PDA

View Full Version : Książki zapomniane


karima
30-09-2011, 11:50
Przyszedł mi do głowy ten temat po rozmowie z siostrzenicą . Jej ulubiony zespół to Belle & Sebastian . Jak się zapytałam czy wie skąd się mogła wziąć ta nazwa to była wielce zdziwiona że jest taka książka , co mnie z kolei zdziwiło, bo w Google jak się szuka Bella i Sebastian po polsku co prawda to właśnie książka wychodzi ... ale to dygresja . Okazuje się , że ta książeczka doskonale znana mojemu pokoleniu (45+) jest zupełnie nieznana współczesnym nastolatkom . Ciekawe ile z hitów mojej , naszej młodości zostało zapomniane . Macie jakieś przykłady albo typy ?

Mam nadzieję , że zakładanie wątków przez "początkujących" nie jest tu zabronione , i że nie będę jak niewidzialna , na swoje usprawiedliwienie mam długi czas rejestracji i nieśmiałość ( Ewka w awatarze to zmyła ... ) .

mimoza
30-09-2011, 12:05
Karima, witaj!
Temat wątku chwytliwy.
Dla wyjaśnienia: każdy ma prawo założyć wątek.
Życzę powodzenia i całego "morza" postów. :) - Cz

Paula
30-09-2011, 12:53
Witaj Karimo. W latach 70-tych w TV leciał serial pod tym tytułem: Belle & Sebastian. Jest to opowieść o przyjaźni człowieka ( chłopca) i bernardyna-ratownika, (a raczej bernardynki). Rzecz dzieje się w górach Szwajcarii i wpisuje się w ogólny schemat książek typu Lassie.
Może się mylę?
Jeszcze dodam, że serial sprowokował mnie aby swojego syna nazwać Sebastianem.

Astra
30-09-2011, 17:20
Pamiętam doskonale, może nie książkę, ale serial.
Chłopiec miał wspaniałego Bernardyna, który nie raz
uratował mu życie :)
Właściwie często książki są filmowane i może warto by dodać jeszcze filmy?
Zachwycona byłam " Chatą wuja Toma" Harriet Beecher Stowe...
Nie pamiętam dokładnie fabuły...Opisywała prześladowania Murzynów...czytając ją bardzo płakałam.
Tych tytułów moje dorosłe dziecko, również nie zna:(
Przyznaję jednak, iż wiele książek przeczytałam dzięki córce, chodzącej jeszcze do szkoły. Np. : "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett, "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Także książki James Olivera Curwooda... :)

koziorożec
30-09-2011, 19:49
witaj Karimo

piękny wątek założyłaś. Jak się mówi o książkach zapomnianych..... może nie do końca zapomnianych, ale nie znanych przez współczesne nastolatki.... to dla mnie nasuwa się zawsze cudna książka: "Ania z Zielonego Wzgórza"..
O Ani... myślę zawsze, kiedy patrzę na leszczynę, wiewiórki w parku lub stare drewniane domki z poddaszami.
Nastolatki znają Anię z filmu..... ale to nie jest .... to samo..

Scarlett
30-09-2011, 20:12
Przygody Tomka Sawyera (tytuł oryginalny The Adventures of Tom Sawyer) – powieść dla młodzieży amerykańskiego pisarza Marka Twaina z 1876 roku; pierwsze polskie wydanie – rok 1901.

Akcja całej powieści toczy się w miasteczku St. Petersburg nad rzeką Missisipi i najbliższej okolicy. Tomaszem opiekuje się ciotka Polly, z którą chodzi do szkółki niedzielnej. W domu mieszka z ciotką, młodszym przyrodnim bratem Sidem i kuzynką Mery. W powieści, której głównym wątkiem są przygody chłopca w małym miasteczku, Mark Twain ukazuje ówczesne życie i obyczajowość.

i "Dzieci z Bullerbyn"

Dorota45
30-09-2011, 20:26
Takich "zapomnianych" książek mogę wymienić caaaaaałą dłuuuugą litanie, ale na początek , która z nas, kochane seniorki nie płakała nad losem małej Sary z książki "Mała księżniczka" Frances Hodgson Burnett ?.
http://www.antykwariatnws.pl/upload/book_id689_0_show.jpg

Dorota45
30-09-2011, 20:46
Nawiązując do "Ani z Zielonego Wzgórza", miałam w domu takie wydanie tej książki :
http://img.archiwumallegro.pl/?425706054

Może ktoś wie z którego roku było to wydanie?

koziorożec
30-09-2011, 21:00
Dorotko - masz rację..... a "Książę i Żebrak"? jakie wzruszające losy.... a ta ksiązka faktycznie należy do zapomnianych.

nie wiem z którego roku mogło być takie wydanie "Ani z Zielonego Wzgórza" - a.... to znaczy, że już nie masz tej książki?

