazowieckiego, to ze strachu napełniali pantalony. W sumie całą robotę wykonali posiadacze legitymacji pzpr-u. i to moim zdaniem jest największe osiągnięcie solidarnosciowego przewrotu!!!!!!!!!!! Że Jaruzelski, Miller, Kwasniewski i reszta własnemy rencyma demolowali to co władza ludowa od PPR-u począwszy i cały stalinowsko-gomułkowski trud zbudowała.
To Kazimierzu Szanowny jest ten historyczny cud jaki nam sie jako Narodowi przydarzył. Szczególnie w tej mierze podkreslam rolę Jaruzelskiego. Tyle lat budował, umacnial, walczył, mordował i nadzorował, a tu zrobiono mu taaaakiego psikusa, że musiał demolke dzieła zatwierdzać. Kara Boża!!!
jak mawiali starożytni komuniści:D
pssst
Zalecaną lekturą zajmę sie przy najbliższej okazji. Dotąd komentowałem Twoje wypowiedzi.
trzymaj sie w zdrowiu!

Stalin
14-06-2011, 01:02
Zmiany, po prostu idą strasznie duże zmiany i żaden teoretyk tego nie przewidział.

Kazimierz
14-06-2011, 14:14
Kazimierzu!
Nie jestem znawca Marksa i nigdy nie miałem chęci, ale był czas, ze wyboru nie było o

czym doskonale wiesz:D :D
tzw.ekonomię socjalizmu trza było zaliczyć, a przy okazji cos zostało w pamięci..niechcący

ponieważ jeszcze skleroza nie w takim stopniu, żebym codziennie poznawał nowych ludzi...
Co do pojęcia wartości w

wywodach Marksa opieram się wyłącznie na przekazie jednego docenta z epoki, który nie doznał zaszczytu

profesury...być może dlatego, że zbyt obrazowo tłumaczył słuchaczom na czym polega ....inflacja. I to jeszcze w latach

70-ych.
Co do Balcerowicza i koleżenstwa, to pamiętam jak spora część tych co to za Gierka ćwiczyli postawe

opozycyjną typu wicie-rozumicie kiedy dostawali propozycję od Mazowieckiego, to ze strachu napełniali pantalony. W

sumie całą robotę wykonali posiadacze legitymacji pzpr-u. i to moim zdaniem jest największe osiągnięcie

solidarnosciowego przewrotu!!!!!!!!!!! Że Jaruzelski, Miller, Kwasniewski i reszta własnemy rencyma demolowali to co

władza ludowa od PPR-u począwszy i cały stalinowsko-gomułkowski trud zbudowała.
To Kazimierzu Szanowny jest ten

historyczny cud jaki nam sie jako Narodowi przydarzył. Szczególnie w tej mierze podkreslam rolę Jaruzelskiego. Tyle

lat budował, umacnial, walczył, mordował i nadzorował, a tu zrobiono mu taaaakiego psikusa, że musiał demolke dzieła

zatwierdzać. Kara Boża!!!
jak mawiali starożytni komuniści:D
pssst
Zalecaną lekturą zajmę sie przy najbliższej okazji.

Dotąd komentowałem Twoje wypowiedzi.
trzymaj sie w zdrowiu!

Wydaje mi sie, ze jestesmy "znawcami" Marksa i komunizmu w podobnym stopniu, jeżeli obydwaj musielismy zaliczać

ekonomię polityczną . Ja pamiętam, że uczyłem się też marksizmu/leninizmu. Obu uczyłem się miernie, aby zaliczyć, a

egzamin z ek.polit. zdawałem już po dyplomie, bo na skutek protestów studentów , wykładanie tego przedmiotu

zawieszono na jakiś czas , ale ukończenie studiów wymagało posiadania wszystkich zaliczeń. Nie wiem, co było po

roku 1960, czy ekonomię polityczną i marksizm/lennizm wykładano nadal nadal na politechnikach. Później, już w PZPR

, chodziłem na różne szkolenia indokrynacyjne,np. WUML , który dał mi o wiele więcej wiadomości z różnych dziedzin

m.in. z filozofii, ekonomii politycznej, marx./lenn. itp.
Najważniejsze jednak, że miałem możliwość poszerzania swojej wiedzy, bo miałem kontakt z wielu światłymi

profesorami z UG, z którymi można było naprwdę podyskutować, bo chociaż byli komunistami, a raczej, tak jak ja

socjaldemokratmi, to widzieli plusy i "ujemne plusy" obydwu systemów.
Przypuszczam, że Balcerowicz, Kwaśniewski i inni byli też słuchaczami, moim zdaniem, takich szkoleń i

uniwersytetów, wumli chyba też.
Cud, jaki się Narodowi wydarzył w 1989 roku,masz rację, zawdzięczamy m.in. Jaruzelskiemu, a później "demolkę"

systemu takim "komuchom" jak Balcerowicz, Kwaśniewski,Miller i innym. Taką "karę bożą" pobłogosławił JPII i

dlatego zotanie prawdziwym świętym, nawet dla "komuchów".
Nie wiem, jaka była Twoja rola w tej "demolce", ale grunt, że większość Narodu (?) jest z niej zadowolona.
Cieszę się, że zabierzesz się do lektury "raportu" i będziemy mogli dykutować na jego temat, a nie tylko nt postów,

jakie się tu pojawiają. Moim zdaniem, większość nie skończyła lektury raportu.

Wg. Zeitgeista teraz grozi nam nie inflacja, ale hiperinflacja i warto podyskutować, czy rzeczywiście nam grozi i kiedy ?
Mam nadzieję, że raport się myli. Ponoć jest nieuniknina, już za kilka lat ?

Wybacz, ale nie rozumiem, o co Ci chodzi ? Jakich to opozycjonistów masz na myśli, którzy "ze strachu napełniali

pantalony, gdy Mazowiecki im proponował urzędy.
Nie zaprzeczam , że dużą rolę w przemianach "wykonali posiadacze legitymacji pzpr-u. i to moim zdaniem jest

największe osiągnięcie solidarnosciowego przewrotu!!!!!!!!!!! Że Jaruzelski, Miller, Kwasniewski i reszta własnemy

rencyma demolowali to co władza ludowa od PPR-u począwszy i cały stalinowsko-gomułkowski trud zbudowała."
Masz rację, że ww posłuchali głosu Narodu i poparli przemiany kapitalistyczne, jeśli Naród tak chciał. Chociaż, ja

pamiętam Naród był za socjalizmem, tylko wypaczenia mu się nie podobały.
Był za bezrobociem, ale tylko w granicach 5-7 %, ale nie 15 %.

Raport wymienia spośród najważniejszych człowieka trzy : czyste powietrze, czystą wodę i czystą mżywność, które

człowiek zanieczyszcza, ponieważ na pierwszym miejscu stawia pieniądz (zysk).
Nie wiedzialem , że można być uzależnionym od pieniądza, a ściślej, od stawiania go ponad wszystkie inne wartości

ludzkie.
Uzależnienie (addiction) od innych narkotyków jest chyba mniej groźne, bo wszystkie inne zależą od pieniądza, a ci co

go mają, są od tradycyjnych uzależnień, takich jak: alkohol, niktyna, marycha itp, są przeważnie uniezależnieni. Oni

robią na nich prawdziwe pieniądze, fortuny.
Nie wiedziałem, że świat posiada obfitość energii naturalnej, surowców, żywności itp, ale pieniądz wymaga, aby żyło

przekonanie wśród ludzi o niedoborze tych rzeczy.
Bo ekonomia kapitalizmu, monetarna, wymaga obfitości niedoboru (abundence of scarcity) dla swego istnienia ,

przetrwania.
Tak było przez wieki, ale teraz dzięki nauce i technologii, mamy nadmiar wszystkiego (nie wszędzie) i cały nasz

wysiłek powinien iść w kierunku ochrony powietrza, wody i żywności, metodami naukowymi.

TBBNT- to by było na tyle !

Kazimierz
14-06-2011, 14:29
Zmiany, po prostu idą strasznie duże zmiany i żaden teoretyk tego nie przewidział.
Ten komentarz pasuje i na inny wątek. Nasze wątki się pokrywają.
Ale, rozumiem, że "nie taki diabeł straszny, jak go malują".
Myślę, że w USA, gdzie Ruch został zainicjowany i słusznie, przemiany w Duchu Epoki, nastąpią w sposób demokratyczny). Tylko, dla nich słowo "komunizm" nie pasuje. Ale nic to. Grunt, że "horyzont" sie zbliża ?

Jarosław II
14-06-2011, 17:59
Ten komentarz pasuje i na inny wątek. Nasze wątki się pokrywają.
Ale, rozumiem, że "nie taki diabeł straszny, jak go malują".
Myślę, że w USA, gdzie Ruch został zainicjowany i słusznie, przemiany w Duchu Epoki, nastąpią w sposób demokratyczny). Tylko, dla nich słowo "komunizm" nie pasuje. Ale nic to. Grunt, że "horyzont" sie zbliża ?
Stany są prekursorem fikcyjnych przemian jako główne państwo globalistyczne. Przejęły pałeczkę od Układu Warszawskiego który w założeniach miał zawsze wojnę o pokój:D :D

Kazimierz
14-06-2011, 18:55
Stany są prekursorem fikcyjnych przemian jako główne państwo globalistyczne. Przejęły pałeczkę od Układu Warszawskiego który w założeniach miał zawsze wojnę o pokój:D :D
To, że napisałem o zainicjowaniu Ruchu na Florydzie, nie oznacza, że ta idea tam zwycięży. Wierzę, że Stany są krajem demokratycznym i dyskutowanie o schyłku ekonomicznego systemu monetarnego, podstawy kapitalizmu, jest tego wyrazem i nie oznacza jeszcze, że większość Amerykanów go popiera. Na razie Ameryka ma ogromny problem z uzdrowieniem swojej gospodarki i ożywieniem jej.
Głównym objawem poprawy będzie, wg. wszekich ekspertów, stworzenie nowych miejsc pracy i zmniejszenie bezrobocia, a to w najbardziej na świecie stechnologizowanym, zautmatyzowanym i skomputeryzowanjym kraju, nie jest takie proste. Mimo, że władowano już w system ~1000 bilionów to zaledwie udało się na pewien czas zatrzymać recesję. Postępu nie ma i wg. Ruchu nie będzie , nawet po władowaniu w system drugie tyle.
Doładowanie zwiększy tylko zadłużenie wewnętrzne państwa, czyli inflację, a nawet hiperinflację i bankructwo państwa ? Ale, może Duch Epoki się myli ? Oby.
Ty Jarku ciesz, że dzięki "wojnie o pokój i upadkowi UW żyjesz i możesz robić swój byznes. Ja się cieszę z wygranej p-rzez świat wojny o pokój.
A Stany, główny filar NATO pałeczki przejmą, ale z Chin i będą prowadzić nadal wojnę, z naszą pomocą, o swoją dominację w świecie.

Jarosław II
14-06-2011, 21:17
A Stany, główny filar NATO pałeczki przejmą, ale z Chin i będą prowadzić nadal wojnę, z naszą pomocą, o swoją dominację w świecie.
Tu trafiłeś wreszcie albo zatrybiłeś:D Ameryce zależy na dominacji za wszelką cenę a nie walkę z "technicznym bezrobociem", bo to tylko taka maska klauna i na pewno nie cofną się w rozwoju techniki i przejściu na manufakturę. Jak im braknie papieru na drukowanie pieniędzy wtedy będą namawiać do jego likwidacji :D

Kazimierz
14-06-2011, 23:04
Tu trafiłeś wreszcie albo zatrybiłeś:D Ameryce zależy na dominacji za wszelką cenę a nie walkę z "technicznym bezrobociem", bo to tylko taka maska klauna i na pewno nie cofną się w rozwoju techniki i przejściu na manufakturę. Jak im braknie papieru na drukowanie pieniędzy wtedy będą namawiać do jego likwidacji :D
Chyba nadajemy nie na tej samej fali i nie możemy się zrozumieć. Pojęcie " bezrobocie techniczne", lub po anglo-amerykańsku "bezrobocie technologiczne", jest neologizmem i oznacza nic innego jak bezrobocie spowodowane zastępowaniem pracy ludzkiej pracą automatów,linii automatycznych, komputerów itp we wszystkich już dziedzinach życia. Nawet usługi, główne źródło rezerwy zatrudnienia wysycha i np. liczba telefonistek, punktów informacyjnych, kasjerek(ów) w bankach maleje i zastępowana jest przez gadające automaty, bankomaty itp.
Masz rację, że z tym nie można walczyć. To nie czasy rewolucji przemysłowej w Angli i "burzycieli maszyn". Przecież sam wiesz, bo sam preferujesz zatrudnianie maszyn i automatów, niż ludzi. Bo to obniża koszty produkcji. To jest zdrowe i rajonalne, ale przychodzi moment, kiedy tych produktów, nawet bardzo tanich nie będzie można kupić z braku pieniędzy. A jak produkt nie znajdzie nabywcy, producent nie będzie mógł dać zapłaty, tej nawet niewielkiej grupie ludzi, która dla u niego pracuje.
Pieniędzy drukowanych jest w obiegu zaledwie 10%, niepotrzebne więc będzie ich drukowanie. Wystarczy mieć "plastic money", czyli kartę kredytową, ale w banku trzeba mieć pokrycie "plastiku".
"Jak im braknie papieru na drukowanie pieniędzy wtedy będą namawiać do jego likwidacji ".
A propos, kto Twoim zdaniem, będzie dokonywał likwidacji pieniądza ? "Oni" to za mało.

Ps.Z raportu Ruchu ZM
Przemysł i praca
Ponownie, jak pokazują statystyki, ludzie, jako siła robocza, są coraz szybciej zastępowani
przez zautomatyzowane maszyny, co powoduje bezrobocie i redukcję siły nabywczej.
Z czasem, kiedy ten proces będzie postępował, dotrze wreszcie do punktu, w którym brak siły
nabywczej zniszczy ekonomię bazującą na systemie monetarnym. Nie będzie miało znaczenia
jak ekonomiczna jest produkcja... i tak nikt nie będzie miał pieniędzy, żeby kupować
wyprodukowane rzeczy, kończąc tym samym mechanizm "cyklicznej konsumpcji". Ci, którzy
są tego świadomi, próbują wypracować rozwiązania wewnątrz systemu monetarnego, zwykle
proponując coś w rodzaju "socjalistycznej hiper-pomocy społecznej", gdzie bogata elita
posiada fabryki, niemal nieistniejąca klasa średnia (pewnie jakieś 5% populacji) dogląda
maszyn, a reszcie pieniądze na życie rozdaje rząd. Ten pomysł to zwyczajnie przerażający
absurd. Doprowadziłby do dyktatury, ogromnych ograniczeń wolności i gigantycznych
niepokojów społecznych, ponieważ podział klasowy nadal by istniał, dając tym na szczycie
dostęp do większej ilości dóbr, niż miliardom na dole.
W konsekwencji obecnie celowo dławimy i powstrzymujemy postęp technologiczny,
by utrzymać ludzi w zatrudnieniu. To jak posiadać elektryczną wiertarkę, ale używać ręcznej,
żeby wyrobić więcej godzin. To po prostu szaleństwo zatrzymywać/ignorować postęp
technologiczny, by utrzymać przy życiu przestarzały system. Sensem technologii jest właśnie
uwolnienie ludzi od pracy! Potrzebujemy projektu społecznego, który skupia
się na maksymalnym zwiększeniu możliwości technologicznych, celem wyzwolenia
ludzkości od harówki i zwiększenia produktywności do jej maksimum. Wszystko inne jest
nieakceptowalne. Teraz, na potrzeby dyskusji, zapomnijmy kompletnie o naszym obecnym
systemie i spójrzmy świeżym okiem na nowoczesne metody produkcji, które zostałyby
zastosowane w Ekonomii Zasobowej. Pytanie brzmi: Jak ma wyglądać system produkcji,
który maksymalizuje jakość, zmniejsza ilość odpadów, bierze pod uwagę dynamiczną
równowagę biosfery i zmniejsza ilość wykonywanej przez ludzi powtarzalnej pracy?'

Jarosław II
15-06-2011, 00:45
Chyba nadajemy nie na tej samej fali i nie możemy się zrozumieć. Pojęcie " bezrobocie techniczne", lub po anglo-amerykańsku "bezrobocie technologiczne", jest neologizmem i oznacza nic innego jak bezrobocie spowodowane zastępowaniem pracy ludzkiej pracą automatów,linii automatycznych, komputerów itp we wszystkich już dziedzinach życia.
Masz rację, że z tym nie można walczyć. To nie czasy rewolucji przemysłowej w Angli i "burzycieli maszyn". Przecież sam wiesz, bo sam preferujesz zatrudnianie maszyn i automatów, niż ludzi. Bo to obniża koszty produkcji. To jest zdrowe i rajonalne, ale przychodzi moment, kiedy tych produktów, nawet bardzo tanich nie będzie można kupić z braku pieniędzy. A jak produkt nie znajdzie nabywcy, producent nie będzie mógł dać zapłaty, tej nawet niewielkiej grupie ludzi, która dla u niego pracuje.
Pieniędzy drukowanych jest w obiegu zaledwie 10%, niepotrzebne więc będzie ich drukowanie. Wystarczy mieć "plastic money", czyli kartę kredytową, ale w banku trzeba mieć pokrycie "plastiku".
"Jak im braknie papieru na drukowanie pieniędzy wtedy będą namawiać do jego likwidacji ".
A propos, kto Twoim zdaniem, będzie dokonywał likwidacji pieniądza ? "Oni" to za mało.
Tak się akurat złożyło, że wypoczywam w pięknym pałacu który kilkanaście lat temu odkupiła od komunistów pewna osoba i obok pozostał upadający PGR. Mam jak żywe przed oczami pokomunistyczne bakterie i ich mentalność. Trzy przykłady czy warto zamieniać prace nierobów na postęp i automatyzację.
Przykład pierwszy. Właścicielka wynajęła nieroba popegerowskiego do obcinania żywopłotu. Po trzech dniach robota zrobiona a zapłata jak za miesiąc pracy bo powiedział, że tą samą robotę by robił przez miesiąc.
Przykład drugi. Kradną co się da i komu, miedzy innymi ze świeżo zarybionego stawu właścicielki, bo dziadek kradł hrabiemu ojciec w PGR to i syn też musi.
Przykład trzeci. Zawaliło się pół stodoły nie remontowanej od początku czyli sto lat to przepędzili krowy do drugiej części a co się nie zmieściło zabili.
A Ty mnie próbujesz uświadamiać jak kadrowy z komitetu lub politruk z PGR-u, czy mam ludziom dawać prace czy stawiać na automatykę:D :D

pluto37
15-06-2011, 01:49
[QUOTE]Wydaje mi sie, ze jestesmy "znawcami" Marksa i komunizmu w podobnym stopniu, jeżeli obydwaj musielismy zaliczać ekonomię polityczną .
znawcami/ nie da się ukryć. w końcu ćwiczylismy to w...praktyce:D
I przeżyliśmy!
, chodziłem na różne szkolenia indokrynacyjne,np. WUML , który dał mi o wiele więcej wiadomości z różnych dziedzin
Nie miałem takich przyjemności, ale w stanie wojennym zorganizowano nam firmowy dokształt ideolosamoobronny prowadzony przez politruka wojskowego.
Bidak najpierw nam cos truł o walce imperializmu z prl-em i schronach, a potem nagle się wyłączyl i wyszedł. Za kilka minut wrócił i grobowo przejetym głosem powiedział: -Towarzysze! ...Miałem telefon! Towarzysz BREŻNIEW nie żyje!!! Zrobiła sie niesamowita cisza, a potem cała sala -tak z 200 sztuk luda RYKNĘŁO potwornym i trudnym do opanowania rechotem. To był zbiorowy paroksyzm, którego nie da sie zapomnieć po koniec żywota.:)

Nie wiem, jaka była Twoja rola w tej "demolce", ale grunt, że większość Narodu (?) jest z niej zadowolona.
Powiem skromnie..na miarę. I czynnie i krytycznie, kiedy trza było. W końcu ja nie z Wybrzeża.
Wybacz, ale nie rozumiem, o co Ci chodzi ? Jakich to opozycjonistów masz na myśli, którzy "ze strachu napełniali
pantalony,
To juz tłumaczę za tym co kiedys zeznawał Kuczyński o montowaniu rządu Mazowieckiego.
Jak zapewne pamietasz było trochę wtedy takich uzdrawiaczy socjalizmu z tytułami prof. z okolic SGPiSu co to lubili puszczac oko do ludu z pomysłami gospodarczymi, które miały uzdrowić system. Byli w okolicach KiKu, rady prymasowskiej i udawali wielkich mądrali a'la opozycja. Nie chce mi się teraz szukac nazwisk, ale było kilku takich "zbawców" w tych kręgach. I kiedy okazało się, ze trza wykonac brudna robotę, czyli te migotania świecidełkami zacząć realizować w praktyce, to te nibyopozycyjne repy dały dyla. Na placu boju został sie Balcerowicz i jemu podobni. Jednego z tych geniuszy zauważono gdzies w okolicach partii X, inny plątał się przy KPN-ie i ....chceli poprawiać po Balcerowiczu. A pomysły mieli takie, że Kołodko, to przy nich monetarny konserwatysta.
Naród był za socjalizmem, tylko wypaczenia mu się nie podobały.
Był za bezrobociem, ale tylko w granicach 5-7 %, ale nie 15 %.
Kazimierzu! Przecie mówimy o czymś co było eksperymentem w skali globalnej pod czujnym okiem bolszewika. przecie jak zapewne pamietasz NSZZSolidarność musiał wpisać w statut jakies serwituty o zwierzchności PZPR-u, bo inaczej nie dałoby się związku zarejestrować.
A co do bezrobocia, to niejaki Bugaj lewicowy antykomunista proponował zamykanie nierentowanych zakładów i płcenie zasiłków, bo to taniej, niz utrzymywanie nierentownych molochów.
Nie wiedzialem , że można być uzależnionym od pieniądza, a ściślej, od stawiania go ponad wszystkie inne wartości
ludzkie.
Kazimierzu! jeślis nie wiedział przez tyle lat, to cos Ty robił na tem padole???:D

Bo ekonomia kapitalizmu, monetarna, wymaga obfitości niedoboru (abundence of scarcity) dla swego istnienia ,
Czyżby? napewno wymieniłes właściwą nazwę? Czy chcesz nam powiedzieć, że ustrój który budowałeś swiadomie wraz ze swoja partią nasycił społeczeństwo dobrami wymiennymi ma pieniądz? Bo to, że obficie zaopatrzył nas w to co umownie nazawac mozna pieniądzem, to zgoda.
Tak było przez wieki, ale teraz dzięki nauce i technologii, mamy nadmiar wszystkiego (nie wszędzie) i cały nasz
wysiłek powinien iść w kierunku ochrony powietrza, wody i żywności, metodami naukowymi.
Kazimierzu! Marzenia piękne. Tylko trzeba jednak brac pod uwage ten drobny drobiazg, że jedynie tylko w Indiach i Chinach codziennie 3 mld ludzi musi sie wypróżnic i odmoczyć.
Napalić w piecu dla ogrzania sie i przygotowania strawy...itd.
czy wlaściwie wracamy do punktu wyjścia. I pytania "Co zrobić"?

Stalin
15-06-2011, 01:52
Wypróżnić się i odmoczyć, i cieszyć się dostępnością do tegoż....
:D:D:D:D Chiny własnie wymiękły w budowie autostrad, heh!

Kazimierz
15-06-2011, 12:34
Cytat:
Wydaje mi sie, ze jestesmy "znawcami" Marksa i komunizmu w podobnym stopniu, jeżeli obydwaj musielismy zaliczać ekonomię polityczną .
znawcami/ nie da się ukryć. w końcu ćwiczylismy to w...praktyce
I przeżyliśmy!

I to jest najważniejsze .

