PDA

View Full Version : kierunek-klub seniora


Nika
04-07-2007, 08:07
3502Jestem tu od sześciu miesięcy.Zauważyłam spora rotację klubowiczów,ale na szczęście wielu wpadło i zostało!chciałabym prosić Was,mili uczestnicy tego forum,o podzielenie się zwierzeniami na temat-jak tu dotarliście,czy bywaliscie na innych forach,co skłoniło Was do pozostania...Ja w grudniu przegladałam u córki kolorowe gazetki i tam trafiłam na artykuł o seniorach w sieci ,i adres klubu.Zapukałam,weszłam i...serdeczność powitania powaliła mnie z nóg...więc zostałam.Była to jedna z lepszych decyzji...

Lila
04-07-2007, 09:17
I ja zostałam .Choć moim prawdziwym domkiem jest jedno forów kafeterii,gdzie mam przyjaciółki.
Tutaj przyszłam za Destiny,która jest mi znana z forum częstochowskiego.Serdeczność przywitania faktycznie mnie ujęła..
Później było różnie,ale reasumując - dobrze się tu czuję.
Szkoda mi tylko,że idą gdzieś osoby,których zdążyło się polubić.Np.nie widzę Czorta,Grażyny i jeszcze paru osób..

Ale może to taka uroda netu ?

emka46
04-07-2007, 09:22
Ja chyba znalazłam w "Komputer Swiat" w ciekawych stronach.Ale od razu nie zarejestrowałam się,ze dwa miesiące czytałam tylko.Ujęła mnie życzliwość i serdeczność klubowiczów.Czytałam różne fora,na niektórych rejestrowałam się i czasami wypowiadałam,ale raziło mnie chamstwo,prostactwo i niczym nieuzasadniona napastliwość niektórych uczestników.Wybrałam nasze:)

jolita
04-07-2007, 10:01
Ja szczęścia nie szukałam - ono znalazło mnię. To jedyne forum, które odwiedziłam i gdzie "zakotwiczyłam"...Spotkałam tu wielką serdeczność i życzliwość takich osób jak: Araukaria, Urszula-Kol, Krise1, ammi, Iwo 1111, Qrystyna (niewymienionych przepraszam) i cierpliwość we wprowadzaniu mnię - zupełnej "nogi" w tajniki obsługi komputera.
Jeśli gdzieś niechcący "zahaczę" inne forum to tylko zauważam, że nasze jest czytelnie rozplanowane, posty w większości pogodne i chyba dzięki temu mamy tak wielu "odwiedzających gości", którzy - mam nadzieję - nabiorą wkrótce chęci dołączenia do nas.
3508

Honorka1949
04-07-2007, 11:03
Do klubu "trafilam" przegladajac jakas strone internetowa.Komputer mam od niedawna, wiec od samego pocztku robilam duzo bledow.Przywitalyscie mnie bardzo serdecznie - bylam mile zaskoczona.Dzieki Waszej pomocy nauczylam sie obslugi komputera.Jestem za to niezmiernie wdzieczna i korzystajac z okazji chcialabym wszystkim i kazdej z osobna podziekowac.Dobrze sie tu czuje, chociaz byla taki moment ... ale to juz minelo.Ciesze sie , ze sa tu ludzie zyczliwi i panuje mila atmosfera.Nawiazalam juz kilka przyjazni i oto wlasnie chodzi.Kazda z nas ma gorsze lub lepsze dni i wlasnie dlatego dobrze ze mamu nasz klub gdzie mozemy sie do woli wygadac i wyzalic.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

http://img265.imageshack.us/img265/3374/niebieskarozavl8.png (http://imageshack.us)

Basia.
04-07-2007, 11:13
O klubie seniora dowiedziałam się w czerwcu ubiegłego roku z telewizji. Natychmiast weszłam na stronkę, zarejestrowałam się i zwiałam. Przeczytałam kilka postów i stwierdziłam, że może zajrzę tutaj za 15 lat. Co kilka tygodni z ciekawości zaglądałam do klubiku i znikałam. Nie pamiętam dokładnie ale chyba od marca tego roku zaczęłam się udzielać i w ten oto sposób "wyprodukowałam" około 1500 postów. Dzięki klubikowi poznałam wiele sympatycznych osób, z niektórymi utrzymuję kontakt "w realu" i to jest bardzo fajne.

