PDA

View Full Version : Beznadzieja


toska511
18-10-2011, 12:01
Witam wszystkich,moje zycie wyglada beznadziejnie siedze w domu od kilku ladnych lat bez pracy na wylacznym utrzymaniu meza tyrana ktory mnie dreczy psychicznie,okazalo sie ze przyjaciele sie wykruszyli a ci co zostali tak naprawde wcale przyjaciolmi nie sa,nie mam nawet fajnej kolezanki z ktora mogla bym zwyczajnie porozmawiac o babskich sprawach,.Nie wiem czy ze mna jest cos nie tak?ze tak poukladalo mi sie beznadziejnie zycie.Nie potrafie juz sie usmiechac dazyc do czegos zwyczajnie nic mnie nie cieszy dzien za dniem mija bezsensownie bez jakiegos wysilku z mojej strony aby to wszystko zmienic a mam dopiero 58 lat a czuje sie zmaczona zyciem jakbym miala 105 lat.Nie mam i n ie potrafie znalesc zadnej motywacji aby cos z tym zrobic wyjsc do ludzi poznac pogos.Odwazylam sie tu napisac bo jestem tu anonimowa nik nie bedzie sie smial kpil a moze?poznam wlasnie tu jakas fajna kolezanke ktora podobnie jak ja chciala by miec kolezanke do zwyklych pogaduszek i czuje sie samotna,bo rodzina jak rodzina ma swoje sprawy nie ma czasu zajmowac sie zrzedzacym rodzicem ani nie chce wiedziec o ich roznych problemach.pozdrawiam wszystkich :)

MARYLCIA 54
18-10-2011, 12:27
WITAM :)

Zapraszam do czynnego uczestnictwa na wątkach. Znajdziesz tutaj szeroką gamę tematów, w których możesz się wypowiadać. Będziesz mogła zaprzyjaznić się z wspaniałymi ludżmi. Jestem do Twojej dyspozycji -- możesz pisać na forum i prv.
GŁOWA DO GÓRY !!!

zosinek
18-10-2011, 15:53
toska 511

Może zajrzysz na wątek o samotności?Pobyt na Seniorku pomaga (przynajmniej mnie) Wielu ludzi znalazlo tu przyjaciólł a niektórzy spotykają się potem w realu.
Życzę wielu dobrych wrażeń.

WandaO
18-10-2011, 17:43
Witam wszystkich,moje zycie wyglada beznadziejnie siedze w domu od kilku ladnych lat bez pracy na wylacznym utrzymaniu meza tyrana ktory mnie dreczy psychicznie,okazalo sie ze przyjaciele sie wykruszyli a ci co zostali tak naprawde wcale przyjaciolmi nie sa,nie mam nawet fajnej kolezanki z ktora mogla bym zwyczajnie porozmawiac o babskich sprawach,.Nie wiem czy ze mna jest cos nie tak?ze tak poukladalo mi sie beznadziejnie zycie.Nie potrafie juz sie usmiechac dazyc do czegos zwyczajnie nic mnie nie cieszy dzien za dniem mija bezsensownie bez jakiegos wysilku z mojej strony aby to wszystko zmienic a mam dopiero 58 lat a czuje sie zmaczona zyciem jakbym miala 105 lat.Nie mam i n ie potrafie znalesc zadnej motywacji aby cos z tym zrobic wyjsc do ludzi poznac pogos.Odwazylam sie tu napisac bo jestem tu anonimowa nik nie bedzie sie smial kpil a moze?poznam wlasnie tu jakas fajna kolezanke ktora podobnie jak ja chciala by miec kolezanke do zwyklych pogaduszek i czuje sie samotna,bo rodzina jak rodzina ma swoje sprawy nie ma czasu zajmowac sie zrzedzacym rodzicem ani nie chce wiedziec o ich roznych problemach.pozdrawiam wszystkich :)
Toska,a może to depresja?Ja mam podobne objawy,ale przyczyną mojej depresji jest choroba somatyczna.

barteczek
18-10-2011, 18:01
Witaj!
Mam odwagę do Ciebie pisać, bo jesteś w wieku mojej córki. Jak widzisz, Twoje wołanie nie zostało niezauważone! Jesteśmy/ większość/ przyjacielsko nastawieni do siebie i bez żenady zwracaj się ze swoimi problemami. Oczywiście, nie musisz tego robić tutaj, wystarczy na pryw. Tutaj raczej piszemy ogólnie, o wszystkim.
Pozdrawiam Cię, przytulam, wejdź do nas, nikt Cię nie odtrąci, jak już, to nie zwracaj uwagi, pisz do tych, którym zaufasz.

barteczek
18-10-2011, 18:13
http://www.iv.pl/images/86084877581087008037.gif (http://www.iv.pl/)
Zostawiam Ci anioła, niech Cię strzeże.

Ira51
18-10-2011, 20:03
Witaj Toska:) :)
Widzisz ile jest odzewu a ty gdzieś się zapodziałaś, ściskam cię mocno:) http://wgrywacz.pl/images/107Cze_2.gif (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=107Cze_2.gif)

toska511
18-10-2011, 21:33
Witaj Toska:) :)
Widzisz ile jest odzewu a ty gdzieś się zapodziałaś, ściskam cię mocno:) http://wgrywacz.pl/images/107Cze_2.gif (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=107Cze_2.gif)
Witam sredecznie ja sie nigdzie nie zapodzialam poprostu nie umie tu sie poruszac nie umie dobrze odbierac wiadomosci ani odpisywac gubie sie z tym wszystkim a nie mam kogo spytac jak i gdzie mam nacisnac,wychodzi na to ze jeztem nie kumata jak to mowia mlodzi,tez nie wiem czy dojdzie ta wiadomosc.umie tylko pisac na gg

