menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Styl życia > Dom, wnętrza, ogród
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #10261  
Nieprzeczytane 02-12-2025, 13:26
gratka's Avatar
gratka gratka jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Miasto: wioska
Posty: 17 114
Domyślnie

Lulka pięknie tu u Ciebie na wątku, pachną storczyki i inne zamorskie.
Wpadnę w wolnej chwili ze zdjęciami, na razie tylko czytam Was i mam trochę radości
z oglądania tych kształtów i kolorów.
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10262  
Nieprzeczytane 02-12-2025, 13:31
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie

Cytat:
Napisał Martyna321
Witam !

Niewątpliwą atrakcją Sosnowca jest Egzotarium (Centrum Edukacji Ekologicznej).

Historia Egzotarium w Sosnowcu sięga 1935 roku, kiedy rozpoczął się projekt palmiarni i ogrodów botanicznych, które uległy zniszczeniu podczas II wojny światowej. Rekonstrukcja i otwarcie pierwszego obiektu Egzotarium miało miejsce w 1956 roku. Po 1956r. Egzotarium było bardzo popularne. Posiadało bogatą kolekcję ryb akwariowych (największą w Polsce w tamtym czasie) oraz roślin egzotycznych.
W dawnym Egzotarium w Sosnowcu znajdowały się niedźwiedzie. Były one trzymane na zewnętrznym wybiegu, który został zlikwidowany w późniejszym okresie, gdy otwarto ogród zoologiczny w Katowicach.
"Egzotarium sosnowieckie to jedno z kultowych miejsc, miejsce codziennych spacerów.
Uwielbiałam to miejsce. Cudowna, egzotyczna kraina. Obserwowałam krokodyla i karmiłam (ukradkiem) małpy bułką."


Cześć Martyno
Czytałam kiedyś o sosnowieckim Egzotarium ale nigdy tam nie byłam, dziękuję, że o tym piszesz i zamieszczasz
zdjęcia.

W naszej Gliwickiej Palmiarni, która istnieje od 1924 roku, choć pierwsze szklarnie na tym terenie
powstały już w 1880 roku, też chodziłam z rodzicami już jako małe dziecko pod koniec lat 50-tych ubiegłego wieku.
Nie było tam wprawdzie dużych zwierząt, jedynie akwaria i mniejsze płazy i gady.
Ale dla małej dziewczynki wejście do ogromnego pawilonu pełnego egzotycznych zapachów i roślin, było tak
dużym przeżyciem, że pamiętam ten obraz przez grubo ponad pół wieku.
Tak wtedy wyglądała Palmiarnia Gliwicka


http://www.malanowicz.eu/mm/pasje/og...palmiarnia.htm
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10263  
Nieprzeczytane 02-12-2025, 13:40
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie

Cytat:
Iza_bella
Hej Lulka...
Przyniosłam jeszcze trochę tych cudowności... Fakt..jest co podziwiać i czym się zachwycać.
Cudowne fotki, Izo bardzo dziękuję za nową porcję orchidei.

Cytat:
Napisał gratka
Lulka pięknie tu u Ciebie na wątku, pachną storczyki i inne zamorskie.
Wpadnę w wolnej chwili ze zdjęciami, na razie tylko czytam Was i mam trochę radości
z oglądania tych kształtów i kolorów.
Hej Gratko, miło mi, że zajrzałaś
Czekamy też na Twoje zdjęcia, jak znajdziesz chwilę, bo Palmiarnia w Łańcucie to jest wyjątkowe miejsce.

Tak kwitną storczyki w Gliwicach



Pozdrawiam serdecznie
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10264  
Nieprzeczytane 02-12-2025, 14:38
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie Palmiarnia w Ogrodzie Botanicznym w Paryżu

Przypomnę tylko, że kilkanaście lat temu pisałam tutaj o Ogrodzie Botanicznym w Paryżu, który zwiedzałam
z córką w październiku 2013 r.
Była tam też spora Palmiarnia.

Jardin des Serres d'Auteuil – ogród botaniczny z dużym kompleksem szklarni położony
na obrzeżach Lasku Bulońskiego w 16 dzielnicy Paryża.

Ogród został założony w 1761 roku za panowania króla Ludwika XV. Kompleks szklarni został zbudowany w latach 1895–1898, a jego realizatorem był botanik Jean-Camille Formige. W ciągu następnych lat ogród botaniczny był poszerzany o kolejne szklarnie oraz tereny przyległe. W 1998 roku Jardin des Serres d'Auteuil został wpisany na listę ogrodów botanicznych Paryża. (wg Wikipedii)



od wejścia witał nas "zielony człowiek"







ogromne paprocie drzewiaste







z niektórych pnączy wiszą zasuszone chusteczki kwiatów,
to kokornak

__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10265  
Nieprzeczytane 02-12-2025, 20:05
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie

Jak jesteśmy w Paryżu, to zapraszam ponownie do ogrodów
Carrousel i Tuilerie, może komuś umknęły,
bo minęło już sporo czasu.
http://www.klub.senior.pl/dom-wnetrz...e34-13522.html

Ogrody Caroussel pomiędzy Luwrem a Ogrodami Tuilleries




Ogrody Tuilleries w październiku 2013








Pozdrowienia zostawiam pod rzeźbą.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10266  
Nieprzeczytane 03-12-2025, 12:53
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie

Może czas na moment zmienić klimat?