Cytat:
, chodziłem na różne szkolenia indokrynacyjne,np. WUML , który dał mi o wiele więcej wiadomości z różnych dziedzin

Nie miałem takich przyjemności, ale w stanie wojennym zorganizowano nam firmowy dokształt ideolosamoobronny prowadzony przez politruka wojskowego.
Bidak najpierw nam cos truł o walce imperializmu z prl-em i schronach, a potem nagle się wyłączyl i wyszedł. Za kilka minut wrócił i grobowo przejetym głosem powiedział: -Towarzysze! ...Miałem telefon! Towarzysz BREŻNIEW nie żyje!!! Zrobiła sie niesamowita cisza, a potem cała sala -tak z 200 sztuk luda RYKNĘŁO potwornym i trudnym do opanowania rechotem. To był zbiorowy paroksyzm, którego nie da sie zapomnieć po koniec żywota.

Nie wypada rechotać z cudzej śmierci. Nawet nie rechotano ze śmierci bin Ladena. Cichą satysfakcję odczuwał cały świat.
Ja nie rechotałem ze śmierci JWS, w czasie akademii szkolnej "ku czci" , ale byłem wzywany przez przewodniczącego ZMP i obsztorcowany za niewłaściwe zachowanie. Do ZMP nie mogłem się zapisać z uwagi na niwłaściwe pochodzenie. Byłem synem "kapitalisty", bo za takich uważano właścieli sklepów przed wojną i po wojnie, chociaż Ojciec był pochodzenia słusznego,chłopskiego.

Cytat:
Nie wiem, jaka była Twoja rola w tej "demolce", ale grunt, że większość Narodu (?) jest z niej zadowolona.

Powiem skromnie..na miarę. I czynnie i krytycznie, kiedy trza było. W końcu ja nie z Wybrzeża.

Ja też powiem skromnie: nie przeszkadzałem, choć byłem na Wybrzeżu.

Cytat:
Wybacz, ale nie rozumiem, o co Ci chodzi ? Jakich to opozycjonistów masz na myśli, którzy "ze strachu napełniali
pantalony,

To juz tłumaczę za tym co kiedys zeznawał Kuczyński o montowaniu rządu Mazowieckiego.
Jak zapewne pamietasz było trochę wtedy takich uzdrawiaczy socjalizmu z tytułami prof. z okolic SGPiSu co to lubili puszczac oko do ludu z pomysłami gospodarczymi, które miały uzdrowić system. Byli w okolicach KiKu, rady prymasowskiej i udawali wielkich mądrali a'la opozycja. Nie chce mi się teraz szukac nazwisk, ale było kilku takich "zbawców" w tych kręgach. I kiedy okazało się, ze trza wykonac brudna robotę, czyli te migotania świecidełkami zacząć realizować w praktyce, to te nibyopozycyjne repy dały dyla. Na placu boju został sie Balcerowicz i jemu podobni. Jednego z tych geniuszy zauważono gdzies w okolicach partii X, inny plątał się przy KPN-ie i ....chceli poprawiać po Balcerowiczu. A pomysły mieli takie, że Kołodko, to przy nich monetarny konserwatysta.

Kuczyńskiego nie pamiętam, ale pamiętam "grubą krechę", której "prawdziwi" do tej pory nie mogą M. wybaczyć.

Cytat:
Naród był za socjalizmem, tylko wypaczenia mu się nie podobały.
Był za bezrobociem, ale tylko w granicach 5-7 %, ale nie 15 %.
Kazimierzu! Przecie mówimy o czymś co było eksperymentem w skali globalnej pod czujnym okiem bolszewika. przecie jak zapewne pamietasz NSZZSolidarność musiał wpisać w statut jakies serwituty o zwierzchności PZPR-u, bo inaczej nie dałoby się związku zarejestrować.
A co do bezrobocia, to niejaki Bugaj lewicowy antykomunista proponował zamykanie nierentowanych zakładów i płcenie zasiłków, bo to taniej, niz utrzymywanie nierentownych molochów.

Moim zdaniem, udział "bolszewika" Gorbaczowa w przemianach był nie mniejszy niż "Bolka".
Ale, dobra, niech będzie, że to jego zasługa. Chociaż, niektórzy "prawdziwi" uważają, że to agent SB.

Cytat:
Nie wiedzialem , że można być uzależnionym od pieniądza, a ściślej, od stawiania go ponad wszystkie inne wartości
ludzkie.

Kazimierzu! jeślis nie wiedział przez tyle lat, to cos Ty robił na tem padole???

Socjalizm raczej nie pozwalał uzależniać się od pieniędzy i stawiania go ponad inne wartości ludzkie.
Ale, nie mam o to pretensji. Tak mi jakoś lekko i brak problemów z "obfitością pieniedzy". Naród uzależniał się od alkoholu , i nadal uzależnia i w ten sposób ratuje system monetarny. Robi to, mimo niedoboru pieniędzy.

Cytat:
Bo ekonomia kapitalizmu, monetarna, wymaga obfitości niedoboru (abundence of scarcity) dla swego istnienia ,
Czyżby? napewno wymieniłes właściwą nazwę? Czy chcesz nam powiedzieć, że ustrój który budowałeś swiadomie wraz ze swoja partią nasycił społeczeństwo dobrami wymiennymi ma pieniądz? Bo to, że obficie zaopatrzył nas w to co umownie nazawac mozna pieniądzem, to zgoda.

Jestem pewny, że wymieniłem właściwą nazwę, ale chyba inaczej pojmujemy "obfitość niedoboru".
Fakt, istniała obfitość niedobóru pieniędzy i obfitość niedoboru towarów. Ledwie zaspokajano podstawowe potrzeby człowieka pracy. Trzeba jednak pamiętać od czego startował, od zera.
Istniała za to obfitość uczenia się i obfitość dzieci. Papieru do d... był zawsze niedobór.


Cytat:
Tak było przez wieki, ale teraz dzięki nauce i technologii, mamy nadmiar wszystkiego (nie wszędzie) i cały nasz
wysiłek powinien iść w kierunku ochrony powietrza, wody i żywności, metodami naukowymi.
Kazimierzu! Marzenia piękne. Tylko trzeba jednak brac pod uwage ten drobny drobiazg, że jedynie tylko w Indiach i Chinach codziennie 3 mld ludzi musi sie wypróżnic i odmoczyć.
Napalić w piecu dla ogrzania sie i przygotowania strawy...itd.
czy wlaściwie wracamy do punktu wyjścia. I pytania "Co zrobić"?
Wymienione kraje cierpią na obfitość siły roboczej generującej biedę, ale , gdy tylko będą miały technologię to wyjdą z biedy. To już sie dzieje i to w szybkim tempie..
Dla mas chińskich i hinduskich, zaspokojenie podstawowych potrzeb to szczyt marzeń. Marzenia się realizuje, nie tylko podziwia się ich piękno.

Kazimierz
15-06-2011, 23:03
Wklejam ten artykuł z www.tzmpolska.org, bo nie kazdy będzie mmiał ochotę tam sie zrejestrować.

Obecny system-jak działa.

Kiedy zrozumiemy, że wszystkie systemy podlegają zmianom i są w stanie bezustannej ewolucji, oraz że w rzeczywistości jesteśmy wszyscy symbiotycznie podłączeni do natury i siebie nawzajem w najprostszy, ale i zarazem głęboki sposób, zdamy sobie również sprawę, że nasza osobista integralność jest tylko tak wysoka, jak spójność reszty społeczeństwa. Zobaczymy wówczas jak pokręcone i uwstecznione są nasze instytucje społeczne i jak ich istnienie skutkuje niestabilnością społeczeństwa. Na przykład, system monetarny od dawna uznawany jest za działającą w społeczeństwie pozytywną siłę, gdyż jak się uważa pobudza motywację i postęp. W rzeczywistości, system monetarny stał się motorem do powstania podziałów i totalitarnej kontroli.

Jest on ostateczną formą idei "Dziel i Rządź", u jego podstaw leży założenie, że:

1) Musimy walczyć ze sobą nawzajem, by przeżyć.

2) Ludzie muszą oczekiwać nagrody, by mieć "motywację" do zrobienia czegokolwiek znaczącego.

Jeśli chodzi o punkt nr 1, (wszyscy musimy walczyć o przetrwanie) element "konkurencji" w systemie jest gwarancją korupcji w społeczeństwie, na każdym jego poziomie, bo bazuje on na założeniu "my przeciwko nim". Wielu polemizując twierdzi, że "system wolnego rynku" jest dobry... ale w dzisiejszych czasach jest on zepsuty złą polityką, faworyzowaniem jednostek, subwencjami itp. Ludzie ci zakładają, że jeśli istniałby "czysty" wolny rynek, wówczas wszystko byłoby w porządku. To jest nieprawdą, gdyż właśnie w dniu dzisiejszym, widzimy TO, czym jest Wolny Rynek, z całą jego nierównością podziału korzyści i korupcją. Żadne prawa nigdy nie powstrzymają potajemnych układów, zmów, monopolu, wykorzystywania robotników, nieczystości, planowanego niwelowania postępu i innych podobnych tym działań... to jest właśnie niezawodny wynik systemu konkurencji, ponieważ bazuje on na wykorzystywaniu innych. Kropka.

Musimy zacząć uwalniać się od tych uciążliwych idei i ruszyć w kierunku "zaprojektowanego" systemu, by służyć wspieraniu istot ludzkich... w miejsce tego, który zmusza je do walki o przetrwanie. Zaś w przypadku punktu nr 2, (ludzie muszą oczekiwać nagrody, by mieć "motywację" do zrobienia czegokolwiek znaczącego) jest to tylko smutnym i niesamowicie negatywnym obrazem istoty ludzkiej. Zakładanie, iż osoba musi być "strukturalnie motywowana" i tym samym "zmuszana" do robienia czegokolwiek, jest po prostu absurdem. Przypomnij sobie jak byłeś dzieckiem i nie miałeś zielonego pojęcia czym są pieniądze. Bawiłeś się, byłeś ciekawy i robiłeś wiele rzeczy... dlaczego? Dlatego, że chciałeś. Jednakże w miarę upływu czasu, nasz system odbiera ludziom tą naturalną ciekawość i auto-motywację, zmuszając ich do wpasowania się w wyspecjalizowany, poszufladkowany i z góry ustalony układ pracy, służący przeżyciu. To z kolei tworzy naturalny bunt wewnątrz osoby będący wynikiem narzuconych obowiązków i to w ten właśnie sposób utworzył się podział na czas "pracy" i "odpoczynek". Jednakże lenistwo, o którym mówią zwolennicy systemu monetarnego (mającego ponoć pobudzać motywację) nie jest przez nich z tym buntem utożsamiane. W prawdziwym społeczeństwie ludzie podążaliby drogą swych naturalnych skłonności i pracowaliby, aby wnieść coś do społeczeństwa, nie dlatego, że byliby za to "opłacani", ale dlatego, że mieliby pełniejszą świadomość i zdolni byliby dostrzec, iż wnoszenie czegoś do społeczeństwa pomaga im w stopniu takim samym, jak wszystkim innym. To właśnie ten wyższy stan świadomości, mamy nadzieję promować. Twoją nagrodą za przyczynianie się do rozwoju społeczeństwa jest dobro tego społeczeństwa... co z kolei jest twoim dobrem.

Aby ogarnąć zasady, na jakich obecnie działa nasz świat, musimy zrozumieć, że niezaprzeczalnie, jest on napędzany przez małą grupę dominujących ludzi zajmujących wysokie stanowiska w głównych instytucjach naszego społeczeństwa – Biznesie i Finansach. Rząd jest tandemem wpływów i władzy korporacji oraz banków. Krwią tego tandemu są pieniądze, które w rzeczywistości są iluzją, mającą niewielkie znaczenie dla społeczeństwa i będącą narzędziem manipulacji i podziału oraz organizacji społeczeństwa w sposób gwarantujący elitaryzm, przestępczość, wojnę i rozwarstwienie społeczne.

Jednocześnie, jednostki uczy się aby były "poprawne" i promuje pogląd, iż owa poprawność świadczy o ich wartości, jako istot ludzkich. Ten stan bycia "poprawnym" jest ściśle powiązany z dominującymi wartościami wyznawanymi przez społeczeństwo. Tym samym ci, którzy akceptują i wspierają wartości tego systemu, uważani są za "normalnych" podczas gdy ci, którzy się z nimi nie zgadzają postrzegani są jako "nienormalni" lub nawet jako "wywrotowcy". Czy to dogmat unikalnej tradycji społecznej, czy droga wyznaczana przez światowy establishment religijny, podstawa pozostaje ta sama: Ideologia i Religia.

Zdając sobie sprawę z tego, że wiedza i tym samym nasze instytucje są zawsze w stanie ewolucji, dostrzeżemy iż system wierzeń, twierdzący, że "wie" coś, nie pozwalając na dyskusje, jest zgubną perspektywą. Religia, mając za swój fundament wiarę, jest królem wypaczenia, jako iż utrzymuje, że bezapelacyjnie wie coś o najbardziej złożonych i nieuchwytnych początkach rodzaju ludzkiego, co jest po prostu niemożliwe, w nieustannie rozwijającym się wszechświecie.

Mówiąc to, zrozumiemy, że jednakowo groźni jak Struktury Establishmentu Władzy, są ludzie, którzy zostali uwarunkowani, by całkowicie akceptować statyczny obraz świata tworzony przez system... stając się: "Samozwańczymi Strażnikami Statusu Quo". To się tyczy każdego systemu, a zwłaszcza politycznego, finansowego i religijnego. Odkąd ludzie identyfikują się z doktrynami Państwa, Religii czy Etyki biznesowej, nierzadko bardzo trudno jest danej osobie zmienić się, ponieważ jego, czy jej tożsamość, została przemieszana z narzuconą ideologią. Dlatego podtrzymują doktryny instytucji, zwyczajnie, aby podtrzymać swój obraz integralności wewnętrznej. Musimy przerwać ten cykl, gdyż paraliżuje on nasz rozwój nie tylko w odniesieniu do jednostki, ale całego społeczeństwa.

Stalin
15-06-2011, 23:20
Kazimierz, to nie jest takie proste, niestety. To już Lem w powieści Katar pisał o znaczeniu przypadku. Nikt nie wie, w która stronę pójdzie świat, za dużo zmiennych...

Kazimierz
16-06-2011, 00:03
Kazimierz, to nie jest takie proste, niestety. To już Lem w powieści Katar pisał o znaczeniu przypadku. Nikt nie wie, w która stronę pójdzie świat, za dużo zmiennych...
Jedni mówią, że przypadek rządzi światem, drudzy, że wszystko jest zdeterminowane.
My tu sobie gadu-gadu, a nagle bum, i dla nas jest koniec świata.
Oczywiście, że nie jest proste, i jeszcze dużo czasu upłynie zanim coś uda nam się zmienić w dotychczasowym systemie. Teraz trwa uświadamianie ludzi, że tak dalej być nie może, aby 1% ludzi zawłaszczał 40% dóbr. I tę wmawiają ludziom , że to musi trwać dla ich dobra.
Świadomość tego, że nadszedł czas, aby to zmienić rośnie.
Ja wierzę, że homo sapiens poradzi sobie nawet z kometą zmierzającą ku Ziemi, która ponoć kiedyś zaszczepiła na niej życie.

pluto37
16-06-2011, 00:25
Jedni mówią, że przypadek rządzi światem, drudzy, że wszystko jest zdeterminowane.
My tu sobie gadu-gadu, a nagle bum, i dla nas jest koniec świata.
Oczywiście, że nie jest proste, i jeszcze dużo czasu upłynie zanim coś uda nam się zmienić w dotychczasowym systemie. Teraz trwa uświadamianie ludzi, że tak dalej być nie może, aby 1% ludzi zawłaszczał 40% dóbr. I tę wmawiają ludziom , że to musi trwać dla ich dobra.
Świadomość tego, że nadszedł czas, aby to zmienić rośnie.
Ja wierzę, że homo sapiens poradzi sobie nawet z kometą zmierzającą ku Ziemi, która ponoć kiedyś zaszczepiła na niej życie.

Kazimierzu!
I dlatego warto pamietać o tym, ze "Jutro jest pierwszym dniem z ...reszty naszego życia".
Więc luzik i byle pojutrze tez było udane:D

Kazimierz
16-06-2011, 09:36
Kazimierzu!
I dlatego warto pamietać o tym, ze "Jutro jest pierwszym dniem z ...reszty naszego życia".
Więc luzik i byle pojutrze tez było udane:D
http://youtu.be/afT0mXJ49kg

Liberwig
17-06-2011, 19:35
Dla tych, którzy chcą zrozumieć CO NAPRAWDĘ SIĘ KOŃCZY, polecam bardzo dobrze zrobiony filmik.
Co prawda, to samo można wyczytać w pracach von Hayek'a, von Misesa, Rothbarda lub jeszcze wielu innych klasyków, ale rozumiem, że w dzisiejszych czasach ludzie mają już awersję do czytania, więc obrazkowa forma przekazu ma większe szanse odbioru, tym bardziej, że film zrobiony jest naprawdę dobrze i dość trudne zagadnienia tłumaczy w logiczny i przystępny sposób, podpierając się przykładami zarówno z historii, jak i czasów współczesnych.

NAPRAWDĘ WARTO OBEJRZEĆ.

http://www.youtube.com/watch?v=Ue_lzEIVhnE
http://www.youtube.com/watch?v=TsIdxU2hXJU
http://www.youtube.com/watch?v=qN0ZZBhkI_w
http://www.youtube.com/watch?v=RiErb0BG1uc
http://www.youtube.com/watch?v=YUGDNcmv5Ew

Film pokazuje, jaką pustą wydmuszką jest dzisiejszy "świat finansów" - to największy przekręt w dziejach ludzkości. I powoli widać to gołym okiem - od USA, po bankrutującą UE.
Podczas ostatniego kryzysu finansowego w USA wyszło na jaw, że na światowych giełdach obraca się pieniędzmi, których nominalna wartość przekracza ponad dwa razy wartość całego majątku (prywatnego i publicznego) realnie istniejącego na świecie.

Kazimierz
17-06-2011, 20:46
Film pokazuje, jaką pustą wydmuszką jest dzisiejszy "świat finansów" - to największy przekręt w dziejach ludzkości. I powoli widać to gołym okiem - od USA, po bankrutującą UE.
Film, na który mnie przekierowałeś, jest komiksową wersją filmu Zeitgeist:movingforwad.
O tym, że pieniądz jest największym przekrętem w dziejach ludzkości jestem przekonany,o tym , że "Money is debt", i że nie ma kraju niezadłużonego wobec drugiego, i że cały świat jest zadłużony i niewypłacalny, jednym słowem "bankrutem" też, i o tym, że istnieje dla niego alternatywa też wiem.
Fakt, świat pogrążony jest w tym monetarnym szambie po uszy, szuka drogi wyjścia, ale mam nadzieję, że uda mu się ją znaleźć.
Być może, będzie nią droga wolności, czyli że wszystko jest do kupienia i wszystko jest do kupienia, oczywiście bez pieniędzy, bo one przecież nie istnieją.

Stalin
21-06-2011, 22:34
Liberwig - co oferujesz na wymianę i za jakie usługi? Skóry niedżwiedzie na przykład? I nie opowiadaj, że nie korzystasz z pieniądza papierowego, heh! :D:D:D:D

pluto37
21-06-2011, 22:40
Film, na który mnie przekierowałeś, jest komiksową wersją filmu Zeitgeist:movingforwad.
O tym, że pieniądz jest największym przekrętem w dziejach ludzkości jestem przekonany,o tym , że "Money is debt", i że nie ma kraju niezadłużonego wobec drugiego, i że cały świat jest zadłużony i niewypłacalny, jednym słowem "bankrutem" też, i o tym, że istnieje dla niego alternatywa też wiem.
Fakt, świat pogrążony jest w tym monetarnym szambie po uszy, szuka drogi wyjścia, ale mam nadzieję, że uda mu się ją znaleźć.
Być może, będzie nią droga wolności, czyli że wszystko jest do kupienia i wszystko jest do kupienia, oczywiście bez pieniędzy, bo one przecież nie istnieją.

Kazimierzu! Do kiedy dłużnik spłaca długi regularnie to JEST wypłacalny.

Stalin
21-06-2011, 22:47
Nie udawaj Greka, heh! :D:D:D:D

pluto37
21-06-2011, 22:51
Nie udawaj Greka, heh! :D:D:D:D
DOBRA Nie bądź taki Łukaszenek, bo ci Ruskie prąd odetna i znowu nie obejrzysz teleranka.

Stalin
21-06-2011, 22:53
Kiedy to moja trauma jest z 1981 roku. Jak na to wpadłes??? :D:D

pluto37
21-06-2011, 22:55
Kiedy to moja trauma jest z 1981 roku. Jak na to wpadłes??? :D:D
Kapitan Sowa wytropił

Kazimierz
23-06-2011, 19:52
Janusz A. Zajdel
Limes Inferior

Na szukanie lepszego swiata
nie jest jeszcze za pózno.
Alfred Tennyson
"Ludzie stanowczo zbyt wiele wymagają od życia — medytował Sneer, wycią
gnięty na dziobie łodzi. — Prawie wszyscy, w pocie czoła i na ogół bezskutecznie,
starają się osiągnąć to, co można zdobyć prosciej i łatwiej. Szukają szczęscia i za-
dowolenia, nie próbując wczesniej dociec, co w istocie znaczą te pojęcia. . . Dla
mnie, na przykład, zupełnie niezła˛ realizacją idei szczęscia jest taka chwila, kie-
dy się leży na wznak kołysany falami, ogrzewany promieniami słonca. . . Kiedy
naprawdę czuje się płynący czas."

Aktualnie, czytam, jeszcze raz, po latach, tę książke z gatunku ssf-social science-fiction z zaciekawieniem, gdzie moim zdaniem, przedstawiona została PRL w fazie której nigdy się nie ziściła, bo najgłupsi "nadZerowcy" ją przerwali.
Praca byłaby przywilejem " zerowców" i "subzerowców", ludzi naprawdę inteligentnych.
Był bym za takim systemem, a Wy ?
Raport ZeitgeistMovement jest, to moim zdaniem, cd. " Limes inferior", ale bardziej naukowo uzasadniony. Być może, to SSF , ale idea warta realizacji tylko że Oni zrobią wszystko, żeby zostało po staremu.
Polecam:
http://chomikuj.pl/AxisMundi/Dokumenty/science+fiction+i+fantastyka/Zajdel*2c+Janusz+A.+-+Limes+Inferior,87449627.pdf

Stalin
26-06-2011, 01:13
Kazimierz - czytałem to i nadal jestem pod wrażeniem....:D

Kazimierz
26-06-2011, 09:20
Kazimierz - czytałem to i nadal jestem pod wrażeniem....:D

Stalińciu !

Ja również z wielką przyjemnoscia przeczytalem ponownie.
Sneer nie podjął pracy w Radzie Nadzorczej, na stanowisku młodszego inspektora stosunków społecznych w Aglomeracji.
Wydaje mi się, że Sneer to JZ, i połknął pastylkę podarowaną mu przez Alicję, z pełną świadomością, że czeka go niewdzięczna praca na stanowisku.

Rządzenie to nie tylko luksus życia, ale odpowiedzialność za tych w Aglomeracji, pozbawionych luxusu, kombinujących jak przeżyć od pierszego do pierwszego, i załapać się na trochę ponad.
Sneer kochał takie życie.

Czy uciekł przed "obcymi", aby nie wykonywać ich poleceń ?

Moim zdaniem, Wielka Reforma jeszcze przed nami.

Wielka Reforma to świat bez punktów, do którego wszyscy dążymy, czy tego chcemy , czy nie. Nie bujcie sie Argolandczycy tej Reformy

Zapraszam innych do dyskusji.

Kazimierz
26-06-2011, 16:55
I pomyśleć, że Janusz Zajdel przewidział to już pod koniec lat `70:

Cytat "z Limes Inferior", str.139:

(Ponieważ, jest to konwersja formatu pdf na nformat -text, niektóre litery tak mi skonwerterował konwerter on -line.)