Paula
30-09-2011, 21:14
Dziewczyny drogie "Anię z Zielonego Wzgórza" mogę non stop oglądać, tym bardziej, że dla filmu fabuła została dopisana i możemy oglądać dalsze jej losy.

Dorota45
30-09-2011, 21:21
nie wiem z którego roku mogło być takie wydanie "Ani z Zielonego Wzgórza" - a.... to znaczy, że już nie masz tej książki?

Nie mam :( jeszcze będąc w liceum pożyczyłam jednej koleżance i książka przepadła.


Książek Marka Twaina nie lubiłam za bardzo :(

Paula
30-09-2011, 21:26
Dorotko podaję Ci link.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ania_z_Zielonego_Wzg%C3%B3rza_%28seria%29

Nika
30-09-2011, 22:28
Mam chyba cały cykl powieści o rudowłosej marzycielce do dzis:
-Ania z zielonego Wzgórza
-Ania z Avonlea
-Ania na Uniwersytecie
-Wymarzony dom Ani
Dolina tęczy
-Rilla ze Złotego Brzegu. Dla mnie to lektura wszechczasów!
A ktoś pamięta jeszcze urokliwą "Pollyannę"Eleanor.H.Porter? A naszą "Bułeczkę"/nie pamiętam autorki/.
Bardzo lubiłam też "Dzieci z Leszczynowej Górki"

Stalin
30-09-2011, 23:43
Wiechert - Dzieci Jerominów. Na podstawie tej książki Nienacki pisal Skiroławki i nie tylko...:D:D:D:D

karima
01-10-2011, 00:13
" Ania z Szumiących topoli " była jeszcze ;)
ale mam wrażenie, że te książki są nadal w " czytaniu " , zwłaszcza u moich zaprzyjaźnionych nastolatek .

A " Bułeczka " Korczakowskiej bodaj rzeczywiście zapomniana - u nikogo chyba nie widziałam .

Dodałabym jeszcze " Nad poziomy " Skiby - to z takich " chłopięcych " bardziej ...

No i Makuszyński - poza tymi sfilmowanymi to dzieciaki w ogóle nie kojarzą . A przecież "Bezgrzeszne lata" to urocza lektura .

Z kolei " Marię i Magdalenę " Samozwaniec podkradałam mamie i po kryjomu czytałam, bo to nie była " książka dla dziewczynek tylko dla dorosłych " ... Ech ...

Cieszę się że się wątek spodobał ...

karima
01-10-2011, 00:19
Takich "zapomnianych" książek mogę wymienić caaaaaałą dłuuuugą litanie, ale na początek , która z nas, kochane seniorki nie płakała nad losem małej Sary z książki "Mała księżniczka" Frances Hodgson Burnett ?.
http://www.antykwariatnws.pl/upload/book_id689_0_show.jpg


Ojejku , miałam dokładnie to wydanie . I jeszcze mi się - w nawiązaniu do tytułu przypomniało takie pouczające dziełko Zofii Urbanowskiej " Księżniczka " - tu nawet znalazłam opis: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99%C5%BCniczka_%28powie%C5%9B%C4%87_Zofii_U rbanowskiej%29

Też chyba teraz książka z głębokiego lamusa ...

zosinek
01-10-2011, 10:14
Ja mogę i czytać i oglądać ze wzruszeniem losy Stasia i Nel z "PUSTYNI I W PUSZCZY" Henryka Sienkiewicza. Była to jedna z pierwszych powieści przeczytanych samodzielnie w dzieciństwie.

Malwina
01-10-2011, 10:55
A ktos moze zna, pamięta "Cudowną podróż"(zmniejszonego chłopczyka z dzikimi gęśmi) Selmy Lagerlo(e)w...a "Serce" Amicisa....