Malgorzata 50
04-07-2007, 12:01
Jak wiecie przyłączyłam się będąc na chwilowym wychodźctwie i zostałam ...podoba mi się to ,ze nie jest to forum tak bardzo anonimowych ludzi -jednych lubimy bardziej innych mniej -ale to normalne -ale pisząc tu mam wrażenie ze rozmawiam z osobami ,które choć trochę znam i on mnie znają a w dobie anonimowości to ważne .Najprzyjemniejsze jest to ,że niektóre znajomości z klubiku przenoszą sie do realu .

urszula-kol
04-07-2007, 14:42
http://img530.imageshack.us/img530/8383/101da7.jpg (http://imageshack.us)

Ja podobnie jak emka- Basia dowiedziałam się z "Komputer Świat" w lipcu 2006. Przez miesiąc od czasu do czasu czytałam senior.pl, 30 września odkryłam Senior cafe i się zarejestrowałam. Na pamiątkę mam liścik, który otrzymałam w tym dniu od Administracji. Oto on:

urszula-kol, dziękujemy za rejestrację na Senior Cafe! Jesteśmy szczęśliwi, że zdecydowałeś się być częścią naszej społeczności. Mamy także nadzieję, że będziesz zadowolony z pobytu tutaj. Jeszcze raz pozdrawiamy, administracja Senior Cafe.

an_inna
04-07-2007, 14:53
A ja trafiłam przypadkiem, szukając w necie informacji o emeryturze. To pierwsze podejście było nieudane - zniechęciły mnie artykuły przeglądowo podające strawną (?) papkę. Później znów szukałam czegoś o chorobach i Google mnie skierowały na www.senior.pl (http://www.senior.pl) i wtedy odkryłam Klub. Ciekawi ludzie, rozmawiający nie tylko o chorobach i zbyt niskich emeryturach, atmosfera klubowa (wygodne fotele w eleganckich wnętrzach - nie mylić z hałaśliwą trybuną pełną kibiców :)), życzliwe przyjęcie i wsiąkłam :) Nie żałuję :) 3513 tutaj :)

qrystyna216
04-07-2007, 15:22
Na seniorka trafiłam przypadkowo, zalogowałam sie jako kjk2 ale głosu nie zabierałam. Po pewnym czasie znowu trafiłam i nie pamiętając o poprzednim logingu - zalogowałam sie na nowo. I wsiąkłam. Teraz nie ma dnia, żebym chociaż nie zajrzała. Czytam wszystko, nie wszędzie zabieram głos. Ale poznałam wiele świetnych osób - wymieniać nie będę bo było by tego dużo a moglabym i kogoś pominąć. Wiele się nauczyłam, wiele rzeczy ściągnęłam i korzystam z tego.
Wchodzę też na Tabazę i kwiatyok, ale tylko tutaj jest ogrom tematów i taka atmosfera.
Dzień bez seniorka to dzień stracony.

Anielka
04-07-2007, 17:15
Ja trafiłam przez przpadek,pod konieć 2006,dzień przed sylwesterm i akurat na wątek o samostnosci.Zarejesterowałam sie ,zabrałam głos,potem w styczniu sie odezwalam,potem pojechałam do sanatorium i po powrocie wsiąklam na dobre.Czasami odzywam sie na polkach.p i kafeterii ale bardzo rzadko.Tu odpowiada mi atmosfera,ludzie ,tematy.Nie wyobrażam sobie dnia bez "Seniora",nie muszę sie czasami odzywać,wystarczy poczytać i mam wrażenie,że wpadlam do dobrych znajomych na kawke lub herbatkę.Ale sie rozpisalam?Wszystkich serdecznie pozdrawiam i milego wieczoru zycze.3525

inka-ni
04-07-2007, 21:36
Ja trafilam w lutym 2007,przeglądając różne strony internetu,zapytalam na goglach o kluby i tak to się zaczęlo.Najpierw czytalam by poznajc troche forumowiczów.Stwierdzilam,że portal jest dość przejrzysty,latwo trafiać na strony,które mnie interesują,czasami jest nerwowo,jak w życiu,to znów wesolo,no i romantycznie.Nawiązuje się też bliższy kontakt wirtualny z sympatycznymi osobami.Wczystkich - Pozdrawiam
3538

bogda
04-07-2007, 21:53
Ja też dołączyłam do klubiku w lutym, wciągnęła mnie tu Desti, którą poznałam na naszym częstochowskim forum....ale spotykamy się też w realu calą grupą, jest świetnie. Tutaj jest większy problem ze spotkaniem gdyż jesteśmy rozrzuceni po całym kraju i nie tylko, ale mam nadzieję że też z niektórymi osobami dojdzie do spotkania, niech się tylko skończy okres urlopowy. Początkowo też tylko czytałam, póżniej zaczęłam się odzywać i tak poleciało, nawet nie wiem kiedy natrzaskałam tyle postów. Bardzo mi się tutaj podoba, przyjęcie do Klubu było bardzo miłe i od razu zachęciło do uczestnictwa. Atmosfera jest fajna, czasem są jakieś zgrzyty, ale to normalne, ile ludzi tyle charakterów i poglądów, ale wszyscy są sympatyczni. Pozdrawiam serdecznie :)

