PDA

View Full Version : jak minął dzień cz. II


Strony : [1] 2 3

Nika
06-07-2007, 13:43
Jolitka zagoniła mnie do jakiejś nieznanej mi z autopsji czynności a propos otworzenia II części tegoż wątku.Nie mam pojęcia ,czy to tak ma być.Niech się dzieje wola....

jolita
06-07-2007, 14:11
Skarżypytko - powołałaś do "życia" wątek cieszący się dużym zainteresowaniem więc chciałam, aby imię Autorki pozostało na froncie. Ot i tyle...Dziękuję!
3583

ammi1952
06-07-2007, 14:34
Dzień mi mija strasznie leniwie ,leje ,leje ciapek wyciągnięty na siłe na dwór w celach pozałatwiania przez niego co poniektórych potrzeb ,przestraszył sie zwiewanego pokrowca z motocykla hihihi wyrwał mi z ręki smycze inarobił wrzasku na pół osiedla i zaatakował pokrowiec hihihi to chyba z tęsknoty za słoneczkiem nawet psy dziwnie się zachowują.

Nika
06-07-2007, 15:21
3585leje,wieje,szaro,smutno-jednym slowem pogoda barowa....wyciągnęłam zdjęcia z urlopu i oddaję się miłym wspomnieniom...na wieczór jakieś winko zdałoby się...

Anielka
06-07-2007, 15:29
U mnie słoneczko sie pokazało,ale wieje,w domu mam pełno kulek styropianu,bo mój blok odnawiaja/ocieplają i tynkuja/,nie chce mi sie sprzątać,bo jutro znowu pełno tego będzie w mieszkaniu,nie sposób przecierz okien pazamyakć.A jutro jade z pierwszą wizyta do ewentualnych teściów mojego syna.No nie wiem jak to bedzie,nie wiem!Ale wieczorkiem jutro opowiem.Pozdrawiam wszystkich leniwie.3586

Honorka1949
06-07-2007, 18:27
Wlasnie wyjechali moi goscie.Rzucilam sie w wir sprzatania.Jutro dokoncze reszte i w niedziele dzien leniucha - nic nie robie !

es55ca
06-07-2007, 19:32
Przeżywam tragedię. Wczoraj w wypadku samochodowym w wieku 19 lat zginęła wnuczka mojej koleżanki z pracy.

akusia
06-07-2007, 19:38
Rzeczywiście to jest tragedia.Taka młodziutka-wspólczuje Tobie a przedewsztstkim jej rodzinie.

akusia
06-07-2007, 19:53
Odpoczywaj..odpoczywaj należy Ci się.A to na poprawienie humoruhttp://images24.fotosik.pl/19/ce9a7076edb3daa3.gif (www.fotosik.pl)
-------------
http://images29.fotosik.pl/19/6f71285f875c3174m.gif (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6f71285f875c3174)

Pani Slowikowa
06-07-2007, 19:57
juz od miesiaca..
Mam ich juz dosc..
Jedyna pociecha ze coreczka tez zawitala z wnusia malenka..ktora osladza mi czas. :)

inka-ni
06-07-2007, 22:34
ja przed chwilą weszlam do Klubiku i muszę się przyznać że mialam 2-wa ostatnie dni pracowite obszywalam firany i zaslony,a ponieważ malo miejsca to natrudzilam się ,bo to duże i spod maszyny ucieka.Wieczorem prasowalam,lecz bardzo mnie to zmęczylo,ale chcialam skończyć,bo balagan w mieszkaniu.Jutro posprzątam.Pozdrawiam leniuszków.
3592
ten jak hrabia wypoczywa,to ni mój

Nika
07-07-2007, 07:51
O matko,ale piekniusi piesek!

ammi1952
07-07-2007, 13:11
Zaiste księciunio z tego yorkusia

Nika
07-07-2007, 13:16
ale jestem urobiona...czas juz na odpoczynek.Zakupy na placu i w sklepie zrobione,chałupka wysprzątana,obiadek ugotowany...czas dla siebie...musze zabrac się za pazury,włosy,odświezanie gębusi itp.Jutro rodzinne wizyty.

Honorka1949
07-07-2007, 15:47
Dzisiaj skonczylam generalne porzadki.Dom lsni czystoscia /i cisza/.Dawno sie tak nie napracowalam.Dzieciaki maja jednak pomysly.Pod kanapa byly czeresnie / duzo/, w kanapie poutykane ciastka cukierki i cholerka wie co jeszcze.Koszmar.Z pozbieranych klockow wybuduje pewnie Palac Kultury...Teraz troche odpoczynku, prysznic a wieczorkiem spotkanie z przyjaciolmi.

akusia
07-07-2007, 17:27
Wypoczywaj i baw sie dobrze.http://img516.imageshack.us/img516/4272/kwiatybrokatwazonba0.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-07
-------------
http://img61.imageshack.us/img61/2407/annavy3.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-07

es55ca
07-07-2007, 19:15
Byłam na pogrzebie. Nie mogę się pozbierać. Ogarnia mnie tak wielki smutek, że aż coś dławi w gardle. Zginęli młodzi ludzie. Bardzo współczuję mojej koleżance, straciła ukochaną wnuczkę. Wieczny odpoczynek racz dać im Panie.

jolita
07-07-2007, 22:26
Przyjemnych snów na wygodnym łóżeczku: http://www.maxmix.pl/movie-1846.html

bogda
07-07-2007, 23:26
Esco...to jest bardzo smutne jak giną młodzi ludzie, przed którymi było jeszcze tyle pięknych chwil...

Karol X
08-07-2007, 00:29
Mowia,ze po trzech dniach ryba i gosc smierdzi.
Prawda to?

Lila
08-07-2007, 00:37
Niekoniecznie.
Ryba na pewno.Mnie kiedyś gość ,jak się zalągł na miesiąc,to rozstać się z nim nie mogliśmy,taki był miły....
No,ale on występował jednoosobowo i był typu...całuję rączki i padam do nóżek...
Starszy pan o cudownej ,młodej duszy....

Pani Slowikowa
08-07-2007, 03:01
Cudowny dzien... goscie pojechali juz rano a ja zostalam z coreczka i dzidziusiem..
Jezeli dotychczas nie wiedzialam ze jestem szczesliwa to dzisiaj sie dowiedzialam ...
Wznosze toast z Pinot Griggio !!!

Nika
08-07-2007, 07:24
3615życzę w taki razie miłego weekendowego wypoczynku.Jaka u was pogoda?W Krakowie niesmiało wychodzi sloneczko,ale jeszcze chłodnawo.

Lila
08-07-2007, 10:17
Na Jurze słoneczko od rana.Mam właściwie przejechać się do Warszawy,ale czyż mogę opuścić Częstochowę ?
Skoro zjazd Radia Maryja ?
A może uda mi się dotknąć rąbka szaty Ojca Dyrektora ,i jego świętość przejdzie do mnie ?
No,chociaż otrę się o maybacha,to też to samo ?

:)Już sobie wyobrażam,jak by mnie te jego wielbicielki zlinczowały,za profanację sutanny....

bogda
08-07-2007, 10:23
Lila...Ty się lepiej nie narażaj, wiesz że oni są jak sekta....mogą Cię nawet zlinczować, a szkoda by było...policja już obstawia rogatki żeby kierować ruchem....autokary ciągną jeden za drugim....

Lila
08-07-2007, 10:51
Właśnie...Bogda...słyszę.Na Jurę ciągną mieszkańcy Częstochowy,w panice ,ciągnąc ze sobą dobytek oraz kobiety i dzieci...

Częstochowa zastaje we władaniu moherowych,którzy ze względu na pogodę ,wyglądają całkowicie normalnie i nie sposób ich odróżnić od zwykłych ludzi...
Jedynie wzrok mają skierowany do nieba ,dlatego co i rusz się przewracają...

Cóż,trzeba się okopać,puścić psy i mieć nadzieję,że do nas nie dotrą....

bogda
08-07-2007, 10:57
Też bym chętnie pociągnęła na Jurę, ale troche zimno, a tam na górkach to dopiero wieje...
Lila...Ty możesz mieć taką nadzieję....ja jestem zbyt blisko, ale też okopię....tylko nie mam psa, ale może sąsiad wypuści swojego i jakoś to przetrwamy..

Lila
08-07-2007, 11:10
Wiesz Bogda...nastrój już jest bojowy.W tej chwili nad Jurą latają helikoptery...mam nadzieję,że nie są to Migi...
Może Ojciec Dyrektor jest w niebezpieczeństwie?
A jak te 200.000 miłośników,zechce go tylko uściskać ? Ducha wyzionie jak nic..

A ja przypominam,że moja Mamusia,wielka miłośniczka Ojca,darowała swój dom w pobliżu Jasnej Góry na szczytne cele.W tej chwili jak znam życie,jako dobrodziejka świętuje bardzo intensywnie wraz z grupą pielgrzymów.
W takie dni,unikam mojej Mamusi ,jak tylko mogę...:)

bogda
08-07-2007, 11:22
Lila... ale On się nie zniży do tego, żeby go mogli obściskiwać....myślę że jest daleki od tego.....może nawet z obawy o swoje życie, kto go tam wie....
A Twoja mamusia to powinna zajmować honorowe miejsce w tej sytuacji.... może takie ma tylko Ty nie wiesz....ale faktycznie w takim dniu to lepiej się jej nie podsuwaj na widok...

Lila
08-07-2007, 11:30
Ma honorowe ...u siebie w domu,w asyście osób świątobliwych i z figurą z brązu na eksponowanym miejscu.
Ta figura,coś w rodzaju Oskara,jest podziękowaniem za darowanie dorobku życia na wyższe cele...

Ja mam szatańskie usposobienie,ponoć po moim Tatusiu,który w grobie się przewraca ,jak widzi księży w swoim domu...więc wolę się nie pokazywać na oczy Mamusi,aby nie popsuć jej podniosłego nastroju...

bogda
08-07-2007, 11:41
No widzisz....to coś jednak z tego ma....taka figura z brązu ma swoją wartość, może nie taką jak dom, ale ma.... a skoro to dla Niej jest satysfakcja i to ją uszczęśliwia ....szkoda tylko Tatusia.....
Moja teściowa też nas zawsze straszyła, że przepisze majątek zakonnicom, ale nie zdążyła.....

Karol X
08-07-2007, 11:46
....chyba by nie wziely,nawet gdyby zdazyla przepisac.
Bo siostry sa milosierne i znaja trudnosci mieszkaniowe.
A moze sie myle?...

akusia
08-07-2007, 12:22
...oj Karolu mylisz się,one są nie miłosierne ale pazerne

Karol X
08-07-2007, 12:50
.....slyszalem,ze glodnych nakarmia,spragnionych napoja i dobre slowo dadza na droge,ze zyja w ubostwie i zamartwiaja sie....
A my tak gonimy za groszem i grzeszni jestesmy....

bogda
08-07-2007, 18:31
Oj Karolu....dawno chyba nie widziałeś jak mieszkają siostry, w mojej okolicy jest ich bardzo dużo, a jakie mają domy...jak żyją to nie wiem, ale z tego co widzę to chyba całkiem nieżle....a wziąść by wzięły, tego jestem na 100% pewna....