Paula
01-10-2011, 15:09
Urzekła mnie również, będąc dziewczynką książka:"Baśnie z tysiąca i jednej nocy", osnuta na dawnych opowieściach arabskich i legendach, o sułtanie Szachrijarze i jego żonie Szeherezadzie, a także o Ali-Babie i czterdziestu rozbójnikach.
Dzisiaj budzi we mnie uśmiech, wspominając, że z takim zapałem byłam pochłonięta czytaniem tejże książki.

Stalin
01-10-2011, 23:16
Mein kampf - że zaryzykuję....:D:D:D:D

Maargot
02-10-2011, 05:40
Mili Państwo, pamiętacie jak zaczytywałyśmy się książkami Pani Snopkiewicz np." Słoneczniki". "Zapałka na zakręcie", wydaniami Portretów (małe książeczki - zwane przez czytelników imiennikami ) Panów: Niziurskiego, Bahdaja. Pamiętam słynną książeczkę " Jacek, Wacek i Pankracek", "Puc, Bursztyn i goście",
"Rogaś z Doliny Roztoczy" no i obowiązkowo "Plastusiowy pamiętnik". Ciekawe czy jeszcze dziś ktoś czyta "Małego Lorda" czy "Małego księcia" albo książki Seweryny Szmaglewskiej lub Nory Szczepańskiej, Centkiewiczów, Fiedlera. Och, robi człowiek bardzo nostalgiczny, bo tak po prawdzie to czytało się wszystko co wpadło w ręce. Począwszy od Ewy Szelburg-Zarembiny po Romana Bratnego, Reymonta, Sienkiewicz. Ale to klasyka!:)

Kaima
16-10-2011, 22:06
No cóż, z wymienionych wyżej książek niektóre powstały już w moim wieku dojrzałym, np: "Bella & Sebastian" i "Mała księżniczka",więc nie znam ich. Jako nastolatka zaczytywałam się cyklem "Pięcioksiąg przygód Sokolego Oka" Jamesa Coopera, "Godziną pąsowej róży" Marii Kruger i "Winnetou" Maya.

PYRA
17-10-2011, 12:56
oprocz tych wyzej wymienionych lubilam ksiazke pt,,Timur i jego druzyna."

Nika
17-10-2011, 13:00
Z tej samej epoki,co "Timur i jego drużyna"-pamietam jeszcze "Pokój na poddaszu" oraz "Tania i Alonka".Autorów pamięć nie zarejestrowała.

nutaDo
17-10-2011, 20:02
Pokój na poddaszu - Wanda Wasilewska.
To była lektura w szkole podstawowej.

Mój Tata miłośnik historii polskiej, zachęcał nas do czytania książek historycznych.
Pamiętam " O Janaszu Korczaku i pięknej Miecznikównie" Józef Ignacy Kraszewski.

W późniejszych latach bardzo polubiłam tego pisarza, który obecnie jest trochę zapomniany.

Lidka
30-10-2011, 21:34
witaj Karimo

piękny wątek założyłaś. Jak się mówi o książkach zapomnianych..... może nie do końca zapomnianych, ale nie znanych przez współczesne nastolatki.... to dla mnie nasuwa się zawsze cudna książka: "Ania z Zielonego Wzgórza"..
O Ani... myślę zawsze, kiedy patrzę na leszczynę, wiewiórki w parku lub stare drewniane domki z poddaszami.
Nastolatki znają Anię z filmu..... ale to nie jest .... to samo..

przypomniałam sobie książki : Jean Webster " Tajemniczy opiekun" , " Patty" - niesforna wychowanka pensji.
Kraina lat młodości - ach, rozmarzyłam się , chyba siegnę po te tytuły.
pozdrawiam

Lidka
30-10-2011, 21:39
Przyszedł mi do głowy ten temat po rozmowie z siostrzenicą . Jej ulubiony zespół to Belle & Sebastian . Jak się zapytałam czy wie skąd się mogła wziąć ta nazwa to była wielce zdziwiona że jest taka książka , co mnie z kolei zdziwiło, bo w Google jak się szuka Bella i Sebastian po polsku co prawda to właśnie książka wychodzi ... ale to dygresja . Okazuje się , że ta książeczka doskonale znana mojemu pokoleniu (45+) jest zupełnie nieznana współczesnym nastolatkom . Ciekawe ile z hitów mojej , naszej młodości zostało zapomniane . Macie jakieś przykłady albo typy ?

