|
|||||||
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
||||
|
Dzień dobry w Wielkanoc!
![]() Wszystkim życzę wspaniałych świąt, mnóstwo wypoczynku i zdrowia, zdrowia, zdrowia .................................. ![]() Piękna pogoda od rana, a ja czekam na moją Anię z rodziną Pomimo święta, mają mi złożyć stół ogrodowy, który przysłali mi kurierem w kartonie, no i jeszcze mam piękną piwonię do posadzenia, chociaż nie wiem, czy dożyję do chwili, żebym zobaczyła, jak kwitnie. Jestem zmęczona i mam nadzieję, że teraz złapię trochę oddechu, bo resztą zajmie się młodsze pokolenie. Trzymajcie się, najlepiej daleko od zastawionego stołu, to po świętach będziemy w formie hihi... Wesołych Świąt!!! ![]() |
|
||||
|
dzień dobry. Witam całe rozmowkowo. Aneczko miła ty mnie zmobilizowałas, żeby wejść na rozmowki i coś skrobnąć.😄 To co napisałaś, to jakbyś wyjęła mi z ust, bo ostatnio mnie też coś odpycha od pisania. Pewnie przez te natrętne reklamy. Jedynie Małgosia się nie zniechęciła i to pomimo, że ma nielrkko. No i jeszcze Grażynka i mirelka oraz Sławek wspierają dzielnie ten wątek. Mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo. Dzisiaj planowałam posiedzieć na słoneczku, ale przypadkowo trafilam na benefis Wojciecha Gąsowski ego i to mnie zatrzymało przed ekranem. Jednak teraz już wyjdę, bo skończy się słonko i ciepelko. Mam nadzieję, że masz wątek jednak nie zaginie i Irenka też się ujawni. Pozdrawiam miło i życzę wszystkiego najlepszego. 🌞🌹🌞🪻🌞❤️❤️❤️❤️
|
|
||||
|
Cześć Mirko i cała reszta gromadki..
U nas była piękna pogoda, ale po południu zrobiło się ciemno i zaczęło lać, a mnie przestały boleć stawy Dzieciaki pojechały do domu, ale przedtem wszystko było zrobione. Wnuk uruchomił mi bramę, która zardzewiała przez zimę, a właściwie samo zamknięcie, potem złożył nowy stolik, trochę mniejszy jak poprzedni, ale to i tak dla nich, więc mi to nie przeszkadza. Ania posadziła kwiaty, potem razem posadziłyśmy jeszcze piwonię, a potem było wspólne siedzenie przy stole, ale to już w domu. Po ich wyjeździe padłam na tapczan i pospałam dobrą godzinę, niestety zbudził mnie mąż, który sam się nudził. Teraz jesteśmy po kolacji i najchętniej poszłabym spać, ale poczekam, aż mąż zdecyduje się wyłączyć TV Jutro zabronię się budzić, musze odespać zaległości. Pa, pa...do jutra |
|
||||
|
Można by rzec: święta, święta i po świętach.
To znaczy u mnie już tak, a Wy macie jeszcze Poniedziałek Wielkanocny. Pogoda taka sobie, jest ciepło, temperatura 18°C, ale słonko już chmury zakryły i jakoś to tak nie fachowo jest. Mirko, ja też obejrzałem benefis Gąsowskiego, ale przegapiłem Cafe Fogg, o którym wspomniała Jadzia. Liczę na jakieś powtórki. To sobie moi Mili świętujcie jeszcze. Wiele radości i dużo pyszności Wam życzę.
__________________
Sławek |
|
||||
|
Dzień dobry kochani.
Uwielbiam ten czas poświąteczny,lodówka pełna. Co można to zamroziłam I powekowałam.Nawet sos z indyka zawekowałam kiedyś się przyda. Zamroziłam trochę sernika i nie wiem czy tak można bo nigdy sernika nie mroziło. Jak słyszę,że takie tony jedzenia się marnuje to aż nie chce mi się wierzyć,że to żywność z gospodarstw domowych, ja myślę,że to z tych wielkich sklepów. Wczoraj byłam na laserowaniu drugiego oka. A 16 kwietnia idę na kontrolę,wczoraj mnie więcej bolało i teraz też czuję taki dyskomfort - zobaczymy. Dziś u mnie jest brzydka pogoda,wieje I jest zimno. Jednak choć na godzinkę zaraz wyjdę.Waga wskazuje 2 kg więcej,więc muszę to zgubić. Z ulgą odetchnęłam na wiadomość,że przyjęto zawieszenie wojny w Zatoce Perskiej , choć na chwilę może te szalone głowy się przewietrzą. Jak patrzę na działania Trumpa to tak jakbym przeniosła się do czasów Nerona i Kaliguli. Brrrrrr strach pomyśleć co będzie dalej. Pozdrawiam was kochani i życzę udanego dnia. |
|
||||
|
Cześć kochani!
