PDA

View Full Version : Sprzątamy psie kupy, ale... jacy jesteśmy?


Scarlett
08-06-2011, 21:12
Jak to jest "czyścioszki" :), że psia kupa bardziej w oczy WAS kole niż wywalone śmieci? Trawniki zawalone petami, puszkami, pampersami,obsranymi chusteczkami, bo przecież CZŁOWIEK KLOCA WALNĄĆ może, a pies nie! Mało tego psiarze teraz obserwowani są przez SM, przez nagle "świętych" sąsiadów, przez strażników pseudo - moralności i porządku :)!
Zanim wydrzesz się na właściciela psa, który sprząta (a może czasem i nie...) zastanów się - czy sam nie syfisz???
Wydarzenie to stworzyłam z myślą o osobach takich jak ja, która sprząta po swoich psach, i która ma dość wściekłych spojrzeń pseudo-społeczniaków :)

http://www.facebook.com/event.php?eid=150049098401116&ref=ts

bronczyk
08-06-2011, 21:47
Mąż miał takie przejście z panią z dzieckiem w wózku. Pies zrobił to co musiał. Mąż sięgał, akurat po torebkę , w którą miał zapakować to co trzeba. Wtedy usłyszał polecenie - Sprzątnąć tę kupę. Mąż to zrobił, ale dziecko wyrzuciło opakowanie po soczku i pani łaskawie nie raczyła podnieść pudełeczka. No to usłyszała również polecenie sprzątnięcia. Niestety pani wzruszyła ramionami i nie raczyła wrzucić do kosza niepotrzebnego już opakowania.

Zdzisia
09-06-2011, 19:58
:) Wszyscy powinni sprzątać po sobie.Właściciele psów po swoich pupilach - z ubolewaniem stwierdzam,że robią to jeszcze niestety bardzo rzadko.Nie powinno się rzucać byle gdzie różnych opakowań czy papierków.Niestety ciągle się uczymy i chyba tylko wysokie mandaty nas zdyscyplinują.:mad:

cha_ga
09-06-2011, 20:07
Mieszkam w pobliżu lasu i to co tam wyrzucają ludzie woła o pomstę do nieba, sterty puszek, butelek, różnorakich plastików, mozna zobaczyc nawet starą kanapę czy kawałek odkurzacza! Oburzenie bo pies nabrudził? Moją ulicą często przejeżdżaja jeźdzcy na koniach, konie wiadomo robia kupy i jakos nigdy nie widziałam aby którys z jeźdźców zsiadł z konia i posprzatał. Więc o czym my mówimy?

koziorożec
09-06-2011, 20:22
a kto ma sprzątać po bezpańskich psach - których wszędzie jest pełno?

Zdzisia
12-06-2011, 11:10
Mieszkam w pobliżu lasu i to co tam wyrzucają ludzie woła o pomstę do nieba, sterty puszek, butelek, różnorakich plastików, mozna zobaczyc nawet starą kanapę czy kawałek odkurzacza! Oburzenie bo pies nabrudził? Moją ulicą często przejeżdżaja jeźdzcy na koniach, konie wiadomo robia kupy i jakos nigdy nie widziałam aby którys z jeźdźców zsiadł z konia i posprzatał. Więc o czym my mówimy?
:) Mówimy o tym,że należy społeczeństwo nauczyć sprzątać po sobie.Po koniach też należy sprzątać.Co do porzucania śmieci w lesie to wejdzie niedługo w życie ustawa zobowiązująca gminy do pilnowania porządku u siebie.Będzie tzw.opłata śmieciowa,której wysokość jest uzależniona od ilości osób mieszkających,a nie zameldowanych.Jak będą takie i inne regulacje to ludziom odechce się rzucać śmieciami po kątach. Wszyscy właściciele domów (teraz tak nie jest)będą musieli obowiązkowo zawrzeć umowę na wywóz śmieci.

Zdzisia
12-06-2011, 11:11
a kto ma sprzątać po bezpańskich psach - których wszędzie jest pełno?
Bezpańskie psy powinny być wyłapane i oddane do schroniska.

