|
|||||||
| Książka, literatura, poezja Literatura, dyskusje, własne próby pisarsko-poetyckie. |
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|||||||
| Książka, literatura, poezja Literatura, dyskusje, własne próby pisarsko-poetyckie. |
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
||||
![]() Minie wiosna i zwinie się dywan pachnący.. Ale zanim zastąpi biel zieleń głęboka, jeszcze czas masz posłuchać dzwoneczków dźwięczących. One pieśń ci śpiewają, a ty pod urokiem wielkim będąc, od woni masz aż zawrót głowy, a dookoła wiosna i ... raj konwaliowy.. Pięknych majowych dni Tobie życzę. ✿ Pozdrawiam ✿
__________________
❤️ Miłość jest pragnieniem, by komuś coś dawać, a nie otrzymywać.❤️/Bertold Brecht/ ❤️ POZDRAWIAM SERDECZNIE ❤️ Krystyna B-S ❤️
|
|
||||
|
Bez
Przyniosłeś mi bez pięciolistny w klapie od marynarki. Świecił jak absurd czysty. Jak order. Albo jak antyk. Zakwitł zwyczajnie, jak wszyscy, gdzieś na świętego Andrzeja… Tylko od innych był tkliwszy. Jak uśmiech. Albo nadzieja. ![]() Bez pachniał bzem najczęściej i przekwitł o swojej porze. Zostało mi po nim szczęście w liliowo bzowym kolorze. Agnieszka Osiecka
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Majowy wiersz"
Czy maj jest piękny? – Właśnie- Jak Andersena baśnie. Oczami róż, stokrotek Patrzy na słońce złote. Usypia we dnie sowy, Na lipie, na wiekowej. I poi konie w stawie. Gdy wieczór idzie na wieś. W sieć wielką słońce łowi. A później wieczorowi Na srebrnych skrzypkach z bajek Gra słowik – nocny grajek. Maj jest piękny, zielony, Słowiki srebrzą klony Nie farbą, ale śpiewem, Gdy fruwa noc nad drzewem. Tysiące kwiatów rośnie Wpatrzonych w oczy wiośnie. Patrzą gdy słońce wstaje – Świtem, rosą, majem. Włodzimierz Domeradzki
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Wiosna
W parku, wkoło jakiegoś nudnego popiersia zakwitły bzy jedwabne, ciężkie - cała Persja! Posąg szepce do siebie! Bzy kwitną. Jestem wieszcz. Żałuję bardzo. Czego? Wiosno, ty już wiesz... Ogród Gdy wiosna zaświta jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej. Wciąż coś zakwita, przekwita. Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin. (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Czerwiec
W czerwcu ciężkie czereśnie napęczniałe treścią Zaledwie na gałęziach wygiętych się mieszczą. W zielonym zamszu liści, sczerniałe z gorąca, Pulsują krwią soczystą i zapachem słońca. Jak kokoszki obsiadłszy grządek wszystkie skrawki Tłoczą się rozłożyste, biodrzaste truskawki. A poziomki spłonione płodnością i latem, Błyszczą na jednym krzewie owocem i kwiatem. Miedziane pomidory i rozchwiane maki Łyskają poprzez zieleń ognistym zygzakiem. Nad ziemią wiszą pszczoły jak blaszane dzwonki. Nad ziemią ciężko dyszą miodem spite bąki. Na ziemi leżą płaskie purpurowe cienie. Czerwonym sokiem życia czerwiec się czerwieni. (Leonia Sieroszewska)
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Krysiu
