|
|||||||
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
#8181
|
||||
|
||||
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Witam nasze miłe grono.Na wstępie dziękuję Bogusi za życzenia noworoczne , które Ci odwzajemniam życząc Tobie i całej Twojej rodzinie wszystkiego co najlepsze, zdrowia dobrego i niech się Wam szczęści. Pozdrawiam nasze chorujące Pszczółki, życząc Krysi i Hani poprawy zdrowia, żeby choroba odpuściła i Was nie męczyła... Bogusiu tak się domyślałam, że musiałaś gdzieś wyjechać i nie myliłam się. Fajny sobie zafundowałaś wyjazd do Krynicy Górskiej, wspaniale spędzałaś fantastycznie czas w pięknym klimacie i pozwiedzałaś piękne tereny. Obejrzałam Twoje zdjęcia, miło Cię widzieć, pięknie wyglądasz. Gienek, dlaczego zmieniłeś telefon, radzisz sobie z nową komórką, zrób jakieś zdjęcie zobaczymy jakie wychodzą zdjęcia z tego aparatu i zobaczymy jakie zdjęcia mają rozdzielczość. Cytat:
tak obficie, że nie było widać gdzie jest droga i wtedy dojeżdżałam pociągiem do pracy do Wrocławia, noga zapadała się w zaspę po samo krocze, nogę wyciągałam z zaspy i drugą wstawiałam w zaspę zapadając się i tak szliśmy na ukos przez pola, wskaźnikami były drzewa i wiedzieliśmy gdzie droga, służby nie nadążały z odśnieżaniem bo ciągle padało. Pociągi miały duże opóźnienia, a w pracy trzeba było być. Przeżywałam takie koszmary. Dyrekcja usprawiedliwiała nam spóźnienia. Przeżyłam nie jedną taką zimę i tym bardziej z tych różnych przyczyn i okoliczności, dążyłam by się stamtąd wyprowadzić do Wrocławia jak najszybciej. Tak szybko też nie było bo jeszcze przez 13 lat składaliśmy pieniądze na książeczkę mieszkaniową by mieć pełny wkład, by kupić mieszanie, ale jak miałam już pełny wkład to nie czekałam, ani godziny poczyniłam starania w kierunku mieszkania i mamy teraz własne. Przeżyłam zimę stulecia i gehennę, dojeżdżając pociągiem codziennie do pracy ponad 50km pociągiem, chodziłam do stacji PKP 4km w jedna stronę i potem drugie tyle musiałam wrócić do domu nie jeden raz w zaspach, ale komu to opowiadać jak tego nie przeżył. Człowiek był młody i jakoś pokonywał ten trud. W latach 70-tych były mroźne obfite w śnieg zimy z dużymi opadami i zaspami śniegu. Nieraz tak sobie o tym pomyślę to samej mi się nie chce wierzyć, że pokonywałam takie duże trudności. Miłego popołudnia i wieczoru. Pozdrawiam wszystkich obecnych i nieobecnych. ________ ![]()
__________________
![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez basia2002 : 09-01-2026 o 17:04. |
|
#8182
|
||||
|
||||
|
Witam Towarzystwo.
Dzisiaj dużo miałem jeżdżenia dlatego obiad był szybki i mało skomplikowany. Zupka pomidorowa najukochańsza. a na drugie danie makaron krajanka z przesmażonymi jagodami i śmietaną. Obiadek postny ale pożywny.Chodzą mi po głowie ozorki wołowe w sosie chrzanowym. Jak myślicie?????
__________________
Moje wypowiedzi to wyłącznie moje prywatne zdanie. https://www.youtube.com/watch?v=HMLmXJQ4py4 http://www.youtube.com/watch?v=TshT_3izSrw |
|
#8183
|
||||
|
||||
|
Cytat:
No popatrz Basiu takie były trudności i daliśmy radę a przecież nie było takiego sprzętu jak teraz. I więcej furmanek na drodze niż samochodów. ![]()
__________________
Moje wypowiedzi to wyłącznie moje prywatne zdanie. https://www.youtube.com/watch?v=HMLmXJQ4py4 http://www.youtube.com/watch?v=TshT_3izSrw |
|
#8184
|
||||
|
||||
|
Witam wieczorkiem.
Zima stulecia — tak zwykle mówi się o czasie przełomu 1978 i 1979 r. Nic dziwnego, bo tamta zima była wyjątkowo śnieżna i mroźna, choć nie rekordowo. Co więcej, opady śniegu były tak obfite, że w kilku województwach ogłoszono stan klęski żywiołowej. Pamiętam bardzo dobrze. Na Święta brałam ślub. Oranżada i wódka w kanciapie zamarzła ale za noc poślubna była gorąca,oj bardzo gorąca, Ha ,ha. Pamiętam, jak na przystanek autobusowy chodziłam w takim wysokim tunelu. Daliśmy radę, jesteśmy " twardym" pokoleniem i nie narzekaliśmy tylko wspólnie odśnieżaliśmy. Ale to już było a teraz trochę śniegu i mrozu i wielkie larum. Jarku,makaron z jagodami i śmietaną źle mi się kojarzy( jadło z kolonii). Z jagodami to uwielbiam jagodzianki i pierogi. A ozorki wołowe w sosie chrzanowym to przysmak mojego męża.Ja nie gotuję ale mąż jak gdzieś trafi w restauracji to ryzykuje i testuje ( z różnym efektem). U mnie na obiad też pomidorowa z ryżem i placki na kefirze z jabłkami. ![]() ![]()
__________________
Dobrego dnia dla wszystkich życzę |
|
#8185
|
||||
|
||||
|
Zmieniłem na mocniejszy komórkę.
Miałem jabłuszko 13 , a teraz mam ,też jabłuszko tylko 17 jest mocniejszy i lepiej słyszę na wet z dala. Dopłata 450 zł. Wszystko z powrotem mam w komórce . Trochę jest inaczej . Pomału się nauczę . Mam też całkiem nowe aparaty słuchowe. Bo przedtem miałem jeden w naprawie był na gwarancji a drugi był z innego kompletu. A dostałem teraz całkiem nowe aparaty i gwarancja na 3 lata jest. Zimno jest u nas .Prawdziwa zima . Pozdrawiam miło was. ![]() ![]() ![]()
__________________
Eugeniusz. P.. Jak szybko mija czas..
|
|
#8186
|
||||
|
||||
![]() Witam Pszczółki i Gucie w mroźny piątkowy wieczór. Basia z Grażynka opisała groźną zimę stulecia, którą tak samo przeżyłam i w tym czasie również dojeżdżałam pociągiem do Wrocławiu z tym , że miałam bliżej do stacji niż Basia , ale tak samo pokonywało się różne trudne warunki spowodowane zima stulecia. Nasze chorowitki nie pokazały się i jeszcze i dalej chorują. Ja się zaszczepiłam pod koniec listopada przeciwko grypie i na Covit bo zawsze jak dopadnie choroba to się łagodniej choruje. Gieniu dziękuje Ci, że odpowiedziałeś mi jeśli chodzi o telefon komórkowy. Ja swoją komórkę mam non-stop chyba już 5 lat i służy mi tylko do dzwonienia i odbierania rozmów. Mam dotykowy duży ekran i mogę robić zdjęcia , ale się w to nie bawię bo nie umie dalej przesłać . Nie piszę SMS-ów ze zględu na moja sztywność palców. Komorka mnie nie rajcuje . Dobrze , że laptop mi służy i jakoś na nim sobie radzę w miarę moich możliwości i to czego Basia mnie nauczyła jestem jej wdzięczna , że umie wstawić obrazki czy zdjęcia z internetu, a to duży + bo w moim wieku dużo rówieśniczej się nie naumiały i nie są onlaine. Odwiedziła nas Bogusia pojechała sobie w góry , ładny prezent urodzinowy i świąteczny sobie zafundowałaś . Z Nowym Rokiem odwzajemniam Ci życzenia przede wszystkim dobrego zdrowia niech się Ci w życiu szczęści i Twojej rodzinie. Jarosław jest od czasu do czasu z nami , dotrzymuje nam kroku by razem dalej z nami iść cieszę się , że jesteś z nami. Jarosławie zupka pomidorowa to moja ulubiona, ale ozorków nigdy nie jadłam ze względu na to , że wiem z czego pochodzą. Mąż mnie przekonuje nieraz , że zupa z flaków nie jest wcale z kiszek tylko z żołądków , ale nazywa się zupą - "Flaki" i też tej zupy nie jem bo sama nazwa jej mnie obrzydza. Mąż, zięć się zajadają tymi smakami , syn bardzo lubi owoce morza , wyjeżdża za granicę i tam popróbował tych smaków , a ja na sam widok , wymiotuję i nikt mnie nie namówi są potrawy , że się ich nie lubi i są takie , że się je z apetytem, a drugiemu staje w gardle. Mój mąż jak chce popróbować takich smaków to idzie do Restauracji bo ja na pewno mu nie ugotuję ozorków. Kiedyś sobie kupił flaczki słoiku i odgrzewał w domu , ale stwierdził , że mu nie smakowały i już nie kupuje, a ja się cieszę. Ja na kolację dodatkowo jeszcze upiekłam racuszki z jabłkami i pojadamy sobie. Zawsze muszę mieć coś słodkiego. Chyba upiekę Piernik Basi bo nam smakował. Miłego wieczoru pozdrawiam wszystkich.
__________________
![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez Janina1403 : 09-01-2026 o 21:01. |
|
#8187
|
||||
|
||||
![]() ![]() ![]() __ ![]() ![]() Witam serdecznie nasze miłe grono , zajrzałam ponownie na chwilę by Wam podziękować za obecność na Forum i podziękować za pozdrowienia, miło mi przywitać obecnych dzisiaj;- Grażynkę ♥, Jarka ♥, Janinę ♥, Gienka ♥. Chorym życzę wyzdrowienia. Bogusia ♥ - wczoraj nas odwiedziła to miłe jak wracamy do siebie chociaż każdego z nas wielka dzieli odległość to zmierzamy do jednego punktu by się tu zawsze razem spotkać na naszym wspólnym Forum. Dobrze przespanej, zdrowej i spokojnej nocy, miłych snów . Słodko śpijcie , milutkie sny miejcie. D O B R A N O C.
__________________
![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez basia2002 : 09-01-2026 o 22:54. |
|
#8188
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Masz rację, nieraz sama nazwa powoduje, że się tego nie je. Ja też dawniej nie mogłem się przemóc do flaków, ozorków. Kilka lat temu przemogłem się do policzków wołowych, wspaniała sprawa, Wiedząc skąd pochodzą jajka też powinniśmy tego nie jeść. Nazwa "gęsie pipki" Wam coś mówi, bo ja dałem się skusić i są bardzo dobre. Gdybyście wiedzieli co idzie do pasztetowej albo cienkich parówek to dopiero byście do ust nie wzięli. ![]()
__________________
Moje wypowiedzi to wyłącznie moje prywatne zdanie. https://www.youtube.com/watch?v=HMLmXJQ4py4 http://www.youtube.com/watch?v=TshT_3izSrw |
|
#8189
|
||||
|
||||
![]() Dzień dobry . Miło witać Jarosława dzisiaj nasz Ul z rana otworzyłeś , a ja dopiero po obiedzie znalazłam chwile czasu. Basia nam tak ładnie na dobranoc napisala , że kazdego z nas dzieli duza odległość , a my spotykamy sie tu od lat w jednym punkie na Forum. Basiu ładnie to napisałaś . Nie wiem czy pamięta ktoś z Was , że na Portalu "Nasza Klasa" była mapa Polski i każdy kto miał w swoich znajomych osobę zaznaczał na tej Mapie punk , gdzie mieszka. Mieliśmy znajomych w Polsce i poza granicami Polski bardzo lubiłam ten Portal bo spotykałam się ze znajomymi z mojej szkoły , a teraz jak zlikwidowali ten Portal starałam się ich poszukać na Facebooku to już ich nie spotkałam . Tak samo jest na Seniorku , przewinęło się już za mnie dużo ludzi , ale jakoś więzi się urywają pomimo , ze Basia klei ten watek za co jej chwała, a ja dopóki mogę to będę pisać z wami, choćby Was pozdrowić to już dużo znaczy i cieszy jak się zaznaczy swoją obecność tzn - jestem z Wami. Ludzie nie mają o czym pisać? , ale to bzdura. Jak spotkam znajomego to nie powiem mu dzień dobry? wystarczy jak się pozdrowimy. Cytat:
Miłego popołudnia i wieczoru, pozdrawiam wszystkich.
__________________
![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez Janina1403 : 10-01-2026 o 17:16. |
|
#8190
|
||||
|
||||
|
Dobry wieczór wszystkim sobota dzień nadrabiania zaległości i dziś tak było bo 2 tyg nieobecności niby nic a jednak kurz nie próżnował ,pranie poukładane w szafach,pościel przebrana a na koniec wyprawa na zakupy.Obiad był z gotowca tj upieczonego kurczaka z ziemniaczkami w skórce upieczonymi w AIR FAYERZE z buraczkami tartymi.
Jarek podsuwa takie dania z produktów rzadko dostępnych np ogony świńskie czy ozorki nawet o dobre flaczki trudno.Janinko rozumiem Twoją niechęć do takich eksperymentów bo mam koleżankę która była ze mną we Francji i nie chciała spróbować ani ślimaków ani homara ani innych regionalizmów bo na samą myśl robiło Jej się niedobrze. Ja mam tylko awersję do robali co to ich wschodnie kuchnie zachwalają..tego nie przełknę choć małże krewetki czy nasze flaki lubię.Byłam na Naszej Klasie i fajny był to portal ale potem zniknął. Basiu zimę stulecia pamiętam bo wtedy robiłam studia i miałam trudności na egzaminy się dostać.U nas jezdziło się w takich tunelach na wys.ok 2 metrów a potem śnieg z miasta wywozili bo nie było gdzie go upchnąć. Grażynko pamiętam ten stan klęski z tych lat bo u nas zima dobrze dawała w kość.Zdawałam wtedy egzamin magisterski i myślałam że nie dojadę bo nawet Kraków był nieprzejezdny !!!Poratowały mnie chłopaki ze straży ,dowiozły wozem operacyjnym na Grodzką.Oj to były czasy. Chorującym zdrowia dużo a reszcie spokojnego wieczoru. U mnie 0,5 m śniegu i sypie w nocy było -18 stopni mrozu, |
|
#8191
|
||||
|
||||
|
Witam żyję w tej mroźnej zimie
Pali się całe czas bo na eko groszek. Nic ciekawego niema . Dobrej nicy wam życzę. ![]() ![]()
__________________
Eugeniusz. P.. Jak szybko mija czas..
|
|
#8192
|
||||
|
||||
|
Dobry wieczór.
Witam wszystkich bardzo serdecznie. No to i ja podciągnę watek co jem a czego nie jem. Nie jem owoców morza,poza krewetkami. Nie jem flaków,czerniny,ozorków,płucek,żadnych ślimaków,robaków,zupy owocowej,sushi z surowej ryby,tłustej golonki. Musze się przyznać że nie odwracam głowy gdy ktoś obok mnie zajada się powyższymi smakami ( nie mam odruchów wymiotnych). Nie lubię kożuszka na mleku. Zjem szpinak ale nie przepadam za nim. Poza tym jem chyba wszystko i najbardziej lubię jak ktoś to przygotuje i mi poda. Jestem tradycjonalistką. Lubię naszą polską kuchnię. Zawsze na wyjazdach staram się próbować regionalne smaki i przysmaki. Jestem ciekawa jak smakują ale wybieram to co znam. Lubię jeść, lubię dobre jedzonko,które nigdy nie jest złe. Spokojnego wieczoru a po kolacji zapraszam na filiżankę herbaty. ![]() ![]()
__________________
Dobrego dnia dla wszystkich życzę Ostatnio edytowane przez gracja50 : 10-01-2026 o 20:24. |
|
#8193
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Ogony są rewelacyjne i smaczne. ![]()
__________________
Moje wypowiedzi to wyłącznie moje prywatne zdanie. https://www.youtube.com/watch?v=HMLmXJQ4py4 http://www.youtube.com/watch?v=TshT_3izSrw |
|
#8194
|
||||
|
||||
![]() __ ![]() Witam Was wieczorkiem obecnych;- Jarka ♥, Janinę ♥, Bogusię ♥, Grażynkę ♥, Gienka ♥ i ja ♥ do Was dołączam z pozdrowieniami. Jarek nam dzisiaj Ul otworzył. Przeczytałam co piszecie . Cytat:
z Janiną pisali o potrawie o nazwie "Gęsie pipki" i niejednego z nas by ta nazwa zaskoczyła, gdzieś w Restauracji gdyby pojawiła się w karcie - Menu. Sama sprawdziłam, wpisałam w Google i okazuje się ,że "Gęsie pipki" są to Gęsie żołądki. Tak samo zupa "Flaki "nie jest z flaków tylko z żołądków. Gęsie pipki to tradycyjne danie kuchni polskiej i żydowskiej, które najczęściej oznacza duszony gulasz z gęsich żołądków z cebulą i czosnkiem, podawany w aromatycznym sosie śmietanowym lub bulionowym, z majerankiem, często z dodatkiem kaszy, ziemniaków lub klusek. Można się często przeciwstawiać takim daniom ze względu na ich nazwę i przyjąć tą nazwę jako niesmaczny żart, a jednak jest taka potrawa i w rezultacie bardzo smaczna, przyrządzona ze znanych nam różnych części drobiowych podrobów i znakomicie smakują. Kiedyś podobny gulasz robiłam z kurzych serc i żołądków. Teraz można kupić do woli te podroby, wątróbkę, serca, żołądki. Z Gęsi nie kupowałam tych części podrobów. Podam link z YouTube jak się przyrządza Gęsie pipki. https://www.youtube.com/watch?v=q1QYdqO8qzA Znana nam Ewa Wachowicz też gotuje tą potrawę jest to jej specjalność i podaje przepis na Gęsie pipki. https://ewawachowicz.pl/programy,352.html Drobiowe żołądki jadłam tylko gotowane, a o takiej nazwie nie miałam pojęcia i byłabym zaskoczona propozycja takiego dania, a teraz już będę wiedziała. Człowiek się całe życie uczy. Cytat:
zawsze szybko liczę, ale sama piszesz, że przeżyłaś zimę stulecia to już jesteś dużo po 60-tce blisko 70-tki. Kobiety o wiek się nie pyta, ale samo się wyliczyło, a niedawno pisałaś, że obchodzisz 60-te urodziny... Bogusiu zimę stulecia przeżyliśmy wszyscy i jak sama piszesz były to trudne czasy, ale byliśmy wtedy jeszcze młodzi i czasami przyjmowaliśmy ten trudny okres jako przygodę i trzeba było brnąć do przodu bo czekały na nas odpowiedzialne obowiązki. Jakoś się przetrwało tą groźna zimę i jesteśmy teraz zahartowani... Cytat:
Gienek cieszę się , że masz w domu cieplutko. Jak tam sobie radzisz z nowym telefonem?. Cytat:
Polski pochodzimy. Każdy kto ma otwarty profil to powinien mieć zaznaczone, gdzie mieszka. Na tyle pamiętam, że mogę zaznaczyć na mapie. Jak coś będzie źle to mnie poprawcie. 1). Krysia mieszka w Niemczech. 2). Grażynka w Regionie Zachodniopomorskim w Szczecinie. 3. Hania w Łodzi, 4). Bogusia - Jasło Podkarpackie. 5). Barbara - Wrocław Dolnośląskie. 6). Janina Wrocław- Dolnośląskie. 7). Gienek - Żernica k/Gliwic - Śląskie. 8. ) Jarek - Dąbrowa Górnicza - Ślaskie. Jesteśmy w różnych Regionach Polski, dopiero dobrze to widać na Mapie. Krysia mieszka za granicą Polski na mapie mamy do siebie daleką odległość, ale na Forum każdemu z nas jest blisko dzięki internetowi i wtedy jak się tu spotykamy jesteśmy blisko siebie, cieszę się i tak trzymajmy. Życzę wszystkim dobrego zdrowia szczęśliwej soboty i miłego wieczoru. Z miłymi pozdrowieniami dla Krysi Hani szybkiego powrotu do zdrowia.