Mam nadzieję , że zakładanie wątków przez "początkujących" nie jest tu zabronione , i że nie będę jak niewidzialna , na swoje usprawiedliwienie mam długi czas rejestracji i nieśmiałość ( Ewka w awatarze to zmyła ... ) .

Jaki wspaniały pomysł ! szybko podchwyciłam i mojej 8-letniej wnuczce wręczyła "Anię ..." - pobiegła poczytać choćby pod kołdrą z latarką ( "bo rodzice nie pozwalają w łóżku czytać"). To prawda , niezdrowo dla oczu , ale każdy ma chyba za sobą to doświadczenie, prawda ?

gostbiker
01-11-2011, 18:59
Moją ulubioną lekturą w latach dzieciństwa był "Kubuś Puchatek" A.A.Milne'a. Tak bardzo mi się podobała, że czytałem ją wtedy kilkakrotnie. Gdy moje dzieci "przerabiały" Puchatka, to ja ponownie też przeczytałem tę książkę i... nadal mi się podobała.
Kilka lat temu, gdy zobaczyłem w księgarni książkę Christophera Milne'a (który był właśnie pierwowzorem Krzysia z książki swego ojca) "Poza światem Puchatka", to też ją oczywiście kupiłem, ale to już zupełnie inna literatura.

Dorota45
01-11-2011, 21:11
Czuję się tak, jakbym oglądała biblioteczkę w swoim rodzinnym domu, prawie wszystkie książki, które tu są wymieniane miałam i je czytałam. Moja mama i moja babcia nigdy nie żałowała pieniędzy na książki i chwała im za to :)

A nawiązując do "Beli i Sebastiana", to pamiętam też, że na podstawie tej książki był w telewizji film, (chyba początek lat 70-tych).

Malwina
01-11-2011, 21:48
A ja z wielkim sentymentem wracam do "Cudownej podrózy" Selmy Lagerlof....
kilkunastoletni letni chłopiec za zły charakter i zachowanie zostaje zamieniony w krasnoludka. Przypadkowo przyłącza się do stadka dzikich gęsi i wraz z nimi odbywa drogę do Laponii. Poznając odległe okolice, spotykając różnych ludzi i przeżywając niezwykłe przygody, zmienia swój światopogląd i swój charakter. Pragnie się dowiedzieć, czy jest jakiś sposób na to, aby znów mógł stać się człowiekiem....

Dorota45
02-11-2011, 08:05
Nazywam się Muszelka - Holly BourneA czy ktoś pamięta Muszelkę? Tę, którą Joasia znalazła w rybnym sklepie? Maleńką syrenkę o zielonych jak morze oczach, o jej przygodach na lądzie, o tym jak się czuła wśród ludzi. Czy zostanie wśród nich, czy jednak tęsknota za domem będzie silniejsza od zawiązanych przyjaźni?


http://obrazki24.pl/images/nazywamsie.jpg

Ze wspaniałymi ilustracjami Jana Marcina Szancera.

Dorota45
20-11-2011, 21:31
Przypomniałam sobie dzisiaj o tej książce:

http://lc-upload-new.s3-external-3.amazonaws.com/books/88000/88384/155x220.jpg

Niewidomy muzyk
Autor: Włodzimierz Korolenko

Bardzo, bardzo wzruszająca książka

bronczyk
26-11-2011, 21:50
A pamiętacie opowiadania "Serce" Amicisa. Chłopca, który nocami pomagał tacie w przepisywaniu. To opowiadanie zdaje mi się nosiło tytuł " Mały pisarczyk z Florencji". Inne 'Od Apeninów do Andów'.

Renatas46
04-12-2011, 19:40
Mnie najbardziej zapadły w pamięć i ogromnie wzruszały, aż do łez, opowiadania z książeczki "Serce"- Amicisa, a także "Janko muzykant" albo "Za chlebem"- Sienkiewicza.
Natomiast "Ania z Zielonego Wzgórza" tak mi się spodobała, że postanowiłam przeczytać wszystkie książki o losach Ani, niestety kilku z nich nie dałam rady dokończyć, ponieważ łzy żalu prawie zaciskały mi gardło i zrezygnowałam. Chyba teraz spróbuję do nich wrócić, może mi się wreszcie uda poznać całą historię życia tytułowej bohaterki.:)

Renatas46
05-12-2011, 15:43
Z takich bardziej "dorosłych" książek najbardziej zapadła mi w pamięć "Krystyna córka Lavransa"- Sigrid Undset.
Kto nie czytał, naprawdę warto po nią sięgnąć. Cudowna powieść dla tych, którzy rozmyślają nad sensem i wartością życia.

