PDA

View Full Version : letnie przetwory


Nika
07-07-2007, 14:14
36063607wkrótce zaczniemy myć słoiki i buszować po straganach w poszukiwaniu owoców oraz warzyw na letnie przetwory.Czy na pewno? kupujecie gotowe dżemy,konfitury,soki i inne,czy tez pracowicie jak pszczółki robicie domowe zapasy na zimę?

bogda
07-07-2007, 14:20
Ja tylko robię ogórki kiszone i nalewki, teraz właśnie robię z wiśni. Na dzemy szkoda mi czasu, wolę gotowe...no i jeszcze robię sok z malin, dobry na przeziębienia...

Nika
07-07-2007, 14:21
Bogusiu,może dwa słówka o tych nalewkach...interesuje mnie ten temat.

bogda
07-07-2007, 14:31
Jasne...zaraz podam przepis na wiśniówke Aleex:
Składniki:
1 kg wydrylowanych wiśni, 10 pestek z wiśni, 1 kg cukru, 0,5 l spisytusu, 0,5 l wódki

Wydrylowane wiśnie i pestkii włożyć do słoja i zasypać cukrem (słój przykryć szczelnie gazą lub lnianą ściereczką, aby nie sfermentowały i i nie dostały się muszki). Odstawić na kilka dni w ciepłe miejsce aż zrobi się sok, Sok zlać do garnka, zagotować, ostudzić (pilnować przy gotowaniu bo lubi e.wylecieć z garnka). Do zimnego soku dolać 05 l spisytusu, wymieszać i wlać do butelek lub słoja, Wiśnie po odcedzeniu soku zalać wódką 0,5 l i odstawić na 2 tygodnie. Po tym czasie do dużego naczynia przecedzić wódkę oraz wlać sok ze spisytusem. Wszystko wymieszać i rozlać do butelek. Nalewkę odstawić na 2-3 miesiące. Po tym czasie jest gotowa i pyszna.
Pozostałe wiśnie można zalać troche nalewką lub alkoholem i wykorzystać do deserów i ciasta (uwaga- są mocno alkoholowe)

Honorka1949
07-07-2007, 15:35
Ja nie robie dzemow ale soki z malin i wisni.Robie za to przetwory z ogorkow; kiszone, konserwowe, konserwowe kartuskie,pikle oraz podrobe pikli - krojone w plastry w zalewie piklowej.Zaprawia tez papryke oraz robie salatki warzywne.Jak jest urodzaj napapierowki to robie mus w sloiczki a pozniej jak znalazl do jablecznika i nalesniczkow.
http://img92.imageshack.us/img92/1774/a1yu4.png (http://imageshack.us)http://img502.imageshack.us/img502/8581/a2wu0.png (http://imageshack.us)http://img92.imageshack.us/img92/330/a4jv3.png (http://imageshack.us)

Gabi K.
07-07-2007, 15:48
Dawno temu, jak moi synowie byli jeszcze mali, wszelkie dobra z działki moich rodziców, były przeze mnie przerabiane, niektóre, niestety stały bardzo długo, bo moje dzieci, wolały Pepsi czy Coca Colę.Za to teraz zaprawiamy z mężem ogórki kiszone , konserwowe, mrozimy papryki a przede wszystkim , jako że uwielbiamy pomidory, 50 kilo(!) trafia do słoików pod postacią i przecierów i w całości.Selery, pietruszki,pory też mrozimy, mamy je z ogródka, więc wiem, co potem jem.

Nika
07-07-2007, 16:30
Dziękuję za przepis na nalewkę.nie omieszkam skorzystać.Ja robię głównie marynaty-paprykę,śliwki,grzybki i mizerię,która wszyscy bardzo lubią.Kilka słoiczków konfitur malinowych i śliwki zasypane cukrem do zimowych rogalikow drożdżowych.

wuere'le
07-07-2007, 20:47
Mam trochę inny, prostszy sposób na wiśniową nalewkę. Sposób wielokrotnie sprawdzony i mogę zapewnić w smaku rewelacja.
Oto on:
1 kg wiśni, najlepiej z pestkami ( 25% pestek wystarczy)
0,7 kg cukru (wystarczy 0,6 kg)
1l. spirytusu
1/2 l. wódki

Owoc zalać spirytusem i zostawić na 2 tygodnie. Zlać z wiśni sok i odstawić. Do wiśni dodać cukier i wódkę, zostawić na 2 tygodnie.
Po tym okresie zmieszać oba płyny i uzupełnić sokiem lub wodą mineralną do ilości odpowiedniej, tzn. do 1 litra spirytusu trzeba dodać 1,5 wody-( z 1litra spirytusu musi wyjść 2,5 litra wódki).

Mam też sprawdzone przepisy na nalewkę z czarnej porzeczki i pigwy. Niedawno zrobiłem nalewkę z orzechów włoskich, ale to taka nalewka, którą się dodaje w małych ilościach do zwykłej wódki.Gdyby ktoś był zainteresowany, to chętnie podam.

bogda
07-07-2007, 23:50
Wuerele....poproszę o przepis na nalewkę z orzechów, tylko nie wiem czy już nie jest za póżno na orzechy...

arczia
08-07-2007, 00:20
mrozona papryka? tak po prostu - do woreczka i do zamrażarki?- w całości?

Malgorzata 50
08-07-2007, 02:50
Ale po co wy sie tak meczycie jak to wszystko można właściwie kupić??????? No może naleweczki....nie za bardzo

Pani Slowikowa
08-07-2007, 03:32
Wlasnie po to sie robi ze niektorych rzeczy nie mozna kupic.. elementary ...:D Watson.. :rolleyes:

Nika
08-07-2007, 08:22
wuerele-co robisz z wiśniami-wykorzystujesz je w jakiś sposób,czy zjadacie z lekkim szumkiem...dziękuję za przepis.A może wiesz,jak zrobić śliwowicę?

Gabi K.
08-07-2007, 10:37
mrozona papryka? tak po prostu - do woreczka i do zamrażarki?- w całości?
Wywalam środki, kroję w paski i do woreczka. W zimie jak znalazł do lecza, gulaszu paprykowego i innych różności.

an_inna
08-07-2007, 10:38
Ale po co wy sie tak meczycie jak to wszystko można właściwie kupić??????? No może naleweczki....nie za bardzo
Męczyć się nie wolno! Robię tylko to, co mnie nie męczy, a za to w zimie sprawia tyle radości :) Syrop z kwiatów bzu czarnego, konfiturę wiśniową, maliny.... Ogóreczki kiszone też - w ilościach nieprzemysłowych oczywiście!

wuere'le
08-07-2007, 10:39
Bogda, kilka orzechów, 4-5 pokroić, włożyć do słoika i zalać spirytusem (0,2 l starczy).
Orzechy są już trochę twarde, ale jeszcze udało mi się je rozdrobnić, to chyba już ostatni dzwonek.

Nika, wiśnie oczywiście zjadam, a co się mają w jakimś cieście zmarnować.
Jeśli chodzi o śliwowicę, to mam kilka przepisów, podam jeden, nie próbowałem tego robić.
1kg węgierek zalać 1/2 l spirytusu i tyle samo wódki. Zamknąć, odstawić w słoneczne miejsce na kilka dni, a następnie w chłodne.Po miesiącu jest gotowa.Można ją zostawić na rok. Płyn zlać, na owoce nasypać 1/2kg cukru i odstawić w ciepłe miejsce na kolejny miesiąc, uzyskując likier sliwkowy. Oba płyny można połączyć, czy też poddać innym eksperymentom.

bogda
08-07-2007, 11:33
Dzięki Wuerele.... zaraz się biorę do roboty, co rok sobie obiecuję zrobić taką nalewkę i zawsze mi orzechy umkną....tzn.stwardnieją...

Lila
08-07-2007, 11:40
Bogda...jak Ty kochana uroczo znajdujesz powód do tych procentów..
Może na nasze spotkanie forumowe przyniesiesz piersióweczkę tego napoju,który zamierzasz pędzić z orzechów...:)

bogda
08-07-2007, 11:44
Lila... ja już wcześniej o tym pomyślałam, ale planowałam wiśnióweczkę, ale jeżeli zechcie orzechóweczkę...to ni mam nic przeciwko temu....tylko to trzeba poczekać ze 2 m-ce.....
Ja lubię dobre procenty.....

Lila
08-07-2007, 11:56
Ja poczekam.Wprawdzie dla mnie tylko naparstek,ale z chęcią spróbuję...:)

bogda
08-07-2007, 11:59
No właśnie.... zaraz sobie o tym pomyślałam, ale naparstek Ci nie zaszkodzi...:)

Pani Slowikowa
08-07-2007, 17:57
A kiedy bedzie to spotkanie forumowe??
Czy to bedzie to warszawskie z Malgosia i jej biala szyja???
Tesciowie moje corki we Wloszech tez robia super nalewke z zielonych orzechow... Moglabym im troche podkrasc i was poczestowac.:D
Moj Tatus robil najlepsza cytrynowke na swiecie.. Jego brat tez sie nia chwalil ale do piet mu nie siegal bo byla zbyt pachnaca i za slodka.. Nie ma to jak aptekarskie oko mojego tatenka ;)

Lila
08-07-2007, 22:38
Asiu..spotkania forumowe odbywają się przeciętnie raz w miesiącu,w częstochowskiej kawiarence i są przemiłe...

A warszawskie ,z białą szyją Małgosi w roli głownej ? ...nie mylić z szyją gęsią,bynajmniej...?
To chodziło chyba o szlachtowanie wyżej wymienionej,już zapomniałam za co..Oooo ,jeszcze przed nami ,chyba...:)

wuere'le
09-08-2007, 21:12
No i dwie naleweczki gotowe.
Z czarnej porzeczki, ma bardzo wyrazisty smak;
Z wiśni też rewelacyjna, a jak klarowna.
Przymierzam się jeszcze do nalewki ze śliwek i pigwy, ale na pigwę to trzeba jeszcze poczekać.

BUNIA
09-08-2007, 23:55
http://img120.imageshack.us/img120/1087/z2861467nqn2.jpg (http://imageshack.us)
??? m a n d a r y n k o w a


http://img259.imageshack.us/img259/7889/z2861462npy5.jpg (http://imageshack.us)
wisnioweczka


http://img339.imageshack.us/img339/7405/z2861469nje6.jpg (http://imageshack.us)
rozana
Kochani - do wybor i koloru

Malgorzata 50
10-08-2007, 00:40
Asiu..spotkania forumowe odbywają się przeciętnie raz w miesiącu,w częstochowskiej kawiarence i są przemiłe...

A warszawskie ,z białą szyją Małgosi w roli głownej ? ...nie mylić z szyją gęsią,bynajmniej...?
To chodziło chyba o szlachtowanie wyżej wymienionej,już zapomniałam za co..Oooo ,jeszcze przed nami ,chyba...:)
Ja bym nawet sobie tę szyje podduszoną doprowadzila do stanu jakiej takiej uzywalnosci -zeby Was dzieweczki w stolycy ujrzeć ....

Pani Slowikowa
10-08-2007, 00:49
No to szykuj szyje bo moze nam sie uda :)

Nika
10-08-2007, 09:06
Ciekawa jestem,jak sie robit taką nalewkę różaną.Na pewno pięknie pachnie.A jaki ma smak?Buniu,znasz przepis?

Malgorzata 50
10-08-2007, 13:42
No to szykuj szyje bo moze nam sie uda :)No szykuje się szykuję i z tego co wiem Basia też!!!!

ammi1952
10-08-2007, 18:37
Wuerle aleś mi pigwówka smakuy narobił mniam mniam z czarnych porzeczek też pychota

en_vogue
10-08-2007, 19:02
Powiedz mi dobra kobieto,jak osoba z podduszoną szyją, spije te naleweczki przesmakowite :rolleyes: Ja dorzucam coś od siebie :)
http://img409.imageshack.us/img409/509/piratzkaraibwkawaux7.jpg (http://imageshack.us)

irena
18-09-2007, 14:23
poproszę,o przepis na nalewkę z pigwy.odwzajemnię się również przepisem z dzikiej róży.:1kg owoców z dzikiej róży,0,75 l. spirytusu,0,5 l wódki czystej 40%.0,5 l miodu,2 szklanki wody,5-6 gożdzików, ,1 łyżeczka mięty.Owoce róży,lekko przymrożone,trzeba umyć i nakłuć , zalać spirytusem ,dodać gożdziki i miętę.Słój zamnknąć i pozostawić w ciepłym miejscu na pięć tygodni.Słojem często potrząsać.Następnie zlać nalewkę,z owoców róży wycisnąć sok,przecedzić i połączyć z nalewką.Miód zagotować z wodą, ostudzić i dodać wódkę.Całość połączyć z nalewką.rozlać do butelek i odstawić na 2-3 miesiące.

Nika
18-09-2007, 14:25
Kiedy będzie częstowanie? Brzmi smakowicie.

en_vogue
18-09-2007, 16:46
Też oczekuję ze zniecierpliwieniem na gotową naleweczkę.:D
Póki co, wypiję coś na mocne kości :D
http://img223.imageshack.us/img223/8981/drinkcalciumzu7.jpg (http://imageshack.us)

irena
18-09-2007, 22:25
Kiedy będzie częstowanie? Brzmi smakowicie.
Póki,co to mogę wiśnióweczką poczęstować.Trochę jeszcze zeszłorocznej się ostało.:)

Nika
29-06-2008, 18:28
Pojawiły się maliny..wkrótce stanieją.Kto ma prosty sprawdzony przepis-chciałabym córce zawekować trochę malin na zimę.

