PDA

View Full Version : moje przemyslenia ......


arszenik
10-07-2007, 11:47
Nie lubie monotonii , "wegetacji" w związku . Chciałabym być z partnerem od którego mogłabym się czegoś nauczyć , np : z zakresu medycyny , prawa , geografii ,fizyki , astromomii, sztuki rysunku , malarstwa, muzyki,teatru ... Oj! , i wiele ,wiele innych nie poznanych w szczegółach mi rzeczy.Taki związek byłby dla mnie bardzo interesujący , pochłonąłby mnie bez reszty.
Myślicie , że są tacy ludzie , którzy mogliby z cierpliwoscią i satysfakcją byc przy drugim człowieku.

Karol X
10-07-2007, 12:10
Arszenik napisala:
--------------------------------------------------------------------------------

Nie lubie monotonii , "wegetacji" w związku . Chciałabym być z partnerem od którego mogłabym się czegoś nauczyć , np : z zakresu medycyny , prawa , geografii ,fizyki , astromomii, sztuki rysunku , malarstwa, muzyki,teatru ... Oj! , i wiele ,wiele innych nie poznanych w szczegółach mi rzeczy.Taki związek byłby dla mnie bardzo interesujący , pochłonąłby mnie bez reszty.
Myślicie , że są tacy ludzie , którzy mogliby z cierpliwoscią i satysfakcją byc przy drugim człowieku.


Witam
Zwiazek,czy to malzenski,czy na zasadach konkubinatu - tworzy dwoje ludzi,ktorzy w ten czy inny sposob czerpia z siebie te wartosci,ktore im odpowiadaja.
Nie da sie czerpac czegos od jednej tylko strony,nie dajac nic w zamian.Uwazam,ze taki zwiazek mialby kruche podwaliny i na dluzsza mete kiedys by sie rozpadl.
Sadze tez,ze byliby tacy ludzie,ktorzy z cierpliwoscia znosili by taki zwiazek,ale na pewno nie z satysfakcja.

arszenik
10-07-2007, 13:23
No tak , jesli brałabym tylko to co ktos mi daje ,to byłaby czysta monotonia ,ale ja tego nie chce . Sądze , ze dawałabym to , co ten drugi człowiek oczekuje ode mnie. Inaczej ,nie wyobrażam sobie lojalnego partnerstwa .Tylko brać , to jest wg. mnie niemiłe.

Gabi K.
10-07-2007, 16:54
Nie lubie monotonii , "wegetacji" w związku . Chciałabym być z partnerem od którego mogłabym się czegoś nauczyć , np : z zakresu medycyny , prawa , geografii ,fizyki , astromomii, sztuki rysunku , malarstwa, muzyki,teatru ... Oj! , i wiele ,wiele innych nie poznanych w szczegółach mi rzeczy.Taki związek byłby dla mnie bardzo interesujący , pochłonąłby mnie bez reszty.
Myślicie , że są tacy ludzie , którzy mogliby z cierpliwoscią i satysfakcją byc przy drugim człowieku.
Trochę tego dużo jak na jednego faceta, natomiast myslę, że Uniwersytet Trzeciego Wieku to jest to miejsce, które może by Cię zainteresowało, znajdziesz tam wielu interesujących ludzi, którzy tak jak i Ty są wciąż zainteresowani poszukiwaniem nowego...

Dzidka
10-07-2007, 17:37
Gabi,masz rację,bo ja czerpię z Uniwersytetu bardzo dużo,ale chyba Arszenice czy Arszenikowi / trudny nick do odmiany/ chodziło o związek partnerski.

Gabi K.
10-07-2007, 17:41
Gabi,masz rację,bo ja czerpię z Uniwersytetu bardzo dużo,ale chyba Arszenice czy Arszenikowi / trudny nick do odmiany/ chodziło o związek partnerski.
Dzidko, myślę, że i ciekawy partner się tam znajdzie, mój wujek, pan po 70-tce, znalazl towarzyszkę życia właśnie tam, śpiewają razem nie tylko we własnych czterech kątach ale i w uniwersyteckim chórze!