....dawno... dawno.Pozwolę sobie przypomnieć Ci wiersz Michaiła Swietłowa "........." Bo, bo jak widzisz pamiętam... Pamiętam, że znasz. Korespondowaliśmy kiedyś. Tyle lat... Przetłumaczony przez naszego Juliana Tuwima. "Jechaliśmy stępa, Pędziliśmy w kłębach I Jábłoczko - piosnkę Trzymaliśmy w zębach. Ach, piosnkę tę dotąd Na pewno pamięta Malachit stepowy, Murawa pomięta. Lecz inną pieśń jeszcze, w o obcym narodzie, Do siodła przytroczył Towarzysz w pochodzie l śpiewał, choć rodak, Tutejszy jak ja; - Grenada, Grenada, Grenada majá! Na pamięć tę piosnkę Jak pacierz znał Pański, I skąd do mołojca Ten smutek hiszpański? Kijowie! Połtawo! Od kiedyż w te strony Przybyły z Grenady Hiszpańskie canzony? Nie w twoimż to zbożu, Ukrajno śród żniwa, Tarasa Szewczenki Papacha spoczywa? Więc skąd, przyjacielu, W piosence twej łka: - Grenada, Grenada, Grenada majá! A chochoł-marzyciel Po małej chwileczce Powiada: "Grenadę Znalazłem w książeczce. Wysoki to honor Tak piękne mieć imię, Jest powiat grenadzki W hiszpańskiej krainie. Ja chatę porzucił I walczyć szedł po tom, Że ziemię w Grenadzie Ja oddać chcę chłopom. Żegnajcie, najmilsi, Powrócę, Bóg da!" Grenada, Grenada, Grenada majá! Pędziliśmy w znoju, By poznać dokładnie Gramatykę boju I słowa armatnie. Świt wstawał na niebie, By znowu się schować, I koń się utrudził Po stepie cwałować. Lecz Jábłoczko szwadron Wciąż grał bez wytchnienia Na skrzypcach epoki Smyczkami cierpienia. I gdzież, przyjacielu, Podziała się ta - Grenada, Grenada, Grenada majá! Na ziemię od kuli Zwaliło się ciało, Rozstało się z siodłem, A nigdy nie chciało. Nad trupem się księżyc Potoczył jak łza, I wargi martwiejąc Szepnęły: „Grena..." Daleko, za chmury, Unosząc swa mękę, Przyjaciel mój poszedł I zabrał piosenkę, I nikt już nie słyszał Od tego dnia: - Grenada, Grenada, Grenada majá! A szwadron kolegę Bez żalu pogrzebał I Jábłoczko - piosnkę Do końca dośpiewał. I tylko z niebiosów Opadła nad nami Łza deszczu maleńka Na zmierzchu aksamit. I cóż wy, najmilsi? Za pieśnią tęsknicie? Nie wolno! Pieśń nową Złożyło nam życie! I składa, i składa, I naprzód nas gna! - Grenada, Grenada, Grenada majá! " Pozdrawiam . |
|
||||
|
Czerwiec.
Przez gęstwinę, przez dąbrowę Płyną światła szmaragdowe. Świętojańskich muszek krocie Gradem spada na paprocie. Przez gęstwinę, przez dąbrowę Księżyc wtyka srebrną głowę. W ciemnych gąszczach cisza głucha, Ziemia słucha i bór słucha... Za chwileczkę, za króciuchną, Już północy gwiazdy dźwiękną, Z pod paproci światła buchną, Duchy skarbów w głębiach jękną, I kwiat szczęścia cudny błyśnie Czarodziejską swą koroną, Pośród liści drżąc, zawiśnie — I na ziemi spadnie łono... Letniéj nocy sen uroczy, Z starych podań serce czyta — Wypatrzyłem tęskne oczy A ta paproć... nie rozkwita. Marian Gawalewicz
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
![]() Gęsiarka Z czteroletnią powagą, w spódniczce po bose Stopki i w kaftaniku na wyrost, to wąską Drepce miedzą, to znowu brodzi młaką grząską, Z rannym świtem, nim słońce traw osuszy rosę. Krasą krajką przeplótłszy lnianowłosą kosę, Z kromką chleba w chusteczce za pasa przewiązką, Dłoń prawą uzbroiwszy wierzbiny gałązką, W lewej wlecze za sobą źdźbło złocistokłose. Sznur gęsi, z których każda jak łódka się słania, Sunie jak szereg białych znaków zapytania: Czy dziecko ich pilnuje, czy one je wiodą Jak na śnieżnym łańcuchu, by ustrzec przed szkodą, I odwracają szyję u każdego skręta, Czy nie zgubiło z dłoni pastuszego pręta. Leopold Staff
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Strofy o późnym lecie