Dzidka
29-06-2008, 18:37
Nikuś, najlepsze są mrożone.

Nika
29-06-2008, 20:02
Wiem,ale te przetwory wysyłam do Włoch,bo tam maliny sa bardzo drogie.Do tej pory robiłam po prostu dżemik z cukrem żelującym,myslałam,że nasze gospodynie cos nowego mi podrzucą.

Dzidka
29-06-2008, 20:47
Niko, tu znalazłam dość ciekawy przepis na sok malinowy.
http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.muratordom.pl/zdjecia/przetwory.jpg&imgrefurl=http://www.muratordom.pl/kuchnie/dobra-kuchnia/domowy-sok-malinowy,6494_19216.htm&h=139&w=193&sz=25&hl=pl&start=4&tbnid=PwgoIMcgQv2T9M:&tbnh=74&tbnw=103&prev=/images%3Fq%3Dprzetwory%2Bz%2Bmalin%26gbv%3D2%26hl% 3Dpl%26sa%3DG

http://www.muratordom.pl/zdjecia/przetwory.jpg

Nika
29-06-2008, 22:35
Dzidko,dziekuję,przeczytałam i na pewno wypróbuję...moze sie uda..

jakempa
22-07-2008, 10:23
Wtym roku na dzialce obrodziła mi cukinia,w gazecie znalazłam przepis, który już wypróbowałam ,pyszny dżem o niespotykanym smaku.cukinia,cukier ,do smaku, na 1 kg cukinii 1 galaretka cytrynowa,kwasek cytrynowy,olejek cytrynowy.cukinię zetrzeć na tarce.rozgotować z cukrem, kwaskiem i olejkiem wg upodobania ilosć, wyłaczyć gaz, dodać galaretkę i gorące nakładać do słoików /gorących/ odwrócić słoik do wystygnięcia, PYCHOTA do chlebka, naleśników lub do ciasta.A moze ktoś ma jakiś ciekawy przepis na coś innego z cukinii i z przerośniętych ogórków?

Malwina
22-07-2008, 12:49
Czy naleweczka to przetwór letni? no to własnie dzis po 4 tygodniach leżakowania skończyłam bzóweczkę tegoroczną.Będzie do użytku za 5 yygodni (szkoda ,że za 5 )A juz leżakuje porzeczkówka i wisniówka, a zbliżają się renklody i spirytusik na nie czatuje już(gałęzie mi sie łamią pod naporem renklod)

koka
22-07-2008, 18:58
A ja na zimę robię tylko konfiturę z wiśni oraz powidła z węgierek.Pozdrawiam serdecznie.

Malwina
23-07-2008, 13:19
poproszę wytrawne gospodynie o przepis na dobry, słodki ocet do ogórków kons, grzybków, papryki, sliwek, gruszek w occie-zawsze robie na "oko" i wychodzi kwasne

a_sikorzanka
23-07-2008, 19:13
a ja poproszę o przepis na nalewkę z renklod:)

Malwina
23-07-2008, 19:45
Bardzo dojrzałe renklody 1kg
cukier 1kg
spirytus 3/4 l
wodka czysta 0,75

Renklodówka

Owoce umyć, część wypestkować , część zostawić, te zostawione ponakłuwac lub naciąć
Włożyć do słoja zalać wódką, spirytusem.Szczelnie zamknąć odstawić w słoneczne miejsce na 5 tygodni( niestety)
Po 5 tygodniach cukier rozpuścić w 0,5 l gorącej wody, wlać do słoja, wymieszac pozostawić na 2-3 dni.Potem zlać , sklarować pzrez gazę.Odstawić na minimum 4 miesiące.Jeśli ktoś lubi można dodać 1/2 laski rozkrojonej wanilii, lub pare gozdzików, lub kawałek laski cynamonu- jak kto woli

a_sikorzanka
23-07-2008, 19:46
dziękuję za przepis :)

Lon2000
26-07-2008, 15:33
Jakema,dziękuje za przepis na dżem z cukini.Ja też prosze o inne przepisy z cukini i nie tylko na przetory.

jakempa
27-07-2008, 11:13
Z cukinii można robić wiele bardzo dobrych potraw dzisiaj następne,.młodą cukinię możesz wkroić z cebulką i pomidorem na oliwce na patelnię poddusić dodać do smaku vegety i zagęścić jajkiem 1 lub 2 będzie pyszna jajecznica, spróbuj,pyszne i nowy smak, jutro więcej.....

jakempa
28-07-2008, 12:43
Dzisiaj robię placki z cukinii,oto przepis. cukinie zetrzeć nz grubej tarce, odlać sok.dodać przyprawę kucharek,czosnek,drobniutko pokrojoną cebulkę,mąkę i surowe jajka,ciasto musi mieć konsystencję taką jak na placki ziemniaczane,dodać pieprzu lub mielonej papryki do smaku,posolić ostrożnie,/bo kucharek slony/. wymieszać i smażyć na oliwie.Można podawać z sosami jakie kto lubi,lub prosto z patelni,/to ja tak jem/,wypróbujcie, smacznego

Kundzia
28-07-2008, 13:03
A ja tego roku pierwszy raz od 20 lat nie robię żadnych przetworów na zimę,nie mam odpowiedniego sprzętu ani środków na zakup,może do przyszłego roku nazbieram to porobię.Ale z ubiegłego roku zostało mi nieco sałatek ,grzybków,nawet soków,więc to musi wystarczyć.Na szczęście wszystko to było w chłodnej ,wilgotnej piwnicy.
Wszystkim robiącym przetwory,życzę udanych ,smakowitych wyrobów.

Nika
28-07-2008, 14:36
Dzisiaj właśnie zabrałam się za dżem morelowy.Robię z cukrem żelującym 3:1, swietnie się trzyma,smaczny.Dodaję soku z cytryny,żeby kolor był ładny.Tak samo robiłam truskawki i maliny.

ignesja
29-07-2008, 11:57
za fajne,ciekawe przepisy,szczególnie za te z cukinią.Mam ją w ogrodzie i w tym roku wyjątkowo obrodziła.Przepisu na placki nie znałam,ale wczoraj wypróbowałam i podziękować chciałam Jakempie.Były pyszne!!!
http://lh3.ggpht.com/edyta.ros/SDLj6asHQPI/AAAAAAAAAtk/8toUKccvO0Y/s800/placuszki%20z%20jab%C5%82kami4.JPG

Barbara13
29-07-2008, 13:21
Wyglądają rzeczywiście smakowicie, chyba się zmobilizuję i spróbuję wykonać te placki na próbę, może bardzo nie utyję

jakempa
06-08-2008, 00:36
Dalsze prepisy na dania z cukinii,.BIGOSIK z fasolką, fasolkę szparagową ugotować w wodzie lekko osolonej z dodatkiem cukru. marchewkę,cebulkę i jakąś wędlinkę poddusic na oliwce na patelni,.przełożyć do garnka.,dodać pokrojoną w kostkę cukinię,fasolkę dodać listek laurowy,ziele angielskie,pieprz,ząbek czosnku,wegetę,trochę ketchupu lub przecieru pomidorowego/ lepszy ketchup/ dusic niezbyt długo,żeby cukinia pozostała nie rozgotowana,składniki w ilosci dowolnej jak kto lubi uważać tylko żeby nie przesolić,bo straci smak,świetne jest też na drugi dzień, można też bez wędliny jak kto woli, ale danie smakuje wyśmienicie, moi znajomi wolą to niż tradycyjne leczo, bo nie ma papryki i jest niegrożne dla wątroby,bo to wszystko szybko uduszone,

ignesja
24-08-2008, 19:19
.BIGOSIK z fasolką i cukinią .
Dziekuję
za ten przepis.Cukinia u mnie obrodziła wyjątkowo,jutro zatem zjem bigosik.

Pani Slowikowa
11-07-2009, 16:24
Ja na zime przerabiam tylko to czego mam za duzo w ogrodzie.
Prawie zawsze sa to pomidory. Robie z nich juz gotowy sos do spaghetti i pasteryzuje.
Robie tez tzw. "Giardiniere" czyli warzywa w occie i oliwie.

Malwina
11-07-2009, 20:09
Ja w tym roku mam biedę z owocami czytaj urodzaj....znajomi nie chcą , bo też mają, ja już nie mam siły, czasu, ani potzreb y robienia...a owoców full...mam po dziurki w nosie pozreczki czarnej i agrestu, szykuje sie mnóstwo jabłek , wisni i wyjątkowy urodzaj gruszek....a jeszce troche ogórków wypadałoby zrobic, grzybów w occie.....skąd na to czas i siły brac?Już mam za sobą robote z konfiturami truskawkowymi, nalewkami owocowymi, sokami malinowymi i bzowymi....nadmiar moze unieszczęśliwiac....hihi

Pani Slowikowa
11-07-2009, 20:21
Ja w tym roku mam biedę z owocami czytaj urodzaj....znajomi nie chcą , bo też mają, ja już nie mam siły, czasu, ani potzreb y robienia...a owoców full...mam po dziurki w nosie pozreczki czarnej i agrestu, szykuje sie mnóstwo jabłek , wisni i wyjątkowy urodzaj gruszek....a jeszce troche ogórków wypadałoby zrobic, grzybów w occie.....skąd na to czas i siły brac?Już mam za sobą robote z konfiturami truskawkowymi, nalewkami owocowymi, sokami malinowymi i bzowymi....nadmiar moze unieszczęśliwiac....hihi


Malwino dla mnie robienie przetworow jest zabawa..

Czy robisz galaretke z czarnej porzeczki??
Zapach jej przypomina mi mojego tatulka SP. :)

Cela
11-07-2009, 20:21
Malwina rób będzie co degustować na spotkaniach

Jadzia_G
11-07-2009, 20:29
Ja robię tylko buraki na zimę - zrobiłam 12 kg. bo dzieci też są chętne. Natomiast żadnych innych przetworów nie robię - będe miała dużo śliwek, ale rozdam dzieciom, sąsiadom i reszta do jedzenia. Nie mam sił stać przy garach.

duszka07
11-07-2009, 20:41
Malwina, nie narzekaj, to cudowna wiadomość. Przyjedziemy, zbierzemy i każda z nas zrobi przetwory dla Ciebie i siebie.

Malwina
11-07-2009, 20:58
Duszko Zosiu...to zapraszam już...bo owoce nie mogą czekać, no i póki nie zderzyłam się z jakimś meblem..hihi

Malwina
11-07-2009, 21:02
Słowiku jaaakie fajne skojarzenie...tak jak koperek mnie z głaskami porannymi mojej mamy(codziennie chodziła na targ po zieleninę)
Nigdy nie robiłam galaretki, z pozreczki czarnej , ale jadłam daaaawno temu, bo moja ciocia od opowiadania bajek robiła...ale pzrepis w rodzinie nie został.Prosze podaj dokładnie, chyba z e jest bardzo uciązliwydo robienia....Dla mnie zabawą byłoby gdybym robiła po parę słoików z kazdego asortymentu a ja musze ze względu na ilość robić dużo i prędko w miare dojrzewa nia to nie zabawa to katorga...(kiedys potrafiłąm robić 300 wecków ogórków-wariacja)

Pani Slowikowa
11-07-2009, 22:08
Słowiku jaaakie fajne skojarzenie...tak jak koperek mnie z głaskami porannymi mojej mamy(codziennie chodziła na targ po zieleninę)
Nigdy nie robiłam galaretki, z pozreczki czarnej , ale jadłam daaaawno temu, bo moja ciocia od opowiadania bajek robiła...ale pzrepis w rodzinie nie został.Prosze podaj dokładnie, chyba z e jest bardzo uciązliwydo robienia....Dla mnie zabawą byłoby gdybym robiła po parę słoików z kazdego asortymentu a ja musze ze względu na ilość robić dużo i prędko w miare dojrzewa nia to nie zabawa to katorga...(kiedys potrafiłąm robić 300 wecków ogórków-wariacja)


Malwino, chcialbym powiedziec ze chetnie:mad: ale recepture tata zabral do grobu.