toska511
18-10-2011, 21:44
Witaj!
Mam odwagę do Ciebie pisać, bo jesteś w wieku mojej córki. Jak widzisz, Twoje wołanie nie zostało niezauważone! Jesteśmy/ większość/ przyjacielsko nastawieni do siebie i bez żenady zwracaj się ze swoimi problemami. Oczywiście, nie musisz tego robić tutaj, wystarczy na pryw. Tutaj raczej piszemy ogólnie, o wszystkim.
Pozdrawiam Cię, przytulam, wejdź do nas, nikt Cię nie odtrąci, jak już, to nie zwracaj uwagi, pisz do tych, którym zaufasz.
witam i dziekuje za zainteresowanie sie moja wypowiedzia jestem poczatkujaca osoba w poruszaniu sie po internecie nie wiem gdzie szukac napisanych odpowiedo mnie nie umie rowniez czytac postow zwyczajnie jestem nie kumata cos tam uda mi sie wlaczyc ale nie mam pewnosci czy to wogole gdzies dochodzi umie tylko komunikowac sie na gg.Chetnie porozmawiala bym o kims zyczliwym o sowjej beznadziejnej sytuacji zyciowej w ktora poniekont sama sie doiprowadzilam ale nie wiem czy mam sile i chce mi sie jeszcze cos zmieniac bo i tak wiem ze juz nic nie uda mi osiagnac majac 58 lat.

slava
18-10-2011, 21:47
witam i dziekuje za zainteresowanie sie cos zmieniac bo i tak wiem ze juz nic nie uda mi osiagnac majac 58 lat.

Tosiu, co Ty dziewczyno piszesz 58 lat, tutaj są dziewczyny po 70 i zagięłyby młodego człowieka.:D

toska511
18-10-2011, 22:03
Toska,a może to depresja?Ja mam podobne objawy,ale przyczyną mojej depresji jest choroba somatyczna.
Witaj milo mi ze napisalas do mnie dopiero teraz udalo mi sie przeczytac wiadomosc,jestem poczatkujaca osoba w obsludze internetu dlatego gubie sie we wszystkim.Wandziu masz racje to jest jakas depresja ja to wiem i zdaje sobie z tego sprawe ale ona sama z siebie sie nie bierze chyba a ja nie mam juz chyba motywacji aby z tym jakos walczyc ani nie umie poradzic sobie sama z tym :(

toska511
18-10-2011, 22:03
Toska,a może to depresja?Ja mam podobne objawy,ale przyczyną mojej depresji jest choroba somatyczna.
Witaj milo mi ze napisalas do mnie dopiero teraz udalo mi sie przeczytac wiadomosc,jestem poczatkujaca osoba w obsludze internetu dlatego gubie sie we wszystkim.Wandziu masz racje to jest jakas depresja ja to wiem i zdaje sobie z tego sprawe ale ona sama z siebie sie nie bierze chyba a ja nie mam juz chyba motywacji aby z tym jakos walczyc ani nie umie poradzic sobie sama z tym :(

eledand
18-10-2011, 22:41
Witaj i do pomocy nie kumatym to ja tłumaczę prostym językiem,.
Ja byłam GŁąb a teraz poruszam się sama i potrafię z miotłą jeszcze tańczyć.Hihihi.

wankabor
19-10-2011, 14:35
Tosiu, co Ty dziewczyno piszesz 58 lat, tutaj są dziewczyny po 70 i zagięłyby młodego człowieka.:D
No właśnie, nie wstydzę się przyznać , że już ukończyłam 75 lat i troszkę tu hasam. Z natury jestem niepokorna i wieczna buntowniczka. Nie lubię stagnacji. Nawet w tym wieku, oczekuję zmian prowadzących ku lepszej przyszłości. To nie utopia. Pozdrawiam. Wanda R.

slava
19-10-2011, 14:44
Tosiu, przeczytaj Wandzię, a ona tutaj to jest persona, zresztą nie ona jedna , Ty to jesteś nastolatka ;)

eledand
19-10-2011, 15:53
Wandziu i Wiesiu na 100% popieram.W końcu nasza Userka mieszka w Czestochowie i autobusy i pociągi latają od Górki do końca nie małego miasta.
Ja mieszkam w dziurze-wsiowej bo o 16,oo to nie wyściubisz "Pyska" na miasto bo do domu nie wrócisz.
Pozostaje tylko knajpa i sklep do 20,oo otwarty w którym na żale można kupić sznapsa.Mam także do niego 2km.
Anielskie ciemnośći są u nas,ale przywykłam i nie mam zamiaru się stąd wyprowadzić,chociaż więcej życia przemieszkałam na tym czarnym Śląsku i aglomeracj ę tą znacie.
opolszczyzna jest moją trzecią małą ojczyzną i tak już zostanie a wracając do dużego Miasta jakim jest Opole to jak przyjadę i słyszę na zielonym świetle sygnał to ja zaraz szczekam.
Wolę moje [ięć minutek do Lasu i tyle.

destiny
19-10-2011, 17:00
Wyjdź z tej samotności do ludzi! Internet to nie wszystko...
Może tylko pomóc nawiązać kontakt :)
A teraz poważnie. Jest tutaj grupa osób z Częstochowy.
Raz w miesiącu osoby te spotykają się w realu.
Wszyscy są w zbliżonym wieku do Twojego.
Najbliższe spotkanie chyba 14 listopada.
Serdecznie zapraszam :) :)

Karol X
19-10-2011, 17:19
To prawda!
Bylem na spotkaniu u Destiny.Bylo super!
Wez namiary od Desti.Wypijesz kawe,moze cos mocniejszego,porozmawiasz w milym towarzystwie,posmiejecie sie,pstrykniecie pare fotek i bedziesz uzdrowiona.:)
To co przytrafilo sie Tobie,dopada wielu ludzi.Jesien sprzyja depresji.
Trzeba do ciepla,do ludzi,wyrzucenia z siebie nawarstwionego zalu i smutku.
Swiat nalezy do ludzi pogodnych i wesolych.
Desti
Zaopiekuj sie krajanka.:D

slava
19-10-2011, 17:24
Destino, Karol , jak miło z Waszej strony.

destiny
19-10-2011, 17:26
...
Desti
Zaopiekuj sie krajanka.:D

Karolu X, musi tylko chcieć ! :D
Serdecznie pozdrawiam Ciebie i małżonkę :)

wuere'le
19-10-2011, 17:33
Wiesia, a Ty z czego tak się cieszysz, do Częstochowy masz daleko. To żart oczywiście, ale pyrkę trzeba sprowadzić do Pyrlandii. :D

Karol X
19-10-2011, 17:35
Dzieki Desti - dobry jesienny duszku.Pozdrawiam i Ciebie i malzonka i mame.Szkoda,ze tak rzadko tu zagladasz.

