menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Generacja 50Plus > Humor, zabawa > Humor, zabawa - wątki archiwalne
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Humor, zabawa - wątki archiwalne Humor, zabawa - wątki archiwalne (ostatni post starszy niż 60 dni oraz poprzednie części aktualnie aktywnych wątków)

 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1  
Nieprzeczytane 02-11-2007, 02:19
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie Dowcipy o lekarzach


Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie zadawali ból, prawda?


Facet ma zatwardzenie i przychodzi do lekarza, a ten mu daje czopki.
-Proszę zdjąć spodnie, a ja panu pokażę, jak te czopki należy wkładać.
Facet zdejmuje spodnie, wypina się, czuje jak lekarz wkłada mu czopka w odbyt.
-I w taki sposób niech pan weźmie 6 czopków 3 razy dziennie.
-Dobrze.
Facet idzie do apteki, kupuje te czopki i jak wraca do domu to prosi żonę, żeby mu jednego wsadziła. Zdejmuje spodnie, wypina się. Żona kładzie jedną rękę na jego ramieniu i wkłada czopka, a po chwili facet krzyczy:
-O *****, przecież ten lekarz trzymał obie dłonie na moich ramionach!
  #2  
Nieprzeczytane 02-11-2007, 23:26
BUNIA's Avatar
BUNIA BUNIA jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska poludniowa
Posty: 3 066
Domyślnie

Po wyjściu z sali operacyjnej:
- Panie doktorze, jak się udała operacja?
- Operacja? A to nie była sekcja???

W poczekalni u lekarza (nie baba).
- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwośśścią?
- Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi.
- A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy.
- No, jak by to panu najprościej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan mówi.
__________________
BUNIEWO zaprasza
http://www.bialyjednorozec.waw.pl/st...y_Buniewo.html
[url]__________________

"Przyjaciele sa jak ciche anioly ,ktore podnosza nas,gdy skrzydla zapomnialy jak latac"
  #3  
Nieprzeczytane 03-11-2007, 13:20
akusia's Avatar
akusia akusia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Posty: 5 825
Domyślnie

Do seksuologa przychodzi facet i zgłasza mu swoje problemy z erekcją. Lekarz każe mu się rozebrać, dokładnie ogląda jego organy, potem wyjmuje z szafki jodynę, smaruje mu jedno jajo na fioletowo, zapisuje coś w karcie pacjenta i kieruje go z nią do lekarza mającego gabinet na drugim końcu przychodni.
Facet wchodzi do drugiego gabinetu daje kartę doktorowi, ten czyta, każe mu się rozebrać, wyciąga z szafki jakiś płyn, maluje mu drugie jajo na zielono, zapisuje też coś w karcie i odsyła gościa z powrotem do pierwszego specjalisty.
Po drodze klient postanowił sprawdzić co mu dolega. Otworzył szarą kopertę, wyciągnął swoją kartę i czyta:
Wpis pierwszy: " Z okazji Świąt Wielkanocnych, przesyłam panu doktorowi najserdeczniejsze życzenia. Dr Kowalski".
Drugi wpis: "Dziękuję za miłe słowa. Panu też życzę dużo wielkanocnej radości. Dr Malinowski".
__________________
  #4  
Nieprzeczytane 04-11-2007, 02:34
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon,
zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i
oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.......... W
pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć
i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę
walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze
zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa......Po chwili sytuacja się powtarza:
kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit
oczy......Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee....niee.... Ja tylko tak się z siostrą drażnię..... No, bo wczoraj jej mąż się powiesił....
  #5  
Nieprzeczytane 04-11-2007, 09:00
Nika's Avatar
Nika Nika jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Miasto: Małopolska,Kraków
Posty: 36 760
Domyślnie

Nie chciałabym być upierdliwa,ale po co osobny watek na dowcipy o lekarzach,skoro mamy juz dwa "kawalaste"wątki...
  #6  
Nieprzeczytane 05-11-2007, 15:07
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie

Przychodzi facet z wizytacją do szpitala.

Ogląda pierwszą salę - a tam siedzą pacjenci i się onanizują.
Pyta:
- Czemu oni to robią?
- Mają chorą prostatę i tak się leczą - pada odpowiedź.