Karol X
08-07-2007, 18:53
....i nie pomyslalyby,ze zubozaja kogos przez to,ze same biora?
A co z bliznim?Pod "chmurke" mialby isc?
Moze ksieza chociaz sa inni?Nie sa tacy pazerni?
Moze daja,co maja blizniemu,w zamian niczego nie oczekujac?
Moze cechuje ich prostota i skromnosc?
Moze wyrzekaja sie luksusu dla wyzszych idei?np.idei
sluzenia Bogu i blizniemu swemu?

bogda
08-07-2007, 18:56
Karolu...nie podpuszczaj....bo ostre słowa się cisną na usta...

destiny
08-07-2007, 19:34
Serdeczne pozdrowienia dla Was Kochani z Estonii :)
W tej chwili jestem w hotelu w Tallinie.
Jutro rano wsiadam na prom do Helsinek.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ta podroža.
Przepraszam, ale tutejsza klawiatura nie ma polskich odpowiednikow.

bogda
08-07-2007, 19:37
Witam Cię Desti... a myślałam że już wróciłaś... dzięki za pozdrowienia i życzę dalszej bardzo udanej wyprawy...buziaki :)

BUNIA
08-07-2007, 19:42
Lila
z tym podarowaniem domu na wyzsze cele to prawda ?? czy bajer ??

Ala-ma-50
08-07-2007, 19:44
Och kochanie...strasznie Ci zazdroszczę..miałam we wrześniu jechać do Estonii...ale niestety nie pojadę bo w tym roku nie mam urlopu...dlatego proszę pozdrów ten piękny kraj ode mnie...i nie zapomnij przywieźć mnóstwa fotek..
Życzę Ci udanych wojaży ..spotkania miłych ludzi..i pięknej pogody...
Gorąco pozdrawiam.:)

Karol X
08-07-2007, 19:54
Witam Desti
Cieszymy sie,ze jestes pozytywnie zaskoczona wycieczka.
Pogoda poprawia sie i chyba jutro bedzie slonecznie w Finlandii.
Milo,ze o nas pamietasz.Przyjemnej niedzieli.
Czekamy z niecierpliwoscia na Twoj przyjazd.:)

bogda
08-07-2007, 20:49
Mili moi.... przed chwilą oglądałam relacje ze spotkania R.M. na J.G. .... oczywiście obecni byli Ojcie R, Premier i dwóch w-ce premierów.... jeden wielki cyrk. A wypowiedzi obecnych tam "wiernych" ziały nienawiścią i wrogością do wszystkich innych, a wypowiedż Premiera poniżej krytyki... brak słów....

Lila
08-07-2007, 20:52
Do Desti...kochanie,życzę Ci przyjemnych wrażeń...
Buuuuu...brakuje mi Ciebie .Te parę zdań wieczorem na gg....ja się przyzwyczaiłam...już..

Do Buni...z tym domem to prawda Buniu.Dziewczyny z mojego miasta znają jego lokalizalizację i dokładny adres.Jest to mój dom rodzinny,o wysokim standardzie...
Ja woli mojej Matki nie neguję,choć wolałabym,żeby nie był w rękach organizacji katolickiej.

Lila
08-07-2007, 21:00
Dzisiaj pojechałam do Złotego Potoka.Jest tam stary kościół,którego początki sięgają roku 1470,czyli jest tylko trochę młodszy od J.Góry...

Jest tam grób Elżbietki Krasińskiej,córeczki poety.I taki napis na tym grobie....Było to dziecię cudnej urody,które nigdy nie skłamało- o czym zaświadczają zrozpaczeni rodzice...

Pomyślec,że on zaraz po pogrzebie wyjechał do kochanki i nigdy już nie wrócił w te piękne strony.
Taka mnie naszła refleksja dzisiaj,nad przemijaniem...nad losami ludzkimi,które w każdej epoce były zagmatwane i bolesne.

babciela
08-07-2007, 21:19
kochanie mysle zebys tak szybko nie wyjezdzala z Tallina?zobaczylas stare miasto?jest wyjatkowej urody.Chociaz to teraz jedno z najdrozszych miast,duzo sie zmienilo od czasow komuny.Bylas na plazy.Wdac przy dobrej pogodzie Finlandie.Estonczycy to prawie Skandynawowie,sa dosc chlodni,prawda?Zycze duzo milych wrazen.bABCIELA

inka-ni
08-07-2007, 21:37
dzisiaj spokojnie spędzilam dzień z mężem ,pogoda sprzyjala,póżniej studiowaliśmy jak poslugiwac się aparatem do mierzenia poziomu cukru aparatem ACCU-CHEK i mam prośbę osoby mające ten aparat by wyjasnily mi mniej zawile, jak prosto nim się poslugiwać.Będę wdzięczna.pozdrawiam- nina.

Karol X
08-07-2007, 21:48
Tez bylem niedawno w Zlotym Potoku,podczas majowej wizyty w Polsce.
Przerazil mnie stan dworku,w ktorym mieszkal Zygmunt Krasinski wraz rodzina.Obszedlem ten dworek wokol.
Wtedy kiedy tam bylem dworek byl zamkniety dla zwiedzajacych.
To co tam zobaczylem - to wola o pomste do nieba.

Nie lepiej wyglada tez palac Raczynskich tuz obok.
Zal mi bylo patrzec jak niszczeja zabytki.
Przeciez gmina nie musi na sile utrzymywac obiektow,na ktorych utrzymanie nie ma pieniedzy.
A w parku palacowym dumnie stojacy obelisk,ze do ochronki hrabiny Raczynskiej uczeszczal Jan Kiepura.Tylko,ze minawszy dalej staw Irydion jest juz widok przygnebiajacy.
Kiedys bylo rzucone haslo - "Zabytkom na odsiecz".
Szkoda,ze rzucono slowa na wiatr.

Ala-ma-50
08-07-2007, 22:19
Karolu...albo to jedyne słowa rzucone na wiatr...
Przyznasz, że kto jak kto ...ale wiatr, na brak roboty w Polsce..nie ma prawa narzekać...a szkoda..
Pozdrawiam.

Lila
08-07-2007, 22:26
Karolu...o pałac Raczyńskich obecnie trwa wojna spadkobierców.To znaczy jest spadkobierca,bodajże hr.Dembiński,który ma prawie 90 lat.
Ale znalazła się pani,która usiłuje przekonać sąd ,że jest nieślubną córką hrabiego Raczyńskiego,na którego grobie byłam dzisiaj.Zmarł w 1946 roku,a owej pani brakuje ponoć co nie co do 60-tki.
Ale niezbadane są wyroki boskie oraz pazerność i bezwzględność ludzka..
A póki co-pałac niszczeje.
Natomiast w środku ,stan jest dobry.Robi wrażenie swoją bezpretensjonalnością i szlachetnością...

W czworakach są mieszkania ,a dawniejsze stajnie pałacowe,obecnie w rękach mojego znajomego,wielkiego miłośnika koni,są w bardzo dobrym stanie..

BUNIA
10-07-2007, 23:38
Dla porawienia nastroju w dniu jutrzejszym te kwiaty dla Was Senioritki
http://img45.imageshack.us/img45/8108/bezjv7.jpg (http://imageshack.us)

Anielka
10-07-2007, 23:45
U mnie nad morzem też zimno i wietrznie jak nie w lipcu.Dzieki,za takie mile kwiatki.Mam nadzieje,ze jutro bedzie nowy i ciplejszy dzień.Milej nocy wszystkim i kolorowych snów.3686

jolita
10-07-2007, 23:55
3687

Spokojnych snów, a jutro od rana..............http://img514.imageshack.us/img514/4975/slonkoanimiv7.gif (http://imageshack.us)
życzę ja.

Nika
11-07-2007, 07:12
Ranek bez zmian,tak wyczekiwanych,znów widzę smutne,załzawione niebo nad Krakowem,dużo chmur zapowiadających deszcz....dla rozweselenia i na dobry początek dnia-dary lata prawdziwego3694

bogda
11-07-2007, 20:22
U mnie dziś było nawet spokojnie, nie padało, świeciło nawet słonko, humory dopisywały,.....ale teraz widzę przez okno że nadciąga okropna czarna chmura, żeby tylko nie było burzy, bo się boję .....

Sunshine
11-07-2007, 20:32
Bogdo ,burza to piękne zjawisko
http://img170.imageshack.us/img170/3526/eclair005yr9.jpg (http://imageshack.us)

bogda
11-07-2007, 20:34
taaa....ale tylko na fotografii....

BUNIA
11-07-2007, 20:42
po kazdym posiedzeniu w sadzie gdy wracam, do domu do ciszy spokoju tym bardziej doceniam przezyte wspoilnie dobre chwile z druga polowa.
Chlodno na zewnatrz ,pochmurno nijak to sie ma do lipca.,nawt moja lipa mniej pachnie .. moze jej zimno
3723

Sunshine
11-07-2007, 20:53
Dzień był niezły,bo bez takiego wielkiego bólu z jakim się ostatnio zmagam,a to już jest powód by go chwalić.Jak niedużo potrzeba do szczęścia.......

Anielka
11-07-2007, 21:20
Ja natomiast dostalam przykrą wiadomość i jutro na pogrzeb jadę.Wprawdzie niedaleko bo do Tczewa,wujek mi zmarł,chorowal krótko.Tak zauważyłyśmy z siostrami,ze najczęściej to sie na pogrzebach i weselach spotykamy.Jutro pogrzeb,28 lipca ślub siostrzenicy.Samo zycie.

ammi1952
11-07-2007, 22:02
Nie wiem czemu spuchłam jak 7 nieszczęść, jednak to uczulenie bo zaczeło mnie wszystko swędzić ,tylko na co tym razem wziełam już 2 zyrtexy i licze że do rana mi przejdzie i zaproszenie na weselisko na 15 września w Kielcach dostałam ,kurcze dlaczego w Kielcach jak jedno z Wąbrzezna drugie z Torunia a mieszkają w Trójmieście ,chyba jednak jak to rosjanie mówią bez półlitra tego nie rozbieriosz

Kundzia
11-07-2007, 22:53
A i wreszcie dzień ma się ku końcowi,a ciężki to był dzień.Sejsmografy w Ameryce pewnie odnotowały trzęsienie ziemi z epicentrum w Tarnowie.Bo to Kundzia wylazła na wiśnie,wyglądała dość smyśnie,ale cosik trasnęło,no i undzia wylądowała na ziemi.A to prawie 90 kilo żywej wagi,lecące z prędkością Swiatła,to jakby dwie tony rąbnęło o ziemię.I nie dosyć ,że sobie siedzenie potłukłam,gałęziami podrapałam,to mnie jeszcze moja połówka od blondynek zwyzywała,że na drzewo wlazłam,jak nikogo w pobliżu nie było.Ale wiśnie oberwałam,dwa wiadra sprzedałam,było na cukier i spiryt na wiśniówke,zasypałam najdorodniejsze cukrem ,bedzie wiśniówka,upędziłam 10 litrów soku,i zrobiłam 26 słoików konfiturek.Teraz sok się pasteryzuje .a ja choć na chwilę do komputerka.Może jaki dobry duszek posprząta bałagan twórczy.
3736

Gabi K.
11-07-2007, 22:54
Czy ja powinnam się cieszyć, że od 7 rano do 19 aktywizowałam się. Marzę o nic nie robieniu, chcę emerytury! ale jej wysokość ( mam orientacyjnie obliczoną- 948 zł) przeraża mnie!

jolita
11-07-2007, 23:13
Ammi żeby "odpuchła" życzy Bohunek 3737

hebra
11-07-2007, 23:30
Wczoraj lało cały dzień ale obowiązki opiekunki psa przypadły babci ,pozostali na wczasach.To mokliśmy wspólnie z Budrysem.Dzisiaj trochę słoneczka to i humory mamy lepsze.
Pozdrawiam3739

Ewita
12-07-2007, 00:05
Kunegunda! Opis wart nagrody literackiej! A ta wiśnióweczka, to kiedy się ustoi, hę? Może by tak zlocik jakiś w celu degustacji??? A może byś na jakie wróżby do Łodzi zawitała (z wiśniówkowym załącznikiem, oczywiście;) )?
A ja byłam u neurologa i się podłamałam! :mad: Najpierw czekanie, czekanie, czekanie... Potem gabinet i pani doktor w biegu. To była moja pierwsza wizyta, musiałam chociaż trochę opowiedzieć dlaczego i po co przyszłam. Pytania z prędkością karabinu maszynowego, badanie bez zdjęcia spodni (no to jak ona mogła sprawdzić brak czucia na podudziach i zniesione odruchy? Na wiarę przyjęła!) i stwierdzenie, że na żadne badania, bo forsy brak... Cholera! To paranoja i absurd. Czeka się na taką wizytę bardzo długo - szczególnie teraz, kiedy są strajki, a później - ot, szara rzeczywistość. Ale ja muszę się przecież ratować, bo znowu na wózek usiądę. Ech, może jutro będzie mądrzejsze od dzisiaj:rolleyes:

emka46
13-07-2007, 06:03
3775Wczorajszy dzień - pogrzeb - dziadek mojej wnuczki/od strony jej ojca/przeszedł na drugą stronę .Dzień smutny,pełen rozmyślań nad kruchością życia i odchodzeniem..