WandaO
19-10-2011, 19:38
Witaj milo mi ze napisalas do mnie dopiero teraz udalo mi sie przeczytac wiadomosc,jestem poczatkujaca osoba w obsludze internetu dlatego gubie sie we wszystkim.Wandziu masz racje to jest jakas depresja ja to wiem i zdaje sobie z tego sprawe ale ona sama z siebie sie nie bierze chyba a ja nie mam juz chyba motywacji aby z tym jakos walczyc ani nie umie poradzic sobie sama z tym :(
Tosiu,kochana,nie męcz sie,tylko idż do psychiatry (bez skierowania)Są świetne,nowoczesne leki,które na pewno Ci pomogą.Ja też leczę się u psychiatry już kilka lat,ale ja mam nieuleczalną chorobe płuc,dlatego wpadłam w deprsję.Depresja daje bardzo wiele objawów-bardzo męczacych,część u mnie ustąpiła i jest mi lżej,bo inaczej człowiek by zwariował.
Tobie na pewno w 100% pomogą leki.Pozdrawiam serdecznie.

slava
19-10-2011, 19:44
Wiesia, a Ty z czego tak się cieszysz, do Częstochowy masz daleko. To żart oczywiście, ale pyrkę trzeba sprowadzić do Pyrlandii. :D

Witaj , jakoś ta moja Pyrlandia daje rade beze mnie.:)

Karol X
19-10-2011, 20:47
Tosiu,kochana,nie męcz sie,tylko idż do psychiatry (bez skierowania)Są świetne,nowoczesne leki,które na pewno Ci pomogą.Ja też leczę się u psychiatry już kilka lat,ale ja mam nieuleczalną chorobe płuc,dlatego wpadłam w deprsję.Depresja daje bardzo wiele objawów-bardzo męczacych,część u mnie ustąpiła i jest mi lżej,bo inaczej człowiek by zwariował.
Tobie na pewno w 100% pomogą leki.Pozdrawiam serdecznie.

Wando
Tosia nie wymaga wizyty u psychiatry.Jest(tak sadze) normalna kobieta.Jesli juz,to wizyta u psychologa.
Z pewnoscia nie zaszkodzi,a raczej pomoze.
Nie mylmy pojec.
Na pewno nie da sie rozwiazac problemow w samotnosci.
To poteguje jedynie rozmiary tychze problemow.
Oj,moze czyta nas Gabi?Ma serce i umie patrzec w serce.:)

Scarlett
19-10-2011, 20:56
Każdego tu się wysyła do psychiatry, bo tak najłatwiej doradzić,
zamiast wgłębić się w problem.
Czasami życie staje się bez sensu, bo coś się utraciło, albo
nie podołało problemom i nagle zostało się z nimi samemu.
Wystarczy dobre słowo, ale nie w necie, aby sytuacja się obróciło o 360 stopni.

WandaO
19-10-2011, 20:59
Wando
Tosia nie wymaga wizyty u psychiatry.Jest(tak sadze) normalna kobieta.Jesli juz,to wizyta u psychologa.
Z pewnoscia nie zaszkodzi,a raczej pomoze.
Nie mylmy pojec.
Na pewno nie da sie rozwiazac problemow w samotnosci.
To poteguje jedynie rozmiary tychze problemow.
Oj,moze czyta nas Gabi?Ma serce i umie patrzec w serce.:)
A skąd możesz wiedzieć,że nie wymaga?Ja chcę tylko z całego serca jej pomóc,bo czytając,widzę,że ma takie same objawy,jak ja i pisze zresztą,ze sama sobie nie radzi.Zresztą nigdy nie zaszkodzi pójść,głowy nie urwie psychiatra,a naprawde bardzo może pomóc.

WandaO
19-10-2011, 21:01
A wogóle do psychiatry chodzą całkiem normalni ludzie,tylko po prostu chorzy.

slava
19-10-2011, 21:04
A wogóle do psychiatry chodzą całkiem normalni ludzie,tylko po prostu chorzy.

Wandziu, brawo wielkie za taką wypowiedź.
Poza tym depresję nie leczy sie u psychologa.
Psycholog to późniejsza faza leczenia.

Scarlett
19-10-2011, 21:18
Witam wszystkich,moje zycie wyglada beznadziejnie siedze w domu od kilku ladnych lat bez pracy na wylacznym utrzymaniu meza tyrana ktory mnie dreczy psychicznie,okazalo sie ze przyjaciele sie wykruszyli a ci co zostali tak naprawde wcale przyjaciolmi nie sa,nie mam nawet fajnej kolezanki z ktora mogla bym zwyczajnie porozmawiac o babskich sprawach,.Nie wiem czy ze mna jest cos nie tak?ze tak poukladalo mi sie beznadziejnie zycie.Nie potrafie juz sie usmiechac dazyc do czegos zwyczajnie nic mnie nie cieszy dzien za dniem mija bezsensownie bez jakiegos wysilku z mojej strony aby to wszystko zmienic a mam dopiero 58 lat a czuje sie zmaczona zyciem jakbym miala 105 lat.Nie mam i n ie potrafie znalesc zadnej motywacji aby cos z tym zrobic wyjsc do ludzi poznac pogos.Odwazylam sie tu napisac bo jestem tu anonimowa nik nie bedzie sie smial kpil a moze?poznam wlasnie tu jakas fajna kolezanke ktora podobnie jak ja chciala by miec kolezanke do zwyklych pogaduszek i czuje sie samotna,bo rodzina jak rodzina ma swoje sprawy nie ma czasu zajmowac sie zrzedzacym rodzicem ani nie chce wiedziec o ich roznych problemach.pozdrawiam wszystkich :)
Jeszcze raz przeczytajcie ten post i wyciągnijcie wnioski, że tu jest mowa o nieudanym życiu, a nie o żadnej depresji.

MARYLCIA 54
19-10-2011, 21:25
W dzisiejszych czasach u psychiatry kolejki bardzo długie.
Widać, że ludzie potrzebują pomocy i nikt się już nie wstydzi korzystać z leczenia.
Stereotyp najczęściej przyswajany jest w dzieciństwie, z tego względu jest bardzo trwały i odporny na zmianę nawet rzeczowej argumentacji oraz sprzecznych z nim doświadczeń.
Innowacyjne metody leczenia różnią się od tych, które były stosowane dawno... dawno temu.
Takie jest obecne życie. Stres na każdym kroku !!!

slava
19-10-2011, 21:29
Masz rację, ale zmienić tok myślenia ludzi jest ciężko.
Cierpię o lat na bezsenność, chodzę do psychiatry po leki,
ale uważam się na normalną / chociaż jaka jest norma/

MARYLCIA 54
19-10-2011, 21:37
OOOOJJJJJJ !!! Ta bezsenność francowata :) męczy mnie od 4 lat. Poszłabym do psychiatrów na całym świecie, żebym tylko mogła z tego się uwolnić. Latami jestem na lekach, które uzależniają i muszę robić przerwy. Wtedy łażę całą noc :)

eledand
19-10-2011, 21:38
Poczytałam i pozdrawiam.
Mentalność Ludzi naszego wieku i to że PSYCHIATRA -leczy tylko głupków a nie daj boże że spotka się Sąsiada to już masz w mieście,Gminie lub na wsi przerąbane.
Ale!!!!!!!!
Ci co tak myślą są większymi Głupkami od tych leczących się i chcących wrócić do normalnego życia i Słońcem się cieszyć i wiedzieć którego dzisiaj jest.Jest dzisiaj 19.Pażdziernik to wiecie.Z komputera,
Z telewizora,
Lub jak kupiliście Gazetę.
Pozdrawiam.

jakempa
19-10-2011, 23:28
Toska,... jeżeli mogę ,.. zabiorę głos, chociaż może , w zupełnie innej formie, niż moje poprzedniczki Ci radziły.
Kochana, nie bierz żadnych leków na Twój stan,... leki to chemia zatruwająca organizm,.. na Twoje dolegliwości Ci nie pomogą, a szkodliwe, uboczne skutki możesz odczuwać latami i dopiero poważnie się rozchorować,. Toska, to co odczuwasz i przeżywasz to nie jest choroba ciała, Pamiętaj, ciało jest odzwierciedleniem i bólem stanu duszy, Twoja psychika jest wyczerpana, zapewne doszła jeszcze sprawa naturalna tego okresu- menopauza, która potrafi w różny sposób kobiecie dokuczyć, Brak pracy, poczucie uzależnienia od męża, a może jeszcze kłopoty finansowe, - znerwicowanie, poczucie odrzucenia, nawarstwiły się uczucia zobojętnienia na sprawy codzienne, weszła beznadzieja i poczucie upływającego czasu,znikającej urody, kobiecości. Wystarczy,... żeby się pogrążyć, Tosko,... pomyśl, ile z tego możesz sama zmienić. Weź się w garść, powiedz sobie, że życie dopiero się zaczyna,... odszukaj w sobie dawną kobiecość, zacznij znów dbać o siebie, niech mąż znajdzie w Tobie tą dawną kobietę, która była ciekawa, ktorą kochał, - poszukaj klubu seniora, Napewno w Częstochowie są takie kluby, wyjdź i zobacz jakie można mieć pasje, A może zainteresujesz się tematami, które są tutaj na forum, - pokażesz się ze strony, z jakiej nie znają Cię znajomi,samo to, ze weszłaś tutaj, zainteresowałaś się komputerem, - dobry znak, poszukaj tego, na czym się znasz, pisz o tym dyskutuj,.. Wiele miałabym Ci do powiedzenia,... jeżeli zechcesz,... służę, mogę Ci wiele ciekawych zainteresowań podsunąć. Pamiętaj to jest najlepsze lekarstwo,..TYLKO CHCIEJ COŚ DLA SIEBIE ZROBIĆ,..od czegoś zacznij,... a my Ci tutaj pomożemy,.uwierz w siebie i pokochaj siebie, - bo jeżeli nie zaakceptujesz swojej osoby z Twoimi walorami i wadami,... inni też Ciebie nie dostrzegą,

Malwina
19-10-2011, 23:39
No pieknie Jadziu wyłuszczyłąs problemy , które zapewnie imają się Toski....najpierw trzeba spojrzec na siebie z boku, popatrzec ile w moich rękach i działąc a leki?......to jest ostatecznosc, z której oczywiście na pewnych etapach życia nalezy skorzystac, aby chwilowo sobie pomóc..ale najpierw trzeba sie "otrzepac' z tego co doskwiera...popatrzec w siebie...odnaleśc dawne swoje zainteresowania,zadbac o siebie, podnieśc głowę i robic to co sprawia Ci przyjemnosc, ulgę..no i wyjśc do ludzi koniecznie....

helena62
20-10-2011, 08:30
Witam uważam że macie racje leki nie załatwia wszystkiego trzeba się otrząsnąc i wyjść chcieć wyjśc z tego "błędnego koła" Wiem to, nie jedno w zyciu przyszłam i wiem że leki nie zawsze pomagają.Jestem sama od wielu lat, dokucza mi ta samotnośc, mam dobre i żłe dni jak chyba każdy.Najlepiej pomaga mi na depresje ruch, chodzę więc na spacery, jeżdże rowerem...czasem pogadam z kimś życzliwym i jest fajnie.Jestem emerytką, pracuję uczę się samouk na kompie, myślę ze dasz sobie radę Tosiu zapraszam :) :) :)

Jolina
20-10-2011, 09:17
Witaj Tosko. Po przeczytaniu Twego listu, napisałam do Ciebie wczoraj serdeczny list.
No niestety, nie masz uruchomionej poczty. Mój priv nie został przyjęty a szkoda. Chciałam z Tobą porozmawiać, bo miałam czas i chęć. Widzę, że umiesz już zacytować, więc nie jesteś taką beznadzieją jak o sobie piszesz. Postaraj się jak najprędzej
otworzyć "Prywatne wiadomośći". Na pewno nie jedna koleżanka zechce zapisać, albo Ty do kogoś z nas, ot choćby po to by zapytać o sprawy poruszania się po seniorku.
Pozdrawiam. :)

baburka
20-10-2011, 16:16
Twój stan wygląda mi na depresję. Przy mężu tyranie trudno funkcjonować dobrze :(

slava
20-10-2011, 16:41
Dziewczyny, nie ma co ciagnąc temtu,
Tosia nie odpowiada, także na priw.

Bess
20-10-2011, 16:54
Dziewczyny, nie ma co ciagnąc temtu,
Tosia nie odpowiada, także na priw.
Wiesiu, Tosia zniknęła, ale problem beznadziei i nas dopada.
Jesień idzie, a z nią...buuuuuuu,Sama dziś ma porządnego doła po wizycie u neurologa.
Pozdrawiam serdecznie.

slava
20-10-2011, 17:01
Wiesiu, Tosia zniknęła, ale problem beznadziei i nas dopada.
Jesień idzie, a z nią...buuuuuuu,Sama dziś ma porządnego doła po wizycie u neurologa.
Pozdrawiam serdecznie.

Viko, zakopuj go szybko. :D
Ja zauważyłam, że jak dostaniesz sie w trybiki służby zdrowia, to już doły masz ciągłe.
Dlatego piknego wysyłam po leki i leczę sie sama.
Pozdrawiam i czekam na następny post bez dołu;):)

Karol X
20-10-2011, 17:01
Chlop by sie przydal.Nie tyran,ktory wpedza czlowieka w depresje,ale czuly,kochajacy,rozmawiajacy,potrafiacy zrozumiec,czasem wybaczyc jak trzeba.
Przy takim to zyc sie chce.

slava
20-10-2011, 17:09
Chlop by sie przydal.Nie tyran,ktory wpedza czlowieka w depresje,ale czuly,kochajacy,rozmawiajacy,potrafiacy zrozumiec,czasem wybaczyc jak trzeba.
Przy takim to zyc sie chce.

Masz rację Karolu, ale jak takiego nie zmieniłeś na inny model za młodu, to wiesz jak jest na starość.

Karol X
20-10-2011, 17:22
Po cholere sie meczyc z tyranem?
Trzeba sie wyzwolic z matni.Nawet,gdyby to mialo byc kosztem wielu wyrzeczen.Oplaci sie to kiedys z nawiazka.
Jest wielu samotnych - z roznych powodow starszych mezczyzn - calkiem do rzeczy.Warunkiem jest zadbanie o siebie i troche szczescia.
To bylaby najlepsza "tabletka" na to cale zlo.
Dalsze trwanie w zwiazku z tyranem,to zjazd po rowni pochylej.Dalej jest tylko mrok.

tomeh
20-10-2011, 20:34
żyć trzeba też dla siebie a nie tylko dla innych. znaleźć coś dla czego warto wstawać i się tego trzymać

zosinek
22-10-2011, 19:18
żyć trzeba też dla siebie a nie tylko dla innych. znaleźć coś dla czego warto wstawać i się tego trzymać

Próbuję żyć dla siebie ale trzeba i dla innych.Nie jesteśmy sami na świecie aby brać trzeba najpierw coś z siebie dać,chociazby dobre słowo,słowo otuchy.Kazdy kiedyś ma przysłowiowego doła.
Jeśli rodzina jest daleko to bywa i tak że to sąsiedzi i znajomi okazują się bliżsi i pomagają nam a my im.To jest namiastka życia ale wiele może nam pomóc. Trzeba starać się zauważać wszystkich i nie winić losu że jest jak jest. Przecież zawsze może być lepiej albo niestety i gorzej. Oj....namotałam...

largetto
22-10-2011, 20:58
Po cholere sie meczyc z tyranem?
Trzeba sie wyzwolic z matni.Nawet,gdyby to mialo byc kosztem wielu wyrzeczen.Oplaci sie to kiedys z nawiazka.
Jest wielu samotnych - z roznych powodow starszych mezczyzn - calkiem do rzeczy.Warunkiem jest zadbanie o siebie i troche szczescia.
To bylaby najlepsza "tabletka" na to cale zlo.
Dalsze trwanie w zwiazku z tyranem,to zjazd po rowni pochylej.Dalej jest tylko mrok.