Ewita
10-07-2007, 18:31
Karol napisał:

"Zwiazek,czy to malzenski,czy na zasadach konkubinatu - tworzy dwoje ludzi,ktorzy w ten czy inny sposob czerpia z siebie te wartosci,ktore im odpowiadaja.
Nie da sie czerpac czegos od jednej tylko strony,nie dajac nic w zamian.Uwazam,ze taki zwiazek mialby kruche podwaliny i na dluzsza mete kiedys by sie rozpadl.
Sadze tez,ze byliby tacy ludzie,ktorzy z cierpliwoscia znosili by taki zwiazek,ale na pewno nie z satysfakcja."

Masz rację, Karolu! Cała frajda w związku polega na tym, że się daje, nie tylko bierze... I nie to jest najważniejsze, jak głęboką wiedzę z jakiej dziedziny ktoś posiada! Wiedzę można pogłębić - choćby razem nawet, ale jeśli ktoś jest nastawiony tylko na czerpanie - z założenia skazuje związek na klęskę. Dawanie z siebie sprawia co najmniej taką satysfakcję, jak dostawanie od kogoś...

Malgorzata 50
10-07-2007, 18:44
Nie lubie monotonii , "wegetacji" w związku . Chciałabym być z partnerem od którego mogłabym się czegoś nauczyć , np : z zakresu medycyny , prawa , geografii ,fizyki , astromomii, sztuki rysunku , malarstwa, muzyki,teatru ... Oj! , i wiele ,wiele innych nie poznanych w szczegółach mi rzeczy.Taki związek byłby dla mnie bardzo interesujący , pochłonąłby mnie bez reszty.
Myślicie , że są tacy ludzie , którzy mogliby z cierpliwoscią i satysfakcją być przy drugim człowieku.
Kochana arszeniczko to może ty sobie powinnaś jakąś Rade Naukową zatrudnić w charakterze partnera -ty obiadek a oni wykładzik.....Karol słusznie gada to musi być obustronne po prostu najlepiej jest kiedy gada sie ciekawie na dwie strony i to powoduje ,ze potem w alkowie ten intelekt przekuwa sie na udane życie i pożycie :rolleyes:

Dzidka
10-07-2007, 20:42
Gabi,na moim Uniwersytecie panów jak na lekarstwo, za to babiniec ho ho.
Na 250 osób może 10-ciu i to chyba nawet z żonami.Nie przyglądałam się im dokładnie,bo nie jestem zainteresowana.
Kobiety /te na emeryturze i nie tylko/ udzielają się znacznie częściej w każdej dziedzinie działalności i u mnie widzę to na każdym kroku.Panów przeważnie interesuje polityka, sport ew. działka. W tej chwili uogólniam może, bo przecież nasi panowie na forum są zupełnie inni.Na wątkach muzycznych wręcz nieocenieni.

bogda
10-07-2007, 20:51
Na moim Uniwersytecie też jest babiniec, panów chyba z 10 %, ale dość chętnie się udzielają....ale za to jak są adorowani przez kobietki....można pęknąć ze śmiechu....czują się tam jak koguty w kurniku....

BUNIA
10-07-2007, 21:15
Na moim uniwerku tez przewaga zdecydowana pan - niestety ..Panowie sa w sladowej ilosci i raczej w parach - tez niestety.

bogda
10-07-2007, 21:25
Buniu...no i dobrze im tak, a my wolne jak ptaki możemy fruwać wszędzie...

Anielka
10-07-2007, 21:28
Bo panowie jak skończą lat..... to :kapcie ,piwko,telewizorek iewentualnie gazetka i święty spokój.Oczywiscie nie "Nasi" panowie z klubu.Pozdrawiam.:D :)

baburka
11-07-2007, 07:49
Co widzisz złego w kapciowaniu w stylu klasycznym?