Potem zaglądają do drugiej sali - a tam pacjenci posuwają pielęgniarki.
Znów pyta:
- O co chodzi?
- Mają chorą prostatę i tak się leczą - słyszy.
Zdziwiony pyta:
- Dlaczego to samo schorzenie jest leczone na dwa różne sposoby?
W odpowiedzi słyszy:
- Pierwsi są z kasy chorych, ci drudzy - prywatnie.
  #7  
Nieprzeczytane 26-12-2007, 17:50
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie

Cytat:
Napisał nika
Nie chciałabym być upierdliwa,ale po co osobny watek na dowcipy o lekarzach,skoro mamy juz dwa "kawalaste"wątki...
Tamte wątki mówią o smutku,
ja wolę śmiech.


Poniedziałek rano. W gabinecie siedzi lekarz z bolącą po weekendowym pijaństwie głową. Wchodzi pacjent:
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Lekarz, trzymając się oburącz za głowę, odpowiada:
- Ma pan raka.
- Jak to raka?! Doktorze, przecież mówił pan, że kamienie!
Doktor podnosi oczy na pacjenta:
- A pod każdym kamieniem – rak!

Panie doktorze, mam nadzieję, że będzie mnie pan osobiście operował.
- Tak. Lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy nie wyszedłem z wprawy.

Lekarze i prawnicy

P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach?
O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach.


P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje?
O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.
P: Czy Pan "X" był wtedy martwy?
O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji.

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje, zbadał Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzył Pan ciśnienie?
O: Nie.
P: sprawdził Pan oddech?
O: Nie.
P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu?
O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.



P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem...
O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement.
  #8  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 17:41
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie

Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
Może jeszcze jedno rondo/


Szpital,odprawa oddziału,atmosfera gorąca,starzy, młodzi lekarze,lekarki...nagle jedna z młodych lekarek zrywa sie:
-Panie ordynatorze!!Ale ja zapomniałam pieczątki.
-Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia pracy lekarza??
-Myslałam że najważniejszym narzędziem lekarza jest głowa-burknęła urażona
Palec ordynatora spoczął na karcie choroby:
-Koleżanko, niech pani podejdzie i tu pier..dyknie głową!

Pewna młoda piękność dzwoni do ginekologa.
To jeszcze raz ja !...nie zostały u pana przypadkiem moje stringi ?
Niestety nie !
To przepraszam !...zadzwonię jeszcze do dentysty.

Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już na
następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który
poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie aby
mógł zbadać bolące miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie
ma kalesonów.
- Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
- Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
- Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym
panu spróbować.
Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i
wstąpił też do sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je
na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, zadał świniom i
poszedł spać. Rano jak miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę walnąć
porannego stolca. Jako, że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął nadął się,
postawił klocka i podnosząc się zerknął za siebie.
Na śniegu nie było nic.
Wtedy przypomniał sobie o kalesonach :
- Miał konował rację - mruknął - faktycznie czyściej. Zaczął zapinać
spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział :
-
I faktycznie bardziej ciepło.


Teraz o znachorze
para zakochanych przekomarza sie w parku. dziewczyna:
-kochanie boli mnie raczka.
chlopak caluje w reke i pyta:
-a teraz?
-teraz juz nie, ale zaczal bolec mnie policzek.
chlopak caluje i pyta:
-a teraz?
-teraz juz nie ale zaczely bolec mnie usta.
chlpoak caluje ja w usta i znow pyta:
-a teraz?
-juz nie.
na to staruszek siedzacy na sasiedniej lawce pyta:
-chlopcze czy hemoroidy tez leczysz?
  #9  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 19:39
walkiria57's Avatar
walkiria57 walkiria57 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Nov 2007
Miasto: Piotrków Trybunalski
Posty: 217
Domyślnie

Kufa, jesteś okropny.Nie wiem, czy ja dobrze robię, że Cię kocham. Jesteś po prostu okropny. O K R O P N Y.
__________________
Ze swych wad jestem rad, mam ich tyle, co i zalet: w sam raz na wiek, wykształcenie i płeć...
  #10  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 19:57
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 50 719
Domyślnie

A ja w ramach dowcipu..