1 Zobacz, ile jesieni! Pełno jak w cebrze wina, A to dopiero początek, Dopiero się zaczyna. 2 Nazłociło się liści, Że koszami wynosić, A trawa jaka bujna, Aż się prosi, by kosić. 3 Lato, w butelki rozlane, Na półkach słodem się burzy. Zaraz korki wysadzi, Już nie wytrzyma dłużej. 4 A tu uwiądem narasta Winna, jabłeczna pora. Czerwienna, trawiasta, liściasta, W szkle pękatego gąsiora. ![]() 5 Na gorącym kamieniu Jaszczurka jeszcze siedzi. Ziele, ziele wężowe Wije się z gibkiej miedzi. 6 Siano suche i miodne Wiatrem nad łąką stoi. Westchnie, wonią powieje I znowu się uspokoi. 7 Obłoki leża w stawie, Jak płatki w szklance wody. Laską pluskam ostrożnie, Aby nie zmącić pogody. 8 Słońce głęboko weszło W wodę, we mnie i w ziemię, Wiatr nam oczy przymyka. Ciepłem przejęty drzemię. 9 Z kuchni aromat leśny: Kipi we wrzątku igliwie. Ten wywar sam wymyśliłem: Bór wre w złocistej oliwie. 10 I wiersze sam wymyśliłem. Nie wiem, czy co pomogą, Powoli je piszę, powoli, Z miłością, żalem, trwogą. 11 I ty, mój czytelniku, Powoli, powoli czytaj Wielkie lato umiera I wielką jesień wita. 12 Wypiję kwartę jesieni, Do parku pustego wrócę, Nad zimną, ciemną ziemię Pod jasny księżyc się rzucę. Julian Tuwim
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Stan, miło Cię widzieć! Teraz czytając Twoje mądre posty będę Cię widzieć. Masz w sobie coś z Hemingway'a.
A ilustracje do wierszy myślę, że podobają się wszystkim czytaczom tego wątku.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
||||
|
Astry
Znowu więdną wszystkie zioła; Tylko srebrne astry kwitną, Zapatrzone w chłodnych niebios Toń błękitną. Jakże smutna teraz jesień, Ach, smutniejsza niż przed laty, Choć tak samo żółkną liście, Więdną kwiaty, I tak samo noc miesięczna Sieje jasność, smutek, ciszę, I tak samo drzew wierzchołki Wiatr kołysze; Ale teraz braknie sercu Tych upojeń i uniesień, Co swym czarem ożywiały Smutną jesień. Dawniej miała noc jesienna Dźwięk rozkoszy w swoim hymnie, Bo anielska czysta postać Stała przy mnie… Przypominam jeszcze teraz Bladej twarzy alabastry, Krucze włosy — a we włosach Srebrne astry… Widzę jeszcze ciemne oczy… I pieszczotę w ich spojrzeniu; Widzę wszystko w księżycowem Oświetleniu…
__________________
'Wznieś serce nad zło" |
|
||||
|
Rozmowa z sercem
Gdzie odpoczniesz? Na wiślanym piasku czy na łące naszej, wśród jaskrów? "Mogę tylko odpocząć w przeszłości", Rzekło serce wyraźnie i jasno, "Mogę tylko odpocząć w przeszłości", Ależ jutro pogodniejsze i słodsze! Nie chcesz wytchnąć w powojennym świecie? "Już za późno. Gdybym było młodsze! O, Przeszłości, jak do ciebie wrócić, O, Przeszłości, jak do ciebie dotrzeć?..." Serce, serce, musisz się uprościć! Wpierw niech w tobie rezygnacja zagości, Po czym raj ci się nowy otworzy. Serce rzekło: "Biję dla Przeszłości! Chcecie mnie głodem zamorzyć?" Serce, uporem grzeszysz! Serce, błądzisz w tęsknocie! Choć jest wiele cudów w świecie Bożym, Wiele dobra pośród wszechrzeczy, Lecz Bóg dotąd Przeszłości nie stworzył Jako miejsca powrotów i pociech...
__________________
'Wznieś serce nad zło" |
|
||||
|
Dzień dobry Danusiu. Cieszę się, że podtrzymujesz przy życiu ten piękny wątek. Wielka byłaby szkoda gdyby zmarł śmiercią naturalną, jak wiele innych.