Anielka
11-07-2007, 08:30
Oczywiście Nic,zupełnie nic ,jezeli to komus odpowiada.Mnie to nie odpowiada.I to wszystko na ten temat .Milego kapciowania,przepraszam dnia zyczę.:)

Nika
11-07-2007, 08:58
Ja też nie przepadam za kapciarzami.Wejście w wiek dojrzały nie musi oznaczać stagnacji.Świat mozemy odkrywac wciąż na nowo,rozwijać swój umysł poprzez nowe pasje.Ale to moje osobiste zdanie.Jestem wodnikiem,a te lubia wieczne zmiany...

arszenik
11-07-2007, 09:42
Rozweseliłyscie mnie , moje drogie kolezanki . Ja , oczywiście myslałam o UW Trzeciego Wieku , ale jak juz wczesniej wspomniałam , ja pracuje :(.
Ale ,tez nie w głowie mi jak i Wam , kapcie i tv.Chcę zyć aktywnie .

baburka
11-07-2007, 11:17
Nie mam stosownego kapcia. Ale nie powiem, żeby to był obiekt moich marzeń a zarazem pierwsza potrzeba.

baburka
11-07-2007, 11:21
Cenię sobie własne rozkłapane bamboszki. Trudno byłoby mi nich wyskoczyć. No chyba, że jakiś książę z bajki- koniecznie na białym koniu- przemknąłby pod moim balkonem.

Nika
11-07-2007, 11:32
Do księcia z bajki to i na bosaka mozna...

BUNIA
11-07-2007, 21:50
A moj zmarly Ojciec do konca byl szalenie szarmancki wobec mojej Mamy i takim 100 % mezczyzna ktory odgaduje - jej
potrzeby czytajac w myslach.
Zawsze by wypachniony dobra woda toaletowa swiezutki ,usmiechnety i czynny zawodowo/rzeczoznawca samochodowy /.
Nie musial <dorabiac> ale czul sie brdzo potrzebny a przez to samo przydatny innym.. i lubil powtarzc nie po skonczylem politechnike/Szczecin/ zeby teraz na stare lata na fotelu siedziec .
....3732

Malgorzata 50
12-07-2007, 01:06
Mój taki jest mimo,ze 80-tkę przekroczył -moja bratowa zawsze mówi ,że gdyby nie mama,to by wyszła za mąż za ojca a nie za syna

FeliksG
12-07-2007, 08:55
Jako, też wodnik, przyłączem się do opinii, że z wiekiem nie musi przychodzić stagnacja ale ona się wciska, natrętnie a najczęściej, za sprawą dolegliwości zdrowotnych. To niedomagania fizyczne kierują nasze myśli i działania, wstronę wygody, ułatwień i właśnie, kapci.Nie potępiam kapci ponieważ są one środkiem a nie celem.

Lila
12-07-2007, 10:29
Mój luby małżonek,też wodnik jak i Ty Feliksie.Na razie energia go rozpiera,nie usiedzi na czterech literach,zawsze w ruchu...Pracoholik i palacz nałogowy.Szkoda sił na niego...

Ciekawa jestem tych kapci w jego wykonaniu.Chyba się wyprowadzę,bo jak był po operacji,to usiłował zatruć mi życie..
No ,ale ja lew,na kapciowego się nie nadawałam.
Oj,bedzie się działo,będzie.Chyba ,że i mnie co dopadnie,psiakrew.

hannabarbara
12-07-2007, 12:11
Feliks jak zazwyczaj trafił w samo sedno sprawy. Mój wybrany do niedawna zawsze coś modernizował, dłubał i naprawiał. Teraz go odczuwa dokuczliwe bóle w jednej ze swych dolnych kończyn, ograniczył aktywność do biegania po lekarzach, fizykoterapeutach, rehabilitantach i innych tego typu profesjonalistach.No i do dyskusji o samochodach, sporcie i polityce.

arczia
13-07-2007, 10:25
Mój luby małżonek,też wodnik jak i Ty Feliksie.Na razie energia go rozpiera,nie usiedzi na czterech literach,zawsze w ruchu...Pracoholik i palacz nałogowy.Szkoda sił na niego...

Ciekawa jestem tych kapci w jego wykonaniu.Chyba się wyprowadzę,bo jak był po operacji,to usiłował zatruć mi życie..
No ,ale ja lew,na kapciowego się nie nadawałam.
Oj,bedzie się działo,będzie.Chyba ,że i mnie co dopadnie,psiakrew.