Dzidka
05-07-2007, 07:34
Ja się dowiedziałam o naszej sympatycznej kafejce z prasy.Od razu mi się spodobała.Brak mi tylko Araukarii,która była duszą na tym forum.Jak czyta, to Ją specjalnie pozdrawiam.

elusia
05-07-2007, 10:35
Jak trafiiłam??? Przypadkiem,szukalam zupelnie czegos innego,znalazlam Was i odrazu sie przykleilam.Pózniej zaczelam czytac tematy i zdecydowalam sie przystapic do Was.Wiek podobny tematy też,powitanie serdeczne i życzliwe.
Czego wicej oczekiwac?Ja tak jak Honorka,krotko mam internet i komputer,wiec mało umię.Liczę na Waszą pomoc.Obecnie mam mniej czasu,bo od kiedy jesem sama córka dala mi pod opieke 11 letnia wnuczke,więc dojscie do netu ograniczone.Po wakacjach bardzo chetnie skorzystam z Waszej pomocy w edukacji i napewno Was o to poproszę.To tyle na dziś.
z poważaniem Elżbieta z Gdańska

ammi1952
05-07-2007, 13:39
W połowie listopada 2006r. znalazłam informacje o tym forum w Metrze i jestem -i dobrze mi z tym Pozdrawiam Grażyna

Sanna
05-07-2007, 20:45
Trafilam do klubiku dzięki ,,Komputer Świat,,jak niektróre moje poprzedniczki najpierw czytałam Seniora.pl zostawiłam go w ulubionych i co jakiś czas zaglądałam.Po paru miesiącach zajrzałam i do kafejki poczytałam ,dalej czekałam ale już dosyć regularnie wchodziłam i czytałam no i jestem,już chyba pół roku.
Nauczyłam się jak sobie radzić z obsługą komputera,skorzystałam z wielu rad i przepisów jest mi tu bardzo dobrze ,źle kiedy nie mogę tu zajrzeć ,nie piszę często ale za to czytam prawie wszystko jednym słowem3566

duszka07
06-07-2007, 01:48
Przeczytałam o tym forum w którejś z gazet. Wpadam od czasu do czasu, nie zawsze mam coś sensownego do powiedzenia, wiec milczę, ale niektóre wpisy w interesujących mnie tematach czytam. I cieszę się, że forum sie rozwija. Myślę, że jesienią i zimą będę przebywać tu częsciej. Teraz maksymalnie wykorzystuję możliwości lata.

BUNIA
12-07-2007, 11:00
Postanowilam w mojej miejscowosci zalozyc klub seniora i nie wiedzialam od czego mam zaczac.Wymyslilam ze klikne w necie na <senior< to pewnie dowiem sie cos na interesujacy mnie temat.
N.t jak rozpoczac zakladanie klubu nie dowiedzialam sie co prawda ale postanowilam tu zostac i jestem ...
3743

Kundzia
12-07-2007, 13:40
Ja trafiłam tu przez przypadek.Przeglądając w goglach informacje na temat haftów,trafiłam do galerii seniorków.A że nie mogłam jej otworzyć bez zalogowania zalogowałam się już nie pamiętam pod jakim hasłem,oglądnęłam,wyszłam i na dosyć długo zapomniałam.Ale adres został w zakładkach,kiedyś znowu weszłam i bez logowania jako gość przez parę miesięcy czytałam i przyglądałam się.Wstyd mi było,że ja nic prawie nie umiem na komputerze,choć na nim pracuję.Ale jak zobaczyłam jak sobie nawzajem bezinteresownie pomagacie,wspieracie postanowiłam i ja spróbować.Moje głębsze zainteresowanie komputerem zaowocowało tym że stałam się jego szczęśliwą posiadaczką.Dziś już wiele się nauczyłam i nadaluczę.Za te wszystkie nauki serdecznie dziękuję.Dzięki klubowi nawiązałam wiele interesujących znajomości,które z wirtualnych w kilku wypadkach przerodziły się w real.I choć znam i jestem uczestnikiem wielu innych forów,tu spędzam najwięcej czasu,i nie myślę odchodzić.Czasem znikam,ale to różne przyczyny na to sie nakładają,zdrowie,szpital,wyjazd...