Jasnorzewską Pawlikowską bardzo cenię. Wiersz "Rozmowa z serce" powstał prawdopodobnie po II wojnie światowej, (jest wzmianka o wojnie), czyli w ostatnich latach życia poetki, stąd osobiste refleksje i tęsknota za utraconym życie. Zmieniając nastrój, proponuję posłuchać Juliana Tuwima "Wspomnienie". Myślę, że wiersz lepiej trafia do serca, kiedy czytany jest przez profesjonalnego lektora. W tym przypadku, czyta ś.p. Krzysztof Kolberger. ![]() |
|
||||
|
Kontynuując jesienne utwory przypomnę tekst "Jesienne róże"
Kilka słów wprowadzenia: Autorem tekstu jest Gustaw Baumritter, znany pod pseudonimem Andrzej Włast (Willy). Był jednym z najważniejszych polskich tekściarzy okresu dwudziestolecia międzywojennego; autorem ponad 2 tysięcy tekstów piosenek i kilkunastu librett operetkowych. Kierował kabaretami i teatrami rewiowymi, współtworzył warszawską scenę rozrywkową i odegrał kluczową rolę w kształtowaniu fenomenu polskiego tanga oraz piosenki miejskiej. "Jesienne róże" Jesienne róże, róże smutne herbaciane Jesienne róże są jak usta twe kochane Drzewa w purpurze ostatni dają nam schron A serca biją jak dzwon, na jeden ton Jesienne róże szepcą cicho o rozstaniu Jesienne róże mówią nam o pożegnaniu I w liści chmurze idziemy przez park głusz Jesienne róże więdną już Tak niedawno był maj, byliśmy tak szczęśliwi Uśmiechnięci i tkliwi, któż te dni znów ożywi Chłodną rękę mi daj, spójrz mi w oczy i powiedz Czy mnie kochasz — ja wiem — to jest złudą i snem Wiem, że nie jest to poezja z wysokiej półki, jednak z uwagi na niezwykłą popularność w dwudziestoleciu międzywojennym oraz w PRL-u warto ją przypomnieć. Piosenka z tym tekstem pojawiła się w repertuarze rewii (między innymi w rewiowym środowisku teatru „Morskie Oko”) i była wykonywana przez takich wykonawców jak Tola Mankiewiczówna czy Mieczysław Fogg; nagrania i adaptacje pojawiały się na różnych wytwórniach Korzystałem z informacji uzyskanych w A.I. Copilot Piosenki w wykonaniu M. Foga można posłuchać na: https://www.youtube.com/watch?v=p1SW...tart_radio =1 |
|
||||
|
Stanisławie - "Wspomnienie" - dziękuję za recytację Krzysztofa Kolbergera. Mam w pamięci /oczywiście jeżeli się
nie mylę/ muzyczne wykonanie Czesława Niemena w dawnych latach. Bardzo ciekawe są Twoje informacje o autorach. Pozdrawiam Proponuję wiersz "SZKODA" Adam Asnyk Szkoda kwiatów, które więdną W ustroni, I nikt nie zna ich barw świeżych I woni. Szkoda pereł, które leżą W mórz toni; Szkoda uczuć, które młodość Roztrwoni. Szkoda marzeń, co się w ciemność Rozproszą, Szkoda ofiar, które nie są Rozkoszą; Szkoda pragnień, co nie mogą Wybuchać, Szkoda piosnek, których nie ma Kto słuchać. Szkoda męstwa, gdy nie przyjdzie Do starcia, I serc szkoda, co nie mają Oparcia.
__________________
'Wznieś serce nad zło" |
|
||||
|
ODYS
Niech cię nie niepokoją Cierpienia twe i błędy. Wszędy są drogi proste Lecz i manowce wszędy. O to chodzi jedynie, By naprzód wciąż iść śmiało, Bo zawsze się dochodzi Gdzie indziej, niż się chciało. Zostanie kamień z napisem: Tu leży taki i taki. Każdy z nas jest Odysem, Co wraca do swej Itaki.
__________________
'Wznieś serce nad zło" |
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Kącik poezji własnej i innych autorów - część XI | mimoza | Książka, literatura, poezja | 503 | 01-03-2010 16:41 |
| Kącik poezji własnej i innych autorów - część X | mimoza | Książka, literatura, poezja | 503 | 12-01-2010 15:01 |
| Kącik poezji własnej i innych autorów część VI | mimoza | Książka, literatura, poezja | 499 | 27-08-2009 21:38 |
| Kącik poezji własnej i innych autorów, część IV | mimoza | Książka, literatura, poezja | 502 | 30-05-2009 10:13 |
| Kącik poezji własnej i innych autorów (część II) | mimoza | Książka, literatura, poezja | 499 | 23-02-2009 19:45 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|