Karolu masz rację, z tyranem nie warto żyć zwłaszcza ,że nam zegar "tyka" , dlatego też wyzwoliłam się z toksycznego związku, teraz mam wspaniałego przyjaciela , mieszkam na wsi i cieszę się każdym przeżytym dniem...
wiadomo są i kłopoty ale we dwoje zawsze szybciej znajdzie się wyjście z sytuacji, zwłaszcza kiedy ma się wsparcie w drugiej osobie....

toska511
22-10-2011, 22:21
toska 511

Może zajrzysz na wątek o samotności?Pobyt na Seniorku pomaga (przynajmniej mnie) Wielu ludzi znalazlo tu przyjaciólł a niektórzy spotykają się potem w realu.
Życzę wielu dobrych wrażeń.
Witaj dziekuje za pare slow otychy przepraszam ze nie odpisywalam ale ja nie umie odczytac wiadomosci od ludzi co do mnie pisza gdzies mi to ginie a juz nie wiem komu odpowiedzialam a komu nie jak sie wylacze t potem nie umie znowu znalesc tych odpowiedzi taka jestem nieporadna w tym dzisiaj udalo mi sie odczytac wiadomosc na e-meilu i tak kombinowalam az coc tam znowu wlaczylam nawet nie wiem czy dojdzie wiadomosc.ja nie moge codziennie kozystac z komputera tylko wtedy jak jestem sama a dzis wlasnie tak jest.czy mozemy w inny sposob sie komunikowac?

slava
22-10-2011, 22:37
ja nie moge codziennie kozystac z komputera tylko wtedy jak jestem sama a dzis wlasnie tak jest.czy mozemy w inny sposob sie komunikowac?

Myślisz o komputrze tak, jest jeszcze GG i Skype

toska511
22-10-2011, 22:57
Myślisz o komputrze tak, jest jeszcze GG i Skype no udalo mi sie odczytac twoja odpowiedz tak mysle o komputerze np.gg bo to mam nawet dobrze opanowane a tu to wszystko mi sie myli jakos sama nie umie dojsc co i jak po kolei tu sie ustawia,jakos udalo mi sie odnalesc ze ludzie do mnie pisali ale tez nie umie im odpowiedziec bo nie wiem jak a jak wlaczam sie na te prywatne wiadomisci to tez nie umie zawsze sobie poradszic,czy masz gg?

Jarosław II
23-10-2011, 08:13
Po cholere sie meczyc z tyranem?
Trzeba sie wyzwolic z matni.Nawet,gdyby to mialo byc kosztem wielu wyrzeczen.Oplaci sie to kiedys z nawiazka.
Jest wielu samotnych - z roznych powodow starszych mezczyzn - calkiem do rzeczy.Warunkiem jest zadbanie o siebie i troche szczescia.
To bylaby najlepsza "tabletka" na to cale zlo.
Dalsze trwanie w zwiazku z tyranem,to zjazd po rowni pochylej.Dalej jest tylko mrok.
Nie uważasz, że w takiej sytuacji są zawsze dwie strony? A relacja jest tylko jedna. Nieraz jest tak, że jedno drugiego warte i jedno zasługuje na to drugie. Kompromisy i szacunek wzajemny wypracowuje się latami. Trudno do takiego rozumowania przekonać na tym feministycznym forum :D Ciekawe co było powodem takiej tyranii i czemu od razu nie można było tego przerwać, niż brnąc tyle lat jedno i drugie a też jedno z drugim. Może to taka "szorstka" miłość?
Najgorzej trafić tu na fałszywych przyjaciół i fałszywe pijawki, wtedy już kobitka ugotowana :D

jasinek123
23-10-2011, 08:29
Jarek ty to masz odwagę
Zobacze wieczorem,bo wyjeżdżam!

Bess
23-10-2011, 13:01
Po cholere sie meczyc z tyranem?
Trzeba sie wyzwolic z matni.Nawet,gdyby to mialo byc kosztem wielu wyrzeczen.Oplaci sie to kiedys z nawiazka.
Jest wielu samotnych - z roznych powodow starszych mezczyzn - calkiem do rzeczy.Warunkiem jest zadbanie o siebie i troche szczescia.
To bylaby najlepsza "tabletka" na to cale zlo.
Dalsze trwanie w zwiazku z tyranem,to zjazd po rowni pochylej.Dalej jest tylko mrok.
Oj,Karolu,Karolu!
Jesteśmy już na równi pochyłej. Ile lat zostało?
A poza tem, wszystko zależy od kasy.Jak ktoś bogaty, to moze powiedzieć, żegnaj i kupić sobie dom czy inne lokum.
A teraz gdzie kobieta ma pójść,pod most?Do noclegowni?
Jak tyranowi żle, to on się powinien wyprowadzić do tej cudnej,wymarzonej, skoro ślubna służy mu tylko za worek do bicia.

Jarosławie, nie usprawiedliwiaj tyranii!
Ani jedno,ani drugie nie ma prawa pomiatać współmałżonkiem.
Szorstka miłość powiadasz, no tak ,ostatnio modna jak się naogląda kto filmów po 23-ej.

MARYLCIA 54
23-10-2011, 13:04
WITAJCIE


http://wgrywacz.pl/images/703id_joe_pl_sub_images_p.jpg (http://wgrywacz.pl/view.php?filename=703id_joe_pl_sub_images_p.jpg)

TOSIA -- do mnie napisała na prv. Podałam jej wskazówki gdzie może znaleść moje gg i jeśli ma życzenie napisać. Niestety nie odzywa się.