"— Znakomite! Dawać mi to zaraz! — wykrzykna˛ł z entuzjazmem
i odłoŻył słuchawkę. — Masz pecha, Bili. Twoje zdjęcie nie pójdzie
w porannym wydaniu. Mamy kupę sensacji na pierwsze dwie strony.
MoŻesz się pocieszyć, Że oprócz ciebie muszę wyrzucić z numeru co
najmniej jednego senatora i trzech kongresmanów.
— Co się stało?
— Wszystko naraz! Sensacyjne oswiadczenie Departamentu Sta-
nu! PowaŻne decyzje rozbrojeniowe, parafowanie paktu o nieagre-
sji między najwaŻniejszymi ugrupowaniami wojskowymi, realna per-
spektywa integracji swiatowej gospodarki! Niebywała sprawa! Po ty-
lu bezowocnych na pozór, wloka˛cych się w nieskonczonosć konfe-
rencjach! Podobno prezydent rozmawiał osobiscie z Moskwa˛, Peki-
nem, ParyŻem i zanosi się na jakies przełomowe, wspólne oswiad-
czenie mocarstw nuklearnych. A do tego jeszcze Reuter podał sensa-
cyjne doniesienie o odkryciu metody uzyskiwania energii praktycznie
z kaŻdego dostępnego surowca! Przepraszam cię, Bili! Będę strasznie
zajęty, muszę przemakietować cały numer!
Fotoreporter zgarna˛ł swoje zdjęcia i wyszedł trzaskaja˛c drzwiami.
— Nie ma mowy! — Redaktor odpowiedzialny stanowczo po-
kręcił głowa˛. — Zabieraj to, Kola! Nigdy nie dawalismy Żadnych te-
go rodzaju sensacji, władze krzywia˛ się na podobne bzdury. Lataja˛ce
spodki nad Kremlem! To by dopiero były telefony! Z Komitetu, z Mi-
nisterstwa.
— MoŻna by to opatrzyć stosownym komentarzem, na przykład:
„CzyŻby nowa próba imperialistycznej akcji szpiegowskiej?”
— Oj, Kola, Kola! Na szkolenia nie chodzisz?! Nie wiesz, Że
ostatnio ograniczamy tego rodzaju epitety? Tocza˛ się waŻne rozmowy
na najwyŻszym szczeblu, nie moŻna zakłócać atmosfery.
— To moŻe. . . zatytułować inaczej? „Goscie z kosmosu czy dow-
cip fotoreportera?”, na przykład.
— Nie zawracaj głowy. I tak nie mam miejsca w numerze. Prze-
cieŻ nie wyrzucę tej notatki o sukcesach sowchozu „Nowe Życie”.
Ani doniesienia o zamieszkach na tle rasowym w. . .
Do gabinetu redaktora wpadła sekretarka, powiewaja˛c tasma˛ pa-
pieru z dalekopisu.
— Towarzyszu redaktorze! TASS podał to przed chwila˛!
Redaktor przebiegł wzrokiem po tekscie depesz.
— Zmiataj, Kola, ze swoim UFO! Tu, na Ziemi, dzieja˛ się takie
rzeczy, Że nie tylko dla ciebie, ale nawet dla towarzyszy z Politbiu-
ra i akademika Kołoczkina miejsca nie będzie w jutrzejszym nume-
rze! — powiedział z entuzjazmem w głosie, niedwuznacznym gestem
wskazuja˛c drzwi fotoreporterowi.
Tego dnia gazety całego swiata doniosły na pierwszych stronach
o podpisaniu porozumien międzynarodowych, daja˛cych podstawy do
wielu dalszych posunięć integracyjnych i niezwykle szybkich prze-
mian w polityce i gospodarce swiatowej. Opinia publiczna, zasko-
czona tak nagłym i pomyslnym zwrotem w stosunkach międzyna-
rodowych, zwróciła oczy na te doniosłe sprawy, Żywo interesuja˛ce
kaŻdego człowieka na Ziemi.
W ogólnej euforii i w gęstym potoku informacji zabrakło miejsca
na doniesienia o zaobserwowanych licznie nad stolicami wielu kra-
jów nie zidentyfikowanych obiektach lataja˛cych. Zreszta˛, w owym
czasie sensacje tego rodzaju przejadły się juŻ czytelnikom gazet i wi-
dzom telewizji”.

Kazimierz
27-06-2011, 15:31
Limes inferior w wersji czytanej jest moim zdaniem super ?

http://chomikuj.pl/slawzur1/Audiobooki/Zajdel+Janusz+-+Limes+inferior

"W sytuacji, gdy nie brak nikomu poŻywienia, odzienia, mieszkania, a nawet
rozrywek — czas staje się wartoscia˛ sama˛ w sobie i nie jest juŻ tylko ruchomym
tłem Życia, pejzaŻem drugiego planu, umykaja˛cym bezpowrotnie za oknem pę-
dza˛cego pocia˛gu. Czas jest głównym elementem rzeczywistosci, nieodzownym
składnikiem istnienia, trwania. . . A jednak ludzie jak gdyby nie dostrzegaja˛ tego,
nie doceniaja˛ znaczenia i wartosci czasu. Żyje wcia˛Ż jeszcze staroŻytna maksyma:
„czas to pienia˛dz”. „Pienia˛dz” stał się pustym słowem, zmarł w procesie przemian
społecznych, a owo bezmyslne, prymitywne podejscie do zagadnienia czasu wcia˛Ż
pokutuje w powszechnej swiadomosci."

Liberwig
27-06-2011, 18:30
Aktualnie, czytam, jeszcze raz, po latach, tę książke z gatunku ssf-social science-fiction z zaciekawieniem, gdzie moim zdaniem, przedstawiona została PRL w fazie której nigdy się nie ziściła...
To polecam "Pieprzony los kataryniarza" Ziemkiewicza - co prawda napisane na początku lat '90, ale też sprawdziło się co do joty - pogratulować przenikliwości.

Stalin
28-06-2011, 01:27
Tytuł kojarze, treści już chyba nie. Ale zadałem pytanie w poście 68
Ze sie powtórzę:
Liberwig - co oferujesz na wymianę i za jakie usługi? Skóry niedżwiedzie na przykład? I nie opowiadaj, że nie korzystasz z pieniądza papierowego, heh!

waclaw46
28-06-2011, 15:11
Kazimierz napisał-Fakt, świat pogrążony jest w tym monetarnym szambie po uszy, szuka drogi wyjścia, ale mam nadzieję, że uda mu się ją znaleźć.Kazimierzu jak na razie nic się nie zapowiada byśmy coś innego sensownego wymyślili niż to co nam zaoferowali fenicjanie a myśmy wprowadzili jeszcze pieniądz "plastikowy" i wirtualne konta dzięki informatyce.

Masz zupełną rację że ilość krążącego pieniądza nie odpowiada ilości zasobów znajdujących się w banku.W pewnym okresie odeszliśmy od parytetu w złocie bo jego pozyskiwanie z złóż jest mniejsze od potrzeb rozwijających się gospodarek.Zresztą doświadczyli tego Argentyńczycy kiedy wybuchł u nich kryzys.To może się stać w każdym kraju kiedy będziemy chcieli wyciągnąć nasze oszczędności bo przestaniemy wierzyć w wiarygodność banków.

To że dolar jest walutą światową to umożliwia jego dodruk i życie na koszt tych co w tej walucie trzymają oszczędności tak samo z funtem euro jenem frankiem szwajcarskim a i jak wejdzie będzie z walutą chińską.Dlatego w tych walutach tych jest jest niski kredyt i niskie odsetki .Mając walutę światową odcinasz kupony z zyskiem za to że taką posiadasz.
Za pracę czy zasoby naturalne które kupujesz musi być jakiś środek który umożliwi ci przeprowadzenie transakcji.

Kryzys w którym tkwimy o próbujemy wychodzić jeszcze się nie skończył a już tworzy się następna bańka związana z przewartościowaniem firm informatycznych i szaleństwem zakupowym facebuk,twitter,groupon itd.Przecież to normalnie można zobaczyć analizując wyniki firm a instytucje finansowe się przebijają z zakupami na giełdzie.Aby ktoś zyskał musi ktoś stracić jest to przecież normalne.

Stalin
28-06-2011, 17:17
Bańka internetowa już była. To co rozłożyło świat finansowo to bańka z nieruchomościami. Japonia do tej pory nie do końca może podnieść się z kryzysu spekulacyjnego nieruchomościami z lat bodajże osiemdziesiatych. W każdym razie na pewno sytuacja nie jest dobra.

Liberwig
28-06-2011, 18:22
Tytuł kojarze, treści już chyba nie. Ale zadałem pytanie w poście 68
Ze sie powtórzę:
Liberwig - co oferujesz na wymianę i za jakie usługi? Skóry niedżwiedzie na przykład? I nie opowiadaj, że nie korzystasz z pieniądza papierowego, heh!
Przepraszam - przegapiłem pytanie - ale coraz łatwiej mi przegapiać różne rzeczy, bo ktoś sprawia, że to co zostało wysłane, różni się - niekiedy znacząco - od tego, co można potem przeczytać:mad:

Ale wracając do tematu - zlikwidowanie parytetu złota było największym - lub ex aequo z wprowadzeniem przymusu ubezpieczeń - rabunkiem w historii ludzkości.
Dokąd istniała chociaż jedna "większa" waluta oparta na paytecie złota, to inne waluty - nawet jeżeli same nie stosowały tegoż parytetu - musiały utrzymywać dyscyplinę emisyjną, by zachować parytet wymiany w stosunku do tejże innej waluty wymienialnej na złoto.
Tymczasem USA wycofały wymienialność swojej waluty na złoto na początku lat '70 - z dwóch powodów.
Pierwszy - USA udzieliły ogromnej pomocy krajom europejskim w ramach Planu Marshalla, co spowodowało, że kraje europejskie zaczęły dysponować ogomnymi zasobami amerykańskiej waluty. Podobnie było z "petrodolaami" pochodzącymi z krajów arabskich - wraz ze wzrostem zapotrzebowania na ropę i wzmożonym jej importem, Amerykanie wytransferowali do krajów arabskich miliardy dolarów licząc w na to, że najgorszym razie kraje arabskie będą za nie kupować produkty amerykańskiego przemysłu - na co ich gospodarka była przygotowana.
Jednak historia potoczyła się inaczej - po zaangażowaniu się USA w wojnę w Wietnamie, zarysował się podział między Ameryką, a zaczynającymi u siebie proces stopniowej komunizacji krajami europejskimi. W krajach europejskich do władzy zaczęli wówczas dochodzić (i do dziś rządzą) rozmaici agitatorzy i bojownicy maoizmu, i innych form bolszewii. Dlatego tak ostro potępiali USA za zaangażowanie w Azji. W dodatku zagrozili, że jeżeli USA będą forsować politykę militarną wobec krajów komunizujących, to zażądają natychmiastowej wymiany posiadanych w dużych ilościach dolarów (które dostali w ramach pomocy) na złoto, według figurującego na nominale banknotu parytetu. A przecież dolar, to była wówczas inna nazwa 1/20 uncji złota - i amerykański bank miał obowiązek wymienić wszystkie przyniesione banknoty na złoto.
To skłoniło prezydenta Nixona do zmuszenia kongresu, by zerwać porozumienie z Bretton Woods, ustalające - między innymi - po wojnie zasady wymiany dolarów na złoto.
Drugim powodem była działalność pazernych lobbystów bankowych, którzy w zniesieniu tegoż parytetu widzieli szansę spotęgowania swoich zysków - kosztem przerzucenia strat stąd wynikających (inflacja) na barki podatników.

Od tej pory systemy walutowe zdegenerowały się do granic absurdu - pisałem to już, ale powtórzę - podczas jednego z ostatnich permanentnych już kryzysów walutowych wyszło na jaw, że giełdy i banki obracają wartościami księgowymi, których wysokość przekracza ponad dwukrotnie wartość całego majątku istniejącego na naszej planecie - wliczając w to majątki osób prywatnych, firm prywatnych, państw i "niczyje" dostępne zasoby naturalne. To pokazuje, czym jest obecny system walutowy.
Banki muszą udzielać coraz więcej pożyczek - w co im oczywiście graj, bo mają prawo dmuchania pieniędzy na pożyczanie z powietrza, a oddawać im już trzeba REALNE, czyli wypracowane - po prostu dla tego, że na świecie nie istnieje taka ilość żywej gotówki, która wystarczyłaby do pokrycia już istniejących długów i można je spłacać, tylko zaciągając kolejne i płacąc co najwyżej REALNE odsetki, co sprawia, że ludzkośćjako taka znajduje się w stanie permanentnego niewolnictwa - ile by tych REALNYCH odsetek nie spłacać, to i tak zawsze będziemy winni bankom coraz więcej.
Ale pieniądz papierowy - nawet taki dziadowski i fałszywy- tracący w skutek inflacji kilka/kilkanaście % rocznie - to i tak jeszcze błogosławieństwo w stosunku do pieniądza elektronicznego. Mając pieniądz papierowy, istniejący w jakiejkolwiek postaci fizycznej jesteśmy w stanie kontrolować jego posiadanie - oczywiście może stracić wartość z dnia na dzień, wskutek machlojek naszych Dyzmów - ale żeby nam go ZABRAĆ (już tak dosłownie), to trzeba przyjść i albo rozpruć sejf, albo wykopać z ogródka - zależy, gdzie kto lubi chować. Natomiast, jeżeli cały nasz majątek byłby tylko zapisem księgowym opartym na nośniku elektronicznym, to dla rządu - i współdziałających z nim w okradaniu obywateli banków - nic łatwiejszego, niż tylko wyłączyć chip np. jakiemuś niewygodnemu i sprawiającemu kłopoty obywatelowi. Od tej pory przestaje on istnieć - nie jest w stanie nawet kupić sobie jedzenia, nie wspominając o utrzymaniu posiadanego domu. A jaką kontrolę miałby obywatel nad posiadanymi środkami, gdyby bank powiedział mu na przykład pewnego dnia, że na jego koncie znajduje się tylko 100$, a obywatel byłby pewien, że powinien mieć na koncie 10 000$? I co wtedy? Kto byłby w stanie skontrolować banki? Spełniłoby się wówczas proroctwo z Apokalipsy, że nikt, kto nie posiada wypalonego na czole lub ramieniu znaku Bestii, nie będzie mógł niczego kupić, ani niczego sprzedać. Zresztą początki tego już mamy - mamy bowiem obowiązek rozliczania wszystkich transakcji większych niż kilka tysięcy złotych, za pośrednictwem banków - raz, by banki miały swój solidny procent, dwa - by móc kontrolować obywateli i ich majątek. Mało tego, nawet emeryt dostający swoje zasr...ne grosiki emerytury musi już posiadać konto i dopiero za jego pośrednictwem może posługiwać się pieniędzmi. Jak widać, już niedługo wizja św. Jana może się spełnić.
Jak działa w praktyce ten zdegenerowany system widać w Grecji. Co raz słyszę w radiu jakiegoś idiotę, który cieszy się, że "wszystko poszło dobrze" i Grekom najprawdopodobniej zostaną przyznane kolejne kredyty - w wysokości ponad 100 mld E. I z czego tu się cieszyć? Zwłaszcza na miejscu Greków? Że będą mieli do spłacania bankom jeszcze większe odsetki? Przecież tak naprawdę, cały ten kryzys walutowy to nie wina i problem Greków ( mam na myśli szeregowych obywateli), tylko ich rządu i europejskich banków-państw (używam takiej zbitki, bo w dzisiejszych czasach są to już połączone kartele do okradania podatników), które im pożyczały. Przecież gospodarka grecka nadal funkcjonuje - piekarze robią chleb, plantatorzy uprawiają oliwki, krawcy szyją, właściciele winnic robią wina, mechanicy naprawiają samochody. Gdyby Grecy się zbuntowali i pokazali międzynarodowym lichwiarzom "a takiego wała będziemy wam płacić te kredyty" to ich gospodarka funkcjonowałaby nadal - problem mieliby tylko ci ichni Dyzmowie, którzy nabrali sobie kredytów pod "żyranctwo" swoich obywateli - podatników - niewolników, oraz międzynarodowi lichwiarze, którzy ich do brania tych kredytów nie tylko namawiali, ale i de facto zmuszali - podobnie jak zmusza się do ich brania nas. A jak nas się zmusza? No chociażby poprzez członkostwo w Ku...e Europejskiej - żeby móc sfinansować wszystkie wydatki związane z łunijnymi "programami" i "standardami" - wypełniając jednocześnie jej zabójcze dla gospodarki reguły podatkowe, musimy się zadłużać - innej drogi na finansowanie tej szarlataneri nie ma i już niedługo pójdziemy w ślady Grecji, która teraz, by spłacać te niekończące się długi, będzie musiała oddawać lichwiarzom już nie tylko craz więcej pieniędzy z rabunku podatników, ale i najprawdopodobniej i swoje terytorium. Lichwiarze niemieccy już puszczają próbne balony, proponując Grecji oddawanie bankom swoich niekótrych wysp, jako formę spłaty długów.
W kolejce czeka już Portugalia, Hiszpania i niedługo my.

Jak z tego wybrnąć? Przywrócić parytet wymiany pieniądza na inne realne dobro - złoto, srebro, nawet pieprz, czy wanilię. Cokolwiek, co ze względu na swoją rzadkość występowania się na to nadaje.
No i oczywiście założyć kaganiec bankom - przywrócić zasadę 100% rezerwy bankowej, czyli bank może pożyczyć tylko tyle pieniędzy, ile REALNIE posiada, czyli nie może pożyczonych już pieniędzy wliczać do dalszych aktywów.
Dawniej lichwa - przez którą rozumiano nie tylko pożyczanie na procent, ale przede wszystkim pożyczanie pieniędzy, których się naprawdę nie posiadało (czyli tak jak to robią dzisiejsze banki) karane była śmiercią - no i w tamtych czasach nikt nie słyszał o "światowych kryzysach walutowych" - żadne kroniki o tym nie wspominają. Owszem, jakiś król mógł fałszować swoją monetę, dodając do stopu więcej cyny lub ołowiu zamiast złota lub srebra, ale wówczas poddani po prostu przestawali jej używać do swoich interesów i płacili nią tylko daniny, zaś realne oszczędniości i transakcje prowadzili w walutach zastępczych lub nawet barterem.
To jedyna droga do wyzwolenia nas spod niewolniczego jarzma połączonych mafii lichwiarzy i rządów.

Kazimierz
28-06-2011, 20:20
To polecam "Pieprzony los kataryniarza" Ziemkiewicza - co prawda napisane na początku lat '90, ale też sprawdziło się co do joty - pogratulować przenikliwości.
Nieważne kiedy napisane, ale dlaczego piszesz, że sprawdziło się co do joty?
Mam już text R.Ziemkiewicza, ale nie widzę związku z textem J,Zajdla " Limes inferior". Spodziewałem się czegoś z ssf, a tu widze coś z "political sf".
Czy mógłbyś wyrazić swoje uwagi nt "Limes..." ?
Mnie np, podoba się tam system alimentacji społeczeństwa "syskomu" i możliwość wymiany "czerwonych" na punkty w innych koloach, oraz system przydzielania klas wg.testów inteligencji.
Tylko , nie jestem pewien, od kogo płynie władza ?
W powieści, od UFO , ale to ssf , Siły Wyższej, dawniej to wiadomo : władza pochodziła ob Boga, póżniej od ludu (motłochu).
A Twoim zdaniem, od kogo powinna pochodzić ?

Kazimierz
28-06-2011, 21:41
Kazimierzu jak na razie nic się nie zapowiada byśmy coś innego sensownego wymyślili niż to co nam zaoferowali fenicjanie a myśmy wprowadzili jeszcze pieniądz "plastikowy" i wirtualne konta dzięki informatyce.

Masz zupełną rację że ilość krążącego pieniądza nie odpowiada ilości zasobów znajdujących się w banku.W pewnym okresie odeszliśmy od parytetu w złocie bo jego pozyskiwanie z złóż jest mniejsze od potrzeb rozwijających się gospodarek.Zresztą doświadczyli tego Argentyńczycy kiedy wybuchł u nich kryzys.To może się stać w każdym kraju kiedy będziemy chcieli wyciągnąć nasze oszczędności bo przestaniemy wierzyć w wiarygodność banków.

To że dolar jest walutą światową to umożliwia jego dodruk i życie na koszt tych co w tej walucie trzymają oszczędności tak samo z funtem euro jenem frankiem szwajcarskim a i jak wejdzie będzie z walutą chińską.Dlatego w tych walutach tych jest jest niski kredyt i niskie odsetki .Mając walutę światową odcinasz kupony z zyskiem za to że taką posiadasz.
Za pracę czy zasoby naturalne które kupujesz musi być jakiś środek który umożliwi ci przeprowadzenie transakcji.

Kryzys w którym tkwimy o próbujemy wychodzić jeszcze się nie skończył a już tworzy się następna bańka związana z przewartościowaniem firm informatycznych i szaleństwem zakupowym facebuk,twitter,groupon itd.Przecież to normalnie można zobaczyć analizując wyniki firm a instytucje finansowe się przebijają z zakupami na giełdzie.Aby ktoś zyskał musi ktoś stracić jest to przecież normalne.
Trudno nam sobie wyobrazić, że ilość pieniądza na światowym rynku gospodarczym , obojętne jakiego -dolara, euro, itd. jest już tak duża, że jego dodruk nic już nie da.
Zaklądając, że dolar jest walutą odniesienia, jego wartość w poszególnym kraju reguluje kurs wymiany. O ten kurs wymiany dba Bank Centralny, u nas NBP.
Wg. tego co podaje Raport, dalszy dodruk pieniądza nic nie da, poza zwiększeniem inflacji, w USA i na całym świecie.

Zbliża się chwila,gdy wyczerpie rezerwa prosta na której opiera się teraz pieniądz: tania siła robocza, tzw:outsourcing, czyli eksportowanie produkcji różnych gadgetów za granicę: samochodów, telewizorów, komórek, sprezętu AGD itd.
W krajach dokonujących outsourcingu rośnie bezrobocie, maleje siła nabywcza ludności miejscowej, bo nie ma ona za co kupować nowych gadgetów, bo nie zarabia.
Ilość tych gadgetów rośnie, miejscowe wyroby nie są kupowane, zamyka się miejscowe fabryki, bezrobocie rośnie jeszcze bardziej. Maleje konsumpcja jeden z głównych sił napędowych systemu.
Następuje nadprodukcja . Trzeba niszczyć nadmiar , aby utrzymać konsumpcję. Marnuje sie cenne surowce.
Rośnie ilość ludzi , którzy nie pracują, a zarabiają. Pieniądz rodzi pieniądz. Nie praca wytwarzajca jakieś pożyteczne dobra, czy usługi, ale samo posiadanie ich, daje przychody, i to niemałe.
Banki udzielają kredytów, żyją z procentów. Ludzie mają domy,samochody,HDTV, itp zadłużają się po uszy...
... rodzi się przestępczość, tragedie ludzkie...

Wydaje mi się, że nie miałeś czasu przeczytać dokładnie "raportu" ZMovement", bo tam jest to detlicznie wyjaśnione.
My mamy się narazie nieżle, ale Grecja ma już źle. Główną przyczynę znamy:" żyli na dług".
Automatyzacja, robotyzacja, komputeryzacja, cybernatyzacja produkcji, usług itp, powoduje tzw. bezrobocie technologiczne.
Ludziom trudno uwierzyć, że prawdziwymi zasobami planety są powietrze, woda, środowisko w którym żyjemy i że ekonomia przyszłości to jest ta jedyna alternatywa , a nie trzymanie się nadal ekonomii opartej na ich niszczeniu.
Ale, jeszcze trochę czasu upłynie, zanim ludzie zrozumieją, że tylko postęp pod względem ma sens.