Nika
13-07-2007, 08:19
3776Wczoraj miałam miłe spotkanie z jedną z forumowiczek w stylowej krakowskiej kawiarni ,zwanej popularnie Noworolem.Piękne wnętrza,miła atmosfera,dobre drinki.A na Rynku Głownym występy różnorodne.Spędziłam urocze popołudnie,co mi znacznie poprawiło nastrój,bo kompuś miałam zawieszony cały dzień z powodu jakiejś awarii.
Kundziu,Wiśniowa Panienko,uważaj trochę na siebie!!Coś czuję,ze naleweczka będzie przednia!!

hebra
13-07-2007, 21:05
http://voila.pl/shx3n/
Aby tak mijały dni.
Pozdrawiam i życze tak wspaniałych dni.

Sunshine
13-07-2007, 21:11
http://voila.pl/shx3n/
Aby tak mijały dni.
Pozdrawiam i życze tak wspaniałych dni.

Hebro-DZIĘKUJĘ!

Anielka
13-07-2007, 21:19
Witam serdecznie.Wczoraj dzień niezbyt miły ,ponieważ bylam na pogrzebie wujka,potem stypa.Zal mi Cioci/siostra mojej Mamusi/,która została z bardzo dorosłym ale niesprawnym umysłowo synem,Ale na szczęście mieszkamay dość blisko i siostry Cioci i my młodsze pokolenie więc mysle,ze kiedy bedzie potrzebowala pomocy to zawsze może na wszystkich liczyc.Wieczorkiem udalam sie do mojej kuzynki z która pogadalysmy do póżnej nocy.Dzisiaj obcięła mi włoski i póżnym popołudniem wrócilam do domku/Byłam w Tczewie,ale gdzieś juz o tym pisałam/Jestem troszke zmęczona,ale tak troche jeszcze poklikam,atroche zerkam na siatkówke.Milego wieczoru życze.3801

urszula-kol
13-07-2007, 21:20
Dostałam dziś pocztą wiadomość pod tytułem A to ciekawe. no i ktoś temu przypisuje jakąś magię w dobrym znaczeniu tego słowa. Nie wiem, ja się nad tym nie zastanawiam ,ale wkleję :
Papiez kiedy umarl mial 85 lat -> 8 5=13
Godzina smierci: 21:37 -> 2 1 3 7=13
Data smierci: 02.04.2005 -> 0 2 0 4 2 0 0 5=13
Postrzelony 13 Maja
9301 dni pontyfikatu -> 9 3 0 1=13
Zmarl w 13 tygodniu roku.
JAN PAWEL DRUGI - 13 liter

Nika
13-07-2007, 21:30
Dzień,który się kończy,był słoneczny,a tu znów leje-przynajmniej u nas w Krakowie.Końca nie widać...jak śpiwają u Majewskiego...

Sunshine
13-07-2007, 21:49
Dzień, istotnie, był badzo męczący,tu w Krakowie.
Co chwila słychać było jadące na sygnale karetki,co wcale nie nastrajało zbyt optymistycznie.
Na szczęscie jutro też jest dzień,może będzie lepiej?Teraz wszystkim "nocnym Markom" mówię
dobranochttp://img175.imageshack.us/img175/5246/soleil025uj5.gif (http://imageshack.us)

an_inna
13-07-2007, 23:38
Męczący był, nie da się ukryć. Żeby poprawić sobie nastrój dałam się zabrać do kina na Shreka3. "Zabrały" mnie wnuki oczywiście, a ubawiliśmy się setnie!

Sunshine
14-07-2007, 06:17
Witam Wszystkich w tak obiecująco zaczynajacym się dniu.
Kraków wynurzył się właśnie z porannej mgły,jest cudowna cisza wokół,ci co jeszcze śpią nie wiedzą co tracą.
Na forum też cisza jak "makiem zasiał".Chodzę więc na paluszkach.......

an_inna
14-07-2007, 06:28
Witam Wszystkich w tak obiecująco zaczynajacym się dniu.
Kraków wynurzył się właśnie z porannej mgły,jest cudowna cisza wokół,ci co jeszcze śpią nie wiedzą co tracą.
Na forum też cisza jak "makiem zasiał".Chodzę więc na paluszkach....... Witaj Ewusiu! Ja też już tu jestem. Najbardziej lubię poranki :) Będzie ładny dzień - życzę wszyskim 3817

Sunshine
14-07-2007, 06:35
Witaj ANNO!http://img527.imageshack.us/img527/1412/sampb4c19812a5806aa0lg3.jpg (http://imageshack.us)zapraszam na poranną kawę.

emka46
14-07-2007, 06:40
W Gdyni słoneczka jeszcze niet.Na niebie chmurki,ale jestem dobrej myśli.Uciekam na dwa dni do lasu,nazbieram dużo grzybów i jagód/może mi sie polepszy wzrok?/.:D
Życzę wszystkim słonecznego weekendu.
3818

an_inna
14-07-2007, 06:42
Witaj ANNO!http://img527.imageshack.us/img527/1412/sampb4c19812a5806aa0lg3.jpg (http://imageshack.us)zapraszam na poranną kawę.
Dziękuję bardzo - to jest to czego mi bardzo brakuje :) Całuski i do wieczora. Zmykam za miasto, może dzisiaj nie będzie padać :)

es55ca
14-07-2007, 07:12
Zmarł w wieku 57 lat były mój współpracownik J. P. Wieczny odpoczynek racz dać Jemu Panie.

Sunshine
14-07-2007, 08:22
Zmarł w wieku 57 lat były mój współpracownik J. P. Wieczny odpoczynek racz dać Jemu Panie.
Es55ca,nie żebym Cię krytykowała ale tak od rana
o pogrzebie........
Łączę się z Tobą w bólu,ale póki co my jeszcze żyjemy i cieszmy się tym.
A może założyć jakiś wątek z ogłoszeniami żałobnymi i kondolencjami?/dla tych co lubią takie ogłoszenia/

hannabarbara
14-07-2007, 08:32
Widzisz Sushine nie tak pusto tu w klubie. Ja Ci depczę po piętach, ale już niedługo, bo pora przygotować śniadanie.

Anielka
14-07-2007, 09:46
Witam serdecznie,wstalam dość wcześnire,ale najpierw zakupy,potem przygotowalam farsz i kapuste do gołąbków a taraz chwila przerwy na kawke,poczytanie postow.3819

Lila
14-07-2007, 09:51
Sunshine...jestem za ...takim wątkiem...

Bo faktycznie,kurczę.Pogoda piękna,a tu szarfy czytać przychodzi....

Sunshine
14-07-2007, 10:19
[QUOTE=przygotowalam farsz i kapuste do gołąbków[/QUOTE]

Anielko,można wpaść na te gołąbki?ale narobiłaś smaku.....
A ja idę na plac targowy słynny Kleparz,powąchać trochę zapachów lata;snuję się wśród straganów i co chwilę biorę do ręki jakiś dorodny owoc lub warzywo i upajam się jego wonią.Nie wszystkim sprzedawcom to się podoba,patrzą na mnie jak na dziwoląga,ale że coraz częściej "nasz klient nasz pan"/przypomniał mi się tu kabaret "ani mru-mru"/
tolerują mnie łaskawie.Czasem coś kupię a jakże,dzisiaj mam zamiar kupić dorodne wiśnie,piękne z rumieńcem brzoskwinie itp.Do zobaczenia......http://img528.imageshack.us/img528/1759/224220060280ko2.jpg (http://imageshack.us)http://img142.imageshack.us/img142/857/owocewisniaxx1.jpg (http://imageshack.us)

jolita
14-07-2007, 11:40
Dla Ciebie....3821...do konsumpcji....

Anielka
14-07-2007, 15:14
:) Na gołąbki serdecznie zapraszam.Szkoda,ze nie moge Ci podrzucić,ale troszke za daleko.Ale jak będe w pobliżu to wpadnę i z przyjemnościa zrobie Ci wiekszą ilośc,zamrozisz sobie porcyjki i bedziesz miała na zaś.Serdecznie pozdrawiam:)

akusia
14-07-2007, 20:41
Ja dziś miałam dośc pracowity dzień.Rano poszłam na bazar zrobiłam nie wielkie zakupy.Ugotowałam czerwony barszczyk na jutro, jak naciągnie będzie super, potem zrobiłam gołąbki.Na koniec upiekłam szarlotkę.Jutro tylko ziemiaczki a może jeszcze coś wymyśle.:)

Ewita
14-07-2007, 20:56
Dzień zapowiadał się nudny i zwyczajny - aż do chwili, kiedy zadzwoniła koleżanka z pytaniem, czy mogą wpaść do mnie. Ona ma 16-to letniego syna z postępującym zanikiem mięśni. Mateusz nie wstaje z wózka, więc każde wyjście z domu to dla niego święto. A do mnie (na szczęście) lubi przychodzić. No i wyszedł z tego taki "grill znienacka". Było trochę zamrożonej kiełbasy, zrobiłam sałatkę z pomidorów, ogórków małosolnych i zielonego groszku, znalazł się drink i piwo. Fajne popołudnie się zrobiło! A przy okazji Andrzej (mąż Iwony) pomógł mojej Ani kosić trawę:)

inka-ni
14-07-2007, 21:10
Ja gotowalam na dzisiaj ziemniaki z pieczarkami i filet z indyka,a najutro pygotowalam zypę jarzynową i wrzucę jutro platki-kupne,ale w prywatnym sklepie są jak domowe.po poludniu robilam farbę na wlosy,no i przyszla siostra,ja suszylam,a ona oglądala siatkówkę.Byla kiedyś siatkarką w klubie Dalin.Teraz jestem z Wami
3839

inka-ni
14-07-2007, 21:17
Sunshine...jestem za ...takim wątkiem...

Bo faktycznie,kurczę.Pogoda piękna,a tu szarfy czytać przychodzi....
Ja jednak myślę,że jetesmy w takim srednim wieku,iż stale ktoś z nas kogoś żegna.Może to niezbyt dobrze,abyśmy dostarczaly sobie smutnych wydarzeń.Jeżeli ktoś pisze blog to może lepiej niech tam mowi o swoich przeżyciach.Jednak to jest tylko moje zdanie.

jolita
14-07-2007, 21:24
Uważam, że przyjaźń lub chociażby koleżeństwo powinno polegać na umiejętności wysłuchania lub podzielenia się wszystkimi odczuciami. Sam tytuł: jak minął dzień prowokuje do szczerych wypowiedzi, a kto nie lubi - nie musi...

Basia.
15-07-2007, 00:31
Uważam, że przyjaźń lub chociażby koleżeństwo powinno polegać na umiejętności wysłuchania lub podzielenia się wszystkimi odczuciami. Sam tytuł: jak minął dzień prowokuje do szczerych wypowiedzi, a kto nie lubi - nie musi...
Też tak uważam.

