menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > REGIONALNE > zagranica > Azja, Bliski i Daleki Wschód
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 17:55
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie Nepal


Wiele lat temu zobaczyłam w kinie film dokumentalny „Himalaje”. Ogromne wrażenie zrobił na mnie widok Kathmandu z lotu ptaka. Miasto wydało mi się nierealne. Zupełnie jak scenografia z filmowej bajki a nie prawdziwe miejsce, gdzie żyją ludzie. Zakochałam się i od tamtej pory marzyłam o podróży do Nepalu. Jakiś czas później przechodziłam obok sklepu z używaną odzieżą. Na wystawie zobaczyłam przepiękną tkaninę. Na tle szlachetnej czerwieni wydrukowane były ptaki i kwiaty wypełnione maleńkimi kropeczkami. Kupiłam ten kupon materiału. Z jednej strony kolory były wypłowiałe, ale większość w doskonałym stanie miała mi posłużyć za tło przy komponowaniu kolejnego obrazu. Nie wiedziałam wtedy skąd pochodzi ta tkanina. Dziś wiem, że był to kolejny dzwonek przypominający mi o niespełnionych marzeniach. Kilka miesięcy później, w końcu, po latach podjęłam decyzję. Jadę! Teraz albo nigdy! Decyzja zapadła po koniec grudnia a dziesiątego stycznia leciałam już do Delhi. Trasa wyprawy wiodła przez Indie, ale do domu miałam wracać z Kathmandu. Z mojego wymarzonego miasta.
Zapraszam Państwa do Nepalu

Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 18:03
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Tuż przed granicą





Różnica między Indiami a Nepalem jest ogromna. Przekraczając granicę wchodzimy w inny wymiar, zupełnie inną kulturę. Nigdy bym nie uwierzyła, że jakaś wyimaginowana kreska na mapie tak wiele znaczy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 18:11
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie



Pierwszy przystanek w Nepalu:



Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 18:40
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie





Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 18:57
Malwina's Avatar
Malwina Malwina jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: okolice Sztumu
Posty: 17 230
Domyślnie

Udawadnisz nam, ze marzyc to chciec a chciec to móc....mocna z Ciebie osoba.....
strasznie surowy i biedny ten Nepal....
taak... "że taka kreska na mapie"tyle znaczy...a ile takich kresek na globusie to ciekawi ludzie, ich dola i niedola, zwyczaje, rytuały, codziennośc.....obce nam, inne....niezrozumiałe.....opowiadaj....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 20:28
senioritka's Avatar
senioritka senioritka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: zachodniopomorskie
Posty: 1 758
Domyślnie

Ojanno, opowiadaj, pokazuj, proszę! Bardzo jestem ciekawa
Twoich wrażeń z podróży. Będę śledziła ten wątek i czekała na
następne zdjęcia. Pozdrawiam!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 21:45
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 825
Domyślnie

Ojanno z przyjemnością oglądam Nepal- kontynuuj wątek.


Mała moja dygresja.
Dziesięć lat temu wybrałam się na pielgrzymkę do Medziugorie/Hercegowina/ i...... podobnie jak Ty / Twoja fotka/ na granicy w Nepalu-skrajność -wielka bieda----szok.


Ja podobnie nie dowierzałam co zobaczyłam
-na granicy z Hercegowiną i Chorwacją



i też przeżyłam szok.

Na granicy zamiast budynków straży granicznej i celnej/ja były funkcojnariusz /......zobaczyłam biednie ubranych dwóch panów siedzących na krzesłach na poboczach drogi -tak wygląda tam odprawa celna-szkoda nie mam zdjęcia -nie mogę wkleić.
Proszę wierzy na słowo.


Drugi szok przeżyłam wjeżdżając do miasteczka-które jest miejscem kultu religijnego. Myślałam ,że Medziugorie to skromna mieścina a tam-głowa boli.


Mac Donaldy , kafejki stragany.Miasteczko to równać się może obecnie z ekstra kurortem.
Co kilka metrów/jak pisałam wyżej/ bazy gastronomiczno-noclegowe,stragany z dewocjonaliami i nie tylko.


Owszem kościół św. Jakuba, ale...................