"Krystyna córka Lavransa" powstała w 1923 roku i została nagrodzona Noblem.
Akcja rozgrywa się w XIV wieku i przedstawia losy tytułowej bohaterki od dzieciństwa poprzez młodość,
małżeństwo, rodzicielstwo, wdowieństwo, aż po kres życia.
Wspaniale opisany jest też wątek miłosny.
Cudowna książka, która wzrusza do łez i przenosi nas w dalekie norweskie fiordy.
Przyznaję, że z żalem żegnałam Krystynę wraz z końcem powieści.

Dorota45
05-12-2011, 19:25
"Krystyna córka Lavransa" powstała w 1923 roku i została nagrodzona Noblem.


Ja nie mogłam przebrnąć przez tę powieść, próbowała kilka razy :( Chyba nie moje klimaty

Malwina
05-12-2011, 20:34
Renatko..ja tez nie mogłam przebrnąc przez "Krystynę"....jak to jest, ze jedni się zachwycają a inni dłąwią na tej samej rzeczy.....np do dziś nie mogę przebrnąc zachęcana wielokrotnie przez czytelniczki ....przez powieści Maragueza noblisty a zabierałąm się niejednokrotnie......
pewnei to tak jak z ludzmi...z jednymi juz od pierwszego zdania nam nie po drodze a z innymi ..iskra przeskakuje i "znamy się od lat".....

Dorota45
05-12-2011, 20:47
Malwinko ja z wielkim trudem przebrnęłam przez literaturę iberoamerykańską :(

bronczyk
05-12-2011, 21:14
Malwino, ponieważ literaturę iberoamerykańską trzeba zacząć czytać troszeczkę z alkoholem. Ot, tak z kieliszek dobrego wina i wtedy odprężona poczujesz ten rytm życia,jego pulsowanie. Jedna rada niczemu się wtedy nie dziwić, nic nie krytykować tylko brać każdą scenę jak leci. Czytać na luzie, smakować słowo.
Też kiedyś nie znosiłam literatury iberoamerykańskiej. Doroto w odróżnieniu od ciebie nawet nie próbowałam się nią katować. Dziś kocham.

Dorota45
05-12-2011, 21:39
. Doroto w odróżnieniu od ciebie nawet nie próbowałam się nią katować. Dziś kocham.
Ja musiałam :tongue:

and1951
05-12-2011, 22:46
Cykl książek Alfreda Szklarskiego o Tomku Wilmowskim

http://img42.imageshack.us/img42/3787/12672192.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/42/12672192.jpg/)

Malwina
05-12-2011, 22:46
Halinko, no z kieliszkiem do Maragueza nie podchodziłam..to prawda....hmmmm....musi troche upłynąc czasu, bo w ubiegłym roku nie trawiąc zdołałąm zmęczyc 70 stron "Sto lat samotnosci"a włąsnie gzdies miesiąc temu "rzuciłąm" w kąt po 76 stronach "MIłosc w czasach zarazy"....no niedojrzałam jeszcze moze....no, albo z braku tego kieliszka..hihi...

Renatas46
06-12-2011, 19:41
No więc, skoro nie trawicie "Krystyny...", to co powiecie na "Kaśkę Kariatydę" Gabrieli Zapolskiej?
Mnie pękało serce podczas czytania o podłym losie tej biednej i uczciwej ale naiwnej dziewczyny, pełnej miłości i dobroci, a pozbawionej szczęścia.:(

Srebrzysta
14-12-2011, 19:45
...... Anny Romantowskiej czytającej jedną z zapomnianych książek ?

Cecile Aubry - Bella i Sebastian (http://chomikuj.pl/plesewa/Audio+ksi*c4*85*c5*bcki/A+-+B+-+C/A*3dCecile+Aubry/Bella+i+Sebastian+*26)

Opowieść o niezwykłej przyjaźni chłopca i psa - Belli.
Zegar wybił północ, a Sebastian wciąż czekał, kostniejąc z zimna. I Bella przyszła.
Zobaczył ją na szczycie, jeszcze bielszą w księżycowej poświacie niż za dnia.
A była tak piękna, że choć dawno już sobie poszła, Sebastian uśmiechał się, spoglądając w pustą noc.
Czy zdziczała Bella dla tej przyjaźni porzuci góry i zamieszka wśród ludzi? Czy odwzajemni uczucie chłopca?