Lila
15-07-2007, 00:43
Ja jednak myślę,że jetesmy w takim srednim wieku,iż stale ktoś z nas kogoś żegna.Może to niezbyt dobrze,abyśmy dostarczaly sobie smutnych wydarzeń.Jeżeli ktoś pisze blog to może lepiej niech tam mowi o swoich przeżyciach.Jednak to jest tylko moje zdanie.

Nina ,masz rację...
Ja osobiście musiałabym tu w ubiegłym tygodniu 2 razy zamieścić ...wieczny odpoczynek...
Nastrój mam podły w związku z tym,ale cóż robić ....

Nika
15-07-2007, 08:59
3868rano wyprawa na Imbramowską ,a potem obieranie,krojenie,marynowanie-w ten sposób dorobiłam się 30 słoików mizerii na zimę.Małżonek obierał porzeczki wiśnie na domowe winko.Okrutna robota,ale dymion pełny...

Anielka
15-07-2007, 09:07
Witam.To chyba dzisiaj w końcu Niko odpoczniesz,pogoda piekna/bynajmiej u mnie w Gdaśku/obiadek przygotowany wczoraj,czekam tylko na syna i ewentualna synowa i na spacerek brzegiem morza .Pozdrawiam i milego dnia wszystkim zycze.3871

Sunshine
15-07-2007, 09:41
Założyłam nowy wątek "Ostanie pożegnania"
liczę na zrozumienie i wsparcie.
Motywowało mnie to ,że rzeczywiście w gronie przyjaciół a myslę ze takim jesteśmy,chcemy dzielić się również tymi smutnymi wiadomosciami,ale raziło mnie wplatanie ich pomiędzy posty raczej lekkiej lub zabawnej natury.Jesli macie inne zdanie,proszę o wypowiedzi,chciałabym by była akceptacja wszystkich dla takiego wątku,w przeciwnym razie, moderatorzy mogą to zmienić.

bogda
15-07-2007, 09:46
Ja jestem za....taki wątek musi mieć swoją oprawę i nie powinien mieszać się z wesołymi...a kto będzie chciał to zajrzy, a kto nie to nie....

wuere'le
15-07-2007, 09:47
Wczorajszy dzień minął bardzo atrakcyjnie.
Odbyliśmy z żoną wycieczkę do Ciechocinka.Najpierw konnym zaprzęgiem objechaliśmy najwazniejsze miejsca, a nastepnie już pieszo po pięknych parkach zdrojowych, podziwiając wspaniałą roślinność i kwiatowe kobierce. Wróciliśmy akurat na mecz siatkówki. Dziś jedziemy odwiedzić córkę i zięcia.

Lila
15-07-2007, 10:07
Sushine...dobrze zrobiłaś,z tym wątkiem...
Bo może ktoś chciałby coś powiezieć o kimś,kogo właśnie pożegnał,ale jak tu umieścić między wiadomościami o przyjemnej niedzieli czy spotkaniu towarzyskim...

A kto nie lubi....nie musi ...czytać...

Sunshine
15-07-2007, 10:13
Sushine...dobrze zrobiłaś,z tym wątkiem...
Bo może ktoś chciałby coś powiezieć o kimś,kogo właśnie pożegnał,ale jak tu umieścić między wiadomościami o przyjemnej niedzieli czy spotkaniu towarzyskim...

A kto nie lubi....nie musi ...czytać...

Dzięki Lilu za wsparcie ale chciałabym by wszyscy byli podobnego zdania.Pozdrawiam serdecznie.

tar-ninka
15-07-2007, 10:28
Sunshine, bardzo dobry pomysł.Pożegnania bliskich są nieuniknione ,każdy z nas przez to przeszedł,lub przejdzie .Wtedy bardzo by się chciało o tym powiedzieć przyjaciołom i usłyszec słowa otuchy i pocieszenia.
Potrzebny ten watek ,oby jednak wpisów było jak najmniej.
Tego wszystkim życzę .

Kundzia
15-07-2007, 10:47
Na początku chciałam podziękować Sushine za tem wątek,coś takiego napewno jest potrzebne,i mam nadzieję że jadnak tam będzie jak najżadziej i jak najmniej wpisów.

A tak wracając do tego jak minął dzień.Dzisiaj jeszcze trwa i jestem w pracy,ale wczorajczy był wspaniały.Siostra i szwagier opłacili wyjazd i pojechaliśmy na wycieczkę .A trasa była wspaniała.Najpierw Piwniczna-były tam rózne jarmarki,wystawy sztuki ludowej,bo akurat były dni Piwnicznej.Póżniej Słowacja i piękny stary średniowieczny zamek oraz skansen budownictwa dawnego w Starej Lubowni.Jakie widoki ze wzgórza zamkowego,całe Pieniny i w oddali Tatry.Dalej trasa do Czerwonego Klasztoru położonego nad Dunajcen z drugiej strony Pienin za Trzema koronami.Po drodze chcieliśmy zatrzymać się na poboczu,by porobić zdjęcia Pienin od słowackiej strony-no i spotkała nas niemiła przygoda.Wzdłuż drogi są wykopane na poboczach głębokie na prawie pół metra dołki ,których nie widać,bo zarośnięte trawą,chcąc zjechać na pobocze samochód zaczął wpadać w te dołki -no i urwaliśmy katalizator i rozbili tłumnik.Co się dało to mąż pozkręcał /Bogu dzięki że tylko tyle/ i pojechaliśmy dalej w huku pękniętego tłumnika,a słychać nas było na kilometry.Zwiedziliśmy stary klasztor-dziś już tylko muzeum,oglądaliśmy Pieniny od słowackiej strony,był spływ tratwami po Dunajcu.Następnym etapem była Szczawnica,stare uzdrowisko,kolejka linowa na Palenice,oscypki.Ostatnim etapem był Wąwóz Homole,unikatowy pomnik przyrody ,można było zobaczyć rzadko spotykane górskie rośliny,dziewięciosił,szarotka,dzwonki,pojeść malin i poziomek rosnących w wąwozie.A widok wspaniały.Wieczorem zmęczeni ale zadowoleni wróciliśmy do domu.Kila zdjęć z tej eskapady jest w wątku o fotografii.

ammi1952
15-07-2007, 11:24
Mnie dzionki ostatnio mijaja leniwie i jestem z tego bardzo zadowolona właśnie na beju znalazłam coś na ten temat
Mam w sobie lenia

Mam w sobie lenia. I nie narzekam.
Aż się odezwie, cierpliwie czekam.
Gdy inni w stresie gonią do pracy,
mój leń mnie uczy – „Można inaczej”.

Mam w sobie lenia i dbam o niego.
Poznaję urok czasu wolnego:
nie zrobię więcej, niżeli muszę,
a potem z leniem na spacer ruszę.

Mam w sobie lenia. Nawet go cenię.
Bywa wymowne jego milczenie,
kiedy po pracy wygodne łoże
zaprasza „Spocznij przy telewizorze”.

Mam w sobie lenia. I wy go macie,
ale za głośno przy nim gadacie,
nie pozwalacie dojść mu do słowa,
a potem skargi, że boli głowa.

Tacy zmęczeni, przepracowani,
czasu nie macie już ani-ani.
Ciągle gonicie – zdobyć coś jeszcze!
A ja nie muszę, ja lenia pieszczę.

Jak w pędzie dostrzec, że świat się zmienia?
Może jest nieżle mieć w sobie lenia?

pozdrawiam wszystkich cieplutko i słonecznie i popieśćcie swego lenia Grażyna

Malgorzata 50
15-07-2007, 11:35
Widzisz Sushine nie tak pusto tu w klubie. Ja Ci depczę po piętach, ale już niedługo, bo pora przygotować śniadanie.
Bo strasznie wczesnie wstalyscie w sobotę!!!! A jesli chodzi o watek "ostateczne pozegnania" to popieram -jesli ktos czuje potrzebe publicznego rozmawiania o sprawach ostatecznych lepiej robic to na osobnym watku niz ni z tego ni z owego umieszczac wsrod informacji o gotowaniu ziemniaków i wycieczce łodka info .ze ktoś zmarł .....tym bardziej ,że nikt z pozostalych tej osoby nie zna i właściwie cóż......

jolita
15-07-2007, 11:39
3887. Gratuluję dobrze dobieranych wierszyków i cierpliwości w poszukiwaniach...
Mój leń osobisty tak zadomowił się od wielu lat, że nawet nie muszę go dopieszczać. Czasem zaryczy niezadowoleniem w porach posiłków, ale one szybko mijają i znów jest spokój...
Wszystkim przesyłam "chłodne" pozdrowienia..(nie spalcie sobie niczego!).3887
ps. leń nie pozwolił na wyszukanie drugiego obrazka!

an_inna
15-07-2007, 11:55
Wczorajszy minął w oszołomieniu powietrzem, słońcem (kiedy ostatnio było takie słońce!) z bardzo miłym towarzystwem. 3891 Szok tlenowy był tak potężny, że po raz pierwszy od dawna usnęłam bez procha 3889 i bez...Seniorka 3890 Dzisiaj już po śniadanku (no właśnie - od czego jest niedziela!)
Shunshine, bardzo dobry pomysł z tym nowym wątkiem!
Pozdrawiam wszystkich jak zwykle leniwie :) 3892

iwo1111
15-07-2007, 11:57
http://img366.imageshack.us/img366/9076/jamniknaschodachnp5.gif (http://imageshack.us)Grażynko, świetny wiersz:) Ja też mam lenia i to już od dawna:) http://img366.imageshack.us/img366/9076/jamniknaschodachnp5.gif (http://imageshack.us)

jolita
15-07-2007, 12:20
po raz pierwszy od dawna usnęłam bez procha 3889 i bez...Seniorka ]
i noc t a k a p u s t a się zrobiła...3893

Sunshine
15-07-2007, 12:22
Słowo daję nie wiedziałam ilu wspaniałych ludzi jest na tym Forum.
Chodzi mi o zgodę na umieszczanie w wątku "pożegnania" wpisów o pożegnaniach "naszych braci mniejszych".
Tylu z Was już umiesciło taką zgodę,a ja ,przyznaję się,watpiłam czy tak będzie.
Po ostatnim wpisie Tarninki,czytając go miałam łzy w oczach.Jesteście Wspaniali!

Sunshine
15-07-2007, 15:43
Czy u Was,wszędzie, też jest tak nieznośnie gorąco jak w Krakowie?Ciężko to wytrzymać,jest w tej chwili +33 i jeszcze rośnie.
Ratuję się jak mogę,żaluzje pozamykane,chłodne drinki pod ręką,co chwilę wchodzę pod tusz ale to wszystko niewiele pomaga.Uff jak gorąco........
Pewnie też dlatego jest nas całkiem spora grupka w Klubie,bo co innego można w taki skwar robić.

Sunshine
15-07-2007, 15:49
A w naszym klubie "coraz ciekawiej"czyż nie????:rolleyes:

Kundzia
15-07-2007, 15:52
Ja nie wiem jak jest na dworze ,bo siedzę w pomieszczeniu ,ale i tu nie do wytrzymania.Klimatyzacja dziś nie załącząna,bo tylko ja siedzę w całym budynku,inne biura nie pracują,chłodzę się dwoma wentylatorami.Ale i tak gorąco.

jolita
15-07-2007, 15:55
A u mnie w mieszkaniu +23 C - prawie jakby była klimatyzacja!

Nika
15-07-2007, 15:56
U mnie też pełna zasłona,pozamykane,stąd miły chłodekKostki lodu w kompocie,w herbacie...da się żyć.Szkoda,że taka nagła zmiana,trudno sie przyzwyczić po ostatnich chłodach.Tv,książki,gazety i kompuś.

