|
|||||||
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
||||
|
Cześć kochani!
Eniu… Bardzo mi przykro, że ta choroba nie chce ustąpić, może organizmowi czegoś brakuje? Ja jestem starsza i niby ciągle na coś się leczę w tym u kardiologa, ale nikt nie wpadł na pomysł. żeby zalecić mi magnez i potas, dopiero sama na to wpadłam, zaczęłam brać i poczułam się znacznie lepiej. Oczywiście Twoja sytuacja jest inna, ale to wygląda na neuralgię i na to jest jakieś leczenie o ile wiem, a samo leczenie bólu ma pomóc? Wprawdzie byłam, tylko 3 lata na medycynie i nie skończyłam z różnych względów, ale dużo czytam i najczęściej sama sobie pomagam. Teraz zmieniam temat, bo wczoraj była u nas nowa opiekunka, młoda kobieta, nie ma doświadczenia, mąż nie za bardzo zadowolony, ale może powoli się nauczy. Mąż nie może odżałować Doroty, do której się przyzwyczaił przez 3 lata, ale co zrobić... Rano było bardzo ładnie, a teraz zaczyna się chmurzyć. Wolałabym, żeby nie padało, bo mam pełną beczkę wody i ogródek dobrze podlany. Resztę pomidorów musiałam wyrzucić, bo zaczęła się jakaś choroba i zgnilizna. Pozdrawiam wszystkich i do potem... ............ ![]() |
|
||||
|
Witajcie kochani.
Choć prognozy są niefajne to do Mechelinek jeszcze nie dochodzą. Wczoraj wieczorem się rozpadało a dziś nawet trochę słoneczko wyszło. Dziś po południu jedziemy do Pucka. A w środę byliśmy w Gdyni,nie byłam tam że 20 lat. Ładne miasto,tylko już chyba deweloperzy że swoimi apartamentami wejdą na plażę. Nie rozumiem Polska się kurczy,ludzi coraz mniej a w każdym mieście wielkie budynki. Grażynko - nie martwcie się Lenka na pewno znajdzie koleżanki. Moja wnuczka też w pierwszej klasie miała problemy wejść do nowej grupy. Młodzi często z jednej podstawówki idą do jednego liceum i wszyscy się znają. Zobaczysz da radę i pierwsze złe wrażenie minie. Małgosiu - to normalne,że mąż się przez 3 lata przyzwyczaił do jednej opiekunki. I powoli tą też zaakceptuje. No chyba,że nie będzie ona się o to starać. Eniu - ja właśnie po półpaścu miałam powikłania i tą neuralgie o której pisze Małgosia. I jak mówi moja pani dr. to po 70-tce prawie każdy ma powikłania. Dlatego zalecane jest w tym wieku szczepienie. Ja i mąż jesteśmy zaszczepieni a w październiku będzie druga.dawka. Bo ja już trzeci raz półpaśca nie zniosę. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. I słoneczka choć w sercach życzę. |
|
||||
|
dzień dobry .🌹😘 Jutro u nas dożynki gminne. Odbędą się w pezynach we wiosce opalonej kilkanaście km. Będzie dużo atrakcji,ale ja się nie wybieram, chociaż będzie jechał nasz bus, ale dla mnie to za bardzo uciążliwa sprawa. Mój kręgosłup nie wytrzyma. Dzisiaj byliśmy na uroczystości odsłonięcia muralu przy głównym dworcu PKP o tematyce powstańczej. Bo na naszych terenach odbyły się główne akcje powstania wielkopolskiego. Przemawiali różne osobistości. Wszyscy krótko i z przygotowanych kartek . Tylko jedna kobieta mówiła bez kartki dość długo i bardzo ciekawie. Widać obecnie mało kto potrafi korzystać ze źródeł i woli gotówce stworzone przez sztuczna inteligencję. Było trochę młodzieży ze Zbąszynia i okolicznych szkół. Pogoda się zmienia pewnie już na dobre. Udało mi się z łatwością kupić fajną kurtkę przejściowa dwustronną. Nie pokaże wam, bo mam problem ze wstawianiem ilustracji 😕
|
|
||||
|
a teraz na temat szczepień. Ostatnio trafiłam na wypowiedź pewnej pani weterynarz. Mówiła jak ona i jej rodzina się uodparnia się nie przestrzegając przesadnej higieny. Nie będę tu rozpowiadać się szerzej, powiem tylko, że mówiła o szczepionce krzyżowej przy kontaktach ze zwierzakami. Nie wszystko do mnie przemawia, ale jest w tym dużo racji....