Zapraszam was do egzotycznych miejsc na Ziemi - tym razem do Parku Narodowego Bako w Malezji.

Malezja to jedno z najbogatszych i najnowocześniejszych państw Azji Południowo-Wschodniej.
Malezja ma wiele zalet; jest bezpieczna, przyjazna, różnorodna i względnie tania.
W jednym miejscu trzy kultury: Hindusi, Chińczycy i Malajowie i ich religie: islam, hinduizm i buddyzm.

Tak opisuje ten raj moja córka:

"Ludzie tyle czasu i wysiłku włożyli w poszukiwania raju na Ziemi, a okazuje się, że raj ten ma całkiem konkretny adres. Wystarczy znaleźć wyspę Borneo, odszukać niewielkie miasto Kuching, by jakieś 39 kilometrów dalej stanąć u wrót wyśnionej krainy, gdzie zwierzęta i ludzie żyją w symbiozie, a przyroda jest tak piękna, że nie wymyślono jeszcze słów choćby w części oddających jej urodę. Do raju płynie się łódką. Niby nic, 30 minut rejsu. Jednak gdy niedługo po wyruszeniu zauważysz krokodyla, który na widok Twojej łódki zsuwa się w głębinę wyraźnie obierając sobie Ciebie za kierunek, świat nabiera nieznanych dotąd barw. Rejs łódką jednak już się kończy. Dziwisz się tylko, czemu łódka stanęła spory kawałek od brzegu. Twoje miejskie maniery nie pozwalają Ci wskoczyć ot tak do wody, by zanurzyć się w ciepłej toni do połowy uda. Nie ma jednak rady, trzeba wskakiwać, bo na brzeg nikt Cię nie wyniesie. A na brzegu przecież chcesz się znaleźć (przypominam, krokodyl ). Co więcej, widzisz ten brzeg i wydaje Ci się, że już go kiedyś widziałeś. Szukasz więc w pamięci – „Błękitna laguna”, „Piraci z Karaibów”, a może po prostu to był jeden z Twoich piękniejszych snów? Od tej chwili nic już nie będzie miało znaczenia. To, że w piasku też można zapaść się po kolana, co mnie się udało (i to nie z winy kilogramów zjedzonego w Malezji ryżu z kurczakiem). Że słońce świeci za mocno jak na nasze wyziębione wieczną niepogodą ciała. Że musisz trzymać swój talerz i nie spuszczać z oka aparatu, aby Ci go nie zwędziły wszechobecne wredne makaki. Że zakładasz karmnik dla mrówek w kącie pokoju w postaci kupki niezjedzonych bananów, aby wszystkie one w nocy skierowały się ku tym pysznościom, a nie ku Twojemu łóżku. Wchodzisz do dżungli, w której trudno jest odróżnić jakiekolwiek warstwy roślinności, bo wszędzie jest po prostu zielono. Gdy idziecie zaledwie w dwójkę jednym z kilkunastu szlaków, otacza Was stado żyjących tylko tutaj małp ze śmiesznymi nosami, które Europejczycy kulturalnie nazwali nosaczami. Rdzenni mieszkańcy tych terenów byli mniej grzeczni – dla nich małpy to Dutchmen (Holendrzy) Zmęczony próbujesz przysiąść na ławeczce, na szczęście jednak zauważasz węża, który to samo miejsce wybrał sobie na przystanek. Tuż obok niego przechadza się stadko brodatych świń. W końcu nadchodzi wieczór. Siedząc na plaży podziwiasz jeden z najpiękniejszych zachodów słońca, jakich przyszło Ci doświadczyć. Gdy chwilę pozostajesz w bezruchu, u Twoich stóp z piasku wyłaniają się przeróżne kraby. Po chwili widzisz ich już dziesiątki. Zapada noc. Wiesz to, gdyż tym razem w drodze do Twojego domku towarzyszą Ci nietoperze. Nie możesz się już doczekać kolejnego dnia, tak wiele jeszcze jest do odkrycia…"







"uważaj na ataki dzikich zwierząt"







udało się nawet uchwycić stado nosaczy sundajskich spotkane w dżungli










https://dreamer.pl/page/326.html
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10267  
Nieprzeczytane 03-12-2025, 20:20
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie Lasy namorzynowe w Malezji na Borneo

Warto tu powiedzieć parę słów na temat lasów namorzynowych na Borneo, których powierzchnia stale się kurczy.

