|
|||||||
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
||||
|
Dzień dobry gadułkowo
Piękna złota jesień nas wita w te pierwsze dni października. Wiosna i taka jesień to moje najpiękniejsze miesiące. Nienawidzę upałów,tak,że nie lubię i zawsze boję się lata. Sławek mój mąż bardzo się uśmiał z tej pszczółki. To prawda do pszczółki to mi bardzo daleko. Lubię jeździć na działkę,spacerować po lesie poplotkować z działkowymi koleżankami przy kawie i czytać dobrą ksiażkę na leżaczku. Oczywiście coś tam robię,utrzymuję porządek w moim działkowym domku i dbam o moje trzy kwiatowe rabatki. A reszta to już męża domena. Ja w ogóle tak sobie dzielę zajęcia trochę domowych obowiązków i sporo czasu poświęcam dla siebie. Dobrze,że los dał mi takie możliwości i niech tak zostanie. Zakończyłam 10-dniową rehabilitację i teraz muszę te stawy utrzymywać w jakiejś kondycji. Zapisałam sie w naszym osiedlowym klubie na zajęcia gimnastyczno taneczne. Jestem już po dwóch spotkaniach i bardzo mi się podoba. W kość pani trenerka daje mocno,ale ja w swoim rytmie daję radę. Zastanawiam sie czy nie zapiszę się jeszcze na basen to bym razem z mężem w soboty chodziła. Jakoś trzeba sobie zorganizować ten okres jesienno zimowy,żeby stawy i kręgosłup był w ruchu. Wieczory to już poświęcam na książke i filmy na platwormach streamingowe. A już wrzucają coraz to nowe filmy. Teraz na Netfliksie oglądam 5 sezon Fauda i zaczełam oglądać Lalkę. Lalka zupełnie inna niż Prus napisał,ale trzeba do tej kowencji i przekazu się przyzwyczaić. Małgosiu - poczytałam o tej operacji w Szczecinie i o twoim bratanku Duma może radzinkę rozpierać. A z drugiej strony to już zakrawa o cuda. Gratulacje. A co to się Mirka nie pokazuje,czyżby w tym swoim przedszkolu pozostała? Podziel sie troszkę kochana wrażeniami. Mam nadzieję,że jesteś zdrowa. WSzystkich pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. |
|
||||
|
dobry wieczór ♥️
Tak mirelko jestem zdrowa dzięki Bogu, chociaż plecy nadal bardzo dokuczają. Bez balkonika nie mam szans się poruszać, a z balkonikiem też za daleko nie znajdę.... Coraz częściej zastanawiam nad kupnem takiego pojazdu elektrycznego. Dzisiaj byłam na pogrzebie 8 lat starszej kuzynki. To była kochana i życzliwa osoba. Do "przedszkola" uczęszczam nadal. Jak dotąd jest mi tam dobrze. Mogę nawet się położyć na kanapie. W domu robię niewiele. Nawet nie ma co sprzątać, jak dom cały czas stoi prawie pusty. Cóż kończę, pozdrawiam was, życzę dużo zdrowia i dobrego samopoczucia. |
|
||||
|
Dobry wieczór!
U mnie też piękna pogoda i bardzo żałuję, że tak mało przebywam na powietrzu. Jadziu, zazdroszczę aktywności, też kiedyś taka byłam, ale sytuacja mnie przerosła i tylko znoszę pokornie moje obolałe kolana i jakoś się telepię z dnia na dzien. Mąż trochę sam chodzi, ale nic więcej nie może zrobić. Dobrze, że jest teraz ta Paulinka, bardzo sprawnie sobie z nim radzi. Co do bratanka, to w artykule jest filmik, gdzie go widać na samym początku i coś tam mówi. On jeździ po całej Europie i wstawia stenty w mózgach pacjentów, oczywiście prywatnie, tak gdzie inni boją się tego podjąć. Pamiętam, jak po maturze, zastanawiał się, jaki kierunek studiów wybrać? Widać, że dobrze wybrał zawód. Mirka, starość jest trudna, ale i tak sobie radzisz, dobrze, że trafiłaś do tego przedszkola. Gdybym miała więcej czasu, to chętnie chodziłabym na basen, albo, jak dawniej na UTW. Lalki nie mam okazji oglądać, muszę poczekać, aż będzie w necie. Wieczorami, jak mam trochę czasu, oglądam z mężem filmy tłumaczone przez dziewczyny z fejsa. W naszej TV, oglądamy tylko wiadomości. Cieszę się, że obniżyli ceny na benzynę, chociaż do tej pory, ani razu nie kupiłam tej drogiej. Sławek, pozdrawiam, i życzę Wam spokojnej nocy! |
|
||||
|
Cześć.
U mnie dzisiaj było winobranie. Jednak coś tam zaowocowało i trochę winogronek zebrałem Po winnych zbiorach pojechałem na ścięcie Tam panie pytały mnie czy zrobiłem pranie bo przy tak pięknej pogodzie to grzech nie zrobić i wywiesić na dworze. Ja na to, że nie. No i dostało mi się tak, że wpędziły mnie w jakieś poczucie winy To wszystko, oczywiście, tak na żarty było, ale przez chwilę poczułem się jakbym coś zbroił. Przyjemności na wieczór Wam życzę
__________________
Sławek |
|
||||
|
Witajcie kochani.
PPogoa cudna ale to już końcowka, szkoda bo nie lubie słotnych dni. Małgosiu gratuluję takiego bratanka. Batanek męża był kardochirurgien w klinice w 0chojcu.. Bratanica męża też po studiach medycznych ale mieszka w Anglii. Dzis usnęłam dopiero po 5.00 rano i jestem bardzo słaba, chyba pojdę do lekarki po tabletki na sen. 0statnio przepisała mi Hydrixiizinum ale to nie działa, tak samo jak melotanina oraz tabletki nasenne ziołowe z apteki. Tą bezsennościa jestem juz bardzo zmęczona.Troche wyszłan do ogrodka aby cos ogarnąć alle po chwili byłam zbyt zmęczona aby pracowac dalej, dałam sobie spokoj. Jadziu ale ty jestteś ruchliiwa dziewczyna, ale ja sobie tłumacczę tym, że mieszkasz w miescie i masz wiekszy dostęp do rozrywki. Trzymajcie sie kochani usciski dla wszystkich. |
|
||||
|
Dobry wieczór!
Trwa piękna jesień, szkoda, że zapowiadają koniec. Rano pojechałam do zegarmistrza odebrać zegarek w którym zepsuła się bransoletka. To był prezent od męża, na rocznice ślubu, więc szkoda mi było odłożyć zepsuty do szuflady, poza tym lubię zegarki i nie lubię sięgania po telefon, żeby sprawdzić godzinę. Drogo nie kosztowało, a zegarek jak nowy tzn. bransoletka Jutro przyjedzie Ania z Poznania, ale się zrymowało... Pojedziemy do banku załatwić pełnomocnictwa i inne sprawy. Grażynko, ja biorę stary, dobry esthazolam, który zalecił mi kardiolog, do tego pół tabletki na obniżenie ciśnienia i śpię jak dziecko. Brak snu jest gorszy od brania tabletek Sławek, wykorzystałam każdy, pogodny dzień i mam wszystko wyprane. Irenka, Ania, odezwijcie się, o Mirce nie wspominam, bo ma teraz zajęty czas i jest pod opieką. Nasza nowa opiekunka się sprawdza, nawet mąż się do niej przekonuje, a mnie kamień spadł z serca. Brakuje mi pomysłów na obiady i nie chce mi się gotować, ale trzeba coś jeść, a z domu wyniosłam zasadę, że musi być ciepły obiad. Trzymajcie się kochani, pozdrawiam wszystkich, którzy zaglądają i czytają... |
|
||||
|
Witajcie kochani.
Jak wszędzie u mnie też piękna złota jesień. Tak,że ostatnie ciepłe dni spędzamy na działce. Mąż ma jeszcze trochę jesiennych prac,ale to już końcówka. Dziś z koleżanką zrobiłyśmy długi spacer po lesie Uwielbiam tak iść po szeleszczących liściach. Myślałam,że może znajdę trochę grzybków ale nawet psich nie ma,chyba jest za sucho. Grażynko - pewnie masz rację,że w dużym mieście można bardziej zorganizować sobie czas. Na przyszły tydzień wybieramy się do kina na Lalkę. Bo tą na Netfliksie obejrzałam,ale to jest zupełnie inna i unowocześniona. Małgosiu - bardzo fajnie,że mąż zaakceptował nową opiekunkę bo zawsze trochę ciebie odciąży. Są opiekunki,które wkładają serce dla podopiecznego i może na taką natrafiłaś. Wszystkim życzę fajnego wieczorku. A ja będę powoli zbierać się do domu,bo już zaczyna być chłodno. |
|
||||
|
Grażynko - jeszcze słówko o bezsenności.
Teściowa mojej córki ma też problem z.bezsennością. I uparła się,że panicznie boi się tabletek,jakby to naprawdę była trucizna. I teraz była u neurologa,który bezpośrednio jej powiedział. Ma pani dwa wyjścia,albo brać według mojego dawkowania tabletki nasenne i cieszyć się życiem,albo trwać w bezsenności i może to się skończyć silną depresją. Zobaczymy jaką decyzję podejmie. Tabletek przeciwbólowych też nie chce brać bo się boi o żołądek. I tak żyje męcząc siebie i dzieci. Mądra,oczytana kobieta i tak się zafiksowała na strach. Też jej tłumaczę,że w jej wieku najważniejsze jest samopoczucie. Tak,że Grażynko przemyśl to,czy warto się tak męczyć. |
|
||||
|
Dobry wieczór!
Minął kolejny, jesienny dzień ze słońcem, a ja nigdzie nie byłam, ale załatwiłam pana do przeglądu i przygotowania okien na zimę. Przyjdzie też inny, do naprawy w ogródku, bo odpadła drabinka podtrzymująca trzmielinę i grozi oderwaniem pnączy od ściany, która należy do sąsiada z którym graniczymy. Ciągle się coś dzieje, a ja tkwię na posterunku Tak sobie myślę , że gdyby nie te wszystkie obowiązki, które na mnie spoczywają, to pewnie byłabym w gorszej formie. Brakuje mi towarzystwa na co dzień, bo z mężem trudno się gada, chociaż dobrze, że mam do kogo usta otworzyć. Wczoraj była Ania, to było weselej, pies biegał, jak szalony po schodach i pilnował mnie w kuchni. Zrobiłam gołąbki z grzybami, wyszły bardzo smaczne, więc dałam kilka dla zięcia, on bardzo chwalił, a córka nie musiała gotować obiadu po powrocie do Poznania. Paulinka przychodzi do męża, ale jeszcze nie dostałam faktury z PCK za wrzesień. Ciekawe ile zapłacę, dobrze że jest z czego. Jadziu, nie pamiętam kiedy byłam w kinie i pewnie już nie będę. Dni szybko uciekają i są coraz krótsze. Nie lubię jeździć autem, bo słońce razi w oczy i oślepia. Jutro wybiorę się do sklepu, bo w lodówce pusto, a muszę kupić jakąś wędlinkę dla męża. Trzymajcie się kochani, do jutra... |
|
||||
|
Witam puste gadułkowo.