Ojanno ciekawy twój wątek-będę śledzić
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 21:59
Jadzia P.'s Avatar
Jadzia P. Jadzia P. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Polska
Posty: 11 802
Domyślnie

Z dużym zainteresowaniem będę śledziła Twój wątek o Nepalu, ponieważ i ja marzę o tym by tam polecieć....
Marzy nam się wyprawa do Indii i Nepalu....ale ten brud... ....mnie odstrasza...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 22:21
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Jadziu zostań z nami, brud w Indiach przytłacza, ale jeśli wie się co nieco o kulturze tego kraju, to łatwiej wszystko można zrozumieć i zaakceptować. Miałam pecha, bo o Indiach czytałam Terzaniego, ale już za późno.
Tymczasem mamy malownicze obrazy w drodze na dół - wjechaliśmy busem, zejść trzeba było na własnych nogach. I tu zaskoczenie: starsza pani sprawnie i owszem z wysiłkiem, ale pokonuje trasę z radością a młodzież ma ciężko...bardzo ciężko.





Tymczasem lokalni mieszkańcy w japonkach, z drewnem na opał na plecach, truchtają sobie na luzie w górę i w dół.

Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 11-07-2011, 22:23
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

CDN jutro
Odpowiedź z Cytowaniem
  #11  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 07:42
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Malwinko, Senioritko, Ewikomego, Jadziu - dziękuję za odwiedziny w tym wątku
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 08:02
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Cytat:
Napisał Malwina
Udawadnisz nam, ze marzyc to chciec a chciec to móc....mocna z Ciebie osoba.....
strasznie surowy i biedny ten Nepal....
taak... "że taka kreska na mapie"tyle znaczy...a ile takich kresek na globusie to ciekawi ludzie, ich dola i niedola, zwyczaje, rytuały, codziennośc.....obce nam, inne....niezrozumiałe.....opowiadaj....

Masz rację, Nepal jest bardzo surowy i bardzo biedny. Jednak ludzie są pogodni. Nawet ci bardzo ubodzy. Myślę, że to kwestia religii, filozofii życia. Mają w sobie dużo pokory.

Podobnie jest w Indiach - początkowo buntowałam się na widok biedy, bezdomnych matek z maleńkimi dziećmi. Nie mogłam zrozumieć czemu nie robią rewolucji? A to proste: my mamy jedno życie, później niebo, piekło lub nic, co kto woli. Hindusi mają wiele żyć a w każdym z nich rolę do wypełnienia. Jeśli urodzą się w najniższej kaście to znaczy, że karma ich poprzedniego życia wymaga właśnie takiego zadośćuczynienia. Taka karma.
Oczywiście nie należy generalizować. Dziś wszystko się zmienia, Indie rozwijają się i pewnie młodzież ma już inne spojrzenie na wiarę. Chociaż poznałam studenta, który z wypiekami na twarzy pytał mnie czy to prawda, że w Europie chłopcy mogą spotykać się z dziewczynami przed ślubem

Malwinko wybrałam bardzo tanią opcję podróży: z plecakiem, nie autokarem lecz lokalnymi środkami transportu itd. Jeśli tylko zdrowie pozwala, można jechać na koniec świata

Macie rację z tymi granicami. Nawet wracając ze Słowacji widać różnicę jak się wjeżdża do Polski: reklamy i banery doprowadzają mnie do rozpaczy

Jadziu w Indiach jest straszliwe brudno, ale w Nepalu czysto. Zauroczyły mnie klatki dla kur z ażurowym dnem, tak by kurki miały czysto

Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 08:17
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Stragan na ulicach Pokhary:



I mnich z klasztoru:

Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 09:31
Alunia Alunia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 6 895
Domyślnie

Naprawdę? I takie marzenia mogą przestać być jedynie marzeniami?
Jestem bardzo podekscytowana Twoim wątkiem bo moje marzenia o wyprawie również krążą w tej części świata!
Opowiedz, proszę jak zorganizowałaś tę podróż, z kim, jaki był jej koszt, jakie dokumenty, szczepienia itp
(mam nadzieję, że nie wkraczam w Twoją prywatność tymi pytaniami..? Jeśli tak, pomiń pytanie )
Jestem bardzo ciekawa szczegółów i obrazów z wyprawy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 09:45
Konto usunięte's Avatar
Konto usunięte Konto usunięte jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Miasto: Sopot
Posty: 2 627
Domyślnie