__________________
![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez basia2002 : 10-01-2026 o 23:24. |
|
#8195
|
||||
|
||||
![]() ![]() ![]() ________ ![]() ![]() ![]() ![]() Witam nasze miłe grono w niedzielny mroźny poranek, zapraszam na wrzącą, gorącą świeżo zaparzoną kawkę. Kawka z rana jest wskazana by pobudziła nasz umysł. U mnie w nocy padał śnieg z rana jest zimno jeszcze ciemno, a ja Was z rana już witam bo w nocy niezbyt dobrze spałam, budziłam się często, a nad ranem skutecznie obudził mnie skurcz w nodze i po spaniu. Z rana zaliczyłam jajecznicę na śniadanko potem porcje leków, zaparzyłam kawkę i teraz do Was piszę by wszystkich pozdrowić i życzyć zdrowej, szczęśliwej i spokojnej niedzieli. Na dworze przenikliwy wieje wiatr jest zimno i nawet nie wychodzę z domu by się nie przeziębić i nie rozchorować bo jakoś czuje się nie najlepiej. Wczoraj nasza wnuczka Malwa była zaproszona na Koncert kolęd w Kościele w Prusach k/ Strzelina, zięć proponował nam, że jak mamy ochotę jechać na ten Koncert to nas zawiezie, ale odmówiliśmy z obawy by się nie rozchorować bo teraz bardzo panuje grypa i o wirusa nie trudno, a w kościele zimno to żadna przyjemność dla nas starszych. Jesteśmy zaszczepieni, ale nie znaczy, że całkowicie zabezpieczeni przed zachorowaniem. Na razie córka przesłała nam wczoraj trzy filmiki kolęd, które śpiewała Malwinka i z mężem już odsłuchaliśmy. Przyjemnie spędzonego czasu niedzielnego, trzymajcie się zdrowo. __
__________________
![]() ![]()
Ostatnio edytowane przez basia2002 : 11-01-2026 o 07:37. |
|
#8196
|
||||
|
||||
|
Cytat:
Witam całe Rojowisko. Właśnie wróciłem z kościółka bo dzisiaj dość duże święto Niedziela Chrztu Pańskiego i zmarzłem w kościele, to kawka z dodatkiem czekolady dobrze mi zrobi. Tym bardziej, że do kawki jest tort z proszonego obiadu. ![]()
__________________
Moje wypowiedzi to wyłącznie moje prywatne zdanie. https://www.youtube.com/watch?v=HMLmXJQ4py4 http://www.youtube.com/watch?v=TshT_3izSrw |
|
#8197
|
||||
|
||||
|
Basiu taki przepis jak dałaś na gęsie pipki to podróba nie mająca nic wspólnego z tradycją.
"Pipki w języku jidisz oznacza rurki. Pierwotnie podrobami z gęsi, ziemniakami i cebulą faszerowało się "rurki", czyli gęsie szyje. Stąd nazwa: gęsie pipki. Ale potem, gdzieś kiedyś komuś nie chciało się bawić z szyją i po prostu żołądki ugotował - zapomniał jedynie zmienić nazwę, bo rurek już nie przypominają. I tak mamy dwa różne dania pod tą samą nazwą: gęsie pipki. Jedno to rzeczywiście rurki, a drugie to "leniwe pipki" https://www.bing.com/images/search?v...0&ajaxserp =0
__________________
Moje wypowiedzi to wyłącznie moje prywatne zdanie. https://www.youtube.com/watch?v=HMLmXJQ4py4 http://www.youtube.com/watch?v=TshT_3izSrw Ostatnio edytowane przez Jarosław II : 11-01-2026 o 11:49. |
|
#8198
|
||||
|
||||
|
Jarek masz rację takie szyje nadziewane żołądkami jadłam w żydowskiej knajpce w Rakowie .Pyszności. Teraz na necie spotykam tylko gotowane w różny sposób żołądki.