Ewita
15-07-2007, 16:08
A mnie poniosło przed południem do szwagrów (byłych) i teściów (też już byłych) - do lasu, do Justynowa... Z ręką na sercu jednak przyznam, że odetchnęłam dopiero po powrocie do domciu. Niby za miastem lepsze powietrze i murów nagrzanych nie ma, ale gorąco było niemiłosiernie, a wśród drzew ani powiewu... U mnie natomiast - dzięki spuszczonym żaluzjom - temperatura 23 stopnie. Raj!

Alsko
15-07-2007, 16:19
U mnie za oknem na słońcu 44! Rolety spuszczone, wentylatorek miele powietrze, pomimo to w pokoju jest 28 gradusów. Zdycham sobie, a koty jakoś sobie radzą. Teufel (czyli diabeł) pokłada się w coraz to nowym miejscu, a Mańka na wznak rozłożona wietrzy sobie to i owo.
Pozdrawiam :)

Anielka
15-07-2007, 16:24
A ja zkrecona jestem jak "wiór"przy tak nagłej i dużej zmianie pogody,jestem nie do zycia.Nawet jestem zadowolona,że syn i ewentualna synowa za długo nie siedzieli.Gołąbki im smakowały,dostali jeszcze na jutrzejszy obiadek,a ja wzięłam letni prysznic na chwile siadłam do kompa,ale chyba wieczorkiem zrobie sobie spacerek brzegiem morza.Pozdrawiam serdecznie wszystkich.3898Tak najchetniej spędziłabym cały dzień:D

jolita
15-07-2007, 16:35
Anielko - a może wskoczysz? 3901
Pozostałych Widzów też zapraszam!

Anielka
15-07-2007, 16:39
Chętnie tylko jeszcze o koło ratunkowe poprosze ,bo nie umieme pływac i najlepiej czuję się w wannie.Morze mam bliziutko i jak pochodzę póżnym popołudniem brzegiem morz i pomoczę nogi to wystarczy.Pozdrawiam cieplutko.:)

jolita
15-07-2007, 16:45
Anielko - rzucam! 3902

Alsko
15-07-2007, 16:47
Jolitko, nie wiem, czy zamieszczania takich fotek nie można podciągnąc pod paragraf. Że to niby znęcanie się i to ze szczególnym okrucieństwem;)
No chyba że dołączysz karnet na ten basen albo zaproszenie, jeśli to prywatna posiadłość.
:) :)

jolita
15-07-2007, 16:53
No i znów naraziłam się...3903,
ale nie przejmuj się tym szlochem - na żartach jeszcze się znam (tak mi się wydaje!) Pozdrówka

Sunshine
15-07-2007, 18:33
wieczorkiem zrobie sobie spacerek brzegiem morza.

ANIELKO,poczekaj idę z TOBĄ!!!

Nika
15-07-2007, 18:33
3915Alusiu,ale Ci zazdroszczę bliskości tej wody...mnie tylko wanna została,ale miejsca w niej mało,bo me pulchne kształy ją wypełniają prawie po brzegi...a ja lubię pływać.

Ewita
15-07-2007, 19:05
Ja mam tylko prysznic... buuuu...:mad:

mumia60
15-07-2007, 19:29
Anielko nie martw sie bo ja tez nie umie plywac strasznie sie boje glebokiej wody ,wchodze tylko do kolan,podziwiam zawsze tych co umia plywac i przygladam im sie.
pozdrawiam

hannabarbara
15-07-2007, 22:01
Anielko! Wcale nie dziwię się, ze nie umiesz pływać. Morze to nie najlepsze miejsce na pływanie. Baseny też odstraszają drażniącą wonią chloru, rzeki są zdradliwe ze swoimi rwącymi nurtami. Kto chce pływać musi lato spędzać nad jeziorem. Przy pewnej puszystości można położyć się na wodzie i sobie leżeć patrząc w niebo.

Anielka
15-07-2007, 22:14
No to po kolei.Jolitko dziekuje za koło ratunkowe,Alinki się nie bój,przecierz wiesz,że zartuje.Spacerek był cudowny,chociarz woda jeszcze nie taka bardzo nagrzana.Ewuniu chetnie zabralam Ciebie na spacerek/miałan wrazenie ,ze jesteś obok i sobie gawedzimy/.Marylko nie nauczyłam sie pływać ,poniewaz w młosdosci przy nauce plywania trzy razy sie topiłam.Haniu w jeziorze tez próbowałam i nic z tego.Mimo mojej puszystości strach ciagnie mi moje cztery litery do dołu i panika tak ogromna,że szkoda gadać.Tak,że jak widzicie najbezpieczniej maszerowac brzegiem morza mocząc nogi.Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam.Chyba nikogo nie pominęlam.3918

Anielka
15-07-2007, 22:17
Przepraszam Ewitko o Tobie nie wspomnialam Ciebie jeszcze serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje,ze zawitasz kiedyś nad morze.3919I obejrzysz ze mną wschód i zacód słońca.Sa przepiekne.:)

Gabi K.
15-07-2007, 22:18
http://img481.imageshack.us/img481/7102/dscf1826wq4.jpg (http://imageshack.us)
Shot with FinePix S5500 (http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=FinePix+S5500&make=FUJIFILM) at 2007-07-16
uff jak gorąco- Pola padła/ dosłownie/ już po śniadaniu/, teraz z dziadkiem poluje na setki ślimaków w ogrodzie, brrr:confused:

Ewita
15-07-2007, 22:26
To pomocz i za mnie te nogi... Uwielbiam spacer brzegiem morza, kiey fala podbiega i liże stopy... A najfantastyczniej jest wtedy, kiedy ma się obok jakiś męski tors do opierania się :) Ech... Chciałoby się, oj, chciało...

an_inna
15-07-2007, 22:26
Przepraszam Ewitko o Tobie nie wspomnialam Ciebie jeszcze serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje,ze zawitasz kiedyś nad morze.3919I obejrzysz ze mną wschód i zacód słońca.Sa przepiekne.:)
Anielko! Jeszcze ja, ja też chcę na spacer brzegiem morza :) A tu ciągle jeszcze nie można otworzyć okna bo za gorąco, uff...

Anielka
15-07-2007, 22:34
Tak Ewitko jeszcze meskie ramie by sie przydało,ale niestety,nie mozna mieć wszystkiego.Aniu Ciebie tez zabiore na spacerek,moze byc jutro?U mnie okna juz pootwierane i bardzo mile swieże powietrze,nareszcie jest czym oddychać.Ufffffff:)

an_inna
15-07-2007, 22:42
Dobrze Anielko, jutro, ale koniecznie z rana, zanim się zrobi znów upał. W nocy ma byc tylko 17 stopni!http://images25.fotosik.pl/28/193e092bd0a80d87.jpg (www.fotosik.pl)

Anielka
15-07-2007, 22:46
No to proponuję wstać na wschód słońca.Naprawdę warto,jak tylko będe miala aparat własnorecznie osobiście zrobie dla Was wszystkich takie zdjęcie.A my Aniu jestesmy umówione na wschod słońca.Pozdrawiam serdecznie.:)

jolita
15-07-2007, 23:13
Anielce i Ani...]3924

ps. przynieście mi za to muszelkę, ale nie budźcie!

Anielka
15-07-2007, 23:17
Dobrze Kochana położymy pode drzwiami,cichutko na paluszkach.A potem wrócimy do Brzeżna i wypijemy dobra kawkę.

Ewita
15-07-2007, 23:18
Jolita! A ruszyć, psia kostka, te swoje cudowności i powdychać zapach morza o poranku to niełaska?

jolita
15-07-2007, 23:32
Ewitko - coś mi się widzi, że jesteś bez serca....przesyłam:3926

BUNIA
16-07-2007, 00:07
http://img119.imageshack.us/img119/1539/tnredeyedtreefrogco3.jpg (http://imageshack.us)
moja umiejetnosc utrzymywania sie na wodzie to styl tzw , na <zabke> jak b y to nie nazwal to plywam i nie tone , a ze raz za czas sprawdzam czy jest dno /nie mylic z DNA/...???

Ewita
16-07-2007, 06:49
Jolitko! Dzięki za urokliwe serduszko:) .Tak dla porządku: mam ci ja swoje serducho, mam! Poreperowali mi je chirurdzy w styczniu, zastawkę nowiuśką i przystojną z jakiejś tam szlachetnej (podobno) stali wstawili - no to i jestem teraz "baba o żelaznym sercu":D

Nika
16-07-2007, 09:05
3929ranny ptaszek z Ciebie,Ewitko,więc witam i życzę miłego dnia,choć znów zapowiada się upał.O 7 byłam na spacerze z psiakiem,a już owiało mnie spore ciepełko...oj,przydałby sie ten morski brzeg i chłodna,orzeźwiająca bryza...
W czasie urlopu czerwcowego często oglądałam wschody i zachody słońca nad morzem.Niesłychanej urody zjawisko...

Ewita
16-07-2007, 09:28
...taki ranny ptaszek ze mnie. Powody bywają różne (najczęściej zdrowotne, niestety), ale dzisiaj sąsiad mi się "przysłużył". Rozpoczął on ci pracowity dzionek o 5.30 od... wybijania młotem zardzewiałych gwoździ z desek i rzucania tychże desek z rozmachem na jedną kupę. Sęk w tym, że robił to tuż przy płocie oddzielającym nasze działki, zaś moje okno od sypialni znajduje się w odległości 4 metrów od płotu. Ja rozumiem, że upał, że rano chłodniej - ale żebym była zachwycona, to nie powiem:mad: Tak oto mi się zaczął nie tylko kolejny dzień, ale cały nowy tydzień:rolleyes:

Dzidka
16-07-2007, 10:13
Ewito," Jak dobrze mieć sąsiada...".
Ale ja również wstaję z pianiem koguta, bo najpiękniejszy jest wtedy świat, taki dziewiczy,rozśpiewany i radosny.A jaki zapał do pracy!
Wczesnym popołudniem /w taki dzień jak dzisiaj/ zrobię sobie sjestę.

Alsko
16-07-2007, 11:04
Ja też taka ranna. I wcale nie z powodu sąsiada-dzięcioła, pięciu szczekających bez powodu i innych takich. Mój własny kościotrup bólem mnie budzi bezbłędnie - niech go diabli! A jeśli zapomni się - to moje stareńkie kociska żądają otworzenia drzwi balkonowych skoro świt. Mieszkam na parterze, kraty mam, ale się bam, więc zamykam na noc. Ale dziś zamiast do klubu poleciałam po zakupy i zrobiłam co nieco, żeby już nic nie musieć w ten skwar. Nie bardzo mi się udało, bo rano jestem nieruchawa.
Pozdrowionka:)
PS Też bym chciała nad morze

Nika
16-07-2007, 12:18
A ja jak głupia,w przypływie nagłej energii pojechalam na plac po kolejną partię ogórków.chyba mi coś na mózg padło...patrzę teraz na te ogórasy i wcale mi się nic z nimi nie chce robić..

Kundzia
16-07-2007, 12:29
No to Nikuś powodzenia z tymi ogórcami,ja zrobiłam w ubiegłym tygodniu.Nie ma to jak swoje ogóreczki.

Anielka
16-07-2007, 14:27
A ja obejrzałam wscho słońca o 4,35,posiedziałam na plaży.Wrócilam do domu około 6.oojeszcze podrzemałam do 8-smej.Potem sniadanko na chwile zajrzałam do klubiku i pojechałam do miasta pozalatwiać sprawy.Na chwilke wpadłam do Rodziców na kawke,a potem do domku bo upał straszny,pomimo wiaterku.Nic nie robie ,leniuchuję,czytam gazetki ,słucham muzyki,wpadłam zobaczyć co w klubiku i o 18-stej umówiłam sie z koleżanką na pochodzenie brzegiem morza.Milego dnia wszystkim życzę.3936

Alsko
16-07-2007, 14:42
A ja pobiłam rekord głupoty. Chciałam wykorzystać ten skwar jako suszarkę do narzuty z miśka. Przekładałam brudasa z miejsca na miejsce, bo do pralki włazi, ale wyjmowana psuje fartuch gumowy. Wymyśliłam pranie w wannie za pomocą gumowego przepychacza. Tylko mi się zapomniało, że to jeszcze trzeba wypłukać i wyżąć:mad:
Głupota nie boli, ale szkodzi.