Taki przepis znalazlam w goglach

galaretka
czarna porzeczka - 2 kg
cukier (na 100 ml soku z owoców) - 80 g
Sposób przygotowania:
Porzeczki przebrać, opłukać, oberwać szypułki. Owoce rozgnieść widelcem, przełożyć do rondla, wlać 300 ml gorącej wody i gotować 5 minut. Przełożyć na sito i odcedzić cały sok. Przecedzony sok odmierzyć, wlać do rondla i zagotować bez cukru. Następnie wsypać cukier, licząc po 80 g cukru na każde 100 ml soku, i gotować na małym ogniu 20 minut. Sprawdzić gęstość galaretki, spuszczając kroplę na zimny talerzyk. Gdy kropla krzepnie, galaretka jest gotowa. Gorącą galaretkę przełożyć do wyparzonych słoików i zamknąć

Malwina
11-07-2009, 22:18
Dzięki, a czy Ty podobnie robisz i proporcje też te?Czy ma prawo nie wyjść?głupie pytania, ale lubię "pewniaki"

Pani Slowikowa
11-07-2009, 23:49
Dzięki, a czy Ty podobnie robisz i proporcje też te?Czy ma prawo nie wyjść?głupie pytania, ale lubię "pewniaki"


Malwinko ja nie robie tej galaretki bo u nas nie ma czarnych porzeczek.. tz sa pewne gdzies ale nie jest je latwo dostac.

czarna
12-07-2009, 01:08
Ja się zgadzam z Celą. Rób Malwino,będzimy mogły się rozkoszować Twoimi przetworami.
Jak miałam działkę też przerabiałam wszystko,co tylko dojrzało.Niestety,chętnych do rwania owoców nie było i żeby kogoś obdarować musiałam sama je zrywać.Teraz nie mam działki,ale jeśli ktoś mnie zaprasza to chętnie sobie uzbieram i przerobię.
Proponuję zrobić galaretkę z czarnej porzeczki na surowo.Zachowuje ona nie tylko smak i aromat świeżych owoców,lecz także witaminę C. Używa się jej jako dodatku do różnych deserów,szczególnie dla małych dzieci.

Galaretka z przecieru z czarnych porzeczek na surowo

Na 1 kg przecieru z czarnych porzeczek: 1-1,2 kg cukru

Czarne porzeczki(dojrzałe ale nie przejrzałe) dobrze opłukać,osączyć ,przetrzeć przez sito,lub w sokowirówce. Zmierzyć uzyskany przecier,przelać do czystego naczynia(garnek,miska) i dodawać porcjami drobnoziarnisty cukier,stale mieszając.Już w czasie mieszania zaczyna się proces galaretowacenia.Gdy galaretka wyraźnie krzepnie,przełożyć ją do małych słoików,wymytych i wyparzonych(słoiki nie powinny być gorące).Zakręcić i gotowe.
Pycha!

Malwina
12-07-2009, 09:51
Dzięki Marta..Boze tylko tego tarcia tyle....ale w chwili determinacji zrobię....wiem, ze pyszne.A ja myślałam, ze Ty masz działkę....no to dawaj tu do mnie na zbiory.....

cha_ga
12-07-2009, 21:35
Ja robie przetwory z tego wzgledu, ze mam ogród i nie lubię jak mi się coś marnuje. Teraz jest sezon na czeresnie, najlepsza jest z nich konfitura robiona w tradycyjny sposób, a więc na 1kg owoców- 1 kg cukru. W duzym garnku zasypuje wydrylowane owoce cukrem i mocno zagotowuje, odstawiam i tak przez kilka dni , az zacznie gęstniec.Jest pyszna bo pozostaja w niej całe , nierozgotowane owoce czeresni.Smacznego.

bogda
12-07-2009, 21:46
Ja też robiłam galaretki z surowych czarnych porzeczek jak Czarna, tylko że przekręcałam je przez maszynkę do mięsa.
Trzymają się super i można ich używać do wszystkiego, do herbaty, do kompotu, do koktajli i co tam jeszcze przyjdzie do głowy.

Janczar
13-07-2009, 00:59
Żeby nie było,że tylko kobiety przetwarzają. ;)
Robię corocznie ok 20 gatunków nalewek , głównie z owoców zebranych na działce i w lesie.
Porzeczki, aronię, wiśnie przerabiam na wina.

Z przetworów robimy ogórki kiszone i konserwowe, groszek konserwowy, owoce do ciast (mus z jabłek, wiśnie w cukrze itp.), czasem kompoty wiśniowe i czereśniowe.
Oczywiście grzybki w sosie własnym i w occie. czasem buraczki tarte, itp.

Malwina
13-07-2009, 10:27
Och Czarku, nieprawda ,ze kobiety tylko, u mnie np mąż jest specjalistą od pierogów i placków po cygańsku a w lecie do niego należy sok z malin, czasem kompoty...no i wino.Ja cała reszta przetworów i nalewki...

leluri
14-07-2009, 11:21
rety, jakie zapachy i smaki. :cool:

na jarmarku przed świętami Bożego Narodzenia kupiłam maliniak benedyktyński- 0,5 l 21 vol. za 50,00 zł.
naprawdę godny polecenia. w czasie mrozów mały kieliszeczek wspaniale rozgrzewał.

postanowiłam zrobić sama nalewkę z malin.
niestety nigdy nie robiłam przetworów alkoholowych, czy ktoś zechce podzielić się ze mną przepisem ?

cha_ga
16-07-2009, 22:07
Moze macie jakies pomysły na przetwory z czeresni?

Malwina
16-07-2009, 22:27
ja bym robiła kompot z dodatkiem soku i skórki z cytryny..jest pyszny..przymierzam się od dawna do nalewki czereśniowej , ale kończy się na przymierzaniu...

czarna
16-07-2009, 22:39
E tam,czereśnie są najlepsze surowe.Nażreć się i już!

leluri
16-07-2009, 23:07
znalazłam przepis na nalewkę malinową autorstwa M. Kuronia.
może ktoś z szanownych forumowiczów i formowiczek zechce skorzystać :)
Wsypujemy świeże i czyste maliny do butli, zalewamy je spirytusem 70% (proporcje wódki do spirytusu 1:1), tak by były tylko przykryte, i stawiamy na słońcu na 3-4 dni. Zlewamy spirytus i zaprawiamy, dodając na każde 500 ml płynu 250 ml wody i 180 g cukru ( cukier rozpuszczamy wcześniej w gorącej wodzie). Jest to doskonałe lekarstwo na przeziębienie.

I przepis na lekarstwo na oczy- autorka - znajoma mojej siostry.
do małych słoiczków nasypać umyte czarne jagody,zasypać 1 łyżką brązowego cukru. pasteryzować 5 min.
zjadać codziennie 3 razy 1 łyżkę takich jagódek i poprawa wzroku murowana.
wypróbuję, bo właśnie zrobiłam .

Janczar
17-07-2009, 00:55
Moze macie jakies pomysły na przetwory z czeresni?
Faktycznie najlepsze na surowo ewentualnie można zrobić kompoty w słoiki.
Nalewka czereśniowa nie powala smakiem i aromatem. :)

@ Leluri
Ten przepis Kuronia może byc. Najważniejsze jest to aby maliny nie stały długo w alkoholu, gdyż pestki malin nadają nalewce goryczkę.
Przez te 3 dni lepiej postawić słój w ciepłym miejscu, ale nie na słońcu. Cukier rozpuszczamy w gotującej wodzie (na małym ogniu) i ew. szumujemy.
Ale najważniejsza sprawa to dobre, słodkie i aromatyczne maliny, najlepiej z własnego ogródka. Z malin słabej jakości nie warto tej nalewki robić.
Pozdrawiam,
Czarek

dziewiątka
17-07-2009, 01:36
ja bym robiła kompot z dodatkiem soku i skórki z cytryny..jest pyszny..przymierzam się od dawna do nalewki czereśniowej , ale kończy się na przymierzaniu...

ja zrobiłam nalewkę czereśniową z truskawkami - stoi już 5 tygodni . za tydzień zlewam.....robię pierwszy raz...jak się uda poczęstuję....może realnie Malwinko ? ;);)

Anna G
18-07-2009, 11:58
Ja tez robie przetwory na zime, soki i kompoty, a takze sliwki w occie i rozne dzemiki, no i oczywiscie ogorki kiszone! A jeszcze, zielone orzechy wloskie, zalewamy alkoholem i jest super lekarstwo, na dolegliwosci zoladkowe!

http://img3.imagebanana.com/img/13slu0bc/RIMG7759.JPG (http://img3.imagebanana.com/)

to zrobilam wczoraj!

http://img3.imagebanana.com/img/n1icqgxo/RIMG7761.JPG (http://img3.imagebanana.com/)

te ogorki wkladalam w poniedzialek!

jakempa
18-07-2009, 18:39
Ja też cały tydzień robilam konfitury i kisiłam ogorki na zimę, /robię małosolne na zapas zimowy/ cukinia pięknie obrodziła , to robię w słoiki w curry, jest pyszna.

jakempa
18-07-2009, 18:41
Konfitury robię z mieszanych owoców i dodaję kilka listków mięty cytrynowej, daje to wspaniały, niepowtarzalny smak

cha_ga
25-08-2009, 10:15
poproszę wytrawne gospodynie o przepis na dobry, słodki ocet do ogórków kons, grzybków, papryki, sliwek, gruszek w occie-zawsze robie na "oko" i wychodzi kwasne

Ostatnio dostałam i wypróbowałam przepis na "ogórki kartuskie" z papryką i cebulką..Na litr wody: 0,5 szklanki octu, 1 szkl. cukru, 1 łyzka soli i przyprawy /pieprz, ziele angielskie, gorczyca,koper/.Zalewe zagotowac , ostudzic i zalac nia małe ogórki z papryka i cebulka. Pasteryzowac krótko 3-5 minut. Są naprawde pyszne, slodkie, nie za ostre.W ten sam sposób robiłam tez sama papryke , z tym,ze pasteryzowałam dłuzej, ok. 15 minut i zrezygnowałam z dodatku kopru.

krystynas53
25-08-2009, 10:33
Gruszki obrodziły bardzo. Robię kompot, z którego owoce idealnie nadają się do deserów albo do "normalnego" zżarcia

Gruszki obrane, pokrojone w ćwiartki
zalane gorącą baardzo słodką wodą
dodany gruby plaster cytryny(obrany z białego gorzkiego miąższu).
Gruszeczki pozostają bialutkie. Można dodać kwasek cytrynowy, ale ja wolę cytrynę. Żeby pachniało dodaję plasterek skórki cytrynowej do słoika.
Obierane gruszki nie ściemnieją, jeżeli będzie je się wrzucać do wody.

Nika
28-08-2009, 23:23
A potem pasteryzujesz? Jak długo?

czarna
01-09-2009, 00:06
Niko
Mam trochę inny przepis na gruszki,ale gotuję bardzo krótko,niecałe 5 minut.

Nika
01-09-2009, 10:39
Jakie gruszki najlepsze na przetwory?Pytam, bo nigdy tych owoców nie zaprawiałam.Martusiu, a może masz przepis na gruszki w syropie, które można potem dodać jako ozdobę do lodów?

Malwina
01-09-2009, 10:59
do octu gruszki twarde...najlepiej klapsa, w syropie nigdy nie robiłam, ale trzeba zrobic słodki syrop wrzucić gruszki i delikatnie parę minutek zagotowac , tak aby sie zeszkliły tylko z gozdzikami, cynamonem(nie za dużo), ale tez powinny być twarde...

Nika
01-09-2009, 13:23
Dzięki za porady,dziewczyny.Może się skuszę..w sobotę obejrzę na targu gruszki...jeszcze mam trochę wolnych słoików.

krystynacz46
01-09-2009, 15:18
Ja też robię przetwory na zimę ,mam drzewa owocowe ,trochę krzewów owocowych ,więc owoce swoje ,robię bo potem w zimie pychota i obdarowuje bliskich i znajomych i oczywiście mam zajęcie ;)

Rozia
01-09-2009, 16:08
No!Przetwory!Moj ulubiony temat! Ja juz wlasciwie wszystko "przetworzylam",to co z ogrodka i z lasu.Smuci mnie tylko,ze wyglada na to,ze w tym roku grzybow nie bedzie.Za sucho i (od tygodnia) - za zimno.

dziewiątka
01-09-2009, 18:41
witajcie :)
czy któras z Was robi sok z mirabelek ?? albo dżemiki ???...ja tak i bardzo je lubimy - wprawdzie potrzebują więcej (niż inne owoce) cukru ale kilka łyżek (3-4) do szklanki wody wystarczy bez dosładzania ...pyyychaaa :)
W tym roku pierwszy raz nastawiłam mirabelki na nalewkę - jestem ciekawa jak wyjdzie - ma stać minimum ponad pół roku...:D

Malwina
01-09-2009, 19:07
och mirabelki robiłam baaardzo dawno temu..wspaniały dzem i wpaniałe kompoty , chnyba najlepsze ze wszystkich owoców.Ponieważ teraz mam tyle swoich, robie swoje, ale mirabelki były ekstra...