Dorota45
14-12-2011, 19:49
Srebrzysta - na pewno ją sobie od ciebie ściągnę (jeżeli pozwolisz) , buziaki :)

Srebrzysta
14-12-2011, 19:58
.... kolejną "zapomnianą"

Jean Webster - Tajemniczy opiekun (http://chomikuj.pl/plesewa/Audio+ksi*c4*85*c5*bcki/T+-+U+-+V+-+W/W*3dJean+Webster/1.Tajemniczy+opiekun+*26)<--- czyta: Marta Żak

"W college'u coraz mi jest przyjemniej. Lubię dziewczęta, nauczycielki i lekcje, ćwiczenia gimnastyczne i lubię to, co nam dają tutaj do jedzenia. Mamy lody śmietankowe dwa razy tygodniowo i nigdy nie dostajemy żytnich klusek.
Chciał pan otrzymywać ode mnie listy tylko raz na miesiąc, prawda? A ja zasypuję pana moimi epistołami co kilka dni. Taka jednak byłam podniecona wszystkimi tymi przeżyciami, że musiałam wywnętrzyć się przed kimś, a pan jest jedyną osobą, którą znam. Proszę, niech mi pan wybaczy moje gadulstwo; zobaczy pan, że się prędko utemperuję. Jeśli moje listy nudzą pana, może pan rzucać je nieczytane do kosza. Przyrzekam, że nie napiszę już ani jednego do połowy listopada.
Pańska okropnie gadatliwa,
Aga Abbott"

Znana i lubiana powieść o losach wychowanki z domu sierot, która dzięki hojności jednego z członków komitetu dobroczynnego zostaje wysłana na studia do college'u.
Pod jednym warunkiem: ma regularnie pisywać listy do opiekuna, który chce pozostać anonimowy.
Czy dzięki listom uda się jej poznać tajemniczego opiekuna?

taneska
14-12-2011, 21:30
A moja młodość to znane niemalże na pamięć książki wielkiego wizjonera Juliusza Verne! " 20 000 mil podmorskiej żeglugi", Dzieci kapitana Granta", "Cudowna wyspa", "Pięć tygodni w balonie". Uczyły geografii, mówiły o pasjach, przyjaźni i współpracy międzyludzkiej.
No i Aleksander Dumas - robi się teraz kolejne, coraz gorsze ekranizacje "Trzech muszkieterów", ale nie wiem, czy jeszcze kto to czyta...A czytało się o miłości królowej z wypiekami:) .

Książki Szklarskiego przeczytałam chyba wszystkie, są cudowne!

A teraz uwielbiam Marqueza i Vargasa Llosę.
Fajny wątek!

bronczyk
14-12-2011, 22:32
Malwino może spróbuj przeczytać coś Izabel Allende. Radziłabym zacząć od powieści pod tytułem "Paula". Jest to bardzo osobista historia matki mającej śmiertelnie chorą córkę. Prawdziwie opisane problemy z jakimi zmaga się człowiek w obliczu ciężkiej choroby dziecka.

Srebrzysta
15-12-2011, 10:27
Maurice Leblanc - Arsen Lupin, dżentelmen - włamywacz (http://chomikuj.pl/plesewa/Audio+ksi*c4*85*c5*bcki/J+-+K+-+L/L*3dMaurice+Leblanc/Arsen+Lupin*2c+d*c5*bcentelmen+-+w*c5*82amywacz+*26)<--- czyta Piotr Olędzki

http://www.iv.pl/images/45661855196688431409.jpg

Srebrzysta
16-12-2011, 17:59
..... i posłuchać mistrzów słowa

Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz <---- czytają:

Gustaw Holoubek, Krzysztof Kowalewski, Anna Seniuk, Krzysztof Gosztyła, Wiktor Zborowski,
Joanna Trzepiecińska, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Kolberger, Zbigniew Zapasiewicz, Jan Englert,
Krzysztof Kołbasiuk, Andrzej Seweryn, Jerzy Trela.