Pozdrawiam wszystkich. Eni życzę, żeby wreszcie pozbyła się tego dziadostwa. Małgosia , żebyś chociaż trochę miała lżej w opiece nad małżonkiem. Mirelka żeby dobrze się bawiła nad morzem. Pozdrawiam Irenke, Aneczke oraz naszych panów 😘wszystkim życzę dobrej nocy. 🌜⭐🌛 |
|
||||
|
Cześć Jadziu, Mirko!
Fajnie, że się odzywacie Jadziu, myślałam że nie macie pogody nad morzem, bo tak zapowiadali w TV, ale oni często się mylą Najważniejsze, że zmieniliście klimat i jesteście zadowoleni. Ja zupełnie nie znam tych okolic, bo mieszkając w Szczecinie jeździłam do Świnoujścia, Międzyzdrojów, Kołobrzegu i sąsiednich miejsc. Nigdy nie byłam w Trójmieście, aż wstyd Odnośnie półpaśca miałam szczęście, bo dość szybko minął i bez powiklań. Mirka, masz i tak dużo odwagi i chęci, że chodzisz na różne imprezy i zawsze Wam zazdroszczę, bo u mnie to tylko sklepy i dom, a jedyna rozrywka, to internet. Małżowi nie podoba się nowa opiekunka, bo jest wysoka i chuda, a Dorota była ładniejsza, jakby to miało większe znaczenie Dla mnie ważne jest, żeby mnie odciążyła, a jak jej zostanie trochę czasu do pełnej godziny, żeby z nim zeszła na dół i chwile pochodzili, bo mąż zaraz przyrośnie do fotela i nie chce się ruszać. Mirka, gratuluję udanej kurtki, niby drobiazg, a cieszy U nas bardzo lało i wiało, zrobiło się jesiennie... Pozdrawiam wszystkich, do jutra.. ................................. ![]() |
|
||||
|
Dobry wieczór.
Jadzia wypoczywa nad morzem, Małgosia ma trochę lżej dzięki opiekunce Męża, Enia, biedactwo nadal cierpi, Mireczka chodzi do swojego seniorskiego przedszkola i na eventy, Grażynka walczy z samopoczuciem i zawrotami, Ania nadal mobilizuje się by otworzyć laptop, Janusz nadal milczy, a mnie już się truskawki kończą definitywnie. Zobaczcie ile się u nas dzieje.
__________________
Sławek |
|
||||
|
Witajcie.
Sławku dalej walczę z karuzela hihihi,może coraz mnie ale jednak. Najgorzej gdy chcę sie polożyc na lewym boku wtedy karuzela murowana. 0d wczoraj mam skoki ciśnienia, może ta pogoda taka jest wredna, raz sleczko raz deszcz. Dzis Kajtek miał turniej w Jaworznie i zdobył 1 miejsce. Prawdopodobnie klub w Bieruniu chciałby aby Kajetan u nich grał, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jadziu chyba wypoczęłaś nad morzem nawdychałaś sie morskiego powietrza z jodem. Małgosiu Twoj mąż chciałby Dorotke bo była pewnie ładniejsza, ta obecna mu sie nie podoba hihihi. Co chłop to chłop. Miłego nowego tygodnia. Jesień stare zdjęcie ![]() |
|
||||
|
Dobry wieczór
Grażynko, chyba mamy to samo, bo ja też, nie mogłam leżeć na lewym boku, tylko na prawym, akurat u mnie, nosem do ściany Jak tylko się odwróciłam zaczynało się wirowanie i mdłości. Od pewnego czasu mam spokój, nic nie biorę i mam nadzieję, że to cholerstwo nie wróci. Prawie cały dzień krążyły ciemne chmury, a pod wieczór wyszło słońce. Udało mi się wysuszyć pranie na ogródku i jutro planuje następne dopóki pogoda dopisze. Jutro przychodzi Paulina, całkiem fajna dziewczyna, ale mężowi się nie podoba, bo chuda i ma bardzo krótkie włosy. Mam nadzieję, że jakoś się przyzwyczai... Idę w pióra, dobranoc! |
|
||||
|
Witam całą listę nieobecnych...
Pustka w gadułkowie świadczy, że brak tematów.Taka sytuacja jest w całym Seniorku - głównie choroby, osiągnięcia wnuków i jaki jest stan ogródka. Żeby zamknąć sprawę: choroby mam, a jakże, cały wachlarz, wnuków nie mam a ogródek a raczej dżungla dziczeje, bo moja Henia też choruje i nie ma kto tym się zająć, a ja nigdy nie lubiłem ogródkowych robót. Czytając wasze wpisy ze zdziwieniem dowiedziałem się o trzech latach medycyny w życiu Małgosi. Otóż ja też straciłem trzy lata na studia w Akademii Medycznej w Łodzi, póki definitywnie stwierdziłem, że to nie dla mnie i po pierwsze nie dam rady dalej a po drugie nie będzie ze mnie żaden lekarz. Złożyłem papiery na Wydziale Prawa Uniwersytetu Łódzkiego, zdałem egzamin wstępny i poszło jak z płatka. Wziąłem stypendium fundowane przez Urząd Miasta, po studiach i stażu dostałem mieszkanie, tzw. stanowisko i niezły pieniądz. Za kilka lat przeszedłem do tzw, sfer kierowniczych w przemyśle. I tak do emerytury... Małgosiu, jeszcze do ciebie: piszesz, że małżonek nie lubi nowej opiekunki bo jest chuda i ma krótkie włosy. Wybacz, ale nie znam mężczyzny, który lubi chude kobiety. Jest taka fraszka Sztaudyngera: "Kości rzucone!" - rzekł mąż rzucając chudą żonę... Arabowie przesadzają mówiąc, że kobieta powinna wypełniać łoże, ale zaokrąglenia tu i ówdzie są przez panów mile widziane. Zaznaczam, że moja Henia spełnia wszystkie moje wyobrażenia w tym temacie. Ok, rozpisałem się... Pozdrawiam wszystkie koleżanki i Sławka- trzymajcie się! Janusz
__________________
JanuszJanuszJanusz |
|
||||
|
witaj ramzesie Wielki i reszta towarzystwa . Zacznę od pogody . W tej chwili jest jeszcze 28 Celsjusza. Jakby pełnia lata, a przeciez już wrzesien i już było zimnisko i grubiej trzeba było się ubrać, ale znów cieplutko jest i dziś młodzież na pół rozebrana szła do szkoly. Z jednej strony to się cieszę, bo zaoszczędzimy na opale. Ludziska noszą grzyby z lasu, a siedzę na czterech literach. I tu już nie chodzi o grzyby, ale te przyjemność błądzenia wśród leśnej aury....
Pozdrawiam wszystkich, życzę zdrowia i słońca ❤️🌹❤️ już |
|
||||
|
Dobry wieczór!
Nie wiem, czy ktoś tu zagląda, ale napisze kilka słów. Janusz, bardzo chciałam skończyć studia, właśnie medycynę, ale lekarze i ich brak kompetencji, spowodowały że długo i ciężko chorowałam, a leczył mnie sam kierownik przychodni studenckiej i na końcu stwierdził, że mam leczyć się na głowę, bo nic mi nie jest. Skończyło się postawieniem właściwej diagnozy przez stażystę, który przyjechał z pogotowiem ratunkowym wezwany przez mamę. Potem szybko szpital, operacja, a po operacji przyplątało się zapalenie trzustki, ból nie do opisania, a międzyczasie była jeszcze jedna operacja itd, itp. Potem okazało się, że mój ojciec , niecałe 60 lat, ma raka żołądka i leczył się w Warszawie, więc pojechałam za nim i byłam przy nim, aż do śmierci. Na studia już nie wróciłam... Po wielu latach sytuacja się powtórzyła, ale o tym już nie będę pisać, bo najważniejsze, że ciągle żyję. Teraz, też nie mam łatwo, ale o tym wiecie Jutro przyjdzie opiekunka, więc wstanę trochę wcześniej, potem umówiłam się z fryzjerką, w końcu muszę mieć jakieś przyjemności, a potem przyjedzie wnuk i będzie mi pomagał ogarnąć ogródek na zimę. Pozdrawiam wszystkich zaglądających, niepiszących i całą resztę, dobranoc!!! |
|
||||
|
Witaj Janusz, dawno nie widziany Kolego. Ahh, dolegliwości jakieś mamy chyba wszyscy w naszym gronie. Cóż, można by zacytować wieszcza: "Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz". Jesteśmy jednak już tą młodzieżą starszą i nic na to nie poradzimy.