Esia
13-06-2011, 10:48
za bezpańskie psy odpowiada gmina,
a tak przy okazji to wyłapanie ich nic nie zmieni - powinna zmienić się nasza mentalność bezmyślnego rozmnażania psów na potęgę, tak jak to jest w cywilizowanym świecie, gdzie nie ma problemu wałęsających się psów. Mi kupy na trawniku przeszkadzają tak samo jak śmieci w lesie, tyle że za to drugie można być bezkarnym, bo trudniej jest udowodnić że to nasze śmieci. Wszystko jak już pisałam zależy od mentalności i kultury społeczeństwa. Skoro jest ogólne przyzwolenie i akceptacja brudu i nieporządku to przepisami się tego nie zmieni. Chyba, że kary byłyby drakońsko wysokie, ale na to chyba nie ma co liczyć

LesnaChata_pl
18-10-2012, 20:01
własnie wszyscy mówią o sprzątaniu po naszych pupilach, ale o tych syfach wyrzucanych w lesie, za miastem ,czy nawet na ulicy nikt nie mówi. To jakoś nikogo w oczy nie kole. Śmieszy mnie takie podejście.

pigwa
18-10-2012, 21:29
mówimy i mowimy a niewiele robimy.. jak to się dzieje ,że w Anglii każdy sprząta po swoim pupilu nam się nie chce na wet segregować swoich brudów!!!

bronczyk
18-10-2012, 21:35
Ja dużo spaceruję z psami i te tony gruzu, starych mebli, pozostałości po grillowaniu bardziej niszczą środowisko niż psie kupy.Tak swoją drogą sprzątam po pupilach.

Jarosław II
19-10-2012, 07:22
Ja dużo spaceruję z psami i te tony gruzu, starych mebli, pozostałości po grillowaniu bardziej niszczą środowisko niż psie kupy.Tak swoją drogą sprzątam po pupilach.
Dlatego jak każdy obligatoryjnie będzie płacił za wywóz śmieci, tego nie będzie, bo po co wtedy przerzucać śmieci do sąsiada czy do lasu.

Dorota45
19-10-2012, 08:31
Dlatego jak każdy obligatoryjnie będzie płacił za wywóz śmieci, tego nie będzie, bo po co wtedy przerzucać śmieci do sąsiada czy do lasu.


Pod warunkiem, że zakład komunalny lub firma, która wywozi śmieci nie będzie miała "focha" i zabierze wszystko co jest zapakowane do kubła.

Ja już miałam, przeprawę z takin zakładem, kiedy to raz miałam śmieci o jeden worek więcej w kuble (pokrywa kubła niestety nie zamykała się) i panowie, tenże worek po prostu wyrzucili z kubła i zostawili na trawniku przed domem. :mad:

Jarosław II
19-10-2012, 08:46
Pod warunkiem, że zakład komunalny lub firma, która wywozi śmieci nie będzie miała "focha" i zabierze wszystko co jest zapakowane do kubła.

Ja już miałam, przeprawę z takin zakładem, kiedy to raz miałam śmieci o jeden worek więcej w kuble (pokrywa kubła niestety nie zamykała się) i panowie, tenże worek po prostu wyrzucili z kubła i zostawili na trawniku przed domem. :mad:
Pewnie czekali "na ofiarę:D " To jest częste, w końcu masz umowę tylko na określoną objętość, wszystko ponad jest "co łaska".:rolleyes: To się chyba popularnie nazywa korupcja.:D

Dorota45
19-10-2012, 09:03
Pewnie czekali "na ofiarę:D " To jest częste, w końcu masz umowę tylko na określoną objętość, wszystko ponad jest "co łaska".:rolleyes: To się chyba popularnie nazywa korupcja.:D

Na pewno tak bylo, tylko, że kiedy oni jeżdżą, to u mnie nie ma nikogo w domu.
Od tamtego czasu Jak jest coś "ponad kubeł", sąsiedzi sobie pomagają udostępniając miejsce w swoim pojemniku.

A panowie nie otrzymują "gratisów: w postaci toreb puszek, które im się zostawiało jako "łapówkę" :tongue: