menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Generacja 50Plus > Humor, zabawa
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #167881  
Nieprzeczytane 14-09-2026, 10:24
amiii's Avatar
amiii amiii jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 34 040
Domyślnie

Cześć.
U mnie cieplutko, słońce,
nosi człowieka w taki ranek,
nie wiadomo czy gdzieś iść "w świat"
czy coś robić w ogrodzie....
Tu jesień jest piękna,
za to wiosna bywa deszczowa i byle jaka.
Ale nie można mieć wszystkiego.


Bogda, śliczny ognik.
Tu czasem gdzieś mijam takie obsypane koralikami krzaki
ale i tych gołębi grzywaczy na nich mnóstwo,
długo nie postoją.


Aksamitki to fajne kwiatki,
bo kwitną całe lato i do pierwszych przymrozków
ale u mnie jakieś mutanty ogromne są.
Może dlatego,
że ziemia pod tymi kamieniami nie była użytkowana
przez parę dziesiątek lat?


Tu zagłuszyły różę, nie tylko tę jedną:



...............



A do kawy zespół,
który to nie pozwolił mi się wyspać,
kiedy to pobierałam nauki w Krakowie.
Jako początkujący zespół ćwiczyli
w klubie Akademii Rolniczej na ulicy Ziai (teraz ta ulica inaczej się nazywa),
o różnych porach ćwiczyli.
A ja mieszkałam po drugiej stronie ulicy,
wynajmowałam pokój u bratanka Melchiora Wańkowicza.
Te parę miesięcy u tych ludzi,
to nadaje się na osobną opowieść tracącą horrorem.


https://www.youtube.com/watch?v=rUB1...dex=3&loo p=0


Pięknego jesiennego dnia.
__________________
"Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje." - Baptiste Beaulieu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167882  
Nieprzeczytane 14-09-2026, 14:30
alodia1949's Avatar
alodia1949 alodia1949 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Wrocław
Posty: 13 927
Domyślnie witajcie

powoli wychodzę z choroby
jednak nie czuję się na tyle dobrze, aby
pójść na 5. piętro do pralni po kolejną rzecz
i zawieźć ją do sklepu dobr.

dzisiaj byłam na zaplanowanej wizycie
u okulistki, chodzę co pół roku sprawdzić
czy wtórna zaćma nadaje się do lasera
a ta cholera zatrzymała się w rozwoju
gorzej przez nią widzę ale usunąć nie można
laser takiego stopnia zaćmienia nie odczyta

no to zakupy w znanych sklepach,
bo przychodnia z okulistką w pobliżu
poprzedniego mieszkania

trochę padało a raczej mżyło
parasol jednak zmoczyło



__________________
Zapraszam na fb "Robótki z komódki" https://www.facebook.com/robotkizkom...homepage_panel

i na blog: https://kotnagalezi.home.blog/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167883  
Nieprzeczytane 14-09-2026, 18:32
Siri Siri jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Posty: 26 296
Domyślnie

Na kontroli wszystko dobrze
Za pół roku następna.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167884  
Nieprzeczytane 14-09-2026, 21:11
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Dobry wieczór.
Cytat:
Na kontroli wszystko dobrze
Za pół roku następna.
Siri, to dobra wiadomość
A kazał Ci odstawić kulę?
Cytat:
powoli wychodzę z choroby
Alodio organizm zareagował na wszystkie Twoje działania, stres i nerwy.
Odpuść sobie na razie to 5 piętro, nabierz siły i wróć do zdrowia.
U mnie po południu co trochę padało, do południa udało mi się bez deszczu, nowe okulary mam i się z nimi oswajam.
Cytat:
Tu czasem gdzieś mijam takie obsypane koralikami krzaki
ale i tych gołębi grzywaczy na nich mnóstwo,
długo nie postoją.
Żabo, nie wiem jak te grzywacze na nie siadają, ogniki mają wielkie kolce, u mnie też jakieś ptaki zimą je zjadają, a na razie szleją dwie wiewiórki...ruda i brązowa.
Biegaja po takich cieniutkich gałązkach i zrywają zielone orzechy, chociaż ja i zięć podrzucamy im zeszłoroczne, a one ciągle gdzieś je zakopują, ostatnio jedna chciała zakopać w doniczce z truskawkami.
Bardzo lubię aksamitki, u mnie bardzo słabo rosną, coś im nie pasuje.
Cytat:
A ja mieszkałam po drugiej stronie ulicy,
wynajmowałam pokój u bratanka Melchiora Wańkowicza.
Te parę miesięcy u tych ludzi,
to nadaje się na osobną opowieść tracącą horrorem.
Spróbuj coś nam napisać.
"Pod budą" jest nie do podrobienia i nie ten czas...
Miłego wieczoru.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167885  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 07:02
Siri Siri jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Posty: 26 296
Domyślnie Witam we wtorek

Kulę mogę odstawić,ale lepiej mieć....

Zobaczę jak ja będę chodzić po schodach bo już muszę....


Następny etap.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167886  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 09:51
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Dzień dobry.
Hej Siri.
Masz rację, lepiej chodzić jeszcze z kulą, tak dla pewności i bezpieczeństwa.
Chodzenie po schodach zacznij, jak będzie syn u Ciebie, żebyś była bardziej pewna.
Na szczęście wszystko szybko się zagoiło.
Rano miałam mleko za oknem, teraz wyszło słońce i +16, nie jest źle.
Pranie włączyłam, może uda mi się wyrzucić na dwór.
Dzień mam bezplanowy, pewnie coś podziałam w ogrodzie, o ile przestaną mnie boleć ręce, na dodatek jakiś ból wlazł mi w bark
Miłego dnia Wam życzę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167887  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 11:00
Siri Siri jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Posty: 26 296
Domyślnie

Muszę uzgodnić z synem te chodzenie po schodach

Mam skierowanie od lekarza do Poradni Rehabilitacyjnej,ale się zastanawiam.

A jeszcze zobaczyłam wczoraj na RTG, że mam ,, gwóźdź,, wbity w kość udową i podparty jakby szyną.I to zostaje na stałe.

Strach patrzeć.

Przy niektórych badaniach diagnostycznych o to zawsze pytają,czy się nie ma w ciele metalowych elementów.

Ostatnio edytowane przez Siri : 15-09-2026 o 11:09.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167888  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 13:32
amiii's Avatar
amiii amiii jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 34 040
Domyślnie

Cześć.
Temperatura w normie, bez opadów,
czyli dobrze jest.

Cytat:
Napisał bogda
Spróbuj coś nam napisać.
"Pod budą" jest nie do podrobienia i nie ten czas...
Spróbuję,
teraz to z przyjemnością już wracam wspomnieniami do tego miejsca,
bo wcześniej....
Ale krótko,
to ciężko będzie opisać.

Dawna ulica Ziai w Krakowie, to teraz Jabłonkowskich
ale akademik "Braciak" dalej tam jest.
Znalazłam zdjęcie w necie,
ta niebieska strzałka to akademik i piwnica,
w której miał próby zespół Pod Budą.
Ciągle jest tam klub studencki Buda
a ponieważ zespół ten ćwiczył w piwnicach,
to chyba stąd ta nazwa "Pod Budą".
Ja mieszkałam po drugiej stronie ulicy (czerwona strzałka)
na pierwszym piętrze,
pierwsze okno ale od Ul. Loretańskiej,
bo akademik i kamienica w której mieszkałam,
to narożne budynki.


...................






Słyszałam wszystko co w akademiku,
widziałam wszystko co w ogrodzie Braci Mniejszych Kapucynów.
Bo przy Loretańskiej za wysokim murem (ale ja na piętrze) był klasztor, ogród i kościół,
codziennie dzwony biły o 6 rano,
prawie nad głową.
Że wcześnie?
Mnie to nie za bardzo przeszkadzało,
bo tam zawsze byłam wyspana,
dbała o to właścicielka mieszkania.
Nie, nie z troski....
Mocno starsza pani, szczuplutka, malutka
ale w tym kruchutkim ciele (cóż, powiem wprost)
diabeł wcielony.

Ale z tego mieszkania miałam tylko jakieś 200 metrów na uczelnię,
do końca ulicy,
przez ulicę, Planty i już na uczelni.
I Rynek też bliziutko.
To mnie zaślepiło
i wprowadziłam się tam.

Resztę potem, bo krótko się nie da choćby "najważniejszego"
a muszę wyjść.





Nie może być nic innego:

https://www.youtube.com/watch?v=Q-D5...ndex=14&loop=0



Siri

Fajnego popołudnia.
__________________
"Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje." - Baptiste Beaulieu

Ostatnio edytowane przez amiii : 15-09-2026 o 13:55.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167889  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 16:43
alodia1949's Avatar
alodia1949 alodia1949 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Wrocław
Posty: 13 927
Domyślnie witajcie

u nas słonecznie, więc pranie na balkonie

byłam na całościowym masażu,
rehabilitant stwierdził, że zawsze mam
barki z betonu - takie twarde ze stresu
no i jak tu nie brać masaży co tydzień?

po drodze spotkałam dawną sąsiadkę
której kiedyś zaproponowałam, aby poszła do pralni
i wybrała sobie coś z zostawionych tam rzeczy
nie zrobiła tego to dzisiaj się ode mnie
dowiedziała, że nie były tam ubrania,
bo zużyte wrzuciłam do kontenera (jest
tam na podwórku) a dobre zabrałam
chyba myślała, że chcę wcisnąć jej jakieś
używane szmaty

poszłam na to 5. piętro zabrałam
do torby na kółkach koc w worku
i zawiozłam do sklepu dobroczynnego

czekają na mnie cięższe od niego rzeczy
ale to jak się naprawdę dobrze poczuję

w nagrodę, w prywatnej piekarni,
kupiłam sobie słodką bułkę


__________________
Zapraszam na fb "Robótki z komódki" https://www.facebook.com/robotkizkom...homepage_panel

i na blog: https://kotnagalezi.home.blog/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167890  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 20:40
amiii's Avatar
amiii amiii jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 34 040
Domyślnie

Alodio


To jeszcze trochę
ale wszystkich "numerów" na tym mieszkaniu,
to nie dam rady opisać.

Ta właścicielka była spowinowacona (żona bratanka)
z Wańkowiczem, jak pisałam.
Mieszkanie które zajmowała (sama) było ogromne,
jakby całe piętro w tej kamienicy.
Wynajmowała dwa pokoje,
jeszcze ze cztery albo i więcej tam było.
Pokoje wysokie na jakieś 4 metry
(od tego czasu nienawidzę wysokich pomieszczeń),
zagracone starymi meblami a w meblach tych mnóstwo szpargałów,
których nie wolno było ruszać.
Jedna słabiutka żarówka pod sufitem, muzyki nie wolno było słuchać,
o gościach nie było mowy i milion różnych jeszcze zakazów.
Toaleta była w długaśnym, ciemnym korytarzu,
z mnóstwem drzwi do różnych schowków.
Łazienka była osobno,
wolno nam było brać kąpiel tylko raz w tygodniu,
chodziłam do koleżanek w akademiku brać prysznic.
Bardzo tego przestrzegała,
obawiała się że możemy (w drugim pokoju mieszkała też dziewczyna) brać kąpiel nocą.
Dlatego nad drzwiami łazienki był dzwonek, który uruchamiał się,
jak się otworzyło drzwi.
Czasem w nocy a i w dzień bo ciemno w tym korytarzu,
jak się źle "odliczyło" drzwi do toalety
i pomyliło z łazienką,
to ta pani z krzykiem biegła i trzeba było przysięgać,
że tylko do toalety.
Dużo jeszcze takich różnych "smaczków" było
ale to za dużo opisywania.
Człowiek młody był,
pewnymi rzeczami się nie przejmował ,
czym innym zaprzątał sobie głowę.

Ale, ale....
Było jeszcze coś, co trudno było przełknąć.
A mianowicie pani ta punktualnie o dwudziestej drugiej zamykała drzwi wejściowe
i nie było uproś, żeby otworzyła.
To już trochę doskwierało,
gdzieś tam dopiero rozkręcała się zabawa
a tu trzeba było jak Kopciuszek zwijać się do domu.
Tylko Kopciuszek o północy
a ja o 22.
A i światło też musiałyśmy gasić o 22.
Dlatego jak pisałam, wcześnie chodziłam spać
i te dzwony o 6 rano mi nie przeszkadzały,
wyspana byłam.

I kiedyś spóźniłam się parę minut dosłownie
i pani mnie nie wpuściła,
chociaż nie spała,
u niej światło się świeciło, późno chodziła spać.
Koleżanki nie było,
bo wtedy za parę minut po cichutku by mi otworzyła.
Nie miałam wyjścia, poszłam na dworzec,
wsiadłam do pociągu i pojechałam do domu.
Dojechałam,
zjadłam coś ciepłego i z powrotem do Krakowa (a blisko nie było),
bo miałam ważne kolokwium.
Po tej nocy już postanowiłam szukać innego lokum
ale w środku roku akademickiego,
to beznadziejna sprawa.

Ale wydarzyło się coś,
co zadecydowało,
że trzeba było się wynieść, choćby pod most.

Umawiałyśmy się z tą współlokatorką,
że jak jedna z nas jest w domu a drzwi już zamknięte,
to rzucamy kamyczkiem w okno
i któraś po cichutku otwiera.
Ciężko było z tym rzucaniem,
bo to wysoko mimo że pierwsze piętro
i delikatnie trzeba było,
bo właścicielka miała doskonały słuch.
Któregoś razu ta dziewczyna poprosiła chłopaka,
żeby rzucił kamykiem.
Widać wziął za duży
a w dodatku wycelował w okno,
w którym się świeciło,
bo myślał że to moje,
skoro jest światło.
To było okno właścicielki a chłopak za mocno chyba rzucił, poszła szyba!
Matko jedyna!,
Co to się działo!
Tej dziewczyny ta kobita już do domu nie wpuściła,
następnego dnia ja jej rzeczy musiałam spakować.
To przelało czarę goryczy,
ja też się niedługo wyniosłam.
I udało się, że nie pod most.
Całe trzy miesiące tam wytrzymałam.






...............


Dobranoc
__________________
"Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje." - Baptiste Beaulieu

Ostatnio edytowane przez amiii : 15-09-2026 o 20:46.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167891  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 20:41
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Dobry wieczór.
Cytat:
A jeszcze zobaczyłam wczoraj na RTG, że mam ,, gwóźdź,, wbity w kość udową i podparty jakby szyną.I to zostaje na stałe.

Strach patrzeć.
Niestety Siri, przy takich złamaniach, zawsze to wzmacniają częściami metalowymi.
Na lotnisku bramki będą piszczeć.
Przy niektórych
O rehabilitacji pomyśl, dobra rehabilitacja potrafi człowieka usprawnić.
Cytat:
Spróbuję,
teraz to z przyjemnością już wracam wspomnieniami do tego miejsca,
bo wcześniej....
Żabo, to co kiedyś było trudne, we wspomnieniach nabiera innej barwy, a nawet czasem wywołuje uśmiech.
Faktycznie miałaś blisko na uczelnię, i klub też pod bokiem.
Gorzej z tymi dzwonami, niby nie potrzebny był Ci budzik, one chyba nie tyko rano dzwoniły.
Cytat:
Mocno starsza pani, szczuplutka, malutka
ale w tym kruchutkim ciele (cóż, powiem wprost)
diabeł wcielony.
No cóż, na swój sposób dbała o Ciebie.
Cytat:
czekają na mnie cięższe od niego rzeczy
ale to jak się naprawdę dobrze poczuję
Alodio, do cięższych rzeczy, to przydałaby Ci się jakaś pomoc, bo nie dość, że ciężkie, to jeszcze to 5 piętro.
Po takim stresie masaż bardzo wskazany, dobrze, że masz takiego fajnego masażystę.
A ja popracowałam w ogródku, pogoda była świetna, taka końcówka lata bardzo mi pasuje.
Jutro idę na spotkanie sabatowe, też się odstresuję.
Miłego wieczoru.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167892  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 20:50
amiii's Avatar
amiii amiii jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 34 040
Domyślnie

Cytat:
Napisał bogda
No cóż, na swój sposób dbała o Ciebie.
Jak przeczytałaś co powyżej napisałam,
to już wiesz jak dbała.

A ten klub Buda,
to nie był za moich czasów jakiś tam fajny
ale do Rynku było bliziutko
a tam już coś się znalazło.
__________________
"Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje." - Baptiste Beaulieu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167893  
Nieprzeczytane 15-09-2026, 20:53
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Żabo ja pisałam i Ty pisałaś, teraz odczytałam.
Faktycznie trafić pod skrzydła takiej opiekunki to horror, współczuję.
Nie da się w żadnym momencie roześmiać.

Dobranoc.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167894  
Nieprzeczytane 16-09-2026, 09:51
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Dzień dobry.
Jest pięknie +20 i słońce.
Zaraz idę do sklepu, a po obiedzie na sabat i to mnie najbardziej cieszy.
Poza tym to nic ciekawego się nie wydarzyło.
Zula.
Pięknego dnia Wam życzę.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167895  
Nieprzeczytane 16-09-2026, 11:08
amiii's Avatar
amiii amiii jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 34 040
Domyślnie

Cześć.
U mnie dziś mży, rychło w czas,
mogło w lecie.

Cytat:
Napisał bogda
Faktycznie trafić pod skrzydła takiej opiekunki to horror, współczuję.
Nie da się w żadnym momencie roześmiać.
E tam, były i fajne momenty,
np. kiedy wieczorem otwierałyśmy z koleżanką okna,
siadałyśmy na parapecie
i słuchały prób zespołu,
wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy jakiego.
Teraz ilekroć słucham Pod Budą,
to tak jakbym ich prawie znała.

A ile ludzi, tyle dziwactw,
wynajmując u kogoś pokój,
zawsze trzeba było się do czegoś dostosować.
Potem do końca roku mieszkałam u pani,
która miała imię i nazwisko jak słynna aktorka.
Wszyscy pytali "czy to ta",
ja odpowiadałam "nie ta".
Ta z kolei była chorobliwą pedantką,
w łazience na półce czy na wannie
szampony, mydła, gąbki musiały być ustawione w odpowiednim porządku.
Nie było przeproś
a przy moim roztargnieniu...
Potem miałam to na kartce zapisane.


Zanim "poszłam na swoje",
to mieszkałam jeszcze chwilę u bardzo sympatycznej starszej pani,
której córka była redaktorką w czasopiśmie Kobieta i Życie.
Prowadziła dział porad i coś tam jeszcze.
Kiedy przyjeżdżała do mamy w odwiedziny,
to dużo rozmawiałyśmy.
Opowiadała,
że nie za bardzo otwiera listy od czytelników,
bo jej się nie chce
i redaktorzy też oczekują czegoś innego,
niż odpowiedzi na prawdziwe problemy piszących,
bo to zwykle przyziemne i nudne sprawy.
Przyznała się,
że sama wymyśla "te problemy"
i na nie odpowiada.
I potem (wstyd się przyznać)
ale ja jej też podrzucałam różne dziwne niby to czyjeś historie,
oczywiście zmyślone.
I odbierałam gratyfikacje za to
w postaci zaproszeń do winiarni na Sławkowskiej.
Od tamtego czasu już nie czytałam żadnych "babskich" czasopism
i tak mi zostało.



Moja najpiękniejsza,
bo ten kolor:




.................



To "bum, bum, bum",
to zawsze tak nostalgicznie człowieka ....

https://www.youtube.com/watch?v=oJTL...ex=41&lo op=0


Udanej środy.
__________________
"Trzeba natychmiast żyć. Jest później, niż się wydaje." - Baptiste Beaulieu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167896  
Nieprzeczytane 16-09-2026, 11:23
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Cześć Żabo.
Cytat:
E tam, były i fajne momenty,
np. kiedy wieczorem otwierałyśmy z koleżanką okna,
siadałyśmy na parapecie
i słuchały prób zespołu,
wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy jakiego.
Żabo, nigdy nie wiadomo, na jakiego człowieka się trafi.
Fajne momenty też miałyście, ale ten rygor...mi się nie podobał.
To późniejsze kwatery miałaś już bardziej ludzkie, za to teraz masz co wspominać.
Ta róża ma niesamowity kolor, na dodatek ubrana w krople deszczu czy rosy, wygląda cudnie.
Może też uda mi się kupić w takim kolorze.
Gąsowski pyta...gdzie się podziały tamte dziewczyny...jak to gdzie, siedzą przed komputerem, oglądają i wspominają...
Odklejam się, trzeba się rozruszać.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167897  
Nieprzeczytane 16-09-2026, 15:25
alodia1949's Avatar
alodia1949 alodia1949 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Wrocław
Posty: 13 927
Domyślnie witajcie

AMIII - pięęękna róża, Twoja osobista?