Stalin
28-06-2011, 21:57
Dokładnie z tym pieniądzem. jest po prostu cała masa papierków i zapisow elektronicznych. Nejlepiej byłoby oglosić, że pieniądze maja pokrycie w psich kupach - ludzie zaczęliby je naprawdę zbierać, heh! :D:D:D

waclaw46
28-06-2011, 22:00
Stalin napisał-Bańka internetowa już byłaNic nie szkodzi jest następna .Możesz zarobić dużo i dużo stracić

waclaw46
28-06-2011, 22:58
Kazimierzu nie czytałem to sie do tego nie odnoszę wiele spraw ma wpływ na całą gospodarkę światową kiedy świat stał się globalną wioską. Musi dojść do kryzysu surowcowego a co najgorsze środowisko jest niszczone co doprowadzi do katastrofy ekologicznej.Kłopoty zaczną się w połowie tego wieku jak twierdzą specjaliści .To temat ekologiczny będzie wyzwaniem dla naszego kręgu kulturowego i zmienić myślenie że człowiek dominuje nad przyrodą w/g etyki chrześcijańskiej do partnerstwa a przyrodą ci w wielu umysłach stare poglądy trudno zmienić.
Nie wyobrażam sobie że zmienimy mentalność i przestaniemy kupować gadżety czy dokonamy zmian w globalnym systemie finansowym ,motorem gospodarki światowej są obecnie Chiny Indie i Brazylia i ich rynek wewnętrzny a tam przepływać będzie produkcja bo ludność tam jest duża i chcą te rzeczy mieć tak jak było u nas.
Problemem jest tak samo demografia i ludzie młodzi bez pracy i migracje ludności z biednego południa do bogatej północy

Kazimierz
29-06-2011, 13:38
Kazimierzu nie czytałem to sie do tego nie odnoszę wiele spraw ma wpływ na całą gospodarkę światową kiedy świat stał się globalną wioską. Musi dojść do kryzysu surowcowego a co najgorsze środowisko jest niszczone co doprowadzi do katastrofy ekologicznej.Kłopoty zaczną się w połowie tego wieku jak twierdzą specjaliści .To temat ekologiczny będzie wyzwaniem dla naszego kręgu kulturowego i zmienić myślenie że człowiek dominuje nad przyrodą w/g etyki chrześcijańskiej do partnerstwa a przyrodą ci w wielu umysłach stare poglądy trudno zmienić.
Nie wyobrażam sobie że zmienimy mentalność i przestaniemy kupować gadżety czy dokonamy zmian w globalnym systemie finansowym ,motorem gospodarki światowej są obecnie Chiny Indie i Brazylia i ich rynek wewnętrzny a tam przepływać będzie produkcja bo ludność tam jest duża i chcą te rzeczy mieć tak jak było u nas.
Problemem jest tak samo demografia i ludzie młodzi bez pracy i migracje ludności z biednego południa do bogatej północy


Masz rację. Chociaż nie czytałeś "raportu".
Świat już jest globalną wioską, w sensie komunikacyjnym, a raczej zbiorem aglomeracji wielkomiejskich, gdzie środowisko jakie sobie stworzyliśmy jest zaprzeczeniem środowiska "wiejskiego", naturalnego.
Cenne surowce, takie jak woda, powietrze,dostęp do środowiska naturalnego ulega prywatyzacji, komercjalizacji i staje się źródłem intensywenej eksploatacji dla pieniędzy.
Najpiękniejsze zakątki świata już stały się prywatną własnością. Te stosy nagromadzonych pieniędzy są lokowane w "banku ziemskim". Np. UE chce pomóc Grecji, pod warunkiem, że ta odda wyspy, lub inne miejsca (porty, itp) pod zastaw.
Raport omawia też szeroko problem zmian w kulturze,mentalności spoleczestw.

Oto tylko mały fragment z raportu:
Część 4: Przezwyciężenie Mitologii
Rozdział 7: Natura kontra Wychowanie

Ludzkie Zachowanie
"Niektórzy ludzie analizując podstawy Gospodarki Zasobowej stwierdzają, że system byłby trudny do utrzymania z uwagi na coś, co zwą "Ludzką Naturą". Argumentacja polega na tym,że ludzie mają wrodzoną skłonność do konkurencji, chciwości i egoizmu, a niezależnie jak dobry teoretycznie byłby system zawsze znajdą się "zepsuci" ludzie chcącywykorzystywać innych i szukać władzy i dominacji."Ludzka Natura", zdefiniowana jako "psychologiczne atrybuty ludzkości, co do których przyjmuje się, że są wspólne dla wszystkich przedstawicieli ludzkiego gatunku". Z tegoteż powodu określone psychologiczne zachowania miałyby być w jakiś sposób "wbudowane"w człowieka. Wygląda na to, że rodzimy się z jakimś zestawem skłonności natury psychologicznej.
Łatwo jest zrozumieć skąd bierze się to założenie. Patrząc na dotychczasową historięludzkiego gatunku widzimy nieskończoną serię wojen, morderstw, podbojów i nadużyćwładzy. To jest właśnie schemat, który zauważamy. Łatwo jest więc założyć, że musi istnieć jakiś wewnętrzny nakaz - rodzaj "Ludzkiej Natury" lub "instynktu" - każący namzachowywać się w sposób, który powtarza się w historii."

Masz rację. Dopoki istnieją miejsca na świeciw, gdzie istnieje rynek zbytu na te gadżety , tak długo pieniądz (w obecnym rozumieniu) będzie istniał.
Migracja wewnętrzna np. w UE to rzecz normalna, imigracja zarobkowa to inna sprawa.
Turystyka , proszę bardzo. Ci co mogą niech jeżdżą po świecie, niech przekonają się sami, że świat , adlomeracje miejskie, są podobne. Wszędzie jest bród, smród i ubóstwo, no i piękne sprywatyzowane , skomercjalizowane miejsca do zwiedzania i wczasowego korzystania.
Kto ma czas i pieniądze z tzw. pracy rąk własnych , niech zwiedza świat, dopóki może, bo żyje sie tylko raz.
Mamy jeszcze na to 40 lat, aż zmieni się mentalność .
Już, moim zdaniem, się zmienia. Tu, na forum, ludzie podróżują po świecie i dzielą się swoimi wrażeniami bezinteresownie. Jedynie co potrzebują , to uznania, sakramentalnego "Bóg zapłać", lub Dziękuję. Toż to nowa mentalność. To potęga powszechności i taniości internetu. Przecież, przygotowanie takiego prostego pps`a wymaga masę pracy, którą oddajemy bez pośrednictwa pieniądza.

A żarcia, mamy już tak dużo, że go masowo marnujemy. Czy nie możemy się nim dzielić za "Bóg zapłać" ?
Moim zdaniem , wkrótce tak będzie. Pracą będą się zajmować półinteligentne roboty, cyberroboty, cyborgi...
Prototypy już są. Są już nawet kraje prototypowe. Wg. mnie USA jest takim krajem, tylko, niestety mentalność wiekszości Amerykanów jest XX-wieczna.

Liberwig
29-06-2011, 17:52
Nieważne kiedy napisane, ale dlaczego piszesz, że sprawdziło się co do joty?
Mam już text R.Ziemkiewicza, ale nie widzę związku z textem J,Zajdla " Limes inferior". Spodziewałem się czegoś z ssf, a tu widze coś z "political sf".
No, może trochę nieprecyzyjnie sie wyraziłem - napisałem, że sprawdziło się co do joty, jeżeli chodzi o losy naszego nieszczęsnego kraju, nie zaś o jakąś kompatybilność z tezami Zajdla.
Ale polecam przeczytanie "Kataryniarza" - napisane lekkim zgrabnym piórem, z humorem, a przy tym sporo ciekawych obserwacji i proroctw, aczkolwiek niezbyt optymistycznych - i niestety wszystkie prawdziwe.

Czy mógłbyś wyrazić swoje uwagi nt "Limes..." ?
Mnie np, podoba się tam system alimentacji społeczeństwa "syskomu" i możliwość wymiany "czerwonych" na punkty w innych koloach, oraz system przydzielania klas wg.testów inteligencji.
Niestety nie mogę - tego akurat nie czytałem.
Problem polega na tym, że i tak kupuję więcej książek, niż jestem w stanie przeczytać i kolejka do czytania jest długa.
Mam gdzieś na półce jakąś jego ksiażkę (Zajdla), ale chyba nie to - gdybym jednak z jakichś powodów musiał przeczytać (taki pojedynek na książki - ktoś czyta poleconą przeze mnie, ja przez niego i potem konfrontacja) to nie będę miał z tym kłopotu - mieszkam przez ścianę z byłym naczelnym "Fantastyki" Maciejem Parowskim, więc dostęp do ton literatury s-f - i nie tylko - mam zapewniony.

Tylko , nie jestem pewien, od kogo płynie władza ?
W powieści, od UFO , ale to ssf , Siły Wyższej, dawniej to wiadomo : władza pochodziła ob Boga, póżniej od ludu (motłochu).
A Twoim zdaniem, od kogo powinna pochodzić ?

Baaa... Jeszcze przed Wojnami pochodziła od Boga.
Potem "Bóg umarł", czego skutkiem były dwie regularne światowe rzezie, przeplatane rzeziami urządzanymi przez rozmaitych "miłośników ludu" - również demokratycznie wybieranych i popieranych - we własnych krajach.
Z punktu widzenia biblijnego, pochodzenie świeckiej władzy od Boga ma swój sens. Nie na darmo Chrystus ukazywany był jako "dobry pasterz" bezbronnych i mało rozgarniętych owieczek. I na tym polegało owo boskie posłannictwo władzy - powinna dbać o swoich poddanych, tak samo jak dobry pasterz o swoje owce. Z tym, że ów pasterz nie chodzi za każdą owcą z osobna i nie pilnuje, ile i jakiej trawy powinna zjeść i kiedy chodzić spać. Po prostu pilnuje stada jako całości, by nie zostało zagryzione przez wilki, a owce pasą się same. Tak samo powinien rządzić państwem dobry władca - nie wnikać zbyt szczegółowo w życie każdego
obywatela, tylko pilnować pewnych granic, w których poddani mogą robić wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem.
Tak to działało przez tysiące lat - lepiej lub gorzej, ale jakoś działało i w czasach monarchii - zwłaszcza królów traktujących poważnie owo "boskie posłannictwo" - takie postępowe rzezie nie miały miejsca.

Dziś, skoro czasy są inne, władza może - i powinna - być rekrutowana tylko z najlepszych jednostek, choćby według kryteriów które proponowałem, nie zaszkodziłoby też gdyby ci reprezentanci pamiętali, że dostali w ten sposób cząstkę owej boskiej władzy i związanej z nią odpowiedzialności, więc powinni się nią posługiwać z największą starannością i szacunkiem.
Niestety - w motłochokracji nie ma na to szans.

waclaw46
29-06-2011, 18:39
Kazimierz napisał-Grecji, pod warunkiem, że ta odda wyspy, lub inne miejsca (porty, itp) pod zastaw.Słusznie przecież rozdęte systemy socjalne w Grecji i niegospodarność spowodowały ten kryzys a pieniądze przejedli.To niech sobie Grecy wyciągają konsekwencje w stosunku do tych co do tego doprowadzili ,jest to ich sprawa a nie Europy.Też Rząd Polski powinien mieć też gwarancje na ich terytorium gdyby z reform się wycofało a myśmy dali gwarancje.Solidarność wtedy jak jest kataklizm a nie celowe działanie by kosztem europy żyć na kredyt podatnika w Niemczech Francji Polski...itd.

Czy Polak zawsze musi być głupi ,tu przykłady naszego serwilizmu i lokajstwa i zakłamywania faktów interwencja w Iraku Afganistanie i żebranie o realizację zobowiązań offsetowych .To jest ważne dla Polski a ja słyszę ciągle o biadolenia na temat wiz .Nie ma kłopotu aby je uzyskać wystarczy zapłacić i się je ma nawet nie oglądając pracownika administracji USA.Przecież możemy wprowadzić tak samo dla Amerykanów i na tym zarabiać jak oni pytam się w czym problem widzisz.Masz rację. Dopoki istnieją miejsca na świeciw, gdzie istnieje rynek zbytu na te gadżety Kazimierzu to że możemy jeździć po świecie jest dobre ale mały drobiazg trzeba mieć na to pieniądze albo wiedzieć kto na te wyjazdy 55+ ma dodatkowe dofinansowanie ,mówię o Polsce bo nigdy się o to nie pytałem za granicą seniorów czy u nich jest tak samo. Wystarczy wejść na nasz e forum i przeczytać reminiscencje z podroży naszej koleżanki seniorki która na naszym forum pisze.

Zmiana mentalności to od tego jest najlepszy ostatek który z nas najlepiej zna biblię ile to zajęło czasu Mojżeszowi i mamy załatwionych /żydów,chrześcijan,arabów/ te wyznania to powyżej 50% populacji

Wracając już do faweli to zawsze istniały strefy ubóstwa czy ich nie ma w Polsce? Są a czy my wspieramy instytucje charytatywne ? To że nam dał ustawodawca decyzję z naszych podatków przeznaczyć na tych co uważamy że się im należy przekazać środki.Przecież to są środki o których wcześniej decydował budżet.
A wszyscy się chełpią działalnością charytatywną ,z własnych pieniędzy przekazane środki to działalność charytatywna.
Co do robotyki to masz rację że wiele prac można zautomatyzować i dobrze ale potrzeba nam będzie ludzi którzy potrafią te roboty oprogramować? I wracamy do szkolnictwa i co jest w tej sprawie robione poza nauką religii i za każdą propozycję mówić bóg zapłać i wystarczy sprawdzić wydruk własnego konta czy bóg to zrobił.

Stalin
29-06-2011, 19:54
Widać gołym okiem, że system się zmienia. nawet Irlandczycy przestali walczyć ze sobą, Jugosławia i tamtejsze walki to wynik zapóźnienia cywilizacyjnego jest. A ludzie to dalej głupotę wyznają - patrz Belgia, od cholernie długiego czasu rządu nie potrafią sformować i lecą na prowizorium. Bo, wamać tak, Walloni nie dadzą Flamandom a Flamandzi nie gorsi. Rezultat - rozbiór kraju pomiędzy Francję i Holandię, ewentualnie Luksemburg może się załapać jeszcze. Skąd my to znamy?
Nie będzie Flamand/Wallon pluł nam w twarz i dzieci nam flamandził/wallonił. Czyż nie? :D:D:D:D
Witamy w Europie, heh!

waclaw46
29-06-2011, 21:00
Stalinie nie interesuje mnie co zrobią Flamandowie czy Walończycy ja obecnie mieszkam w Polsce i jestem jej obywatelem jak wielu z nas.Wiem że ......Najbogatszym krajem unijnym (licząc PKB/osobę w PPS, czyli wg parytetu siły nabywczej) są Luksemburg - PPS 283 i Holandia - PPS 134, Dania, Irlandia i Austria - PPS 125. Polska wśród krajów unijnych ma parytet na poziomie PPS 62 i wśród krajów unijnych zajmuje piąte miejsce od końca. Gorzej od Polski oceniane są Bułgarii i Rumunia (PPS 45), a także Łotwa (PPS 52) i Litwa (PPS 58). W tej klasyfikacji przyjęto ten wskaźnik za 100 proc. PPS , a średnia strefy euro wynosi 108 proc. ....Oczekuję od tych co są u żłoba ze poprawią nasze miejsce w rankingu krajów europejskich i nie będziemy na szarym końcu Europy ze swoimi fobiami Smoleńsk Rosja Niemcy Żydzi Komuniści itd..

Przestaniemy dyskutować o powrotach Polaków z emigracji i becikowym jak za czasu PiS, bo co oni mogą u nas robić poza zwiększeniem bezrobocia jeżeli 2 miliony młodych ludzi nam się zwali na łeb z Europy.Jesteśmy do tego nie przygotowani bo tylko dyskutujemy o drobiazgach o o nie się spieramy .Bezrobocie wśród ludzi do 35 roku życia po licencjatach i studiach magisterskich ok 25 % ,co się tym ludziom proponuje ?

Czy nie należy wrócić do modelu szkolnictwa zawodowego by dać tym młodym ludziom zawód, by sobie znaleźć miejsce do życia w Europie puki możemy ,bo wszyscy w Polsce nie mogą być sprzedawcami po marketingu lub ekonomistami czy biznesmenami.Przestańmy się łudzić i żyć w malignie

Kazimierz
29-06-2011, 21:04
Szkoda, że nie przeczytałeś, bo mielibyśmy obaj o czym podykutować. R.Ziemkiewicz był laureatem nagrody Zajdla, i chyba JKM też. Jego "Kataryniarza" czytam i ciekwe. Robert,główny bohater, był kataryniarzem. Czy masz coś z nim wspólnego, bo nosi takie same imię ?
Ja skończę napiszę o niej więcej. To nie jest wg. mnie literatura lekka. Ale napotkałem tam ciekaw myśli polityczne. Być może, będzie ich więcej.
Z nazwiskiem M.Parowski, gdzieś się spotkałem. Chyba on też ma coś wspólnego z nagrodami,fandomem, J.Zajdla ?

Stalin
29-06-2011, 21:20
Generalnie zgoda, Wacławie ale myślę że dobra znajomość innych przedmiotów nie przeszkadza w byciu hydraulikiem - w końcu sfrustrowani sa wszyscy...:C:C:C:C
|O|d dawna ewoluujemy w kierunku społeczeństwa termitów

waclaw46
29-06-2011, 22:14
[QUOTE]Stalin napisał-|O|d dawna ewoluujemy w kierunku społeczeństwa termitów/QUOTE]Przecież podlegamy ewolucji i za 10 000 lat będziemy wyglądać inaczej.Czytając o ewolucji i ewentualnych spotkaniach z innymi cywilizacjami zaciekawiło mnie takie stwierdzenie że jak myśmy ewoluowali tak inne cywilizacje też możemy się różnić inną budową może byc węgiel może być krzem ale jest jednio ze człowiek ma psychikę agresora to samo mogą mieć inne cywilizacje ewolucja jest taka sama w naszym wszechświecie z stąd spotkania cywilizacji mogą być nie ciekawe dla obydwóch stron.

jasinek123
29-06-2011, 22:23
Czytam was
I dziwię się że wydaje się wam że zmienicie świat,
a to merde cała prawda, to co zależało, mniej lub więcej
od nas, prrzemineło z wiatrem
mówie to po dyskusji z moą wnuczką
i to cała prawda!!!!

Liberwig
30-06-2011, 18:18
Szkoda, że nie przeczytałeś, bo mielibyśmy obaj o czym podykutować.
Może i będzie taka okazja, na razie jestem w trakcie czytania sporej "cegły", więc jeszcze kilka tygodni przede mną. Ale potem może, kto wie? Może dla relaksu przerzucę sobie jakąś broszurkę - może być i Zajdel.

R.Ziemkiewicz był laureatem nagrody Zajdla, i chyba JKM też. Jego "Kataryniarza" czytam i ciekwe. Robert,główny bohater, był kataryniarzem. Czy masz coś z nim wspólnego, bo nosi takie same imię ?
Chyba nie - zbieżność imion przypadkowa, miałem okazję poznać Ziemkiewicza, ale nie sądzę, by wzorował postać swojego bohatera na mojej skromnej osobie - tym bardziej, że napisał książkę trochę wcześniej.

Ja skończę napiszę o niej więcej. To nie jest wg. mnie literatura lekka. Ale napotkałem tam ciekaw myśli polityczne. Być może, będzie ich więcej.
Nie jest lekka? Bez żartów - to prawie "poczytaj mi mamo". Trudna to jest niemiecka filozofia albo fizyka kwantowa, ale "Kataryniarz"? Owszem, porusza ważne sprawy, ale w sposób lekki i okraszony dość wisielczym dowcipem. Ta trudność może wynikać w kilku miejscach z quasi technicznych opisów funkcjonowania owego zaawansowanego wirtualnego świata - to fakt, ale jak się czyta w skupieniu, to zdania nie uciekają, zaś reszta to już bułka z masłem.

Z nazwiskiem M.Parowski, gdzieś się spotkałem. Chyba on też ma coś wspólnego z nagrodami,fandomem, J.Zajdla ?
Cóż, jakieś tam mniej-bardziej skromne nagrody otrzymał.
Generalnie, porządny i oczytany facet - aczkolwiek kariery aż tak bardzo nie śledziłem, dla mnie to po prostu sąsiad i partner do ciekawych i inspirujących rozmów.
Ale od czego wikipedia?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Parowski

Kazimierz
30-06-2011, 22:09
Nie jest lekka? Bez żartów - to prawie "poczytaj mi mamo". Trudna to jest niemiecka filozofia albo fizyka kwantowa, ale "Kataryniarz"? Owszem, porusza ważne sprawy, ale w sposób lekki i okraszony dość wisielczym dowcipem. Ta trudność może wynikać w kilku miejscach z quasi technicznych opisów funkcjonowania owego zaawansowanego wirtualnego świata - to fakt, ale jak się czyta w skupieniu, to zdania nie uciekają, zaś reszta to już bułka z masłem.
Masz rację.Dopiero teraz zauważyłem, że broszura Ziemkiewicza tryska wisielczym humorem . Nara, za 2 tyg.

Kazimierz
03-07-2011, 18:56
Cytuję fragment książki R. Ziemkiewicza "Pieprzony los kataryniarza", która wg. niektórych czytelników jest uważana za literaturę lekką, pełną humoru , co prawda wisielczego, ale jednak humoru. Zachęcony tą reklamą zabrałem sie do lektury, jednak humoru tam nie znalazłem, tylko napakowaną technicznymi opisami książkę,opis pracy kataryniarza Rafała.
Moim zdaniem, te cybertechniczne opisy, są najsłabszym ogniwem książki i osoby początkujące w komputerologii będą zdegustowane chyba tą książką.
Opis nowej polskiej rzeczywistości, z punktu widzenia kogoś, kto pracował w bardzo ważej instytucji, budującej mimo woli tą rzeczywistość ,jest jednak bardzo interesujący.
Widać w niej wyraźnie starcie między ludźmi tradycyjnego, pojmowania patriotyzmu
z racjonalizmem nowych ludzi.
Ponieważ, chciałbym usłyszeć zdanie innych nt tej książki, zachęcam innych do tej lektury.

Uprzedzam jednak, że jest , moim zdaniem, poważna , polityczna literatura, a scince-fiction jest tam tyle co nic, nie licząc powrotu do życia w realu głównego bohatera. Powrotu z VR , virtual reality, i wykończenia tam głównego swego przeciwnika, a może rzeczywiście go wykończył.
Moim zdaniem, opis cech głownego bohatera, Roberta, odpowiada życiorysowi Rafała Z, ale może się mylę, bo jego cechy odpowiadają też cechom innych konserwatystów-liberalnych, lub odwrotnie.