http://www.iv.pl/images/59433125997558624882.jpg

Ludgarda
17-12-2011, 16:17
Zapomniana książka dla dzieci, choć wznowiona ostatnimi laty.
Ze wstępem Małgorzaty Musierowicz. Książka ta była ulubioną lekturą pisarki. Często po nią wracała do biblioteki:)
Napisana jest w duchu " Baśni z tysięcy i jednej nocy".
Są to opowieści o przygodach dzieci w różnych krainach. Na kartach książki, czytelnicy spotykają zbójców, dzikich ludzi, złych czarnoksiężników. Złote jabłko szczęścia, słonia, który z dziećmi przemierza dżunglę i pustynie...
Hania jest dziewczynką, która dzięki swoim rolom, stopniowo dojrzewa.
http://merlin.pl/Ksiazka-o-Hani_Wanda-Ottenbreit,images,1,978-83-60773-95-6.jpg

Co ciekawe, Autorka książki była matematyczką i matką 8-rga dzieci.
Wspomniana wyżej książeczka dla dzieci po raz pierwszy została wydana w roku 1949!

Srebrzysta
22-12-2011, 19:25
Charles Dickens - Opowieść wigilijna (http://chomikuj.pl/plesewa/Audio+ksi*c4*85*c5*bcki/D+-+E+-+F/D*3dCharles+Dickens/Opowie*c5*9b*c4*87+wigilijna+*26)<---- Czyta: Krzysztof Kowalewski

Najbardziej znana książka Karola Dickensa napisana w r. 1843.

Jej akcja toczy się w dziewietnastowiecznym Londynie.

Samotnego, bogatego i zgorzkniałego skąpca Ebenezera Scrooge’a, który obsesyjnie
nienawidzi Świąt Bożego Narodzenia, odwiedzają w noc wigilijną cztery zjawy.

Pierwszą z nich jest duch jego wspólnika Marleya, za życia bezwzględnego w gromadzeniu bogactw cynika.

Pojawia sie on, by ostrzec przyjaciela przed grożącą mu karą.

Gdy Scrooge bagatelizuje ostrzeżenie, pojawiają sie kolejne duchy.
Zabierają upartego starca w podróż w czasie i w przestrzeni do czasów radosnego dzieciństwa i pełnej optymizmu młodości, w ponurą teraźniejszość i tragiczną przyszłość.

Scrooge uświadamia sobie, kogo skrzywdzil, o jakich istotnych wartościach zapomniał i jaki będzie kres jego życia.

Zrozumiawszy to, zmienia się z ponurego i złośliwego odludka w radosnego, szczodrego i życzliwego wszystkim czlowieka,
ceniącego znaczenie Świąt Bożego Narodzenia i zakochanego w ich niepowtarzalnej magii.

Srebrzysta
08-02-2012, 18:25
Maria Rodziewiczówna - Lato leśnych ludzi (http://chomikuj.pl/plesewa/Audio+ksi*c4*85*c5*bcki/P+-+Q+-+R+-+S/R*3dMaria+Rodziewicz*c3*b3wna/Lato+le*c5*9bnych+ludzi+*26)<--- czyta - Zofia Gładyszewska

"Lato leśnych ludzi"- opowieść o pięciu letnich miesiącach spędzonych przez czwórkę młodych ludzi w puszczańskiej głuszy- jest wielkim peanem na cześć przyrody, jej piękna, siły i ozdrowieńczego wplywu, jaki wywiera na człowieka.
To również jeden z nielicznych w naszej literaturze artystycznie udanych utworów dla młodzieży, poczętych z ducha skautowskiego.
Bohaterowie, niczym współcześni Robinsonowie, korzystają z darów lasu, poznają jego tajemnice i uczą się harmonijnego wspólżycia z naturą.

KociaMama
19-02-2012, 14:14
Bardzo mi się podoba ten wątek, tylko czy nadal ktoś to czyta? Ostatnia data z zeszłego roku...

Szukam książki z dzieciństwa - nie pamiętam autora ani tytułu, niestety.

Bohaterką jest dziewczyna mieszkająca u ciotki we Wrocławiu, lata chyba pięćdziesiąte. Bohaterka podkochuje się w Marku Międzyrzeckim, koledze z klasy. Książka opisuje trudności nastolatki z samotnością, miłością, odrzuceniem jej przez rodzinę (ojca i macochy?).

Cieszyłabym się bardzo, gdyby ktoś zapałał takim samym zachwytem dla tej książki i odkrył autora, nie mówiąc już o samej książce.