Janczar
01-09-2009, 23:05
witajcie :)
czy któras z Was robi sok z mirabelek ?? albo dżemiki ???...ja tak i bardzo je lubimy - wprawdzie potrzebują więcej (niż inne owoce) cukru ale kilka łyżek (3-4) do szklanki wody wystarczy bez dosładzania ...pyyychaaa :)
W tym roku pierwszy raz nastawiłam mirabelki na nalewkę - jestem ciekawa jak wyjdzie - ma stać minimum ponad pół roku...:D
Moja żona robiła wielokrotnie powidła i kompoty z ałyczy (mirabelek).
Są naprawdę smaczne, kwaskowe i aromatyczne. Powidła używała też do przekładania ciast.
Ja robiłem tylko raz nalewkę i nie byłem zachwycony jej smakiem.
Wczoraj nastawiłem w dużym słoju śliwkówkę z węgierek. ;)

Pozdrawiam
Czarek

czarna
02-09-2009, 23:29
Kiedyś nazbierałam czerwonych mirabelek.I, tak bez przekonania,zrobiłam z nich dżem.
Używałam go do smarowania tortów.Dawały smak kwaskowy.
Dziś nazbierałam żółtych mirabelek i narazie zajadam.Są pyszne.

jakempa
03-09-2009, 00:44
A ja dzisiaj robiłam sałatkę z cukinii, papryki, pomidorów i cebuli w słodko kwaskowej zalewie, przepis wzięłam z netu, spróbowałam, pycha.. 8 słoiczków będzie na zimę, zrobiłam też tzw, kawior z cukinii, też z netu, doprawilam wg wlasnego gustu i stwierdzilam, ze będzie to pasta wspaniała do kanapek, wędlin lub jako sos do makaronu

dziewiątka
03-09-2009, 11:03
Kiedyś nazbierałam czerwonych mirabelek.I, tak bez przekonania,zrobiłam z nich dżem.
Używałam go do smarowania tortów.Dawały smak kwaskowy.
Dziś nazbierałam żółtych mirabelek i narazie zajadam.Są pyszne.
..właśnie...właśnie ...czy wyjątkowo w tym roku mirabelki są takie słodkie ? ...i ja jem je ze smakiem ....a dawniej wydawały się kwaśne do jedzenia...
z żółtych ( a wypatrzyłam w mojej okolicy wyjątkowo duże i dojrzałe) zrobiłam 10 litrów soku, 15 słoiczków dżemu i 2 kg zalałam spirytusem na nalewkę....

dziewiątka
03-09-2009, 11:07
wczoraj zerwałam czarny bez ...z 2 kg owoców bzu +1/2l wody + 1 i 1/2 kg cukru wyszło mi 3 i 1/2 litra soku ....podczas gotowania owoców z wodą i cukrem wrzuciłam parę gożdzików i wlałam sok z 1/2 cytryny ...dla poprawienia (specyficznego dla bzu ) zapachu....pyyycha.....

Elżbieta V
03-09-2009, 21:51
Patisony w zalewie z musztardy francuskiej.Pierwszy raz robiłam ciekawe czy będą jadalne :D
Mówili mi że mam zrobić jak ogórki tylko ,że ogórki były obierane i krojone w słupki.


http://img5.imagebanana.com/img/2lf2llvy/wrze2035.JPG (http://img5.imagebanana.com/)

zen
03-09-2009, 22:17
Patisony w zalewie z musztardy francuskiej.Pierwszy raz robiłam ciekawe czy będą jadalne :D
Mówili mi że mam zrobić jak ogórki tylko ,że ogórki były obierane i krojone w słupki.


http://img5.imagebanana.com/img/2lf2llvy/wrze2035.JPG (http://img5.imagebanana.com/)
Dziekuję, mam w ogródku patisony. Spróbuję to zrobić w zalewie wg. Twoich wskazań.

Elżbieta V
04-09-2009, 19:13
Zen patisony do słoików muszą być malutkie. Większe robiłam na obiad faszerowane nadzieniem jak gołąbki lub bigos warzywny - leczo.

Rozia
06-09-2009, 18:09
Witaj,Dziewiatko!W tym roku,rzeczywiscie wyjatkowo obrodzily mirabelki!Ja tez juz jestem po dzemikach.A co do czarnego bzu - to moje ukochany owoc na sok i nalewke!

Rozia
09-09-2009, 16:51
Padam na pysk - 10 litrow soku z czarnego bzu!!!


Kto mi pomoze zagospodarowac duza ilosc sliwek wegierek? Ale nie kompot i nie powidla!Czy kto zna jakis sposob na ciekawwe przetwory z wegierek?

Pani Slowikowa
09-09-2009, 16:54
Padam na pysk - 10 litrow soku z czarnego bzu!!!


Kto mi pomoze zagospodarowac duza ilosc sliwek wegierek? Ale nie kompot i nie powidla!Czy kto zna jakis sposob na ciekawwe przetwory z wegierek?


Sliwki w occie:)

Rozia
09-09-2009, 17:30
No,niech beda w occie - jaki % ma miec ocet,ile sliwek na ile octu - napisz cos wiecej!Do czego to sie je?

Nika
09-09-2009, 17:41
Jada się do wędlinek-domowy pasztet,szyneczka-podobnie jak korniszony.Dawniej robiłam,bo goście lubili tę przystawkę,ale nie pamietam.Na pewno w necie znajdziesz sporo przepisów w wyszukiwarce google wpisz-śliwki w occie.

Rozia
09-09-2009, 18:41
wiem,niko,bylam w necie,ale tam tak bezosobowo.Chcialam tutaj,u nas zapytac.

Jolina
09-09-2009, 19:48
Roziu
Sliwki marynowane
Na 1 kg.śliwek węgierek
40 dag cukru,
1,5szklanki octu,
szklanka wody,kilkanaście gożdzików.
Umyte śliwki ponakłuwać np.widelcem.Wrzucićna moment do wrzącej wody(zblanszować), odcedzić i przełożyć do wrzącego syropu z cukru,wody i octu.Lekko zagotować,odstawić,ostudzić
i wyjąć z syropu.Syrop ponownie zagotować,włożyć śliwki i od zagotowania trzymac w stanie lekkiego wrzenia 2-3 min.Odcedzone śliwki ułożyć w słoikach.Syrop zagotować z go ździkamii zalać śliwki.Pasteryzować15-20 min. w temp.90 stopni.na krótrzy okres można przechować nie pasteryzowane,ja przechowywałam w glinianym garnku .
Są bardzo smaczne, szczegolnie męszczyżni lubią.SMACZNEGO.


Ja osobiście wolałam.....marynowane w połowkach.
Na 1 kg.śliwek, 1,4 szkl octu,szkl.wody,10 dag. cukru,kilka gożdzikow.
Umyte śliwki ,krajać napół, wypestkować, zasypać cukre i odstawić. Zagotowac wodę z octem i goździkami.Śliwki9JĘDRNE0 przełożyć do słoja,zalaćwrzącą zalewąi pasteryzować10-15min.w 9o st.Smacznego
ROZIU, NAJLEPIEJ ZROBIĆ JEDNYM I DRUBGIM SPOSOBEM, NA DRUGI ROK JUZ BEDZIEŻ WIEDZIALA, KTORY LEPSZY.
pOZDRAWIAM.:) ;)

Jolina
09-09-2009, 19:56
Elżbieto V
takie małe patisonki, robiłam tak jak korniszony, są pyszne.
Tylko,żeby nie były za twarde, ale i nie przepasteryzowane.
W zasadzie muszą być trochę bardziej miękkie niż korniszony, no i nie zakwaśne. Zresztą, przyprawianie , to rzecz gustu.:)

Jolina
09-09-2009, 20:00
Roziu, to jeszcze ja
Słuchaj, jeżeli masz bardzo dużo śliwek, to może warto resztę przerobić na przecier, to szybki spos ob zagospodarowania, a na zimę wszystko się przyda.Pomyś też o posuszeniu.
Zima to lepsze niż cukierki, i zdrowsze.pa.:)

Janczar
09-09-2009, 22:23
Też miałem nadmiar śliwek.
Rozdałem sąsiadom z 8 wiaderek. :) Resztę kompoty, powidła, suszone i nalewka śliwkowa.

Na bieżąco były robione knedle i kompoty. Część żona zamroziła na zimę do knedli.

Z tego wszystkiego to najlepsze są w nalewce.;)

Rozia
10-09-2009, 16:09
A ta nalewka to na czym? Musi byc spyrytus?

Jolinko! Napisz ilu %-towy ma byc ocet!Dzieki za porady!

Janczar
10-09-2009, 22:07
A ta nalewka to na czym? Musi byc spyrytus?

Jolinko! Napisz ilu %-towy ma byc ocet!Dzieki za porady!
Danusiu, ty tylko myślisz o spirytusie. ;)
Jako pielęgniarka pewnie masz dostęp do tańszego źródła. ;)
Lepiej śliwki zalać alkoholem ok 60-70%, ale może byc też sama wódka.
Na litr wlanego alkoholu szklanka cukru, a jak lubisz likiery to można cukru dać więcej. Można dodać tez kilka goździków. Po 3-4 tygodniach odcedzasz, śliwki można zjeść. ;) byle nie za dużo.
Pozdrawiam, Czarek

Rozia
11-09-2009, 18:40
Czyli jeszcze raz,powolutku,Janczarski,popraw mnie,jesli zbladze: 0,5 l wodki(spirytus tu nie osiagalny),1 kg wegierek(czy maja byc z pestkami?),0,5 szklanki cukru.Czy tak ma byc?

Mag
11-09-2009, 19:14
Spirytus jest gdzieś nieosiagalny? Gdzie jest takie kuriozum? :)

dziewiątka
11-09-2009, 19:34
Czyli jeszcze raz,powolutku,Janczarski,popraw mnie,jesli zbladze: 0,5 l wodki(spirytus tu nie osiagalny),1 kg wegierek(czy maja byc z pestkami?),0,5 szklanki cukru.Czy tak ma byc?

Róziu , ja mam taki przepis na śliwowicę i tylko taką robię....spirytus, cukier i woda....nalewka musi mieć moc...;)
kopiuję Ci w wersji oryginalnej - na 2 kg śliwek - proporcje możesz zmniejszyć o połowę

Śliwowica

2 kg śliwek
2 litry spirytusu 95 %
½ kg cukru
½ litra wody

Śliwków 2 kilo wydryluj, aby przystojnie.
Pestki wyjmij, 33 ich utłucz i do butla daj, a litrem spirytusu zalawszy, zakorkuj go co duchu, papierem po tym zawiąż.
Trzy albo cztery miesiące nie tykaj go, niech sobie stoi.
Jak te miesiące miną, użyjesz esencyji tak urobionej na śliwowicę,
a po tym sposobem: syrop z pół kila cukru i dwu szklanek wody zagotuj,
a wyklarowany i wyszumowany należycie, odstaw z kuchni,
za czym powoli do tegoż syropu litr spirytusu wlej,
po trosze gotowej esencyji dodawając,
a potem na powrót do butla zlej i na nowo czas pewien daj mu pokój,
aby się śliwowica przednia sklarowała,
po czym przez flanelę filtruj, w butelki zlewaj, zakorkuj i nie popijaj aż pół roku minie i wyborną a wystałą się stanie.

gratka
11-09-2009, 19:47
O jeny!!!
z samego czytania i wyobrażania, tudzież przypominania smaku mam szum we łbie, lecę po spirytus i czystą, jak połączę razem wyjdzie około 70 % wódka; w sam raz na zalanie śliwek.
Dzięki za natchnienie, bo męczę się i wymyslam co tu jeszcze zrobić z tych węgierek.
A co z brzoskwiń oprócz dżemu?

Rozia
11-09-2009, 20:31
Spirytus jest gdzieś nieosiagalny? Gdzie jest takie kuriozum? :)

W Niemcach,Qrna!

Rozia
11-09-2009, 20:35
No dobra!Koniec z pijanstwem!Powiem czym u mnie dzisiaj pachnie: No wiec pachnie grzybami,co sie pomalutku na smietance dusza,pachnie jablkami,co sie w piekarniku susza i ogorami co je moj znowu do glinianego garnka wlozyl(kolejne ogory - patrzec na nie juz nie moge!) A do wczoraj to jeszcze czarny bez pachnial,co gom w sok zamieniala!

Lila
11-09-2009, 21:23
No dobra!Koniec z pijanstwem!Powiem czym u mnie dzisiaj pachnie: No wiec pachnie grzybami,co sie pomalutku na smietance dusza,pachnie jablkami,co sie w piekarniku susza i ogorami co je moj znowu do glinianego garnka wlozyl(kolejne ogory - patrzec na nie juz nie moge!) A do wczoraj to jeszcze czarny bez pachnial,co gom w sok zamieniala!

Super.:D
Jesteś fajną, cieplutką kobietką, Danusiu.:)

Rozia
11-09-2009, 21:38
O! Niedoczekanie twoje Lilowico !

Lila
11-09-2009, 21:40
O! Niedoczekanie twoje Lilowico !

Chyba Lwico?:D
Bom spod znaku Lwa.

Mag
11-09-2009, 21:42
Rózia bryluje jak na balu maturalnym. Co za kobieta ! Wszędzie jej pełno. Gdzie nie zajrzę, tam Rózia. :)

Rozia
11-09-2009, 21:51
Bo szczesliwa jestem! To se bryluje!

Mag
11-09-2009, 21:55
No to tylko pogratulować ! Nadmiar hormonu szczęścia. Tylko niech Cie nie minie !

Rozia
11-09-2009, 22:02
Lila,powiedz cos!"Lwica!"- a nie wie co powiedziec! Ja trzeba!