A oto fragment, z tej książki, który mnie najbardziej zafrapował:

" "- Co jest największą stawką?
- Przyszłość ludzkości. - Żelazny zamilkł, jakby się nad czymś zastanawiał. - Widzisz - podjął po chwili -skoro Bóg umarł, a ludy okazały się do takiego zadania nie dorastać, ktoś musiał się zatroszczyć o przyszłość. Dlatego właśnie powstał Corbenic.
Miał ochotę zaśmiać się szyderczo.
- To jest dobre - oznajmił. - Opowiadasz mi tutaj o jakiejś... pieprzonej mafii, a na koniec słyszę, że to wszystko dla postępu i szczęścia ludzkości.
- Postęp? Szczęście ludzkości? Ludzkość będzie miała wielkie szczęście, jeżeli przetrwa następne stulecie. O to się gra - oznajmił Żelazny swym niewruszonym, szczękliwym głosem. - Musimy robić to, co robimy, po prostu nie mamy wyjścia. Tysiąc, pięćset, trzysta lat temu ludzkość mogła sobie pozwolić na to, by pozostawić wydarzenia przypadkowi. To królestwo lub inne, ta czy inna dynastia... ale poza tym nic się nie zmieniało. Ale potem ludzie nauczyli się, jak zmieniać podstawowe parametry środowiska, w którym żyją, pozmieniali je i od tego czasu nie mogą już machnąć ręką i powiedzieć sobie, że jakoś to będzie. Zaczęli używać nawozów sztucznych i ziemska populacja wzrosła wielokrotnie ponad liczbę, którą mógłby wyżywić naturalny ekosystem. Dopuść do załamania rynku chemicznego, a połowa ludzkości umrze z głodu; dopuść do swobodnego obrotu jego technologiami, a wkrótce rozmaici szaleńcy nasycą powietrze i wodę truciznami bojowymi. Odkryliśmy reakcję jądrową, bez której ludzkość zginie z braku energii, a która wypuszczona z ręki stanie się bronią równie powszechną, jak teraz karabiny. Stworzone zostały międzynarodowe systemy finansowe, które powyradzały się, uległy paraliżowi i penetracji gangów, ale nie można z ich istnienia zrezygnować, bo spowodowany tym krach finansowy pociągnąłby cywilizację do dna.
Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jako ludzkość zbudowaliśmy sobie wielki samochód, rozpędziliśmy go do obłędu i poniewczasie stwierdzamy, że nie ma w nim hamulców. I co teraz? Nie sądzisz, że ktoś powinien chwycić kierownicę?
- Ktoś ją przecież chyba trzyma?
- Kto? Politycy? Chyba już się zdążyłeś dowiedzieć, kim są. Zakochanymi w sobie głupcami, których jedynym talentem jest motanie personalnych intryg i podlizywanie się tłumom. I zresztą muszą tacy być, tylko będąc takimi, są zdolni wygrywać wybory. Czy ktoś jeszcze wierzy, że przypadkowe decyzje miliarda kretynów, żyjących tylko dla jedzenia, seksu i wydalania, poprowadzą ludzkość dokądś? Więc kto? Ludzie biznesu? Oni gonią za maksymalizacją swojego własnego zysku, bez oglądania się na jakikolwiek rachunek, który zapłaci ktoś inny... nawet, po przekroczeniu pewnego etapu, na straty przysporzone ich macierzystej firmie, jeśli stanowią one koszt uzyskania osobistego zysku. Czy też, może, ktoś rezerwuje rolę przewodników dla nauki? Ale naukowcy to przecież taka sama gromada nadętych, małych karierowiczów, podstawiających sobie nogi i wieszających się u klamki polityków i biznesmenów. Proszę, powiedz mi, kto trzyma kierownicę? Kto wie, dokąd jedziemy? Kto utrzyma pod kontrolą badania genetyczne i dziesiątki innych, zabójczych zabawek, które rodzą się każdego dnia? Czy myślałeś kiedyś o tym? Czy myślałeś, jak daleko zaszła cywilizacja, jak potężne moce wyzwoliła, a nie stworzyła żadnego systemu dobierania ludzi, którzy nią kierują poza głosowaniem masy, niezdolnej zrozumieć, na kogo i dlaczego głosuje?
- Tak - przyznał niechętnie. - Kiedyś mi się zdarzało o tym myśleć.
- I co?
- Przestałem. Miałem swoje własne zmartwienia. Wydawało mu się, że Żelazny westchnął.''''

Ps: Nawiasem mówiąc, kataryniarz, to człowiek-komputerowiec sprzężony biologicznie ze swoim laptopem-serwerem i współpracujący z centralym komputerem, penetrującym światową sieć w poszukiwaniu haków na tych, których mu zlecili jego mocodawcy-pracodawcy, albo odwrotnie.
"Pecunia non olet", tym bardziej w VR.

Hypatia
03-07-2011, 19:35
Cytuję fragment książki R. Ziemkiewicza "Pieprzony los kataryniarza", która wg. niektórych czytelników jest uważana za literaturę lekką, pełną humoru , co prawda wisielczego, ale jednak humoru. Zachęcony tą reklamą zabrałem sie do lektury, jednak humoru tam nie znalazłem, tylko napakowaną technicznymi opisami książkę,opis pracy kataryniarza Rafała.
Moim zdaniem, te cybertechniczne opisy, są najsłabszym ogniwem książki i osoby początkujące w komputerologii będą zdegustowane chyba tą książką.
Opis nowej polskiej rzeczywistości, z punktu widzenia kogoś, kto pracował w bardzo ważej instytucji, budującej mimo woli tą rzeczywistość ,jest jednak bardzo interesujący.
Widać w niej wyraźnie starcie między ludźmi tradycyjnego, pojmowania patriotyzmu
z racjonalizmem nowych ludzi.
Ponieważ, chciałbym usłyszeć zdanie innych nt tej książki, zachęcam innych do tej lektury.

Uprzedzam jednak, że jest , moim zdaniem, poważna , polityczna literatura, a scince-fiction jest tam tyle co nic, nie licząc powrotu do życia w realu głównego bohatera. Powrotu z VR , virtual reality, i wykończenia tam głównego swego przeciwnika, a może rzeczywiście go wykończył.
Moim zdaniem, opis cech głownego bohatera, Roberta, odpowiada życiorysowi Rafała Z, ale może się mylę, bo jego cechy odpowiadają też cechom innych konserwatystów-liberalnych, lub odwrotnie.

A oto fragment, z tej książki, który mnie najbardziej zafrapował:


Ps: Nawiasem mówiąc, kataryniarz, to człowiek-komputerowiec sprzężony biologicznie ze swoim laptopem-serwerem i współpracujący z centralym komputerem, penetrującym światową sieć w poszukiwaniu haków na tych, których mu zlecili jego mocodawcy-pracodawcy, albo odwrotnie.
"Pecunia non olet", tym bardziej w VR.



To już chyba lepiej,obejrzyj sobie enty raz Matrixa,podobna głębia ,a przynajmniej widowiskowo i "lajtowo" plus intrygująca uroda Reeves'a !:D
Ups,Ty chyba nie gustujesz w facetach?!

Kazimierz
03-07-2011, 20:44
To już chyba lepiej,obejrzyj sobie enty raz Matrixa,podobna głębia ,a przynajmniej widowiskowo i "lajtowo" plus intrygująca uroda Reeves'a !:D
Ups,Ty chyba nie gustujesz w facetach?!
Podaj mi chociaż link(ów) do tego co pisze nt Matrix, chętnie je poczytam n-ty raz ?

Superwoman Reeves ?
http://img135.imageshack.us/img135/9302/superwomanu.jpg

Kazimierz
03-07-2011, 23:58
Gospodarka oparta na zasobach (RBE)

Gospodarka oparta na zasobach (ang. Resource Based Economy) jest systemem, w którym wszystkie dobra i usługi są dostępne bez użycia pieniędzy, kredytów, barteru czy innego rodzaju długu lub niewolnictwa. Wszystkie zasoby stają się wspólnym dziedzictwem wszystkich ludzi, nie tylko grupy wybranych. Podstawą na której opiera się ten system jest obfita w surowce Ziemia; nasza praktyka podziału zasobów przy użyciu pieniądza jest nietrafiona i przeciwstawia się wydajności potrzebnej naszemu przetrwaniu.
Narodziny ruchu Dosyć. Fragment konferencji poświęconej GMO zorganizowanej we Wrocławiu przez Janusza Zagórskiego i dr Krystynę Brzecką.

http://youtu.be/o3ULfbTqsMw

Ojanna
01-09-2011, 18:12
Kazimierzu, gdzie się zagubiłeś?

Stalin
01-09-2011, 19:09
Kazimierz - socjalizm utopijny juz był i to dawno temu...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm_utopijny
to kolejna kalka jest

Kazimierz
01-09-2011, 21:10
Kazimierz - socjalizm utopijny juz był i to dawno temu...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm_utopijny
to kolejna kalka jest
Gospodarka oparta na zasobach (ang. Resource Based Economy) to , moim zdaniem, realny socjalizm, nie utopia, tylko trzeba być zorientowanym na czym on ma polegać. Poczekajmy jeszcze trochę, aż MBE i klasyczny kapitalizm sam sie rypnie.
Czas epokowych zmian sie zbliża. Czas na zmiany w ludzkiej świadomkości, i pysze , że kapitalizm to szczyt marzeń ludzi i ich rozwoju .

Kazimierz
01-09-2011, 21:16
Kazimierzu, gdzie się zagubiłeś?
Oj Anno!Czyżbyś zatęskniłaś za mną ? Jeszcze żyję i mam si dobrze.

Stalin
01-09-2011, 21:24
Kazimierz - zgadam się co do tego, że zmiany nastąpią bo muszą, ale nie wiem, w którą stronę. Obstawiam nadal opcję, ze lepiej być bogatym i zdrowym, niż biednym i chorym, to się sprawdza w każdym systemie....:D:D:D:D

Kazimierz
01-09-2011, 22:07
Kazimierz - zgadam się co do tego, że zmiany nastąpią bo muszą, ale nie wiem, w którą stronę. Obstawiam nadal opcję, ze lepiej być bogatym i zdrowym, niż biednym i chorym, to się sprawdza w każdym systemie....:D:D:D:D
No, to ja Ci powiem, że zmiany idą, ale, moim zdaniem, nie w tą stronę.
Moim zdaniem, do życia potrzebna jest zdrowa woda, zdrowe powietrze i zdrowa żywność, zdrowe środowisko, no i drobiazg , PRACA. Pieniądze tak, ale uczciwie zarobine.
Lepiej być biednym, ale uczciwym, niż bogatym i w około widzieć nędzę i nieuczciwość. Choroby, na szczęście, ?, tak/jak śmierć są sprawiedliwie dzielone wśród biednych i bogatych.
Fakt, praca jest rzadkim dobrem, tak/jak pieniądz. I będziie coraz trudniej ją zdobyć. To sie sprawdza, szczególnie dobrze w tym systemie.

waclaw46
02-09-2011, 02:34
http://img801.imageshack.us/img801/2228/czekanamier.jpg todo tegoLepiej być biednym, ale uczciwym, niż bogatym popatrz to zdjęcie dostało nagrodę bo przedstawia dziecko z rogu afryki gdzie panuje głód , wymowny jest sęp czekający na jedzenie ,przecież wszyscy wiemy o tym bo pokazują dzienniki TV jako news ,65 mil euro kosztowało święto młodzieży w Madrycie Papież mówił o pomocy bliźnim potem udał się na obiad i obrady o następnym spotkaniu z młodzieżą w Rio tak podał news.Ten co ma komórkę do Boga i od czasu do czasu z nim rozmawia.Nie komentuję tylko pomyśl jak jest świat ustawiony .
Nie chodzi mi o to by napieprzać na jakąś religię tylko o to że przestaliśmy reagować na życie innego człowieka tylko myślimy o sobie.Instytucje też.
Może to co piszesz jest wzniosłe ale nie gniewaj się wolę być bogatym.chodziarz bogactwo jest rzeczą względną ale filozoficznie patrząc na pojęcie wolę być w tej grupie sukcesu.

Daję link Doktryna szoku http://www.youtube.com/watch?v=34Z-q6mAffU&feature=related czy można było wprowadzić reformy to tylko się udaje jak się robi szybko anie ciągnie się sprawy przez 20 lat i mamy 800 miliardów długu dzięki rządom prawicowych przygłupów z nie wiem z jakim rodowodem dla tych lubujących się w IPNe Czy wszystkich reform nie można było zrobić wcześniej ?teraz musimy czekać na okazję.
Do innych spraw jutro.

Kazimierz
02-09-2011, 13:55
Daję link Doktryna szoku http://www.youtube.com/watch?v=34Z-q6mAffU&feature=related czy można było wprowadzić reformy to tylko się udaje jak się robi szybko.
Dałeś nam bardzo pouczający link, tylko nie rozumiem, czy pochwalasz "doktrynę szoku", czy wprost przeciwnie ?
Film bardzo mi się podobał. Pokazuje, że władcy pieniądza, wielbiciele M.Friedmana, nie cofną się przed żadną zbrodnią, aby tylko utrzymać się przy władzy nad światem. O ile im Amerykanie na to pozwolą i w następnych wyborach wybiorą jakiegoś takiego mocnego republikania jak Ronald Reagan, "pogromcę komunizmu".

... anie ciągnie się sprawy przez 20 lat i mamy 800 miliardów długu dzięki rządom prawicowych przygłupów z nie wiem z jakim rodowodem dla tych lubujących się w IPNe.
Czyli, winą za dług "publiczny" ponoszą Twoim zdaniem "przygłupy" rządzące Polska przez ostatnie 20 lat, z różnym rodowodem, i nie wszyscy lubujący się w IPN.
Krytyka owszem, ale konstruktywna. Wskaż "mądrali", którzy powinni rządzić w nowej kadencjii. Być może ,tym mądralom uda się powstrzymać narastanie długu ?
Czy wszystkich reform nie można było zrobić wcześniej ?teraz musimy czekać na okazję.
Moim zdaniem, NIE. Demokracja wymaga zgody większości, chyba, że , podobnie jak Liberwig (gdzie on teraz głosi swoje hiper-wolnorynkowe idee, gdzie ?), jesteś wrogiem "motłochokracjii".

waclaw46
03-09-2011, 15:33
Kazimierzu jestem zwolennikiem ekonomi Friedmana ale nie doktrynerem tejże . Wszystko co jest stworzone może być modyfikowane bo niektóre elementy się nie sprawdzają nie jest dobrze kiedy w poglądach decyduje fundamentalizm. Przedstawiłem inny punkt widzenia na sprawy ostatnich 20 lat. A o sprawach tych można normalnie dyskutować bez podtekstów typu lewactwo, żydostwo itd. Przedstawiłem na forum poglądy i jak wygląda tego typu dyskusja za oceanem bo dobre wzorce należy kopiować i wdrażać u nas.
Jestem za efektywnością wdrożeń jeżeli kryterium takie przyjmiemy do „doktryny szoku” to tak ,ale sposobem „nie po trupach”. Natomiast nie dywaguję co zrobią Amerykanie Anglicy Niemcy czy Rosjanie dla mnie ważne jest co zrobią Polacy aby mogły normalnie żyć następne pokolenia.


Nie jestem fanem idei i które głosi Liberwig natomiast nie które rzeczy jego programu są możliwe do dyskusji nad ich wdrożeniem. Jestem za demokracją a podoba mi się to co jest w Szwajcarii , obecnie przy naszej technice czy nie istnieje możliwość tego urzeczywistnić w dobie komórek i TV społecznym obniżyć koszty referendum do minimalnych.. Natomiast bez zmian w TV publicznym nie obejdzie się a temat już realizujemy 20 lat i nie potrafimy stworzyć programu informacyjnego na przykład CCN Przecież mamy wzorce to dla czego tego nie robimy , temat ważny w większości komentują eksperci a nie dziennikarze od wszystkiego czy dobrani politycy którzy reprezentują antagonistyczne obozy a dziennikarz a robota polega na umiejętnym wzajemnie się napuszczaniu wtedy jest oglądalność.

Czy za dług publiczny nie odpowiadają politycy ? Przecież nie ty czy ja uczestnicy senior caffe decydują o budżecie państwa ,można też zobaczyć jak głosują za tą ustawą.. Zawsze jest odpowiedzialność polityczna która nie można mylić z konstytucyjną związaną z łamaniem prawa. Sprzedaż i ustalanie wysokości oprocentowania leży w gestii Ministra Finansów prawowitego Rządu i on decyduje o transzach sprzedaży obligacji międzynarodowemu kapitałowi bo brak „forsy” na bieżącą działalność, jak się pożyczyło to się oddaje z procentem i nam to powie Balcerowicz Belka, Hausner, czy Gilowska .

Wskaż mądrali piszesz, ..Czy ja jestem w rządzie i biorę pieniądze za rządzenie ,czy ty podjął byś się stanowiska Prezesa NBP na pewno nie bo byś się zastanawiał czy podołasz temu stanowisku ale jeżeli byś się zdecydował to ty decydujesz o swoich zastępcach i byśmy za działalność rozliczali ciebie.To żeś nie znalazł nikogo w 38 milionowym narodzie to twoja sprawa mogłeś skorzystać z kadr z Chin czy Indii jest ich więcej.

Dla mnie IPN to zbędna instytucja i wystarczy udostępnić wszystkie papiery tym co chcą się tym bawić w ramach istniejącego systemu Archiwów a nie pożyczać na rynkach międzynarodowych pieniędzy by to towarzystwo utrzymywać .A wystarczy uchwalić prawo pozwalające uzyskać odszkodowania od pomawiających i na nich spoczywa sprawa na udowodnieniu tych nie wiadomo czy prawdziwych donosach.

Kazimierz
03-09-2011, 21:53
Kazimierzu jestem zwolennikiem ekonomi Friedmana ale nie doktrynerem tejże . Wszystko co jest stworzone może być modyfikowane bo niektóre elementy się nie sprawdzają nie jest dobrze kiedy w poglądach decyduje fundamentalizm. Przedstawiłem inny punkt widzenia na sprawy ostatnich 20 lat. A o sprawach tych można normalnie dyskutować bez podtekstów typu lewactwo, żydostwo itd. Przedstawiłem na forum poglądy i jak wygląda tego typu dyskusja za oceanem bo dobre wzorce należy kopiować i wdrażać u nas..
Jestem za efektywnością wdrożeń jeżeli kryterium takie przyjmiemy do „doktryny szoku” to tak ,ale sposobem „nie po trupach”. Natomiast nie dywaguję co zrobią Amerykanie Anglicy Niemcy czy Rosjanie dla mnie ważne jest co zrobią Polacy aby mogły normalnie żyć następne pokolenia..
Z Twojej odpowiedzi widzę, że w teorii ekonomicznej Friedmana podoba Ci się skuteczność działania, i te elementy należy kopiować u nas. Jakimi metodami osiągnięto cel, Cię nie interesuje. Twoim zdaniem, tak mi się wydaje, "cel uświęca środki" ? Mało tego, widzisz wszędzie węszysz "lewactwo","żydostwo", oczywiście bez podtekstów.
U mnie widzisz lewactwo, jakkolwiek wiesz, że to pejoratywny podtekst, i używanie go zamiast określenia "lewicość" może wkurzyć dyskutanta i sprowokować go używania pejoratywnych określeń w stosunku do adwersarza.
Masz rację, na dobrych wzorcach trzeba się uczyć, ale nie ślepo kopiować. Z Ameryki przeniósłbym tylko wzorce demokracjii, takie, jak to śmiałe postępowanie, jak ten film Naomi Klein, "Doktryna Szoku", która, moim zdaniem, śmiało demaskuje metody jakimi rządy amerykańskie walczyły, i nadal walczą, z ludźmi inaczej myślącymi stosując friedmanowskie metody uczenia "demokracjii".
Nie interesuje Cie, co zrobią Amerykanie, ale to jest kluczowe, moim zdaniem, bo wtedy friedmanowcy, których tam, i w innych krajach, nie brak, zrobią ze światem to, co będą chcieli. Naomi Klein ostrzega świat.
Nie chcę wdawać sie w szczegóły, bo zabrałby zbyt dużo czasu i miejsca.
Nie jestem fanem idei i które głosi Liberwig natomiast nie które rzeczy jego programu są możliwe do dyskusji nad ich wdrożeniem. Jestem za demokracją a podoba mi się to co jest w Szwajcarii , obecnie przy naszej technice czy nie istnieje możliwość tego urzeczywistnić w dobie komórek i TV społecznym obniżyć koszty referendum do minimalnych.. Natomiast bez zmian w TV publicznym nie obejdzie się a temat już realizujemy 20 lat i nie potrafimy stworzyć programu informacyjnego na przykład CCN Przecież mamy wzorce to dla czego tego nie robimy , temat ważny w większości komentują eksperci a nie dziennikarze od wszystkiego czy dobrani politycy którzy reprezentują antagonistyczne obozy a dziennikarz a robota polega na umiejętnym wzajemnie się napuszczaniu wtedy jest oglądalność..
Moim zdaniem, takich ludźi jak Liberwig, należy napiętnować na każdym kroku.Zaprzeczanie wartościom demokracji , świadczy tylko o zapędach totalitarnych. Demokracja bezpośrednia, taka jaka jest w Szwajcarii, jest możliwa w małych społeczeństwach, i lokalnie jest, lub będzie dostępna , moim zdaniem, także u nas
(silniejsza samorządność, autonomia). Tylko musimy być cierpliwi. mniej kłótliwi.
Czy za dług publiczny nie odpowiadają politycy ? Przecież nie ty czy ja uczestnicy senior caffe decydują o budżecie państwa ,można też zobaczyć jak głosują za tą ustawą.. Zawsze jest odpowiedzialność polityczna która nie można mylić z konstytucyjną związaną z łamaniem prawa. Sprzedaż i ustalanie wysokości oprocentowania leży w gestii Ministra Finansów prawowitego Rządu i on decyduje o transzach sprzedaży obligacji międzynarodowemu kapitałowi bo brak „forsy” na bieżącą działalność, jak się pożyczyło to się oddaje z procentem i nam to powie Balcerowicz Belka, Hausner, czy Gilowska .
Temat "długu publicznego" to temat rzeka i obarczanie za jego narastanie tylko tego rządu, wydaje mi się nieuczciwe.
Być może, przyszły rząd spowolni jego narastanie ?
Wskaż mądrali piszesz, ..Czy ja jestem w rządzie i biorę pieniądze za rządzenie ,czy ty podjął byś się stanowiska Prezesa NBP na pewno nie bo byś się zastanawiał czy podołasz temu stanowisku ale jeżeli byś się zdecydował to ty decydujesz o swoich zastępcach i byśmy za działalność rozliczali ciebie.To żeś nie znalazł nikogo w 38 milionowym narodzie to twoja sprawa mogłeś skorzystać z kadr z Chin czy Indii jest ich więcej..
Mam całkiem inną specjalność i bank mnie interesują. No i wtedy praca w NBP żaden interes. Teraz, to co innego. Myślałem o lberwigowcach, lub ekonomistach, friedmanowcach polskich z Twojego ugrupowania, a Ty mi proponujesz jakichś obcokrajowców, na których nas nie stać, nawet z Chin.
Dla mnie IPN to zbędna instytucja i wystarczy udostępnić wszystkie papiery tym co chcą się tym bawić w ramach istniejącego systemu Archiwów a nie pożyczać na rynkach międzynarodowych pieniędzy by to towarzystwo utrzymywać .A wystarczy uchwalić prawo pozwalające uzyskać odszkodowania od pomawiających i na nich spoczywa sprawa na udowodnieniu tych nie wiadomo czy prawdziwych donosach.
Masz rację. Dla mnie IPN , to chore ambicje PISowców, żerujących na antyrosyjskich i antyniemieckich sentymentach.
Ps. myślę, że na tym skończymy naszą dyskusję "ekonomiczną", która już mnie zmęczyła. Pozdrawiam.

Matrix
03-09-2011, 23:16
Kazimierzu jestem za Fridmanwm ale możesz się do tego odnieś że ,znasz inne poglądy a czy nasi zwolennicy czy przeciwnicy wiedzą o co my się spieramy?