Przychodzi Kufa do lekarza,w połowie stycznia.Strzyka biedaka w kościach,bo przewiało go na nartach w Aspen.
A tu lekarza - niet.Żadnego.To znaczy jest jeden.Pani Kopacz,która jest obecnie bohaterką akcji sms-owej pt: składka na szampon do włosów dla minister zdrowia..

Całkiem prawdopodobny scenariusz...Oj będzie nam wesoło,zdaje się...
  #11  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 20:42
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie

Cytat:
Napisał Lila

Przychodzi Kufa do lekarza,

Całkiem prawdopodobny scenariusz...
Zupełnie nieprawdopodobny.
Warunkiem zdrowia jest unikanie ośrodków zdrowia.
Stosuję samoleczenie.
Zawartość do gardła, a mam je jak nogawka.
Flaszką się natrzeć i okład z piersi.

Przychodzi pół baby do lekarza.
- co pani jest?
- ba..

Przychodzi baba do lekarza z piłą w głowie.
- co pani jest?
- głowa mnie boli.
- to po co piła, hę?

Ostatnio edytowane przez kufa86 : 27-12-2007 o 21:09.
  #12  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 21:05
babciela babciela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 5 308
Domyślnie

Kufo,tylko nie konowal,wypraszam sobie
  #13  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 22:28
elizka's Avatar
elizka elizka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Polska
Posty: 11 379
Domyślnie

Rozmawiają psychiatrzy:-Panie kolego!Wypisał pan dziś tego z szóstki?
-No tak,wyzdrowiał!Wyciągnął dziś z szamba kumpla,który się topił.
-Ale przecież powiesił go ,aby wysechł!
  #14  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 22:43
walkiria57's Avatar
walkiria57 walkiria57 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Nov 2007
Miasto: Piotrków Trybunalski
Posty: 217
Domyślnie

Nie, nie Kufa.

Przychodzi pół baby do lekarza, a lekarz pyta:
-A gdzie druga połówka?
-Przepilim.
__________________
Ze swych wad jestem rad, mam ich tyle, co i zalet: w sam raz na wiek, wykształcenie i płeć...
  #15  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 23:24
gratka's Avatar
gratka gratka jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Miasto: wioska
Posty: 12 880
Domyślnie

Gabinet lekarza rodzinnego. Pacjent - starszy pan, troche przygluchy mowi do lekarza: To jak pan mowil panie doktorze, ze wygladam jak arystokrata?.....No niezupelnie tak, mowilem ze ma pan raka prostaty - delikatnie odrzekl doktor.
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić....
  #16  
Nieprzeczytane 27-12-2007, 23:30
gratka's Avatar
gratka gratka jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Miasto: wioska
Posty: 12 880
Domyślnie

Godzina 16.55. Wpada zdyszany pacjent (moze Kufa) do gabinetu i od progu: Do ktorej pan przyjmuje, panie doktorze?...Do lewej - odpowiada lekarz wskazujac kieszen.
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić....
  #17  
Nieprzeczytane 28-12-2007, 09:24
Alsko's Avatar
Alsko Alsko jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 34 890
Domyślnie

Przychodzi baba od lekarza:
- Józuś, a to, co myśmy myśleli, że to orgazm - to pan doktor powiedział, że to astma.
  #18  
Nieprzeczytane 28-12-2007, 10:11
Ewita's Avatar
Ewita Ewita jest offline
odeszła...
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Łódź
Posty: 8 434
Domyślnie Przychodzi baba...

od lekarza i stwierdza: tylem się naprzekonywała dochtora, żem jest chora, że chyba się w końcu od tego naprawdę rozchoruję!
__________________
Myślę, więc jestem... (Kartezjusz)
  #19  
Nieprzeczytane 28-12-2007, 17:36
kufa86 kufa86 jest offline
Użytownik moderowany
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 2 996
Domyślnie

Przychodzi baba...cała w muchach
- co pani jest
- zostałam zmuszona.

- z budka telefoniczną
- kto pani taki numer wykręcił?

- z żabą na głowie
- sami dopiszcie
  #20  
Nieprzeczytane 28-12-2007, 19:25
babciela babciela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 5 308
Domyślnie

To jest prawdziwe-pani doktor mam lechtaczki od glowy do odbytu. I drugi real-Panie.... byl pan ze stolcem?-E pani doktor ze stolcem to nie, by lem z siostra
 

 



Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:32.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.