Janczar
11-09-2009, 22:55
Lila,powiedz cos!"Lwica!"- a nie wie co powiedziec! Ja trzeba!
Zuzia, Ty lepiej z Lilą nie zaczynaj, bo Ci tyłek przetrzepie. ;) :rolleyes:
Zajmij się lepiej tą nalewką, a resztę "śliwków" zamroź. Będziesz zimą miała na knedle.:)

Elżbieta V
11-09-2009, 23:22
Róziu , ja mam taki przepis na śliwowicę i tylko taką robię....spirytus, cukier i woda....nalewka musi mieć moc...;)
kopiuję Ci w wersji oryginalnej - na 2 kg śliwek - proporcje możesz zmniejszyć o połowę

Śliwowica

2 kg śliwek
2 litry spirytusu 95 %
½ kg cukru
½ litra wody

Śliwków 2 kilo wydryluj, aby przystojnie.
Pestki wyjmij, 33 ich utłucz i do butla daj, a litrem spirytusu zalawszy, zakorkuj go co duchu, papierem po tym zawiąż.
Trzy albo cztery miesiące nie tykaj go, niech sobie stoi.
Jak te miesiące miną, użyjesz esencyji tak urobionej na śliwowicę,
a po tym sposobem: syrop z pół kila cukru i dwu szklanek wody zagotuj,
a wyklarowany i wyszumowany należycie, odstaw z kuchni,
za czym powoli do tegoż syropu litr spirytusu wlej,
po trosze gotowej esencyji dodawając,
a potem na powrót do butla zlej i na nowo czas pewien daj mu pokój,
aby się śliwowica przednia sklarowała,
po czym przez flanelę filtruj, w butelki zlewaj, zakorkuj i nie popijaj aż pół roku minie i wyborną a wystałą się stanie.

Mój małżonek zaraz ten przepis kazał sobie wydrukowac i będzie śliwowica.:D
Ależ to będzie mocny "antychryst" a dodatkowo w pestkach jest arszenik :confused:

dziewiątka
11-09-2009, 23:46
Mój małżonek zaraz ten przepis kazał sobie wydrukowac i będzie śliwowica.:D
Ależ to będzie mocny "antychryst" a dodatkowo w pestkach jest arszenik :confused:

..Elżbieto , ...i pić po naparsteczku - a jak w większych ilościach to blisko łóżeczka :D....grzeje , grzeje .......ale pyszna - wszyscy chwalą :)

Janczar
12-09-2009, 00:31
Mój małżonek zaraz ten przepis kazał sobie wydrukowac i będzie śliwowica.:D
Ależ to będzie mocny "antychryst" a dodatkowo w pestkach jest arszenik :confused:

No, tylko nie arszenik ;)
W pestkach jest kwas pruski (cyjanowodór, HCN) :)

Przepis ten to nie jest prawdziwa śliwowica.
Jest to raczej wódka smakowa na esencji śliwkowej. Nigdy tak nie robiłem ale pewnie jest smaczna.

Oryginalna śliwowica jest destylatem uzyskiwanym z zacieru śliwkowego, czyli to taki bimber śliwkowy, o mocy ok. 70%.

solanka6
12-09-2009, 17:03
Ja każdego roku robię przetwory na zimę.Z ubiegłego roku zostało jeszcze kilka słoiczków grzybków i papryki.

http://i32.tinypic.com/2mqlvtj.gif

Rozia
12-09-2009, 17:29
A ja wlasnie zasypalam cukrem zelujacym jezyny.Odczekam godzine i bede robic dzemy.

Rozia
21-09-2009, 18:27
Mam takie pytanie - zrobilam powidla,wydaje mi sie,ze sa za rzadkie,czy moge je wywalic ze sloikow i jeszcze raz przesmazyc,zeby odparowaly a tym samym - zgestnialy?

Janczar
21-09-2009, 21:20
Mam takie pytanie - zrobilam powidla,wydaje mi sie,ze sa za rzadkie,czy moge je wywalic ze sloikow i jeszcze raz przesmazyc,zeby odparowaly a tym samym - zgestnialy?
Możesz Róziu, ty wszystko możesz. :D

Malwina
05-10-2009, 18:47
Zakończyłąm sezon przetwórczy..no chyba ze wreszcie pokaża sie gzryby u nas , to posuszę i zrobię w occie...ale nie zanosi się....

Rozia
05-10-2009, 21:06
Biedna Malwinko!Tak bardzo co wspolczuje,bo wiem co to znaczy dla zapalonego grzybiarza,brak grzybow!Nie bede wiecej wklejac moich kolejnych lupow!

Malwina
05-10-2009, 21:34
hihi...nie tzreba mi współczuciaaaaa, trzeba mi grzyyyybów..Roziu..

Scarlett
05-10-2009, 21:39
Roziu jadłam dziś rydze, matuńku ale pycha.
:D :D :D

Malwina
05-10-2009, 22:41
Sagulo dlaczego jesteś Sagela?????

Scarlett
05-10-2009, 22:44
Malwino kaprys i już, ale jestem sobą jak zawsze Malwino.:D :D
A szczerze, to sagulę ktoś bardzo obraził i dlatego.:rolleyes: :rolleyes:

Malwina
05-10-2009, 23:19
Aaaa..przepraszam.....

elizka
14-10-2009, 21:37
Zimowe jakby popołudnie,wiec można działać w domu.
Będzie sok z pigwy.Moja,z ogródeczka!Wsadziłam jeden krzew pigwowca 3 lata temu.No i pokazał co może.

http://img210.imageshack.us/img210/9809/sokzpigwyelizka.jpg (http://img210.imageshack.us/i/sokzpigwyelizka.jpg/)

http://img200.imageshack.us/img200/9797/14padziernika2009033.jpg (http://img200.imageshack.us/i/14padziernika2009033.jpg/)
Sok znakomity do herbaty. Pigwa pokrojona w plasterki,jak cytryna,dodana do herbaty, wspaniale ją aromatyzuje i lekko zakwasza.Polecam.

PS.Gdzie macie przepisy na grzybki marynowane w occie?
Może się jeszcze trafią?

dziewiątka
14-10-2009, 22:02
Zimowe jakby popołudnie,wiec można działać w domu.
Będzie sok z pigwy.Moja,z ogródeczka!Wsadziłam jeden krzew pigwowca 3 lata temu.No i pokazał co może.

http://img210.imageshack.us/img210/9809/sokzpigwyelizka.jpg (http://img210.imageshack.us/i/sokzpigwyelizka.jpg/)

http://img200.imageshack.us/img200/9797/14padziernika2009033.jpg (http://img200.imageshack.us/i/14padziernika2009033.jpg/)
Sok znakomity do herbaty. Pigwa pokrojona w plasterki,jak cytryna,dodana do herbaty, wspaniale ją aromatyzuje i lekko zakwasza.Polecam.

PS.Gdzie macie przepisy na grzybki marynowane w occie?
Może się jeszcze trafią?

witaj elizko !

sok z pigwy ? ...a jakże - robię każdego roku

http://www.iv.pl/images/9pj7plhbg29zqsqrhpd.jpg

...a że w tym roku mam nadmiar tych owoców z części soku będzie naleweczka :D

koziorożec
14-10-2009, 22:32
podam Wam doskonały przepis na grzybki marynowane.


1 szklanka octu 10%
5 szklanek wody
8 łyżek {dużych} płaskich cukru
3 łyżeczki soli
ziele angielskie
szczypta gorczycy
5 ziarenek pieprzu {do słoika}

Tajemnica dobrych grzybków polega na tym aby
słoik był napełniony grzybkami w 3/4 , nie ubijać, grzybki muszą luzno się poruszać w zalewie.

Po napełnieniu - słoiki pasteryzować około 15 minut.

Przepis wypróbowany

dziewiątka
14-10-2009, 22:37
podam Wam doskonały przepis na grzybki marynowane.


1 szklanka octu 10%
5 szklanek wody
8 łyżek {dużych} płaskich cukru
3 łyżeczki soli
ziele angielskie
szczypta gorczycy
5 ziarenek pieprzu {do słoika}

Tajemnica dobrych grzybków polega na tym aby
słoik był napełniony grzybkami w 3/4 , nie ubijać, grzybki muszą luzno się poruszać w zalewie.

Po napełnieniu - słoiki pasteryzować około 15 minut.

Przepis wypróbowany

Marysiu :)...robię podobnie tylko na 1 szkl. octu 10% daję 3 szklanki wody - zalewam gorącą zalewą jeszcze ciepłe grzybki i nie pasteryzuje

Malwina
14-10-2009, 22:38
Och jak bardzo dziekuję...całe życie szukam dobrego przepisu na gzrybki...ja albo za ostre, albo za mało słodkie robie i ciagle nie tak.....

koziorożec
14-10-2009, 22:41
pasteryzacja jest potrzebna nie po to aby się nie psuły - tylko
po to aby zalewa była do końca przezroczysta i nie ciągnęła się.
Mireczko kiedy się pojawisz w naszych stronach?

koziorożec
14-10-2009, 22:43
Malwinko zapewniam Cię, że ten przepis jest doskonały- tylko
pamiętaj : nie ubijaj grzybków - jeśli jest im za ciasno nie chłoną zalewy.

elizka
15-10-2009, 19:14
Marysiu! Dzięki!!!!Tego mi było trzeba.Zapiszę w najważniejszym notesie.Pozdrawiam.

Mirko! To nie wyrzucasz owoców po odlaniu syropu? Co dalej z ty robisz?

dziewiątka
15-10-2009, 20:54
[QUOTE=elizka

Mirko! To nie wyrzucasz owoców po odlaniu syropu? Co dalej z ty robisz?[/QUOTE]

Elu, narazie ten syrop musi stać 10 dni - bo to na nalewkę....
...do herbaty dajemy syrop razem z owocami - wydaje mi się , że w herbatce jeszcze mocniej naciąga - prawie jak cytryna
syrop i owoce trzymam w lodówce
pozdrawiam

dziewiątka
16-10-2009, 18:04
...czy ktoś z was suszy jabłka, gruszki i śliwki ???....bo ja tak - tylko, że w czasie suszenia połowę zjadam...hi...hi...suszone są takie smaczne do podjadnia - chyba lepiej mi smakują od świeżych :D
Owoce kroję na cienkie plasterki ( śliwki węgierki w całości z pestkami a połówki bez pestek...układam je skórkami do dołu, że by za bardzo sok nie wypływał a wyparowywał podczas suszenia)...ponieważ nie mam suszarki tylko suszę na grzejniku - układam pokrojone owoce ( bez gniazd nasiennych ale ze skórkami, na grubym papierze , może być cienka tekturka i stawiam na gorącym grzejniczku - suszą się super .
Kiedy w miarę dobrze są podsuszone wkładam do papierowej torebki i stawiam przy grzejniczku nawet na kilka dni do dosuszenia

Jadzia P.
16-10-2009, 18:14
Mireczko...tak czytam i czytam o Twoich poczynaniach i często się zastanawiam.....jak Ty to robisz, ze starcza Ci sił i czasu na to wszystko...

dziewiątka
16-10-2009, 18:26
Mireczko...tak czytam i czytam o Twoich poczynaniach i często się zastanawiam.....jak Ty to robisz, ze starcza Ci sił i czasu na to wszystko...

Jadwigo Kochana...przecież jestem na emeryturze, wnucząt nie bawię bo jeszcze nie mam - stąd czas na przetwory, sprzątanie i robótki ręczne :):)....buziaki :D:D

B.B.
17-10-2009, 10:01
Do Dziewiątki : pigwa -piekny owoc! Jak nalewka - to wiem , ale jak zrobic dzem z pigwy :z zelfixem czy bez ( ma duzo pektyny )???

dziewiątka
17-10-2009, 12:01
Do Dziewiątki : pigwa -piekny owoc! Jak nalewka - to wiem , ale jak zrobic dzem z pigwy :z zelfixem czy bez ( ma duzo pektyny )???

Dżem z pigwy
Składniki:
1 kg oczyszczonej pigwy
80 dkg cukru

Sposób przyrządzenia:
Owoce na około 30 minut zalać lodowato zimną wodą. Tak przygotowane owoce obrać ze skóry, rozkroić, usunąć gniazda nasienne, rozdrobnić. Do szerokiego, grubościennego rondla przełożyć rozdrobnione owoce, podlać odrobiną wody, szybko doprowadzić do wrzenia, gotować do momentu aż kawałki owoców się rozgotują. Masę dokładnie rozetrzeć używając łyżki cedzakowej, dodając partiami cukier, aż masa zacznie wyraźnie gęstnieć. Wrzącą masę nakładamy do sterylnie czystych słoików, szczelnie zamykamy, odwracamy do góry dnem, nakrywamy ściereczką i pozwalamy aby ostygły.

B.B...podaję Ci przepis z netu...jeszcze nie robiłam dżemu z pigwy...jak widać można....z w/w przepisu wynika, ze bez żelfixu

B.B.
17-10-2009, 13:33
Bardzo dziekuję ! Moze istotnie pektyna zawarta w pigwie wystarczy do tego by dzem sie zkonserwował, ale dla pewnosci włożę w czasie gotowania te " ogryzki" z nasionami do gazy i niech sie tez tam razem pichcą .

dziewiątka
17-10-2009, 14:28
Bardzo dziekuję ! Moze istotnie pektyna zawarta w pigwie wystarczy do tego by dzem sie zkonserwował, ale dla pewnosci włożę w czasie gotowania te " ogryzki" z nasionami do gazy i niech sie tez tam razem pichcą .

...tylko czy aby z tych nasion nie będzie gorzkawe ????...może ktoś mądrzejszy na tym forum się wypowie - Janczar-Czarek dobrze się na tym zna - ja dla pewności, żeby dżem był gęsty dodałabym żelfiX...myślę, że będziesz to widzieć przy smażeniu....stara polska metoda: jak kropla dżemu na talerzyku zgęstnie - nie trzeba nic więcej; spróbuj tak pod koniec smażenia
Powodzenia i czekam na rezultaty - mam sporo pigwy i też bym taki dżem spróbowała zrobić

Janczar
17-10-2009, 20:49
Dziewiątka, dziękuję za komplement i uznanie. :D
Z pigwowcem mam do czynienia od lat, co roku robię z owoców nalewki.

