PDA

View Full Version : Ostatnie Pożegnania


Strony : [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Sunshine
15-07-2007, 09:34
Myślę, że powinniśmy mieć takie miejsce w naszym Klubie gdzie będziemy zamieszczać wiadomości o pożegnaniach naszych Bliskich,Znajomych.
Chciałabym, by to miejsce miało szczególny nastrój i oprawę/nawet muzyczną,jesli ktoś będzie miał taką potrzebę/
I na koniec życzę wszystkim ,by było tu jak najmniej wiadomości.

Lila
15-07-2007, 10:24
Mam pytanie...

Czy tu można zamieszczać także wiadomości o ostatecznym rozstaniu się z naszymi przyjaciółmi na czterech łapach?
Czy to będzie dysonans ?
Jak się na to zapatrujecie ? Ja z góry zgadzam z się z werdyktem większości...

Kundzia
15-07-2007, 11:01
Moim nic nie znaczącym zdaniem pożegnanie ostatnie to pożegnanie,smutek to smutek.A ten wątem ma pełnić takie zadanie by można było w nim wyrzucić swój smutek nie psuć nim innych wątków.Może słowo psuć nie pasyje ale jakoś innego nie potrafię znalez.Cóż,zwierzak który był z nami wiele lat,który był jak domownik ,też zasługuje na uwagę,/czasami większą jak niejeden tzw. człowiek.Takie jest moje zdanie a jak sądzą inni to mogą się wypowiedzieć.

Nika
15-07-2007, 11:07
Myślę,że stworzenie tego wątku to bardzo dobry pomysł-jednolitość nastroju i treści nie będzie dysonansem jak w innych przypadkowych miejscach.Czasem nie wiedziałam,jak reagować,gdy wśród wesołych postów pojawił się nagle smutek.

Ala-ma-50
15-07-2007, 11:21
Moim zdaniem ..żadnego dysonansu nie będzie..bo zwierzaki dają nam tyle radości i tyle miłości ..zupełnie bezinteresownej ..jakiej czasami najbliższy człowiek nie jest w stanie nam ofiarować.
Myślę , że zasługują na szczery smutek i żal...no i wspomnienia .... tyle mamy im do zawdzięczenia.
Oby było tego jak najmniej...niemniej jednak jest to nam wszystkim potrzebne...bo zarówno jak radość..tak i żal jest nieodłączną częścią ludzkiego istnienia....niestety.

http://img223.imageshack.us/img223/2660/piesikoteu7.png (http://imageshack.us)

ammi1952
15-07-2007, 11:31
Wszak zwierzaki to pełnoprawni członkowie naszych rodzin niejednokrotnie bardziej nas kochajacy niż niektóre istoty z gatunku posapujących homo;) ale dostosuje się do ogółu. Pozdrawiam Grażyna

Sunshine
15-07-2007, 11:43
[QUOTE=Ala-ma-50]
Myślę , że zasługują na szczery smutek i żal...no i wspomnienia ....

Właśnie,niech będzie to również miejsce gdzie możemy powspominać Tych,którzy już "po drugiej stronie tęczy"http://img247.imageshack.us/img247/9441/imglz6.jpg (http://imageshack.us)

tar-ninka
15-07-2007, 12:03
[QUOTE=Lila]Mam pytanie...

Czy tu można zamieszczać także wiadomości o ostatecznym rozstaniu się z naszymi przyjaciółmi na czterech łapach?
Czy to będzie dysonans ?
------------------------------------------------------------------------
Lilu dysonans? Pozwólcie ze cos opowiem .
Może ktoś z Was widział na grobie dziecka obok kwiatów ,mała maskotkę ,zabawke? Ktos się wykrzywi, a ktos inny zrozumie ze to zrozpaczona matka ,ktora nie potrafi jeszcze dopuscic do siebie myśl że dziecko nie zyje,jeszcze chce dziecku cos dac ,a może tylko sobie ulżyć w bólu....
Mój syn miał psa ,sunię .Gdy zginął , parę dni po pogrzebie wzięłam Azę i poszłam z nią na cmentarz .Pies bardzo posłuszny ,nigdy nie odchodzila bez pozwolenia od nogi . Na cmentarzu po przekroczeniu bramy pobiegła na przód.Pierwszy raz nie usłuchała wołania /wróc/ .Znalazłam ją na grobie syna usiłowała rozkopać grób . Powiedziałam do niej jak to zwykle mowiłam gdy spał a ona chciała aby znią poszedł na spacer i budziła go -nie budż Adasia on śpi-odeszła , położyła łeb na łapach a z oczu płynęły jej łzy .I tak płakałysmy obie.Do dzis nie mogę pojąć skąd pies wiedział gdzie jest grób jej ulubieńca..Poszłam z nią jeszcze raz na cmentarz i wtedy jakas kobieta powiedziała do mnie - Jak można z psem na cmentarz przychodzić !-Usłyszał to przechodzący akurat pan i powiedział ..Jezus urodził się w stajni wśród zwierząt ,niech się pani zastanowi nad tym- i odszedł, kobieta tez ..
Dysonans? Czy taki przyjaciel nie zasługuje na pamięć o nim, na wzmiankę w tym watku.Myslę że bardziej niż niejeden człowiek.Więc wspominamy tutaj też i naszych "braci mniejszych "

Basia.
15-07-2007, 12:27
Jesteście wspaniałymi, bardzo mądrymi, wrażliwymi kobietami:
http://img228.imageshack.us/img228/4103/roterosen018td9.gif (http://imageshack.us)

iwo1111
15-07-2007, 12:28
Tar-ninko, to bardzo wzruszająca historia.Sprawdza się w pełni to, że pies jest największym przyjacielem człowieka.Również jestem jak najbardziej za tym, aby można tu było zamieszczać wspomnienia o mniejszych braciach.

Dzidka
15-07-2007, 12:41
Tarninko,wycisnęłaś mi mnóstwo łez swoim wspomnieniem.To naprawdę wzruszająca historia.
Jeśli chodzi o czworonogów to jestem również za.Przeżyłam śmierć czterech i wiem, co to znaczy stracić najlepszego przyjaciela.

Lila
15-07-2007, 13:15
Tarninko....teraz przeczytałam...

Siedzę i ryczę.....

Basia.
15-07-2007, 13:23
Tarninko, siedzę i płaczę ................

ammi1952
15-07-2007, 13:51
poryczałamsie

tar-ninka
15-07-2007, 13:59
Kochani bardzo Was przepraszam ,nie chciałam Wam zepsuc tak pięknego słonecznego dnia .Kazdy z was ma swoje smutki nie chciałam was narazic na łzy .przepraszam.

iwo1111
15-07-2007, 14:03
Śmierć Johna Graya

15 lutego 1858 roku zmarł w Edynburgu John Gray, miejscowy policjant. Został pochowany na starym cmentarzu przykościelnym, zwanym Greyfriars Churchyard.


Dzień po pogrzebie, przy grobie Johna Graya ktoś się pojawił. Przyszedł cichutko, usiadł, rozejrzał się dookoła pełnymi smutku oczami i już tam pozostał. Przez najbliższych 14 lat. Był to Bobby, malutki skye terrier, nieodłączny towarzysz w policyjnej pracy swego pana.

Po Edynburgu szybko rozniosła się wieść o malutkim piesku z ogromnym sercem, który dzielnie, dniami i nocami, pilnuje grobu Johna Graya. Opiekun cmentarza, po bezowocnych próbach pozbycia się Bobbiego, wybudował mu schronienie tuż przy grobie. Tłumy mieszkańców przychodziły popatrzeć, jak codziennie o 13:00 Bobby opuszcza swój posterunek, aby zjeść posiłek. I zaraz wraca, smutnie powłócząc łapami, w jedyne miejsce, jakie mu zostało na świecie.

W 1867 uchwalono obowiązek opłacania podatków za czworonożnych mieszkańców Edynburga. Psy bez opłaconego podatku zostały uznane za bezpańskie i były usypiane. Taki los miał czekać także Bobbiego. Jednak sir William Chambers, Lord Provost Edynburga, zapłacił za Bobbiego podatek i ufundował mu obrożę, która przetrwała 140 lat i do dziś możemy ją oglądać w Muzeum Edynburga.

14 stycznia 1872 roku Bobby zdechł. Przeżył 16 lat. Przez 2 lata żył razem ze swoim ukochanym panem, Johnem Grayem, przez pozostałe 14 lat nie opuszczał jego grobu.
Nie było serca, którego nie poruszyłaby historia Bobbiego

Baronowa Angelina Georgina Burdett-Coutts ufundowała pomnik Bobbiego, który miał stać tuż przy wejściu na cmentarz Greyfriars. William Brody wyrzeźbił statuę Bobbiego (dziś na ulicy widzimy replikę jego dzieła, a oryginał znajduje się w Muzeum Edynburga). Amerykańscy miłośnicy Bobbiego ufundowali kamień z czerwonego granitu dla oznaczenia grobu Johna Graya, z inskrypcją "John Gray - zmarł 1858 - Auld Jock -Pan Bobbiego Greyfriarsa - nawet po śmierci najbardziej ukochany".

Granitowy nagrobek Bobbiego, ufundowany przez Szkockie Towarzystwo Pomocy Psom 13 maja 1981, nosi inskrypcję: „Greyfriars Bobby - zmarł 14 stycznia 1972 - przeżył 16 lat - Niech jego wierność i oddanie będzie lekcją dla nas wszystkich”. Malutki Bobby do dziś cichutko siedzi przed cmentarzem Greyfriars Churchyard. Patrzy w przestrzeń ponad głowami przechodniów zamyślonym wzrokiem, a w jego oczach maluje się bezgraniczna miłość i oddanie..http://img67.imageshack.us/img67/9272/bobbypr2.jpg (http://imageshack.us)
.

Lila
15-07-2007, 14:07
Dziewczyny z Krakowa...wszak macie pomnik psa,którego serce nie wytrzymało ponownego rozstania...

Ten,co 2 lata mieszkał przy pętli tramwajowej,gdzie karetka zabrała jego zmarłego na zawał pana.

an_inna
15-07-2007, 14:10
Dziewczyny z Krakowa...wszak macie pomnik psa,którego serce nie wytrzymało ponownego rozstania...

Ten,co 2 lata mieszkał przy pętli tramwajowej,gdzie karetka zabrała jego zmarłego na zawał pana.
Tak Lilu! Tutaj można troszkę poczytac i zobaczyć pomnik Dżoka:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_psa_D%C5%BCoka

destiny
15-07-2007, 14:53
Smutny wątek....:mad:
Już George Bernard Shaw napisał:
Istoty ludzkie to jedyny gatunek zwierząt, których szczerze się obawiam.
ale i też dodał:
Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

3895

Ostatnio i mnie dotknęła smutna sprawa.
Już od ponad 2 tygodni nie wróciła do domu moja kotka SARA.
Nie będę opisywać jak bardzo mi jej brakuje, bo nie znam takich słów które by to oddały...
Nie ma chwili, żebym nie myślała o niej, ciągle jeszcze z nadzieją , choć wiem, że z każdym dniem szanse maleją :mad:

Karol X
15-07-2007, 15:07
Iwo1111 - bardzo to wzruszajace co opisalas.
Swiadczy to o bezgranicznym oddaniu czworonoga do czlowieka.
An-inno - to polskie podworko i widzisz,gdyby nie wstawiennictwo kilku znanych osob,to kto wie,czy taki pomnik by powstal?.