jolita
05-09-2007, 18:42
Wyciągam ten wątek na wierzch, bo przez czas braku wpisów dołączyło do nas wielu Klubowiczów i miło byłoby gdyby też podzielili się informacją o swojej decyzji przystąpienia do Klubiku, swoich nadziejach z tym związanych, a może rozczarowaniach....i tak w ogóle...6163

hannabarbara
05-09-2007, 19:49
Informację o klubie uzyskałam od syna. "Mamo popatrz sobie, może Ci się spodoba" - powiedział. Weszłam, przeczytałam stronę tytułową i zrezygnowałam. "To nie dla mnie" -powiedziałam sobie.Ale potem nie wiem skąd wydawało mi się, że zobaczyłam słowo PASJANSE. Weszłam ich szukać.Zalogowałam się, by mieć większy dostęp do informacji. I gdy tak sobie klikałam, ciągle szukając pasjansów, trafiłam na wątek "Czemu tu tak smutno" . A tam dwie panie spokojnie dyskutują, ze sobą. Nagle wpada Desti i od razu zmienia się atmosfera, na bardziej wesołą, prawie frywolną.I tu nastąpił moment, że "wpadłam i ugrzęzłam" na dobre.Przez kilka dni czytałam posty z różnych wątków i coraz bardziej mi się podobało.Wreszcie odważyłam się odezwać co też czynię do dnia dzisiejszego. Wszystko to działo się w marcu b.r. A w kwietniu, w dniu moich urodzin, już miałam całkiem spore grono przyjaciół.Obecnie zaś cieszę się,bo już niedługo spotkam się z klubowiczkami w realu.I jeszcze dla przypomnienia marcowego okresu pozwolę sobie wkleić fajnego gifa zaprezentowanego przez Desiny.6165

Alsko
05-09-2007, 20:20
z założoną skrzynką pocztową oraz przykazaniem, że mam się tego nie bać, bo nie gryzie.
Latałam zachwycona po Sieci, ale stale szukałam jakiegoś kontaktu z ludzmi. Odwiedziłam to, co mi znalazła wyszukiwarka, i zawsze to było nie to. Albo chamstwo, albo nijakość, albo diabli wiedzą co.
Któregoś dnia wlazłam do Klubu. Poczytałam jako gość i spodobało mi się. Poza tym od "pierwszego kopa" został przyjęty mój nick - uznałam to za dobry prognostyk. No i taka zielona i niedoinformowana weszłam. Oszołomiło mnie powitanie. Ale czułam się baaaardzo niepewnie.
Jestem tu dwa (chyba) miesiące i czuję się jak wśród starych przyjaciół. :)

Basia.
05-09-2007, 21:06
dobrze, że jesteś .............. aktywistka z Ciebie że hej!!!!!!!!! Zerknij ile postow fajnych wyprodukowałaś.

Alsko
05-09-2007, 21:08
O rrrraany!
Ja nigdy w ten rożek nie zaglądam!

elizka
05-09-2007, 21:46
Ja dość długo błąkałam się po różnych stronach,szukając przyjaciół i nie tylko...Bywało,że wpadałam tam gdzie była informacja"po 50tce".Zwykle siedzieli młodzi ludzie ,rozmawiający monosylabami z szybkością rakiety lub panowie zainteresowani ...no może nie wypada o tym wspominać.Z zazdrością patrzyłam na moje dorosłe dzieci jak spotykają się ze swoimi netowymi kumplami.Zdarzyło się,że szukałam opinii o lekach i ten dzień odmienił moją pustelnie duchową.Spełniły się moje muzyczne marzenia o dostępie do słuchania czego tylko dusza zapragnie.Nigdy nie miałam tylu gości na urodzinach!Wspomniałam mimochodem o rocznicy ślubu i....tu po prostu kwitnie życie,a tego mi baaardzo brakowało.A ważne i to,że nie muszę umieć pisać jak karabin maszynowy,chociaż coraz lepiej mi idzie!Staram się przywyknąć i do tego,że nie wszyscy są zgodni,chuchają i dmuchają,a czasem sypną prosto z mostu to co myślą.No,takie jest życie na serio!A przecież tego szukam!

Ewita
05-09-2007, 21:58
...szukałam ludzi w swoim wieku. Wiem, że można mieć przyjaciół poznanych w internecie, bo swego czasu, na forum osób niepełnosprawnych, możliwość kontaktu z fantastycznymi ludźmi uratowała mnie przed depresją po śmierci męża. Ale tam jestem jedną z nielicznych seniorek. A ja chciałam "do swoich". No i znalazłam!