Oj, Wodniki po operacji są okropne-wiem cos o tym - nagłe unieruchomienie to dla nich katastrofa, a i cackac sie ze sobą lubią.
A mój Wodnik palił nałogowo i kilka lat temu policzył ile to kosztuje i rzucił - ale nie bez nagrody - cenę papierosów zamienił na comiesieczne raty RTV (co wszystkich uradowało;))
moze to jakis sposób na innych forumowych palaczy?

arczia
13-07-2007, 10:26
mówiąc o RTV mam na mysli wypasiony telewizor :)

Malgorzata 50
13-07-2007, 10:45
Eeeeee tam czy jest coś nudniejszego na świecie niż chłop tkwiący godzinami przed telewizorem -ale to chyba oznaka starzenia sie naszych ulubionych samców -marzeniem życia mojego ostatniego byłego było oglądać TV i czytać gazety -kurcze !!!! Chociaż był to może ostatni mężczyzna mojego życia niestety nie zdzierżyłam......albowiem wszystko jest dla ludzi tyle ,ze w rozsądnych dawkach

Lila
13-07-2007, 10:56
Arczia ,nie da rady...
Telewizor full wypas stoi i nie ma go kto oglądać.
Palacz pracuje,ja rownież / od czasu do czasu / ,a poza tym jestem na emigracji wewnętrznej i nie oglądam.
A o płucyska palacza się boję i żałuję ,że w młodości nie podjęłam kroków ekstremalnych ,aby go oduczyć.
Teraz na moje dziamgotanie wychodzi na taras i pali na zapas.

kama5
09-08-2009, 22:39
Kapcie wcale nie muszą być synonimem starosci.Są wygodne i szpilki zamieniam na nie.Dokąd się kocha i jest się kochanymoraz ma się marzenia jest się mlodym.Człowiek szczęsliwy jest zawsze mlody , gorzej jak przyjdzie choroba wtedy dopiero czlowiek uswiadamia sobie ile ma na liczniku.:D

jasinek123
09-08-2009, 22:52
dla czego takie wątki są wklejane po 22/00
jestem jeszcze nowy i wiele spraw muszę przemyśleć
dlaczego administrator dawkuje od tak -widzimisie

tadeusz50
10-08-2009, 02:43
dla czego takie wątki są wklejane po 22/00
jestem jeszcze nowy i wiele spraw muszę przemyśleć
dlaczego administrator dawkuje od tak -widzimisie
Jasiu nikt nie dawkuje tematów a tym bardziej administrator. Kama5 wyciągnęła temat gdzieś z przepastnego archiwum. Temat sprzed dwóch lat. Czemu tu widzisz rolę administracji.
ps.pewnie znowu dostane notę pouczającą za ilość postów, pisanie w nocy, wtrącanie się w nie swoje sprawy.
Uśmiechnijcie się miłe seniorki.

Alsko
10-08-2009, 10:03
dla czego takie wątki są wklejane po 22/00
jestem jeszcze nowy i wiele spraw muszę przemyśleć
dlaczego administrator dawkuje od tak -widzimisie Jasiu, Ty też możesz ciekawe wątki wyciągnąć. Trochę jest z tym roboty, bo trzeba w archiwum grzebać. Ale warto, dużo fajnych rozmów fajnie prowadzonych można znaleźć.
Niektóre są zamknięte, ale można otworzyć nowy podobny. Jeśli nie będziesz wiedział, jak - w wolnej chwili mogę podpowiedzieć :D


PS Tadziu, o matko! I po co ten dopisek o pouczaniu? Uśmiechnij się :)

tadeusz50
10-08-2009, 10:23
Alsko-Alu
PS Tadziu, o matko! I po co ten dopisek o pouczaniu? Uśmiechnij się

Uśmiecham się od ucha do ucha, z pewnością gdyby nie one (uszy) uśmiech kończyłby się z tyłu głowy.
Dopisek nie jest skierowany do Ciebie. Gdzie się nie obrócę widzę docinki do mnie skierowane, pouczenia, kpiny itd. Zza podwójnej gardy tylko z uśmiechem bronię się.

ostatek
10-08-2009, 10:42
/.../ Gdzie się nie obrócę widzę docinki do mnie skierowane, pouczenia, kpiny itd. /.../
Hm... a ja myślałam, że tylko nie pozostajesz dłużny a czasami (bojąc się ataku?) atakujesz pierwszy. Wyrównujesz rachunki natychmiast i z nawiązką. Cóż, jakie dawane - takie oddawane. ;)
Lepiej uśmiechnijmy się do siebie i świata :) zamiast ciągnąć kolejną dyskusję do niczego nie prowadzącą.