Ponieważ piszecie "Pigwa" więc może zacznę od początku.
Są dwa odrębne gatunki roślin: pigwa właściwa i pigwowiec japoński. Popularniejszy i smaczniejszy na nalewki jest pigwowiec.
Ponieważ mam aktualnie w domu oba gatunki owoców to wklejam fotkę:
http://www.klub.senior.pl/galeria/images/4982/large/1_Pigwa_i_pigwowiec_forum.JPG

Po lewej stronie jest pigwowiec - ma mniejsze, żółte, kuliste owocki, rosnące na niskich krzewach.
Po prawej pigwa właściwa- owoce duże, również bardzo twarde, podobne nieco do gruszek, pokryte na fragmentach kutnerem (wyglądają jak upiaszczone). Jest to małe drzewko lub duży krzew.

Z obu gatunków robię nalewki. Nalewka z pigwowca jest kwaskowa, aromatyczna i bardzo ceniona przez kobiety. ;)

Nalewka z pigwy ma zbliżony smak do nalewki jabłkowej, jest mniej kwaśna i mniej aromatyczna. Lepiej z owoców zrobić kompot.

Janczar
17-10-2009, 21:03
Odnośnie dżemu (galaretki ) z pigwowca.
Należy owocki pokroić na ćwiartki. Pestki i gniazda nasienne usunąć. Absolutnie nie trzeba obierać owoców ze skórki.

Zalać w rondlu małą ilością wody i rozgotować. Robi się to podobnie jak pulpę z jabłek.
Oczywiście dodajemy cukier. Nie dodaje się cukru żelującego. Można, dla pewności przetrzeć przez sito aby wyeliminować resztki gniazd nasiennych i pestek. Można też nie kroić owoców ale rozgotować je w całości i później przetrzeć przez sito. :)
Galaretka w słoiczkach silnie gęstnieje, robi się prawie twarda.
Żona używała jako masę do przekładania tortów. :)

Pozdrawiam,
Czarek

Boga
17-10-2009, 22:32
No a teraz sezon na dynię. Ja zawsze na bieżąco smażę na tłuszczu obtoczoną w mące lekko soląc. Jest pyszna ale teraz mam dużo i zastanawiam sie czy przechowywac w całości czy jakieś fajne przetwory lub zwykłe bieżące dania. Musiałam zerwać bo przyszły przymrozki. Macie Państwo jakieś propozycje?
Pozdrawiam

B.B.
18-10-2009, 17:36
Do Janczara
Ile cukru na ile pigwowca - do dzemu?
Jaki kolor powinna miec nalewka ? Ja , po zmieszaniu soku , ktory puscił na pokrojonych owocach, z wódką ( teraz sie " przegryza ") mam kolorek leciutko słomkowy, czy taki ma być? Mało efektowny on jest.
Do Bogi
Dynia w occie , zupa z dyni z imbirem, podobno nawet konfitura z dyni, Wiele przepisow znajdziesz googlując.

Janczar
18-10-2009, 18:34
Ile cukru na ile pigwowca - do dzemu?
Na 1 kg owoców 0,5-0,7 kg cukru. Lepiej dać na początku mniej i ewentualnie później dosłodzić wg własnych preferencji smakowych.
Jaki kolor powinna miec nalewka ?
Nalewka ma kolor jasno żółty, ale nie tyle kolor ważny co smak i aromat. ;)

Słomkowy kolor ma dlatego, że najpierw zasypałaś cukrem, a później sok rozcieńczyłaś alkoholem.
Ja robię odwrotnie.
Najpierw owoce zalewam alkoholem ok. 70% (wódka pół na pół z spirytusem). Po zlaniu nalewu, owoce zasypuję cukrem. Uzyskany syrop mieszam z zlanym nalewem alkoholowym.
Następnie owocki w słoju zalewam powtórnie samą wódką 40%, bez dodatku cukru. W ten sposób powstaje druga porcja całkiem smacznej nalewki.
Po zlaniu tego drugiego nalewu, owocki w słoju zalewam gorącym syropem cukrowym (0,6 kg cukru na 1 litr wody).
To jest taki aromatyczny lekko alkoholizowany syrop do herbaty (razem z kawałkami owoców). :D

Jeżeli owoców ze słoja nie wyrzuciłaś, to możesz je jeszcze jakoś wykorzystać. :)

dziewiątka
19-10-2009, 00:31
odnośnie nalewki z owoców pigwowca( już wiem od Czarka, ze to co ja mam to krzaczki pigwowca a nie pigwy) :D
Nalewkę robię w tym roku pierwszy raz, przepis skopiowałam z netu,
kilogram pokrojonych owoców pigwowca zasypałam 1 kg cukru...ma to stać 10 dni. Już jest duzo soku - to widzę ...22-go zleję sok i na 1 l soku mam dać 1 l spirytusu 90%. Owoce mam ponownie zalać wódką na 3 miesiące. Po tym czasie zlać i połączyć z nalewem ze spirytusem...ma stać jeszcze 3 miesiące....aż jestem ciekawa co z tego wyjdzie ;)....pozdrawiam !!!

dziewiątka
19-10-2009, 00:39
...po raz pierwszy w życiu zrobiłam wino na grzaniec.
W ub. roku z powodu nadmiaru śliwek węgierek nastawiłam wino ze śliwek...w/g sposobu jak większość win z innych owoców. Pracowało pięknie ...po I-ym ściągnięciu było bardzo mętne : dosłodziłam, dodałam garść rodzynek, suszonych brzoskwiń i gożdziki dla polepszenia smaku. Po ściągnięciu po raz drugi i trzeci ( w odstępach 2 miesięcy) też nie było zbyt klarowne.
Dodałam "klarowin".... podziałało - zrobiło się przeżroczyste...dokładnie po roku stania w balonie zciągnęłam do butelek.
Podaję grzane z gożdzikami, cukrem waniliowym i ćwiartką ( na kufelek lub czarkę) pomarańczy ...pijemy przez słomkę ...pyyychaa :):)....polecam ;)

B.B.
19-10-2009, 09:49
Do Janczara
O, to są konkretne informacje, to lubię i dziekuję.
Druga partię pigwowca zrobie tak jak Ty, tylko sie obawiam czy on za duzo alkoholu nie wchłonie ? Jak dlugo ma stac a alkoholem , a jak dlugo z cukrem ? Jesli juz o tym pisałes , to mnie odeslij, z łaski swojej , do tego postu.
Do Dziewiątki
Uwazaj na sok , ktory powstaje z zasypanej cukrem pigwy. Wcale nie musi stac tak dlugo , bo jest obawa ,ze sfermentuje. Czuwaj nad nim , niektorzy łącza z wodką juz po paru dniach.

enia60
19-10-2009, 16:16
Dziewiąteczko czy klarowin-nie znam !można stosować do innych win,po pierwszej fermentacji mam zawsze mętne wino,gdzie go kupujesz?

dziewiątka
19-10-2009, 16:29
Dziewiąteczko czy klarowin-nie znam !można stosować do innych win,po pierwszej fermentacji mam zawsze mętne wino,gdzie go kupujesz?

Eniu, klarowin kupuję w sklepach ogrodniczych lub marketach ze stoiskami z akcesoriami do wyrobu win (w PRAKTIKERZE, OBI też ma takie stoiska) - jeśli potrzebuję więcej zamawiam przez internet (razem z drożdżami i pożywką. kapturkami i korkami do wina ; w sprzedaży internetowej mają też super opakowania na butelki, można ładnie opakować domowe winko i dać w prezencie:))...strona int. www.winiarz.pl

KLAROWIN dodaję pod koniec fermentacji ( zazwyczaj ściągam 2-3 razy , więc po 3-m ściągnięciu )....pozdrawiam :)

enia60
19-10-2009, 16:38
Dziewiateczko dziękuję ,bedę szukać jutro ,porada bardzo cenna:)

Janczar
19-10-2009, 20:51
Do Janczara
Druga partię pigwowca zrobie tak jak Ty, tylko sie obawiam czy on za duzo alkoholu nie wchłonie ? Jak dlugo ma stac a alkoholem , a jak dlugo z cukrem ? Jesli juz o tym pisałes , to mnie odeslij, z łaski swojej , do tego postu.
Do Dziewiątki
Uwazaj na sok , ktory powstaje z zasypanej cukrem pigwy. Wcale nie musi stac tak dlugo , bo jest obawa ,ze sfermentuje. Czuwaj nad nim , niektorzy łącza z wodką juz po paru dniach.
1. Nie wchłonie dużo alkoholu. :)
2. Powinien stać w alkoholu ok. miesiąca.
3. Z cukrem stoi tak długo, aż się cukier rozpuści (może stać obok grzejnika). Trwa to przeciętnie 1-2 tygodni.
4. Jeżeli najpierw zasypie się cukrem, to może faktycznie zacząć fermentować, ale wtedy szybko mieszamy z alkoholem i nic złego się nie stanie. Gorzej, jeżeli ktoś doda za mało cukru i zacznie pleśnieć, wtedy niestety trzeba wszystko wyrzucić. :rolleyes:

Janczar
19-10-2009, 21:11
Dziewiąteczko czy klarowin-nie znam !można stosować do innych win,po pierwszej fermentacji mam zawsze mętne wino,gdzie go kupujesz?

Uzupełnię trochę wypowiedź Dziewiątki. :)
Klarowin można oczywiście dodawać do wszystkich mętnych win.
Robię wina ponad 35 lat. Robiłem z niemal wszystkich gatunków owoców krajowych. Również z ryżu, łochyni, śliwek. Jakkolwiek mam zawsze pewien zapas klarowinu, to stosowałem go tylko dwa razy, właśnie do trudno klarujących się win śliwkowych. Po 5 zalewaniach i dwóch latach w balonie nie było jeszcze klarowne.

Wszystkie wina klarują się samorzutnie po kilku zlewaniach znad osadu.
Klarowin (bentonit) nie jest co prawda środkiem chemicznym, jest to sproszkowana skała o własnościach absorpcyjnych. Jedna torebka 10 gram wystarczy na 10 litrów wina.

Można również klarować nim soki i nalewki.

Dodawanie klarowinu na etapie fermentacji cichej jest błędem.

Naprawdę wina klarują się zazwyczaj same, po 3-5 zlewaniach.

Pozdrawiam,
Czarek

B.B.
19-10-2009, 21:26
Ech, to oczekiwanie ,aż tu sok wypusci , tam sie przegryzie - to najtrudniejsze w przygotowywaniu nalewki...

elizka
23-10-2009, 22:49
W moim ogródku rośnie i ładnie owocuje na pomarańczowo rokitnik.Czy robicie coś z niego? Widzę jakieś przepisy w necie,ale wolę wypróbowane rady.Poproszę...

http://img2.vpx.pl/up/20091023/8_wrzesnia_2009_rokitnik_016.jpg (http://www.vpx.pl/foto,8_wrzesnia_2009_rokitnik_016.html)

czarna
24-10-2009, 00:59
Ponieważ otrzymałam owoce pigwy,ale jakieś takie wielkie,ni to gruszka,ni to jabłko, postanowiłam zrobić z nich konfiturę Przepis znalazlam w necie no i czekam,co z tego wyjdzie....

Janczar
24-10-2009, 21:15
Ponieważ otrzymałam owoce pigwy,ale jakieś takie wielkie,ni to gruszka,ni to jabłko, postanowiłam zrobić z nich konfiturę Przepis znalazlam w necie no i czekam,co z tego wyjdzie....
Też jestem ciekaw. :)
Owoce pigwy właściwej są bardzo twarde.
Robiłem z nich kilkakrotnie nalewkę, ale nie jest to najlepszy z owoców. W tym roku żona owoce oddała koleżance, na kompot.

Tu, w poście #159 wkleiłem fotkę pigwy i pigwowca, różnią się wielkością i smakiem:
http://www.klub.senior.pl/dom-wnetrza-ogrod/t-letnie-przetwory-post485694-970.html

Napisz, proszę jak wyszły te konfitury. :)

Janczar
24-10-2009, 21:56
W moim ogródku rośnie i ładnie owocuje na pomarańczowo rokitnik.Czy robicie coś z niego? Widzę jakieś przepisy w necie,ale wolę wypróbowane rady.Poproszę...


Z daleka trudno rozpoznać co to za zwierzę. ;)
Jeżeli możesz to zrób fotkę zbliżenia owoców. Z daleka wygląda na rokitnik lub raczej na ognik szkarłatny, odmiana pomarańczowa.

Z rokitnika można wyczarować wspaniałości. Wychodzi wspaniała nalewka, mogą też być inne przetwory. Zawiera bardzo dużo wit. C.
Ognik też jest podobno jadalny.:rolleyes:

jakempa
24-10-2009, 22:11
Wczoraj zrobiłam konfiturę z pigwy, ktorą dała mi koleżanka, dodalam kilka gożdzików, usmażyłam i smakuje tak podobnie jak mus jabłkowy, a z pigwowca, będzie nalewka,

czarna
25-10-2009, 00:28
Moja konfitura z pigwy nie wymaga dużo pracy.
Owoce leżą w syropie z cukru i wody,przez parę dni trzeba je pogotować parę minut.
Myślę dodać soku z cytryny,aby nie były takie słodkie.

A czy robiliście kiedyś konfitury z papryki?
Mają specyficzny smak, traktowane są jako dodatek do mięsa.Ja lubię pomieszać (na talerzu )z chrzanem.

elizka
25-10-2009, 16:05
Halo Janczar!
A to dopiero zagadka!
Znalazlam w google
ognik:
http://img2.vpx.pl/up/20091025/ognik.jpg (http://www.vpx.pl/foto,ognik1.html)

a to rokitnik:

http://img2.vpx.pl/up/20091025/rokitnik.jpg (http://www.vpx.pl/foto,rokitnik.html)

czy mam je rozpoznać po listkach-tak?

Janczar
25-10-2009, 19:31
Halo Janczar!
A to dopiero zagadka!
Znalazlam w google
...........
czy mam je rozpoznać po listkach-tak?
Po listkach oczywiście można, ale również po smaku owoców. :)

Rokitnik jest kwaśny, owoce soczyste, siedzą bezpośrednio na gałązce, mocno się trzymają gałązki, ludowa nazwa "oblepicha" bo owocki jakby oblepiały gałązkę. ;) Owocki są wydłużone (elipsa).

Ognik ma owocki na dość długich szypułkach. Są one w smaku mdłe, podobnie jak owoce głogu. Są okrągłe, wielkości grochu.

Tu, specjalnie dla Ciebie zrobiłem fotkę owoców ognika. ;)

30720

Myślę, że w Twoim ogrodzie jest ognik, ale fotka jest z daleka więc słabo widać.

Pozdrawiam,
Janczar

sarna2
25-10-2009, 19:45
Mam dużo dyni. Co można z niej zrobić?

Janczar
25-10-2009, 20:12
Mam dużo dyni. Co można z niej zrobić
Na poprzedniej stronie tego wątku, koleżanki B.B. i Boga napisały co można zrobić z dyni. :)

A tutaj jest przepis na gulasz na winie z dynią;
http://www.dobradieta.pl/kuchnia/10.2005/pazdziernik2005_2.pdf

Inne potrawy z dyni (siedemnaście stron przepisów na potrawy z dyni). :D
http://www.cojemy.pl/potrawy-z/warzywami.html?skid=333

elizka
26-10-2009, 00:04
Janczar!
Bardzo dziękuję za lekcje o ogniku i rokitniku...jutro sprawdzę.Może zdejmę z bliska.Dobrej nocy.


A! Przepisy z dyni do kolekcji:

ZUPA I PLACUSZKI Z DYNI


Pierwsza propozycja, to łatwa i szybka zupa. Do garnka wlewamy bulion i zagotowujemy. Wrzucamy pokrojona na kawałki dynię. I gotujemy kilkanaście minut.

W tym czasie możemy zająć się przygotowywaniem placuszków, a właściwie racuszków. Ścieramy na tarce dynię, tak aby uzyskać trzy duże łyżki stołowe. Do tego potrzebne są 3 żółtka, 3 łyżki mąki, ½ szklanki mleka, sól i odrobina cukru. Wszystko razem dokładnie mieszamy. Z pozostałych 3 białek ubijamy sztywną pianę i łączymy ją delikatnie z wymieszanym już ciastem.

Teraz wystarczy już tylko rozgrzać olej i kłaść na rozgrzanej patelni, placuszek po placuszku. Smażymy na złoty kolor z dwóch stron.

Zaglądamy do garnka z zupą. Dynia powinna już się rozgotowywać. Miksujemy ją na gładki krem. Dolewamy śmietanę, najlepiej 12%. Doprawiamy solą i pieprzem.

Przygotowujemy talerze. Na dno wędrują kluseczki, takie jakie lubimy najbardziej i zalewamy je gorącą zupą. Kolor, zapach i smak – niesamowite! A do tego wspaniałe racuszki.

Można je posypać cukrem pudrem. Można je też zrobić na ostro, dodając do ciasta, jeszcze przed smażeniem pieprz Cayenne.
http://ww6.tvp.pl/4922,20080527723515.strona

elizka
29-10-2009, 00:26
Dziś sprawdziłam co to z pomarańczowymi owocami rośnie w moim ogródku.Uzbrojona w wiedzę od Janczara...idę śmiało i cóż widzę?Długie szypułki a na nich małe owocki- ognik!! No i po przetworach.Nic to! Wsadzi się i rokitnika, a co!
Dzięki za lekcję Janczarku.
Buraczki z papryką i cebulą też bardzo dobre na zimę.

Dziś widziałam w sklepie śmieszną dynię, udającą jakąś amforę. Jest ona zielona.Ciekawe czy toto jadalne?

czarna
29-10-2009, 20:46
Wreszcie uporałam się z konfiturą z pigwy!.
Nie wiem czy mnie zachwyciła,ale pewnie znajdzie swoje przeznaczenie.
I to już koniec z przetwórstwem w tym sezonie!
Na grzybobranie się nie zanosi...:mad: .

Janczar
29-10-2009, 20:54
... Na grzybobranie się nie zanosi...:mad: .

Właśnie dziś znalazłem sporo młodych kań, maślaczki i kilka podgrzybków. ;)

Ale noc będzie pewnikiem zimna. :rolleyes:

elizka
29-10-2009, 21:02
A gdzie ty Janczar wyszpiegowałes te smakołyki?Pewnie w stałych miejscach-co? Dziś będzie przymrozek,podobno...,ale my już na randki nie biegamy,zatem nic to dla nas...

Janczar
29-10-2009, 21:18
A gdzie ty Janczar wyszpiegowałes te smakołyki?Pewnie w stałych miejscach-co? Dziś będzie przymrozek,podobno...,ale my już na randki nie biegamy,zatem nic to dla nas...
Przyznam, że grzyby spotkałem niespodziewanie, przy drodze leśnej, na poboczu. :D
Nie było tego dużo, ale maślaczków ze dwa kilogramy. :)

Dorota45
22-07-2011, 09:03
A może któs ma fajny przepis na fasolkę szparagową w zalewie (taką na zimę) :)

elizka
22-07-2011, 21:27
Cieszę się,ze ten wątek powrócił.
Nie mam przepisu na fasolkę.Najlepiej ją zamrozić.

Od niedawna wiem,ze ogórki na ukiszenie powinny być jasne!!Te ciemne sa do niczego! Rozlatują się w słoiku.

Małosolne,takie na teraz, zalewam zagotowaną,prawie wrzacą,posoloną wodą,ok.łyżkę soli kamiennej na litr wody.Przyprawy kupuję w torebce-" Przyprawy do kwaszenia ogórków."
Sa tam wszystkie,ususzone,co prawda,ale bez pleśni i innych niespodzianek.
Są OK!

A jak wy je robicie?

PYTANIE: czy ktos zna przepisy na soki i inne przetwory bez cukru?

Dorota45
22-07-2011, 22:51
Od niedawna wiem,ze ogórki na ukiszenie powinny być jasne!!Te ciemne sa do niczego! Rozlatują się w słoiku.]

Małosolne ogórki robię podobnie jak Ty, z tym, że nie daję żadnych "paczkowanych" przypraw tylko chrzan koper i czosnek oraz jak mam dostęp to liście winogron, wiśni i czarnej porzeczki. A co do ogórków na zimę to baaaardzo ważne jest kupowanie ogórków z pewnego źródła, bo rozlatują się te, które są przenawożone .

Marii
23-07-2011, 20:38
Podaje przepis na fasolke w sloikach, ktory mam od wielu lat z Kuchni polskiej. Przepis sprawdzony wiele raz. Fasolka ze sloika zima smakuje jak swieza.....
Fasolke obgotowac w garnku, jak ostygnie powkladac do sloikow
Zagotowac zalewe.....na 1 litr wody:1 lyzeczka soli i 2 lyzeczki cukru. Zalewa zalac fasokle w sloikach, zakrecic i gotowac 3 godziny.

elizka
23-07-2011, 21:24
Dorotko,
zdaje mi się,ze to przenawożenie objawia się także ciemną skórką,ale może są tez odmiany o ciemnych skórkach?

Marii,
skorzystam i ja z Twojego przepisu na fasolkę.Dziękuję.
Naprawdę 3 godziny gotować?

maluna
23-07-2011, 21:38
Jestem za mrożeniem fasolki, ale musi być blanszowana,
czyli obgotowana przez kilka minut we wrzącej i lekko słonej wodzie. Po dokładnym odsączeniu i wystudzeniu, do
woreczków i zamrozić.

Marii
24-07-2011, 01:02
Dorotko,
zdaje mi się,ze to przenawożenie objawia się także ciemną skórką,ale może są tez odmiany o ciemnych skórkach?

Marii,
skorzystam i ja z Twojego przepisu na fasolkę.Dziękuję.
Naprawdę 3 godziny gotować?

Tak 3 godziny wolnego gotowania i gotowe :)

Dorota45
24-07-2011, 08:36
słyszałam, że fasola wymaga długiej pasteryzacji, ale ................. żeby aż 3 godziny

Na ogórkach nie znam się za bardzo, w sumie nie zastanawiałam się nad ich barwą, ale fakt ja nigdy jeszcze nie zaprawiałam ogórków (wyłączając ogórki małosolne) od nieznajomych gospodarzy lub takich z targów lub bazarów.


"Moje" buraczki już są w słoikach (z 10 kg) wyszło ich 24http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify32/031.gif

elizka
16-08-2011, 15:32
A może któs ma fajny przepis na fasolkę szparagową w zalewie (taką na zimę) :)

http://img829.imageshack.us/img829/6016/saatkazfasolkaszparag15.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/829/saatkazfasolkaszparag15.jpg/)

Nie robiłam.

Zrobiłam taką:

http://img545.imageshack.us/img545/7482/saatkawielowarzywnanazi.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/545/saatkawielowarzywnanazi.jpg/)

Przepis od jednej takiej,w wersji oryginalnej :D Nie gotować,ale podgrzewać ze 30 minut aż za duzo.

Jak to robiłam?

Poniżej instruktaż:

elizka
16-08-2011, 15:39
Pan Zelmer szatkuje kapustę,marchew i cebulę

http://img189.imageshack.us/img189/7048/zelmerszatkujekapust14s.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/189/zelmerszatkujekapust14s.jpg/)

Podgotowuję lekko marchewkę

http://img571.imageshack.us/img571/9287/marchewkapodotowananasa.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/571/marchewkapodotowananasa.jpg/)

wrzucam wszystko z przepisu do gara:

http://img824.imageshack.us/img824/9377/surwkawielowarzywnanazi.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/824/surwkawielowarzywnanazi.jpg/)

dużo tego,ale po 40 minutach zmaleje do 1/4.
Potem do słoików i zamykam.

Przepis na zamykanie tu:

http://www.klub.senior.pl/moje/elizka/blog/1,pasteryzowanie-sloikow-z-przetworami-w-piekarniku,10336.html

Proste i fajne,no i smaczne!

Rozia
16-08-2011, 16:05
Nie wiem,czy już ktoś podał przepis na dżem wiśniowy?Bo ja mam mój sekretny przepis.Mogę podać,jakby byli chętni.

Arti
16-08-2011, 17:48
Nie wiem,czy już ktoś podał przepis na dżem wiśniowy?Bo ja mam mój sekretny przepis.Mogę podać,jakby byli chętni.

lubię co z wiśni :tongue:

Nika
16-08-2011, 17:54
Proszę o ten przepis,bo ślubny bardzo wiśniowy dżem lubi.

Fiona
16-08-2011, 19:06
CUKINIA...sałatka sprawdzona i smaczna.


4 kilo cukinii-- jak jest wielkości około 25-30 cm.to ze skórką
1/2 kg marchewki
1/2 kg cebuli
2 pęczki zielonego kopru
5 łyżek cukru
2 łyżki soli
1 szklanka oliwy
1/2 szklanki octu 10%
główka czosnku
cukinię,marchew pokroić w cienkie plastry (może być szatkownica do ogórków),cebulę pokrojoną w drobną kostkę ,pokrojony koper ,dodać wszystkie pozostałe składniki i porządnie wymieszać ,aż puści sok przekładać do słoiczków zalać wytworzonym sokiem.

z tej porcji wychodzi około 12 słoiczków po drzemie .

życzę smacznego!!!!

Malwina
16-08-2011, 19:18
Okruszku, a gdzie Ty sie podziewała tyle czasu? sałatka wydaje się byc łatwą w robocie i smaczną na podniebieniu....myslę, ze tez ogórki mozna tak robic.....

Fiona
16-08-2011, 19:22
Jestem ,jestem razem z Wami tylko czasem zaglądam...ale ogórki myślę że też mogłyby być zrobione w ten sposób nie robiłam ,natomiast ta sałatka jest co roku przeze mnie robiona cukinia zbierana z własnej działki i pilnuję żeby była właśnie taka mała bo chyba jest najsmaczniejsza.pozdrawiam.

elizka
16-08-2011, 21:28
Okruszku,
zimna sałatke wkładasz do słoików i potem gotujesz słoiki?Jak długo trzeba gotowac i pasteryzować?

Fiona
16-08-2011, 21:52
Elizko tak zimną sałatkę wkładam do słoiczków wprawdzie lepsza jest na świeżo ,ale pasteryzować można do złapania wieczka czyli 10-15 min nie dłużej.Polecam.