Anielka
06-09-2007, 00:04
I cale szczęście,ze jestescie.Cóż to byłoby za forum bez Was mojekochane.Pozdrawia i juz teraz naprawde ide spać.Przecierz to juz godzina duchów.6203

Nika
06-09-2007, 09:02
Tak, powtarzać będę bez konca- przeglądałam różne i różniaste fora, nawet dla ludzi w moim wieku, ale tylko nasze tętni życiem, tylko tu jest taka atmosfera!!To nie podlizywanie się, ale szczera prawda.

Alsko
06-09-2007, 09:40
gdyby tu wszyscy dmuchali, chuchali - jednym słowem - słodzili, to uciekłabym gdzie pieprz rośnie!!! :)
Taka atmosfera jest nie do wytrzymania i fałszem pachnie! A Ty mówisz, że usiłujesz do tego przywyknąć? :confused:

nutka
06-09-2007, 10:11
Ja tak jak Elizka szukałam forum, gdzie się rozmawia, a nie produkuje monosylaby. Metodą prób i błędów trafiałam w różne miejsca, aż w końcu znalazłam seniora. Bardzo odpowiada mi atmosfera tego klubiku, bo różnice zdań (nieuniknione) nie muszą oznaczać wzajemnego obrażania się i złośliwości, jak bywa gdzie indziej.

inka-ni
06-09-2007, 13:17
Ja podobnie jak Nutka przeglądając fora reniorów trafilam na ten i zostalam w milym gronie,oczywiscie, im więcej osub tym więcej różnic,ale jest OK.

jasio
07-09-2007, 07:01
A ja szukam ciagle jakiegos klubu gdzie moglbym chodzic i spedzac czas.Niestety w W-wie nie znalazlem nic odpowied niego.Chodzi mi o cos takiego jak np. na zachodzie gdzie mozna poczytac, pogadac, wypic koniaczek, poflirtowac,pograc w szachy lub bingo bez idiotycznych odczytow na temat sasanek czy ciazy u kangurow.Znalazlem jeden klub ale tam same (11) frywolnych czlonkin, ktore z zachwytem mnie zapraszaly do przesuwania szaf i wozenia mebli.Podziekowalem.No i znalazlem to cos w internecie ale
nie wiem co z tego wyjdzie bo nie moge powstrzymac sie od psikusow i zartow a to nie kazdy toleruje.Szczegolnie u nas.
jasio.

Ewita
07-09-2007, 07:33
Tym kotem namieszałeś zdrowo! Jeśli poczytałeś różne wątki, pewnie już wiesz, dlaczego takie a nie inne były komentarze! Ale poczucia humoru u nas nie brakuje - przyznasz? :D A ja po cichutku podejrzewam, że lubisz mieszać, jak kijem w mrowisku i to cię bawi...

Anielka
07-09-2007, 07:57
No to mieszaj Jasiu.Jak widzisz żarty nam nie srtraszne,ąle jak któras z grubej rury przyłozy to mam nadzieje,ze sie nie obrazisz.Milego dnia .6281

Alsko
07-09-2007, 07:59
uprzedzam, na poznanie tego Klubu trzeba poświęcić kilkanaście godzin! Ale warto :)
W bingo i szachy to tu nie zagrasz, ale szafy nie każą przestawiać. Ciąża u kangurów... Mamy tu Kangurka, ale, o ile wiem, brzemienny nigdy nie będzie :D
A żarty luuubimyy oooogromnie. :D

hannabarbara
07-09-2007, 08:12
uprzedzam, na poznanie tego Klubu trzeba poświęcić kilkanaście godzin! Ale warto :)
W bingo i szachy to tu nie zagrasz, ale szafy nie każą przestawiać. Ciąża u kangurów... Mamy tu Kangurka, ale, o ile wiem, brzemienny nigdy nie będzie :D
A żarty luuubimyy oooogromnie. :D
Szaf to nie, bo takowych nie ma. Ale małe pliczki w komputerze to może tak. Na koniaczek zaś zapraszam go baru Sunshine, ale wieczorem, bo teraz to tam pijemy kawkę.

Ewita
07-09-2007, 08:16
Nie bądź taka pewna, że tylko kawę!:D Jak kto zasłuży - to i armaniac się znajdzie rankiem:D

Alsko
07-09-2007, 08:56
Hania Basia mi przypomniała tym przenoszeniem plików!