Żeby nawiązać do tematu wątku - myślę o przyjacielu, który jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji: odejść czy zostać? Sobiepan żyje. Wszystko w jego łapach i rękach weta... mogę mieć tylko nadzieję...

PS - sprawdziłam post przed wysłaniem. Mam nadzieję, że nie "nabłędziłam"... :confused:

tadeusz50
10-08-2009, 10:46
ostatku
:) :D :) :D
Może wystarczy??
Cieszę się, że z Sobiepanem jest w porządku. Pozdrowienia od Atosa.

ostatek
10-08-2009, 10:58
ostatku /.../ Może wystarczy??
Cieszę się, że z Sobiepanem jest w porządku. Pozdrowienia od Atosa.
Nie ja zaczęłam. Ale przyznaję - wystarczy. Sorry. :)

Sobiepan - bez zmian. Nie jest w porządku. Stan ciężki. Ciągle mam nadzieję na poprawę... karmię bestię/bernardyna żółtkami z mlekiem... strzykawką... :mad: i wcale się tego nie wstydzę! Sobiepan od roku jest moim przyjacielem.

Atosowi dziękujemy. Wszyscy. :)

Basia.
10-08-2009, 12:21
Sobiepan - bez zmian. Nie jest w porządku. Stan ciężki. Ciągle mam nadzieję na poprawę... karmię bestię/bernardyna żółtkami z mlekiem... strzykawką... :mad: i wcale się tego nie wstydzę! Sobiepan od roku jest moim przyjacielem.

SOBIEPAN WYZDROWIEJE, ZOBACZYSZ!!!!!!!! Osobiście jestem dumna, że poznałam człowieka przez przeogromne C, który z takim zaangażowaniem i miłością opiekuje się swoim chorym przyjacielem.

antek3
28-09-2010, 21:46
dla czego takie wątki są wklejane po 22/00
jestem jeszcze nowy i wiele spraw muszę przemyśleć
dlaczego administrator dawkuje od tak -widzimisie

123, myślę, że dla tych dwóch zer (aby nie użyć wulgaryzmów) oraz z czystej przyjaźni.

toy_
28-09-2010, 21:49
tu chcesz się przenosić??

antek3
28-09-2010, 21:54
tu chcesz się przenosić??


Od roku nikt nie zagląda, spokój...

toy_
28-09-2010, 21:58
mówiłam założyć offtopik...ale ok
i tak juz na jednym forum jestem banitą
dosyc

antek3
28-09-2010, 22:04
mówiłam założyć offtopik...ale ok
i tak juz na jednym forum jestem banitą
dosyc


No to do dzieła...:D :)

toy_
28-09-2010, 22:49
http://www.brykacze.pl/produkty/1156/71510.jpg

antek3
28-09-2010, 23:07
http://www.brykacze.pl/produkty/1156/71510.jpg

Nie znam obsługi tych sprzętów piaskownicowych. Podrzuć je do Pauli - ona do piskownicy przywiązana!! :D :D

toy_
28-09-2010, 23:15
ona do piskownicy przywiązana!! :D :D
tylko bez polityki!

antek3
28-09-2010, 23:25
tylko bez polityki!


;) :D jasne

zosinek
05-09-2014, 17:40
Na moim uniwerku tez przewaga zdecydowana pan - niestety ..Panowie sa w sladowej ilosci i raczej w parach - tez niestety.

Czyż nie odniosłyście wrażenia że Panów w pewnym wieku jest po prostu mniej niż nas ? Mniej na KSC, mniej na UTW itd. Zapuszczają brzuszki i wycofują się z aktywnego życia. Tylko nieliczni którzy od lat byli aktywni są między nami kobietami aktywnymi. I która płeć silniejsza?

Sabina22
05-09-2014, 17:54
Faceci umieraja wczesniej. Popatrz w swoim otoczeniu ile jest wdow a ilu wdowcow.

babciairenka
28-04-2018, 11:52
Myślę, że są, ale trzeba mieć szczęście, żeby poznać tego właściwego człowieka.