zapowiadali 3 dni temu, że dzisiaj u nas
będzie strasznie padać a tu słonecznie
no to po śniadaniu i licznych pastylkach
pojechałam do pralni, zabrałam parę rzeczy
średnio ciężkich i znoszę po schodach

a tu pod górę idzie inna sąsiadka
sporo starsza ode mnie, też 4 piętro
ale ma piękne 2-pokojowe mieszkanie
w którym jest duża kuchnia z oknem

sugerowałam jej kiedyś, aby zamieniła
na trochę mniejsze za to niżej lub z windą
podałam namiar mojej zdolnej posredniczki

ma rodzinę, która powinna jej pomóc,
może czekają aż stanie się kompletnie
niepełnosprawna, aby ją zabrać do siebie
(wersja optymistyczna) lub do domu opieki

i ta sąsiadka bardzo chce przyjść i oglądać
moje mieszkanie, tylko że ona jest poglądami
na prawo i puszcza teksty adekwatne do
poglądów, a ja tego nie znoszę dlatego wywijam
się jak mogę

wracając do domu (sklep dobr. jest w mojej okolicy)
nabyłam biały ser, kefir i jogurt z Międzyborza
(to jest Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska działa od 60 lat)
który leży w powiecie oleśnickim i ich wyroby
rozprowadzane są tylko na Dolnym Śląsku

__________________
Zapraszam na fb "Robótki z komódki" https://www.facebook.com/robotkizkom...homepage_panel

i na blog: https://kotnagalezi.home.blog/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167898  
Nieprzeczytane 16-09-2026, 21:13
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Dobry wieczór.
Spotkanie sabatowe udało się bardzo, bardzo...było nas 6, to teraz taki stały zestaw.
Pogoda też dopisała, po spotkaniu jeszcze zaliczyłyśmy spacer.
Alodio, prognozy nie zawsze się sprawdzają, u mnie podobno w nocy ma padać i jutro do południa, a jutro mam znowu pogrzeb, co prawda tylko znajomego, ale jednak żal...
Cytat:
i ta sąsiadka bardzo chce przyjść i oglądać
moje mieszkanie, tylko że ona jest poglądami
na prawo i puszcza teksty adekwatne do
poglądów, a ja tego nie znoszę dlatego wywijam
się jak mogę
No to masz problem.
Ale wiem, że sobie poradzisz.
Dobranoc, spokojnej nocki.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167899  
Nieprzeczytane 17-09-2026, 09:36
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 67 484
Domyślnie

Dzień dobry
W nocy padało, teraz +15 i pochmurno, nie jest źle.
Muszę iść do sklepu, a jakaś mało przytomna dzisiaj jestem, pewnie przez zmianę pogody.
Kawa może mnie postawi do pionu.
Życzę Wam miłego dnia.

Z wczorajszego spaceru...ławeczka Haliny Poświatowskiej:


Ostatnio edytowane przez bogda : 17-09-2026 o 09:44.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #167900  
Nieprzeczytane 17-09-2026, 20:03
alodia1949's Avatar
alodia1949 alodia1949 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Wrocław
Posty: 13 927
Domyślnie witajcie

BOGDA - podobają mi się te ławeczki
z pisarzami, Szymborskiej jest z kotem

jakiś czas temu zrobiłam przegląd "przydasi"
rękodzielniczych oraz selekcję i odłozone
zawiozłam, w 2. reklamówkach tam gdzie
znajoma raz w tygodniu prowadzi zajęcia z dziećmi

mam jeszcze 2 worki to może jutro
zawiozę - nie jest daleko, piechotą idę
ciągnąc torbę na kółkach

byłam na zajęciach literackich
__________________
Zapraszam na fb "Robótki z komódki" https://www.facebook.com/robotkizkom...homepage_panel

i na blog: https://kotnagalezi.home.blog/
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Osobowy wkufionych połajbowych cz. 78 Alsko Humor, zabawa - wątki archiwalne 19146 12-06-2012 13:21
Osobowy wkufionych połajbowych...cz. 56 tar-ninka Humor, zabawa - wątki archiwalne 515 13-01-2010 08:46
. . . Osobowy wkufionych połajbowych . . .cz.55 . . . tar-ninka Humor, zabawa - wątki archiwalne 521 03-01-2010 08:31
... Osobowy wkufionych połajbowych . . . cz. 54 . . . tar-ninka Humor, zabawa - wątki archiwalne 516 23-12-2009 20:21
. . . Osobowy wkufionych połajbowych . . . cz .52 tar-ninka Humor, zabawa - wątki archiwalne 531 30-11-2009 08:56

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:17.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.