A jakże. Ciekawe, jak Demokrata Wacław przyswoił poglądy Friedmana nie narażając na szwank swojego umysłu. Bardzo ciekawe. :D :D

waclaw46
04-09-2011, 09:16
Demokracja bezpośrednia, taka jaka jest w Szwajcarii, jest możliwa w małych społeczeństwach, i lokalnie jest, lub będzie dostępna , moim zdaniem, także u nas
(silniejsza samorządność, autonomia). Tylko musimy być cierpliwi. mniej kłótliwi.Przy powszechnym dostępie do internetu możliwe jest głosowanie przez internet to czy nie jest możliwe referendum?Temat "długu publicznego" to temat rzeka i obarczanie za jego narastanie tylko tego rządu, wydaje mi się nieuczciwe.
Być może, przyszły rząd spowolni jego narastanie ?Wszystkie rządy są temu winne ale rząd PO-PSL dodatkowo za brak reform

Kazimierz
04-09-2011, 09:39
Kazimierzu jestem za Fridmanwm ale możesz się do tego odnieś że ,znasz inne poglądy a czy nasi zwolennicy czy przeciwnicy wiedzą o co my się spieramy?
Jak widzisz, są ludzie,którzy rozumieją , o co się spieramy.
Mówiąc delikatnie, spiera się zwolennik gospodarki wolnorynkowej, powiedziałbym hiperwolnorynkowej, wróg wszelkiej interwencjii państwa w gospodarkę, jednym słowem friedmanowcem, ze zwolennikiem interwencjonizmu państwowego (w stylu Roosvelta), wrogiem prywatyzacji wszystkiego, co powinno służyć wszystkim , a nie być źródłem wyzysku i zysku, jednym słowem socjaldemokratą, żeby nie powiedzieć marxistą, w stylu Allende, czy Gorbaczowa.
Na tym, wydaje mi sie, wypada zakończyć nasz spór, aby się zbytnio nie zaperzać. Pozdrawiam.
Ps. Najbliższe miesiące, czy lata, pokażą, czy świat czeka , i nas też, szokowa terapia ekonomiczna w stylu Friedmana, czy też interwencjonizm państwowy, w USA i W Polsce też, bo tak dalej być nie może, aby jedni żyli w niesamowitym luksusie i rzygali miodem, a większość nie miała pracy, biedowała , głodowała i marzła.

Kazimierz
04-09-2011, 10:25
Przy powszechnym dostępie do internetu możliwe jest głosowanie przez internet to czy nie jest możliwe referendum?Wszystkie rządy są temu winne ale rząd PO-PSL dodatkowo za brak reform
Masz rację. Jestem też tego zdania, żeby głosowanie przez internet było stosowane już w następnych wyborach, tylko potrzeba nam wzorów, które skopiujemy. Jesteśmy jeszcze słabo skomputeryzowani, ale USA ? Tam się powinno zacząć. Moim zdaniem, bardziej winna była przednia koalicja. Następna PO-SLD powinna położyć temu kres. Musimy jednak pamiętać, że czeka nas jeszcze największe bankructwo świata, przy którym bankructwo Grecjii, Portugalli, Hiszpanii, Włoch, to mały pikuś.
Ciekawe, ostatnio nasz bank centalny zapytał nasze banki, czy mają jakieś obligacje małego bankruta, greckie obligacje, a nie zapytał ich, czy mają amerykańskie obligacje, wielkiego potencjalnego bankruta USA ? Chiny mają tych obligacji za przeszło 1000 mld. $. Biedni ci Chińczycy, oj biedni ?:rolleyes:

quasimodo81
04-09-2011, 23:00
Gospodarka oparta na zasobach (RBE)

Gospodarka oparta na zasobach (ang. Resource Based Economy) jest systemem, w którym wszystkie dobra i usługi są dostępne bez użycia pieniędzy, kredytów, barteru czy innego rodzaju długu lub niewolnictwa. Wszystkie zasoby stają się wspólnym dziedzictwem wszystkich ludzi, nie tylko grupy wybranych. Podstawą na której opiera się ten system jest obfita w surowce Ziemia; nasza praktyka podziału zasobów przy użyciu pieniądza jest nietrafiona i przeciwstawia się wydajności potrzebnej naszemu przetrwaniu.
Narodziny ruchu Dosyć. Fragment konferencji poświęconej GMO zorganizowanej we Wrocławiu przez Janusza Zagórskiego i dr Krystynę Brzecką.

http://youtu.be/o3ULfbTqsMw

Kazimierzu ja tez podobnie myślę.
Uważam że zasoby naturalne (ropa, gaz, woda, węgiel, rudy żelaza). powinny należeć do ludu.
Czy kapitalista stworzył węgiel, wodę??? Nie wiec jakim prawem ma on czerpać zyski z tego czego sam nie stworzył?.
Dlatego owe zasoby powinny być znacjonalizowane. Zostając dalej przy węglu, to dzięki pracy górnika mamy ciepło w domach a nie giełdowym spekulantom. Kopalnia. huta, czy elektrownia to nie kramik z warzywami on może być prywatny, (Nawet Lenin dopuszczał prywatną inicjatywę w Новая экономическая политика). Powinny nalecieć do państwa, narodu i Jej dobra powinny być w miarę egalitarnie dzielone.

amelia
05-09-2011, 07:57
Kopalnia. huta, czy elektrownia to nie kramik z warzywami on może być prywatny, (Nawet Lenin dopuszczał prywatną inicjatywę w Новая экономическая политика). Powinny nalecieć do państwa, narodu i Jej dobra powinny być w miarę egalitarnie dzielone.


co znaczy w miare?

moze raczej polozyc nacisk na

brak ograniczeń w dostępie do edukacji, równości praw obywatelskich i społecznych, zrównanie praw wszystkich obywateli bez względu na ich przekonania, pochodzenie etniczne oraz płeć.

a pozostawic w spokoju tych, ktorym chce sie chciec i tych, ktorzy potrafia bardziej niz inni.

Uwazasz, ze zadanie rownego podzialu dobr dla tych ktorym sie nie chce, wiec leza bykiem jest sprawiedliwe?

Jarosław II
08-09-2011, 10:33
Koniec euro, koniec Unii?
POLSKA I ŚWIAT
TVN24
Światowi ekonomiści kreślą czarne scenariusze - upadnie euro i unia walutowa, a co za tym idzie, w zagrożeniu znajdzie się sama UE. Wszystko na skutek kryzysu gospodarczego - zarówno tego światowego, jak i tego w europejskich gospodarkach, głównie Grecji i Włoch.
Po co w takim razie wchodzić do UNI

Kazimierz
08-09-2011, 13:26
Koniec euro, koniec Unii?
POLSKA I ŚWIAT
TVN24
Światowi ekonomiści kreślą czarne scenariusze - upadnie euro i unia walutowa, a co za tym idzie, w zagrożeniu znajdzie się sama UE. Wszystko na skutek kryzysu gospodarczego - zarówno tego światowego, jak i tego w europejskich gospodarkach, głównie Grecji i Włoch.
Po co w takim razie wchodzić do UNI
Zbliża się tsunami 2012, a może nawet "koniec świata walutowego",bo,to przede wszystkim kryzys dolara amerykańskiego, i opartej na nim ekonomii
To będzie niewątpliwie kryzys USA, i okaże się kto ten kryzys łagodniej przejdzie, USA?, czy Zjednoczon Europa ?
Ameryka jest bardziej doświadczona pod tym względem, a my też mamy spooro doświadczenia. Wierzę, że Polska sprosta gorszym czasom najlepiej w UE, i staniemy się jedną z najbardziej odpornych gospodarek unijnych na wstrząsy gospdarcze.
Mam nadzieję, że pisfull malkontenci unijny staną sie marginesem . Gorzej jak w stanie wojennym chyba nie będzie.
Robienia zapasów soli , cukru i mąki nie ma chyba potrzeby już robić, za wcześnie ?
Zresztą, tych trzech "trucizn" nie wolno mi jeść. To mi tylko ich brak wyjdzie na zdrowie, zresztą nam wszystkim.
Głowa go góry, Jarku. UE przetrwa niejeden kryzys.

Stalin
08-09-2011, 21:29
Kazimierz - cały świat się mocno zmienia i nikt nie wie, w która stronę, serio....

Jarosław II
08-09-2011, 22:16
Głowa go góry, Jarku. UE przetrwa niejeden kryzys.
Aby tylko Grecja, Włochy i Portugalia nie ciągnęły całej Uni na dno swoim szantażem socjal-roszczeniowym. Związki już z niejednej firmy i niejednego państwa zrobiły bankruta:rolleyes: Dlatego ode mnie won:D:D

Stalin
12-09-2011, 00:12
Jarosław - nie jestes samotna wyspą, niestety. SNB - Swiss National Bank powiedział, że rzuci na rynek franki, a jak ich zabraknie to, śladem Amerykanów, dodrukuje dodatkowe.
A ja myślę o Koperniku i jego traktacie, że pieniądz gorszy wypiera lepszy. Chyba się połaszczę na złoto...:D:D:D:D

pluto37
12-09-2011, 06:09
Aby tylko Grecja, Włochy i Portugalia nie ciągnęły całej Uni na dno swoim szantażem socjal-roszczeniowym. Związki już z niejednej firmy i niejednego państwa zrobiły bankruta:rolleyes: Dlatego ode mnie won:D:D
Dobra! Dobra!
Powiedz to Guzikiewiczowi, Dudzie, temu od Solidarności 80, Kaczyńskiemu i Śniadkowi.....i SLD.
Cuzamen do kupy załatwią cie na cacy.:) :) :)
Wuc już kolanami trze, zeby sie dobrać do Twojej głębokiej kieszeni.

Kazimierz
12-09-2011, 12:52
:) Dobra! Dobra!
Powiedz to Guzikiewiczowi, Dudzie, temu od Solidarności 80, Kaczyńskiemu i Śniadkowi.....i SLD.
Cuzamen do kupy załatwią cie na cacy.:) :) :)
Wuc już kolanami trze, zeby sie dobrać do Twojej głębokiej kieszeni.
Dobra, dobra , Pluto , jeśli tak bardzo "leży Ci na sercu" dobro biznesu, to głosuj na Millionera z SLD, wtedy będziesz płacił podatek 15 %, a nie 32 i będziesz mógł zrealizować swoje marzenia. Jarek z resztą tyż będzie mógł bez strachu pogłebić swoje kieszenie. Jestem nawet gotów pojechać do GDyni i wrzucić swój głos direct do urny. Mam tam jeszcze znajomości w kręgach , z racji długoletniej tam pracy.
Skończymy wreszcie z system. Na Millionerach można polegać !
Stanowią przecież gwarancję bytu, pardon, dobrobytu, narodu, isn`t it ? (vide USA).:)

Ojanna
02-10-2011, 09:58
No proszę, protestują przeciwko systemowi : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10392271,Setki_aresztowanych_podczas_demon stracji_w_Nowym_Jorku.html

Kazimierz
02-10-2011, 12:08
No proszę, protestują przeciwko systemowi : http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10392271,Setki_aresztowanych_podczas_demon stracji_w_Nowym_Jorku.html
"Line simply so others may simply live" (Po prostu powiesić sie aby inni mogli po prostu żyć".
Sami młodzi ludzie, biali. A to dopiero początek końca,Ojoj.

Ojanna
02-10-2011, 12:48
To jeszcze prognoza dla świata: http://www.ezoter.pl/artykul,1314,Video-prognoza-na-październik.aspx

quasimodo81
02-10-2011, 12:59
"Line simply so others may simply live" (Po prostu powiesić sie aby inni mogli po prostu żyć".
Sami młodzi ludzie, biali. A to dopiero początek końca,Ojoj.
Swiat po prostu ma dość niesprawiedliwości i nierówności społecznej, a tu na koniec..
R.U.T.A. - Z batogami na panów http://www.youtube.com/watch?v=SGyAnXfd4Yg

polecam Dlaczego tylko biedni utrzymują ten system?http://obserwatorpolityczny.pl/?p=728

Hypatia
02-10-2011, 14:43
Swiat po prostu ma dość niesprawiedliwości i nierówności społecznej, a tu na koniec..
R.U.T.A. - Z batogami na panów http://www.youtube.com/watch?v=SGyAnXfd4Yg
A jakie miłe i prawdzie komę tarze pod artykułem.




Wybacz,ale to taki poziom jak książki o Indianach Karola Maya,strasznie kiczowate i infantylne.To już lepsza nawet Międzynarodówka. Przypomnij sobie jak chodziłeś do szkoły,czy w Twojej klasie, na przestrzeni powiedzmy 1-2 lat nie wykształciły się trwale 3 grupy społeczne - ''elita'' ,''pariasi'' i ''klasa średnia''. Sięgnij pamięcią i bądź uczciwy - to nie miało związku z ingerencją nauczycieli,z pozycją rodziców ,czy też innymi czynnikami zewnętrznymi jedynie cechami osobniczymi poszczególnych uczniów.''Elita'' to byli nie tylko najlepsi lub najbogatsi uczniowie ,ale również liderzy klasowi, wokół których skupiały się grupki średniaków,''pariasi'' to nie byli ci z najbiedniejszych rodzin ,lecz albo największe łobuzy,karcone przez ''grono''i odrzucane przez klasę lub największe ofermy i maminsynki ,no i najwięcej tych ''średniaków'' takich trochę ni to ni sio,a więc po prostu przeciętni. Dlaczego daję Ci taki banalny przykład?Dlatego abyś przestał wierzyć w jakąś omnipotentną siłę ,która sprawia ,że są podziały społeczne. One zawsze były i zawsze będą na poziomie każdej społeczności,a wrażliwość społeczna to coś znacznie więcej niż tandetna demagogia mówiąca o niesłusznie bogatych i jeszcze bardziej niesłusznie biednych ! Współczesna wrażliwość społeczna powinna polegać na zasadzie solidaryzmu społecznego tj aby wspomagać te jednostki ,które mimo wszystko sobie same nie radzą z przyczyn obiektywnych ,a nie przeświadczenia o złym systemie ,który za mało daje,a innych stymulować do przekraczania barier własnych możliwości. Najbardziej ''brutalnie''liberalny system panował w Stanach ,a mimo to właśnie tam najwięcej ludzi robiło przysłowiową karierę od pucybuta do milionera - prezydentami byli ludzie również z rodzin ubogich np Bill Clinton. Polską długie lata rządziła partia robotniczo-chłopska z nazwy,a pod jej rządami było najwięcej protestów i biedy ,mleko dla dzieci było na kartki ,a kapitalistyczna Europa przysyłała nam paczki z żywnością. Na szczęście byli również ludzie o autentycznej wrażliwości społecznej i o poglądach zarówno w lewo jak i prawo,którzy nie oglądając się na ideologię pomagali potrzebującym. http://www.polskieradio.pl/95(poczytaj sobie o tych ludziach,warto)
Wyrośnij z tekstów typu ''zachodźże słoneczko skoro masz zachodzić bo nas nogi bolą po tym polu chodzić.....'' Jest XXI wiek i jeśli już to bardziej aktualnym cytatem jest ''chłop potęgą jest i basta.....'':rolleyes:

Ps.komentarze pod tym ''utworkiem potworkiem'' są bardzo różne ,trzeba czytać wszystkie.Jak tam Dzienniki.....?


Tylko dni do wyborów !
Całe życie polega na trudnej sztuce wyboru !
Nie łudź się, zawsze dokonujesz wyboru,nawet kiedy nic nie robisz !

Nie pytaj co rząd PiS może zrobić dla ciebie ! Pytaj jak tego uniknąć.....

quasimodo81
02-10-2011, 17:11
Hypatio tekst do załączonej piosenki powstał w XIX w. muzyka jest współczesna wykonana na ludowych instrumentach. W ogóle projekt muzyczny R.U.T.A. jest ciekawy.
http://kultura.newsweek.pl/r-u-t-a----chlopski-blues--chlopski-punk,74131,1,1.html warto przeczytać.

Co do tego że ludzie są rożni i leniwi to nie wątpię. Leniom nie WOLNO pomagać. Chodzi mi o co innego. O wyrównywaniu szans i różnic jak np w Szwecji. U nasz z tym jest różnie, przekonali się o tym 16 z Volkswagena, jechali zbierać jabłka, niestety po drodze zginęli w wypadku. Nie mieli nawet jak dojechać, stąd tylu w samochodzie. O tragicznej śmierci w pracy 21 letniego Krzysztofa w fabryce czekolady nie wspomnę http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/sprawa-dla-reportera/wideo/wypadek-w-pracy-bez-odszkodowania-10092009 Tak właśnie wygląda demokracja na prowincji. Czasem niestety bogactwo bieżne się chciwości i wyzysku klas słabszych. W tym w/w przypadku kapitaluchy bezwzględnie wykorzystują duże bezrobocie szczególnie na prowincji, dlatego mało płacą i łamią elementarne przepisy BHP.
Hypatio ilu w "wolnej" Polsce ludzi pracujących należy do związków zawodowych? jesteśmy najmniej uzwiązkowieni w Europie. W wielu przysadkach też by się przydał współczesny KOR. Jacka Kuronia lobie i szanuje, czytałem "Wina i wiara" czy 'Moja zupa". Dzisiejszego Adama Michnika mniej, wybrał salony i mainstream. Doceniam KOR i dziękuje za link oj już wiem jak spędzę następne wolne chwilę.

Przykład USA kiedy w tym kraju wybuch kryzys, gdzie rządy destabilizowały i ingerowały w kraje gdzie jest ropa lub inne bogactwa już traci na znaczeniu. Owsem milionerzy którzy zaczynali od pucybuta to jednostki, a trudno by w życiu wyjątek stawał się regułą.

Co do moich odwołań do przeszłości, każdy światopogląd odwołujecie do swojej historii i tradycji i.... kultury, jak owi muzycy z Ruty.

Stalin
02-10-2011, 18:12
Historia to zawsze bebechy, fakt. I wali w będących najbliżej ale zycie i tak jakoś toczy sie dalej.

Kazimierz
15-10-2011, 22:51
"Marsz Oburzonych" przetoczył się przez 82 kraje świata. Młodzi ludzie mają dosyć tego, aby to oni ponosili koszty kryzysu, a bogacze na całym świecie obarczali ich kosztami swoich błędów.
Gdy kiedyś o tym pisałem, wielu tu na tym forum wytykało mi , że moje przewidywania nigdy nie spełnią się. Niestety, spełniły się szybciej niż myślałem. To jest, moim zdaniem, TZM - the Zeitgeist Movement.
http://vimeo.com/30081785

Ojanna
15-10-2011, 23:28
Tu można oglądać online: http://globalrevolution.tv/

Jestem bardzo sceptyczna, węszę spiski, wszędzie, niczego nie przyjmuję wprost.

pluto37
16-10-2011, 02:00
"Marsz Oburzonych" przetoczył się przez 82 kraje świata. Młodzi ludzie mają dosyć tego, aby to oni ponosili koszty kryzysu, a bogacze na całym świecie obarczali ich kosztami swoich błędów.
Gdy kiedyś o tym pisałem, wielu tu na tym forum wytykało mi , że moje przewidywania nigdy nie spełnią się. Niestety, spełniły się szybciej niż myślałem. To jest, moim zdaniem, TZM - the Zeitgeist Movement.
http://vimeo.com/30081785

Kazimierzu!!!
Z tego co widać, to niekoniecznie oni.
Jak bliżej sie temu przyjrzysz, to zapewne zauważysz, że oni nie ponosza żadnych kosztów kryzysu. Oni byli w sporej części beneficjentami ustroju dobroci dla biednych i wykluczonych.
Sporo z tych 'wojowników" żadną praca sie nie ubrudzi.
Sockapitalizm wykształcił i wychował na swoim łonie zawodowych protestatorów. Są przeciw wszystkiemu i przeciw wszystkim. Korzystając przy tym ze wszelkich praw obowiązujących w demokracjach Zachodu. I łagodnych kodeksów karnych. Stąd te rozróby i kradzieże i zwyczajny wandalizm. Bo to jest dla nich fun.
To jest to samo stadionowe kibolstwo, a nie mityczny ruch społeczny. Oni bedą wyć PRZECIW, a jednocześnie korzystać państwu i społeczeństwu, a jednoczesnie korzystać ze wszystkich jego zdobyczy.
Żaden z takich nie pozwoliłby sobie na takie wybryki w Chinach, Tajlandii, Korei czy Rosji.

Kazimierz
16-10-2011, 19:21
Kazimierzu!!!
Z tego co widać, to niekoniecznie oni.
Jak bliżej sie temu przyjrzysz, to zapewne zauważysz, że oni nie ponosza żadnych kosztów kryzysu. Oni byli w sporej części beneficjentami ustroju dobroci dla biednych i wykluczonych.
Sporo z tych 'wojowników" żadną praca sie nie ubrudzi.
Sockapitalizm wykształcił i wychował na swoim łonie zawodowych protestatorów. Są przeciw wszystkiemu i przeciw wszystkim. Korzystając przy tym ze wszelkich praw obowiązujących w demokracjach Zachodu. I łagodnych kodeksów karnych. Stąd te rozróby i kradzieże i zwyczajny wandalizm. Bo to jest dla nich fun.
To jest to samo stadionowe kibolstwo, a nie mityczny ruch społeczny. Oni bedą wyć PRZECIW, a jednocześnie korzystać państwu i społeczeństwu, a jednoczesnie korzystać ze wszystkich jego zdobyczy.
Żaden z takich nie pozwoliłby sobie na takie wybryki w Chinach, Tajlandii, Korei czy Rosji.

Pluto !

Przyjarzałem sie, tym demonstracjom w wielu miastach na całym świecie, i jedno co mnie uderzyło to, że wszędzie byli to przeważnie młodzi ludzie. Wszędzie demonstracje przebiegały w sposób wyjątkowo pokojowy ( Rzym był wyjątkiem, ale na 1000 miast na świecie , to promil) i porównywanie ich do kiboli, którzy rozrabiają , kradną i są wandalami jest, moim zdaniem, z Twojej strony, niesprawiedliwe. Mówienie, że to oni będą korzystać ze zdobyczy z wytworów społeczeństwa, tak jak by to nie oni nie byli tymi wytwórcami i społeczeństwem.
W takim razie, kto jest tym społeczeństwem. Czy ten 1% społeczeństwa, który ma w ręku 40% światowego majątku . Oni śmiało mogą powiedzieć: "Państwo to MY", bo jest ich 99%, co widać na ich transparentach.
A czegóż to oni domagają ? "Pracy i chleba" ? Pracy : chyba tak, bo w większość je nie ma. Chleba?. Mało mgo mają, a nawet dzieląb się nim ze sobą. Żądają przede wszystkim: sprawiedliwego podziału obciążeń wynikacjącj z kryzysu, który przecież nie oni spowodowali, tylko super bogaci bankierzy. Żądają: takiego samego procentowego obciążenia bogatej części społeczeństwa.
O Sockapitaliźmie ? A gdzie, a gdzie , Pluto ?. Masz na myśli ChRLD ? Tam, masz rację, nie było " wybryków" młodzieży. W Korei, w Seulu, były.
Nic to, obrońco uciśninych kapitalistów. Trzym sie !

Kazimierz
16-10-2011, 19:28
Tu można oglądać online: http://globalrevolution.tv/

Jestem bardzo sceptyczna, węszę spiski, wszędzie, niczego nie przyjmuję wprost.
Ojano ! Mnie też to brzydko śmierdzi . Czyżby to zgniły kapitalizm sie rozkładał ?

pluto37
16-10-2011, 20:23
Kazimierzu!
ja wiem, z frajdę oglądając z fotela bojowników o zbawienie świata i nowy ład.
problem w tym, że to nie oni wyprodukują żywność dla głodujących, nie oni wyprodukują materiał na ciuch, którymi ochronią sie przed zimnem i nie oni wybudują sobie i innym dach nad głową. Oni chcą to wszystko razem z tobą sprawiedliwie podzielić. Czytaj: dajcie nam, bo nam się z racji mitycznego wykluczenia NALEŻY.
najbardziej podoba mi się obrazek z Warszawy gdzie na czele marszu wykluczonych paraduje Kalisz, albo inny Biedroń do spółki z Palikotem i sie ....solidaryzuje.:):):):)
A ciut bardziej poważnie, to powiedz nam Kazimierzu!
Przybyło od tych parademarszów choć jedno miejsce pracy dla wykluczonego? Upiekł sie jeden bochenek chleba itd? Roboty więcej mieli policjanci, szklarze i sprzątacze ale......oni już mają robotę, której zawodowi protestatorzy chwycić sie nie maja ochoty.