Mielismy kiedys psa-czarnego mieszanca.
Kazdego dnia,kiedy wracalismy z pracy - czy to zona - czy tez ja - ten pies stal przed brama i wyczekiwal naszego przyjscia.
Doskonale orientowal sie w godzinach naszego przyjscia z pracy.
Kiedy jedno z nas wracalo wczesniej do domu,to pies powital go merdaniem ogona,bardzo sie przy tym cieszac.
Po pewnej chwili biegl ponownie przed brame witac drugiego domownika.
Nigdy nie wystawal przed brama,gdy mielismy dzien wolny.
Bedac w drodze do domu - juz z pewnej odleglosci - widzac mnie - biegl w moja strone.A ja - jak kazdego razu - musialem dac mu w pysk gazete owinieta w folie,bo bardzo ja slinil i tak - niosl ja w pysku do domu.
Odcinek drogi od przystanku do domu musialem pokonac poprzez ruchliwa droge Czestochowa - Poznan.
Ktoregos dnia,wracajac z pracy nie zastalem jak zwykle wyczekujacego psa pod brama.
Zaniepokoilo mnie to bardzo.
Gdy wszedlem do domu - zauwazylem,ze moja malzonka ma lzy w oczach.Dowiedzialem sie od zony,ze nasz pies zginal na trasie - okrutnie rozjezdzony przez samochody.
Sasiad nasz,ktorego poprosila zona o pomoc,zebral resztki psa na taczke i pochowalismy go w ogrodzie u tesciowej u ktorej mieszkalismy.
Bardzo przezylismy jego odejscie i nigdy wiecej juz nie mielismy psa.

Lila
15-07-2007, 15:26
Karolu....dla pamięci tamtego,trzeba abyś miał jeszcze psa...

Wiesz...3 lata temu odszedł nasz Łapa.Znalezisko,z połamanymi przednimi łapami,pewnie przy wypchnięciu z samochodu.
Wyleczyłam go tak,że śmigał przez najwyższe ogrodzenia.
Niestety,oszczekiwał rowery i samochody,choć łagodny jak baranek.Został otruty...
Ale 3 dni wcześniej ,przyprowadził kolegę...brudnego ,zapchlonego Liska
Wiesz,jak Łapa odchodził...pod kroplówką,dałam sobie słowo,że już nigdy...
Ale pod bramą czekał Lisek.Więc go zabrałam,bo tak chciał tamten.Jest kochany i mądry.Jak każdy z ....NICH.

Karol X
15-07-2007, 16:09
Lilus cos Ci opowiem,ale nie tylko Tobie wszystkim.....
Jakies moze ze dwadziescia lat temu - gdy synowie byli mali - kupilismy szynszyla chilijskiego - takie nieduze futerkowe zwierzatko.
Kazdego dnia wymienialismy mu siano w klatce,karmilismy,poilismy - slowem traktowany byl jak pozostali domownicy
.Po pewnym czasie otworzylismy drzwiczki klatki i obserwowalismy jego poczynania.
Niesmialo wyszedl z niej i obwachiwal wszystko,ale kazdy najmniejszy ruch kogokolwiek,ploszyl go i zmykal do klatki.
Trwalo tak jakis czas,ale z biegiem czasu,poczynal sobie ten szynszyl coraz smielej.
Po okolo 6-ciu miesiacach poruszal sie swobodnie po mieszkaniu,wskakujac nam na rece i jedzac w kuchni na podlodze,tuz kolo nas.
Uwielbial rozne przyniesione przez zone chwasty,wybierajac sobie te,ktore mu smakowaly najbardziej.
Nazwalisma ja(samica)Kasia.
Reagowala ona na wypowiadane jej imie i biegla do nas.
To bylo cos niesamowitego,bo szynszyle sa bardzo plochliwymi zwierzatkami.Mielismy ja kilka lat.
Ktoregos razu chcielismy wyjechac do Polski.
Taki wyjazd na kilka tygodni.
Oddalismy klatke z nasza szynszyla do znajomych na ten okres.
Poinformowalismy o sposobach karmienia - co i jak - i wyjechalismy.
Po powrocie poszlismy odebrac szynszyle,ktorej...oni juz nie mieli.
Okazalo sie,ze po naszym wyjezdzie szynszyla nie chciala jesc ani pic.W koncu zdechla z glodu,a moze z nostalgii?
Oni(malzenstwo)opowiadali - a nam lecialy lzy,bo bardzo bylismy przywiazani do tego zwierzatka.
Nie wiedzielismy co powiedziec chlopcom.
Bardzo to przezyli.
Nie.... juz nigdy wiecej.Sorry Lilus.


Problem jest wtedy,kiedy okazuje sie,ze trzeba wyjechac poza granice.
Kolezanka miala psa.Martwila sie bardzo,bo musiala wyjechac do Polski i nie miala z kim go zostawic.
Jechalem z nia do hotelu dla psow,gdzie mu zalatwila miejsce.
Te hotele sa bardzo drogie i trzeba jeszcze dodatkowo oplacic ubezpieczenie itd.
Lila nie wyobrazasz sobie jak ten pies wyl,tak jakby cos przeczuwal.
Gdy dojechalismy na miejsce i uslyszelismy ten psi skowyt innych psow,to zal mi sie zrobilo tej kobiety i powiedzialem jej,ze wezmiemy go na okres jej wyjazdu do Polski.
Byla bardzo uradowana ta propozycja,choc przyznam ,ze ja mniej.
No i wyjechala.....a pies zostal...i zaczely sie nasze klopoty.
Od poczatku polubil tylko malzonke i nikomu nie pozwolil sie dotknac.
Malzonka nie mogla opuscic mieszkania,bo ten pies chcial byc tylko tam,gdzie i ona.
Po przyjezdzie wlascicielki - pies powital ja serdecznie,ale to wszystko,bo nie chcial isc do domu.Ciagnela go na tej smyczy,a ten sie zaparl i ani rusz.
Zawsze potem,gdy wychodzila na spacer,to pies ciagnal ja w strone naszego domu.
Dzwonila do nas i mowila,ze rozpiescilismy psa,bo ten nic nie chcial zrec.Dopiero po uplywie kilku dni zaczal jesc cokolwiek.
Zwierzeta przezywaja bardzo kazde rozstanie.

Lila
15-07-2007, 16:59
Karol...i tu tkwi sekret naszych oddzielnych wyjazdów ,moich i mojego męża.Odkąd mieszkam na Jurze i mam tyle zwierzaków...

Razem mogliśmy wyjeżdżać tylko na weekend ...Paryż,Praga,Budapeszt...
A tak ...kawał świata oddzielnie.Choć przymierzamy się do zatrudnienia kogoś razem z zamieszkaniem,więc to może się zmieni.Na starość...

Ale nie było innego wyjścia.Coś za coś.
Niemniej nie żałuję,bo na takich wyjazdach skorzystała moja córka,bo każdemu z nas towarzysząc,zaliczyła kawał świata..
Oczywiście teraz już nie towarzyszy,bo woli ekstremę...rajd koński Krakow -Wołosate,wyprawa na norweski lodowiec,czy narty w Alpach...albo żagle..
Nic dla mnie ..:)

Ale w tej chwili pisząc to,siedzę u siebie na tarasie.Przy nogach -Nero.Inne badziewie lata po lesie ,rzekomo pilnując.Na huśtawce siedzą 2 koty,reszta w altanie.
Wierzycie,że czuję wprost fizyczną przyjemność patrząc na nie ?

Basia.
15-07-2007, 17:00
Nie wyobrażam sobie, że swoje zwierzaki mogłabym komuś zostawić pod opieką. W związku z powyższym nie ruszam się bez nich /mam na myśli wyjazdy/, nie odczuwam z tego powodu dyskomfortu bo jest to mój wybór. Tak jest od zawsze, raz w życiu byłam w sanatorium z Figą, kaukazów nie dałoby rady upchnąć więc zostały z Tadziem w Radziejowicach. W czasie mojej nieobecności nie wyjeżdżał nigdzie, siedział na miejscu /tak miał przykazane/. Kiedy 3 lata temu musiałam iść do szpitala na operację /poszłam w czwartek, w sobotę byłam w domu/ nie myślalam o swojej chorobie tylko o tym żeby jak najszybciej wrócić do zwierzaków. One przez cały czas "czuwały" pod drzwiami, nie chciały jeść chociaż były w domu ze swoim panem. Kiedy weszlam do mieszkania i serdecznie się z nimi przywitałam natychmiast pobiegły do michy żeby nadrobić zaległości żywieniowe. Nie chciałabym zrobić im "numeru" i odejść przed nimi /gdyby jednak tak się stało mają być uśpione/, mam nadzieję że to mi się uda.

Lila
15-07-2007, 17:03
Basiu:) w jednym czasie,pisałyśmy o tym samym !!!

Basia.
15-07-2007, 17:07
Basiu:) w jednym czasie,pisałyśmy o tym samym !!!
Telepatia jakaś czy co?

Pani Slowikowa
15-07-2007, 17:19
zalatwiam osobe ktora albo mieszka u mnie i zajmuje sie psami i domem albo przychodzi do psiakow 3 razy dziennie , podczas naszych wyjazdow
Rzadko jednak wyjezdzamy razem na dluzej..
Czesto zapraszam do mnie na "psie letnie kolonie" inne czworonogi np. suczka mojej corci jest juz u mnie cale lato i kawalek wiosny a pieseczek sasiadki ( wielkosci konika) spedza weekend .. One nie nudza sie we wlasnym towarzystwie, bawia sie ze soba w berka i w chowanego... ale tylko jak my jestesmy z nimi.. Jak nas nie ma to drzemia sobie ...

Ewita
15-07-2007, 18:56
Dopiero teraz weszłam do tego wątku. Przeoczenie? Roztargnienie? Nieistotne!
Chcę Wam powiedzieć, że bardzo, bardzo się cieszę, że jest w Klubie takie miejsce. Miejsce, gdzie można pożegnać kochanego, bliskiego człowieka i ukochane zwierzę. Gdzie - z nutką nostalgii - można powspominać, licząc na zrozumienie i współczucie. Każdy powinien mieć taki malutki azyl...

Kiedy czytam Wasze wspomnienia o zwierzętach - przychodzą mi na myśl dwa psy, które zechciały dzielić ze mną swoje ziemskie dni... Bey - kundel rudy i paskudny zewnętrznie, przybłęda o największym psim sercu, jakie można sobie wyobrazić! On sobie mnie wybrał. Kochał mnie miłością nieogarnioną wręcz. To był pies, który całym swoim życiem przeczył opiniom o tym, że zwierzętami rządzi instynkt i tylko instynkt. Nieprzeciętnie inteligentny, nie potrzebował obroży i smyczy, nawet podczas jazdy środkami komunikacji miejskiej. Wystarczyło powiedzieć: "wysiadamy na następnym przystanku" i stał przy wyjściu, gotów do dalszej drogi. Nie widziałam mądrzejszego psa! Miał jedną słabość, która go zgubiła: gonił samochody. Potrącony przez jeden z nich, z żebrem, które przebiło płuca - umierał (bo nie zdychał) świadomie i z godnością. Kiedy nasze błagania o operację zostały bez echa (nie operuje się takich przypadków) - Bejucha pożegnał się z nami i poprosił - czytelnie i wyraźnie, żeby pomóc mu w cierpieniach. Jeszcze dziś mam łzy w oczach...
Drugi - to Tops. Mieszaniec owczarka niemieckiego i rotweilerra, wzięty przez nas ze schroniska i całym swoim psim życiem (był u nas 12 lat) odpłacający nam ogromną miłością. Po śmierci mojego męża stracił ochotę do życia. Przeżył go jedynie o 2 miesiące - a i to na moje gorące prośby i namowy. Żal...

Basia.
15-07-2007, 19:06
Ewito, przykro mi to pisać ale nie przyszło Tobie do głowy że ten wspaniały i inteligentny pies potrzebował jednak obroży i smyczy? Współczuję z powodu "godnego" odejścia pieska, odejścia spowodowanego niefrasobliwością opiekunów. Nie jest moim zamiarem obrażać Ciebie, ale szlag mnie trafia kiedy czytam o ineligentnych zwierzętach wpadających pod samochody.