Bess
23-10-2011, 16:10
Robert Janowski "MOŻE ZMIENI SIĘ CZAS"



http://www.youtube.com/watch?v=I0EJVWNBHGc

toska511
24-10-2011, 22:11
Nie uważasz, że w takiej sytuacji są zawsze dwie strony? A relacja jest tylko jedna. Nieraz jest tak, że jedno drugiego warte i jedno zasługuje na to drugie. Kompromisy i szacunek wzajemny wypracowuje się latami. Trudno do takiego rozumowania przekonać na tym feministycznym forum :D Ciekawe co było powodem takiej tyranii i czemu od razu nie można było tego przerwać, niż brnąc tyle lat jedno i drugie a też jedno z drugim. Może to taka "szorstka" miłość?
Najgorzej trafić tu na fałszywych przyjaciół i fałszywe pijawki, wtedy już kobitka ugotowana :DwITAJ ,DYIEKUJE YA TWOJA WZPOWIEDY chetnie bzm y tobo o tzm pporoymawiala na gg bo tu jakos y opoynieniem udaje mi sie odcyztac niektore wzpowiedyi ludyi.poydrawiam Toska

toska511
24-10-2011, 22:19
Witaj Tosko. Po przeczytaniu Twego listu, napisałam do Ciebie wczoraj serdeczny list.
No niestety, nie masz uruchomionej poczty. Mój priv nie został przyjęty a szkoda. Chciałam z Tobą porozmawiać, bo miałam czas i chęć. Widzę, że umiesz już zacytować, więc nie jesteś taką beznadzieją jak o sobie piszesz. Postaraj się jak najprędzej
otworzyć "Prywatne wiadomośći". Na pewno nie jedna koleżanka zechce zapisać, albo Ty do kogoś z nas, ot choćby po to by zapytać o sprawy poruszania się po seniorku.
Pozdrawiam. :)Witaj dyiekuje ye do mnie napisalas pryeprasyam ye dopiero teray pisye ale dopiero ynalaylam twoja wiadomosc i pryecyztalam ja probowalam odpisac ci na gg ale wzswietla mi sie ye jest jakis blad i nie moyna odpisac na gg jeyeli bzs chciala moyemz poroymawiac na gg bo tam umie dobrye juy funkcjonowac podaje ci moj nr gg.33246522,tu nie umie jakos sobie poradyic y tzmi wiadomosciami

Anielka
24-10-2011, 22:25
Witaj Tosiu,nacisnij klawisze " Ctrl i Shift" jednocześnie,bo Ci się literki poprzestawiały i trudno zrozumieć co piszesz..Pozdrawiam serdecznie :)

toska511
24-10-2011, 22:31
Toska,... jeżeli mogę ,.. zabiorę głos, chociaż może , w zupełnie innej formie, niż moje poprzedniczki Ci radziły.
Kochana, nie bierz żadnych leków na Twój stan,... leki to chemia zatruwająca organizm,.. na Twoje dolegliwości Ci nie pomogą, a szkodliwe, uboczne skutki możesz odczuwać latami i dopiero poważnie się rozchorować,. Toska, to co odczuwasz i przeżywasz to nie jest choroba ciała, Pamiętaj, ciało jest odzwierciedleniem i bólem stanu duszy, Twoja psychika jest wyczerpana, zapewne doszła jeszcze sprawa naturalna tego okresu- menopauza, która potrafi w różny sposób kobiecie dokuczyć, Brak pracy, poczucie uzależnienia od męża, a może jeszcze kłopoty finansowe, - znerwicowanie, poczucie odrzucenia, nawarstwiły się uczucia zobojętnienia na sprawy codzienne, weszła beznadzieja i poczucie upływającego czasu,znikającej urody, kobiecości. Wystarczy,... żeby się pogrążyć, Tosko,... pomyśl, ile z tego możesz sama zmienić. Weź się w garść, powiedz sobie, że życie dopiero się zaczyna,... odszukaj w sobie dawną kobiecość, zacznij znów dbać o siebie, niech mąż znajdzie w Tobie tą dawną kobietę, która była ciekawa, ktorą kochał, - poszukaj klubu seniora, Napewno w Częstochowie są takie kluby, wyjdź i zobacz jakie można mieć pasje, A może zainteresujesz się tematami, które są tutaj na forum, - pokażesz się ze strony, z jakiej nie znają Cię znajomi,samo to, ze weszłaś tutaj, zainteresowałaś się komputerem, - dobry znak, poszukaj tego, na czym się znasz, pisz o tym dyskutuj,.. Wiele miałabym Ci do powiedzenia,... jeżeli zechcesz,... służę, mogę Ci wiele ciekawych zainteresowań podsunąć. Pamiętaj to jest najlepsze lekarstwo,..TYLKO CHCIEJ COŚ DLA SIEBIE ZROBIĆ,..od czegoś zacznij,... a my Ci tutaj pomożemy,.uwierz w siebie i pokochaj siebie, - bo jeżeli nie zaakceptujesz swojej osoby z Twoimi walorami i wadami,... inni też Ciebie nie dostrzegą,Witam serdecynie i dyiekuje ya bardyo milz list dyiekuje ya dodanie otuchz to wsyzstko co napisalas wogole nie dyiala w moim malyenstwie ja chzba juy nie potrafie nic dla siebie yrobic mimo ye nieray probowalam ale yawsye koncyzlo sie tak samo.Moja kochana jak wiesy bo pisalam i wsyzscz chzba to cyztali nie umie jakos porusyac sie tu na seniorku cyasami udaje mi sie cos pryecyztac ale cyesto kasuje wzpowiedyi ludyi co do mnie pisali bo nie radye sobie a ktos bz mogl pomzslec ye go ignoruje chcialabzm wsyzstkich pryeprosic ye nie wzpowiadam sie ale ja dopiero dyisiaj jakos odsyukalam niekture wiadomosci.Jeyeli ktos chcialbz napisac do mnie i poroymawiac to prosye na gg bo tam umie juy dobrye sie porusyac moj.nr.33246522 poydrawiam Tosia

toska511
24-10-2011, 22:52
Witaj Tosiu,nacisnij klawisze " Ctrl i Shift" jednocześnie,bo Ci się literki poprzestawiały i trudno zrozumieć co piszesz..Pozdrawiam serdecznie :)Witam dziekuje za dobra rade nawet nie zauwazylam ze zle pisz no widzisz jaka ze mnie gapa.