Święta minęły i nastały szare dni, do tego zimne i trudno wyczuć wiosnę. Mirellko, u nas też nic się nie marnuje, bo staram się nie kupować dużo, a i apetyt nie taki jak kiedyś. Ja zawsze mroziłam ciasto, nawet poza okresem świątecznym, część zamrażam dla niespodziewanych gości. W niedzielę miałam całą rodzinkę, starszy wnuk przeziębiony i chociaż trzymał się daleko, to i tak złapałam jakiegoś wirusa i dwa kolejne dni praktycznie przespałam. Jadziu, dobrze że już masz za sobą zabiegi na oczach, bo to nic przyjemnego, ale dbaj o siebie i w takie zimno zakładaj na spacer jakieś okulary, żeby ochronić oczy. Też odetchnęłam na wieść, że chociaż chwilowo, Trampek się opamiętał. Sławek, pewnie Twoje święta nie były zbyt wesołe Mam nadzieję, że masz życzliwych ludzi obok siebie i nie spędzałeś ich samotnie? Dzisiaj przyjechała Ania z pieskiem i wniosła trochę energii i radości do naszego domu. Po drodze kupiła mi pieczywo, więc nigdzie nie wychodziłam. W nocy ma być przymrozek, a moja nowa brzoskwinka posadzona przez córkę, kwitnie na całego. Mam nadzieję, że osłonięta ze wszystkich stron, przez dom i garaż nie zmarznie zbytnio. Coś długo nie ma Irenki??? Pozdrawiam wszystkich i zaraz idę w pióra, dobranoc! ................................................ ![]() |
|
||||
|
Witajcie kochni.
U mnie zimno i pochmurno. Tyle pracy w ogrodzie ale nie ryzykuję tam cokolwiek robic aby sie nie przeziebic. Świeta minęły spokojnie. W poniedziałrk wielkanocny miałam dieciaki na obiedzie wiec mułam co robić. muszę orzyzna, że byłam zmęczona mmo, ze ugotowałam czesc obiadu wczesniej ale mimo wsszystko to juz zaczyna być dla mnie męczące. Człowiek to robi aby ta rodzina była blisko siebie. dobrze ze Damian i Magda maja kilka krokow do siebie wiec często sie widzą bo i wspolpraca miedzy ich firmami jest. Latem gdy wszyscy wychodza do grodow jest wesoła, bo chociaż przez plot mozna pogada. Czekam na sygnał na telefonie, że recepta wypisana, troche przegapiłam z jednym lekiem i nie mam na jutro. Trzymajcie sie kochani. ![]() |
|
||||
|
Dzieńdoberek Witam się z wami poświątecznie.
Na wstępie słoneczka dużo życzę i dużo zdrówka. U mnie dzisiaj pięknie świeci słonko i jest cieplutko, chyba, że zawieje zimny wiatr. Chocaż dzisiaj taki zimny nie jest. Wróciłam ze świetlicy wymasowana. Jednak masaż na fotelu to nie to , co masaż manualny. Ale teraz mogę tylko prywatnie za pieniądze się masować. Chyba, że dojeżdżać do Nowego, albo do Zbąszynka. Dziś już nie wyjdę na zewnątrz, może jutro się wybiorę do bankomatu, do rossmanna i do biedronki. "Jakieś trepki" do dreptania też zdałoby się kupić. Cieszę się, że że pojawiła się Aneczka i Irenka Bo Grażynka , Małgosia i Mirelka się pokazują, no i oczywiście Sławek też wiernie trwa z nami. Może i mi się teraz też będzie chciało częściej tu zajrzeć..... Jednak tyle nas już nie będzie , jak jeszcze niedawno ... Jestem po gastroskopii ... brrrrr okropność |
|
||||
|
Witajcie miłe Gadułki.
Małgosiu, faktycznie świąt nie miałem wesołych i niestety spędziłem je samotnie. Nie licząc mojej kotki, oczywiście Właściwie to już miałem bić na alarm bo nie było Ciebie jakiś czas, a ostatnio nam mówiłaś, że czujesz się niezbyt dobrze. Zatem miło Cię widzieć. Wygoń jeszcze tego wirusa i będzie OK Narobiłaś mi chęci na posadzenie brzoskwini. Z tym, że muszę znaleźć miejsce dla niej. No, zobaczę. Na razie kwitnie śliwka i czereśnia, a i truskawki też zaczęły zakwitać. Trzymajcie się Kochani.
__________________
Sławek |
|
||||
|
Dobry wieczór!