Ewita
15-07-2007, 19:23
Ech, Basiu! Pisałam w skrócie wielkim! Miał i smycz i obrożę, kochanie! Traktował zakładanie akcesoriów jak nagrodę, bo to znaczyło, że gdzieś dalej go zabieramy... Jeździliśmy wtedy na działkę pociągiem, a przepisy PKP wymagały "psiej uprzęży"... Zginął, kiedy na działce złośliwy sąsiad przycisnął go samochodem do płotu... Nie będę powtarzać, co temu ... hmmm... człowiekowi powiedziałam. Trochę się wstydzę...
A tak z innej beczki, Basieńko: przyjedziesz do mnie z Małgosią? Bardzo, bardzo serdecznie proszę!

Basia.
15-07-2007, 19:28
Ech, Basiu! Pisałam w skrócie wielkim! Miał i smycz i obrożę, kochanie! Traktował zakładanie akcesoriów jak nagrodę, bo to znaczyło, że gdzieś dalej go zabieramy... Jeździliśmy wtedy na działkę pociągiem, a przepisy PKP wymagały "psiej uprzęży"... Zginął, kiedy na działce złośliwy sąsiad przycisnął go samochodem do płotu... Nie będę powtarzać, co temu ... hmmm... człowiekowi powiedziałam. Trochę się wstydzę...
A tak z innej beczki, Basieńko: przyjedziesz do mnie z Małgosią? Bardzo, bardzo serdecznie proszę!
Ale mi głupio Ewito, ale to wszystko z powodu mojego "kota" na punkcie zwierząt. Bardzo dziękuję za zaproszenie postaram się lepiej poczuć /znowu mam spadek kondycji/ i przyjechać z Małgosią. Przeeeeeeeeepraszam!!!!!!!!!!!!!!!
http://img124.imageshack.us/img124/8516/fiolkins7.gif (http://imageshack.us)

Ewita
15-07-2007, 19:33
Nie mam żalu, rozumiem - pewnie dokładnie tak samo bym zareagowała:D
Byłam ukochaną bezwarunkowo panią Beja - odwzajemniałam jego uczucia...
Przyjedź, proszę! Poznasz najgłupszą (ale moją, a to znaczy, że kochaną) Kropkę, która opiera się wszelkim naukom. Ale przede wszystkim - bardzo chcę poznać Was obie!

Basia.
15-07-2007, 19:50
Nie mam żalu, rozumiem - pewnie dokładnie tak samo bym zareagowała:D
Byłam ukochaną bezwarunkowo panią Beja - odwzajemniałam jego uczucia...
Przyjedź, proszę! Poznasz najgłupszą (ale moją, a to znaczy, że kochaną) Kropkę, która opiera się wszelkim naukom. Ale przede wszystkim - bardzo chcę poznać Was obie!
My również jestesmy bardzo ciekawe Ciebie Ewito, przyjedziemy.

Pani Slowikowa
15-07-2007, 20:36
Zginął, kiedy na działce złośliwy sąsiad przycisnął go samochodem do płotu... Nie będę powtarzać, co temu ... hmmm... człowiekowi powiedziałam. Trochę się wstydzę...

Ewito ty powiedzialas cos sasiadowi?? Gdyby on zrobil to mojemu psu ... to chyba bym mu wyrzadzila krzywde.. :mad: :mad: :mad: i wcale bym sie tego nie wstydzila!

Ewita
15-07-2007, 21:08
Słowikowo kochana! Mam się przyznać? Hmmm... no cóż... Chyba nigdy w życiu tak się nie zachowałam... Ja - po prostu dałam temu szmatławemu człowieczkowi w gębę, kiedy stwierdził, że to przypadkowo... I... podrapałam mu tę niby twarz do krwi... Chociaż dowodów niby nie miałam. I wcale się tego nie wstydzę!

Pani Slowikowa
15-07-2007, 21:45
Zycie jest za krotkie na to zeby sie ceregielic z mordercami. I tak malo mu zrobilas :confused:

Lila
15-07-2007, 22:29
To ja składam uroczyste oświadczenie,biorąc wszytkich tu obecnych na świadków,że jak do tej pory lubiłam Cię bardzo,to teraz ...uwielbiam...
....Tak jak i wszystkie zakręcone na punkcie naszych mniejszych braci,chociażby w realu były zmorami i jędzami zbolałymi..:D

Rzekłam.Howgh !

Ewita
15-07-2007, 22:32
Ten pies był wart tyle, że... ech, ten "ludzik" (w jakimś tam ministerstwie pracował) nie bardzo rozumiał, za co w ryj dostał... Ale Bejuchy już nic mi nie wskrzesi...

Lila
15-07-2007, 22:43
A ja nawet nie wiem i nie domyślam się ,kto mojemu Łapie dał kiełbasę z watą szklaną,aby umierał w bólu....
Ale mam nadzieję,że Ktoś go za to rozliczy....

Malgorzata 50
15-07-2007, 22:50
Ja mialam też kochanego bardzo psa o imieniu Wirus znalezionego w lesie -to byl pies ,który sie uśmiechal -byl wielki i kochany -niestety mial mocznicę i nie dalo się go uratowac .odszedł uspiony kiedy sie okazalo ,ze nie je i nie pije -ale cały czas byliśmy -ja i dzieci przy nim .mam też starą bardzo sukę Szajbę -która jest na emeryturze u moich rodziców.Podczas przeprowadzki poszla do nich na przechowanie i...nie chciala wrócić ,tak samo jak swoje 12 lat zdecydowała się spedzić z nami -przyszla któregoś dnia pod moje drzwi i zostala ...poniewaz dalam ogloszenie przychodzili rózni ludzie ,ktorym zginał podobny pies -gryzla wszystkich .Ta baba ma charakter!!!! Basiu życze ci jutro lepszego samopoczucia!!!!

Pani Slowikowa
15-07-2007, 23:06
Tego ja sie najbardziej boje... aby ktos nie otrul psow..
Wate szkla mu dali te skur........syny?? Przeciez takich to w tluczonym szkle mozna utopic..
Przypomina mi sie jedna z opowiastek z" malowanego ptaka" kosinskiego ..( pisze specjalnie mala litera jego nazwisko bo on sobie nie zasluguje na duza litere)

hannabarbara
15-07-2007, 23:19
A mnie wkurzają tacy niby litościwi ludzie, którzy przez okno wyrzucają różne podgniłe odpadki, kości, w tym również drobiowe itd. Bardzo musimy uważać, by nasz pies nic z tych rzeczy nie chwycił, bo na stare lata zrobił się bardzo łakomy.

Malgorzata 50
15-07-2007, 23:24
Tego ja sie najbardziej boje... aby ktos nie otrul psow..
Wate szkla mu dali te skur........syny?? Przeciez takich to w tluczonym szkle mozna utopic..
Przypomina mi sie jedna z opowiastek z" malowanego ptaka" kosinskiego ..( pisze specjalnie mala litera jego nazwisko bo on sobie nie zasluguje na duza litere)
zainteresowało mnie dlaczego go tak nie cierpisz -to b.dobry pisarz???

Ewita
15-07-2007, 23:26
To jest problem, naprawdę! I nie ma siły na tych "dobroczyńców"... Ale gorsze jest świadome działanie. Tydzień temu sąsiedzi musieli uśpić psa. Dwuletni, fantastyczny, już ułożony i wyszkolony owczarek niemiecki . Ktoś go otruł - świadomie i bezkarnie. Mieszkam przy małej uliczce, na której panują stare, dobre tradycje... A to, co się stało - to robota nowobogackich mieszkańców pobliskich (podobno ekskluzywnych) bloków, którym przeszkadza fakt, że na podwórkach naszych małych domków są psy, które szczekają i odstraszają nieproszonych gości...

Lila
15-07-2007, 23:28
Małgosiu....ja też go nie cierpię.Jako osoby,tak jak ...hmmmm...nie lubię Mickiewicza.Jeden i drugi kłamczuch obrzydły...
Z tym ,że dzieła Mickiewicza jak najbardziej,ale Malowanego ptaka strawić nie mogę..

Poza tym sama powiedz.Kto zabija się ,wkładając na łeb reklamowkę ?..Mam nadzieję,że nie z ichniej Biedronki...
Hemingway- to mi dopiero męska śmierć....

Malgorzata 50
15-07-2007, 23:32
Nie podejme tej dyskusji chyba bo za malo wiem Malowanym Ptakiem bylam wstrząśnieta i jeszcze coś czytałam ...a facet był neurotykiem zdecydowanym najprawdopodobniej....

inka-ni
15-07-2007, 23:32
Boże jakie okrutne sprawy poruszacie.Ja jak bylam dziewczynką znosilam do domu wszystkie male bląkające się kotki.Mama miala krzyż pański,bo przeważnie byly chore i zapchlaoe.Jedynym argumentem dla rodziców, bylo-gdy mówilam jakby oni mnie nie chcieli i nikt by mnie niprzyganąl i nie nakarmil to co wtedy.To skutkowalo.Pózniej szukaliśmy chętnych do wzięcia,bardzo trudne dla mnie bylo rozstać się z pupilem.Zawsze mialam 2-3 kotki i pies.Jak one się lubily.

Karol X
15-07-2007, 23:57
Kobiety maja zawsze lepsze serce do zwierzat.
Moge sie narazic mezczyznom,ale jestem swiadomy tego,co pisze.

Dzidka
16-07-2007, 07:07
Wątek chyba miał być ,przepraszam jeśli źle zrozumiałam,wspomnieniem osób ,a także naszych czworonożnych ulubieńców,którzy odeszli.Pierwsze wspomnienie Tar-Ninki bardzo mnie wzruszyło, o czym już pisałam.
Tymczasem czytam dzisiaj o wspomnieniach makabrycznych przypadków okrucieństwa ludzi w stosunku do zwierząt,że chyba nie odważę się już tu zajrzeć.
Karolu, masz rację co do lepszego serca kobiet, myślę jednak,że ogólnie są wrażliwsze /na wszystko/.

Dzidka
16-07-2007, 07:08
Każdy rozpoczęty wątek zaczyna się obiecująco, a kończy się jak zwykle.

Ala-ma-50
16-07-2007, 08:15
Rozmowa ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo jakim torem pobiegnie...i tyle.
Pozdrawiam

Lila
16-07-2007, 10:04
Wątek chyba miał być ,przepraszam jeśli źle zrozumiałam,wspomnieniem osób ,a także naszych czworonożnych ulubieńców,którzy odeszli.Pierwsze wspomnienie Tar-Ninki bardzo mnie wzruszyło, o czym już pisałam.
Tymczasem czytam dzisiaj o wspomnieniach makabrycznych przypadków okrucieństwa ludzi w stosunku do zwierząt,że chyba nie odważę się już tu zajrzeć.
Karolu, masz rację co do lepszego serca kobiet, myślę jednak,że ogólnie są wrażliwsze /na wszystko/.


Właściwie Alusia odpowiedziała Ci grzecznie i subtelnie.I chwała je za to,bo jest przemiłą dziewczyną.

Ja Ci odpowiem nieco mniej subtelnie,bo nie cierpię rannego dziamgotania..

Tak jak powiedziałaś nie zaglądaj tu...i nie baw się w moderację,bo to nie Twoja rola..tylko już nas o tym nie informuj..
Łkając z bólu,będziemy starali się to jakoś przeżyć...

Miłego dnia życzę:)

Dzidka
16-07-2007, 10:35
Myślę, że powinniśmy mieć takie miejsce w naszym Klubie gdzie będziemy zamieszczać wiadomości o pożegnaniach naszych Bliskich,Znajomych.
Chciałabym, by to miejsce miało szczególny nastrój i oprawę/nawet muzyczną,jesli ktoś będzie miał taką potrzebę/
I na koniec życzę wszystkim ,by było tu jak najmniej wiadomości.
Nic dodać nic ująć!

Basia.
16-07-2007, 10:44
To jest forum publiczne, na tym wątku wspominamy tych którzy odeszli i przy okazji komentujemy przeczytane posty. To nie nasza wina, że jest tyle okrucieństwa w ludziach w stosunku do naszych "braci mniejszych" i nie tylko.

Lila
16-07-2007, 10:53
Nic dodać nic ująć!

:D konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja.Nie jest to Twoja mocna strona.
I pomyśleć,że ja już zużyłam 5...słownie pięć ! chusteczek jednorazowych ,wycierając łzy płynące mi z ócz,na myśl o Twojej absencji na tym wątku...

Basia.
16-07-2007, 11:05
:D konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja.Nie jest to Twoja mocna strona.
I pomyśleć,że ja już zużyłam 5...słownie pięć ! chusteczek jednorazowych ,wycierając łzy płynące mi z ócz,na myśl o Twojej absencji na tym wątku...
Lilu, no co Ty nie płacz już proszę.

tar-ninka
16-07-2007, 11:15
Mam pytanie...

Czy tu można zamieszczać także wiadomości o ostatecznym rozstaniu się z naszymi przyjaciółmi na czterech łapach?
Czy to będzie dysonans ?
Jak się na to zapatrujecie ? Ja z góry zgadzam z się z werdyktem większości...
Widzisz Dzidko Lila zadała pytanie dot. wspomnień o "naszych braciach mniejszych "Wszyscy się zgodzili ze można w tym watku wspomniec o naszych zwierzaczkach.Ja pierwsza wspomniałam mojego syna ,ale i tez jego psa .Wszystkie te jak piszesz "makabryczne opowiesci" opisują ostatnie chwile naszych czworonożnych przyjaciól .Są wspomnieniem o nich .A takie przeciez było zalozenie tego watku.Jeżeli ktoś z nas straci kogoś bliskiego czy znajomego ,bądz pewna ze z całym szacunkiem pożegnamy tego kogoś łącząc się w bólu z jego rodziną.Na razie wspominając nasze zwierzaczki ,dziękujmy losowi ze nie musimy tego czynic i oby jak najdłużej.
Wiem że może Ty , może jeszcze ktoś pomyśli sobie --wspominają ludzi i zwierzęta razem w jednym watku--
Więc przypomniam jeszcze raz .Jeżeli dla Jezusa nie było ujmą urodzic sie wsród zwierzat,to jakąz moze być ujmą dla nas maluczkich być razem z nimi /zwierzakami/ wspominanymi ?

Kundzia
16-07-2007, 11:23
W całej rozciągłości popieram zdanie Tarninki i wielu innych.To że piszemy o okrucieństwie to tylko samo życie,że brutalne to przecież nie nasza wina,i nie my będziemy go mieć na sumieniu.Czasami by pokazać stratę trzeba jej okoliczności przedstawić.

Honorka1949
03-09-2007, 20:54
Tar-ninjko zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci.Jest tu wiele samotnych osob ktore maja zwierzatka. Gdy taki przyjaciel odchodzi czy zostaje zabity chca o tym komus powiedziec i sie wyzalic. Dlatego nie jest niczym dziwnym , ze o tym pisza.

Alsko
03-09-2007, 20:56
dzięki Tobie obejrzałam to po raz pierwszy bez wściekania się na gonienie mediów za sensacją za wszelką cenę.

Pewnie dlatego wybrałeś właśnie ten film, że Ty także miałeś skrzydła? Tak gdzieś wyczytałam.
Dziękuję!

Basia.
03-09-2007, 21:05
ja też nie wiem co powiedzieć ........... brakuje słów.

tar-ninka
03-09-2007, 21:08
Kaziu jedyne slowa ,ktore mozna powiedziec to żal , ogromny . Zawsze podziwialam lotnikow ,lubie samoloty Lubię patrzec jak plyną po niebie . lubie latac .W Chicago widziałam przepiękne pokazy akrobatyczne nad jeziorem Michigan tez o malo nie doszlo do tragedii. na szczescie ..to byly straszne momenty. Dziekuje ze nam to pokazales.

Lila
03-09-2007, 21:11
Kaziu...serce boli.Ale oni nie poszli do nieba,bo oni już tam byli.......

chickita
03-09-2007, 21:42
Myślę, że powinniśmy mieć takie miejsce w naszym Klubie gdzie będziemy zamieszczać wiadomości o pożegnaniach naszych Bliskich,Znajomych.
Chciałabym, by to miejsce miało szczególny nastrój i oprawę/nawet muzyczną,jesli ktoś będzie miał taką potrzebę/
I na koniec życzę wszystkim ,by było tu jak najmniej wiadomości.
Właśnie jutro o 10 idę na pogrzeb więc wątku "jak minął dzień" absolutnie nie odwiedzę.
Żegnam męża mojej koleżanki, Sebastiana, który zmarł w sobotę w wieku 35 lat a wiadomość ta dotarła do nas dziś. Pozostawił żonę i 2 wspaniałych dzieci.
Obyś tam gdzie idziesz było Ci dobrze, obyś widział swych najbliżysz i mógł uczestniczyc dalej w swym rodzinnym życiu. Będziemy Cie pamiętać.

inka-ni
03-09-2007, 21:43
Może dostali specjalne zlecenie na niebiański lot,może to ich przeznaczenie,może tam ich potrzebują?

chickita
03-09-2007, 21:46
Może dostali specjalne zlecenie na niebiański lot,może to ich przeznaczenie,może tam ich potrzebują?
Pewnie masz duzo racji. Tylko niech mi ktos wytłumaczy czemu teraz? Czemu tak wcześnie? On tu też jest potrzebny i to bardzo! Czy nikt tego tam na górze nie rozumie?

Dzidka
04-09-2007, 07:14
Nie wiem co mam powiedzieć. Słowami nie można wyrazić.....
http://pl.youtube.com/watch?v=IPaUtIT4_cc


Bardzo wzruszający ten film...dziękuję. Michał Wiśniewski sam lata więc jego piosenka ma tutaj szczególny wydźwięk, bardzo osobisty.

Sunshine
03-10-2007, 17:59
http://img516.imageshack.us/img516/234/24312eb4.jpg (http://imageshack.us/)
http://img516.imageshack.us/img516/234/24312eb4.212c5046dc.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=516&i=24312eb4.jpg) Urszulko,brakuje mi słów by wyrazić, jak bardzo jest mi przykro z powodu śmierci Twojej Mamy.
Jest mi dodatkowo przykro,że w porę nie odpowiedziałam na Twoją wiadomość,ale uwierz mi byłam zgnębiona identyczną wiadomością,którą w tym samym czasie otrzymałam od bliskiej mi osoby
/cięzko jest mi się tłumaczyć,może kiedyś będę mieć okazję dokładniej Ci to wyjaśnić.
Trzymaj się Moja Droga,myślami jestem z Tobą

Basia.
03-10-2007, 18:24
jest mi bardzo, bardzo przykro z powodu odejścia Twojej Mamy. Trzymaj się jestem z Tobą.

tar-ninka
03-10-2007, 18:33
http://img292.imageshack.us/img292/5391/ulkato4.jpg (http://imageshack.us)

destiny
03-10-2007, 19:21
Przyjm moje najszczersze kondolencje

7671

Smutne to chwile dla Ciebie i Twojej Rodziny...
Ja przed paroma minutami wróciłam z Poznania - też żegnaliśmy kogoś ...
a tu takie smutne wieści :mad:

Trzymaj się Kochana

an_inna
03-10-2007, 19:36
Kochana Ulu-Wilhelmino, jestem z Tobą w tych trudnych chwilach, współczuję i pozdrawiam serdecznie 7672

chickita
03-10-2007, 19:43
Szczere wyrazu współczucia i ubolewania. Trzymaj się.

Lila
03-10-2007, 19:53
....wszystko już zostało powiedziane.Więc ja zostawię tylko wiersz...Dla Ciebie i każdej z nas..


W ukołysanej podwileńskim pejzażem wsi

dałaś mi życie

Po nierozrzutnym skrawku ziemi

szczodrym li tylko w piosnki ptasie

i tęcze

wiodły mnie Twoje ręce

i serce



Niezawodna przystań spokoju i ciepła

gdy staję –

wieczny dłużnik

gołębiej bieli Twojej głowy

i dobroci

Honorka1949
03-10-2007, 19:58
Urszulo wyrazy glebokiego wspolczucia. Jestem sercem z Toba.Wiem co czujesz.http://img72.imageshack.us/img72/900/zalobawstegaum5.gif (http://imageshack.us)

babciela
03-10-2007, 20:06
Bardzo wspolczuje Ci Ulu-smierc Mamy jest jedna z najbardziej smutnych historii ,ktore spotykamy w zyciu.Mama-to jedyna istota na swiecie ktora kocha nas bezgranicznie za sam fakt istnienia,czasami otrzymujac w zamian bardzo niewiele.Mama-to Osoba do ktorej szlam w chwilach bardzo ciezkich,otrzymujac olbrzymie wsparcie-wystarczyl Jej jeden cieply usmiech-do dzisiaj wykrecam Jej nr telefonu"Mamo kupilam nowa sukienke".Z drugiej strony cisza....

elizka
03-10-2007, 20:16
Chcę i ja Cię objąć i powiem,że mama Twoja jest teraz nie dalej jak serce Twoje-tak mnie ktoś powiedział jak prawie rok po roku odeszli moi ukochani rodzice.Spróbuj w to uwierzyć.

FeliksG
03-10-2007, 22:11
Żadne słowa nie ukoją Twego bólu ale składając kondolencje, przyjmujemy, maleńką cząsteczkę, tego bólu, aby Tobie było lżej. Pozdrawiam i życzę spokoju.

BUNIA
03-10-2007, 22:23
DRoga Urszulko

Tak bardzo jestem z Toba . .. z Twoim bolem . .. tak bardzo Cie rozumiem .
Wiedz ze jestem sercem i myslami z Toba

http://www.vpx.pl/files/zmoqwwgigtmzoexhydyh.gif (http://www.vpx.pl/)

Pani Slowikowa
03-10-2007, 23:01
wpolczuje Ci bardzo.. Wiem co teraz przezywasz... bo jeszcze nie tak dawno ja tez..:confused:

http://img165.imageshack.us/img165/4107/heartfromtheskyvl4.jpg (http://imageshack.us)

Dzidka
04-10-2007, 07:30
Urszulko, przyjmij ode mnie najserdeczniejsze wyrazy współczucia.http://chojnice.powiat.pl/media/tapety/candle.jpg

Alsko
04-10-2007, 07:47
najserdeczniejsze wyrazy współczucia Ci posyłam.
Trzeba wierzyć, że Twoja Mama przestała cierpieć.

Kundzia
04-10-2007, 09:09
Zapewne teraz nie masz czasu czytać,ale dołączam się do wyrazów współczucia.Sama w poniedziałak pochowałam koleżankę i przyjaciółkę,więc nawet mało jestem na kompie i wczoraj nie zauważyłam.Jestem z tobą w myślach.

akusia
04-10-2007, 09:56
serdeczne wyrazy współczucia.http://img505.imageshack.us/img505/4282/zniczzm6.jpg (http://imageshack.us)

margo
04-10-2007, 21:46
Urszulko serdeczne wyrazy wspolczucia--http://img130.imageshack.us/img130/8016/z19zbc1.jpg (http://imageshack.us)
---http://img214.imageshack.us/img214/9492/wiazankarozejc3.gif (http://imageshack.us)

Malgorzata 50
04-10-2007, 23:27
Urszulko bardzo serdecznie ci wspołczuję sciskam cie mocno

Karol X
04-10-2007, 23:47
Wilhelminie wyrazy wspolczucia z powodu smierci matki sklada Karol X wraz z malzonka.
http://voila.pl/3ut2i/?1

Wilhelmina
05-10-2007, 18:26
Wszystkim Wam, tym którzy bardzo blisko i tym, którzy bardzo daleko, dziękuję. Dziękuję za to, że w tych chwilach dla mnie tak bardzo smutnych i trudnych, nie odczuwam ogromnej, zimnej obojętności ludzi, tylko odnajduję dobre, jasne promyki.Dzięki Waszym dobrym słowom odtajałam.Dziękuję .
http://www.vpx.pl/files/jnlmz2qnjzjfhm4jdyhz.jpg (http://www.vpx.pl/) http://www.vpx.pl/files/5zwgjjim5ymmmimyzqml.gif (http://www.vpx.pl/)

Ala-ma-50
05-10-2007, 20:58
Przepraszam Cię ..Słoneczko Ty moje, że dopiero teraz składam Ci wyrazy współczucia ..ale weszłam w ten wątek przed chwilką
Jest mi niezmiernie przykro...ściskam cię bardzo mocno i sercem oraz myślami jestem z Tobą.
a modlitwą..z Twoją mamą

http://img69.imageshack.us/img69/681/swiecati6.png (http://imageshack.us)

Pozdrawiam ciepluśko

tar-ninka
01-11-2007, 08:25
http://img91.imageshack.us/img91/9936/1211049282571mb8.gif (http://imageshack.us) http://img91.imageshack.us/img91/7513/zniczrt6.gif (http://imageshack.us) http://img91.imageshack.us/img91/7513/zniczrt6.gif (http://imageshack.us) http://img91.imageshack.us/img91/7513/zniczrt6.gif (http://imageshack.us)

Sunshine
01-11-2007, 08:41
Moim Najdroższym Nieobecnymhttp://img512.imageshack.us/img512/9237/biaereep9.png (http://imageshack.us)
nie będzie mnie dzisiaj na miejscu Waszego ostatniego spoczynku,wiem że mi to wybaczycie,bo wiem jak bardzo mnie kochaliście.
Na zawsze mam Was w moim sercu, Moi Rodzice,Babciu........http://img143.imageshack.us/img143/2342/64541051416018fp0.jpg (http://imageshack.us)

Sunshine
01-11-2007, 11:14
Myślę też o tobie moja kochana mała psychoterapeutko.
Kochałaś mnie miłością żarliwą,niepodzielną,byłam całym twoim światem-marnie ci się odwzajemniałam.
Nikt, tak jak ty, nie prowokował mnie tak często do uśmiechu,nikt nie był tak zabawny,czuły ale też karcący mnie za niepotrzebne/twoim zdaniem/nieobecności w domu.........
Powodowałaś,że świat mój był pełen miłych niespodzianek i radości a teraz.............
Teraz jest w nim...........wielka pustka
Nie ma dnia, żebym nie odczuwała twojej nieobecnościhttp://img264.imageshack.us/img264/3518/fotohund003ce0.gif (http://imageshack.us)

babciela
01-11-2007, 12:02
A ja dzisiaj wspominam miich kochanych Rodzicow cala arodzine bedaca juz w najlepszym ze swiatow,i moje serdeczne przyjaciolki,niedawno zmarle.Smutne to dla mnie swieto...

ammi1952
01-11-2007, 12:18
Dla tych co odeszli a na ich groby nikt nie dotarł
http://www.vpx.pl/up/20071101/28423812f9a59b634c2a9c574610eaba5bed190440.gif (http://www.vpx.pl/) ,http://www.vpx.pl/up/20071101/2846eb9fc349601c69352c859c1faa287874136737.gif (http://www.vpx.pl/), http://www.vpx.pl/up/20071101/28423812f9a59b634c2a9c574610eaba5bed190440.gif (http://www.vpx.pl/)
Leśna mogiła

W głębi lasu samotna mogiła
Nad nią pochylona brzoza
Stoi jakby straż pełniła
Nad miejscem spoczynku żołnierza

Swe gałązki opuściła
Okryła grób niby dachem
W chwili śmierci z nim nie była
Teraz jednak po nim płacze

Śpij spokojnie tu na wieki
Ja tu z Tobą pozostanę
Zapewnię Ci spokój wszelki
Aż po kres mój tutaj .Amen.

Autor: leszek009

Zadbajmy o takie groby

Ewita
01-11-2007, 13:42
Taki dzień...
Że są blisko ci, których w nieznane
porwał od nas mroczny śmierci cień...
Ale przecież istnieją. Zostaną!
Taki dzień dziś, że znowu dłoń taty
na swej kilkuletniej czuję głowie,
w jego miłość i troskę bogata -
w swej tęsknocie znajduję odpowiedź
na pytania trudne, dni nieznane...
Więc uczynię to, co mogę zrobić:
małą lampkę zapalę i... pamięć...

hannabarbara
01-11-2007, 13:50
Dołączam do Was! "Małą lampę zapalę"!9240

iwo1111
01-11-2007, 16:40
Dla tych co odeszlihttp://img91.imageshack.us/img91/9039/zaduszkiwj1.gif (http://imageshack.us)

an_inna
01-11-2007, 16:53
Tym, którzy tak szybko odeszli 9251

irena
01-11-2007, 19:17
http://i8.tinypic.com/4pcm1vl.jpg


Światełko pamięci dla wszystkich,którzy odeszli.

inka-ni
01-11-2007, 21:38
Dla moich najbliższych- rodziców,rodzenstwa i bliskich z mojego grona i dla tych którzy męczęńską smiercią odeszli z obozów.Pokój ich duszom!!
http://img64.imageshack.us/img64/5168/zmoqwwgigtmzoexhydyhao4.th.gif (http://img64.imageshack.us/my.php?image=zmoqwwgigtmzoexhydyhao4.gif)

Sunshine
02-11-2007, 08:52
Jan Brzechwa


Dzień zaduszny


Kiedy miedzianą rdzą
Pożółkłych jesiennych liści więdną obłoki,
Zgadujemy, czego od nas obłoki chcą,
Smutniejące w dali swojej wysokiej.

Na siwych puklach układa się babie lato,
Na grobach lampy migocą umarłym duszom,
Już niedługo, niedługo czekać nam na to,
Już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą.

Jeżeli życie jest nicią - można przeciąć tę nić,
I odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie...
Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,
Gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej! http://img117.imageshack.us/img117/1470/1103282168galrozia1dn2.jpg (http://imageshack.us)

hebra
02-11-2007, 16:00
Pozwólcie, ze przypomnę nam piękny wiersz Maryli Wolskiej, córki Wandy Młodnickiej z domu Monne,wcześniej narzeczonej Artura Grottgera

ZADUSZKI

Co roku,między groby nieciekawe,bo obce,
Dróżką tą samą,w Zaduszki,
Szłam z Tatkiem i Mamą,
Malutka,z wiankami,
Za nami obie staruszki.

Widzę ich wszystkich jak dzisiaj...
Ciocia,przygarbiona ku ziemi,
Kłębuszek w sutym futerku lisim,
I BABCIA,z wargami jakby pacierzem drżącymi
Bez przerwy ,
Prosta, w aksamitnej salopce

DO Grottgera szło się zawsze najpierw.
Wiedziałam,że MAMA,
nim ucałuje kamień,
Nim na grobie rozłoży wieńce,
Wpierw zawsze zdejmie rękawice
........................................
Dłońmi liść suchy odgarnie,
Wyjmie zapałki i świece
I sama zapali latarnię.

TAK dobrze pamiętam Jej ręce,
Ręce z "Lituanii "i "Wojny"
..........................................
Co roku w Zaduszki,
Idę tą samą drogą,
Lecz nie ma już ze mną NIKOGO
..............................................
Śpią wszyscy....Ojciec i Mama,
śpią obie dobre staruszki
..........................................

na szlaku stromej dróżki.
Nim kiedyś także tu spocznę,
Zapalam światła coroczne
SAMA............


URL=http://www.vpx.pl/]http://www.vpx.pl/up/20071102/4213872dd316eb8a432cbc63f141e2d68ded175308.jpg[/URL]

inka-ni
02-11-2007, 19:31
Tylko w polu bialy krzyż, nie pamięta już,kto pod nim,śpi
http://img219.imageshack.us/img219/9558/normalgrobyxm3.th.jpg (http://img219.imageshack.us/my.php?image=normalgrobyxm3.jpg)[img=http://img219.imageshack.us/img219/9558/normalgrobyxm3.th.jpg] (http://img219.imageshack.us/my.php?image=normalgrobyxm3.jpg)

BUNIA
02-11-2007, 19:47
......."Przynies mi jeszcze kiedys snem
Szczesliwy usmiech, cieplo dnia
Ten promien slonca oczu Twych
Oslody w moim zyciu da " ....
http://img207.imageshack.us/img207/3710/zdjcie009aq9.th.jpg (http://img207.imageshack.us/my.php?image=zdjcie009aq9.jpg)....
[

margo
03-11-2007, 01:39
Dzien Zaduszny ----Link do pliku: http://www.voila.pl/rti71/?1

Karol X
03-11-2007, 18:42
http://img229.imageshack.us/img229/9486/roznosci170ly1.jpg (http://imageshack.us)
Zdjecie zrobilem dzis o godz.14.15 w przypadajacy w pierwsza sobote listopada dzien Wszystkich Swietych.

Karol X
03-11-2007, 18:52
jeszcze na cmwentarzu
http://img219.imageshack.us/img219/2469/roznosci171ex9.jpg (http://imageshack.us)
Malo ludzi,groby oddalone od siebie,kazdy niemal taki sam.
Po smierci "wszyscy sa rowni".

bogda
03-11-2007, 18:55
I to mi się podoba, a nie takie szaleństwo jak u nas....widać tutaj panujący spokój i ciszę przynależne temu miejscu....tylko tych odwiedzających jednak mało....

Karol X
03-11-2007, 19:08
Minnesstund(miejsce wspomnien) - miejsce,gdzie rodziny sa myslami ze swoimi bliskimi.
Tu przychodza rodziny,ktorych bliscy nie zyczyli sobie grobow i ktorych prochy sa rozsypane gdzies....
Tu przychodza rowniez ludzie,by zapalic swieczke i pomodlic sie za rodziny,ktorych groby sa gdzies daleko na swiecie.
Obok golebie unoszace sie w powietrze- symbol ulatujacych dusz i konczacego sie zycia na ziemi.

http://img221.imageshack.us/img221/404/roznosci173vn6.jpg (http://imageshack.us)

Alsko
03-11-2007, 19:28
za te zdjęcia!!!
O tym Miejscu Wspomnień mi opowiadano, ale nie mogłam doprosić się zdjęcia. Stale zapominają wziąc aparat ze sobą.

arczia
07-11-2007, 20:31
nie bądź smutna
po drugiej stronie tęczy
czekają bliscy również
na twój srebrny sen
dopną Ci skrzydła
biali aniołowie
niech płacz cię nie męczy
i pustka okrutna
oni są szczęśliwi
więc nie bądź już smutna
powitaj kolejny dzień...

tar-ninka
24-11-2007, 21:16
http://img89.imageshack.us/img89/5323/zniczpj4.gif (http://imageshack.us)http://img220.imageshack.us/img220/9792/41475285ps6.gif (http://imageshack.us)
Dzisiaj w nocy odeszła Ania ostatnie dni bardzo cierpała..Cięzko mi się z tym pogodzić.Miała dopiero 56 lat...
Aniu zawsze będę Cie pamietac ,taką jaką Cię widziałam ostatni raz.

anotaka
24-11-2007, 22:11
http://img89.imageshack.us/img89/5323/zniczpj4.gif (http://imageshack.us)http://img220.imageshack.us/img220/9792/41475285ps6.gif (http://imageshack.us)
Dzisiaj w nocy odeszła Ania ostatnie dni bardzo cierpała..Cięzko mi się z tym pogodzić.Miała dopiero 56 lat...
Aniu zawsze będę Cie pamietac ,taką jaką Cię widziałam ostatni raz.Przyjmij proszę moje wyrazy współczucia.
Pamiętaj tarninko,że "Rzeczy, które przerastają nasze siły,są początkiem drogi do radości"

martunia
24-11-2007, 22:22
witaj Tarn-ninko
bardzo Ci współczuję,rozumiem Twój ból!!!!!!!

elizka
24-11-2007, 22:26
Z głębi serca wyrazy wspołczucia

chickita
24-11-2007, 22:57
Przykre Tarn-ninko. Współczuję.

Basia.
25-11-2007, 00:01
smutno mi bardzo, przyjmij wyrazy współczucia.

emka46
25-11-2007, 00:36
Wyrazy współczucia10095

inka-ni
25-11-2007, 00:49
Bardzo przykro gdy musimy się na zawsze pożegnać,ale pamięć pozostanie.Wspólczuję.
http://www.fothost.pl/upload/07/47/21fe39f8_zmoqwwgigtmzoexhydyh.gif (http://www.fothost.pl)

Sunshine
25-11-2007, 06:51
Jak czytam wiadomość o śmierci osoby sporo młodszej,zawsze nachodzi mnie refleksja.
Czy zasłużyłam na to by żyć dłużej,a jeśli nie, to co powinnam jeszcze dobrego zrobić w swoim życiu?
Tar-ninko,moje wyrazy współczuciahttp://img515.imageshack.us/img515/6983/24312hu2.jpg (http://imageshack.us)
http://img515.imageshack.us/img515/6983/24312hu2.9b63ac72a5.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=515&i=24312hu2.jpg)

Ala-ma-50
25-11-2007, 07:27
"..Jeżeli życie jest nicią - można przeciąć tę nić,
i odpłynąć na obłoku niby..srebrnej tratwie...
Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,
gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej!"
Jan Brzechwa

Tarninko..jestem z Tobą sercem ..a modlitwą z Anią.
http://img251.imageshack.us/img251/8389/pamiecej6.png (http://imageshack.us)

Dzidka
25-11-2007, 09:20
Tarnino, przyjmij ode mnie serdeczne wyrazy współczucia.

http://www.inbook.pl/imc/small/b5/b5f70e8a9aac4feeb85ad56c6b8abffd_1.jpg

Ewita
25-11-2007, 09:30
..."Jeden cios
ostrą siekierą śmierci, bez pardonu!
Świecy wosk
i pustka w duszy, w sercu, w domu..."

I nic nie poradzimy! Możemy tylko zachować w pamięci... Trzymaj się, Tarninko!

Malgorzata 50
25-11-2007, 10:00
Ewita... nie mam słów.Tar-ninko musisz przeżalobic .

akusia
25-11-2007, 11:07
Tar-ninko przyjmij moje wyrazy współczucia.
http://img91.imageshack.us/img91/962/zniczbz3.jpg (http://imageshack.us)

bogda
25-11-2007, 12:38
Bardzo Ci współczuję, ale takie jest życie...jedno odchodzą wcześniej, dużo za wcześnie, a inni pozostają....chociaż boli, trzeba się z tym pogodzić....:(

Anielka
25-11-2007, 18:46
Tarninko,przyjmij wyrazy wspólczucia.10129

BUNIA
25-11-2007, 18:52
Tar-ninko tak jest swiat poukladany ze czlowiek planuje a Pan Bog krzyzuje
URL=http://www.vpx.pl/]http://www.vpx.pl/up/20071125/237349cc1c015c32f74bcbd1c315c445b89ef116633.jpg[/URL]

tar-ninka
25-11-2007, 19:13
Kochani dziekuję bardzo za okazane serca. Dziękuję też w imieniu Henryka ,męża Ani . Dziękuję

arczia
25-11-2007, 19:41
odchodzimy... zbyt młodo,
zbyt wcześnie...
nieświadomie zjadamy
ostatnie czereśnie
lub opłatek dzielimy
ostatni dla siebie...
spieszmy zatem przebaczać
kochać - nie rozpaczać
nim spotkamy przyjaciół
na własnym pogrzebie...

Ewita
08-01-2008, 18:47
Kapitanie nasz kochany! Śmierć jest zawsze trudna dla tych, którzy zostają, a śmierć brata ma jeszcze dodatkowy wymiar - bliskości, wspólnych wspomnień i przeżyć. Wiem, że przeżywasz ciężkie dni, ale pamiętaj, że nie jesteś sam...

Basia.
08-01-2008, 19:01
jest mi bardzo przykro z powodu śmierci Twojego brata. Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą.

tar-ninka
08-01-2008, 19:07
Feliksie wiem jak ci jest ciężko.
Nikt nie jest Ci w stanie pomóc,
Mogę Cię tylko zapewnic że całym sercem jestem z Tobą.

BUNIA
08-01-2008, 19:10
Feliksie - tak bardzo bardzo Cie rozumie - przytulam do serducha.

jolita
08-01-2008, 20:32
Dołączam się Feliksie do wyrazów współczucia...Jola

hannabarbara
08-01-2008, 21:11
Nie wiem czy są słowa, które mogą złagodzić cierpienie, po ostatecznym odejściu bliskiej osoby. Tylko czas, nieco przytępia ból. Przykro mi Feliksie, ze dotknęła Cię ta strata. Hanka

Sunshine
08-01-2008, 21:12
Bardzo jest mi przykro,że tak zaczął się dla Ciebie
Drogi Feliksie, nowy rok.
Rok, w którym jak nam jeszcze niedawno opowiadałeś,miał obfitować tylko w piękne jubileusze a tymczasem przyniósł Ci smutek i ból.
Takie jest właśnie nasze życie,czekamy na dobre momenty, przygotowujemy się do nich,a znienacka, bez przygotowania, otrzymujemy ciosy.

Bardzo Ci współczuję.

martunia
08-01-2008, 21:50
Witaj Feliksie
Bardzo gorąco współczuję Tobie i całej Twojej rodzinie.

smerfeta
08-01-2008, 21:56
Przyjmij wyrazy współczucia.

emka46
08-01-2008, 23:04
Przykro mi,ze dotknęło Cię nieszczęście.Przyjmij wyrazy współczucia.

Benigna
08-01-2008, 23:56
łączę się z Tobą w bólu.

Nika
09-01-2008, 08:44
Wyrazy współczucia dla Feliksa.

gratka
09-01-2008, 17:03
Bardzo Ci wspolczuje Feliksie.

elizka
09-01-2008, 18:18
Współczuję Ci i rozumiem Twój ból.

inka-ni
09-01-2008, 19:35
Wyrazy wspólczucia,szanuję Twój ból po stracie bliskiej osoby.

Ala-ma-50
09-01-2008, 22:28
Jestem z Tobą Feliksie
"Człowiek umiera tak naprawdę dopiero wtedy...kiedy się o nim zapomina"
Dopóki pamiętasz ...Twój brat będzie z Tobą.
Pozdrawiam.
http://img88.imageshack.us/img88/1756/zniczexu3.png (http://imageshack.us)

Wilhelmina
09-01-2008, 22:36
Współczuję http://www.vpx.pl/up/20080109/605975e2e10f2b1a13972e516a5850b358c21138754.gif (http://www.vpx.pl/)

walkiria57
10-01-2008, 02:21
Jestem z Tobą w bólu.

FeliksG
14-01-2008, 11:20
Słowa otuchy, pocieszenia a zwłaszcza świadomość, że jesteście ze mną, to olbrzymie wsparcie duchowe, tak bardzo potrzebne, wobec bezsilności na to co się stało.
Dziękuję.

wuere'le
19-01-2008, 23:17
Nigdy tu nie zaglądałem, bo uważałem, że mnie to nie dotyczy,niestety myliłem się i to bardzo. Feliksie współczuję Ci!

Właśnie dziś o 8:45 zmarł mój jedyny juz brat w wieku 71 lat. Był starszy ode mnie, był najstarszym bratem, młodszy zakończył żywot już dużo wcześniej. Zostałem więc z rodziny mojej sam. Dobrze,że mam bardzo dobrą żonę, tym bardziej, że w tym samym czasie, co brat, byłem i ja w szpitalu choć z zupełnie innego powodu, tyle, że ja wyszedłem z tego jak na razie bez szwanku, choć ciąg dalszy będzie w lutym.

Ech, szkoda mówić. Ciężko na sercu, ciężko na duszy.

Wybaczcie patos, przepraszam.

tar-ninka
19-01-2008, 23:22
Romualdzie bardzo ci wspólczuję
rozumiem twoj ból i smutek .
Nie martw się ty bedziesz zdrowy , wszystko będzie dobrze.
Pozdrawiam Ciebie i Małżonkę.

gratka
19-01-2008, 23:23
Romualdzie,
przyjmij najszczersze wyrazy współczucia.

BUNIA
19-01-2008, 23:26
wuere"le

Bardzo Ci wspolczuje - wiem ze to sa czcze slowa bo dusza lka i serce krwawi .Ale swiadomosc ze ktos mysli o twojej tragedii , nieszczesciu jest bardzo pomocna.
Nie mamy wplywu na los, na wyroki boskie - musimy sie z nimi pogodzic bo nie wolno sie z Panem Bogiem klocic .
Badz silny - wspierajcie sie nawzajem z zona .

http://www.vpx.pl/up/20080119/7043509dafbb5a95d050fbc8a3384dfb7ad79146584.jpg (http://www.vpx.pl/)

jolita
19-01-2008, 23:33
pozdrawiam...Pamiętaj, że masz tu - jeśli słowo Przyjaciel - za dużo - to życzliwych Ci Druhów... Ukłony dla Małżonki.J.

Honorka1949
19-01-2008, 23:37
[BSerdecznie Tobie współczuje.Jestem z Toba w bólu.[/B]

http://img301.imageshack.us/img301/3803/zalobarozaczarnaduzahy7.jpg (http://imageshack.us)

elizka
19-01-2008, 23:43
Musisz być silny dla Twojej żony,dla bliskich,dla siebie samego.Na pewno niejedno w życiu widziałeś i przeżyłeś,niejednemu podałeś pomocną dłoń.Jesteśmy z Tobą.Rozumiemy Cię.Współczuję Ci i pozdrawiam Was.

Honorka1949
19-01-2008, 23:45
Przyjmij wyrazy współczucia
http://img522.imageshack.us/img522/5558/zalobakaliaar1.jpg (http://imageshack.us)
http://img522.imageshack.us/img522/5558/zalobakaliaar1.b6f8e7ca55.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=522&i=zalobakaliaar1.jpg)

Anielka
19-01-2008, 23:49
Przyjmij Romualdzie wyrazy wspólczucia.Bądź silny i dobry dla siebie i bliskich.Pozdrawiam.11861

inka-ni
19-01-2008, 23:55
Leśmian Bolesław




Po co tyle świec nade mną, tyle twarzy?
Ciału memu nic już złego się nie zdarzy.

Wszyscy stoją, a ja jeden tylko leżę -
Żal nieszczery, a umierać trzeba szczerze.

Lezę właśnie, zapatrzony w wieńcow liście,
Uroczyście - wiekuiście - osobiście.

Śmierć, co ścichła, znów zaczyna w głowie szumieć,
Lecz rozumiem, że nie trzeba nic rozumieć...

Tak mi ciężko zaznajamiać się z mogiłą,
Tak się nie chce być czymś innym, niż się było!
http://www.fothost.pl/upload/08/03/d01e0196_swie898..jpeg (http://www.fothost.pl)

destiny
19-01-2008, 23:57
http://ekartki.net.pl/kartki/36/130.jpg

hannabarbara
20-01-2008, 00:24
Bardzo smutno, gdy bliscy nam ludzie odchodzą. Dobrze, że nie jesteś w swym smutku sam, że jest koło Ciebie bliska osoba. Przyjmij , razem z żoną szczere wyrazy współczucia.
http://www.vpx.pl/up/20080120/7047011f136c97b29df3a83e865b14bc1a3c985219.jpg (http://www.vpx.pl/)

Karol X
20-01-2008, 00:26
Wspolczuje Ci.

ammi1952
20-01-2008, 00:30
Romualdzie - wyrazy współczucia

Basia.
20-01-2008, 00:52
strasznie mi przykro z powodu śmierci Twojego Brata, składam kondolencje.

Wilhelmina
20-01-2008, 01:22
Szczerze Ci współczuję z powodu śmierci brata. To bardzo smutne i żadne słowa tego wyrazić nie potrafią.

http://www.vpx.pl/up/20080120/70498c31ec9d47ab7ad062fe775d3a2ca0a3741178.jpg (http://www.vpx.pl/)

lorison
20-01-2008, 01:27
Romualdzie bardzo współczuję.

Ewita
20-01-2008, 06:52
kiedy w grę wchodzą sprawy ostateczne... Śmierć , poczucie osamotnienia... To trudne i smutne. Dobrze, że jest obok ciebie ktoś bliski Romualdzie! Jestem z tobą!

Sunshine
20-01-2008, 07:48
przyjmij, moje serdeczne wyrazy współczuciahttp://img249.imageshack.us/img249/7452/1103282168galrozia1rt4.jpg (http://imageshack.us)

emka46
20-01-2008, 09:26
Serdeczne wyrazy współczucia dla Ciebie i Małżonki.

http://img301.imageshack.us/img301/7986/ssswiecamu6.jpg (http://imageshack.us)

szekla
20-01-2008, 09:38
bardzo,bardzo współczuje i przytulam was oboje bardzo serdecznie

Dzidka
20-01-2008, 11:45
Romualdzie, przyjmij ode mnie wyrazy szczerego współczucia.
http://www.koliber2.koliber.edu.pl/dane/news/gfx/6000_plomien.jpg

Benigna
20-01-2008, 11:55
Romualdzie, szczerze Ci współczuję.

FeliksG
20-01-2008, 13:55
Współczuję i życzę siły do powrotu, do wyrwania się ze smutku i przygnębienia. Trudne chwile, przed Tobą, które będą Cię nękać, jeszcze długo. Nie daj się, choć to trudne.
W każdy poniedziałek goliłem brata i mimo że upłynęły już dwa poniedziałki, ja, ciągle pomiętam, że muszę iść....
Dlaczego to takie trudne?
Pozdrawiam, w żalu i smutku.

wuere'le
20-01-2008, 17:51
Piszesz Feliksie o swoim bracie i o tym jakchodziłeś go golić.
Od niedawna uczyłem brata posługiwania się komputerem i zamierzałem go tu, na nasze forum wprowadzić, nie zdążyłem.

Słowa tu właściwie niczego nie załatwią.
Dziękuję wszystkim za słowa współczucia, nie spodziewałem się takiej reakcji i tylu wpisów. Napisałem, bo chciałem komuś o tym powiedzieć, a gdzie, jak nie na naszym forum i wcale nie spodziewałem sie jakiejś reakcji.
Jeszcze raz z serca dziękuję.

bogda
20-01-2008, 19:47
szczerze Ci współczuję....ale cóż takie jest życie, jedni odchodzą...drudzy zostają w smutku i żalu......

martunia
20-01-2008, 19:58
Serdecznie Ci współczuję Romualdzie, wiem,że boli.

Kozirozec
20-01-2008, 21:32
Omijalam ten watek,bo jestem pograzona w nieustajacej zalobie,ale musze zsiegnac rady ,jesli ktos wie ,kto ma prawo przeprowadzic ekshumacje i przeniesc prochy do innego grobu i co z placem pozostalym po grobie?
Jesli ktos moze mi wyjasnic prosze o kontakt na prywatna poczte-dziekuje

wuere'le
25-01-2008, 20:37
Wybaczcie, że zaprzątam tym Waszą uwagę, ale dziś odbył się pogrzeb mojego brata. Piszę o tym dlatego. że po raz pierwszy uczestniczyłem w pogrzebie, nie z trumną, a z urną. Brat życzył sobie aby go skremowano. Tak też się stało. Podczas mszy św. patrzyłem na to niewielkie naczynie i z ogromnym żalem skonstatowałem, że tylko tyle zostało z człowieka, tylko tyle z brata. Zmaterializowało się tu biblijne powiedzenie: "Z prochu powstałeś, w proch sie obrócisz". Kiedy zmarły jest w trumnie, człowiek wyobraża sobie jego postać, wygląd i ma wrażenie, ze do niego mówi, a tu, do kogo, do czego było odnieść swoje mysli? Garść prochu i to wszystko, tyle zostaje z człowieka.

tar-ninka
25-01-2008, 20:42
Wuere'le dlaczego mamy ci wybaczyć ,
Własnie poto jest ten watek abysmy mogli być razem z kimś ,kto przechodzi trudne chwile żegnajac się z najblizszymi .
Całym sercem jestem z Tobą , rozumiem twój ból.

Ewita
25-01-2008, 20:58
Też urna i garść prochu pozostała z kogoś, kto był całym moim światem. Ale może tak jest lepiej? Pamiętać będziesz żywego brata, nigdy ci się nie skojarzy z zamkniętym wiekiem... Jestem z tobą całym sercem!

BUNIA
25-01-2008, 21:10
Romualdzie

Lacze sie z Toba w bolu .Rozumiem Cie bo sama przechodzilam przez traume smierci dwukrotnie/maz,ojciec - w takiej kolejnosci odchodzili/.
Bylam po raz pierwsz na pogrzebie /kuzyn/ gdzie zamiast trumny byla urna i pod wplywem przemyslen z tym zwiazanych powstal watek "Trumna czy urna"

jolita
12-02-2008, 19:01
Wczoraj "na drugą stronę tęczy" odeszła Mamusia Alicji 60.
Chyba największym bólem oprócz utraty dziecka jest odejście Matki...
Alusiu - łączymy się z Tobą...12444

Anielka
12-02-2008, 19:08
Dla Alicji 60,Alusiu jest mi nardzo przykro,przyjmij szczere wyrazy współczucia.12445

chickita
12-02-2008, 19:08
Wyrazy współczucia. trzymajcie się.

Ewita
12-02-2008, 19:10
Naprawdę rozumiem. Jeśli potrzebujesz pomocnej dłoni - jestem.

martunia
12-02-2008, 19:13
Alusiu, przyjmij wyrazy współczucia.

inka-ni
12-02-2008, 19:13
Whttp://www.fothost.pl/upload/08/07/83613e9f_swie898..jpeg (http://www.fothost.pl)yrazy wspólczucia w tak smutnym dla Ciebi czasie.

finezja
12-02-2008, 19:27
Alusiu przykro mi ... przyjmij wyrazy współczucia

tar-ninka
12-02-2008, 19:38
http://img134.imageshack.us/img134/6852/40893927oi8.gif (http://imageshack.us)
Alu przyjm proszę i odemnie szczere wyrazy współczucia.

Basia.
12-02-2008, 20:10
przyjmij ode mnie wyrazy współczucia.

BUNIA
12-02-2008, 20:16
Alu - serdeczne wspolczuje

http://img529.imageshack.us/img529/8408/115329caimwhiterosefe2yp8.jpg (http://imageshack.us)

sosna
12-02-2008, 20:57
Serdeczne wyrazy współczucia
Alu

elizka
12-02-2008, 21:03
Alu droga moja-ja też tak cierpiałam...jestem z Tobą.

Benigna
12-02-2008, 21:08
serdecznie współczuję Ci.

emka46
12-02-2008, 21:16
Przykro mi,przyjmij wyrazy współczucia.

http://img406.imageshack.us/img406/199/swieczkiym6.jpg (http://imageshack.us)

bogda
12-02-2008, 21:29
Alu....szczere wyrazy współczucia...

hannabarbara
12-02-2008, 22:15
Znam ten ból! Z czasem łagodnieje, ale ciągle powraca! Wyrazy współczucia dla Alicji.

Kryśka
12-02-2008, 22:39
Alu!
Serdecznie współczuję

Honorka1949
12-02-2008, 22:46
Alu przyjmij wyrazy współczucia.

http://img86.imageshack.us/img86/1459/zalobaczarnarozahz5.jpg (http://imageshack.us)

elusia
12-02-2008, 22:52
Alu przyjmij wyrazy wspolczucia.

Sanna
12-02-2008, 23:49
Z wyrazami współczucia
http://i31.tinypic.com/33cqhxe.jpg

ammi1952
12-02-2008, 23:52
Wyrazy współczucia
http://www.vpx.pl/up/20080212/99238e6bae1c9be547688245a31269a1fd38a133168.jpg (http://www.vpx.pl/)

Pani Slowikowa
13-02-2008, 04:15
Wiem co czujesz.. tule cie do serca..

ataner
13-02-2008, 12:09
Serdeczne wyrazy współczucia.

FeliksG
13-02-2008, 12:39
Znam ten ból i łączę sie w nim z Tobą

Nika
13-02-2008, 14:09
serdeczne wyrazy współczucia12478

iwo1111
13-02-2008, 14:18
Alu przyjmij wyrazy współczuciahttp://img509.imageshack.us/img509/9550/1zniczab5.gif (http://imageshack.us)

Dzidka
13-02-2008, 16:42
Alu, jestem myślami z Tobą, przyjmij serdeczne wyrazy współczucia.

http://img54.imageshack.us/img54/5517/znicz5hk9.jpg

stazyjka 2
13-02-2008, 17:20
To nigdy nie przestaje boleć. Alu szczere wyrazy współczucia.

largetto
13-02-2008, 19:35
Alicjo łączę się z Tobą w żałobie

http://img218.imageshack.us/img218/6844/041115amdcoeur04di9.gif (http://imageshack.us)

chickita
25-02-2008, 21:17
Chciałabym pożegnać mojego dziadka Józefa. Zmarł dziś w wieku 83 lat.
Prosił podziękować za wsparcie i dobre słowo.
Powiedział: "Trzeba z żywymi naprzód iść, więć idź".
Z dedykacją dla mojego Dziadka.
http://pl.youtube.com/watch?v=V_B3nCql2tk&feature=related

Ewita
25-02-2008, 21:22
Przytulam cię serdecznie, bo tylko tyle mogę... Wiem, jak jest ci teraz ciężko... Obie z Berbeciem jesteśmy myślami przy tobie!

Basia.
25-02-2008, 21:22
bardzo mi przykro z powodu odejścia Twojego Dziadka.:mad: Jestem z Tobą, składam wyrazy współczucia.

szekla
25-02-2008, 21:23
Twój Dziadek był Wspaniałym i Mądrym Człowiekiem, a Ty jesteś jego nieodrodną wnuczką.On był, jest i będzie obok ciebie.

BUNIA
25-02-2008, 21:30
Chickito - wspolczuje - zaden wiek ani tez pora nie jest odpowiednia gdy odchodza od nas ludzie ktorych kochamy
http://img233.imageshack.us/img233/8215/795260yp0fs4.jpg (http://imageshack.us)

Pani Slowikowa
25-02-2008, 21:34
Lacze sie w bolu z toba..

http://img261.imageshack.us/img261/2627/zonkilecz4.jpg (http://imageshack.us)

jolita
25-02-2008, 21:55
c"est la vie... dla tych, którzy pozostali...12821składam Ci wyrazy współczucia.

martunia
25-02-2008, 22:04
Aniu
Tulę Cię bardzo mocno, dobrze wiem co teraz czujesz.
Całuję Cię mocno, trzymaj się z całej siły!

tar-ninka
25-02-2008, 22:04
Aniu , Ciebie przytulam
http://img217.imageshack.us/img217/5438/630576f952fa115f46427b6ep0.gif (http://imageshack.us)
A twojemu Dziadkowi światełko zapalam
jasne , wesołe aby Mu tam gdzie jest jasno swieciło .

inka-ni
25-02-2008, 22:16
Wspólczuję Aniu,jest nadal w Twoim sercu.
http://img229.imageshack.us/img229/5514/zmoqwwgigtmzoexhydyhns5.th.gif (http://img229.imageshack.us/my.php?image=zmoqwwgigtmzoexhydyhns5.gif)

Kazik
25-02-2008, 22:21
Aniu -"chickita" wiem jak się czułem jak zmarła MAMA [93 lata], ale Twój dziadek miał bardzo dobrą opiekę, bo jesteś energiczna-przebojowa. To wezwanie policji do pogotowia itp. Współczuję.