Anielka
16-07-2007, 14:46
A ja takie rzeczy robie nogami /własnymi/ pochodze,podepczę,wypierze sie,potem plukanie to samo,a potem wyleje sie woda i tak długo spaceruje w wannie ąż sie woda wyciśnie/jestem słusznej wagi to jakoś sie wyciśnie/Pozdrawiam

Alsko
16-07-2007, 14:59
Anielko miła,
tak też zrobiłam, ale co uszarpałam - to moje. Muszę to teraz wywiesić i nie chce mi się. Pozdrawiam :-)

hannabarbara
16-07-2007, 15:11
Niech żyje Klub seniora! Kupuję pomysł Anielki na bezwysiłkowe wyżymanie prania!

Kundzia
16-07-2007, 16:13
Ja właśnie w taki sposób piorę kołdry i różne dywaniki ,których nie da się prać w pralce.Teraz mam trochę gorzej ,bo nie mam wanny tulko brodzik pod prysznicem,ale za to mam pranie łącznie z kąpielą.W piątek udało ni się wyprać kołdrę z pierza,a że pogoda się udała ,to za dwa dni wyschła.

jolita
16-07-2007, 16:27
Jest jeszcze jakaś metoda stosowana np. przy praniu poduszek lub zimowych kurtek "puchatych", że trzeba wkładać piłeczki tenisowe. Może ktoś ma więcej inf. na ten temat...
(ale zrobiły się "porady praktyczne"!)

Alsko
16-07-2007, 18:08
a gdzie się wtyka te piłeczki? Do pralki? Pytam, bo mi się jakoś byle jak piorą jaśki.
Czy Ty przypadkiem chyłkiem nie zamierzasz rozczłonować wątku, co? :) Cierpliwości, zaraz wróci jakaś nowa senioritka do kompusia, coś podrzuci - jakiś temat - i wrócimy do szeregu. :)

jolita
16-07-2007, 18:24
Alusiu - piłeczki wrzuca się do bębna, ale w najbliższym czasie postaram się dowiedzieć czegoś więcej....Co do wątków masz rację - zrobiło się gęsto, ale po sporządzeniu statystyki usatysfakcjonowana jestem, że wbrew pozorom w ilości otwieranych jestem d o p i e r o na 7-mym miejscu. Czasem sytuacja zmusza do tego, czasem chandra, ale upoważniam Cię do hamowania moich zapędów.3942

BUNIA
16-07-2007, 18:36
I ja takze leniuchuje co mi sie niezmiernie rzadko zdarza - jest u mnie mama i wlasnie po obiadku sacze schlodzone piwko.
Jak zrobi sie ciut chlodniej to bede myla basen ,zakladala
filtry i od jutra bedzie mozna szukac ochlody w baseniku.

Alsko
16-07-2007, 18:56
Alusiu - piłeczki wrzuca się do bębna, ale w najbliższym czasie postaram się dowiedzieć czegoś więcej....Co do wątków masz rację - zrobiło się gęsto, ale po sporządzeniu statystyki usatysfakcjonowana jestem, że wbrew pozorom w ilości otwieranych jestem d o p i e r o na 7-mym miejscu. Czasem sytuacja zmusza do tego, czasem chandra, ale upoważniam Cię do hamowania moich zapędów.3942
:) Ani mi się śni, nie będę :)

an_inna
16-07-2007, 21:21
Dzień zaczął się pobudką o czwartej (wschód słońca z Anielką chciałam zaliczyć), a potem przekształcił się w bezkształtne oczekiwanie na ochłodzenie :mad: Lody nie pomogły, prysznic - tysz nic! Teraz wieczór i ciągle gorąco Was pozdrawiam 3950

Kundzia
16-07-2007, 21:30
Dziewczyny kochane nie wiem gdzie się o to spytać wię pytam na tym wątku bo tu prawie wszyscy zaglądajaczy ktoś zna przepiś na nalewkę z bursztynu.Mam prawie 20dkg drobniutkich kawałeczków bursztynu a podobno jest bardzo zdrowa.

akusia
16-07-2007, 22:23
Lucynko 10dkg kawałeczków bursztynu zalać 0,2Lspirytusuna czas nieograniczony.Po 10dniach naleweczka gotowa do spożywania.2-3krople raz dzienniedo herbaty.Smarowć za pomocą nasączonejnalewką watki.Wskazania:korzonki,grypa,astma,niedomogi serowe,reumatyzm i zapalenie płuc.Jedną porcje bursztynu można zalewać dwa razy.Życzę zdrówka.

-----------
*Anna*

Anielka
16-07-2007, 22:31
Aniu mam nadzieje,ze wschód słońca zrobił na Tobie wrażenie.Jolitko,przepraszam ,ale nie doszłyśmy do Sopotu /bo tak sie zagapiłysmy na piękne słoneczko wychodzące z kąpieli morskie/i nie przyniosłyśmy Ci tych obiecanych muszelek,może innym razem.A wracając do tego prania nogami ,jakie fajne stOpki są,jak u niemowlaka.Miłego wieczoru wszystkim.:)

jolita
16-07-2007, 22:35
Muszelek nie dostałam, od Ewitki "oberwałam" - dobrze, że dzień kończy się!3952

an_inna
16-07-2007, 22:36
Aniu mam nadzieje,ze wschód słońca zrobił na Tobie wrażenie.Jolitko,przepraszam ,ale nie doszłyśmy do Sopotu /bo tak sie zagapiłysmy na piękne słoneczko wychodzące z kąpieli morskie/i nie przyniosłyśmy Ci tych obiecanych muszelek,może innym razem.A wracając do tego prania nogami ,jakie fajne stOpki są,jak u niemowlaka.Miłego wieczoru wszystkim.:) A coś by się tam jednak Anielko dla Joli znalazło. Tylko odebrać sobie musi sama:) http://images26.fotosik.pl/29/0dc7730329c43ece.jpg (http://www.fotosik.pl)

Anielka
16-07-2007, 22:37
No juz nie płacz,oby gorzej nie było.Jutro też jest dzień i napewno bedzie lepszy.3953

Anielka
16-07-2007, 22:39
No widzisz i Ania Ci podrzuciła,tylko łapka siegnąć i są Twoje.:)

jolita
16-07-2007, 22:39
Miało być pod drzwiami - jak umowa, to umowa....nie bądź taki lisek...



p.s. to było do Ani!

an_inna
16-07-2007, 22:48
Miało być pod drzwiami - jak umowa, to umowa....nie bądź taki lisek...



p.s. to było do Ani! Ale niektórzy są wymagający 3955 niech ma!

Anielka
16-07-2007, 22:58
Aniu trzeba było jej całe drzwi zarzucić muszelkami,coby wyjść nie mogła.A tak wogóle to zdolna "bestia" jestes.Gratuluje.3956

jolita
16-07-2007, 23:12
U mnie w domu wychodzi tylko M. Ja krązę między garami a laptusiem!..http://img379.imageshack.us/img379/4366/kuchkd3.gif (http://imageshack.us)....3957
.

Anielka
16-07-2007, 23:17
No to i tak bedziesz musiala muszelki usunąć,żeby M mogła wyjść.Nie ma lekko,coś za coś.Pozdrawiam.:)

hannabarbara
16-07-2007, 23:35
Ania to rzeczywiście bardzo zdolna bestyjka. Tylko pyk! i już obrazek gotowy. Ja się doszukałam, ze mam Power point (czy jak się to ustrojstwo nazwa). I co i nic. Biała strona. To ja do książki. A tam pięknie i rozwlekle napisano o przydatności tego programu w prezentacjach i marketingu. Od razu się zniechęciłam. Mam za mało czasu na komputer by przekładać tamte wiadomości na użyteczność w klubie. Jutro znowu wyjeżdżam. Przywiozę Wam muszle szczerzui i skójki, bo tylko takie małże żyją w jeziorze.

Gabi K.
16-07-2007, 23:36
od wczesnego ranka co jakiś czas
http://img402.imageshack.us/img402/9769/10075001021047yv6.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-16

i
http://img406.imageshack.us/img406/7885/119yj5.jpg (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-16

a wieczorem mocno schłodzone, na tarasie w ogrodzie

http://img490.imageshack.us/img490/3883/1126001021100oy1.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-17
a teraz http://img68.imageshack.us/img68/331/10080001031078px8.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-16

Chłodnej nocy, życzę

hannabarbara
16-07-2007, 23:59
Gabrysiu! Piękny komiks.!

Nika
16-07-2007, 23:59
3963kąpieli nie było, niestety,3964lodow też, a mimo to przyjemnie się ten okropny dzień upalny i parny zakończył.Małżonek ukisił ogórcy,gdy ja podejmowałam jagodowo-brzoskwiniową galaretką i drinkiem/gin z tonickiem+cytrynka i dużo lodu/ moją koleżankę.Na kolację trójkącik pizzy w wykonaniu młodego,a potem lekcja techniki komputerowej z Wilhelminką.Prawie się udało...Dobrej nocy wszystkim nocnym Markom.

emka46
17-07-2007, 09:51
3973Wczoraj na działce,upał nie do wytrzymania,i miła wiadomość wyjazd na dwa lub trzy tygodnie do Białogóry.Tam upał jest mniej dokuczliwy.Więc żegnam wszystkie klubowiczki.Może będę miała dostęp do internetu,to chociaz poczytam,bo po ostatnim wyjeździe na działkę mam duże zaległości.

Anielka
17-07-2007, 13:08
Miłego wypoczynku ,spokoju,pieknej pogody/bez zbytniego upału/i czekamy na Ciebie po powrocie.Do milego poklikania.3977

Kundzia
17-07-2007, 14:26
A ja dziś w domu,trochę na komputerze,trochę doglądam pralki,tyle ile trzeba na powieszenie prania,bursztyny zalałam spirytem,teraz kręci się ajerkoniaczek,popróbowałam nalewki z malin i wiśni ,ale jeszcze muszą postać,na obiadek obrałam tylko ziemniaczki,będą do wyboru albo z ssiadłym mlekiem/takim prawdziwym wiejskim,lub z sadzonym jajkiem i mizerią.Komu by się chciało w taki upał co gotować.W domu mam temperaturę coś koło 23 stopni,stara kamienica,grube mury,pozamykane i pozasłaniane okna.Zaraz siadam do haftowania.Zapraszam do mnie tych co im za gorąco.

Alsko
17-07-2007, 15:06
zrobiłam szybki przegląd: tu sprzątąć trzeba, to przestawić, to koniecznie zrobić jak najszybciej itp. i... siadłam na odwłoku vis a vis wentylatorka i szwendam się po Klubie. :)

Honorka1949
17-07-2007, 16:11
Przez trzy dni mialam zepsuty komputer.Czulam sie jak bez reki.Teraz nadganiam i czytam wszystkie posty.Troche tego jest .Przy dzisiejszym upale mozg chyba nie pracuje tak jak powinien, na zwolnionych obrotach.

Pani Slowikowa
17-07-2007, 16:52
Moj dzien juz od 5 rano zaczal sie od szukania firmy przeprowackowej w Warszawie... Trudno tak dzialac z daleka i drogo dosyc..jest dwonic zza oceanu.. Moze ktos zna jakas firme ktora moglby zalecic??