Ja to powinnam tu gdzieś założyć wątek pomnikowy, żeby jakiś obelisk strzelić tym wszystkim, którzy mi pomagali . Ale poczekam, jeszcze nieraz pomocy będę potrzebowała, a co mam się wykosztowywać na dodatkowe napisy :D

Bianka
07-09-2007, 09:04
Ja tez tu trafiłam przypadkiem, surfując po internecie w poszukiwaniu klubu dla seniorów, istniejącego w realu. Nie znalazłam nic interesującego, niestety, może źle szukałam. Ale za to tutaj jest miło, choc takie wirtualne spotkania polegają głównie na grze wyobraźni.
Z drugiej strony jednak - w realu nie miałabym przyjemności poznania tylu miłych i sympatycznych osób, mieszkających w różnych dalekich dla mnie zakątkach kraju i świata...
Nie mam zbyt dużo wolnego czasu, ale staram się zaglądać tu jak najczęściej, choć nieraz robię to cicho, jak myszka.

Lila
07-09-2007, 10:18
Bianca!!!!!!!!!!!


A gdzie to byłaś ,jak Cię nie było? W głowę zachodzę ...:)

A real kiedyś będzie.Jestem pewna,jak tego ,że u mnie pada....pada ..pada...

Bianka
07-09-2007, 10:59
Walczyłam z przeciwnościami losu :)
I wygrałam :) :) :)

Basia.
07-09-2007, 13:28
[http://www.vpx.pl/thumbs/2wj0ncwixjyfzzjkyygt.gif (http://www.vpx.pl/files/2wj0ncwixjyfzzjkyygt.gif)

en_vogue
07-09-2007, 20:10
Ja też znalazłam się tu dzięki jakiemuś przypadkowi.Bywam od czasu do czasu na innych forach,więc z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że to jest The Best.
Nie zawsze włączam sie we wszystkie dyskusje ale czytam wątki
z uwagą.
Na początku nie bardzo umiałam sie tu poruszać,dzięki życzliwości bywalców wiele się nauczyłam.Swoje pierwsze kroki postawiłam na wątkach muzycznych,dopiero potem dowiedziałam się,że należy sie przedstawić i przywitać.Nieobycie moje wynikało stąd,ze na innych forach jest anonimowość.Tu atmosfera familijna,przyjazna.Jest superancko jak mawia moja latorośl.
http://img212.imageshack.us/img212/5581/serduszkazr5.gif (http://imageshack.us)

bogda
07-09-2007, 20:20
A ja tutaj trafiłam dzięki miłym ...Lili i Desti... podoooooba mi się tutaj, często zaglądam, ale nie zawsze chce mi się coś pisać, ale na poprawę humoru...nie ma nic lepszego niż nasz klub....P. :)

Malgorzata 50
08-09-2007, 12:05
No i co z tym Jasiem?????Poszedł szukac kota ? Jasiu przecie masz kota to czego jeszcze szukasz???? A aaaa zapomnialabym mam parę obrazkow co je trzeba przybic,kilka mebli do przesuniecia i lazienke do remontu -reflektujesz?

en_vogue
08-09-2007, 13:26
No i co z tym Jasiem?????Poszedł szukac kota ? Jasiu przecie masz kota to czego jeszcze szukasz???? A aaaa zapomnialabym mam parę obrazkow co je trzeba przybic,kilka mebli do przesuniecia i lazienke do remontu -reflektujesz?
No nie wiem czy Jasio z tych"robotnych".Możliwe ,ze Twa propozycja skusi Jasia i przybędzie wraz z kotem.Wypijmy za pomocną dłoń:) http://img178.imageshack.us/img178/1020/malibumx3.jpg (http://imageshack.us)

senioritka
08-09-2007, 13:43
Zgadzam się, JEST SUPERANCKO!!

jolita
08-09-2007, 14:16
Nie doczytałam z kim zgadza się Senioritka, ale pod określeniem podpisuję się oburącz 6360

Lila
08-09-2007, 14:27
To i ja....bo zgodną niewiastą jestem nadzwyczaj..:)

Malgorzata 50
08-09-2007, 15:18
Z Bogna się zgadza entuzjastycznie

Lukrecja
16-05-2008, 21:03
Ten temat też już zamknięty ??