Basiu fajnie że niedawno ta "60" Za kawkę dzięki.Dlatego ucieszyłam się z mojej jazdy na nartach bo to znaczy że nie całkiem mnie ten Pesel pognębił U nas sypie i wieje ,śnieg drobny ale leci prawie poziomo!!! Nie chce się wychodzić. |
|
#8199
|
||||
|
||||
![]() Dzień dobry i wieczór. Witam obecną Basię , Jarosława i Bogusię. Jarosław dzisiaj był w Kościółku co się chwali i uczcił po chrześcijańsku święto Chrztu Pańskiego. Jeśli chodzi o ten przepis "Gęsie pipki "to dobrze wiedzieć , że takie nazwy są i ludzie się tym zajadają. Bogusiu w senioralnym wieku najważniejsze na ile lat się czujemy, a nie ile mamy lat są ludzie schorowani i ludzie z wielkim temperamentem , najważniejsze nie poddawać się wiekowi i nie liczyć lat , które już są za nami , aby do przodu i nie opadać z sił, ale one nieraz zawodzą. Basiu widziałam filmik na Facebooku jak śpiewa na Koncercie Kolęd Twoja wnusia Malwa. Ona ma bardzo piękny głos , masz zdolną wnusię artystę masz powód do dumy. Basiu dziękuję Ci , że zrobiłaś taka mapę , gdzie zamieszkujemy. Nadmieniłam , a Ty zaraz ją wykonałaś jesteś niesamowita i dziękuje Ci za to. Mamy teraz wyraźny obraz jakie odległości nas dzielą. Pobiorę sobie tą mapkę bo ładnie , obrazowo to zaznaczyłaś. Dobrze , że z każdego Regionu Polski dzięki internetowi spotykamy się na Forum. Tak trzymajmy dalej. Krysia z Hania się nie odzywają do nas , życzę zdrowia. Pozdrawiam wszystkich, miłego wieczoru.
__________________
![]() ![]()
|
|
#8200
|
||||
|
||||
|
Zimno i zawierucha cały dzień było i dalej w nocy jest. Cały dzień w domu siedzę. Obiad miałem ugotowany wczoraj dzisaij tylko ziemniaki i surówkę . A niedziela była to i dwa dania miałem..
Dałem Basi dwie fotki może je wrzucić. Telefonem to ja mało operuje, tylko na wideo mnie jest potrzebny. I esemesy . Tak rozmawiać to raczej odpada , Bo ludzie mają różne głosy , cienkie i grube , i będę rozmawiał . Mam aparaty słuchowe one inaczej odbierają jak normalne ucho. 710 kroków zrobiłem dziś . A wzeszłym tygodniu najwięcej to 7600 kroków.Mam ciepło bo pali się nom stop, na eko groszek. Ustawione na mniejszą temperaturę. ![]() ![]() Pozdrawiam was pszczółki ukochane miło. ![]() ![]()
__________________
Eugeniusz. P.. Jak szybko mija czas..
|
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| "PSZCZÓŁKI JOLITY"- czyli Miodowo - Pod Dobrą Nadzieją. Część-120-ta. | basia2002 | Humor, zabawa | 966 | 06-08-2018 18:17 |
| "PSZCZÓŁKI JOLITY"- czyli Miodowo Pod dobrą nadzieją- Część -119 -ta | basia2002 | Humor, zabawa | 999 | 27-05-2018 10:23 |
| "PSZCZÓŁKI JOLITY"- czyli Miodowo - Pod Dobrą Nadzieją. Część-118-ta. | basia2002 | Humor, zabawa | 1000 | 27-02-2018 21:27 |
| " PSZCZÓŁKI JOLITY " - czyli Miodowo - Pod Dobrą Nadzieją. Część - 117 | basia2002 | Humor, zabawa | 990 | 01-12-2017 20:09 |
| PSZCZÓŁKI JOLITY - czyli "MIODOWO POD DOBRĄ NADZIEJĄ" cz. 107 | oma | Humor, zabawa | 996 | 21-10-2015 00:24 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|