Stalin
17-10-2011, 00:27
pluto37 - nic nie przybyło i to właśnie jest problem. Chyba granice wzrostu zostały osiągnięte i ci młodsi, poza nielicznymi wyjątkami będą mieć gorzej niż my w sensie możliwości...
Generation X się kłania.

pluto37
17-10-2011, 01:29
pluto37 - nic nie przybyło i to właśnie jest problem. Chyba granice wzrostu zostały osiągnięte i ci młodsi, poza nielicznymi wyjątkami będą mieć gorzej niż my w sensie możliwości...
Generation X się kłania.

To jest w jakiejs mierze prawdą.
Przy tej naszej nędzy i bidzie totalnej tak jakos się składa, że dłużej żyjemy. A jednoczesnie do roboty na najniższym poziomie trza wolac tańszych robotników i usługodawców ze wschodu, bo te rodzime biedaki za jakies wymagające trudu i znoju roboty sie nie wezmą.

Kazimierz
17-10-2011, 12:48
:)
A ciut bardziej poważnie, to powiedz nam Kazimierzu!
Przybyło od tych parademarszów choć jedno miejsce pracy dla wykluczonego? Upiekł sie jeden bochenek chleba itd? Roboty więcej mieli policjanci, szklarze i sprzątacze ale......oni już mają robotę, której zawodowi protestatorzy chwycić sie nie maja ochoty.
Twoim zdaniem zatem, te "rozróby" na całym świecie spowodowali "zawodowi protestatorzy", nieroby, wandale itp. Miało być ciut poważnie ? :). Śmiechu warte, te Twoje "poważne" analizy, świadczą , moim zdaniem, o niezrozumieniu tego, że świat osiągnął już tak duży stopień nasycenia rzeczami, produktami, że dalsze zwiększanie ich ilości przestało mieć sens. Z drugiej strony, ich rozdzielnictwo jest nieadekwatne. Jedni rzygają już z nadmiaru wszystkiego, a inni nie mogą zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, nawet pracując, nie mówiąc o tych, co pracy nie znajdują, choć chcą pracować i mają wykształcenie i kwalifikacje zawodowe.
Monetarny system rozdzielnictwa , moim zdaniem, dopala sie i albo znajdziemy inny na to sposób,albo....
Nie mówię darmowe rozdawnictwo, ale takie rozdzielnictwo , aby nie było powodu na takie wybryki..,
A teraz chodziło, przede wszystkim, o taki system ekonomiczny, który nie dopuści do takiej samowoli systemu bankowego,jak ostatnio, który doprowadził do światowego kryzysu, zadłużenia ludzi i państw.

waclaw46
17-10-2011, 15:05
Kazimierz napisał-A teraz chodziło, przede wszystkim, o taki system ekonomiczny, który nie dopuści do takiej samowoli systemu bankowego,jak ostatnio, który doprowadził do światowego kryzysu, zadłużenia ludzi i państw. Spekulacja jest temu winna i my wszyscy którzy mimochodem w tym uczestniczymy chcąc więcej zarobić.Też wpływ mają nieudolne rządy które chcąc się utrzymać pożyczają pieniądze by wpompowywać środki w podwyżki rozrośniętej administracji ,ich potencjalnych wyborców .
Kazimierzu jeszcze świat nie nasycił się gadżetami które się produkuje zresztą zakłada się że nie powinno się ich naprawiać
Aby świat nie wpadał w kryzysy to muszą wszyscy chcieć a tak nie jest.Raje podatkowe http://www.twojakancelaria.com.pl/ przecież te firmy działają oficjalnie i ci co mają pieniądze ich będą mieli więcej i nie będą płacić podatków bo tak tego chce świat i nikt nie potrafi się sprzeciwić może młodzi ludzie zrzeszeni w ruchach zielonych nagłaśniając temat i to na całym świecie.

To tak jak z cenami u nas benzyny od czasu do czasu mamy podwyżki a nie słyszałem o obniżkach i dwie firmy państwowe monopoliści na rynku.Ropę sprowadzamy w 90% jako zakupy terminowe czyli ustalona jest cena stała a 10% to zakupy na wolnym rynku czyli cena u nas powinna być stała w dłuższym okresie czasu atu ruchy cen bo podrożała baryłka ropy.Wiadomo że w cenie poza VAT jest akcyza a to dochód budżetu a jak brakuje forsy to się ją szuka a najłatwiej przez benzynę bo łatwo ściągnąć z rynku.

Ojanna
17-10-2011, 18:24
Przed chwilą w trójce był wywiad z mężczyzną, który brał udział w protestach w Madrycie. Bardzo fajnie mówił, niestety słyszałam tylko fragment jadąc samochodem. W każdym razie ruch nie ma aspiracji politycznych, chcą jedynie wywierać presję na polityków, by ci zabrali się wreszcie do pracy. Struktury poziome - żadnych liderów czy też gwiazdorów ruchu. Nawet rzecznika prasowego zmieniali, żeby nie był osobą zbyt rozpoznawalną. Zaczynam to wszystko rozumieć. Nawet jeśli w tej chwili nie mają konkretnych alternatyw systemowych, to nie jest powiedziane, że jutro takie nie zostaną określone.

No i moje serce rośnie jak czytam: http://wyborcza.pl/1,75248,10469213,Kupujmy_malo_i_z_glowa.html

quasimodo81
17-10-2011, 22:53
Kazimierzu!!!
Z tego co widać, to niekoniecznie oni.
Jak bliżej sie temu przyjrzysz, to zapewne zauważysz, że oni nie ponosza żadnych kosztów kryzysu. Oni byli w sporej części beneficjentami ustroju dobroci dla biednych i wykluczonych.
Sporo z tych 'wojowników" żadną praca sie nie ubrudzi.
Sockapitalizm wykształcił i wychował na swoim łonie zawodowych protestatorów. Są przeciw wszystkiemu i przeciw wszystkim. Korzystając przy tym ze wszelkich praw obowiązujących w demokracjach Zachodu. I łagodnych kodeksów karnych. Stąd te rozróby i kradzieże i zwyczajny wandalizm. Bo to jest dla nich fun.
To jest to samo stadionowe kibolstwo, a nie mityczny ruch społeczny. Oni bedą wyć PRZECIW, a jednocześnie korzystać państwu i społeczeństwu, a jednoczesnie korzystać ze wszystkich jego zdobyczy.
Żaden z takich nie pozwoliłby sobie na takie wybryki w Chinach, Tajlandii, Korei czy Rosji.W Chile za Augusto Pino(bzdeta?)cheta, ulubieńca nie tylko zoologicznych antykomunistów ale i lyberałów, ludzie czujący bicie serca po lewej stronie i nie negujący faktu że krew ma kolor cherwony kończyli w oceanie Spokojnym jako pokarm dla wielorybów lub zmieniali miejsce zamieszkania na KL Stadion Sportowy w Santiago. Cóż nie robi się w obronie demo(n)kracji i świętej własności prywatnej przed wstrętnymi bolszewiami od Salvadora Allende. Wiec Pluto wolność tak, ale od wyzysku i bezrobocia a nie tylko wolne raz na 4 lata wybory a na resztę czasu morda kubeł bo 10 czeka za bramą jak się nie podoba.

P.S. Porównywanie Korei Północnej czy Chin do socjalizmu europejskiego przestało mnie nawet śmieszyć. Zrozum że inna jest kultura narodów Azji a inne Europy wiec nie ma co porównywać z socjalizmem. Tam każdy ustrój jaki by panował będzie inny od europejskiego. Co nie znaczy by świat milczał wobec zdegenerowanej "dynastii" Kimów i jej zbrodni na własnym narodzie, owi Kimowie szmacą Czerwony Sztandar. KOREA PŁ - ZDEGENEROWANE PAŃSTWO ROBOTNICZE. Chiny to inny temat.

quasimodo81
17-10-2011, 23:34
pluto37 - nic nie przybyło i to właśnie jest problem. Chyba granice wzrostu zostały osiągnięte i ci młodsi, poza nielicznymi wyjątkami będą mieć gorzej niż my w sensie możliwości...
Generation X się kłania. Mam rozumieć (wyszło szydło z worka?) start dorosłość za demokracji ludowej nie był taki zły. zły????????????

Moje pokolenie (ludzie urodzeni na przełomie lat 70 i 80 tych) nie miało, ma lekko... Kuba Wandachowicz (muzyk C.K.O.D.) "Generacja Nic" Gazeta Wyborcza, rok 2002 http://files.beczka.net/dswu/1.%20Pokolenie%20Nic%20-%20Kuba%20Wandachowicz.pdf
W 2002 roku miałem wtedy 21 lat... Ten tekst (trochę już stary ale jaz że aktualny...) jak i poniższa zamieszczona piosenka traktuję jako swoisty manifest mojego pokolenia. Muzycy, autorzy piosenki są w podobnym wieku co ja.

COOL KIDS OF DEATH "Generacja Nic"
http://www.youtube.com/watch?v=T84dTfoydDo
Światła nie ma w tobie
Zgasło jak złe sny
Nowoczesny człowiek
To na pewno nie Ty
Światła nie ma we mnie
Zgasło kiedyś tam
Nowoczesny człowiek
To na pewno nie ja
Wiem że razem można wiele
Kto ma więcej ten ma rację
A my stwórzmy całkiem nową generację

Generacja nic
Generacja nie
Generacja nikt
Generacja źle
To nie może się udać
To się kończy śle
Generacja nic
Generacja nie

Światła już w nas nie ma
Zgasło kiedyś tam
Nie rzucamy się już w oczy
To jest miejska partyzantka
Wynieś z domu wszystko
Podpal łóżko
wyważ drzwi
Zbuduj sobie barykadę
Broń się do ostatniej krwi
Światła już w nas nie ma
Wypaliło się

Generacja nic
Generacja nie

Generacja nic
Generacja nie
Generacja nikt
Generacja źle
To nie może się udać
To się kończy śle
Generacja nic
Generacja nie

pluto37
18-10-2011, 02:38
:)
Twoim zdaniem zatem, te "rozróby" na całym świecie spowodowali "zawodowi protestatorzy", nieroby, wandale itp. Miało być ciut poważnie ? :).
Kazimierzu! I było. Ty tak conieco lecisz Żakowskim z Wyborczej porannej. On sie tez użala. Nad bezeceństwami tego świata i że niewielu wsparło te parademarsze, a sam biedaczysko tyra a to na TOKu, a to w Polityce, a to w tv...itp i jęczy, że młodzi nie maja dostępu do ....pracy.
[QUOTE] Śmiechu warte, te Twoje "poważne" analizy, świadczą , moim zdaniem, o niezrozumieniu tego, że świat osiągnął już tak duży stopień nasycenia rzeczami, produktami, że dalsze zwiększanie ich ilości przestało mieć sens.
Dla ciebie to sensu może nie miec, dla mnie też niekoniecznie, a i Ojanna też wyraźnie powiedziała co o tym myśli. Problem w tym, ze to konsumpcja nowości nakręca miejsca pracy i likwiduje sporo społecznych problemów. A konsumenci nowości to nie my zdzierający starocie i potrafiacy ich używać, tylko ci protestatorzy i ich koleżeństwo. To oni są głównymi odbiorcami tych produktów. To oni nakręcaja zbędną w/g ciebie produkcję.
A że producja przenosi sie tam gdzie taniej, to powód do protestów. Zaden z tych protestatorów za stawki azjatów pracować nie będzie. Tak jak protestatorzy Hiszpanii Włoch Anglii itp za robotę wykonywaną przez tańszych imigrantów i po ich stawkach się nie chwycą. Kolczuga znalazła robote której żaden amerykański Amerykan, Kanadyjczyk sie nie chycił. Chyba, że wyemigrował ze wsi do miast. Zobacz z jakim wstrętem mówią ludziska o kasie w supermarkecie, o ochroniarzach...itp


Z drugiej strony, ich rozdzielnictwo jest nieadekwatne. Jedni rzygają już z nadmiaru wszystkiego, a inni nie mogą zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, nawet pracując, nie mówiąc o tych, co pracy nie znajdują, choć chcą pracować i mają wykształcenie i kwalifikacje zawodowe.

Wszedłeś na zgubną drogę fetyszyzacji wykształcenia. Ilu wykształconych dr.mgr.inż. może wchłonąć zmodenizowany informatycznie zakład produkcyjny? Huta Bieruta zatrudniała kiedyś 15 tys. ludzi. A dzis robiąc więcej zdaje sie, że i dwa tysiące jest za dużo. A ile takich hut jest w RP i dalej? Ilu specjalistów od mediów typu Grodzic może wchłonąć rynek, Ilu nauczycieli zatrudnić szkoła kiedy jest demoniż? Ilu speców od praw czlowieka itd.. I pytanie czy ci z nadwyżki zechcą się chwycić za inne roboty? także niskopłatne?

Monetarny system rozdzielnictwa , moim zdaniem, dopala sie i albo znajdziemy inny na to sposób,albo....
albo co? Komuna w stylu kibuców?
Nie mówię darmowe rozdawnictwo, ale takie rozdzielnictwo , aby nie było powodu na takie wybryki..,
Masz pomysł? Przecie większośc z tych liczy na właśnie darmowe rozdawnictwo czyt. rozdzielnictwo. Jeśli wolisz.

A teraz chodziło, przede wszystkim, o taki system ekonomiczny, który nie dopuści do takiej samowoli systemu bankowego,jak ostatnio, który doprowadził do światowego kryzysu, zadłużenia ludzi i państw.
kazimierzu! pobudka! To właśnie to twoje rozdzielnictwo wpędziło USA w kryzys. Z jednej strony windowane do góry stawki wykończyły przemysły wiodące takie jak samochodowe giganty, a z drugie to polityka kredytowa państwa. Kredyt bez zabezpieczenia. Bo to napędza produkcję.
Dzis auto w US i Kanadzie kupisz [weźmiesz?] na 0% w firmowym banku dealera. Bank jest takim samym graczem na rynku jak kazdy inny podmiot. Usmany spuściły je z kontrolnej smyczy. Polskie banki nie walnęly o glebę bo Balcerowicz wprowadził zabezpieczenia wczesniej. To nie banki doprowadziły do zadłużenia ludzi. To LUDZIE zadłużyli sie w bankach.

pluto37
18-10-2011, 02:46
[QUOTE]Mam rozumieć (wyszło szydło z worka?) start dorosłość za demokracji ludowej nie był taki zły. zły????????????
Wbij sobie może do głowy ten drobny drobiazg, że żeby rozumieć trza rozumieć. Tak najpierw na poziomie ogólnym. A z tym masz wyraźne problemy.

Moje pokolenie (ludzie urodzeni na przełomie lat 70 i 80 tych) nie miało, ma lekko...
Faktycznie....A ci z 90-tych mają jeszcze gorzej.
masz jeszcze parę takich numerów? To dawaj. Nie wstydx się. Co se bedziesz żałował.
Tu bywają ci z pokolenia przelomów 20-3o, 30-40.40-50 itd...
Chętnie o tym nielekkim sie dowiedzą i porównają.... te twoje nielekkie z własnym:D :D :D :D

amelia
18-10-2011, 08:42
[QUOTE=quasimodo81]
Wbij sobie może do głowy ten drobny drobiazg, że żeby rozumieć trza rozumieć. Tak najpierw na poziomie ogólnym. A z tym masz wyraźne problemy.


Faktycznie....A ci z 90-tych mają jeszcze gorzej.
masz jeszcze parę takich numerów? To dawaj. Nie wstydx się. Co se bedziesz żałował.
Tu bywają ci z pokolenia przelomów 20-3o, 30-40.40-50 itd...
Chętnie o tym nielekkim sie dowiedzą i porównają.... te twoje nielekkie z własnym:D :D :D :D

"Chcemy życia w dobrobycie!"

i ktos powinien to haslo im zrealizowac

kto?

Kazimierz
18-10-2011, 14:03
kazimierzu! pobudka! To właśnie to twoje rozdzielnictwo wpędziło USA w kryzys. Z jednej strony windowane do góry stawki wykończyły przemysły wiodące takie jak samochodowe giganty, a z drugie to polityka kredytowa państwa. Kredyt bez zabezpieczenia. Bo to napędza produkcję.
Dzis auto w US i Kanadzie kupisz [weźmiesz?] na 0% w firmowym banku dealera. Bank jest takim samym graczem na rynku jak kazdy inny podmiot. Usmany spuściły je z kontrolnej smyczy. Polskie banki nie walnęly o glebę bo Balcerowicz wprowadził zabezpieczenia wczesniej. To nie banki doprowadziły do zadłużenia ludzi. To LUDZIE zadłużyli sie w bankach.

Odniosę sie tylko do tego akapitu.
Jednym słowem , banki postępowały słusznie zwabiabiając klientów w pułapkę kredytową. Masz rację, zastawianie niewinnie wyglądających pułapek świadczy, że banki są takim samym graczem, myśliwym w tej kapitalistcznej dżungli, jak każdy inny myśliwy ( hipermarkety,itp) na wolnym rynku.
Zastanawianie sideł w dzungli, lesie nie nie jest zabronione ?. To, że naiwne zwierzątka-ludzie w nie wpadają, to ich wina i tylko ich wina. A że te sidła są na każdym kroku. Takie jest prawo dżungli, wolnego rynku, prawda Pluto ? Precz z tymi, którzy próbują zwalczać sidła, niszyć sidła itd, albo próbują czynić współwinnymi "myśliwych".
Ps. Mowa oczywiscie o 'mysliwych'' usmanach.

Stalin
18-10-2011, 19:41
Nalezy byc madrym zwierzakiem i nie dać sie upolować, każdy swój rozum ma a jak nie ma to niestety, jego problem....:D:D

Jarosław II
18-10-2011, 19:52
Nalezy byc madrym zwierzakiem i nie dać sie upolować, każdy swój rozum ma a jak nie ma to niestety, jego problem....:D:D
Są jeszcze mądrzejsze zwierzaki, wzięli kredyt a spłacają żyranci :D :D

Stalin
18-10-2011, 20:07
Aaaa, co racja to racja.... dlatego nigdy nie byłem zyrantem :D:D:D:D

amelia
18-10-2011, 20:17
Aaaa, co racja to racja.... dlatego nigdy nie byłem zyrantem :D:D:D:D

mnie ktos namawial bym wziela dla niego kredyt, booo.......
ale zyrowac nie chcial:D :D :D :D

Stalin
18-10-2011, 20:19
No własnie, fajne rozwiązanie, nie??? :D:D:D:D

pluto37
18-10-2011, 22:15
Odniosę sie tylko do tego akapitu.
Jednym słowem , banki postępowały słusznie zwabiabiając klientów w pułapkę kredytową. ....... Takie jest prawo dżungli, wolnego rynku, prawda Pluto ? Precz z tymi, którzy próbują zwalczać sidła, niszyć sidła itd, albo próbują czynić współwinnymi "myśliwych".
Ps. Mowa oczywiscie o 'mysliwych'' usmanach.
Kazimierzu!
Żyjesz w świecie ułudy i fantasmagorii utopijnych.
Dlaczego chcesz, żeby bank -instytucja usługowa- nie zarabiał na towarze jakim jest pieniądz? jeden kupiec zwabia klienta wystawiając atrakcyjny towar na ladę i wystawe, a inny wabi go tanim kredytem hipotecznym za namową państwa. A tak było to w tamym przypadku.
Zauważyć racz, że przymusu banki nie stosowały. Podobnie jak kupiec z dzianiną czy innym szmacianym badziewiem.
Ponadto zauważyć racz, ze bank pożyczając pieniądze -cudze jakby nie było- tez ponosi ryzyko utraty tego co pożyczył.
Tak że pułapka działa w dwie strony.
Wspomnij może z łaski swojej niedawny cyrk z frankiem Szwajcarskim. Myśliwi
zapolowali na zwierzynę szwajcarską bo była atrakcyjna i nadawała sie na pieczyste bardziej niż złotówkowa. Do czasu kiedy sie okazała trudna do przeżucia. I wtedy podniósł sie krzyk, ze to państwo musi myśliwych wspomóc w doprowadzaniu ICH padliny do stanu przeżuwalności. I tu Pawlak wykazał sie refleksem i zimna kalkulacją ustawowo umozliwiając spłate w walucie bez posrednictwa banków w wymianie.

Tak, ze czasami twoje terminy należy stosować wymiennie, bo role who is jakie who sie zmieniaja w tym teatrzyku.

Kazimierz
19-10-2011, 08:18
Kazimierzu!
Żyjesz w świecie ułudy i fantasmagorii utopijnych.
Dlaczego chcesz, żeby bank -instytucja usługowa- nie zarabiał na towarze jakim jest pieniądz? jeden kupiec zwabia klienta wystawiając atrakcyjny towar na ladę i wystawe, a inny wabi go tanim kredytem hipotecznym za namową państwa. A tak było to w tamym przypadku.
Zauważyć racz, że przymusu banki nie stosowały. Podobnie jak kupiec z dzianiną czy innym szmacianym badziewiem.
Ponadto zauważyć racz, ze bank pożyczając pieniądze -cudze jakby nie było- tez ponosi ryzyko utraty tego co pożyczył.
Tak że pułapka działa w dwie strony.
Wspomnij może z łaski swojej niedawny cyrk z frankiem Szwajcarskim. Myśliwi
zapolowali na zwierzynę szwajcarską bo była atrakcyjna i nadawała sie na pieczyste bardziej niż złotówkowa. Do czasu kiedy sie okazała trudna do przeżucia. I wtedy podniósł sie krzyk, ze to państwo musi myśliwych wspomóc w doprowadzaniu ICH padliny do stanu przeżuwalności. I tu Pawlak wykazał sie refleksem i zimna kalkulacją ustawowo umozliwiając spłate w walucie bez posrednictwa banków w wymianie.

Tak, ze czasami twoje terminy należy stosować wymiennie, bo role who is jakie who sie zmieniaja w tym teatrzyku.

Być może, w państwie, gdzie bierze ono udział w nagonce i zachęca zwierzynę do wpadnia w pułapki jest to w porządku , ale w państwie , o jakim ja mówię, nie ma ono prawa tego robić, a późńiej się dziwić. że zwierzynę obardto ze skóry.
Być może , tak było w państwie, o którym Ty mówisz, ale w Polsce nie słyszałem, aby państwo dawało pieniądze bankom, które upolowały zwierzyne, w celu jej obdarcia ze skóry, aby dalej obdzierały ją je skóry.
W tym wypadku, masz rację, zwierzyna, lub banki , same są sobie winne i powinny ponosić konsekwencje indywidualnie, z bankrutctwem włącznie.
Jeśli zatem, państwo współpracuje ręka w rękę z bankami, nic dziwnego, że im wyrównuje straty dodrukowując papierowego towaru .
Ciekawe, ale ten towar znajduje nabywcę, po cenie nominalnej za granicą, bo tylko tym mogę sobie wytłumaczyć brak jeszcze inflacji w tym kraju.
U nas dochodził jeszcze efekt walutowy, dlatego jestem za € w Polsce. Tylko, ja bym sie jeszcze wyżywił , ale reszta biedoty, dlatego sytuacje obecną uważam za korzystną. Bogaci sie zawsze sami wyżywią, prawda ?:)
Ci co mają kredyt we frankach powinni sami ponosić konsekwencje, a to, że państwo nakazalo bankom zmniejszenie spreadu, to przeciez interwencja panstwa w sprawy byznesu i powinieneś sie temu oburzać, dla zasady, obrońco uciśnionych banków (byznesów).

pluto37
19-10-2011, 08:37
Ci co mają kredyt we frankach powinni sami ponosić konsekwencje, a to, że państwo nakazalo bankom zmniejszenie spreadu, to przeciez interwencja panstwa w sprawy byznesu i powinieneś sie temu oburzać, dla zasady, obrońco uciśnionych banków (byznesów).
Kazimierzu!
Chyba przez nieuwagę udało Ci sie niezauważyć, że panstwo jedynie zapisało w ustawie, że klient pożyczający w banku fr.szw. czy inne waluty ma prawo spłacać kredyt w tej walucie jaką pożyczył. A skąd ją weźmie to już klienta sprawa.
To jakie w tym i czego uciśnienie widzisz?
Ja widze w tym jedynie wyrównanie relacji na linii bank-klient.
To nie była interwencja państwa w rynek i sprawy biznesu, bo te zostały bez zmian. Długi i raty i umowy nie były regulowane przez państwo.
Chyba, że masz inne wiadomości.