Basia.
16-05-2008, 21:04
nie jest zamknięty, dobrze że wyciągasz stare wątki. :D

Malgorzata 50
16-05-2008, 21:05
Wiesz co, ostatnio jakoś tak......

gratka
16-05-2008, 22:54
;) Załapię się i ja na te zwierzenia.;)
Moje "Gniazdo", kiedyś pełne, z roku na rok stało się puste. Moja próba ratowania się przed samotnością, dołkiem i depresją polegała na tym, że zaczęłam szukać - co psychologia ma do zaoferowania dla ludzi dojrzałych.
Tak trafiłam poprzez google do seniorka.
Szukałam opracowań naukowych, a znalazłam ludzi z krwi i kości (chociaż wirtualnych), serdecznych, dowcipnych, życzliwych, inteligentnych. Wsiąkłam od razu. Zarejestrowałam się po pól godzinie czytania. Posypały się serdeczności i to był ten miód na moje zbolałe serce. Wiele obecnych tu pań myśli podobnie, podobnie jak ja reaguje. To stwarza więzi.
Czuję się tu raz lepiej, raz gorzej, ale respekt czuję ciągle.:D :D

gratka
19-05-2008, 10:38
Urzekł mnie blog alsko o zwierzakach.:) Wypisz, wymaluj atmosfera z mojego domu rodzinnego, która potem przeniosła się na mnie i moje dzieci . Ten blog znalazłam na wstępnym czytaniu seniorka.
Potem znalazłam inne działy, w tym poetycki, a w nim Wasze wiersze i pracowitą Donkę, której w myślach dziękuję co dzień.:)
Dużo później odkryłam ekipę z działu muzycznego - wydawało się cóż więcej potrzeba do szczęścia?

A gdy poznałam inne działy - stwierdzam, że terapię postami będą w przyszłości zapisywać mądrzy lekarze i psychologowie, a hedoniści umieszczą forum na poczesnym miejscu w spisie przyjemności.
Myślę, że mogłaby się tu toczyć wymiana zdań na temat co mi daje pobyt w seniorku.:D

Lukrecja
19-05-2008, 10:47
wreszcie jest miejsce , gdzie w każdej chwili można poczuć ,że tu tętni zycie

hesperydyna
14-06-2008, 17:04
Ja trafiłam do Was okrężną drogą.Zaczęłam szukać informacji o UTW,bo nasz jest drętwy.Weszłam na stronę,ale to nie było to,czego oczekiwałam.Wcześniej jeszcze przeglądałam różne fora i,podobnie,jak wielu z Was byłam rozczarowana.W przeglądarkę wpisałam "seniornet"i trafiłam na "seniorów aleksandra".Z ciekawości zaczęłam czytać zadania do wykonania.Jednym z nich było wejście na tę stronę i skomentowanie,nie pamiętam już czego.Przeczytałam i zaciekawiło mnie.Tak więc,dzięki "seniorom aleksandra jestem z Wami.Podoba mi się wzajemna życzliwość i to,że wspieracie sie w potrzebie.Tym,dzięki którym tu jestem,serdecznie dziękuję i gorąco pozdrawiam Pana Aleksandra.

Lukrecja
14-06-2008, 17:11
Witaj Hesperydna!

bogda
14-06-2008, 21:22
A ja jak już wcześniej pisałam, jestem tutaj za sprawką mojej koleżanki, która już wcześniej odkryła to forum. Ja wtedy dopiero miałam początki przygody z komputerem i forum. Początkowo siedziałam cicho i tylko czytałam, aż w końcu się ośmieliłam, no i się zaczęło, chociaż i tak niewiele piszę, ale troche tych postów już utłukłam. Uwielbiam tutaj zaglądać, ludzie są mili i bardzo fajni, czasem trafi się jakiś oszołom, co to chce nas uświadamiać lub nawracać, ale tym nie trzeba się przejmować. Niestety tak już jest, że nasze gniazda pustoszeją i trzeba szukać jakiejś bratniej duszy, ileż można latać na spotkania, czytać, czy oglądać tv....a tutaj chociaż wirtualnie, ale mam kontakt z ludżmi, a poza tym to cenię sobie ten luz, że nawet w szlafroku mogę "podejmować" gości i przyjaciół, pogadać a nawet wypić wirtualnego drinka :)

grazyna
14-06-2008, 21:34
Cześć, no właśnie, można w szlafroku, można z potarganymi włosami, z kwasna miną czasami, z tłusta plama pod prawym żebrem, wyświechtanej koszulinie , która prawie nadaje sie juz do smietnika.... i to jest akurat dodatnia strona dla klikaczy/czek czyli mnie też, ale bywaja takze ujemne strony , ale jest ich mniej. :)

martunia
14-06-2008, 21:39
Jestem tutaj bo nagle i całkiem niespodziewanie,zostałam sama po 30 latach udanego małżeństwa.
Myślałam,że zwariuję.
Najgorsze były wieczory przeryczane w poduszkę i nawet zaczęłam się do tego przyzwyczajać.
Tak by pewnie zostało gdyby nie te spuchnięte oczy rano i związane z tym faktem pytania spotkanych następnego dnia ludzi.
Wtedy zaczęłam grzebać w internecie.Nie wiem czego szukałam,pewnie pomocy.
Znalazłam pomoc,znalazłam Was.