Nepal.. będę tu zaglądać częściej... Po Włoszech Niki oraz Europie ( i nie tylko) Marbelli, trafiła nam się kolejna podróżniczka.... Oprócz ciekawych fotek mam nadzieję również na ciekawe opisy....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 09:50
Malwina's Avatar
Malwina Malwina jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: okolice Sztumu
Posty: 17 230
Domyślnie

Aluniu, wiedziałąm, ze predzej czy później tu się spotkamy....hihi
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 09:59
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Cytat:
Napisał Alunia
Naprawdę? I takie marzenia mogą przestać być jedynie marzeniami?

Opowiedz, proszę jak zorganizowałaś tę podróż, z kim, jaki był jej koszt, jakie dokumenty, szczepienia itp

Są firmy, które organizują wyjazdy trampingowe. Koszty są wtedy minimalne, ale trzeba przygotować się na trudy podróży. Moim zdaniem jest to całkiem dobra, pośrednia opcja pomiędzy drogim wyjazdem, w czasie którego oglądasz świat prze szybę klimatyzowanego autokaru a samodzielnym, niezależnym zwiedzaniem. Firmę, z którą ja jechałam chętnie polecę na pw Na ich stronie są wszystkie informacje odnośnie kosztów i innych spraw.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 10:04
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie

Nepal – to brzmiało jak sen. Po trudach podróży przez Indie wreszcie dotarłam do magicznej granicy. Oczywiście wtedy jeszcze nie wiedziałam nic o wyjątkowości tego miejsca. Ale śniadanie w przydrożnej kafejce, tuż przed przejście granicznym, dało mi do myślenia. Było inaczej. Nie potrafię opisać dlaczego, ale poczułam się bezpieczniej. Tak jakbym właśnie wróciła do domu. Ulga. I pomyśleć, że po wizycie w Benaresie szukałam połączeń lotniczych, żeby wracać do Warszawy! Dobrze, że się nie udało! Skądinąd handlarze byli bardziej natarczywi niż w Indiach, ale mam wrażenie, że po prostu trafili na moją chwilę słabości. Z drugiej strony okazali się niezwykle pomocni. Moja wiara w plastikowy pieniądz po raz kolejny wystawiona została na próbę. W Sonauli nie było bankomatu! Dokonałam więc fikcyjnego zakupu w przydrożnym sklepiku z pamiątkami, fikcyjnego bo nie dostałam towarów tylko gotówkę. Oczywiście odrobinę pomniejszoną w stosunku do tego, co podpisywałam na wydruku z maszynki na ladzie. No cóż, gapowe trzeba płacić! W każdym razie było sympatycznie, serdecznie i miło. Potem w biurze imigracyjnym czekałam w kolejce do urzędnika, który wklejał, jakże urocze, wizy do paszportów, ale stemple stawiał drugi urzędnik i trzeba było stanąć w drugiej kolejce. Trochę mniej mi się to podobało, bo już chciałam przekroczyć granicę, ale i tak procedura nie zabrała zbyt wiele czasu. Granicę należy obowiązkowo przekroczyć pieszo, niosąc własny bagaż. Z przyjemnością i bardzo podekscytowana przeszłam przez bramę graniczną. I od tej pory towarzyszyło mi nieustannie uczucie, które potrafię określić tylko jednym słowem: euforia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 10:08
Ojanna Ojanna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2011
Posty: 1 375
Domyślnie



Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Nieprzeczytane 12-07-2011, 10:22
Konto usunięte's Avatar
Konto usunięte Konto usunięte jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Miasto: Sopot
Posty: 2 627
Domyślnie

Cytat:
Napisał Ojanna

Czy to chłopcy, którzy zostają na kilka lat oddani pod opiekę mnichów by samym zostać mnichami, by po paru latach móc wrócić do cywilnego życia..? czego się tam uczą ..? czy tylko filozofii buddyjskiej czy także sztuk walki..?
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:26.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.