Arti
16-08-2011, 21:57
Pigwę na nalewkę zrywam po pierwszych mrozach. Jest łatwiejsza w obróbce.
Ptaki już zawiadomiły mnie, że już czas zebrać czarny bez na nalewkę i sok.

elizka
16-08-2011, 22:16
Dzięki Okruszku.Mam tez swoja cukinię,chociaz nie tyle..dokupię.

Artfilko,

możesz wpisać przepis na bzową nalewkę?

Arti
16-08-2011, 23:38
czarny bez

1kg owoców
120 liści wiśni
1l. wody
1 szklanka cukru
3 trawki żubrowe
1/2l. spirytusu

woda+liście wiśni+ owoce bzu (umyte bez szypułek.Dobrze się je ściąga widelcem) + trawkę żubrową zagotować.
Dobrze ciepłą bazę odcedzić + cukier zamieszać aby się rozpuścił. Do zimnej bazy dodać spirt ;)
Moc tego trunku można wzmocnić gdy zachodzi potrzeba.
Po 2 m-c można degustować.


Likier

1/2 kg cytryn.
1/2 kg cukru.
1/2 l. mleka.
1/2 l. spirytusu.

Mleko zagrzać z cukrem (rozpuścić) wystudzić dodać sok z cytryn dodać spirytus i już :)

Nika
17-08-2011, 10:48
Rozia obiecała przepis na dżem wiśniowy i co?!

zosinek
17-08-2011, 10:58
Artfilko po jakim czasie likier degustować?

Malwina
17-08-2011, 13:53
DZiewczyny jest wątek o nalewkach....przerzucie swoje przepisy i rozmowy tam dotyczące wyrobów alkoholowych..będzie wszystko razem...ja tez korzystam z tego wątku i zagladam w razie wątpliwości, bo robię nalewki...a tak to trochę tu , troche tam....i bieganina po wątkach...buźka....

elizka
17-08-2011, 14:57
Dzięki za likierek Artfilko,
lubię szybkie produkty...hi,hi,a po nalewki skoczę i na ten wątek polecany przez Malwinę.

zosinek
17-08-2011, 15:00
Malwino masz rację już się przywołuję do porządku.....

Malwina
17-08-2011, 15:47
Zosinku, no nie tak poważnie.....ale wszystkim będzie łatwiej myślę....a na wątku nalewkowym baaardzo smakowite przepisy.....

Arti
17-08-2011, 17:43
Artfilko po jakim czasie likier degustować?

kilka dni (5) wystarczy :)

Malwina
17-08-2011, 18:03
Artfilko...3000 Ci strzeliło.....gratulacje....

Arti
17-08-2011, 18:13
Artfilko...3000 Ci strzeliło.....gratulacje....

:D ))) i to na nalewce i likierze :D
Toteż gdy ktoś tam je zrobi proszę wypić kropelkę za me zdrowie :D

Fiona
18-08-2011, 19:52
fasolkę jeszcze można dostać w sklepach lub zbierać z działki proponuję w zalewie z pomidorów.

Fasolkę pokroić w 2 cm kawałki ugotować w osolonej wodzie ,pomidory obrać ze skórki zmiksować posolić i troszkę popieprzyć wszystko w zależności od smaku.
fasolkę układać w słoiczki ( bez wody)do 3/4 wysokości
zalewamy zmiksowanymi pomidorami i gotowe
pasteryzować około 20 min.SMACZNEGO.

Fiona
18-08-2011, 19:58
A nie wiecie czasem czemu mój przepis nalewkowy został wyizolowany z tego wątku na inny a przepis Artfilki został tu na miejscu... nie żeby się o to burzyła ale to jak ? nie dotyczy wszystkich? może mi ktoś odpowie.....

Fiona
18-08-2011, 20:24
dziękuję za wyjaśnienie .pozdrawiam

Rozia
19-08-2011, 19:25
Nie wiem,co to było,ale coś to musiało być - że poszło w piz... moje o dżemie wiśniowym pisanie!
!więc tak,jeśli tym razem "Złe" pozwoli i mi nie wsyśnie tego posta,to tak:
Tajemnice moja i sekret dżemu wiśniowego polega na tym,że
do końcowego się dżemu bulgotania dodaję "pewną"ilość wiśniówki.

elizka
29-09-2011, 20:35
Szukałam przepisu na ketchup domowy u nas w klubie,ale nie znalazłam.
Mam taki z netu,może komus sie przyda.Zrobię i powiem co to za jeden.
Przeczytałam w komentarzach,że za ostry,więc musze dawać mniej ostrych przypraw,polecanych w tym przepisie.

http://www.wielkiezarcie.com/recipe19861. html

ketchup z cukini
Składniki :
1 kg cukinii (obrać i wypestkować)
0,5 kg cebuli
3 papryki czerwone

przyprawy:
1 łyżeczka pieprzu
pół łyżki papryki słodkiej
1/4 kg cukru
1 płaska łyżeczka przyprawy curry
3 koncentraty pomidorowe



Cukinię, paprykę i cebulę zetrzeć na tarce i zasolić każde osobno.
Po godzinie odcisnąć mocno cebulę i paprykę a cukinię lekko, razem to zagotować 20 minut. Mieszać, aby się nie przypaliło.

Dodać wszystkie przyprawy i gotować jeszcze 15 minut.
Gorące wkładać do słoików i układać do góry dnem aż do wystygnięcia.

Pyszne jako dodatek do kanapek, jako składnik past do pieczywa itp. Polecam i życzę smacznego!!!


Sprawdzę to!

elizka
01-10-2011, 20:23
Zrobiłam taki ketchup.
Nie smakuje mi wcale....dobrze,że mało tego wyszło...tak z połowy składników,zatem nie polecam.Może ktoś jest smakoszem takiego....nie wiem. Dla mnie to raczej sos o wyglądzie dżemu i w takim celu go zużyję. Może dlatego,że eksperymentowałam i dodałam przecier pomidorowy własny,do tego kilka śliwek i więcej przypraw?
Może się przegryzie?



Tu ,post 1335 , http://www.klub.senior.pl/kuchnia-kulinaria/t-ciekawe-przepisy-kulinarne-page67-6695.html

Scarlett znalazła lepsze przepisy.

Moje starania:

http://i54.tinypic.com/1fzo9f.jpg cukinia

http://i53.tinypic.com/35n3mzn.jpg składniki

http://i52.tinypic.com/2gtxkz9.jpg przyprawy


http://i55.tinypic.com/2ppbsd3.jpg

Na pewno jest zdrowy i bez konserwantów!!No,chyba,że z tych 2 przecierów trochę przelazło,chociaż one są podobno bez...ale...

elizka
01-10-2011, 21:15
Wykorzystałam przepis Artfilki post 209 :
Cytuję: 1kg owoców
120 liści wiśni
1l. wody
1 szklanka cukru
3 trawki żubrowe
1/2l. spirytusu

woda+liście wiśni+ owoce bzu (umyte bez szypułek.Dobrze się je ściąga widelcem) + trawkę żubrową zagotować.
Dobrze ciepłą bazę odcedzić + cukier zamieszać aby się rozpuścił. Do zimnej bazy dodać spirt ;)
Moc tego trunku można wzmocnić gdy zachodzi potrzeba.
Po 2 m-c można degustować. ""

Zobaczymy jak się uda!!

http://i52.tinypic.com/s58xhd.jpg

http://i53.tinypic.com/6zx5k2.jpg

http://i53.tinypic.com/ifr1h5.jpg

Więcej liści jest pod spodem

Zalane spirtem ,dochodzi w spizarni.Niestety bez trawki żubrowej....

Rozia
16-10-2011, 09:31
Właśnie siedzę i skowyczę z rozpaczy: Wszystkie moje 35 słoików ogórków musiałam wywalić do kompostu!Powód?
Wszystkie były o konsystencji masła!(Znalazłam lepsze określenie w rozpaczy nazwałam je - ostatnim etapem treści pokarmowej w jelicie!)

senioritka
16-10-2011, 12:56
Polecam! Gruszki do każdego jadła, można też jeść solo.
5kg twardych gruszek
1kg cukru
0.5 litra octu
cynamon, gożdziki
Obrać gruszki, większe można przekroić na pół. Do dużego
garnka wlać ocet, wsypać cukier, dodać cynamon, gożdziki
tak jak do kompotu z jabłek. Zagotować, wrzucić gruszki.
Smażyć na wolnym ogniu, aż będą szkliste (ok. pół godziny).
Przełożyć do słoików, zalać gorącą zalewą.
Sok z gruszek rozcieńczy ocet. Gruszki są bardzo trwałe w tej
zalewie.
Polecam, pychości.

Rozia
17-02-2012, 08:35
artfilko? Gdzie można zdobyć tą trawkę żubrową?

Dorota45
06-07-2012, 11:54
Szukam fajnego przepisu na przetwory z tych owoców (w najbliższych dniach dostanę 10 kg)

Z części zrobię Smorodinówkę kresową czyli nalewką z czarnej porzeczki, a z pozostałej co można zrobić?

Malwina
06-07-2012, 21:15
Dorota smorodinówke robie od lat..zaczynam od listkówki poprzez porzeczkówkę i efekt koncowy smorodinówka..w zasazdie robi sie od marca do lipca....a przegryza hoho......( o ile zdąży hihi...)ale naprawde im starsza tym lepsza...
mozesz z porzeczek zrobic galaretkę, sok, syrop, kompot,zamrozić...co chcesz....kombinuj...

krystynas53
06-07-2012, 22:15
artfilko? Gdzie można zdobyć tą trawkę żubrową?

Mam, jezeli chcesz wyslę Ci kłącza na jesień. Uwaga! Sadzić w donicy bez dna lub w kącie ogrodu, bo rozrasta się jak perz. Rozgnieciona pachnie cudnie, w alkoholu daje fajny zapach i smak, ale nie daje koloru zielonego jak to jest w sklepowych żubrówkach. Oni barwią barwnikiem.
Pozdrawiam.

marcel20106
06-07-2012, 22:20
A gzie kupić Krysiu?-taką trawę????

krystynas53
08-07-2012, 22:31
Basiu, podaj mi na priv adres to wyslę. Nie wiem gdzie kupić, ja dostałam od znajomej i tak ją już mam od kilkunastu lat.

gratka
29-07-2013, 10:31
Okruszku wykorzystałam Twój przepis na sałatkę z cukinii. Dzięki wielkie! :)

cha_ga
25-08-2013, 11:26
Witajcie! Elizka robiła kiedys keczup, który jej nie smakował, a ma ktos inny przepis? Obrodziły mi w tym roku pomidory i nie mam pomysłu co z nimi zrobic...a co mozna stworzyc z kabaczków? potraktowac je jak zwykła dynię i do octu?z gozdzikami np...?

Malwina
25-08-2013, 20:31
Cha-go miła....ja robię tak

3kg pomidorów b dojrzałych
20dkg cebuli
6dkg cukru
12dkg musztardy
1 łyżka octu
pół bardzo płaskiej łyżeczki cynamonu
mniej niż pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej
po pół łyżeczki papryki słodkiej i ostrej
2 goździki
5 ziaren ziela ang
5 ziaren pieprzu
sol do smaku
(ja dodaję od siebie 2-3 ząbkiczosnku)

Obrane pomidory, cebulę pokroić, poddusić na oliwie, przetrzeć przez sito, zblenederować jak kto woli.
Przecier gotować ok 1,5godziny na malutkim ogniu od czasu do czasu mieszając.
Czynnosc powtarzamy drugiego dnia ok 1godziny dodając wszystkie przyprawy.Pod koniec gotowania wyjmujemy wszystkie przyprawy(dla ułatwienia mozna gotowac przyprawy np.w woreczku), dodajemy cukier, ocet,musztardę , sól.Wkładamy do wyparzonych wrzątkiem, bądz w piecyku słoików i gotujemy ok 15minut na małym ogniu.Wyjmujemy , przykrywamy kocykiem ..niech stygną.
Bardzo smaczny wychodzi...no i swój.(to jest przepis proponowany przez Kuronia kiedyś plus moje przemyślenia smakowe)

B.Sz
25-08-2013, 22:36
Ja poproszę o przepis na dobra nalewkę
z aronii
kiedy można zrywać aronię?
i jeszcze jak ktoś łaskawy to przepis na drzem malinowy

zen
26-08-2013, 10:10
W zasadzie nie mam potrzeby robić przetworów (od roku jestem sama), ale ciągle robię, najwięcej z ogórków (wspaniałe krokodylki), pomidorów (przeciery i soki, ketschup wg starego przepisu nieżyjącej Basi, mrożę również), cukinii, fasolki szparagowej, a właściwie z czego się da.

Od lat robię wino z różnych owoców, które mam na działce, ale i z ryżu i rodzynek..

Zastanawiam się dlaczego to robię. Myślę, że z przyzwyczajenia, może trochę z oszczędności, a także z potrzeb zdrowotnych.

Najchętniej rozdaję.

cha_ga
01-09-2013, 16:44
Ja tez nie musiałabym robic przetworów, ale...robie bo chcę , bo tak lubie, bo mam ogród...ostatecznie z pomidorów zrobiłam przecierany sok, a kabaczki poszły do octu, jedne z gozdzikami , drugie z curry...wino tez juz należałoby zlać...ciekawe jak wyszło?