Dorota45
19-02-2012, 14:20
Bardzo mi się podoba ten wątek, tylko czy nadal ktoś to czyta? Ostatnia data z zeszłego roku...
Szukam książki z dzieciństwa - nie pamiętam autora ani tytułu, niestety.
Jednym z głównych bohaterów jest chłopiec chory na gruźlicę, bardzo inteligentny, Marek Międzyrzecki.
Bohaterką jest dziewczyna mieszkająca u ciotki we Wrocławiu, lata chyba pięćdziesiąte. Bohaterka podkochuje się w Marku.
Cieszyłabym się bardzo, gdyby ktoś zapałał takim samym zachwytem dla tej książki i odkrył autora, nie mówiąc już o samej książce.

To mi trochę przypomina książkę "Wichura i trzciny", tylko wydaje mi się, że chłopak chorował na chorobę heinego medina .

KociaMama
19-02-2012, 15:19
To mi trochę przypomina książkę "Wichura i trzciny", tylko wydaje mi się, że chłopak chorował na chorobę heinego medina .
Pani Dorotko, dziękuję za pomoc - to nie ta książka - zmieniłam trochę opis, może ktoś sobie przypomni?

Nora
19-02-2012, 15:48
Bardzo mi się podoba ten wątek, tylko czy nadal ktoś to czyta? Ostatnia data z zeszłego roku...

Szukam książki z dzieciństwa - nie pamiętam autora ani tytułu, niestety.

Bohaterką jest dziewczyna mieszkająca u ciotki we Wrocławiu, lata chyba pięćdziesiąte. Bohaterka podkochuje się w Marku Międzyrzeckim, koledze z klasy. Książka opisuje trudności nastolatki z samotnością, miłością, odrzuceniem jej przez rodzinę (ojca i macochy?).

Cieszyłabym się bardzo, gdyby ktoś zapałał takim samym zachwytem dla tej książki i odkrył autora, nie mówiąc już o samej książce.
Dzień dobry :)
Myślę, że mówisz o książce Janiny Wieczerskiej pt. "Zawsze jakieś jutro"

Pozdrawiam

KociaMama
19-02-2012, 16:59
Dzień dobry :)
Myślę, że mówisz o książce Janiny Wieczerskiej pt. "Zawsze jakieś jutro"

Pozdrawiam
Kochana Noro,
Wspaniała jesteś po prostu - tyle lat w WB marzyłam o tej książce, teraz szukam w Internecie. Nawet nie wiesz, jaką mi sprawiłaś radość, bardzo dziękuję xxx Anna/KociaMama

tomeh
19-02-2012, 20:07
ogólnie wszystkie książki są zapominane. Old Shuterland przecież już dzieci nie wiedzą kto to był.

kara mazow
19-02-2012, 20:08
a ja wciąż pamiętam z jakim przejęciem czytałam "Przypadki Robinsona Cruzoe" D. Defoe i "Dawida Copperfilda" K. Dickensa.
Gdy dorosłam, uzupełniałam biblioteczkę o książki, które ukochałam sobie szczególnie:-)

KociaMama
22-02-2012, 18:43
OOOps, ja też nie wiem, mimo, że uważam się za oczytaną... coś kowbojskiego?

Srebrzysta
23-02-2012, 15:20
.... pół wieku temu, teraz mam ją w formacie mp3

Harriet Beecher Stowe - Chata wuja Toma (http://chomikuj.pl/plesewa/Audio+ksi*c4*85*c5*bcki/A+-+B+-+C/B*3dHarriet+Beecher+Stowe/Chata+wuja+Toma+*26)<--- czyta: Adam Hutyra

Wzruszająca opowieść o ludziach, którzy pozbawieni swych praw i zmuszeni do niewolniczej pracy, próbują zachować godność. Nie jest im łatwo pozostać wiernym sobie i wyznawanym ideałom.
Tom jednak głęboko wierzy, że pozostanie wolny, dopóki będzie miał możliwość dokonywania wyboru między dobrem a złem. W obronie tego prawa oddaje życie.
Chata wuja Toma jest afirmacją cennych dla każdego człowieka cnót: wiary, nadziei, miłości i umiejętności przebaczenia. Ukazuje dobro jako jedną z najwyższych wartości.
Dlatego życiowe motto Toma brzmi: Złe uczynki nie przynoszą dobrych owoców.