Kazimierz
19-10-2011, 12:37
Kazimierzu!
Chyba przez nieuwagę udało Ci sie niezauważyć, że panstwo jedynie zapisało w ustawie, że klient pożyczający w banku fr.szw. czy inne waluty ma prawo spłacać kredyt w tej walucie jaką pożyczył. A skąd ją weźmie to już klienta sprawa.
To jakie w tym i czego uciśnienie widzisz?
Ja widze w tym jedynie wyrównanie relacji na linii bank-klient.
To nie była interwencja państwa w rynek i sprawy biznesu, bo te zostały bez zmian. Długi i raty i umowy nie były regulowane przez państwo.
Chyba, że masz inne wiadomości.

Ja pisałem o interwencji Pawlaka odnośnie widełek spreadu, a nie o tym, gdzie te franki klient ma kupić. Może je kupić w banku ,ale tam cena była wyższa od ceny kantorowej. Pawlak , o ile wiem, prosił tylko banki-pożyczkodawców o obniżenie ceny zakupu dewiz, zawężenie spreadu (widełek między ceną zakupu i sprzedaży), na co, oile wiem banki w większości zgodziły się, bez bicia, we własnym interesie.
Ja jest teraz, to nawet mnie to nie intresuje , bo sprawa ucichła, więc jest ok.
Banki polskien wykazały się rozsądkiem, a Pawlak sie mógł wykazać. To wsio.
Moim zdaniem, powinno być zabronione zaciąganie kredytów w obcych walutach i trzymanie oszczędności w bankach za granicą, tam , gdzie np.nie płaci się podatku Belki.
Przy małych "oszczędnościach" to nie ma znaczenia, ale przy milionowych ?
A propos, podobnież mają wkrótce znieść ten podatek ?

pluto37
19-10-2011, 18:51
[QUOTE]Ja jest teraz, to nawet mnie to nie intresuje , bo sprawa ucichła, więc jest ok.
Mnie też raczej ogólnie. Bo sprawa mnie nie dotyczy. Ale wrzask i krzyk zrobili wspólnie czleny tzw. lewicy i prawicy.

Banki polskien wykazały się rozsądkiem, a Pawlak sie mógł wykazać. To wsio.
To w sumie wyszło smisznie bo reprezentant biednej wsi strasznie sie zmartwił o miejskie kredyty mieszkaniowe niebiednych ludzi:) :) :)
Moim zdaniem, powinno być zabronione zaciąganie kredytów w obcych walutach i trzymanie oszczędności w bankach za granicą, tam , gdzie np.nie płaci się podatku Belki.
Kazimierzu! A nie chciałbys bonów PKO i pewexów?
Nie jestem bankowiec, ale jakięś przepisy w tej mierze zdaje sie obowiązuja. A poza wszystkim byłoby to dość trudne do realizacji przy dzisiejszych migracjach firm i ludności.
Jak sobie to wyobrażasz? Zabronisz mieszkańcowi Gubina założyć konta w banku w Guben? Zarejestrować tam firmę

A propos, podobnież mają wkrótce znieść ten podatek ?
Nie sadzę. Ale nie użalałbym się gdyby...

Kazimierz
19-10-2011, 22:11
[QUOTE=Kazimierz]

[QUOTE]Mnie też raczej ogólnie. Bo sprawa mnie nie dotyczy. Ale wrzask i krzyk zrobili wspólnie czleny tzw. lewicy i prawicy.

Wszystko dobre, co sie dobrze kończy.

To w sumie wyszło smisznie bo reprezentant biednej wsi strasznie sie zmartwił o miejskie kredyty mieszkaniowe niebiednych ludzi:) :) :)
Biedna wieś. Biedne chłopki .

Kazimierzu! A nie chciałbys bonów PKO i pewexów?
Nie jestem bankowiec, ale jakięś przepisy w tej mierze zdaje sie obowiązuja. A poza wszystkim byłoby to dość trudne do realizacji przy dzisiejszych migracjach firm i ludności.
Jak sobie to wyobrażasz? Zabronisz mieszkańcowi Gubina założyć konta w banku w Guben? Zarejestrować tam firmę

Masz rację, W końcu jesteśmy w UE i nie ma sensu .
Tak mi sie napisało.
Teraz mamy same pewexy a banków ho, ho, a może więcej...

Nie sadzę. Ale nie użalałbym się gdyby...[/

Jo tyż ! Trzymsie.

pluto37
20-10-2011, 00:53
[QUOTE]Wszystko dobre, co sie dobrze kończy.
To nie robi przy pierwszej półliterce na trzech, bo dobre było, a jeść sie chce:):)

Masz rację, W końcu jesteśmy w UE i nie ma sensu .
Tak mi sie napisało.
Teraz mamy same pewexy a banków ho, ho, a może więcej...
Bo po to Lechu skakał przez płot:D :D :D :D
Dokładnie pamietam kiedy stwierdziłem, że komuna padła.
Ok 88-go jechałem słuzbowo na Śląsk w kierunku Jasinka 123 i w przydrożnym blaszanym barze z flakami na śląską mode przyprawionymi zobaczyłem na półkach za szkłem ze 60 gatunków ....piwa.:):)
plus mietki kibelpapier w wychodku:D :D :D
I to byla pierwsza realna oznaka upadku systemu.

Jo tyż ! Trzymsie.
No to, żeby nam się życzenia sprawdziły!

Kazimierz
20-10-2011, 10:08
:) [QUOTE=Kazimierz]

To nie robi przy pierwszej półliterce na trzech, bo dobre było, a jeść sie chce:):)


Bo po to Lechu skakał przez płot:D :D :D :D
Dokładnie pamietam kiedy stwierdziłem, że komuna padła.
Ok 88-go jechałem słuzbowo na Śląsk w kierunku Jasinka 123 i w przydrożnym blaszanym barze z flakami na śląską mode przyprawionymi zobaczyłem na półkach za szkłem ze 60 gatunków ....piwa.:):)
plus mietki kibelpapier w wychodku:D :D :D
I to byla pierwsza realna oznaka upadku systemu.


No to, żeby nam się życzenia sprawdziły!

Moim życzeniem jest tylko jedno: BY ZWIĄZEK NASZ BRATNI OGARNĄŁ LUDZKI RÓD A MOJE WNUKI ŻYŁY DOSTATNIO.:) :)

Mar-Basia
20-10-2011, 11:29
Moim życzeniem jest tylko jedno: BY ZWIĄZEK NASZ BRATNI OGARNĄŁ LUDZKI RÓD A MOJE WNUKI ŻYŁY DOSTATNIO.

Od tysiecy lat przed nasza era i w czasie naszej erze byly wojny, niezgody i nieporozumienia pomiedzy "bratnimi". :redface:

Wnuki? Musza sami znalesc swoja droge, mysle, ze nie porzebuja naszych 2-ch groszy. Kazdy spi jak sobie poscieli. ;) ;) ;)

jasinek123
20-10-2011, 11:37
Od tysiecy lat przed nasza era i w czasie naszej erze byly wojny, niezgody i nieporozumienia pomiedzy "bratnimi". :redface:

Wnuki? Musza sami znalesc swoja droge, mysle, ze nie porzebuja naszych 2-ch groszy. Kazdy spi jak sobie poscieli. ;) ;) ;)
Własnie święte słowa-Marbello!

Mam przykład w domu,wnuczka jadąc na wakacje-
dziadkowie jak zwykle z kieszonkowym!
Wnuczka śmiejąc się ,kochani ja już zapracowałam
na swoje wakacje,będąc Kelnerką-dziękuje wam!!

Kazimierz
20-10-2011, 13:00
Od tysiecy lat przed nasza era i w czasie naszej erze byly wojny, niezgody i nieporozumienia pomiedzy "bratnimi". :redface:

Wnuki? Musza sami znalesc swoja droge, mysle, ze nie porzebuja naszych 2-ch groszy. Kazdy spi jak sobie poscieli. ;) ;) ;)
Bo też, moim zdaniem, nie było do tej pory takich bratnich związków, a wnuki będą dążyć , moim zdaniem, do życia dostatniego w związkach prawdziwie bratnich. Takim związkiem jest obecnie , moim zdaniem, UE. Między braćmi mogą być niesnaski i nieporozumienia , ale nie wojny. Bezsens wojen widzi co raz więcej wnuków w Europie i na całym świecie.
Wnuki potrzebują wychowania w duchu podkreślania potrzeby jedności i wspólnoty interesów, a nie wywyższaniu się ponad innych, inne nacje. Takie cechy widzę w moich wnukach, bo są otoczeni miłością rodzicielską i środowiska.

Mar-Basia
20-10-2011, 20:12
Wnuki potrzebują wychowania w duchu podkreślania potrzeby jedności i wspólnoty interesów, a nie wywyższaniu się ponad innych, inne nacje. Takie cechy widzę w moich wnukach, bo są otoczeni miłością rodzicielską i środowiska.

Nie bierz tego do siebie. Z tego co pamietam Twoje dzieci i wnuki zyja w Niemczech. Niestety, historia pokazala, ze tej nacji nie mozna wierzyc. Zreszta jak tu wierzyc nacji, ktora stworzyla ideologie ubermanschow (nadludzi), nordyckich nadludzi, uznajacych jedynie prawo dzungli i nienawisci. Czy myslisz, ze odlozyli to na gorna polke? Grzecznie zapomnieli?

Wolalabym przyklad innego srodowiska i innej milosci dla moich wnukow.

Kazimierz
20-10-2011, 23:02
Nie bierz tego do siebie. Z tego co pamietam Twoje dzieci i wnuki zyja w Niemczech. Niestety, historia pokazala, ze tej nacji nie mozna wierzyc. Zreszta jak tu wierzyc nacji, ktora stworzyla ideologie ubermanschow (nadludzi), nordyckich nadludzi, uznajacych jedynie prawo dzungli i nienawisci. Czy myslisz, ze odlozyli to na gorna polke? Grzecznie zapomnieli?

Wolalabym przyklad innego srodowiska i innej milosci dla moich wnukow.

Ta nacja, jak i francuska , postanowiły kiedyś, że czas skończyć z wzajemną nienawiścią i stworzyć nową Europę i zrobiły to i chwała im za to. Niektóre nacje niestety tkwią nadal w starych uprzedzeniach. Moje wnuki , masz rację, żyją już Nowej Europie i są wychowywane przez rodziców w duchu tolerancji.
Do tej pory nie spotkali się z przejawami niechęci i w szkołach do których chodzą, są jednymi z lepszych i lubiani przez kolegów i koleżanki.
Oczywiście, że jest tam młodzież,która nadal wynosi z domu wychowanie nacjonalistyczne , myślę ,że byłych nazistów dziadków.
Ale w miejscowości, której mieszkają jest ich widać niewielu.
Jednym słowem rośnie nowe pokolenie Europejczyków, Marbello.
Ja nie wybierałem środowiska dla wnuków, Marbelo. Oni się tam urodzili i będą żyli jak chyba już milon Polaków w Niemczech.
Nowa, Unijna, Europa musi zwalczać nacjonalizmy , szczególnie nazizm, w każdym kraju UE.
Niemcy , moim zdaniem, zamknęli nazim w kasie pancernej, ale i stamtąd może się wydostać niepilnowany. Nazistów nie brak także, moim zdaniem, u nas.
Miejsce urodzenia wnuków nie świadczy absolutnie o tym, że całe życie będą tam mieszkać, gdzie się urodzili. Masz najlepszy przykład po sobie.

Stalin
20-10-2011, 23:56
Oj, a ja chciałem napisać, że Grecja mnie strasznie wkurza. I oni protestują przeciwko samym sobie. I bardzo się ciesze, że juz nie est tak, jak 30 lat temu u nas kiedy caritas i kościoły paczki z pomocą rozdzielali, to fajnie żyć w normalniejącym kraju a co do systemu - to cos się zmienia, tylko nadal nikt nie wie w którą stronę...:D:D:D:D

senior A.P.
31-07-2012, 11:22
Czy poczatek konca systemu ?
Wydaje mi sie,ze tak.

Rodziny "politycznie" zaczynaja sie "zagryzac" .

Rodacy POLACY szykowac sie do przejecia wladzy .

WLADZA W RECE BEZPARTYJNYCH !

Obowiazkowo POLAKOW.

Hypatia
31-07-2012, 12:48
Bożeee,niech już lepiej wróci ten ,którego imienia nie wolno mi wypisywać ! Ponieważ w tamtym przypadku potrzebny był tłumacz ,zawsze była szansa ,że czegoś może nie zrozumiałam,tu aż nadto jasny przypadek.:icon_eek:

pluto37
31-07-2012, 13:27
Bożeee,niech już lepiej wróci ten ,którego imienia nie wolno mi wypisywać ! Ponieważ w tamtym przypadku potrzebny był tłumacz ,zawsze była szansa ,że czegoś może nie zrozumiałam,tu aż nadto jasny przypadek.:icon_eek:

Hypatio!
Obyś sie nie obudziła z duetem w charakterze kołysanki nasennej:D :D

senior A.P.
01-08-2012, 13:47
"Co BOG da to bedzie !".
Ja na dzisiaj , to jeszcze czeka ze Swymi decyzjami.

BOZE !
Tylko nie HOLOKAUST .
To juz bylo.

Jarosław II
04-08-2012, 22:44
"Co BOG da to bedzie !".
Ja na dzisiaj , to jeszcze czeka ze Swymi decyzjami.

BOZE !
Tylko nie HOLOKAUST .
To juz bylo.
Dlaczego? Bardzo możliwy jest holokaust w wykonaniu islamistów. Islamskie powiedzenie mówi: „jak jest się młotem to się uderza, jak się jest gwoździem to się cierpliwie oczekuje”. Nic się nie mówi o przestrzeni miedzy młotem a gwoździem.:rolleyes: Czyżby ta przestrzeń to Zatoka Perska?

senior A.P.
05-08-2012, 10:52
Boze chron ludzi przed kazda wojna !

tomeh
05-08-2012, 12:11
Maszyny wypierają ludzi aż do tego stopnia że teraz aby fabrykę prowadzić wystarczy kilka osób a nie setki.

senior A.P.
05-08-2012, 12:28
Nadmiar maja likwidowac ,"wajrusy" w szczepionkach gotowe,do szczepienia wszystko gotowe,ustawa uchwalona i podpisana.
Prezydent powiedzial,ze bialka potrzeba i ..... .

waclaw46
05-08-2012, 12:40
Mar-Basia napisała-Twoje dzieci i wnuki zyja w Niemczech. Niestety, historia pokazala, ze tej nacji nie mozna wierzyc. Zreszta jak tu wierzyc nacji, ktora stworzyla ideologie ubermanschow (nadludzi), nordyckich nadludzi, uznajacych jedynie prawo dzungli i nienawisci. Czy myslisz, ze odlozyli to na gorna polke? Grzecznie zapomnieli? Basiu zostaw historię w spokoju i ciągłe rozdrapywanie ran, nie wszystkie nacje nie wyciągają z historii wniosków.Mieszkamy tam gdzie mamy lepsze według nas warunki życia.Europa stworzyła Unię Europejską znikły granice uporaliśmy się z przemysłem ciężkim jest częściowa integracja gospodarek poszczególnych państw.Możemy jak chcemy kupić nieruchomość w prawie każdym państwie które tworzą Unię mamy przez to duży wybór.A co najważniejsze ponad 60 lat w Europie nie ma wojny w wymiarze kontynentalnym. Konflikty występują lokalnie iw większości poza Unią.

Każdy z nas w Polsce ma kogoś poza Polską ,przecież 2 miliony ludzi wyjechało z Polski i część z nich na stałe osiadła w krajach do których emigrowali.Przecież amerykanie nie siedzą na miejscu w jednym stanie tylko zmieniają miejsca zamieszkania w zależności od miejsca pracy.Ciesz się że idea zjednoczonej europy została zrealizowana ,pomimo trudności które występują i nietrafionych projektów . To co pisze Kazimierz młodzież inaczej na to wszystko patrzy ,oni są europejczykami.

Co nam zagraża to odradzający się fundamentalizm religijny i wykorzystywany przez nich nacjonalizm narodowy by przejąć władzę. Musimy potraktować sprawy nacjonalizmu religijnego poważnie.

senior A.P.
05-08-2012, 12:52
Nam zagraza,to znaczy komu ?
Polakom zagraza fundamentalizm religijny ???

wankabor
05-08-2012, 12:58
Maja córka mieszka już 17 lat w Niemczech, Jest szczęśliwa , a ja jeszcze bardziej. Gdybym była młoda i w moich czasach byłaby taka swoboda przemieszczania się, to 1 godziny nie byłam tu w Polsce więcej. Jak określił to jeden z internautów - Polska to "zadupie " Europy; ciemnota, fanatyzm religijny, nie da się wprost żyć. Widzę jak żyje się w Niemczech, u nas to i za 100 nie dorównamy im.

senior A.P.
05-08-2012, 13:12
Tylko mi tu Polski i Polakow nie obrazac.
Polska to nie takie zadupie jak inni zlosliwcy opowiadaja i opisuja.
Inaczej tylu by sie tu obcych nie osiedlalo.
Malo tego, jeszcze poslami i senatorami chca byc.

Polska to piekny kraj/raj i chce sie w niej zyc .
Nawet Niemcy sie do Polski w ostatnim dziesiecioleciu przymilaja.
Cosik w tym musi byc .

wankabor
05-08-2012, 13:29
Seniorze AP nie masz prawa wypowiadać się o życiu w Polsce. Uciekłeś stąd, teraz się wymądrzasz. Wracaj , posmakuj naszego chleba, a nie wysługuj się Amerykanom.

senior A.P.
05-08-2012, 13:49
Ty mnie Polaka bedziesz pozbawiac praw ,a na jakiej to podstawie ???

Kto skad i dokad uciekal ?

To znaczy,ze ci mlodzi,ktorzy teraz wyjezdzaja z Polski za praca bo w POLSCE PRACY DLA NICH NIE MA a DLA OBCYCH JEST to tez juz nie maja POLSKICH PRAW ?

Czlowieku !
To na jakim ty swiecie zyjesz i za kogo sie uwazasz ?
Kto sie wymadrza ???
Kto komu sie wysluguje ?
Co TY o mnie wiesz i co mi insynuujesz ???

wankabor
05-08-2012, 16:24
Ty mnie Polaka bedziesz pozbawiac praw ,a na jakiej to podstawie ???

A na takiej, że wybrałaś dobrowolnie inną ojczyznę. Ja Tobie prezydenta ani senatorów w Ameryce nie wybieram i Ty nie masz prawa decydować kto nami rządzi.
Nic o Tobie nie wiem, poza tym że zwiałeś do Ameryki. Żyj sobie tam dostatnio , a nas zostaw w spokoju.

waclaw46
05-08-2012, 16:48
Senior AP napisaół-To znaczy,ze ci mlodzi,ktorzy teraz wyjezdzaja z Polski za praca bo w POLSCE PRACY DLA NICH NIE MA a DLA OBCYCH JEST to tez juz nie maja POLSKICH PRAW ? To seniorze stwórz w Polsce miejsca pracy ,jeżeli z ciebie taki patriota.Ciesz się że sprezentowaliśmy tobie wykształcenie.:) Wankabor ma rację ,chcesz decydować a nie płacisz podatków w Polsce i jeszcze chcesz by Rząd Polski organizował ci wybory.Przecież masz obywatelstwo Amerykańskie to jaka twoja lojalność w stosunku do kraju w którym mieszkasz.Na koniec się okaże że masz jeszcze jedno /Rosyjskie/ boś Polak zaradny życiowo:)

Lila
06-08-2012, 20:35
A na takiej, że wybrałaś dobrowolnie inną ojczyznę. Ja Tobie prezydenta ani senatorów w Ameryce nie wybieram i Ty nie masz prawa decydować kto nami rządzi.
Nic o Tobie nie wiem, poza tym że zwiałeś do Ameryki. Żyj sobie tam dostatnio , a nas zostaw w spokoju.


Chyba śnię!!
A ci co zostali na Kresach i w ogóle nie mają polskiego obywatelstwa, bo im kacapy zabrały wraz 1/3 naszej ziemi , to nie Polacy?
Augustyn ma polskie obywatelstwo i czy się to komuś podoba czy nie, ma prawo głosowania.

O tolerancji tyle tu czytam. Śmiechu warte. Wyświechtany frazes i tyle.

Lila
06-08-2012, 20:37
To seniorze stwórz w Polsce miejsca pracy ,jeżeli z ciebie taki patriota.Ciesz się że sprezentowaliśmy tobie wykształcenie.:) Wankabor ma rację ,chcesz decydować a nie płacisz podatków w Polsce i jeszcze chcesz by Rząd Polski organizował ci wybory.Przecież masz obywatelstwo Amerykańskie to jaka twoja lojalność w stosunku do kraju w którym mieszkasz.Na koniec się okaże że masz jeszcze jedno /Rosyjskie/ boś Polak zaradny życiowo:)

I następny kwiatuszek.:D
Wystąp do parlamentu o odebranie praw wyborczych Polonii,
ale wtedy nie gardłuj za Unią.

Jarosław II
06-08-2012, 22:06
Lila szkoda Twoich nerwów to przechrzty. Zawsze będą za takimi jak Światło i innymi co wybrali wolność, bo im się grunt palił pod nogami. To zemsta na Polakach. Wypowiedzi saniora A.P można traktować z przymrużeniem oka ale z nienawiścią jaka panuje na forum.

Lila
06-08-2012, 22:24
Lila szkoda Twoich nerwów to przechrzty. Zawsze będą za takimi jak Światło i innymi co wybrali wolność, bo im się grunt palił pod nogami. To zemsta na Polakach. Wypowiedzi saniora A.P można traktować z przymrużeniem oka ale z nienawiścią jaka panuje na forum.

Oj, Jarku. Jakie przechrzty?

waclaw46
06-08-2012, 22:33
Lila napisała-Wystąp do parlamentu o odebranie praw wyborczych Polonii,
ale wtedy nie gardłuj za Unią. Przecież oni nie mają pojecia za czym głosują.Wejdź sobie na stronę Polonii zobaczysz jakimi problemami to towarzystwo wzajemnej adoracji żyje.
Co innego jest Unia A co innego Stany jednoczone.W Unii powinna być stworzona wspólna polityka Obronna Polityka Zagraniczna i jednakowe zasady podatkowe.

Lila
06-08-2012, 22:39
Wiesz Wacław. Ja jestem legalistką. Szanuję prawo.
Nasze prawo.
Kacapskie, które odebrało obywatelstwo naszym umęczonym rodakom- NIE.

waclaw46
06-08-2012, 23:26
Lilu prawo tworzą posłowie i w sposób demokratyczny jest zatwierdzane a decyduje większość parlamentarna. Nie musimy się we wszystkim zgadzać.Jeżeli mój pogląd podzieli większość parlamentarna to będzie zmiana a ty będziesz mogła protestować a na razie Polonia ma takie prawo.
Cieszę się że szanujesz prawo.Pozdrawiam

senior A.P.
08-08-2012, 08:00
BRAWO !
Usuwac tych co sa przeciw panujacemu systemowi !!!

Bardziej powaznie dodam co juz wczesniej napisalem:

TEN SYSTEM JAKI OBECNIE SWIATU ZAFUNDOWANO
WALI SIE !
Nie pomoze kneblowanie UST i USUWANIE PISMA POLAKOW !!!

Czy to adminie przejdzie,ma zwiazek z tematem ???

senior A.P.
08-08-2012, 13:30
Jak widze przeszlo wiec dalej o SYSTEMIE.
W USA na jesiennych wybrach moze byc tym razem "roznie".
Przyzwyczajeni Amerykanie do posiadania broni nie dadza sobie jej odebrac.