Borneo to największa wyspa Azji i trzecia największa wyspa świata, na której leżą trzy państwa: Malezja, Indonezja oraz Brunei.

Borneo jest trzecią największą wyspą na świecie, a porastający je las jest najprawdopodobniej najstarszą żywą puszczą na Ziemi – tutejsze dżungla ma nawet 100 milionów lat (podobnie jak niektóre leśne obszary na półwyspie Malajskim), czyli pamięta czasy, gdy większość powierzchni dzisiejszej Polski była pod wodą, po Ziemi stąpały potężne dinozaury, a Australia była jeszcze połączona z Antarktydą. Równik przebiega prawie dokładnie przez środek wyspy, co sprawia, że klimat jest tu wybitnie stabilny – przez cały rok jest parno, gorąco i… leje. Taki klimat sprzyja powstawaniu najbardziej życiodajnych i różnorodnych lasów na Ziemi – wilgotnych lasów równikowych.

Ta trzecia wyspa świata jest domem dla tak wielu zagrożonych, niesamowitych gatunków – nosacza sundajskiego, orangutanów, które po szympansach są naszymi najbliższymi kuzynami, słoni karłowatych, czy jeszcze do niedawna najmniejszych nosorożców świata – nosorożców sumatrzańskich.

Niestety, od wielu dekad lasy deszczowe na Borneo się wycina. Jeszcze siedemdziesiąt lat temu ciężko było znaleźć kawałek tej wyspy niepokryty dżunglą – dziś lasy zajmują jedynie 1/3 jej powierzchni.

Na szczęście powstał Park Narodowy Bako – założony w 1957 roku jest najstarszym parkiem narodowym w stanie Sarawak, we wschodniej Malezji, na wyspie Borneo.

Bako jest domem dla około 150 zagrożonych wyginięciem nosaczy, które są gatunkiem endemicznym na Borneo. Inne gatunki żyjące w parku to makaki, lutungi, warany, gryzonie z rodziny wiewiórkowatych, świnie brodate oraz wydry (ssaki). Park Bako to dom dla dużej liczby jaszczurek i węży, z których większość nie jest groźna dla człowieka. Bako jest idealnym miejscem do obserwacji ptaków – zanotowano występowanie ponad 150 gatunków.
Do parku można dotrzeć jedynie drogą wodną.


Las mangrowy, inaczej namorzynowy, to gęste, wiecznie zielone skupisko drzew i krzewów rosnących na wybrzeżach morskich w strefie międzyzwrotnikowej.













https://dreamer.pl/page/326.html
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10268  
Nieprzeczytane 03-12-2025, 20:45
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie Park Narodowy Bako w Malezji na Borneo

Nie zmieściły się zwierzaki
Oprócz nosaczy sundajskich, małpki makaki długoogoniaste



świnie brodate





kraby





i przepiękne formacje skalne






https://dreamer.pl/page/326.html
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10269  
Nieprzeczytane 06-12-2025, 10:42
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 749
Domyślnie

Gwiazda betlejemska, wilczomlecz piękny, poinsecja ( Euphorbia pulcherrima).

Kupuje się ją jako roślinę sezonową, jednak po świętach wcale nie musi ona trafić na kompost.
W przypadku roślin zdrowych warto uprawiać ją dalej.
Warunkiem jest przycięcie rośliny po przekwitnięciu i wsadzenie jej do nowej ziemi.
Podłoże: substrat torfowy lub ziemia znormalizowana.
Aby uzyskać czerwone zabarwienie liści, należy roślinę począwszy od września przez dwa miesiące
przetrzymywać w temperaturze 15-18 °C, tak, aby najwyżej
przez 8-10 godzin dziennie wystawiona była na działanie światła.
Wystarczy nieopatrznie włączyć światło lub przeoczyć latarnię paląca się na ulicy,
a cały nasz wysiłek pójdzie na marne.
Stanowisko: cały rok jasne ale nie bezpośrednio w słońcu.
W zimie stanowisko powinno być trochę chłodniejsze (10-15 °C).
Poza tym około 18-25 °C.
Podlewanie:
Ogólne wymagania to jasne i ciepłe miejsce, regularne podlewanie niewielką ilością wody
(najlepiej co drugi dzień), pamiętając, że nie możemy przelać poinsecji.
Gdy przelejemy roślinę, da nam o tym znać – liście zaczną żółknąć i spadać, należy wtedy przesuszyć
roślinę, a ta przy odrobinie szczęścia zregeneruje swój system korzeniowy.
Nigdy nie podlewać zimną wodą.
Uwaga: sok wypływający z uszkodzonej rośliny jest bardzo trujący.

__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:54.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.