Nie wiedziałem, że wśród nas jest dwoje prawie lekarzy Małgosiu, różnie losy nasze się plotą i często coś stoi na drodze do realizacji naszych dążeń. Jest takie powiedzenie: "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga - zdradź mu swoje plany". Moja Babcia chciała bardzo bym został lekarzem, ale ja zafascynowany dwoma wspaniałymi muzykami, moim Dziadkiem i moim Tatą, poszedłem w tę stronę i skończyłem Akademię Muzyczną we Wrocławiu. Zacząłem też na tej Uczelni Wydział Kompozycji i Teorię Muzyki, jednak scena nie pozwoliła mi dokończyć. Nie żałuję. Trzymajcie się, Miła Gromadko. pozdrawiam zarówno tych, którzy już dziś tu do nas zajrzeli jak i tych, którzy dopiero mają zamiar.
__________________
Sławek |
|
||||
|
wczoraj i nas nad jeziorem odbyło się spotkanie integracyjne seniorów powiatu nowotomyskiego. Z naszego przedszkola wylosowano 10 osób. Między innymi i mnie wylosowano. Trwało to spotkanie niemal cały dzień. Z głodu nikt nie umarł,bo kawa i placek cały czas stały na stołach,a przed godz 17 podano obiad. Było zwiedzanie i pływanie tramwajami wodnymi po jeziorze. Dla tych z Opalenicy i nowego Tomyśla to była atrakcją, bo oni żadnej wody nie mają na swoim terenie. No a na koniec grała fajna kapela utworu z lat naszej młodości i seniorzy j się jak za dawnych lat, tylko ja siedzialam bo trudno mi się poruszać bez balkonika, albo innej podpórki. ☹️ No niestety, ale tak mi przyszło na stare lata.☹️ Nie rozpaczam jednak, bo inni mają gorzej, tylko dziękuję Bogu, że jeszcze jako tako daje sobie radę. Kochani pozdrawiam i życzę wszystkim dużo nzdrowia i dobrego samopoczucia.
,⭐ Dobranoc ⭐ |
|
||||
|
Witaj w klubie Małgosiu - mnie też jeszcze nad morzem
Jakaś zaraża znowu się za mną stęskniła..przyjechałam 7 IX już chora zapalenie dróg oddechowych.Oczywiście znowu już trzeci w tym roku antybiotyk. Tak,że ja to już w ogóle nie miałam o czym pisać. Idę w czwartek do lekarza i musi coś mi poradzić jak mam leczyć moją słabą odporność. Odżywiam się prawidłowo,jem dużo owoców i jarzyn. Piję soki różne tkz szejki też. Ruszam się chodzę na spacery. To co co kurde jeszcze mogę zrobić. Mój mąż twierdz,że to wszystko dlatego bo zrobiłam osobną sypialnię hi hi hi b Tak,że pesel kochani też chyba ma tu swoje znaczenie. Mirka - jesteś wielka,że na poważnie traktujesz swoją nową rozrywkę. Super decyzją i już widać,że jesteś zadowolona. A ja od października zapisałam się w naszym osiedlowym Klubie na taniec w formie gimnastyki - czyli tańczące kalorie. Niedrogo bo dla członków spółdzielni naszej mieszkaniowej Tylko 13 zł na godzinę. Mąż zapisał się na basen przy Szkole Podstawowej. Zobaczymy jak nam długo te zobowiązały będą towarzyszyć. Wszystkim życzę spokojnej nocki. |
|
||||
|
Witajcie dziewczyny, witaj Sławku
Do wpisu skłonił mnie post Mirellci. Jeszcze jedna separatystka!? Pewnie o tym pisałaś, ale nie zauważyłem i nigdy bym akurat ciebie nie posądził, że ty też wprowadzisz w domu separację łóżkową! Napisałem "ty też", bo kiedyś Małgosia (przed chorobą męża) stwierdziła, że lubi spać sama. Argumentów przez delikatność nie powtórzę. Dziwne są kobiety. Nie chodzi tu o libido, wiek robi swoje, ale o bliskość osoby z którą się przeżyło lata. Budzisz się - jest koło ciebie, jak miło... Fragment wiersza, w którym poeta przedstawia parę ą-ę, taki specyficzny savoir vivre: Gdy czasem sercem pana Targała siła znana, Mógł wkroczyć najlegalniej W próg pani sypialni. Miał jednak taktu tyle, Że wpierw posyłał bilet: Dobrego tygodnia życzę - Janusz
__________________
JanuszJanuszJanusz |
|
||||
|
Cześć Gadułki!