toska511
24-10-2011, 23:08
[quote=toska511]Witam serdecynie i dyiekuje ya bardyo milz list dyiekuje ya dodanie otuchz to wsyzstko co napisalas wogole nie dyiala w moim malyenstwie ja chzba juy nie potrafie nic dla siebie yrobic mimo ye nieray probowalam ale yawsye koncyzlo sie tak samo.Moja kochana jak wiesy bo pisalam i wsyzscz chzba to cyztali nie umie jakos porusyac sie tu na seniorku cyasami udaje mi sie cos pryecyztac ale cyesto kasuje wzpowiedyi ludyi co do mnie pisali bo nie radye sobie a ktos bz mogl pomzslec ye go ignoruje chcialabzm wsyzstkich pryeprosic ye nie wzpowiadam sie ale ja dopiero dyisiaj jakos odsyukalam niekture wiadomosci.Jeyeli ktos chcialbz napisac do mnie i poroymawiac to prosye na gg bo tam umie juy dobrye sie porusyac moj.nr.33246522 poydrawiam Tosia[/quoteMoja drga czy ty napisalas do mnie dzisjaj na moje gg jakie ci podalam?nie zdazylam zapisac nr.i niechcacy mi sie skasowala wiadomosc,prosze jeszcze raz podaj swoj nr.Tosia

hania.m
27-10-2011, 21:18
Każdego tu się wysyła do psychiatry, bo tak najłatwiej doradzić,
zamiast wgłębić się w problem.
Czasami życie staje się bez sensu, bo coś się utraciło, albo
nie podołało problemom i nagle zostało się z nimi samemu.
Wystarczy dobre słowo, ale nie w necie, aby sytuacja się obróciło o 360 stopni.

Dokładnie.

hania.m
27-10-2011, 21:27
TOSIA [/COLOR][/COLOR][/B] -- do mnie napisała na prv. Podałam jej wskazówki gdzie może znaleść moje gg i jeśli ma życzenie napisać. Niestety nie odzywa się.

Pisała że nie zawsze może korzystać z kompa....wiadomo o co chodzi...

toska511
27-10-2011, 22:59
Witam wszystkich ktorzy po przeczytaniu mojej wypowiedzi na forum tak licznie mi odpowiedzieli dawali rady dodawali otuchy nie udalo mi sie wszystkim odpowiedzec poniewaz jak wspominalam jestem poczatkujaca osoba w poruszaniu sie po internecie i nie umie dobrze radzic sobie na forum.Musze dojsc do wprawy aby dawac sobie rade o odbieraniu i odpisywaniu na wiadomosci to wroce do mojej wypowiedzi na tem.Beznadziejna.Podalam rowniez nr,gg jezeli ktos chcialby nawiazac ze mna kontak przez gg bardzo chetnie porozmawiam bo to mam calkiem dobrze opanowane juz.pozdrawiam serdecznie wszystkich Tosia

destiny
27-10-2011, 23:12
Po godzinnej rozmowie na "gadulcu" udało mi się namówić Tosię na te parę zdań. Faktycznie jest tutaj zagubiona...ale myślę, że małymi kroczkami opanuje forum.
Mam również nadzieję na spotkanie w realu, ale to dopiero z początkiem listopada.

Arti
28-10-2011, 00:36
siedze w domu od kilku ladnych lat bez pracy na wylacznym utrzymaniu meza tyrana ktory mnie dreczy psychicznie,okazalo sie ze przyjaciele sie wykruszyli a ci co zostali tak naprawde wcale przyjaciolmi nie sa,nie mam nawet fajnej kolezanki ....

to przemoc :mad:
Z każdym dniem osłabia i trzeba działać bo przypłaca się własnym zdrowiem psychicznym i fizycznym.
Poszukać trzeba gdzie można zgłosić przemoc i tam zajmą się problemem fachowo, poza tym ma się wtedy oparcie, wsparcie i kierunek działania oraz ma się dowód jakby co bo przemoc psychiczna jest karalna.

Parę dni temu koleżanka opowiedziała mi o swej sąsiadce bezdzietnej która w taj chwili jest po usunięciu piersi bierze chemię.
Znają się wiele lat i dopiero teraz kobieta "pisnęła" o sytuacji "zawsze mnie tak traktował" a teraz doszło "ja cię zniszczę"
Ta wiadomość tak mnie zdumiała jakbym usłyszała, że ziemia jest płaska. Znam trochę tych ludzi hmm
Jest kobieta gotowa nawet się wyprowadzić lecz nie ma gdzie i chyba nie ma już siły.
No ale cóż ona decyduje czy pójdzie do ośrodka aby zgłosić, czy dalej pozwoli na takie traktowanie.

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy ---->http://www.niebieskalinia.pl/index.php.

---->http://www.czestochowa.pl/miasto_1/zdrowie_pomoc_spoleczna/pomoc_spoleczna/przemoc-w-rodzinie

destiny
28-10-2011, 00:52
Problem Tosi jest bardziej złożony.
Niestety, nie mogę w tym momencie nic więcej napisać.
Muszę też zweryfikować obecną wiedzę w tej sprawie.
Mam nadzieję, że kontakt osobisty wiele wyjaśni, o ile dojdzie do takich spotkań.
Nie jestem też pewna, czy ona zechce ciągnąć temat, który sama zasygnalizowała na publicznym forum - decyzja należy do niej.

Arti
28-10-2011, 01:07
Problem Tosi jest bardziej złożony.
Niestety, nie mogę w tym momencie nic więcej napisać.
Muszę też zweryfikować obecną wiedzę w tej sprawie.
Mam nadzieję, że kontakt osobisty wiele wyjaśni, o ile dojdzie do takich spotkań.
Nie jestem też pewna, czy ona zechce ciągnąć temat, który sama zasygnalizowała na publicznym forum - decyzja należy do niej.

Problem jest złożony to jasne i kontakt osobisty jak najbardziej wskazany ale tego typu sytuacje fachowiec może rozeznać co i jak.
Tosia nazwała męża tyranem, świadczy to o tym co ona odczuwa i to jest ważne, jej odczucia.
Nie jestem fachowcem, mogłam tylko wskazać kierunek do rozwiązania problemu.