Pani Slowikowa
17-07-2007, 16:54
sorry.. juz mi sie na oczy rzucilo chyba to wstawanie o piatej :confused:

akusia
17-07-2007, 18:58
Mnie to chyba dziś padła ta gorąc na łepetyne.Mycie okien ,pranie firan,mycie kafelków w kuchni,odkurzanie i na koniec jeszcze pranie.Na dziś mam dosyć.Teraz odpoczne sobie w klubie.
---------
*Anna*

bogda
17-07-2007, 20:57
Dziewczyny....w taki upał i takie ciężkie roboty...??? ja nie mam na nic siły ani ochoty, z pracy biegiem wracam do domy żeby jak najszybciej wyjść z tych murów....jeden wielki żar...lubię ciepełko, ale nie aż tak...

Ewita
17-07-2007, 21:01
A ja zafundowałam sobie napotne ćwiczenia na świeżym powietrzu... Zachciało mi się zlikwidować gazony z przekwitającymi surfiniami i wsadzać kocanki... Ufff...
Dobre, ale może nie dla sercowców... Ale w tak zwanym "międzyczasie" dzieciaki podłączyły mi komputer, który właśnie wrócił z naprawy i jest szansa, że wreszcie odczepię się od laptopa. Jeszcze nie wszystko gra, jak powinno, ale siedzę przy swojej ukochanej, bezprzewodowej klawiaturze i ręce mi nie drętwieją.

Anielka
17-07-2007, 21:12
Ja natomiast mialam bardzo przykry dzień.Moja siostrzenica odwołała slub.Ale nie to jest przykre.Przykre jest to ,ze facet ktoremu zaufala okazał sie chorym człowiekiem z zazdrości,zreszta bezpodstawnej.Dziewczyna i jej matka/moja siostra/ nie moga sobie poradzic.Siostrzenica nadal go kocha ,uwaza ,ze to dobry czlowiek tylko chory.Dziewczyny mam dosyc.Musialam Wam o tym napisac,bo troche mi lzej ,ze moge sie komus wygadac.Tak mi szkoda tej mojej siostrzenici,bedzie potrzebowała pomocy ,tylko czy zechce ja przjąć i zrozumieć,ze ten"mięśniak" na nia nie zaslużył.Facet jest napakowanym kulturystą,któremu w wyniku ćwiczeń i brania "prochów cos sie w głowie poprzewracało.Dobra juz dosyc.Dzieki,ze jesteście .Milego wieczoru.

jolita
17-07-2007, 21:45
Anielko - jeśli tak jest jak jest - to ciesz się, że w porę sprawa wyjaśniła się. Mało kto ma tyle szczęścia...
Chyba nie powinno się teraz drążyć tematu, ale Ty ze swoim optymizmem i dobrocią napewno znajdziesz jakiś sposób.

ammi1952
17-07-2007, 21:53
Anielko nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło

Anielka
17-07-2007, 21:54
Ja tez uważam,ze lepiej,ze tak sie stało,tylko jak to tej młodej ,dobrej i zakochanej dziewczynie wytłumaczyc.Na to trzeba troszke czasu.Ale damy chyba rade,jesteśmy trzy siostry ,mamy kochanych Rodziców i mój syn ma bardzo dobry kontakt ze swoja kuzynka.Jestem dobrej myśli,ale najpierw Ona musi zrozumieć.A to tak trudno,prawie każda z nas to przeżywala.Przpraszam,że tak dzisiaj smęcę.3990Juz nie bede.:)

inka-ni
17-07-2007, 21:54
Anielko wspomagaj ją,by nie przyszlo jej wybaczyc,gdyż on może jescze o niej sobie przpomnieć,jak inna go oleje i oby.
dobrej nocki Ci życzę.

inka-ni
17-07-2007, 21:58
Ja dzisiaj bardzo się lenilam poprosty siedząc w fotelu cos,trochę szydelkowalam i po internecie w poludnie biegalam.Teraz moja pora nocnego Marka i stawiania pasjansa.To mj hazart.

bogda
17-07-2007, 22:39
Anielko... jak mówią... lepiej przeciąć wrzód od razu....nie miałaby dziewczyna życia przy chorym zazdrośniku, podstawą małżeństwa jest zaufanie a nie chora albo urojona zazdrość. Wiem że początek dla niej będzie bardzo ciężki w tej sytuacji...ale człowiek jest silniejszy od konia....wszystko przeżyje, trzymam za Nią kciuki....

jolita
17-07-2007, 22:46
Przpraszam,że tak dzisiaj smęcę.Juz nie bede.:)
Smęć Anielko - jeśli to przynosi Ci ulgę. Mało to razy występowałaś jako pocieszycielka? Szkoda, że nadażyła się okazja do rewanżu, ale jesteśmy z Tobą...

Ewita
18-07-2007, 11:35
... sprawdzałyśmy wyniki naboru na Uniwersytecie- moja córka dostała się na dwa kierunki: filologia polska i informacja naukowa. Czyli studentkę już mam.:D Co będzie studiować - nie wie na razie nikt, bo startowała też na Politechnikę, a tam wyniki będą dopiero w poniedziałek.
To był pierwszy powód do radości, a drugi - nareszcie wrócił z naprawy mój komputer. Mogłam (bez żalu) rozstać się z pożyczonym laptopem, na którym mordowałam się przez ostatnie trzy tygodnie:mad: .
A dziś - burza i nareszcie trochę powietrza w powietrzu. Też powód do radości, czyż nie?;)

Nika
18-07-2007, 12:27
4019troszkę chłodniej,bo powiało w Krakowie!!Zrobiłam 2 prania pościelowe,to szybciutko wyschnie.Dokupiłam na placu nową partię ogórków,będę znów kisic i trochę zamarynuję..powoli partiami,co by nie zgłupieć od nadmmiaru roboty w upał.

an_inna
18-07-2007, 17:28
4019troszkę chłodniej,bo powiało w Krakowie!!Zrobiłam 2 prania pościelowe,to szybciutko wyschnie.Dokupiłam na placu nową partię ogórków,będę znów kisic i trochę zamarynuję..powoli partiami,co by nie zgłupieć od nadmmiaru roboty w upał.
Powiało i przestało! Znowu 31 stopni w cieniu! Pewnie, że to nie to co wczoraj (36), ale już mam dość. Podziwiam Nika, że masz siłę te przetwory robić! Kiszone to jeszcze, ale marynowane to przeciez trzeba gotować! I tak już upał w kuchni :mad:

Nika
18-07-2007, 19:25
Toteż sama jestem ugotowana....nie przewidzialam takiego zwrotu sytuacji.zaraz wchodzę do wanny i zostaję tam na noc!

jolita
18-07-2007, 19:29
A ja kupuję 3 ogórki w pobliskim "warzywniaku" i traktuję je jak własne....

Honorka1949
18-07-2007, 19:41
W Gdyni upalu ciag dalszy. Od rana zmienialam posciel, pralam no i oczywiscie wszystko poprasowalam. Jestem padnieta.Teraz jeszcze jedna kawa, prysznic i odpoczywam.

hebra
18-07-2007, 20:53
od rana ulewny deszcz i znowu zalany pokój.Trace cierpliwość do panów którzy stwierdzili po uprzednim zalaniu pokoju że okno było żle zamknięte.Tak wygląda remont kapitalny mieszkania.http://img235.imageshack.us/img235/6572/kartka5zx3.png (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-18

Anielka
18-07-2007, 21:49
Moi Kochani jaka ulga w Gdańsku nareszcie zaczęło padać,powietrze sie przfitrowało,mam nadzieje,ze burzy nie bedzie,ale niebo czarne jak smola.A mnie z lewej strony mojego "cudownego" ciala jakby ,ktos cieżar zdjął.Taki mialam ucisk w okolicy serca,że powietrz ja ryba łapałam.Juz jesy dobrze.4033

Nika
19-07-2007, 13:37
4051wyglądam i wyglądam,ale nie nadchodzi ani deszcz,ani ochłodzenie.Czuję,że w krakowie znów będzie sauna po południu...na wszelki wypadek nie zabieram się za żadną robotę!Leniuchuję na maksa!

Gabi K.
19-07-2007, 13:48
Na Śląsku powietrze wisi w towarzystwie dwutlenku węgla, siarki i węglowodoru , no i reszty tablicy Mendelejewa:(((((

http://img20.imageshack.us/img20/539/s322onxh7.gif (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-19

Anielka
19-07-2007, 14:05
Muszę Wam powiedzieć,ze jestem zbulwersowana.Wieczorem wczoraj popadało.wręcz lało,a dzisiaj miało byc chłodniej.Cos sie tym "przepowiadaczom" pogody pokickało.Upał w Gdańsku jak nie wiem co,siedze przy komputerze ,wiatraczek mnie owiewa,nogi w misce z chłodna woda i solą na opucnięcia i tak siedze jak jakas sierota.Czekam,wieczorka,kiedy na spacerek po morzu/jak to mowiło moje dziecko jak było małe/pójde.Jeść mi sie nie chce/to dobrze/,piję wode niegazowaną z cytrynka i lodem i ledwo zyję.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i deszczu czekam.4052

Alsko
19-07-2007, 16:46
Muszę Wam powiedzieć,ze jestem zbulwersowana.Wieczorem wczoraj popadało.wręcz lało,a dzisiaj miało byc chłodniej.Cos sie tym "przepowiadaczom" pogody pokickało.Upał w Gdańsku jak nie wiem co,siedze przy komputerze ,wiatraczek mnie owiewa,nogi w misce z chłodna woda i solą na opucnięcia i tak siedze jak jakas sierota.Czekam,wieczorka,kiedy na spacerek po morzu/jak to mowiło moje dziecko jak było małe/pójde.Jeść mi sie nie chce/to dobrze/,piję wode niegazowaną z cytrynka i lodem i ledwo zyję.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i deszczu czekam.4052
a ta słona woda pomaga? Zaraz i ja to zrobię. A w moim telewizorze mówili, że u Ciebie będzie chłodno:)

jolita
19-07-2007, 16:58
A w moim telewizorze mówili, że u Ciebie będzie chłodno:)
Alusiu - jesteś pełnoletnia (tak mi się wydawało!), a nie słyszałaś, że "telewizja kłamie"?

Alsko
19-07-2007, 17:16
Alusiu - jesteś pełnoletnia (tak mi się wydawało!), a nie słyszałaś, że "telewizja kłamie"?
nie pomyślałam. To przez ten upał!
Ciekawe, nawiasem mówiąc, czym będę jesienią się tłumaczyła? :)

an_inna
19-07-2007, 23:15
Minął! Jak inne, ale mimo upału i dołka zakończył się calkiem, całkiem... Miło posiedzieć i pogadać w doborowym towarzystwie 4078 Pozdrawiam niezwykle gorąco (niestety!) i dobranoc 4080

Anielka
19-07-2007, 23:55
Obiecanki i td.Dalej ciepło.pochodzilam po wodzie ,troszke ulzyło,ale wróciłam do domku i znowu ciepło.Mieszkanie cale mam od południowej strony i nagrzane ,ze nie powiem co.Ale jeszcze tylko letni prysznic wezme i trzeba pospac troszke.Spokojnej nocy wszystkim zycze.Do jutra.4084

Nika
20-07-2007, 08:04
Ja też mam mieszkanie od południowej strony,noc ulgi nie przynosi.może będę spać na balkonie?Tylko,że moj Lesiu tam się przeniósł,a rowery zajmuja dużo miejsca.
Inni mają jeszcze gorzej-u córki wczoraj było 42 st.Bidula!!