Benigna
25-02-2008, 22:28
przyjmij serdeczne wyrazy współczucia.

Nika
26-02-2008, 06:59
12828-dzielę z Tobą smutek i cierpienie..

emka46
26-02-2008, 07:04
Aniu,serdecznie Ci współczuję.

http://img247.imageshack.us/img247/4011/w0ci21gmkmytjmomwyfnqu3.jpg (http://imageshack.us)

Dzidka
26-02-2008, 08:04
Aniu,przyjmij ode mnie również wyrazy najgłębszego współczucia.
Zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy! Pozdrawiam serdecznie.

http://www.kuriermiejski.com.pl/zdjecia/146.jpg

Sunshine
26-02-2008, 08:52
przyjmij również ode mnie szczere kondolencje.

gratka
26-02-2008, 08:57
Aniu - Oni tak długo są wśród nas, jak długo pamięć o Nich trwa.

elizka
26-02-2008, 09:54
http://img186.imageshack.us/img186/2142/wieczkanapoegnanieyq6.jpg (http://imageshack.us)
Aniu!Będziemy pamiętać,pomodlimy się za niego.

Anielka
26-02-2008, 11:44
Aniu ,współczuję.Przytulam Cie bardzo mocno i wierzę,ze jest Dziadkowi tam lepiej i spokojnie.12834

ammi1952
26-02-2008, 11:54
Wyrazy współczucia ,http://www.vpx.pl/up/20080226/ml116405040a854a0b27cd1c078805a443650ed186119.jpg (http://www.vpx.pl/fotka,116405.html)

iwo1111
26-02-2008, 12:00
Aniu szczere wyrazy współczucia.
http://img404.imageshack.us/img404/8374/zaduszkihl3.gif (http://imageshack.us)

ataner
26-02-2008, 12:33
Aniu , wyrazy współczucia

http://img525.imageshack.us/img525/3156/zniczfo5.jpg (http://imageshack.us)

bogda
26-02-2008, 14:58
Aniu...przyjmij serdeczne wyrazy współczucia, więcej nie mogłaś zrobić, a takie odejścia są nieuniknione...chociaż ogromny żal....:(

destiny
26-02-2008, 15:40
Aniu, składam szczere kondolencje dla Ciebie i Twojej Rodziny z powodu śmierci Dziadka.
Jestem w sanatorium w Kołobrzegu. Dziś weszłam na Forum, a tu takie smutne wiadomości ... :(((

sosna
26-02-2008, 20:41
Chickito....
wyrazy współczucia...
sosna

Karol X
26-02-2008, 20:51
Chickito - przykro mi z powodu smierci Twojego dziadka.
Jestem pod wielkim wrazeniem Twojej postawy w nierownej walce z chora sluzba zdrowia w Polsce.
Poruszylas "bryle znieczulicy" - to malenki krok,ktory bylby wielkim krokiem - gdyby wszystkim starczylo odwagi,jaka Ty wykazalas.

Kundzia
26-02-2008, 20:59
Moje wyrazy współczucia z powodu śmierci dziadka.Podziwiam jednocześnie twoje zaangarzowanie w pomoc dla niego do samego końca.

Sanna
26-02-2008, 21:27
Aniu wyrazy współczucia i może wkrótce powiesz tak

http://i32.tinypic.com/s4phjc.jpg

chickita
26-02-2008, 22:16
Jestem ogromnie wzruszona każdym słowem, które TU zostało napisane. Kazdyą wiadomością i komentarzem, który od WAS dostalam. Kazdym gestem skierowanym w moją strone. Nie jestem w stanie słowami wyrazić wdzięczności za wsparcie i dobre slowa. Dziękuję Wszystkim w imieniu własnym i mojego Dziadka. Byłby pewnie w wielkim szoku widząc tyle życzliwości ze strony ludzi, których znam tylko z internetu. Pewnie tak? Ja jestem. Dziekuje za to, ze JESTEŚCIE.

Lila
26-02-2008, 23:01
Chickita,przepraszam ,że tak późno...



12848

Karo1949
27-02-2008, 09:58
* * * ( gdy nadszedł czas ...)

zakłopotany złożyłeś na progu
doczesnością wypełnione naczynie

spakowałeś ostatni bagaż

zabrałeś wszystko co cenne
gorące noce naszej wiosny
pełne złote kłosy naszego lata
słodkie winogrona naszej jesieni

wyruszyłeś w ostatni rejs

zostałam na progu z pytaniem
nigdy nie wypowiedzianym
wtłoczonym na powrót do ust
tą chwilą prawdziwa do bólu

… i jak zawsze

zapomniałeś zabrać ze sobą ciepły sweter

dla Bosmana
Z. Szydzik


Po drugiej stronie tęczy

Przebudzona z głębokiego snu
znalazłam wraz z porankiem
list pożegnalny, enigmatyczny
jak twoja dusza.

Nie rozumiem przesłania,
nie potrafię złamać kodu,
przykładam do czoła,
przyciskam do serca.

( …gdy nadejdzie noc wsłucham się w ciszę
i będę czekać milcząc…)

Treść czytać mi będą
szeleszczące liście.
Noc i gwiazdy prześlą
zakodowane przesłanie.

( ... po drugiej stronie tęczy nie ma bólu,
nie ma końca, ani początku... )

Ten nie przeczytany list
uczynił brzemię moje lekkim.
Ciężkie myśli moje w muzykę zmienił.

( dla Tereski Kamińskiej w dowód pamięci)

Z. Szydzik

powroty

mamo
powtarzałaś mi często
życie objawia się o świcie jako radość
w zmiennej grze jego kolorów
w muzyce poranka i wieczoru
w blaskach i półcieniach dnia

smutki
zanosiłaś do przydrożnej kapliczki
zamieniając je w żarliwe modlitwy
chabry i maki kolorami i zapachem
wznosiły je do nieba
prosząc o pomyślność

wracam
by pozbierać resztę twoich słów
zagubionych między chatą a sadem
bez nich przeoczę w życiu
to co najwartościowsze

dla mamy
Z. Szydzik

Najtrudniejsze są ostatnie pożegnania, Zofia

Sunshine
27-02-2008, 10:31
Jedyne co mogę powiedzieć po przeczytaniu Twoich/jak mniemam/wierszy

to piękne.

Anielka
27-02-2008, 14:03
Karo,dziękuję,ze podzieliłas sie z nami swoimi pięknymi wierszami.Pozdrawiam cieplutko.

Karo1949
27-02-2008, 17:50
Karo,dziękuję,ze podzieliłas sie z nami swoimi pięknymi wierszami.Pozdrawiam cieplutko.

Dla mnie Anielko radość szczególna, gdy ktoś czyta, w tym przypadku Ty, pozdrawiam i miłego wieczoru życzę, Z.:)

Alicja60
17-03-2008, 23:04
Moje kochane!
Dopiero dzisiaj przeczytałam te piękne słowa napisane do mnie. Jestem bardzo wzruszona i nie potrafię znaleźć słów aby wszystkim pięknie podziękować.Uwierzyłam , że nie jestem sama a wokół mnie są bardzo życzliwi przyjaciele.
Dziękuję za wyrazy współczucia, za udział w pogrzebie mojej mamy , koleżankom z Trójmiasta.
Jeszcze raz DZIĘKUJĘ.

Alunia
17-03-2008, 23:25
Twoje słowa pisane wierszem są wzruszające. Może zdołają kogoś pocieszyć? :)

chickita
17-03-2008, 23:31
Piękne. Mam jeszcze wspomnienia.

Gabi K.
29-03-2008, 17:15
Dobrze, że od 2 tygodni nie ma wpisów o pożegnaniu naszych bliskich.
Tytuł postu wzięłam ze zbioru złotych myśli Poli.Proszę spojrzeć jak czasami krótko sięga pamięć o zmarłych, oto grób pisarki na warszawskich Powązkach.

http://img187.imageshack.us/img187/2236/180pxplwarsawstarepowzksn5. jpg (http://imageshack.us)http://img178.imageshack.us/img178/2935/gojawpyq1.jpg (http://imageshack.us)

Gdybym mieszkała w Warszawie , poszłabym na grób Poli Gojawiczyńskiej, która odeszła dokładnie 45 lat temu, w wieku 67 lat.
Któż nas nie zna powieści "Dziewczęta z Nowolipek "(1935)
i "Rajskiej jabłoni " (1937).

Rodowita warszawianka przez jakiś czas mieszkała na Śląsku w Szarleju koło Piekar, stąd utwory jej zawierały wątki psychologiczne i społeczno-obyczajowe związane z awansem środowiska proletariackiego i drobnomieszczańskiego Warszawy i Śląska.

Karol X
29-03-2008, 17:47
Ja dodam jeszcze Gabi,ze Pola Gojawiczynska posiadajaca talent pisarski,bedac corka robotnika i znajaca od dziecka ciezar proletariackiego bytowania,zwrocila na sibie uwage kol literackich m.in.Zofii Nalkowskiej, i otrzymawszy stypendium mogla wyjechac na Slask,gdzie zebrala materialy do cyklu nowel "Powszedni dzien",oraz powiesci pt."Ziemia Elzbiety"
Sa to utwory realistyczne opisujace zycie ludzi w latach wielkiego kryzysu,ktory na Gornym Slasku przybral formy szczegolnie ostre.
Pola Gojawiczynska - aresztowana przez gestapowcow przebywala w murach wiezienia na Pawiaku,wydajac tuz po wojnie powiesc pt."Krata" poswiecona bohaterskiej postawie i meczenstwie wiezniow Pawiaka i walczacej Warszawy.
Inne powiesci to "Stolica","Dom na Skarpie".
W roku 1936 ukazal sie tom wspomnien,mysli i obrazkow pt."Rozmowy z milczeniem"(wznowione w 1957r.).
Sa to monologi wewnetrzne,rozmyslania i wspomnienia,obracajace sie wokol zwyczajnych spraw ludzkiego serca,milosci rozstania,tesknoty za kims bliskim,poczucia samotnosci,o ktorej autorka mowi z madra filozoficzna zaduma:"Cierpka gorycz samotnosci,zanim sie dojdzie do jej piekna,do ciszy".

Gabi K.
06-04-2008, 01:24
23 lata temu , 6 kwietnia zmarł w Warszawie wspaniały aktor Stanisław Zaczyk.
Myślę, ze pamiętamy go wszyscy .Urodzony w Nowym Sączu 26 września 1923 r.Podczas okupacji uczestnik tajnych kompletów aktorskich.

http://img239.imageshack.us/img239/5471/zaczykkf5.jpg (http://imageshack.us)

Był jednym z najpopularniejszych polskich aktorów. Przystojny, o miłej aparycji, zjednał sobie sympatię milionów widzów.
W wieku 22 lat zdał eksternistyczny egzamin aktorski (rok 1945) i w tym samym sezonie otrzymał dyplom ukończenia Studia Dramatycznego przy Starym Teatrze w Krakowie.
Związany był z teatrami krakowskimi (Stary Teatr, Teatr Kameralny im. J. Słowackiego) a także z Jelenią Górą, Wrocławiem i w końcu osiedlił się w Warszawie, gdzie pracował w T. Narodowym, Ateneum, Polskim i Powszechnym.
W 1969 r. otrzymał nagrodę Przewodniczącego Komitetu d/s Radia i Telewizji, zaś w 1978 - podobną nagrodę za szczególne osiągnięcia w dziedzinie aktorstwa radiowego.
Po przebytym zawale serca na początku lat 80-ch nie powrócił już do pełni sił ............http://img147.imageshack.us/img147/8748/zaczpd0.jpg (http://imageshack.us)
Zmarł mając ZALEDWIE 62 lata.Pochowany na Powązkachhttp://img137.imageshack.us/img137/9851/250pxstanislawzaczykgrobd3.jpg (http://imageshack.us)