Basia.
14-06-2008, 21:45
Dowiedziałam się o seniorku z telewizji, natychmiast odnalazlam stronkę i się zarejestrowałam :D początkowo zaglądałam raz na kilka miesięcy, pewnego dnia zaczęłam się udzielać i tak mi już pozostało.:D Dzisiaj mam kiepski dzień, siedzę w pidżamie i dzięki Wam ten kiepski dzionek upłynął mi bardzo sympatycznie. :D

martunia
14-06-2008, 21:48
Trzymaj się Basiu,jutro będzie nowy,lepszy dzień.

bogda
14-06-2008, 21:52
Mnie też jest dzisiaj bleee....ale tak chyba musi być, raz świeci słonko a raz pada deszcz.....

Ewita
14-06-2008, 21:54
Ale awatarek sobie zafundowałaś przepiękny!:D Miło patrzeć na twoją buźkę! I widać, jaka Figusia jest maleńka...

Basia.
14-06-2008, 22:00
przesłodka i mendowata.:D :D

grazyna
14-06-2008, 22:01
O Basiu to jednak Ty, bo znowu użyłas tego paprykowego epiteciku...

Basia.
14-06-2008, 22:12
O Basiu to jednak Ty, bo znowu użyłas tego paprykowego epiteciku...
tak to ja, ta moja psina jest przesłodka dla mnie i "mendowata" dla obcych. Do ideału mi daleko i nieraz takie paprykowe epiteciki mi się wymykają :confused: mój typ tak miewa.

Malgorzata 50
14-06-2008, 23:01
Dla mnie nie jest!!!!!! Hi hi hi wlezła mi na kolana .Co to Pani Basiu za kiepski dzień??????

tadeusz50
15-06-2008, 06:00
Psina nie jest mendowata, ona wyczówa dobrych ludzi i tylko tych toleruje i przyjmuje do grona swoich znajomych.

Ewita
15-06-2008, 08:45
Miałam zaszczyt poznać Figę osobiście! To jest niezwykła psia osobowość!:D Wpuściła mnie do samochodu dopiero na wyraźne życzenie swojej pani. Fakt, po starannym obwąchaniu przestała powarkiwać i nawet przyjęła do wiadomości, że pojedziemy kawałek razem... Ta drobina mieści się na luzie w dłoni Tadeusza, ale broni swojej paniusi każdym ścięgienkiem i całą sobą...

tadeusz50
15-06-2008, 08:51
No cóż ta maluchy tak mają, skoro ich nie widać to muszą być słyszane, i przy okazji bronią właściciela(ki).

halswron
15-06-2008, 20:07
Witam wszystkich. CHcialam się tylko nieśmiało, ale serdecznie z Wami przywitać. Mam nadzieję, że się tu zagnieżdzę, że mnie przyjmiecie.
Pozdrawiam, Kazia

Basia.
15-06-2008, 20:12
Witam wszystkich. CHcialam się tylko nieśmiało, ale serdecznie z Wami przywitać. Mam nadzieję, że się tu zagnieżdzę, że mnie przyjmiecie.
Pozdrawiam, Kazia
bardzo nam miło, że trafiłaś do nas już jesteś przyjęta z otwartymi ramionami.:) :)

http://img529.imageshack.us/img529/3011/1edad8ba986nl2.jpg (http://imageshack.us)

Jadzia P.
16-06-2008, 18:33
Ja też mam psa. Jest z nami już 8 lat i wabi się Sonia. Jest rasowym Yorkiem Terrierem, ale nie nosi kokardki i nie siedzi na kanapie. Moja Sonia ma swoje podwórko i bardzo go pilnuje aby jakieś koty lub ptaki nie wkroczyły na jej teren. Mieszka razem z nami w mieszkaniu, ale niech się coś ruszy na podwórku lub niech ktoś podejdzie do bramy , to nie ma zmiłuj się. Ona wypada z mieszkania jak burza i wszystko musi obszczekać. Ja zawsze wiem kiedy listonosz jedzie ulicą, bo Sonia choc jest w domu to go wyczuwa na kilometr. Napiszcie proszę, czy Wasze psy też tak reagują na listonoszy?

tadeusz50
17-06-2008, 12:45
Babko Gratko
To jednak chyba nie tak haskie wywodzą sie z wilkowatych i tu bym szukał ich wycia zamiast szczekania. Zresztą zostawmy to kynologom. Mam spokój bo nie obszczekuje jak ktoś się kręci po korytarzu.