Chociaż wieczorkiem zaglądam, bo w dzień nie mam tyle czasu, żeby się skupić i coś sensownego napisać. Grażynko, znam ten ból, kiedy człowiek nie ma siły, a musi kilka rzeczy na raz ogarnąć. Dobrze, że dzieci są blisko, ale już coraz trudniej szykować potrawy dla kilku osób z dobrym apetytem. Do mnie wybiera się młodszy brat, niby w tym miesiącu, ale jeszcze dokładnie nie wiadomo kiedy, a ja już się martwię, jak sobie poradzę. Bratowa jest kilka lat młodsza ode mnie, ale raczej czeka na wszystko gotowe, a ja mam coraz mniej siły na stanie przy garach, przy tym ciągła opieka nad mężem. Wprawdzie ostatnio, jakby lepiej się poczuł, ale wszystkie rzeczy związane z domem muszę sama ogarnąć. Zapominam o różnych drobiazgach i bardzo mnie to wkurza. Jutro muszę zamówić leki, obym nie zapomniała. Sławek, tak myślałam, że zostałeś sam i to były smutne święta Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale sądząc po mamie, to raczej jesteś w naszym wieku, albo trochę młodszy. Czy opłaci Ci się sadzić nowe drzewka? Posadzić to jedno, ale potem są owoce, sam ich nie zjesz, chyba że masz komu dać. Ja zostawiłam sobie wiśnię i papierówkę, a brzoskwinię posadziła córka w zacisznym kąciku za domem, bo na ich działce w Poznaniu, przymrozki niszczyły kwiaty. Żałuję, że musiałam usunąć czereśnie, bo szpaki nie dawały mi żyć, od wczesnego ranka. Zobaczymy, co z tego będzie, bo dzisiaj ma być -3 stopnie w nocy, a ja założyłam na tą malutką, kwitnącą koronę, worek z flizeliny Mirka popraw się i zaglądaj, przecież zawsze byłaś wierną uczestniczką naszych rozmówek. Też mi się nie chce wychodzić, ale byłam chwilę w ogródku, zobaczyć co w trawie piszczy, a tu tylko kwitnie kilka hiacyntów i jagoda kamczacka, bo ona ma owoce już w maju. Podobno ma się ocieplić, więc roślinki ożyją i zakwitną. Życzę wszystkim spokojnej nocy i do jutra... ........................ ![]() |
|
||||
|
Wiosenne ,no prawie że wiosenne, dzień dobry, Gadułki!
Prawie że wiosenne,bo mimo dużego słońca,wciąż bardzo zimno ,z ostrym wiatrem. Małgosiu,Mirko,dziękuję za pamięć Miałam drobne zawirowania zdrowotne z oczami,nie mogłam gapić się w ekran.Dziewczyna kupiła mi dobre kropelki i nieco lepiej. Spałam do 8 godz się wreszcie wyspana. Na obiad mam dziś zupę fasolową,którą bardzo lubię,tak więc nie muszę stać przy garach.Potem może upiekę placek z jabłkami, ale to jak mi się będzie chciało... I może małe pranko zrobię,bo słońce na niebie,a z wiatrem szybko wyschnie. Myślałam,że moje bratki padły przy tym mrozie,chyba kilka zwiesiło główki,może odżyją... Pozdrawiam całe Gadułkowo,miłego piątku! Taki wiosenny widoczek sprzed kilku lat... ![]() Takie kropelki przynoszą mi ulgę,poprawiają jakość widzenia,usuwają "piasek" pod powiekami. Ostatnio edytowane przez Irenna : Wczoraj o 11:48. |
|
||||
|
Witam w ten słoneczno - pochmurny dzień, bo tak u mnie dzisiaj jest.
Irenko, miło słyszeć, że wyleczyłaś już oczęta. Kaczusie takie ładniutkie. Przyjemnie popatrzeć. Właściwie Małgosiu nie chodzi o to czy zjem wszystkie owoce czy też nie. Jeśli byłoby tego dużo to mam sąsiadów, z którymi chętnie się podzielę. Głównie szukam zajęcia także i w ogrodzie, a i o radość i wrażenia estetyczne, kiedy coś mi się uda. Już kiedyś wspominałem, że ogrodnik ze mnie to bardziej z przypadku jest i wszystko robię na zasadzie prób i błędów. Jak dotąd, nie chwaląc się, trochę mi się udaje Tymczasem mam śliwę, czereśnię, agrest, maliny i truskawki, a z tą brzoskwinią, jak mówiłem, temat jest do przemyślenia. Mireczko mam nadzieję, że jak już będzie się Tobie bardziej chciało - częściej będziemy Cię widywać
__________________
Sławek |
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Rozmowy... o religiach | ostatek | Społeczeństwo | 1896 | 02-07-2021 13:36 |
| rodzina o dobrym sercu | rodzinka1980 | Różne | 3 | 01-06-2021 00:48 |
| Grillowanie przyjazne sercu - komentarze | sabinkaa | Ogólny | 0 | 23-01-2012 10:54 |
| Pomóż Sercu. | inka-ni | Ogólny | 1 | 16-02-2011 17:40 |
| Czy w Polsce zyja jeszcze ludzie o sercu czlowieka ? | senior A.P. | Społeczeństwo - wątki archiwalne | 70 | 03-05-2008 15:28 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|