Jadziu, często zmiana klimatu objawia się gorszym samopoczuciem, ale myślę, że to chwilowe U mnie, daje znać o sobie, totalne zmęczenie w końcu ja sama potrzebuję często pomocy, a stale pomagam drugiej osobie, czyli Jurkowi. Janusz, nie pamiętam, co pisałam o osobnych sypialniach, bo to było dawno, ale od kilku lat jest to niemożliwe ze względu na chorobę męża i związane z tym przypadłości. Nawet osobno, śpię jak mysz pod miotłą, żeby słyszeć, jakby coś złego się działo, a mąż często się budzi, zapala światło, wstaje, a ja potem nie mogę zasnąć godzinami. O innych szczegółach nie wspominam... Mąż przez cały dzień okupuje fotel w mojej sypialni i ogląda TV bo nic innego go nie interesuje. Nie chce wyjść do ogródka, gdzie jest pełno kwiatków, motyli i ładna pogoda. Ja źle znoszę ciągłe siedzenie w domu i musze wyjść chociaż na chwilę, więc wsiadam w auto i jadę do miasta, a po powrocie robię przegląd ogródka i karmię kotka, którego właściciel często wyjeżdża. W tej sytuacji i z racji wieku, dawno mi wywietrzały z głowy amory Z nową opiekunką powoli się oswajamy Nawet mamy drugą z PCK, gdyby pierwsza zachorowała. Tym miłym akcentem kończę wynurzenia i mówię DOBRANOC! |
|
||||
|
Dobry wieczór.
Coraz ciszej tu u nas ostatnio. Pewnie to przesilenie jesienne tak działa. Pisałem niedawno, że truskawki się już kończą i stało się faktem. Teraz już zrywam po dwie - trzy dziennie, takie małe. Myślę, że lada dzień nie zastanę już żadnej. Cóż taka pora Liści wokół coraz więcej, ale zaczekam z większym grabieniem aż większość opadnie. Na razie zbieram na podjeździe i przy wejściu do domu. Poruszyliście bardzo ciekawy temat: spać razem czy osobo. Zgadzam się z Januszem, że fajnie jest budzić się przy bliskiej osobie i można by tu przytoczyć fragment tekstu piosenki Paulli "Od dziś": "Już wiem, że od dziś Chcę dzielić z Tobą wszystkie moje sny Zasypiać i budzić się przy Tobie Do końca swoich dni". Nie zawsze jednak jest tak różowo i każdy ma swoje powody by urządzać sobie osobne sypialnie. Takie życie. Ehhh... Trzymajcie się.
__________________
Sławek |
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Rozmowy... o religiach | ostatek | Społeczeństwo | 1896 | 02-07-2021 13:36 |
| rodzina o dobrym sercu | rodzinka1980 | Różne | 3 | 01-06-2021 00:48 |
| Grillowanie przyjazne sercu - komentarze | sabinkaa | Ogólny | 0 | 23-01-2012 10:54 |
| Pomóż Sercu. | inka-ni | Ogólny | 1 | 16-02-2011 17:40 |
| Czy w Polsce zyja jeszcze ludzie o sercu czlowieka ? | senior A.P. | Społeczeństwo - wątki archiwalne | 70 | 03-05-2008 15:28 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|