Witaj Małgosiu - najbardziej zapracowana, ale najbardziej aktywna. I dzięki Ci Małgosiu za to. Ty jesteś dla mnie takim wzorem ciekawej osobowości. Znam takich,którzy z błachych powodów wycofują się z jakiejkolwiek aktywności. Żyją z jednym zdaniem - nieeee chceeee mi się! Mam takich wokół siebie. I często Małgosiu opowiadam im,że znam taką osobę która mimo przeciwności losu,nie daje się. Małgosiu,ale to,że musisz,trzyma Cię w kondycji i fizycznej i psychicznej i tak trzymaj. A co do kina, u Ciebie to jest cała wyprawa a ja mam pół godzinki do najbliższego kina. Prawdą jest,że ja jestem od młodych lat kinomanką. I tak mi zostało. Właściwie obejrzałam ostatnio wszystkie znaczące filmy i seriale na platformach. Nawet jak wyjeżdżam to filmowe wieczory są w smartfonie. Dziś byłam w bibliotece po odbiór zamówionej książki. Dwa dni w Paryżu - znanej autorki książek obyczajowych Jojo Moyes. A na koniec jeszcze jedno. Jestem wstrząśnięta tymi strasznymi napadami w szkołach przez nastolatków. A nasz wybitny prezydent chce swobodnego dostępu do broni. Czasem sobie myślę,że najchętniej bym wyjechała na bezludną wyspę,żeby tego upadku człowieczeństwa i tej nadchodzącej tragedii nie oglądać. Jednak wszystkim życzę większego optymizmu. Miłego wieczoru. |
|
||||
|
Cześć Jadziu, dzięki za słowa uznania, ale nie mam
wyboru, więc mobilizuje siły i jakoś to leci. Nie wiem czy słyszałaś, że dzisiaj u nas w Szamotułach wtargnął facet z nożem do zakładu fryzjerskiego. Na szczęście personel zdążył powiadomić policję i ci stoczyli z nim walkę, która skończyła się strzelaniną i ranny został nie tylko bandyta, ale niewinny człowiek, który tamtędy przechodził Jeszcze trochę, a człowiek będzie bał się wyjść z domu Uważajmy na siebie... |
|
||||
|
Tak Małgosiu,słyszałam co sie wydarzyło w twojej miejscowości. I pierwsza myśl,to miałam do Ciebie pisać na mesengerze,ale uświadomiłam sobie,że ty mieszkasz trochę na przedmieściach miasta.
Te wiadomości są tak przerażające, co nagle sie stało że tak bardzo młodzi ludzie tak bardzo się radykalizują. Czytałam dziś w gazecie wyborczej,ze w internecie na zamkniętych forach przeprowadzana jest jakaś akcja zadaniowa " cyberpodżeganie czy patowyzwania nie wiem jak to się nazywa po angielsku. I wiele młodych ludzi mających ze sobą problemy w to wchodzi. Tak się dzieje we Francji,Niemczech, aż strach się bać w jakim kierunku to zmierza. Jednak młodzi jak słuchaja czy oglądają chamstwo i agresję naszych polityków to też mają przykład. Dobranoc Małgosiu. |
|
||||
|
Też o tym słyszałam, Jadziu i w Legionowie w piątek
zamykają dwie szkoły, bo są na liście ataków, a pozostałych ma strzec policja. Aż zazdroszczę Sławkowi, że mają spokój. Jadziu, ja wszędzie jeżdżę autem, nawet jak nie mam daleko, tak czuję się bezpieczniejsza. Moja fryzjerka, też jest na obrzeżach miasta, blisko mnie. Trzymaj się, dobranoc! |
|
||||
|
Witajcie Dziewczęta i Januszu.
Jestem przerażony tą serią ataków dzieci i tak wieloma groźbami zamieszczanymi w sieci u Was. To pokłosie braku zainteresowania dziećmi ze strony rodziców. Szkoła nie uczy, rodzice nie wychowują. Co z tego, że w telewizji jest znaczek mówiący o tym, że film jest dozwolony widzom od lat osiemnastu. Mamusia i tatuś są zachwyceni, że pociecha siedzi przed ekranem i ogląda, a jeszcze mu doniosą kanapki czy inne chips'y lub zamówią pizzę aby tylko z dzieckiem nie rozmawiać. A właśnie wtedy w tej młodej głowie aż huczy od natłoku różnych myśli. Rodzice nie dostrzegają, nie obserwują na co dzień jak zachowuje się nastolatek. Często nie chcą dostrzec problemu bo przecież pewnie trzeba będzie z dzieckiem porozmawiać. Zupełna strata czasu. Babcia kupi wnusiowi na raty kompa z emerytury, tatuś z mamusią dołożą się na kamerkę internetową i wszyscy szczęśliwi, że pociecha siedzi cicho. Nikomu nawet przez myśl nie przemknie, żeby zaproponować dziecku wspólne wyjście np. do kina, teatru czy na wycieczkę w ciekawe miejsce, lub wspólne spędzenie czasu z rodziną, gdzie podczas takich swobodnych rozmów można się o dziecku wiele dowiedzieć. A dzieciak siedzi przed telewizorem/komputerem zamknięty w czterech ścianach sam przez kilka kilkanaście, nawet, godzin codziennie. Zbyt dużym wysiłkiem jest sprawdzenie, zainteresowanie tym co to dziecko tam ogląda. Z pewnością nie czyta przepisów kulinarnych. Jeśli, tak zwani rodzice, nie radzą sobie z emocjami nastolatka, są przecież psychologowie dziecięcy. Ale gdzież tam, do psychologa będę z dzieckiem chodzić. Jeszcze powiedzą sąsiedzi, że jest głupie. Nastolatek widząc brak zainteresowania w domu idzie do rówieśników i chcąc chociaż tym zaimponować robi często idiotyczne rzeczy. Ale ktoś w końcu go widzi, ktoś zauważył. Młody człowiek w takim wieku nie ma złych doświadczeń i czasami wydaje mu się, że jeśli zrobi komuś krzywdę to nic takiego, wszak na filmie czy w grze komputerowej ktoś kogoś zabił a on przecież w następnym filmie czy grze znów żyje i ma się dobrze. Małgosiu, muszę Tobie przytaknąć. Tutaj nie słychać o tak chorych zachowaniach młodych ludzi. Nie, żeby było tak landrynkowo, ale faktycznie dbałość o rozwój dzieci i młodzieży jest priorytetem. Na przykład na każdym dużym osiedlu jest boisko do piłki nożnej, gdzie młodzi ludzie składają się po kilka euro i mogą wynająć sobie pełnowymiarowe boisko tylko dla siebie z profesjonalnym oświetleniem i szatniami. Są kluby osiedlowe (jak kiedyś w Polsce osiedlowe domy kultury) z sekcjami różnych zainteresowań. Są prywatne szkoły muzyczne, baletowe, teatralne, kluby sportowe dostępne dla młodych itp. Tam młodzi ludzie mają wspólne pasje/zainteresowania, o których mogą rozmawiać. Z tym, że o tych pasjach i zainteresowaniach TRZEBA rozmawiać z dziećmi również w domu. Ale się rozgadałem... Pewnie nie chce Wam się tego czytać, ale wywaliłem co mi na wątrobie leży. Wszystkiego co najlepsze Wam wszystkim. Pa.
__________________
Sławek |
|
||||
|
dobry wieczór . ⭐
No i mamy jesień. U mnie dziś wieje i leje, no może przesadziłam, bo nie leje, tylko chwilami pokropi, raz więcej, raz mniej, jednak jakby nie patrzeć, jest mokro i wietrznie. Dziś cały dzień byłam w Poznaniu na targach senioralnych. Było nawet, nawet, ale więcej nie pojadę, bo to jest wyczerpujące dla mojego kręgosłupa. Oj dzieje się dzieje w naszym kochanym kraju. Dzięki Bogu jak na razie w rodzinie nie mamy podobnych problemów. Z, wypowiedzią Sławka zgadzam się w 99 procentach. Może jutro więcej napiszę na laptopie, bo w telefonie nie lubię. Pozdrawiam wszystkich, życzę spokojnej nocy i zdrowego snu. |
|
||||
|
Cześć!