Anielka
20-07-2007, 09:50
Witam sredcznie,jakos przespałam w tym moim nagrzanym mieszkaniu,a teraz do roboty,bo dzisiaj przyjeżdza moja kuzynka na kilka dni,więc musze lecieć po zakupy,troche jedzonka zrobic,zeby miec czas na pogaduchy,spacery i oczywiscie na wpadanie do klubiku.Miłego i spokojnego dnia zycze.4092

jolita
20-07-2007, 09:56
Miłych pogaduszek i ukłony dla Kuzynki . 4093

jolita
20-07-2007, 11:46
http://voila.pl/1wjvm/

Ewita
20-07-2007, 12:05
... bo 17 były imieniny Anety (mojej synowej), 25 Ania (córka) ma 19 urodziny, a 26 imieniny. No to jutro u nas jest spęd rodzinny, bo połączyliśmy te wszystkie okazje. Dodatkowy powód do świętowania to fakt, że Ania się dostała na studia (Uniwersytet Łódzki - dzienne).
No i jeździłam swoim melexem, robiłam zakupy, a teraz pichcę, szykuję, cuduję... Od czasu do czasu robię sobie "przerwę na życie" i zaglądam do klubu. To jak powiew świeżego powietrza:D

Anielka
20-07-2007, 15:32
Ja właśnie większość roboty mam już za soba i małą przerwe na poczytanie sobie zrobiłam.Przy okazji miseczke zupki zjadłam i o mały włos klawiaturki nie zalalam,ale jakos śię udało.Dziekuje Jolitko ,pozdtrowienia przekaże.Napewno bede wieczorkami i rankiem zaglądala,bo Zosia/kuzynka/ lubi sobie pospać rano,a wieczorkiem ,no komputer stoi w pokoju w którym ja spie ,więc napewno przed zasnieciem zajrze.Pozdrawiam serdecznie i milego popołudnia.4098

an_inna
20-07-2007, 15:41
Gratuluję Ewko Twojej córce i Tobie też, no bo po kim ona taka mądra :) I cieszę się, że to już nie będzie Ci snu z powiek spędzało 4099

Honorka1949
20-07-2007, 17:28
Dzisiaj wreszcie w miare normalny dzien. Cieply ale bez upalu.Troche ogarnelam mieszkanko.Przez ten komputer to zupelnie zaniedbalam rodzinke i znajomych.Siostra mowila mi dzisiaj, ze zapomniala jak wygladam.Ale co zrobic jak czlowieka ciagnie do seniorka.Pozdrawiam.

Nika
20-07-2007, 17:44
4101nie wiem już,jak chłodzić moje mieszkanie,co przypomina piekarnik...chodzę wyrozbierana i modlę się,żeby ktoś niespodziewanie nie zastukal do drzwi.Chyba pojedziemy kupić duzy wiatrak,bo do środy zapowiadają na południu Polski nieustanne upały..

Sunshine
20-07-2007, 19:35
4101nie wiem już,jak chłodzić moje mieszkanie,co przypomina piekarnik... do środy zapowiadają na południu Polski nieustanne upały..

Niko u mnie jest tak samo,nie radzę już sobie zupełnie z tym upałem,w dodatku czuję się fatalnie,duszność,kołatanie serca i takie tam.......

inka-ni
20-07-2007, 20:17
Niko u mnie jest tak samo,nie radzę już sobie zupełnie z tym upałem,w dodatku czuję się fatalnie,duszność,kołatanie serca i takie tam.......
Ja mam mieszkanie,gzzie od godz.13-tej swieci slońce i robię tak,że już po 12-tej.zamykam drzwi balkonowe w kuchni okno zasuwam ciemne zaslony i mam tak do godz19-ej,az zajdzie slońce.Teraz już potwierane i można wytrzymać.Byla znajoma o 12-tej i byla zdziwiona że mam chlodno.Spróbujcie tak zrobić to moja dlugoletnia praktyka.Teraz calą noc, aż do poludnia jutro będzie otwarte.Pozdrawiam4105

BUNIA
20-07-2007, 23:39
w ciagu dnia mam dosyc chlodno a w nocy bardzo rzeskie powietrze/jak mawia p.Zalewki z radiowej jedynki/ z pobliskich gor pozwala spac .
No chyba ze komus p;rzeszkadza koncert<swierszczy.>.
A zatem przesylam Wam to rzeskie powietrze - niech ulatwi Wam spanie
http://img54.imageshack.us/img54/980/zdjcie0071wz1.jpg (http://imageshack.us)
to fragment mojego ogrodu ...

Sunshine
21-07-2007, 08:13
Szczęściara z Ciebie Buniu,toż to istny raj na ziemi
/tylko Adama brak;) ,a może się mylę?/

Sunshine
21-07-2007, 08:15
Hej,hej czy nikogo w tym klubie poza mną niema,widzę, że tylko ja te posty klepię.

an_inna
21-07-2007, 08:32
Hej,hej czy nikogo w tym klubie poza mną niema,widzę, że tylko ja te posty klepię.
Hej! ja już też jestem na posterunku! Ale wiatr!! - może wreszcie popada? W każdym razie temperatura nieco niższa:D - wietrzę mieszkanie. Pozdrawiam :)

Alsko
21-07-2007, 08:37
Hej,hej czy nikogo w tym klubie poza mną niema,widzę, że tylko ja te posty klepię.
tylko niemrawo, bo nie doszłam do siebie po wczorajszej burzy. Bałam się tknąć kompka, a wyłączyć nie mogłam, bo antyterrorysta - ten od wirusów - za porządki się wziął i groził mi, że nawpuszcza robactwa.:)

Sunshine
21-07-2007, 08:44
W Krakowie,jak narazie, burza tylko z oddali gdzieś pomrukuje.
Póki co jest silny wiatr, który przynajmniej przeczyści powietrze a czy coś więcej przyniesie?
temperatura w mieszkaniu nie do zbicia tak nagrzały się mury.Też intensywnie wietrzę ale narazie bez rezultatu.
Marzę o przeniesieniu się gdzieś na północ Europy, zdecydowanie nie nadaję się do tropików.
Wszystkim życzę miłego dnia.

Alsko
21-07-2007, 08:53
Krakowskie wiatry chyba wróżą zmianę aury. Może się ochłodzi? U mnie od rana 23 w cieniu i nieruchome powietrze. Lubię ciepło, ale bez przesady.
Dnia, oby był dobry, życzę wszystkim.

bogda
21-07-2007, 12:29
U nas wczoraj burza poszalała, oj poszalała... w niedalekiej odległości przeszła trąba powietrzna, powaliła masę drzew i domów.... wieczorkiem było fajnie po burzy, a dziś znowu parno i duszno...ale już nie chcę burzy....

Buniu...ogród super, ale tam w górach to dopiero musi burza, już się boję...

jolita
21-07-2007, 12:41
w okolicach Częstochowy...
Częstochowianki - trzymajcie się! 4120

Nika
21-07-2007, 12:42
Burza pomruczała i odeszła..w niewiadomym kierunku...a szkoda.

bogda
21-07-2007, 12:45
Jolu...ale czego się trzymać...chyba tylko nadziei, że nas ominie...:)

inka-ni
21-07-2007, 13:44
Nikuś wygląda,że dzis coś z nieba poleje oby ie huragan!

BUNIA
21-07-2007, 13:45
Czy wszystko u Was w porzo ?? Od rana slysze w Tv i radiu ze traba powietrzna zrobila okropne szkody w rejonie
Czestochowy ...
Bogusiu - ze u Ciebie jest oki to juz wiem a co z Desti I Lila ?
http://img386.imageshack.us/img386/9792/zdjcie005yu7.jpg (http://imageshack.us)
U mnie tez burza szalala ale z mniejsz sila - w ogrodszie sa
male szkody - ale co sie strachu najadlam , !!!Jak jest upalnie to tutaj szukam cienia i chlodu.

Nika
21-07-2007, 15:35
Oglądałam wlasnie relację w telewizji ....coś niesamowitego.Dlaczego jednak ciągle przy takich okazjach słyszę wciąż o nieubezpieczonych domach,gospodarstwach...ja najpierw ubezpieczam,co się da ...a dopiero resztą gospodaruję.Ze strachu przed takimi sytuacjami.

Nika
21-07-2007, 15:38
41274128czekam,czekam,wyglądam z nadzieją przez okno...i znów nic.Coś mi się widzi,że na górze mają niezły balagan,bo tak nierówno i chaotycznie dzielą...

Gabi K.
21-07-2007, 16:36
http://img292.imageshack.us/img292/5830/nature460wm4.jpg (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-21

Dziś, od późniejszego rana plączę sie po chałupie, udaję , że sprzątam i marzę o takich klimatach!

tar-ninka
21-07-2007, 16:43
http://img519.imageshack.us/img519/2126/f805au6.jpg (http://imageshack.us)
No, tej to juz napewno nie gorąco.

Sunshine
21-07-2007, 16:43
Dziś, od późniejszego rana plączę sie po chałupie, udaję , że sprzątam i marzę o takich klimatach!

Czytasz mi w myślach Gabi!

bogda
21-07-2007, 19:45
Buniu...kochana...u nas wszystko w porządku...na szczęście.... burza była, ale cała nawałnica poszła bokiem.... bardzo współczuję tym ludziom, nie chciała bym coś takiego przeżyć...

Nika
21-07-2007, 22:17
Tar-ninko,jesteś nieoceniona.O tym własnie marzę.Dla ochłody wyszukiwałam dzis gify zimowe i bożonarodzeniowe.Troszkę pomogło.A teraz fotka Gabrysi i Twoja...super!!

Sunshine
22-07-2007, 14:16
Dzisiaj znowu tylko przewietrzanie Krakowa,co przy tej temperaturze działa jak suszarka do włosów nastawiona na najwyższą temp.:mad:

jolita
22-07-2007, 14:37
Bo nie ma jak lato w Trójmieście:
temperatura 20"C i do tego lekki wiaterek!

Chłodniutko pozdrawiam mieszkanki Polski południowej
i w ogóle wszystkie przegrzane...(panów też!)4167

Ewita
22-07-2007, 14:40
To nieładnie się przechwalać, wiesz? Szczególnie, kiedy właśnie kwadrans temu przeszła burza, woda paruje jak wściekła, a tlenu w powietrzu nie uświadczysz...
A teraz przeczytałam - i jest mi jeszcze gorzej, buuu...

jolita
22-07-2007, 14:46
Widzisz Ewitko "tak już mam", że stale muszę za coś przepraszać - tym razem Ciebie, ale może ten młodzian zrobi to skuteczniej (oczywiście w moim imieniu.)..4168.



p.s. otwieram listę do przepraszania:
Sunshine............4168

Sunshine
22-07-2007, 14:47
Bo nie ma jak lato w Trójmieście:
temperatura 20"C i do tego lekki wiaterek!

Chłodniutko pozdrawiam mieszkanki Polski południowej
i w ogóle wszystkie przegrzane...(panów też!)4167

SADYSTKA!!!

Ewita
22-07-2007, 15:40
Jeśli tak pięknie przepraszasz - to ja już nie mam żadnych pretensji! Ty to masz podejście do człowieka! :D

Sunshine
24-07-2007, 18:22
Dopiero teraz dowiedziałam się, co przydarzyło się synowi Niki.
To bardzo nieprzyjemna,bolesna i kłopotliwa dla Was Wszystkich, Niko sprawa.
Mam nadzieję, że syn czuje sie już znacznie lepiej,a na pocieszenie powiem Ci,że u tak młodych ludzi proces gojenia postępuje szybko,a sama rehabilitacja też napewno przebiegnie sprawniej i szybciej niż byłoby to u osoby w naszym wieku.Więc,oczywiście najlepiej gdyby się to wogóle nie zdarzyło,ale myślę że byłoby o wiele trudniej gdyby przytrafiło się to Tobie ,a wiem że też jesteś amatorką jeżdżenia na rowerze.
Pozdrawiam Ciebie i Syna serdecznie.:)

hebra
26-07-2007, 17:19
http://img407.imageshack.us/img407/7233/kartka20do8.png (http://imageshack.us)
Shot at 2007-07-26
przychodzenie,odchodzenie,ciągłe powroty.