U nas też popadało, ale przestało Ja też zgadzam się z tym co napisał Sławek Rodzice maja spokój, jak dzieciak siedzi w komputerze i nie przeszkadza, a potem mamy to co mamy Trudno mi uwierzyć, że nikt za nimi nie stoi i sami z siebie napadają na ludzi. Irenka i Ania, nas opuściły, trudno... Pozdrawiam wszystkich, do jutra |
|
||||
|
Witajcie kochani.
Już mamy jesień i nie ma co liczyć, że będzie jeszcze ciepło. Coraz częściej słyszy sie rozmowy o Wszystkich świetych i świetach. Ja sama juz mysle o swietach hihihi, o prezentach, musze zmoblizowac rodzinke aby zrobili listę. Chciałabym aby prezenty robic tylki dzieciakom a dorosli niech sobie sami kupią aleee jak do tej pory nie udało mi sie tego przeforsować. Co do tabletek na sen to kiedyś brałam NASEN ale potem lekarka powiedziała, że nie zapisze bo szkodliiwe, wiec przestałam. Magda suszyła grzyby i smierdzi w całym domu. przywiezli z gor bardzo duzo, nieestety zanim sie za to zabrała bomieli gości duzo było do wyrzucenia. Jedynie prawdziwki sie ostaly. Miłego dobrego tygodnia Wam życzę. |
|
||||
|
Witam.
Wczoraj nie mogłem otworzyć Seniora i już się za Wami stęskniłem Małgosiu, prawie na pewno nie same z siebie. Siedzi gdzieś przy komputerze jakiś psychopata i wrzuca do sieci treści, które padają na podatny grunt do dzieciaków niewysłuchanych, nie rozumianych w domu i zostawionych samym sobie. Ukrywa się to za jakimś łagodnym nickiem, smaruje tym młodym ludziom jak to ich doskonale rozumie budując więź. Kiedy widzi, że dzieciak chętnie i coraz częściej z nim konwersuje bo ma poczucie, że ktoś go w końcu zauważa, wtedy ten ładuje już z grubej rury podsyłając jakieś, na początek, bzdurne zadania, a później "zwiększa dawkę" i "zadania" są coraz bardziej ekstremalne. A to przejście po poręczy mostu, czy przebiegnięcie tuż przed jadącym pociągiem itp. aż do wyzwań samobójczych albo namawiających do zabójstw. Wszystko to każe nagrywać i przesyłać sobie. Ma taki psychol satysfakcję (nierzadko seksualną, bo to zwykły zboczek jest), a że nie jest zdolny do odczuwania empatii czy wyrzutów sumienia, tym żyje naśladując emocje by osiągnąć cel. Ale dość o tym. U mnie dziś pogoda barowa Miałem zamiar kosić trawę w ogrodzie, ale nie będę się wygłupiał. Poczekam na bardziej przyjemny dzień. Ponoć jutro i pojutrze ma być słonecznie i cieplej. Zobaczymy. A jak nie to może w przyszłym tygodniu Miejmy nadzieję, że awaria na Seniorze to tylko taki chwilowy psikus i że będziemy mogli spotykać się tu jak do tej pory. Pa.
__________________
Sławek |
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Rozmowy... o religiach | ostatek | Społeczeństwo | 1896 | 02-07-2021 13:36 |
| rodzina o dobrym sercu | rodzinka1980 | Różne | 3 | 01-06-2021 00:48 |
| Grillowanie przyjazne sercu - komentarze | sabinkaa | Ogólny | 0 | 23-01-2012 10:54 |
| Pomóż Sercu. | inka-ni | Ogólny | 1 | 16-02-2011 17:40 |
| Czy w Polsce zyja jeszcze ludzie o sercu czlowieka ? | senior A.P. | Społeczeństwo - wątki archiwalne | 70 | 03-05-2008 15:28 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|